POPIERAM BIN LADENA

IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 30.09.01, 17:28
JEŚLI KTOŚ ZNIEWALA INNY NARÓD TO MOŻE LICZYĆ NA TAKI ODWET

    • tyu KOS: chory czy prowokator ? 30.09.01, 17:54
      Gość portalu: KOS napisał(a):

      > JEŚLI KTOŚ ZNIEWALA INNY NARÓD TO MOŻE LICZYĆ NA TAKI ODWET


      Zastanów się, co piszesz. Zniewalanie zniewalaniem, a śmierć tysięcy niewinnych
      ludzi śmiercią. Czy za pisanie takich bzdur, jak ta twoja powyżej, mam wymordować
      twoich sąsiadów i krewnych? Proporcja podobna.

      • Gość: Scan Re: KOS: chory czy prowokator ? - Tyu IP: *.home.net.pl 30.09.01, 18:30
        Czołem wirtualne.
        Nie lepiej "Stoikowym ominąć szerokim łukiem" idiotę. Sieci szkoda, choć
        cierpliwa. Wytłumaczysz? Zrozumie?
        Chce taki zaistnieć, a pomysłów nie staje. Gdańsk - jak widać przecież.
        Pozdrawiam,
        Scan
        P.S. Reakcja nadspodziewana spodziewaną będzie. Jak Amen w pacierzu.


        tyu napisał(a):

        > Gość portalu: KOS napisał(a):
        >
        > > JEŚLI KTOŚ ZNIEWALA INNY NARÓD TO MOŻE LICZYĆ NA TAKI ODWET
        >
        >
        > Zastanów się, co piszesz. Zniewalanie zniewalaniem, a śmierć tysięcy niewinnych
        >
        > ludzi śmiercią. Czy za pisanie takich bzdur, jak ta twoja powyżej, mam wymordow
        > ać
        > twoich sąsiadów i krewnych? Proporcja podobna.
        >

    • tyu A MY ZE STOIKIEM NIE POPIERAMY SZALEŃCA Z GDAŃSKA 30.09.01, 18:38
      Stoiku!
      Zdaje się, że wykryłem kolejne nasze podobieństwo. Jest nią stosunek do...
      tfu... stolycy nad Motławą. A pomyśleć, że miasto, jako takie - piękne. Gdyby
      jeszcze ci ludzie zaczęli trochę myśleć w kategoriach innych, niż nienawiść
      do... Ten tu jest trochę nietypowy, ale i tak - nie lepszy.
      A co do hałasu wokół - byłby, jak amen w pacierzu. Z dwojga złego wolałem
      spróbować ukierunkować przyszłe połajanki jako tako polityczno-poprawnie...
      choć prędzej, czy później i tak zaczną się bluzgi...
      Stoicko pozdrawiam.
      • Gość: Hiacynt Niech żyje Gdańsk - kolebka IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 30.09.01, 18:41
        tyu napisał(a):

        > Stoiku!
        > Zdaje się, że wykryłem kolejne nasze podobieństwo. Jest nią stosunek do...
        > tfu... stolycy nad Motławą. A pomyśleć, że miasto, jako takie - piękne. Gdyby
        > jeszcze ci ludzie zaczęli trochę myśleć w kategoriach innych, niż nienawiść
        > do... Ten tu jest trochę nietypowy, ale i tak - nie lepszy.
        > A co do hałasu wokół - byłby, jak amen w pacierzu. Z dwojga złego wolałem
        > spróbować ukierunkować przyszłe połajanki jako tako polityczno-poprawnie...
        > choć prędzej, czy później i tak zaczną się bluzgi...
        > Stoicko pozdrawiam.

        Odpowiedzialność zbiorowa - zaskakujące.
        pozdrawiam
        • tyu Niestety: Gdańsk = kolebka 30.09.01, 21:22
          Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

          > Odpowiedzialność zbiorowa - zaskakujące.
          > pozdrawiam


          Nie odpowiedzialność zbiorowa, tylko atmosfera miasta. Tam do dziś bałbym się np.
          publicznie czytać "Trybunę", czy "NIE".
          W kolebce demokracji, tolerancji itp itd...
          • Gość: Al Re: Niestety: Gdańsk = kolebka koślawa IP: 192.168.1.* / *.piwet.pulawy.pl 01.10.01, 11:10
            tyu napisał(a):
            >
            > Nie odpowiedzialność zbiorowa, tylko atmosfera miasta.
            Tam do dziś bałbym się np.
            > publicznie czytać "Trybunę", czy "NIE".
            > W kolebce demokracji, tolerancji itp itd...

            Witaj Tyu,
            Oj czy to nie przesada z tym publicznym czytaniem? Byłem
            wczoraj w Gdańsku i na własne oczy widzialem wielki
            transparent-ogloszenie widniejące na lokalu "Chłopców z
            AWS i UW na tancerzy przyjmę. Januszek."
            To już nie ten czs Tyu. Pozdrawiam.

          • Gość: piotrq Hohoń: Gdańsk = zbrodnia IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 01.10.01, 13:06
            Szanowny moj adwersarzu,
            Gdańsk to zwłaszcza miejsce, gdzie mordowano brutalnie niewinnych ludzi w
            grudniu 1970 roku. To nie przechodzi obojętnie w przeszłość. Wcale się nie
            zdziwię, gdyby cię ktoś zbluzgał za czytanie 'trybuny' albo 'nie', bo dla
            niektorych gdańszczan to jest jak obrażanie pamięci zamordowanych.
            Bardzo podobne wrażenia miałem z Węgier - na początku lat 80. Byłem tam na
            praktyce studenckiej na budowie elektrowni atomowej w Paks. Pracujący tam
            Rosjanie byli odizolowani od reszty ludzi i pilnowani. A użycie rosyjskiego
            groziło wpierdolem lub przynajmniej zimną odpowiedzią, że na Węgrzech nie mówi
            się po rosyjsku.
            Więc nie dziw się, szanowny Hohoniu, jeśli w Gdańsku nie pokochają cię od razu
            widząc te postpzprowskie szmatławce - prasowe organa morderców równie okrutnych
            jak zamachowcy z NY - w twoim ręku.

            pzdr
            • tyu Jentyk: Gdańsk = nietolerancja (uraz rozumiem, skutków unikam) 02.10.01, 07:04
              To, co najważniejsze, jest w tytule. Dodam tylko, że Trójmiasto, to jedno z
              nielicznych miejsc w Polsce, w których czuję się źle. Właśnie z tych powodów,
              które i w tytule i wcześniej przedstawiłem.
          • Gość: Hiacynt Gdańsk = kolebka Solidarności IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 01.10.01, 13:29
            tyu napisał(a):

            > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
            >
            > > Odpowiedzialność zbiorowa - zaskakujące.
            > > pozdrawiam
            >
            >
            > Nie odpowiedzialność zbiorowa, tylko atmosfera miasta. Tam do dziś bałbym się n
            > p.
            > publicznie czytać "Trybunę", czy "NIE".
            > W kolebce demokracji, tolerancji itp itd...

            Tyu
            Tak - to jest kolebka demokracji.
            Dzisiaj Ojców Demokracji przybywa, właściwei zawsze wszyscy byli demokratami,
            nawet Ci na czele..
            Nie rozpisuję się czym jest dla mnie Gdańsk = Solidarność.

            pozdrawiam
      • Gość: Scan Re: A MY ZE STOIKIEM NIE POPIERAMY SZALEŃCA Z GDAŃSKA IP: *.home.net.pl 30.09.01, 18:54
        Stoiku!
        Więc czy nie lepiej na lampkę wina dobrego sie udać? Wszak - in vino..
        W Gdańsku niedawno ostatni browar też upadł...
        Zdrowie Twoje Mendozą argentyńską piję. Tango wielbię.
        Salve!
        S(t)c(o)a(i)n(k)

        tyu napisał(a):

        > Stoiku!
        > Zdaje się, że wykryłem kolejne nasze podobieństwo. Jest nią stosunek do...
        > tfu... stolycy nad Motławą. A pomyśleć, że miasto, jako takie - piękne. Gdyby
        > jeszcze ci ludzie zaczęli trochę myśleć w kategoriach innych, niż nienawiść
        > do... Ten tu jest trochę nietypowy, ale i tak - nie lepszy.
        > A co do hałasu wokół - byłby, jak amen w pacierzu. Z dwojga złego wolałem
        > spróbować ukierunkować przyszłe połajanki jako tako polityczno-poprawnie...
        > choć prędzej, czy później i tak zaczną się bluzgi...
        > Stoicko pozdrawiam.

        • Gość: M. Re: A MY ZE STOIKIEM NIE POPIERAMY SZALEŃCA Z GDAŃSKA IP: *.tele2.pl 01.10.01, 13:30
          W dniu, kiedy odbywal sie ten slynny koncert razem z Maryla Rodowicz pojawil
          sie w telewizji Lonstar i przebakiwal nieudolnie, ze to Ameryka jest sama sobie
          winna, bo sie "zmienila" od czasow Buffallo Billa. Bardzo mu metnie szlo - az
          sie zaplatal. Znam jego poglady, swojego czasu w prywatnej rozmowie uswiadamial
          mnie, ze przeklenstwem Ameryki sa Zydomurzyni. A to jest bardzo, zdawac by sie
          moglo, dobrze wyksztalcony, kulturalny, wrazliwy czlowiek....
          Co tu zatem mowic o gdanskim szalencu...
          A to uzasadnienie nizej - no tak . Ale jak to sie ma do calej sprawy?
          M.
    • Gość: Senin Re: POPIERAM BIN LADENA IP: 144.138.113.* 01.10.01, 11:03
      ktos w tym watku napisal:


      Zastanów się, co piszesz. Zniewalanie zniewalaniem, a śmierć tysięcy niewinnych
      ludzi śmiercią. Czy za pisanie takich bzdur, jak ta twoja powyżej,
      mam wymordować
      twoich sąsiadów i krewnych? Proporcja podobna


      Kiedy tysiace niewinnych ginelo w Timorze Wschodnim prezydent Clinton nawet sie
      nie odwrocil, by dac odpowiedz Australijczykom . Wyszlo cos w rodzaju : My tu
      nie mamy interesu, to jest teraz wasza sprawa." ( ropa - wiadomo0

      Odpowiedz mi na jedno pytanie: jaka byla wina ludnosci cywilnej w Belgradzie,
      Kuwejcie i paru innych miejscach???
      Czy ich wina jest to, ze nie przeciwstawili sie swoim rzadom???
      Nie poszli do wiezienia, nie byli torturowani???
      Chyba tak, bo to byly glowne zarzuty w latach osiemdziesitych w stosunku do
      wszystkich Polakow, ktorzy nie postawili swojego zycia na jedna karte w walce z
      komunizmem. Ludzie, ktorzy chcieli zapewnic spokojne zycie swoim dzieciom byli
      pietnowani jako "kompromisci" - wierzcie mi to slowo nioslo niezwykla wage w
      tych dniach.
      Wiec jak to w koncu jest??? Czy my wszyscy musimy byc bojownikami o sluszna
      sprawe, zeby zasluzyc sobie na miano sprawiedliwych???
      Czy Afganczycy, terroryzowani przez ich wlasne wladze (wypisz, wymaluj , jak
      Polacy w czasach komunizmu) sa WINNI czy NIEWINNI, Czy tylko Amerykanie sa
      niewinni i totalnie nie ponosza odpowiedzialnosci za akcje swojego rzadu, a
      reszta swiata, niestey musi przyjac wine za to, co robia ich rzady,
      niezaleznie, czy obywatele chca tego, czy nie???!!
      W tym przypadku kazdy nowonarodzony Afganczyk jest WINNY, i MUSI zginac w imie
      amerykanskiej SPRAWIEDLIWOSCI!!!

      Niewinni sa wszedzie, kolego!! W Ameryce, i Brazylii ( zwlaszca te dzieci w
      mieszkajace w kanalach, do ktorych sie strzela noca, bo zaklocaja mila
      atmosfere miasta, i wplywa to zle na turystyke) w Timorze Wschodnim, w
      kuwejcie, Belgradzie, Wietnamie.... wszedzie.

      Ja nie widze powodu, dlaczego wyedukowany stockbroker z WTC jest bardziej
      niewinny niz pijany (lub trzezwy, lecz niemniej prymitywny - prymitywny nie ma
      tu peioratywnego znaczenia)Aborygen w Alice Springs.
      A wiec, trzeba KRZYCZEC przeciwko mordowaniu niewinnych WSZEDZIE!!! Nie tylko w
      USA.

      Senin - senang
      • Gość: Puchatek Re: POPIERAM BIN LADENA IP: *.stacje.agora.pl 01.10.01, 15:25
        > Kiedy tysiace niewinnych ginelo w Timorze Wschodnim prezydent Clinton nawet sie

        > nie odwrocil, by dac odpowiedz Australijczykom . Wyszlo cos w rodzaju : My tu
        > nie mamy interesu, to jest teraz wasza sprawa." ( ropa - wiadomo0

        No, no, zaraz się dowiemy, że to Clinton ich wymordował...
        > Odpowiedz mi na jedno pytanie: jaka byla wina ludnosci cywilnej w Belgradzie,
        > Kuwejcie i paru innych miejscach???

        A co, tam też Amerykanie zawinili? No popatrz, a ja myślałem, naiwny, że w Kuwejcie to raczej Irakijczycy po wodzą
        Husseina mordowali, a Amerykanie ich powstrzymali... No, ale może w międzyczasie ktoś zdążył napisać jakąś
        alternatywną historię...

        > Czy ich wina jest to, ze nie przeciwstawili sie swoim rzadom???
        > Nie poszli do wiezienia, nie byli torturowani???
        > Chyba tak, bo to byly glowne zarzuty w latach osiemdziesitych w stosunku do
        > wszystkich Polakow, ktorzy nie postawili swojego zycia na jedna karte w walce z
        >
        > komunizmem. Ludzie, ktorzy chcieli zapewnic spokojne zycie swoim dzieciom byli
        > pietnowani jako "kompromisci" - wierzcie mi to slowo nioslo niezwykla wage w
        > tych dniach.
        > Wiec jak to w koncu jest??? Czy my wszyscy musimy byc bojownikami o sluszna
        > sprawe, zeby zasluzyc sobie na miano sprawiedliwych???
        > Czy Afganczycy, terroryzowani przez ich wlasne wladze (wypisz, wymaluj , jak
        > Polacy w czasach komunizmu) sa WINNI czy NIEWINNI, Czy tylko Amerykanie sa
        > niewinni i totalnie nie ponosza odpowiedzialnosci za akcje swojego rzadu, a
        > reszta swiata, niestey musi przyjac wine za to, co robia ich rzady,
        > niezaleznie, czy obywatele chca tego, czy nie???!!

        A za jakie konkretnie akcje amerykańskiego rządu?

        > W tym przypadku kazdy nowonarodzony Afganczyk jest WINNY, i MUSI zginac w imie
        > amerykanskiej SPRAWIEDLIWOSCI!!!

        Bez demagogii, braciszku. Nikt nie zamierza mordować biednych, niewinnych Afgańczyków. Na razie - jakbyś nie
        zauważył - biedni, niewinni Afgańczycy zdychają z głodu po rządami Talibów.

        > Niewinni sa wszedzie, kolego!! W Ameryce, i Brazylii ( zwlaszca te dzieci w
        > mieszkajace w kanalach, do ktorych sie strzela noca, bo zaklocaja mila
        > atmosfere miasta, i wplywa to zle na turystyke) w Timorze Wschodnim, w
        > kuwejcie, Belgradzie, Wietnamie.... wszedzie.
        >
        > Ja nie widze powodu, dlaczego wyedukowany stockbroker z WTC jest bardziej
        > niewinny niz pijany (lub trzezwy, lecz niemniej prymitywny - prymitywny nie ma
        > tu peioratywnego znaczenia)Aborygen w Alice Springs.
        > A wiec, trzeba KRZYCZEC przeciwko mordowaniu niewinnych WSZEDZIE!!! Nie tylko w
        > USA.

        Ciekawe, jak wyglądałby los tych niewinnych, gdyby nie USA. Różni Husseinowie i inni Kadafi mordowaliby ich bez
        przeszkód. Naiwniaku.
        P.
        • Gość: Czarek Re: POPIERAM BIN LADENA IP: 212.244.31.* 01.10.01, 18:38
          Młody naiwny człowieku - twój nabożny stosunek do USA zdradza nadmierną dawkę
          hollywoodzkich filmów typu "Ameryka ratuje świat" . No cóż - Puchatek to miś o
          bardzo małym rozumku .
          • Gość: Bezrobot Re: NIEEE POPIERAM BIN LADENA IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 01.10.01, 22:05
            Co do clintona na tym uroczym człowieku tez wisi odpowiedzialność za tragedie w
            WTC bo po atakach na ambasady powinien sie rozprawic z baza i mam nadzieje ze
            cowboje załatwia to w rekawiczkach chociaz po pustynnej burzy która jest
            kompromitacja bo dyktatora należało usunac i wprowadzic kraj na demokratyczna
            droge rozwoju dzis byłby dobry sojusznik a tak to w całym regionie tylko
            niektóre oligarchie sa przeciw terrorowi natomiast doły szemraja o świetej
            wojnie tylko dlaczego tak nienawidza USA ponoc oni karmia te społecznasci cos
            tu śmierdzi
      • tyu NIE POPIERAM BIN LADENA 02.10.01, 07:08
        Gość portalu: Senin napisał(a):

        > ktos w tym watku napisal:
        >
        >
        > Zastanów się, co piszesz. Zniewalanie zniewalaniem, a śmierć tysięcy niewinnych
        >
        > ludzi śmiercią. Czy za pisanie takich bzdur, jak ta twoja powyżej,
        > mam wymordować
        > twoich sąsiadów i krewnych? Proporcja podobna
        >
        >
        > Kiedy tysiace niewinnych ginelo w Timorze Wschodnim prezydent Clinton nawet sie
        >
        > nie odwrocil, by dac odpowiedz Australijczykom . Wyszlo cos w rodzaju : My tu
        > nie mamy interesu, to jest teraz wasza sprawa." ( ropa - wiadomo0
        >
        > Odpowiedz mi na jedno pytanie: jaka byla wina ludnosci cywilnej w Belgradzie,
        > Kuwejcie i paru innych miejscach???
        > Czy ich wina jest to, ze nie przeciwstawili sie swoim rzadom???
        > Nie poszli do wiezienia, nie byli torturowani???
        > Chyba tak, bo to byly glowne zarzuty w latach osiemdziesitych w stosunku do
        > wszystkich Polakow, ktorzy nie postawili swojego zycia na jedna karte w walce z
        >
        > komunizmem. Ludzie, ktorzy chcieli zapewnic spokojne zycie swoim dzieciom byli
        > pietnowani jako "kompromisci" - wierzcie mi to slowo nioslo niezwykla wage w
        > tych dniach.
        > Wiec jak to w koncu jest??? Czy my wszyscy musimy byc bojownikami o sluszna
        > sprawe, zeby zasluzyc sobie na miano sprawiedliwych???
        > Czy Afganczycy, terroryzowani przez ich wlasne wladze (wypisz, wymaluj , jak
        > Polacy w czasach komunizmu) sa WINNI czy NIEWINNI, Czy tylko Amerykanie sa
        > niewinni i totalnie nie ponosza odpowiedzialnosci za akcje swojego rzadu, a
        > reszta swiata, niestey musi przyjac wine za to, co robia ich rzady,
        > niezaleznie, czy obywatele chca tego, czy nie???!!
        > W tym przypadku kazdy nowonarodzony Afganczyk jest WINNY, i MUSI zginac w imie
        > amerykanskiej SPRAWIEDLIWOSCI!!!
        >
        > Niewinni sa wszedzie, kolego!! W Ameryce, i Brazylii ( zwlaszca te dzieci w
        > mieszkajace w kanalach, do ktorych sie strzela noca, bo zaklocaja mila
        > atmosfere miasta, i wplywa to zle na turystyke) w Timorze Wschodnim, w
        > kuwejcie, Belgradzie, Wietnamie.... wszedzie.
        >
        > Ja nie widze powodu, dlaczego wyedukowany stockbroker z WTC jest bardziej
        > niewinny niz pijany (lub trzezwy, lecz niemniej prymitywny - prymitywny nie ma
        > tu peioratywnego znaczenia)Aborygen w Alice Springs.
        > A wiec, trzeba KRZYCZEC przeciwko mordowaniu niewinnych WSZEDZIE!!! Nie tylko w
        >
        > USA.
        >
        > Senin - senang


        Ten "ktoś", to ja. I pozostaję przy swoim. Nie aprobując roli USA, jako "żandarma
        świata" - tu zgadzam się z Seninem - jestem głęboko przeciwny TAKIM metodom
        zwalczania tego żandarma. Przemoc i zbrodnie mogą zrodzić tylko nową przemoc i
        nowe zbrodnie. Być może wcześniej, niż się spodziewamy.


        • Gość: FREE Re: NIE POPIERAM BIN LADENA IP: *.dialinx.net 02.10.01, 07:29
          tyu napisał(a):


          >
          > Ten "ktoś", to ja. I pozostaję przy swoim. Nie aprobując roli USA, jako "żandar
          > ma
          > świata" - tu zgadzam się z Seninem - jestem głęboko przeciwny TAKIM metodom
          > zwalczania tego żandarma. Przemoc i zbrodnie mogą zrodzić tylko nową przemoc i
          > nowe zbrodnie. Być może wcześniej, niż się spodziewamy.
          >
          >
          To co piszesz juz sie sprawdzilo, czy nie jest to nowa przemoc i zbrodnia w
          odwecie za zbrodnie izraela.
          Kto finansowo i militarnie wspiera terroryzm(izrael), powinien licztyc sie z taka
          ewentualnoscia, GDYZ JEST WSPOLODPOWIEDZIALNY ZA ZBRODNIE TEGO PIERWSZEGO.
          Nie popieram terroryzmu w zadnej postaci i formie,ale nalezy wyciagac wnioski z
          kazdej akcji, nie zaleznie od tego jaka jest w skutkach.

      • Gość: fili Re: POPIERAM BIN LADENA IP: *.enetwork.pl 04.10.01, 14:24
        Gość portalu: Senin napisał(a):

        > ktos w tym watku napisal:
        >
        >
        > Zastanów się, co piszesz. Zniewalanie zniewalaniem, a śmierć tysięcy niewinnych
        >
        > ludzi śmiercią. Czy za pisanie takich bzdur, jak ta twoja powyżej,
        > mam wymordować
        > twoich sąsiadów i krewnych? Proporcja podobna
        >
        >
        > Kiedy tysiace niewinnych ginelo w Timorze Wschodnim prezydent Clinton nawet sie
        >
        > nie odwrocil, by dac odpowiedz Australijczykom . Wyszlo cos w rodzaju : My tu
        > nie mamy interesu, to jest teraz wasza sprawa." ( ropa - wiadomo0
        >

        Można dodać jescze, że w 1973 r. ponad milion Timorczyków zginął w wyniku
        BEZPOŚREDNIEJ prowokacji CIA. "Wyczyn" godny Pol Pota, co? Naiwniaczki wierzą
        w "Imperium Dobra", bo Amerykanie wszystkich swoich zbrodni dokonują po cichu i w
        białych rękawiczkach, żeby nie zaniepokoić opinii publicznej. A do naszych
        dziecinek dociera tylko to, co zobaczą w telewizji, samemu móżdżkiem nie chce się
        ruszyć.
    • Gość: Walesa Re: POPIERAM BIN LADENA - Nastepny mundry sie znalazl IP: *.7.252.64.snet.net 02.10.01, 04:51
      KOS wyprowadz sie do Afganistanu. Bedzie ci lepiej u boku swojego idola.


      P.S. Czy ty tez jedziesz na opium?
    • Gość: Indris Kogo popiera KOS ? IP: *.ibspan.waw.pl 04.10.01, 15:05
      KOS napisał: "JEŚLI KTOŚ ZNIEWALA INNY NARÓD TO MOŻE LICZYĆ NA TAKI ODWET"
      Ale żaden 'naród' ani przedstawiciele (nawet samozwańczy) żadnego narodu do
      tego odwetu sie nie przyznali. Jest to różnica nawet w porównaniu do
      samobójczych zamachów palestyńskiego Hamasu, do których zawsze się przyznają.
      Sam Bin Laden też nie powiedział tego, co KOS. Więc KOGO chce KOS popierać ?
    • Gość: borsuk Wielkie zwyciestwo Stoika IP: *.dip.t-dialin.net 04.10.01, 15:35
      Dla porzadku: B.L. nie popieram, i wogole takie hasla, nawet jesli maja sluzyc
      tylko jako prowkacja, uwazam za poronione. Trzeba tez troche myslec co sie
      publikuje.

      Interesuje mnie w tym watku co innego. Dlaczega Scan i Tyu, prawiac sobie
      dusery zwracaja sie do siebie per "Stoiku".

      Ot metafizyka

      pozdrawiam
      borsuk
    • Gość: aria Re: POPIERAM BIN LADENA IP: *.140.88.213.host.tele1europe.se 04.10.01, 16:36
      Na mózg ci człowieku padło?
Pełna wersja