Dodaj do ulubionych

MIRIAM-CARMINA

IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 02.10.01, 19:37
HEJ, czy możesz juz przestać - ja juz przestałam, obie przestańmy, bo
rzeczywiście nieprzyjemnie się zrobiło. To może i śmieszne jest czasami, coś
się dzieje, Panie mają inne zdania - ale również padaja słowa, które ranią
naprawdę. I wtedy rodzi się żal a być może wtedy i agresja... Ze swojej strony
ja wyciagam rekę do Ciebie bez "igły w rekawie". Kiedy bedziemy sie lubić, jak
nie teraz?
Sorki za słowa, które napisałam. Nie bądź pamiętliwa - nie warto.
Obserwuj wątek
    • tyu Re: MIRIAM-CARMINA 02.10.01, 20:31
      Tak to bywa na Forum, że czasem do rozmowy wtrąci się ktoś nie proszony...
      O co chodzi, dziewczyny?
      Jedną z Was podziwiam, druga jest moją krajanką (od kraju, ciągle powtarzam,
      nie od krojenia)...
      Czy może można w czymś pomóc?
    • Gość: ethanol Re: MIRIAM-CARMINA IP: 151.112.27.* 02.10.01, 21:23
      oho..panienki sie za lby wziely smile))...moze byc wesolo smile))
      • tyu Re: MIRIAM-CARMINA 02.10.01, 21:47
        Gość portalu: ethanol napisał(a):

        > oho..panienki sie za lby wziely smile))...moze byc wesolo smile))


        Niezupełnie. Jeśli dobrze zrozumiałem Miriam - to ona NIE CHCE "brać się za łby"
        i rękę do zgody wyciąga. A Ty, sąsiadko z Katowic?

        • Gość: Carmina tyu IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 02.10.01, 22:06
          tyu napisał(a):

          > Gość portalu: ethanol napisał(a):
          >
          > > oho..panienki sie za lby wziely smile))...moze byc wesolo smile))
          >
          >
          > Niezupełnie. Jeśli dobrze zrozumiałem Miriam - to ona NIE CHCE "brać się za łby
          > "
          > i rękę do zgody wyciąga. A Ty, sąsiadko z Katowic?
          _________________________________________
          Cóż ja, tyu - zmęczony cyborg jestem. Pa

          • tyu tyu do Carminy. Tak! To ja, Carmino! 03.10.01, 19:22
            Gość portalu: Carmina napisał(a):

            > tyu napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: ethanol napisał(a):
            > >
            > > > oho..panienki sie za lby wziely smile))...moze byc wesolo smile))
            > >
            > >
            > > Niezupełnie. Jeśli dobrze zrozumiałem Miriam - to ona NIE CHCE "brać się z
            > a łby
            > > "
            > > i rękę do zgody wyciąga. A Ty, sąsiadko z Katowic?
            > _________________________________________
            > Cóż ja, tyu - zmęczony cyborg jestem. Pa




            Carmino!

            No, no - masz u mnie punkty i to podwójne!
            Po pierwsze - za nie odrzucenie ręki wyciągniętej do zgody - czyli to, czego
            kiedyś zabrakło Sceptykowi, mimo bardzo ładnej postawy Stoika wobec niego,
            po drugie za nie udawanie, że jest więcej, niż jest. To "więcej" może kiedyś
            nadejdzie, nie zarzekasz się, ale też nie twierdzisz, że nadeszło już. I tak
            powinno być.
            W sumie i klasę i ten - jak Wy to nazywacie z Miriam? wheeling? - wykazałaś.
            Nie daję punktów za skromność, bo nadmierna. Ty - cyborgiem? Nie! Cyborg - to ja:
            zawsze czysto, zawsze sucho, zawsze pewnie... chyba, że ktoś mi wtyczkę wetknie
            tam, gdzie nie trzeba - oj, wtedy iskry mogą się posypać!
            Jeśli chcesz epatować autoepitetami, to może raczej - hybryda? Coś pośredniego
            między Miriam a Luką. Zaznaczam, że obie te osoby, choć tak niepodobne do siebie,
            cenię wysoko, więc nie jest to w TYM wypadku epitet uwłaczający. Miriam: a cóż ma
            czynić niewolnik-wolontariusz, jak nie wielbić swą panią? (Nie udaj - czytałaś,
            czytałaś; zbyt sensacyjne to było i ekshibicjonistyczne, żeby opuścić!)
            Luka: twardy i błyskotliwy przeciwnik, nieustępliwy i uparty jak muł, wymuszający
            podczas pojedynku maksimum sprawności. A przy tym - obliczalny i lojalny.
            Najgorsze jego wyzwiska nie ranią. On też nie mimoza - można zwyzywać go ile
            wlezie: otrzepie się, walnie na odlew - i dalej jest w porządku. W sumie - skarb,
            jako przeciwnik. (Ten hymn umieszczam właśnie tu, bo Luka nie lubi "babskich"
            wątków, więc nie przeczyta tego i nie zdemoralizuje się pochwałami; pochwały
            rozmiękczają przeciwnika, zaczyna dawać fory, walka słabnie, koniec...)
            Poza tym - Hybrydy... Ten tytuł, gdybyś przyjęła, nawiązywałby do niewymuszonego
            artyzmu Twych wypowiedzi.

            Zatem: tam jam niewolnik, tum - na dobrej drodze do zostania sympatykiem (vide
            punkt 2). W daleką drogę, drogę, drogę wyrusza-amy... - jak to śpiewali niegdyś
            harcerze. To co - to by było na tyle?
            Prawdę mówiąc (ściślej - prawdę pisząc) trochę mi tu brakuje jakiejś poetyckiej
            pointy, wartej Twego wzroku. Jam prozaik, trochę fraszkopis, ale z liryką
            nietęgo... Może jednak - spróbuję?

            Kiedyś na rynku
            orkiestra grała...
            Dziś - idę - widzę:
            siedzi żebrak stary,
            na grzebieniu grać próbuje.
            Próbuje, fałszuje...
            Dziewczyna z sąsiedztwa
            - dobre dziecko -
            rzuca mu dwa złote.



            • Gość: Carmina do tyu IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 04.10.01, 08:16
              tyu napisał(a):

              > Carmino!
              >
              > No, no - masz u mnie punkty i to podwójne!
              > Po pierwsze - za nie odrzucenie ręki wyciągniętej do zgody - czyli to, czego
              > kiedyś zabrakło Sceptykowi, mimo bardzo ładnej postawy Stoika wobec niego,
              > po drugie za nie udawanie, że jest więcej, niż jest. To "więcej" może kiedyś
              > nadejdzie, nie zarzekasz się, ale też nie twierdzisz, że nadeszło już. I tak
              > powinno być.
              > W sumie i klasę i ten - jak Wy to nazywacie z Miriam? wheeling? - wykazałaś.
              > Nie daję punktów za skromność, bo nadmierna. Ty - cyborgiem? Nie! Cyborg - to j
              > a:
              > zawsze czysto, zawsze sucho, zawsze pewnie... chyba, że ktoś mi wtyczkę wetknie
              >
              > tam, gdzie nie trzeba - oj, wtedy iskry mogą się posypać!
              > Jeśli chcesz epatować autoepitetami, to może raczej - hybryda? Coś pośredniego
              > między Miriam a Luką. Zaznaczam, że obie te osoby, choć tak niepodobne do siebi
              > e,
              > cenię wysoko, więc nie jest to w TYM wypadku epitet uwłaczający. Miriam: a cóż
              > ma
              > czynić niewolnik-wolontariusz, jak nie wielbić swą panią? (Nie udaj - czytałaś,
              >
              > czytałaś; zbyt sensacyjne to było i ekshibicjonistyczne, żeby opuścić!)
              > Luka: twardy i błyskotliwy przeciwnik, nieustępliwy i uparty jak muł, wymuszają
              > cy
              > podczas pojedynku maksimum sprawności. A przy tym - obliczalny i lojalny.
              > Najgorsze jego wyzwiska nie ranią. On też nie mimoza - można zwyzywać go ile
              > wlezie: otrzepie się, walnie na odlew - i dalej jest w porządku. W sumie - skar
              > b,
              > jako przeciwnik. (Ten hymn umieszczam właśnie tu, bo Luka nie lubi "babskich"
              > wątków, więc nie przeczyta tego i nie zdemoralizuje się pochwałami; pochwały
              > rozmiękczają przeciwnika, zaczyna dawać fory, walka słabnie, koniec...)
              > Poza tym - Hybrydy... Ten tytuł, gdybyś przyjęła, nawiązywałby do niewymuszoneg
              > o
              > artyzmu Twych wypowiedzi.
              >
              > Zatem: tam jam niewolnik, tum - na dobrej drodze do zostania sympatykiem (vide
              > punkt 2). W daleką drogę, drogę, drogę wyrusza-amy... - jak to śpiewali niegdyś
              >
              > harcerze. To co - to by było na tyle?
              > Prawdę mówiąc (ściślej - prawdę pisząc) trochę mi tu brakuje jakiejś poetyckiej
              >
              > pointy, wartej Twego wzroku. Jam prozaik, trochę fraszkopis, ale z liryką
              > nietęgo... Może jednak - spróbuję?
              >
              > Kiedyś na rynku
              > orkiestra grała...
              > Dziś - idę - widzę:
              > siedzi żebrak stary,
              > na grzebieniu grać próbuje.
              > Próbuje, fałszuje...
              > Dziewczyna z sąsiedztwa
              > - dobre dziecko -
              > rzuca mu dwa złote.

              Cześć tyu! Dziękuję za docenienie. Hybryda to słowo z wielu względów trafne,
              niestety jest już taki nick, zresztą nie mogę ujawniać swoich sekretów tak od
              razu, szszsz....smile
              Pod Kościołem Wszystkich Świętych stał po mszy stale ten sam żebrak - schludny,
              drobny starzec, na szaro ubogo odziany, z popielatym, sfatygownym kaszkietem w
              drżącej dłoni. Dużo ludzi wrzucało grosz, dziewczyna z sąsiedztwa też. A ty?
              Pozdrawiam.
              • tyu Re: do Carminy (Car-miny?) 05.10.01, 07:58
                Widzę, że dogadujemy się - także w sprawach wspomnień. Tylko - który Kościół
                Wszystkich Świętych masz na myśli? Czyżby ten na gliwickiej Starówce?
                Niestety - nie kojarzę tego żebraka. Może spowodowane to jest moim stosunkiem
                do chodzenia do kościoła? Ponieważ mi WOLNO, ale nie muszę, więc chodzę. Nie
                było chyba roku w moim życiu, żebym nie był choć raz w kościele. Może tak się
                trafiło, że mijaliśmy się, bo w Św. Krzyżu też bywałem, choć to nie mój
                parafialny.

                Pozdrawiam krajankę (definicja krajanki - wciąż ta sama!)
    • Gość: Carmina Re: MIRIAM-CARMINA IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 02.10.01, 22:04
      Gość portalu: Miriam napisał(a):

      > HEJ, czy możesz juz przestać - ja juz przestałam, obie przestańmy, bo
      > rzeczywiście nieprzyjemnie się zrobiło. To może i śmieszne jest czasami, coś
      > się dzieje, Panie mają inne zdania - ale również padaja słowa, które ranią
      > naprawdę. I wtedy rodzi się żal a być może wtedy i agresja... Ze swojej strony
      > ja wyciagam rekę do Ciebie bez "igły w rekawie". Kiedy bedziemy sie lubić, jak
      > nie teraz?
      > Sorki za słowa, które napisałam. Nie bądź pamiętliwa - nie warto.
      __________________________________________________________
      Możemy mieć różne zdania, odmienne wyczucie piękna i poczucie humoru. Na tym,
      prawdę powiedziawszy, polega cały witz. Mogłyśmy się czubić, z czasem może i
      polubić. Nieświadomie, i to wtedy gdy nie kpiłam wcale, wyprowadziłam cię z
      równowagi. Nie sądziłam, że możesz tak pisać. Chyba nie potraktowałaś tak ani
      wrogów swojej nacji, ani chamów ktorzy czasem się przypałętają, ani głupców. Nie
      chcę oczywiście teraz do tego wracać - zgoda to zgoda, przyjmuję gest i doceniam.
      Piszę o tym jedynie po to, by wyjaśnić czemu lubić cię nie mogę teraz na trzy
      cztery. Nie będzie więcej prztyczków z mojej strony. Zacznijmy od tego, potem
      czas pokaże. Pozdrawiam.
    • Gość: max Re: MIRIAM-CARMINA - usmiech proszę! :D PSTRYK IP: *.net.bialystok.pl 02.10.01, 23:19
      w ramki oprawic?wink
      • Gość: Carmina Re: MIRIAM-CARMINA - usmiech proszę! :D PSTRYK IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 03.10.01, 09:39
        Gość portalu: max napisał(a):

        > w ramki oprawic?wink

        A wiesz maxiu, że tak. Tak na "wszelki" i ku pamięci. Przewieszać będziemy w
        różne wątki dla przypomnienia sobie, jak ma być. smile))) Pozdrawiam.
        • Gość: Miriam Re: MIRIAM-CARMINA - usmiech proszę! :D PSTRYK IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 03.10.01, 09:51
          Gość portalu: Carmina napisał(a):

          > Gość portalu: max napisał(a):
          >
          > > w ramki oprawic?wink
          >
          > A wiesz maxiu, że tak. Tak na "wszelki" i ku pamięci. Przewieszać będziemy w
          > różne wątki dla przypomnienia sobie, jak ma być. smile))) Pozdrawiam.

          Dzień dobry Carmina, cieszę sie, że się odezwałaś własnie tak. Przesyłam Ci babie
          lato w gramaturze 0,05 - i o pieknym, wyjatkowym połysku. Popatrz, to wyjatkowe
          babie lato - jak indiańskie. Ale z dobrą energią, howgh!
        • civic_vtec Re: Dzien dobry 03.10.01, 09:55
          Gość portalu: Carmina napisał(a):

          > A wiesz maxiu, że tak. Tak na "wszelki" i ku pamięci. Przewieszać będziemy w
          > różne wątki dla przypomnienia sobie, jak ma być. smile))) Pozdrawiam.


          Dzien dobry Carmino! Przepraszam za wczorajszy "stol", za kilka slow zbyt mocnych
          moze. Chcialem po prostu uciac wasze "sciganie sie" po watkach i usilowanie
          udzielenia odpowiedzi wszedzie gdzie sie da. Wystarczylo przeciez, ze
          powiedzialyscie sobie w oczy pare prawd (chyba lepiej byloby napisalyscie sobie
          ekran w ekran).
          Ucieszylem sie, gdy napisalas, ze wiesz o moich intencjach i je cenisz smile)).
          Wiem, ze to samo moze powiedziec Miriam. I to dobrze.
          Wiem, ze masz troche zalu do mnie, ze wczoraj nie stanalem po Twojej stronie
          wtedy gdy tego potrzebowalas. Nie moglem. Nie potrafilem na zimno punktowac
          Waszych wyczynow i orzekac ktora w danej chwili prowadzi. Po co?

          Chcialbym stworzyc nowy watek i tylko nie wiem, ktory pomysl lepszy. Kto mi
          podpowie?
          Idea pierwsza - wczoraj do poduszki wzialem Bulhakowa i wypadlo czytac mi o
          Malgorzacie przeobrazonej w wiedzme. Bez przerwy mialem skojarzenia smile)). A
          zatem - Bal u Wolanda?
          Idea druga to galeria z dwoma obrazami na poczatek - Sniadanie na trawie Moneta i
          Chagallowa Panna Mloda. Miejsce, gdzie mozna porozmawiac o... na poczatek moze o
          roli kobiet w malarstwie?

          Co wybieracie?

          vtec

          P.S. Wiem Carmino, ze Twoje "dla przypomnienia sobie, jak ma być" nie zawiera
          zadnych podtekstow. Prawda?


          • civic_vtec Re: Dzien dobry___do Miriam 03.10.01, 10:01
            Przywitalem sie juz z Carmina - Ciebie nie bylo.

            Szalom aleichem Miriam

            vtec
            • Gość: Miriam Re: Dzien dobry___do Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 03.10.01, 11:27
              civic_vtec napisał(a):

              > Przywitalem sie juz z Carmina - Ciebie nie bylo.
              >
              > Szalom aleichem Miriam


              >
              > vtec

              Alejchem Szalom! Vtec - Miriam
            • Gość: Carmina Dzień dobry Miriam, Civicu. IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 03.10.01, 11:43
              Dzień poraża urodą indiańską. Witam.
              Civic, nie czuję żalu. Nie chciałam punktów, nie chciałam pomocy - ja jestem
              samotna wilczyca, w wirtualu oczywiście wink))) Chciałam, żebyś widział, że
              bronię się jedynie. Własnie żebyś ty, pokój miłujacy, to dostrzegł. Ale nie
              będziemy więcej o tych przykrych sprawach, ok? Obrazek zgody na ścianie max
              powiesił, upomina, bez podtekstów ( a jakie mogłyby być, nawet ciekawa jestemsmile)
              Ty masz postawę wyrazistą, aż wzruszjącą w umiłowaniu pokoju za wszelką cenę.
              Jestes w tym konsekwntny do bólu, moze nawet gotów nadstawić drugi policzek gdy
              tobie ktoś dokopuje, nie wiem, myślę że to możliwe. Jak mieć ci to za złe?
              Zwłaszcza po dworku modrzewiowym i hotelu hondzia itd.? Inni też, z małym
              wyjątkiem niechlubnym , zachowali taktowną wstrzemięźliwość. I racja, po co
              się mieszać, ja w każdym razie nie oczekuję, że ktoś załatwi moje sprawy za
              mnie, w życiu tez nie.
              I już to zostawmy, powieśmy za obrazkiem zgodliwym.
              Pozdrawiam Miriam i Civica.
              Jeśli o drugie płótno chodzi, to myślę, że wiecie, co wybieram smile))))))) Nie
              mogę się oprzeć klimatom.
              • civic_vtec o podtekstach - tylko 03.10.01, 12:29
                Gość portalu: Carmina napisał(a):

                > Obrazek zgody na ścianie max powiesił, upomina, bez podtekstów
                > ( a jakie mogłyby być, nawet ciekawa jestemsmile

                i wczesniej:

                > Przewieszać będziemy w różne wątki dla przypomnienia sobie, jak ma być. smile)))

                "jak ma być" - moze byc rozne, zaleznie od intonacji, gestu, wyrazu oczu itd.
                A tu tylko kilka liter.

                pozdrawiam - vtec pokojowy
    • vist ___CARMINA_________________@_________________MIRIAM___ 03.10.01, 11:13

      Cześć dziewczęta smile


      Ciekaw byłem jak takie sprawy załtwione zostaną najlepszymi palcami forum ...

      smile

      Chcecie komentarzy ?

      Możecie prosić.


      pzdr

      Vist___________________________
      • Gość: Carmina Witaj Viście! Zamaszyście oczywiście ;)))) IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 03.10.01, 11:57
        vist napisał(a):
        > Cześć dziewczęta smile
        > Ciekaw byłem jak takie sprawy załtwione zostaną najlepszymi palcami forum ...
        > smile
        > Chcecie komentarzy ?
        > Możecie prosić.
        > pzdr
        > Vist___________________________

        Viście, czuję się doceniona smile))), Miriam chyba też. Ale prosić chcę o brak
        komentarzy na tym etapie. Niepamięci niech się święci cud! Pozdrawiam cię
        serdecznie.
        • Gość: vist ___CARMINA_________________@ IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 03.10.01, 14:01
          Gość portalu: Carmina napisał(a):


          > Viście, czuję się doceniona smile))),

          I słusznie ma belle smile

          > Miriam chyba też.

          Tego nie wiemy (?)

          > Ale prosić chcę o brak komentarzy na tym etapie.

          Wprawdzie trudno jest mi się powstrzymać...
          Ale cóż smile

          ......................................

          k?

          > Niepamięci niech się święci cud!

          Święcenie niepamięci ?

          Brzmi oksymoronicznie smile


          pzdr

          Vist_______________________
    • Gość: Mosze Efekt Motylek... IP: *.inter.net.il 03.10.01, 16:07
      Gość portalu: Miriam napisał(a):

      > HEJ, czy możesz juz przestać - ja juz przestałam, obie przestańmy, bo
      > rzeczywiście nieprzyjemnie się zrobiło. To może i śmieszne jest czasami, coś
      > się dzieje, Panie mają inne zdania - ale również padaja słowa, które ranią
      > naprawdę. I wtedy rodzi się żal a być może wtedy i agresja... Ze swojej strony
      > ja wyciagam rekę do Ciebie bez "igły w rekawie". Kiedy bedziemy sie lubić, jak
      > nie teraz?
      > Sorki za słowa, które napisałam. Nie bądź pamiętliwa - nie warto.

      Droga Miriam,
      W Kabbala pisze "madrzy uwazajcie za wasze slowa" - mysle ze znasz.
      Pisze tez ze slowo moze zabic. Wyobraz sobie ze masz rewolwer i kiedy wypalisz
      juz nie mozesz wrocic kule. Myslec trzeba dziesiec razy zanim... Tak samo slowo.
      Nie wazne o co chodzi. Nie mozna zawsze rzucac bloto a pozniej wycierac...
      Pozdrawiam,
      Mosze

      P.S.
      Mnie zawsze ostrzegali zeby nie wtracac sie miedzy kobietami... smile)
      • civic_vtec Re: Efekt Motylek... 03.10.01, 16:22
        Gość portalu: Mosze napisał(a):

        > P.S.
        > Mnie zawsze ostrzegali zeby nie wtracac sie miedzy kobietami... smile)


        Oj, Mosze, Mosze. A nie mogl Ty mnie tego wczoraj napisac? Ja w madrych ksiegach
        nie uczony i za sercem ide smile)
        • Gość: Mosze Mars-Venus IP: *.inter.net.il 04.10.01, 07:55
          civic_vtec napisał(a):

          > Gość portalu: Mosze napisał(a):
          >
          > > P.S.
          > > Mnie zawsze ostrzegali zeby nie wtracac sie miedzy kobietami... smile)
          >
          >
          > Oj, Mosze, Mosze. A nie mogl Ty mnie tego wczoraj napisac? Ja w madrych ksiegac
          > h
          > nie uczony i za sercem ide smile)

          U nas jest wspaniala ksiazka "Mezczyzni z Marsa, Kobiety z Wenus",
          mysle ze to amerykanskiego autora. Jak przeczytasz to zobaczysz jak kobiety wcale
          nie rozumia nas i my (mezczyzni) wcale nie mozemy ich zrozumiec... smile)
          Pozdrawiam,
          Mosze
          • Gość: Carmina Re: Mars-Venus IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 04.10.01, 08:22
            Gość portalu: Mosze napisał(a):

            > U nas jest wspaniala ksiazka "Mezczyzni z Marsa, Kobiety z Wenus",
            > mysle ze to amerykanskiego autora. Jak przeczytasz to zobaczysz jak kobiety wca
            > le
            > nie rozumia nas i my (mezczyzni) wcale nie mozemy ich zrozumiec... smile)
            > Pozdrawiam,
            > Mosze
            ____________________
            Cześć Mosze, mądrość starych ksiąg nieraz przez ciebie przemawia, ale nie szukaj
            jej w książce o Marsjanach i Wenusjankach. Tam jest tylko część prawdy, podana w
            formie sensacji. Pozdrawiam smile))
            • Gość: Mosze Do Carminy... IP: *.inter.net.il 04.10.01, 08:44
              Gość portalu: Carmina napisał(a):

              > Gość portalu: Mosze napisał(a):
              >
              > > U nas jest wspaniala ksiazka "Mezczyzni z Marsa, Kobiety z Wenus",
              > > mysle ze to amerykanskiego autora. Jak przeczytasz to zobaczysz jak kobiet
              > y wca
              > > le
              > > nie rozumia nas i my (mezczyzni) wcale nie mozemy ich zrozumiec... smile)
              > > Pozdrawiam,
              > > Mosze
              > ____________________
              > Cześć Mosze, mądrość starych ksiąg nieraz przez ciebie przemawia, ale nie szuka
              > j
              > jej w książce o Marsjanach i Wenusjankach. Tam jest tylko część prawdy, podana
              > w
              > formie sensacji. Pozdrawiam smile))

              Powiem Tobie szczero, ja juz jestem po 50ce, ta ksiazka duzo mnie dala porozumiec
              dlaczego ja nie tak dobrze rozumie "Wenusjanki" i dlaczego one mnie nie rozumia...
              (jestem rozwiedzony 10 lat)
              Pozdrawiam,
              Mosze
              • Gość: Carmina Re: Od Carminy...do Mosze IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 04.10.01, 08:49
                Gość portalu: Mosze napisał(a):

                > Gość portalu: Carmina napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: Mosze napisał(a):
                > >
                > > > U nas jest wspaniala ksiazka "Mezczyzni z Marsa, Kobiety z Wenus",
                > > > mysle ze to amerykanskiego autora. Jak przeczytasz to zobaczysz jak k
                > obiet
                > > y wca
                > > > le
                > > > nie rozumia nas i my (mezczyzni) wcale nie mozemy ich zrozumiec... :-
                > ))
                > > > Pozdrawiam,
                > > > Mosze
                > > ____________________
                > > Cześć Mosze, mądrość starych ksiąg nieraz przez ciebie przemawia, ale nie
                > szuka
                > > j
                > > jej w książce o Marsjanach i Wenusjankach. Tam jest tylko część prawdy, po
                > dana
                > > w
                > > formie sensacji. Pozdrawiam smile))
                >
                > Powiem Tobie szczero, ja juz jestem po 50ce, ta ksiazka duzo mnie dala porozumi
                > ec
                > dlaczego ja nie tak dobrze rozumie "Wenusjanki" i dlaczego one mnie nie rozumia
                > ...
                > (jestem rozwiedzony 10 lat)
                > Pozdrawiam,
                > Mosze

                Mosze, może książka zmusiła cię do zastanowienia się. Po 50ce jest chyba też
                super, prawda? To zależy od człowieka. Ja w każdym razie nie mogę jakoś, mimo
                upływu tych paru lat smile - wydorośleć. Czego i tobie życzę. Pozdro.

                • civic_vtec No to ja sie Was pytam... 04.10.01, 10:09
                  czy mozliwe jest jakiekolwiek porozumienie miedzy kobieta i mezczyzna?
                  Przeciez bylo wyzej, ze zrozumiec sie nie mozna. To skad sie biora dzieci?

                  pozdrawiam - vtec
                  • Gość: borsuk Re: No to ja sie Was pytam... IP: *.dip.t-dialin.net 04.10.01, 10:27
                    vtec,
                    czy ty widziales kiedys dziecko? Przeciez to jest najwieksze nieporozumieniesmile
                    borsuk Herod.
                    • civic_vtec Borsuku He... Herodzie 04.10.01, 10:54
                      Gość portalu: borsuk napisał(a):

                      > vtec,
                      > czy ty widziales kiedys dziecko? Przeciez to jest najwieksze nieporozumieniesmile
                      > borsuk Herod.

                      Widzialem i nie tylko, bo ogladam od lat blisko dwudziestu. Z tym
                      nieporozumieniem moim wlasnym dopiero porozumiec sie nie mozna. Toz to juz
                      dorosla kobieta - a jeszcze dziecko.

                      vtec ojciec

                      P.S. O WBW mysle, tylko czas musze znalezc na otwarcie. Powtorzysz gdzie trzeba?
              • Gość: Miriam Re: shana tova do Mosze IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 04.10.01, 11:08
                Dosyć ekscytujace fakty zamieszczasz np o tym, że s rozwiedziny od 10 lat.
                Biedny! A może własnie nie? Mosze, bardzo się cieszę, że piszesz. Jaką masz sucę -
                my - bardzo ładną. Aj, jaką ładną. I dziewczyny w niej ładne. Oj Mosze Mosze -
                będę w grudniu grzecznie i chasydzko sobie studiować w Israelu - może pójdziemy
                na koszerną pizzę? Albo spotkamy się w synagodze?
                Miriam z Venus
                • Gość: Mosze Naftalina... IP: *.barak.net.il 04.10.01, 14:05
                  Jak przyjezdzasz do nas to daj znac pierw. Ja wlozylem moj garnitur do naftaliny
                  i potrzeba go troche wywietrzyc....(przed spotkaniem)
                  • Gość: Miriam Re: Naftalina...albo i co inne IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 05.10.01, 00:39
                    Gość portalu: Mosze napisał(a):
                    Jak przyjezdzasz do nas to daj znac pierw. Ja wlozylem moj garnitur do naftaliny
                    i potrzeba go troche wywietrzyc....(przed spotkaniem)

                    O,Mosze! Czybyś tak mało okazji miał do zakładania garnituru? Tylko jednak stroje
                    baletowe? no a taki szabes na przykład, no a takie sukkot, albo simchat tora -
                    to jak z garniturem. A cicit? Nu, panie Żyd, pan mi się nie za bardzo podobasz.wink
                    Ja sądzę, że z naftaliny (choć niekoniecznie) trzeba będzie jeszcze powyjmować:
                    marzenia, uśmiech, dobry humor, i ładne spojrzenia na mnie.wink)))) Kłaniam sie -
                    Miriam
                    • Gość: Mosze Humor... :-)) IP: *.inter.net.il 05.10.01, 08:09
                      Gość portalu: Miriam napisał(a):

                      > Gość portalu: Mosze napisał(a):
                      > Jak przyjezdzasz do nas to daj znac pierw. Ja wlozylem moj garnitur do naftalin
                      > y
                      > i potrzeba go troche wywietrzyc....(przed spotkaniem)
                      >
                      > O,Mosze! Czybyś tak mało okazji miał do zakładania garnituru? Tylko jednak stro
                      > je
                      > baletowe? no a taki szabes na przykład, no a takie sukkot, albo simchat tora -
                      >
                      > to jak z garniturem. A cicit? Nu, panie Żyd, pan mi się nie za bardzo podobasz.
                      > wink
                      > Ja sądzę, że z naftaliny (choć niekoniecznie) trzeba będzie jeszcze powyjmować:
                      >
                      > marzenia, uśmiech, dobry humor, i ładne spojrzenia na mnie.wink)))) Kłaniam sie
                      > -
                      > Miriam

                      Dziekuje Tobie Miriam,
                      Jak wiesz to teraz przechodzimy tutaj ciezkie czasy. Wojna jest juz w domu. My
                      zawsze prowadzilismy nasze wojny u wroga. Tym razem to inaczej. Jak deszcz pada
                      to kazdy moknie...nie mamy innej rady - tylko zagryzac wargi i walczyc.
                      To jak harfa co ma 1000 strun i nieraz peka struna i musimy dalej grac...i
                      bedziemy grac...
                      Pozdrawiam i Szabat Szalom dla wszystkich, (czy wiesz jaka ksiazke czytamy jutro?)
                      Mosze

    • Gość: borsuk ufff !!! :-))) IP: *.dip.t-dialin.net 03.10.01, 18:24
      • civic_vtec Re: ufff !!! :-))) 03.10.01, 18:37
        Gość portalu: borsuk napisał(a):

        w temacie > ufff!!! smile))

        Borsuku, tu juz nie goraco. Za to po "bajkach" chlodem powialo. W tym roku
        zamiast gwiazdek sniegowych pewnie perlowy grad bedzie walil. Wzmocnij sobie
        strop nory.

        vtec


        • Gość: iwona Re: ufff !!! :-))) IP: *.lubin.dialog.net.pl 03.10.01, 18:54
          Gość portalu: borsuk napisał(a):

          > ufff!!! smile))


          Czy będzie wierszyk na tak miłą dnia końcówkę??? wink)
          • Gość: Carmina Wierszyk dla iwony :) IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 03.10.01, 19:23
            Gość portalu: iwona napisał(a):

            > Gość portalu: borsuk napisał(a):
            >
            > > ufff!!! smile))
            >
            >
            > Czy będzie wierszyk na tak miłą dnia końcówkę??? wink)
            _____________________________
            Dobra będzie noc,
            kołysze i skrzy
            gwiadami na niebie...
            Miękkich poduch stos,
            kolorowe sny
            ma księżyc dla ciebie...
            • Gość: Miriam Re: _____________________dzien dobry!!! IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 04.10.01, 11:15
              Dzisiaj od rana dzwoniły telefony: raz komórkowy, raz stacjonarny a w porywach
              oba jednocześnie. Byłam przed kawą i nie bardzo wiedziałam: na jakiej jestem
              planecie, jaka to epoka,jaka godzina, jaka pora roku ect. Rozpoczęłam dzien
              więc Janis Joplin i Jej "Cry baby". Teraz jestem po kawie, dzień dobry dla
              wszystkich. Carmina, jak tam w Twoim ogrodzie, bo pisałaś, że posiadasz? jak
              widok z okna? Czy wieje? czy Konstanty raczej, Majakowski, czy Herbert?
              Pozdrawiam Miriam
              • civic_vtec Re: _____________________dzien dobry!!! 04.10.01, 15:33
                Dzien dobry Miriam! Dopiero teraz dotarlem do tego watku po Twoim poscie -
                zatem spozniony mocno. Do przejrzenia duzo, a czasu malo, czasem jeszcze
                odpowiedziec wypada.
                Za listy dziekuje smile Adres polandowy nie dziala, w skrzynce duzo a odczytac
                nie mozna. Reklamowalem. Za Ameryke smile, do odpowiedzi na ten drugi zbieram
                sie, zbieram. Troszke trudno to idzie, ale sie doczekasz.

                Milej reszty dnia i wieczora

                vtec
              • Gość: Carmina Dzieńdobrywieczór IP: *.unregistered.formus.pl 04.10.01, 17:32
                Gość portalu: Miriam napisał(a):

                > Dzisiaj od rana dzwoniły telefony: raz komórkowy, raz stacjonarny a w porywach
                > oba jednocześnie. Byłam przed kawą i nie bardzo wiedziałam: na jakiej jestem
                > planecie, jaka to epoka,jaka godzina, jaka pora roku ect. Rozpoczęłam dzien
                > więc Janis Joplin i Jej "Cry baby". Teraz jestem po kawie, dzień dobry dla
                > wszystkich. Carmina, jak tam w Twoim ogrodzie, bo pisałaś, że posiadasz? jak
                > widok z okna? Czy wieje? czy Konstanty raczej, Majakowski, czy Herbert?
                > Pozdrawiam Miriam

                W moim ogrodzie jest wiele zakątków. Dosyć magicznie. Pozdrawiam.

                • civic_vtec Re: Dzień dobry pod wieczór 04.10.01, 17:50
                  Kazda pora dobra na jakiegos dziendobra.

                  Witam w koncowce mojej sesji dziennej i, jak sadze, w poczatkach Twojej Carmino
                  wieczorno-nocnej.

                  Wyspy zatonely, bajki w norkach, poezja szuka sama siebie. Ogrod zakamarkowy
                  proponujesz? A moze bal piekielny wieczorem otworzyc? Potrzebna tylko krolowa.
                  Oglaszam casting. Wymagania - stroj niezobowiazujacy tzn. pantofelki z platkow
                  rozy, naszyjnik zloty ciezki i nic wiecej. Kolano do calowania podatne.
                  Ja wizytowki sobie szykuje: Vitek Hondowicz Ciwikow.

                  w podpisie - jak wyzej
                  • Gość: Carmina Re: Dzień dobry pod wieczór IP: *.unregistered.formus.pl 04.10.01, 18:02
                    civic_vtec napisał(a):

                    > Kazda pora dobra na jakiegos dziendobra.
                    >
                    > Witam w koncowce mojej sesji dziennej i, jak sadze, w poczatkach Twojej Carmino
                    >
                    > wieczorno-nocnej.
                    >
                    > Wyspy zatonely, bajki w norkach, poezja szuka sama siebie. Ogrod zakamarkowy
                    > proponujesz? A moze bal piekielny wieczorem otworzyc? Potrzebna tylko krolowa.
                    > Oglaszam casting. Wymagania - stroj niezobowiazujacy tzn. pantofelki z platkow
                    > rozy, naszyjnik zloty ciezki i nic wiecej. Kolano do calowania podatne.
                    > Ja wizytowki sobie szykuje: Vitek Hondowicz Ciwikow.
                    >
                    > w podpisie - jak wyzej

                    Będę miała krótka przerwę w stukaniu, ale wieczorem jeszcze wrócę, mam nadzieję,
                    że na bal. Tylko nie wiem, czy zdązymy z castingiem. Ja niestety strój mam nieco
                    odbiegający od opisanego przez ciebie ideału, nie wiem co się da z tym zrobic na
                    tym etapie ...kolanko, hm, nie wiem, nie wiem.



    • jacek#jw Ukryte i latające... 05.10.01, 08:35
      ....Jestem niezwyciężoną boginią miecza Zielonego Przeznaczenia, która nie ma
      sobie równych, czy to Li czy to Południowy Orzeł. Pochyl głowę i proś o litość.
      Jestem smokiem pustynnym, który zaciera za sobą wszelkie ślady. Dziś lecę nad
      górę Eh-Mei, jutro wykończę szumowiny Fo-rum...
      • Gość: Carmina do Miriam IP: *.unregistered.formus.pl 07.10.01, 17:42
        Bardzo nie chcę kłocić się z tobą, niewielu ludzi przychodzi tu oglądać frauen
        box, do którego starsz się mnie sprowokować. Przyjęłam twoją propozycję zgody,
        po absurdalnym ataku, za obraz, który lekkomyslnie wniosłam do twojego ważkiego
        wątku. Mimo, iż wycofałam go szybko, ty biegałas jak w amoku obrazając mnie po
        każdej mojej wypowiedzi ( ty, a nie vist, pisałas o smalcach i krochmalu,piszę
        o tym , bo nie lubię nieprawdy. Reszty nie będę przypominać, bo nadal mi
        przykro). Przeprosiłaś w pierwszym poście tego wątku. Wyciągnęłaś ręke do
        zgody. Przyjęłam ją i byłam, jestem, konsekwentna.
        Piszą o tobie, żeś oszalała. Czyżby mieli rację? Czyżby chęć zgody była
        wynikiem krótkiego przebłysku Clara Intervalla? Mam nadzieję, ze nie. Ale
        dlaczego teraz w undergroundzie piszesz, trawestując powiedzenie o zburzeniu
        Kartaginy, że mnie należy zniszczyć. Obrażasz przy okazji wiele osób. Posłuchaj
        miłujących pokój, na forum jest dużo miejsca, idź swoja drogą. i odbanuj witka,
        jeśli jestes odpowiedzialna za jego wyrzucenie. Proszę.
        • Gość: Miriam Re: do carmina IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 07.10.01, 18:32
          Gość portalu: Carmina napisał(a):

          > Bardzo nie chcę kłocić się z tobą, niewielu ludzi przychodzi tu oglądać frauen
          > box, do którego starsz się mnie sprowokować. Przyjęłam twoją propozycję zgody,
          > po absurdalnym ataku, za obraz, który lekkomyslnie wniosłam do twojego ważkiego
          >
          > wątku. Mimo, iż wycofałam go szybko, ty biegałas jak w amoku obrazając mnie po
          > każdej mojej wypowiedzi ( ty, a nie vist, pisałas o smalcach i krochmalu,piszę
          > o tym , bo nie lubię nieprawdy. Reszty nie będę przypominać, bo nadal mi
          > przykro). Przeprosiłaś w pierwszym poście tego wątku. Wyciągnęłaś ręke do
          > zgody. Przyjęłam ją i byłam, jestem, konsekwentna.
          > Piszą o tobie, żeś oszalała. Czyżby mieli rację? Czyżby chęć zgody była
          > wynikiem krótkiego przebłysku Clara Intervalla? Mam nadzieję, ze nie. Ale
          > dlaczego teraz w undergroundzie piszesz, trawestując powiedzenie o zburzeniu
          > Kartaginy, że mnie należy zniszczyć. Obrażasz przy okazji wiele osób. Posłuchaj
          >
          > miłujących pokój, na forum jest dużo miejsca, idź swoja drogą. i odbanuj witka,
          >
          > jeśli jestes odpowiedzialna za jego wyrzucenie. Proszę.
          ***********************************************************************


          Jak możesz mnie tak obrażać, posądzając o zablokowanie Witka! jak smiesz w ogóle!
          Jakie masz ku temu podstawy? Konsekwentnie próbujesz mnie usunąć z forum. Dobrze.
          czemu nie? Właściwie dlaczego na twoje usilne prosby, nie miałabym odejśc z
          forum? Zastanowię się. I jeszcze "prosisz" w imieniu Witka, to cos jak w
          serialu "DOM" Łukasza UB zamknęło ale Andrzej został posądzony. No tak.
          • Gość: Carmina Re: do carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 07.10.01, 19:09
            Gość portalu: Miriam napisał(a):

            > Gość portalu: Carmina napisał(a):
            >
            > > Bardzo nie chcę kłocić się z tobą, niewielu ludzi przychodzi tu oglądać fr
            > auen
            > > box, do którego starsz się mnie sprowokować. Przyjęłam twoją propozycję zg
            > ody,
            > > po absurdalnym ataku, za obraz, który lekkomyslnie wniosłam do twojego waż
            > kiego
            > >
            > > wątku. Mimo, iż wycofałam go szybko, ty biegałas jak w amoku obrazając mni
            > e po
            > > każdej mojej wypowiedzi ( ty, a nie vist, pisałas o smalcach i krochmalu,p
            > iszę
            > > o tym , bo nie lubię nieprawdy. Reszty nie będę przypominać, bo nadal mi
            > > przykro). Przeprosiłaś w pierwszym poście tego wątku. Wyciągnęłaś ręke do
            >
            > > zgody. Przyjęłam ją i byłam, jestem, konsekwentna.
            > > Piszą o tobie, żeś oszalała. Czyżby mieli rację? Czyżby chęć zgody była
            > > wynikiem krótkiego przebłysku Clara Intervalla? Mam nadzieję, ze nie. Ale
            > > dlaczego teraz w undergroundzie piszesz, trawestując powiedzenie o zburzen
            > iu
            > > Kartaginy, że mnie należy zniszczyć. Obrażasz przy okazji wiele osób. Posł
            > uchaj
            > >
            > > miłujących pokój, na forum jest dużo miejsca, idź swoja drogą. i odbanuj w
            > itka,
            > >
            > > jeśli jestes odpowiedzialna za jego wyrzucenie. Proszę.
            > ***********************************************************************
            >
            >
            > Jak możesz mnie tak obrażać, posądzając o zablokowanie Witka! jak smiesz w ogól
            > e!
            > Jakie masz ku temu podstawy? Konsekwentnie próbujesz mnie usunąć z forum. Dobrz
            > e.
            > czemu nie? Właściwie dlaczego na twoje usilne prosby, nie miałabym odejśc z
            > forum? Zastanowię się. I jeszcze "prosisz" w imieniu Witka, to cos jak w
            > serialu "DOM" Łukasza UB zamknęło ale Andrzej został posądzony. No tak.

            Miriam nie histeryzuj. Nie chcę, żebyś odchodziła z forum. Jasne? Prosiłaś bym
            cię lubiła, ja prosiłam byś dała mi czas, ty tymczasem piszesz o Kartaginie. Ja
            nie hustam się tak jak ty, mam w sobie pewną ochronna inercję, więc czuję się
            zdezorientowana. Przyznaję, że przedwcześnie uznałam cię za podejrzaną w sprawie
            witka, piszę o tym w "Wyrzuceniu". Nigdy nie uznałam za winną, ale o podejrzeniu
            tez nie powinnam była. Wszystko się wyjasni, bo gdybyś tak grała jak
            podejrzewałam, to ja teraz nie mogłabym pisać. A cieszę sie ogromnie, że mogę.
            Jednak interesuje mnie los witka, bo ja pamięć do dobroci wielką mam. Wie o tym
            kilka osob, na forum też. O złym po jakims czasie zapominam, ale ten czas własnie
            jest mi nieodzowny.
            Proponuję, bysmy zaprzestały utarczek, przecież ja ciebie już nie zaczepiam w
            ogóle, tak jak ci obiecałam. Sprawa Witka się wyjasni prawdopodobnie bałaganem, a
            wtedy w osobnym watku przeproszę cie oficjalnie. A na razie, wyrzuć z siebie ten
            gniew, wróć do pisania, które zyskało ci przyjaciół. Przeciez to forum duze jest
            Miriam. Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka