Wczoraj WHO zdementowal informacje, ktora pare miesiecy temu obiegla swiat,
wprawiajac go w zrozumiala zgroze, ze blondynkom, tej ozdobie swiata, grozi
wymarcie! Szczegolne wziecie jakim sie w/w ciesza wsrod meskiej populacji
powoduje, ze "krzyzuja" zbyt intensywnie "rozwadniajac" geny blondynki i tym
samym gubiac je gdzies w "szumie genetycznym". Sprawca calego zamieszania byl
ponoc jakis niezbyt wydarzony naukowiec, ktory 2 lata temu udzielajac wywiadu
jednemu z pism kobiecych posluzyl sie ta argumentacja, powolujac sie na WHO.
WHO oswiadczylo obecnie, ze nie prowadzilo nigdy takich badan, ani ich nie
zlecalo nikomu, szczegolnie zas wspomnianemu "naukowcowi". Calos stanowi wiec
typowa "kaczke" dziennikarska i blondynkom nic nie grozi. Panowie mozecie
korzystac do woli....
Kawaly tez nie zagina w niepamieci...

))