Dodaj do ulubionych

Blondynki nie wygina!!! ;-)

03.10.02, 15:27
Wczoraj WHO zdementowal informacje, ktora pare miesiecy temu obiegla swiat,
wprawiajac go w zrozumiala zgroze, ze blondynkom, tej ozdobie swiata, grozi
wymarcie! Szczegolne wziecie jakim sie w/w ciesza wsrod meskiej populacji
powoduje, ze "krzyzuja" zbyt intensywnie "rozwadniajac" geny blondynki i tym
samym gubiac je gdzies w "szumie genetycznym". Sprawca calego zamieszania byl
ponoc jakis niezbyt wydarzony naukowiec, ktory 2 lata temu udzielajac wywiadu
jednemu z pism kobiecych posluzyl sie ta argumentacja, powolujac sie na WHO.
WHO oswiadczylo obecnie, ze nie prowadzilo nigdy takich badan, ani ich nie
zlecalo nikomu, szczegolnie zas wspomnianemu "naukowcowi". Calos stanowi wiec
typowa "kaczke" dziennikarska i blondynkom nic nie grozi. Panowie mozecie
korzystac do woli....
Kawaly tez nie zagina w niepamieci...
wink))
Obserwuj wątek
    • _karp Nie mam pewności 03.10.02, 15:37
      W staropolszczyźnie na kobiety wołano "białogłowa" a jeszcze dziś Kaszubi o
      swoich żonach mówią "moja białka". Niestety coś się porobiło niedobrego w tych
      genach bo blondynek jest rzeczywiście niewiele. Być może wstydzą się wychodzić
      na ulicę ( przez te kawały ) stąd takie subiektywne wrażenie.
      • pauline_kaczanow Re: Nie mam pewności 03.10.02, 15:43
        Wlasnie zapomnialam o bialoglowych.....
        hi hi smile)))
        Azaliz pozwolcie ze juz nie przypomne. Spieszno mi Waszmości....
        • _karp Dalej nie mam pewności 03.10.02, 15:48
          Czy ty jesteś blondynką naturalną czy tylko farbowaną. To jest istotne o tyle,
          że pomoże mi właściwie interpretować twoje wypowiedzi.
      • eliot Re: Nie mam pewności 04.10.02, 09:13
        _karp napisał:

        > W staropolszczyźnie na kobiety wołano "białogłowa" a jeszcze dziś Kaszubi o
        > swoich żonach mówią "moja białka". Niestety coś się porobiło niedobrego w
        tych
        > genach bo blondynek jest rzeczywiście niewiele. Być może wstydzą się
        wychodzić
        > na ulicę ( przez te kawały ) stąd takie subiektywne wrażenie.


        Zawsze stanowily mniejszosc, tylko dzisiaj, gdy najwiekszym osiagnieciem chemii
        okazaly sie blondynki, trudno ocenic ich rzeczywista populacje... wink
        Sam juz nie pamietam rzeczywistego koloru wlosow wlasnej zony... ale po tak
        dlugim okresie malzenstwa to w pewnym sensie zrozumiale... wink
        Przypuszczam, ze ich (blondynek)procentowy spadek w populacji jest
        proporcjonalny do spadku procentowego udzialu bialej odmiany czlowieka w calej
        ludzkiej populacji.
        Chociaz na warszawskich ulicach dominuja blondynki wszelkiej proweniencji...
        wiec pewnie cos w nich jest... wink))
    • pauline_kaczanow Re: Blondynki 03.10.02, 15:41
      Ja jako blondynka Bron Boze nie jako lekarz smiem twierdzic,ze niektore kawaly
      o blondynkach sa naprawde zabawne.Chociaz mam ufarbowane wlosy czyli stawiam na
      sztuczna inteligencje.
      Co do WHO to faktycznie jest coraz mniej blondynek tzw.
      niefarbowanych.Najwiecej oczywiscie w krajach skandynawskich. Poza tym
      blondynki i blondyni maja wrazliwa skore, przez co zachorowalnosc na raka skory
      jest u nich o kika procent wieksza. Blondynki jak twierdza amerykanscy
      psychologowie wzbudzaja wieksze zaufanie.
      Jednak ani kolor skory ani kolor wlosow nie sa podstawa do tego, zeby kogos
      dyskryminowac.
    • maretina jestem jasna bladynka, ja o wiem 03.10.02, 18:39
      nigdy nie watpilam w to ze, ze MY BLADYNKI NATURALNE i taaaaaakie fajowe nie
      wyginiemy. a te kawaly,ktore kraza, to sa o utlenionych kobietach!wink))))
      pozdrawiam wszystkie jasne i naturalne bladynkismile
      heheheh
      • cera_leppera Jasna i naturalna blondynko 03.10.02, 22:52
        maretina napisała:

        > nigdy nie watpilam w to ze, ze MY BLADYNKI NATURALNE i taaaaaakie fajowe nie
        > wyginiemy. a te kawaly,ktore kraza, to sa o utlenionych kobietach!wink))))
        > pozdrawiam wszystkie jasne i naturalne bladynkismile
        > heheheh

        Zapamiętaj jedynie, że nie jesteś blądynką, a blondynką. "on" nie "ą" !
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka