ewa8a
28.01.06, 16:35
Na wstępie uspokoję Hasza, ten wątek to nie atak na Pis.
Po wannie Wassermanna i toalecie Kalinowskiego przyszła kolej na pisuary
urzędników ministerialnych.
W budynkach Ministerstwa Gospodarki, Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz
Transportu i Budownictwa, by umilić pracownikom czynności, związane z
realizowaniem potrzeb fizjologicznych zainstalowano pisuary, z których
wydobywają się światowe przeboje.
wiadomosci.wp.pl/kat,,wid,8165864,prasaWiadomosc.html?ticaid=1fb8
Nagłośnili to zazdrośni dziennikarze, którzy w swoich redakcjach nie mają
takich urządzeń i ZAIKS zaczął się domagać tantiemów za wykonywanie utworów
w miejscach publicznych.
- W zeszłym tygodniu odsłuchałem całego Presleya - zachwala jeden z urzędników
Z pisuarów wydobywały się takie utwory jak :
"Lambada", "Dla Elizy", "Love Me Tender" oraz melodia Orkiestry z
Chmielnej "Czy tutaj mieszka panna Agnieszka"
Niestety, urzędnicy zostali pozbawieni tego małego dodatku, który podobno
pozwalał zregenerować siły i odstresować się. Mechanizmy grające zostały
brutalnie zdemontowane, spłuczki przy tej czynności popsute, co wg opinii
użytkowników doprowadziło do,,katastrofy sanitarnej ‘’
Czy słusznie ? Zapewne spadła wydajność pracy. Panie premierze – proszę nie
przesadzać z tymi oszczędnościami !