Dodaj do ulubionych

Nie-antysemityzm

    • Gość: egzystencjalista Re: Nie-antysemityzm IP: *.chello.pl 17.10.02, 23:00
      Ten Słoik to chyba robi tu za jakiegos Autoryteta smile) Nie przeceniałbym za
      bardzo Jego mądrości. Nawet w tym wątku znajduje sie kilka Jego wypowiedzi nie
      za bardzo trzymających się kupy.
      Ale w sumie to dobrze, że jest ktoś kogo chwalicie. To sympatyczna odmiana...
    • Gość: krzys52 _Rzeczywistosc Strusia - nie tylko do Stoik, Tete_ IP: *.proxy.aol.com 17.10.02, 23:40
      Stoik)....Gdyby Twoje przypuszczenie było słuszne,
      to by znaczyło, że redaktorzy GW sami grają rolę podżegaczy i podszywają się
      pod różnych Jewhaterów. To bardzo karkołomne założenie. Jaki byłby wtedy sens
      oślej ławki, na której wiele z tych wątków ląduje?"
      ..
      Tete)....Karkołomne założenie. Ale jakże inna byłaby ocena klimatów na forum
      gdyby
      założyć, że tak jest, prawda ? Być może pojawiają się na forum wątki i posty,
      które celowo prowokują do dyskusji na ten temat ... podgrzewają atmosferę - i
      cóż mamy ? Tysiące postów i wrażenie wojny polsko-żydowskiej lub odwrotnie.
      ..
      A juz myslalem Stoiku, ze masz glowe na karku, gdy tymczasem wielki naiwniak z
      Ciebie wlasnie wylazl. Wiedz tedy, ze sens oslej lawki, i zsylania na nia
      antyzydowskich postow, obliczony jest na (wlasnie) jeszcze wieksza niechec do
      Zydow, a w efekcie na rozkrecenie spirali antysemityzmu – tak potrzebnego
      Zydom do trzymania sie w kupie. Czy usilowales wyobrazic sobie skutki
      znikniecia antysemityzmu? Przeciez dla Zydow bylaby to tragedia o kosmicznych
      wrecz proporcjach – anihilacja calej ich kultury.
      Czyzbys nie slyszal podnoszonych tu gromko i wielokrotnie pretensji o zsylanie
      tekstow antyzydowskich a pozostawianie antypolskich(?!) A o czym niby innym ma
      to swiadczyc jak nie o programowej robocie spiskowej gazetowych koszerniakow?
      Przeciez to nic innego jak stymulowanie nienawisci.
      ....Masz racje Tete, ze zakladajacy(a) powyzsze natychmiast poprawia (nie
      tylko) sobie samopoczucie, bo tak naprawde swiat jest o wiele piekniejszy niz
      animatorzy tego F. usiluja go zaprezentowac. W rzeczywistosci bowiem
      antyzydowskosc obca jest naszemu wspanialemu narodowi, a juz na pewno w tych
      towarzystwach w ktorych tematy te nie sa poruszane. Jesli jednakze (za
      wyjatkiem F. GW oczywiscie) gdzies jeszcze tocza sie filo/antysemickie
      pogawedki to zapewne jedynie z niewiedzy, o tym, ze wystarczy tylko nie
      gawedzic a posadzanie Polakow o antysemityzm zostanie pozbawione podstaw.
      ..Ale – zarty na bok. surprised)
      ..
      ....Pominawszy np. rok 1968, kiedy to “temat zydowski” znow wyplynal, czy lata
      1980-81 gdy po raz kolejny czerwoni szczuli przeciwko wielu liderom NSZZ”S”, z
      taka prawdziwa antyzydowska nagonka spotkalem sie dopiero na internecie.
      Prezentowany tu antysemityzm przybieral przerozne formy: raz prezentujac sie z
      gazrurka a innym razem w postaci dowcipaskow – urabiajacych jednakze, ten sam,
      antyzydowski klimat. W polowie ub. dekady zaczeli pojawiac sie na listach
      dyskusyjnych emisariusze “Prawdziwego Oswiecenia” – Prawdziwi Polacy. Na F.WP,
      o “Ciemnogrodzie” nie wspominajac, prym w oswiecaniu prawdziwym wiodly
      indywidua typu niejakiego C.K., prezentujace dokladne opisy wszystkich zbrodni
      zydowskich wobec narodu polskiego, dlugie listy prawdziwych nazwisk (a wiec
      pochodzenia) znanych i nieznanych osob ze swiata polityki, kultury, nauki... ,
      teksty zawierajace Protokoly Medrcow Syjonu oraz Protokoly z wielu innych
      wybitnie tajnych spotkan spiskowych.
      ....Zrazu nieliczne towarzystwo emisariuszy powiekszalo sie jednak w sposob
      dostrzegalny. Po jakims czasie nie oburzaly juz wiekszosci zawolania
      typu “Zydzi do Izraela” (czesto jako “zydy won do izraela”wink, polaczone z
      przekonywaniem, ze w tym nie ma nic z antysemityzmu. Emisariusze, okazywalo
      sie, prezentowali jedynie perspektywe narodowa, znana jako “Polska dla
      Polakow”. Podobne i niekonczace sie obrazki mozna bylo ogladac na F. Winter
      Pol.Soc - tam takze bawilem lat pare – a i na tym poboznym F., jak pamietam,
      byly czasy inwazji emisariuszy. Przy czym wydaje mi sie, ze ta fala juz chyba
      przeszla.
      ....O ile ci od gazrurki byli zazwyczaj wyznawcami Pana Jana (Olszewskiego),
      Wrzodaka, Switonia czy Lopuszanskiego, o tyle antyzydowska atmosferka
      przygotowywana byla przez wychowankow Pana Korwina-Mikke. Podczas gdy pierwsi
      walili w leb badz na odlew drudzy zdobywali sobie bardziej wyrafinowana
      klientele –dowcipem i blyskotliwoscia. Oczywiscie byly i jednostki uniwesalne –
      jak np. niejaki Krzysztof Pawlak alias Wlodzimierz Wsenicz, nadajacy z
      upr.org - oferujace gazrurke w dowcipny sposob. Badz przmiennie: czasem humor a
      laga innym razem. Rozumiem, ze byl to okres w ktorym poszczegolne ugrupowania
      polityczne zdobywaly sobie potencjalny elektorat i dlatego wlasnie apelowaly do
      tkwiacych w narodzie antyzydodowskich sentymentow. Tyle, ze akurat dla mnie nie
      jest to zadne usprawiedliwienie dla spowodowania renesansu antysemityzmu – bez
      Zydow.
      ....Przypuszczam, ze podbicie glupoty na wyzszy poziom mozliwe bylo dzieki
      wychowaniu pokolen na takim np. Panu Wolodyjowskim i w tradycji Powstan, ktore
      to kulturowe wzorce nakazaly i powojennym pokoleniom wziecie udzialu – a jakze
      by inaczej - w “gonitwach za Zydem”. Oczywiscie goniacy posiadali odpowiednie
      przygotowanie wyniesione z rodzinnych domow – o tym, ze niektorzy jednak ssali
      jestem doglebnie przekonany. No i ten ich zapal niezbedny kontynuatorom
      tradycji...
      ....Zebralo mi sie na te wspominki nie tylko z powodu wszelkiego mozliwego
      swinstwa ciskanego w mym kierunku przez mych poboznych rodakow, z ZCh-N czy
      UPR, “rzeczowo” odpowiadajacych na moje proby ustalenia sensu tych nagonek.
      Zabawne dociekania dlugosci moich pejsow czy ilosci zjadanego czosnku (bo
      niezle ponoc zalatywalo) nie robia na mnie zadnego wrazenia – nie tylko z
      powodu niewlasciwego adresu. Jednakze, w odroznieniu od typowych Olszewikow
      poprzestajacych w zasadzie na prezentacji tego z czego byli dumni, te UPRowskie
      indywidua nastawione byly na wojne totalna, z kazdym posiadajacym inne zdanie.
      Bardzo czesto rzeczowa dyskusja rozlatywala sie pod ciaglym i niezwykle
      agresywnym obstrzalem wiernych uczniow Pana Korwina-Mikke. Nie wszyscy maja tak
      silne nerwy jak ja. Niewielu wytrzymywalo wiec szturchance i podszczypywania a
      nastepnie tratowanie pod butami korwiszonow - absolutnie!!! przekonanych o
      wlasnej wyzszosci, oraz poprawnosci metod.
      ....Powracam do tamtych czasow glownie z powodu celowego tworzenia przez w/w
      antyzydowskiej atmosfery - obliczonego na pozyskanie politycznych sympatii. W
      nadziei na odegranie swojej niezwykle waznej roli na politycznej scenie.
      Niniejsza dyskusja jest jednakze jednym z efektow owczesnej radosnej tworczosci
      Rydzykow, Mikke, Jankowskich, Wrzodakow – mozliwa dzieki reinkarnacji
      antyzydowskosci, w wydaniu bez Zydow. Antyzydowskosci szkodliwej dla Polski i
      Polakow, glownie z powodu zatrucia umyslow nowych pokolen. Z tytulu krzywdy
      wyrzadzonej wielu mlodym ludziom. Ktorym, jak jeszcze niedawno sadzono,
      oszczedzone zostanie babranie sie w popluczynach z brudnych gaci przodkow. A ze
      im tego nie oszczedzono jednak – to fakt.
      ....Dlatego tez uwazam, ze – w miejsce udawania “niedostrzegania alkoholizmu
      tatusia” – jak najbardziej nalezy mowic o antyzydowskosci wielu Polakow..
      Wtykajac glowe w piasek nawet strus plci pieknej, i nawet w Polsce, musi sie
      liczyc z tym, ze nie zaczaruje rzeczywistosci – ktora, wlasnie wtedy, da mu
      kopa w godnie wypieta odwrotnosc.
      ..
      K.P.

      • _helga Rzeczywistosc Strusia - a jesli pobija staruszke? 18.10.02, 01:01
        Mam pytanie co do nie-antysemickich stosunkow spolecznych. Na przyklad, jesli
        ktos uporczywie napada staruszke i ja bije na oczach sasiadow, to jest to
        uznawane za negatywne zjawisko spoleczne. A brak reakcji na okrzyki "Zydzi do
        Izraela"? Albo jak moznaby nazwac i ocenic nie-antysemitow, ktorzy do tego
        stopnia niczego zdroznego nie widza w tropieniu zydowskich pejsow u kazdego
        przeciwnika, ze takich tropicieli uznaja za porzadne towarzystwo?

        Bywaja przeciez i takie srodowiska, ktore nie uwazaja, ze bicie staruszek to
        cos zdroznego, ale to sie nazywa margines spoleczny. To jak to jest z biciem
        Zydow?
        • Gość: krzys52 Rzeczywistosc Strusia - a jesli pobija starus IP: *.proxy.aol.com 18.10.02, 01:46
          ....Prawde powiedziawszy, Helgo, to chyba nie zastanawialem sie nad wiekiem
          mojego tytulowego strusia. Jesli jednak zyczylabys sobie by strus byl
          staruszka - OK, zaden problem. Niektore staruszki bywaja ponoc wesole. Nie wiem
          tylko czy takze po kopie 'w godnie wypieta odwrotnosc'. surprised)

          ..
          ::
          helga napisała:

          > Mam pytanie co do nie-antysemickich stosunkow spolecznych. Na przyklad, jesli
          > ktos uporczywie napada staruszke i ja bije na oczach sasiadow, to jest to
          > uznawane za negatywne zjawisko spoleczne. A brak reakcji na okrzyki "Zydzi do
          > Izraela"? Albo jak moznaby nazwac i ocenic nie-antysemitow, ktorzy do tego
          > stopnia niczego zdroznego nie widza w tropieniu zydowskich pejsow u kazdego
          > przeciwnika, ze takich tropicieli uznaja za porzadne towarzystwo?
          ..
          ::::
          Cos Ci powiem, Helgo: nazywaj Ty ich sobie jak chcesz i ja takze skorzystam z
          przyslugujacej mi wolnosci wyboru. surprised)
          ..
          ::::
          ..
          > Bywaja przeciez i takie srodowiska, ktore nie uwazaja, ze bicie staruszek to
          > cos zdroznego, ale to sie nazywa margines spoleczny. To jak to jest z biciem
          > Zydow?
          ..
          ::::
          Czy spodziewasz sie po mnie jakiejs bardzo nowatorskiej odpowiedzi, czy tez
          wystarczy Ci genialna? surprised)
          ..
          Pzdr
          K.P.
        • Gość: Boss Odpowiadam na chlodno IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 18.10.02, 02:20
          _helga napisała:

          > Bywaja przeciez i takie srodowiska, ktore nie uwazaja, ze bicie staruszek to
          > cos zdroznego, ale to sie nazywa margines spoleczny. To jak to jest z biciem
          > Zydow?
          >
          • Gość: krzys52 W nawiazaniu do wczesniejszego kontaktu... IP: *.proxy.aol.com 18.10.02, 02:50
            ...dziekuje za tamta odpowiedz dot. 'goja'. Czyli to jednak cos na
            podobienstwo "wierny" contra "niewierny" - uzywanego przez Muzulmanow. Domyslam
            sie, ze okreslenie 'goj' zostalo ukute w diasporze.
            Pzdr.
            K.P.
            • Gość: Boss A czy masz jakas reakcje Krzysiu52 na moj IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 18.10.02, 03:36
              temat: 'Odpowiadam ba chlodno' ??

              Pozdr........
              • Gość: krzys52 A czy masz jakas reakcje Krzysiu52 na moj IP: *.proxy.aol.com 18.10.02, 03:56
                Gość portalu: Boss napisał(a):

                > temat: 'Odpowiadam ba chlodno' ??
                >
                > Pozdr........
                ..
                :::
                No coz, poczatkowo mialem odpowiedziec Heldze podobnie no bo i jej pytania byly
                raczej retoryczne. Zdecydowalem sie jednak na zart bo z Helga nigdy nic nie
                wiadomo, wiec moze jest jakas inna glebia w jej dociekaniach tylko my 'glomby'
                jestesmy.
                Jak dotad Helga nie odpowiedziala - najwyrazniej poszla spac. No i stara sie
                byc cholernie ostrozna, gdy tylko trafia na moj dobry humor. surprised) Helga to
                bardzo powazna osoba surprised)
                ..
                Pzdr.
                K.P.
            • Gość: DP Re: W nawiazaniu do wczesniejszego kontaktu... IP: SMS* / *.red.bezeqint.net 18.10.02, 09:03
              Słowo "goj" pojawia się w biblii już w księdze rodzaju, oczywiście w
              oryginale, i potem jeszcze około 40 razy. W polskich przekładach jest
              tłumaczone jako "naród" albo "lud", w arabskich jako "szaab". W językach
              semickich są przynajmniej trzy terminy na określenie narodu, każdy z nich
              mający inną intencję kulturową, ale wyczuwalną tylko w kontekście.
              Pozdrowienia
              DP
              PS. Następny raz nie domyślaj się. Sposób w jaki żydzi odnoszą się do narodów
              ziemi nie jest indyferentny dla innych i dlatego każda uwaga na ten temat nosi
              w sobie ciężki ładunek kulturowy. Nie powinno tak być ale jest.
            • Gość: DP Re: W nawiazaniu do wczesniejszego kontaktu... IP: SMS* / *.red.bezeqint.net 18.10.02, 09:06
              Słowo "goj" pojawia się w biblii już w księdze rodzaju, oczywiście w
              oryginale, i potem jeszcze około 40 razy. W polskich przekładach jest
              tłumaczone jako "naród" albo "lud", w arabskich jako "szaab". W językach
              semickich są przynajmniej trzy terminy na określenie narodu, każdy z nich
              mający inną intencję kulturową, ale wyczuwalną tylko w kontekście.
              Pozdrowienia
              DP
              PS. Następny raz nie domyślaj się. Sposób w jaki żydzi odnoszą się do narodów
              ziemi nie jest indyferentny dla innych i dlatego każda uwaga na ten temat nosi
              w sobie ciężki ładunek kulturowy. Nie powinno tak być ale jest.
            • Gość: DP Re: W nawiazaniu do wczesniejszego kontaktu... IP: SMS* / *.red.bezeqint.net 18.10.02, 09:09
              Słowo "goj" pojawia się w biblii już w księdze rodzaju, oczywiście w
              oryginale, i potem jeszcze około 40 razy. W polskich przekładach jest
              tłumaczone jako "naród" albo "lud", w arabskich jako "szaab". W językach
              semickich są przynajmniej trzy terminy na określenie narodu, każdy z nich
              mający inną intencję kulturową, ale wyczuwalną tylko w kontekście.
              Pozdrowienia
              DP
              PS. Następny raz nie domyślaj się. Sposób w jaki żydzi odnoszą się do narodów
              ziemi nie jest indyferentny dla innych i dlatego każda uwaga na ten temat nosi
              w sobie ciężki ładunek kulturowy. Nie powinno tak być ale jest.
              • Gość: DP Re: W nawiazaniu do wczesniejszego kontaktu... IP: SMS* / *.red.bezeqint.net 18.10.02, 09:24
                Przepraszam stokrotnie za trzy odbitki. Server mi spłatał figla i najpierw
                udawał że nie ma łącza a potem wypluł 3 odbitki od razu.
                DP
              • Gość: krzys52 Re: W nawiazaniu do wczesniejszego kontaktu... IP: *.proxy.aol.com 18.10.02, 09:39

                W nawiazaniu do wczesniejszego kontaktu...
                Autor: Gość: krzys52 IP: *.proxy.aol.com
                Data: 18-10-2002 02:50 + odpowiedz na list

                + odpowiedz cytując


                --------------------------------------------------------------------------------
                ...dziekuje za tamta odpowiedz dot. 'goja'. Czyli to jednak cos na
                podobienstwo "wierny" contra "niewierny" - uzywanego przez Muzulmanow. Domyslam
                sie, ze okreslenie 'goj' zostalo ukute w diasporze.
                Pzdr.
                K.P.
                ..
                ::::

                Gość portalu: DP napisał(a):

                > Słowo "goj" pojawia się w biblii już w księdze rodzaju, oczywiście w
                > oryginale, i potem jeszcze około 40 razy. W polskich przekładach jest
                > tłumaczone jako "naród" albo "lud", w arabskich jako "szaab". W językach
                > semickich są przynajmniej trzy terminy na określenie narodu, każdy z nich
                > mający inną intencję kulturową, ale wyczuwalną tylko w kontekście.
                > Pozdrowienia
                > DP
                > PS. Następny raz nie domyślaj się. Sposób w jaki żydzi odnoszą się do narodów
                > ziemi nie jest indyferentny dla innych i dlatego każda uwaga na ten temat
                nosi
                > w sobie ciężki ładunek kulturowy. Nie powinno tak być ale jest.
                ..
                ::::
                .....Dzieki za interesujaca informacje tylko nie bardzo rozumiem dlaczegoz to
                mam nie domyslac sie(?) Jesli dowiaduje sie, ze 'goj' oznacza narod (Stoik),
                oraz ze jest sie 'gojem' albo Zydem (Boss) to sadze, ze moje domyslanie sie
                jest tu jak najbardziej na miejscu. Gdyby bowiem termin 'goj' nie zostal ukuty
                na uzytek diaspory a pozostal przy swym oryginalnym znaczeniu (podanym tez
                przez Ciebie) to straciloby jakikolwiek sens uzywanie tego terminu w
                odniesieniu do nie-Zydow. Nie sadzisz?
                ..
                Pzdr.
                K.P.
                • Gość: DP Re: W nawiazaniu do wczesniejszego kontaktu... IP: SMS* / *.red.bezeqint.net 18.10.02, 11:13
                  Masz rację. Ten termin wyszedł z codziennego użytku gdzieś koło 2 wieku ne.
                  Jako termin określający inne narody (w znaczeniu informatywnym, nie jako
                  obelga) wszedł do wczesnego jidisz około wieku 10-11 w okolicach Frankfurtu i
                  Worms, w największym skupisku żydowskim w średnich wiekach ( po za Hiszpanią
                  muzułmańską). Nawet dzisiaj to słowo nie nosi ładunku emocjonalnego podobnego
                  do słowa "żyd", lecz jest raczej definicją etniczną. Tak jak słowo "żyd"
                  powinno być, ale przez wielu Polaków jest widziane jako obelga.
                  Po prostu zwróciłem twoją uwagę że to słowo nie zostało wynalezione w
                  diasporze, ale raczej przyjęło inną barwę kedy weszło do słownika jidisz.
                  We współczesnym hebrajskim słowo "goj" nie jest używane.
                  DP
          • _helga Eeee,,,, to nie jest odpowiedz, Krzysiu, Boss. 18.10.02, 08:57
            Boss, ja tez dziekuje ze uwage, ale pytalam sie nie o sam fakt bicia, tylko o
            widzow, ktorzy takie bicie widza i nie uwazaja za cos zdroznego. Sami nie bija.
            Niemniej twierdza ze zjawisko bicia ich w ogole nie obchodzi, i ze osoba bijaca
            jest godnym towarzystwem ich salonu, bo ma zaslugi na polu, ktore ich akurat
            interesuje. Czy tacy widzowie sa czy nie sa nie-antysemitami?



            Nawiasem mowiac, Krzysiu, to wcale nie jest glupie pytanie. Arendt mu
            poswiecila polowe ksiazki o korzeniach totalitaryzmu, sam kanonsmile) Pisala w
            kontekscie ksztaltowania sie nowoczesnego antysemityzmu we Francji, nawet uzyla
            sformulowania o 'grzechu, ktory staje sie tylko grzeszkiem'. Hmmm... O co
            chodzilo z tymi grzeszkami? Na przyklad do sfery 'grzeszkow' nalezaly zabawy
            lwow salonowych z aktorkami czy pomocami kuchennymi oraz nieslubne dzieci ktore
            z tych zabaw wynikaly. W dobrym tonie byl ostracyzm salonowy za grzechy, ale
            zmowa milczenia i absolutna slepota co do grzeszkow - albo przyzwolenie
            spoleczne, jakbys to wolal nazwac inaczej. O TYM sie nie rozmawialo, bo to bylo
            nieeleganckie. Malo tego, brak elegancji byl powaznym grzechem salonowym, czyli
            jak ktos na salonie wspomnial o TYM, to z tego salonu mogl wyleciec, raz na
            zawsze. TO nie bylo przeznaczone dla uszu niewinnych panienek na wydaniusmile)
            Czyli cale stadko bastardow u okolicznych chlopek, a takze bicie twojej
            kucharki na dzien dobry kazdego ranka, nie przeszkadzaloby twojej pozycji
            spolecznej. A ty moglbys sie czuc calkowicie bezpiecznie, ze nikt ci TEGO nie
            wytkniesmile


            Zanim doszlo do sprawy Dreyfusa francuskie salony zaakceptowaly antysemityzm
            jako jeden z 'tylko niewielkich grzeszkow'. A to wiazalo sie z przeksztalceniem
            tematu antysemityzm w temat tabu. Jak sie to skonczylo, wiadomosad


            Piszesz ze przyklejano ci pejsy za twoje wypowiedzi. OK. Tylko ze same miski i
            jewhatery nie sa tak ciekawe (bo coz tu nowego mozna powiedziec?), jak reakcja
            otoczenia na to przyklejanie. Czy przyklejanie pejsow jest spolecznym grzechem
            czy grzeszkiem, powiedzmy tu, na forum, zeby to jakos ukonkretyzowac?


            Drugie pytanie, a wlasciwie hipoteza. Arendt uwazala ze w Polsce dominuje
            antysemityzm tradycyjny, zwiazany z wspolistnieniem obu grup etnicznych na
            jednym terenie. Jako taki oczywiscie brzydki, niemniej oddzielony przepascia od
            antysemityzmu nowoczesnego, ktory doprowadzil do hitleryzmu. Hipoteza polega na
            tym, ze obecnie w Polsce dokonuje sie proces 'unowoczesniania' antysemityzmu,
            zawdzieczany miedzy innymi globalizacji pop-kultury oraz generalnemu opoznieniu
            Europy Srodkowej w stosunku do Europy Zachodniej w zakresie modernizacji czy
            ksztaltowania panstw narodowych. To unowoczesnianie polega z jednej strony
            na 'ugrzeszkowieniu' antysemityzmu (bo w Polsce bez Zydow to przeciez jest
            tylko nieszkodliwe hobby, no nie?...wink, a z drugiej strony na umitologizowaniu
            Zyda i zydowskosci (disraelizacjasmile czego efektem jest na przyklad dominujacy
            tu na forum model Zyda- spiskowca. Najpierw przyklejaja ci pejsy, potem
            zapisuja do scisle tajnej grupy, ktora ma jakies niejasne cele, potem okazuje
            sie ze na pewno pracujesz dla Mosadu, a na koncu wychodzi, ze to Michnik
            osobiscie sie podszywa pod Jewhatera zeby udowodnic swiatu, ze w Polsce
            antysemityzm istnieje. I takie 'teorie' wyglaszaja nie osoby nawalone wodeczka
            po same czubki uszu, ale ci, ktorzy sie za calkiem normalnych oraz
            cywilizowanych maja....
            • Gość: DP Re: Eeee,,,, to nie jest odpowiedz, Krzysiu, Boss IP: SMS* / *.red.bezeqint.net 18.10.02, 09:27
              Ładnie, Helga.
              DP
      • Gość: tete struś IP: *.telan.pl 18.10.02, 07:44

        Nie czaruję rzeczywistości.Chyba, że w herbacianym wątku.

        Rzeczywistość - to nie są pierwsze strony gazet i relacje w TV.
        Naturalne jest że głośno o sprawach kontrowersyjnych, skandalicznych.
        Szarość jest nudna - nietelewizyjna.

        Spotkałam sie z przejawami antysemityzmu.
        Ale nie zgadzam się z twierdzeniem iż jest on powszechny. Natomiast tu - na
        forum można odnieść wrażenie, że trwa nieustanna wojna polsko-żydowska.

        tete










        • Gość: n0str0m0 czesc tete:) IP: 202.108.191.* 18.10.02, 08:34
          widzisz, mi przyszlo do glowy
          cos podobnego
          tylko zawsze sadzilem, ze debilne posty jewhatera
          i podobnych
          nie sa sterowana akcja
          tylko po prostu indywidualnym zboczeniem

          ale kto wie... kto wie...

          jedno jest pewne - co rzeczywistego obrazu
          tego co wyssane z mlekiem matki
          ma sie to jak wol do karety

          pozdrawiam
          nostromo
        • Gość: krzys52 truś IP: *.proxy.aol.com 18.10.02, 08:58
          Gość portalu: tete napisał(a):

          >
          > Nie czaruję rzeczywistości.Chyba, że w herbacianym wątku.
          >
          > Rzeczywistość - to nie są pierwsze strony gazet i relacje w TV.
          > Naturalne jest że głośno o sprawach kontrowersyjnych, skandalicznych.
          > Szarość jest nudna - nietelewizyjna.
          >
          > Spotkałam sie z przejawami antysemityzmu.
          > Ale nie zgadzam się z twierdzeniem iż jest on powszechny. Natomiast tu - na
          > forum można odnieść wrażenie, że trwa nieustanna wojna polsko-żydowska.
          >
          > tete
          >
          ..
          ::::
          ......Tete
          Mialem przyjemnosc przeczytac Twoj pierwszy list do Stoika (ten na ktorego
          fragmencie zainicjowalem "Strusia"). Wiem, ze nie chowasz glowy i wiem ze
          jestes szczera. Z drugiej strony ja wcale nie mowie o powszechnosci tego
          zjawiska. Nawet o jakiejkolwiek skali bym nie mogl, gdyz mnie tam po prostu nie
          ma. Orientujemy sie jednakze, ze jako takie zjawisko antyzydowskosci nadal
          funkcjonuje. Z tym, ze Ty, z wiadomych wzgledow, jestes znacznie lepiej
          zorientowana.
          ...Nie wiem jak Ty, ale ja zdaje sobie sprawe z tego, ze robactwo z
          antyzydowskiej puuszki wypuszczone w ubieglej dekadzie rozmnozylo sie i zlozylo
          jajka. Co oznacza, ze nawet bedac tak niepoprawnym optymista, jakim jestem, nie
          moge przyjac propozycji machniecia reka na antyzydowskosc, gdyz moda na nia
          ponoc przechodzi. Badz juz minela. Obawiam sie, ze ta akurat moda pozostawia
          slady na tyle trwale, ze praktycznie - pomimo swego przechodzenia - ona
          naprawde caly czas jest. Dlatego nalezy o tym mowic. Nawet gdy juz wcale nie
          mowia na zewnatrz. Tak jak mowi sie o nierobieniu wielu innych brzydkich rzeczy
          pomimo tego, ze sluchajacy i tak ich nie praktykuja.
          ....I nie ma roznicy Tete, czy jest to antysemityzm, rasizm, bigoteria czy tez
          nie-antysemityzm, nie-rasizm, nie-bigoteria. Powiem wiecej, w przypadku
          drugiego zestawu nalezy nawet wiecej mowic. Bo najpierw nalezy usunac warstwy
          opakowania, w ktorych ukryte jest kazde z interesujacych nas zjawisk.
          ....I nie martw sie Tete o swa "odwrotnosc". Nie posadzam Cie o nurkowanie w
          piaskownicach. surprised)
          ..
          K.P.
          ..
          PS....Blednie nazywasz te wojne "nieustajaca wojna polsko-zydowska". To jest
          polsko-polska wojna. Na slowa, Tete - wiec ciesz sie.
          • d_nutka Re: truś 18.10.02, 09:39
            Gość portalu: krzys52 napisał(a):

            > K.P.
            > ..
            > PS....Blednie nazywasz te wojne "nieustajaca wojna polsko-zydowska". To jest
            > polsko-polska wojna. Na slowa, Tete - wiec ciesz sie.

            i może warto mi było?
            d_
            ps.
            mój prawie 20 latek 'aktywista' netowy czasem tylko mi wspomni,że problem
            istnieje i nie zanika
            • Gość: krzys52 ___strusie i strusiowe___ IP: *.proxy.aol.com 20.10.02, 06:47
              d_nutka napisała:

              > Gość portalu: krzys52 napisał(a):
              >
              > > K.P.
              > > ..
              PS....Blednie nazywasz te wojne "nieustajaca wojna polsko-zydowska". To jest
              polsko-polska wojna. Na slowa, Tete - wiec ciesz sie.
              >
              > i może warto mi było?
              > d_
              > ps.
              > mój prawie 20 latek 'aktywista' netowy czasem tylko mi wspomni,że problem
              > istnieje i nie zanika
              ..
              ::::::
              Alez oczywiscie, Danusiu, ze problem istnieje i nie znika. Takze z powodu
              strusi, ktore przeciez zadnego problemu nie widza.
              ..
              Pozwol, ze przypomne tamten fragment o strusiach....
              >>....Dlatego tez uwazam, ze – w miejsce udawania “niedostrzegania alkoholizmu
              tatusia” – jak najbardziej nalezy mowic o antyzydowskosci wielu Polakow.
              Wtykajac glowe w piasek nawet strus plci pieknej, i nawet w Polsce, musi sie
              liczyc z tym, ze nie zaczaruje rzeczywistosci – ktora, wlasnie wtedy, da mu
              kopa w godnie wypieta odwrotnosc.>>
              ..
              ...albowiem pomyslalem sobie, ze nie zwazajac na mozliwosc zarobienia kopa,
              niektore ze strusi sa wielkimi optymistami, i licza, ze trafi im sie cos
              znacznie przyjemniejszego. surprised)
              ..
              Pzdr
              K.P.

    • Gość: Nu! Re: Nie-antysemityzm IP: *.polsl.gliwice.pl / *.bmj.net.pl 18.10.02, 03:38
      Stoik napisał:
      "O nie-antysemityzmie
      Jeśli ktoś źle pisze o Polsce lub o Polakach, to mówimy o antypolonizmie.
      Trudno jest znaleźć inne słowa do opisania poglądów takiego człowieka.
      Sytuacja zmienia się diametralnie, gdy ktoś mówi źle o Żydach lub Izraelu.
      Tu mamy do wyboru całą gamę określeń dla naszych nie-antysemitów.[...]"

      Bardzo zgrabnie Pan to ujął. Gratuluję.
      Ten temat był już poruszany wielokroć tutaj - sam chyba pisałem o tym
      na forum.
      Dlaczego osoby, które, sądząc z postów, podpisałyby się pod
      wiekszoscią poglądów składających się na tak zwany "antysemityzm"
      same wzbraniają się przed okreslaniem ich mianem "antysemitów"???

      Ja już pisałem o tym, i powtórzę jeszcze raz:
      Kiedyś tak nie było. Przed wojną (II) antysemici nie krępowali sie specjalnie
      aby tak ich właśnie określano. Może "poprawiali" owe określenie na
      "antysyjonizm", czy "antyjudaizm" jako okreslenia bardziej precyzyjne,
      ale zasadniczo przez nich samych nie było traktowane jako pejoratywne.
      Wychodziło nawet takie pismo - "Antysemita"
      Poza tym ten termin dosyć dokładnie określał ich swiatopogląd. Wiec dlaczego mieliby protestowac?

      Po wojnie z terminem "antysemityzm" kojarzy sie przede wszystkim postać Hitlera, komory gazowe i piece.

      Nawet jeżeli sami antysemici takich skojarzeń nie mają, albowiem:
      - Holokaustu nie było
      - Hitler miał sporo racji
      - Hitler też był Żydem
      - to Żydzi wywołali II wojnę Światową
      - najwiecej na wojnie skorzystali Żydzi
      - wcale tak wielu Żydów nie zginęło
      - inne narody też miały żle i poniosły porównywalne ofiary
      - sami są sobie winni, że tak Niemców i [tu wpisz dowolna narodowość] zdenerwowali
      - itd, itp

      to jednak mają swiadomość, że inni moga mieć takie właśnie, hitlerowskie skojarzenia (I słusznie).

      Dlatego tez trudno oczekiwać, żeby ktoś publicznie się tak określił.
      Dodam, że sytuacja taka musi być dla wielu dyskomfortowa, ponieważ z
      pewnościę (jako że mają fioła na tym punkcie) dobrze wiedzą, że to, co
      nazywa się potocznie antysemityzmem, to są właśnie i dokładnie ich
      przekonania.

      Uważam, że pytania (niby retoryczne) w rodzaju;
      -czy jak mam watpliwości co do pewnych faktów w Jedwabnem to jestem od razu antysemitą
      - czy jak nie podoba mi sie polityka państwa Izrael to jestem od razu antysemitą?
      i inne tego rodzaju, które tutaj padają licznie, też są wyrazem
      jakiejś chęci do niezaliczenia w poczet anty, ale "daremne żale, próżny trud".
      Przeciez nikt nie uwierzy, że (nicków nie będe podawał):
      - X nie może spać z powodu Koniuchów,
      - Y jest jakimś szalonym pedantem w kwesti ustalania szczegółów zbrodni niegdyś popełnianych,
      - C jest ekstremalnym sceptykiem, co do tego, ile prawdy jest relacjach z bywszych wydarzeń,
      - B jest zapalonym widzem i komentatorem wydarzeń na Bliskim Wschodzie,
      - D szczególnie na sercu lezy dobro szwajcarskich banków,
      - T jest z kolei zatroskany strasznie zdzieranymi pieniedzmi z niemieckich koncernów,
      - E martwi się o los Żydów, który jest cięzki z powodu niepotrzebnych treści zawartych w ich świetych pismach. itd...

      To są maseczki, w dodatku bardzo niezgrabne, które powkładano, aby nie formułować swoich myśli wprost.

      Ale przecież NIKT owych maseczek poważnie nie traktuje.


      Oczywiście WPROST nie można nazwać osób stojacych za nickami mianem
      "anty" bo NICK TO NIE CZŁOWIEK jeszcze. Domniemywać, co sobie kto myśli poza tym, co pisze na forum, z czego wypływa takie a nie inne pisanie można oczywiscie, ale trzeba tez widzieć granice takich domniemań.

      Poza tym - to jest Forum. Publikując swoje posty owe osoby wystawiaja się,
      swoje poglady na krytykę. Byc może płynie z tego jakiś pożytek.
      Może próbują (choćby podswiadomie) wyzwolić się od demona poprzez dyskusję.
      Kto wie?
      Ale niestety nie spotkałem jeszcze nikogo, kto, mając poglądy wyczerpujące definicję antysemityzmu, pod wpływem dyskusji je zmienił.

      A może znacie kogos takiego?? Bardzo jestem ciekaw, czy jest to możliwe.




      • Gość: Nu! Re: Nie-antysemityzm IP: *.polsl.gliwice.pl / *.bmj.net.pl 18.10.02, 04:32
        A to jest link, który mi się włąśnie odkopał niespodziewanie
        w archium zakładek:

        www.library.ubc.ca/ereserve/relg309/
        Myślę, ze osoba RZECZYWIŚCIE zainteresowana tematem
        znajdzie tu (prawie)wszystko.
      • _helga Re: Nie-antysemityzm 18.10.02, 10:32
        Gość portalu: Nu! napisał(a):

        >
        > Poza tym - to jest Forum. Publikując swoje posty owe osoby wystawiaja się,
        > swoje poglady na krytykę. Byc może płynie z tego jakiś pożytek.
        > Może próbują (choćby podswiadomie) wyzwolić się od demona poprzez dyskusję.
        > Kto wie?
        > Ale niestety nie spotkałem jeszcze nikogo, kto, mając poglądy wyczerpujące
        definicję antysemityzmu, pod wpływem dyskusji je zmienił.
        >
        > A może znacie kogos takiego?? Bardzo jestem ciekaw, czy jest to możliwe.
        >


        Idac dalej tropem Arendt trzebaby zauwazyc, ze w swiatopogladzie demokratycznym
        istnieje pewien dylemat, od ktorego milosnicy pogladow zblizonych do
        totalitarnych sa wolni. Chodzi mianowicie o granice ingerencji w indywidualne
        prawo do wolnego sterowania wlasnym swiatopogladem. Ona ten dylemat rozwiazuje
        w ten sposob, ze proponuje zepchnac przemoc do sfery prywatnej (indywidualnej).
        Innymi slowy, nie ma znaczenia jaki kto posiada swiatopoglad, poki jest to
        swiatopoglad prywatny. Nie chodzi wiec o zmienianie swiatopogladu antysemitow
        (bo faktycznie, czy istnieje taki, ktory go zmienil?), ale o wypchniecie go ze
        sfery publicznej. Przez daleka analogie, Europejczycy dopiero wtedy zaprzestali
        wojen na tle religijnym, kiedy religia stala sie prywatna sprawa kazdej osoby.

        Wracajac do Arendt, to jej stanowisko wynikalo z raczej pesymistycznej opinii
        na temat ludzkosci oraz przekonania, ze antysemityzm (czy inne anty) sa
        zjawiskami nie do zwalczenia ani teraz, ani w przyszlosci. Dlatego jej
        propozycja nie polega wlasciwie na edukowaniu antysemitow (bo przekonania
        niekoniecznie zmieniaja sie pod wplywem edukacji), a na zmuszeniu ich do
        uznania, ze ich swiatopoglad jest ich prywatna sprawa i nie moga sie nim
        kierowac przy podejmowaniu decyzji dotyczacych sfery publicznej (znowu przez
        analogie, kwestia wyznania religijnego nie moze byc brana pod uwage przy
        obsadzaniu stanowiska w urzedzie panstwowym, a kazdy urzednik, ktory traktuje
        obywateli roznie w zaleznosci od ich wyznania, szybko traci prace. Takze w
        Irlandiismile

        Tylko czym, u licha, jest to forum? Nalezy do sfery prywatnej czy publicznej,
        hm?
        • d_nutka Re: Nie-antysemityzm 18.10.02, 12:37
          _helga napisała:

          > Tylko czym, u licha, jest to forum? Nalezy do sfery prywatnej czy publicznej,
          > hm?
          >
        • Gość: Nu! Re: Nie-antysemityzm IP: 212.106.134.* 18.10.02, 14:13
          _helga napisała:

          > Gość portalu: Nu! napisał(a):
          >
          > >
          > > Poza tym - to jest Forum. Publikując swoje posty owe osoby wystawiaja się,
          > > swoje poglady na krytykę. Byc może płynie z tego jakiś pożytek.
          > > Może próbują (choćby podswiadomie) wyzwolić się od demona poprzez dyskusję
          > .
          > > Kto wie?
          > > Ale niestety nie spotkałem jeszcze nikogo, kto, mając poglądy wyczerpujące
          >
          > definicję antysemityzmu, pod wpływem dyskusji je zmienił.
          > >
          > > A może znacie kogos takiego?? Bardzo jestem ciekaw, czy jest to możliwe.
          > >
          >
          >
          > Idac dalej tropem Arendt trzebaby zauwazyc, ze w swiatopogladzie
          demokratycznym
          >
          > istnieje pewien dylemat, od ktorego milosnicy pogladow zblizonych do
          > totalitarnych sa wolni. Chodzi mianowicie o granice ingerencji w indywidualne
          > prawo do wolnego sterowania wlasnym swiatopogladem. Ona ten dylemat
          rozwiazuje
          > w ten sposob, ze proponuje zepchnac przemoc do sfery prywatnej
          (indywidualnej).
          >
          > Innymi slowy, nie ma znaczenia jaki kto posiada swiatopoglad, poki jest to
          > swiatopoglad prywatny. Nie chodzi wiec o zmienianie swiatopogladu antysemitow
          > (bo faktycznie, czy istnieje taki, ktory go zmienil?), ale o wypchniecie go
          ze
          > sfery publicznej. Przez daleka analogie, Europejczycy dopiero wtedy
          zaprzestali
          >
          > wojen na tle religijnym, kiedy religia stala sie prywatna sprawa kazdej osoby.
          >
          > Wracajac do Arendt, to jej stanowisko wynikalo z raczej pesymistycznej opinii
          > na temat ludzkosci oraz przekonania, ze antysemityzm (czy inne anty) sa
          > zjawiskami nie do zwalczenia ani teraz, ani w przyszlosci. Dlatego jej
          > propozycja nie polega wlasciwie na edukowaniu antysemitow (bo przekonania
          > niekoniecznie zmieniaja sie pod wplywem edukacji), a na zmuszeniu ich do
          > uznania, ze ich swiatopoglad jest ich prywatna sprawa i nie moga sie nim
          > kierowac przy podejmowaniu decyzji dotyczacych sfery publicznej (znowu przez
          > analogie, kwestia wyznania religijnego nie moze byc brana pod uwage przy
          > obsadzaniu stanowiska w urzedzie panstwowym, a kazdy urzednik, ktory traktuje
          > obywateli roznie w zaleznosci od ich wyznania, szybko traci prace. Takze w
          > Irlandiismile
          >
          > Tylko czym, u licha, jest to forum? Nalezy do sfery prywatnej czy publicznej,
          > hm?
          >
    • Gość: Stoik Do wszystkich IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 18.10.02, 10:07
      Szanowni Państwo!
      Ten wątek miał mi pomóc w napisaniu postu o Viście, ale od początku nadawałem
      mu również znaczenie samoistne, ponieważ poruszyłem problem, który mnie samego
      nurtował. Wyniki przeszły moje oczekiwania (w pozytywnym sensie tego słowa),
      do tego pojawił się jeszcze jeden wątek (ten od pyskowania), w którym można
      znaleźć wiele interesujących postów. Widać, że spokojna rozmowa na takie
      tematy jest potrzebna.
      Dziękuję z tego miejsca wszystkim wypowiadającym się, niezależnie od ich
      poglądów. Jak zwykle w przypadku nietrywialnych (dzięki innym) wątków,
      nauczyłem się tu wiele i tego mi nikt nie odbierze smile

      Dla zainteresowanych tylko Vistem - post niedługo napiszę, proszę o jeszcze
      trochę wyrozumiałości.

      Pozdrawiam serdecznie,
      Stoik
      • carmina Do Stoika 18.10.02, 20:15
        Gość portalu: Stoik napisał(a):

        > Szanowni Państwo!
        > Ten wątek miał mi pomóc w napisaniu postu o Viście, ale od początku nadawałem
        > mu również znaczenie samoistne, ponieważ poruszyłem problem, który mnie
        samego
        > nurtował. Wyniki przeszły moje oczekiwania (w pozytywnym sensie tego słowa),
        > do tego pojawił się jeszcze jeden wątek (ten od pyskowania), w którym można
        > znaleźć wiele interesujących postów. Widać, że spokojna rozmowa na takie
        > tematy jest potrzebna.
        > Dziękuję z tego miejsca wszystkim wypowiadającym się, niezależnie od ich
        > poglądów. Jak zwykle w przypadku nietrywialnych (dzięki innym) wątków,
        > nauczyłem się tu wiele i tego mi nikt nie odbierze smile
        >
        > Dla zainteresowanych tylko Vistem - post niedługo napiszę, proszę o jeszcze
        > trochę wyrozumiałości.
        >
        > Pozdrawiam serdecznie,
        > Stoik


        Szanowny Panie
        Strasznie się zmęczyłam czytając ten długi wątek. Jak Pan z pewnością się
        domyślać może, gdyby nie Pana zaczepienie mnie w watku "Vista", w ogóle nie
        zabierałabym głosu w dyskusji na "te" tematy. Skoro jednak Szanowny Pan łaskaw
        był skupic swoją uwage akurat - Bóg jeden wie dlaczego - na mojej skromnej
        osobie, i to w dodatku w sposób dość specyficzny, zeby nie powiedziec -
        nieelegancki (i to nie tylko jak na mój gust) - proszę wytrwale o obiecane
        wyjasnienie. Nie przeszkadzają juz wszak żadni moi "obrońcy", było jedynie
        kilka głosów, aby Pan nie zapomniał o złozonej przez siebie obietnicy
        wyjasnień. A Pan wciąz pisze - z pewnoscia madrze - ale jakby całkowicie obok
        tego, co Pan sam wszak rozpocząć raczyłes. Dalej nie wiadomo, o co Panu chodzic
        mogło. Ja spełniłam Pana niezrozumiałą prośbę, która zakrawała na prowokację:
        odpowiedziałam na Pana pytania, czyż nie? A zwazywszy na ich tematykę i
        formę, w połączeniu z faktem, że zostały one skierowane do mnie - nie można ich
        ocenic inaczej niż jako kuriozalne.
        Pan robił tajemniczą minę, i OBIECYWAŁ wyjasnienia. Kiedy to nastąpi? Czyzby
        Snajper, z którego zdaniem się liczę -jednak nie miał racji, zakładając, że na
        pewno kieruje Panem dobra wola?
        Teraz Pan pisze do "wszystkich", hawkowy wątek "pyskówkowy" dość niepolitycznie
        chwali. A Pan MNIE zaczepił, nie "wszystkich" i JA o wyjasnienie proszę. Czy
        nie da się tego wyjasnić jakoś składnie a przyzwoicie? Nic? Żadnego pomysłu? sad

        C
    • Gość: Boss Do Helgi IP: 131.137.84.* 18.10.02, 16:37
      Helga napisala:

      "Boss, ja tez dziekuje ze uwage, ale pytalam sie nie o sam fakt bicia, tylko o
      widzow, ktorzy takie bicie widza i nie uwazaja za cos zdroznego. Sami nie bija.
      Niemniej twierdza ze zjawisko bicia ich w ogole nie obchodzi, i ze osoba bijaca
      jest godnym towarzystwem ich salonu, bo ma zaslugi na polu, ktore ich akurat
      interesuje. Czy tacy widzowie sa czy nie sa nie-antysemitami?"

      Brak reakcji na czyjas krzywde moze miec rooozne korzenie bez wzgledu na to czy
      bija Zyda czy NieZyda (Goja ??); moze chodzic tu o zwykla znieczulice spoleczna
      ("nie mnie bija to co sie bede przejmowal"), moze a antysemityzm a moze o cos
      jeszcze innego. Trzeba by takiego 'kibica' poddac dokladnej analizie by wydac
      na niego wyrok/uniewinnienie.

      Pozdr.............
    • Gość: krzys52 Milosc - nie-antysemityzmu Wyzszym Stopniem... IP: *.proxy.aol.com 18.10.02, 17:34
      Milosc - nie-antysemityzmu wyzszym stopniem wtajemniczenia. Osiagnietym przez
      naszego kolege Euromira.
      ..
      No i patrzcie ludzie... A pokojowe nagrody Nobla przyznaja nie wiadomo komu
      podczas gdy my tu mamy swojego wlasnego skarba - polaczenie J.Cartera z Matka
      Teresa. Z czystej zyczliwosci, okazuje sie, konstruuje Euromir coraz to nowe
      wygibasy, majace na celu dorobienie Zydom takiej mordy jak nalezy. To sie
      nazywa altruizm...
      ..
      K.P.
      ..
      PS....Ponizej istotny fragment listu Euromira, zamieszczonego w calosci powyzej.



      O NIECHECI DO ZYDOW - DO PANA KRZYSIA 52
      Autor: Gość: EUROMIR IP: *.ub.gu.se / *.ub.gu.se
      Data: 18-10-2002 15:48 + odpowiedz na list

      + odpowiedz cytując


      --------------------------------------------------------------------------------
      Panie Krzysiu 52,
      wole jesli jest Pan konkretny. Dlatego prosze pokazac, (alternatywnie)
      wytlumaczyc - w jaki sposob doszedl Pan do wnioskow zawartych w cytowanym
      przeze mnie ponizej fragmencie Panskiego postu ?
      ..
      (.....)
      ..
      Dla ulatwienia dodam - i tu musi mi Pan wierzyc (alternatywnie nie musi) na tak
      zwane slowo honoru, iz calkiem niezle znam powody dla ktorych zajmuje sie
      krytyka spolecznosci zydowskich, judaizmu, zydowskosci, polityki panstwa
      izraelskiego,itp. Nie czynie z nich zadnej tajemnicy.
      Oswiadczam wiec /kolejny juz raz/,(aby bylo to wiadomym powszechnie), iz
      powoduja mna (a wiec jest to rowniez intencja mojej krytyki)- nie niechec, lecz
      zyczliwe moje problematyka zainteresowanie - ktore wykreowala moja zupelnie
      racjonalna troska o harmonijny i moralny (w rozumieniu (hellenistyczno-
      chrzescijanskim) rozwoj naszej wspolnej, coraz bardziej globalnej cywilizacji,
      gdzie widze kazdy przejaw myslenia egocentrycznego, jako obiektywnie szkodliwy,
      gdyz w swej istocie gleboko w porzadku naszego swiata antydemokratyczny.
      W tym rozumieniu tem bardziej moja "antyzydowskosc" "wypielegnowana przez
      samych Zydow", tak jak to widze, jeszcze konsekwentniej jako przychylna troska
      sie przedstawia.

      Pozdrawiam Pana :

      Euromir




      • Gość: EUROMIR ROBTA (LOVE) MILOSC... IP: *.ub.gu.se / *.ub.gu.se 18.10.02, 18:18
        Panie Krzysztofie,
        ciesze sie, iz moglem przedstawic Panu perspektywe nowej - jak widze - optyki,
        optyki widzenia swiata, obcej jeszcze Panu, optyki z ktorej zapewne Pan nigdy
        jeszcze nie korzystal.
        Nic straconego.
        Powtarzam jeszcze raz : - ciesze sie niewymownie, ze to wlasnie dzieki mnie
        moze sie Pan zapoznac z tym trudnym, zapewne nowatorskim (bardzo dla Pana - co
        oczywiscie doskonale rozumiem - odmiennym) spojrzeniem.
        Powstaje w zwiazku z tym jednak pytanie :
        - czy Panskie nagle zauroczenie (heglowskie ukaszenie) bardziej spowodowane
        wspomnianym, nowoodkrytym nowatorstwem i ulokowanymi (alternatywnie) ukrytymi w
        nim technicznymi, polemicznymi mozliwosciami, czy tez zawarte w tej
        rewolucyjnie odkrywczej optyce (nowe perspektywy) odkryl Pan dla siebie jako
        cos bardzo prywatnie waznego, autentycznego - na ksztalt powolania, ktore byc
        moze - pozwoliloby Panu zedrzec z siebie stare, wysluzone juz (przecie) szaty
        antyklerykala i pod sztandarami swiezej juz idei isc w swiat, (jak zwykle w
        milej goraczce), na nowa wyprawe krzyzowa ?
        Moje pytania spowodowane gwaltownym Panskim zauroczeniem...

        Pozdrowienia :

        Euromir
        • _helga Pomoce naukowe dla Euromira:))))) 18.10.02, 20:13
          Musze cie zmartwic, Euromirze. Nie jestes pierwszy, ktory wymyslil, ze Zydzi
          sami sobie sa winni, a szczegolnie ze wina nalezy obciazyc 'judaizm
          talmudyczny". To calkiem stara historia o Zydach, ktorzy zabili Chrystusa,
          potepiona zreszta przez Kosciol Katolicki papieska encyklika Nostra aetate w
          1965 roku. Niemniej masz wielkich poprzednikow, Euromirze! I to tak wielu, ze
          ciagle nie moge sie zdecydowac, czy swoj utwor sciagales, czy tez napisales
          osobisciesmile Ponizej zalaczam utwor wystarczajaco antysemicki, by ci sie
          podobal, oczywiscie z samej zyczliwosci do Zydowsmile

          A tu masz linka do ciagu dalszego pomocy naukowych specjalnie dla ciebie, w tym
          do Protokolow Medrcow Syjonu, bo tam znajdziesz bardzo duzo na temat
          zydowskiego egoizmu ktory sie wprost z Talmudu bierze, i ktory
          popycha "talmudycznych judaistow" do prob przejecia wladzy nad swiatem:

          www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=10045&w=3299521&a=3316341



          GAUTIER DE COINCY. 12th c. French minstrel, poet.

          More bestial than naked beasts

          Are all the Jews, without a doubt. . .

          Many hate them, as do I,

          And God hates them, as well I wist,

          And everyone must hate them indeed

          (Miracle de Saint Hyldefonse)

          To Christian kids he looked full fair,

          nd played with them both front and rear.

          Without the little Jew, they knew not what to do!

          (Les Miracles de Notre Dame)

          I am so bitterly opposed to them [the Jews]

          That if I were king, not in one place

          Would I allow any to remain.

          (Ibid.)
    • Gość: krzys52 O "Prywatyzacji Przemocy" - (nie tylko)_dla Helgi IP: *.proxy.aol.com 18.10.02, 19:21
      Nawiasem mowiac, Krzysiu, to wcale nie jest glupie pytanie. Arendt mu
      poswiecila polowe ksiazki o korzeniach totalitaryzmu, sam kanonsmile)
      ..
      .......Helgo
      ....Daleki jestem i bylem od twierdzenia, ze Twoje pytanie o ocene “kibica”
      bylo glupie. Po prostu temat jest dosc powazny i rozlegly (stad nowa o
      nieznanej glebi) a ja lecialem juz wtedy na nos. Teraz juz prawie doszedlem do
      siebie – jeszcze tylko jedna kawa. surprised)
      ....Z tego, ze ktorys juz raz posilkujesz sie Arendt, wnosze, ze jest ona dla
      Ciebie jakims autorytetem. Takze w liscie do NU! ja przytaczasz, na ktory to
      list, w zasadzie, chcialbym odpowiedziec teraz, przy czym nie bez kozery
      podkreslilem tu autorytet Arendt.
      ....Czy przypominasz sobie przepychanki o cenzurowanie tu pewnych tresci?
      Stalas wtedy na stanowisku, ze nie powinno byc spolecznego przyzwolenia dla
      swobodnego prezentowania szeregu tresci godzacych w drugiego czlowieka
      (antysemityzm, czy nazizm, rasizm). Uznalas tez wtedy, za Arendt – albowiem
      przedstawilem argument USA, gdzie wolnosc slowa nawet w takich zakresach nie
      jest ocenzurowana – uznalas, ze Europa to zupelnie inna para kaloszy, z uwagi
      na poplatane historyczne zaszlosci. Teraz zas, mowiac o spychaniu przemocy do
      sfery prywatnej, znow podpierasz sie Arendt choc to wlasnie odnosna tradycja
      amerykanska jest najlepsza ilustracja propozycji Arendt.
      ....Amerykanski liberalizm glownie dlatego ma sie ciagle dobrze, iz nie
      istnieja istotne rozbieznosci pomiedzy teoria a praktyka. Moj swiatopoglad jest
      moja prywatna sprawa nie tylko dlatego, ze jest mi wolno go miec (co raczej nie
      jest aktem szczegolnej laski) ale dlatego tez, glownie, ze na gruncie
      konstytucji panstwo chroni moje prawo do publicznej prezentacji moich pogladow.
      Jesli bowiem prywatnosc moich pogladow mialaby polegac na “posiadaniu ich dla
      siebie” to rownie dobrze moglbym ich nie miec. To dlatego wolno w Stanach
      posiadac i glosic poglady nazistowskie, antysemickie, czy rasistowskie a
      gloszacego nie probuje sie ulepszac (choc takze z powodow dostrzezonych przez
      Arendt).
      ....Tak dlugo, bowiem, jak w wyniku prezentacji danych pogladow nie naruszane
      sa prawa czy cielesna nietykalnosc drugiej osoby, tak dlugo mamy do czynienia z
      korzystaniem z prawa do prezentacji pogladow. Innymi slowy, przemoc wepchnieta
      jest tu do sfery prywatnej przez prawo, ktore stanowczo mowi, iz “poglady to ty
      mozesz sobie miec jakie tylko chcesz, ale lapy trzymaj przy sobie, lub
      poniesiesz bolesne konsekwencje nieprzestrzegania prawa”. Jesli wiec w wyniku
      pogladow prezentowanych przez jakichs zorganizowanych ‘neo-nazis’ pobity
      zostanie Arab to odpowiedzialnosc za powyzsze ponosi cala organizacja – nie
      tylko bezposredni sprawcy pobicia.
      ....Jesli wiec intelektualne dociekania Arendt mialyby konczyc sie na
      postulacie przeniesienia pogladow do sfery prywatnej, to bez stworzenia
      odpowiednich ram prawnych jest to zwykle pustoslowie. Jesli natomiast dodasz do
      tego niemoznosc kodyfikacji posiadania pogladow to tym wyrazniej dostrzezesz
      niekonsekwencje, badz dylemat do jakiego doszla tu Arendt. Albowiem wylacznie
      rozwiazanie amerykanskie gwarantuje zarowno prawo do posiadania pogladow jak i
      prawo do ich prezentacji a jednoczesnie, poprzez zmuszanie do samokontroli,
      spycha przemoc do sfery prywatnej. Oczywiscie model amerykanski – w odroznieniu
      od europejskiego, ktory jak dotad owocuje znacznie czestszymi przejawami
      nienawisci na gruncie pogladow – model amerykanski, otoz, jest wewnetrznie
      spojny. Oferta Arendt, natomiast, jest albo pustoslowiem albo tez ograniczac
      musi swobode wypowiedzi (niekonsekwencja) – co zreszta ma miejsce w aktualnej
      europejskiej praktyce (pochwalanej przez Arendt).
      ....Tyle na razie. I w nadziei, ze znajdziesz powyzsze uzytecznym w swoich
      studiach. surprised)
      Pzdr.
      K.P.
      ..
      ..
      • _helga Re: O 'Prywatyzacji Przemocy' - (nie tylko)_dla H 18.10.02, 20:58
        Gość portalu: krzys52 napisał(a):

        > ..
        > .......Helgo
        > ....Daleki jestem i bylem od twierdzenia, ze Twoje pytanie o ocene “kibic
        > a”
        > bylo glupie. Po prostu temat jest dosc powazny i rozlegly (stad nowa o
        > nieznanej glebi) a ja lecialem juz wtedy na nos. Teraz juz prawie doszedlem
        do
        > siebie – jeszcze tylko jedna kawa. surprised)



        Teraz ja na nos lecesmile Glownie dlatego, ze zbyt duzo dzisiaj o antysemityzmie
        myslalam, a to niezbyt przyjemny temat. Tez pije kawesmile




        > ....Czy przypominasz sobie przepychanki o cenzurowanie tu pewnych tresci?
        > Stalas wtedy na stanowisku, ze nie powinno byc spolecznego przyzwolenia dla
        > swobodnego prezentowania szeregu tresci godzacych w drugiego czlowieka
        > (antysemityzm, czy nazizm, rasizm). Uznalas tez wtedy, za Arendt – albowi
        > em
        > przedstawilem argument USA, gdzie wolnosc slowa nawet w takich zakresach nie
        > jest ocenzurowana – uznalas, ze Europa to zupelnie inna para kaloszy, z u
        > wagi
        > na poplatane historyczne zaszlosci. Teraz zas, mowiac o spychaniu przemocy do
        > sfery prywatnej, znow podpierasz sie Arendt choc to wlasnie odnosna tradycja
        > amerykanska jest najlepsza ilustracja propozycji Arendt.



        Dokladnie tak. Rzeczywiscie tradycja amerykanska jest najlepsza ilustracja
        propozycji Arendt, i ponownie tak, mysle ze Europa jest miejscem bardzo roznym
        od Ameryki. To kontynent, na ktorym wymyslono oba totalitaryzmy XX wieku,
        wszczeto 2 wojny swiatowe, i na ktorym do dzisiaj podpalane sa synagogi.
        Dlatego amerykanski system wydaje mi sie raczej propozycja docelowa, a niestety
        niemozliwa do realizacji tu i terazsad



        > ....Amerykanski liberalizm glownie dlatego ma sie ciagle dobrze, iz nie
        > istnieja istotne rozbieznosci pomiedzy teoria a praktyka. Moj swiatopoglad
        jest
        > moja prywatna sprawa nie tylko dlatego, ze jest mi wolno go miec (co raczej
        nie
        > jest aktem szczegolnej laski) ale dlatego tez, glownie, ze na gruncie
        > konstytucji panstwo chroni moje prawo do publicznej prezentacji moich
        pogladow.


        Zgoda calkowita.


        > Jesli bowiem prywatnosc moich pogladow mialaby polegac na “posiadaniu ich
        > dla siebie” to rownie dobrze moglbym ich nie miec.


        A to dlaczego? To chyba za bardzo radykalna opinia? Poglady ma sie przede
        wszystkim dla siebie. Religijnosc przezywana prywanie nie jest w niczym gorsza
        od religijnosci wymuszanej przez prawo panstwowesmile


        > To dlatego wolno w Stanach
        > posiadac i glosic poglady nazistowskie, antysemickie, czy rasistowskie a
        > gloszacego nie probuje sie ulepszac (choc takze z powodow dostrzezonych przez
        > Arendt).
        > ....Tak dlugo, bowiem, jak w wyniku prezentacji danych pogladow nie naruszane
        > sa prawa czy cielesna nietykalnosc drugiej osoby, tak dlugo mamy do czynienia
        > z korzystaniem z prawa do prezentacji pogladow. Innymi slowy, przemoc
        wepchnieta jest tu do sfery prywatnej przez prawo, ktore stanowczo mowi,
        iz “poglady to ty mozesz sobie miec jakie tylko chcesz, ale lapy trzymaj przy
        sobie, lub poniesiesz bolesne konsekwencje nieprzestrzegania prawa”.
        >


        Dalej sie z toba zgadzam. Mysle ze nawet w Europie bylabym przeciwnikiem
        delegalizacji ugrupowan skrajnych, pod takim wszakze warunkiem, ze
        funkcjonowalby system prawny chroniacy pozostalych obywateli przed
        konsekwencjami dzialan tychze organizacji. Twierdze ze w Europie z tym systemem
        jest zlesad


        Jesli wiec w wyniku
        > pogladow prezentowanych przez jakichs zorganizowanych ‘neo-nazis’
        > pobity
        > zostanie Arab to odpowiedzialnosc za powyzsze ponosi cala organizacja – n
        > ie tylko bezposredni sprawcy pobicia.


        Niestety, nie w Europiesad


        > ....Jesli wiec intelektualne dociekania Arendt mialyby konczyc sie na
        > postulacie przeniesienia pogladow do sfery prywatnej, to bez stworzenia
        > odpowiednich ram prawnych jest to zwykle pustoslowie.


        No wlasnie!!!!!!


        Jesli natomiast dodasz do
        > tego niemoznosc kodyfikacji posiadania pogladow to tym wyrazniej dostrzezesz
        > niekonsekwencje, badz dylemat do jakiego doszla tu Arendt. Albowiem
        wylacznie
        > rozwiazanie amerykanskie gwarantuje zarowno prawo do posiadania pogladow jak
        i
        > prawo do ich prezentacji a jednoczesnie, poprzez zmuszanie do samokontroli,
        > spycha przemoc do sfery prywatnej. Oczywiscie model amerykanski – w odroz
        > nieniu
        > od europejskiego, ktory jak dotad owocuje znacznie czestszymi przejawami
        > nienawisci na gruncie pogladow – model amerykanski, otoz, jest wewnetrzn
        > ie
        > spojny. Oferta Arendt, natomiast, jest albo pustoslowiem albo tez ograniczac
        > musi swobode wypowiedzi (niekonsekwencja) – co zreszta ma miejsce w aktua
        > lnej
        > europejskiej praktyce (pochwalanej przez Arendt).


        Hm... To oczywiscie moja wina, ze tej informacji nie dodalam wczesniej. Arendt
        byla Europejka, niemiecka Zydowka i uczennica Heideggera, ktora uciekla z
        Niemiec do USA przed wybuchem II wojny swiatowej. Obecnie jest uwazana za jedna
        z trojki najwybitniejszych filozofow XX wieku, jej prace polozyly fundament pod
        teorie totalitaryzmow. Pisze "-ow" gdyz zajmowala sie rowniez stalinizmem, i za
        to w b. Bloku Wschodnim do dzisiaj funkcjonuje glownie jako "ideolog Zimnej
        Wojny." Nie kochaja jej na tutejszych uniwersytetach do dzisiajsmile)) Arendt
        zdecydowanie nie pochwalala praktyki europejskiej, wrecz przeciwnie, jej idee
        odnosza sie bardziej do systemu amerykanskiego, co bez trudu wylapalessmile


        > ....Tyle na razie. I w nadziei, ze znajdziesz powyzsze uzytecznym w swoich
        > studiach. surprised)
        > Pzdr.
        > K.P.

        Oczywiscie, dziekuje i pozdrawiamsmile))))
        • Gość: krzys52 O 'Prywatyzacji Przemocy' - (nie tylko)_dla H IP: *.proxy.aol.com 19.10.02, 02:35

          Gość portalu: krzys52 napisał(a):

          ....Amerykanski liberalizm glownie dlatego ma sie ciagle dobrze, iz nie
          istnieja istotne rozbieznosci pomiedzy teoria a praktyka. Moj swiatopoglad jest
          moja prywatna sprawa nie tylko dlatego, ze jest mi wolno go miec (co raczej nie
          jest aktem szczegolnej laski) ale dlatego tez, glownie, ze na gruncie
          konstytucji panstwo chroni moje prawo do publicznej prezentacji moich pogladow.
          {H.)Zgoda calkowita.}
          Jesli bowiem prywatnosc moich pogladow mialaby polegac na “posiadaniu ich
          dla siebie” to rownie dobrze moglbym ich nie miec.
          >
          H.) A to dlaczego? To chyba za bardzo radykalna opinia? Poglady ma sie przede
          > wszystkim dla siebie. Religijnosc przezywana prywanie nie jest w niczym
          gorsza od religijnosci wymuszanej przez prawo panstwowesmile
          ..
          ::::
          K.P.) Pozwolilem sobie na wcisniecie Twojej pierwszej uwagi ("Zgoda calkowita")
          pomiedzy dwa fragmenty calosci, ktora, dla latwiejszego zrozumienia winna ta
          caloscia pozostac.
          Zatem raz jeszcze, skoro posiadanie swiatopogladu nie jest z czyjejs strony
          aktem szczegolnej laski, z czym sie zgodzilas, to w prawie do posiadania
          pogladow nie tyle chodzi o ich posiadanie co o prawo do ich swobodnej
          prezentacji. Komuna dawala prawo do posiadania pogladow - czyli moglas sobie
          myslec co tylko Ci sie podobalo, tyle tylko, ze Tym prawem komuna mogla sie
          wypchac, albowiem Ty i tak myslalabys co tylko dusza zapragnie. Czyli jeszcze
          raz - o prawo do publicznego i nieskrepowanego wyrazania swych opinii, pogladow
          i swiatopogladow idzie.
          ...Co zarazem nie znaczy, ze Twoim obowiazkiem jest ich publiczna prezentacja.
          Ty masz po prostu prawo, a z ktorego mozesz skorzystac, jesli masz taki kaprys.
          [tu mowie o Twojej wolnosci wyboru opcji prawa do prezentacji wlasnego
          swiatopogladu]
          ...Powracajac do Twej obiekcji, chodzilo mi o to, ze prywatnosc Twoich pogladow
          takze(!) nie jest nakazem, lecz takze wolnoscia. Jesli chcesz to korzystasz z
          przyslugujacego Ci prawa (wolnosci) i Twoje poglady czy swiatopoglad nie sa
          niczyim byznesem. [a tu mowie o Twojej wolnosci wyboru opcji prawa do zatajenia
          wlasnego swiatopogladu]

          ..
          Pzdr.
          K.P.

    • Gość: Stoik Nie na temat - do Carminy IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 19.10.02, 01:08
      Krótkie wyjaśnienie moich forumowych zasad:

      Po Twoich dość ostrych słowach dotyczących mojego zachowania na forum, to
      znaczy: 1. nie występowania w Twojej obronie i 2. moralnego wspierania Twoich
      prześladowców,
      postanowiłem sprawdzić eksperymentalnie, do kogo się naprawdę odzywam, a do
      kogo nie, i uczynić z tego zasadę. Żałuję tego, co napisałem do Danutki o
      trudnościach z odzywaniem się do niej. Miałem i dalej mam problemy z
      odzywaniem się do wielu forumowiczów, ale nie są to problemy nie do pokonania.
      I nawet gdyby Danutka Miriam nie przepraszała, to i tak bym się do niej
      odzywał, gdybym uznał, że sytuacja tego wymaga.
      Przyjmuję następujące zasady (których na ogół do tej pory przestrzegałem) i
      postaram się ich trzymać:

      1. Utrzymuję kontakty ze wszystkimi forumowiczami, którzy mają w omawianej
      właśnie sprawie coś sensownego do powiedzenia
      2. Nie mieszam się do wojen forumowych o charakterze towarzyskim
      3. Wyrażam uznanie dla każdego zauważonego aktu forumowego pojednania

      Oczywiście, większości forumowiczów to nic nie obchodzi, ale wyjaśnia
      przynajmniej mój stosunek do Twoich forumowych przejść.
    • Gość: Stoik O Viście cz. 1 IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 19.10.02, 02:09
      Borsuk w swoim liście pisze, że Vista co prawda nie lubił, ale Vist antysemitą
      nie był. Był natomiast antyizraelski, antysyjonistyczny i propalestyński.
      Ze mną jest odwrotnie. Vista lubiłem, natomiast dość szybko zacząłem go uważać
      za antysemitę. Obserwowałem jego poczynania na forum dość dokładnie.

      Moja teza: Vist był jednym z najbardziej niebezpiecznych antysemitów, jacy
      pojawili się na tym forum.

      Za co go lubiłem: za inteligencję, poczucie humoru, świetne wyczucie języka.
      Za precyzję w formułowaniu myśli i zwartość wypowiedzi. Za elegancję. Za jego
      stosunek do kobiet.

      Poniżej postaram się pokazać, że Vist był książkowym wręcz przykładem
      antysemity. Natomiast to, że był naprawdę niebezpieczny, jest następstwem tych
      jego zalet, które wymieniłem wyżej.

      Nie trzeba sokolego wzroku, by na tym forum dostrzec antysemitów. Jest
      Jewhater i Misiek, są PolishAM, czy f.. I jest wielu innych. Większość z nich
      to ludzie, których „zdrowa” część forum w ogóle nie czyta. Prawdopodobnie
      dlatego, że szkoda na to czasu. Dlatego negatywna działalność tych panów
      polega głównie na zaśmiecaniu tego forum, a nie na ich antysemityzmie. Żadnego
      normalnego forumowicza nie przekonają do swoich tez. Nie można ich nazwać
      niebezpiecznymi. Naprawdę niebezpieczni są ludzie, którzy w sposób
      konsekwentny, choć często delikatny, sączą jad nienawiści. A ponieważ są
      z „dobrego towarzystwa”, więc są czytani.

      Trochę o wątku na temat Vista:

      Najpierw pojawił się tekst Blonga na temat Vista. Nie mam nic przeciwko temu
      postowi. Uważam nieumotywowane żadną potrzebą krytykowanie ludzi, którzy już z
      forum odeszli, za towarzyski nietakt. Blong wystąpił przeciw temu nietaktowi.
      Zdumiało mnie natomiast to, co nastąpiło potem. Jako pierwszy pojawił się post
      Hiacynta, z który z niezwykłą pieczołowitością pokazuje, jak mylą się ci,
      którzy mogliby oskarżyć Vista o antysemityzm. Na tle okropnych listów jego
      przeciwników jego odpowiedzi wyglądają na szczyty łagodności. Hiacynt cytuje
      podobno te przykłady „antysemityzmu Vista” za Kingfishem. Jeśli to prawda, to
      Kingfish wykonał bardzo słabą robotę. Następnie występuje Carmina. Oto cytaty:

      „Widziałam, jakimi metodami rozprawiano się z Vistem. On, mimo, że zmuszony do
      walki, nie odpłacał tym samym.
      Przezwyciężając niechęć do wątków tego typu zdecydowałam się obejrzeć filmik
      skomponowany przez nieznanego mi zupełnie Kingfisza. To było straszne.
      Kingfisz
      duzo starań włożył w to, by poniżyć Vista. Nie chce o tym pisać. Można chyba
      wciąż obejrzeć, tylko nie warto.
      Wtedy zdecydowałam się sprawdzić pisanie Vista. Za co to mu się robi? I
      doszłam
      do wniosku, który wpisałam między komentarzami innych, pod filmem
      Kingfisza: "Nie widzę zła w pisaniu Vista", mniej więcej tak brzmiał mój wpis.
      Tak nadal uważam. Może nie przeczytałam wszystkich postów Vista. Może. Ale to
      co przeczytałam, a starałam się odnaleźć to , co pisał - pozwoliło mi tak
      właśnie napisać.
      Potem dalej trwało wstrętne pisanie do niego. Chyba tego nie wytrzymał.
      Nekrolog. Nie wiem co się działo, czy co się stało. Do dziś jest mi przykro,
      ze
      tak się to na forum potoczyło.”

      opuszczam fragment o Heldze. Dalej:

      „A Vista wspominam dobrze, nie był antysemitą. I będę pisać o tym, jeśli tak
      uznam. Bez względu na ataki Helga na mnie, pisał juz do mnie w swoim stylu, za
      to, ze wspomniałam imię Vista. Dobrze wspomniałam. smile

      Potem Tete:

      „ps. lubiłam Vista ; niektóre jego stwierdzenia mogłabym ocenić jako
      "balansujące" na granicy (mojej granicy - podkreślam !)... ale to nie czyni z
      niego rasisty ani antysemity !!!!!!!!! A już z pewnością nie uzasadnia
      nagonki -
      wyjątkowo paskudnej.
      Vist - mądry człowiek, pióro oryginalne - był większym zagrożeniem niż liczne
      chamidłowate nicki wypisujące śmieciowe posty ? Dlaczego ? Nie mogę tego
      zrozumieć.”

      Teraz Tyu:

      „Zgłaszam akces - jak w tytule.
      Towarzystwo doborowe, idol też niczego...”

      i Danutka (już po moim poście do Carminy):

      „może przedwcześnie,ale taki typ jak ja tak ma.
      najpierw miło przywita,a potem jak trzeba,to ....
      Viscie,odchodziłeś kiedy ja przychodziłamm ale COŚ było dobrego w twoim
      pisaniu.Za pamiętałam twój nick,a pamięci do nicków raczej nie mam.
      Zapamiętuję tylko TE znaczące.
      pozdrawiam
      d_”

      Przypomnę jeszcze Hasza

      „Jestem w Lublinie.
      Miescie moich 25 lat zycia.
      Zdradzam Wroclaw z tym miastem uczuciowo.

      Ale zdrada tez moze byc wartoscia. Pozdrawiam Cie Viscie
      gdziekolwiek jestes. Widzialem Cie.
      Rozmawialem. Godziny uciekaly na slowach, gestach, spojrzeniach
      - dwa zyciorysy i pare wyartykulowanych refleksji.

      Nie wiedza jak bardzo sie roznia od Ciebie.
      Czyms czego sami nie maja. Klasą.”

      i Hiacynta:

      „Dziękuję Ci Haszu za twe słowa o Viście, o jego klasie. Piszesz, że miałeś
      przyjemność poznać go osobiście. Na forum mało było nicków tak piszących jak
      on, z taką elegancją. Nieoceniona Tete przypomniałą wątek o nim, i wbrew
      intencjom kłamców forumowych Vist odnosi wielkie zwycięstwo.
      Szkoda, że wtedy tak ciężko było mu pomóc.
      Ja wtedy już prawie nie pisałem na forum.”

      W ten sposób Vist otrzymał nie tyle fan-club, co kapliczkę czy sanktuarium.
      Człowiek wspaniały, z klasą, zaszczuty umiera, bo nie umie znaleźć innego
      wyjścia.

      Ten obraz wydał mi się tak bardzo sprzeczny z faktami i zdrowym rozsądkiem, że
      czułem się zmuszony zareagować.

      Wypowiedziało się na temat Vista szereg osób, do których czułem lub chciałem
      czuć szacunek. Pierwsza na tej liście była Carmina, dlatego mój pierwszy post
      był właśnie do niej. Dodatkowo zainspirowało mnie jej zdanie:
      "Nie widzę zła w pisaniu Vista", mniej więcej tak brzmiał mój wpis.
      Tak nadal uważam. Może nie przeczytałam wszystkich postów Vista. Może. Ale to
      co przeczytałam, a starałam się odnaleźć to , co pisał - pozwoliło mi tak
      właśnie napisać.”

      No właśnie, pomyślałem sobie. Czy na pewno nie zmienisz zdania, gdy poznasz te
      jego posty, które przeoczyłaś? Przytoczyłem jeden, celowo zmieniając słowa, by
      dać Ci szansę wypowiedzi nieobciążonej Twoim już wyrobionym zdaniem o Viście.
      Niestety Twoja nieufność (wynikająca prawdopodobnie z nienajlepszych
      forumowych doświadczeń) oraz szybka „pomoc” uczyniły mój wysiłek całkowicie
      chybionym. Mimo wszystko zdradziłaś się nieznajomością tego postu.

      Nie uważam wcale, że moja prośba czy pytania były niestosowne. Uważam, że były
      skierowane do niewłaściwej osoby. Jestem przekonany, że Danutka czy Tyu
      odpowiedzieli by bez wahania, nawet gdyby fakt zadania takiego pytania ich
      zdziwił (Danutka to w gruncie rzeczy zrobiła).

      c.d.n.
      • Gość: krzys52 ___Czy Ktos tu Kpi czy o Droge Pyta(?)___ IP: *.proxy.aol.com 19.10.02, 03:14
        Nie Stoiku, tytulowe pytanie nie Ciebie dotyczy.

        Gość portalu: Stoik napisał(a):

        S.) Nie trzeba sokolego wzroku, by na tym forum dostrzec antysemitów. Jest
        Jewhater i Misiek, są PolishAM, czy f.. I jest wielu innych. Większość z nich
        to ludzie, których „zdrowa” część forum w ogóle nie czyta.
        ..
        ::::
        K.) To zabawne, bo ja wlasnie z tych powodow nie czytywalem takze Vista.
        Chociaz, prawde powiedziawszy, powodow bylo wiecej.
        ..
        :::
        S.) Prawdopodobnie dlatego, że szkoda na to czasu. Dlatego negatywna
        działalność tych panów polega głównie na zaśmiecaniu tego forum, a nie na ich
        antysemityzmie. Żadnego normalnego forumowicza nie przekonają do swoich tez.
        Nie można ich nazwać niebezpiecznymi. Naprawdę niebezpieczni są ludzie, którzy
        w sposób konsekwentny, choć często delikatny, sączą jad nienawiści. A ponieważ
        są z „dobrego towarzystwa”, więc są czytani.
        ..
        ::::
        Znow ciekawie. W ktorym to miejscu byl ten Vist taki sprytny, przez co
        niebezpieczny. Przeciez ten antysemityzm mial on tak widoczny jak wyrazny jest
        syf w ostatnim stadium na gebie jego posiadacza. A tu taki numer - no, no..
        Towarzystwo nie zauwazylo...
        ..
        :::
        Tyle na razie Stoiku. A tak przy okazji to obawiam sie, ze jednak dales sie
        wpuscic w te personalne przepychanki. Pamietasz, ze Hiacek kontroluje archiwum?
        Ale co tam. Najwazniejsze, ze w dobrym towarzystwie, prawda(?)
        ..
        K.P.
        >
        • Gość: Stoik Chciałbym IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 19.10.02, 03:52
          ...kpić. Niestety przytoczone przeze mnie zachwyty nad Vistem sugerują, że
          jednak wiele osób dało się oszukać. W każdym razie mam taką nadzieję.
          Pozdrawiam
          Stoik
    • Gość: Stoik O Viście cz. 2 IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 19.10.02, 02:46
      O ile dobrze pamiętam (jeśli nie, to przepraszam) Vist pisze do Carminy, że
      nie jest antysemitą, a ona nie widzi powodu, by mu nie wierzyć. Vist jednak,
      jako człowiek inteligentny, wie, że jest antysemitą i przeprasza za to:

      \__________________________Przeprosiny___/ adres: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl
      Gość: Vist¸ 30-01-2002 12:12 odpowiedz na list odpowiedz cytując

      W tym miejcu przepraszam osoby pochodzenia żydowskiego, które

      czują się dotknięte moimi czasem uogólnionymi stwierdzeniami o Żydach.

      Nie mam racji uogólniając.

      Zapewne przeprosiny te ujrzałyby światło dzienne wcześniej, gdyby
      nie natychmiastowe dość ostre ataki ...

      W każdym narodzie znajdą się osobniki niegodne szacunku.

      Ale nie jest to powód do ocen całego narodu.

      pzdr

      Vist¸_________________/

      Już widzę, jak Hiacynt mnie w tym miejscu poucza – przecież to najlepszy dowód
      na to, że Vist antysemitą nie był. Wszystko złe, co napisał, wynika stąd, że
      był obrażany, szczuty i poniżany. Sam Vist bardzo dbał o taki swój wizerunek.
      Nie wytrzymuje on jednak próby krytyki.

      W tym miejscu muszę przywołać przykład Hasza. Samego Hasza z góry za to
      przepraszam. Jak twierdzi Hiacynt, miała miejsce „nagonka” na Hasza, w której
      brał udział między innymi Borsuk i ja. Do tego mogę z czystym sumieniem
      dołożyć dwa nicki – Liska i Snajpera. Oczywiście nie było żadnej nagonki,
      tylko od czasu do czasu któryś z nas nie wytrzymywał nerwowo, ale niech tam
      będzie, nagonka i tyle. Teraz pytanie – kto z nas brał udział w obrażaniu,
      szczuciu i poniżaniu Vista? Jaki poziom prezentowali jego przeciwnicy? Kto był
      jego wrogiem numer jeden? Kto masakrował jego nicka?

      Zadałem sobie trochę trudu i przejrzałem listę jego postów, niestety mocno
      okrojoną. Mimo to łatwo zauważyć kilkadziesiąt, jeśli nie kilkaset, listów do
      Wojo! To był ulubiony przeciwnik Vista! Vist czy któryś z jego kolegów posunął
      się nawet do podania na forum jego zdobytego podstępem imienia i nazwiska z
      realu!

      Pamiętam, że wdałem się kiedyś w pyskówkę z facetem, którego słownictwo
      zaczynało się od słowa „pierdolić”. Natychmiast dwóch rozsądnych ludzi z tego
      forum wyciągnęło mnie z tego bagna. Zadali mi kilka prostych pytań, takich
      jak „po co”.

      Czy Vist rzeczywiście musiał prowadzić niekończące się dysputy z Wojo i jemu
      podobnymi? Najlepszym przykładem jest wątek, z którego pochodzi mój cytat z
      postu do Carminy. W tym wątku występuje niejako Muslim. Można się dość łatwo
      domyśleć, że jest to Palestyńczyk. Dyskutuje ze swoimi przeciwnikami ostro,
      ale dyskutuje na argumenty. Nie zaczepiony nie obraża. Cała dyskusja ma sens.
      To, co robi w tym wątku Vist, sensu nie ma.

      Nie jest prawdą, że jakaś "syjonistyczna bojówka" uniemożliwiała mu normalną
      egzystencję na forum. Jeśli nawet instniała na forum Świat głośna i wulgarna
      grupa antyarabskich rasistów, to na forum Informacje dnia w zwykłych wątkach
      nikt go nie prześladował. Vist natomiast był bardzo zajęty jej szukaniem:

      |_ Czy_ istnieje_syjonistyczna_bojówka_na__forum_?
      Autor: Gość: Vist¸ IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl
      Data: 05-02-2002 23:38 + odpowiedz na list

      __vist__ napisał(a):

      Rozzuchwaleni żydowscy fałszerze już bez zahamowań

      podszywają się pod mój nick.

      Tak właśnie wygląda syjonistyczna nachalna i bezkarna propaganda.


      __NIE_MA___Syjonistycznej__BOJÓWKI__na__forum_?_|
      Autor: Gość: Vist¸ IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl
      Data: 05-02-2002 13:38 + odpowiedz na list


      Mh...

      Tak się zastanawiam...

      Testowanie hipotezy o istnieniu syjonistycznej bojówki przedłuża się...

      A cierpliwość ludzka ma swoje granice.

      Czy nie byłoby słuszniej testować hipotezę wręcz przeciwną ?

      Jak to sugerują moi liczni oponenci ?

      Czyli:

      " Nie istnieje żadna syjonistyczna bojówka na forum. "

      Może są chętni do pomocy w wykazaniu trafności tej kolejnej śmiałej tezy ?

      Zapraszam do wspólpracy.
      wink

      pzdr

      Vist¸________________/


      c.d.n.


      • Gość: AndrzejG o #-u IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.10.02, 06:09
        Gość portalu: Stoik napisał(a):

        > W tym miejscu muszę przywołać przykład Hasza. Samego Hasza z góry za to
        > przepraszam. Jak twierdzi Hiacynt, miała miejsce „nagonka” na Hasza, w której
        > brał udział między innymi Borsuk i ja. Do tego mogę z czystym sumieniem
        > dołożyć dwa nicki – Liska i Snajpera. Oczywiście nie było żadnej nagonki,
        > tylko od czasu do czasu któryś z nas nie wytrzymywał nerwowo, ale niech tam
        > będzie, nagonka i tyle.

        Zgodzę się co do mechanizmu działania , bo u mnie zaistniał taki sam
        i rzuciłem w eter ostrzejszą uwagę.Efekt - zaliczenie do bandy.Bez sensu.


        Andrzej

        P.S.
        Dzięki.Dopiero teraz zrozumiałem sens uwagi #a
      • Gość: pollak Re: O Viście cz. 2_************************* IP: *.jgora.dialog.net.pl 20.10.02, 19:24
        Gość portalu: Stoik napisał(a):

        > Nie jest prawdą, że jakaś "syjonistyczna bojówka" uniemożliwiała mu normalną
        > egzystencję na forum. Jeśli nawet instniała na forum Świat głośna i wulgarna
        > grupa antyarabskich rasistów, to na forum Informacje dnia w zwykłych wątkach
        > nikt go nie prześladował.

        Nie jestem piewcą uznania Vista za świętego, ale na TYM forum, jeden żydowski
        rasista latał za Vistem.

        > Vist natomiast był bardzo zajęty jej szukaniem:

        Ja mu pisałem, że to nie bojówka, tylko jeden kretyn.

        > |_ Czy_ istnieje_syjonistyczna_bojówka_na__forum_?
        > Autor: Gość: Vist¸ IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl
        > Data: 05-02-2002 23:38 + odpowiedz na list
        >
        > __vist__ napisał(a):
        >
        > Rozzuchwaleni żydowscy fałszerze już bez zahamowań

        W tonie 'czuć' trochę uogólnienie, jednak zasadniczo jest to żydowski
        fałszerz bez zahamowań. W dodatku rasista.

        > podszywają się pod mój nick.

        Szczera prawda.

        > Tak właśnie wygląda syjonistyczna nachalna i bezkarna propaganda.

        Vist tak to ocenił, jego prawo, masz coś do tego Stoiku?

        > __NIE_MA___Syjonistycznej__BOJÓWKI__na__forum_?_|
        > Autor: Gość: Vist¸ IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl
        > Data: 05-02-2002 13:38 + odpowiedz na list
        >
        >
        > Mh...
        >
        > Tak się zastanawiam...
        >
        > Testowanie hipotezy o istnieniu syjonistycznej bojówki przedłuża się...
        >
        > A cierpliwość ludzka ma swoje granice.
        >
        > Czy nie byłoby słuszniej testować hipotezę wręcz przeciwną ?
        >
        > Jak to sugerują moi liczni oponenci ?
        >
        > Czyli:
        >
        > " Nie istnieje żadna syjonistyczna bojówka na forum. "
        >
        > Może są chętni do pomocy w wykazaniu trafności tej kolejnej śmiałej tezy ?
        >
        > Zapraszam do wspólpracy.
        > wink
        >
        > pzdr
        >
        > Vist¸________________/

        Hm, jak on mógł coś takiego napisać, żarty sobie stroić. Słyszysz Vist?
        Morda w kubeł!!!


        PS. Nie mam pojęcia dlaczego już tu nie pisuje. Uczestniczył w 'takich'
        wątkach, więc nie mógł się załamać.
    • Gość: Stoik O Viście cz. 3 IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 19.10.02, 02:55
      Teraz o Viście-antysemicie. Mój post o nie-antysemitach był specjalnie
      napisany po to, by uniknąć tłumaczeń, że poglący antyizraelskie,
      antysyjonistyczne czy badania nad talmudem też mogą być antysemickie.
      Poznajemy je zawsze tak samo – po tendencyjności. W używanym słownictwie, w
      sposobie traktowania faktów.

      Vist antyizraelski:


      Re: Konflikt bliskowschodni - dla Viri do przemyślenia
      Autor: Gość: Vist IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl
      Data: 25-05-2001, 01:29:29 + odpowiedz na list

      Cześć Panowie !
      Wprawdzie wątek jest adresowany do Viri....

      ale zaryzykuję, może zaakceptujecie to, że się wtrącę. (?) smile

      Moim zdaniem, czyli osoby która na co dzień nie specjalnie interesuje

      się polityką sytuacja w Palestynie już dojrzała do zmiany.

      Cwani Żydzi (przepraszam za skrót myślowy) robią co chcą.

      I jeśli się nie mylę, są to nie tylko moje odczucia. Kiedy chcą, potrafią
      udawać niewinne ofiary, kiedy chcą dostają olbrzymie dotacje, kiedy chcą
      ścigają (i chyba słusznie) szwajcarskie banki, kiedy chcą podadzą do sądu
      Niemców, ....kiedy.... chcą.... zabijają.... cywilów !

      Państwo Izrael, które potrafi wpływać na politykę świata, kolonizuje USA,
      porywa skąd mu sie podoba kogo chce, ma BROŃ JĄDROWĄ !!!! (bez niczyjej
      zgody)..

      Państwo Izrael - państwo z którym liczy sie każdy.....

      morduje dzieci ? ? ? ? ?

      Tu się "przelało" . Teraz już Arabowie nie odpuszczą.

      Teraz też światowa opinia publiczna " wie ". To skazuje Żydów, na
      moralną banicję. Ci którzy wczoraj byli gotowi im pomagać, dziś milczą.

      Wszysko widać ! Jak się dogadać z Palestyńczykami ? Wiadomo !

      Przecież Żydzi wymarzyli swą niepodległość. Teraz tylko dać ją Arabom.

      Ale chciwość, zachłanność, poczucie siły, pycha... nie pozwolą.

      Problem arabski nie jest tak dotkliwy jak żydowski. Arabowie są u siebie.

      Otoczeni przyjacółmi. Żydzi skazali się na izolację !

      Było w tej izolacji łatwiej identyfikować się z Europą. z Zachodem.

      Ale już Zachód dziś tego nie "kupi". Samotność w oblężeniu.

      Taki los oferuje dziś swoim obywatelom Izrael.

      A oni ? Chyba dziś tego chcą ? O.K.

      Ile czasu można żyć szczęśliwie w oblężeniu ?

      Przegrana Izraela polega na tym, że wojsko, technika, pieniądze,

      bomba atomowa nie przydadzą mu przyjaciół.

      Nie rozumieją tego Żydzi. Nawet na tym forum.

      Sympatia narodów jest dziś z palestynczykami. I chyba słusznie.

      Przegrana Izraela polega też na tym, że MUSI przestać mordować,

      choć może to (jak dotąd) robić bezkarnie i rozsmakował się w swej sile.

      Jest to przegrana moralna.



      IZRAEL ?__ PAŃSTEWKO - KATASTROFA !!___śmierć i wojna !__
      Autor: Gość: Vist IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl
      Data: 08-06-2001, 11:38:34 + odpowiedz na list

      ŚMIERĆ I WOJNA !

      KATASTROFA HUMANITARNA !

      HI-TECH ZAGROŻENIE NUKLEARNE !

      patrz raport AMNESTY INTERNATIONAL !


      Re: Zmarla 445 ofiara zydowskiego ludobojstwa:Nazim al Agha 20 lat
      Autor: Gość: Vist IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl
      Data: 12-06-2001, 17:08:31 + odpowiedz na list

      Gość portalu: Krzys napisał(a):

      > Chlopiec zostal trafiony kula karabinu maszynowego w glowe tydzien temu,kiedy
      > bral udzial w demonstracji z okazji 34 rocznicy okupacjii Cisjordanii i
      Strefy
      > Gazy przez Izrael.Zmarl dzisiaj rano w szpitalu.

      Dzielna WOJOwnicza Armia - Pogromczyni dzieci !


      _Kryminalne__ Oblicze__ Izraelskichj__ Elit____
      Autor: vist@NOSPAM.gazeta.pl
      Data: 21-06-2001, 13:39:24

      c.d.n.
    • Gość: Stoik O Viście cz. 4 IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 19.10.02, 03:12
      Vist antysyjonista:

      |___ŻYD__-__syjonista__potrzebuje___ARABA____!__|
      Autor: Gość: Vist¸ IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl
      Data: 03-02-2002 19:55 + odpowiedz na list

      Żyd - syjonista potrzebuje Araba !

      Tak jak KuKluxKlanowiec Murzyna.

      Hitlerowiec Żyda.

      Anglik Irlandczyka.

      A Pinochet komucha.

      Inaczej rasizm jest bez przedmiotu nienawiści.

      Ciekawe, że Arabowie i Żydzi to jedna semicka rodzina.

      Co ośmiesza ewidentnie żydowski rasizm.

      Shalom
      • Gość: AndrzejG Re: O Viście cz. 4 IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.10.02, 07:58
        Gość portalu: Stoik napisał(a):

        >
        > Vist specjalista od Talmudu:
        >
        > _______>>TALMUD<<>>>___ Kto__ jest__ człowiekiem__?<
        > 2__________
        > Autor: vist@NOSPAM.gazeta.pl
        > Data: 06-06-2001, 15:11:31 + odpowiedz na list
        >
        > 13. Baba Necia 114, 6:
        > "The Jews are human beings, but the nations of the world
        > are not human beings but beasts."
        >
        > "Żydzi są ludźmi, ale narody świata nie są ludźmi lecz bestiami."
        >
        > ___P_E_D_O_F_I_L_I_A___I___T_A_L_M_U_D_______(niesamowite)_
        > Autor: Gość: Vist IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl
        > Data: 05-06-2001, 16:58:36 + odpowiedz na list
        >
        > Gość portalu: 2FACES napisał(a):
        >
        > > 6. Yebhamoth 11b: "Sexual intercourse with a little girl is permitted if s
        > he
        > is
        > >
        > > three years of age."
        > >
        > >
        > > "Seksualny stosunek z mala dziewczynka jest dozwolony jezeli ma ona trzy
        > > lata"
        > >
        > >
        > _________________________TALMUD (cytat)__________________________
        >
        > 7. Schabouth Hag. 6d: "Jews may swear falsely by use of subterfuge wording."
        >
        > "Żydzi mogą krzywoprzysięgać używając podstępnych sformułowan".
        >
        > ___________________________________________________________________
        > > 16. Aboda Sarah 37a: "A Gentile girl who is three years old can be violate
        > d."
        >
        >
        > > Dziewczynka gojka, która ma trzy lata może być wzięta przemocą."
        > 2. Abodah Zara 26b: "Even the best of the Gentiles should be killed."
        >
        > "Nawet najlepszy z gojów powinien zostać usmiercony"
        >
        > Prawda, że przerażające? Tyle Vist wyczytał z Talmudu. Z księgi, której nie
        > widział na oczy, ale która go nagle przeraziła - "niesamowite". Szybkie
        > pytanie - ile jest znanych z historii przypadków zgwałcenia 3-letniej
        > dziewczynki przez Żyda?
        > Podobnych postów Vista o Talmudzie jest naprawdę dużo. Wydaje się, że to
        > ulubiona lektura Vista.
        >
        > c.d.n.

        Stoiku
        Też nie widziałem tej księgi na oczy .Mam pytanie ,czy Vist przeinaczył treść
        Talmudu?Czy wyciął jakiś fragment przeinaczając sens całości?
        Jeżeli nie, to nie widzę nic z antysemityzmu w jego wypowiedziach.
        Podawanie za argument ,że jest mało znanych przypadków zgwałcenia 3-letniej
        dziewczynki przez Żyda jest nieistotne.To jest tak jakby w dekalogu
        było napisane 'zabijaj' i koronnym argumentem obrony tegoż było powiedzenie:
        'przecież i tak nie zabijają'.Nie znam talmudu i to są tylko takie moje
        luźne wnioski.

        Andrzej
        • Gość: Stoik O Talmudzie IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 19.10.02, 09:53
          Vist jest prawdopodobnie tysięczną osobą w łańcuszku cytujących Talmud. To, że
          są to zdania wyrwane z kontekstu, nie mam wątpliwości. Co byś powiedział o
          mnie, gdybym twierdził, że Jezus był ksenofobem lub rasistą i przytoczył
          słynne zdanie ze słowami "perły przed wieprze"? Czy naprawdę sądzisz, że
          właściwym sposobem mówienia o chrześcijaństwie byłoby wyciąganie z ksiąg
          pisanych w pierwszych wiekach naszej ery wszystkich zdań mówiących o
          nietolerancji?

          Talmud jest ogromną księgą. Vist natomiast mówi tak: zobaczcie, co jest
          podstawą egzystencji żydowskiej i co ich księgi każą im robić. Jest to
          manipulacja oczywista. Jeszcze więcej nietolerancji znalazłby w Starym
          testamencie. Może tak ktoś przytoczyłby całą stronę z Talmudu z którymś z
          zacytowanych przez Vista zdań? Wtedy byłoby naprawdę wiadomo o co chodzi.

          Pozdrawiam
          Stoik
          • Gość: AndrzejG Re: O Talmudzie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.10.02, 10:49
            Wyczytałem:
            Talmud zawiera przede wszystkim halachę, tzn. ustalenia doktrynalno-prawne
            dotyczące niemal wszystkich dziedzin życia religijnego i świeckiego.

            Argument ,że jest on napisany tysiące lat temu nie świadczy o braku jego
            żywotności.To Ty bronisz tej księgi , więc znajdź odnośne fragmenty
            i przedstaw je.Dla mnie ustalenia prawne są istotnymi czynnikami dla
            życia w społeczeństwie i jeżeli takie sformułowania są w Talmudzie ,to
            źle świadczy o tych ustaleniach tym bardziej ,że dotyczą one również życia
            świeckiego.Czy brak reakcji i nie zmienianie ich przez te tysiące lat
            o czymś nie świadczy?Przecież jest to wynik pracy uczonych-rabinów zgłębiających
            Torę.
            Jeżeli coś poplątałem to mnie skoryguj i powiedz mi ,czy Talmud w dalszym
            ciągu jest normatywny dla całego judaizmu.

            Andrzej
            • Gość: Stoik Re: O Talmudzie IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 19.10.02, 11:45
              Andrzeju, nie jestem Ci w stanie odpowiedzieć na pytanie, na ile Talmud jest
              normatywny dla judaizmu, bo za słabo się na tym znam. Przypuśćmy jednak, że
              jest. Kto jest w stanie przekazywać nauki płynące z Talmudu? Moim zdaniem tylko
              ktoś, kto go widział na oczy. Rabini, uczeni w piśmie itp. Jak mogę Ci mówić,
              co nakazuje Talmud, kiedy go w życiu na oczy nie widziałem? Byłem natomiast na
              wielu pogadankach prowadzonych przez rabinów, również na temat Talmudu. Na
              żadnej z nich nie słyszałem słowa chrześcijanin czy nawet goj. Wszystkie było o
              Żydach dla Żydów (i nieżydowskich gości). Dlatego te wszystkie "cytaty" uważam
              za kompletne bzdety. Jeśli ktoś chce cytować, niech zacytuje całą stronę, żeby
              było wiadomo, o co chodzi. Gdyby rzeczywiście wszystko było takie w judaizmie
              łatwe: zabijaj gojów, gwałć 3-letnie dziewczynki itp, to Talmud byłby w ogóle
              niepotrzebny.

              Pozdrawiam
              Stoik
    • Gość: Stoik O Viście cz. 5 IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 19.10.02, 03:14
      Vist broniący honoru Polski:

      Pan Moskal reprezentuje Polaków i należy mu się szacunek !!!
      Autor: Gość: Vist IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl
      Data: 26-05-2001, 15:06:15 + odpowiedz na list

      Gość portalu: zyx napisał(a):

      > Dalaj Lama Zaproszony, Moskal Wyproszony. Brawo Prezydent Bush !!!

      Zyx !

      Jaśli cieszy Cię kiedy (były alkoholik) prez Bush nie odnosi się

      do Prezesa Kongresu Polonii Amerykańskiej z należytym szacunkiem,

      to co Cię martwi ?

      Mh... może nie jesteś Polakiem ? To co tu szukasz ?



      Vist specjalista od ekonomii:

      _INWESTYCJE W POLSCE________czyli Żydzi rządzą światem_____
      Autor: Gość: Vist IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl
      Data: 14-06-2001, 14:38:31 + odpowiedz na list

      Gość portalu: jacek71 napisał(a):


      > Kongres zada aby kazda potencjalna inwestycja na terytorium Polski byla
      > zaaprobowana przez odpowiednie organa Kongresu Zydow USA.

      !!!!!!!!!

      > Firmy nie kooperujace z Kongresem beda bojkotowane
      > zarowno w Polsce jak i w USA.

      ... świat w rękach Żydów.

      Vist psycholog:

      ___NICKI POWYŻEJ ^____TO SAMI AGRESYWNI ŻYDZI !!__________
      Autor: vist@NOSPAM.gazeta.pl
      Data: 12-06-2001, 18:19:25 + odpowiedz na list

      W większosci logujący się pod nie swoimi nickami w witryn ukrywających I.P.

      W ten sposób mogą pisać co chcą bez żadnej uczciwości, czy odpowiedzialności.

      Piszą zatem wulgarnie, ostro antypolsko. Wszystko widać.


      Vist krytykujący pojedynczych Żydów:

      ___Kiepściak ---> chamstwo ! wulgrna wściekłość---> Żyd !________
      Autor: vist@NOSPAM.gazeta.pl
      Data: 12-06-2001, 18:29:37

      Re: co naprawde znaczy goy? chuj mnie to obchodzi zydziaku wojo
      Autor: Gość: Vist IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl
      Data: 11-06-2001, 12:34:12

      c.d.n.
    • Gość: Stoik O Viście cz. 6 i ostatnia IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 19.10.02, 03:49
      Opis cech narodowych Żydów:

      Jak zapewne wiecie, nie znam Żydów i nie orientuję się w tej kwestii.

      Ale na 1 programie TVP o 20.00 jakieś dwa dni temu był film:

      " Wrogowie " / " Enemies in love " /

      I pewnie nie obejrzałbym go, gdyby nie Forum.... wink

      Akcja filmu toczy się z społeczności żydowskiej w N.Y. ok. 1949

      Żyd i jego trzy (!) żony są bohaterami filmu. /Ciekawe ?/

      A żona z którą stale mieszka jest Polką. / i gra ją Polka./

      Imiona:

      1. Szlomo - bohater / nie pamietam imienia, postawiłem coś..podaj jak wiesz/

      2. Jadzia - polska żona / ślub cywilny/

      3. Masza - żydowska żona / ślub religijny w trakcie filmu/

      4. Tamara - żydoska żona / pierwsza, uznana za zmarłą, ale błędnie/

      #######

      CLUE -
      • Gość: pollak Re: O Viście cz. 6 i ostatnia IP: *.jgora.dialog.net.pl 20.10.02, 19:54
        Gość portalu: Stoik napisał(a):

        > Trochę o realnej działalności Vista. Nie ukrywał znajomości z Virim i sam
        > dostarczył informacji, że to Viri tę stronę stworzył. Jeden z linków do źródeł
        > palestyńskich był zarażony wirusem.

        Który?

        > Vist popełnił forumowe samobójstwo. Wcale nie dlatego, że był prześladowany.
        > To było typowe seppuku. Vist musiał nieźle narozrabiać w realu, skoro musiał
        > się do tego posunąć.

        To jest prawdopodobne.

        > Nie wiem nic od Helgi, czego by nie wiedzieli inni
        > forumowicze, ale wierzę w to, że podjęła kroki prawne związane z włamaniami do
        > komputerów.

        Komu?

        > Nie wierzę w żadne spiski z udziałem Vista, Carminy i Hiacynta,
        > ale wierzę, że Vist współdziałał z kilkoma osobami z Wrocławia, a może nawet
        > ze Szwecji.
        >
        > Tak jak już pisałem, lubiłem Vista. Choć to nie powinno mieć znaczenia, mam
        > nadzieję, że Vist był Palestyńczykiem albo miał wśród Palestyńczyków bliskich
        > przyjaciół. Wtedy można by jego nienawiść do Żydów wyjaśnić racjonalnie.

        Czy można pisać o Żydach?

        > Wiem, że znajdą się ludzie, którzy uznają, że z moich cytatów nic nie wynika i
        > dalej będą uważali, że Vist antysemitą nie był. Na to nie mogę nic poradzić.
        > Mogę im tylko życzyć, aby o Polsce ani o Polakach nikt się nigdy nie
        > wypowiadał tak, jak robił to Vist o Żydach i Izraelu.

        Tak nie, mówią gorzej.
    • Gość: Stoik O Ignorancie IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 19.10.02, 03:56
      To ciekawa postać, jakby wyrosła ze szkoły Vista. Jego pisanie nie jest
      prymitywne, pakuje się wszędzie, stawia mnóstwo ważnych problemów (jak
      znalezienie choć jednego uczciwego Żyda) itp. Przy okazji prezentuje podobną
      cechę jak Vist - jeszcze niedawno jako IGNOR napisał, że sprawy żydowskie w
      ogóle go nie interesują. Ciekawe, czy doczeka się pomnika.
      Stoik
      • Gość: AndrzejG Re: O Ignorancie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.10.02, 04:29
        Gość portalu: Stoik napisał(a):

        > To ciekawa postać, jakby wyrosła ze szkoły Vista. Jego pisanie nie jest
        > prymitywne, pakuje się wszędzie, stawia mnóstwo ważnych problemów (jak
        > znalezienie choć jednego uczciwego Żyda) itp. Przy okazji prezentuje podobną
        > cechę jak Vist - jeszcze niedawno jako IGNOR napisał, że sprawy żydowskie w
        > ogóle go nie interesują. Ciekawe, czy doczeka się pomnika.
        > Stoik


        Pisałeś wcześniej w sprawie Vista:
        I jest wielu innych. Większość z nich to ludzie, których „zdrowa” część forum w
        ogóle nie czyta.

        Jednak jesteście chorzy i tak strasznie pochłonął was wirtualny świat,
        że nie wiem czy widzicie coś na zewnątrz.Może zamiast okien macie monitory?
        Widzę ,że Vist boli Was jak wrzód na tyłku , a teraz Ignorant.W zasadzie
        w klasyfikacji ludzi jesteś do niego podobny , bo on burzy się na demokrację
        uzasadniając to argumentem , jak to parę kurew może przegłosować głos jednego
        porządnego człowieka.Posegregujcie wszystkich , chocby tu na forum,
        pozakładajcie opaski na rękę , a wtedy niewtajemniczonym bywalcom będzie
        łatwiej wyłapać z tłumu tego zdrowego , od którego nie zarazi się chorymi
        ideami.Słyszę ,że z Vistem (którego nie znałem) nie wypadało rozmawiać,
        z Krzys52 chyba nadal obowiązuje , a teraz dochodzi Ignorant.
        Kochani forumowicze.Czy jesteście az tak słabi ,że kontakt z innym o odmiennych
        poglądach grozi wam zawaleniem się świata waszych ideałów?Jeżeli tak , to
        zmieńcie je czym prędzej , bo wczesniej czy później runą.

        Andrzej
        • Gość: krzys52 Re: O Ignorancie IP: *.proxy.aol.com 19.10.02, 06:56
          Co to za wesele bylo, Andrzeju, skoro juz jestes trzezwy ;?)
          ..
          Jesli dolozysz do stoikowego posta otwierajacego ("Nie-Antysemityzm") tekst Nu!
          (ten sam tytul) to uzyskasz pelna jasnosc o co chodzilo Stoikowi z tym
          antysemityzmem. I to jest pierwsze primo.
          W przeszlosci, co juz wiesz, wystepowal tu niejaki Vist specjalizujacy sie w
          antyzydowskim szczuciu. Tenze Vist uznany jednak zostal, przez szereg liczacych
          sie tu nickow za osobe wielu walorow a od antysemityzmu wolna. To dlatego Stoik
          do ogolnego "nie-antysemityzmu" dolozyl "nie-antysemite" partykularnego. Bo
          okazalo sie, ze w swietle tutejszych opinii posadzenie Vista o antysemityzm
          bylo przynajmniej niesmaczne. No wiec masz Vista.
          Gdy natomiast o to czytanie badz nie niektorych osob idzie to Stoik w poscie do
          Carminy wyjasnil, ze rozmawia z tymi z ktorymi uwaza to za stosowne, i wedlug
          wlasnych ocen. Innymi slowy jego podejscie do tych zbiorowych bojkotow jest
          jakby nieco na luzie.
          Prawde powiedziawszy to i ja nie czytuje wszystkich. Chocby z braku czasu. Ale
          nie tylko dlatego, jednakze nie namawiam nikogo do bojkotowania danej osoby z
          powodow...roznych. Nie namawia i Stoik, (podobnie jak Ty zreszta), choc
          Ignorant Stoikowi wybitnie nie lezy - wiec czegos chyba nie doczytales.
          Niemniej to raczej normalne zjawisko, ze jednych lubimy czytac podczas gdy
          innych niezbyt. Tych drugich zazwyczaj darowujemy sobie, przy czym to byly
          wlasnie osoby wymienione przez Stoika. Przez osoby na poziomie nie czytane z
          uwagi na swoj prymitywny antysemityzm - w odroznieniu od bardziej
          wyrafinowanego i lepiej vistowanego. Ten byl przyswajany bezproblemowo - z
          racji swej klasy. surprised)
          ..
          Pzdr.
          K.P.
          ..
          ..




          Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

          > Gość portalu: Stoik napisał(a):
          >
          > > To ciekawa postać, jakby wyrosła ze szkoły Vista. Jego pisanie nie jest
          > > prymitywne, pakuje się wszędzie, stawia mnóstwo ważnych problemów (jak
          > > znalezienie choć jednego uczciwego Żyda) itp. Przy okazji prezentuje podob
          > ną
          > > cechę jak Vist - jeszcze niedawno jako IGNOR napisał, że sprawy żydowskie
          > w
          > > ogóle go nie interesują. Ciekawe, czy doczeka się pomnika.
          > > Stoik
          >
          >
          > Pisałeś wcześniej w sprawie Vista:
          > I jest wielu innych. Większość z nich to ludzie, których „zdrowa” c
          > zęść forum w
          > ogóle nie czyta.
          >
          > Jednak jesteście chorzy i tak strasznie pochłonął was wirtualny świat,
          > że nie wiem czy widzicie coś na zewnątrz.Może zamiast okien macie monitory?
          > Widzę ,że Vist boli Was jak wrzód na tyłku , a teraz Ignorant.W zasadzie
          > w klasyfikacji ludzi jesteś do niego podobny , bo on burzy się na demokrację
          > uzasadniając to argumentem , jak to parę kurew może przegłosować głos jednego
          > porządnego człowieka.Posegregujcie wszystkich , chocby tu na forum,
          > pozakładajcie opaski na rękę , a wtedy niewtajemniczonym bywalcom będzie
          > łatwiej wyłapać z tłumu tego zdrowego , od którego nie zarazi się chorymi
          > ideami.Słyszę ,że z Vistem (którego nie znałem) nie wypadało rozmawiać,
          > z Krzys52 chyba nadal obowiązuje , a teraz dochodzi Ignorant.
          > Kochani forumowicze.Czy jesteście az tak słabi ,że kontakt z innym o
          odmiennych
          > poglądach grozi wam zawaleniem się świata waszych ideałów?Jeżeli tak , to
          > zmieńcie je czym prędzej , bo wczesniej czy później runą.
          >
          > Andrzej
          • Gość: AndrzejG o weselu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.10.02, 07:02
            Gość portalu: krzys52 napisał(a):

            > Co to za wesele bylo, Andrzeju, skoro juz jestes trzezwy ;?)
            > ..

            Do dupy.
            Cywilny w piątek i myślałem ,że będzie jaka posiadówa
            a tu gadaj z ciotkami , a wujki pochorowane i abstynenci.
            Przyjechałem do domu i jadę dziś na własciwe - bedą kuzyni
            i w nich nadzieja.

            Andrzej
        • Gość: Stoik O chorobie IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 19.10.02, 09:57
          Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

          > Pisałeś wcześniej w sprawie Vista:
          > I jest wielu innych. Większość z nich to ludzie, których „zdrowa” c
          > zęść forum w
          > ogóle nie czyta.
          >
          > Jednak jesteście chorzy i tak strasznie pochłonął was wirtualny świat,
          > że nie wiem czy widzicie coś na zewnątrz.Może zamiast okien macie monitory?
          > Widzę ,że Vist boli Was jak wrzód na tyłku , a teraz Ignorant.W zasadzie
          > w klasyfikacji ludzi jesteś do niego podobny , bo on burzy się na demokrację
          > uzasadniając to argumentem , jak to parę kurew może przegłosować głos jednego
          > porządnego człowieka.Posegregujcie wszystkich , chocby tu na forum,
          > pozakładajcie opaski na rękę , a wtedy niewtajemniczonym bywalcom będzie
          > łatwiej wyłapać z tłumu tego zdrowego , od którego nie zarazi się chorymi
          > ideami.Słyszę ,że z Vistem (którego nie znałem) nie wypadało rozmawiać,
          > z Krzys52 chyba nadal obowiązuje , a teraz dochodzi Ignorant.
          > Kochani forumowicze.Czy jesteście az tak słabi ,że kontakt z innym o
          odmiennych
          > poglądach grozi wam zawaleniem się świata waszych ideałów?Jeżeli tak , to
          > zmieńcie je czym prędzej , bo wczesniej czy później runą.

          W zasadzie odpowiedź dał Ci już Krzyś52. Pozostaje mi tylko dodać, że do Vista
          wielokrotnie się odzywałem i traktowaliśmy się przyjaźnie, z lekkim
          przymrużeniem oka. Ja nie piszę o tym, do kogo się odzywać lub nie, piszę o
          tym, komu na tym forum nie należy stawiać pomnika. To wszystko.

          Pozdrawiam
          Stoik
          • Gość: AndrzejG Re: O chorobie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.10.02, 10:34
            Gość portalu: Stoik napisał(a):

            >
            > W zasadzie odpowiedź dał Ci już Krzyś52. Pozostaje mi tylko dodać, że do
            Vista wielokrotnie się odzywałem i traktowaliśmy się przyjaźnie, z lekkim
            > przymrużeniem oka. Ja nie piszę o tym, do kogo się odzywać lub nie, piszę o
            > tym, komu na tym forum nie należy stawiać pomnika. To wszystko.
            >
            > Pozdrawiam
            > Stoik

            Nie zauważyłem aby ktos budował pomniki Ignorantowi.Jest obecny
            w ilościach akordowych i nic więcej.Zauważyłem reakcję odwrotną:
            niechęć forumowiczów o różnych poglądach , chyba że źle zrozumiałem
            rozmowę Blonga z nurnim.Budowanie pomników objawia się również
            braniem udziału w dyskusji w zakładanych przez kogoś wątkach.
            Jego wątki świecą pustkami ,więc o jakim stawianiu na postumencie mówisz?

            Andrzej
            • Gość: Stoik O pomniku IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 19.10.02, 11:35
              Oczywiście pisałem o pomniku dla Vista, a nie dla Ignoranta. "Pomnikowe" i
              wyciskające łzy z oczu wypowiedzi przytoczyłem.
              Stoik
    • Gość: Hiacynt Stoik jest manipulatorem. To jest nick złej woli. IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 19.10.02, 09:09
      Stoika napisał do Carminy:

      No właśnie, pomyślałem sobie. Czy na pewno nie zmienisz zdania, gdy poznasz te
      jego posty, które przeoczyłaś? Przytoczyłem jeden, celowo zmieniając słowa, by
      dać Ci szansę wypowiedzi nieobciążonej Twoim już wyrobionym zdaniem o Viście.
      Niestety Twoja nieufność (wynikająca prawdopodobnie z nienajlepszych
      forumowych doświadczeń) oraz szybka „pomoc” uczyniły mój wysiłek całkowicie
      chybionym. Mimo wszystko zdradziłaś się nieznajomością tego postu.

      -------------

      Pisanie do Carminy - że dałeś jej SZANSĘ wypowiedzi, nieobciążonej ble, ble,
      ble... świadczy o tym jak nie panujesz nad tym co piszesz.

      Ty Stoiku wykazałeś się nieznajomością tego postu o "ścierwie palestyńskim".
      Już nie będę czekał co inni napiszą, co napisze Carmina, to ja TOBIE DAŁEM JUŻ
      SZANSĘ - tylko piszę wprost.
      Jesteś manipulaorem, człowiekiem złej woli.
      Oczywiście napiszę dlaczego tak uważam, ale nie w tym liście.

      Piszesz Stoiku do Carminy:

      Nie uważam wcale, że moja prośba czy pytania były niestosowne. Uważam, że były
      skierowane do niewłaściwej osoby.

      no i w tym jest rzecz, o to chodzi od początku. Dołączyłeś swoim pytaniem do
      Hawka i Miriam, które obrażały Carminę pisząc o jej antysemityzmie.
      Antysemityzm, to nie to samo co antypolonizm. Borsuk natychmiast przechodzi
      w swoich skojarzeniach do zagrzewania do czynów przy piecach krematoryjnych.
      Antysemityzm właśnie tak się kojarzy. Być antysemitą to znaczy pochwalać lub
      akceptować wszystko co dotknęło Żydów.
      Może byś podał jakąś definicję antysemityzmy? Mignęło mi nazwosko Ryszki -
      Stoiku, raczysz żartować. Znamy nie marksistowskie definiecje.

      Piszesz:
      Nie wierzę w żadne spiski z udziałem Vista, Carminy i Hiacynta, ale wierzę, że
      Vist współdziałał z kilkoma osobami z Wrocławia, a może nawet ze Szwecji.

      Chcesz bymn napisał w co ja nie wierzę? W twój udział w czym nie wierzę?
      Nieszczęsna hawkica pisała o spisku z użyciem wstrętnych słow, a ty czujesz się
      w obowiązku do tego odnieść? Nie skomentuję Stoiku.

      Na koniece tego listu o twojej kulturze Stoiku.

      Carmina napisał do Ciebie osobiście list, kilka listów, w odpowiedzi na Twój.
      Brakiem kultury jest zmuszanie jej do przedzierania się przez ten gąszcz
      cytatów, w sposób zmanipulowany dobranych, przez SZEŚĆ długich listów,
      by znaleźć fragmenty jej dotyczące.

      Uczyń Stoiku jeszcze jedną próbę i odpowiedz bezpośrednio Carminie
      w osobnym liście.


      Hiacynt

      ps. piszesz:

      1. Utrzymuję kontakty ze wszystkimi forumowiczami, którzy mają w omawianej
      właśnie sprawie coś sensownego do powiedzenia
      2. Nie mieszam się do wojen forumowych o charakterze towarzyskim
      3. Wyrażam uznanie dla każdego zauważonego aktu forumowego pojednania
      ---------------------------


      jest to bardzo wygodne stanowisko i wygodne znajdowanie dla siebie
      USPRAWIEDLIWIENIA, biorac pod uwagę że realnie i wirtualnie jesteś
      połączony z agresorami.

      Uważnie przeczytaj to zdanie, nie wyciągaj żadnych pochopnych wniosków,
      nie pisz o moim podłym pisaniu. Jeżeli taka myśl postanie ci w głowie,
      tzn. że nie rozumiesz moich słów.

      ps.2. nie zmieniaj mi przykładowo słowa postanie, na powstanie - jak ktoś
      ostanio próbował uczynić. I nie proszę abyś się ZADUMAŁ nad moim listem.
      Wystarczy, że podumasz.
      • Gość: Stoik Do Hiacynta IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 19.10.02, 09:40
        Prawda boli.

        Ostatnio zaliczasz się do tych, do których się nie odzywam, bo piszą bez
        sensu. Jak mawia Carmina, należy włączyć opcję "Ignore". Mógłbym też postąpić
        inaczej i wywalić Ci prawdę prosto w oczy, ale się ciągle jeszcze hamuję. Bo
        prawda boli. I ta o Viście i ta o Hiacyncie. A nie tracę nadziei, że w końcu
        znów zaczniesz pisać z sensem.

        Pozdrawiam
        Stoik
        • Gość: Hiacynt Prawda IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 19.10.02, 09:54
          Gość portalu: Stoik napisał(a):

          > Prawda boli.
          >
          > Ostatnio zaliczasz się do tych, do których się nie odzywam, bo piszą bez
          > sensu. Jak mawia Carmina, należy włączyć opcję "Ignore". Mógłbym też postąpić
          > inaczej i wywalić Ci prawdę prosto w oczy, ale się ciągle jeszcze hamuję. Bo
          > prawda boli. I ta o Viście i ta o Hiacyncie. A nie tracę nadziei, że w końcu
          > znów zaczniesz pisać z sensem.
          >
          > Pozdrawiam
          > Stoik


          Stoiku

          Mam zwyczaj pisania wprost. Twoja metoda, to kręcenie, niedopowiedzenia,
          niedomówienia, insynuowanie i manipulowanie, aż wszyscy zapomną o meritum.
          Chciałeś to usłyszeć?
          Napisz swoją prawdę o mnie i wówczas porównamy nasze prawdy.
          Do tej pory źle na tym wychodziłeś. Słowa i ignorowaniu to są MOJE SŁOWA
          i Carmina czasmi tak pisze, ale przede wszystkim ja - OD ZAWSZE TAK PISZĘ.


          Może dasz mi szansę obrony, wypowiedz swoją okropną prawdę, czy tak chcesz
          postąpić jak z Carminą, aż tak zabrnąłeś, że pogubiłeś się w tym o co tobie
          chodziło? Ja pamiętam.

          Hiacynt
          • Gość: krzys52 Re: Prawda o Hiacku IP: *.proxy.aol.com 19.10.02, 19:36
            Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

            >
            > Stoiku
            >
            > Mam zwyczaj pisania wprost. Twoja metoda, to kręcenie, niedopowiedzenia,
            > niedomówienia, insynuowanie i manipulowanie, aż wszyscy zapomną o meritum.
            > Chciałeś to usłyszeć?
            ..
            :::
            Az tak smieszny to nie musisz byc, Hiacku. Stoik to kulturalny i delikatny
            gosc, ktory nawet gdy mysli, ze jestes palant i debil - nie powie Ci tego. Z
            racji swej delikatnosci i kultury ktore mocno hamuja go (niestety) przed
            ranieniem innych. Przeciez Ci to powiedzial wprost.
            Ty jednak, domagasz sie, by Stoik - wbrew swej naturze - powiedzial Ci co o
            Tobie mysli. O ile, oczywiscie, mysli, ze jestes palant i debil bo wyglada mi
            na to, ze Stoik jest z tych co wzbraniaja sie nawet przed takimi myslami.
            ..
            ::::

            > Napisz swoją prawdę o mnie i wówczas porównamy nasze prawdy.
            > Do tej pory źle na tym wychodziłeś. Słowa i ignorowaniu to są MOJE SŁOWA
            > i Carmina czasmi tak pisze, ale przede wszystkim ja - OD ZAWSZE TAK PISZĘ.
            ..
            ::::
            Ty Hiacek powinienes przygotowac sobie liste zwrotow Hiacka - po uprzednim
            opatentowaniu. Bedzie to lista patentowanych zwrotow Hiacka, ktora powinienes
            zamieszczac na poczatku kazdego swojego posta.
            ..
            Zyczliwie
            ..
            K.P.
            >
      • Gość: Hiacynt ________stoikowy pomnik_____manipulacja Stoika IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 19.10.02, 10:30
        Gość portalu: Hiacynt napisał(a):


        > Już nie będę czekał co inni napiszą, co napisze Carmina, to ja TOBIE DAŁEM
        JUŻ
        > SZANSĘ - tylko piszę wprost.
        > Jesteś manipulaorem, człowiekiem złej woli.
        > Oczywiście napiszę dlaczego tak uważam, ale nie w tym liście.


        Perła pyta z Łodzi:
        to kiedy w końcu otwarcie pomnika Vista jest? /nt adres:
        *.lodz.silverscreen.pl


        Stoik - dzień później, w środku nocy:

        Postawienie zarzutu adres: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl
        Gość: Stoik 04-10-2002 04:24

        Zarzut - budowanie Vistowi: sanktuarium, kapliczki, mauzoleum czy pomnika.

        dwa tygodnie później:

        Stoik w nocy:

        Przy okazji prezentuje podobną cechę jak Vist - jeszcze niedawno jako IGNOR
        napisał, że sprawy żydowskie w ogóle go nie interesują. Ciekawe, czy doczeka
        się pomnika.

        rano do Andrzeja Stoik pisze:

        Ja nie piszę o tym, do kogo się odzywać lub nie, piszę o
        tym, komu na tym forum nie należy stawiać pomnika. To wszystko.

        -------------------------------------------------------

        czy muszę komentować?

        Najpierw Stoik z Perłą "wykreował" słowo pomnik, KTOŚ buduje POMNIK Vistowi.

        Dwa tygodnie później Stoik kontynuuje walkę z budowniczymi.

        Hiacynt

        ps. dzisiaj mam mało czasu, to początek ujawnianych manipulacji
      • _helga Re: Stoik jest manipulatorem. To jest nick złej w 19.10.02, 14:19
        Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

        > ps. piszesz:
        >
        > 1. Utrzymuję kontakty ze wszystkimi forumowiczami, którzy mają w omawianej
        > właśnie sprawie coś sensownego do powiedzenia
        > 2. Nie mieszam się do wojen forumowych o charakterze towarzyskim
        > 3. Wyrażam uznanie dla każdego zauważonego aktu forumowego pojednania
        > ---------------------------
        >
        >
        > jest to bardzo wygodne stanowisko i wygodne znajdowanie dla siebie
        > USPRAWIEDLIWIENIA, biorac pod uwagę że realnie i wirtualnie jesteś
        > połączony z agresorami.
        >



        Oj, Hiacynto, Hiacyntosmile))))
      • Gość: krzys52 A Jednak Ma Hiacek Poczucie Humoru :O) IP: *.proxy.aol.com 19.10.02, 19:19
        Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
        >
        > Na koniece tego listu o twojej kulturze Stoiku.
        >
        > Carmina napisał do Ciebie osobiście list, kilka listów, w odpowiedzi na Twój.
        > Brakiem kultury jest zmuszanie jej do przedzierania się przez ten gąszcz
        > cytatów, w sposób zmanipulowany dobranych, przez SZEŚĆ długich listów,
        > by znaleźć fragmenty jej dotyczące.
        >
        > Uczyń Stoiku jeszcze jedną próbę i odpowiedz bezpośrednio Carminie
        > w osobnym liście.
        >
        No bo jak to nazwac jak nie podloscia - to "zmuszanie jej do przedzierania się
        przez ten gąszcz cytatów". Jak mogles Stoiku - wstydz sie.
        Przez Ciebie musial Hiacek czesciej niz zwykle latac z zimnymi (hmmm, z
        chlodnymi) kompresami i okladac nimi czolo Carminy.
        ..Ty, Stoik, facet bez serca jestes, po prostu.
        Vist NIGDY by tak nie wyskoczyl.
        ..
        K.P.

      • Gość: krzys52 po Podkladki takze juz latasz, czy juz nie :?) IP: *.proxy.aol.com 19.10.02, 20:10
        Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

        >
        Carmina napisał do Ciebie osobiście list, kilka listów, w odpowiedzi na Twój.
        (...)
        Uczyń Stoiku jeszcze jedną próbę i odpowiedz bezpośrednio Carminie
        w osobnym liście.
        ..
    • bykk Re:do Stoika 19.10.02, 12:35
      Witaj Stoiku!
      Dowiedziałeś się w końcu o co chodzi?,hahahaha!
      To jeszcze nie koniec,to początek,pamiętaj,hehehehe!
      pozdrawiam
      hej!
      KTO BYŁ JENISIEJEM?
      • Gość: Stoik Do Bykka IP: *.math.uni.lodz.pl / *.math.uni.lodz.pl 19.10.02, 12:49
        Witaj Bykku,
        ja mam swoje zdanie na temat tego, kto był Jenisejem, ale na pewno nie będę
        tego rozstrząsał na forum. To forum ma znacznie poważniejszy problem - jak
        pozbyć się kilometrowych tyrad na temat: kto miał rację i dlaczego, i to w
        wątkach, w których nie dyskutowało się żadnej sprawy. I kto jest cacy, a kto
        jest be.
        O mnie się nie musisz martwić, ja przeżyję nawet jeśli Hiacynt dowiedzie
        niezbicie, cytując następne 100 postów, że jestem największym potworem tego
        forum i wszystko co pisałem, to tylko po to, by manipulować ludźmi. Jest tak,
        jak to już napisałem bezpośrednio do niego - olewam to. Poza forum jest jeszcze
        prawdziwe życie i nie chcę go stracić. I tak już za dużo czasu zainwestowałem w
        to forum.

        Pozdrawiam serdecznie,
        Stoik
        • bykk Re: do Stoika 19.10.02, 13:10
          Stoiku,pisałem Ci już,pamiętaj,to począteksmile reszta będzie jak pewien pan
          znajdzie więcej czasusmile! Sie będzie działo,może na wszelki wypadek
          nowy wątek zacząć?smile) Ten już wiele wpisów ma,więc...smile
          Wiesz jak będzie,linki,cytaty,dlaczego,kto,z kim,po co,itp.
          Nikt już jak widzę nie mówi o pewnej pani,dlatego trzeba przypomnieć,a co?
          pozdrawiam Cię
          hej!
          KTO BYŁ JENISIEJEM?smile
          • Gość: ? Re: do Stoika IP: debian:* / 192.168.9.* 04.05.03, 14:55
            ???
    • Gość: Stoik O Hiacyncie - cała prawda IP: *.math.uni.lodz.pl / *.math.uni.lodz.pl 19.10.02, 13:50
      Piszę ten post bez przyjemności, ale zbyt wiele razy byłem już prowokowany
      przez Hiacynta, aby zostawić to bez odpowiedzi. Tym bardziej, że dopiero co sam
      mnie prosił, żebym mu tę prawdę wygarnął. Więc wygarniam.

      Rola, którą przyjął na siebie Hiacynt jest prosta. Jest Sędzią, Prokuratorem i
      Obrońcą Najwyższej Prawdy. To on decyduje, co jest prawdą, a co nie. Ale nie
      robi tego pochopnie, o nie. On się podpiera cytatami, tonami cytatów, żeby dla
      każdego było oczywiste, że tę rację ma. Jego legitymacją jest Świadomość
      Własnej Prawości i Niskazitelności, a także Wiedza o Wielkich Dotychczasowych
      Sukcesach na niwie Wprowadzania Ładu i Porządku. Dlatego biega po forum,
      poucza, przypomina, poprawia, ostrzega, a przede wszystkim wystawia stopnie.
      Skala tych ocen jest zresztą dość uboga - dominuje celujący i niedostateczny (z
      zachowania - naganny).

      Spójrzmy z bliska na metodę używaną do Demaskowania Cudzej Nieprawości. Prosty
      przykład - stawianie pomnika Vistowi. Hiacynt pracowicie zbiera cztery posty

      "Perła pyta z Łodzi:
      to kiedy w końcu otwarcie pomnika Vista jest? /nt adres:
      *.lodz.silverscreen.pl


      Stoik - dzień później, w środku nocy:

      Postawienie zarzutu adres: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl
      Gość: Stoik 04-10-2002 04:24

      Zarzut - budowanie Vistowi: sanktuarium, kapliczki, mauzoleum czy pomnika.

      dwa tygodnie później:

      Stoik w nocy:

      Przy okazji prezentuje podobną cechę jak Vist - jeszcze niedawno jako IGNOR
      napisał, że sprawy żydowskie w ogóle go nie interesują. Ciekawe, czy doczeka
      się pomnika.

      rano do Andrzeja Stoik pisze:

      Ja nie piszę o tym, do kogo się odzywać lub nie, piszę o
      tym, komu na tym forum nie należy stawiać pomnika. To wszystko.

      -------------------------------------------------------"

      czy muszę komentować?

      Najpierw Stoik z Perłą "wykreował" słowo pomnik, KTOŚ buduje POMNIK Vistowi.

      Dwa tygodnie później Stoik kontynuuje walkę z budowniczymi.

      Hiacynt


      No właśnie, czy Hiacynt musi komentować? Oczywiście że nie musi, a nawet nie
      powinien. Bo albo niczego nie rozumie, albo udaje, że nie rozumie. Kilka osób
      pisze o Viście tak, że łzy się w oczach zbierają. Kopany, poniewierany,
      zaszczuty na śmierć, nie odpłacał tą samą monetą. Klasa. Idol. Sam Hiacynt
      wystawia mu taką laurkę:

      „Dziękuję Ci Haszu za twe słowa o Viście, o jego klasie. Piszesz, że miałeś
      przyjemność poznać go osobiście. Na forum mało było nicków tak piszących jak
      on, z taką elegancją. Nieoceniona Tete przypomniałą wątek o nim, i wbrew
      intencjom kłamców forumowych Vist odnosi wielkie zwycięstwo.
      Szkoda, że wtedy tak ciężko było mu pomóc.
      Ja wtedy już prawie nie pisałem na forum.”

      Dla przypomnienia, krótki (oczywiście całkowicie zmanipulowany i wyjęty z
      kontekstu) przykład elegancji Vista:

      "Re: co naprawde znaczy goy? chuj mnie to obchodzi zydziaku wojo
      Autor: Gość: Vist IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl
      Data: 11-06-2001, 12:34:12"

      Gdybyś, Hiacyncie, dalej nie rozumiał: Twój tekst to jest właśnie budowanie
      Vistowi pomnika. To jest typowy panegiryk. W moim odczuciu rozbieżność między
      propagowanym Ciebie wizerunkiem a prawdą jest zbyt duża. Gdyby Ci jeszcze
      trzeba było to wytłumaczyć - słowo "chuj" i "żydziaku" nie mieszczą się w
      kanonie elegancji większości ludzi. Nie uważam za stosowne, aby Vist odnosił
      teraz "wielkie zwycięstwo".

      Kiedy zauważyłem pierwsze posthumacyjne głosy o Viście, cisnęło mi się na usta:
      Proszę państwa, ciszej nad tą trumną. Vist odszedł, nie ma potrzeby wywlekać
      tego, co było. Niestety, o ciszę na tym forum trudno.

      Hiacynt cytuje dużo, ale bez sensu. Jego siłą jest to, że niektórym wystarczy
      świadomość zacytowania przez niego kilku postów, aby uznać, że ma rację. Oto
      przykład. Dla pokazania wspaniałego charakteru Vista Hiacynt cytuje posty, w
      których Vist jest obrażany w najobrzydliwszy możliwy sposób, a odpowiada
      spokojnie i godnie. Jak mianowicie?

      Na to Vist:
      O Prawdo !
      Więc teraz jesteś Żydówką ?
      mh...
      I taką wulgarną ?

      potem Hiacynt cytuje:

      Vist dał okropny temat listu: Sołtys też Żyd

      i pisze, jak go ten Sołtys strasznie obrażał.

      Rzeczywiście, cytaty są staranne. Vist w tym wątku zadawał konsekwentnie tylko
      jedno pytanie: I ty też Żyd? Jeszcze jeden Żyd? i tak w kółko.

      O czym to świadczy? O klasie Vista? Wyobraźcie sobie, że ktoś wypowiada jakieś
      potworności na temat Twojej matki czy ojca. I co ty na to? Dajesz mu w mordę.
      Nie. Mówisz coś na temat jego rodziców. Nie, to by było nieeleganckie. Ty
      mówisz tak: O, jeszcze jeden Polak... Smaczne, prawda?
      Tak więc kilkoma zgrabnymi cytatami Hiacynt pokazuje antysemityzm Vista.
      Elegancji, oczywiście.

      c.d.n.
      • Gość: Miriam Vist- do Stoika IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 19.10.02, 13:59
        Stoiku, nie mam za soba caaałej lektury tego wątku - z przyczyn obiektywnych,
        ale nie odmówię sobie jej wszakże, wszakżesmile
        Czytając fragmenty wypowiedzi naszych forumowych znajomych, maluje "się"
        portret Vista jako poczciwca, który nigdy nikomu i nikogo, zawsze był ok i na
        miejscu, comme il faut - tylko z niewiadomych (poczatkowo) przyczyn miał
        kłopoty ze strony wstrętnej części forum, która szykanowała go bezpodstawnie, i
        dręczyła poczciwine psychicznie. Doprawdy, gdybym nie znała jego pisania i
        formułowanych przekonań na temat świata i całej reszty - łzy współczucia i
        solidarności zakręciłyby mi się w oczach.

        pozdrawiam-hej

        M.,
        • Gość: AndrzejG Re: Vist- do Stoika IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.10.02, 14:23
          Gość portalu: Miriam napisał(a):

          >
          > pozdrawiam-hej
          >
          > M.,

          Miriam , przyznaj się - jesteś teraz z bykkiem?
          • Gość: Perła Re: do AndrzejaG jest IP: proxy / 212.160.135.* 19.10.02, 14:35
            Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

            > Gość portalu: Miriam napisał(a):
            >
            > >
            > > pozdrawiam-hej
            > >
            > > M.,
            >
            > Miriam , przyznaj się - jesteś teraz z bykkiem?


            Andrzej, strasznie dałeś dupy teraz.

            Perła
            • _helga Re: do AndrzejaG jest 19.10.02, 14:40
              Gość portalu: Perła napisał(a):

              > Gość portalu: AndrzejG napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: Miriam napisał(a):
              > >
              > > >
              > > > pozdrawiam-hej
              > > >
              > > > M.,
              > >
              > > Miriam , przyznaj się - jesteś teraz z bykkiem?
              >
              >
              > Andrzej, strasznie dałeś dupy teraz.
              >
              > Perła


              Daj mu po pysku. Zasluzyl sobiesmile))))
            • Gość: AndrzejG Re: do AndrzejaG jest IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.10.02, 14:45
              Gość portalu: Perła napisał(a):

              > >
              > > Miriam , przyznaj się - jesteś teraz z bykkiem?
              >
              >
              > Andrzej, strasznie dałeś dupy teraz.
              >
              > Perła

              Ależ Perło,
              to 'hej' jest bykkowe-byc może i patent na to ma.
              Mam nadzieję ,że Miriam nie ma tak cięzkiego pojmowania dowcipu.

              Pozdrawiam Andrzej

              P.S.
              No chyba że dopcip był cięzki-jezeli tak to serdecznie Miriam przepraszam
              A teraz zmykam hulać-moja żonka już wystrojona.
              • perla_ Re: do AndrzejaG jest 19.10.02, 14:47
                Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

                > Gość portalu: Perła napisał(a):
                >
                > > >
                > > > Miriam , przyznaj się - jesteś teraz z bykkiem?
                > >
                > >
                > > Andrzej, strasznie dałeś dupy teraz.
                > >
                > > Perła
                >
                > Ależ Perło,
                > to 'hej' jest bykkowe-byc może i patent na to ma.
                > Mam nadzieję ,że Miriam nie ma tak cięzkiego pojmowania dowcipu.
                >
                > Pozdrawiam Andrzej
                >
                > P.S.
                > No chyba że dopcip był cięzki-jezeli tak to serdecznie Miriam przepraszam
                > A teraz zmykam hulać-moja żonka już wystrojona.

                chyba to przesadziłem

                pozdrówka

                Perła
                • Gość: Miriam Re: do AndrzejaG jest i Perły IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 19.10.02, 22:29
                  perla_ napisał:

                  > Gość portalu: AndrzejG napisał(a):
                  >
                  > > Gość portalu: Perła napisał(a):
                  > >
                  > > > >
                  > > > > Miriam , przyznaj się - jesteś teraz z bykkiem?
                  > > >
                  > > >
                  > > > Andrzej, strasznie dałeś dupy teraz.
                  > > >
                  > > > Perła
                  > >
                  > > Ależ Perło,
                  > > to 'hej' jest bykkowe-byc może i patent na to ma.
                  > > Mam nadzieję ,że Miriam nie ma tak cięzkiego pojmowania dowcipu.
                  > >
                  > > Pozdrawiam Andrzej
                  > >
                  > > P.S.
                  > > No chyba że dopcip był cięzki-jezeli tak to serdecznie Miriam przepraszam
                  > > A teraz zmykam hulać-moja żonka już wystrojona.
                  >
                  > chyba to przesadziłem
                  >
                  > pozdrówka
                  >
                  > Perła

                  Ależ Perło, Miriam ma poczucie humoru, ale nie "chamskich łakoci".
                  Obydwaj panowie przesadzili i to na jednakim poziomiesad
                  Ale mnie juz nic nie zdziwi. Na tym forum.

                  M.,
                  • Gość: Perła Re: do Miriam IP: proxy / 212.160.135.* 20.10.02, 13:20
                    Gość portalu: Miriam napisał(a):

                    > perla_ napisał:
                    >
                    > > Gość portalu: AndrzejG napisał(a):
                    > >
                    > > > Gość portalu: Perła napisał(a):
                    > > >
                    > > > > >
                    > > > > > Miriam , przyznaj się - jesteś teraz z bykkiem?
                    > > > >
                    > > > >
                    > > > > Andrzej, strasznie dałeś dupy teraz.
                    > > > >
                    > > > > Perła
                    > > >
                    > > > Ależ Perło,
                    > > > to 'hej' jest bykkowe-byc może i patent na to ma.
                    > > > Mam nadzieję ,że Miriam nie ma tak cięzkiego pojmowania dowcipu.
                    > > >
                    > > > Pozdrawiam Andrzej
                    > > >
                    > > > P.S.
                    > > > No chyba że dopcip był cięzki-jezeli tak to serdecznie Miriam przepra
                    > szam
                    > > > A teraz zmykam hulać-moja żonka już wystrojona.
                    > >
                    > > chyba to przesadziłem
                    > >
                    > > pozdrówka
                    > >
                    > > Perła
                    >
                    > Ależ Perło, Miriam ma poczucie humoru, ale nie "chamskich łakoci".
                    > Obydwaj panowie przesadzili i to na jednakim poziomiesad
                    > Ale mnie juz nic nie zdziwi. Na tym forum.
                    >
                    > M.,

                    Widzę, że skłonności do przesady u wszystkich jednakowe są.

                    Perła
                    • Gość: AndrzejG Re: do Perły IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.10.02, 13:35
                      Gość portalu: Perła napisał(a):

                      >
                      > Widzę, że skłonności do przesady u wszystkich jednakowe są.
                      >
                      > Perła

                      Trafiłeś w dziesiątkę.
                      Taka juz chyba tu nerwowa atmosfera ,
                      ale mam nadzieję że się to wszystko uspokoi
                      i będzie mozna nawet głupio pożartować.

                      Pozdrawiam Andrzej
                    • Gość: Miriam Re: do Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 20.10.02, 14:42
                      Gość portalu: Perła napisał(a):

                      > Gość portalu: Miriam napisał(a):
                      >
                      > > perla_ napisał:
                      > >
                      > > > Gość portalu: AndrzejG napisał(a):
                      > > >
                      > > > > Gość portalu: Perła napisał(a):
                      > > > >
                      > > > > > >
                      > > > > > > Miriam , przyznaj się - jesteś teraz z bykkiem?
                      > > > > >
                      > > > > >
                      > > > > > Andrzej, strasznie dałeś dupy teraz.
                      > > > > >
                      > > > > > Perła
                      > > > >
                      > > > > Ależ Perło,
                      > > > > to 'hej' jest bykkowe-byc może i patent na to ma.
                      > > > > Mam nadzieję ,że Miriam nie ma tak cięzkiego pojmowania dowcipu.
                      > > > >
                      > > > > Pozdrawiam Andrzej
                      > > > >
                      > > > > P.S.
                      > > > > No chyba że dopcip był cięzki-jezeli tak to serdecznie Miriam pr
                      > zepra
                      > > szam
                      > > > > A teraz zmykam hulać-moja żonka już wystrojona.
                      > > >
                      > > > chyba to przesadziłem
                      > > >
                      > > > pozdrówka
                      > > >
                      > > > Perła
                      > >
                      > > Ależ Perło, Miriam ma poczucie humoru, ale nie "chamskich łakoci".
                      > > Obydwaj panowie przesadzili i to na jednakim poziomiesad
                      > > Ale mnie juz nic nie zdziwi. Na tym forum.
                      > >
                      > > M.,
                      >
                      > Widzę, że skłonności do przesady u wszystkich jednakowe są.
                      >
                      > Perła

                      Perła w żadnych okolicznosciach nie przestaje być Perłą, chyba, że sama będzie
                      chciała zrobić wyjątek.

                      Buziaczkismile

                      Miriam
          • _helga Re: Vist- do Stoika 19.10.02, 14:38
            Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

            > Gość portalu: Miriam napisał(a):
            >
            > >
            > > pozdrawiam-hej
            > >
            > > M.,
            >
            > Miriam , przyznaj się - jesteś teraz z bykkiem?


            Ty takich pytan nie zadawaj, bo zona Bykka czasem zaglada co Bykk pisze i
            bedzie afera!!

            smile

            PS. Pozdrawiam przy okazji Stoika. Wszystko sie mniej wiecej o viscie zgadza,
            za wyjatkiem jednego - eleganckiego stosunku do kobiet. Powiedzialabym
            filozoficznie, ze zalezy ktorych.
            • bykk Re: do Helutki 19.10.02, 15:11
              Hej Ci Helga!
              Właściwie to dobrze,że Jondruś takie pytanie zadałsmile)!
              Szkoda,że nie byłem bardziej tajemniczysad. Dopiero pewien pan miałby
              zagwozdkę,hahaha!? A na dodatek tego w archiwum nie masmile)!
              Helutka,wiesz przecie,że moja kobita jest bardzo spokojna i ma duuuże poczucie
              humoru!
              pozdrawiam Cię
              Ps.do Perły
              Perełka,co Ty,na żartach się nie znasz? Jondruś w super homurku bo idzie balować
              to se drnka zrobił,uśmiechnij się!
              hej!
              • _helga Re: do Bykka Fernando! 19.10.02, 17:03
                bykk napisał:

                > Hej Ci Helga!
                > Właściwie to dobrze,że Jondruś takie pytanie zadałsmile)!
                > Szkoda,że nie byłem bardziej tajemniczysad. Dopiero pewien pan miałby
                > zagwozdkę,hahaha!? A na dodatek tego w archiwum nie masmile)!
                > Helutka,wiesz przecie,że moja kobita jest bardzo spokojna i ma duuuże poczucie
                > humoru!
                > pozdrawiam Cię
                > Ps.do Perły
                > Perełka,co Ty,na żartach się nie znasz? Jondruś w super homurku bo idzie
                balowa
                > ć
                > to se drnka zrobił,uśmiechnij się!
                > hej!

                Ja tez mialam balowanie w ostatnim tygodniu, najpierw jedno wesele, a potem
                poprawialismy to wesele, juz bez starszyznysmile))) Buty mnie bola, hihi!!!

                A tez zaluje ze tak malo tajemniczo sie ta rozmowa odbyla. Ile to by bylo pracy
                w archiwum, ho, ho!! Ile nowych wypracowan i protokolow na forumsmile)))

                Jak tam twoje wycieczki na fora prywatne? Dalej bezposrednio do katalogu nie
                mozna wejsc, a same fora maja jeszcze pelno bledow, nie wiem, czy zauwazyles?
          • bykk Re: do Jondrusia:) 19.10.02, 14:57
            Jondruś witam.
            "Alechś" mnie połaskotał,hehehehe!
            "Chciałaby dusza do raju...",daj se siana,ja mam kobite,Miriam też zajętasmile
            więc nie opowiadaj!
            Tak nawiasem,to mogłaby wpaść po drodze,ale widać ze Zakopca jedzie chyba przez
            Przemyślsmile)!
            pozdrawiam
            hej!
          • Gość: Miriam po gębie ANDRZEJAGie IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 19.10.02, 22:26
            Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

            > Gość portalu: Miriam napisał(a):
            >
            > >
            > > pozdrawiam-hej
            > >
            > > M.,
            >
            > Miriam , przyznaj się - jesteś teraz z bykkiem?


            Własnie wziąłes w pysk ode mnie. Więcej cie tym nie zaczycę.
            Kolejny "sfrustrowany pan"? smile))
            • Gość: AndrzejG Re: po gębie ANDRZEJAGie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.10.02, 11:18
              Gość portalu: Miriam napisał(a):

              >
              > Własnie wziąłes w pysk ode mnie. Więcej cie tym nie zaczycę.
              > Kolejny "sfrustrowany pan"? smile))

              Masz sumienie bić skacowanego???
              • Gość: AndrzejG Re: po gębie ANDRZEJAGie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.10.02, 12:55
                Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

                > Gość portalu: Miriam napisał(a):
                >
                > >
                > > Własnie wziąłes w pysk ode mnie. Więcej cie tym nie zaczycę.
                > > Kolejny "sfrustrowany pan"? smile))
                >
                > Masz sumienie bić skacowanego???

                Cześć Miriam

                Nigdy nie tłumaczyłem swojego żartu,ale rozczuliłaś mnie
                i zrobię to pierwszy i ostatni raz.
                Wiem z Twojego wątku ,że byłas w Krakowie i Zakopanem
                a tu w tym wyskoczyłaś z tekstem zakończonym okrzykiem 'hej',
                a to 'hej' jest tak bykkowe , że jakbym go słyszał.
                Pytanie samo sie cisnęło , ot i tyle.
                Po gwałtownej reakcji Perły , przeprosiłem Cię za ten żart,
                a Ty mimo to walisz pysk.Niech Ci będzie.
                Jedno chciałbym ustalić :
                jak masz mnie zaszczycać rozmową i rozmawiać z tej pozycji
                to daruj sobie .Mi zaszczyty nie są potrzebne.
                Rozmawiam dla rozmowy i dla poszerzenia swojej wiedzy.

                Andrzej

              • Gość: Miriam ********************************** AndrzejG IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 20.10.02, 14:48
                Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

                > Gość portalu: Miriam napisał(a):
                >
                > >
                > > Własnie wziąłes w pysk ode mnie. Więcej cie tym nie zaczycę.
                > > Kolejny "sfrustrowany pan"? smile))
                >
                > Masz sumienie bić skacowanego???


                A dlaczego masz kaca? Sądzisz, ze to TYLKO powód konsumpcji(nadmiernej) napojów
                wysoko i nisko-alkoholowych? rzuciłam na Cię "urok kaczora" czyli czar kacem
                zwany. Ale zdejmuję go, sugerując na Tobie przyszłośc-przed udaniem się na
                spoczynek-wypicie ok litra niegazowanej wody mineralnej; kac wtedy nie
                przystepuje z tak niszczycielską siłą do swej bezbronnej ofiary.
                pozdrowienia, bo nie mam sumienia w związku z zaistaniałymi okolicznościamismile)

                Miriam
      • Gość: Hiacynt _________________________amatorszczyzna Stoiku IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 19.10.02, 15:36
        Gość portalu: Stoik napisał(a):

        > Dla przypomnienia, krótki (oczywiście całkowicie zmanipulowany i wyjęty z
        > kontekstu) przykład elegancji Vista:
        >
        > "Re: co naprawde znaczy goy? chuj mnie to obchodzi zydziaku wojo
        > Autor: Gość: Vist IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl
        > Data: 11-06-2001, 12:34:12"

        > Hiacynt cytuje dużo, ale bez sensu.

        Stoiku

        wiesz jakie miałes wpadki, gdy próbowałeś polegać na swojej pamięci,
        przepraszałeś mnie. W twoim cytacie zaciekawiło mnie "RE"
        odnalazłem właściwy wątek i kilka kolejnych wpisów:


        • co naprawde znaczy goy? Gość: besciak, 09-06-2001, 12:16:08

        • Re: co naprawde znaczy goy? chuj mnie to obchodzi zydziaku wojo Gość:
        jacek71, 09-06-2001, 12:34:25

        • Re: co naprawde znaczy goy? chuj mnie to obchodzi zydziaku wojo Gość:
        Slawek.R, 09-06-2001, 13:01:21

        • Re: co naprawde znaczy goy? chuj mnie to obchodzi zydziaku wojo Gość: Vist,
        11-06-2001, 12:34:12

        • Re: co naprawde znaczy goy? chuj mnie to obchodzi zydziaku wojo Gość:
        jacek71, 09-06-2001, 12:34:37


        manipulujesz Stoiku czy nie, przeoczenie, amatorszczyzna ?
        Stoiku, to zdanie Vista, kóre tobą wstrząsnęło, jest zwykłym "RE"
        to nie są jego słowa. Może watek chciał podnieść do góry? Kto to wie.
        Nie zmienił twojego "ch..." potworne

        ta droga prowadzi donikąd. Możesz sobie uznawać Vista za antysemitę,
        a ja uważam że nie był antysemitą.
        Nikt nie stawiał pomnika Vistowi, odszedł zaszczuty i teraz kilka osób oddało
        mu sprawiedliwość. Osób które go lubiły - i nic tobie do tego.

        Nie miałeś prawa tego zrobić w takiej formie w jakiej to uczyniłeś. Teraz już
        widać wyraźnie, że nie miałeś prawa zadać takiego pytania Carminie. Carminie
        która od roku jest PRZEŚLADOWANA na forum Info dnia.
        Nie kierowała tobą dobra wola. Po co wypisywałeś te bzdety o nie mieszaniu
        realu i wirtualu? Możesz to traktować jako pouczenie, jeżeli czułeś taką
        potrzebę, potrzebę zaprotestowania, mogłeś napisać zwykły list, z dowolną
        ilością cytatów. A ty zabawić się chciałeś w podchody i czekać na błąd
        przeciwnika. Napisałem, abyś się nie zagolopował - w pierwszym liście. I miałem
        rację.
        Sam się wpakowałeś w bagno, już w pierwszym liście mogłeśszczerze napisać, że
        widziałeś na świecie takie a takie jego listy. Ja nigdy na świecie nie
        napisałem ani jednego listu, nie mam obowiązku tam chodzić.
        I tyle teraz.

        Hiacynt

        ps. odpowiem na twoje listy, teraz miałem czas, by odnaleźć to twoje "re"

        • Gość: Stoik Re: _________________________amatorszczyzna Stoik IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 19.10.02, 21:04
          Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

          > manipulujesz Stoiku czy nie, przeoczenie, amatorszczyzna ?
          przeoczenie, chociaż po tym, co w wydaniu Vista przeczytałem, na pewno mną to
          nie wstrząsnęło. Może ten Ci się bardziej podoba (z tego samego wątku):

          ___Kiepściak ---> chamstwo ! wulgrna wściekłość---> Żyd !________
          Autor: vist@NOSPAM.gazeta.pl
          Data: 12-06-2001, 18:29:37

          Czysta elegancja, ani jednego męskiego organu. Czy może przypomnieć Ci kilka
          innych, na przykład ten "nawet jak na..."?

          Reszty nie komentuję, bo szkoda czasu.
          Część 3 nastąpi niebawem.

          Stoik
    • Gość: Stoik O Hiacyncie całej prawdy cz. 2 IP: *.math.uni.lodz.pl / *.math.uni.lodz.pl 19.10.02, 14:06
      Teraz trochę o Ogromnych Osiągnięciach. Szczytowym jest chyba zdemaskowanie
      Bertoldiego (zdemaskowanie Stoika na pewno będzie osiągnięciem mniej
      znaczącym). Hiacynt rzeczywiście domyślił się, kto stoi za Bertoldim. Dla
      Hiacynta było to bardzo łatwe, bo według niego za każdą podłością stoi Scan.
      Czy jednak z tego domysłu Hiacynta coś by wynikało, gdyby Lady_Hawk sama się
      nie przyznała? Kompletnie nic. Do dziś byłyby to tylko podejrzenia. A na
      Jeniseja przyjdzie mu dłużej poczekać, ktokolwiek by to nie był.

      Idąc za dobrym tropem Hiacynt demaskuje dalej Scana jako Jeniseja, Wilda2 i
      jeszcze kilka innych nicków. Próbowałem biedakowi zwrócić uwagę na słabości
      jego argumentacji, ale nie załapał. Otóż wild2 pisze dobrze po szwedzku, a Scan
      nie potrafi nawet odróżnić szwedzkiego od duńskiego (na co dowody mam prawie
      stuprocentowe, Borsuk potwierdzić może). W dodatku pisał z Danii wtedy, gdy
      Scan był w W-wie.

      c.d.n.
      • Gość: Perła o czerwonobiałych krawaciarzach jest IP: proxy / 212.160.135.* 19.10.02, 14:32
        Od dawna jestem zaczepiany na forum tym przez czerwonobiałych krawaciarzy
        właśnie. Krawaciarze kierowani przez Carminę są. Dość miałem przykładów
        sztuczek Carminy i bezczelnych kłamstw Hiacynta. Ten "czerwonobiały krawaciarz"
        wszędzie węszy spisek, złodziejstwo, manipulacje etc. Każdy kto nie wielbi
        Leppera upssss... Carminy znaczy się, to wrogiam jest.
        Ten wątek kolejnym przykładem jest. Krawaciarz Hiacynt odkrył, iż ja ze
        Stoikiem spisek słowny uknułem tu. A przeciez nasze spotkanie trwało nie dłużej
        jak minutę, bo w dość uroczystych okolicznościach odbyło się. Z tego połowa
        przeznaczona na powitanie i pożegananie została. Mimo, że światków ze stu jest,
        to Krawaciarz i tak lepiej wie...

        Perła
      • Gość: krzys52 Bo z Hiacka Niezwykle przebiegly jest Sledczy... IP: *.proxy.aol.com 19.10.02, 20:34
        ...i nawet prawie taki dobry jak niejaki wachmistrz Flanderka, ze wsi Putim. surprised)
        ..
        K.P.



        Gość portalu: Stoik napisał(a):

        > Teraz trochę o Ogromnych Osiągnięciach. Szczytowym jest chyba zdemaskowanie
        > Bertoldiego (zdemaskowanie Stoika na pewno będzie osiągnięciem mniej
        > znaczącym). Hiacynt rzeczywiście domyślił się, kto stoi za Bertoldim. Dla
        > Hiacynta było to bardzo łatwe, bo według niego za każdą podłością stoi Scan.
        > Czy jednak z tego domysłu Hiacynta coś by wynikało, gdyby Lady_Hawk sama się
        > nie przyznała? Kompletnie nic. Do dziś byłyby to tylko podejrzenia. A na
        > Jeniseja przyjdzie mu dłużej poczekać, ktokolwiek by to nie był.
        >
        > Idąc za dobrym tropem Hiacynt demaskuje dalej Scana jako Jeniseja, Wilda2 i
        > jeszcze kilka innych nicków. Próbowałem biedakowi zwrócić uwagę na słabości
        > jego argumentacji, ale nie załapał. Otóż wild2 pisze dobrze po szwedzku, a
        Scan
        >
        > nie potrafi nawet odróżnić szwedzkiego od duńskiego (na co dowody mam prawie
        > stuprocentowe, Borsuk potwierdzić może). W dodatku pisał z Danii wtedy, gdy
        > Scan był w W-wie.
        >
        > c.d.n.
    • nurni Re: Nie-antysemityzm + ps do Hiacynta 19.10.02, 18:17
      Stoik napisal:

      'Moja teza: Vist był jednym z najbardziej niebezpiecznych antysemitów, jacy
      pojawili się na tym forum'

      ignoranci jewhaterzy
      kat serwer i inne przyglupy
      nie sa tak niebezpieczni dla Stoika

      ot napisza kilka bzdur
      posla kilka ch...w siec
      zamaluja kilka scian na blokach

      nie sa niebezpieczni
      za to chetnie przywolywani

      o wyjatkowo niebezpiecznym antysemicie
      xywka 'Vist'
      Stoik wypowiada sie dopiero teraz
      co krok dowdzac ze specjalnie dociekliwy
      ani dokladny nie byl

      ktos zadal sobie trud odpowiedzi
      czemu tak jest?

      niektorzy w tym nizej podpisany...
      nie

      odpowiedz jest zbyt banalna

      nurni

      ps do Hiacynta

      przestalo mi sie podobac Twoje pisanie
      pomyslalem ze wpadles w przesade
      chcialem nawet po raz pierwszy
      cos do Ciebie napisac...

      wlasnie poczytalem sobie Stoika
      i juz mi przeszlo..smile

      Hiacyncie
      jeden z nas byl w bledzie

      ten sam ktory teraz
      serdecznie Cie pozdrawia

      nurni
      • _helga Re: Nie-antysemityzm + ps do nurniego 19.10.02, 19:01
        Zaskoczyles mnie, dlatego sie odzywam, z prosba zebys cos wiecej napisal.
        Uczciwie mowiac, zaden antysemita ani ksenofob nie wydaje mi sie ani
        inteligentny, ani kulturalny, bo zaden kulturalny czlowiek (moim zdaniem) nie
        klasyfikuje rozmowcow wedlug koloru skory czy pochodzenia. Tym sie chyba od
        Stoika roznie, ze oni wszyscy mi sie kojarza z egzotycznym, zdegenerowanym
        towarzystwem, ktore sie zbiera pod budka z piwem. Czyli w moim pojeciu Vist
        (niezaleznie od twojej opinii, ja uwazam ze to antysemita) sie niczym od
        Jewhatera nie rozni. No ale z tego wynika rowniez i to, ze - w odroznieniu od
        tego co Stoik wyzej napisal -nie potrafie z takimi osobami powaznie rozmawiac
        na absolutnie zaden temat, co, przyznaje, ma czasem malo cywilizowane skutki.
        Na przyklad traktuje ich niepowaznie takze i wtedy, kiedy dany degenerat
        zglasza sie z jakims pytaniem, w jego pojeciu pokojowym i nieagresywnym. Do tej
        pory myslalam ze to moja wada, ale z twojego tekstu o Stoiku wnosze ze nie? Ze
        jesli ktos potrafi rozmawiac z taka osoba, mimo ze nie najlepiej o niej mysli,
        to jest wada? Czy czegos nie zrozumialam?

        PS. Co prawda wypowiadales sie na temat stosunku do Vista, ale moze odpowiedz
        ogolniej? Bardzo sie zdziwilam.
        • Gość: krzys52 ____w Nurnia nalezy Wlac Butelke Rycyny...____ IP: *.proxy.aol.com 19.10.02, 20:43
          ...aby wszystkie tasiemce wylecialy z niego wreszcie... sad
    • Gość: tete do Stoika IP: *.telan.pl 19.10.02, 18:57

      Nie przypuszczałam Stoiku, że kiedykolwiek przeczytam takie posty Twojego
      autorstwa.
      Przyszło mi żałować, że źle (jednak !)odczytawszy Twoje intencje - pisałam
      (jak się okazało )- absolutnie nie na temat.

      Nie doczekamy się pewnie cytatu z postu Vista kierowanego do Ciebie.
      To dziwne, że z nim nie dyskutowałeś - skoro uznawałeś jego poglądy za tak
      niebezpieczne.
      Po stokroć bardziej niebezpieczne są wg. mnie próby manipulowania dyskusją,
      gromadne nagonki, które ją uniemożliwiają i chamskie wycieczki w stosunku do
      osób, które POMIMO wszystko próbują na forum rozmawiać.

      Kto następny jest tak niebezpieczny, że zakwalifikował się do zaszczuwania
      przetestowanymi na forum metodami ?

      tete

      ps. czy to przypadek, że naginasz zasady Stoiku ? czy przestałeś je stosować ?
      • Gość: Abe Stoiku nakryj się! Ze wstydu :((( ntxt. IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 19.10.02, 19:07
      • Gość: Stoik Do Tete i Abe IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 19.10.02, 20:33
        Tete: Nie rozumiem Twojego postu. Wszystkie Twoje dotychczasowe wypowiedzi
        były na temat i rozumiałem je. Tej nie.
        Abe: Nie wstydzę się. Wypowiadam się uczciwie, tak jak myślę. Nie manipuluję.

        Pozdrawiam obie panie,
        Stoik
        • _helga Re: Za to ja rozumiem. 19.10.02, 21:08
          Gość portalu: Stoik napisał(a):

          > Tete: Nie rozumiem Twojego postu. Wszystkie Twoje dotychczasowe wypowiedzi
          > były na temat i rozumiałem je. Tej nie.
          > Abe: Nie wstydzę się. Wypowiadam się uczciwie, tak jak myślę. Nie manipuluję.
          >
          > Pozdrawiam obie panie,
          > Stoik


          Ta akcja ze stawianiem pomnika Vistowi zaczela sie od akcji indywidualnej Tete,
          ktora pracowicie wyszukala i popodnosila wybrane watki Vista. W zwiazku z tym
          teraz sie pewnie poczula osobiscie urazona i cale myslenie diabli wzielisad
          • Gość: tete o wersji Helgi i prezent dla Stoika IP: *.telan.pl 20.10.02, 00:39
            _helga napisała:

            > Ta akcja ze stawianiem pomnika Vistowi zaczela sie od akcji indywidualnej
            Tete,
            >
            > ktora pracowicie wyszukala i popodnosila wybrane watki Vista. W zwiazku z tym
            > teraz sie pewnie poczula osobiscie urazona i cale myslenie diabli wzielisad
            >
            • _helga Do Tete- o motywach 20.10.02, 10:48
              Tete, ok. jak chcesz to napisze szczerze, aczkolwiek uprzedzam, ze znowu moze
              zabolec. Ale moze daj sobie spokoj z hiacyntowaniem? Nie ma potrzeby
              przytaczania cytatow co mysle o viscie, bo tego nie ukrywam, takze w tym watku.
              Bardzo ci dziekuje ze zamiescilas rowniez link do postu Lady, tylko doprawdy
              nie wiem jaki ma to zwiazek ze mna. Ja pisze za siebie, Lady za siebie, a Ty za
              siebiesmile

              Oczywiscie mozna znalezc wiele moich postow w ktorych pisze o Viscie nie
              najlepiej. Jak poszukasz, znajdziesz rowniez takze posty, w ktorych pisze, ze
              chcialabym sie bardzo dowiedziec kto mu pomagal pod nikami KAT i ODESSA. Ktos
              mi grozil pobiciem i ktos probowal sie wlamac do mojego komputera z miasta
              Wroclawia. Ja wtedy nie wiedzialam na ile ten ktos jest dobry i czy moich
              umiejetnosci wystarczy zeby sie obronic. I na ile ten ktos rzeczywiscie chce
              mnie realnie dopasc i wyslac do szpitala. Co tu duzo mowic, przyznam sie do
              strachu. Przezylam niezbyt przyjemne chwile i niepredko o nich zapomne. Mimo
              snutych przez vista teorii o jakiejs zydowskiej scisle tajnej 'bandzie' ktora
              go przesladuje, zadnej bandy nie bylo i nie ma. Bylam sama, i byl taki moment
              ze sie calkiem realnie zastanawialam czy nie zwrocic sie do policji po ochrone.
              Ale sprawy potoczyly sie inaczej, w wyniku czego vist napisal mowe pogrzebowa
              na swoja czesc i zniknal.

              Na logike mi wyszlo ze ten KAT i ODESSA to ktos od was. Dlatego, ze nikt inny
              tak zajadle Vista nie broni. Dlatego tez tak nerwowo zareagowalam na wasze
              dociekania gdzie pracuje i kim jestem w realu, bo tez nikt inny nie byl
              zainteresowany takimi dociekaniami, a nie mam pojecia, po co wam tego typu
              informacje. A ostatnio przestraszyl mnie snajper, ktory raptem puscil cytacik z
              Kata, jak to dwoch skinow mnie ukarze gwaltem zbiorowym. Nie wiem po co to
              zrobil, niemniej odswiezyl ten zeszloroczny strach. Co tu duzo gadac, do
              pobicia wystarczy jeden facet mojego wzrostu. A ja was nie znam. Wystarczajaco
              duzo tego rodzaju utworow otrzymalam pod swoim adresem i na forum, i do
              skrzynki email, zeby nie bylo dziwne, dlaczego nerwowo na to reaguje.

              To nie jest w zadnym wypadku oskarzanie kogokolwiek o cokolwiek. Przezylam
              swoje, ale oczywiscie zdaje sobie sprawe, ze moge sie mylic. Pisze, to co
              pisze, zeby wyjasnic motywy mojego postepowania, a nie zeby kogokolwiek
              oskarzac. Jeszcze raz powtarzam, zdaje sobie sprawe, ze moge sie mylic. Zdaje
              sobie rowniez sprawe, ze KAT i ODESSA to nie cala wasza grupa, i ze
              niekoniecznie wszyscy byli poinformowani o tej stronie
              dzialalnosci 'politycznej' Vista i jego kumpli.

              Po namysle przypominam sobie, ze na forum odbylam kilka rozmow z Vistem na
              temat jak bardzo on jest wariatem i o tej jego dzialalnosci virusologicznej.
              Skoro lubisz grzebanie w archiwum... Co prawda oglednie i nie wprost, ale jak
              wiesz o co chodzi, to teraz zrozumiesz o czym z nim wtedy rozmawialamsad

              Jestem swiadoma, ze ten post moze spowodowac jeszce wieksza agresje w stosunku
              do mnie niz dotychczasowa. Niemniej przynajmniej moje motywy sa jasne. A co z
              tym zrobicie, to wasza sprawasad
              • Gość: tete Re: Do Tete- o motywach IP: *.telan.pl 20.10.02, 12:22
                _helga napisała:

                > Tete, ok. jak chcesz to napisze szczerze, aczkolwiek uprzedzam, ze znowu moze
                > zabolec. Ale moze daj sobie spokoj z hiacyntowaniem? Nie ma potrzeby
                > przytaczania cytatow co mysle o viscie, bo tego nie ukrywam, takze w tym
                watku.
                >
                > Bardzo ci dziekuje ze zamiescilas rowniez link do postu Lady, tylko doprawdy
                > nie wiem jaki ma to zwiazek ze mna. Ja pisze za siebie, Lady za siebie, a Ty
                za siebiesmile
                > Oczywiscie mozna znalezc wiele moich postow w ktorych pisze o Viscie nie
                > najlepiej. Jak poszukasz, znajdziesz rowniez takze posty, w ktorych pisze, ze
                > chcialabym sie bardzo dowiedziec kto mu pomagal pod nikami KAT i ODESSA.
                >

                Helgo,
                nie zaprzeczysz, że post Hawk w jakiś sposób jednak utwierdził Cię, że Twoje
                podejrzenia (co do Kata i Odessy) są słuszne ?
                Każdy pisze za siebie oczywiście. Jednak niektórzy kierują się wyłącznie
                osobistą niechęcią. Motywem w ich przypadku jest chęć odegrania się za wszelką
                cenę. Nieistotne są faktyczne opinie osób ; pełnym złości postem można oskarżyć
                ich o najgorsze intencje i zamiary.


                Ktos
                > mi grozil pobiciem i ktos probowal sie wlamac do mojego komputera z miasta
                > Wroclawia. Ja wtedy nie wiedzialam na ile ten ktos jest dobry i czy moich
                > umiejetnosci wystarczy zeby sie obronic. I na ile ten ktos rzeczywiscie chce
                > mnie realnie dopasc i wyslac do szpitala. Co tu duzo mowic, przyznam sie do
                > strachu. Przezylam niezbyt przyjemne chwile i niepredko o nich zapomne.

                Helgo,
                jak już pewnie czytałaś - kilka innych osób (m.in. Abe i Carmina) także mały
                problemy z włamaniem i wirusami, które dostały "w prezencie". Wielokrotnie
                pojawiały się mniej lub bardziej zawoalowane groźby wobec Hiacynta czy Tyu.
                Z lektury postów - osób, które z pewnością znają się na sieci tysiąc razy
                lepiej ode mnie - dowiedziałam się, że nie jest proste rozwiązanie zagadki :
                kto się włamał lub kto wysłał wirusa - choć z drugiej strony - inni twierdzą,
                że to możliwe.
                Wirtualne grożenie realnymi konsekwencjami uważam za niedopuszczalne, również
                ujawnianie realnych informacji o osobach na forum. Kazdy ma prawo do
                prywatności i pisze o sobie na tyle otwarcie na ile ma ochotę. Dalej - STOP.
                Nikt nie powinien tego łamać.
                Bez znaczenia jest czy dotyczy to osób, których lubię czy nie. Każdy powinien
                szanować tą zasadę.



                > Mimo snutych przez vista teorii o jakiejs zydowskiej scisle tajnej 'bandzie'
                ktora
                > go przesladuje, zadnej bandy nie bylo i nie ma. Bylam sama, i byl taki moment
                > ze sie calkiem realnie zastanawialam czy nie zwrocic sie do policji po
                ochrone.
                >
                > Ale sprawy potoczyly sie inaczej, w wyniku czego vist napisal mowe pogrzebowa
                > na swoja czesc i zniknal.
                >

                Helgo,
                były wątki, w których Vist rozmawiał - prawdopodobnie z jedną osobą - która
                występowała pod kilkunastoma nickami. Były wątki, w których rozmawiał z grupą
                osób logującymi się pod swoimi nickami. Nie śledziłam wątków na forum Świat.
                W kazdym razie nie byłaś jego jedyną "oponentką".


                > Na logike mi wyszlo ze ten KAT i ODESSA to ktos od was. Dlatego, ze nikt inny
                > tak zajadle Vista nie broni. Dlatego tez tak nerwowo zareagowalam na wasze
                > dociekania gdzie pracuje i kim jestem w realu, bo tez nikt inny nie byl
                > zainteresowany takimi dociekaniami, a nie mam pojecia, po co wam tego typu
                > informacje. A ostatnio przestraszyl mnie snajper, ktory raptem puscil cytacik
                z
                >
                > Kata, jak to dwoch skinow mnie ukarze gwaltem zbiorowym. Nie wiem po co to
                > zrobil, niemniej odswiezyl ten zeszloroczny strach. Co tu duzo gadac, do
                > pobicia wystarczy jeden facet mojego wzrostu. A ja was nie znam.
                Wystarczajaco
                > duzo tego rodzaju utworow otrzymalam pod swoim adresem i na forum, i do
                > skrzynki email, zeby nie bylo dziwne, dlaczego nerwowo na to reaguje.
                To nie jest w zadnym wypadku oskarzanie kogokolwiek o cokolwiek. Przezylam
                > swoje, ale oczywiscie zdaje sobie sprawe, ze moge sie mylic. Pisze, to co
                > pisze, zeby wyjasnic motywy mojego postepowania, a nie zeby kogokolwiek
                > oskarzac.
                >

                Helgo,
                nie rozumiem dlaczego wyszło Ci tak "na logikę". Stary wątek "Szpetna twarz
                nienawiści" był utworzony przed rokiem. Tam wpisywały się różne osoby i
                wyrażały swoje opinie m.in. o Viscie. Nie zauważyłam abyś tam polemizowała z
                nimi.
                W wątku o śmierci Vista - także były wpisy. Od tamtej pory - Vist przeciez nie
                pojawił się na forum. To Ty i Kingfish podnieśliście stare wątki, zaczęliście
                drążyć temat. W opinii osób, które wcześniej pisały o Viscie - niewiele się
                zmieniło.
                Ty wierzysz, że Vist miał antysemickie poglądy, spowodował włamanie i realnie
                Ci groził. Nie oskarżaj o współudział tych, którzy nie mają co do tego
                przekonania.

                > Jeszcze raz powtarzam, zdaje sobie sprawe, ze moge sie mylic. Zdaje
                > sobie rowniez sprawe, ze KAT i ODESSA to nie cala wasza grupa, i ze
                > niekoniecznie wszyscy byli poinformowani o tej stronie
                > dzialalnosci 'politycznej' Vista i jego kumpli.
                >

                Co to znaczy "wasza grupa" ? Kto w niej jest wg. Ciebie ?
                Co masz na myśli mówiąc "niekoniecznie wszyscy byli poinformowani" ?

                Zakładasz, że istnieje jakaś grupa, która wzajemnie informuje się - wymienia
                maile i ustala taktykę ?

                No jest taka grupa ....... ale to akurat inny kierunek. Zresztą wiele
                informacji na ten temat było w ostatnim wątku Borsuka.


                > Po namysle przypominam sobie, ze na forum odbylam kilka rozmow z Vistem na
                > temat jak bardzo on jest wariatem i o tej jego dzialalnosci virusologicznej.
                > Skoro lubisz grzebanie w archiwum... Co prawda oglednie i nie wprost, ale jak
                > wiesz o co chodzi, to teraz zrozumiesz o czym z nim wtedy rozmawialamsad
                >
                > Jestem swiadoma, ze ten post moze spowodowac jeszce wieksza agresje w
                stosunku
                > do mnie niz dotychczasowa. Niemniej przynajmniej moje motywy sa jasne. A co z
                > tym zrobicie, to wasza sprawasad
                >
                >
                • _helga Re: Do Tete- o motywach 20.10.02, 13:25
                  Gość portalu: tete napisał(a):

                  > Helgo,
                  > nie zaprzeczysz, że post Hawk w jakiś sposób jednak utwierdził Cię, że Twoje
                  > podejrzenia (co do Kata i Odessy) są słuszne ?
                  .....

                  No tak, nie zaprzecze, ze post Lady mnie jakos tam utwierdzil, ze kierunek
                  domyslow jest sluszny. Ale to samo moge powiedziec o tym poscie Snajpera. I
                  jeszcze raz na wszelki wypadek mowie, ze pisze to nie po to zeby oskarzeniami
                  rzucac, tylko zby wyjasnic wlasne motywy dzialania. A wczesniej byl jeszcze
                  jakis post nurniego, ktory byc moze sie po prostu wyglupial, niemniej trafil na
                  osobe wystraszona. Bylo sporo elementow ktore sie na takie a nie inne moje
                  postepowanie zlozylo, nie tylko ten post Lady. Wcale tez nie twierdze ze
                  postepowalam sensownie, po prostu pisze dlaczego.
                  .....
                  > jak już pewnie czytałaś - kilka innych osób (m.in. Abe i Carmina) także mały
                  > problemy z włamaniem i wirusami, które dostały "w prezencie". Wielokrotnie
                  > pojawiały się mniej lub bardziej zawoalowane groźby wobec Hiacynta czy Tyu.
                  > Z lektury postów - osób, które z pewnością znają się na sieci tysiąc razy
                  > lepiej ode mnie - dowiedziałam się, że nie jest proste rozwiązanie zagadki :
                  > kto się włamał lub kto wysłał wirusa - choć z drugiej strony - inni
                  twierdzą, że to możliwe.
                  ....
                  Jest mozliwe, ale potrzeba sporo pracy i 'materialu porownawczego'. Jakas czesc
                  wirusow ktora forumowicze w skrzynkach dostaja na pewno sie rozsiewa sama z
                  siebie, bez niczyjej pomocy. Pojawiaja sie ze wzgledu na brak skanera
                  antywirusowego na portalu. Ale obawiam sie, ze niektore sa 'zdalnie sterowane'.
                  Tak nawiasem mowiac, przeczytalam kiedys wymiane zdan miedzy Scanem a
                  Hiacyntem, w ktorej chodzilo o probe wlamania z ip Hiacynta na komputer Scana.
                  Odnioslam wrazenie ze Scan akurat Hiacynta nie podejrzewa o tego rodzaju
                  dzialalnosc, ja zreszta tez nie, nawet probowalam mu cos tam zasugerowac w
                  sprawie zabezpieczenia jego komputera przed niechcianymi uzytkownikami, ale mi
                  w odpowiedzi nabluzgal, to dalam spokoj. W kazdym razie jesli chodzi o tematy
                  bezpieczenstwa w sieci to kazdy moze na mnie liczyc ze pomoge, obojetnie czy go
                  lubie czy nie.
                  ....
                  > Wirtualne grożenie realnymi konsekwencjami uważam za niedopuszczalne, również
                  > ujawnianie realnych informacji o osobach na forum. Kazdy ma prawo do
                  > prywatności i pisze o sobie na tyle otwarcie na ile ma ochotę. Dalej - STOP.
                  > Nikt nie powinien tego łamać.
                  > Bez znaczenia jest czy dotyczy to osób, których lubię czy nie. Każdy powinien
                  > szanować tą zasadę.
                  ...
                  Dziekuje.
                  ....
                  > były wątki, w których Vist rozmawiał - prawdopodobnie z jedną osobą - która
                  > występowała pod kilkunastoma nickami. Były wątki, w których rozmawiał z grupą
                  > osób logującymi się pod swoimi nickami. Nie śledziłam wątków na forum Świat.
                  > W kazdym razie nie byłaś jego jedyną "oponentką".
                  ....
                  Oczywiscie ze nie. Ale jedyna z Wroclawia, a wiec w zasiegu. Poza tym on
                  atakowal innych oponentow tak jak mogl. Naprawde wlamal sie na serwer Kingfisza
                  i opublikowal jego nazwisko. Nie bylo innego sposobu na sczytanie tych danych
                  jak przez wlamanie na niedostepna dla publicznosci czesc serwera. To samo bylo
                  z wojem. Nie wiem kto wystepowal jako ten wielonikowiec ale nie wykluczam, ze
                  to robil dla wlasnego bezpieczenstwa. Albo go Vist rozwscieczyl, nie wiem? Moim
                  zdaniem bylo za co, twoim nie. Tu sie chyba nie porozumiemy.
                  ...
                  > Ty wierzysz, że Vist miał antysemickie poglądy, spowodował włamanie i realnie
                  > Ci groził. Nie oskarżaj o współudział tych, którzy nie mają co do tego
                  > przekonania.
                  ....
                  Masz racje, ze to jest wazne, wiec powtorze jeszcze raz. Nie mam na celu
                  oskarzanie kogokolwiek. Wyjasniam szczerze motywy swojego postepowania. Co
                  myslalam i dlaczego postepowalam tak a nie inaczej. Powtarzam, zdaje sobie
                  sprawe ze te moje domysly moga byc falszywe, a juz na pewno zdaje sobie sprawe,
                  ze jesli nawet ktos cos brzydkiego robi, to sie nie chwali przed przyjaciolmi
                  czy otoczeniem. Nie przekonamy sie nawzajem co do osoby Vista, tak mi sie
                  wydaje, wiec drazenie tego tematu to sie kolejna awantura skonczy, a ja mam
                  troche dosyc awantur. Natomiast byc moze uda sie przynajmniej wyjasnic motywy
                  postepowania. Bardziej przyjacielsko sie od tego nie zrobi, ale moze spokojniej?
                  ...
                  > Co to znaczy "wasza grupa" ? Kto w niej jest wg. Ciebie ?
                  > Co masz na myśli mówiąc "niekoniecznie wszyscy byli poinformowani" ?
                  > Zakładasz, że istnieje jakaś grupa, która wzajemnie informuje się - wymienia
                  > maile i ustala taktykę ?
                  ...
                  Przepraszam za uzycie terminu "wasza grupa", mialam na mysli osoby ktore sie
                  wpisaly w ten wirualny klub milosnikow Vista. Niczego i niczego wiecej nie mam
                  na mysli. Przez "niekoniecznie wszyscy byli poinformowani" rozumiem to co wyzej
                  napisalam. Ze nawet gdyby jakis lobuz byl w porzadnym towarzystwie, to na pewno
                  by sie nie chwalil tym co robi poza plecami tego towarzystwa.
                  ...
                  > No jest taka grupa ....... ale to akurat inny kierunek. Zresztą wiele
                  > informacji na ten temat było w ostatnim wątku Borsuka.
                  ...
                  Tego watku borsuka to nie czytam, bo przestalam w pewnym momencie lapac o co w
                  nim chodzi. Nic tez nie rozumiem z tego tropienia jenisieja.
                  ...
                  > Nie lubię grzebania w archiwum ale czasem nie ma innego wyjścia. O
                  działalności
                  > wirusologicznej, pospiesznych oskarżeniach i przeprosinach "na ostatniej
                  > stronie drobnym druczkiem" - także ostatnio było dość dużo.
                  > Wyszło z tego, że oskarżyć łatwo - a wyjaśnienie nie jest możliwe.Dlatego
                  > sznuję przestrogi, ostrzeżenia, wskazówki, które dają sieciowe i
                  > kompowe "mądrale" z forum.
                  > Co do osób mających problemy z sobą ... jest ich trochę. Jak w życiu. Uważna
                  > lektura postów, obserwacja chwiejnych nastrojów, braku umiejętności
                  zapanowania
                  > nad własnymi emocjami, urządzane przedstawienia, granie różnych ról - w
                  różnych
                  > osobowościach ...utożsamianie się z tymi rolami na różnych forach
                  > Potrafisz wyłowić taką osobę ? Jak sądzisz - czy to dla niej zabawa czy część
                  > życia ? Bo jeśli to drugie - to właśnie taka osoba może być bardzo
                  > niebezpieczna.
                  ...
                  Zgadzam sie, ze w internecie mozna duzo latwiej trafic na osoby rozchwiane i ze
                  takie osoby moga byc bardzo niebezpieczne. No wlasnie ja mialam taki problem,
                  ze chyba trafilam na osobe, dla ktorej forum zastapilo realne zycie. Do tej
                  pory nie wiem, jakby sie to skonczylo gdyby sie dowiedzial kim jestemsad
                  Jedyna rada to zachowanie prywatnosci. Uzywanie firewalla oraz anonymizera, a
                  przede wszystkim od czasu do czasu trzeba zrobic skan wlasnego komputera
                  przeciwko trojanom, bo niektore mozna przez firewall przepchnac. Ponadto -
                  jesli uzywasz platformy Windows, to moge ci polecic taki malutki programik,
                  ktory rejestruje wszystkie dziury twojego systemu i importuje patche ktore te
                  dziury lataja.
                  ...
                  > Twoje obawy czy podejrzenia - będą zawsze podchwytywane i kierowane przeciwko
                  > tym, którzy niekoniecznie mają coś wspólnego z procederem, o który TY
                  > podejrzewasz. Wydaje mi się, że to także powinnaś brać pod uwagę. Cudze
                  motywy.
                  ...
                  Bede sie starac o tym pamietac.
                  ...

                  > tete
                  >
                  > ps. nie wiem co mogło mnie zaboleć - podejrzenia o Kata czy Odessę ? dla mnie
                  > to kompletny absurd
                  ...
                  To dobrzesmile)))
                  • Gość: Abe Re: Helgo IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 20.10.02, 13:48

                    Jakże inaczej się Ciebie czyta smile
                    Może takie spokojne i proste wyjasnianie pomogłoby także wielu innym dojść ze
                    soba do porozumienia.
                    Wykorzystam ten dobry moment i poproszę o wspomniany programik, choć nie do mnie
                    skierowałaś tę propozycję.
                    Skoro jesteś biegła w sprawach sieci, to może umiesz wytłumaczyć następujacy
                    fenomen:
                    jak tylko łaczę się z internetem, natychmiast wyświetla mi się alarm.
                    Najczęsciej spotykany komunikat to: The firewall has blocked Internet access
                    to your computer (NetBIOS Name) from ....tu następuje adres IP i nr portu.

                    Nie wiem czy ma to znaczenie, ale ostatnio wykryłam trojana BDE.
                    Już usunięty.
                    O co chodzi i co z tym zrobić?
                    Będę wdzięczna za wyjaśnienie - tylko możliwie prostymi słowami - masz przed
                    soba niemal zupełnego greenhorna w tych sprawach.
                    Abe smile
                    • _helga Re: Programy - do Abe 20.10.02, 16:19
                      A dziekuje. Czlowiek sie cale zycie uczy, a ja sie wlasnie od Stoika ucze jak
                      sie rozmawia na tematy hm... burzliwe. Ten programik nazywa sie Big Fix.
                      Sciagniesz go ze strony podanej nizej, jest malutki, a nastepnie kliknij
                      guzik "subscribe". Uruchomi sie strona na ktorej bedziesz mogla sie zapisac do
                      odpowiadajacych ci serwisow, w zaleznosci od tego jakie masz Windowsy. Ten
                      programik sam wykrywa dziury, informuje cie co znalazl i ze sa mozliwe patche
                      do sciagniecia. Wystarczy kliknac, a sam sciagnie 'latke" i zrobi update.

                      www.bigfix.com/website/index.html

                      Tu jest strona Microsoft Security Analyzer, na ktorej znajdziesz to samo tylko
                      bardziej rozbudowane. Ale oni dostarczaja wszystkie patche do BigFix, tak ze
                      wlasciwie nie musisz tego czytac, jesli nie chcesz:

                      www.microsoft.com/technet/treeview/default.asp?url=/technet/security/tools/Tools/mbsahome.asp



                      Teraz trojany. Wchodzenie na netbiosa to wlasnie proba przejecia kontroli nad
                      twoim komputerem, chyba ze masz na swoim komputerze zaladowany jakis system
                      laczenia sie bezpostredniego z innymi komputerami, czasem zwykly irc moze
                      spowodowac alarm. Ale skoro mialas trojana, to raczej chodzi o to pierwszesad
                      Wiecej nie powiem, bo nie wiem o jaki port chodzi. Tu znajdziesz baze danych to
                      sama mozesz spradzic:

                      www.simovits.com/trojans/trojans.html



                      Ogolny skaner antywirusowy znajdziesz pod adresem Symantec Security Response -
                      database:

                      www.symantec.com/avcenter/vinfodb.html

                      Ale trzeba uwzglednic, ze to nie jest serwis specjalizujacy sie w trojanach.
                      Podaje strone na ktorej znajdziesz bardzo zroznicowany zestaw narzedzi:

                      www.pcflank.com/about.htm
                      • Gość: Abe Re: Przeogromne dzięki :))) ntxt IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 20.10.02, 17:47
                        • _helga Zawsze do uslug:) ntxt 20.10.02, 18:03

                  • Gość: tete do Helgi IP: *.telan.pl 20.10.02, 14:21

                    Snajper pisał, że nie będzie go przez kilka tygodni. Z jakiegoś powodu
                    zacytował cudzy post. Najlepiej gdybyś sama go o to zapytała.

                    Nie będę się przechwalać, że mój komp jest dobrze chroniony - bo pewnie nie
                    jest choć starałam się skorzystać z mądrych rad pisanych na forum.
                    Nigdy za wiele ostrożności.

                    Bywa, że forumowicze sami uchylają rąbka prywatności - pisząc o swoim zawodzie,
                    wyglądzie zewnętrznym, upodobaniach. Ktoś kiedyś bazując na tych informacjach -
                    może się nimi posłużyć, zadawać pytania ale też może przeinaczać, fałszować
                    domysły, wnioski, może wykpić, szyderczo wyśmiać.
                    Cóż - niektórzy mówią : forum jest publiczne, taki hyde park gdzie wszystko
                    jest dozwolone, admin pilnuje regulaminu.
                    Prawie rok temu była dyskusja o konieczności przestrzegania zasad na forum.
                    Nie skończyła się niczym konkretnym. Mam własne zasady, myślę, że zdrowe.

                    Jenisej - "stary" forumowicz pod innym nickiem. Cel : załatwić porachunki (z
                    Abe, Hiacyntem i innymi) bez "pobrudzenia" swojego nicka. Szczyt odwagi.
                    Podobnie Kryska (załatwić porachunki z Carminą). I ten sam kierunek -
                    Bertoldi. Tu nie chcieli pobrudzić swoich nicków Scan i Hawk. Inni (Miriam i
                    Perła) także nie chcieli "pobrudzić" swoich nicków przyznaniem się do tego, że
                    wiedzą kto zacz był.
                    Hiacynt, do którego żywisz niechęć - najbardziej konsekwentnie dążył i dąży do
                    wyjaśnienia tych sytuacji.
                    To, że Hiacynt chce wyjaśnić KTO - "w masce" i dlaczego, w sposób wyrachowany
                    prześladował niektóre osoby z forum (być może także włamywał się do ich kompów,
                    przesyłał wirusy)... być może Ciebie akurat nie obchodzi ale jest ważne dla
                    tych osób, które poddawane były manipulacji, dziwnym eksperymentom (?), były
                    oszukiwane. Ktoś pisał pracę z psychologii ? Ktoś zaspokaja swoją potrzebę
                    bycia "kimś" ? Czy ma prawo to czynić cudzym kosztem - w dodatku z aprobatą
                    popleczników - bo celem jest ktoś - kogo nie lubią ? Bezkarnie ?

                    Vist nie pisze na forum. Można odnieść się wyłącznie do przeszłości, do tego
                    co pisał kiedyś. Nie włączy się w dyskusję ale ma prawo do tego by nie
                    przeinaczać jego słów i intencji.
                    Jenisej, Kryska i Bertoldi - to osoby stale obecne na forum - pod swoimi
                    nickami.


                    tete







                    • Gość: Perła Re: do Tete jest IP: proxy / 212.160.135.* 20.10.02, 14:27
                      Tete, przedewszystkim to "bohaterski" Hiacynt pobrudził się tu, jako pacynka
                      właśnie. To on chamsko, w ukryciu, zza węgła, tchórzliwie atakował podle tu. I
                      Ty uważasz za uczciwego go?

                      Perła
                      • Gość: Abe Re: do Perły - czy mogę z małym wcięciem? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 20.10.02, 15:16
                        Gość portalu: Perła napisał(a):

                        > Tete, przedewszystkim to "bohaterski" Hiacynt pobrudził się tu, jako pacynka
                        > właśnie. To on chamsko, w ukryciu, zza węgła, tchórzliwie atakował podle tu.
                        I
                        > Ty uważasz za uczciwego go?
                        >
                        > Perła

                        Dla porzadku: nie podoba mi się, że Hiacynt użył pacynki.
                        Czasem jednak okolicznosci zmuszaja do podjęcia broni, jaka wskaże przeciwnik.
                        Nie wszyscy daja się wygonić z forum tak jak ja - po prostu dla świętego
                        spokoju. Niektórzy chca walczyć o prawo pozostania tutaj, nawet jesli komuś się
                        to nie podoba. Przeciwnik stsował chwyty poniżej pasa i tchórzliwie zakładał
                        maskę. Jak z kimś takim walczyć fair?
                        Dlaczego więc "przede wszystkim Hiacynt" się Twoim zdaniem pobrudził?
                        Czy to on wprowadził na forum zwyczaj atakowania zza węgła?
                        Ogrom wzajemnej niechęci, jaka narosła między Wami utrudnia obiektywizm,
                        ale wciaż mam nadzieję, że go nie przekreśla.
                        Abe
                        • sceptyk do Abe - wciecie we wciecie 20.10.02, 17:14
                          Abe,

                          Odpowiedz na Twe pytanie 'dlaczego przede wszystkim Hiacynt?' jest prosta. Tu
                          nie chodzi o atakowanie 'zza wegla', kto zaczal, a kto kontynuowal. W gre
                          wchodzi osobista, wewnetrzna integralnosc. Oczywiscie jesli komus na niej
                          zalezy. Otoz niedopuszczalne jest oskarzanie i krytykowanie innych osob (w tym
                          przypadku nickow na F.) o dzialalnosc, ktora samemu sie (skrycie) prowadzi.
                          Jest to zwlaszcza niedopuszczalne, jesli te oskarzanie i krytykowanie innych
                          jest prowadzone w dlugim okresie (bo jakies tam zapalczywe, nie do konca
                          przemyslane posuniecia moga sie kazdemu zdarzyc). To kompromituje oskarzyciela.
                          I odbiera mu prawo do dalszego prowadzenia krucjat, w tym zwlaszcza do
                          orzekania o moralnosci i uczciwosci innych. W jakiejkolwiek sprawie.
                          Nieodwolalnie.

                          Znaczna czesc listow Hiacynta na F. poswiecona byla krytyce uzywania kilku
                          nickow na raz przez innych forumowiczow w dyskusjach (przegadywaniach sie) z
                          Hiacyntem i paru innymi nickami. I dochodzeniu jakiz to nick/i oryginalnie
                          uzywany na F. poslugiwal sie 'pacynka'. Moralne armaty przeciw takiemu
                          postepowaniu wytaczal. Przy aprobacie kilku nickow. Strzelajac na oslep,
                          zreszta. I nagle okazalo sie, ze ten nieskazitelny nick, walczacy o swe
                          gloszone zasady, postepuje dokladnie tak samo jak Ci, ktorych krytykowal. I ta
                          dwulicowosc ujawnila sie nie w wyniku jego przyznania. Co byc moze mogloby
                          rzucic nieco inne swiatlo na takie metody. On po prostu wpadl. Wszystko sie
                          wydalo przez jego nieuwage.

                          Poczem nastapily zenujace tlumaczenia i wykrety. Znowuz zaakceptowane przez te
                          same kilka nickow.

                          Tu mi sie przypomina stary zart-nie-zart z czasow komuny. 'Myslimy partia,
                          mowimy Lenin; myslimy Lenin, mowimy partia. I tak od dziesiatkow lat co innego
                          myslimy, a co innego mowimy.' Ten system tez staral sie wpoic w nas
                          przekonanie, ze cel uswieca srodki. Wszystko to oczywiscie dla swietlanego
                          jutra, dla dobra nas wszystkich. Gdybym nie znal Hiacynta z jego wczesniejszych
                          postow, nie mialbym najmniejszych watpliwosci, ze byl czlonkiem egzekutywy
                          lokalnego komitetu pezetpeeru. A moze nawet i I Sekretarzem.

                          Sc-k

                          PS. Jak juz w przeszlosci wspominalem, nic specjalnie nagannego nie widze w
                          tym, ze ktos ma kilka nickow. To sprawa indywidualnego wyboru formuly obecnosci
                          na Forum kazdego z nas.
                          • Gość: Abe Re: do Sceptyka IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 20.10.02, 18:14

                            Zgoda co do wielu nicków.
                            Faktycznie to kwestia indywidualnego wyboru, choć czasami poważnie utrudnia
                            rozmowę (nie będę uzasadniać - zrobił to swego czasu Borsuk).
                            Gorzej jeśli nick ma służyć dowalaniu komuś - i to byc może komuś, komu
                            wcześniej deklaruje się przyjaźń. Wybacz, ale taki nick traktuję jak
                            w realu anonim - jest równie obrzydliwy.
                            Hiacynt (i nie tylko on jeden) popełnił wiele błędów, ale też płaci za to.
                            Nie podoba mi się teraz jego pisanie, o czym również do niego piszę otwarcie
                            - zapewniam Cię, to wcale nie jest trudne i nie wymaga nałożenia maski.
                            Zwróć jednak, proszę, uwagę na fakt, że jego obecna sytuacja nie w pełni jest
                            tylko przez niego samego zawiniona.
                            Ja też czuję się winna, bo to między innymi w mojej obronie posunał się
                            trochę zbyt daleko.
                            A obrona - wierz mi, bo ja to wiem najlepiej - bardzo mi była potrzebna.
                            Nie każdy Sceptyku potrafi być twardy jak samotny głaz.
                            Pozdrawiam
                            Abe
                          • Gość: Hiacynt ______________SCEPTYK ____________________________ IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 20.10.02, 18:20
                            sceptyk napisał:

                            > Abe,
                            >
                            > Odpowiedz na Twe pytanie 'dlaczego przede wszystkim Hiacynt?' jest prosta. Tu
                            > nie chodzi o atakowanie 'zza wegla', kto zaczal, a kto kontynuowal. W gre
                            > wchodzi osobista, wewnetrzna integralnosc. Oczywiscie jesli komus na niej
                            > zalezy. Otoz niedopuszczalne jest oskarzanie i krytykowanie innych osob (w
                            tym
                            > przypadku nickow na F.) o dzialalnosc, ktora samemu sie (skrycie) prowadzi.
                            > Jest to zwlaszcza niedopuszczalne, jesli te oskarzanie i krytykowanie innych
                            > jest prowadzone w dlugim okresie (bo jakies tam zapalczywe, nie do konca
                            > przemyslane posuniecia moga sie kazdemu zdarzyc). To kompromituje
                            oskarzyciela.
                            >
                            > I odbiera mu prawo do dalszego prowadzenia krucjat, w tym zwlaszcza do
                            > orzekania o moralnosci i uczciwosci innych. W jakiejkolwiek sprawie.
                            > Nieodwolalnie.
                            >
                            > Znaczna czesc listow Hiacynta na F. poswiecona byla krytyce uzywania kilku
                            > nickow na raz przez innych forumowiczow w dyskusjach (przegadywaniach sie) z
                            > Hiacyntem i paru innymi nickami. I dochodzeniu jakiz to nick/i oryginalnie
                            > uzywany na F. poslugiwal sie 'pacynka'. Moralne armaty przeciw takiemu
                            > postepowaniu wytaczal. Przy aprobacie kilku nickow. Strzelajac na oslep,
                            > zreszta. I nagle okazalo sie, ze ten nieskazitelny nick, walczacy o swe
                            > gloszone zasady, postepuje dokladnie tak samo jak Ci, ktorych krytykowal. I
                            ta
                            > dwulicowosc ujawnila sie nie w wyniku jego przyznania. Co byc moze mogloby
                            > rzucic nieco inne swiatlo na takie metody. On po prostu wpadl. Wszystko sie
                            > wydalo przez jego nieuwage.
                            >
                            > Poczem nastapily zenujace tlumaczenia i wykrety. Znowuz zaakceptowane przez
                            te
                            > same kilka nickow.
                            >
                            > Tu mi sie przypomina stary zart-nie-zart z czasow komuny. 'Myslimy partia,
                            > mowimy Lenin; myslimy Lenin, mowimy partia. I tak od dziesiatkow lat co
                            innego
                            > myslimy, a co innego mowimy.' Ten system tez staral sie wpoic w nas
                            > przekonanie, ze cel uswieca srodki. Wszystko to oczywiscie dla swietlanego
                            > jutra, dla dobra nas wszystkich. Gdybym nie znal Hiacynta z jego
                            wczesniejszych
                            >
                            > postow, nie mialbym najmniejszych watpliwosci, ze byl czlonkiem egzekutywy
                            > lokalnego komitetu pezetpeeru. A moze nawet i I Sekretarzem.
                            >
                            > Sc-k
                            >
                            > PS. Jak juz w przeszlosci wspominalem, nic specjalnie nagannego nie widze w
                            > tym, ze ktos ma kilka nickow. To sprawa indywidualnego wyboru formuly
                            obecnosci
                            >
                            > na Forum kazdego z nas.

                            Już powinno do ciebie dotrzeć, że byłem przedmiotem nieustannych ataków
                            pacynek - od miesiąca listopada do lutego, kiedy odszedłem z forum.
                            Setki listów, ataków zza wegła Jeniseje, Srebra itd. aż do Bertoldiego.
                            jednoczesnie podpisane moim nickiem listy otrzymywały różne osoby. Były

                            W czerwcu Borsuk rozpoczął wojnę. Gdy Miriam i Perła napisali obrażliwie o
                            Carminie zakończył ją. Dopiero wówczas ja się pojawiłem.

                            Po czteromiesięcznej nieobecności.

                            I wówczas, mając przeciw sobie cały układ TOWARZYSKI z gminy łódzkiej
                            i warszawskiej, będący świeżo po zjeździe - realnym spotkaniu,
                            zacząłem pisać jako Boaaa.
                            Użyłem tego nicka w wojnie - nikogo zza węgła nie atakowałem.
                            Czas by to do ciebie dotarło.
                            Nie mam najmniejszych wyrzutów sumienia wobec swoich wrogów.
                            Przyjaciół przeprosiłem DWUKROTNIE. I tyle w tym temacie.

                            Już chyba widzisz jakie scan ma układy na forum - układy privowe.
                            Tzw. Godne nicki plus wielu pomocników, tajnych i jawnych.

                            Pajęczyna którą omotał całe forum. Plus dziesiątki pacynek - ty nieświadomie
                            się powoływałeś. Piramidalne kłamstwa. Piramidalny Wstyd ???
                            nie przedstawił prawdy na forum, natychmiast spotykał się z kontrą.

                            czytałeś?

                            Miriam pisała - czytałeś?
                            Gałązki oliwne wysyłał w różne strony Polski, dla każdego miał inną prawdę.
                            To jest chory ukłąd na forum, realnie chory.

                            Hiacynt
                    • _helga Re: do Helgi 20.10.02, 17:26
                      Tete, wydaje sie nie przekonamy sie nawzajem w sprawie Vista, bez urazy, ale
                      chyba nie ma sensu zebysmy rozmawialy na temat jego osoby. I tak juz duzo sie
                      stalo, ze moglysmy sobie nawzajem wyjasnic motywy wlasnego postepowania. Jak
                      powiedzialam, niekoniecznie bedzie od tego przyjazniej, ale przynajmniej
                      bardziej zrozumiale. Nie wiem, czy Vist teraz na forum jest, czy nie jest, moze
                      zmienil nika, moze teraz czyta co piszemy, a moze zajal sie czym innym. To
                      kwestia dyskusyjna kto teraz przeinacza jego intencje. Mam powody by sie
                      upierac przy swoim zdaniu i mam pelne prawo do tego zeby wlasne zdanie
                      posiadac, i niech na tym zostanie. Jego nieciekawa postac jest dzisiaj dla mnie
                      ciekawa glownie dlatego, ze sprowokowala do paru interesujacych mysli na temat
                      form antysemityzmu jako takiego, napisanych w tym watku.

                      O tym poscie Snajpera tez przypomnialam tylko dlatego, zeby wyjasnic swoje
                      zachowanie, a nie dlatego, ze to dla mnie jakis problem. Chodzi mi tylko o to,
                      zeby tego wiecej nie robil, a na razie nie robi, wiec nie ma problemu.

                      Jesli chodzi o ochrone komputera, powyzej podalam pare dobrych linkow. Mysle ze
                      warto do nich zajrzec.

                      O Hiacyncie. Jak powiedzialam wyzej, niewiele rozumiem z tego tropienia
                      Jenisieja. Rozumiem ze z jakichs wzgledow wydaje ci sie ze poczynania Hiacynta
                      maja wartosc. Niemniej mi wydaje sie, ze Hiacynt jest bardzo kontrowersyjna
                      postacia i ma prawdziwy talent do przysparzania sobie i swoim znajomym wrogow.
                      Troche przez sklonnosc do pochopnych i bardzo autoratywnym tonem wyglaszanych
                      opinii, troche przez dopatrywanie sie ciagle nowych spiskow tam gdzie ich nie
                      ma, a troche przez te samozachwyty. Tak wlasciwie, to on juz nie tropi
                      Jenisieja tylko wszystkich forumowiczow jak leci. Byc moze szybciej
                      doszlibyscie do czegos, gdyby sie Hiacynt mniej energicznie tym tropieniem
                      zajmowal. Ale to oczywiscie tylko wrazenie postronnego obserwatora. Mnie w tym
                      wszystkim interesuja niki KATa i ODESSY i niepredko o nich zapomne. Bede
                      wdzieczna za informacje, gdyby cos na ten temat nowego wyszlo.

                      Moze tez na koniec, jesli postronnej osobie wolno. Nic mi nie wiadomo na
                      przyklad o tych wlamaniach, o ktorych wspominasz. Ale moze powiem, ze niekiedy
                      warto sobie niektore rzeczy wyjasniac. Na przyklad ta ostatnia historia z ip
                      Hiacynta na firewallu Scana. Gdyby Hiacynt nie zapalal swietym oburzeniem, to
                      by zrozumial co Scan pisze w tamtym watku, a o ile pamietam, Scan wyraznie
                      stwierdzil, ze Hiacynta nie podejrzewa. Czyli albo Hiacynt mial nieproszonego
                      goscia na swoim komputerze, o czym nie mial zielonego pojecia, albo ktos, kto
                      zna jego ip, zrobil numer z fake ip przed proba wlamania na komputer Scana.
                      Mozna bylo sie sporo dowiedziec o wlamywaczu, gdyby wtedy Hiacynt zechcial
                      laskawie wlasny komputer przeskanowac, bo dowolny rezultat by cos powiedzial o
                      umiejetniosciach wlamywacza. A Hiacynt uznal ze to kolejny spisek przeciwko
                      jego osobie. Zrugal Scana, a nastepnego dnia minie zrugal, za to, ze sie
                      poswiecilam i mu napisalam post co to jest haker i pare linkow do stron o
                      bezpieczenstwie w sieci. I to by bylo na tyle, jesli chodzi o tropienie i
                      wlamywaczy. Do dzisiaj to nawet jesli ktos na komputerze Hiacynta byl, to jesli
                      jest odpowiednio zreczny, to sladow dawno po nim nie masad
              • lady_hawk W tym miejscu sie wlacze. 20.10.02, 15:14
                Moj post z hailihailo pokazal, jak ja widze towarzystwo wroclawsko-katowickie.

                I nie stalo sie nic, co zmieniloby moj na ten temat poglad. Wiecej: wychodzi,
                ze mialam racje.
                Zmienilo sie tylko jedno. Juz nie mam emocji piszac tutaj, cokolwiek nie bedzie
                o mnie, czy do mnie napisane -nie bedzie w stanie mnie dotknac.

                Manipulacje, z jakimi weszla "Carmina" jesienia zeszlego roku na to forum byly
                zgrabne, wyprowadzily w pole niektorych.

                I bardzo prosze droga Tete, przestan atakowac Stoika za moja opinie na temat
                Twojej przyjaciolki, bo Stoik do mojej opinii nic nie ma.

                Powiem wiecej:
                Tak. Uwazam, ze istnieje zorganizowana akcja osob kilku, z Wroclawia i Katowic
                przede wszystkim, ktore animuja to forum. Kat, Ossa, Odessa, Amur, Vist,
                Carmina, Ignorant, kopniety, nocny_portier i jeszcze inne - stoja w jednym
                szeregu.

                Jezeli ktos mi zarzuci zaslepienie w nienawisci, to moge odpowiedziec: ja mam
                to w nosie. Takie postawy istnieja wszedzie i to prezentujacy je ludzie maja
                bol. Ich problem.
                Wierzylam, ze cos mozna omowic poprzez szczere wyznania. Okazuje sie, ze nie.
                Ot taka lekcja.



                • nocny_portier Lady, rozgryzłaś mnie! 20.10.02, 17:08
                  lady_hawk napisała:

                  > Tak. Uwazam, ze istnieje zorganizowana akcja osob kilku, z Wroclawia i
                  Katowic
                  > przede wszystkim, ktore animuja to forum. Kat, Ossa, Odessa, Amur, Vist,
                  > Carmina, Ignorant, kopniety, nocny_portier i jeszcze inne - stoja w jednym
                  > szeregu.

                  No, cóż... Nie pozostaje mi nic innego, jak przyznać się. Ja jestem
                  Hiacynt, i sam siebie dla niepoznaki szczypałem. Ale Ty, Lady, nie
                  dałaś się zwieść mojej perfidii. Jesteś lepszym śledczym niż ja.
                  Wpędzasz mnie w kompleksy.

                  Pozdrawiam wszystkich polemistów -

                  Hiacynt zażenowany
        • Gość: Abe Re: Do Stoika IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 19.10.02, 22:09
          Gość portalu: Stoik napisał(a):

          > Tete: Nie rozumiem Twojego postu. Wszystkie Twoje dotychczasowe wypowiedzi
          > były na temat i rozumiałem je. Tej nie.
          > Abe: Nie wstydzę się. Wypowiadam się uczciwie, tak jak myślę. Nie manipuluję.
          >
          > Pozdrawiam obie panie,
          > Stoik

          Nie tylko Tete nie zrozumiałeś, ale i mnie również.
          Nie zarzucam Ci świadomego manipulowania, lecz niedbałość i wyciąganie daleko
          idacych wniosków z okrojonych tekstów.
          Zaczynasz łamać własne, tak rzadkie na forum a przez to cenne zasady.
          Szanowałam je, choć mojej własnej sprawie one się nie przysłużyły.
          Nigdy dotad nie przyszłoby mi do głowy, by zarzucać Ci stronniczość lub brak
          elegancji. Teraz dajesz sobie prawo do ocen ostatecznych, a przy tym bardzo nie
          wyważonych. Nie zapominaj Stoiku, że Ty nie potrzebujesz działania stadnego,
          by zasiać złe ziarno na tak podatnej glebie, jaka jest teraz forum.
          I zupełnie poza swoim stylem zwracasz się do Hiacynta.
          Stad sad((

          Żałuję, że watek zboczył w stronę oceny poczynań Vista (chyba nie temu miało
          służyć jego utworzenie) i złośliwosci wobec Hiacynta.
          Z przyjemnoscia czytałam Twoje celne spostrzeżenia.
          Może jeszcze spróbujesz go wyprostować?
          Abe
          • Gość: Stoik Do Abe IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 20.10.02, 00:24
            Droga Abe,
            prawdopodobnie zniknę na jakiś czas z forum, dlatego piszę teraz, aby pewne
            rzeczy wyjaśnić.

            Gość portalu: Abe napisał(a):

            > Nie tylko Tete nie zrozumiałeś, ale i mnie również.
            > Nie zarzucam Ci świadomego manipulowania, lecz niedbałość i wyciąganie
            daleko
            > idacych wniosków z okrojonych tekstów.
            Abe, to prawda, że bywam niedbały, niechlujny, mam słabą pamięć i popełniam
            wiele błędów. Ale nie wyciągam zbyt daleko idących wniosków w sprawie Vista.
            Vist napisał wiele postów, myślę, że ponad 1000 było poświęconych jednej
            sprawie - Żydom. I prawie wszystkie tendencyjne. Wiem, że był atakowany w
            sposób wyjątkowo chamski. Ale sam pchał się w takie wątki. I jestem absolutnie
            pewny, że nie odszedł z powodu zaszczucia. Nie szafuję terminem antysemita.
            Nazwałem kiedyś antysemickim tekst Rydzyka, nazwałem też tak Lukę, ale się z
            tego wycofałem. Obecnie wymieniłem kilka nicków, co do których nikt nie może
            mieć wątpliwości. Ja co do Vista nie mam. Pisał ładnie na info dnia i
            nieładnie na forum Świat. Jestem tego samego zdania co Tete - nie należy tym
            terminem szafować. Ale jednocześnie uważam, że rzeczy od czasu do czasu należy
            nazywać po imieniu. To naprawdę nieważne, w ilu jeszcze moich cytowaniach
            Hiacynt znajdzie błędy. Użyj wyszukiwarki i przejrzyj sobie choćby tylko
            tytuły postów Vista.

            > Zaczynasz łamać własne, tak rzadkie na forum a przez to cenne zasady.
            > Szanowałam je, choć mojej własnej sprawie one się nie przysłużyły.

            Tu niestety muszę złamać jedną ze swoich zasad i napisać to, czego nie mogę
            napisać inną drogą. Twojej sprawie nie przysłużyło się przede wszystkim to, że
            w pewnym momencie straciłaś do mnie lub do mojej życzliwości zaufanie. Nie
            potrafię tego zmienić, ale bardzo żałuję. Ciągle czekam.

            > Nigdy dotad nie przyszłoby mi do głowy, by zarzucać Ci stronniczość lub brak
            > elegancji. Teraz dajesz sobie prawo do ocen ostatecznych, a przy tym bardzo
            nie
            > wyważonych. Nie zapominaj Stoiku, że Ty nie potrzebujesz działania stadnego,
            > by zasiać złe ziarno na tak podatnej glebie, jaka jest teraz forum.
            > I zupełnie poza swoim stylem zwracasz się do Hiacynta.

            Moje oceny, niezależnie od tego, jak bardzo byłyby niewyważone, nikogo nie
            obowiązują. Każdy ma prawo do własnych i z tego prawa korzysta. Nie wiem, czy
            przekonałem kogoś z tych, którzy w Viście antysemity nie widzieli. Niektórych
            na pewno nie. Tak jak pisałem, wolałbym Vista zostawić w spokoju. Niestety,
            seria panegiryków na jego cześć spowodowała moją reakcję.

            > Stad sad((
            >
            > Żałuję, że watek zboczył w stronę oceny poczynań Vista (chyba nie temu miało
            > służyć jego utworzenie) i złośliwosci wobec Hiacynta.

            O Viście napisać musiałem, byłem to winny Carminie. O Hiacyncie nie musiałem.
            Wiem, że potrafi być oddanym przyjacielem. Wiem, że jesteś mu wdzięczna,
            chociaż nie bardzo się orientuję za co. Dalej podejrzewam, że jest to facet
            sympatyczny. Nie chciałem na niego napadać, ale on nie potrafił się
            powstrzymać od pouczania mnie i opisywania moich celów i pobudek. Napisał o
            mnie mnóstwo rzeczy nieprawdziwych i głupich. Jestem taki jak inni, też jestem
            najbardziej czuły na własnym punkcie. Długo ignorowałem jego komentarze, ale w
            końcu nie wytrzymałem, i tyle.

            Serdecznie pozdrawiam i życzę miłych snów
            Stoik
            • Gość: Abe Re: Do Stoika IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 20.10.02, 01:14

              Nie było moim zamiarem pouczanie Ciebie, nawet jesli ton był trochę mentorski.
              Rzecz nie w tym czy Twoje oceny sa powszechnie obowiazujace, czy też nie.
              Sprawia mi po prostu przykrość bezczynna obserwacja sytuacji, gdy ktoś,
              na kim (mniejsza z tym - po prostu ktoś taki jak Ty) wmanewrowuje się w
              sytuację, która nie może mu przynieść chwały. Tylko Wy dwoje - Ty i Tete
              nigdy nie ferowaliście tak jednoznacznie brzmiacych wyroków.
              Znak czasów?

              Do jednej z poruszanych przez Ciebie kwestii zapewne jeszcze wrócimy.
              Ale nie teraz i nie tutaj.

              Mimo wszystko nie znikaj na długo.
              Abe

    • Gość: Stoik O Hiacyncie całej prawdy część ostatnia IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 19.10.02, 21:42
      Część to najważniejsza - o tym, skąd Hiacynt czerpie Niezbywalne Prawo
      Pouczania Maluczkich. Wiemy oczywiście, że wynika ono z jego Nieskazitelności.
      Była co prawda jedna drobna wpadka, ale to było w wojnie, więc się nie liczy.
      Ten podły Scan cytował ohydne wierszyki z antologii Barańczaka, za to My,
      Hiacynt Wspaniały, częstowaliśmy świat czystą poezją w stylu:

      Mieszkal raz kiedys w Grodzisku
      Amant o dumnym nazwisku
      Znany intrygant, to wiecie
      Szczurzą naturę swą przecież
      Ma wypisaną na pysku.

      Muszę przyznać, że z literackiego punktu widzenia to wcale niezłe. I chociaż
      nie widzę w pisaniu Boaaa niczego dobrego, natomiast widzę trochę podłości,
      której się tak wystrzegamy, to czepiał się nie będę. Pod warunkiem wszakże, że
      Nasz Wielki Nauczyciel przyzna, że nie było w tym nic lepszego niż w takim na
      przykład Bertoldim, który go dotąd po nocach prześladuje. Bo ciągle nie wie,
      kto czyją padł ofiarą, kto kogo zaciągnął siłą do komputera, dał mu do ręki
      tomik wierszy i kazał wybierać.

      To wszystko są drobiazgi. Jest natomiast jedna rzecz, która powoduje, że nie
      mogę traktować poważnie Naszego Wielkiego Głosiciela Prawdy. To drobiazg
      zapewne czysto stylistyczny, to jego umiejętne użycie słowa NIEWYOBRAŻALNE.
      Nie mogę słuchać spokojnie nauk z ust człowieka, który okazał się
      niewyobrażalnie zakłamany. Normalny człowiek po czymś takim zniknąłby z forum
      na jakiś rok, w nadziei, że wszyscy zapomną. Albo zmieniłby nicka. A może
      przeprosiłby swoich przyjaciół, że tak zawiódł ich zaufanie. Ale nie Nasz
      Guru. On zamiast tego poucza Borsuka, który miał czelność zwrócić mu uwagę,
      wypominając mu nagonki. Scana, który zniknął z forum tylko po to, by nie
      odpowiadać na Jego, Hiacynta, ważne pytania. Stoika za jego haniebne pytania.
      itp

      Stąd właśnie, Hiacyncie, moja opcja IGNORE na Twoje pouczenia. Nie jesteś dla
      mnie autorytetem i chyba już nie będziesz. Niezależnie od tego, co napiszesz,
      nie dotkniesz mnie.

      Może jeszcze kiedyś zaczniesz pisać normalnie, kto wie. Serdecznie Ci tego
      życzę.

      Stoik
    • Gość: krzys52 Poligamia Musi Byc Straszna, Dla Mezczyzny IP: *.proxy.aol.com 19.10.02, 23:13
      Jedna pani zada by wykazac co nalezy z tym Vistem, a druga pani ma o to samo
      pretensje. Trzecia nie wie jeszcze o co jej chodzi, ale juz ochrzania -
      rutynowo.
      To juz lepiej pisz wiersze, Stoiku. Bo cos mi sie widzi, ze Twoim tlomaczeniom
      sie nie bedzie konca. sad
      ..
      K.P.
      • _helga Re: Poligamia Musi Byc Straszna, Dla Mezczyzny 19.10.02, 23:45
        Gość portalu: krzys52 napisał(a):

        > Jedna pani zada by wykazac co nalezy z tym Vistem, a druga pani ma o to samo
        > pretensje. Trzecia nie wie jeszcze o co jej chodzi, ale juz ochrzania -
        > rutynowo.
        > To juz lepiej pisz wiersze, Stoiku. Bo cos mi sie widzi, ze Twoim
        tlomaczeniom
        > sie nie bedzie konca. sad
        > ..
        > K.P.

        Krzysiu. Popieram stanowczo twoje stanowisko w sprawie poligamii. Tak trzymac!
        A poza rownie stanowczo sobie wyobrazam, ze mnie wsrod tych pan nie umiesciles,
        nawet przez pomylke. Ja sobie daje rade osobiscie, mam do tego specjalny
        przyrzadsmile
        • Gość: krzys52 Re: Poligamia Musi Byc Straszna, Dla Mezczyzny IP: *.proxy.aol.com 20.10.02, 00:50
          _helga napisała:

          > Gość portalu: krzys52 napisał(a):
          >
          > > Jedna pani zada by wykazac co nalezy z tym Vistem, a druga pani ma o to sa
          > mo
          > > pretensje. Trzecia nie wie jeszcze o co jej chodzi, ale juz ochrzania -
          > > rutynowo.
          > > To juz lepiej pisz wiersze, Stoiku. Bo cos mi sie widzi, ze Twoim
          > tlomaczeniom
          > > sie nie bedzie konca. sad
          > > ..
          > > K.P.
          >
          > Krzysiu. Popieram stanowczo twoje stanowisko w sprawie poligamii. Tak
          trzymac!
          > A poza rownie stanowczo sobie wyobrazam, ze mnie wsrod tych pan nie
          umiesciles, nawet przez pomylke.
          ..
          ::::
          Nie martw sie Helgo, nawet mi na mysl nie przyszla mysl taka nieprzyzwoita mysl.
          ..
          ::::
          ..
          Ja sobie daje rade osobiscie, mam do tego specjalny przyrzadsmile
          ..
          ::::
          Ja takze daje sobie rade, tyle ze oczywiscie z moja zona. I tak bede trzymal.
          Howgh!
          ..
          .. surprised)
          K.P.

          • _helga Re: Poligamia Musi Byc Straszna, Dla Mezczyzny 20.10.02, 10:51
            Gość portalu: krzys52 napisał(a):

            > _helga napisała:
            >
            > > Gość portalu: krzys52 napisał(a):
            > >
            > > > Jedna pani zada by wykazac co nalezy z tym Vistem, a druga pani ma o
            > to sa
            > > mo
            > > > pretensje. Trzecia nie wie jeszcze o co jej chodzi, ale juz ochrzania
            > -
            > > > rutynowo.
            > > > To juz lepiej pisz wiersze, Stoiku. Bo cos mi sie widzi, ze Twoim
            > > tlomaczeniom
            > > > sie nie bedzie konca. sad
            > > > ..
            > > > K.P.
            > >
            > > Krzysiu. Popieram stanowczo twoje stanowisko w sprawie poligamii. Tak
            > trzymac!
            > > A poza rownie stanowczo sobie wyobrazam, ze mnie wsrod tych pan nie
            > umiesciles, nawet przez pomylke.
            > ..
            > ::::
            > Nie martw sie Helgo, nawet mi na mysl nie przyszla mysl taka nieprzyzwoita
            mysl
            > .
            > ..
            > ::::
            > ..
            > Ja sobie daje rade osobiscie, mam do tego specjalny przyrzadsmile
            > ..
            > ::::
            > Ja takze daje sobie rade, tyle ze oczywiscie z moja zona. I tak bede trzymal.
            > Howgh!
            > ..
            > .. surprised)
            > K.P.
            >

            Jeden zero dla ciebiesmile)))))))
            • Gość: krzys52 Poligamia Musi Byc Straszna, Dla Mezczyzny IP: *.proxy.aol.com 21.10.02, 05:05
              _helga napisała:

              > > >
              Krzysiu. Popieram stanowczo twoje stanowisko w sprawie poligamii. Tak trzymac!
              A poza rownie stanowczo sobie wyobrazam, ze mnie wsrod tych pan nie umiesciles,
              nawet przez pomylke.
              > > ..
              > > ::::
              Nie martw sie Helgo, nawet mi na mysl nie przyszla mysl taka nieprzyzwoita mysl
              > > .
              > > ..
              > > ::::
              > > ..
              Ja sobie daje rade osobiscie, mam do tego specjalny przyrzadsmile
              > > ..
              > > ::::
              > > Ja takze daje sobie rade, tyle ze oczywiscie z moja zona. I tak bede trzym
              > al.
              > > Howgh!
              > > ..
              > > .. surprised)
              > > K.P.
              > >
              >
              > Jeden zero dla ciebiesmile)))))))
              >
      • Gość: Stoik Same kłopoty IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 19.10.02, 23:55
        Żył sobie w Łodzi poligamista
        Co żon samych miał chyba ze trzysta
        Wraz z nimi same kłopoty
        Z połową z powodu cnoty
        A ta druga ciągnęła do Vista
        • Gość: Abe Re: Kłopoty sceduj na innych IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 20.10.02, 00:53
          Gość portalu: Stoik napisał(a):

          > Żył sobie w Łodzi poligamista
          > Co żon samych miał chyba ze trzysta
          > Wraz z nimi same kłopoty
          > Z połową z powodu cnoty
          > A ta druga ciągnęła do Vista

          - i kto tu jest archiwista???
          Tak żyje monopolista.
          Zostaw jedna dla wygody.
          Z innymi nie szukaj zgody.
          Będziesz miał ciepła przystań.

          (zgubiło mi się gdzieś "a" z ogonkiem sad - inne polskie czcionki nadal mam)
          Abe
          • Gość: Stoik A teraz? IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 20.10.02, 01:55
            Gdy żonę wybrać chciał monogamista
            alfabetyczna czekała nań lista
            Lecz widoki słabe
            żeby była na be
            najpierw a a be za nią, oczywista

        • _helga Re: Same kłopoty 20.10.02, 11:02
          Gość portalu: Stoik napisał(a):

          > Żył sobie w Łodzi poligamista
          > Co żon samych miał chyba ze trzysta
          > Wraz z nimi same kłopoty
          > Z połową z powodu cnoty
          > A ta druga ciągnęła do Vista



          Bagniste bulgocza blota
          Brnac w nie dalej - glupota
          Bol wszak nie jest na tyle
          bys nie przysiadl na chwile
          I zapomnial o wszystkich klopotach.
    • Gość: krzys52 ____Wstydliwa Choroba____ IP: *.proxy.aol.com 20.10.02, 01:35
      Nie wydaje Ci sie, Stoiku, ze nieco pospieszyles sie z tym antysemityzmem(?)
      Doswiadczonym czlowiekiem jestes przeciez wiec wiesz, ze herbata robi sie
      slodsza od mieszania. Podobnie z tymi pogawedkami o antysemityzmie. Ktory
      pojawia sie natychmiast gdy tylko zaczac o nim mowic. No i cala przykrosc stad
      wlasnie sie bierze...
      Pospieszyles sie byc moze, gdyz niedlugo beda te prywatne fora a temat nadaje
      sie w sam raz na jedno z nich. Mozna sobie spokojnie i bez niepotrzebnego
      rozglosu wyjasnic, ze tak naprawde to Vist jedynie zgrywal sie na antysemite i
      wcale tak nie myslal. Ponadto jaki tam z niego antysemita? Z Vista?! surprised)
      Popatrz ile nludzkich uczuc niepotrzebnie nie zostaloby zranionych (w tym
      watku) a Hiacek nie bylby po chamsku atakowany przez roznych takich.
      No coz, co sie stalo to... Ale nastepnym razem gdy wpadniesz na pomysl powrotu
      do tego delikatnego problemu to moze zacznij wymiane pogladow od e-mail, i przy
      nim pozostan. O pewnych sprawach nie powinno sie mowic publicznnie. Co innego w
      domu, w rodzinie, gdy dzieci nie kreca sie w poblizu, ale po coz publicznie
      obwieszczac, ze ma sie syfa?! Kiedy - gdy juz koniecznie musisz - moglbys choc
      uzyc terminu 'francuska choroba'. Prawda, ze o wiele lepiej brzmi(?)
      ..
      Pzdr.
      K.P.
      • Gość: Abe Re: ____Wstydliwa Choroba____wg Krzysia IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 20.10.02, 13:30

        Masz rację. Jak zwykle.
        Zawsze doceniałam urodę eufemizmów.
        Po co używać określenia "kretyn", skoro można na przykład: "człowiek o mocno
        ugruntowanych pogladach, opartych na fałszywych przesłankach i nie poddajacych
        się racjonalnemu sposobowi pojmowania rzeczywistości, między innymi z powodu
        niewykształcenia się pewnych mechanizmów regulujacych sferę emocjonalna".

        Jesli dopuszcza się na forum prywatne ataki i epitety, to nie widzę nic
        zdrożnego w prywatnym okazaniu sympatii i proszę mnie z tym nie wysyłać na
        forum towarzyskie.
        Masz swój własny regulamin stosownych zachowań na forum, to go sobie miej.
        A to, w jaki sposób inni ludzie ze soba rozmawiaja, to już nie twoja sprawa.
        Dowcipnisiu.
    • Gość: krzys52 ____Czy Stoik cos Osiagnal, Helgo?____ IP: *.proxy.aol.com 20.10.02, 05:02
      Wracajac do Arendt, to jej stanowisko wynikalo z raczej pesymistycznej opinii
      na temat ludzkosci oraz przekonania, ze antysemityzm (czy inne anty) sa
      zjawiskami nie do zwalczenia ani teraz, ani w przyszlosci. Dlatego jej
      propozycja nie polega wlasciwie na edukowaniu antysemitow (bo przekonania
      niekoniecznie zmieniaja sie pod wplywem edukacji), a na zmuszeniu ich do
      uznania, ze ich swiatopoglad jest ich prywatna sprawa i nie moga sie nim
      kierowac przy podejmowaniu decyzji dotyczacych sfery publicznej (znowu przez
      analogie, kwestia wyznania religijnego nie moze byc brana pod uwage przy
      obsadzaniu stanowiska w urzedzie panstwowym, a kazdy urzednik, ktory traktuje
      obywateli roznie w zaleznosci od ich wyznania, szybko traci prace. Takze w
      Irlandiismile

      Tylko czym, u licha, jest to forum? Nalezy do sfery prywatnej czy publicznej,
      hm?
      ..
      ::::
      ..
      Pozwolilem sobie na przytoczenie fragmentu Twojej wypowiedzi (powyzej) poniewaz
      Twoje pytania zawisly i czekaja na odpowiedz.
      Bo o ile dosc predko mozna ustawic kogos niemal w kazdym miejscu pracy
      (byznesmen takze moze sporo stracic gdy bedzie bojkotowany z powodu wlasnej
      glupoty) o tyle znacznie trudniej jest wciskac do sfery prywatnej poglady na
      takich jak to forach, czy innych forach towarzyskich. Zwlaszcza, ze z jednej
      strony musisz pamietac o prawie do swobodnego wyrazania opinii (takze!
      politycznie niepoprawnych) podczas gdy z drugiej dosc trudno jest cokolwiek
      dowiesc osobie uprawiajacej wyrafinowane szczucie. Spotykalem na forach
      znacznie lepsze spryciule niz Vist.
      ...Na razie chcialbym pozostawic Twoje pytania zawieszone i dolozyc do nich
      moje pytanie tytulowe. Bo jesli watpliwa jest szansa na to, ze Stoik
      doprowadzil do refleksji oraz korekty czyichs pogladow to zachodzi pytanie o
      celowosc tego posta. Nie sadzisz?
      ..
      Pzdr.
      K.P.
      ..
      PS....W ramach praktyk studenckich podrzuce fragment watka z F. Kultura z
      kolejnym "nie-antysemita". Mysle, ze dobrze jest tez porozwazac na konkretach.
      • Gość: krzys52 ___Zywy Okaz "Nie-Antysemity"?___ IP: *.proxy.aol.com 20.10.02, 05:06
        NIKE 2002 dla Joanny Olczak-Roniker
        Gość: Alik 06-10-2002 20:46
        Żydzi Żydom rozdają nagrody ale dlaczego goje klaszczą z radości?


        Gość: tfurca 06-10-2002 22:06
        przeczytaj lepiej ta ksiazke alik
        zenujacy jestes ..... to mile, ze goj czyta
        gazeta.pl smile))

        Gość: AdamM 06-10-2002 23:05
        on wcale nie jest zenujacy za to ty jestes niedorozwiniety. Napisal jak jest:
        Nike jest fundowana prez GW a GW jest zydowska (jesli tego nie wiesz to
        wlasciwie o czym tu mowic). Nagrode dostaje zydowka. Czyli dokladnie jak
        napisale. A goje czyli Placy sie ciesza. I to tez prawda. Tylko z czego sie
        ciesza - to juz temat na osobna dyskusje, ktora z pewnoscia przekracza twoje
        mnozliwosci rozumowo-poznawcze.


        Gość: wit 07-10-2002 00:43
        Uwazam ze GW to polska gazeta, a procent ludzi pochodzenia
        zydowskiego, ktorzy tam pracuja nie ma tutaj znaczenia (i nie
        mysle zeby wynosil 100%, poza dziennikarzami zawsze jest jakas
        administarcja w gazeciesmile ale tak to jest jak komus antysemityzm
        utrudnia obiektywne obserwowanie rzeczywistosci.


        Gość: AdamM 07-10-2002 00:52
        Nie będe się obrażał o anysemityzm, gdyż slowo to przestalo dla mnie niesc
        jakąkolwiek tresc. Napisalem jakie są fakty (jak je postrzegam) i tyle. Jezeli
        ktos, kto z pochodzenia jest zydem obraza sie jak sie mowi o nim zyd no to
        chyba nie jest normalny. Nienormalni sa tez chyba ci, ktorzy usilnie go bronia
        (jak ty), a on moze wcale ich przydupasizmu nie potrzebuje. To takie ogolne
        uwagi. Idź popracuj w GW - zobaczymy do czego dojdziesz (jesli nie jestes
        zydem). Nie zartuje - sam jestem ciekaw.


        Gość: AdamM 07-10-2002 10:04
        Rozumeim, ze nic niie jest super czarne ani bielnie biale, ale poczytaj sobie
        dyskusję, zwlaszcza komentarze Galby, zwroc uwage kto pisze rzeczowo a kto
        rzuca Michnikowskimi sloganami i potem oceniaj czy GW to polska gazeta i jakie
        są jej priorytety. Tu na forum doprawdy nie brak inteligentnych ludzi (chwala
        Michnikowi chociazby za istnienie forum) w przeciwienstwie do uczelni, gdzie
        profesorowie maja umysly licealistow a i bywa, ze licyc nie potrafia (z
        autopsji).


        Gość: krzys52 07-10-2002 03:50 Gość portalu: AdamM napisał(a):
        Nie będe się obrażał o anysemityzm, gdyż slowo to przestalo dla mnie niesc
        jakąkolwiek tresc...
        :::
        ....AdamieM,
        Tacy madrale jak ty zazwyczaj nie pozwalaja garbatemu na chwile chocby
        zapomniec o krzywych plecach. Jak ma sie to do przypominania o pochodzeniu?
        Tylko na tyle na ile przypominanie owo jest nie na miejscu. Choc to prawda, ze
        garbaty ma cos na plecach a np. Michnik jest pochodzenia zydowskiego.
        ....Jezeli ktos pochodzenia zydowskiego obraza sie jak sie mowi o nim (Z)yd to
        najwyrazniej nie czuje sie Zydem, i nie uwaza sie za takiego. O tym czy ten
        czlowiek jest Zydem decyduje on sam, moj ty mistrzu taktu (czy ty nie jestes
        przypadkiem pyra?) Jak mozna panie tluku namolnie przypominac czlowiekowi jego
        zydowskie pochodzenie jesli on sam chcialby o tym zapomniec i poczuc sie jak u
        siebie w domu(?!) No chyba ze celem jest uniemozliwienie mu tej przyjemnosci.
        ....Jesli jednak masz zamiar upierac sie przy swojej racji tedy wiedz, ze
        jestes koltun, przy czym uznam cie za nienormalnego jesli bedziesz wypieral sie
        swej koltunstwa. Uznam takze za nienormalnych tych wszystkich twoich
        przydupasow ktorzy usilnie beda ciebie bronic. Bo ty nie potrzebujesz ich
        przydupasizmu: jestes koltunem przeciez i to jest prawda niepodwazalna.
        Zostaniesz zmierzony twoja wlasna miara, panie buraku.
        ..
        K.P.
        ..

        Gość: krzys52 07-10-2002 05:05
        Wlasnie przeczytalem twoj tekst o Smeczu-Jastrunie i zasmiewalem sie do lez.
        Gdyby bowiem nie wchodzilo w gre te twoje "nie-antyzydowskie" fobie to chyba
        pogratulowalbym ci poczucia humoru, zawartego w stylu. A tak, nie pogratuluje
        ci, choc - czytajac sobie na glos, gdyz takie kawalki nalezy sie - malo nie
        zlapala
        mnie smieszna kolka. Niezla pociecha z ciebie - AdamieM.
        ..
        Niemniej zostales przemianowany z Koltuna Niezlego na Wielkiego. Piszac do
        ciebie zasadniczy tekst mialem zbyt malo danych by uhonorowac cie Koltunem
        Wielkim. W zasadzie nawet z Koltunem Niezlym poszedlem na instynkt. Ale teraz
        juz wiem.
        W dodatku jestes glup. Ale dosc sympatyczny.
        ..
        K.P.
        • Gość: krzys52 ___Zywy Okaz 'Nie-Antysemity'?___uzupelnienie IP: *.proxy.aol.com 20.10.02, 05:10
          O Smeczu_Jastrunie i niektorych polskich zydach
          Autor: Gość: AdamM IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl
          Data: 06-10-2002 13:10 + odpowiedz na list

          + odpowiedz cytując


          --------------------------------------------------------------------------------
          Plusa-Minusa Rzepy czytam od lat. Od pewnego czasu pisze w nim Smecz (Tomasz
          Jastrun, syn Mieczyslawa Jastruna - polskiego poety zydowskiego pochodzenia).
          Jeszcze nie wiedząc kim jest Smecz stwierdzilem, ze jego felietony sa pisane
          dobrze ale zasadniczo mocno pesymistyczne i niewolne od pogardy. Niestety,
          tak to widzę. Pogardy dla kraju, w ktorym przyszlo mu zyc. Im wiecej go
          czytam tym bardziej widzę, że zaczyna ocierac sie o Urbana (oczywiscie w
          stokroć lagodniejszej formie). I ja to widzę jako kolejny dowod na straszną
          frustrację i nieszczęście tych ludzi. Bo mimo okresleń "moj kraj" to tak
          naprawdę chyba nie czuje Smecz, ze to jego kraj. Nie wiem czy jego kraj to
          Izrael. Nie wiem czy w ogole ma swoj kraj. Na pewno czuje sie w Polsce zle i
          daje temu wyraz. Ale co robi normalny czlonek rodziny, gdy widzi, ze w
          rodzinie jest źle? Czy pluje dookola opowiadając jak jest w niej źle? Nie.
          Normalny czowiek zakasuje rękawy i bierze się do roboty. I tak tez powstal
          Izrael i tam widzialem w 2001 wsrod Zydow to szczescie w oczach, ktore wielu
          naszym polskim zydom chyba nigdy nie bedzie dane. Bo nie należą. I koniec
          kropka. A jednoczesnie nie sa na tyle glupi by nie rozumiec co sie dzieje.
          Tam tworzy sie ciagle i buduje panstwo-marzenie wszystkich zydow. Ich
          ukochana ojczyzna a ich tam nie ma. Dlaczego? Bo sie boją, bo im sie nie
          chce, bo nikogo nie znają. Nie znam wszystkich mozliwych powodów. A co oni
          robią w swoich drugich ojczyznach? Urban pluje flegma o kolorze piekielnej
          smoly zmieszanej ze zjelczalym jajem. Smecz ciągle narzeka i wybrzydza jacy
          to tu ludzie prymitywni, jacy chamscy (przeczytajcie felieton!). I tak
          ciągle. I ludzie czytają Smecza i sie martwią. Czemu my wszyscy tak narzekamy
          myślą? Otóż to nie my narzekamy! My z reguly cięzko pracujemy (ja na ten
          pryklad) - narzekają m. in. niektorzy zydzi bo ich rozrywa frustracja
          zwiazana z niemoznoscia okreslenia swojej przynaleznosci. I z zamknieciem sie
          w swoim getcie, bo jakzeby inaczej, przeciez Polacy to antysemici (!) (he,
          he). Wiec o kim pisze Smecz? O Helence Ł. z GW - to jej przemyslenia sa dla
          niego istotne. A kim jest narodowosciowo Helenka Ł.? Tym samym co Smecz. I
          tak w kółko. Izrael też ma swoje czarne owce, ktore twierdzą, ze ten kraj nie
          ma prawa istnieć, bo nie został powolany ręką Boga lecz czlowieka. I
          występują przeciwko rządowi Iraela, ktory ich karmi i chroni. Mam wrazenie,
          ze u nas takich czarnych owiec też niemało. I niech mnie niektore gluptaki z
          forum nie posądzają o antysemityzm, bo to ja jechalem w 2001 na wlasna reke
          do Il (juz sie wtedy tlukli) z czystej sympatii do tego kraju i jego
          mieszkancow. Jednak Izrael i jego dzielni obywatele a Urban i Smecz to dwa
          różne swiaty.



          • Gość: krzys52 Czy Zydzi Won Do Izraela to "nie-antysemityzm"? IP: *.proxy.aol.com 23.10.02, 05:03
            Bo moim zdaniem - jak najbardziej. AdamM nie ma nic przeciwko Zydom jako grupie
            etnicznej, rasie, mniejszosci wyznaniowej, narodowi... AdamM wolalby by Zydzi
            (z uwagi na swe pochodzenie a bez wzgledu na ich poczucie przynaleznosci, oraz
            opinie) wyniesli sie w cholere do, czekajacego na nich, Izraela.
            AdamM prezentuje tu, ma sie rozumiec wink, perspektywe jak najbardziej narodowa i
            wylacznie narodowa. Nie antysemicka.
            ..
            K.P.
          • Gość: krzys52 Czy "Zydzi Mordy w Kubel" to "nie-antysemityzm"? IP: *.proxy.aol.com 23.10.02, 05:10
            Bo zdaniem AdamaM prosba tak sformulowana jest po prostu wyrazem patriotyzmu
            osoby liczacej na obecnosc pozytywnych i patriotycznych akcentow w prasie
            polskiej. Prasa winna bowiem dbac o ksztaltowanie patriotyzmu, z narodowym
            duchem, oraz nieustannie zajmowac sie jego pielegnacja. Prasa nie moze wiecznie
            wybrzydzac... Krytyka wybrzydzajacych Zydow (bez wzgledu na ich deklaracje
            przynaleznosci grupowej oraz opinie)nie ma wiec zadnego zwiazku z jakims
            antysemityzmem wink - to jest troska o kraj ponad podzialami, wbrew podzialom,
            oraz przeciw podzialom.
            ..
            K.P.
      • _helga Re: ____Czy Stoik cos Osiagnal, Helgo?____ 20.10.02, 11:42
        Gość portalu: krzys52 napisał(a):


        >
        > Tylko czym, u licha, jest to forum? Nalezy do sfery prywatnej czy publicznej,
        > hm?
        > ..
        > ::::
        > ..
        > Pozwolilem sobie na przytoczenie fragmentu Twojej wypowiedzi (powyzej)
        poniewaz
        >
        > Twoje pytania zawisly i czekaja na odpowiedz.
        > Bo o ile dosc predko mozna ustawic kogos niemal w kazdym miejscu pracy
        > (byznesmen takze moze sporo stracic gdy bedzie bojkotowany z powodu wlasnej
        > glupoty) o tyle znacznie trudniej jest wciskac do sfery prywatnej poglady na
        > takich jak to forach, czy innych forach towarzyskich. Zwlaszcza, ze z jednej
        > strony musisz pamietac o prawie do swobodnego wyrazania opinii (takze!
        > politycznie niepoprawnych) podczas gdy z drugiej dosc trudno jest cokolwiek
        > dowiesc osobie uprawiajacej wyrafinowane szczucie. Spotykalem na forach
        > znacznie lepsze spryciule niz Vist.
        > ...Na razie chcialbym pozostawic Twoje pytania zawieszone i dolozyc do nich
        > moje pytanie tytulowe. Bo jesli watpliwa jest szansa na to, ze Stoik
        > doprowadzil do refleksji oraz korekty czyichs pogladow to zachodzi pytanie o
        > celowosc tego posta. Nie sadzisz?
        > ..
        > Pzdr.
        > K.P.
        > ..
        > PS....W ramach praktyk studenckich podrzuce fragment watka z F. Kultura z
        > kolejnym "nie-antysemita". Mysle, ze dobrze jest tez porozwazac na
        konkretach.


        Jesli chodzi o sklonienie kogokolwiek do zmiany opinii na temat Vista to chyba
        nie... Ale jednak skutek jakis jest, aczkolwiek bardziej ogolnej natury.
        Poslugujac sie ta paralela do francuskich salonow, moim zdaniem zmiana polega
        na tym, ze Stoik wywalczyl sobie prawo bycia na salonie mimo odmiennej opinii
        na tematy wstydliwe, pod takim wszakze warunkiem, ze nie bedzie specjalnie
        dociekal dalejsmile)) Czyli aktualnie tabu salonowe co prawda dalej obejmuje
        pewien obszar wstydliwy, ale z przyzwoleniem na rozne znaki etyczne. Wbrew
        pozorom, to duzosmile

        Wracajac do pytania o sfere prywatna i publiczna. Chcemy czy nie, epoka
        industrialna sie skonczyla, zyjemy u zarania epoki informacji. A to oznacza, ze
        beda ulegaly zmianie stosunki i mechanizmy spoleczne. Nasze forum jest dlatego
        takie fascynujace, ze w jakims sensie jest miniatura tego, co sie w swiecie
        informacji dzieje. Internet tez jest niemoderowany i kazdy ma do niego
        dostepsmile) Absolutnie marginalne grupki z konca swiata raptem maja taka sama
        szanse kontaktu z szeroka publicznoscia, jak rzady panstw. A czasem i lepsza,
        bo jak rzad zrobi nudna strone www (jak rzad polski, hihih) to nikt jej nie
        odwiedza. Jakis polityczny margines spoleczny z Wroclawia, ktory (nawiasem
        mowiac)zrobil wczoraj demonstracje poparcia dla Saddama na ulicy Swidnickiej i
        pod brytyjskim konsulatem, i ktory w samym miescie sie zupelnie nie liczy,
        potrafil zdominowac swiatopogladowo forum, w ktorym uczestnikami sa nie tylko
        mieszkancy Wroclawia, ale i z wielu roznych stron swiata! Niesamowite, prawda?

        Dla mnie w dobie informacji internet JEST sfera publiczna, a prawdopodobnie im
        dalej, tym ranga tej sfery bedzie rosla. Z jednej strony mamy wiec panstwa,
        ktore usiluja zdobyc jakas kontrole nad tym, co sie w internecie dzieje (te
        wszystkie cenzorskie ustawy czy uprawnienia dla policji). Na naszym forum
        odpowiednikiem takiego "panstwa" jest admin, bo ma nozycesmile. A z drugiej strony
        sa obywatele, ktorzy z jednej strony zycza sobie wolnosci, ale z drugiej -
        bezpieczenstwa. A powszechnie obowiazujacego kodeksu etycznego nie ma, bo jesli
        jakis kawalek internetu zostanie "opanowany" przez git ludzi, to sie okazuje
        tak jak tutaj sie okazalo, ze pozytywnym znakiem etycznym moze byc opatrzone
        to, co git ludzie robia. Czyli zyjemy w czasach piratow i korsarzy. A
        najbardziej inteligentni sposrod piratow moga nawet ustalac normy behawioralne
        i etyczne dla ludnosci cywilnejsmile)))))

        • Gość: krzys52 ____Czy Stoik cos Osiagnal, Helgo?____ IP: *.proxy.aol.com 21.10.02, 02:22
          Jesli chodzi o sklonienie kogokolwiek do zmiany opinii na temat Vista to chyba
          nie... Ale jednak skutek jakis jest, aczkolwiek bardziej ogolnej natury.
          Poslugujac sie ta paralela do francuskich salonow, moim zdaniem zmiana polega
          na tym, ze Stoik wywalczyl sobie prawo bycia na salonie mimo odmiennej opinii
          na tematy wstydliwe, pod takim wszakze warunkiem, ze nie bedzie specjalnie
          dociekal dalejsmile)) Czyli aktualnie tabu salonowe co prawda dalej obejmuje
          pewien obszar wstydliwy, ale z przyzwoleniem na rozne znaki etyczne. Wbrew
          pozorom, to duzosmile
          ..
          ::::
          Czy wywalczyl sobie Stoik to prawo - to dopiero sie okaze, Helgo. Oby. Jak na
          razie - JUZ slychac zgrzyty.
          Tak wiec wiedzial Stoik co robi gdy rok temu, i wczesniej, nie ujawnial sie z
          pogladem na Vista i antysemityzm w polskim (oraz forumowym) spoleczenstwie. A
          tak udalo mu sie przeprowadzic szereg interesujacych dyskusji – byc
          akceptowanym i mile widzianym przez szereg osob. Przez czas jakis.
          W realu bywa jeszcze gorzej gdy o polska konserwatywna rzeczywistosc idzie. Jak
          tylko zauwaza, ze jestes inna to natychmiast rozpoczynaja urabianie i
          remodelowanie – wg. wlasnego gustu i z dobrego serca. Dla Twojego dobra.
          Zaczynasz miec wieksze opory – dostajesz kopa i spotykasz sie z ostracyzmem. Od
          tego momentu mozesz sobie miec kazde poglady gdyz nie licza sie zadne Twoje.
          Jak na razie zyskal Stoik na kregoslupie. Mysle, ze przez to poczul sie lepiej,
          mimo wszystko. Satysfakcja z posiadania tzw. “jaj” znaczy bardzo duzo. A
          przeciez mogl pozwolic zawiesc sie w jakies cieplutkie krolestwo bajki –
          zrezygnowac z siebie w imie spokoju i kulturalnych przyjazni. Bo i coz w
          rodzinie moze byc wazniejszego nad cieplo wazajemnych uczuc. Poglady
          polityczne... Na te mozna tylko splunac. surprised)
          Mnie jednakze, Helgo, chodzilo o ewentualny sukces w postaci celowosci
          stoikowego watka. Czy, pomijajac wspomniane przez Ciebie mozliwe osiagniecia,
          oraz w obliczu kiepskich widokow natury edukacyjnej, czy zamieszczanie tego
          watka mialo sens w jakims wiekszym wymiarze(?) Bo moim zdaniem zdecydowanie
          TAK. Uwazam, ze w warunkach polskich jak najbardziej nalezy mowic o
          antyzydowskosci, jej przejawach, formach, odcieniach, itd. itp. Wcisniecie
          antyzydowskich pogladow w sfere prywatna mozliwe jest, jesli juz, to, wylacznie
          poprzez upublicznienie dyskusji na te tematy, wyjasnianie zlozonosci
          problematyki, wskazywanie na niepozadane zachowania i postawy oraz ...glosne
          napietnowanie ich. By ich wlascicielom popsuc komfort publicznego wychodzenia
          ze swymi pogladami. By nie mogli byc z nich az tak dumni i pewni siebie jakby
          chcieli. A tyle to nawet na F. jest mozliwe.
          ..
          Dlatego wlasnie pozwolilem sobie na podrzucenie tutaj pogladow AdamaM, by miec
          konkretny material do badan. Dysponujemy wprawdzie Euromirem ale od przybytku
          glowa nie powinna bolec. Zastanowmy sie wiec moze, Helgo, na czym mialby
          ewentualnie polegac “nie-antysemityzm” AdamaM.
          Jesli masz jakies opory to chcialbym Cie zapewnic, ze chodzi o wziecie pod
          szkielko samych jego pogladow, jako ze to nie on wymyslil haslo “Zydzi do
          Izraela”, a jak mi sie wydaje to wlasnie to prezentuje AdamM, co oznacza tez,
          ze nie sa to poglady charakterystyczne wylacznie dla niego.
          ..
          Pzdr
          K.P.
          ..
          PS....W liscie do AdamaM twierdze tez, ze jest on koltun i glup, a wiec
          bedziemy jeszcze musieli rozstrzygnac pomiedzy ewentualnym nie-antysemityzmem
          AM, a jego przypomnianymi wlasnie "walorami".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka