Samotni jak Niemcy

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.09.02, 19:33
polityka.onet.pl/artykul.asp?DB=162&ITEM=1096238&MP=1

W Monachium, Hanowerze i Frankfurcie jednoosobowe gospodarstwa domowe - zwane
singlami - stanowią ponad połowę ogółu mieszkańców.


ANNA TYSZECKA


Z wyboru lub konieczności żyją w pojedynkę. Zazwyczaj są dobrze wykształceni,
nieźle zarabiają i doskonale odnajdują się w wielkim mieście. Single mają nie
tylko zadbany wygląd, ale również szerokie zainteresowania. Inteligentni,
pogodni, towarzyscy - przeczą stereotypom o samotności i beznadziei
staropanieństwa czy starokawalerstwa. Monachijski instytut badania opinii
publicznej NFO Infratest, analizując na zlecenie tygodnika "Focus" grupę 500
singli do 64 roku życia, stwierdził jednak, że samotni z przekonania stanowią
mniejszość, a 1/3 ankietowanych, w tym więcej mężczyzn niż kobiet, chce
znaleźć partnera.

.........


---------------------------------------------------------------------------

Pewnie jestem staroswiecki , ale dziwne mi się wydaje takie jednoosobowe
gospodarstwo domowe.Czy ci ludzie są szczęsliwi?Czy tylko nadrabiają miną
do swojej samotności?Mógłbym zrozumiec taki styl życia w wieku młodzieńczym,
jednak z wiekiem człowiek chce stabilizacji.Czy jestem tak naszpikowany
stereotypami ,że nie rozumiem ich postawy życiowej?
Single ...ciekawe co jeszcze człowiek wymysli w pogoni za swoim szczęściem?

Andrzej
    • Gość: jacek Re: Samotni jak Niemcy IP: *.finspong.se 24.09.02, 20:21
      Panie Andrzeju
      Ja jestem takim przykladem singla. Mam 45, nie mam dzieci, mam ciekawa prace i
      moge Pana zapewnic ze choc jestem sam nie czuje sie samotny. A jakaz to znowu
      stabilizacja z rodzina na karku ? Z mojego punktu widzenia jestem bardziej
      stabilny niz niejeden tak zwany trwaly zwiazek.
      Pozdrawiam
      • Gość: AndrzejG Re: Samotni jak Niemcy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.09.02, 20:34
        Gość portalu: jacek napisał(a):

        > Panie Andrzeju
        > Ja jestem takim przykladem singla. Mam 45, nie mam dzieci, mam ciekawa prace
        i
        > moge Pana zapewnic ze choc jestem sam nie czuje sie samotny. A jakaz to znowu
        > stabilizacja z rodzina na karku ? Z mojego punktu widzenia jestem bardziej
        > stabilny niz niejeden tak zwany trwaly zwiazek.
        > Pozdrawiam

        Panie Jacku
        To jesteśmy rówieśnikami , ale ja mam żonę i dzieci - czyli tą rodzinkę na karku
        Nie wyobrażam sobie swojego zycia w samotności,a te dzieci są jakimś
        motorem napedzającym do działania.Gdyby nie one , to prawdopodobnie nie
        inwestowałbym tylko osiadł na laurach.Nie wiem , nie byłem w sytuacji singla.
        Jakie ma Pan motywacje do ciągłego działania i rozwijania się?
        Działanie tylko dla siebie?Myslę ,że to za mało.

        Pozdrawiam Andrzej
        • Gość: Michał Samotni jak Niemcy ? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.02, 21:17
          Statystyka to rodzaj niezłego oszustwa.
          Otóż w tej grupie 50% singli conajmniej połowa to staruszki i dziadkowie.
          A z pozostałych 25% często jeden jest właścicielem mieszkania, a druga osoba
          oficjalnie tylko tam czasami nocuje.
          A i jeszcze jedno : akurat w Monachium mnóstwo mieszkań wynajmują studenci, w
          90% single.
          Tak więc singli-długodystansowych samotników jest około 10%.
          • Gość: Prezes Re: Samotni jak Niemcy ? IP: *.ces.clemson.edu 24.09.02, 22:32
            Gość portalu: Michał napisał(a):

            > Statystyka to rodzaj niezłego oszustwa.
            > Otóż w tej grupie 50% singli conajmniej połowa to staruszki i dziadkowie.

            to zależy jak zdefiniować "staruszków" i "dziadków"
            Są tacy, co uważają za dziadków każdego powyżej 30 lat.
            Ja myślę, że w obecnych układach człowiek poniżej 64
            (a o takich była mowa) a więc jeszcze zawodowo aktywny
            na takie miano jeszcze nie zasługuje.

            > A z pozostałych 25% często jeden jest właścicielem mieszkania, a druga osoba
            > oficjalnie tylko tam czasami nocuje.
            > A i jeszcze jedno : akurat w Monachium mnóstwo mieszkań wynajmują studenci, w
            > 90% single.
            > Tak więc singli-długodystansowych samotników jest około 10%.

            Myślę, że w tej dyskusji nieistotne są liczby, tylko samo zjawisko,
            i podejście tych ludzi, tzn. czy są sami z wolnego wyboru, czy z konieczności.

            Na ile mogę się tu wypowiadać, to myślę, że samotność na dłuższą metę
            jest ciężka i chyba rzeczywiście kobiety odczuwają to bardziej dotkliwie niż
            mężczyźni. Z drugiej strony jednak każdy z nas jest w pewnym sensie samotny;
            obecność rodziny zabiera nam czas potrzebny na to, by to sobie w pełni uświadomić ;-|
            • Gość: Michał Re: Samotni jak Niemcy ? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.02, 22:47
              Myślałem oczywiście o osobach powyżej 64 roku życia.
              W Niemczech młodzi ludize mieszkają razem, ale jedno z nich wynajmuje
              mieszkanie i oficjalnie jest to singiel.

              Ja dość długo zwlekałem z "założeniem rodziny", ale powiedziałem sobie, że albo
              będzie to osoba, co do której jestem przekonany na 100%, albo żadna.
              I nie narzekam na długie czekanie.
              Nie można kierować się przy wyborze drugiej osoby strachem przed samotnością,
              bo nieudany związek może być czymś znacznie gorszym.
              Rozumiem więc tych, którzy czekają.
              Ale nie wierzę w to, że ktoś celowo wybrał singiel i jest szczęśliwy.
              Coś tu nie pasuje.
Pełna wersja