Dodaj do ulubionych

Puste miejsce - refleksja z cmentarza.

13.11.02, 11:38
W małym miasteczku na Mazowszu jest cmentarz. Jest dość typowy dla tego
regionu. Można na nim zobaczyć pamiątkowy grób powstańców z 1861 roku, są
zbiorowe mogiły żołnierzy z 1917 i 1939, jest też pomnik ofiar faszyzmu. To
cała historia Polski pod postacią napisów, nagrobków, kształtów i pamięci.
Tam harmonijnie tworzą całość prawdziwe dzieła sztuki i kiczowate grobowce
rodzinne. To miejsce przyciąga swoją magią i niepowtarzalnym urokiem. Tuż
obok cmentarza znajduje się puste ogrodzone miejsce o podobnej wielkości.
Rośnie na nim rzadki las porośnięty wyschniętą o tej porze trawą. Pustka to
najlepsze określenie tego miejsca. Ogrodzony teren to cmentarz żydowski,
który jednocześnie jest świadectwem czegoś co zniknęło z naszej kultury i
niczym nie zostało wypełnione. Smutne to.
Obserwuj wątek
    • d_nutka Re: Puste miejsce - refleksja z cmentarza. 13.11.02, 11:53
      już mniej smutne i puste jak KTOŚ zauważył,że jest ślad chociaż.
      d_
    • Gość: doku Ta pustka jest niezagojoną raną, którą wrogowie... IP: proxy / *.mofnet.gov.pl 13.11.02, 11:56
      jacek#jw napisał:

      > Ogrodzony teren to cmentarz żydowski,
      > który jednocześnie jest świadectwem czegoś co zniknęło z naszej kultury i
      > niczym nie zostało wypełnione. Smutne to.

      ... nasi zadali Narodowi Polskiemu. Niemcy (a potem Rosjanie dokończyli dzieła)
      wymordowali i wygnali Żydów z naszego kraju - to największa strata, jaką
      poniósł naród nasz w historii swojej.
      • Gość: Elena Re: Ta pustka jest niezagojoną raną, którą wrogow IP: *.menta.net 13.11.02, 12:07
        Brak cmentarzy żydowsskich w miejscach gdzie one kiedyś były niekoniecznie jest
        winą najeźdźców z obu stron.Wiecie, niewiele rzeczy w Polsce jest mnie w stanie
        zawstydzić, ale akurat tego się wstydzę.
        • jacek#jw Wstyd u Żydów! 13.11.02, 13:47
          Gość portalu: Elena napisał(a):

          > Brak cmentarzy żydowsskich w miejscach gdzie one kiedyś były niekoniecznie
          jest
          >
          > winą najeźdźców z obu stron.Wiecie, niewiele rzeczy w Polsce jest mnie w
          stanie
          >
          > zawstydzić, ale akurat tego się wstydzę.

          Masz rację, Żydzi powinni się tego wstydzić.
          • Gość: Elena Re: Wstyd u Żydów! IP: *.menta.net 13.11.02, 16:46
            No nie, to forum to za wiele jak dla Eleny o bardzo małym rozumku.Wydawał się
            tekst wrażliwy, smutny a to jakaś kolejna podpucha.Ja nie mówię,że Żydzi mają
            się wstydzić.Mówię,że wstydzę się ja , Elena.Zawsze mnie uczono szacunku do
            nekropolii, ba, stosunek narodów do cmentarzy miałbyć wyznacznikiem ich
            kultury.Okazało się, że uczono mnie b.wybiórczo.Pozdrawiam Elena




            • jacek#jw Re: Wstyd u Żydów! 13.11.02, 17:03
              Gość portalu: Elena napisał(a):

              > No nie, to forum to za wiele jak dla Eleny o bardzo małym rozumku.Wydawał się
              > tekst wrażliwy, smutny a to jakaś kolejna podpucha.Ja nie mówię,że Żydzi mają
              > się wstydzić.Mówię,że wstydzę się ja , Elena.Zawsze mnie uczono szacunku do
              > nekropolii, ba, stosunek narodów do cmentarzy miałbyć wyznacznikiem ich
              > kultury.Okazało się, że uczono mnie b.wybiórczo.Pozdrawiam Elena

              Bardzo przepraszam, jeśli swoją uwagą dotknąłem Cię. Być może zbyt nerwo i
              obcesowo zareagowałem. Chciałbym, aby moja refleksja była neutralna, pozbawiona
              ocen i analizy przyczyn takiego stanu rzeczy. Ot, po prostu przetoczyło się
              koło historii, a ja oglądając takie miejsce odczułem smutek. Wstyd jest innym
              pojęciem. Nie wiem dlaczego to miejsce tak wygląda i oczywiście jest tak jak
              piszesz, że stosunek do nekropoli jest wyznacznikiem kultury narodów. Odczuwam
              żal za czymś bezpowrotnie straconym, a nie wstyd.
              • Gość: Elena Re: Wstyd u Żydów! IP: *.menta.net 13.11.02, 17:42
                Bardzo finezyjnie,ale chyba mój rozumek pojął.Nie boję się stawiania ocen i
                analizowania przyczyn. Bo wiesz, raz na kole historii,raz pod kołem.Teraz
                niestety zostało nam tylko ubolewanie,tobie z żalem, mnie ze
                wstydem.Pozdrowienia.Elena
                • jacek#jw Porozmawiajmy o uczuciach. 14.11.02, 09:19
                  Gość portalu: Elena napisał(a):

                  > Bardzo finezyjnie,ale chyba mój rozumek pojął.Nie boję się stawiania ocen i
                  > analizowania przyczyn.

                  Dobrze. Na cmentarzu w pobliżu miejsca mego zamieszkania leżą moi bliscy. Jest
                  tam grób kilkuletniego chłopca. W pierwszym okresie był on zawsze obłożony
                  kwiatami i paliły się na nim lampki. Czas płynął, miejsce to było coraz
                  rzadziej odwiedzane, kwiaty zmarniały, napisy powoli zacierały się. Teraz
                  czasami ktoś obcy zapali lampkę. Wokół chłopca wyrosły prawdziwe monumenty,
                  ślad po nim powoli zaciera się. Pewnego dnia zapewne ktoś zbuduje nowy pomnik
                  upamietniający zupełnie kogoś innego. Czy powinienem się wstydzić?





                  > Bo wiesz, raz na kole historii,raz pod kołem.Teraz
                  > niestety zostało nam tylko ubolewanie,tobie z żalem, mnie ze
                  > wstydem.Pozdrowienia.Elena
                  • Gość: Elena Re: Porozmawiajmy o uczuciach. IP: *.menta.net 14.11.02, 15:19
                    Nie wiem dokadnie za ile lat od ostatniego pochówku można zlikwidować
                    katolicki czy inny chrześcijański cmentarz.Grób tego chłopca też musi być
                    obserwowany, zanim wyda się zezwolenie na jego likwidację z powodu opuszczenia,
                    zaniedbania,itp.W mojej wczesnej młodości ja o takie groby dbałam w miarę
                    możliwości.Babcia uczyła.
                    Istnieją jakieś reguły Teren zlikwidowanwgo cmentarza dalej
                    służy tym samym celom.Wszystko jest ok.Smutek, nostalgia,symbol przemijania
                    czasu i ludzi.
                    Z drugiej strony, ogrodzenie czy chodnik zrobiony z płyt jakiegoś tam
                    cmentarza niemieckiego,bez zadania nawet sobie trudu, aby zakamuflować
                    napisy,całe miasteczka kiedyś w większości żydowskie, bez jednej choćby
                    lapidy,traktowanie cmentarzy na zasadzie political correctness danego momentu.
                    Tak to przesialiśmy historię przez swoje własne sito.Możesz mnie posądzić o
                    egzaltację, ale chyba trochę wstyd, prawda?
                    • jacek#jw Re: Porozmawiajmy o uczuciach. 14.11.02, 16:46
                      Gość portalu: Elena napisał(a):

                      > Nie wiem dokadnie za ile lat od ostatniego pochówku można zlikwidować
                      > katolicki czy inny chrześcijański cmentarz.Grób tego chłopca też musi być
                      > obserwowany, zanim wyda się zezwolenie na jego likwidację z powodu
                      opuszczenia,
                      >
                      > zaniedbania,itp.W mojej wczesnej młodości ja o takie groby dbałam w miarę
                      > możliwości.Babcia uczyła.
                      > Istnieją jakieś reguły Teren zlikwidowanwgo cmentarza dalej
                      > służy tym samym celom.Wszystko jest ok.Smutek, nostalgia,symbol przemijania
                      > czasu i ludzi.
                      > Z drugiej strony, ogrodzenie czy chodnik zrobiony z płyt jakiegoś tam
                      > cmentarza niemieckiego,bez zadania nawet sobie trudu, aby zakamuflować
                      > napisy,całe miasteczka kiedyś w większości żydowskie, bez jednej choćby
                      > lapidy,traktowanie cmentarzy na zasadzie political correctness danego
                      momentu.
                      >
                      > Tak to przesialiśmy historię przez swoje własne sito.Możesz mnie posądzić o
                      > egzaltację, ale chyba trochę wstyd, prawda?

                      Nie posądzam Cię o egzaltację i od razu dodaję, że każdy ma prawo do własnych
                      odczuć, w tym zwłaszcza do wstydu. Zwracam Ci też uwagę na fakt, że zarówno w
                      opisie sytuacji o chłopcu, jak i tytułowym poście nie podaję przyczyn
                      zaistniałej sytuacji. Tak więc grób chłopca mógł być zaniedbany, gdyż rodzice
                      mają taki a nie inny charakter, ale też mogą sami już nie żyć. Podobnie jest z
                      cmentarzem żydowskim, więc przypisywanie przez Ciebie pewnych cech czy czynów
                      poprzez kontekst wypowiedzi jest tym na co zwracam Ci uwagę od początku.
                      Pojęcie wstydu można wiązać z uczuciem zażenowania, chęcią ukrycia np swojego
                      bólu. Jeśli tak jest, to nie mam nic do dodania. Jednak wstyd można powiązać
                      również z odpowiedzialnością za czyny, czyny których normalny człowiek powinien
                      się wstydzić. W takiej sytuacji raczej należy zachować powściągliwość, a
                      określenie czuję wstyd za was, jest również wskazaniem - jesteście winni.
                      Innymi słowy to Twoje "political correctness danego momentu". Okres 20 lat jest
                      istotny jedynie w wielkich miastach i chyba nie wnosi w tym przypadku jakiś
                      istotnych argumentów czy wniosków.
                      • Gość: Elena Re: Porozmawiajmy o uczuciach. IP: *.menta.net 14.11.02, 21:03
                        Jacku, ależ ja nikogo nie chcę robić wspólnikiem mojego wstydu.Mniej jeszcze
                        oskarżac kogoś przez ciebie użytym sformuowaniem wstyd mi za was.błysnąłeś po
                        oczach impresyjką bardzo sugestywną w pietwszym poście i coś zaskoczyło.W tobie
                        wywołało to dywagacje natury filozoficznej, intelektualnej bez wartościowania,
                        ot tak l'art pour l'art,mnie skoczyły do góry emocje i chęć odkurzenia mojej
                        własnej etyki i moralności.No cóż jestem osobą widać bardziej praktyczną.Taki
                        bardziej Sancho Panza niż Quijote.Moje political corectness niekoniecznie
                        jest kompatybilne z tym tego momentu, chociaż,przy całym obśmiewaniu przeze
                        mnie tego ostatniego, wkurza mnie fakt ,że akurat musiało w tym momencie okazać
                        się,że to moje ma jednak rysy i jest niedopracowane.I tego też się wstydzę.
                        A jeszcze jedno.Faktycznie te 20 lat nie ma żadnego wpływu na dyskusję.
                        Pozdrawiam Elena.


                        • jacek#jw Re: Porozmawiajmy o uczuciach. 15.11.02, 15:30
                          Gość portalu: Elena napisał(a):

                          A co dzisiaj nakazuje poprawność polityczna? Elen, myślę że na tym możemy
                          zakończyć. Do zobaczenia w innych wątkach, czego życzę sobie i innym. Wyrażę
                          też nadzieję, że wykażesz się pewną odpornością na kilka zjawisk forumowych.
          • Gość: doku Ale dałeś plamę tą prostacką gafą! Bo w podpuchę.. IP: proxy / *.mofnet.gov.pl 13.11.02, 16:52
            ...którą zarzuca ci Elena nie wierzę. Tak surowo cię nie oceniam. Ale że
            chamstwo z ciebie wyszło, to fakt.
    • nurni Re: Puste miejsce - refleksja z cmentarza. 13.11.02, 20:02
      parenascie lat temu
      na cudownie dziewiczym szlaku z Wysowej w beskidzie niskim
      ze sto dwiescie metrow od sciezki
      znalzlem zniszczone porosniete mchem groby

      niemieckie albo austriackie
      I wojna swiatowa /chyba/

      ...................

      w pewnej podwarszawskiej miejsowosci
      widzialem w tych dniach groby zlonierzy wrzesnia
      tabliczki z nazwiskami stopniem
      i jedna dyzurna swieczka
      wszedzie taka sama

      wrocilem z corka z cmentarza

      ciagle mam przed oczami ten rzad grobow
      krzyze helmy jedna swieczka
      przy jednym z nich juz dwie

      co bedzie jak zabraknie dyzurnego?

      moj wnuk napisze o odkryciu w beskidach
      czy moze w centralnej Polsce?

      zolnierze wrzesnia
      /chyba/


      jacek#jw napisał:

      > jest świadectwem czegoś co zniknęło z naszej kultury i
      > niczym nie zostało wypełnione. Smutne to.

      nurni

      • jaceq Re: Puste miejsce - refleksja z cmentarza. 13.11.02, 22:43
        nurni napisał:

        > widzialem w tych dniach

        W tych dniach. Ciekawe, jak jest w inne dni.

        W mojej miejscowości jest przedwojeny cmentarz żydowski.
        Miejsce porosłe haszczami. Nikt tam nie przyjeżdża.
        Z krzaków tablic nawet nie widać.

        Wolałbym, aby budżet miasta przeznaczył jakąś cząstkę
        na cmentarze - jak u mnie i Twój podwarszawski
        zamiast stawiać pomniki osobom żyjącym.
        Na te ostatnie przyjdzie czas za powiedzmy 200 lat.
    • Gość: gitman Re: Puste miejsce - refleksja z cmentarza. IP: bierki:* / 192.168.9.* 14.11.02, 21:16
      Niech sobie sami Zydzi robia porzadek na cmentarzach, to ze oni nie maja
      szacunku dla zmarlych i cmentarz to dla nich miejsce nieczyste to nie powod
      zeby Polacy mieli wszystko za nich robic.
      Najlepiej by bylo nieuzywane cmentarze zydowskie zamienic w parki, dla pozytku
      calej spolecznosci, plyty z cmentarzy i szczatki osob mozna zwiezc na jeden
      wielki cmentarz w danym regionie np. wojewodztwie i juz po klopocie.
      Oczywiscie cala akcja za pieniadze Zydow bo to w ich interesie. A jak im sie
      to nie podoba to niech jest jak jest, mi tam w sumie wsia rawno.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka