Gość: Indris
IP: 213.135.34.121, 213.135.34.30, 213.135.34.*
16.02.01, 12:01
Jaka ordynacja taka demokracja. Otóż Polska ma najgorszą ordynację wyborczą na świecie. I jak właśnie słyszę z Sejmu - będzie miała. Ordynacja proporcjonalna zapewnia to, że skład parlamentu
oddaje rozkład opinii w społeczeństwie, uwzględniając również opinie mniejszościowe. Ordynacja większościowa bardziej wiąże każdego posła z wyborcami niż z jego partią ale - jak pokazuje praktyka - eliminuje mniejszości. Polska ordynacja ŁĄCZY WADY tych obu typów. Progi wyborcze eliminują mniejszości. Pseudoproporcjonalność odrywa posła od wyborców. O dziwolągu jakim jest osławiona lista krajowa nie warto nawet wspominać.
Warto zwrócić uwagę na to, że obecna - a wszystko wskazuje na to, że i przyszła - ordynacja wyborcza
jest SPRZECZNA Z KONSTYTUCJĄ. Konstytucja stanowi, że wybory do Sejmu są BEZPOŚREDNIE i PROPORCJONALNE. Otóż zarówno metoda liczenia d`Hondta (która chyba padnie) jak progi wyborcze są oczywistym zaprzeczeniem proporcjonalności. Lista krajowa jest zaprzeczeniem bezpośredniości. Dodatkowo wprowadzenie progów wyborczych INNYCH dla partii niż dla koalicji jest zaprzeczeniem zasady równości wobec prawa.
Oczywiście ludzie decydujący o takim właśnie kształcie ordynacji nie są debilami i to wszystko wiedzą.
Robią to co robią w interesie rządzącej w naszym kraju klasy politycznej. Ta klasa staje się coraz bardziej zamkniętą kastą - i o to chodzi ! AWS ma mniejsze obrzydzenie do SLD niż do perspektywy
zobaczenia w Sejmie ludzi spoza układu - i vice versa.
Pytanie - czy i co można zrobić, żeby tę antydemokratyczną i antykonstytucyjną paranoję przerwać ?