Dodaj do ulubionych

Wywiad z Gabrielem Janowskim

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.10.02, 02:45
Zaprawiony w bojach



Rafał Pazio

O sejmowej bitwie o STOEN, w wyniku której wykluczono z obrad ponad 21 posłów
i odroczono posiedzenie na dwa tygodnie, z głównym bohaterem wydarzeń, posłem
Ligi Polskich Rodzin Gabrielem Janowskim, rozmawia Rafał Pazio.


- Co skłoniło Pana do protestu i pozostania na trybunie sejmowej przez 20
godzin?

- Pozostałem na trybunie, ponieważ wcześniej nasz Klub wnosił do Marszałka o
uzupełnienie porządku obrad o punkt dotyczący prywatyzacji energetyki, a
konkretniej mówiąc: prywatyzacji czy ściślej - sprzedaży warszawskiego STOEN-
u. Chodziło nam również o prywatyzację tak zwanej grupy G-8. Wcześniej
zgodnie z procedurami złożyliśmy na piśmie te nasze żądania i jednocześnie
projekt uchwały. Marszałek nie wniósł niestety tej sprawy pod obrady Sejmu. W
związku z tym jeszcze w środę rano (16 października) z tą sprawą wystąpiłem.
Marszałek nie dał mi możliwości do końca uzasadnić mojego wystąpienia -
wykluczył mnie, mówiąc, że uniemożliwiam procedowanie.

W związku z tym zażądał ode mnie opuszczenia sali, ja jednak stwierdziłem, że
nie mogę opuścić sali, skoro tak ważny problem, który stawiamy, nie jest
uwzględniany w posiedzeniu.

A mieliśmy informacje, że umowa sprzedaży STOEN-u będzie podpisywana dnia
następnego, więc należało działać jak najszybciej. Okazało się, że ona
została podpisana w nocy. To wzbudziło nasze zdumienie i zdziwienie, że pod
osłoną nocy podpisuje się tak ważną umowę.

Chcę powiedzieć, że z tych informacji, które posiadamy, rzeczywiście ta firma
została sprzedana za psie pieniądze. Jest to suma około 1,5 mld zł, a tam
jest 385 samych działek w Warszawie, gdzie metr kwadratowy kosztuje 500
złotych. W umowie jest też taka formuła, która mówi, że nowi właściciele mogą
tworzyć tak zwane multi utiliti, czyli przejmować kanalizację, wodociągi i
dystrybucję gazu.

- Jak Pan odeprze zarzuty, że metody, które Pan stosuje, są niecywilizowane?

- Wprost przeciwnie. Jest to, wydaje mi się, bardzo łagodna forma zajmowania
się sprawami wagi państwowej. To, że poseł zgłasza do porządku obrad tak
ważną sprawę i jest to ignorowane - to byłby słabym posłem, gdyby zrezygnował
z racji, które reprezentuje i w które wierzy. A to nie są tylko jego racje,
ale szerokiej rzeszy opinii publicznej i wyborców, którzy krytycznie oceniają
kierunki prywatyzacji.

- Dlaczego właśnie Pan w imieniu LPR demonstruje? Czy to znaczy, że jest Pan
najbardziej zaprawiony w bojach?

- Jestem konsekwentny w swoim działaniu i nie ulegnę żadnym pokusom ani
bałamutnym perswazjom. Myślę, że w poprzedniej kadencji nie było posłów,
którzy by zdecydowanie występowali i bronili racji stanu. Można dziś
powiedzieć, że mam osłonę, ale ci ludzie nie są jeszcze dość zahartowani i
doświadczeni, choć są życzliwi i mnie popierają.

- Czy następne posiedzenie Sejmu też rozpocznie się od demonstracji? Szykuje
Pan kolejny protest?

- Na pewno, jeżeli nie osiągniemy tego, co żeśmy założyli - że rząd wycofa
się z prywatyzacji. Wtedy odwołam się do innych środków i metod. To jest
nasza podstawowa powinność, żeby odwrócić niekorzystny bieg rzeczy.

- Czy Pana postępowanie to sposób na kampanię wyborczą?

- To nie ma związku. My występowaliśmy w sprawie STOEN-u, żeby zatrzymać tę
prywatyzację. Gdyby rząd odpowiedział nam na komisjach, że wstrzyma lub
inaczej to rozwiąże, byśmy tego nie wszczynali. To był moment, kiedy oni to
sprzedają. Nie mogłem być dalej bezczynny.

- Czy SLD już całkowicie ignoruje opozycję, nie kryjąc się ze swoimi
decyzjami?

- To nie jest tak, że SLD wszystkich ignoruje. Sojusz Lewicy Demokratycznej
pogubił się w swoich krętactwach i uważa, że naród jest tak spacyfikowany, że
nie wystąpi przeciwko nim. Naród wystąpi, to jest odliczanie końca SLD.

- Dziękuję za rozmowę.



Obserwuj wątek
    • Gość: murof Re: Wywiad z Gabrielem Janowskim IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 27.10.02, 05:34
      Posel Janowski zdezorganizowal prace Sejmu, blokujac sale posiedzen. Straz
      marszalkowska musiala go za nozki i lapki wynosic, pilnujac, aby tymi nozkami
      nie wierzgal, aby bron Boze nie upadl i guza sobie na tej nieokielznanej
      lepetynce nie nabil.
      Wraz z kolegami, podobnie jak i on weszacymi we wszystkim spisek calego swiata
      przeciwko Polsce, osmieszyl polski parlament.A podobno taki patriota i taki
      prawdziwy, najprawdziwy Polak. Teraz patrzcie panstwo udziela wywiadow na temat
      swych wyczynow. Ani chybi ksiazke napisze, aby przyszle pokolenia mogly sie o
      nim uczyc w szkolach, podziwiajac jego nocne czuwanie w Sejmie w roku
      dwutysiecznym i drugim.

      • Gość: +++Ignorant Bez komplexów inne parlamenty są śmieszniejsze... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.10.02, 12:45

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka