Dodaj do ulubionych

o pisaniu listów do TYU jest

01.10.01, 01:42
Na wątku:
__________________JA do Miriam _______ i nie tylko .

tyu napisał:

"W prywatnym liście Perła, wytykając mi Twoje
towarzystwo, przypomniał mi o jeszcze jednym Twym nicku, który TEŻ pamiętam:
Kosur. "


I to jest przykład, że do pewnych ludzi NIGDY nie należy pisać prywatnych
listów. Istnieje coś takiego jak tajemnica korespondencji. Nie wyobrażam sobie
jak mogłeś przekazać na forum to, co ja piszę prywatnie. Jesteś zwykłą
pospolitą paplą. A może nawyki z KOMUNISTYCZNEJ przeszłości? Baj.
Perła
Obserwuj wątek
    • Gość: JB Re: o pisaniu listów do TYU jest IP: *.inetia.pl 01.10.01, 10:26
      perla! napisał(a):

      > Na wątku:
      > __________________JA do Miriam _______ i nie tylko .
      >
      > tyu napisał:
      >
      > "W prywatnym liście Perła, wytykając mi Twoje
      > towarzystwo, przypomniał mi o jeszcze jednym Twym nicku, który TEŻ pamiętam:
      > Kosur. "
      >
      >
      > I to jest przykład, że do pewnych ludzi NIGDY nie należy pisać prywatnych
      > listów. Istnieje coś takiego jak tajemnica korespondencji. Nie wyobrażam sobie
      > jak mogłeś przekazać na forum to, co ja piszę prywatnie. Jesteś zwykłą
      > pospolitą paplą. A może nawyki z KOMUNISTYCZNEJ przeszłości? Baj.
      > Perła

      Naprawdę masz z nim jakieś wspólne tematy? Bo chyba nie analizujecie felietonów
      w "Dziś" (pismo pod redakcjaą Mieszysława F. Rakowskiego)?

      Jean-B.
      • Gość: bykk Re: do Perły IP: *.chello.pl 01.10.01, 11:06
      • Gość: bykk Re: do Perły IP: *.chello.pl 01.10.01, 11:09
        Cze Perełka!
        Myslałem,że jesteś w Łodzi
        Pozdrawiam x 2
    • Gość: vivi szok IP: *.biaman.pl 01.10.01, 21:07
      i potwierdzenie...
    • tyu Wyjaśnienie oraz obraz moralisty Perły 02.10.01, 07:43
      Perła rozpoczął nowy wątek tymi słowy:

      Na wątku:
      __________________JA do Miriam _______ i nie tylko .

      tyu napisał:

      "W prywatnym liście Perła, wytykając mi Twoje
      towarzystwo, przypomniał mi o jeszcze jednym Twym nicku, który TEŻ pamiętam:
      Kosur. "

      I to jest przykład, że do pewnych ludzi NIGDY nie należy pisać prywatnych
      listów. Istnieje coś takiego jak tajemnica korespondencji. Nie wyobrażam sobie
      jak mogłeś przekazać na forum to, co ja piszę prywatnie. Jesteś zwykłą
      pospolitą paplą. A może nawyki z KOMUNISTYCZNEJ przeszłości? Baj.
      Perła

      Ja, tyu, wyjaśniam i usprawiedliwiam się:
      Istotnie, tak było. Zrobiłem tak, ponieważ nie miałem innej możliwości
      zasygnalizowania człowiekowi, do którego - z mnie znanych powodów - czułem
      sympatię i współczucie, że znam jego nick i że pragnę pozostać z nim w
      kontakcie. Treść cytowanego przez Perłę fragmentu listu nie narusza niczyich
      dóbr. Informacja, że mój adresat korzystał z innych nicków występuje ponadto w
      innych miejscach Forum. Teza o naruszeniu tajemnicy korespondencji jest
      zupełnym nieporozumieniem. Naruszeniem byłaby kradzież i opublikowanie listu,
      którego nie pisałem ani nie byłem adresatem. Tu można co najwyżej mówić o
      naruszeniu pewnego obyczaju i z tego tylko się tłumaczę, podając okoliczności i
      przyczyny zdarzenia. Tyle w mojej sprawie.

      Perła jest niezwykle czuły na obyczajność innych, belki w swoim oku nie widząc.
      Dla przykładu: trzy tygodnie temu PUBLICZNIE uchybił czci osoby, na której
      jakoby bardzo mu zależy. Poniżej podaję faktografię.
      W wątku „Bo to TEMAT ciekawy JEST nie” jest następująca PUBLICZNA
      korespondencja rycerza Perły:


      Re: o ZNIKNIĘCIU Perły (i nie tylko) tu jest adres: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl
      Gość portalu: Perła 10-09-2001 19:03

      Nic z tego, na razie się nie odnajdę. Poznałem pewną osobę z forum i jesteśmy
      zbyt zajęci sobą. Chwilowo nie interesuje nas co tu się dzieje.
      Dla Jurka1 wyjaśnienie na wszelki wypadek: to dziewczyna jest. I do tego
      urocza.

      pozdrawiam - Perła

      ps. wspomniana Osoba prosiła o przekazanie w tym poście serdecznych pozdrowień
      dla wszystkich znajomych.


      Re: o ZNIKNIĘCIU Perły (i nie tylko) tu jest adres:
      *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl
      sin2001 10-09-2001 22:28

      Ojczyzna w potrzebie , a Perła, wojownik najbardziej zawzięty poległ z
      dziewczyną!
      Perło larum grają! Nie czas na prywatę!


      Re: o ZNIKNIĘCIU Perły (i nie tylko) tu jest adres: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl
      Gość portalu: Perła 11-09-2001 00:28

      Perła nie poległ, Perła dopiero teraz żyje. Bo tak naprawdę Miriam ważniejsza
      od
      wszystkich spraw jest. Co mi tam larum gdy Ona spojrzy. Nie jestem Skrzetuskim
      i
      zamiast na Zbaraż do Niej się udam. I Wam też dobrze radzę, zakochajcie się
      Panowie. Oby tylko nie w Miriam. Bo wtedy ...

      pozdrawiam - Perła


      Re: o ZNIKNIĘCIU Perły (i nie tylko) tu jest adres:
      *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl
      Gość portalu: Balzer 11-09-2001 00:12

      O, Perla widze ze Cie wzielo. W takim wypadku zycze powodzenia i bawcie sie
      dobrze


      Re: o sobowtórach Miriam - do Perły (i nie tylko!) adres: 157.158.68.*
      tyu 11-09-2001 08:23

      Perło!
      Czy Ty aby na pewno jesteś tak zakochany, jak usiłujesz nam wmówić? Chyba nie -
      w przeciwnym wypadku na pewno zauważyłbyś różnicę między dziewczyną, z którą -
      jak sugerujesz - "jesteście zbyt zajęci sobą", a prawdziwą Miriam, o której
      piszesz chwilę później, a która W TYM SAMYM CZASIE - będąc w Łodzi! -
      zajrzała akurat tam, gdzie ja, czyli do prężalni firan Jerry''ego. Hiacynt
      świadkiem.
      Jest już rano - możesz dziewczynę, o której piszesz, delikatnie obudzić i
      obejrzeć w świetle dnia. Nie wątpię, że - jak dotychczas - zdasz nam dokładną
      relację z odkrycia. Przecież PRAWDZIWY dżentelmen - jak mówi angielskie
      przysłowie - mówi co i z kim, nie mówi tylko w którym hotelu. A Twój dom (bo
      nadawałeś przecież z domu) to przecież nie hotel...

      Pozdrawiam Was OBOJE, kimkolwiek ONA się okaże. Miriam pozdrowię przy
      najbliższej okazji - u Jerry''ego czy gdziekolwiek. Mogę również od Ciebie,
      jeśli zechcesz.



      Re: do Tyu bez odbioru adres: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl
      Gość portalu: Perła 11-09-2001 09:13

      Drogi Tyu

      Zawsze zdziwiony byłem, że mie ma w Tobie odrobiny fantazji. Ktoś Ci kiedyś
      napisał na forum, że zazdrość to niedobre uczucie jest. Zamiast po starej
      znajomości cieszyć się ze mną, to Ty przeprowadzasz analizę miejsc i czasu.
      Tyu!
      wybory tuż, tuż, Leszek M. powiedział, że jak nie zdobędziecie 50 % głosów to z
      władzy nici. Do ludzi wyjdź, na ulicę, do zakładów pracy, posłuchaj ich
      problemów. A Ty nie, Perłą się zajmujesz w gorący czas wyborczy. No co z Tobą
      jest? Aha, pozdrowień nigdy dosyć, pozdrawiaj każdego odemnie jeżeli tylko
      chcesz. Perła


      Tyle faktografii.

      Poddaję pod rozwagę Czytelnika: czy tak postępuje człowiek, który kocha?
      Szastać dobrym imieniem swej dziewczyny dla poklasku gawiedzi? I na dodatek -
      kłamać? Czy tak postępuje człowiek, który bodaj SZANUJE swą wybraną? Ten
      człowiek ma czelność nazywać mnie paplą? Jak zatem jego nazwać?

      Wyczyn Perły byłby niesmaczny nawet pod budką z piwem „Perła”. Od dnia
      tego „dowcipu” straciłem całą sympatię, jaka mi pozostała do tego człowieka.
      Nie sądzę, żebym miał ją odzyskać. Dlatego nie składałem gratulacji Miriam i
      Perle w wątku „Szczęśliwi”. Jeśli chodzi o Perłę - nie mam komu, jeśli chodzi o
      Miriam - nie mam czego. Mogę jej co najwyżej współczuć, co też czynię. Perłę
      nazwałem kiedyś „narwańcem, ale honorowym”. To ostatnie odwołuję.
      I na koniec jeszcze jedna sprawa. Chcę uprzedzić pytanie: co mi do tego? Oto,
      co mi do tego.
      Miriam poznałem, jako autorkę wątków na temat religii, tradycji i kultury
      żydowskiej. Jej wiedza, a nade wszystko - odwaga, z jaką broniła tego, co dla
      Niej drogie a co wówczas było na tym forum opluwane, wzbudziła mój szacunek dla
      tej dziewczyny. Jej wątki „kwiatowo-warzywne” sprawiły, że stałem się Jej
      niewolnikiem. Nigdy, w przeciwieństwie do Perły, nie spotkałem Jej osobiście,
      ale chcę bronić Jej imienia i wiem, że jest czego bronić - nawet, gdyby mi
      przyszło robić to wbrew Jej samej. Nie jest byle kim: jest Osobą, jest też - z
      własnej nieprzymuszonej woli - rzeczniczką swych rodaków. To zobowiązuje.

      Być może nie deklarowałbym tego publicznie, tylko po prostu robiłbym swoje i
      myślałbym swoje, jak dotychczas. Perła sprowokował mnie do tego oświadczenia.
      Kto sieje wiatr, ten zbiera burzę.

      tyu


      • Gość: piotrq Re: Drogi panie Tyu... IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 02.10.01, 08:07
        ... wydaje mi sie, ze Perla wprawdzie moze i posial wiatr, ale nie spodziewal
        sie, ze zbierze... wiatry. Czlowieka rozsadnego i porzadnego poznaje sie po
        tym, ze nawet w najwiekszym zdenerwowaniu zwaza na konsekwencje, ktore moze
        wywolac jego zlosc. Drogi panie, popelnil pan kilka trudno wybaczalnych bledow -
        trudno wybaczalnych, bo o pewnych sprawach dzentelmen - zwlaszcza znajac
        sytuacje i kontekst - nawet jesli wie, to dyskretnie nie wspomina, nawet za
        cene odmowienia sobie przyjemnosci przywalenia adwersarzowi. Nie spodziewalem
        sie tego po panu, ale byc moze dalem sie nabrac na pozory. Mam nadzieje, ze
        rozumie pan, co pan - byc moze - narobil. Obrona czci niewiesciej nic nie jest
        warta, jesli jednoczesnie niewiescie tej zadaje sie bol i rany. Takie
        dzialanie jak pan zaprezentowal przypomina sowieckie interwencje na Wegrzech
        albo w Czechoslowacji - krzywdzenie ludzi dla swojego wlasnego interesu. Bardzo
        mi sie to nie spodobalo. Przykro mi.
        • Gość: piotrq PS: Drogi panie Tyu... IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 02.10.01, 08:14
          Przeczytalem jeszcze raz uwaznie przytoczona przez pana korespondencje Perly i
          jako zywo nie znalazlem tam nic uwlaczajacego Miriam. "Zajecie sie soba" ma,
          drogi panie, wiele roznych znaczen - np. pisanie listow, maili, czat czy tez
          rozmowy przez telefon. Czy wzial pan pod uwage taka najprostsza z mozliwosci,
          ktora wszystko doskonale tlumaczy? Jak sadze - nie, co doprawdy zaczyna
          swiadczyc zle o panu.
      • Gość: karol Tyu IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 02.10.01, 11:45
        Ponoć są tacy co mają Cię za porządnego gościa, więc nie wypisuj podobnych
        bzdur, fakt jest faktem - może nie zmienią oni zdania,ja mam Cię za zero, niżej
        nawet od Woja - czy jak mu tam.
    • tyu Gdzie Łódź, gdzie Lublin? Do Pana Piotrqa i nie tylko 02.10.01, 11:17
      Panie Piotrze! (Widzę, że gniewasz się na mnie)
      Nie masz racji.
      1. To, co imputuje Perła, jest KŁAMSTWEM! O tej samej porze Miriam nadawała z
      Łodzi i nie miała wpływu na to, co Perła pisał z Lublina. Tym bardziej - nie
      mogła „być bardzo zajęta” Perłą. Piszę o tym w moim końcowym poscie, a jest to
      do sprawdzenia w archiwum Forum. Podanie tego do publicznej wiadomości
      OCZYSZCZA Ją z podejrzeń tych osób, które przeglądały ten wątek, np. wieczorem
      10.09.
      2. Jak bardzo jednoznacznie można zrozumieć stwierdzenie Perły świadczy post
      Sina (Perła „poległ z dziewczyną”wink. Dobija jednak ODPOWIEDŹ Perły, który
      bynajmniej nie broni imienia swej dziewczyny przed takimi „sugestiami”! Żart
      Sina można wybaczyć, głupawą reakcję Perły - „rycerza” swej damy - nigdy.
      3. Nie wiem, czy mój post sprawi ból Miriam - bardzo bym tego nie chciał. Ale
      jeśli sprawi,to - sądzę - tylko dlatego, że uświadomi Jej małość Jej „rycerza”.
      W takich jednak wypadkach uważam, że lepsza gorzka prawda, niż słodkie
      kłamstwa. I sam też wymagam takiego traktowania mnie przez przyjaciół.
      4. Być może rzeczywiście nie powinienem publicznie ruszać tej sprawy - emocje
      nie są dobrym doradcą. A w tej sprawie emocje rządziły mną od dawna. Trudno -
      stało się.

      • Gość: Perła Re: Gdzie ten DAWNY Tyu jest? IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 02.10.01, 13:37
        Tyu, napisałem ten wątek ponieważ wzburzyło mnie Twoje zachowanie. Ujawniasz
        publicznie prywatną korespondencję , która została powierzona Ci w zaufaniu. I
        tu nie chodzi do końca o Kosura (czyli JA, TY itp. bo on zmienia nicki jak k...
        klientów), z którym tak wymieniasz czułe słówka na forum a który pisał takie
        wątki jak: ŻYDZI TO MORDERCY... I to co on wypisuje na innych portalach. Tu
        chodzi o sam FAKT ujawnienia czegokolwiek. Zresztą mój list do Ciebie zawierał
        zupełnie inne kwestie, dla mnie bardzo ważne. Skąd mam mieć pewność, że nikomu
        ich nie ujawniłeś? To napisz, że tak nie jest. Może mnie to uspokoi. I dlatego
        NIGDY więcej do Ciebie nie napiszę, i dlatego ostrzegam innych przed tym.
        Natomiast zupełnie nie rozumiem co mają WSPÓLNEGO z Twoim brudnym zachowaniem w
        tej sprawie moje posty do Miriam. No co? Czy te posty mają być jakimś
        usprawiedliwieniem Twojego pospolitego postępowania? Chodzi Ci o to, że
        napisałem z Lublina, że jesteśmy zajęci sobą i nie mam czasu dla forum? Czy tak
        wszystko rozumiesz jednoznacznie? Przecież Ty sam piszesz jak bardzo jesteś Nią
        zajęty a przecież stukasz z Gliwic. Parafrazując Twoje słowa można by rzec, że
        uchybiasz Jej czci, niewolniku forum. Tyu, nigdy nie miałeś dowcipu, ale teraz
        jesteś coraz bardziej żałosny a to nie wybaczalne jest. Wyzwalasz złą energię.
        Dlatego Ci napiszę: daj nam spokój. Słyszysz? Daj nam spokój! Przestań robić
        najmniejsze próby zniszczenia niezwykłej przyjaźni. Bo zła energia, którą
        emanujesz dotrze do Ciebie samego. Zajmij się czymś innym. Mam Cię już dość z
        tym całym forum!
    • civic_vtec Mimozy Panowie jestescie? 02.10.01, 15:25
      Mam takie wlasnie wrazenie gdy czytam Wasze posty. Wyrzucacie sobie nawzajem
      rzeczy drobne nazywajac je wielkimi slowami. Po co?
      O co Wam idzie? O Wasze przeciwstawne poglady? Nie - to powod do dyskusji
      korzystnej dla Was obu i dla tych ktorzy czytac zechca. O naruszenie pewnych
      konwencjonalnych zasad savoir - vivre'u przyjetych w naszym swiecie? Tez nie -
      to mozna zalatwic bardzo prosto wykorzystujac zasady tego samego kodeksu.
      Zranione uczucia? Wiem co to jest i do czego moze prowadzic. Prosze Was obu -
      nie kierujcie sie tym drogowskazem, prowadzi donikad. Tym bardziej, ze jest
      jeszcze ktos, na kim obu Wam zalezy. Pamietajcie o tym i nie rancie.

      Powodzenia zycze Wam obu
      vtec
      • tyu Re: Mimozy Panowie jestescie? Mam nadzieję, że ja nie... 02.10.01, 20:41
        civic_vtec napisał(a):

        > Mam takie wlasnie wrazenie gdy czytam Wasze posty. Wyrzucacie sobie nawzajem
        > rzeczy drobne nazywajac je wielkimi slowami. Po co?
        > O co Wam idzie? O Wasze przeciwstawne poglady? Nie - to powod do dyskusji
        > korzystnej dla Was obu i dla tych ktorzy czytac zechca. O naruszenie pewnych
        > konwencjonalnych zasad savoir - vivre'u przyjetych w naszym swiecie? Tez nie -
        > to mozna zalatwic bardzo prosto wykorzystujac zasady tego samego kodeksu.
        > Zranione uczucia? Wiem co to jest i do czego moze prowadzic. Prosze Was obu -
        > nie kierujcie sie tym drogowskazem, prowadzi donikad. Tym bardziej, ze jest
        > jeszcze ktos, na kim obu Wam zalezy. Pamietajcie o tym i nie rancie.
        >
        > Powodzenia zycze Wam obu
        > vtec


        Masz rację Civicu, zwłaszcza, jeśli chodzi o ostatnie dwa zdania.
        Ja to wszystko, co miałem do powiedzenia - wyrzuciłem z siebie i kontynuować
        sprawy nie zamierzam. Być może - powtarzam - źle się stało, że dałem się
        sprowokować i brnąłem dalej w licytacji... Dość.

        Z mojej strony - dziękuję Ci za życzenia. I wzajemnie.
        tyu

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka