Dodaj do ulubionych

Pytania do znawcow - religijne

01.04.06, 18:00
Oto jest przykazanie:
4. Czcij ojca swego i matke swoja.
Czy nalezy interpretowac doslownie, czy tez mozna z daleka? Bo ja tam wole w
daleka.

Zalozmy ze dany czlowiek np. popelnia grzech Onana.A jak sie zacznie i nie
skonczy, to tez sie popelnia grzech Onana, czy nie? A jak nie ma przyjemnosci?
To tez popelnia,czy nie ?

A jak sie je wieprzowine i nie wie sie, ze sie je wieprzowine ? Bo. np. w
skladzie bylo niedokladnie wszystko podane ?

A co do pracy - skoro praca to wielkosc fizyczna,ktorej miara jest iloczyn
przesuniecia sily dzialajacej wzdluz tego przesuniecia... To tarcie jest
praca. Ale jesli naprzyklad trzesz czyms mokrym cos mokrego? To czy to jest
praca, czy nie?


Obserwuj wątek
    • abstrakt2003 Re: Pytania do znawcow - religijne 01.04.06, 18:02
      o co ci chodzi?
      • pauline_kaczanow Re: Pytania do znawcow - religijne 01.04.06, 18:06
        Czy jak zaczniesz masturbacje i jej nie skonczysz,bo to tfu tfu grzech, czy
        popelniasz grzech Onana, czy nie?

        Czy jak jesz np. jogurt a dopiero potem przeczytasz, ze w nim byla zelatyna
        wieprzowa, to czy popelniasz grzech, czy nie?


        • abstrakt2003 Re: Pytania do znawcow - religijne 01.04.06, 18:16
          pauline_kaczanow napisała:

          > Czy jak zaczniesz masturbacje i jej nie skonczysz,bo to tfu tfu grzech, czy
          > popelniasz grzech Onana, czy nie?
          ===========
          Tak, grzeszy od samego początku. Pamiętaj że sama myśl może być grzechem.
          ===========
          > Czy jak jesz np. jogurt a dopiero potem przeczytasz, ze w nim byla zelatyna
          > wieprzowa, to czy popelniasz grzech, czy nie?
          ===========
          Nie, gdyż brak było świadomości.
          >
          • pauline_kaczanow Re: Pytania do znawcow - religijne 01.04.06, 18:25
            abstrakt2003 napisał:

            > pauline_kaczanow napisała:
            >
            > > Czy jak zaczniesz masturbacje i jej nie skonczysz,bo to tfu tfu grzech, c
            > zy
            > > popelniasz grzech Onana, czy nie?
            > ===========
            > Tak, grzeszy od samego początku. Pamiętaj że sama myśl może być grzechem.

            A jak nie pomyslales/ pomyslalas i zaczales/zaczelas?

            > ===========
            > > Czy jak jesz np. jogurt a dopiero potem przeczytasz, ze w nim byla zelaty
            > na
            > > wieprzowa, to czy popelniasz grzech, czy nie?
            > ===========
            > Nie, gdyż brak było świadomości.

            A moze wcale nie trzeba bylo kupowac niepewnego jogurtu ? A gdyby na jogurtach
            w ogole nikt nie podawal skladu ?Np. weszla by w zycie taka dyrektywa UE...To
            jesc czy, nie jesc?

            • rycho7 dojenie religijne 01.04.06, 18:38
              pauline_kaczanow napisała:

              > A jak nie pomyslales/ pomyslalas i zaczales/zaczelas?

              Przez sen nie ma grzechu. Mozna nawet skonczyc.

              > A moze wcale nie trzeba bylo kupowac niepewnego jogurtu ?

              Musi byc rabinacka kontrul. Ze znakiem wniesienia oplaty (akcyzy). Z zalozenia
              wszystko bez koszer-akcyzy jest niekoszerne. No chyba, ze se sama z wlasnej
              piersi udoisz na jogurt. To wtedy wiesz czy byl czy nie byl koszerny. Czy
              dojenie bylo w dniach koszernych.
              • pauline_kaczanow Re: dojenie religijne 01.04.06, 18:44
                Ja wiem, ze musi byc kontrola. Ale nie zawsze. Sa produkty same w sobie
                koszerne. Np. czosnek. Zdrowy naturalny antybiotyk, obnizajacy
                cisnienie,wspomagajacy w zarobaczeniu tj. dziajajacy na wypustki nerwowe
                oblencow i plazincow w taki sposob, ze je lekko paralizuje.
                No chyba, zeby taki czosnek podlewac woda zmieszana z kaszanka.

                A ty juz nie kombinuj.
                • rycho7 monopol rabinow 01.04.06, 19:05
                  pauline_kaczanow napisała:

                  > A ty juz nie kombinuj.

                  Dumal nie dumal cadykiem nie budiesz?
          • danutki Re: Pytania do znawcow - religijne 01.04.06, 18:36
            abstrakt2003 napisał:

            > pauline_kaczanow napisała:
            >
            > > Czy jak zaczniesz masturbacje i jej nie skonczysz,bo to tfu tfu grzech, c
            > zy
            > > popelniasz grzech Onana, czy nie?
            > ===========
            > Tak, grzeszy od samego początku. Pamiętaj że sama myśl może być grzechem.
            > ===========

            a jak to był grzeszny sen tylko i po obudzeniu jużz bez kontynuacji?


            > > Czy jak jesz np. jogurt a dopiero potem przeczytasz, ze w nim byla zelaty
            > na
            > > wieprzowa, to czy popelniasz grzech, czy nie?
            > ===========
            > Nie, gdyż brak było świadomości.
            > >
            >
            >

            brak umiejętnośsci czytania także?
            a może ktoś inny przeczytał mu ten skład jogurtu?
            może miał w tym swój interes aby nie podać, że jogurt zawiera żelatynę z
            wieprzowiny?
            • abstrakt2003 Re: Pytania do znawcow - religijne 01.04.06, 18:39
              -sen nie podlega naszej woli dlatego we śnie się nie grzeszy
              -jeśli skład jest nie znany to o grzechy nie ma mowy
              • danutki Re: Pytania do znawcow - religijne 01.04.06, 18:43
                abstrakt2003 napisał:

                > -sen nie podlega naszej woli dlatego we śnie się nie grzeszy

                ale jak już się człek obudzi to kończyć czy nie kończyć?

                > -jeśli skład jest nie znany to o grzechy nie ma mowy

                a jeśli organoleptycznie wyczuwa się tą żelatynęe wieprzową w jogurcie?
                • abstrakt2003 Re: Pytania do znawcow - religijne 01.04.06, 18:45
                  ja nic nie rozumiem...
                  dlatego nie odpowie ci na twoje pytania. Zapytaj marianny ona wszystko wie.
                • pauline_kaczanow Re: Pytania do znawcow - religijne 01.04.06, 18:47
                  Stokrotko, a jak organy zawioda ?
                  big_grinDDD
                  A co do poczatku i konca wlasnie ? Ja tam nie wiem, czy bym skonczyla, czy nie.
                  Zalezy. Jak, co lezy.
            • pauline_kaczanow Re: Pytania do znawcow - religijne 01.04.06, 18:41
              No wlasnie Stokrotko! A jak ktos hmmm...strzelil, bo sie dotknal w kieszen? To
              popelnia grzech, czy nie ? Abstrakt nic nie rozumie big_grin

              No wlasnie a jak mial interes, zeby nie podac, ze ten jogurt zawiera zelatyne
              wieprzowa ? To jesli zjesz galaretke to nie dosc,ze ci grozi Creutzfeld Jakob i
              galopujaca encefalopatia, to jeszcze ta galaretka jest niekoszerna, jesli jest
              wieprzowa.
              A czy zelatyna wolowa jest koszerna ? Chyba nie (?)
              • abstrakt2003 Re: Pytania do znawcow - religijne 01.04.06, 18:43
                pauline_kaczanow napisała:

                > No wlasnie Stokrotko! A jak ktos hmmm...strzelil, bo sie dotknal w kieszen?
                To
                > popelnia grzech, czy nie ? Abstrakt nic nie rozumie big_grin
                =============================================================
                Dobrze nic nie rozumiem.
                Hej!
        • jaceq Re: Pytania do znawcow - religijne 01.04.06, 19:12

          pauline_kaczanow napisała:

          > Czy jak zaczniesz masturbacje i jej nie skonczysz,bo to tfu tfu grzech, czy
          > popelniasz grzech Onana, czy nie?

          Po pierwsze, to w którym miejscu Tory jest napisane, że Onan marszczył freda? On
          przecież prawidłowo bzykał Tamarę (tylko, powiedzmy, tak jakby w prezerwatywie)
          i napisane jest, że trafił go Pan szlagiem. A może robił to po prostu kiepsko?

          ____
    • rycho7 chiba 01.04.06, 18:31
      pauline_kaczanow napisała:

      > Czy nalezy interpretowac doslownie, czy tez mozna z daleka?

      Panabozia mozna z daleka. Z kazirodztwem to nie wyjdzie.

      > A jak sie zacznie i nie
      > skonczy, to tez sie popelnia grzech Onana, czy nie?

      Wszystko jest w porzadku jezeli nie nazwiemy tego tantra. Wtedy to grzech
      smiertelny.

      > A jak nie ma przyjemnosci?

      Czyjej? Zycie poczete w gwalcie chronic w pierwszym rzedzie.

      > To tez popelnia,czy nie ?

      Na wszelki przypadek wyspowiadaj sie.

      > A jak sie je wieprzowine i nie wie sie, ze sie je wieprzowine ?

      To oznacza, ze pozbawilas dochodow rabina. Niewybaczalne. Z certyfikatem rabina
      nawet szyneczka jest koszerna.

      > Ale jesli naprzyklad trzesz czyms mokrym cos mokrego?

      U praczek jest to niewatpliwie obustronnie praca. A ta pozycja.

      Holendrzy w swej interpretacji religijnej tworza nawet zwiazki zawodowe praczek
      czerwonej bielizny.
      • pauline_kaczanow Re: chiba 01.04.06, 18:35
        Napisales:
        "A jak sie je wieprzowine i nie wie sie, ze sie je wieprzowine ?
        To oznacza, ze pozbawilas dochodow rabina. Niewybaczalne. Z certyfikatem rabina
        nawet szyneczka jest koszerna."

        To ten rabin to postawiony jakis... smile Szyneczka nigdy nie bedzie koszerna.
        Nota bene jest niezdrowa.A krewetki tez sa niezdrowe i niekoszerne. Maja duuuzo
        cholesterolu moj drogi. Kiedy badales cholesterol ?






        • rycho7 sumarycznie 01.04.06, 18:45
          pauline_kaczanow napisała:

          > Szyneczka nigdy nie bedzie koszerna.

          Zapewniam Cie, ze w okresach glodu religijnie nie szkodzila. Rabini zezwalali
          Zydom nie umierac.

          > Nota bene jest niezdrowa.

          Wszysto w jakims stopniu jest niezdrowe. Gdy bylem ostatnio na Wegrzech to
          jadlem prawie zawsze bez wieprzowiny. Bylo rewelacyjne ale 1,5 raza drozsze.
          Niestety kuchnia polska nie ma popisowych dan z wolowiny, baraniny itd.

          > A krewetki tez sa niezdrowe i niekoszerne.

          Z tym cholesterolem to szalbierstwo. Jest dobry i zly. Ktory jest w krewetkach?

          To tak jak z tluszczami omega. Dobre i zle.
          • pauline_kaczanow Re: sumarycznie 01.04.06, 18:48
            Ten zly jest w krewetkach i bekoniku. A co do szalbierstwa pogadamy za 20 lat,
            jak bedziesz miec bypassy.
            • rycho7 nadmierne uproszczenie 01.04.06, 19:14
              pauline_kaczanow napisała:

              > Ten zly jest w krewetkach i bekoniku.

              Co do bekonu wiadomo. Krewetki mialy jedynie ta wade, ze nie rosly na Wzgorzach
              Golan. Nigdy jeszcze nie przeczytalem, ze to zly cholesterol.

              > A co do szalbierstwa pogadamy za 20 lat,
              > jak bedziesz miec bypassy.

              Mnie najbardziej martwi fizjologia. Jak zjem chlebus, nawet razowy, to moja i
              Twoja watroba wytwarza cholesterol. To co jesc?

              Wspolczesna dietetyka jest na etapie szalbierstwa. Ale widac pozytywne zmiany.
              Pojawiaja sie osobnicze reakcje i szczegolowa wiedza o zywnosci.

              Z Toba moge rozmawiac o bypassach 5 lat po Twojej menopauzie. Zobacze jakas
              madra.
          • jaceq Re: sumarycznie 01.04.06, 19:16

            rycho7 napisał:

            > Z tym cholesterolem to szalbierstwo. Jest dobry i zly. Ktory jest w krewetkach?
            > To tak jak z tluszczami omega. Dobre i zle.

            Zgadza się. Marketing. Od lat wielu uważam, że nie ma to jak 6 jajek usmażonych
            na boczku i cebuli na śniadanie. Nie sądzę, bym zmienił tę opinię tylko dlatego,
            że zrobią mi bajpasy.

            ____
        • jaceq Re: chiba 01.04.06, 19:07

          pauline_kaczanow napisała:
          > Szyneczka nigdy nie bedzie koszerna.

          A założysz się? Są rzeczy, których rabin nie zrobi nawet za 1000 $, ale już za
          1200... wink)
          ____
        • xiazeluka Jeszcze jedna sukienka Kretyna52: 03.04.06, 12:47
          "pauline_kaczanow". Cóz to za amok? Zmieniłeś płeć?

          No i mógłbyś wreszcie się nauczyć, że "notabene" to jeden wyraz, a nie dwa,
          zboczku.
          • rycho7 zaraza sie rozniosla 03.04.06, 16:18
            xiazeluka napisała:

            > Jeszcze jedna sukienka Kretyna52:"pauline_kaczanow".

            Heretykom skracano dystans do boga srodkami bogatymi juz dosc dawno. Na tyle
            dawno aby ta wstydliwa choroba objela duza czesc spoleczenstw
            nie-nad-wislanskich. Przykladowo w takich Czechach jedynie 30 procent demografii
            sadzi, ze istnieja jakies transcedenty. Reszta woli piwo i knedliczki. Nawracano
            ich juz od czasow Husa a skutki jakies takie anorektyczne. Przy ich plebejskim
            realizmie [xe]debilizm sie slabo przyjmuje. W 1945 mogli sie wzorowac na
            Powstaniu Warszawskim a wywolali kpine Powstania Praskiego.
            • xiazeluka Bardzo wartościowy tekst, Herr Richardzie 03.04.06, 16:34
              Tylko: o czym?
              • rycho7 o [xe]urojeniach 03.04.06, 17:37
                xiazeluka napisała:

                > Tylko: o czym?

                Twierdzisz, ze Marianna Rokita vel.vel... to K52. Niestety poglady sa bardziej
                rozpowszechnione niz chcesz zauwazyc. Pisalem o [xe]aberacji percepcji. Czyli
                wedlug Ciebie o niczym. Pelna zgoda co do [xe]diagnozy.
                • xiazeluka To wiedziałem 03.04.06, 17:56
                  Nie wiedziałem naatomiast, że nie zauważam stad antyklerykalnych zomowców
                  Twojego pokroju, folksdojczu.

                  To mówisz, że ten ostatni nik nie jest Kretyna? No popatrz, a głupstwa
                  wysmażają identyczne, [r7]debilu.
                  • rycho7 co wiedziałes? 03.04.06, 19:50
                    xiazeluka napisała:

                    > Nie wiedziałem naatomiast, że nie zauważam stad antyklerykalnych zomowców
                    > Twojego pokroju, folksdojczu.

                    Nie zauwazasz co piszesz i co z tego pisania wynika dla czytjacych. To czesta
                    przypadlosc wsrod forumowych klerykalow.

                    W gruncie rzeczy nie wiedomo co chciales napisac, czy zauwazasz stada czy ich
                    nie zauwazasz. Czy stado to W Trojcy Jedyny wraz z pacynami?

                    > To mówisz, że ten ostatni nik nie jest Kretyna?

                    Wydaje sie, ze kobiety troche inaczej pisuja. Oceniam to po poziomie
                    plotkarstwa. Ponadto ta delikwentka czuje miete do Mossadu. K52 raczej tak sie
                    nie platal.

                    > No popatrz, a głupstwa wysmażają identyczne, [r7]debilu.

                    Z punktu widzenia Twoich teo-aberacji identyczne. Nie odrozniasz murzyna od
                    asfaltu. Dryl mohera z ryjem.

                    Myli Ci sie L4 z R7. Sprawdz na swoim dokumencie. Wada wymowy?
                    • pauline_kaczanow Re: co wiedziałes? 04.04.06, 19:10
                      Rychu, miete do Mossadu? Czy ty masz schizofrenie? Bo ja od dawna mam 30
                      schizofrenii smile))))))))))))))))))))))))))
                      • rycho7 to juz przerabialismy 04.04.06, 20:40
                        pauline_kaczanow napisała:

                        > Rychu, miete do Mossadu?

                        Masz krotka pamiec, czy liczysz na moja amnezje?

                        > Czy ty masz schizofrenie?

                        Czulbym sie zaszczycony. Niestety nie mam az tak artystycznej duszy. W ogole nie
                        mam duszy jako ateista.

                        > Bo ja od dawna mam 30 schizofrenii smile))))))))))))))))))))))))))

                        Jak sie z tym dobrze czujesz to moge jedynie zazdroscic.
                    • xiazeluka Re: co wiedziałes? 05.04.06, 09:26
                      rycho7 napisał:

                      > Nie zauwazasz co piszesz i co z tego pisania wynika dla czytjacych. To czesta
                      > przypadlosc wsrod forumowych klerykalow.

                      Ty jesteś klerykał, taki a rebours - wyznajesz pogląd "albo-albo", tak samo jak
                      religianci. Ja mam większy dystans, więc i większy komfort, o szerszym polu
                      manewru nie wspominając.

                      > W gruncie rzeczy nie wiedomo co chciales napisac, czy zauwazasz stada czy ich
                      > nie zauwazasz. Czy stado to W Trojcy Jedyny wraz z pacynami?

                      Ciebie zauważam, Sturmbannfuehrer. Pozostałych antyklerykalnych gestapowców
                      również. Czujesz się doceniony, Polaczku na wygnaniu?

                      > Wydaje sie, ze kobiety troche inaczej pisuja. Oceniam to po poziomie
                      > plotkarstwa. Ponadto ta delikwentka czuje miete do Mossadu. K52 raczej tak sie
                      > nie platal.

                      Bardzo możliwe, że w tym przypadku masz rację. Ten Mossad przeoczyłem, a to
                      faktycznie znak rozpoznawczy pewnej dziwki.

                      > Z punktu widzenia Twoich teo-aberacji identyczne. Nie odrozniasz murzyna od
                      > asfaltu. Dryl mohera z ryjem.

                      A Ty odróżniasz księdza od rozkopanego grobu? Nie zauważyłem. Masz na sobie
                      zbroję pokropioną wodą nieświęconą, uważasz się za Rycerza Wolności, choć w
                      rzeczywistości jesteś Don Rydzykiem walczącym z samobieżnymi wiatrakami.

                      > Myli Ci sie L4 z R7. Sprawdz na swoim dokumencie. Wada wymowy?

                      Mnie się nic nie myli odnośnie Twojej osoby. Jesteś [r7]paluszek.
                      • rycho7 ksiegowa zgoda 05.04.06, 09:37
                        xiazeluka napisała:

                        > wyznajesz pogląd "albo-albo"

                        Zgoda. Albo kler mnie okrada poprzez podatki albo nie okrada. W ksiegowosci
                        tego nie da sie zaklamac. Jakie poglady ma bilans ksiegowy u Ciebie?
                        • xiazeluka To bądź konsekwentny 05.04.06, 10:06
                          Skoro "albo-albo", to wymień wszystkich złodziei, a nie tego jednego, będącego
                          zresztą co najwyżej doliniarzem. ZUS mnie okrada co miesiąc bardziej niż
                          miejscowy proboszcz przez 10 lat.

                          • rycho7 rachunkowosc jest konsekwentna 05.04.06, 11:53
                            xiazeluka napisała:

                            > ZUS mnie okrada co miesiąc bardziej niż miejscowy proboszcz przez 10 lat.

                            ZUS wyplaca emerytury. Proboszcz obiecuje zywot wieczny. Ksiegowo duza roznica.
                            Oczywiscie religia przynosi wieksze zyski niz ZUS. Klerowi a nie spoleczenstwu.

                            Mozna dyskutowac o efektywnosci systemu zabezpieczenia spolecznego. Jednak
                            model jako taki przyjal sie i zawodzenia liberalo dewiantow niczego nie
                            zmienia. Wspolczesnie wywozenie staruszkow na przednowku do lasu nie przejdzie.
                            Gdy ubezpieczasz sie dobrowolnie to tez najpierw Cie okradaja. Jak odkladasz na
                            czarna godzine to tez siebie okradasz.

                            Oczywiscie w ksiegowosci mozesz slupki nazywac roznie. Takze kradzieza. Ja na
                            kler placic nie chce, a place z kradzionych mi podatkow. Nie bedzie na to
                            zezwolenia. Kradzione kiedys zostanie odebrane. Czy sie katolom podoba czy nie.
                            • xiazeluka Mylisz się 05.04.06, 12:12
                              ZUS mnie okrada REALNIE, klecha obiecuje bez zobowiązań. To zasadnicza różnica,
                              tym bardziej, że Zawsze Ukradną Składkę również obiecuje. Emerytury.

                              No i oczywiście Złodzieje Usługujący Socjalistom żadnej łaski nie
                              robią "wypłacając" mi moje własne pieniądze, powtórnie zresztą je opodatkowując.
                              System stał się niewydolny - za dużo beneficjentów, za mało zasuwających na
                              wcześniej okradzionych. Wiecie, towarzyszu [r7]nierozgarniety, że w Polsce
                              więcej osób pobiera jakieś świadczenia, renty, emerytury, zasiłki, wypłaty niż
                              na nie zarabia? To jak można zbilansować saldo powyżej kreski?
                              Nie ujadaj na liberałów, skoro liczyć nie umiesz.

                              Jeśli ubezpieczam się dobrowolnie, to przyjmuję osobistą odpowiedzialność za tę
                              decyzję, niezależnie od tego, czy była ona słuszna. To jest właśnie zasadnicza
                              różnica - jestem odpowiedzialny sam za siebie, za swoje wybory, a nie
                              ubezwłasnowolniany przez opresyjne państwo.

                              No i, jak widać, zdecydowałeś się brnąć w kłamstwa, porzucając konsekwencję
                              precz - to nie "albo-albo" jak się reklamowałeś, lecz niska nienawiść drobnego
                              oszusta.
                              • rycho7 widziales emeryture? widziales zycie pozagrobowe? 05.04.06, 12:32
                                xiazeluka napisała:

                                > ZUS mnie okrada REALNIE, klecha obiecuje bez zobowiązań. To zasadnicza różnica

                                Klecha okrada z nierealnych pieniedzy? A po co on by to robil?

                                > No i oczywiście Złodzieje Usługujący Socjalistom żadnej łaski nie
                                > robią "wypłacając" mi moje własne pieniądze, powtórnie zresztą je
                                opodatkowując

                                Co do powtornego opodatkowania to wiesz, ze klamiesz. Ale to normalne u
                                katolikow wiec proponuje przejsc nad tym do porzedku dziennego. Jezeli Ci ZUS
                                jednak wyplaci to na czym polega kradziez? Ubezpieczenia polegaja na
                                prawdopodobienstwie, znam sie na tym, wiec nie szukaj glupszego od siebie.

                                > System stał się niewydolny - za dużo beneficjentów, za mało zasuwających na
                                > wcześniej okradzionych.

                                Haselko mowi, ze wyjeto na wierzch ukryte bezrobocie socjalizmu. Kto ma placic
                                na przezycie tym wydobytym?

                                > Wiecie, towarzyszu [r7]nierozgarniety, że w Polsce
                                > więcej osób pobiera jakieś świadczenia, renty, emerytury, zasiłki, wypłaty
                                niż
                                > na nie zarabia?

                                Wiem. Tak to towarzyszu liberale zaplanowaliscie. To znaczy chcieliscie
                                inaczej, ale dobrymi checiami jest pieklo wybrukowane.

                                > To jak można zbilansować saldo powyżej kreski?
                                > Nie ujadaj na liberałów, skoro liczyć nie umiesz.

                                Trzeba dac prace. Od absolwenta do 70 roku zycia. Liberalizm czegos takiego nie
                                przewidzial. To dla was za trudne.

                                > Jeśli ubezpieczam się dobrowolnie, to przyjmuję osobistą odpowiedzialność za

                                > decyzję, niezależnie od tego, czy była ona słuszna.

                                Klamiesz. Ubezpieczenia maja gwarancje prawne i zabezpieczenie panstwa.
                                Bankructwa ubezpieczycieli za czesto konczyly sie rewolucjami. Nie ubezpieczasz
                                sie dobrowolnie zeby za to odpowiadac. Odpowiadasz za wybor ubezpieczyciela i
                                zakres, na ktory Cie stac.

                                > jestem odpowiedzialny sam za siebie, za swoje wybory, a nie
                                > ubezwłasnowolniany przez opresyjne państwo.

                                To, ze lubisz zyc w micie wcale mnie nie przekonuje. To Twoje fantazje.

                                > No i, jak widać, zdecydowałeś się brnąć w kłamstwa, porzucając konsekwencję
                                > precz - to nie "albo-albo" jak się reklamowałeś, lecz niska nienawiść
                                drobnego
                                > oszusta.

                                Ja siebie nie oszukuje, ze mnie kler okrada. Ksiegowo wyraznie okrada. Ty nie
                                chcesz aby to reklamowac. Ale faktow nie zmienisz.
                                • xiazeluka A jak można kogoś okraść z pobytu w niebie? 05.04.06, 12:59
                                  [r7]krętactwa. Przestraszył się konsekwencji swojego oświadczenia i usiłuje iść
                                  do tyłu bokiem.

                                  Szmal na emerytury, który kradnie rząd swym niewolnikom, został już raz przez
                                  owych roboli wypracowany, mimo to przy wypłacie tzw. świadczenia potrącany jest
                                  podatek dochodowy. Jaki dochód, skoro to kasa zarobiona 30 lat wcześniej przez
                                  tę samą osobę?
                                  Kradzież polega na tym, [r7]kłamczuchu, że Moloch kasę mi przymusowo zabiera -
                                  nie mogę powiedzieć socjalistycznym poborcom podatkowym "Won, bandyci, sam
                                  umiem się o siebie zatroszczyć. Odczepcie się, a dam wam na piśmie
                                  oświadczenie, że dobrowolnie rezygnuję z waszej łaski za cudze." Nie ma takiej
                                  możliwości - państwo kradnie mi pieniądze, a potem robi łaskę, że mi je w
                                  niewielkich, głodowych ratach częściowo oddaje. Częściowo - bo z mojej kasy
                                  musi wyżywić hordy urzędasów, przekładających papierki w ZUSach i stale
                                  lamentującyh o trudnościach z identyfikacją swej ofiary, pomimo posiadania
                                  wszelkich możliwych danych: peseli, nipów, nazwisk, adresów, kontaktów i tak
                                  dalej.
                                  No i najważniejsze - jako komuch nie rozumiesz nawet tego, co ględzisz:

                                  "Jezeli Ci ZUS jednak wyplaci to na czym polega kradziez?"

                                  Zdanie to świadczy o tym, że za normalną sytuację uznajesz, iż jakieś obce
                                  osoby dysponują swobodnie Twoim szmalem. To credo niewolnika, na tyle
                                  tchórzliwego, by to sobie powiedzieć szczerze ("albo-albo"), lecz na tyle
                                  butnego, by popisywać się muskulaturą wobec innych złodziei, którzy
                                  bezpośrednio Ci nie zagrażają. Niewolnik i tchórz.

                                  I [r7]głupku - ja nie piszę na czym polega ubezpieczenie, lecz o jego
                                  przymusie, ofiaro języka polskiego.
                                  Podobnie nic do rzeczy nie mają puste hasełka, jeśli odmawiasz przyjęcia do
                                  wiadomości faktów. Typowy [r7]klecha - fanatyzm zamiast obiektywizmu. I Ty
                                  śmiesz reklamować się jako zwolennik "albo-albo"?

                                  Liberalizm nie daje pracy, liberalizm umożliwia pracę. Umożliwia, ponieważ nie
                                  rzuca kłód pod nóg, nie okrada ludzi zusami i podatkami, umożliwia życie wedle
                                  własnych wyborów, a nie pod dyktando urzędasa. Wolność to jest właśnie to, co
                                  [r7]religiantów denerwuje najbardziej, cudza wolna wola cierniem w ich duszach.
                                  Wiesz, [r7]kłamco, że państwo może również zbankrutować i te Twoje gwarancje są
                                  równie poważne jak zużyty papier toaletowy? "Niczyje zdrowie, życie i mienie
                                  nie jest bezpieczne, gdy obraduje parlament" - forsa na OFE to kwestia
                                  polityczna, [r7]niedojdo, od widzimisię poganiaczy niewolników zależy, czy
                                  składkowicze kasę tę kiedykolwiek zobaczą na oczy. Nie strasz tu bankructwami,
                                  bo liczba rewolucji Ci się słabo bilansuje, [r7]głupcze.

                                  Fakty są takie - kler nas mniej okrada od instytucji państwa. Przyznasz to
                                  uczciwie, towarzyszu albo-albo?
                                  • rycho7 Re: A jak można kogoś okraść z pobytu w niebie? 05.04.06, 15:23
                                    Pobierajac pieniadze za nieistniejace.

                                    xiazeluka napisała:

                                    > [r7]krętactwa. Przestraszył się konsekwencji swojego oświadczenia i usiłuje
                                    > iść do tyłu bokiem.

                                    A czego mialbym sie niby bac?

                                    > Szmal na emerytury, który kradnie rząd swym niewolnikom, został już raz przez
                                    > owych roboli wypracowany, mimo to przy wypłacie tzw. świadczenia potrącany
                                    > jest podatek dochodowy.

                                    Klamiesz. Skladke emerytalna liczy sie przed opodatkowaniem.
                                    Pojecie "wypracowany" uzyles w nadziei jakiejs pulapki. Od braku dochodow
                                    niewypracowanych przez bezrobotnych nie pobiera sie ani skladek ani podatkow.

                                    Poniewaz nie opodatkowano skladek wiec pobiera sie podatki od dochodow
                                    emerytow. Ksiegowo wszystko sie zgadza.

                                    > Kradzież polega na tym, [r7]kłamczuchu, że Moloch kasę mi przymusowo zabiera

                                    Bo przy przyjetych zasadach jest zobowiazany wyplacic glodujacym. Aby nie
                                    zdechli. Pojecie kradziezy jest umowne. Na codzien sie nim posluguje w stosunku
                                    do wszelkich rekwizycji przez terrorystow panstwowych.

                                    > oświadczenie, że dobrowolnie rezygnuję z waszej łaski za cudze.

                                    Chodzi o to abys nie wymagal strzelania do okradajacych Cie zaglodzonych.
                                    Panstwu wychodzi taniej wymuszac podatki i skladki.

                                    > Zdanie to świadczy o tym, że za normalną sytuację uznajesz, iż jakieś obce
                                    > osoby dysponują swobodnie Twoim szmalem.

                                    Calkiem normalne. Gdy wplacam pieniadze do banku to ten dysponuje forsa dosc
                                    swobodnie. Jest wiecej przykladow.

                                    > I [r7]głupku - ja nie piszę na czym polega ubezpieczenie, lecz o jego
                                    > przymusie, ofiaro języka polskiego.

                                    Powtorze, panstwu jest taniej nie dac umrzec glodujacym niz do nich strzelac.
                                    Dlatego jak nie potrafisz zapewnic miejsc pracy to musisz placic na
                                    niepracujacych zalosny liberale.

                                    > Typowy [r7]klecha - fanatyzm zamiast obiektywizmu.

                                    Panstwo konstytucyjnie neutralne swiatopogladowo okrada mnie na trzecia
                                    Swiatynie Opatrznosci Boziej, katechetow i inne bandytyzmy. Fakty.

                                    > Liberalizm nie daje pracy, liberalizm umożliwia pracę.

                                    Czysty liberalizm umozliwia tez prace tym, ktorzy chca [xe]kretynow ograbic.
                                    Pseudoliberalizm chroni sie za terrorem panstwowym.

                                    > Wolność to jest właśnie to, co
                                    > [r7]religiantów denerwuje najbardziej, cudza wolna wola cierniem w ich
                                    duszach.

                                    Nie akceptuje gdy ktos chce mi poderznac gardlo. Niezaleznie od stopnia
                                    wolnosci takiego czynu.

                                    > Wiesz, [r7]kłamco, że państwo może również zbankrutować i te Twoje gwarancje

                                    > równie poważne jak zużyty papier toaletowy?

                                    Rosja pare lat temu odmowila placenia dlugow. Cos sie stalo? Wyciagasz bardzo
                                    teoretyczna mozliwosc. Panstwo praktycznie nie zbankrutuje gdy jeszcze ma
                                    platnikow przyszlych podatkow.

                                    > Fakty są takie - kler nas mniej okrada od instytucji państwa. Przyznasz to
                                    > uczciwie, towarzyszu albo-albo?

                                    Nie da sie tego porownac ze stanem sprzed 200-300 lat. Mniej to nie znaczy, ze
                                    nie okrada. Kler okrada i to jeszcze po bandycku poprzez podatki panstwowe.

                                    Wycofujesz sie okrakiem. Ja nie pisalem, ze kler okrada wiecej od panstwa.
                                    Pisalem, ze kler niczego nie oferuje Moze dla niektorych przyjemnos podobna do
                                    prostytutki. Platna milosc do innego obiektu.
                                    --

                                    Pozdrawiam Rycho7
                                    • xiazeluka Re: A jak można kogoś okraść z pobytu w niebie? 05.04.06, 15:50
                                      rycho7 napisał:

                                      > Pobierajac pieniadze za nieistniejace.

                                      Pod przymusem, jak ZUS?

                                      > A czego mialbym sie niby bac?

                                      Bycia konsekwentnym.

                                      > Klamiesz. Skladke emerytalna liczy sie przed opodatkowaniem.

                                      Zgoda. Ale - patrz niżej.

                                      > Pojecie "wypracowany" uzyles w nadziei jakiejs pulapki.

                                      To nie nadzieja, bucu, tylko prosta matematyka: jeśli ktoś podpjerdala Ci
                                      pieniądze i latami swobodnie nimi obraca, to tym samym pozbawia Cię możliwości
                                      osiągnięcia zysków, gdyby ta forsa pozostała w Twojej dyspozycji. To podobny
                                      sposób postępowania okupantów z forsą podatników, jak uparte przeciąganie
                                      zwrotu nadpłaconego podatku do maksymalnie 3 miesięcy. Złodzieje nie czują się
                                      w obowiązku dzielić korzyściami osiągniętymi na tym procederze.
                                      Tak więc bandyci zabawiają się Twoją kasą, po czym, po latach - wymierzają Ci
                                      jeszcze podatek dochodowy, zamiast podzielić się zyskiem! To jest to podwójne
                                      opodatkowanie, o którym pisałem. No i złodziejstwo - bo machinacje te odbywają
                                      się pod przymusem.

                                      > Od braku dochodow
                                      > niewypracowanych przez bezrobotnych nie pobiera sie ani skladek ani podatkow.

                                      Nie bądź tego taki pewny - fiskalna mafia opodatkowała darmowe oprogramowanie
                                      komputerowe pod pretekstem, że "niezapałcenie" zań to zysk firmy! Jak widzisz,
                                      pomysłowość socjalistów jest niewyczerpana, potrafią wycisnąć szmal z dosłownie
                                      niczego.

                                      > Poniewaz nie opodatkowano skladek wiec pobiera sie podatki od dochodow
                                      > emerytow. Ksiegowo wszystko sie zgadza.

                                      Księgowo. To nie Twoja księgowość, tylko gansterów. W Twojej się wszystko
                                      zgadza? Pewnie po dojęciu procentów z zysków?

                                      > Bo przy przyjetych zasadach jest zobowiazany wyplacic glodujacym.

                                      Przy jakich zasadach i przez kogo przyjętych? Nie przzypominam sobie, bym
                                      podpisywał jakąś umowę lub zobowiązanie w tej materii. To cały czas przymus,
                                      [r7]towarzyszu, żadne wygibasy retoryczne z Twojej strony tego nie zmieniają.
                                      Przy okazji zauważ, [r7]androidzie, że jeśli państwo usiłuje
                                      nakarmić "głodujących" (głodujących z winy państwa, które okradło potencjalnych
                                      pracodawców), to tym samym służbowo zwalnia obywateli z odruchów
                                      człowieczeństwa.

                                      > Pojecie kradziezy jest umowne. Na codzien sie nim posluguje w stosunku
                                      > do wszelkich rekwizycji przez terrorystow panstwowych.

                                      Świetnie. To dlaczego uwypuklasz tylko daleko mniej kosztowne rekwizycje
                                      kościelnych?

                                      > Chodzi o to abys nie wymagal strzelania do okradajacych Cie zaglodzonych.
                                      > Panstwu wychodzi taniej wymuszac podatki i skladki.

                                      To nie jest taniej, aczkolwiek - na razie - wygodniej. Wydatki na socjał to
                                      więcej niż połowa dochodów państwa, więcej niż na policję i wojsko razem
                                      wziętych. Terror jest kosztowny i na dłuższą metę nieskuteczny. Tyle, że kiedy
                                      to wszystko runie, to wszyscy będziemy głodni.

                                      > Calkiem normalne. Gdy wplacam pieniadze do banku to ten dysponuje forsa dosc
                                      > swobodnie. Jest wiecej przykladow.

                                      Wpłacasz do banku na podstawie własnej, suwerennej decyzji, zdając sobie sprawę
                                      z konsekwencji. ZUS kradnie mi pieniądze pod przymusem. Nie udawaj, że nie
                                      widzisz różnicy.

                                      > Dlatego jak nie potrafisz zapewnic miejsc pracy to musisz placic na
                                      > niepracujacych zalosny liberale.

                                      Ja nie jestem od zapewniania pracy, ja jestem od oferowania pracy. A państwo ma
                                      mi w tym nie przeszkadzać, zamiast podpjerdalać mi forsę, której brak
                                      uniemożliwia zatrudnienie tcyh Twoich niepracujących, zasmarkany [r7]trockisto.

                                      > Panstwo konstytucyjnie neutralne swiatopogladowo okrada mnie na trzecia
                                      > Swiatynie Opatrznosci Boziej, katechetow i inne bandytyzmy. Fakty.

                                      Katechetów należy wygonić ze szkół - zgoda. Ale to półśrodki, podstawa do
                                      kolejnych patologii na styku państwo-kościół. Znacznie prostszą metodą jest
                                      prywatyzacja szkolnictwa - wtedy każdy będzie miał wybór, czy posłać smarkacza
                                      do szkoły z katechetą czy bez. Wam, Czerwonym, takie rozwiązania nigdy nie
                                      zaświtają, są za mało skomplikowane, bo ograniczają teren żerowiska publicznych
                                      pieniędzy.
                                      Acha, a ile to kosztuje ta świątynia, a ile koszt utrzymania 560 darmozjadów z
                                      Wiejskiej oraz 700 tys. armii podrzędnych urzędasów? Ile kosztuje zbankrutowany
                                      ZUS, państwowe kopalnie, pociągi, szpitale i szkoły? Mniej czy więcej? Fakty.

                                      > Czysty liberalizm umozliwia tez prace tym, ktorzy chca [xe]kretynow ograbic.

                                      I bardzo dobrze. Chroni mnie prawo, a nie urzędas wiedzący lepiej, ktto jest
                                      złodziejem.

                                      > Pseudoliberalizm chroni sie za terrorem panstwowym.

                                      Zgoda. W tym właśnie rzecz. Tylko nazywaj rzeczy po imieniu:
                                      nie "pseudoliberalizm", lecz "socjalizm".

                                      > Nie akceptuje gdy ktos chce mi poderznac gardlo. Niezaleznie od stopnia
                                      > wolnosci takiego czynu.

                                      Wyznanie powyższe oznacza, że nie rozumiesz pojęcia "wolność". Poderżnąć możesz
                                      swoje gardło, cudze nie jest Twoje, nie należy więć do zakresu Twojej wolności.

                                      > Rosja pare lat temu odmowila placenia dlugow. Cos sie stalo? Wyciagasz bardzo
                                      > teoretyczna mozliwosc. Panstwo praktycznie nie zbankrutuje gdy jeszcze ma
                                      > platnikow przyszlych podatkow.

                                      Zostaw Rosję, weź może za przykład Argentynę.

                                      > Nie da sie tego porownac ze stanem sprzed 200-300 lat.

                                      A kto porównuje? Chciałeś faktów, to się ich trzymaj. Pisałem o światyni
                                      Opatrzności Bożej, a nie Kościele Mariackim.

                                      > Mniej to nie znaczy, ze nie okrada.

                                      Zaś "państwo więcej okrada" znaczy, że wcale nie okrada. Tak logicznie można
                                      wyjaśnić Twoją antyklerykalną twórczość.

                                      > Wycofujesz sie okrakiem. Ja nie pisalem, ze kler okrada wiecej od panstwa.

                                      Ty się wycofujesz pełną parą - nie chcesz przyznać, towarzyszu "albo-albo", że
                                      Twoja nieubłagana sprawiedliwość jest stronnicza.

                                      > Pisalem, ze kler niczego nie oferuje

                                      Pisałeś również, także w tym poście, że "okrada". Zaplątałeś się we własne,
                                      opuszczone do kostek, spodnie.
                                      • rycho7 sprawdz czy kodeks karny zawiera jedynie rozboj 05.04.06, 19:35
                                        xiazeluka napisała:

                                        > Pod przymusem, jak ZUS?

                                        Wiem, ze przymulenia nie musisz udawac. To Twoj normalny stan.

                                        > To nie nadzieja, bucu, tylko prosta matematyka: jeśli ktoś podpjerdala Ci
                                        > pieniądze i latami swobodnie nimi obraca, to tym samym pozbawia Cię
                                        możliwości
                                        > osiągnięcia zysków, gdyby ta forsa pozostała w Twojej dyspozycji.

                                        To zupelnie tak jak u ubezpieczyciela. Calkowicie prywatnego. Nie zauwazyles,
                                        ze mowisz o Zakladzie Ubezpieczen?

                                        > Złodzieje nie czują się
                                        > w obowiązku dzielić korzyściami osiągniętymi na tym procederze.

                                        U terrorystow panstwowych to normalne od conajmniej 5000 lat. Wiesz o co Ci
                                        chodzi?

                                        > Tak więc bandyci zabawiają się Twoją kasą, po czym, po latach - wymierzają Ci
                                        > jeszcze podatek dochodowy, zamiast podzielić się zyskiem!

                                        Masz powazne problemy z percepcja i mysleniem. Kasa sie nikt nie zabawia
                                        latami. Wplaty pracujacych zostaja wyplacone jako emerytury. Tak jest na dzis.
                                        Faktycznie za PRLu byla nadwyzka, ktora wsadzono w inwestycje, ktore "nic nie
                                        byly warte", gdy je prywatyzowano. Niestety bozia nie obsluguje tego systemu za
                                        darmo wiec zatrudnionym trzeba placic. Zupelnie osobna sprawa jest redukcja
                                        kosztow obslugi. Tyle, ze to juz nie kategoria kradziezy.

                                        > Przy jakich zasadach i przez kogo przyjętych? Nie przypominam sobie, bym
                                        > podpisywał jakąś umowę lub zobowiązanie w tej materii.

                                        Rodzisz sie na terenie okupowanym przez panstwo. Od ponad 5000 lat masz
                                        przechlapane. Terrorysci panstwowi ograbia Cie. W idealnym liberalnym panstwie
                                        takze. Mnie nie zwiedziesz. Jestem anarchista fatalista. Liberalizm to piekne
                                        ideolo dla przyglupow, takich co religiuja sie namietnie.

                                        > jeśli państwo usiłuje
                                        > nakarmić "głodujących" (głodujących z winy państwa, które okradło
                                        potencjalnych
                                        > pracodawców), to tym samym służbowo zwalnia obywateli z odruchów
                                        > człowieczeństwa.

                                        Istnienie panstwa odbiera spolecznosci mozliwosc wydatkowania nadwyzek
                                        produkcyjnych na przezycie czlonkow spolecznosci. Liberalizm sadzi, ze uzasadni
                                        dalsze zawlaszczanie.

                                        > Świetnie. To dlaczego uwypuklasz tylko daleko mniej kosztowne rekwizycje
                                        > kościelnych?

                                        Poniewaz jestem anarchista fatalista. Kosciol mozna zlikwidowac. Po
                                        zlikwidowaniu panstwa wladze przejmie mafia, ktorz zalegalizuje sie jako
                                        panstwo. Jezeli podasz sposob na bezpanstwowy sposob likwidacji mafii to
                                        dostaniesz 1000 nagrod Nobla.

                                        > To nie jest taniej, aczkolwiek - na razie - wygodniej. Wydatki na socjał to
                                        > więcej niż połowa dochodów państwa

                                        Bilans ksiegowy sie zgadza. "Liberalowie" nie zapewniaja miejsc pracy. Wola
                                        miec "rezerwowa armie pracy". Bezrobotni nie placa lecz trzeba im placic. Wraz
                                        z rencistami i emerytami to więcej niż połowa dochodów państwa. Daj prace
                                        pseudo-liberale. Gadanie jest dobre na ambonie.

                                        > Terror jest kosztowny i na dłuższą metę nieskuteczny. Tyle, że kiedy
                                        > to wszystko runie, to wszyscy będziemy głodni.

                                        Przy wspolczesnych pogladach runie bez watpliwosci. Liberalizm nie ma sladu
                                        recepty na ten problem. Inne kierunki polityczne tez nie maja recept. Dla mnie
                                        jest oczywiste, ze nie ma z kim gadac. Sam mam inne sprawy na glowie. W
                                        ubogiego Lenina nie mam zamiaru sie bawic.

                                        > Wpłacasz do banku na podstawie własnej, suwerennej decyzji

                                        Widze, ze przedsiebiorstwa nie prowadziles. Latwo wiec Ci glupstwa pisac.

                                        > Znacznie prostszą metodą jest prywatyzacja szkolnictwa

                                        Wspolczesny prol musi byc wyksztalcony. Masz rojenia o ekonomicznej
                                        oplacalnosci szkol gminnych. Przeplyw kasy przez budzet centralny jest
                                        niezbedny.

                                        > Ja nie jestem od zapewniania pracy, ja jestem od oferowania pracy.

                                        Oferujesz za malo. Sila robocza wyjechala na zachod. Gdy tylko pojawila sie
                                        mozliwosc. Klamstwo ma krotkie nozki.

                                        > > Czysty liberalizm umozliwia tez prace tym, ktorzy chca [xe]kretynow ograb
                                        > ic.
                                        >
                                        > I bardzo dobrze. Chroni mnie prawo, a nie urzędas wiedzący lepiej, kto jest
                                        > złodziejem.

                                        Prawo od zawsze jest jedynie tyle warte ile terrorysci wymuszajacy jego
                                        stosowanie. Urzednicy naleza do slabszych przedstawicieli terrorystow
                                        panstwowych.

                                        > Acha, a ile to kosztuje ta świątynia

                                        A co mnie obchodzi ile kosciol sam ze swoich pieniedzy zmarnuje?

                                        > a ile koszt utrzymania 560 darmozjadów z
                                        > Wiejskiej oraz 700 tys. armii podrzędnych urzędasów?

                                        W 1981 roku czytalem prognozy, ze w Polsce kapitalistycznej bedzie 4 razy
                                        wiecej urzedasow niz PRL. Sprawdzilo sie. Puknij sie w glowe czy rytualne
                                        porykiwanie o socjalistach ma zwiazek z empiria. Powrotu do PRL nie chce. Ale
                                        wlaczanie sie w rytualne tance szamamow liberalizmu nie bawi mnie, bo nie da
                                        rozwiazania problemu.

                                        > Ile kosztuje zbankrutowany
                                        > ZUS, państwowe kopalnie, pociągi, szpitale i szkoły? Mniej czy więcej? Fakty.

                                        Nie zastanowiles sie nad tym jak postawiles problem. Kwoty zuzywane przez
                                        panstwo sa mniejsze niz wydatki prywatne. A kosciol to nie sa wydatki panstwowe.

                                        Kopalnie nie musza byc panstwowe. ZUS, pociągi, szpitale i szkoły to sfera
                                        wydatkow publicznych. Nawet w USA komunalne lub komunalnie wspolfinansowane.
                                        Wladza lokalna po angielski to tez rzad. Chcesz bic piane?

                                        > > Nie akceptuje gdy ktos chce mi poderznac gardlo. Niezaleznie od stopnia
                                        > > wolnosci takiego czynu.
                                        >
                                        > Wyznanie powyższe oznacza, że nie rozumiesz pojęcia "wolność".

                                        Czlowiek jest zwierzeciem spolecznym. Pelna wolnosc, czyli banicja byla kiedys
                                        najwieksza kara. Nie musze bezrefleksyjnie przyjmowac pojecia "wolnosci"
                                        wciskanego przez liberalow. Watpie abys Ty to pojecie rozumial. Ja nie widze
                                        potrzeby rozumienia Twych manipulacji. Wiem czego nie akceptuje.

                                        > Poderżnąć możesz
                                        > swoje gardło, cudze nie jest Twoje, nie należy więć do zakresu Twojej
                                        wolności.

                                        Chirurg nie zrobi Ci tracheotomii? Nie slyszales o rozbitkach uratowanych po 3
                                        miesiacach na morzu? Masz prostacki obraz swiata.

                                        > Zaś "państwo więcej okrada" znaczy, że wcale nie okrada. Tak logicznie można
                                        > wyjaśnić Twoją antyklerykalną twórczość.

                                        Dziekuje za klasyczny przyklad klerykalnel "logiki". Bez komentarza.

                                        > Ty się wycofujesz pełną parą - nie chcesz przyznać, towarzyszu "albo-albo",
                                        że
                                        > Twoja nieubłagana sprawiedliwość jest stronnicza.

                                        Konstytucja to nie prawo respektowane przez liberalow? To po co tyle pieprzycie?

                                        > Pisałeś również, także w tym poście, że "okrada". Zaplątałeś się we własne,
                                        > opuszczone do kostek, spodnie.

                                        Konstytucyjnie panstwo ma byc religijnie neutralne. Rece kleru precz od
                                        podatkow. Wiem, ze to za trudne dla [xe]umuslkow.
                                        • xiazeluka Hipokrytą jesteś, [r7]rycho7 06.04.06, 10:23
                                          rycho7 napisał:

                                          > Wiem, ze przymulenia nie musisz udawac. To Twoj normalny stan.

                                          Niewygodna kwestia, prawda? No to jeszcze raz: czy przymusem jest dobrowolne
                                          wrzucanie grosików na tacę czy raczej niedobrowolne obserwowanie, jak ZUS
                                          kradnie Twoją kasę?

                                          > To zupelnie tak jak u ubezpieczyciela. Calkowicie prywatnego. Nie zauwazyles,
                                          > ze mowisz o Zakladzie Ubezpieczen?

                                          A Ty zauważyłeś, że nadal uparcie nie zauważasz różnicy między DOBROWOLNĄ
                                          zrzutką a PRZYMUSOWĄ?

                                          > Wiesz o co Ci chodzi?

                                          Wiem. O to, by stan ów zmienić. Ty wolisz go utrwalać. I jak każdy hipokryta -
                                          utyskujesz, że tak się sprawy mają.

                                          > Kasa sie nikt nie zabawia
                                          > latami. Wplaty pracujacych zostaja wyplacone jako emerytury.

                                          Ale nie ich emerytury, idioto! Na cudze. Moja kasa na moją emeryturę znika na
                                          bieżaco, ZUS mami mnie jedynie zapisem księgowym, nad którym tylko on ma
                                          władanie. Jeśli to nie jest rozbój, to co nim jest?

                                          > Niestety bozia nie obsluguje tego systemu za
                                          > darmo wiec zatrudnionym trzeba placic.

                                          Głupku, jeśli wpłacam do banku na lokatę, na fundusz czy inwestuję w akcje, to,
                                          w zależności od temperamentu, mogę liczyć na zyski. Koszt obsługi moich wymagań
                                          jest więc do przyjęcia, ponieważ istotnie nie ma nic za darmo, a po drugie
                                          zyski pokrywają koszta. Forsa więc sobie mniej lub bardziej spokojnie leży i
                                          puchnie. W każdej chwili mogę ją wycofać i wsadzić w skarpetkę. Zakład
                                          Usługujący Złodziejom nie pieści mojej forsy, ponieważ natychmiast ją
                                          przepuszcza, marnotrawiąc po drodze. W dodatku oprócz ZUSu okrada mnie jeszcze
                                          państwo, ponieważ ZUS istnieje jeszcze wyłacznie dzięki dotacjom z budżetu,
                                          czyli mojej kieszeni. Wydziwiałeś nad podwójnym opodatkowaniem?

                                          > Zupelnie osobna sprawa jest redukcja
                                          > kosztow obslugi. Tyle, ze to juz nie kategoria kradziezy.

                                          Jest. Nie obchodzi mnie bowiem, ile gangsterów kosztuje ściąganie ze mnie
                                          haracza, ja nie mam ochoty być w ogóle przez nich "obsługiwany".
                                          Ty lubisz być okradany, [r7]hipokryto?

                                          > Terrorysci panstwowi ograbia Cie. W idealnym liberalnym panstwie
                                          > takze.

                                          Nie także. Zakładając konieczność istnienia państwa - owszem, będę okradany,
                                          jednak skala złodziejstwa w państwie-stróżu nocnym jest daleko mniejsza. Możemy
                                          pospierać się co do zasadności istnienia państwa, jednak jeśli uznajemy, że
                                          powinno istnieć, to pozostaje tylko do ustalenia zasięg grabieży.
                                          Ty, [r7]klecho, wolisz wygłaszać ponure kazania, zamiast się zadeklarować.

                                          > Mnie nie zwiedziesz. Jestem anarchista fatalista.

                                          To bardzo ciekawe, anarchisto fatalisto, bo bredzisz ciągle
                                          o "głodnych", "bezrobotnych" i ogólnie "pokrzywdzonych", jednoznacznie dając do
                                          zrozumienia, że coś "trzeba" z tym problemem zrobić. Mam wątpliwości, biorąc
                                          pod uwagę Twój szaleńczy antyklerykalizm, czy za wystarczające uznasz zrzutki
                                          dobrowolne, charytatywność obywatelską - zdaje się, że chciałbyś użyć przymusu
                                          odgórnego, a to wyklucza anarchistyczne rozwiązania wolnościowe.
                                          Popraw mnie, jeśli się mylę.

                                          > Kosciol mozna zlikwidowac.

                                          I to pisze anarchista? Kościół można pozbawić dostępu do państwowych kraników,
                                          jednak likwidowanie go to zamach na wolność wierzących. Mało konsekwentna jest
                                          ta Twoja anarchia.

                                          > Jezeli podasz sposob na bezpanstwowy sposob likwidacji mafii to
                                          > dostaniesz 1000 nagrod Nobla.

                                          Owszem, jest taki sposób - wolna konkurencja. Tu nie trzeba Nobla, wystarczy
                                          0,1 sek. namysłu.

                                          > "Liberalowie" nie zapewniaja miejsc pracy.

                                          Oczywiście, że nie. "Liberałowie" (czyli socjaliści) miejsca pracy likwidują.
                                          Zgoda.

                                          > Bezrobotni nie placa lecz trzeba im placic. Wraz
                                          > z rencistami i emerytami to więcej niż połowa dochodów państwa. Daj prace
                                          > pseudo-liberale. Gadanie jest dobre na ambonie.

                                          Powtórzmy - państwo nie jest od dawania czegokolwiek. Państwo ma zapewniać
                                          warunki ludziom do swobodnego kształtowania swojego losu. Państwo nie może
                                          niczego "dać", ponieważ samo z siebie niczego nie ma, dysponuje jedynie tym, co
                                          ukradnie swym obywatelom. A skoro kradnie, to resztki "dawać" może co najwyżej
                                          po równo każdemu, a nie wybrańcom (bezrobotnym). Emerytom w ogóle nie ma dawać,
                                          ponieważ nie powinno w ogóle się mieszać w zarządzanie pieniędzmi przez wolnych
                                          ludzi.
                                          Masz raczej ciężkie pojęcie o wolności, [r7]anarchisto.

                                          > Liberalizm nie ma sladu recepty na ten problem.

                                          Problem sprowadza się do nadmiernych wydatków ergo nadmiernej ingerencji
                                          państwa w gospodarkę. Wyrzucenie na zbity pysk państwa i polityków z gospodarki
                                          wystarczy do uzdrowienia sytuacji, nie będzie okazji do łowienia ryb w mętnej
                                          wodzie.

                                          > Widze, ze przedsiebiorstwa nie prowadziles. Latwo wiec Ci glupstwa pisac.

                                          To nie ma nic do rzeczy. Chodzi o suwerenną decyzję człowieka, a nie jakość
                                          przedsiębiorstwa. Jeśli ktoś postanowi wsadzić palce do kontaktu w ścianie, to
                                          jego sprawa. Producent kontaktu może być skośnooki, niczego to nie zmienia.

                                          > Wspolczesny prol musi byc wyksztalcony. Masz rojenia o ekonomicznej
                                          > oplacalnosci szkol gminnych. Przeplyw kasy przez budzet centralny jest
                                          > niezbedny.

                                          Nonsens. Współczesny prol zalicza studia, poststudia, kursy, licencjaty itp.
                                          Wysyp szkół wyższych dowodzi, że na kształcenie jest zapotrzebowanie bez
                                          żadnego przymusu ze strony państwa. Na niższych szczeblach coraz popularniejsze
                                          staje się nauczanie domowe, prowadzone przez samych rodziców lub, w szerszym
                                          gronie, przez wynajętych nauczycieli. Wszyscy świetnie obywają się bez budżetu
                                          centralnego (budżet odwrotnie - mimo, że bachor nie obciąża systemu, nadal
                                          okrada rodziców). Czynnikiem hamującym jest istnienie przymusu szkolnego i
                                          upierdliwość socjału i kuratoriów - czyli państwowych terrorystów.
                                          No i znowu godne podziwu oddanie idei anarchistycznej - "budżet centralny musi
                                          istnieć".

                                          > Oferujesz za malo. Sila robocza wyjechala na zachod. Gdy tylko pojawila sie
                                          > mozliwosc. Klamstwo ma krotkie nozki.

                                          40% polskiego PKB pochodzi z szarej strefy. Twoje kłamstwa nie mają więc nawet
                                          nóg.

                                          > Prawo od zawsze jest jedynie tyle warte ile terrorysci wymuszajacy jego
                                          > stosowanie. Urzednicy naleza do slabszych przedstawicieli terrorystow
                                          > panstwowych.

                                          Dlatego prawo powinno być jak państwo - chude. Prawdziwa wolność, [r7]
                                          fałszywyanarchisto, to pojęcie Ci obce.

                                          > W 1981 roku czytalem prognozy, ze w Polsce kapitalistycznej bedzie 4 razy
                                          > wiecej urzedasow niz PRL. Sprawdzilo sie. Puknij sie w glowe czy rytualne
                                          > porykiwanie o socjalistach ma zwiazek z empiria.

                                          Głupku, zamiast czytać komunistyczne broszury, wystarczyło przypomnieć sobie
                                          prawo Parkinsona. Ono opisuje rozrost państwa, a zatem socjalizmu - kapitalizm
                                          regulowany przez tłumy pasożytów okopanych w tysiącach urzędów to już nie jest
                                          kapitalizm.

                                          > Nie zastanowiles sie nad tym jak postawiles problem. Kwoty zuzywane przez
                                          > panstwo sa mniejsze niz wydatki prywatne.

                                          Są większe - jeśli państwo kradnie mi 80% moich dochodów, to jak ja mogę z nim
                                          konkurować portfelem?

                                          > A kosciol to nie sa wydatki panstwowe.

                                          Rozumiem - stąd wniosek, że kościół to złodzieje, a państwo nie, a przynajmniej
                                          w o wiele mniejszej skali. Hipokryzja ofensywna.

                                          > Kopalnie nie musza byc panstwowe. ZUS, pociągi, szpitale i szkoły to sfera
                                          > wydatkow publicznych. Nawet w USA komunalne lub komunalnie wspolfinansowane.
                                          > Wladza lokalna po angielski to tez rzad. Chcesz bic piane?

                                          Kolejny popis propaństwowego anarchizmu. ZUS należy rozpędzić na cztery wiatry,
                                          pociągi, szpitale i szkoły sprywatyzować. Nie mam nic przeciwko komunalnym
                                          inwestycjom w naukę czy lecznictwo na poziomie gminy, jednak budżet centralny
                                          należy odciąć od tych cycków.

                                          > Nie musze bezrefleksyjnie przyjmowac pojecia "wolnosci"
                                          > wciskanego przez liberalow. Watpie abys Ty to pojecie rozumial. Ja nie widze
                                          > potrzeb
                                          • rycho7 Trzecia Swiatynia Opacznosci Bozej z tacy 06.04.06, 14:25
                                            xiazeluka napisała:

                                            > No to jeszcze raz: czy przymusem jest dobrowolne
                                            > wrzucanie grosików na tacę czy raczej niedobrowolne obserwowanie, jak ZUS
                                            > kradnie Twoją kasę?

                                            Czy sejm zlamal konstytucje dajac Z PODATKOW na Swiatynie Opacznosci Bozej? Taca
                                            mnie g.wno obchodzi.

                                            > Niewygodna kwestia, prawda?

                                            Najwyrazniej niewygodna gdy uciekasz od tego co rzeczywiscie dotychczas napisalem.

                                            > A Ty zauważyłeś, że nadal uparcie nie zauważasz różnicy między DOBROWOLNĄ
                                            > zrzutką a PRZYMUSOWĄ?

                                            Napisze ponownie jak krowie na miedzy. Zaliczyles OBOWIAZKOWE ubezpieczenie jako
                                            czesc (tanszych) kosztow wojska i policji? Liberalowie maja powazny problem z
                                            zauwazeniem, ze glodni sa szlenie odporni na kule. Jest im obojetnie czy umra od
                                            glodu czy od kuli. W praktyce okazuje sie, ze wola umrzec glosniej. Co szalenie
                                            podraza koszty panstwa. Powstaje problem samorzutnego tworzenia sie Rad
                                            Zolnierskich i Robotniczych. Niezrobotyzowani zolnierze maja awersje do
                                            strzelania do glodnych. Nie ma na to jakiegos aerozlu lub hamburgiera?

                                            > Ale nie ich emerytury, idioto! Na cudze.

                                            Tak to wymyslil Bismarck. Twierdzisz, ze socjalista? Przezabawne.

                                            > Głupku, jeśli wpłacam do banku na lokatę, na fundusz czy inwestuję w akcje, to,
                                            > w zależności od temperamentu, mogę liczyć na zyski.

                                            Przy kolapsie demograficznym to falsz. Brzydzisz sie mysleniem wiec jeszcze tego
                                            nie zauwazyles. Jak sprobujesz to masz jeszcze szanse. Ja Cie nie zmusze abys
                                            chcial.

                                            > ZUS istnieje jeszcze wyłacznie dzięki dotacjom z budżetu,
                                            > czyli mojej kieszeni. Wydziwiałeś nad podwójnym opodatkowaniem?

                                            Czy wylozysz teorie tej logiki? Bez podstaw teoretycznych nie da sie tego strawic.

                                            > ja nie mam ochoty być w ogóle przez nich "obsługiwany".
                                            > Ty lubisz być okradany, [r7]hipokryto?

                                            Jako anarchista bardzo nie lubie. Jednak jako fatalista wiem, ze to mniejsze
                                            zlo. Stan zawieruchy tawsze mi przypomina, ze w gore wywiewa smieci.

                                            > Zakładając konieczność istnienia państwa - owszem, będę okradany,
                                            > jednak skala złodziejstwa w państwie-stróżu nocnym jest daleko mniejsza.

                                            Utopie mile sie czyta. "Państwio-stróż nocny" niestety nie przetrzymalo empirii.
                                            Gdyby bylo tak wspaniale to nie trzebaby go wprowadzac na sile. Cala ludzkosc
                                            stalaby na glowie aby zaistnialo.

                                            > o "głodnych", "bezrobotnych" i ogólnie "pokrzywdzonych", jednoznacznie dając do
                                            > zrozumienia, że coś "trzeba" z tym problemem zrobić.

                                            Nawet pisze co zrobic. Po pierwsze dac prace. Po drugie, jak nie ma pracy to nie
                                            dac umrzec. Gluchota funkcjonalna, ze przeoczyles?

                                            > pod uwagę Twój szaleńczy antyklerykalizm, czy za wystarczające uznasz zrzutki
                                            > dobrowolne, charytatywność obywatelską

                                            Dziekuje. Przepiekne zdanie. Obywatelskosc niezorganizowana klerykalnie jest
                                            niewazna? Czyz sam sobie juz nie wyjasniles?

                                            > zdaje się, że chciałbyś użyć przymusu
                                            > odgórnego, a to wyklucza anarchistyczne rozwiązania wolnościowe.

                                            Tansze panstwo to takze minimum socjalne zamiast omnipotentnych resortow
                                            silowych. Dla liberalow to niepojete. Chcesz liberale aby bylo mniej do
                                            dozywiania to daj prace.

                                            > > Kosciol mozna zlikwidowac.
                                            >
                                            > I to pisze anarchista? Kościół można pozbawić dostępu do państwowych kraników,
                                            > jednak likwidowanie go to zamach na wolność wierzących. Mało konsekwentna jest
                                            > ta Twoja anarchia.

                                            Kosciol celtycki zostal zlikwidowany. Widzisz w tym jakis problem? Wstawiasz sie
                                            za wolnoscia wierzących? A co z kosciolem slowianskim? Mozna czy nie mozna
                                            zlikwidowac? A co z kosciolem w Czechach? Trzeba go likwidowac? Napisalem
                                            wyraznie "mozna zlikwidowac", bo jak sie zlikwiduje to nic sie nie stanie. W
                                            odroznieniu od panstwa - samoodtwarzajacej sie mafii.

                                            > > Jezeli podasz sposob na bezpanstwowy sposob likwidacji mafii to
                                            > > dostaniesz 1000 nagrod Nobla.
                                            >
                                            > Owszem, jest taki sposób - wolna konkurencja. Tu nie trzeba Nobla, wystarczy
                                            > 0,1 sek. namysłu.

                                            Proste, wolna konkurencja mafii. Jak na stepie za czasow Scytow i Sarmatow. A
                                            mafie zlikwidowano? Mam ewidentne klopoty ze wzrokiem.

                                            > > Daj prace pseudo-liberale. Gadanie jest dobre na ambonie.
                                            >
                                            > Powtórzmy - państwo nie jest od dawania czegokolwiek.

                                            Wybacz, nie wiedzialem, ze jestes panstwem gdy tytulowalem Cie pseudo-liberale.
                                            Wijesz sie jakos.

                                            > Emerytom w ogóle nie ma dawać,
                                            > ponieważ nie powinno w ogóle się mieszać w zarządzanie pieniędzmi przez
                                            > wolnych ludzi.

                                            Nie mamy sytuacji teoretycznej. Od Bismarcka i Rooswelta sa emerytury. Czy
                                            mozemy umowic sie, ze tych dwoch to nie byli podli komunisci? Daruj wiec sobie
                                            epitety. Bo nic nie wnosza. Istnieje problem URODZONYCH lecz bez szans na
                                            zapracowanie na konto na czarna godzine. Czy po katolicku pozwolisz ich
                                            odstrzelic czy maja sie meczyc smiercia glodowa?

                                            Tacy urodzeni obecnie protestuja we Francji. Ich rodzice inwestowali przez
                                            kilkanascie lat w wyksztalcenie. Naiwniacy oczekuja zwrotu tej inwestycji.
                                            Wyjasnisz z czego maja odlozyc na konto emerytalne i bezrobotne?

                                            > Na niższych szczeblach coraz popularniejsze
                                            > staje się nauczanie domowe, prowadzone przez samych rodziców lub, w szerszym
                                            > gronie, przez wynajętych nauczycieli. Wszyscy świetnie obywają się bez budżetu
                                            > centralnego

                                            Piekna manipulacja. Bezrobotni z bylych PGRow wynajmuja guwernantki do dziecka.
                                            Wierzysz w to sam? Nie pamietasz, ze Urban sie wyzywil? A Ty mogles pic ocet.

                                            > Dlatego prawo powinno być jak państwo - chude.

                                            Niestety. Ekolodzy nie pozwola. Swiat stal sie zbyt skomplikowany. Bezczelni
                                            konsumenci nie chca zyc w szambie i jesc g.wien. Niech liberalowie sami jedza
                                            hamburgery z azbestem.

                                            > kapitalizm
                                            > regulowany przez tłumy pasożytów okopanych w tysiącach urzędów to już nie jest
                                            > kapitalizm.

                                            Trzeba bylo pozostawic real socjalizm. Oczym mam z Toba dyskutowac po takim Twym
                                            stwierdzeniu? O fikcji kapitalizmu? O utopiach?

                                            > Są większe - jeśli państwo kradnie mi 80% moich dochodów

                                            Jesli? Mam dyskutowac z bzdetami wyssanymi z palca? 40 % szarej strefy.

                                            > Rozumiem - stąd wniosek, że kościół to złodzieje, a państwo nie

                                            Moze to Twoj wniosek. Bo moj napewno nie. Dla anarchisty zalegalizowana mafia
                                            (panstwo) pieniedzy nie rozdaje, wrecz odwrotnie. Walczysz ze swoim cieniem.
                                            Typowe u liberalow.
                                            • rycho7 prawdziwi kapitalisci nie sa "liberalami" 06.04.06, 14:54
                                              Nasunela mi sie taka refleksja podsumowujac poglady Luki.

                                              Luka jest dogmatykiem liberalem. Taki typowy dogmatyzm religianta.

                                              Prawdziwi kapitalisci chca przede wszystkim dobrze zyc dzieki stosowanym przez
                                              siebie zasadom. Dopuszczaja wiec bardzo powazne odstepstwa od dogmatycznego
                                              liberalizmu w imie swego interesu. Wola miec zdesperowanych glodnych daleko od
                                              swego domu, za granica, na innym kontynencie. Dlatego popra umiarkowany socjal
                                              u siebie w kraju. W polaczkolandii zyje malo kapitalistow za to wielu liberalow
                                              dogmatykow. Zrozumiale. Lepiej juz bylo.
                                              • xiazeluka Kto to jest "prawdziwy kapitalista"? 06.04.06, 15:39
                                                Czy jest nim szef jednoosobowej firmy handlującej mydłem na bazarze? Czy jest
                                                nim może Wiluś Gejts? Odpowiedź jest prosta: ten pierwszy. Ten drugi jest
                                                powiązany układowo, biznesowo i prawnie z państwem (które chroni jego interesy
                                                odpowiednim ustawodastwem), żyje z Molochem w symbiozie - a wszystko to z
                                                powodu mieszania się państwa do gospodarki. To zaś jest sprzeczne z
                                                liberalizmem.
                                                Wygląda więc na to, że [r7]myśliciel pomylił kapitalistę z liberałem. Oddajmy
                                                Rysiowi sprawiedliwość: on lubi się mylić.
                                                • rycho7 piekne 06.04.06, 16:12
                                                  xiazeluka napisała:

                                                  > Czy jest nim szef jednoosobowej firmy handlującej mydłem na bazarze? Czy jest
                                                  > nim może Wiluś Gejts? Odpowiedź jest prosta: ten pierwszy.

                                                  Wystarczy. Dla liberala kapitalizm to pewien idealny stan, ktorego nie udalo
                                                  sie osiagnac. Poniewaz ludzie sa wredni. Masz racje, tylko za bardzo sie nie
                                                  spoc.
                                                  • xiazeluka Nie 06.04.06, 16:46
                                                    Wredni to ci, którym pomuślunku zabrako do robienia interesów. Dlatego starają
                                                    się tym wszystkim kierować.
                                            • xiazeluka Re: Trzecia Swiatynia Opacznosci Bozej z tacy 06.04.06, 15:34
                                              rycho7 napisał:

                                              > Czy sejm zlamal konstytucje dajac Z PODATKOW na Swiatynie Opacznosci Bozej?

                                              A co orzekł Trybunał Konstytucyjny w tym przypadku? Albo po przyznaniu przez
                                              sejm dotacji dla Domu Artystów w Zadupiu Małym? Osłowie szastają naszą kasą na
                                              lewo i prawo, nie tylko na świątynie. To Cię jednak "gó.. obchodzi", boś
                                              oszust udający zbolałego, zatroskanego podatnika.

                                              > Najwyrazniej niewygodna gdy uciekasz od tego co rzeczywiscie dotychczas
                                              napisalem.

                                              Ty uciekasz, przyjemniaczku - uciekasz od przyznania, że Moloch bardziej nas
                                              okrada od czarnych. To jest ta niewygoda, na którą będziesz znosił do końca
                                              świata z zaciśniętymi zębami.

                                              > Zaliczyles OBOWIAZKOWE ubezpieczenie jako
                                              > czesc (tanszych) kosztow wojska i policji?

                                              Nie wiedziałem, że jesteś nazistą, [r7]r7 - pacyfikacja nastrojów przez okres
                                              aktywności fizycznej, bo dziadów po 70 na karku nikt się nie obawia?
                                              Przeoczyłeś poza tym jeszcze jeden koszt - uzależnianie od garnuszku państwa
                                              może się tylko pogłębiać, co powoduje eskalację żądań i konieczność zwiększenia
                                              stanów policji i tak dalej, aż do kolapsu, który nieuchronnie się wydarzy.
                                              Zapalony lont się gasi, a nie stara się zaplątać.

                                              > Liberalowie maja powazny problem z
                                              > zauwazeniem, ze glodni sa szlenie odporni na kule.

                                              I dlatego [r7]esteta zamierza ich radować emeryturkami po 400 PLN miesięcznie.
                                              Im szybciej zdechną, tym więcej kasy zostanie na następnych frajerów, o których
                                              troszczy się dobry pan Rycho.

                                              > W praktyce okazuje sie, ze wola umrzec glosniej.

                                              Akurat - widziałeś kiedyś demonstracje emerytów? Ci ludzie w bolesnym milczeniu
                                              znoszą upokorzenie, kiedy odchodzą bez lekarstwa od aptecznej lady, ponieważ te
                                              ostatnie grosze muszą przeznaczyć na bułki z supermarketu. Twój sadyzm mnie
                                              przeraża, [r7]Jaruzelski.

                                              > Powstaje problem samorzutnego tworzenia sie Rad
                                              > Zolnierskich i Robotniczych.

                                              Myślisz kategoriami sprzed stulecia. Teraz ludzie nie krzyczą "Pracy i chleba",
                                              lecz "30-godzinnego dnia pracy i gwarancji zatrudnienia", a każdą próbę
                                              powstrzymania tej apokalipsy żądań uznają za zamach na ich osobiste prawa,
                                              zwane ludzkimi, choć są tylko socjalnymi.

                                              > Tak to wymyslil Bismarck. Twierdzisz, ze socjalista? Przezabawne.

                                              Jeszcze zabawniejsze jest to, że nie stać Cię na merytoryczną odpowiedź.
                                              Wymyślił? Wymyślił. Czyli tak ma być po wsze czasy.

                                              > Przy kolapsie demograficznym to falsz. Brzydzisz sie mysleniem wiec jeszcze
                                              tego nie zauwazyles. Jak sprobujesz to masz jeszcze szanse. Ja Cie nie zmusze
                                              abys chcial.

                                              [r7]mędrzec wpada w znajome nuty marsza "Wiem, ale nie powiem", czyli, jak
                                              dowodzi historia jego forumowych dyskusji, szykuje się do generalnego odwrotu.

                                              > Czy wylozysz teorie tej logiki? Bez podstaw teoretycznych nie da sie tego
                                              strawic.

                                              1. Okupanci podpjerdalają mi kasę z kieszeni na tzw. emeryturę. Nie moją.
                                              2. Okupanci podpjerdalają kasę z budżetu na tzw. emerytury, bo im zabrakło z
                                              rabunku z p. 1. Ta kasa z budżetu jest również moja, ściągnięta inaczej niż ta
                                              z p. 1.

                                              Płacę więc dwa razy za to samo, nie mając żadnych korzyści z tych machinacji.

                                              > Utopie mile sie czyta. "Państwio-stróż nocny" niestety nie przetrzymalo
                                              empirii.

                                              A gdzie i kiedy próbowało ją przetrzymać? Skręcamy w kierunku Panamy, prawda?

                                              > Gdyby bylo tak wspaniale to nie trzebaby go wprowadzac na sile. Cala ludzkosc
                                              > stalaby na glowie aby zaistnialo.

                                              Trzeba byłoby - koncepcja nowoczesnego, liberalnego państwa pojawiła się w
                                              feudalnej Europie, a więc bez przymusu nie można byłoby go wprowadzić. Teraz
                                              również - tylko metoda "wziąć za mordę i wprowadzić liberalizm (wolność)" jest
                                              jedynie możliwa.

                                              > Po pierwsze dac prace.

                                              Kto? Za co? [r7]utopista.

                                              > Po drugie, jak nie ma pracy to nie
                                              > dac umrzec. Gluchota funkcjonalna, ze przeoczyles?

                                              Kto ma to robić? Za co? W jaki sposób? To są te Twoje genialne recepty? Toż to
                                              poziom przedszkola...

                                              > Obywatelskosc niezorganizowana klerykalnie jest
                                              > niewazna? Czyz sam sobie juz nie wyjasniles?

                                              Jest tak samo ważna, mój drogi. Tego właśnie nie umiesz pojąć.

                                              > Tansze panstwo to takze minimum socjalne zamiast omnipotentnych resortow
                                              > silowych. Dla liberalow to niepojete. Chcesz liberale aby bylo mniej do
                                              > dozywiania to daj prace.

                                              Powtórzę, bo Ci monitor szwankuje: nikt nie jest od dawania pracy (w sensie
                                              przywileju). Dlaczego ludzie pracują na czarno, bez socjału? Skoroś akwizytor
                                              myślenia, to skorzystaj choć raz z własnego produktu.

                                              > Kosciol celtycki zostal zlikwidowany. Widzisz w tym jakis problem?

                                              Problem żydowski również. I ormiański. I kambodżański. To też nie są problemy?

                                              > Napisalem
                                              > wyraznie "mozna zlikwidowac", bo jak sie zlikwiduje to nic sie nie stanie.

                                              Tobie być może. Ale nie zainteresowanym. Usiłujesz teraz zawładnąć cudzymi
                                              pragnieniami, [r7]wolnościowcu.

                                              > Proste, wolna konkurencja mafii. Jak na stepie za czasow Scytow i Sarmatow. A
                                              > mafie zlikwidowano? Mam ewidentne klopoty ze wzrokiem.

                                              Z mafiami "walczy" państwo, najbardziej nieefektywna instytucja, jaką można
                                              sobie wyobrazić. "Walczy" bez chęci odniesienia sukcesu, bo wtedy straci sens
                                              istnienia. Biurokratyczne perpetuum mobile.

                                              > Nie mamy sytuacji teoretycznej. Od Bismarcka i Rooswelta sa emerytury. Czy
                                              > mozemy umowic sie, ze tych dwoch to nie byli podli komunisci?

                                              Zmień płytę, towarzyszu - nie wmówisz mi, że używasz do komunikacji ze mną
                                              komputera z lat 30 XX wieku. Co za różnica, kto i kiedy to wprowadził? Dzisiaj
                                              widać wyraźnie, że pomysł był głupi i należy coś z tym niezwłocznie zrobić,
                                              zamiast koncetrować się na pucowaniu popiersi obu tych komuchów. Coś wniosła ta
                                              Twoja uwaga?

                                              > Istnieje problem URODZONYCH lecz bez szans na
                                              > zapracowanie na konto na czarna godzine. Czy po katolicku pozwolisz ich
                                              > odstrzelic czy maja sie meczyc smiercia glodowa?

                                              A Ty po anarcho-wolnościowemu będziesz się bez zmrużenia oka przyglądał, jak
                                              ludzie URODZENI są nadal okradani na konto obecnych emerytów wiedząc, że gufno
                                              z tego dostaną? Ci Twoi URODZENI szybko się zorientują, że na emerytury liczyć
                                              nie mogą i wtedy scenariusz Rad Robotniczych spełni się istotnie - tyle, że
                                              wedle Twojej recepty.

                                              > Wyjasnisz z czego maja odlozyc na konto emerytalne i bezrobotne?

                                              Dlaczego ja? Ja kontestuję ten system. Ty powinieneś to wytłumaczyć. Jeśli sam
                                              nie potrafisz, zapytaj swego kumpla Bismarcka.

                                              > Bezrobotni z bylych PGRow wynajmuja guwernantki do dziecka.

                                              Napisałem "Staje się coraz popularniejsza...", a nie, że wszędzie. Mam stawiać
                                              zdania proste jak cepy? Stręczysz teraz mit powszechnego wykształcenia.

                                              > Bezczelni
                                              > konsumenci nie chca zyc w szambie i jesc g.wien. Niech liberalowie sami jedza
                                              > hamburgery z azbestem.

                                              Nie bełkocz.

                                              > Trzeba bylo pozostawic real socjalizm. Oczym mam z Toba dyskutowac po takim
                                              Twym stwierdzeniu? O fikcji kapitalizmu? O utopiach?

                                              Realsocjalizm i kapitalizm socjalny to to samo, tylko w nieco innych
                                              dekoracjach. O czym więc dyskotować? O drodze ucieczki, o krokach wstecz. przed
                                              nami jest przepaść.

                                              > Jesli? Mam dyskutowac z bzdetami wyssanymi z palca? 40 % szarej strefy.

                                              100% (pensja) - 48% (zus, tzw. ubezpieczenia) - 19% podatek -
                                              vat/akcyza/cło/przymusowe świadczenia typu OC/ubezpieczenia
                                              branżowe/licencje/koncesje/pozwolenia itp. lista liczy ok. 200 pozycji = 20%.

                                              Szara strefa:
                                              www.pb.pl/content.aspx?sid=2284&guid=f4b5b11f-3a3f-4faf-9819-c14f9888c6b9
                                              Mniej, niż podałem, jednak nie chce mi się szukać. 30% to i tak znacząca liczba.
                                              • rycho7 przyznaje Ci racje 06.04.06, 16:10
                                                xiazeluka napisała:

                                                > Ty uciekasz, przyjemniaczku - uciekasz od przyznania, że Moloch bardziej nas
                                                > okrada od czarnych.

                                                Nie wiedzialem, ze o tym dyskutuje. Moja teza dotyczyla jedynie okradania przez
                                                kler. O "bardziej" nic nie twieredzilem, w zadna strone. Ale ciesze sie, ze [xe]
                                                religiant wyznaczyl juz sobie plaszczyzne zwyciestwa. Przepiekna [xe]dziecinada.

                                                > > Liberalowie maja powazny problem z
                                                > > zauwazeniem, ze glodni sa szlenie odporni na kule.

                                                > Akurat - widziałeś kiedyś demonstracje emerytów?

                                                Piekna manipulacja. To tylko emeryci bywaja glodni? Wyraznie wyznaczasz baze
                                                liberalnego myslenia.

                                                > Wymyślił? Wymyślił. Czyli tak ma być po wsze czasy.

                                                Nie bedzie. Aczkolwiek system moglby sie utrzymac przy podnoszeniu wieku
                                                emerytalnego do 67, 68, 75, 100 lat. Ale liberalowie nie zatrudnia staruszkow.
                                                Nie zatrudniaja po 40tce. Stad tylu rencistow.

                                                > [r7]mędrzec wpada w znajome nuty marsza "Wiem, ale nie powiem", czyli, jak
                                                > dowodzi historia jego forumowych dyskusji, szykuje się do generalnego odwrotu.

                                                Juz na forum ten temat poruszalem. Poziom odzewu mnie zniechecil. Nie bede sie
                                                powtarzal. Jak chcesz to sobie poszukaj lub przypomnij.

                                                > Płacę więc dwa razy za to samo

                                                To nie to samo co podwojne opodatkowanie. Rozumiem juz Twoja logike czlowieka
                                                gumy. Wystarczy.

                                                > Powtórzę, bo Ci monitor szwankuje: nikt nie jest od dawania pracy (w sensie
                                                > przywileju).

                                                Rezerwowa armia pracy jest potrzebna aby ograbic. Slabo posluguja sie
                                                liberalowie tarcza ze slow. Kto wam wierzy? Wyborcy to pokazuja.

                                                > > Napisalem
                                                > > wyraznie "mozna zlikwidowac", bo jak sie zlikwiduje to nic sie nie stanie
                                                >
                                                > Tobie być może. Ale nie zainteresowanym. Usiłujesz teraz zawładnąć cudzymi
                                                > pragnieniami, [r7]wolnościowcu.

                                                Usilowac pragnieniami mi wolno. Wiecej nie kiwam palcem. Boli Cie, ze oswiecam
                                                (formuje) maluczkich?

                                                > widać wyraźnie, że pomysł był głupi i należy coś z tym niezwłocznie zrobić

                                                Moze bysmy zasiali?

                                                Poniewaz wygrales, jak zwykle definiujac na koncu gdzie jest meta, to proponuje
                                                zakonczyc ta dyskusje na manowacach. Nie masz nic do powiedzenia. Wiem, trzeba
                                                znalezc JAKIES rozwiazanie.
                                                • xiazeluka Re: przyznaje Ci racje 06.04.06, 16:59
                                                  rycho7 napisał:

                                                  > Nie wiedzialem, ze o tym dyskutuje.

                                                  No to niewiele wiesz. Spostrzegawczość również trudno Ci zarzucić.

                                                  > Ale ciesze sie, ze [xe ]
                                                  > religiant wyznaczyl juz sobie plaszczyzne zwyciestwa. Przepiekna [xe]
                                                  dziecinada.

                                                  Przyznania nadal nie będzie, przedszkolaku? Fanatyzm zabrania?

                                                  > Piekna manipulacja. To tylko emeryci bywaja glodni? Wyraznie wyznaczasz baze
                                                  > liberalnego myslenia.

                                                  Nie tylko, jednak akurat oni mają marne szanse na zorganizowanie prostestu,
                                                  aczkolwiek większe, od puszczonych w skarpetkach przez fiskus przedsiębiorców -
                                                  tym ostatnim trudno się skrzyknąć. Oprawcą jest Twoje ukochane państwo, [r7]
                                                  anarchisto.

                                                  > Nie bedzie. Aczkolwiek system moglby sie utrzymac przy podnoszeniu wieku
                                                  > emerytalnego do 67, 68, 75, 100 lat. Ale liberalowie nie zatrudnia staruszkow.

                                                  Liberałowie nie są od zatrudniania, socjalisto. A antidotum podałeś wielce
                                                  zabawne, tak śmieszne, że prawdopodobnie poważnie traktowane przez takich
                                                  propaństwowców jak Ty.
                                                  Wiele do zaproponowania nie masz. Mędzenie nie jest oznaką mądrości.

                                                  > Nie zatrudniaja po 40tce. Stad tylu rencistow.

                                                  Rencistów jest tylu, ponieważ socjał daje takie możliwości. 38-letni górnik-
                                                  emeryt to jedna z takich patologii. I to liberałowie zabraniają
                                                  rencistom/emerytom pracować?

                                                  > Juz na forum ten temat poruszalem. Poziom odzewu mnie zniechecil. Nie bede
                                                  sie powtarzal. Jak chcesz to sobie poszukaj lub przypomnij.

                                                  Owszem - poruszyłeś, chlapnąłeś parę nudnych ogólników i z wyniosłą miną
                                                  ogłosiłeś, że wyjeżdżasz do Berdyczowa. Wiem o tym. Jesteś powtarzalny jak
                                                  wańka-wstańka.

                                                  > To nie to samo co podwojne opodatkowanie.

                                                  Jest. Dwa kraniki, oba ze złodziejskim sitkiem. A nawet potrójnie - zyskami
                                                  bandyci się nie dzielą. A nawet poczwórne - okradają wdowy i sieroty spadkowym.

                                                  > Rezerwowa armia pracy jest potrzebna aby ograbic. Slabo posluguja sie
                                                  > liberalowie tarcza ze slow. Kto wam wierzy? Wyborcy to pokazuja.

                                                  Spytaj się wyborców, kiedy była bitwa pod Kokenhausen. Wyborcy Ci pokażą.
                                                  Powiedz elektoratowi, że dasz wszystkim dożywotnią pensję - wygrasz w cuglach.
                                                  To jest ta mądrość motłochu, która tak Ci imponuje? Masz małe wymagania
                                                  intelektualne.

                                                  > Usilowac pragnieniami mi wolno. Wiecej nie kiwam palcem. Boli Cie, ze
                                                  oswiecam (formuje) maluczkich?

                                                  Nie. Choć trudno nazwać "oświecaniem" informowanie o oczywistościach.

                                                  > Nie masz nic do powiedzenia.

                                                  To wielce pocieszna konkluzja, [r7]złotousty. Miłośnik "faktów", he, he.

                                                  > Wiem, trzeba znalezc JAKIES rozwiazanie.

                                                  Ta wiedza to szczyt Twoich możliwości. Lepiej, byś siedział cicho, może wtedy
                                                  ktoś się pomyli i weźmie Cię za mędrca.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka