Gość: Galba
IP: 213.17.161.*
14.11.02, 08:35
Jarosław Kaczyński odważył się wreszcie powiedzieć to, o czym wielu polityków
boi się pomyśleć: w obecnych warunkach nasz akces do UE musi oznaczać klęskę
porównywalną z 45 latami komunizmu. Trudno powiedzieć czy owo nagłe
otrzeźwienie jest w pełni szczere, czy też mamy do czynienia ze zwykłą
kalkulacją polityczną. Osobiście przypuszczam, że w grę wchodzą oba czynniki.
Władze PiS wyciągnęły słuszne wnioski z sejmikowej klęski POPiSu – wyborców w
centrum szukać nie ma sensu... bo ich tam nie ma! Polska historia uczy, że
każda formacja usiłująca się usadowić na środku sceny politycznej niezawodnie
wydaje na siebie wyrok śmierci (UW, PO). Kaczyński widząc sukces LPR i
stosunkowo dobry wynik UPR postanowił przesunąć swe ugrupowanie w prawo i
nawiązać współpracę z partią Giertycha (i przejąć jej elektorat w razie jej
prawdopodobnego rozpadu). I tu rozpoczyna się naprawdę ciekawa gra: sądzę, że
koalicja PiS-LPR-UPR mogłaby zdobyć w wyborach 2005 roku jakieś 30-40 proc.
głosów oraz stanowisko Prezydenta RP. Oczywiście UPR powinna wejść w taki
układ wyłącznie pod warunkiem wyraźnego wyszczególnienia swej obecności w
nazwie komitetu oraz zapewnienia dostępu do programów w mediach (aby uniknąć
takiej sytuacji jaka miała miejsce w koalicji ze śp. PO, wiele osób myślało
że UPR w ogóle nie uczestniczy w wyborach!).
A PO? Cóż... po prostu kona. Aż szkoda patrzeć bo jest tam parę całkiem
rozsądnych osób.
Oczywiście nie sądzę by można było tłumaczyć woltę Kaczyńskiego wyłącznie
kalkulacją polityczną, wierzę, że w momencie gdy na horyzoncie widać już
ostateczny kształt wynegocjowanego członkostwa w Unii nawet najwięksi,
UCZCIWI euroentuzjaści dostrzegli zagrażające Polsce niebezpieczeństwo.
Zrujnowany brukselską składką budżet, slumsy na obrzeżach miast zaludniane
zbankrutowanymi rolnikami, padające pod ciężarem unijnych norm
przedsiębiorstwa, młode pokolenie uciekające do USA i Irlandii, itd., itp.
Galba
PS. OBW: Euroreferendum – TAK 56 – NIE 44. Jak tak dalej pójdzie to na wiosnę
będziemy mieli plebiscyt za lub przeciw Millerowi i będzie 30 – 70!