Gość: orange
IP: *.sieradz.cvx.ppp.tpnet.pl
09.10.01, 08:17
Jak to się czasy zmieniają...
Każdy Polak jako obywatel państwa należącego do koalicji agresorów jest
osobiście odpowiedzialny za ofiary bombardowań. Wszelkie akcje militarne
przeciwko Polsce, łącznie z detonacją ładunków wybuchowych w obiektach
niewojskowych, nie mogą być nazwane terroryzmem - jesteśmy w stanie wojny. Nie
płaczmy za bomby w kinach i kawiarniach, zamachy na polityków, rzucanie
kamieniami, spluwanie na ulicy, pogardę, paralele. Widocznie tak było trzeba.
Dziś "być Polakiem" to jakoś brzmi, tylko jak?