Towarzysz raczył napisać:
---
jesli juz podajesz z dluzszego czasu to podawaj wartosci procentowe bowiem $
jest przeliczane na current us i to nie to samo
Countries 1997 1998 1999 2000 2001
Chile 7.54 3.92 -1.14 5.38 2.90
Greece 3.52 3.05 3.36 4.30 4.10
Mexico 6.77 5.03 3.62 6.64 -0.31
Poland 6.80 4.80 4.10 4.00 1.20
Portugal 3.81 3.81 3.33 3.31 1.93
kazdy widzi tutaj stablinosc unijnego a skoki tych "cudow" na ktorych ponoc
mamy sie wzororwac
---
Niestety nie stało już mu zapału na analizę przedstawionych wartości. Zróbmy
to za niego:
Przyjmijmy jako wartość PKB z roku 1996 100 proc., wykonajmy parę łatwych
działań matematycznych i odpowiedzmy na jedno proste pytanie: o ile procent
wzrósł analizowany parametr w omawianym okresie?
Polska – 23,7
Meksyk – 23,5
Chile – 19,8
Grecja – 19,7
Portugalia – 17,2
!!!
Nawet z tryumfalnie ogłaszanych (i specjalnie dobranych) przez
eurointegrystów danych wyłania się nieciekawy obraz skuteczności Wielkiej
Socjalistycznej Unii Europejskiej. Wnioski:
1. Tak pogardzane przez imć Blonga kraje Ameryki Pd. zostawiają europejskich
tuzów w tyle nawet w okresie przez niego samego wybranym.
2. Polska pozostając poza UE rozwija się szybciej niż sztandarowe utrzymanki
Unii.
3. Dynamika rozwoju Polski maleje wraz z zacieśnianiem więzów z Unią (im
bardziej się dostosowujemy do unijnych warunków tym wolniej się rozwijamy).
Galba
PS. Lata 1997-2001 to okres niebywałego rozwoju Polski, który zawdzięczamy
nieprzeciętnym zdolnościom J.Buzka i M.Krzaklewskiego