Dodaj do ulubionych

BIMI, PODAJ MI DEFINICJĘ LEWACTWA!

IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 01.10.02, 11:39
Już nie mogę czytać twoich wypowiedzi w wątku "Co wy właściwie macie do
lewaków". Na początku wydawało mi się, że wiesz o czym mówisz, ale teraz mam
wrażenie, że albo wszystkich podpuszczasz, albo naprawdę nie wiesz, o czym
piszesz.
Obserwuj wątek
    • d_nutka Re: PODAJ MI DEFINICJĘ LEWACTWA! 01.10.02, 12:04
      Gość portalu: Smaug napisał(a):

      > Już nie mogę czytać twoich wypowiedzi w wątku "Co wy właściwie macie do
      > lewaków". Na początku wydawało mi się, że wiesz o czym mówisz, ale teraz mam
      > wrażenie, że albo wszystkich podpuszczasz, albo naprawdę nie wiesz, o czym
      > piszesz.

      lewactwo,to inna nazwa leworękiego,ale nie bandyty.
      d_
      • Gość: luka Re: PODAJ MI DEFINICJĘ LEWACTWA! IP: *.k.mcnet.pl 01.10.02, 12:18
        d_nutka napisała:

        > lewactwo,to inna nazwa leworękiego,ale nie bandyty.

        Lewactwo to skrajna forma bandytyzmu. Nie rozprawia Pani o tym w maglu?
        • Gość: Smaug Brawo, Luka IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 01.10.02, 12:22
          Gość portalu: luka napisał(a):

          > d_nutka napisała:
          >
          > > lewactwo,to inna nazwa leworękiego,ale nie bandyty.
          >
          > Lewactwo to skrajna forma bandytyzmu. Nie rozprawia Pani o tym w maglu?


          Brawo za jasne sformułowanie!

          Dodam, że klasycznym przedstawicielem lewackiego światopoglądu był niejaki Pol
          Pot. Rozumiem, że Bimi i jego poplecznicy utożsamiają się z jego polityką,
          szczególnie wewnętrzną, i chcieliby również w Polsce stworzyć "nowe
          społeczeństwo bezklasowe"...

          S.
          • d_nutka Re: Brawo, Luka 01.10.02, 12:30
            Gość portalu: Smaug napisał(a):
            > Dodam, że klasycznym przedstawicielem lewackiego światopoglądu był niejaki
            Pol
            > Pot. Rozumiem, że Bimi i jego poplecznicy utożsamiają się z jego polityką,
            > szczególnie wewnętrzną, i chcieliby również w Polsce stworzyć "nowe
            > społeczeństwo bezklasowe"...
            >
            > S.

            Pola już mamy,jeszcze tylko brakuje nam trochę potu.
            Tylko czyjego?
            Ja go ocieram wolną reką.
            d_
            • Gość: Smaug Re: Brawo, Luka IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 01.10.02, 12:40
              d_nutka napisała:

              > Pola już mamy,jeszcze tylko brakuje nam trochę potu.
              > Tylko czyjego?
              > Ja go ocieram wolną reką.
              > d_


              A ja pewnie nie robię nic innego, tylko wyleguję się na ogromnej kopie złotych
              dukatów i zastanawiam się, któremu biedakowi by tu jeszcze od ust odjąć, prawda?

              Otóż nie. Pola już mamy i, o ironio, uważam go za lewaka! Czekam tylko, kiedy
              dzięki jego lewackim pomysłom zabraknie mi rąk, żeby ocierać pot z czoła.

              S.
    • Gość: xerx To bardzo proste IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.10.02, 12:45
      Dlaczego to robi ? Prawdopodobnie usiłuje skompletować listę tych na prawo od
      jedynie słusznej linii. Pozostaje tylko pytanie, czy robi to na własne
      potrzeby, czy zawodowo ?
      • Gość: Smaug Re: To bardzo proste IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 01.10.02, 12:52
        Jeśli zawodowo, to by to tłumaczyło, dlaczego w godzinach pracy zawzięcie
        wysyła posty na forum, zamiast normalnie pracować wink.
        • Gość: xerx Re: To bardzo proste IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.10.02, 13:03
          Masz rację, drogi Watsonie smile Pozostaje jeszcze zagadka - dla kogo on pracuje ?
          • Gość: Smaug Re: To bardzo proste IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 01.10.02, 13:18
            Drogi Sherlocku,

            Wszystkie poszlaki wskazują na niejakiego Leszka M., ale podobno prawdziwym
            zleceniodawcą jest Fidel C. smile
            • Gość: xerx Re: To bardzo proste IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.10.02, 13:33
              Ponowne dzięki, drogi W. smile
              Sprawa jest chyba jednak nieco bardziej skomplikowana. Pseudonim jegomościa
              można odczytać jako niezbyt udaczną, ale dającą się odczytać próbę spolszczenia
              angielskiej formułki. Coś jakby niegramatyczne "bądźmnom". W takiej sytuacji
              rzecz może mnieć głębsze podłoże, a rozwiązań trzeba będzie szukać może nawet w
              magii, okultyźmie, wykopaliskach oraz w tym, ile mu płacą.
              Z detektywistycznym pozdrowieniem
              S.
    • bimi Re: BIMI, PODAJ MI DEFINICJĘ LEWACTWA! 01.10.02, 15:52
      Gość portalu: Smaug napisał(a):

      > Już nie mogę czytać twoich wypowiedzi w wątku "Co wy właściwie macie do
      > lewaków". Na początku wydawało mi się, że wiesz o czym mówisz, ale teraz mam
      > wrażenie, że albo wszystkich podpuszczasz, albo naprawdę nie wiesz, o czym
      > piszesz.

      Którego fragmentu nie rozumiesz? Chętnie wyjaśnię.
      • Gość: Smaug Re: BIMI, PODAJ MI DEFINICJĘ LEWACTWA! IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 01.10.02, 16:29
        Nie chodzi mi o żaden fragment twoich wypowiedzi. Proszę cię, żebyś mi podał
        definicję lewactwa. Co to jest według ciebie?

        S.
        • bimi Re: BIMI, PODAJ MI DEFINICJĘ LEWACTWA! 01.10.02, 16:45
          Gość portalu: Smaug napisał(a):

          > Nie chodzi mi o żaden fragment twoich wypowiedzi. Proszę cię, żebyś mi podał
          > definicję lewactwa. Co to jest według ciebie?

          Nie chodzi ci? smile To po cholerę mówisz, ze "nie wiem o czym pisze", albo
          ze "podpuszczam"? Skoro tak twierdzisz, to chyba wypadało by mieć podstawy.

          Z tego co się dowiedziałem w wątku za który mnie krytykujesz, lewak to skrajna
          odmiana kogoś o lewicowych poglądach.

          Bo co?
          • Gość: Smaug Re: BIMI, PODAJ MI DEFINICJĘ LEWACTWA! IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 01.10.02, 19:12
            Krytykuję cię, ponieważ lewactwo to już nie skrajna odmiana lewicowych
            poglądów, ale zbrodniczy ekstremizm i wypaczenie, którego efekty można
            było "podziwiać" w Kambodży za rządów Pol Pota, czy do dzisiaj w Korei
            Północnej. Lewactwo to terroryzm i polityczne morderstwa Czerwonych Brygad we
            Włoszech. Czy kontynuować? Jeżeli się z tym identyfikujesz, to pozostaje mi
            tylko ci współczuć.

            W krajach bardziej cywilizowanych łagodniejsze formy lewactwa polegają na
            postrzeganiu rzeczywistości przez pryzmat głębokości cudzych kieszeni, a nie
            swoich, i ty właśnie ten pogląd prezentujesz.
            • bimi Re: BIMI, PODAJ MI DEFINICJĘ LEWACTWA! 02.10.02, 10:42
              Gość portalu: Smaug napisał(a):

              > Krytykuję cię, ponieważ lewactwo to już nie skrajna odmiana lewicowych
              > poglądów, ale zbrodniczy ekstremizm i wypaczenie, którego efekty można
              > było "podziwiać" w Kambodży za rządów Pol Pota, czy do dzisiaj w Korei
              > Północnej. Lewactwo to terroryzm i polityczne morderstwa Czerwonych Brygad we
              > Włoszech. Czy kontynuować? Jeżeli się z tym identyfikujesz, to pozostaje mi
              > tylko ci współczuć.

              Widzę, że jest wiele definicji lewactwa. smile

              Z tymi, których podałeś się nie indentyfikuję. Skąd ci to przyszło do głowy?
              Mam konkretne poglądy, dość lewicowe (nie powiem) i to pewnie dlatego nazywają
              mnie lewakiem. Sam się raczej nigdy tak nie nazwałem - co najwyżej powtórzyłem
              to po kimś, kto tak mnie nazwał.


              > W krajach bardziej cywilizowanych łagodniejsze formy lewactwa polegają na
              > postrzeganiu rzeczywistości przez pryzmat głębokości cudzych kieszeni, a nie
              > swoich, i ty właśnie ten pogląd prezentujesz.

              Za to ty prezntujesz pogląd: odpierdolcie się od moje kasy, bo jest moja i
              nikomu jej nie oddam! Moja, moja i tylko moja! A wy każąc mi płacić podatki
              jesteście złodziejami; w pzreciwieństwie do mojego pracodawcy, który jest tak
              miły, że nawet daje mi swoje pieniąde.
              • Gość: Smaug Re: BIMI, PODAJ MI DEFINICJĘ LEWACTWA! IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 02.10.02, 11:07
                bimi napisał:

                > Widzę, że jest wiele definicji lewactwa. smile
                > Z tymi, których podałeś się nie indentyfikuję. Skąd ci to przyszło do głowy?
                > Mam konkretne poglądy, dość lewicowe (nie powiem) i to pewnie dlatego
                nazywają
                > mnie lewakiem. Sam się raczej nigdy tak nie nazwałem - co najwyżej
                powtórzyłem
                > to po kimś, kto tak mnie nazwał.

                Nie ma wielu definicji lewactwa, tak jak nie ma wielu definicji lewicy. Mogą
                istnieć różne odmiany lewactwa, tak jak mogą istnieć różne odmiany lewicy, ale
                w każdym przypadku lewactwo to pojęcie równoznaczne z bandytyzmem i terrorem
                politycznym.

                > Za to ty prezntujesz pogląd: odpierdolcie się od moje kasy, bo jest moja i
                > nikomu jej nie oddam! Moja, moja i tylko moja! A wy każąc mi płacić podatki
                > jesteście złodziejami; w pzreciwieństwie do mojego pracodawcy, który jest tak
                > miły, że nawet daje mi swoje pieniąde.


                Jeżeli moja kasa jest moja, to mam prawo zrobić z nią to, co zechcę i koniec.
                Mogę ją oddać lub nie oddawać nikomu i będzie to wyłącznie moja sprawa.

                Jeżeli natomiast twierdzisz, że moja kasa nie jest moja, to albo:
                1. celowo wypowiadasz zdania wewnętrznie sprzeczne, czyli nielogiczne,
                2. uprawiasz komunistyczną demagogię
                2. jesteś niespełna rozumu wink

                I jeżeli nie mogę zrobić z moją kasą tego, co chcę, to najwyższy czas
                zastanowić się w jakim kraju żyjemy.

                Nie będę się dalej rozwodził o prawie własności, uznawanym w normalnych krajach
                za "święte", bo myślę, że albo rozumiesz je zupełnie inaczej, albo go nie
                uznajesz.
                • bimi Re: BIMI, PODAJ MI DEFINICJĘ LEWACTWA! 02.10.02, 11:18
                  Gość portalu: Smaug napisał(a):

                  > Nie będę się dalej rozwodził o prawie własności,uznawanym w normalnych krajach
                  > za "święte", bo myślę, że albo rozumiesz je zupełnie inaczej, albo go nie
                  > uznajesz.

                  Niewątlpiwie rozumiem je zupełnie inaczej; dla Ciebie "święte" jest to, że jak
                  już cos jest Twoje, to wszystkim wara od tego. Dla mnie, z kolei "święte" jest
                  np. życie ludzkie.
                  Tak, jeśli ktoś umiera z głodu, nie stać go na lekarstwa, czy zapłacenie za
                  szkołe dla jego dzieci, to odczuwam moralne uspawiedliwinie kiedy zabieram ci
                  pieniądze, aby pomóc jemu.
                  Szczególnie, kiedy wiem, że ten człowiek, który teraz żyje w nędzy w swoim
                  życiu naharował się nieporównywalnie więcej niż ty, sprytny kapitalisto ze
                  koneksjami. Niestety huta mu zbankrutowała, zanim zdążył umrzeć śmiercią
                  naturalną...
                  • Gość: Smaug Re: BIMI, PODAJ MI DEFINICJĘ LEWACTWA! IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 02.10.02, 11:35
                    bimi napisał:

                    > Gość portalu: Smaug napisał(a):
                    >
                    > > Nie będę się dalej rozwodził o prawie własności,uznawanym w normalnych kra
                    > jach
                    > > za "święte", bo myślę, że albo rozumiesz je zupełnie inaczej, albo go nie
                    > > uznajesz.
                    >
                    > Niewątlpiwie rozumiem je zupełnie inaczej; dla Ciebie "święte" jest to, że
                    jak
                    > już cos jest Twoje, to wszystkim wara od tego. Dla mnie, z kolei "święte"
                    jest
                    > np. życie ludzkie.
                    > Tak, jeśli ktoś umiera z głodu, nie stać go na lekarstwa, czy zapłacenie za
                    > szkołe dla jego dzieci, to odczuwam moralne uspawiedliwinie kiedy zabieram ci
                    > pieniądze, aby pomóc jemu.
                    > Szczególnie, kiedy wiem, że ten człowiek, który teraz żyje w nędzy w swoim
                    > życiu naharował się nieporównywalnie więcej niż ty, sprytny kapitalisto ze
                    > koneksjami. Niestety huta mu zbankrutowała, zanim zdążył umrzeć śmiercią
                    > naturalną...

                    Biedna, naiwna istoto! Uważasz, że opodatkowując mnie zabierasz mi pieniądze,
                    żeby pomóc biedakom? Można ci tylko pogratulować dobrego samopoczucia.
                    Pieniądze z twoich podatków w pierwszej kolejności zasilają kieszenie polityków
                    i biurokratów. Porównaj sobie, kolego, wydatki z budżetu państwa polskiego,
                    jakie idą np. na edukację i na administrację publiczną.

                    Po drugie: skąd, mądralo, wiesz, ile ja pracuję i czy jestem sprytnym
                    kapitalistą z koneksjami? Daruj sobie personalne wycieczki, jeżeli nie masz ku
                    temu absolutnie żadnych podstaw, a jeżeli nie trzymasz ciśnienia, to zakończ w
                    ogóle dyskusję.

                    Po trzecie: huta twojego biedaka zbankrutowała, ponieważ przez kilkadziesiąt
                    lat żył w "jedynie słusznym ustroju" socjalistycznym, który gwarantował mu
                    wieczną i powszechną szczęśliwość. Niestety, nie zagwarantował mu pracy w hucie
                    zarządzanej przez socjalistycznych dyrektorów... bo przecież dla nich nie
                    gospodarka jest najważniejsza, lecz ludzkie życie... Pewnie ci socjalistyczni
                    dyrektorzy teraz pochylają się ze smutkiem nad losem tego biedaka za
                    parlamentarnymi ławami. A może chodzą po ulicach i rzucają datki żebrakom ze
                    swoich skromnych diet poselskich? Nie... Już wiem! Oni podnoszą podatki, żeby
                    pomóc twojemu biedakowi. Tylko że zapomnieli opodatkować swoje poselskie diety!
                    • bimi Re: BIMI, PODAJ MI DEFINICJĘ LEWACTWA! 02.10.02, 11:45
                      Gość portalu: Smaug napisał(a):

                      > Biedna, naiwna istoto! Uważasz, że opodatkowując mnie zabierasz mi pieniądze,
                      > żeby pomóc biedakom? Można ci tylko pogratulować dobrego samopoczucia.
                      > Pieniądze z twoich podatków w pierwszej kolejności zasilają kieszenie
                      > polityków
                      > i biurokratów. Porównaj sobie, kolego, wydatki z budżetu państwa polskiego,
                      > jakie idą np. na edukację i na administrację publiczną.

                      Wydaje mi się, że na edukację w budżecie jest chyba więcej kasy niż na
                      administrację. Czy nie?

                      OK - podejście socjalne, z systemem polegającym na płaceniu podaktów ma wiele
                      wad. Ale co proponujesz w zamian? To, co mysle, że proponujesz? No właśnie...

                      Więc nie jesten naiwną istotą - jestem realistą, w przeciwieństwie do ciebie;
                      ty albo jesteś marzycielem (jeśli myślisz, ze dziki kapitalizm nie spowoduje
                      podziału ludzi na bogatych-dających i nędzarzy-żebrzących), albo nikczemnikiem
                      (jeśli nie obchodzi cię, co stanie się w dzikim kapitaliźmie z tymi nędzarzami).
                      • Gość: Smaug Re: BIMI, PODAJ MI DEFINICJĘ LEWACTWA! IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 02.10.02, 12:24
                        bimi napisał:

                        > Wydaje mi się, że na edukację w budżecie jest chyba więcej kasy niż na
                        > administrację. Czy nie?

                        Otóż nie. Wydatki budżetu państwa na edukację są ponad dwukrotnie niższe, niż
                        na całą administrację publiczną (administrcja publiczna oznacza centralną i
                        terenową administrację rządową oraz administrację samorządową).

                        > OK - podejście socjalne, z systemem polegającym na płaceniu podaktów ma wiele
                        > wad. Ale co proponujesz w zamian? To, co mysle, że proponujesz? No właśnie...
                        >
                        > Więc nie jesten naiwną istotą - jestem realistą, w przeciwieństwie do ciebie;
                        > ty albo jesteś marzycielem (jeśli myślisz, ze dziki kapitalizm nie spowoduje
                        > podziału ludzi na bogatych-dających i nędzarzy-żebrzących), albo
                        nikczemnikiem jeśli nie obchodzi cię, co stanie się w dzikim kapitaliźmie z
                        tymi nędzarzami).


                        Wreszcie dochodzimy do sedna sprawy. Nie proponuję zniesienia podatków w
                        całości. Proponuję otrzeźwienie i zdrowy rozsądek. Na pewno w szkole uczyłeś
                        się, jak to w średniowieczu Kościół zabierał chłopom dziesięcinę. Do dzisiaj
                        słowo dziesięcina jest często synonimem haraczu i ciężkiego do zniesienia
                        ciężaru. Tymczasem dziesięcina to zaledwie 10%!!!

                        A dzisiaj?

                        Czy zdajesz sobie sprawę z tego, że państwo zabiera zarówno tobie, najemny
                        pracowniku, jak i wrednemu kapitaliście, ok. 60% dochodów w postaci podatku
                        dochodowego, VAT, akcyzy, podatków lokalnych, podatku od czynności
                        cywilnoprawnych, opłat administracyjnych i mnóstwa innych, najczęściej sprytnie
                        ukrytych danin? Jakby tego było mało, wprowadza się kolejne podatki, bo
                        dotychczasowe już nie wystarczają na utrzymanie rzeszy darmozjadów i
                        społecznych pasożytów, za jakich uważam np. armię urzędników wymyślających
                        bzdurne przepisy i utrudnienia życia codziennego.

                        Co powiesz na winiety Pola? "Oczywiście, są konieczne"? A co się dzieje z
                        podatkami ukrytymi w paliwie? Wiesz chociaż, ile ich płacisz i jaki stanowią
                        procent ceny litra paliwa? Płacisz ich trzy: VAT, akcyzę oraz podatek od
                        środków transportu, łącznie stanowią one ok. 70% ceny paliwa. Pytam się, co się
                        z nimi dzieje? Nie wspomnę już o tym, że podatek od środków transportu jest
                        tzw. daniną celową i powinien iść na infrastrukturę drogową... No to co się
                        dzieje z pieniędzmi z opłat za parkowanie w miastach? Czytałeś raport NIK-u w
                        tej sprawie? Po pierwsze, te opłaty są pobierane bezprawnie, ale samorządy mają
                        to w dupie, bo u nas prawo obowiązuje szarego obywatela, a nie władzę. Po
                        drugie, te nielegalne dochody są albo lokowane na rachunkach bankowych, a z
                        odsetek zarządy miast wypłacają sobie premię, albo (jak w Warszawie) w 70%
                        trafiają do kasy kolesiów powiązanych z władzą.

                        Wkrótce dojdą ci nowe podatki. Do tego ten tak znienawidzony przez ciebie twój
                        pracodawca musi płacić nie tylko "normalne" podatki, ale jeszcze opłaty za
                        zewolenia, koncesje, zaświadczenia, podania, decyzje itd. Płaci ci również
                        pensję, od której złodziejskie państwo zrzyna około 70-80% w postaci podatków i
                        ZUS-u.

                        Ale rozumiem, że tego ci mało i trzeba jeszcze więcej dosolić, żeby było na
                        biednych...

                        Jak to się dzieje, że jeśli stopa wzrostu PKB w UE przekroczy 2%, to wszyscy
                        trąbią o sukcesie? Dlaczego nędzne 4-5% wzrostu PKB w Polsce pozwalało naszym
                        politykom wrzeszczeć, że jesteśmy "tygrysem Europy", podczas gdy tygrysy
                        azkatyckie notują przyrost PKB rzędu 10-12% i to samo się dzieje w tych krajach
                        europejskich, gdzie zliberalizowano gospodarkę i wprowadzono podatek liniowy
                        (Irlandia, Estonia)?

                        Proponuję podatek liniowy rzędu 15% i maksymalne uproszczenie systemu
                        podatkowego: zniesienie wszystkich ulg i odliczeń, uproszczenie i zmniejszenie
                        liczby deklaracji (raz na rok, może na pół roku wystarczy), to samo w przypadku
                        VAT. Zniesienie wszystkich koncesji i pozwoleń oraz setek opłat. Wiesz, jak
                        bardzo można by odchudzić administrację skarbową? Jakie to by dało
                        oszczędności? Zredukowanie biurw w US o 70%? W zamian należałoby wzmocnić
                        kontrolę skarbową i tyle.

                        Proponuję uwolnienie gospodarki z kretyńskich przepisów.

                        Proponuję, żeby urzędnicy nie decydowali o naszym życiu i śmierci, a o to
                        chodzi kolesiom pokroju Mylera. Mechanizm jest prosty: jeżeli zabiorę ci 60%
                        dochodu, to potem mam z czego podsypać ci kasy, a ty będziesz chodził na moim
                        pasku. Jeżeli ci nie zabiorę, to nie będę miał ci z czego podsypać, a ty
                        samodzielnie będziesz mógł decydować o swoim życiu, bo będziesz mieć więcej
                        pieniędzy. Na to I sekretarz nie może pozwolić...

                        ...dlatego wprowadza dodatkowo deklaracje majątkowe, żeby już móc wszystkich
                        udupić. Przecież to będzie bat wyłącznie na szaraczków! Czy myślisz, że to
                        pomoże w walce z bandziorami? A może wierzysz w to, że jak ktoś nakłamał w
                        deklaracji podatkowej i ukrył dochody, to teraz natychmiast wymieni cały swój
                        majątek w deklaracji majątkowej? Bzdura!!! No, chyba że skorzysta z
                        millerowskiego odpuszczenia grzechów za 12%...

                        Oto do czego między innymi prowadzą rządy lewicy. Mamy skorumpowane,
                        nierzetelne, drogie, nieuczciwe i amoralne państwo, w którym skorumpowani
                        politycy zachęcają do kłamania i oszukiwania oraz popierają bierność, pasywność
                        i ciemnotę, bo takimi ludźmi jest najłatwiej rządzić i najłatwiej ich okradać.

                        Mógłbym tu napisać dużo, dużo więcej, ale boję się, że i tak nikt nie przeczyta
                        tego postu w całości z powodu jego długości.
                        • Gość: luka Re: BIMI, PODAJ MI DEFINICJĘ LEWACTWA! IP: *.k.mcnet.pl 02.10.02, 12:32
                          Gość portalu: Smaug napisał(a):

                          > Mógłbym tu napisać dużo, dużo więcej, ale boję się, że i tak nikt nie
                          przeczyta
                          > tego postu w całości z powodu jego długości.

                          Bez paniki. Edukacyjny bubel państwowej oświaty - bimi - nie jest, co prawda,
                          sam, ale paru normalnych ludzi jeszcze tu się uświadczy.

                          No i tak między nami - nie licz na to, że ten prowokator/idiota zrozumie, coś
                          mu napisał.
                          • Gość: Smaug Re: BIMI, PODAJ MI DEFINICJĘ LEWACTWA! IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 02.10.02, 12:40
                            Dzięki za pocieszenie, trochę mnie podniosłeś na duchu.
                            • bimi Re: BIMI, PODAJ MI DEFINICJĘ LEWACTWA! 02.10.02, 12:42
                              Gość portalu: Smaug napisał(a):

                              > Dzięki za pocieszenie, trochę mnie podniosłeś na duchu.

                              Przykro mi jeśli to ja cię zdołowałem.
                              Nie miałem złych zamiarów; naprawdę chodziło mi tylko i wyłącznie o wykazanie,
                              że lewicowcy to dobrzy ludzie. smile
                              • Gość: luka Re: BIMI, PODAJ MI DEFINICJĘ LEWACTWA! IP: *.k.mcnet.pl 02.10.02, 12:45
                                bimi napisał:

                                > Nie miałem złych zamiarów; naprawdę chodziło mi tylko i wyłącznie o
                                wykazanie,
                                > że lewicowcy to dobrzy ludzie. smile

                                Zgadza się: Lenin, Stalin, Hitler, Mussolini, Allende, castro, Pol Pot, Ho Szi
                                Min, Mao tse Tung, Kim Ir Sen - chodzące dobrocie.
                              • Gość: Smaug Re: BIMI, PODAJ MI DEFINICJĘ LEWACTWA! IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 02.10.02, 12:48
                                Nie twierdzę, że lewicowcy są źli, twierdzę, że mają błędne poglądy, które
                                pchają ich ku niewłaściwym działaniom. Oczywiście są i tacy, którzy robią to
                                świadomie i celowo (vide rządząca ekipa), ale ciebie bym raczej zaliczył do
                                ideowców błądzących po manowcach złej ideologii smile
                                • bimi Re: BIMI, PODAJ MI DEFINICJĘ LEWACTWA! 02.10.02, 12:50
                                  Gość portalu: Smaug napisał(a):

                                  > Nie twierdzę, że lewicowcy są źli, twierdzę, że mają błędne poglądy, które
                                  > pchają ich ku niewłaściwym działaniom. Oczywiście są i tacy, którzy robią to
                                  > świadomie i celowo (vide rządząca ekipa), ale ciebie bym raczej zaliczył do
                                  > ideowców błądzących po manowcach złej ideologii smile

                                  Cieszę się że nie uważasz mnie za potwora. Traktuję to jako osobisty sukces. smile

                                  W zasadzie o nic innego mi nie chodziło - nie liczyłem na to, że potrafię
                                  zmienić twoje poglądy...
                                  • Gość: luka Re: BIMI, PODAJ MI DEFINICJĘ LEWACTWA! IP: *.k.mcnet.pl 02.10.02, 12:52
                                    bimi napisał:

                                    > W zasadzie o nic innego mi nie chodziło - nie liczyłem na to, że potrafię
                                    > zmienić twoje poglądy...

                                    Tłumaczenie z marksistowskiego na ludzkie:

                                    "Nie liczyłem na to, że potrafię zarazić cię swoja głupotą".
                        • d_nutka Re: BIMI, PODAJ MI DEFINICJĘ LEWACTWA! 02.10.02, 12:33
                          z tym podsypywaniem do SP(Skarb Państwa) to jak z tym Grzesiem co idzie z
                          dziurawym workiem i się cieszy,że worek lżejszy...ale ile radości cała Polska
                          widziała.
                          żeby jednak nie posądzić mnie o anty coś tam,to mój syn jest immiennikiem
                          chłopaczka z wierszyka.
                          a ja zbieram i nawijam,nawijam...
                          d_
                          • Gość: smaug Re: BIMI, PODAJ MI DEFINICJĘ LEWACTWA! IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 02.10.02, 12:39
                            Ale ja wciąż nie wiem, co ty o tym wszystkim myślisz. W twoich postach unikasz
                            jak ognia zajęcia stanowiska.
                            • d_nutka Re: BIMI, PODAJ MI DEFINICJĘ LEWACTWA! 02.10.02, 12:49
                              Gość portalu: smaug napisał(a):

                              > Ale ja wciąż nie wiem, co ty o tym wszystkim myślisz. W twoich postach
                              unikasz
                              > jak ognia zajęcia stanowiska.

                              bo odpowiedź-deklaracja jest trudna a nawet niemożliwa.
                              z natury coś opowiem.
                              niby mam dwie ręce.prawą i lewą ,a pomiędzy nimi jeszcze coś.
                              i czase dźwigam lub pracuję jedną ręką,czasem,drugą,a czasem obiema,a czasem
                              nic nie dźwigam i nic nie robię.
                              i podobnie w moich oczach jest z polityką i gospodarka.
                              trochę to wygląda na wałęsowanie,ale coś z Wałęsą mam wspólnego.
                              ale tylko z tym walesowaniem,no i śrubokrętem też z czymś tam w środku.
                              d_

                        • bimi Re: BIMI, PODAJ MI DEFINICJĘ LEWACTWA! 02.10.02, 12:38
                          Gość portalu: Smaug napisał(a):

                          > bimi napisał:
                          >
                          > > Wydaje mi się, że na edukację w budżecie jest chyba więcej kasy niż na
                          > > administrację. Czy nie?
                          >
                          > Otóż nie. Wydatki budżetu państwa na edukację są ponad dwukrotnie niższe, niż
                          > na całą administrację publiczną (administrcja publiczna oznacza centralną i
                          > terenową administrację rządową oraz administrację samorządową).

                          Możliwe. Ale wyobrażasz sobie państwo bez administracji?
                          To prawda, że państwa lewicowe mają większą ilośc urzędnków, jednak to wynika
                          tylko z tego, że obsługują większą liczbę zadań.
                          Niemniej jednak nie wyobrażasz sobie chyba demokratycznego, kapitalistcznego
                          kraju bez administracji?

                          Co do tego poniżej; sorry, ale liczyłem bardziej na to, że będziesz się
                          skracał, niż rozpisywał. smile

                          Państwo wcale nie zabiera "dla siebie" - ono po prostu spełnie rolę "fundacji" -
                          zbiera kase do kupy po to, aby później nią obracać.
                          Zupełnie tak samo jak kapitalista, z tą różnicą, że państo oddaje tą kasę w
                          całości obywatelom (poslowie, urzędnicy, chorzy i bezrobotni to obywatele),
                          podczas gdy kapitalista obraca nią w celu powiększenia.

                          Piszesz o tym, że kiedyś płaciło sie 10%, a teraz 60%. Możliwe, z tym, że
                          zauważ, iż kiedyś to 90% chłopa to było mniej niz teraz twoje 40%. Co więcej,
                          ówczesny chłop nie mógł liczyć na policję, lekarzy czy na studia dla swojego
                          dziecka. A teraz może...
                          Moim zdaniem to postęp - twoim zdaje się, cofanie się w rozwoju. Niech więc tak
                          będzie.
                          • Gość: Smaug Re: BIMI, PODAJ MI DEFINICJĘ LEWACTWA! IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 02.10.02, 12:44
                            A czy państwa lewicowe koniecznie muszą obsługiwać większą liczbę zadań?
                            Dlaczego lewica, w odróżnieniu od ludzi trochę bardziej na prawo od nich,
                            wiecznie uważa, że społeczeństwo to barany i trzeba za nich myśleć i wszystko
                            robić? Ludzie umieją samodzielnie myśleć, zapewniam cię. Można wiele spraw
                            pozostawić w ich rękach.
                            • Gość: luka Re: BIMI, PODAJ MI DEFINICJĘ LEWACTWA! IP: *.k.mcnet.pl 02.10.02, 12:48
                              Gość portalu: Smaug napisał(a):

                              > A czy państwa lewicowe koniecznie muszą obsługiwać większą liczbę zadań?

                              Muszą. Są ambitne i potrzebują uzasadnienia swego istnienia.

                              > Dlaczego lewica, w odróżnieniu od ludzi trochę bardziej na prawo od nich,
                              > wiecznie uważa, że społeczeństwo to barany i trzeba za nich myśleć i wszystko
                              > robić?

                              Właśnie dlatego.

                              > Ludzie umieją samodzielnie myśleć, zapewniam cię. Można wiele spraw
                              > pozostawić w ich rękach.

                              Ciekawe jakim cudem bimi robi sobie kanapki bez nadzoru urzędnika? Przecież
                              może się jeszcze pokaleczyć nożem do chleba...
                            • bimi Re: BIMI, PODAJ MI DEFINICJĘ LEWACTWA! 02.10.02, 12:48
                              Gość portalu: Smaug napisał(a):

                              > A czy państwa lewicowe koniecznie muszą obsługiwać większą liczbę zadań?
                              > Dlaczego lewica, w odróżnieniu od ludzi trochę bardziej na prawo od nich,
                              > wiecznie uważa, że społeczeństwo to barany i trzeba za nich myśleć i wszystko
                              > robić? Ludzie umieją samodzielnie myśleć, zapewniam cię. Można wiele spraw
                              > pozostawić w ich rękach.

                              Jakich spraw? Masz na myśli np. edukację, służbę zdrowia, urzędy pracy czy
                              renty dla inwalidów?
                              Te sprawy masz na myśli? Jeśli tak to odpowiadam: tak - państwa lewicowe muszą
                              obsługiwać te zadania, gdyż te zadania same się nie obsłużą.
                              • Gość: luka Re: BIMI, PODAJ MI DEFINICJĘ LEWACTWA! IP: *.k.mcnet.pl 02.10.02, 12:51
                                bimi napisał:

                                > Jakich spraw? Masz na myśli np. edukację, służbę zdrowia, urzędy pracy czy
                                > renty dla inwalidów?
                                > Te sprawy masz na myśli? Jeśli tak to odpowiadam: tak - państwa lewicowe
                                muszą
                                > obsługiwać te zadania, gdyż te zadania same się nie obsłużą.

                                A jak się "obsługują" w państwach prawicowych?
                                • bimi Re: BIMI, PODAJ MI DEFINICJĘ LEWACTWA! 02.10.02, 12:57
                                  Gość portalu: luka napisał(a):

                                  > A jak się "obsługują" w państwach prawicowych?

                                  Na lewicowy sposób - z podaktów, przez urzędników. Zgapili smile

                                  Nie licz na to, że jast to wstęp do rozmowy!
                                  A swoją drogą luka, twoje wtrącane komentarze przpomnają mi pieska który lata
                                  dokoła i szczeka, żeby tylko pan zwrócił na niego uwagę.
                                  • Gość: luka Re: BIMI, PODAJ MI DEFINICJĘ LEWACTWA! IP: *.k.mcnet.pl 02.10.02, 13:02
                                    bimi napisał:

                                    > Na lewicowy sposób - z podaktów, przez urzędników. Zgapili smile

                                    To dlaczego zrobiłeś kretyńskie rozróżnienie?

                                    > Nie licz na to, że jast to wstęp do rozmowy!

                                    Miałeś się, towarzyszu, do mnie nie odzywać. Jednak jak widać lewacy uwielbiają
                                    rzucać słowa na wiatr.

                                    > A swoją drogą luka, twoje wtrącane komentarze przpomnają mi pieska który lata
                                    > dokoła i szczeka, żeby tylko pan zwrócił na niego uwagę.

                                    Nie, mój drogi. Ty jesteś wściekłym szakalem na arenie, a ja Twoim treserem.
                              • Gość: Smaug Re: BIMI, PODAJ MI DEFINICJĘ LEWACTWA! IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 02.10.02, 12:51
                                bimi napisał:

                                > Jakich spraw? Masz na myśli np. edukację, służbę zdrowia, urzędy pracy czy
                                > renty dla inwalidów?
                                > Te sprawy masz na myśli? Jeśli tak to odpowiadam: tak - państwa lewicowe
                                muszą
                                > obsługiwać te zadania, gdyż te zadania same się nie obsłużą.


                                Sorry, ale z tą edukacją i służbą zdrowia to wg mnie trafiłeś jak kulą w płot smile
                                • bimi Re: BIMI, PODAJ MI DEFINICJĘ LEWACTWA! 02.10.02, 12:53
                                  Gość portalu: Smaug napisał(a):

                                  > Sorry, ale z tą edukacją i służbą zdrowia to wg mnie trafiłeś jak kulą w
                                  > płot smile

                                  I znowu dochodzimy do tego samego... smile

                                  Proponuję więc zakończyć naszą wymianę poglądów.
                                  • Gość: Smaug Re: BIMI, PODAJ MI DEFINICJĘ LEWACTWA! IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 02.10.02, 12:57
                                    A według mnie dyskusja jest coraz ciekawsza i warta kontynuacji. Zwłaszcza, że
                                    kilka interesujących myśli wyraził luka. Jeżeli chcesz ją zakończyć, to OK, i
                                    tak teraz muszę na godzinę odejść od komputera.

                                    S.
                                    • bimi Re: BIMI, PODAJ MI DEFINICJĘ LEWACTWA! 02.10.02, 14:24
                                      Gość portalu: Smaug napisał(a):

                                      > A według mnie dyskusja jest coraz ciekawsza i warta kontynuacji. Zwłaszcza, że
                                      > kilka interesujących myśli wyraził luka. Jeżeli chcesz ją zakończyć, to OK, i
                                      > tak teraz muszę na godzinę odejść od komputera.

                                      Podaj te "interesujące myśli", to na nie odpowiem, bo z tym parweniuszem gadał
                                      nie będę.
                                      • Gość: luka Re: BIMI, PODAJ MI DEFINICJĘ LEWACTWA! IP: *.k.mcnet.pl 02.10.02, 14:29
                                        bimi napisał:

                                        > Podaj te "interesujące myśli", to na nie odpowiem, bo z tym parweniuszem
                                        gadał nie będę.

                                        Nie musisz się mnie bać. Ja Cię tylko przegaduję, to nie boli.
                    • Gość: DSD Do Bimi i Smauga IP: 212.33.88.* 02.10.02, 12:01
                      > > Szczególnie, kiedy wiem, że ten człowiek, który teraz żyje w nędzy w swoim
                      > > życiu naharował się nieporównywalnie więcej niż ty, sprytny kapitalisto ze
                      > > koneksjami. Niestety huta mu zbankrutowała, zanim zdążył umrzeć śmiercią
                      > > naturalną...
                      (...)
                      > Po drugie: skąd, mądralo, wiesz, ile ja pracuję i czy jestem sprytnym
                      > kapitalistą z koneksjami? Daruj sobie personalne wycieczki, jeżeli nie masz ku
                      > temu absolutnie żadnych podstaw.

                      Do Bimi - widzisz, na kolejnych watku obrazasz kolejnego dyskutanta-zwolennika kapitalizmu, zarzucajac mu daleko
                      posunieta nikczemnosc. Czy Ty naprawde uwazasz, ze inni ludzie to takie sk..syny? Czy sadzisz, ze urzednik,
                      decydujacy o nieswoich pieniadzach (komu zabrac, komu dac) bedzie uczciwszy od kapitalisty?

                      Do Smauga - widzisz, Bimi na innym watku w podobny sposob zaatakowal dyskutanta o podobnych do Ciebie
                      pogladach. Dla niego kazdy zwolennik liberalizmu czy kapitalizmu to sk..syn. Staralem sie wytlumaczyc mu, ze
                      wlasnie z tego powodu jego dyskutanci moga 'Nie lubic lewakow'.
                      • Gość: Smaug Re: Do Bimi i Smauga IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 02.10.02, 12:14
                        Zgadzam się.
                      • bimi Re: Do Bimi i Smauga 02.10.02, 12:18
                        Gość portalu: DSD napisał(a):

                        > Do Bimi - widzisz, na kolejnych watku obrazasz kolejnego dyskutanta-zwolennika
                        > kapitalizmu, zarzucajac mu daleko posunieta nikczemnosc.

                        1. Sam się obraża - ja tylko to nazywam po imieniu.
                        2. Z tą "daleko posuniętą", to chyba lekko poleciałeś - jak ona może być daleko
                        posunięta, skoro myślę, że ten komu ją "zarzucam" wcale nie zdaje sobie tak
                        naprawdę sprawy czym jest system, o który walczy. Myslę, że Smauga naprawdę
                        wierzy w to, że gdyby wrócić do dzikiego kapitalizmu, to na 100% nikt zgłodu
                        nie umrze i nikomu żadna krzywda się nie stanie. No bo jak? Wszak kapitalizm to
                        wolność! wink


                        > Czy Ty naprawde uwazasz, ze inni ludzie to takie sk..syny?

                        Wcale tak nie uważam. Uważam ytlko, że niektórzy ludzie, mają predyspozycje od
                        tego, żeby się sk..synami stać, kiedy nadarzy się taka okazja. Inaczej mówiąc:
                        staną się nimi wtedy, kedy będa mogli wybrać: mam nowy telewizor, albo ten
                        facet umiera, bo nie ma na lekarstwa - tak już było, więc to nie są tylko
                        spekulacje. To realia - nie jakiś koszmar, niczym z książki.


                        > Czy sadzisz, ze urzednik,
                        > decydujacy o nieswoich pieniadzach (komu zabrac, komu dac) bedzie uczciwszy od
                        > kapitalisty?

                        Tak. Głównie dlatego, że kapitalista nikomu nie daje - bierze dla siebie. Rola
                        urzędnika polega zaś własnie na odpowiednim podziale; jeśli się nie sprawdzi,
                        to straci etat, na skutek działana demokracji. Zastąpi go ktoś inny.
                        Jedynym problemem w tym przypadku (pomijając niekomptencje, która dotyczyc może
                        też kapitalistów) jest korupcja. Niestety jest i należy z nią walczyć.


                        > Do Smauga - widzisz, Bimi na innym watku w podobny sposob zaatakowal
                        > dyskutanta o podobnych do Ciebie
                        > pogladach. Dla niego kazdy zwolennik liberalizmu czy kapitalizmu to sk..syn.
                        > Staralem sie wytlumaczyc mu, ze
                        > wlasnie z tego powodu jego dyskutanci moga 'Nie lubic lewakow'.

                        Wytłumaczyłem Ci tam wszystko - odpowiedziałem na Twoje zarzuty. Dlaczego się
                        do tego nie odniosłeś, a teraz poruszasz to samo w drugim wątku?
                        Myślisz, ze będę za Tobą latał po całym forum i prostował takie insynuacje?
                        • Gość: DSD Re: Do Bimi i Smauga IP: 212.33.88.* 02.10.02, 13:27
                          > > Czy sadzisz, ze urzednik,
                          > > decydujacy o nieswoich pieniadzach (komu zabrac, komu dac) bedzie uczciwsz
                          > y od kapitalisty?
                          >
                          > Tak. Głównie dlatego, że kapitalista nikomu nie daje - bierze dla siebie. Rola
                          > urzędnika polega zaś własnie na odpowiednim podziale; jeśli się nie sprawdzi,
                          > to straci etat, na skutek działana demokracji. Zastąpi go ktoś inny.
                          > Jedynym problemem w tym przypadku (pomijając niekomptencje, która dotyczyc może
                          > też kapitalistów) jest korupcja. Niestety jest i należy z nią walczyć.

                          Hmmm... wlasciwie to liberalowie (nawet Korwin-Mikke!) zgadzaja sie z 'lewakami', ze potrzebna jest
                          jakas forma kontroli nad wolna przedsiebiorczoscia. Tyle, ze Ci drudzy mowia o wolnych i niezawislych
                          sadach i silnej policji, dbajacych o przestrzeganie jasnego prawa, w tym prawa do wlasnosci. Co do
                          demokratycznej kontroli nad urzednikami - wybacz, ale obserwacje tego co sie dzieje w Polsce nie
                          sklaniaja mnie do optymizmu. Moze w starozytnych greckich polis albo w jakims szwajcarskim kantonie...

                          > Wytłumaczyłem Ci tam wszystko - odpowiedziałem na Twoje zarzuty. Dlaczego się
                          > do tego nie odniosłeś, a teraz poruszasz to samo w drugim wątku?
                          > Myślisz, ze będę za Tobą latał po całym forum i prostował takie insynuacje?

                          Nie chcialem Cie urazic. Ale dlaczego zarzucasz mi 'insynuacje'? W tamtym drugim watku napisales, ze
                          kapitalista chetnie dalby jalmuzne mlodej dziewczynie, ale w zamian za seks oralny. O ile pamietam, byla
                          to odpowiedz na list rozmowcy - zwolennika kapitalizmu, ktory twierdzil, ze pomagalby biednym i bez
                          przymusu panstwa. Jesli ja napisalem 'insynuacje', to jak mozna nazwac Twoja wypowiedz?
                          • bimi Re: Do Bimi i Smauga 02.10.02, 14:36
                            Gość portalu: DSD napisał(a):

                            > Hmmm... wlasciwie to liberalowie (nawet Korwin-Mikke!) zgadzaja sie
                            > 'z 'lewakami, ze potrzebna jest
                            > jakas forma kontroli nad wolna przedsiebiorczoscia. Tyle, ze Ci drudzy mowia
                            > o wolnych i niezawislych
                            > sadach i silnej policji, dbajacych o przestrzeganie jasnego prawa, w tym
                            > prawa do wlasnosci.

                            No i dobra. A ci pierwsi, oprócz tego mówią jeszcze o potrzebie powszechnego
                            szkolnictwa, opieki zdrowotnej oraz konieczności zapewnienia wszytskim równych
                            szans na starcie.
                            Myslałem, że już dawno to ustaliliśmy. Co tu jeszcze tłumaczyc?


                            > > Wytłumaczyłem Ci tam wszystko - odpowiedziałem na Twoje zarzuty. Dlaczego
                            > się
                            > > do tego nie odniosłeś, a teraz poruszasz to samo w drugim wątku?
                            > > Myślisz, ze będę za Tobą latał po całym forum i prostował takie insynuacje
                            > ?
                            >
                            > Nie chcialem Cie urazic. Ale dlaczego zarzucasz mi 'insynuacje'? W tamtym
                            > drugim watku napisales, ze
                            > kapitalista chetnie dalby jalmuzne mlodej dziewczynie, ale w zamian za seks
                            > oralny. O ile pamietam, byla
                            > to odpowiedz na list rozmowcy - zwolennika kapitalizmu, ktory twierdzil, ze
                            > pamagalby biednym i bez
                            > przymusu panstwa. Jesli ja napisalem 'insynuacje', to jak mozna nazwac Twoja
                            > wypowiedz?

                            Moją wypowiedź można nazwać moim wyobrażeniem o tym, jak by ta jego "pomoc
                            biednym" mogła wyglądać. Już to pisałem, pamiętasz? Tamten wątek jest bardzo
                            łatwo znaleźć - wystarczy minimum dobrej woli.
    • Gość: xerx Do Smauga: Ech, marzenia... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.10.02, 18:15
      A może by tak, Drogi Watsonie, nowy wątek na tym forum zainicjować ? Np. pod
      tytułem LEWAK,LEWAK,POKAŻ ROGI, DAM CI SERA NA PIEROGI (RUSKIE). Na pewno
      przyjdą. W tej części świata lewactwo za pierogami przepada. A jak już
      przypełzną, kloszem nakryć i do muzeum (dział: Medialne narzędzia tortur -
      skutki stosowania) odstawić.

      Trzeba by tylko uważać na tych z prawicy, którym łakomstwo rozum przesłoni (jak
      mój syn mówi - ślina na rozum uderzy) i nie proszeni też przyjdą. Ale wobec
      nich może podziała prosty test. Jeśli na wezwanie - "bądźmnom !" odpowiedzą -
      "nie chcę !", a nie na przykład - "nie chcem, ale muszem !", to będą to nasi
      ludzie.

      PS
      Po dwóch godzinach pobytu na tym forum przepiłowałem ze złości dwa komplety
      strun do skrzypiec, a sąsiedzi chcą mnie podać nawet do Sądu Ostatecznego.
      • Gość: Smaug Re: Do Smauga: Ech, marzenia... IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 01.10.02, 19:05
        Gość portalu: xerx napisał(a):

        > A może by tak, Drogi Watsonie, nowy wątek na tym forum zainicjować ? Np. pod
        > tytułem LEWAK,LEWAK,POKAŻ ROGI, DAM CI SERA NA PIEROGI (RUSKIE). Na pewno
        > przyjdą. W tej części świata lewactwo za pierogami przepada. A jak już
        > przypełzną, kloszem nakryć i do muzeum (dział: Medialne narzędzia tortur -
        > skutki stosowania) odstawić.
        >
        > Trzeba by tylko uważać na tych z prawicy, którym łakomstwo rozum przesłoni
        (jak
        >
        > mój syn mówi - ślina na rozum uderzy) i nie proszeni też przyjdą. Ale wobec
        > nich może podziała prosty test. Jeśli na wezwanie - "bądźmnom !" odpowiedzą -
        > "nie chcę !", a nie na przykład - "nie chcem, ale muszem !", to będą to nasi
        > ludzie.
        >
        > PS
        > Po dwóch godzinach pobytu na tym forum przepiłowałem ze złości dwa komplety
        > strun do skrzypiec, a sąsiedzi chcą mnie podać nawet do Sądu Ostatecznego.


        Drogi Sherlocku,

        Rozbawiłeś mnie niepomiernie twoim listem i muszę przyznać, że dawno się tak
        nie śmiałem, czytając czyjś post. Propozycja nowego wątku strasznie mi się
        podoba i trzeba będzie ją wcielić w życie. Myślę, że przydała by się tutaj
        jakaś antylewacka koalicja, a i na prawicę zdało by się bacznie uważać.

        Niniejszym na twoje wezwanie odpowiadam więc: "nie chcę!".

        Po kilku godzinach spędzonych na pracy przy komputerze miło jest wiedzieć, że
        są jeszcze w tym kraju ludzie z poczuciem humoru.

        Pozdrawiam

        S.
        • Gość: xerx Re: Do Smauga: Już wkrótce... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.10.02, 18:27
          Drogi Watsonie ! Odezwę się wkrótce. Ale, jeśli pozwolisz, już w nowym wątku.
          Będziesz wymieniony w tytule, więc łatwo ci będzie znaleźć, o ile taka będzie
          Twoja wola. Targanie na szczyt listy postów - za każdym razem gdy chcę coś
          napisać - tytułu tego wątku, a zwłaszcza tkwiącego w nim jegomościa, to zadanie
          ponad moje siły. Taki kawał betonu !
          A więc, już niebawem ! Na razie muszę znaleźć zapasowy komplet strun do
          skrzypiec i kolejny flakonik z kokainą. He ! Ja wiem, że to teraz trochę
          illegally, ale jak człowiek ma sto kilkadziesiąt lat, to mu te zakazy wiszą
          zwiędłym księciem Karolem ! A poza tym ja mam to wpisane w literacką tradycję !
          Gorsi będą sąsiedzi. Widziałem paru z widłami. Zaczaili się koło zsypu. Że też
          człowiek zawsze musi trafić na takich niemuzykalnych gburów ! Poszukam jeszcze
          starej śrutówki.
          Pozdr
          Sherlock
          • Gość: Smaug Re: Do Smauga: Już wkrótce... IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 02.10.02, 18:34
            Drogi S.

            Czekam z niecierpliwością na twój nowy wątek.

            Pozdrawiam smile

    • _helga Re: BIMI, PROSZE O WYJASNIENIA 01.10.02, 19:27
      Bimi, chcialam sie zapytac czy twoje lewactwo ma sie jakos do twojej teorii ze
      zamach na WTC to dzielo Mosadu oraz CIA?
      • bimi Re: BIMI, PROSZE O WYJASNIENIA 02.10.02, 10:44
        _helga napisała:

        > Bimi, chcialam sie zapytac czy twoje lewactwo ma sie jakos do twojej teorii ze
        > zamach na WTC to dzielo Mosadu oraz CIA?

        Nijak.

        A ja chciał by ciebie zapytać jak się ma ulga podatkowa w USA polagająca na
        tym, że każdy, kto wpłaci pieniądze (minimum 100 dol.) na fundusz izraelskiej
        armii może sobie je odpisać od podatku. No więc jak się to ma do kapitalizmu i
        wolnego rynku?
    • Gość: f Re: BIMI, PODAJ MI DEFINICJĘ LEWACTWA! IP: *.tarnobrzeg.cvx.ppp.tpnet.pl 01.10.02, 19:35
      Lewak to Hitler.Pol Pot,Mau Tse Tuhg,Dalaj Lama,Beria,Mandela,itd
      • Gość: Smaug Re: BIMI, PODAJ MI DEFINICJĘ LEWACTWA! IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 01.10.02, 19:50
        Z Dalajlamą to chyba lekka przesada...
      • Gość: Smaug Re: BIMI, PODAJ MI DEFINICJĘ LEWACTWA! IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 02.10.02, 09:05
        Z Dalajlamą to chyba lekka przesada?
      • d_nutka Re: BIMI, PODAJ MI DEFINICJĘ LEWACTWA! 02.10.02, 09:43
        Gość portalu: f napisał(a):

        > Lewak to Hitler.Pol Pot,Mau Tse Tuhg,Dalaj Lama,Beria,Mandela,itd


        Re: BIMI, PODAJ MI DEFINICJĘ LEWACTWA!
        Autor: Gość: Smaug IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl
        Data: 02-10-2002 09:05 + dodaj do ulubionych wątków

        -------------------------------------------------------------------------------
        Z Dalajlamą to chyba lekka przesada?

        w tym gronie to nawet nie lekka przesada.
        ale czy Dalajlama na pewno nie jest lewakiem?
        bo prawakiem na pewno nie.
        po środku też nie.
        i w tym znaczeniu-określeniu nie mam nadal nic przeciw lewakom.
        d_


    • werw Dlazcego Bimi jest lewakiem 02.10.02, 12:55
      M.in. dlatego, że wszelkie zło naświecie przypisuje demokratycznie wybranym
      strukturom i powszechnie przyjętemu sytemowi, wyolbrzymiając jednocześnie jego
      wady. Pomija przy tym zbrodnie (bo nie można tu już mówić o wadach)
      lewicujących tyranii oraz wszelkiej maści terrorystów - dla niego wystarczy, że
      godzą w ustalony porządek i to jest OK.

      Kiedy natomiast zbrodnia staje się zbyt oczywista i odrażająca nawet dla niego,
      stwierdza po prostu, że WTC rozwalił Mossad i CIA

      Z tego powodu uważam że to Bimi jest prawdziwym s..synem. Zamykanie oczu na
      prawdziwą naturę zbrodniarzy nie może być po prostu usprawiedliwone naiwnością.
      Nie wiem dlaczego tak się stało, że to właśnie lewacy - przy braku szerszego
      sprzeciwu - przypisują sobie pozór moralności: pojęcie to zostało przez nich
      zawłaszczone, podobnie jak tytuł doktora przez lekarzy. Najwyższy czas to
      odkłamać.
      • bimi Re: Dlazcego Bimi jest lewakiem 02.10.02, 16:54
        werw napisała:

        > Nie wiem dlaczego tak się stało, że to właśnie lewacy - przy braku szerszego
        > sprzeciwu - przypisują sobie pozór moralności: pojęcie to zostało przez nich
        > zawłaszczone, podobnie jak tytuł doktora przez lekarzy. Najwyższy czas to
        > odkłamać.

        Ty werw jesteś ostatnią osobą, która jest w stanie "odkłamać" cokolwiek. smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka