Dodaj do ulubionych

Krótko i na temat: socjalizm a kapitalizm!!!

17.12.02, 14:12
------------------------------------------------------------------------------
Ponieważ obserwuję zalew narzekań na socjalizm, jaki niewątpliwie w pewnym
stopniu (zbyt małym jak dla mnie) panuje w naszym kraju, postanowiłem zabrać
głos i wyjaśnić dlaczego socjalizm jest lepszy od kapitalizmu.


Socjalizm: Ograniczają w mniejszym bądź większym stopniu Twoje prawa.
Decydują za ciebie. Dlaczego? Bo uważa się ludzi za idiotów - rządzący wiedzą
lepiej, co dla obywatela dobre.


Kapitalizm: nie ograniczają obywatela prawie, że w ogóle. Ograniczają
decydowanie za Ciebie, bo mają zaufanie do ludzi.


Czyli Socjalizm traktuje ludzi jak idiotów.

Kapitalizm traktuje ludzi jak jednostki myślące i rozsądne.



Rozejrzyjmy się wkoło. Czy większość ludzi to idioci, czy ludzię mądrzy?

Niestety większość to kretyni, dlatego uważam, że socjalizm jest lepszy.
Lepiej odpowiada realiom.
Kapitalizm to mrzonka. Ładna teoretyczna konstrukcja. Nie przydatna.
Obserwuj wątek
    • Gość: netien Wybory IP: *.crowley.pl 17.12.02, 14:19
      Dwa ustroje można by ze sobą pogodzić wprowadzając powszecchne na świecie prawo
      do osiedlania się w jednym z nich.

      ....+ zakaz wpuszczania idiotów z powrotem
    • Gość: J.K. No to jest jakas koncepcja.... IP: *.de / 192.120.171.* 17.12.02, 14:20
      Sam przykladalem w roku 1981 reke do obalenia Socjalizmu...
      I wiedzialem, ze przyjdzie kapitalizm....
      I ze na jakis czas sie pogorszy, zanim sie poprawi...

      Moze bylem niechlubnym wyjatkiem...?

      Czy sugerujesz, ze ludzie spowrotem obala kapitalizm, a potem znowu...
      I tak w kolko...?
      Jest to niewatpliwie ciekawa teoria "cyklicznego, lub tez nawet spiralnego"
      rozwoju spoleczenstw...
      Ciekaw jestem odpüowiedzi...

      HEY
      • Gość: netizen Re: No to jest jakas koncepcja.... IP: *.crowley.pl 17.12.02, 14:26
        >
        > Czy sugerujesz, ze ludzie spowrotem obala kapitalizm, a potem znowu...
        > I tak w kolko...?
        > Jest to niewatpliwie ciekawa teoria "cyklicznego, lub tez nawet spiralnego"
        > rozwoju spoleczenstw...
        > Ciekaw jestem odpüowiedzi...


        Pytanie nie było co prawda do mnie, ale zauważ, że tak się właśnie dzieje.
        Niemcy Bismarcka to socjal (tak jak późniejsza III Rzesza). Pierwsze 20 lat po
        wojnie to liberalizm w iście amerykańskim wydaniu, na którego podłożu można
        było budować państwo opiekuńcze. Daję szwabom maksymalnie 5-10 lat na powrót do
        wolnego rynku. Ostro jadą do przesilenia, czego motłoch w większości nie
        rozumie, popierając ciągle strajkujących.
        • masaker Re: No to jest jakas koncepcja.... 17.12.02, 15:02
          Gość portalu: netizen napisał(a):

          > Daję szwabom maksymalnie 5-10 lat na powrót do wolnego rynku.

          Przy czym wypada dodać, że ten powrót odbędzie się niejako "automatycznie". To
          tak jak z zawaleniem się budynku - po prostu trzeba go potem odbudować.

          > Ostro jadą do przesilenia, czego motłoch w większości nie
          > rozumie, popierając ciągle strajkujących.

          Bo zrozumienie pewnych zależności wymaga odrobiny dobrej woli, wysiłku
          intelektualnego i poświęcenia trochę czasu. Dla niektórych to "tylko tyle", dla
          niektórych "aż tyle".
      • Gość: Ale Re: No to jest jakas koncepcja.... IP: 213.134.132.* 17.12.02, 15:20
        Nie wiem do czego i w jakim stopniuu przyłożyłeś rękę, ale na pewno nie do
        kapitalizmu. W 1980 roku Solidarność domagała się zmiany jednej formy
        socjalizmu na inną (być może socjaldemokracji?). Oni chcieli jedynie, by można
        było zakładać wolne związki zawodowe (nawet nie partie).

        W Polsce lat dziewięćdzisiątych był okres, kiedy ustrój przypominał nieco
        kapitalizm. Ale trudno by to co mamy teraz nazwać kapitalizmem. Trudno też by
        socjaliści (byli komuniści) chcieli w Polsce budować kapitalizm, bo od tego są
        partie liberalne i prorynkowe. AWS była organizacją związkową, a ich
        zapatrywania na gospodarkę trudno uznać za prawicowe w sensie gospodarki.
        • Gość: J.K. O Solidarnosci i sobie... IP: *.de / 192.120.171.* 17.12.02, 15:50
          Oczywiscie "S" chciala wtedy Socjalizmu, a la Dupczek.
          Z ludzka twarza...

          Ja juz wtedy w to nie wierzylem...
          Wiedzialem, ze jak sie zacznie masjtrowac przy Socjalizmie,
          to wyjdzie Kapitalizm...
    • Gość: siedem cos w tym jest IP: 213.216.66.* 17.12.02, 14:24
      ale zeby nie było od razu obnaże ten głupawy paradoks. człowiek wolny w
      kapitalizmie szybko zyskuje swiadomosc. bezwolne socjalistyczne bydlo z upływem
      czasu jest coraz głupsze. koroną głupoty jest przyjecie przez nie [bydło przyp
      7] za pewnik, ze jest tak głuypie iz kapitalizm na nic mu [muuuu, muuu przyp.
      7] jest.

      5040
      • Gość: doku Prosze, proszę, siedem, jestem pod wrażeniem... IP: proxy / *.mofnet.gov.pl 17.12.02, 16:48
        Gość portalu: siedem napisał(a):

        > bezwolne socjalistyczne bydlo z upływem czasu jest coraz głupsze.
        > koroną głupoty jest przyjecie przez nie [bydło przyp
        > 7] za pewnik, ze jest tak głuypie iz kapitalizm

        ... zupełnie, jakbym to ja napisał.

        To wielka radość zobaczyć nagle taką odmianę u swojego ucznia.
    • Gość: B2C Współczesny socjalizm to skutek IP: 213.134.132.* 17.12.02, 14:56
      1. Ze względu na indoktrynację w mediach, ludzie przestają myśleć. Słuchają
      gotowych recept różnych autorytetów. Wystarczy im zaufać jednej ze stron (na
      ogół, tej która płynniej mówi, więcej się uśmiecha i jest lepiej ubrana).

      2. Nauki ścisłe, w tym logika są w odwrocie. W szkole na ogół się tego nie
      uczy. Wychowuje się klientów systemu.

      3. Neo-demokracja. Ludzie przyzwyczaili się, że są oszukiwani, a obietnice
      wyborcze nie są realizowane. Część z nich przestała głosować, reszta daje sobą
      manipulować oszukując się, bo łatwiej żyć w kłamstwie niż podjąć wysiłek zmian.
      Niech już będzie po staremu, bo z nowym nigdy nic nie wiadomo.

      4. Sztuka manipulacji informacją jest coraz bardziej doskonalona. Przeciętnemu,
      nawet wykształcownemu i inteligentnemu człowiekowi trudno jest rozróżnić prawdę
      od fałszu.

      5. Człowiek współczesny przez dłuższy niż kiedyś okres czasu pozostaje na
      utrzymaniu rodziny. Stąd naturalne pragnienie, by ktoś nim się opiekował,
      podejmował za niego decyzje i wziął na siebie jego niepowodzenia w razie
      porażki. Tę funkcję (matkowanie) przejmuje w dorosłości człowieka państwo. Dla
      częsci ludzi zamach na zakres kompetencji państwa to zamach na "Nową Matkę".

      6. Dawniej przeciętny człowiek sam wykonywał za siebie takie czynności jak
      sprzątanie czy gotowanie. Obecnie sam wykonuje jedynie własny zawód, co
      pochłania mu większość życia. Stąd dążenie by opieką nad uboższymi zajęły się
      wyspecjalizowane służby (państwowe).

      7. Specjalności takie jak: opieka socjalna, służba zdrowia, szkolnictwo
      zawłaszczyło państwo. Siła inercji systemu jest wielka i trudno to będzie
      zmienić.

      8. Państwowe jest lepsze niż prywatne. To przekonanie bierze się z ludzkiej
      zawiści. Lepiej przepłacić za kiepskie usługi państwu, ale by nikt prywatnie na
      tym "nie zarobił". W obecnej wersji socjalizmu sprywatyzowanego, za kontraktami
      rządowymi stoją prywatne koncerny lub całkiem prywatne spółki podpięte jak
      pijawki pod państwowe zakłady. Ale złudzenie "państwowego" pozostaje i to
      większości ludzi wystarcza.

      Marek Rz.
    • normals_i_grarzynka Re: Krótko i na temat: socjalizm a kapitalizm!!! 17.12.02, 16:00
      Jesteście kompletnymi idiotami!!!

      Przeczytajcie raz jeszcze to, co napisaliśmy i ustosunkujcie się do naszej
      wypowiedzi. Wtedy będziemy mieli szanse odpowiedzieć na wasze kwestie.

      My nie piszemy, że ten ustrój jest dobry, a ten zły. Po prostu wolimy jeden i
      przytaczamy logiczną (naszym zdfaniem) argumentację. Nie zgadzacie się -
      powiedzcie dlaczego, ale proszę nie dyrdymałujcie!!!
      • bimi Re: Krótko i na temat: socjalizm a kapitalizm!!! 17.12.02, 16:29
        normals_i_grarzynka napisała:

        > Jesteście kompletnymi idiotami!!!
        >
        > Przeczytajcie raz jeszcze to, co napisaliśmy i ustosunkujcie się do naszej
        > wypowiedzi. Wtedy będziemy mieli szanse odpowiedzieć na wasze kwestie.
        >
        > My nie piszemy, że ten ustrój jest dobry, a ten zły. Po prostu wolimy jeden i
        > przytaczamy logiczną (naszym zdfaniem) argumentację. Nie zgadzacie się -
        > powiedzcie dlaczego, ale proszę nie dyrdymałujcie!!!

        Ale jaką argumentację? Że socjalizm jest dla głupków? Moim zdaniem jest słaba;
        ja np. za głupka się nie uważam, a też wolał bym socjalizm niż dziki kapitalizm.

        Za to znam bardzo wielu głupków, którzy są takimi kapitalistami, że jak byś im
        powiedział, że byłeś np. w PZPR to od razu oczy by ci wydrapali. Co to ma do
        kapitalizmu? Nie wiem - oni w każdym bądź razie uważają się za kapitalistów. smile
        • Gość: © SocKapitalizm czy kapiTalistycznySocjalizm? IP: *.cm-upc.chello.se 17.12.02, 16:49
          m.galaxy.com/b/q?k=soc+cap&x=25&y=10
        • Gość: doku To chyba najśmieszniejsza rzecz jaką na tym ... IP: proxy / *.mofnet.gov.pl 17.12.02, 16:52
          ... widziałem. Ta próba polemiki dwóch socjalistów jest przednia.
      • Gość: B2C Re: Krótko i na temat: socjalizm a kapitalizm!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.02, 19:47
        Byłem przekonany, że to prowokacja. Żaden szanujący się lewak nie powie, że
        ludzie są idiotami, a socjalizm to kpina.
        • normals_i_grarzynka Re: Krótko i na temat: socjalizm a kapitalizm!!! 18.12.02, 08:46
          To nie prowokacja. Ja naprawdę tak uważam. Gdyby ludzie3 nie byli kretynami,
          gdyby potrafili patrzeć w przyszłość, zastanawiać się nad konsekwencjami swoich
          działań, żadna władza odgórna nie byłaby potrzebna. Poza tym wszyscy by
          dochodzili w miarę łatwo do kompromisu. A ponieważ ludzie zazwyczaj
          niedoszacowują wartość interesu wspólnego i przeszacowują interes własny -
          potrzeba bata.
          • sewer_ Jak ludzkosc kiedys "dorosnie"... 18.12.02, 09:13
            To widze, ze to DUO utopijnych socjalistow a la Proudon,
            ma jeszcze szanse wyplynac...?
          • marekrz Re: Krótko i na temat: socjalizm a kapitalizm!!! 18.12.02, 11:38
            normals_i_grarzynka napisała:

            > To nie prowokacja. Ja naprawdę tak uważam. Gdyby ludzie3 nie byli kretynami,
            > gdyby potrafili patrzeć w przyszłość, zastanawiać się nad konsekwencjami
            swoich
            >
            > działań, żadna władza odgórna nie byłaby potrzebna. Poza tym wszyscy by
            > dochodzili w miarę łatwo do kompromisu. A ponieważ ludzie zazwyczaj
            > niedoszacowują wartość interesu wspólnego i przeszacowują interes własny -
            > potrzeba bata.

            Chyba to, że ludzie dbają jedynie o własne interesy a nie zajmują się
            problemami całej ludzkości, które są nierozwiązywalne, świadczy o ich mądrości.
            Próba zmiany egoizmu jednostki na wiarę w bliżej nieoreślone mgławicowe laickie
            wartości zawsze kończy się niepowodzeniem.
            • bimi Re: Krótko i na temat: socjalizm a kapitalizm!!! 18.12.02, 11:47
              marekrz napisał:

              > Chyba to, że ludzie dbają jedynie o własne interesy a nie zajmują się
              > problemami całej ludzkości,które są nierozwiązywalne, świadczy o ich mądrości.
              > Próba zmiany egoizmu jednostki na wiarę w bliżej nieoreślone mgławicowe
              > laickie wartości zawsze kończy się niepowodzeniem.

              "Nierowiązywalne"? Co nazywasz nierozwiązywalnym? To, zeby każdy mógł mieć
              dostęp do lekarza? A może to, aby każdy mógł chodzić do szkoły? Czy może to,
              żeby nikt nie musiał umierać z głodu albo braku leku, którego wyprodukowanie
              jest banalnie tanie, ale cena, niestety nieosiągalna?

              Gdyby dwieście lat temu żyli sami tacy ludzi jak Ty, to pewnie do dziś mieli
              byśmy niewolnictwo - bo po co walczyć o "bliżej nieoreślone mgławicowe laickie
              wartości", skoro lepiej sobie uznać, że wszystko i tak jest "nierozwiązywalne".
              Więc najlepiej totalnie to olać i zdac się na kapitalizm, tak?

              No cóż - jeśli tak, to gartuluje bycia pierdolonym zwierzęciem - nie każdy ma
              okazję we własnej głowie doświadczać tego, co czuli jaskiniowcy sprzed
              kilkudziesięciu tysięcy lat.
              • Gość: B2C Re: Krótko i na temat: socjalizm a kapitalizm!!! IP: 213.134.132.* 18.12.02, 12:45
                bimi napisał:

                > "Nierowiązywalne"? Co nazywasz nierozwiązywalnym? To, zeby każdy mógł mieć
                > dostęp do lekarza?

                To akurat nie jest problem i rozwiązano go poza socjalizmem (kiedy jeszcze
                panował kapitalizm). Idziesz do lekarza, płacisz za usługi i koniec. Socjalizm
                ma tylko nieco zmodyfikowaną formę: idziesz do lekarza, płacisz łapówkę i
                koniec.

                > A może to, aby każdy mógł chodzić do szkoły?

                Wiedza jest towarem tak jak i inne dobra. Jeżeli wiedza powinna być za darmo,
                to chleb powinien być za darmo, samochód, pralka, lodówka, kino teatr....
                Pewnie uważasz się za mądralę, który lepiej wie od innych jakie dobra są
                ważniejsze od innych i które powinny być bezpłatne, a które nie. Nie jesteś w
                tym odosobniony, to typowe dla socjalistów.

                > Czy może to,
                > żeby nikt nie musiał umierać z głodu albo braku leku, którego wyprodukowanie
                > jest banalnie tanie, ale cena, niestety nieosiągalna?

                W Polsce dość często organziacje zbierają środki na operacje za granicą,
                pomimo "bezpłatnej" służby zdrowia. O czym to świadczy? Że zawsze będą ludzie
                umierający, bo nie stać ich będzie na drogie usługi medyczne. Ergo: ten problem
                jest nierozwiązywalny.

                > Gdyby dwieście lat temu żyli sami tacy ludzi jak Ty, to pewnie do dziś mieli
                > byśmy niewolnictwo

                Ludzie niewolący innych istnieją do dzisiaj. Socjalizm to niewolnictwo.

                >- bo po co walczyć o "bliżej nieoreślone mgławicowe laickie
                > wartości", skoro lepiej sobie uznać, że wszystko i tak
                jest "nierozwiązywalne".
                >
                > Więc najlepiej totalnie to olać i zdac się na kapitalizm, tak?
                > No cóż - jeśli tak, to gartuluje bycia pierdolonym zwierzęciem - nie każdy ma
                > okazję we własnej głowie doświadczać tego, co czuli jaskiniowcy sprzed
                > kilkudziesięciu tysięcy lat.

                Cóż za wyrafinowany język. Mój drogi, musisz się jeszcze wiele nauczyć o
                socjaliźmie. O niemieckim socjaliźmie narodowym, który ludzi traktował gorzej
                niż zwierzęta i spowodował zagładę milionów. O socjaliźmie radzieckim,
                internacjonalnym, który wymyślił łagry i odpowiada jak twierdzą historycy za
                większą jeszcze niż niemiecki socjalizm narodowy liczbę ofiar, o socjaliźmie
                kambodżańskim i socjaliźmie chińskim.
                • bimi Re: Krótko i na temat: socjalizm a kapitalizm!!! 18.12.02, 13:00
                  Gość portalu: B2C napisał(a):

                  > Cóż za wyrafinowany język. Mój drogi, musisz się jeszcze wiele nauczyć o
                  > socjaliźmie. O niemieckim socjaliźmie narodowym, który ludzi traktował gorzej
                  > niż zwierzęta i spowodował zagładę milionów. O socjaliźmie radzieckim,
                  > internacjonalnym, który wymyślił łagry i odpowiada jak twierdzą historycy za
                  > większą jeszcze niż niemiecki socjalizm narodowy liczbę ofiar, o socjaliźmie
                  > kambodżańskim i socjaliźmie chińskim.

                  Skoro podajesz pzrykłady, to może mi powiesz dlaczgo nie ma dziś już żadnego, w
                  pełni kapitalistycznego kraju? Za to bez wątpienia są takie, czysto
                  socjalistyczne - tzn. takie wyłącznie z własnością państwową.
                  Zbiorowy obłęd?
                  Skoro kapitalism jest taki super, to chyba powinien przetrwać? A wygląda na to,
                  że raczej umiera. Zresztą w Polsce widać to najlepiej: nawet po obaleniu
                  komunizmiu ludzie, pomimo tego, że nienawidzieli socjalizmu nie zaczeli
                  głosować na URP. Nie zaczęli bo doskonale wiedzą, że tacy jak ci z UPR to mieli
                  u nas swoje 5 minut 200 lat temu. Nie popisali się - gdyby nie tacy jak doktor
                  Judym, to zwykli ludzie (tacy jak np. ja) mieli by wtedy totalnie
                  przechlapane. smile
                  • Gość: mietek Re: Krótko i na temat: socjalizm a kapitalizm!!! IP: *.lodz.mm.pl 18.12.02, 13:40
                    Bimi! - dziękuję!
                    Już dawno się tak nie uśmiałem!
                    Napisz coś jeszcze!Proszę!
                  • masaker Re: Krótko i na temat: socjalizm a kapitalizm!!! 18.12.02, 13:46
                    bimi napisał:

                    > Skoro podajesz pzrykłady, to może mi powiesz dlaczgo nie ma dziś już żadnego,
                    > w pełni kapitalistycznego kraju? Za to bez wątpienia są takie, czysto
                    > socjalistyczne - tzn. takie wyłącznie z własnością państwową.

                    I te socjalistyczne nadają oczywiście ton światowej gospodarce: Korea Płn, Kuba
                    i Mozambik. A te twory niby-kapitalistyczne, jakieś pieprzone USA, Kanada czy
                    Wlk. Brytania, to szary ogon światowych wytwórców PKB.

                    > Zbiorowy obłęd?

                    Nie, ale z twojej perspektywy świat jest doprawdy różową landrynką.

                    > Skoro kapitalism jest taki super, to chyba powinien przetrwać? A wygląda na
                    > to, że raczej umiera.

                    Jak w starym kawale: profesorowi PRL-owskiej uczelni, po paroletnim pobycie na
                    Zachodzie, aktyw partyjny uczelni każe przekazać studentom, że kapitalizm
                    umiera. Profesor zaczyna więc swój wykład tymi słowy: "Kapitalizm umiera. Ale w
                    jakich warunkach!"

                    > Zresztą w Polsce widać to najlepiej: nawet po obaleniu komunizmiu ludzie,
                    > pomimo tego, że nienawidzieli socjalizmu nie zaczeli głosować na URP. Nie
                    > zaczęli bo doskonale wiedzą, że tacy jak ci z UPR to mieli u nas swoje 5
                    > minut 200 lat temu.

                    Tak jak disco polo będzie zawsze popularniejsze od jazzu czy muzyki poważnej.
                    Demokracja i wolność dają ci ten luksus, że tylko od twojego gustu zależy,
                    czego słuchasz. Ty wolisz disco polo, ja - nie. Tyle, że w kwestiach
                    gospodarczych bardziej liczą się liczby niż estetyka wykonawcy.
                    • bimi Re: Krótko i na temat: socjalizm a kapitalizm!!! 18.12.02, 14:19
                      masaker napisał:

                      > I te socjalistyczne nadają oczywiście ton światowej gospodarce: Korea Płn,Kuba
                      > i Mozambik. A te twory niby-kapitalistyczne, jakieś pieprzone USA, Kanada czy
                      > Wlk. Brytania, to szary ogon światowych wytwórców PKB.

                      Czy w twojej religii PKB to cos więcej niż Bóg? smile


                      > > Zbiorowy obłęd?
                      >
                      > Nie, ale z twojej perspektywy świat jest doprawdy różową landrynką.

                      Nie - to własnie z twojej; to ty uważasz (jak zgaduję), ze kapitalizm jest
                      lekarstwem na wszystkie problemy ludzkości. Podczas gdy tak naprawdę jest jej
                      najbardziej okrutną chorobą...


                      > > Skoro kapitalism jest taki super, to chyba powinien przetrwać? A wygląda
                      > > na to, że raczej umiera.
                      >
                      > Jak w starym kawale: profesorowi PRL-owskiej uczelni, po paroletnim pobycie na
                      > Zachodzie, aktyw partyjny uczelni każe przekazać studentom, że kapitalizm
                      > umiera. Profesor zaczyna więc swój wykład tymi słowy: "Kapitalizm umiera. Ale
                      > w jakich warunkach!"

                      No to powiedz mi dlaczego USA, za kadencji Busha (było nie było zagorzalego
                      kapitalisty), najpierw wprowadziły cła na stal, a potem ogłosiły, że zwiększają
                      dotacje dla swoich rolników? Było, nie było z pieniędzy podatników...
                      Poza tym np. powszechne (opłacane z potatków) szkolnictwo jest już chyba obecne
                      we wszystkich rozwiniętych krajach.
                      Co byś nie gadał, to moim zdaniem takie rozwiązanie, to raczej wymysł lewacki.
                      Czy może to też zawdzięczamy kapitalizmowi? smile


                      > > Zresztą w Polsce widać to najlepiej: nawet po obaleniu komunizmiu ludzie,
                      > > pomimo tego, że nienawidzieli socjalizmu nie zaczeli głosować na URP. Nie
                      > > zaczęli bo doskonale wiedzą, że tacy jak ci z UPR to mieli u nas swoje 5
                      > > minut 200 lat temu.
                      >
                      > Tak jak disco polo będzie zawsze popularniejsze od jazzu czy muzyki poważnej.
                      > Demokracja i wolność dają ci ten luksus, że tylko od twojego gustu zależy,
                      > czego słuchasz. Ty wolisz disco polo, ja - nie. Tyle, że w kwestiach
                      > gospodarczych bardziej liczą się liczby niż estetyka wykonawcy.

                      Być może. Za to w kwestiach społecznych najbardziej liczą sie ludzie. Jeśli
                      chcesz przedkładać kwestie gospodarki, nad kwestie społeczne, to długo tej
                      sielany nie pociągniesz - co do tego możesz być pewny. Chyba, że będziesz
                      ogłupiał ludzi w stylu amerykańskim, żeby odwlec moment rewolucji. Ale to i tak
                      nie zmieni faktu, że kiedyś taki system po prostu wybuchnie. Argentyna już
                      poleciała. Zresztą, jeszcze zdaje się leci - nikt nie wie kiedy uderzy o ziemię.
                      Tak się kończy wolny rynek: im jest większy, z tym większym hukiem się rozwala.
                      • Gość: piotrq bimi, czy ty w ogóle coś wiesz? IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 18.12.02, 18:37
                        Bimi napisał:

                        >Za to w kwestiach społecznych najbardziej liczą sie ludzie. Jeśli
                        >chcesz przedkładać kwestie gospodarki, nad kwestie społeczne, to długo tej
                        >sielany nie pociągniesz - co do tego możesz być pewny.

                        Słuchaj no, cycuszku, o ile rozumiem, to kwestie społeczne polegają na tym,
                        żeby mniej więcej każdy miał co jeść, gdzie mieszkać itd. Jeżeli tę kwestię
                        chcesz "oddzielić od gospodarki", to, przepraszam cię uprzejmie, jesteś
                        skończonym idiotą. A długo to nie można ciągnąć "sielany" prymatu ideologii nad
                        gospodarką. Dowód? Rosjanie po rewolucji nie wymarli z głodu i zimna tylko
                        dlatego, że tow. Lenin wprowadził NEP, co oznaczało ni mniej ni więcej, tylko
                        częściowo wolny rynek. Chiny nie wymarły z głodu, bo tow. Mao przedtem, a teraz
                        inni towarzysze wprowadzili do gospodarki kapitalistyczne elementy. Itd.

                        Oświadczam ci, że jeżeli chcesz satysfakcjonować swoje wrażliwe sumienie w ten
                        sposób, że będziesz okradał ciężko pracujących (i wiele ryzykujących), żeby dać
                        jakieś ochłapy reszcie (ochłapy, bo większość spożyją socyalistyczne pasożyty,
                        czyli urzędasy), to to jest niemoralne. Jak cały socyalizm zresztą.

                        >Chyba, że będziesz ogłupiał ludzi w stylu amerykańskim, żeby odwlec moment
                        >rewolucji. Ale to i tak nie zmieni faktu, że kiedyś taki system po prostu
                        >wybuchnie. Argentyna już poleciała. Zresztą, jeszcze zdaje się leci - nikt nie
                        >wie kiedy uderzy o ziemię.
                        >Tak się kończy wolny rynek: im jest większy, z tym większym hukiem się rozwala.

                        Co za gigantyczna bzdura!!! W Stanach od pokoleń ludzie są przyzwyczajeni
                        liczyć tylko na siebie - i dobrze na tym wychodzą. Jeżelibyś tylko usiłował
                        wzniecić reowucję w USA, pierwszy przechodzący robotnik budowlany zastrzeliłby
                        cię jak psa. Bezrobotny też. M.in. dlatego, że wie o ekonomii 20 razy więcej od
                        ciebie.
                        Co do Argentyny: zanim coś powiesz - dowiedz się.
                        Argentyna, cycuszku, pierdolnęła z powodu rozdmuchanego za czasów prosperity
                        systemu świadczeń społęcznych, którego nie uniósł budżet, a kiedy budżet stał
                        się niewypłącalny, runęło wszystko, od systemu bankowego poczynając. To przez
                        takich ciemniaków jak ty, pochylających się z troską nad ludźmi, ten kwitnący
                        ongiś kraj jest w ruinie, a nie przez kapitalizm. Chcę zwrócić uwagę, że polski
                        budżet jest na skraju takiej sytuacji, dzięki radosnej działalności bolszewików
                        z AWS i socyaldemokratów z SLD przez ostatnie lilka lat.
                        Bimi, myśl i ucz się, a nie opowiadaj rzeczy, które ci się wydają. Mimo że
                        lewicowcy zawsze tak robią, nie bierz z nich przykłądu. Może uratujesz w ten
                        sposób swój rozum przed niechybnym upadkiem.
                        • bimi Re: bimi, czy ty w ogóle coś wiesz? 19.12.02, 10:14
                          Gość portalu: piotrq napisał(a):

                          > Słuchaj no, cycuszku, o ile rozumiem, to kwestie społeczne polegają na tym,
                          > żeby mniej więcej każdy miał co jeść, gdzie mieszkać itd. Jeżeli tę kwestię
                          > chcesz "oddzielić od gospodarki", to, przepraszam cię uprzejmie, jesteś
                          > skończonym idiotą.A długo to nie można ciągnąć "sielany" prymatu ideologii nad
                          > gospodarką. Dowód? Rosjanie po rewolucji nie wymarli z głodu i zimna tylko
                          > dlatego, że tow. Lenin wprowadził NEP, co oznaczało ni mniej ni więcej, tylko
                          > częściowo wolny rynek. Chiny nie wymarły z głodu, bo tow. Mao przedtem, a
                          > teraz inni towarzysze wprowadzili do gospodarki kapitalistyczne elementy. Itd.
                          >
                          > Oświadczam ci, że jeżeli chcesz satysfakcjonować swoje wrażliwe sumienie w ten
                          > sposób, że będziesz okradał ciężko pracujących (i wiele ryzykujących),żeby dać
                          > jakieś ochłapy reszcie (ochłapy, bo większość spożyją socyalistyczne pasożyty,
                          > czyli urzędasy), to to jest niemoralne. Jak cały socyalizm zresztą.

                          Twoje oświadczenia mało mnie, prawdę mówiąc interesują. W UE jest socjalizm,
                          tak? Albo przynajmniej np. we Francji? A skoro tam jest socjalizm i jakoś
                          ludzie z głodu nie umierają, to chyba jednak da się zrobić tak, aby gospodarka
                          dobrze działała i w socjaliźmie?
                          Zresztą to logiczne - przecież, bez względu na ustrój ludzie sa ci sami -
                          potrafią więc wykonać równie dobrze tą samą parcę. Jedyne więc, czym różnią się
                          oba ustroje to sposób motywowaniu ludzi do efektywnej parcy. W kapitaliźmie
                          sprawa jest prosta: bierzesz nadzorcę niewolników (czyli np. zatrudniasz
                          kierownika), i mówisz mu, zeby pilował, aby nikt się nie opieprzał ani przez
                          chwilę; jak zostanie przyłapany, to wylatuje z roboty i przeprowadza się wraz z
                          rodziną pod most, aby towarzyszyć dziesiątkom innych rodzin w ich agonii.
                          W socjaliźmie oczywiście metody motywacji muszą być inne. Przede wszystkim
                          dlatego, że właśnie przeciwko niewiolniczym metodom traktowania innych ludzi
                          został on stworzony. Ale zapewniem cię, że i w socjaliżmie da się ludzi dobrze
                          zmotywowac do pracy - wystarczy im po prostu zapłacić. A niktórym dać ciekawą
                          pracę. Kraje UE są tego najlepszym przykładem. A Chiny na przykład, też chyba
                          do kapitalistycznych nie należą - i zobacz jak im teraz gospodarka
                          przyspieszyła.



                          > Co za gigantyczna bzdura!!! W Stanach od pokoleń ludzie są przyzwyczajeni
                          > liczyć tylko na siebie - i dobrze na tym wychodzą. Jeżelibyś tylko usiłował
                          > wzniecić reowucję w USA, pierwszy przechodzący robotnik budowlany zastrzeliłby
                          > cię jak psa. Bezrobotny też. M.in. dlatego, że wie o ekonomii 20 razy więcej
                          > od ciebie.

                          Tak, tak - ja gadam bzdury, a ty oczywiste fakty smile
                          Ty nie rozumiesz: to nie ja będę wszczynał rewolucję, tylko własnie ci
                          robotnicy. Zaraz po tym jak stracą pracę, zostaną bez środków do życia i
                          dowiedzą się, że ich ukochany syn zginął własnie na trwającej już trzeci rok
                          wojnie z Irakiem, która jak to niektórzy powidają była tylko o ropę.


                          > Co do Argentyny: zanim coś powiesz - dowiedz się.
                          > Argentyna, cycuszku, pierdolnęła z powodu rozdmuchanego za czasów prosperity
                          > systemu świadczeń społęcznych, którego nie uniósł budżet, a kiedy budżet stał
                          > się niewypłącalny, runęło wszystko, od systemu bankowego poczynając. To przez
                          > takich ciemniaków jak ty, pochylających się z troską nad ludźmi, ten kwitnący
                          > ongiś kraj jest w ruinie, a nie przez kapitalizm. Chcę zwrócić uwagę,że polski
                          > budżet jest na skraju takiej sytuacji,dzięki radosnej działalności bolszewików
                          > z AWS i socyaldemokratów z SLD przez ostatnie lilka lat.
                          > Bimi, myśl i ucz się, a nie opowiadaj rzeczy, które ci się wydają. Mimo że
                          > lewicowcy zawsze tak robią, nie bierz z nich przykłądu. Może uratujesz w ten
                          > sposób swój rozum przed niechybnym upadkiem.

                          smile Wiem jedno: twojego już nie uratuję...
                      • masaker Re: Krótko i na temat: socjalizm a kapitalizm!!! 19.12.02, 09:54
                        bimi napisał:

                        > Czy w twojej religii PKB to cos więcej niż Bóg? smile

                        Gdybym poznał ów tajemniczy proces myślowy, jaki doprowadził cię do zadania
                        powyższego pytania, to byłbym wdzięczny. Myślałem, że wątek dotyczy różnic
                        pomiędzy systemami: kapitalistycznym i socjalistycznym, ale chyba nie
                        dostrzegłem głęboko ukrytych podtekstów metafizycznych. Cóż to za strata, bimi,
                        że nie jesteś ministrem finansów albo gospodarki.

                        > Nie - to własnie z twojej; to ty uważasz (jak zgaduję), ze kapitalizm jest
                        > lekarstwem na wszystkie problemy ludzkości. Podczas gdy tak naprawdę jest jej
                        > najbardziej okrutną chorobą...

                        Wymień państwa, które owa choroba zabiła, bo inaczej ja umrę z ciekawości i
                        będzie można powiedzieć, że bimi "jest najbardziej okrutną chorobą ludzkości".

                        > No to powiedz mi dlaczego USA, za kadencji Busha (było nie było zagorzalego
                        > kapitalisty), najpierw wprowadziły cła na stal, a potem ogłosiły, że
                        > zwiększają dotacje dla swoich rolników? Było, nie było z pieniędzy
                        > podatników...

                        To poczekaj dwa-trzy lata. Wcześniej czy później i w USA, i w UE, diabli wezmą
                        dotacje rolnicze, bo budżet tego nie wytrzyma (już teraz ok. 45% budżetu UE
                        idzie na marne, tzn. na dopłaty do rolnictwa). No, chyba że wcześniej wszyscy
                        przejrzą na oczy i wprowadzą PGR-y, które tak kochasz, a które tak bardzo
                        ciągnęły do przodu PRL-owską (i światową) gospodarkę.

                        > Poza tym np. powszechne (opłacane z potatków) szkolnictwo jest już chyba
                        > obecne we wszystkich rozwiniętych krajach.

                        Tak. Np. w USA państwowe szkoły produkują przede wszystkim dealerów
                        narkotykowych, gangsterów i niedorajdy życiowe. W USA edukacja dzieci jest tak
                        poważną inwestycją swoich rodziców, ponieważ oni płacą za prywatne szkoły
                        (gruby szmal zresztą). Oczywiście, mówię o tych rodzicach, którym zależy, aby
                        ich dziecko było wykształconym i mądrym człowiekiem. Cóż, ciebie chyba jednak
                        rodzice nie kochali...

                        > Co byś nie gadał, to moim zdaniem takie rozwiązanie, to raczej wymysł
                        > lewacki. Czy może to też zawdzięczamy kapitalizmowi? smile

                        Te szkoły, tak? Rzeczywiście, to zdecydowanie pomysł socjalistyczny. Tak jak
                        wiele innych, np. PGR-y, przychodnie rejonowe, talony na samochód oraz samotny
                        ocet na półkach. Jeżeli masz co najmniej 22-25 lat, to pewnie pamiętasz, że
                        mamusia po paru godzinach stania w kolejce kupiła ci na Boże Narodzenie
                        pomarańczkę. Smaczna była, prawda? A jej smak musiał ci starczyć aż do
                        Wielkanocy.

                        > Za to w kwestiach społecznych najbardziej liczą sie ludzie.

                        I tego nikt nie neguje.

                        > Jeśli chcesz przedkładać kwestie gospodarki, nad kwestie społeczne, to długo
                        > tej sielany nie pociągniesz - co do tego możesz być pewny. Chyba, że będziesz
                        > ogłupiał ludzi w stylu amerykańskim, żeby odwlec moment rewolucji. Ale to i
                        > tak nie zmieni faktu, że kiedyś taki system po prostu wybuchnie.

                        Popatrz no! To powiedz mi, apologeto komunizmu, co się ludziom w Polsce tak
                        bardzo nie podobało w PRL-u, że poparli w 1989r. zmianę systemu. O co im mogło
                        chodzić? Przecież żyli w najdoskonalszym ustroju na świecie, z którego przykład
                        biorą nawet USA czy Wielka Brytania.

                        > Argentyna już poleciała. Zresztą, jeszcze zdaje się leci - nikt nie wie kiedy
                        > uderzy o ziemię.

                        Bo pieniądze, które dostała głównie od MFW, zamiast wydać na inwestycje,
                        utopiła właśnie w cudownych projektach darmowych szkół, szpitali itp.
                        genialnych posunięciach makroekonomicznych.

                        > Tak się kończy wolny rynek: im jest większy, z tym większym hukiem się
                        > rozwala.

                        To dlaczego rozpadł się ZSRR? Dlaczego państwa Europy Środkowowschodniej
                        zmieniły cudowny socjalizm na gospodarkę wolnorynkową? Dlaczego Wielka Brytania
                        jest bogatsza od Korei Płn.?
                        • bimi Re: Krótko i na temat: socjalizm a kapitalizm!!! 19.12.02, 10:47
                          masaker napisał:

                          > bimi napisał:
                          >
                          > > Czy w twojej religii PKB to cos więcej niż Bóg? smile
                          >
                          > Gdybym poznał ów tajemniczy proces myślowy, jaki doprowadził cię do zadania
                          > powyższego pytania, to byłbym wdzięczny. Myślałem, że wątek dotyczy różnic
                          > pomiędzy systemami: kapitalistycznym i socjalistycznym, ale chyba nie
                          > dostrzegłem głęboko ukrytych podtekstów metafizycznych. Cóż to za strata,bimi,
                          > że nie jesteś ministrem finansów albo gospodarki.

                          Może zapytam tak: Ilu ludziom (biednym) odmówił byś w ciągu jednego roku
                          lekarstw, lekarza czy darmowego posiłku i w ten sposób spowodował ich smierć
                          aby zwiększyć nasze PKB o 1%?
                          Chodzi mi o granicę, która jeszcze by się opłacała z punktu widzenie moralnego.
                          Czy 10 tysięcy osób rocznie na 1% pzryrostu PKB to już OK? A może od razu 100
                          tys. na 10%? Albo może pójdźmy na całość: pozwólmy umrzeć milionowi Polaków,
                          ale za to wprowadźmy kapitalizm i osiągnijmy przyrost PKB rzędu 75%!
                          Jaki masz współczynnik [człowiek/PKB]?


                          > Wymień państwa, które owa choroba zabiła, bo inaczej ja umrę z ciekawości i
                          > będzie można powiedzieć, że bimi "jest najbardziej okrutną chorobą ludzkości".

                          Nie chodzi o państwa, tylko o ludzi. smile
                          Zwykłych, szarych ludzi o których ci nie opowiem, bo byli po prostu zbyt szarzy
                          abym mógł o nich usłyszeć.


                          > To poczekaj dwa-trzy lata. Wcześniej czy później i w USA, i w UE, diabli wezmą
                          > dotacje rolnicze, bo budżet tego nie wytrzyma (już teraz ok. 45% budżetu UE
                          > idzie na marne, tzn. na dopłaty do rolnictwa). No, chyba że wcześniej wszyscy
                          > przejrzą na oczy i wprowadzą PGR-y, które tak kochasz, a które tak bardzo
                          > ciągnęły do przodu PRL-owską (i światową) gospodarkę.

                          Poczekam.


                          > > Poza tym np. powszechne (opłacane z potatków) szkolnictwo jest już chyba
                          > > obecne we wszystkich rozwiniętych krajach.
                          >
                          > Tak. Np. w USA państwowe szkoły produkują przede wszystkim dealerów
                          > narkotykowych, gangsterów i niedorajdy życiowe. W USA edukacja dzieci jest tak
                          > poważną inwestycją swoich rodziców, ponieważ oni płacą za prywatne szkoły
                          > (gruby szmal zresztą). Oczywiście, mówię o tych rodzicach, którym zależy, aby
                          > ich dziecko było wykształconym i mądrym człowiekiem. Cóż, ciebie chyba jednak
                          > rodzice nie kochali...

                          Tak czyli co? Odchodzą jednak te kraje od kapitalizmu, tak?


                          > Te szkoły, tak? Rzeczywiście, to zdecydowanie pomysł socjalistyczny. Tak jak
                          > wiele innych, np. PGR-y, przychodnie rejonowe, talony na samochód oraz samotny
                          > ocet na półkach. Jeżeli masz co najmniej 22-25 lat, to pewnie pamiętasz, że
                          > mamusia po paru godzinach stania w kolejce kupiła ci na Boże Narodzenie
                          > pomarańczkę. Smaczna była, prawda? A jej smak musiał ci starczyć aż do
                          > Wielkanocy.

                          Uważasz, że powinno się pozamykać publiczne szkoły?
                          Czyli, jak rozumiem i z programów nauczania byś zrezygnował? A zreszta, skoro
                          tak to pewnie i ustalona liczba klas, podział na podstawówkę, gimnazjum i
                          liceum też nie były by potrzebne. Bo po co? Wtedy państwo musiało by narzucac
                          prywatnym szkołom czego mają uczyć - a to pzrecież niedopuszczalne, bo prowadzi
                          do tego, że szkoły wychowują gangsterów. smile
                          No cóż - ja mam troche inne spojrzenie na edukację.


                          > Popatrz no! To powiedz mi, apologeto komunizmu, co się ludziom w Polsce tak
                          > bardzo nie podobało w PRL-u, że poparli w 1989r. zmianę systemu. O co im mogło
                          > chodzić? Przecież żyli w najdoskonalszym ustroju na świecie, z którego
                          > przykład biorą nawet USA czy Wielka Brytania.

                          Brak wolności. Wcale nei zyli w najdoskonalszym ustroju - nigdy nie mówiłem, że
                          polska odmiana socjalizmu była tą, krórą ja bym sobie życzył.

                          Niemniej jednak za każdym razem ktoś mi z tego dojebie. smile Ale to standard -
                          niektórym ludziom ktoś o lewicowych poglądach kojarzy się tylko z Polską lat 45-
                          89. Dla was podział jest prosty: "wy komuniści i my kapitaliści!"
                          Ech, ty kapitaliści! smile


                          > Bo pieniądze, które dostała głównie od MFW, zamiast wydać na inwestycje,
                          > utopiła właśnie w cudownych projektach darmowych szkół, szpitali itp.
                          > genialnych posunięciach makroekonomicznych.

                          No nie wiem... ja słyszałem, że poleciała głównie przez to, że starała sie
                          utrzymac sztywny kurs swojej waluty wobec dolara.


                          > > Tak się kończy wolny rynek: im jest większy, z tym większym hukiem się
                          > > rozwala.
                          >
                          > To dlaczego rozpadł się ZSRR? Dlaczego państwa Europy Środkowowschodniej
                          > zmieniły cudowny socjalizm na gospodarkę wolnorynkową? Dlaczego Wielka
                          > Brytania jest bogatsza od Korei Płn.?

                          Państwa ZSRR to nie był cudowny socjalizm. Chyba, że tak uważasz?
                          Cudowny socjalizm dopiero nastanie... smile
                          • masaker bimi, ty chyba sobie jaja robisz... 19.12.02, 11:59
                            bimi napisał:

                            > Może zapytam tak: Ilu ludziom (biednym) odmówił byś w ciągu jednego roku
                            > lekarstw, lekarza czy darmowego posiłku i w ten sposób spowodował ich smierć
                            > aby zwiększyć nasze PKB o 1%?
                            > Chodzi mi o granicę, która jeszcze by się opłacała z punktu widzenie
                            > moralnego.
                            > Czy 10 tysięcy osób rocznie na 1% pzryrostu PKB to już OK? A może od razu 100
                            > tys. na 10%? Albo może pójdźmy na całość: pozwólmy umrzeć milionowi Polaków,
                            > ale za to wprowadźmy kapitalizm i osiągnijmy przyrost PKB rzędu 75%!
                            > Jaki masz współczynnik [człowiek/PKB]?

                            Gdyby było tak, jak piszesz, to na świecie nie byłoby innych państw niż Korea
                            Płn. Puknij się w łeb (ale mocno!) i zastanów się, bo z twojego bełkotu wynika,
                            że im niższy wzrost PKB, tym się lepiej żyje. Wytłumaczę ci, że zmniejszanie
                            się PKB oznacza, że coraz mniej się produkuje, mniej się sprzedaje, płaci się
                            mniejsze pensje itd. Jak w takich warunkach może się poprawiać komukolwiek?

                            > Nie chodzi o państwa, tylko o ludzi. smile
                            > Zwykłych, szarych ludzi o których ci nie opowiem, bo byli po prostu zbyt
                            > szarzy abym mógł o nich usłyszeć.

                            Zgadzam się w 100%. A teraz powiedz mi, jak się żyje tym biednym szarym ludziom
                            w Korei Płn. i kiedy tam się wybierasz żyć na stałe. Przecież to modelowy
                            socjalizm - taki, jaki kochasz najbardziej.

                            > Tak czyli co? Odchodzą jednak te kraje od kapitalizmu, tak?

                            Przecież ty nie rozumiesz prostych zdań. Pisałem o tym, że w USA ludzie PŁACĄ
                            za edukację, jeżeli zależy im, aby być kimś więcej niż bezrobotnym menelem.
                            Gdzie tu jest odchodzenie od kapitalizmu????

                            > Uważasz, że powinno się pozamykać publiczne szkoły?

                            Ależ nie - niech sobie będą. Dzieci bezrobotnych alkoholików też muszą mieć
                            szansę nauczyć się czytać.

                            > Czyli, jak rozumiem i z programów nauczania byś zrezygnował? A zreszta, skoro
                            > tak to pewnie i ustalona liczba klas, podział na podstawówkę, gimnazjum i
                            > liceum też nie były by potrzebne. Bo po co? Wtedy państwo musiało by narzucac
                            > prywatnym szkołom czego mają uczyć - a to pzrecież niedopuszczalne, bo
                            > prowadzi do tego, że szkoły wychowują gangsterów. smile

                            A co ma wspólnego podział na klasy i stopnie szkół z podziałem na szkoły
                            publiczne i prywatne? W Polsce ustawa określa rodzaje szkół i ich zawartość
                            programową - jest to oblig dla wszystkich prowadzących szkoły, zarówno
                            publiczne, jak i niepubliczne, więc twoja wypowiedź jest o kant dupy potłuc
                            (jak wszystkie pozostałe).

                            > No cóż - ja mam troche inne spojrzenie na edukację.

                            Nie, ty masz po prostu braki w edukacji.

                            > Brak wolności [chodziło o PRL - przyp. masaker]. Wcale nei zyli w
                            > najdoskonalszym ustroju - nigdy nie mówiłem, że polska odmiana socjalizmu
                            > była tą, krórą ja bym sobie życzył.

                            Och, no tak! Okres błędów i wypaczeń czy przejściowe trudności aprowizacyjne?

                            > Niemniej jednak za każdym razem ktoś mi z tego dojebie. smile Ale to standard -
                            > niektórym ludziom ktoś o lewicowych poglądach kojarzy się tylko z Polską lat
                            > 45 - 89. Dla was podział jest prosty: "wy komuniści i my kapitaliści!"

                            Nieprawda - ty mi się kojarzysz wyłącznie z matołectwem i nieuctwem. Wiesz,
                            jaka jest różnica pomiędzy tobą a tymi złodziejami, którzy rządzili PRL-em?
                            Oni - w przeciwieństwie do ciebie - zdawali sobie sprawę, że system jest do
                            dupy, ale zapewnia im (i tylko im) dostatnie życie (kosztem reszty
                            społeczeństwa). Oni byli złodziejami, ty - jesteś upośledzony intelektualnie.

                            > No nie wiem... ja słyszałem, że poleciała głównie przez to, że starała sie
                            > utrzymac sztywny kurs swojej waluty wobec dolara [Argentyna - przyp. masaker].

                            Sztywny kurs waluty to właśnie pomysł wybitnie socjalistyczny. Ale nie była to
                            jedyna przyczyna (tyle że ty nie jesteś w stanie zrozumieć więcej).

                            > Państwa ZSRR to nie był cudowny socjalizm. Chyba, że tak uważasz?

                            Dlatego odpowiedz: Dlaczego państwa Europy Środkowowschodniej zmieniły swoje
                            systemy gospodarcze na wolny rynek? Dlaczego Wielka Brytania jest bogatsza od
                            Korei Płn.?

                            > Cudowny socjalizm dopiero nastanie... smile

                            Rany, ja pisałem coś o twoim mózgu - cofam to, ty nie masz mózgu.
                            • bimi Re: bimi, ty chyba sobie jaja robisz... 19.12.02, 12:30
                              masaker napisał:

                              > Gdyby było tak, jak piszesz, to na świecie nie byłoby innych państw niż Korea
                              > Płn.Puknij się w łeb (ale mocno!) i zastanów się, bo z twojego bełkotu wynika,
                              > że im niższy wzrost PKB, tym się lepiej żyje. Wytłumaczę ci, że zmniejszanie
                              > się PKB oznacza, że coraz mniej się produkuje, mniej się sprzedaje, płaci się
                              > mniejsze pensje itd. Jak w takich warunkach może się poprawiać komukolwiek?

                              Nie podałeś mi tej liczby.


                              > > Nie chodzi o państwa, tylko o ludzi. smile
                              > > Zwykłych, szarych ludzi o których ci nie opowiem, bo byli po prostu zbyt
                              > > szarzy abym mógł o nich usłyszeć.
                              >
                              > Zgadzam się w 100%. A teraz powiedz mi,jak się żyje tym biednym szarym ludziom
                              > w Korei Płn. i kiedy tam się wybierasz żyć na stałe. Przecież to modelowy
                              > socjalizm - taki, jaki kochasz najbardziej.

                              A co mnie obchodzi Korea Płn.? Jestem socjalistą, a nie fanem tamtejszego
                              prezydneta! Proszę, nie sugeruj, że powiedziałem cos, czego nigdy nie miałem na
                              myśli. Tzn. jak chcesz to sugeruj, ale nie licz na to, że bede to prostował.


                              > > Tak czyli co? Odchodzą jednak te kraje od kapitalizmu, tak?
                              >
                              > Przecież ty nie rozumiesz prostych zdań. Pisałem o tym, że w USA ludzie PŁACĄ
                              > za edukację, jeżeli zależy im, aby być kimś więcej niż bezrobotnym menelem.
                              > Gdzie tu jest odchodzenie od kapitalizmu????

                              Nawet jeśli płacą, to mogą nie płacić i wtedy będą mieć za darmo. Masz jakieś
                              dane n.t. tego ile procent dzieci w USA uczy się w prywatnych, a ile w
                              publicznych szkołach? Bo śmiem przypuszczać, że nie są to tylko dzieci
                              bezrobotnych meneli.
                              USA mają bezpłatne szkolnoctwo, dotacje dla rolników i cła aby, chronić swój
                              rynek. Każdy z tych rzeczy to wymysł, było nie było lewaków i żadnej z nich nie
                              było tam jeszcze (bodajże) 100 lat temu. A teraz są i wygląda na to, że nikt
                              już z nich zrezygnować nie ma zamiaru.
                              Nie widzisz tego? Wszystkie kraje powoli odchodzą od czyto-kapitalistycznych
                              rozwiązań, bo wiedzą, że one im nie służą. Nie służą zarówno interesowi samego
                              kraju, jak również (i przede wszytkim) porzebom społeczeństwa.


                              > > Uważasz, że powinno się pozamykać publiczne szkoły?
                              >
                              > Ależ nie - niech sobie będą. Dzieci bezrobotnych alkoholików też muszą mieć
                              > szansę nauczyć się czytać.

                              No dobra. Ale płacą za to ci pracujący, ze swoch podatków. To przecież
                              najbardziej oczywisty przykład okradania parcującyh ludzi przez tych
                              niepracujących! wink)
                              Popierasz coś takiego?


                              > A co ma wspólnego podział na klasy i stopnie szkół z podziałem na szkoły
                              > publiczne i prywatne? W Polsce ustawa określa rodzaje szkół i ich zawartość
                              > programową - jest to oblig dla wszystkich prowadzących szkoły, zarówno
                              > publiczne, jak i niepubliczne, więc twoja wypowiedź jest o kant dupy potłuc
                              > (jak wszystkie pozostałe).

                              Czyli uważasz, ze szkoły powinny być prywatne, ale program nauczania, oraz
                              sposób ich funkcjonowania powinien być ściśle okreśony przez rząd, tak?
                              A powiedz, jak chciał byś zorganizować np. matury? Chyba cza by jakoś urzędowo
                              sprawdzać, czy takie prywatne szkoły nie oszukują i np. nie rozdają matur swoim
                              uczniom. Bo nie da się ukryć, że wtedy miały by większe wzięcie u swoich
                              klientów.
                              No, a żeby zatrudnić takich kontrolujących urzędników, to najpierw trzeba im
                              przecież zapłacić? Kto miał by za to płacić?


                              > > No cóż - ja mam troche inne spojrzenie na edukację.
                              >
                              > Nie, ty masz po prostu braki w edukacji.

                              Niech ci będzie. A ty jaki masz tytuł?


                              > > Brak wolności [chodziło o PRL - przyp. masaker]. Wcale nei zyli w
                              > > najdoskonalszym ustroju - nigdy nie mówiłem, że polska odmiana socjalizmu
                              > > była tą, krórą ja bym sobie życzył.
                              >
                              > Och, no tak! Okres błędów i wypaczeń czy przejściowe trudności aprowizacyjne?

                              Złe podejście połaczone z brakiem niepodległości. Zresztą podejście, które było
                              nam głównie narzucane ze wschodu - nie mieliśmy możliwości na tyle niezależnego
                              decydowania o swojej gospodarce, aby móc ją wyciągnąć z kryzysu. Teraz mamy i
                              może się uda... smile


                              > > 45 - 89. Dla was podział jest prosty: "wy komuniści i my kapitaliści!"
                              >
                              > Nieprawda - ty mi się kojarzysz wyłącznie z matołectwem i nieuctwem. Wiesz,
                              > jaka jest różnica pomiędzy tobą a tymi złodziejami, którzy rządzili PRL-em?
                              > Oni - w przeciwieństwie do ciebie - zdawali sobie sprawę, że system jest do
                              > dupy, ale zapewnia im (i tylko im) dostatnie życie (kosztem reszty
                              > społeczeństwa). Oni byli złodziejami, ty - jesteś upośledzony intelektualnie.

                              Bo tamten system był do dupy. Nie oceniem czy był on bardziej do dupy niż dziki
                              kapitalizm - myśle, że nie. Niemniej jednak miał bardzo wiele wad, po
                              wyeliminowaniu których powstało by coś na kształt socjalizmu francuskiego -
                              jeśli z czymś miał bym ci się kojarzyć, to poprosze raczej Francję 2002 niż
                              Polskę 1960.


                              > Sztywny kurs waluty to właśnie pomysł wybitnie socjalistyczny. Ale nie była to
                              > jedyna przyczyna (tyle że ty nie jesteś w stanie zrozumieć więcej).

                              Widzę, że kolga z wykształceniem. Tylko jakim? Chyba kabaretowym. smile


                              > > Państwa ZSRR to nie był cudowny socjalizm. Chyba, że tak uważasz?
                              >
                              > Dlatego odpowiedz: Dlaczego państwa Europy Środkowowschodniej zmieniły swoje
                              > systemy gospodarcze na wolny rynek? Dlaczego Wielka Brytania jest bogatsza od
                              > Korei Płn.?

                              Bo w Korei robili swego czasu przydomowe piecyki w których chcieli wytapiać
                              stal smile - mieli całą masę poronionych pomysłów. Kapitalizm też potarfi się
                              zawalić, kiedy tylko do władzy dorwie się dyktator-idiota.
                              Teraz popatrz na USA - czuję, że niedługo wspomnisz maje słowa.


                              > > Cudowny socjalizm dopiero nastanie... smile
                              >
                              > Rany, ja pisałem coś o twoim mózgu - cofam to, ty nie masz mózgu.

                              Widzę, że kolega należy do tych, co twierdzą, iż już jest tak dobrze, że lepiej
                              się nie da - teraz to już wystarczy tylko wprowadzic kapitalizm i cieszyć się
                              ogólnym szczęściem ludzkości.
                              Ech te wasze złote środki! A nie mogli byście sobie wymysleć jakiegoś złotego
                              środka na otwarcie oczu?
                              • masaker Re: bimi, ty chyba sobie jaja robisz... 19.12.02, 14:45
                                bimi napisał:

                                ) Nie podałeś mi tej liczby.

                                Masz liczbę: 100.000 (czegokolwiek chcesz). Zadowolony? A teraz ty odpowiedz,
                                jak doszedłeś do tego, że im większy spadek PKB, tym lepiej. Bo coś takiego
                                wynika z twojego żałosnego bełkotu.

                                ) A co mnie obchodzi Korea Płn.?

                                Powinna, bo tam panuje twój najukochańszy system.

                                ) Jestem socjalistą, a nie fanem tamtejszego prezydneta! Proszę, nie sugeruj,
                                ) że powiedziałem cos, czego nigdy nie miałem na myśli.

                                Ja też nigdy nie pisałem, że jesteś fanem Kim Dzong Ila.
                                Ale przyznajesz się do wyznawania jedynie słusznej idei - przodującej myśli
                                postępowego ludu pracującego - socjalizmu! To wystarczy, aby zaproponować ci
                                wyjazd do Korei Płn. A jeśli obiecasz, że nigdy nie wrócisz do Polski, to
                                jestem gotów opłacić ci przelot w jedną stronę - o ile w tym cudownym
                                socjalistycznym państwie mają lotniska i widzieli kiedykolwiek samolot.

                                ) Nawet jeśli płacą, to mogą nie płacić i wtedy będą mieć za darmo. [to o
                                szkołach - przyp. masaker]

                                Rany, ty naprawdę jesteś ograniczony umysłowo. Za darmo? Wierzysz w to, że coś
                                jest za darmo? Czyli uważasz, że nauczyciele nie dostają pensji, szkołę ogrzewa
                                się i sprząta w czynie społecznym, wyposażenie i pomoce naukowe nic nie
                                kosztowały, a prąd elektryczny przynosi stara baba w wiaderku.

                                ) Masz jakieś dane n.t. tego ile procent dzieci w USA uczy się w prywatnych, a
                                ) ile w publicznych szkołach? Bo śmiem przypuszczać, że nie są to tylko dzieci
                                ) bezrobotnych meneli.

                                Jasne, że nie mam żadnych danych i nigdy nie obiecywałem, że je przedstawię.
                                To, co wyraziłem, to opinię, że szkoły prywatne w USA dają lepszy poziom
                                wykształcenia niż publiczne, przede wszystkim dlatego że są prywatne.
                                Ja za to mógłbym zapytać, jak wyliczyłeś zależność pomiędzy wzrostem PKB a
                                umieralnością ludzi? To jakaś wyższa ekonomia.

                                ) USA mają bezpłatne szkolnoctwo, dotacje dla rolników i cła aby, chronić swój
                                ) rynek. Każdy z tych rzeczy to wymysł, było nie było lewaków (...)

                                I dlatego jest to pomysł chujowy, który wcześniej czy później odbije się USA
                                wielką czkawką (tak jak dopłaty do rolnictwa zarzynają budżet UE).

                                ) Nie widzisz tego? Wszystkie kraje powoli odchodzą od czyto-kapitalistycznych
                                ) rozwiązań, bo wiedzą, że one im nie służą. Nie służą zarówno interesowi
                                ) samego kraju, jak również (i przede wszytkim) porzebom społeczeństwa.

                                Nie, nie widzę tego. Widzę za to, że socjalizm doprowadził wszystkie kraje, w
                                których był ideą obowiązującą, do ruiny.

                                ) No dobra. Ale płacą za to ci pracujący, ze swoch podatków. To przecież
                                ) najbardziej oczywisty przykład okradania parcującyh ludzi przez tych
                                ) niepracujących! wink)
                                ) Popierasz coś takiego?

                                Ale właśnie przyznałeś coś, co ci próbuję wytłumaczyć. Nie ma darmowych szkół,
                                są tylko szkoły publiczne (za które płacą WSZYSCY), których jakość kształcenia
                                jest żenująco niska. Pomysł szkół publicznych jest w rzeczy samej
                                socjalistyczny. Idea była piękna - aby każdy miał możliwość wyedukowania się.
                                Jednak obecna sytuacja jest taka, że szkoły publiczne są w sumie droższe niż
                                prywatne, mniej elastyczne w przygotowywaniu ludzi do przyszłego życia i
                                generujące patologiczne zjawiska społeczne.
                                Szczerze mówiąc, więcej danych mam nt. Wielkiej Brytanii, ale nie są to dane
                                liczbowe czy statystyczne, tylko doświadczenie ludzi (daleka rodzina) żyjących
                                od dwudziestu paru lat w tej obrzydliwej kapitalistycznej Anglii, która swoją
                                potegę zbudowała na wyzysku robotnika oraz chłopa.

                                ) Czyli uważasz, ze szkoły powinny być prywatne, ale program nauczania, oraz
                                ) sposób ich funkcjonowania powinien być ściśle okreśony przez rząd, tak?
                                ) A powiedz, jak chciał byś zorganizować np. matury? Chyba cza by jakoś
                                ) urzędowo sprawdzać, czy takie prywatne szkoły nie oszukują i np. nie rozdają
                                ) matur swoim uczniom. Bo nie da się ukryć, że wtedy miały by większe wzięcie u
                                ) swoich klientów.

                                Nie. Uważam, że podstawy programowe, tzw. minimum wiedzy - np. umiejętność
                                czytania, pisania, liczenia itp., powinna określać ustawa (a więc - nie ściśle
                                i nie rząd). Podstawą oceny jakości kształcenia szkół powinien być jednolity
                                dla całego kraju system egzaminów. Egzaminy takie będą sprawdzać dwie rzeczy:
                                a. czy dana szkoła wypełniła owe minimum (jeśli nie, bo 95% uczniów nie umie
                                czytać, to właściciel traci pozwolenie na prowadzenie szkoły); b. czy dana
                                szkoła oferuje coś więcej niż minimum (jeśli tak - to dobrze, jeśli nie - to
                                źle, a wybór należy do rodziców, którzy posyłają tam swoje dzieci).
                                A co ty proponujesz, intelektualny osi(o)łku?

                                ) No, a żeby zatrudnić takich kontrolujących urzędników, to najpierw trzeba im
                                ) przecież zapłacić? Kto miał by za to płacić?

                                No jasne, że trzeba im zapłacić. Tylko ty wierzysz w darmochę. I w tym wypadku
                                płacić powinno im państwo, bo taki urzędnik, odpowiedzialny za przebieg
                                egzaminów, to poważna funkcja. I w tym miejscu się zgodzę z każdym, kto powie,
                                że rola państwa polega właśnie na takim kontrolno-nadzorczym oddziaływaniu na
                                edukację. I nie są to wówczas pieniądze zmarnowane. Przy wprowadzeniu kodowania
                                nazwiska ucznia i nazwy szkoły można w bardzo dużym stopniu ograniczyć korupcję.

                                ) Niech ci będzie. A ty jaki masz tytuł?

                                mgr (zwany potocznie magazynierem). A co? Ty masz pewnie habilitację i dorobek
                                naukowy wielkości Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie.

                                ) Złe podejście połaczone z brakiem niepodległości [to o PRL-u - przyp.
                                ) masaker]. Zresztą podejście, które było nam głównie narzucane ze wschodu -
                                ) nie mieliśmy możliwości na tyle niezależnego decydowania o swojej gospodarce,
                                ) aby móc ją wyciągnąć z kryzysu. Teraz mamy i może się uda... smile

                                Kompletna bzdura (poza brakiem niepodległości). Czym w takim razie różnił się
                                system gospodarczy w państwach zachodnich od Polski i reszty RWPG (w ogólnych
                                zarysach, oczywiście, nie chodzi mi o cytowanie roczników statystycznych)? Czy
                                nie przyszło ci do główeczki, że skoro po 1989r. przyszła wolność, to ludzie
                                nie bez przyczyny wybrali wolny rynek? Co, dalej wierzyli w socjalizm, tylko
                                musieli tę wiarę wesprzeć wolnym rynkiem?

                                ) Bo tamten system był do dupy. Nie oceniem czy był on bardziej do dupy niż
                                ) dziki kapitalizm - myśle, że nie. Niemniej jednak miał bardzo wiele wad, po
                                ) wyeliminowaniu których powstało by coś na kształt socjalizmu francuskiego -
                                ) jeśli z czymś miał bym ci się kojarzyć, to poprosze raczej Francję 2002 niż
                                ) Polskę 1960.

                                To co ty proponujesz? Konkretnie - poza twoją wiarą w to, że spadek PKB jest
                                gospodarczym błogosławieństwem.

                                ) Widzę, że kolga z wykształceniem. [to a propos Argentyny]

                                Tak - w przeciwieństwie do ciebie.

                                ) Tylko jakim? Chyba kabaretowym. smile

                                Och, jakie to szczęście, że nie umarłem ze śmiechu. Twoje poczucie humoru można
                                porównać do porannego kaca - łeb napierdala, rzygać się chce, bolą wszystkie
                                bebechy, a jedynym pocieszeniem jest to, że sąsiad ma raka i na pewno ma
                                gorzej. Kiedy czytam twoje wypociny, zastanawiam się, dlaczego Bóg (albo
                                Natura) nie był dla ciebie łaskawszy - przecież zamiast odbierać ci rozum mógł
                                sprawić, że urodziłbyś się jako niewidomy albo bezręki. To naprawdę lżejsze
                                kalectwo niż stan twojego umysłu.

                                ) Bo w Korei robili swego czasu przydomowe piecyki w których chcieli wytapiać
                                ) stal smile - mieli całą masę poronionych pomysłów. Kapitalizm też potarfi się
                                ) zawalić, kiedy tylko do władzy dorwie się dyktator-idiota.
                                ) Teraz popatrz na USA - czuję, że niedługo wspomnisz maje słowa.

                                Wiesz co, dyskusja (to za dużo powiedziane) z tobą to zanurzanie głowy w
                                wiejskim szalecie. Ale to ty żyjesz w świecie urojeń, to tobie aplikują
                                elektrowstrząsy, to ty jesteś beznadziejnym nieudacznikiem życiowym, który nic
                                nie rozumie z otaczającego go świata. Powinienem ci współczuć, ale mam cię w
                                dupie.

                                ) Widzę, że kolega należy do tych, co twierdzą, iż już jest tak dobrze, że
                                ) lepiej się nie da

                                Nigdy tak nie napisałem.

                                ) - teraz to już wystarczy
                                • bimi Re: bimi, ty chyba sobie jaja robisz... 19.12.02, 15:35
                                  masaker napisał:

                                  ) Masz liczbę: 100.000 (czegokolwiek chcesz). Zadowolony? A teraz ty odpowiedz,
                                  ) jak doszedłeś do tego, że im większy spadek PKB, tym lepiej. Bo coś takiego
                                  ) wynika z twojego żałosnego bełkotu.

                                  Nigdy do tego nie doszedłem. Czyli tak - PKB to dla Ciebie coś więcej niż Bóg.
                                  Dzieki za odpowiedź.


                                  ) ) Nawet jeśli płacą, to mogą nie płacić i wtedy będą mieć za darmo. [to o
                                  ) szkołach - przyp. masaker]
                                  )
                                  ) Rany, ty naprawdę jesteś ograniczony umysłowo. Za darmo? Wierzysz w to, że coś
                                  ) jest za darmo? Czyli uważasz, że nauczyciele nie dostają pensji, szkołę
                                  ) ogrzewa się i sprząta w czynie społecznym, wyposażenie i pomoce naukowe nic
                                  ) nie kosztowały, a prąd elektryczny przynosi stara baba w wiaderku.

                                  Czyli w jaki sposób płacą w USA za szkoły bezrobotni menele? Bo, napisałeś, ze
                                  to dla ich dzieci są te szkoły... W którym momencie to robią?


                                  ) ) Masz jakieś dane n.t. tego ile procent dzieci w USA uczy się w prywatnych, a
                                  ) ) ile w publicznych szkołach? Bo śmiem przypuszczać, że nie są to tylko dzieci
                                  ) ) bezrobotnych meneli.
                                  )
                                  ) Jasne, że nie mam żadnych danych i nigdy nie obiecywałem, że je przedstawię.
                                  ) To, co wyraziłem, to opinię, że szkoły prywatne w USA dają lepszy poziom
                                  ) wykształcenia niż publiczne, przede wszystkim dlatego że są prywatne.

                                  Z tego co wiem, w USA zarówno prywatne, jak i publiczne dają mizerny poziom
                                  wykształcenia.


                                  ) Ja za to mógłbym zapytać, jak wyliczyłeś zależność pomiędzy wzrostem PKB a
                                  ) umieralnością ludzi? To jakaś wyższa ekonomia.

                                  Nie wyliczyłem - to logika: jeśli np. wprowadzisz u nas teraz dziki kapitalizm,
                                  zniesiesz wszelkie cła i drastycznie obniżysz podatki to zapewniem cię, że masz
                                  wzrost PKB jak w banku!
                                  Problem w tym, że prace straci kilka milionów Polaków. A że nie będzie już
                                  pomocy społecznej to umrą oni po prostu z głodu. Miliony innych zaczną za to
                                  żyć z prostytucji, przestępstw i żebractwa. Reszta zas stanie się najemnymi
                                  niewolnikami, tyrającymi za minimum i płaszczącymi się przed parcodawcą, aby
                                  ten przypadkiem ich nie "zredukował".
                                  To cena jaką płaci się za wzrost PKB. Ale, zdaje sie, że tego nie było na twoim
                                  kierunku. smile



                                  ) ) USA mają bezpłatne szkolnoctwo, dotacje dla rolników i cła aby, chronić swój
                                  ) ) rynek. Każdy z tych rzeczy to wymysł, było nie było lewaków (...)
                                  )
                                  ) I dlatego jest to pomysł chujowy, który wcześniej czy później odbije się USA
                                  ) wielką czkawką (tak jak dopłaty do rolnictwa zarzynają budżet UE).

                                  Znaczy się: UE jest głupia, USA są głupie, masaker jest mądry?


                                  ) ) Nie widzisz tego? Wszystkie kraje powoli odchodzą od czyto-kapitalistycznych
                                  ) ) rozwiązań, bo wiedzą, że one im nie służą. Nie służą zarówno interesowi
                                  ) ) samego kraju, jak również (i przede wszytkim) porzebom społeczeństwa.
                                  )
                                  ) Nie, nie widzę tego. Widzę za to, że socjalizm doprowadził wszystkie kraje, w
                                  ) których był ideą obowiązującą, do ruiny.

                                  No to patrz, patrz! Może jeszcze zdąrzysz cos zobaczysz przed śmiercią, której
                                  przecież ci tak bardzo życzę. smile


                                  ) ) No dobra. Ale płacą za to ci pracujący, ze swoch podatków. To przecież
                                  ) ) najbardziej oczywisty przykład okradania parcującyh ludzi przez tych
                                  ) ) niepracujących! wink)
                                  ) ) Popierasz coś takiego?
                                  )
                                  ) Ale właśnie przyznałeś coś, co ci próbuję wytłumaczyć. Nie ma darmowych szkół,
                                  ) są tylko szkoły publiczne (za które płacą WSZYSCY), których jakość kształcenia
                                  ) jest żenująco niska. Pomysł szkół publicznych jest w rzeczy samej
                                  ) socjalistyczny. Idea była piękna - aby każdy miał możliwość wyedukowania się.
                                  ) Jednak obecna sytuacja jest taka, że szkoły publiczne są w sumie droższe niż
                                  ) prywatne, mniej elastyczne w przygotowywaniu ludzi do przyszłego życia i
                                  ) generujące patologiczne zjawiska społeczne.
                                  ) Szczerze mówiąc, więcej danych mam nt. Wielkiej Brytanii, ale nie są to dane
                                  ) liczbowe czy statystyczne, tylko doświadczenie ludzi (daleka rodzina) żyjących
                                  ) od dwudziestu paru lat w tej obrzydliwej kapitalistycznej Anglii, która swoją
                                  ) potegę zbudowała na wyzysku robotnika oraz chłopa.

                                  To weź się w końcu zdecyduj: jestes za czy przeciwko szkołom publicznym? Czy
                                  uważasz, że powinno się je pozamykać?
                                  Powiedziałeś, że nie. Ale jeśli nie, to chyba popierasz to czemu się
                                  równoczesnie sprzeciwiasz? No więc jak to z tobą jest?


                                  ) ) Czyli uważasz, ze szkoły powinny być prywatne, ale program nauczania, oraz
                                  ) ) sposób ich funkcjonowania powinien być ściśle okreśony przez rząd, tak?
                                  ) ) A powiedz, jak chciał byś zorganizować np. matury? Chyba cza by jakoś
                                  ) ) urzędowo sprawdzać, czy takie prywatne szkoły nie oszukują i np. nie rozdają
                                  ) ) matur swoim uczniom. Bo nie da się ukryć, że wtedy miały by większe wzięcie
                                  ) ) u swoich klientów.
                                  )
                                  ) Nie. Uważam, że podstawy programowe, tzw. minimum wiedzy - np. umiejętność
                                  ) czytania, pisania, liczenia itp., powinna określać ustawa (a więc - nie ściśle
                                  ) i nie rząd). Podstawą oceny jakości kształcenia szkół powinien być jednolity
                                  ) dla całego kraju system egzaminów. Egzaminy takie będą sprawdzać dwie rzeczy:
                                  ) a. czy dana szkoła wypełniła owe minimum (jeśli nie, bo 95% uczniów nie umie
                                  ) czytać, to właściciel traci pozwolenie na prowadzenie szkoły); b. czy dana
                                  ) szkoła oferuje coś więcej niż minimum (jeśli tak - to dobrze, jeśli nie - to
                                  ) źle, a wybór należy do rodziców, którzy posyłają tam swoje dzieci).

                                  No dobra, ale zdajesz sobie sprawę, że aby zorganizować taki "jednolity system
                                  egzaminów" to trzeba po prostu zatrudnic urzędników, którzy to zrobią i którzy
                                  beda ten system na bieżąco weryfikować? Bo jakiego nie zrobisz to, tak jak
                                  napisałem - szkoły będą sprzedawać egzaminy, gdy nie będziesz ich kontrolował.
                                  Czym więc będzie się różnił taki prywatny, kontrolowany przez państwo system od
                                  systemu w całości państwowego? Moim zdaniem tylko tym, dla kogo będą pracować
                                  nauczyciele.
                                  Poza tym sam przecież pisałeś, że nie jesteś za tym aby likwidować państwowe
                                  szkoły. Czy może już zmieniłeś zdanie?


                                  ) A co ty proponujesz, intelektualny osi(o)łku?

                                  To co jest - powszechna, wymyślona przez socjalistów edukacja, począwszy od
                                  podstawówki a skończywszy na studiach - to najlepsza droga do rozwoju
                                  społeczeństwa.


                                  ) No jasne, że trzeba im zapłacić. Tylko ty wierzysz w darmochę. I w tym wypadku
                                  ) płacić powinno im państwo, bo taki urzędnik, odpowiedzialny za przebieg
                                  ) egzaminów, to poważna funkcja. I w tym miejscu się zgodzę z każdym, kto powie,
                                  ) że rola państwa polega właśnie na takim kontrolno-nadzorczym oddziaływaniu na
                                  ) edukację. I nie są to wówczas pieniądze zmarnowane. Przy wprowadzeniu
                                  ) kodowania nazwiska ucznia i nazwy szkoły można w bardzo dużym stopniu
                                  ) ograniczyć korupcję.

                                  To tak już chyba jest. Czy nie? Tylko te pensje dla urzędników jeszcze nie są
                                  zdaje się tekie takie jak byś sobie życzył...


                                  ) ) Niech ci będzie. A ty jaki masz tytuł?
                                  )
                                  ) mgr (zwany potocznie magazynierem). A co? Ty masz pewnie habilitację i dorobek
                                  ) naukowy wielkości Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie.

                                  Nie. I nigdy nie śmiał bym się chwalić tym, że jestem magistrem - nie uważam
                                  aby było czym. Kolesie, którzy kończyli studia razem ze mną, to były
                                  niejednokrotnie strasznie prymitywne tłuki, twojego pokroju - m.in. dlatego
                                  zrozumiałem, ze skrót przed nazwiskiem wiosny nie czyni. Czy jakoś tak... smile
                                  Tak że nie ciesz się tak bardzo - Kwaśniewski ma niższe wykształcenie od
                                  ciebie, a moim zdaniem jest dużo mądrzejszy. smile


                                  ) Kompletna bzdura (poza brakiem niepodległości). Czym w takim razie różnił się
                                  ) system gospodarczy w państwach zachodnich od Polski i reszty RWPG (w ogólnych
                                  ) zarysach, oczywiście, nie chodzi mi o cytowanie roczników statystycznych)? Czy
                                  ) nie przyszło ci do główeczki, że skoro po 1989r. przyszła wolność, to ludzie
                                  ) nie bez przyczyny wybrali wolny rynek? Co, dalej wierzyli w socjalizm, tylko
                                  ) musieli tę wiarę wesprzeć wolnym rynkiem?

                                  Tam (na zachodzie) była własnośc prywatna i pańs
                                  • masaker Re: bimi, ty chyba sobie jaja robisz... 19.12.02, 16:38
                                    bimi napisał:

                                    > Nigdy do tego nie doszedłem [to o PKB - przyp. masaker].

                                    Nie, ty tylko stwierdziłeś, że wzrost PKB oznacza, że trzeba poświęcić więcej
                                    ludzi (tych biedaków, którym trzeba zabrać leki itp.). Logiczne jest zatem, że
                                    im mniejszy wzrost PKB, tym mniejsza umieralność, bo tych pieprzonych leków się
                                    nie zabiera, czyli - spadek PKB to błogosławieństwo społeczne. To po prostu
                                    logika, ale ty jesteś tak tępy, że nawet nie rozumiesz wniosków płynących z
                                    głoszonych przez ciebie żałosnych dyrdymałów.

                                    > Czyli tak - PKB to dla Ciebie coś więcej niż Bóg.

                                    Przestań ciągle mieszać Boga do gospodarki i PKB. Masz jakąś obsesję na tym
                                    tle. Pojebało cię?

                                    > Dzieki za odpowiedź.

                                    Proszę.

                                    > Czyli w jaki sposób płacą w USA za szkoły bezrobotni menele? Bo, napisałeś,
                                    > ze to dla ich dzieci są te szkoły... W którym momencie to robią?

                                    Przecież pisałem to o twoich ukochanych szkołach publicznych - opłacanych z
                                    podatków całego społeczeństwa. Ty nawet nie rozumiesz, co sam piszesz.

                                    > Z tego co wiem, w USA zarówno prywatne, jak i publiczne dają mizerny poziom
                                    > wykształcenia.

                                    Tak. I dlatego w USA panuje tak straszna nędza - po prostu ruina gospodarcza.
                                    Ale za to Kuba i Mozambik rozwijają się świetnie.

                                    > Nie wyliczyłem - to logika: jeśli np. wprowadzisz u nas teraz dziki
                                    > kapitalizm, zniesiesz wszelkie cła i drastycznie obniżysz podatki to
                                    > zapewniem cię, że masz wzrost PKB jak w banku!

                                    Tak jest! I o to właśnie chodzi!

                                    > Problem w tym, że prace straci kilka milionów Polaków.

                                    Nie, bo wzrost PKB oznacza wzrost miejsc pracy (bo skoro produkuje się i
                                    sprzedaje więcej, to trzeba zatrudniać więcej ludzi).

                                    > A że nie będzie już pomocy społecznej to umrą oni po prostu z głodu.

                                    Zmniejszenie bezrobocia oznacza, że nie wydając grosza więcej na opiekę
                                    społeczną, zwiększa się ilość pieniędzy na jedną osobę korzystającą z pomocy
                                    społecznej. Nigdy nie pisałem, że pomoc społeczną należy skasować - uważam
                                    tylko, że wymaga ona reformy, tak aby te pieniądze szły do ludzi naprawdę tego
                                    potrzebujących i aby pomoc społeczna nie uzależniała ludzi od państwa. Tyle że
                                    bez wzrostu PKB i spadku bezrobocia jakakolwiek reforma traci sens.

                                    > Miliony innych zaczną za to żyć z prostytucji, przestępstw i żebractwa.
                                    > Reszta zas stanie się najemnymi niewolnikami, tyrającymi za minimum i
                                    > płaszczącymi się przed parcodawcą, aby ten przypadkiem ich nie "zredukował".

                                    Bo teraz mamy raj na ziemi. O co ci chodzi, przygłupie? Przecież teraz mamy to,
                                    co chcesz - wzrost PKB rzędu 0,5%. Ciesz się i raduj! Czego chcesz więcej?

                                    > To cena jaką płaci się za wzrost PKB. Ale, zdaje sie, że tego nie było na
                                    > twoim kierunku. smile

                                    Nie, na moim kierunku było o tym, że niemożliwe jest wyleczenie urojeń takich
                                    jak twoje.

                                    > Znaczy się: UE jest głupia, USA są głupie, masaker jest mądry?

                                    Nie. Po prostu każy ma prawo eksperymentować - ja uważam, że dopłaty i ochrona
                                    własnego rynku to krok w złą stronę, ale jeżeli uda się utrzymać maksymalne
                                    dopłaty do rolnictwa w UE i sprawić, aby budżet UE nie pierdolnął, to fajnie -
                                    życzę sukcesu.

                                    > To weź się w końcu zdecyduj: jestes za czy przeciwko szkołom publicznym? Czy
                                    > uważasz, że powinno się je pozamykać?
                                    > Powiedziałeś, że nie. Ale jeśli nie, to chyba popierasz to czemu się
                                    > równoczesnie sprzeciwiasz? No więc jak to z tobą jest?

                                    Co ty pierdolisz? Ja tylko napisałem, że co do zasady szkoły państwowe kształcą
                                    gorzej i drożej niż prywatne oraz że nie ma darmowych szkół (i w ogóle nie ma
                                    nic za darmo). Gdyby zdecydować się na zupełną liberalizację rynku edukacji,
                                    szkoły państwowe szybko by padły. Ale trzeba je utrzymywać, bo bezrobotny menel-
                                    alkoholik nie wyda pieniędzy na edukację dzieci, tylko na wódę. A uznajemy, że
                                    każdy powinien się uczyć, bo im lepiej wyedukowane społeczeństwo, tym bogatsze
                                    państwo. Szkoły publiczne są koniecznością - to gest w stronę marginesu
                                    społecznego, który ty tak hołubisz (i z którego zapewne się wywodzisz).

                                    > No dobra, ale zdajesz sobie sprawę, że aby zorganizować taki "jednolity
                                    > system egzaminów" to trzeba po prostu zatrudnic urzędników, którzy to zrobią
                                    > i którzy beda ten system na bieżąco weryfikować?

                                    Przecież to oczywiste.

                                    > Czym więc będzie się różnił taki prywatny, kontrolowany przez państwo system
                                    > od systemu w całości państwowego? Moim zdaniem tylko tym, dla kogo będą
                                    > pracować nauczyciele.

                                    Ty chyba nie rozumiesz, czym się różni własność prywatna od państwowej.
                                    Wytłumaczę ci, choć twoja niewiedza dobitnie świadczy o twoim zapóźnieniu
                                    intelektualnym.
                                    W prywatnej szkole właścicielem wyposażenia i pomocy naukowych oraz pracodawcą
                                    wszystkich nauczycieli i innych pracowników jest osoba fizyczna lub prawna,
                                    która nie jest Skarbem Państwa albo jednostką samorządu terytorialnego. Ów
                                    właściciel płaci za wszystko, a zarabia biorąc od rodziców uczniów czesne.
                                    W szkole publicznej właścicielem i pracodawcą jest Skarb Państwa albo samorząd,
                                    który pieniądze na utrzymanie szkoły bierze z podatków.
                                    Wprowadzenie nadzoru państwowego w zakresie oceny poziomu kształcenia szkół (i
                                    tylko w tym zakresie, a nie np. co do wysokości czesnego) nie sprawia, że taka
                                    szkoła staje się państwowa. Trzeba być tragicznie ciężkim kretynem, żeby
                                    pomyśleć coś przeciwnego - wstydź się, bimi.

                                    > To co jest - powszechna, wymyślona przez socjalistów edukacja, począwszy od
                                    > podstawówki a skończywszy na studiach - to najlepsza droga do rozwoju
                                    > społeczeństwa.

                                    Niestety, ty jesteś najlepszym przykładem, że szkołom takim zdarza się
                                    produkować debili.

                                    > To tak już chyba jest. Czy nie? Tylko te pensje dla urzędników jeszcze nie są
                                    > zdaje się tekie takie jak byś sobie życzył...

                                    Nie, tak nie jest.

                                    > Nie. I nigdy nie śmiał bym się chwalić tym, że jestem magistrem - nie uważam
                                    > aby było czym.

                                    A czy ja się chwalę? Przecież odpowiedziałem na twoje pytanie - o poziom
                                    wykształcenia, nie o specjalizację. Tak a propos: "śmiałbym" pisze się łącznie -
                                    widać, że zbyt wiele szkół nie ukończyłeś.

                                    > Kolesie, którzy kończyli studia razem ze mną, to były niejednokrotnie
                                    > strasznie prymitywne tłuki, twojego pokroju - m.in. dlatego
                                    > zrozumiałem, ze skrót przed nazwiskiem wiosny nie czyni. Czy jakoś tak... smile

                                    I dlatego nie udało ci się studiów ukończyć - prawda? I dlatego zżera cię
                                    zawiść, bo jesteś na dnie jako skończony nieudacznik życiowy, który nie ma
                                    wykształcenia, ma gówno zamiast mózgu i wszyscy traktują cię tak, jak na to
                                    zasługujesz - czyli jak szmatę.

                                    > Tak że nie ciesz się tak bardzo - Kwaśniewski ma niższe wykształcenie od
                                    > ciebie, a moim zdaniem jest dużo mądrzejszy. smile

                                    Słuchaj, to ty zacząłeś od pytania o poziom wykształcenia. Ja się swoim
                                    dyplomem nie chwalę, ale zapytałeś, to ci odpowiedziałem. Nie moja wina, że
                                    ciebie było stać wyłącznie na łapówkę za zdanie matury.
                                    • bimi Re: bimi, ty chyba sobie jaja robisz... 19.12.02, 17:33
                                      masaker napisał:

                                      > > Nigdy do tego nie doszedłem [to o PKB - przyp. masaker].
                                      >
                                      > Nie, ty tylko stwierdziłeś, że wzrost PKB oznacza, że trzeba poświęcić więcej
                                      > ludzi (tych biedaków, którym trzeba zabrać leki itp.). Logiczne jest zatem, że
                                      > im mniejszy wzrost PKB, tym mniejsza umieralność, bo tych pieprzonych leków
                                      > się nie zabiera, czyli - spadek PKB to błogosławieństwo społeczne.

                                      Dla kogo logiczne, dla tego logiczne. Dla mnie nie... smile


                                      > > Czyli tak - PKB to dla Ciebie coś więcej niż Bóg.
                                      >
                                      > Przestań ciągle mieszać Boga do gospodarki i PKB. Masz jakąś obsesję na tym
                                      > tle. Pojebało cię?

                                      Bóg uosabia duchowe potrzeby człwieka. Mam prawo się nim posługiwać kiedy
                                      rozmawiamy o systemie społecznym. Ty odwołujesz się do PKB, ja do Boga - ja ci
                                      nie zabraniam, więc i ty mi nie zabraniaj. Jesteś liberałem, jak zgaduję?


                                      > > Czyli w jaki sposób płacą w USA za szkoły bezrobotni menele? Bo, napisałeś
                                      > > ze to dla ich dzieci są te szkoły... W którym momencie to robią?
                                      >
                                      > Przecież pisałem to o twoich ukochanych szkołach publicznych - opłacanych z
                                      > podatków całego społeczeństwa. Ty nawet nie rozumiesz, co sam piszesz.

                                      No dobra, ale ci, którzy z tych szkół korzystają (czyli dzieci bezrobotnych
                                      meneli) to chyba kurwa nie płaca podatków, więc mają te szkoły za darmo? Czy
                                      nie, do chuja pana?! Możesz się wreszcie określić. Bo jak na razie to tylko
                                      krążysz mokół czegoś. Nie wiem tylko wokół czego i po co...


                                      > Tak. I dlatego w USA panuje tak straszna nędza - po prostu ruina gospodarcza.
                                      > Ale za to Kuba i Mozambik rozwijają się świetnie.

                                      Gospodarcza to może nie, ale jeśli chodzi o przeciętnego obywatela USA to,
                                      intelektualna na pewno.


                                      > Tak jest! I o to właśnie chodzi!

                                      Jak ciebie znam, to zaraz zasugerujesz coś przeciwnego... smile


                                      > > Problem w tym, że prace straci kilka milionów Polaków.
                                      >
                                      > Nie, bo wzrost PKB oznacza wzrost miejsc pracy (bo skoro produkuje się i
                                      > sprzedaje więcej, to trzeba zatrudniać więcej ludzi).

                                      smile Fantasta! Wzrost nie zrobi się od razu - zanim ktokolwiek odczuje wzrost
                                      gospodarczy to minie wiele miesięcy o ile nie lat. Nie wiem jak ty, ale ja np.
                                      nie mam tak duzych zapasów w swojej piwnicy. Nie mówiąc już o tym, że nie mam
                                      tak dużych zapasów kasy na opłacanie czynszu za tą piwnicę, lekarstw i szkoły
                                      dla moich dzieci dopóki nie nastanie upragniony wzrost gospodarczy. Poza tym
                                      ten wzrost może po prostu nigdy nie nastać - bo zagraniczne firmy mogą nas
                                      wydymac i zainwetować tylko po to, aby wyciagać potem kasę z kraju - to
                                      normalka. Prawie cała Ameryka południowa i srodkowa na tym leci...
                                      Jedyne co udało im się osiągnąc to eksport seriali o tamtejszych kapitalistach
                                      i ich służących.


                                      > > A że nie będzie już pomocy społecznej to umrą oni po prostu z głodu.
                                      >
                                      > Zmniejszenie bezrobocia oznacza, że nie wydając grosza więcej na opiekę
                                      > społeczną, zwiększa się ilość pieniędzy na jedną osobę korzystającą z pomocy
                                      > społecznej. Nigdy nie pisałem, że pomoc społeczną należy skasować - uważam
                                      > tylko, że wymaga ona reformy, tak aby te pieniądze szły do ludzi naprawdę tego
                                      > potrzebujących i aby pomoc społeczna nie uzależniała ludzi od państwa. Tyle że
                                      > bez wzrostu PKB i spadku bezrobocia jakakolwiek reforma traci sens.

                                      Czyli jednak jesteś za opieką społeczną? Czyżbyś był socjalistą? smile
                                      A z czego przepraszam chcesz ją zapewnić, skoro uważasz, że podatki powinny być
                                      tak małe, jak tylko się da, bo są "okradaniem ludzi pracujących". Czyli jednak
                                      uważasz, że "okradanie" można usprawiedliwić w pewnych warunkach? Czy jak?


                                      > Bo teraz mamy raj na ziemi. O co ci chodzi, przygłupie? Przecież teraz mamy to
                                      > co chcesz - wzrost PKB rzędu 0,5%. Ciesz się i raduj! Czego chcesz więcej?

                                      Zdecydowanie czego innego niż ty. smile


                                      > Co ty pierdolisz? Ja tylko napisałem,że co do zasady szkoły państwowe kształcą
                                      > gorzej i drożej niż prywatne oraz że nie ma darmowych szkół (i w ogóle nie ma
                                      > nic za darmo). Gdyby zdecydować się na zupełną liberalizację rynku edukacji,
                                      > szkoły państwowe szybko by padły. Ale trzeba je utrzymywać, bo bezrobotny
                                      > menel-
                                      > alkoholik nie wyda pieniędzy na edukację dzieci, tylko na wódę. A uznajemy, że
                                      > każdy powinien się uczyć, bo im lepiej wyedukowane społeczeństwo, tym bogatsze
                                      > państwo. Szkoły publiczne są koniecznością - to gest w stronę marginesu
                                      > społecznego, który ty tak hołubisz (i z którego zapewne się wywodzisz).

                                      No widzisz. Więc jesteś jednak w pewnej części socjalistą - chcesz utrzymać
                                      szkoły dla tych, co nie chce im się robić. Nie wstyd ci? smile


                                      > Ty chyba nie rozumiesz, czym się różni własność prywatna od państwowej.
                                      > Wytłumaczę ci, choć twoja niewiedza dobitnie świadczy o twoim zapóźnieniu
                                      > intelektualnym.
                                      > W prywatnej szkole właścicielem wyposażenia i pomocy naukowych oraz pracodawcą
                                      > wszystkich nauczycieli i innych pracowników jest osoba fizyczna lub prawna,
                                      > która nie jest Skarbem Państwa albo jednostką samorządu terytorialnego. Ów
                                      > właściciel płaci za wszystko, a zarabia biorąc od rodziców uczniów czesne.
                                      > W szkole publicznej właścicielem i pracodawcą jest Skarb Państwa albo samorząd
                                      > który pieniądze na utrzymanie szkoły bierze z podatków.
                                      > Wprowadzenie nadzoru państwowego w zakresie oceny poziomu kształcenia szkół (i
                                      > tylko w tym zakresie, a nie np. co do wysokości czesnego) nie sprawia, że taka
                                      > szkoła staje się państwowa. Trzeba być tragicznie ciężkim kretynem, żeby
                                      > pomyśleć coś przeciwnego - wstydź się, bimi.

                                      Boże, że też chce ci sie wypisywać tyle bredni. Słuchaj, czy mógł byś się
                                      skupić na meritum?
                                      Co ci da to, że szkoły będa prywatne? Jak chcesz skłonić ludzi, żeby zaczęli
                                      posyłać swoje dzieci do prywatnych zamiast publicznych? I dlaczego nie zadowala
                                      cię np. obecny stan prywatnego szkolnictwa w naszym kraju?


                                      > Nie, tak nie jest.

                                      Dlaczego? Mamy szkoły państwowe i prywatne - sam mam znajomych, którzy posyłają
                                      swoje dzieci do prywatnych podstawówek. Płacą podajże kilkaset zł./mies. ale
                                      mówią, że tak wolą. Czego ci w tym brakuje? Może przymusu posyłania dziecka do
                                      prywatnej szkoły? smile Bo już wiemy, że nie zamknięcia tych publicznych...
                                      Więc o co ci chodzi człowieku?



                                      > A czy ja się chwalę? Przecież odpowiedziałem na twoje pytanie - o poziom
                                      > wykształcenia, nie o specjalizację. Tak a propos: "śmiałbym" pisze się
                                      > łącznie -
                                      > widać, że zbyt wiele szkół nie ukończyłeś.

                                      Powiedziałeś, ze ja nie mam wykształcenia. Rozumiem, że to miała byc moja wada.
                                      Znaczy się twoje wykształcenie (magister) to miał być chyba brak tej wady...
                                      Moim zdaniem się chwalisz.
                                      Dziękuję za cenne lekcje ortogarfii. smile


                                      > I dlatego nie udało ci się studiów ukończyć - prawda? I dlatego zżera cię
                                      > zawiść, bo jesteś na dnie jako skończony nieudacznik życiowy, który nie ma
                                      > wykształcenia, ma gówno zamiast mózgu i wszyscy traktują cię tak, jak na to
                                      > zasługujesz - czyli jak szmatę.

                                      Udało mi się udało - spokojna głowa smile


                                      > Słuchaj, to ty zacząłeś od pytania o poziom wykształcenia. Ja się swoim
                                      > dyplomem nie chwalę, ale zapytałeś, to ci odpowiedziałem. Nie moja wina, że
                                      > ciebie było stać wyłącznie na łapówkę za zdanie matury.

                                      To ty powiedziałeś, ze ja nie mam wykształcenia. Też uważam, że właściwie to
                                      nie mam, ale równoczesnie stwierdzam, ze mam takie jak ty. smile
                                      • masaker Re: bimi, ty chyba sobie jaja robisz... 20.12.02, 10:40
                                        bimi napisał:

                                        ) Dla kogo logiczne, dla tego logiczne. Dla mnie nie... smile

                                        Wiem. Dla ciebie wiele rzeczy pozostaje poza zasięgiem twoich możliwości
                                        poznawczych.

                                        ) Bóg uosabia duchowe potrzeby człwieka. Mam prawo się nim posługiwać kiedy
                                        ) rozmawiamy o systemie społecznym. Ty odwołujesz się do PKB, ja do Boga - ja
                                        ) ci nie zabraniam, więc i ty mi nie zabraniaj. Jesteś liberałem, jak zgaduję?

                                        Tak, oczywiście. Masz prawo pisać i mówić, co chcesz. Tyle że ja nigdy nie
                                        twierdziłem i nie twierdzę, że PKB jest dla mnie "źródłem sprawiedliwości,
                                        dobra i piękna", jak to mówi preambuła do Konstytucji. Natomiast Bóg - owszem,
                                        może takim źródłem być. Chętnie porozmawiam o Bogu i metafizyce, ale może w
                                        osobnym wątku, bo ten dotyczy gospodarki.
                                        Żałosne jest to, że moim wypowiedziom nt. PKB nadajesz zupełnie niezrozumiały
                                        ton metafizyczno-religijny. Wzrost (albo spadek) PKB jest pewnym powszechnie
                                        używanym w ekonomii miernikiem, dlatego uważam, że jest na miejscu odwoływać
                                        się do niego w trakcie rozmowy o systemach gospodarczych. To, że się odwołujesz
                                        do Boga, to twój problem, ale błędnie przypisujesz swój sposób myślenia innym
                                        osobom. Mało kto patrzy na gospodarkę z punktu widzenia swojej wiary, tak jak
                                        ty usiłujesz to robić. Bierze się to stąd, że większości ludzi wiara nie myli
                                        się z biznesem. Mógłbym złośliwie stwierdzić, że dla ciebie Bóg to towar albo -
                                        w najlepszym przypadku - karta przetargowa w dyskusji, ale nie napiszę tego.

                                        ) No dobra, ale ci, którzy z tych szkół korzystają (czyli dzieci bezrobotnych
                                        ) meneli) to chyba kurwa nie płaca podatków, więc mają te szkoły za darmo? Czy
                                        ) nie, do chuja pana?! Możesz się wreszcie określić. Bo jak na razie to tylko
                                        ) krążysz mokół czegoś. Nie wiem tylko wokół czego i po co...

                                        Przecież ty nic nie kumasz. System socjalistyczny, który tak bardzo kochasz,
                                        polega na tym, że wszyscy obywatele, którzy osiągają dochód i płacą podatek,
                                        utrzymują m.in. sieć szkół publicznych, z których korzystają wszyscy inni
                                        obywatele (w wieku szkolnym w przypadku szkół albo chorzy w przypadku
                                        szpitali). To jest pomysł socjalistyczny, dlatego dziwi mnie, że kompletnie
                                        tego nie kumasz. Czy ty nie rozumiesz nawet swoich własnych poglądów? To musi
                                        być traumatyczne przeżycie dla ciebie.

                                        ) Gospodarcza to może nie, ale jeśli chodzi o przeciętnego obywatela USA to,
                                        ) intelektualna na pewno.

                                        Jasne, jasne, tak, tak, tak. A wiesz, że ok. 65% dorosłych Polaków NIE POTRAFI
                                        powtórzyć własnymi słowami parozdaniowej notatki, którą chwilę wcześniej
                                        przeczytało w gazecie? Parę lat temu podawano, że ok. 30% bezrobotnych w Polsce
                                        podpisuje się w pośredniaku krzyżykiem, a o przeczytanie oferty pracy prosi
                                        urzędniczkę. Sam pamiętam faceta (w mojej poprzedniej robocie), który wił się
                                        jak piskorz, aby nie musiał czytać pewnego protokołu, tłumacząc się, że nie ma
                                        okularów i go oczy bolą. Trzeba było odczytać mu jego zeznania - to było ok.
                                        2,5 strony. Wiesz, że on potem dłużej się podpisywał pod tym protokołem niż ja
                                        mu go czytałem? To jest właśnie spuścizna twojego kochanego, wspaniałego i
                                        niezastąpionego socjalizmu.
                                        Nie twierdzę, że w USA nie ma analfabetów, być może jest ich nawet bardzo dużo.
                                        Ale w porównaniu z USA stan wykształcenia Polaków jest ruiną - stąd taki duży
                                        posłuch u nas, w Polsce, mają różne radio-maryje i leppery.

                                        ) smile Fantasta! Wzrost nie zrobi się od razu - zanim ktokolwiek odczuje wzrost
                                        ) gospodarczy to minie wiele miesięcy o ile nie lat.

                                        Hmm, co do miesięcy - zgoda. Zwłaszcza że trzeba wziąć pod uwagę koniunkturę w
                                        UE, z którą ostatnio różnie bywa. Ale lata... oj, panie, pan już długo nie
                                        polata...

                                        ) Nie wiem jak ty, ale ja np. nie mam tak duzych zapasów w swojej piwnicy. Nie
                                        ) mówiąc już o tym, że nie mam tak dużych zapasów kasy na opłacanie czynszu za
                                        ) tą piwnicę, lekarstw i szkoły dla moich dzieci dopóki nie nastanie upragniony
                                        ) wzrost gospodarczy. Poza tym ten wzrost może po prostu nigdy nie nastać - bo
                                        ) zagraniczne firmy mogą nas wydymac i zainwetować tylko po to, aby wyciagać
                                        ) potem kasę z kraju - to normalka. Prawie cała Ameryka południowa i srodkowa
                                        ) na tym leci... Jedyne co udało im się osiągnąc to eksport seriali o
                                        ) tamtejszych kapitalistach i ich służących.

                                        Jaki ty się musisz czuć zagubiony, biedny i poniżony w tym swoim mrocznym
                                        światku średniowiecznych utopii! To zapytam inaczej: czy uważasz, że lepszy
                                        jest wzrost czy spadek PKB? To pytanie to naprawdę nie jest żadna złośliwość,
                                        ale chciałbym wiedzieć, jakie jest twoje stanowisko.

                                        ) Czyli jednak jesteś za opieką społeczną? Czyżbyś był socjalistą? smile

                                        Uważam, że pewne minimum podstawowej pomocy najuboższym wymusza na państwie
                                        obecny rozwój cywilizacyjny. Uważam jednak, że stała pomoc społeczna o szerokim
                                        charakterze i obejmująca szeroki krąg obywateli, jest niedopuszczlna, ponieważ
                                        uzależnia tych ludzi od państwa i czyni ich społecznymi kalekami.

                                        ) A z czego przepraszam chcesz ją zapewnić, skoro uważasz, że podatki powinny
                                        ) być tak małe, jak tylko się da, bo są "okradaniem ludzi pracujących". Czyli
                                        ) jednak uważasz, że "okradanie" można usprawiedliwić w pewnych warunkach? Czy
                                        ) jak?

                                        Cały sens niższych podatków (dochodowych) polega na tym, że stymulują one
                                        (m.in. one, bo nie tylko) wyższy wzrost gospodarczy (ten, którego tak
                                        nienawidzisz), dzięki któremu powstają nowe miejsca pracy. Przy dobrze
                                        przeprowadzonej liberalizacji rynku mniejsza stawka podatku generuje większy
                                        dochód podatkowy, ponieważ dotyczy większej ilości podmiotów. Poza tym większe
                                        znaczenie dla budżetu ma podatke obrotowy VAT, z którego wpływy są o tyle
                                        większe, im większy jest obrót i wyższy wzrost PKB (tzn. im więcej się
                                        sprzedaje, tym lepiej).

                                        ) ) Bo teraz mamy raj na ziemi. O co ci chodzi, przygłupie? Przecież teraz
                                        ) ) mamy to co chcesz - wzrost PKB rzędu 0,5%. Ciesz się i raduj! Czego chcesz
                                        ) ) więcej?
                                        )
                                        ) Zdecydowanie czego innego niż ty. smile

                                        Ale odpowiedz, misiaczku, chcesz wzrostu PKB rzędu 0,5% czy nie? Bo jeśli tak,
                                        to twój cel już został osiągnięty.

                                        ) No widzisz. Więc jesteś jednak w pewnej części socjalistą - chcesz utrzymać
                                        ) szkoły dla tych, co nie chce im się robić. Nie wstyd ci? smile

                                        Oto, co napisałem: "Szkoły publiczne są koniecznością - to gest w stronę
                                        marginesu społecznego, który ty tak hołubisz (i z którego zapewne się
                                        wywodzisz)." Jak z tego zdania wywnioskowałeś swoją bzdurną wypowiedź, to już
                                        pozostanie twoją tajemnicą.

                                        ) Boże, że też chce ci sie wypisywać tyle bredni. Słuchaj, czy mógł byś się
                                        ) skupić na meritum?

                                        Właśnie się skupiam. Tłumaczę ci, ciężki kretynie, co to jest własność
                                        prywatna, a co państwowa, bo tego nie rozumiesz. Tłumaczę ci, bo masz
                                        niesamowite braki w wykształceniu i straszne dziury w mózgu.

                                        ) Co ci da to, że szkoły będa prywatne? Jak chcesz skłonić ludzi, żeby zaczęli
                                        ) posyłać swoje dzieci do prywatnych zamiast publicznych? I dlaczego nie
                                        ) zadowala cię np. obecny stan prywatnego szkolnictwa w naszym kraju?
                                        ) Mamy szkoły państwowe i prywatne - sam mam znajomych, którzy posyłają
                                        ) swoje dzieci do prywatnych podstawówek. Płacą podajże kilkaset zł./mies. ale
                                        ) mówią, że tak wolą. Czego ci w tym brakuje? Może przymusu posyłania dziecka
                                        ) do prywatnej szkoły? smile Bo już wiemy, że nie zamknięcia tych publicznych...
                                        ) Więc o co ci chodzi człowieku?

                                        Ja nikogo nie chcę zmuszać do wyboru szkoły - wbij to sobie do twego tępego
                                        łba. Uważam, że każdy powinien wybrać taką szkołę, jaką chce i na jaką go stać,
                                        a państwo powinno jedynie ograniczać się do sprawdzania, czy szkoła zapewnia
                                        minimum programowe, o czym już pisałem. Zrozumiałeś, matole?
                                        Jednocześnie uważam, że w państwie liberalnym o gospodarce wolnorynkowej
                                        przyszłość należy do szkół prywatnych.

                                        ) Powiedziałeś, ze ja nie mam wykształcenia. Rozumiem, że to miała byc moja
                                        ) wada. To ty powiedziałeś, ze ja nie mam wykształcenia.

                                        I tak jest, choć w głębi ducha wcale nie uważam, że formalne
                                        • bimi Re: bimi, ty chyba sobie jaja robisz... 20.12.02, 11:22
                                          masaker napisał:

                                          > Żałosne jest to, że moim wypowiedziom nt. PKB nadajesz zupełnie niezrozumiały
                                          > ton metafizyczno-religijny. Wzrost (albo spadek) PKB jest pewnym powszechnie
                                          > używanym w ekonomii miernikiem, dlatego uważam, że jest na miejscu odwoływać
                                          > się do niego w trakcie rozmowy o systemach gospodarczych.

                                          Ale ja myslałem, że dyskutujemy o systemach społecznych, a nie gospodarczych.
                                          Poza tym nie możesz rozdzielać gospodarki od ludzi, dla którym ma ona przeciez
                                          pomagać. Gdyby skupić się na samym maksymalnym PKB, to przeciez można po prostu
                                          wziąść armię, zapędzić ludzi do obozów, fabryk, kopalń, kamieniołomów czy na
                                          budowy i kazać pracować. A kto się będzie opieprzał to kula w łeb. Zapewniem
                                          cię, że wtedy nie będziesz miał problemów ze spadkiem PKB - jak zacznie ci
                                          spadać, to będziesz ludzi lał mocniej batem.
                                          Ale chyba nie o to ci chodzi?


                                          > Przecież ty nic nie kumasz. System socjalistyczny, który tak bardzo kochasz,
                                          > polega na tym, że wszyscy obywatele, którzy osiągają dochód i płacą podatek,
                                          > utrzymują m.in. sieć szkół publicznych, z których korzystają wszyscy inni
                                          > obywatele (w wieku szkolnym w przypadku szkół albo chorzy w przypadku
                                          > szpitali). To jest pomysł socjalistyczny, dlatego dziwi mnie, że kompletnie
                                          > tego nie kumasz. Czy ty nie rozumiesz nawet swoich własnych poglądów? To musi
                                          > być traumatyczne przeżycie dla ciebie.

                                          Doskonale rozumiem swoje poglądy. Nie rozumiem za to tego, co mi chcesz
                                          wyjasnic i po jaką cholerę? Jedyne co chcę ustalić, to to czy nie uważasz, że
                                          bezrobotni menele z USA nie muszą płacić (i nie płacą) za szkoły swoich dzieci?
                                          Już chyba prościej nie da się zapytac, więc proszę skoncetruj się i odpowiedz
                                          na pytanie - nie musisz mi niczego wyjasniać! Naprawdę.


                                          > Ale w porównaniu z USA stan wykształcenia Polaków jest ruiną - stąd taki duży
                                          > posłuch u nas, w Polsce, mają różne radio-maryje i leppery.

                                          Myślisz, że w USA nie mają tych "radio-maryjnych i lepperów"? smile He - mają,
                                          tylko, że tam ci sa u władzy, wiec ty ich nie potarfisz zauwazyc z swojej wizji
                                          tego cudownego swiata. Tam po prostu prawie całe społeczeństwo to rydzykowcy.
                                          Tam to się nazywa buszowcy. smile
                                          I jest tak m.in. na skutek tego ich cudownego systemu edukacji.


                                          > ) smile Fantasta! Wzrost nie zrobi się od razu - zanim ktokolwiek odczuje wzrost
                                          > ) gospodarczy to minie wiele miesięcy o ile nie lat.
                                          >
                                          > Hmm, co do miesięcy - zgoda. Zwłaszcza że trzeba wziąć pod uwagę koniunkturę w
                                          > UE, z którą ostatnio różnie bywa. Ale lata... oj, panie, pan już długo nie
                                          > polata...

                                          Ech koleś, co ty wiesz o rzeczywistości? Jesteś kapitalistycznym marzycielem!
                                          Marzysz sobie, że wprowadzisz kapitalizm, poczekasz kilka miechów i będziesz
                                          miał u nas Amerykę. A i ludzie, którzy w tym czasie starcą parcę jakoś sobie
                                          poradzą - potem otrząsną się, podejmą parcę i od tej pory będą co trzy miechy
                                          wyjeżdżać na wakacje.
                                          Czyż jest większa utopia niż taka wizja?


                                          > Jaki ty się musisz czuć zagubiony, biedny i poniżony w tym swoim mrocznym
                                          > światku średniowiecznych utopii! To zapytam inaczej: czy uważasz, że lepszy
                                          > jest wzrost czy spadek PKB? To pytanie to naprawdę nie jest żadna złośliwość,
                                          > ale chciałbym wiedzieć, jakie jest twoje stanowisko.

                                          To zależy od tego jakim kosztem jest okupiony ten wzrost. I od tego czy nie
                                          dało by się osiągnąć podobnego wzrostu przy np. dwa razy mniejszym koszcie.
                                          Nie można tak łatwo odpowiedzić na to pytanie, gdyż nie ma tak, że wzrost jest
                                          za nic a spadek z nikąd - rzeczywistość jest dużo bardziej skomplikowana.


                                          > ) Czyli jednak jesteś za opieką społeczną? Czyżbyś był socjalistą? smile
                                          >
                                          > Uważam, że pewne minimum podstawowej pomocy najuboższym wymusza na państwie
                                          > obecny rozwój cywilizacyjny. Uważam jednak,że stała pomoc społeczna o szerokim
                                          > charakterze i obejmująca szeroki krąg obywateli,jest niedopuszczlna, ponieważ
                                          > uzależnia tych ludzi od państwa i czyni ich społecznymi kalekami.

                                          Czyli chciał byś jakoś to regulować, tak? A co proponujesz, aby ludzie nie
                                          posyłali swoich dzieci do darmowych szkół? Trzeba by im chyba jakos tego
                                          zakazywać?
                                          Bo wiadomo, że każdy chce zaoszcędzić. Poza tym ja np. uważam, że te nasze
                                          publiczne też nie są takie złe i jak sie ktoś chce nauczyć to raczej ma szansę.
                                          No a jak nie chce, to wiadomo - idzie do prywatnej... smile

                                          Cieszę się ponadto, że uważasz, iż wymysł socjalistów, jakim niewątpliwie
                                          jest "pewne minimum podstawowej pomocy najuboższym" "wymusza w państwie rozwój
                                          cywilizacyjny. Też tak myśle i jestem wdzięczny socjalistom za to, że to
                                          wymyslili.


                                          > Cały sens niższych podatków (dochodowych) polega na tym, że stymulują one
                                          > (m.in. one, bo nie tylko) wyższy wzrost gospodarczy (ten, którego tak
                                          > nienawidzisz), dzięki któremu powstają nowe miejsca pracy. Przy dobrze
                                          > przeprowadzonej liberalizacji rynku mniejsza stawka podatku generuje większy
                                          > dochód podatkowy, ponieważ dotyczy większej ilości podmiotów. Poza tym większe
                                          > znaczenie dla budżetu ma podatke obrotowy VAT, z którego wpływy są o tyle
                                          > większe, im większy jest obrót i wyższy wzrost PKB (tzn. im więcej się
                                          > sprzedaje, tym lepiej).

                                          No własnie. A utrzymując publiczne szkoły i urzędników na kontrolowanie
                                          prywatnych, będziesz musiał podnieśc podatek, więc zrezygnować z pewnej części
                                          wzrostu gospodarczego...
                                          Pytam więc: czy to się godzi? I w imię czego?


                                          > Ale odpowiedz, misiaczku, chcesz wzrostu PKB rzędu 0,5% czy nie? Bo jeśli tak,
                                          > to twój cel już został osiągnięty.

                                          Chcę żeby nam wszystkim było dobrze - PKB może dla mnie nawet nie istnieć. Tak
                                          samo jak forsa.


                                          > ) No widzisz. Więc jesteś jednak w pewnej części socjalistą - chcesz utrzymać
                                          > ) szkoły dla tych, co nie chce im się robić. Nie wstyd ci? smile
                                          >
                                          > Oto, co napisałem: "Szkoły publiczne są koniecznością - to gest w stronę
                                          > marginesu społecznego, który ty tak hołubisz (i z którego zapewne się
                                          > wywodzisz)." Jak z tego zdania wywnioskowałeś swoją bzdurną wypowiedź, to już
                                          > pozostanie twoją tajemnicą.

                                          Tak - wywodzę sie z marginesu społecznego. Dlatego gardzę takimi parweniuszmi
                                          jak ty!

                                          Skoro uważasz, że szkoły publiczne są koniecznością, to oznacza, że nie chcesz
                                          ich zamykać. Czyli jesteś za tym, aby były. A skoro będą to i ty będziesz je
                                          utrzymywał z częsci podatku, który płacisz.
                                          Co niby wywnioskowałem nie tak? Jesteś idiotą czy tylko udajesz?


                                          > Właśnie się skupiam. Tłumaczę ci, ciężki kretynie, co to jest własność
                                          > prywatna, a co państwowa, bo tego nie rozumiesz. Tłumaczę ci, bo masz
                                          > niesamowite braki w wykształceniu i straszne dziury w mózgu.

                                          smile Ale po co ty mi to tłumaczysz? Ja to rozumiem i zapewnim cię, że nie trzeba
                                          mi tego tłumaczyć. Spróbuj mi może, zamiast tego wytłumaczyć o co ci chodzi.


                                          > Ja nikogo nie chcę zmuszać do wyboru szkoły - wbij to sobie do twego tępego
                                          > łba. Uważam,że każdy powinien wybrać taką szkołę, jaką chce i na jaką go stać,
                                          > a państwo powinno jedynie ograniczać się do sprawdzania, czy szkoła zapewnia
                                          > minimum programowe, o czym już pisałem. Zrozumiałeś, matole?
                                          > Jednocześnie uważam, że w państwie liberalnym o gospodarce wolnorynkowej
                                          > przyszłość należy do szkół prywatnych.

                                          smile No to jak chcesz mnie skłonić, abym posłał moje dziecko do prywatnej szkoły,
                                          kiedy ja chcę do publicznej? A stać mnie na prywatną...


                                          > ) Powiedziałeś, ze ja nie mam wykształcenia. Rozumiem, że to miała byc moja
                                          > ) wada. To ty powiedziałeś, ze ja nie mam wykształcenia.
                                          >
                                          > I tak jest, choć w głębi ducha wcale nie uważam, że formalne

                                          No dobrze, niech ci będzie: masz wyższe wykształcenie niż ja, panie magistrze!
                                          Masz wręcz najwyższe z możliwych!
                                          Zadowolony?
                                          • masaker Re: bimi, ty chyba sobie jaja robisz... 20.12.02, 12:10
                                            bimi napisał:

                                            > Ale ja myslałem, że dyskutujemy o systemach społecznych, a nie gospodarczych.

                                            Umiesz oddzielić jedno od drugiego? Twoje teorie mogłyby być podstawą dla
                                            niejednego doktoratu z psychiatrii.

                                            > Poza tym nie możesz rozdzielać gospodarki od ludzi, dla którym ma ona
                                            > przeciez pomagać. Gdyby skupić się na samym maksymalnym PKB, to przeciez
                                            > można po prostu wziąść armię, zapędzić ludzi do obozów, fabryk, kopalń,
                                            > kamieniołomów czy na budowy i kazać pracować. A kto się będzie opieprzał to
                                            > kula w łeb.

                                            Pisze się "wziąć"! Jezu, taki błąd! Aleś ty analfabeta!
                                            Ad meritum: przecież ja się opowiadam za WOLNOŚCIĄ, to ty kochasz kamieniołomy
                                            i pracę przymusową. Jesteś najgłupszym człowiekiem, jakiego spotkałem na tym
                                            forum.

                                            > Doskonale rozumiem swoje poglądy. Nie rozumiem za to tego, co mi chcesz
                                            > wyjasnic i po jaką cholerę? Jedyne co chcę ustalić, to to czy nie uważasz, że
                                            > bezrobotni menele z USA nie muszą płacić (i nie płacą) za szkoły swoich
                                            > dzieci?

                                            Jesteś ograniczony intelektualnie. Ile razy trzeba ci napisać, że publiczne
                                            szkoły dla dzieci meneli opłacane są z podatków m.in. robotników? Czy ty
                                            naprawdę jesteś takim debilem, że nie potrafisz zrozumieć nawet tak prostego,
                                            jednego zdania? Przecież już dawno temu tępy orangutan by to zrozumiał, ale
                                            tobie, jak widzę, daleko do takich osiągnięć intelektualnych.

                                            > Myślisz, że w USA nie mają tych "radio-maryjnych i lepperów"? smile He - mają,
                                            > tylko, że tam ci sa u władzy, wiec ty ich nie potarfisz zauwazyc z swojej
                                            > wizji tego cudownego swiata. Tam po prostu prawie całe społeczeństwo to
                                            > rydzykowcy.
                                            > Tam to się nazywa buszowcy. smile
                                            > I jest tak m.in. na skutek tego ich cudownego systemu edukacji.

                                            No cóż, z tym już naprawdę trudno dyskutować. A ja ci powiem, że Rosją rządzą
                                            białe niedźwiedzie z zakonu braci większych włochatych. Zajmij się czymś
                                            pożytecznym, debilu, np. podrap się po dupie albo podłub sobie w nosie - to
                                            proste czynności, które będziesz w stanie wykonać (w razie czego - poproś swoją
                                            mamusię).

                                            > Ech koleś, co ty wiesz o rzeczywistości? Jesteś kapitalistycznym marzycielem!
                                            > Marzysz sobie, że wprowadzisz kapitalizm, poczekasz kilka miechów i będziesz
                                            > miał u nas Amerykę. A i ludzie, którzy w tym czasie starcą parcę jakoś sobie
                                            > poradzą - potem otrząsną się, podejmą parcę i od tej pory będą co trzy miechy
                                            > wyjeżdżać na wakacje.
                                            > Czyż jest większa utopia niż taka wizja?

                                            Nigdy nie twierdziłem, że za parę miesięcy będziemy mieć jak w Ameryce. Aby to
                                            osiągnąć, musielibyśmy mieć roczny wzrost PKB rzędu 300%. Ja tylko uważam, że
                                            porządna i kompleksowa liberalizacja może sprawić, że za pół roku zacznie się
                                            zdecydowanie poprawiać i będzie to stały trend wzrostowy.

                                            > To zależy od tego jakim kosztem jest okupiony ten wzrost. I od tego czy nie
                                            > dało by się osiągnąć podobnego wzrostu przy np. dwa razy mniejszym koszcie.
                                            > Nie można tak łatwo odpowiedzić na to pytanie, gdyż nie ma tak, że wzrost
                                            > jest za nic a spadek z nikąd - rzeczywistość jest dużo bardziej skomplikowana.

                                            Pamiętaszm, jak prosiłeś mnie o konkretną liczbę? Dawaj swoją - jaki roczny
                                            wzrost PKB uważasz za optymalny dla gospodarki? Podkreślam - optymalny, czyli z
                                            uwzględnieniem twoich bzdurnych teoryjek.

                                            > Czyli chciał byś jakoś to regulować, tak? A co proponujesz, aby ludzie nie
                                            > posyłali swoich dzieci do darmowych szkół? Trzeba by im chyba jakos tego
                                            > zakazywać?

                                            Powiedz mi, królu bezmózgich prymitywów, które to są te darmowe szkoły? Powiedz
                                            mi, jak może coś funkcjonować za darmo (udowodnienie tego zapewni ci Nobla z
                                            ekonomii - mam nadzieję, że się ze mną podzielisz jak prawdziwy chrześcijanin).

                                            > Bo wiadomo, że każdy chce zaoszcędzić. Poza tym ja np. uważam, że te nasze
                                            > publiczne też nie są takie złe i jak sie ktoś chce nauczyć to raczej ma
                                            > szansę.

                                            Ty swoją zmarnowałeś.

                                            > No własnie. A utrzymując publiczne szkoły i urzędników na kontrolowanie
                                            > prywatnych, będziesz musiał podnieśc podatek, więc zrezygnować z pewnej
                                            > części wzrostu gospodarczego...

                                            Nie, bo liberalizacja oznacza także wycofanie państwa z gospodarki, która - jak
                                            to państwowa, np. kopalnie - jest niedochodowa, tzn. że trzeba do niej
                                            dopłacać. Poza tym już teraz nasze państwo zatrudnia armię urzędników, w
                                            większości niepotrzebnych, których dużą część można wypierdolić z pracy - niech
                                            sobie szukają takiej, w której ich niekompetencja będzie pozytywnym wyróżnikiem.

                                            > Chcę żeby nam wszystkim było dobrze - PKB może dla mnie nawet nie istnieć.
                                            > Tak samo jak forsa.

                                            To wiele wyjaśnia. Wiesz, w średniowieczu nie istniały pojęcia z zakresu
                                            mechaniki kwantowej, ale NIE BYŁO wówczas takiej potrzeby, aby to wiedzieć.
                                            Dzisiejszy świat wymaga więcej wiedzy niż w średniowieczu, dlatego tacy debile
                                            jak ty, którzy nic nie rozumieją z dzisiejszej rzeczywistości, gubią się w tych
                                            pojęciach: PKB, podatki, nowe technologie itp. Wiesz, równie dobrze mógłbyś
                                            powiedzieć, że dla ciebie może nie istnieć Układ Słoneczny, bo po co ci on do
                                            szczęścia? To, że czegoś nie rozumiesz (a jest tego sporo, biminteligencie),
                                            nie znaczy, że nie jest ono ważne i potrzebne np. dla gospodarki albo polityki
                                            społecznej. Ciekawe, czy to zrozumiałeś...

                                            > Tak - wywodzę sie z marginesu społecznego. Dlatego gardzę takimi parweniuszmi
                                            > jak ty!

                                            Bolało?
                                            • masaker Re: bimi, ty chyba sobie jaja robisz... 20.12.02, 12:27
                                              bimi napisał:

                                              > Skoro uważasz, że szkoły publiczne są koniecznością, to oznacza, że nie
                                              > chcesz ich zamykać. Czyli jesteś za tym, aby były. A skoro będą to i ty
                                              > będziesz je utrzymywał z częsci podatku, który płacisz.
                                              > Co niby wywnioskowałem nie tak? Jesteś idiotą czy tylko udajesz?

                                              Ładnie wywnioskowałeś, kretynku. Zgadzam się na istnienie szkół publicznych
                                              jako na zło konieczne, bo taka jest rzeczywistość społeczna. I tego nie
                                              zmienię - nikt nie zmieni z dnia na dzień ludzkiej mentalności ani nie uzdrowi
                                              alkoholika. Wiesz, to jak z deszczem - może ci bardzo nie odpowiadać, że pada,
                                              ale zamiast narzekać na pogodę lepiej wziąć parasol. Szkoły publiczne będą
                                              istnieć, ale w miarę postępu liberalizacji i zamożności społeczeństwa ich
                                              udział w kształceniu będzie się zmniejszał, bo szkoły takie będą w 95% kończyć
                                              dzieci z marginesu społecznegi - dzieci meneli, których nie stać na zapłacenie
                                              za szkołę i którzy MUSZĄ posyłać swoje dzieci do szkół publicznych (chyba że
                                              takie osły jak ty zlikwidują obowiązek pobierania nauki).

                                              > smile Ale po co ty mi to tłumaczysz? Ja to rozumiem i zapewnim cię, że nie
                                              > trzeba mi tego tłumaczyć. Spróbuj mi może, zamiast tego wytłumaczyć o co ci
                                              > chodzi.

                                              Nie kłam - ty do dziś uważasz, że w Polsce środki produkcji są wspólną
                                              własnością ludu pracującego miast i wsi.

                                              > smile No to jak chcesz mnie skłonić, abym posłał moje dziecko do prywatnej
                                              > szkoły, kiedy ja chcę do publicznej? A stać mnie na prywatną...

                                              Do niczego nie chcę cię zmuszać. Po raz chyba dziesiąty powtarzam - wybierz tę
                                              szkołę, którą chcesz. To TWÓJ wybór, rozumiesz, idioto? Posyłaj swoje
                                              upośledzone bachory, gdzie chcesz - na tym polega wolność. Rozumiesz, czy znowu
                                              trzeba ci to przedstawić za pomocą prostych rysunków?

                                              > No dobrze, niech ci będzie: masz wyższe wykształcenie niż ja, panie
                                              > magistrze!
                                              > Masz wręcz najwyższe z możliwych!
                                              > Zadowolony?

                                              Jasne. Ale powiem ci, że dla mnie studia to była betka - ukończyłem je bez
                                              większego wysiłku.
                                              • bimi Re: bimi, ty chyba sobie jaja robisz... 1 20.12.02, 12:48
                                                masaker napisał:

                                                > Ładnie wywnioskowałeś, kretynku. Zgadzam się na istnienie szkół publicznych
                                                > jako na zło konieczne, bo taka jest rzeczywistość społeczna. I tego nie
                                                > zmienię - nikt nie zmieni z dnia na dzień ludzkiej mentalności ani nie uzdrowi
                                                > alkoholika. Wiesz, to jak z deszczem - może ci bardzo nie odpowiadać, że pada,
                                                > ale zamiast narzekać na pogodę lepiej wziąć parasol. Szkoły publiczne będą
                                                > istnieć, ale w miarę postępu liberalizacji i zamożności społeczeństwa ich
                                                > udział w kształceniu będzie się zmniejszał, bo szkoły takie będą w 95% kończyć
                                                > dzieci z marginesu społecznegi - dzieci meneli, których nie stać na zapłacenie
                                                > za szkołę i którzy MUSZĄ posyłać swoje dzieci do szkół publicznych (chyba że
                                                > takie osły jak ty zlikwidują obowiązek pobierania nauki).

                                                Wisz, że tak się stanie, czy tylko w to głęboko wierzysz?


                                                > Nie kłam - ty do dziś uważasz, że w Polsce środki produkcji są wspólną
                                                > własnością ludu pracującego miast i wsi.

                                                To chyba nie ma znaczenia co ja uważam, ale jak jest.
                                                Poza tym nie wypowiadałem się chyba w tej kwestii? smile


                                                > > smile No to jak chcesz mnie skłonić, abym posłał moje dziecko do prywatnej
                                                > > szkoły, kiedy ja chcę do publicznej? A stać mnie na prywatną...
                                                >
                                                > Do niczego nie chcę cię zmuszać. Po raz chyba dziesiąty powtarzam - wybierz tę
                                                > szkołę, którą chcesz. To TWÓJ wybór, rozumiesz, idioto? Posyłaj swoje
                                                > upośledzone bachory, gdzie chcesz - na tym polega wolność. Rozumiesz,czy znowu
                                                > trzeba ci to przedstawić za pomocą prostych rysunków?

                                                Widzę, że masz wyraźną wizję przyszłości.


                                                > > No dobrze, niech ci będzie: masz wyższe wykształcenie niż ja, panie
                                                > > magistrze!
                                                > > Masz wręcz najwyższe z możliwych!
                                                > > Zadowolony?
                                                >
                                                > Jasne. Ale powiem ci, że dla mnie studia to była betka - ukończyłem je bez
                                                > większego wysiłku.

                                                smile
                                                • masaker Re: bimi, ty chyba sobie jaja robisz... 1 20.12.02, 13:03
                                                  bimi napisał:

                                                  > Wisz, że tak się stanie, czy tylko w to głęboko wierzysz? [to o szkołach
                                                  publicznych - przyp. masaker]

                                                  Tak się po prostu DZIEJE w rozwiniętych państwach, np. w Wielkiej Brytanii (mam
                                                  takie dane od mieszkającej tam rodziny - chyba już o tym pisałem).

                                                  > To chyba nie ma znaczenia co ja uważam, ale jak jest.
                                                  > Poza tym nie wypowiadałem się chyba w tej kwestii? smile

                                                  W poście z dn. 19.12.2002r. godz. 15:35 napisałeś: "Czym więc będzie się różnił
                                                  taki prywatny, kontrolowany przez państwo system od systemu w całości
                                                  państwowego? Moim zdaniem tylko tym, dla kogo będą pracować nauczyciele."
                                                  To jednoznacznie świadczy o tym, że nie wiesz, co to jest własność prywatna.
                                                  Dlatego postanowiłem ci to wyjaśnić, ale zrozumienie moich słów wyraźnie
                                                  przekracza twoje możliwości poznawcze.

                                                  > Widzę, że masz wyraźną wizję przyszłości.

                                                  Powtórzę jeszcze raz, bo znowu nie zakumałeś - wybór szkoły dla twoich bachorów
                                                  to TWÓJ wybór. Nie zamierzam ani niczego ci zabraniać, ani do niczego
                                                  nakłaniać. Dotarło to wreszcie do tego twojego niedouczonego łba?
                                                  • bimi Re: bimi, ty chyba sobie jaja robisz... 1 20.12.02, 14:49
                                                    masaker napisał:

                                                    > Tak się po prostu DZIEJE w rozwiniętych państwach, np. w Wielkiej Brytanii
                                                    > (mam takie dane od mieszkającej tam rodziny - chyba już o tym pisałem).

                                                    Acha.


                                                    > > To chyba nie ma znaczenia co ja uważam, ale jak jest.
                                                    > > Poza tym nie wypowiadałem się chyba w tej kwestii? smile
                                                    >
                                                    > W poście z dn.19.12.2002r. godz. 15:35 napisałeś: "Czym więc będzie się różnił
                                                    > taki prywatny, kontrolowany przez państwo system od systemu w całości
                                                    > państwowego? Moim zdaniem tylko tym, dla kogo będą pracować nauczyciele."
                                                    > To jednoznacznie świadczy o tym, że nie wiesz, co to jest własność prywatna.
                                                    > Dlatego postanowiłem ci to wyjaśnić, ale zrozumienie moich słów wyraźnie
                                                    > przekracza twoje możliwości poznawcze.

                                                    Być może. Faktem jest, ze im dłużej gadamy, tym mniej wiem o co ci chodzi.


                                                    > > Widzę, że masz wyraźną wizję przyszłości.
                                                    >
                                                    > Powtórzę jeszcze raz,bo znowu nie zakumałeś - wybór szkoły dla twoich bachorów
                                                    > to TWÓJ wybór. Nie zamierzam ani niczego ci zabraniać, ani do niczego
                                                    > nakłaniać. Dotarło to wreszcie do tego twojego niedouczonego łba?

                                                    Dotarło.




                                                    A o co chodziło z tymmi szkołami publicznymi, co do których jesteś za, a nawet
                                                    przeciw?
                                                  • masaker Re: bimi, ty chyba sobie jaja robisz... 1 20.12.02, 15:34
                                                    bimi napisał:

                                                    > Być może. Faktem jest, ze im dłużej gadamy, tym mniej wiem o co ci chodzi.

                                                    Przykro mi - pisałem ci to już parę razy: o obniżeniu podatków, deregulacji
                                                    rynku itd. Jak chcesz, mogę te tematy rozwinąć, ale obawiam się (a wręcz jestem
                                                    pewien), że ty polegniesz już przy próbie zrozumienia ogólnych zasad.

                                                    > > Powtórzę jeszcze raz,bo znowu nie zakumałeś - wybór szkoły dla twoich
                                                    > > bachorów to TWÓJ wybór. Nie zamierzam ani niczego ci zabraniać, ani do
                                                    > > niczego nakłaniać. Dotarło to wreszcie do tego twojego niedouczonego łba?
                                                    >
                                                    > Dotarło.

                                                    To wiesz już, o co chodzi z wolnością? Dopóki nie popełniasz przestępstwa,
                                                    możesz robić wszystko - np. prowadzić działalność gospodarczą w oparciu o
                                                    własny majątek (szkołę, szpital, teatr albo kanjpę).

                                                    > A o co chodziło z tymmi szkołami publicznymi, co do których jesteś za, a
                                                    > nawet przeciw?

                                                    Wiesz, nawet nie chce mi się liczyć, ile razy ci to tłumaczyłem. Dlatego daję
                                                    ci link do stosownej wypowiedzi - przeczytaj i spróbuj pomyśleć:
                                                    www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=3994128&a=4028279http://www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?
                                                    f=13&w=3994128&a=4028279
                                                    Pamiętasz? Nawet ci odpowiedziałem na twoje późniejsze pytania. Lubisz pytać
                                                    kilka razy o to samo? W szkole naprawdę musiałeś mieć spore problemy.
                                                  • bimi Re: bimi, ty chyba sobie jaja robisz... 1 20.12.02, 16:17
                                                    masaker napisał:

                                                    > Przykro mi - pisałem ci to już parę razy: o obniżeniu podatków, deregulacji
                                                    > rynku itd. Jak chcesz, mogę te tematy rozwinąć,ale obawiam się (a wręcz jestem
                                                    > pewien), że ty polegniesz już przy próbie zrozumienia ogólnych zasad.

                                                    Nie, nie rozwiajaj proszę - wystarczy mi to, co już przeczytałem.


                                                    > To wiesz już, o co chodzi z wolnością? Dopóki nie popełniasz przestępstwa,
                                                    > możesz robić wszystko - np. prowadzić działalność gospodarczą w oparciu o
                                                    > własny majątek (szkołę, szpital, teatr albo kanjpę).

                                                    Naprawdę?


                                                    > Wiesz, nawet nie chce mi się liczyć, ile razy ci to tłumaczyłem. Dlatego daję
                                                    > ci link do stosownej wypowiedzi - przeczytaj i spróbuj pomyśleć:
                                                    >
                                                    > Pamiętasz? Nawet ci odpowiedziałem na twoje późniejsze pytania. Lubisz pytać
                                                    > kilka razy o to samo? W szkole naprawdę musiałeś mieć spore problemy.

                                                    Nie pamiętam. A mógł byś zacytować? Bo prawdę mówiąc, dając mi dwa linki raczej
                                                    poszerzesz mi pole poszukiwania odpowiedzi na moje pytanie, niż zawężasz... smile
                                                  • masaker Re: bimi, ty chyba sobie jaja robisz... 1 20.12.02, 16:38
                                                    bimi napisał:

                                                    > Nie, nie rozwiajaj proszę - wystarczy mi to, co już przeczytałem.

                                                    Tak jak mówiłem - już na tym etapie twój mózg mówi: "Stop! To mnie przerasta!"

                                                    > > To wiesz już, o co chodzi z wolnością? Dopóki nie popełniasz przestępstwa,
                                                    >
                                                    > > możesz robić wszystko - np. prowadzić działalność gospodarczą w oparciu o
                                                    > > własny majątek (szkołę, szpital, teatr albo kanjpę).
                                                    >
                                                    > Naprawdę?

                                                    Tak, wyobraź sobie. Potrafisz? Wątpię.

                                                    > Nie pamiętam. A mógł byś zacytować? Bo prawdę mówiąc, dając mi dwa linki
                                                    > raczej poszerzesz mi pole poszukiwania odpowiedzi na moje pytanie, niż
                                                    > zawężasz... smile

                                                    Och, przepraszam. Już ci, debilku, służę pomocą:
                                                    www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=3994128&a=4028279
                                            • bimi Re: bimi, ty chyba sobie jaja robisz... 20.12.02, 12:44
                                              masaker napisał:

                                              > > Ale ja myslałem, że dyskutujemy o systemach społecznych, a nie gospodarczych
                                              >
                                              > Umiesz oddzielić jedno od drugiego? Twoje teorie mogłyby być podstawą dla
                                              > niejednego doktoratu z psychiatrii.

                                              Właśnie nie umiem. Dlatego pisałem o Bogu.


                                              > Pisze się "wziąć"! Jezu, taki błąd! Aleś ty analfabeta!

                                              smile Brawo! Możesz być z siebie dumny. A mi oczywiście wstyd. smile
                                              Tylko co z tego?


                                              > Ad meritum: przecież ja się opowiadam za WOLNOŚCIĄ, to ty kochasz kamieniołomy
                                              > i pracę przymusową. Jesteś najgłupszym człowiekiem, jakiego spotkałem na tym
                                              > forum.

                                              Wnioski, które wyciągasz paraliżują mnie do tego stopnia, że aż nie czuję się
                                              na siłach na nie reagować. smile


                                              > > Doskonale rozumiem swoje poglądy. Nie rozumiem za to tego, co mi chcesz
                                              > > wyjasnic i po jaką cholerę? Jedyne co chcę ustalić, to to czy nie uważasz,
                                              > > że bezrobotni menele z USA nie muszą płacić (i nie płacą) za szkoły swoich
                                              > > dzieci?
                                              >
                                              > Jesteś ograniczony intelektualnie. Ile razy trzeba ci napisać, że publiczne
                                              > szkoły dla dzieci meneli opłacane są z podatków m.in. robotników? Czy ty
                                              > naprawdę jesteś takim debilem, że nie potrafisz zrozumieć nawet tak prostego,
                                              > jednego zdania? Przecież już dawno temu tępy orangutan by to zrozumiał, ale
                                              > tobie, jak widzę, daleko do takich osiągnięć intelektualnych.

                                              Eeee, nie wierze w to, że jesteś aż tak tępy. To musi być zwykłe mącenie aby
                                              tylko nie przyznać mi racji. smile
                                              Wal się więc - nie mam zamiaru z tobą więcej gadać; pobrechtam tylko z co
                                              ciekawszych tekstów, jeśli pozwolisz. smile


                                              > No cóż, z tym już naprawdę trudno dyskutować. A ja ci powiem, że Rosją rządzą
                                              > białe niedźwiedzie z zakonu braci większych włochatych. Zajmij się czymś
                                              > pożytecznym, debilu, np. podrap się po dupie albo podłub sobie w nosie - to
                                              > proste czynności, które będziesz w stanie wykonać (w razie czego - poproś
                                              > swoją mamusię).

                                              Pozostanę przy komputerze i posmieję się z ciebie jeszcze troszkę. Głównie
                                              dlatego, że i tak muszę tu siedzeić, a ty wydajesz się na obecną chwilę
                                              najlepszą rozrywką.


                                              > Nigdy nie twierdziłem, że za parę miesięcy będziemy mieć jak w Ameryce. Aby to
                                              > osiągnąć, musielibyśmy mieć roczny wzrost PKB rzędu 300%. Ja tylko uważam, że
                                              > porządna i kompleksowa liberalizacja może sprawić, że za pół roku zacznie się
                                              > zdecydowanie poprawiać i będzie to stały trend wzrostowy.

                                              Jak przyjedzie do ciebie wtedy bezdomny i poprosi o cos do żarcia to powiesz
                                              mu: "niestety nie mam, bo cholera w supermarkecie mało płacą a muszę zapłacić
                                              jeszcze za szkołe córki. Ale proszę się nie martwić - mamy już stały trend
                                              wzrostowy..." smile Myślisz, że od tego odechce mu się jeść?


                                              > Pamiętaszm, jak prosiłeś mnie o konkretną liczbę? Dawaj swoją - jaki roczny
                                              > wzrost PKB uważasz za optymalny dla gospodarki? Podkreślam - optymalny, czyli
                                              > z uwzględnieniem twoich bzdurnych teoryjek.

                                              Żaden - PKB to wskaźnik a nie poprzeczka, którą się ustawia.


                                              > > Czyli chciał byś jakoś to regulować, tak? A co proponujesz, aby ludzie nie
                                              > > posyłali swoich dzieci do darmowych szkół? Trzeba by im chyba jakos tego
                                              > > zakazywać?
                                              >
                                              > Powiedz mi,królu bezmózgich prymitywów, które to są te darmowe szkoły? Powiedz
                                              > mi, jak może coś funkcjonować za darmo (udowodnienie tego zapewni ci Nobla z
                                              > ekonomii - mam nadzieję, że się ze mną podzielisz jak prawdziwy
                                              > chrześcijanin).

                                              Ja o kupie, a ty o sikach. Często tak masz?


                                              > > Bo wiadomo, że każdy chce zaoszcędzić. Poza tym ja np. uważam, że te nasze
                                              > > publiczne też nie są takie złe i jak sie ktoś chce nauczyć to raczej ma
                                              > > szansę.
                                              >
                                              > Ty swoją zmarnowałeś.

                                              Za to ty zostałeś oszukany.


                                              > > No własnie. A utrzymując publiczne szkoły i urzędników na kontrolowanie
                                              > > prywatnych, będziesz musiał podnieśc podatek, więc zrezygnować z pewnej
                                              > > części wzrostu gospodarczego...
                                              >
                                              > Nie,bo liberalizacja oznacza także wycofanie państwa z gospodarki, która - jak
                                              > to państwowa, np. kopalnie - jest niedochodowa, tzn. że trzeba do niej
                                              > dopłacać. Poza tym już teraz nasze państwo zatrudnia armię urzędników, w
                                              > większości niepotrzebnych,których dużą część można wypierdolić z pracy - niech
                                              > sobie szukają takiej, w której ich niekompetencja będzie pozytywnym
                                              > wyróżnikiem.

                                              Oglądałeś ostatnio może jakiś ciekawy film? Widze, że lubisz pisać na rózne
                                              tamaty, może więc, skoro i tak nie odpowiadasz na pytania, napisz mi o czymś co
                                              mógł bym wykorzystać. Chociaż nie - poleganie na twoim guscie filmowym to chyba
                                              też nie był by najlepszy pomysł. To może choć poleć jakąś dobrą książkę o
                                              ortografii?


                                              > To wiele wyjaśnia. Wiesz, w średniowieczu nie istniały pojęcia z zakresu
                                              > mechaniki kwantowej, ale NIE BYŁO wówczas takiej potrzeby, aby to wiedzieć.
                                              > Dzisiejszy świat wymaga więcej wiedzy niż w średniowieczu, dlatego tacy debile
                                              > jak ty, którzy nic nie rozumieją z dzisiejszej rzeczywistości,gubią się w tych
                                              > pojęciach: PKB, podatki, nowe technologie itp. Wiesz, równie dobrze mógłbyś
                                              > powiedzieć, że dla ciebie może nie istnieć Układ Słoneczny, bo po co ci on do
                                              > szczęścia? To, że czegoś nie rozumiesz (a jest tego sporo, biminteligencie),
                                              > nie znaczy, że nie jest ono ważne i potrzebne np. dla gospodarki albo polityki
                                              > społecznej. Ciekawe, czy to zrozumiałeś...

                                              Czy mógł byś wymienic jeszcze jakieś pojęcia, w których się gubię? Tak, żebym
                                              wiedział i był ostrożniejszy, gdy następnym razem będę się nad nimi
                                              zastanawiał...


                                              > > Tak - wywodzę sie z marginesu społecznego. Dlatego gardzę takimi
                                              > > parweniuszmi jak ty!
                                              >
                                              > Bolało?

                                              Nie - fajny pretekst do nazwania kogoś parweniuszem. Lubię ten wyraz odkąd go
                                              poznałem. Wydawało by się, że nieużyteczny już w dzisiejszych czasach, ale... smile
                                              • masaker Re: bimi, ty chyba sobie jaja robisz... 20.12.02, 13:27
                                                bimi napisał:

                                                > > Umiesz oddzielić jedno od drugiego? Twoje teorie mogłyby być podstawą dla
                                                > > niejednego doktoratu z psychiatrii.
                                                >
                                                > Właśnie nie umiem. Dlatego pisałem o Bogu.

                                                No tak - to jedyne, co umiesz.

                                                > > Pisze się "wziąć"! Jezu, taki błąd! Aleś ty analfabeta!
                                                >
                                                > smile Brawo! Możesz być z siebie dumny. A mi oczywiście wstyd. smile
                                                > Tylko co z tego?

                                                Weź słownik ortograficzny do ręki i postudiuj go chwilę - będziesz miał z tego
                                                więcej pożytku niż z wypisywania dyrdymałów na tym forum.

                                                > Wnioski, które wyciągasz paraliżują mnie do tego stopnia, że aż nie czuję się
                                                > na siłach na nie reagować. smile

                                                To są twoje wnioski, żałosny nieuku. Powiedz mi - jakim sposobem doszedłeś do
                                                tego, że popieram pracę przymusową itp., skoro ja cały czas piszę o wolności
                                                podejmowania i prowadzenia działalności gospodarczej?

                                                > Eeee, nie wierze w to, że jesteś aż tak tępy. To musi być zwykłe mącenie aby
                                                > tylko nie przyznać mi racji. smile
                                                > Wal się więc - nie mam zamiaru z tobą więcej gadać; pobrechtam tylko z co
                                                > ciekawszych tekstów, jeśli pozwolisz. smile
                                                > Pozostanę przy komputerze i posmieję się z ciebie jeszcze troszkę. Głównie
                                                > dlatego, że i tak muszę tu siedzeić, a ty wydajesz się na obecną chwilę
                                                > najlepszą rozrywką.

                                                Och, co za polot, jakie poczucie humoru! Czuję, że cała rodzina siedzi tam z
                                                tobą przy komputerze i dodaje ci otuchy. A kto ci wyciera buzię, jak się
                                                ślinisz? Mama?

                                                > Jak przyjedzie do ciebie wtedy bezdomny i poprosi o cos do żarcia to powiesz
                                                > mu: "niestety nie mam, bo cholera w supermarkecie mało płacą a muszę zapłacić
                                                > jeszcze za szkołe córki. Ale proszę się nie martwić - mamy już stały trend
                                                > wzrostowy..." smile Myślisz, że od tego odechce mu się jeść?

                                                Chuj mu w dupę - niech sobie znajdzie pracę, a nie wyciąga pieniądze od
                                                uczciwych ludzi.

                                                > Żaden - PKB to wskaźnik a nie poprzeczka, którą się ustawia.

                                                Prawda jest taka, że nie potrafisz odpowiedzieć na to pytanie, bo jesteś durnym
                                                ćwokiem, który nie rozumie podstawowych pojęć z ekonomii.

                                                > Ja o kupie, a ty o sikach. Często tak masz?

                                                Hmm, czyli jednak poprosiłeś mamę o pomoc w załatwianiu potrzeb
                                                fizjologicznych. Ale drogi bimi, to nie znaczy, że musisz nam teraz opowiadać o
                                                swojej wizycie w toalecie. Oszczędź nam tych szczegółów.
                                                Ale, ale - pytałem o darmowe szkoły. No, jak tam, panie ekonomisto z Bożej
                                                łaski, jak funkcjonują takie szkoły za darmo?

                                                > Za to ty zostałeś oszukany.

                                                Nie, bo w przeciwieństwie do ciebie wyrażam swoją własną opinię. Ty zaś
                                                powtarzasz radiom-maryjne głupoty, których sam nie rozumiesz.

                                                > Oglądałeś ostatnio może jakiś ciekawy film? Widze, że lubisz pisać na rózne
                                                > tamaty, może więc, skoro i tak nie odpowiadasz na pytania, napisz mi o czymś
                                                > co mógł bym wykorzystać. Chociaż nie - poleganie na twoim guscie filmowym to
                                                > chyba też nie był by najlepszy pomysł. To może choć poleć jakąś dobrą książkę
                                                > o ortografii?

                                                Po prostu nie zrozumiałeś odpowiedzi. A wiesz dlaczego? Kiedy się urodziłeś,
                                                lekarz upuścił cię na podłogę (kilka razy), a głowa noworodka jest bardzo
                                                delikatna i czuła na urazy. Twoja mama powinna była pozwać szpital o stosowne
                                                odszkodowanie, ale jej pewnie zwisało, że syn będzie debilem.

                                                > Czy mógł byś wymienic jeszcze jakieś pojęcia, w których się gubię? Tak, żebym
                                                > wiedział i był ostrożniejszy, gdy następnym razem będę się nad nimi
                                                > zastanawiał...

                                                Nie, prościej wymienić dziedziny, w których jesteś mocny. Oto one: ...

                                                > Nie - fajny pretekst do nazwania kogoś parweniuszem. Lubię ten wyraz odkąd go
                                                > poznałem. Wydawało by się, że nieużyteczny już w dzisiejszych czasach,
                                                > ale... smile

                                                A kiedy poznałeś to słowo? Kiedy stałeś przed McDonaldem z nosem przyklejonym
                                                do szyby śliniąc się z głodu? Wtedy poczułeś ból bycia zerem? Dlatego teraz
                                                szukasz pretekstu, aby się zemścić za lata upokorzeń, tak?
                                                • bimi Re: bimi, ty chyba sobie jaja robisz... 20.12.02, 14:42
                                                  masaker napisał:

                                                  > > Właśnie nie umiem. Dlatego pisałem o Bogu.
                                                  >
                                                  > No tak - to jedyne, co umiesz.

                                                  Pisać o Bogu? Wątpię - akurat z Boga, to raczej jestem słaby... smile


                                                  > Weź słownik ortograficzny do ręki i postudiuj go chwilę - będziesz miał z tego
                                                  > więcej pożytku niż z wypisywania dyrdymałów na tym forum.

                                                  Mam studiować słownik ortograficzny? Hmmm. Ty często tak robiłeś?


                                                  > To są twoje wnioski, żałosny nieuku. Powiedz mi - jakim sposobem doszedłeś do
                                                  > tego, że popieram pracę przymusową itp., skoro ja cały czas piszę o wolności
                                                  > podejmowania i prowadzenia działalności gospodarczej?

                                                  Do czego to niby doszedłem? Że co popierasz?! Chodziło ci chyba raczej o to, iż
                                                  uważam, że jesteś żałosnym przykładem skończonego imbecula. Czy tak?


                                                  > Chuj mu w dupę - niech sobie znajdzie pracę, a nie wyciąga pieniądze od
                                                  > uczciwych ludzi.

                                                  Niech zgadnę: jesteś księdzem wink


                                                  > > Żaden - PKB to wskaźnik a nie poprzeczka, którą się ustawia.
                                                  >
                                                  > Prawda jest taka, że nie potrafisz odpowiedzieć na to pytanie, bo jesteś
                                                  > durnym ćwokiem, który nie rozumie podstawowych pojęć z ekonomii.

                                                  Prawda jest taka, że nie potrafisz zrozumieć prostej odpowiedzi, której ci
                                                  udzielam, bo jesteś tak pusty, że aż koledzy proszą cię, abyś przestał ze mną
                                                  rozmawiać. Proszą, gdyż widzą, że po prostu się osmieszasz i w ten sposób
                                                  osmieszasz wszystkich kapitalistów, czyli również ich.


                                                  > > Ja o kupie, a ty o sikach. Często tak masz?
                                                  >
                                                  > Hmm, czyli jednak poprosiłeś mamę o pomoc w załatwianiu potrzeb
                                                  > fizjologicznych. Ale drogi bimi, to nie znaczy, że musisz nam teraz opowiadać
                                                  > o swojej wizycie w toalecie. Oszczędź nam tych szczegółów.
                                                  > Ale, ale - pytałem o darmowe szkoły. No, jak tam, panie ekonomisto z Bożej
                                                  > łaski, jak funkcjonują takie szkoły za darmo?

                                                  Co ty tak z tą mamą? Brakuje ci twojej? Funkcjonują bardzo prosto: jestem
                                                  bezrobotnym menelem, bo nie chce mi się robić, a ty i tak płacisz za szkołę, do
                                                  której chodzi moje dziecko. Czyż nie?


                                                  > > Za to ty zostałeś oszukany.
                                                  >
                                                  > Nie, bo w przeciwieństwie do ciebie wyrażam swoją własną opinię. Ty zaś
                                                  > powtarzasz radiom-maryjne głupoty, których sam nie rozumiesz.

                                                  smile Nie - bo myślisz, że dzięki edukacji masz wiedzę i potrafisz się nią
                                                  posługiwać, podczas gdy tak naparwdę, to jesteś zwykłym baranem, niewiele
                                                  różniącym sie od tych radio-maryjnych. Znaczy się tylko skrótem "mgr" przed
                                                  nazwiskiem.
                                                  Myslę, że powinieneś gdzieś zgłosić to oszustwo - ludziom, którzy wmówili ci,
                                                  że coś wiesz nie powinno to ujść płazem wink


                                                  > Po prostu nie zrozumiałeś odpowiedzi. A wiesz dlaczego? Kiedy się urodziłeś,
                                                  > lekarz upuścił cię na podłogę (kilka razy), a głowa noworodka jest bardzo
                                                  > delikatna i czuła na urazy. Twoja mama powinna była pozwać szpital o stosowne
                                                  > odszkodowanie, ale jej pewnie zwisało, że syn będzie debilem.

                                                  Co ty nie powiesz? A jak nazywał się ten lekarz?


                                                  > A kiedy poznałeś to słowo? Kiedy stałeś przed McDonaldem z nosem przyklejonym
                                                  > do szyby śliniąc się z głodu? Wtedy poczułeś ból bycia zerem? Dlatego teraz
                                                  > szukasz pretekstu, aby się zemścić za lata upokorzeń, tak?

                                                  McDonald to gówno - cieszę się, że w końcu upadają. Szkoda tylko, że
                                                  pozwalniają tych biednych ludzi, którzy tyrali dla nich przez te wszystkie
                                                  lata, niczego się nie dorobili, a teraz muszą zaczynać wszytko od nowa i, co
                                                  gorsza martwić się o środki do życia. No, ale czegóż mozna było się spodziewać
                                                  po McDonaldzie?
                                                  • masaker Re: bimi, ty chyba sobie jaja robisz... 20.12.02, 15:23
                                                    bimi napisał:

                                                    > Pisać o Bogu? Wątpię - akurat z Boga, to raczej jestem słaby... smile

                                                    Nieprawda - ty jesteś ze wszystkiego słaby, zwłaszcza z myślenia.

                                                    > Mam studiować słownik ortograficzny? Hmmm. Ty często tak robiłeś?

                                                    Studiować - znaczy w tym wypadku zapoznawać się z pisownią wyrazów, które
                                                    sprawiają ci trudność, choć rzeczywiście w twoim przypadku oznacza to
                                                    studiowanie 95% zawartości słownika. Poza tym, dobry słownik ortograficzny
                                                    zawiera także część opisową - wyjaśnienie podstawowych reguł i wyjątków (choć
                                                    pisownię większości słów będziesz musiał wkuć na pamięć - czarno to widzę).
                                                    Czy ja studiowałem słownik ortograficzny? Tak - kiedy był na to czas, czyli w
                                                    szkole podstawowej (którą ty ominąłeś szerokim łukiem). Dzięki temu nie mam
                                                    problemów z ortografią - w przeciwieństwie do ciebie.
                                                    Gdybyś miał nadal wątpliwości co do słowa "studiować", podaję ci link, dzięki
                                                    któremu poszerzysz swój wąziutki horyzont wiedzy:
                                                    sjp.pwn.pl/haslo.php?id=59302
                                                    > Do czego to niby doszedłem? Że co popierasz?! Chodziło ci chyba raczej o to,
                                                    > iż uważam, że jesteś żałosnym przykładem skończonego imbecula. Czy tak?

                                                    Wmawiałeś mi, pomyłko genetyczna, że jedynym sposobem na zwiększenie PKB jest
                                                    praca przymusowa, podczas gdy ja od początku dyskusji stawiałem i stawiam na
                                                    wolność gospodarczą. Kolejny raz twój mózg skapitulował przed logiką.

                                                    > Niech zgadnę: jesteś księdzem wink

                                                    Niech zgadnę: zajmujesz się żebractwem ulicznym sad

                                                    > Prawda jest taka, że nie potrafisz zrozumieć prostej odpowiedzi, której ci
                                                    > udzielam, bo jesteś tak pusty, że aż koledzy proszą cię, abyś przestał ze mną
                                                    > rozmawiać. Proszą, gdyż widzą, że po prostu się osmieszasz i w ten sposób
                                                    > osmieszasz wszystkich kapitalistów, czyli również ich.

                                                    Jak już usłyszysz ten gromki huk śmiechu, nagraj go na dyktafonie. Będziesz
                                                    mógł puszczać go sobie nocami i wyobrażać, że udało ci się powiedzieć coś
                                                    śmiesznego, a jednocześnie złośliwego pod moim adresem, a publika wyje ze
                                                    śmiechu i woła: "Bimi jest mądry i fajny!". Tylko taki sukces jest dla ciebie
                                                    osiągalny - ale musisz wysilić wyobraźnię.

                                                    > Co ty tak z tą mamą? Brakuje ci twojej?

                                                    Nie. Piszę o twojej mamie, bo to jedyna osoba na świecie, która w ciebie
                                                    wierzy. Świat nie lubi debili - na szczęście masz matkę.

                                                    > Funkcjonują bardzo prosto: jestem bezrobotnym menelem, bo nie chce mi się
                                                    > robić, a ty i tak płacisz za szkołę, do której chodzi moje dziecko. Czyż nie?
                                                    [to o szkołach - przyp. masaker]

                                                    Ale gdzie tu jest ta darmocha? Przecież nauczycielom trzeba zapłacić - tak samo
                                                    jak za prąd, wodę, sprzątanie itp. Już ci to tłumaczyłem, ale znowu - mimo
                                                    tytanicznego wysiłku - twój umysł poniósł porażkę.

                                                    > smile Nie - bo myślisz, że dzięki edukacji masz wiedzę i potrafisz się nią
                                                    > posługiwać, podczas gdy tak naparwdę, to jesteś zwykłym baranem, niewiele
                                                    > różniącym sie od tych radio-maryjnych. Znaczy się tylko skrótem "mgr" przed
                                                    > nazwiskiem.
                                                    > Myslę, że powinieneś gdzieś zgłosić to oszustwo - ludziom, którzy wmówili ci,
                                                    > że coś wiesz nie powinno to ujść płazem wink

                                                    Nikt mi nic nie wmawiał. Widzisz, ty jesteś typowym debilem, który nie potrafi
                                                    samodzielnie myśleć. Ty powtarzasz jedynie cudze poglądy i wydaje ci się, że
                                                    każdy tak robi. Dlatego trudno ci zrozumieć, że ktoś może samodzielnie
                                                    wyszukiwać informacje z różnych źródeł, porównywać je, analizować tezy i ich
                                                    uzasadnienie itp. Takie rzeczy to dla ciebie czarna magia - ty potrafisz
                                                    jedynie powiedzieć "nie interesuje mnie kapitalizm, wystarczy, że wiem, że to
                                                    syf". Innymi słowy przyznajesz, że nic nie rozumiesz i nawet nie starasz się
                                                    zrozumieć, bo jesteś tępym matołem. Ale tobie to odpowiada i czujesz się
                                                    szczęśliwy jako niedorozwinięte popychadło.

                                                    > Co ty nie powiesz? A jak nazywał się ten lekarz?

                                                    Bimiginekolog, poszukiwany listem gończym za zbrodnię - w porę nie
                                                    przeprowadził twojej aborcji, póki jeszcze byłeś płodem.

                                                    > McDonald to gówno - cieszę się, że w końcu upadają. Szkoda tylko, że
                                                    > pozwalniają tych biednych ludzi, którzy tyrali dla nich przez te wszystkie
                                                    > lata, niczego się nie dorobili, a teraz muszą zaczynać wszytko od nowa i, co
                                                    > gorsza martwić się o środki do życia. No, ale czegóż mozna było się
                                                    > spodziewać po McDonaldzie?

                                                    Cieszysz się, że upada pracodawca? Jasne, lepiej jakby McDonalda przejęła
                                                    Polska Zjednoczona Centrala Wytwórców Hamburgerów.
                                                    Ale, ale - nie odpowiedziałeś na pytania: Jakie to uczucie - ból bycia zerem?
                                                  • bimi Re: bimi, ty chyba sobie jaja robisz... 20.12.02, 15:55
                                                    masaker napisał:

                                                    > bimi napisał:
                                                    >
                                                    > > Pisać o Bogu? Wątpię - akurat z Boga, to raczej jestem słaby... smile
                                                    >
                                                    > Nieprawda - ty jesteś ze wszystkiego słaby, zwłaszcza z myślenia.
                                                    >
                                                    > > Mam studiować słownik ortograficzny? Hmmm. Ty często tak robiłeś?
                                                    >
                                                    > Studiować - znaczy w tym wypadku zapoznawać się z pisownią wyrazów, które
                                                    > sprawiają ci trudność, choć rzeczywiście w twoim przypadku oznacza to
                                                    > studiowanie 95% zawartości słownika. Poza tym, dobry słownik ortograficzny
                                                    > zawiera także część opisową - wyjaśnienie podstawowych reguł i wyjątków (choć
                                                    > pisownię większości słów będziesz musiał wkuć na pamięć - czarno to widzę).
                                                    > Czy ja studiowałem słownik ortograficzny? Tak - kiedy był na to czas, czyli w
                                                    > szkole podstawowej (którą ty ominąłeś szerokim łukiem). Dzięki temu nie mam
                                                    > problemów z ortografią - w przeciwieństwie do ciebie.
                                                    > Gdybyś miał nadal wątpliwości co do słowa "studiować", podaję ci link, dzięki
                                                    > któremu poszerzysz swój wąziutki horyzont wiedzy:

                                                    Rozumiem doskonale wszystkie, znane konteksty słowa "studiować". Pytałem, bo
                                                    wydawało mi się dziwne, że można uczyć się słownika ortograficznego. Do czego
                                                    to się może niby przydać? Czy zwykłe pisanie wypracowań i notatek w szkole nie
                                                    jest wystarczające, aby opanować ortografię w zakrasie wystarczajacym do
                                                    skutecznego porozumiewania się? Czegóż więcej potrzeba wykształconemu
                                                    człowiekowi?
                                                    Moim zdaniem uczyć się słownika ortograficznego to tak, jak by zakuwać na
                                                    pamięć wszystkie pierwiastki z liczb naruralnych od 1 do 9999. powiedzmy, że z
                                                    dokładnością do trzech cyfr po przecinku...
                                                    No, ale oczywiście kazdy uczy się tego, czego chce. Ty czytasz słownik
                                                    ortograficzny, gdy ja w tym czasie przepisuję zadanie domowe od kolegi - każdy
                                                    sobie jakoś radzi. smile


                                                    > Wmawiałeś mi, pomyłko genetyczna, że jedynym sposobem na zwiększenie PKB jest
                                                    > praca przymusowa, podczas gdy ja od początku dyskusji stawiałem i stawiam na
                                                    > wolność gospodarczą. Kolejny raz twój mózg skapitulował przed logiką.

                                                    Nie, że jedynym, ale że bardzo skutecznym. Wolnośc gospodarcza nie wyklucza
                                                    pracy przymusowej - w czasach niewolnictwa wolnośc gospodarcza byla zdaje się
                                                    największa. A i gospodarka rozwijała się całkiem nieźle...


                                                    > Jak już usłyszysz ten gromki huk śmiechu, nagraj go na dyktafonie. Będziesz
                                                    > mógł puszczać go sobie nocami i wyobrażać, że udało ci się powiedzieć coś
                                                    > śmiesznego, a jednocześnie złośliwego pod moim adresem, a publika wyje ze
                                                    > śmiechu i woła: "Bimi jest mądry i fajny!". Tylko taki sukces jest dla ciebie
                                                    > osiągalny - ale musisz wysilić wyobraźnię.

                                                    Nikt tak nie woła, bo nikt z ludzi, o których piszesz mnie nie popiera.
                                                    Za to wszyscy gadają o tobie: "Japierdole! Takiego tłuka to już dawno na tym
                                                    forum nie czytałem - lepij niech już się zamknie, bo tylko wstyd kapitalistom
                                                    pzrynosi!".
                                                    A nawet jesli nie wszyscy, to na pewno ja... smile


                                                    > > Co ty tak z tą mamą? Brakuje ci twojej?
                                                    >
                                                    > Nie. Piszę o twojej mamie, bo to jedyna osoba na świecie, która w ciebie
                                                    > wierzy. Świat nie lubi debili - na szczęście masz matkę.

                                                    A w ciebie kto wierzy?


                                                    > Ale gdzie tu jest ta darmocha? Przecież nauczycielom trzeba zapłacić - tak
                                                    samo
                                                    > jak za prąd, wodę, sprzątanie itp. Już ci to tłumaczyłem, ale znowu - mimo
                                                    > tytanicznego wysiłku - twój umysł poniósł porażkę.

                                                    Darmocha jest w tym, ze ja (bezrobotny menel) to mam za darmo. A niby w czym
                                                    innym?


                                                    > Nikt mi nic nie wmawiał. Widzisz, ty jesteś typowym debilem, który nie
                                                    potrafi
                                                    > samodzielnie myśleć. Ty powtarzasz jedynie cudze poglądy i wydaje ci się, że
                                                    > każdy tak robi. Dlatego trudno ci zrozumieć, że ktoś może samodzielnie
                                                    > wyszukiwać informacje z różnych źródeł, porównywać je, analizować tezy i ich
                                                    > uzasadnienie itp. Takie rzeczy to dla ciebie czarna magia - ty potrafisz
                                                    > jedynie powiedzieć "nie interesuje mnie kapitalizm, wystarczy, że wiem, że to
                                                    > syf". Innymi słowy przyznajesz, że nic nie rozumiesz i nawet nie starasz się
                                                    > zrozumieć, bo jesteś tępym matołem. Ale tobie to odpowiada i czujesz się
                                                    > szczęśliwy jako niedorozwinięte popychadło.

                                                    Powtarzam tylko i wyłącznie własne poglądy! Tym się różnimy, magisterku..


                                                    > > Co ty nie powiesz? A jak nazywał się ten lekarz?
                                                    >
                                                    > Bimiginekolog, poszukiwany listem gończym za zbrodnię - w porę nie
                                                    > przeprowadził twojej aborcji, póki jeszcze byłeś płodem.

                                                    Rozumiem, że wszytskei inne twoje tekstyw tym atku anleży tarktować na równi
                                                    poważnie. Tak też właśnie od samego początku robię.


                                                    > Cieszysz się, że upada pracodawca? Jasne, lepiej jakby McDonalda przejęła
                                                    > Polska Zjednoczona Centrala Wytwórców Hamburgerów.
                                                    > Ale, ale - nie odpowiedziałeś na pytania: Jakie to uczucie - ból bycia zerem?

                                                    Jasne, że się cieszę. Liczba "hamburgerów" jaką sprzedaje się w Polsce w ciągu
                                                    roku jest mniej więcej stała - jak updnie McDonald, to na jego miejsce pojawią
                                                    się inne fast foody, być może z mniejszym udziałem kapitalu zagranicznego.
                                                    Znaczy sie z mniejszym udziałem wywozu kasy zariobionej od klientów-Polaków za
                                                    granicę. A ie parcownicy tych nowo powstałych może będą mieli lepiej od tych
                                                    biednych dzieci z McDonalda.
                                                  • masaker Re: bimi, ty chyba sobie jaja robisz... 20.12.02, 16:31
                                                    bimi napisał:

                                                    > Rozumiem doskonale wszystkie, znane konteksty słowa "studiować". Pytałem, bo
                                                    > wydawało mi się dziwne, że można uczyć się słownika ortograficznego. Do czego
                                                    > to się może niby przydać? Czy zwykłe pisanie wypracowań i notatek w szkole
                                                    > nie jest wystarczające, aby opanować ortografię w zakrasie wystarczajacym do
                                                    > skutecznego porozumiewania się? Czegóż więcej potrzeba wykształconemu
                                                    > człowiekowi?

                                                    Tobie trzeba jeszcze bardzo, bardzo dużo. Po co studiować słownik
                                                    ortograficzny? Aby stać kimś innym niż ty. Twoja powyższa wypowiedź jest
                                                    najlepszym dowodem na twoją głupotę. Twój rozum (Boże, wybacz! używam tego
                                                    słowa w przenośni) wykazuje się dwiema podstawowymi cechami: a. jest bardzo
                                                    rzadko używany; b. jego właściciel jest dumny z tego, że go nie używa, i nie
                                                    chce zmienić tego stanu rzeczy.

                                                    > Moim zdaniem uczyć się słownika ortograficznego to tak, jak by zakuwać na
                                                    > pamięć wszystkie pierwiastki z liczb naruralnych od 1 do 9999. powiedzmy, że
                                                    > z dokładnością do trzech cyfr po przecinku...

                                                    Fascynująca teoria. A efekt jest taki, że nie znasz ani tych pierwiastków, ani
                                                    zasad ortografii. Co słychać w świecie bez mózgu?

                                                    > No, ale oczywiście kazdy uczy się tego, czego chce. Ty czytasz słownik
                                                    > ortograficzny, gdy ja w tym czasie przepisuję zadanie domowe od kolegi -
                                                    > każdy sobie jakoś radzi. smile

                                                    Jesteś zadziwiającym przypadkiem. Większość ludzi, kiedy im powiedzieć, że są
                                                    idiotami, wypiera się tego, ty natomiast szczycisz się swoją głupotą. To chyba
                                                    przyczyna twojej wiary w socjalizm. Pasujecie do siebie jak dwie krople wody.

                                                    > Nie, że jedynym, ale że bardzo skutecznym. [to o przymusie pracy - przyp.
                                                    masaker]

                                                    Akurat tak nie jest. Gdyby tak było, potęgą gospodarczą byłaby Korea Płn., a
                                                    nie USA. Zaraz mi napiszesz, że tak właśnie jest.

                                                    > Wolnośc gospodarcza nie wyklucza pracy przymusowej - w czasach niewolnictwa
                                                    > wolnośc gospodarcza byla zdaje się największa. A i gospodarka rozwijała się
                                                    > całkiem nieźle...

                                                    A o jakich czasach mówisz? Egipcie faraonów? Żałuj, że wywalili cię ze szkoły -
                                                    ile ty byś się rzeczy dowiedział. Ale nic to - są jeszcze encyklopedie,
                                                    podręczniki itp., masz szansę trochę nadrobić stratę. Poproś mamę, niech ci
                                                    poczyta o historii, kiedy już będziesz wieczorem leżał w łóżeczku przytulając
                                                    misia.

                                                    > Nikt tak nie woła, bo nikt z ludzi, o których piszesz mnie nie popiera.

                                                    Dziwi cię to?

                                                    > Za to wszyscy gadają o tobie: "Japierdole! Takiego tłuka to już dawno na tym
                                                    > forum nie czytałem - lepij niech już się zamknie, bo tylko wstyd kapitalistom
                                                    > pzrynosi!".

                                                    Daj choć jeden link, niech i ja się pośmieję.

                                                    > A nawet jesli nie wszyscy, to na pewno ja... smile

                                                    Tak, tak. Ty czasem nie widzisz tych subtelnych różnic. Ty czy wszyscy - to dla
                                                    ciebie bez różnicy. Obwieść to na forum, owi "wszyscy" na pewno oszaleją z
                                                    radości.

                                                    > A w ciebie kto wierzy?

                                                    Nikt nie musi - sam sobie radzę, ty ofiaro losu.

                                                    > Darmocha jest w tym, ze ja (bezrobotny menel) to mam za darmo. A niby w czym
                                                    > innym?

                                                    W tym, że nie ma nic za darmo. Jest tylko różnica, kto i za co płaci. Tak więc
                                                    owe twoje ukochane, darmowe szkoły, to fantazja, gest państwa. W Polsce to
                                                    konieczność z powodu naszych żałosnych warunków, w normalnych państwach - to
                                                    podarek dla niedorajdów życiowych, meneli, rynsztokowych ćwoków i reszty
                                                    marginesu społecznego. Cieszę się jednak, że zdajesz sobie sprawę, gdzie jest
                                                    twoje miejsce - tak trzymaj, przed tobą całe życie przegranego człowieczka.

                                                    > Powtarzam tylko i wyłącznie własne poglądy! Tym się różnimy, magisterku..

                                                    A ten pogląd to: "nie interesuje mnie kapitalizm, wystarczy, że wiem, że to
                                                    syf". Przecież to najlepiej świadczy o twoim nieuctwie i - co gorsza - twojej
                                                    niechęci do nauki. Jesteś głupi, a twoją ambicją jest stać się jeszcze głupszym.

                                                    > Rozumiem, że wszytskei inne twoje tekstyw tym atku anleży tarktować na równi
                                                    > poważnie. Tak też właśnie od samego początku robię.

                                                    Ach, te litery, co spod palca umykają! To skutek tego upadku na głowę.

                                                    > Jasne, że się cieszę. Liczba "hamburgerów" jaką sprzedaje się w Polsce w
                                                    > ciągu roku jest mniej więcej stała - jak updnie McDonald, to na jego miejsce
                                                    > pojawią się inne fast foody, być może z mniejszym udziałem kapitalu
                                                    > zagranicznego.
                                                    > Znaczy sie z mniejszym udziałem wywozu kasy zariobionej od klientów-Polaków
                                                    > za granicę. A ie parcownicy tych nowo powstałych może będą mieli lepiej od
                                                    > tych biednych dzieci z McDonalda.

                                                    Ale ty jesteś głupi. Jaka kasa wywożona za granicę? Przecież McDonald daje
                                                    jedynie znak towarowy, tzw. brand, na zasadzie tzw. franchisingu. Poza tym,
                                                    McDonald płaci w Polsce podatek VAT zależny od wysokości obrotu. Słuchaj
                                                    częściej Radia Maryja, to będziesz tryskał takimi pomysłami jak ten nt. upadku
                                                    McDonalda.

                                                    A co z tym bólem z powodu bycia zerem? To bardzo boli? Odpowiedz.
                                        • masaker ucięło, ..., moją poprzednią wypowiedź 20.12.02, 11:40
                                          A więc tak - nie uważam, że formalne wykształcenie decyduje o czyjejś mądrości
                                          czy wiedzy. Pisząc o twoim braku wykształcenia miałem na myśli to, że jesteś
                                          ograniczonym intelektualnie ćwokiem, który nic nie rozumie z otaczającej go
                                          rzeczywistości i na niczym się nie zna. Jedyne, co pojmujesz swoim malutkim
                                          rozumkiem, to seriale typu "Świat eg Kiepskich", a jedyną rozrywką, na jaką cię
                                          stać, to pierdzenie i bekanie przy stole. Jesteś odmóżdżonym troglodytą - bez
                                          względu na twoje formalne wykształcenie.
                                          • bimi Re: ucięło, ..., moją poprzednią wypowiedź 20.12.02, 11:45
                                            masaker napisał:

                                            > A więc tak - nie uważam, że formalne wykształcenie decyduje o czyjejś mądrości
                                            > czy wiedzy. Pisząc o twoim braku wykształcenia miałem na myśli to, że jesteś
                                            > ograniczonym intelektualnie ćwokiem, który nic nie rozumie z otaczającej go
                                            > rzeczywistości i na niczym się nie zna. Jedyne, co pojmujesz swoim malutkim
                                            > rozumkiem, to seriale typu "Świat eg Kiepskich", a jedyną rozrywką,na jaką cię
                                            > stać, to pierdzenie i bekanie przy stole. Jesteś odmóżdżonym troglodytą - bez
                                            > względu na twoje formalne wykształcenie.

                                            Jeszcze niedawno twierdziłeś, że nie udało mi się skończyć studiów, więc mam
                                            kompleksy. Czy jakoś tak...
                                            Dużo o mnie wiesz. Wygląda na to, że nawet więcej niż ja sam... smile

                                            To może teraz opowiedz coś o sobie?
                                            • masaker Re: ucięło, ..., moją poprzednią wypowiedź 20.12.02, 12:32
                                              bimi napisał:

                                              > Jeszcze niedawno twierdziłeś, że nie udało mi się skończyć studiów, więc mam
                                              > kompleksy. Czy jakoś tak...

                                              Jasne, ale jakieś wykształcenie masz (no podstawówkę chyba skończyłeś?). Nie
                                              zmienia to faktu, że jesteś odmóżdżonym troglodytą.

                                              > Dużo o mnie wiesz. Wygląda na to, że nawet więcej niż ja sam... smile
                                              > To może teraz opowiedz coś o sobie?

                                              To, co o tobie wiem, wynika bezpośrednio z twoich wypowiedzi - nielogicznych,
                                              bzdurnych i świadczących o porażającej niewiedzy.
                                              • bimi Re: ucięło, ..., moją poprzednią wypowiedź 20.12.02, 12:50
                                                masaker napisał:

                                                > bimi napisał:
                                                >
                                                > > Jeszcze niedawno twierdziłeś, że nie udało mi się skończyć studiów, więc
                                                > > mam kompleksy. Czy jakoś tak...
                                                >
                                                > Jasne, ale jakieś wykształcenie masz (no podstawówkę chyba skończyłeś?). Nie
                                                > zmienia to faktu, że jesteś odmóżdżonym troglodytą.

                                                Nigdy nie wiadomo...


                                                > > Dużo o mnie wiesz. Wygląda na to, że nawet więcej niż ja sam... smile
                                                > > To może teraz opowiedz coś o sobie?
                                                >
                                                > To, co o tobie wiem, wynika bezpośrednio z twoich wypowiedzi - nielogicznych,
                                                > bzdurnych i świadczących o porażającej niewiedzy.

                                                Spoko. A ty jakie masz rozrywki?
                                                • masaker Re: ucięło, ..., moją poprzednią wypowiedź 20.12.02, 13:39
                                                  bimi napisał:

                                                  > Nigdy nie wiadomo...

                                                  To była chyba twoja typowa odpowiedź na wszelkich egzaminach, jakie usiłowałeś
                                                  zdawać. Nic dziwnego, że w końcu wypieprzyli cię z uczelni.

                                                  > Spoko. A ty jakie masz rozrywki?

                                                  Nie twój interes - nie jesteś dla mnie kumplem do pogaduszek.
                                                  • bimi Re: ucięło, ..., moją poprzednią wypowiedź 20.12.02, 14:52
                                                    masaker napisał:

                                                    > bimi napisał:
                                                    >
                                                    > > Nigdy nie wiadomo...
                                                    >
                                                    > To była chyba twoja typowa odpowiedź na wszelkich egzaminach, jakie usiłowałeś
                                                    > zdawać. Nic dziwnego, że w końcu wypieprzyli cię z uczelni.

                                                    To jednak wypieprzyli, tak? smile


                                                    > > Spoko. A ty jakie masz rozrywki?
                                                    >
                                                    > Nie twój interes - nie jesteś dla mnie kumplem do pogaduszek.

                                                    No dobra - nie chcesz to nie mów. Chciałem tylko wiedzieć co tracę...
                                                  • masaker Re: ucięło, ..., moją poprzednią wypowiedź 20.12.02, 15:37
                                                    bimi napisał:

                                                    > To jednak wypieprzyli, tak? smile

                                                    Przecież sam pisałeś, że studiów nie skończyłeś. Wiesz, takie zdanie z reguły
                                                    oznacza, że się te studia zaczęło. Czy ja nie wymagam od ciebie zbyt wiele?

                                                    > No dobra - nie chcesz to nie mów. Chciałem tylko wiedzieć co tracę...

                                                    Ty na razie jeszcze nic nie zyskałeś - poza okazją przeczytania krytyki twoich
                                                    idiotyzmów. Stracić to ty możesz co najwyżej zdrowie, kiedy będziesz żebrał
                                                    zimą na ulicach.
                                                  • bimi Re: ucięło, ..., moją poprzednią wypowiedź 20.12.02, 16:21
                                                    masaker napisał:

                                                    > bimi napisał:
                                                    >
                                                    > > To jednak wypieprzyli, tak? smile
                                                    >
                                                    > Przecież sam pisałeś, że studiów nie skończyłeś. Wiesz, takie zdanie z reguły
                                                    > oznacza, że się te studia zaczęło. Czy ja nie wymagam od ciebie zbyt wiele?

                                                    Ja napisałem, że studiów nie skończyłem???
                                                    Może w żartach, bo i tak wiedziałeś swoje. Ale myslałem, że wiesz, iż tylko
                                                    przyznaję ci rację, żebyś mógł się dowartościować. Ale widać, na twoją
                                                    domyslność nie ma co liczyc... smile


                                                    > > No dobra - nie chcesz to nie mów. Chciałem tylko wiedzieć co tracę...
                                                    >
                                                    > Ty na razie jeszcze nic nie zyskałeś - poza okazją przeczytania krytyki twoich
                                                    > idiotyzmów. Stracić to ty możesz co najwyżej zdrowie, kiedy będziesz żebrał
                                                    > zimą na ulicach.

                                                    Po co miał bym żebrać zimą na ulicach?
                                                  • masaker Re: ucięło, ..., moją poprzednią wypowiedź 20.12.02, 16:34
                                                    bimi napisał:

                                                    > Ja napisałem, że studiów nie skończyłem???

                                                    Skoro stwierdziłeś, że moje wykształcenie jest wyższe od twojego, to jest to
                                                    jednoznaczny wniosek.

                                                    > Może w żartach, bo i tak wiedziałeś swoje. Ale myslałem, że wiesz, iż tylko
                                                    > przyznaję ci rację, żebyś mógł się dowartościować. Ale widać, na twoją
                                                    > domyslność nie ma co liczyc... smile

                                                    Słuchaj - ja cię zapytałem. Odpowiedziałeś mętnie, to masz za swoje. Na drugi
                                                    raz uważniej czytaj pytania albo poproś kogoś, żeby ci pomógł.

                                                    > Po co miał bym żebrać zimą na ulicach?

                                                    Przecież z tego się utrzymujesz - bezrobotny nieuku.
                                                  • bimi Re: ucięło, ..., moją poprzednią wypowiedź 20.12.02, 16:42
                                                    masaker napisał:

                                                    > bimi napisał:
                                                    >
                                                    > > Ja napisałem, że studiów nie skończyłem???
                                                    >
                                                    > Skoro stwierdziłeś, że moje wykształcenie jest wyższe od twojego, to jest to
                                                    > jednoznaczny wniosek.

                                                    Chciałem ci ulżyć... Ale niech będzie.


                                                    > > Może w żartach, bo i tak wiedziałeś swoje. Ale myslałem, że wiesz, iż tylk
                                                    > o
                                                    > > przyznaję ci rację, żebyś mógł się dowartościować. Ale widać, na twoją
                                                    > > domyslność nie ma co liczyc... smile
                                                    >
                                                    > Słuchaj - ja cię zapytałem. Odpowiedziałeś mętnie, to masz za swoje. Na drugi
                                                    > raz uważniej czytaj pytania albo poproś kogoś, żeby ci pomógł.

                                                    O co mnie zapytałeś? Przecież to, o czym wspomnasz to powiedziałem sam,
                                                    nieporszony, żebyś sie ucieszył.


                                                    > > Po co miał bym żebrać zimą na ulicach?
                                                    >
                                                    > Przecież z tego się utrzymujesz - bezrobotny nieuku.

                                                    A kiedy to z kolie pisałem, że jestem bezrobotny? Czy to twój kolejny super-
                                                    wniosek?
                                                    Znaczy się z ineternetu to gdzie korzystam? W śmietniku?
                                                  • masaker Re: ucięło, ..., moją poprzednią wypowiedź 20.12.02, 16:51
                                                    bimi napisał:

                                                    > O co mnie zapytałeś? Przecież to, o czym wspomnasz to powiedziałem sam,
                                                    > nieporszony, żebyś sie ucieszył.

                                                    Skoro czujesz się gorszy z powodu swojego kiepskiego wykształcenia, to nie
                                                    zaczynaj tego tematu. Było mnie nie pytać o poziom mojego wykształcenia, to byś
                                                    teraz nie musiał kręcić na temat swojego. A tak masz, co chciałeś.

                                                    > A kiedy to z kolie pisałem, że jestem bezrobotny? Czy to twój kolejny super-
                                                    > wniosek? Znaczy się z ineternetu to gdzie korzystam? W śmietniku?

                                                    Rzeczywiście, było to nadużycie z mojej strony. Masz po prostu taką robolsko-
                                                    menelsko-PRLowską mentalność bezrobotnego, że tak mi się skojarzyło. Ludzie
                                                    twojego pokroju z reguły żerują na śmietnikach, więc nie dziw się, że każdy,
                                                    kto z tobą rozmawia (w realu), chowa co cenniejsze przedmioty.
                                                  • bimi Re: ucięło, ..., moją poprzednią wypowiedź 20.12.02, 16:56
                                                    masaker napisał:

                                                    > bimi napisał:
                                                    >
                                                    > > O co mnie zapytałeś? Przecież to, o czym wspomnasz to powiedziałem sam,
                                                    > > nieporszony, żebyś sie ucieszył.
                                                    >
                                                    > Skoro czujesz się gorszy z powodu swojego kiepskiego wykształcenia, to nie
                                                    > zaczynaj tego tematu. Było mnie nie pytać o poziom mojego wykształcenia,to byś
                                                    > teraz nie musiał kręcić na temat swojego. A tak masz, co chciałeś.

                                                    To ja kręcę? smile Powiedziłem ci pzrecież, że mam takei samo wykształecenie jak
                                                    ty - nie chciałś wierzyc, to powiedziałem 'niech ci będzie', bo (jak każdy wie)
                                                    głupiemu tzreba ustąpić. Szczególnei, kiedy i tak kłótnia jest o marchewke. No
                                                    więc ci nawet ustąpiłem, byle byc tylko sie odjebał. Tymczasem wyszło na to, że
                                                    na kręcę... smile


                                                    > Rzeczywiście, było to nadużycie z mojej strony. Masz po prostu taką robolsko-
                                                    > menelsko-PRLowską mentalność bezrobotnego, że tak mi się skojarzyło. Ludzie
                                                    > twojego pokroju z reguły żerują na śmietnikach, więc nie dziw się, że każdy,
                                                    > kto z tobą rozmawia (w realu), chowa co cenniejsze przedmioty.

                                                    smile Ej stary, po co ci to? Czy ty naprawde myślisz, że mnie ruszają twoje
                                                    fantazje? Nie ruszają - uwierz. Jedyne, co powoduje we mnie czytanie twoich
                                                    postów, to narastający z minuty na minutę żal nad twym losem...
                                                  • masaker Re: ucięło, ..., moją poprzednią wypowiedź 20.12.02, 17:06
                                                    bimi napisał:

                                                    > To ja kręcę? smile Powiedziłem ci pzrecież, że mam takei samo wykształecenie jak
                                                    > ty - nie chciałś wierzyc, to powiedziałem 'niech ci będzie', bo (jak każdy
                                                    > wie) głupiemu tzreba ustąpić. Szczególnei, kiedy i tak kłótnia jest o
                                                    > marchewke. No więc ci nawet ustąpiłem, byle byc tylko sie odjebał. Tymczasem
                                                    > wyszło na to, że na kręcę... smile

                                                    Super! Ale pamiętasz, że uważam cię za bezmózgiego debila bez względu na twoje
                                                    wykształcenie? Pisałem ci post na ten temat. A więc okay - miej sobie
                                                    wykształcenie, jakie tam masz. Ograniczonym umysłowo menelem będziesz i tak do
                                                    końca życia.

                                                    > smile Ej stary, po co ci to?

                                                    Hmm, twój tata menel właśnie wrócił pijany do domu? "Stary, kurwa, ale się
                                                    napierdoliłem..." Idź, przywitaj tatusia.

                                                    > Czy ty naprawde myślisz, że mnie ruszają twoje fantazje? Nie ruszają -
                                                    > uwierz. Jedyne, co powoduje we mnie czytanie twoich
                                                    > postów, to narastający z minuty na minutę żal nad twym losem...

                                                    Jakie fantazje? Stwierdzenie, że jesteś idiotą, to żadna fantazja. Po prostu
                                                    jesteś i co ja ci na to poradzę? Przecież ty się wspaniale czujesz ze swoim
                                                    brakiem rozumu.
                                        • Gość: baccar Masaker, proszę nie gadaj już z tym idiotą (nt) IP: 213.231.15.* 20.12.02, 14:13
                                          • bimi Dziękuję /nt 20.12.02, 14:20
                                • bimi Re: bimi, ty chyba sobie jaja robisz... 19.12.02, 15:59
                                  masaker napisał:

                                  > Kompletna bzdura (poza brakiem niepodległości). Czym w takim razie różnił się
                                  > system gospodarczy w państwach zachodnich od Polski i reszty RWPG (w ogólnych
                                  > zarysach, oczywiście, nie chodzi mi o cytowanie roczników statystycznych)? Czy
                                  > nie przyszło ci do główeczki, że skoro po 1989r. przyszła wolność, to ludzie
                                  > nie bez przyczyny wybrali wolny rynek? Co, dalej wierzyli w socjalizm, tylko
                                  > musieli tę wiarę wesprzeć wolnym rynkiem?

                                  Na zachodzie współistniała własnośc państwowa i prywatna; strategiczne gałęzie
                                  gospodarki są w rękach państwa, zaś np. usługi, itp. są sprywatyzowane - to
                                  bardzo korzystnie wpływa na zarządzanie nimi. Dodatkowo państwo ustala "reguły
                                  gry", czyli np. wszelkiego rodzaju ustawy antymonopolowe, o zwalczaniu
                                  nieuczciwej konkurencji, itp. Ale równiez np. (co być może ważniejsze) prawo
                                  pracy, które gwarantuje ludziom urlop, nie przekraczanie danej liczby godzin
                                  parcy czy okresy wypowiedzenia - to wszystko wymysł socjalistów.

                                  U nas zaś wszystko było państwowe i centalnie sterowane - zupełnie
                                  niepotrzebnie, bo zwiększało to korupcję oraz praktycznie uniemożliało skutczne
                                  i efektywne zarządzania poszczególnymi podmiotami gospodarczymi. A jak wiadomo
                                  najlepiej takie działają gdy ich parcownicy uczestniczą w podziale zysków,
                                  które wypracowują - tego nie było.


                                  > To co ty proponujesz? Konkretnie - poza twoją wiarą w to, że spadek PKB jest
                                  > gospodarczym błogosławieństwem.

                                  Ja nic nie proponuję - nie jestem poliykiem.
                                  Ja jedynie twierdzę, że nie ma nic bardziej głupiego niż cofać się teraz od
                                  kapitalizmu.


                                  > ) Widzę, że kolga z wykształceniem. [to a propos Argentyny]
                                  >
                                  > Tak - w przeciwieństwie do ciebie.

                                  O - wiedzę, że nawet wiesz lepiej ode mnie jakie mam wykształecenie.
                                  Zresztą, zdaje się, że wszystko wiesz lepiej od mnie. Ale po co właściwie ze
                                  mną gadasz? Chcesz mi coś wyjasnić, tak? smile
                                  To może mi jeszcze powiesz jaki mam kolor oczu? Tak, żebym mógł sprawdzić, czy
                                  mnie mama nie okłamała jak mi to kiedyś mówiła.


                                  > Och,jakie to szczęście, że nie umarłem ze śmiechu. Twoje poczucie humoru można
                                  > porównać do porannego kaca - łeb napierdala, rzygać się chce, bolą wszystkie
                                  > bebechy, a jedynym pocieszeniem jest to, że sąsiad ma raka i na pewno ma
                                  > gorzej. Kiedy czytam twoje wypociny, zastanawiam się, dlaczego Bóg (albo
                                  > Natura) nie był dla ciebie łaskawszy - przecież zamiast odbierać ci rozum mógł
                                  > sprawić, że urodziłbyś się jako niewidomy albo bezręki. To naprawdę lżejsze
                                  > kalectwo niż stan twojego umysłu.

                                  Czy mogę ci jeszcze jakos pomóc?


                                  > ) Bo w Korei robili swego czasu przydomowe piecyki w których chcieli wytapiać
                                  > ) stal smile - mieli całą masę poronionych pomysłów. Kapitalizm też potarfi się
                                  > ) zawalić, kiedy tylko do władzy dorwie się dyktator-idiota.
                                  > ) Teraz popatrz na USA - czuję, że niedługo wspomnisz maje słowa.
                                  >
                                  > Wiesz co, dyskusja (to za dużo powiedziane) z tobą to zanurzanie głowy w
                                  > wiejskim szalecie. Ale to ty żyjesz w świecie urojeń, to tobie aplikują
                                  > elektrowstrząsy, to ty jesteś beznadziejnym nieudacznikiem życiowym, który nic
                                  > nie rozumie z otaczającego go świata. Powinienem ci współczuć, ale mam cię w
                                  > dupie.

                                  Własnie widzę - tak bardzo masz mnie w dupie, że aż zaraz się chyba poszczasz z
                                  wrażenia.
                                  Dlaczego nie przymujesz tego, co się do ciebie mówi i jedyne co potafisz
                                  odpowiedzieć na konkrety to coś w stylu "ty żyjesz w świecie urojeń"? Jesli
                                  uważasz, że żyję w świecie urojeń, to wyjśnij mi proszę na czym te urojenia
                                  polegają? Co widzę inaczej niż powinienem i jak na to spojrzeć, aby widzieć to
                                  dobrze?


                                  > ) Widzę, że kolega należy do tych, co twierdzą, iż już jest tak dobrze, że
                                  > ) lepiej się nie da
                                  >
                                  > Nigdy tak nie napisałem.

                                  Nie? To może powiesz co można bo jeszcze ulepszyć? Bo zdaje się, że nie ustrój
                                  społeczny - kapitalizm, wymyślony kilkaset lat temu jest doskonały i jesli by w
                                  nim coś zmieniać, to można co najwyżej popsuć.
                                  No więc co byś ulepszył?
                                  • masaker Re: bimi, ty chyba sobie jaja robisz... 19.12.02, 16:51
                                    bimi napisał:

                                    > Na zachodzie współistniała własnośc państwowa i prywatna; strategiczne
                                    > gałęzie gospodarki są w rękach państwa, zaś np. usługi, itp. są
                                    > sprywatyzowane - to bardzo korzystnie wpływa na zarządzanie nimi. Dodatkowo
                                    > państwo ustala "reguły gry", czyli np. wszelkiego rodzaju ustawy
                                    > antymonopolowe, o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, itp. Ale równiez np.
                                    > (co być może ważniejsze) prawo pracy, które gwarantuje ludziom urlop, nie
                                    > przekraczanie danej liczby godzin parcy czy okresy wypowiedzenia - to
                                    > wszystko wymysł socjalistów.

                                    Ach, gdzież jest ten wspaniały kraj? Gdzie ta obiecana bimilandia? W
                                    najbogatsyzm państwie świata, czyli w USA, państwo nie jest właścicielem nawet
                                    przemysłu zbrojeniowego oraz nie ma wyodrębnionego z systemu prawnego prawa
                                    pracy.

                                    > U nas zaś wszystko było państwowe i centalnie sterowane - zupełnie
                                    > niepotrzebnie, bo zwiększało to korupcję oraz praktycznie uniemożliało
                                    > skutczne i efektywne zarządzania poszczególnymi podmiotami gospodarczymi.

                                    A nie przyszło ci do łba, że najlepiej jak owe podmioty gospodarcze zarządzają
                                    się same?

                                    > A jak wiadomo najlepiej takie działają gdy ich parcownicy uczestniczą w
                                    > podziale zysków, które wypracowują - tego nie było.

                                    I która firma zbudowała swoją potęgę w ten sposób?

                                    > Ja nic nie proponuję - nie jestem poliykiem.

                                    Na szczęśćie dla ludzkości.

                                    > Ja jedynie twierdzę, że nie ma nic bardziej głupiego niż cofać się teraz od
                                    > kapitalizmu.

                                    Piszę dokładnie o tym samym.

                                    > To może mi jeszcze powiesz jaki mam kolor oczu? Tak, żebym mógł sprawdzić,
                                    > czy mnie mama nie okłamała jak mi to kiedyś mówiła.

                                    Sam sobie gadaj ze swoją matką, jeżeli w ogóle się do ciebie przyznaje.

                                    > Czy mogę ci jeszcze jakos pomóc?

                                    Sam sobie pomóż - pójdź do psychiatry.

                                    CD. jutro. Obowiązki wzywają.
                                    • bimi Re: bimi, ty chyba sobie jaja robisz... 19.12.02, 17:43
                                      masaker napisał:

                                      > Ach, gdzież jest ten wspaniały kraj? Gdzie ta obiecana bimilandia? W
                                      > najbogatsyzm państwie świata, czyli w USA, państwo nie jest właścicielem nawet
                                      > przemysłu zbrojeniowego oraz nie ma wyodrębnionego z systemu prawnego prawa
                                      > pracy.

                                      Ładnie. Może przerobisz to na hymn? Mam kolegę, który mógłby ci dorobić muzykę.
                                      Oczywiście za drobna opłatą, ale hymn dla swojej partii miał byś jak znalazł.


                                      > A nie przyszło ci do łba, że najlepiej jak owe podmioty gospodarcze zarządzają
                                      > się same?

                                      Przyszło. O to własnie mi chodzi. Z tym, że "same" to pojęcie wzgledne, bo i
                                      tak najpierw ktoś musi wymyślec prawo (choćby cywilne), w ramach którego te
                                      podmioty bedą działały.


                                      > > A jak wiadomo najlepiej takie działają gdy ich parcownicy uczestniczą w
                                      > > podziale zysków, które wypracowują - tego nie było.
                                      >
                                      > I która firma zbudowała swoją potęgę w ten sposób?

                                      Nie wiem. Pewnie żadna. Wynika to m.in. z tego, że jak taka firma, w której
                                      zyski dzielone sa pomiędzy pracowników staje się "potężna", to jej pracownicy
                                      mają już tyle szmalu, że nie muszą dalej pracować. A że są to ludzie mądrzy
                                      (muszą być, skoro wybrali taki system współpracy), to po prostu zwijają interes
                                      i rozpoczynają emeryturę.
                                      Zresztą przez to wiele takich firm jest sprzedawana wielkim korporacjom, po
                                      czym stają sie częścią kapitalistycznych molochów - już bez wyjściowego systemu
                                      pracy.


                                      > > Ja jedynie twierdzę, że nie ma nic bardziej głupiego niż cofać się teraz
                                      > > do kapitalizmu.
                                      >
                                      > Piszę dokładnie o tym samym.

                                      Proszę? smile


                                      > > To może mi jeszcze powiesz jaki mam kolor oczu? Tak, żebym mógł sprawdzić,
                                      > > czy mnie mama nie okłamała jak mi to kiedyś mówiła.
                                      >
                                      > Sam sobie gadaj ze swoją matką, jeżeli w ogóle się do ciebie przyznaje.

                                      Ale ona nie wie wszystkiego, jak ty...


                                      > > Czy mogę ci jeszcze jakos pomóc?
                                      >
                                      > Sam sobie pomóż - pójdź do psychiatry.

                                      Po co? Jeszcze jego bym wykończył... smile
                                      • masaker Re: bimi, ty chyba sobie jaja robisz... 20.12.02, 10:54
                                        bimi napisał:

                                        > Ładnie. Może przerobisz to na hymn? Mam kolegę, który mógłby ci dorobić
                                        > muzykę. Oczywiście za drobna opłatą, ale hymn dla swojej partii miał byś jak
                                        > znalazł.

                                        Co, prawda okazała się niewgodna dla biminteligenta?

                                        > Przyszło. O to własnie mi chodzi. Z tym, że "same" to pojęcie wzgledne, bo i
                                        > tak najpierw ktoś musi wymyślec prawo (choćby cywilne), w ramach którego te
                                        > podmioty bedą działały.

                                        Ale prawo cywilne, podatkowe, o działalności gospodarczej itd. już istnieje.
                                        Chcesz wyważać otwarte drzwi? Ty jesteś komucholepper, który uważa, że ręczne
                                        sterowanie gospodarką to najpotężniejszy wynalazek gospodarczy.

                                        > Nie wiem. Pewnie żadna. Wynika to m.in. z tego, że jak taka firma, w której
                                        > zyski dzielone sa pomiędzy pracowników staje się "potężna", to jej pracownicy
                                        > mają już tyle szmalu, że nie muszą dalej pracować. A że są to ludzie mądrzy
                                        > (muszą być, skoro wybrali taki system współpracy), to po prostu zwijają
                                        > interes i rozpoczynają emeryturę.
                                        > Zresztą przez to wiele takich firm jest sprzedawana wielkim korporacjom, po
                                        > czym stają sie częścią kapitalistycznych molochów - już bez wyjściowego
                                        > systemu pracy.

                                        Ty nie masz nawet śladowego pojęcia o funkcjonowaniu gospodarki. Porównałem cię
                                        do Leppera? Boże, przebacz, że tak srodze obraziłem przewodniczącego Samoobrony!

                                        > > > Ja jedynie twierdzę, że nie ma nic bardziej głupiego niż cofać się te
                                        > raz
                                        > > > do kapitalizmu.
                                        > >
                                        > > Piszę dokładnie o tym samym.
                                        >
                                        > Proszę? smile

                                        Jaja sobie z ciebie robiłem.

                                        > > Sam sobie gadaj ze swoją matką, jeżeli w ogóle się do ciebie przyznaje.
                                        >
                                        > Ale ona nie wie wszystkiego, jak ty...

                                        To widać po jej niedorozwiniętym synalku. Ale poproś swoją wspaniałą mamusię,
                                        żeby cię nauczyła korzystać z sedesu, bo pewnie do dzisiaj masz z tym problemy.

                                        > > Sam sobie pomóż - pójdź do psychiatry.
                                        >
                                        > Po co? Jeszcze jego bym wykończył... smile

                                        Masz rację. Lepiej od razu się powieś.
                                        • bimi Re: bimi, ty chyba sobie jaja robisz... 20.12.02, 11:28
                                          masaker napisał:

                                          > Co, prawda okazała się niewgodna dla biminteligenta?

                                          Nie - zapewnim cię że nie. Po prostu nie chce mi się komentować pieśni
                                          pochwalnych, jakiegoś fanatyka na temat USA.


                                          > Ale prawo cywilne, podatkowe, o działalności gospodarczej itd. już istnieje.
                                          > Chcesz wyważać otwarte drzwi? Ty jesteś komucholepper, który uważa, że ręczne
                                          > sterowanie gospodarką to najpotężniejszy wynalazek gospodarczy.

                                          O co więc ty walczysz? Czyż nie o zmianę prawa?


                                          > Ty nie masz nawet śladowego pojęcia o funkcjonowaniu gospodarki. Porównałem
                                          > cię do Leppera? Boże, przebacz, że tak srodze obraziłem przewodniczącego
                                          > Samoobrony!

                                          Za to ty, jak każdy widzi, masz ogromne smile


                                          > > > > Ja jedynie twierdzę, że nie ma nic bardziej głupiego niż cofać się
                                          > > > > teraz do kapitalizmu.
                                          > > >
                                          > > > Piszę dokładnie o tym samym.
                                          > >
                                          > > Proszę? smile
                                          >
                                          > Jaja sobie z ciebie robiłem.

                                          Ze mnie? Spoko smile


                                          > To widać po jej niedorozwiniętym synalku. Ale poproś swoją wspaniałą mamusię,
                                          > żeby cię nauczyła korzystać z sedesu, bo pewnie do dzisiaj masz z tym
                                          > problemy.

                                          Czy potrafisz też zaszczekać w innym języku?


                                          > > > Sam sobie pomóż - pójdź do psychiatry.
                                          > >
                                          > > Po co? Jeszcze jego bym wykończył... smile
                                          >
                                          > Masz rację. Lepiej od razu się powieś.

                                          Czyżby to było życzenie smierci? smile Ładnie to tak?
                                          • masaker Re: bimi, ty chyba sobie jaja robisz... 20.12.02, 12:50
                                            bimi napisał:

                                            > Nie - zapewnim cię że nie. Po prostu nie chce mi się komentować pieśni
                                            > pochwalnych, jakiegoś fanatyka na temat USA.

                                            Mnie też nie. To po co cała rozmowa? Ja ci przedstawiłem przykład, który okazał
                                            się niewygodny dla ciebie, bo nie pasuje do twoich kretyńskich teorii, na co
                                            zareagowałeś kiepskim pseudo-żartem. Cóż, ludzie twoje pokroju właśnie tak się
                                            zachowują.

                                            > O co więc ty walczysz? Czyż nie o zmianę prawa?

                                            Tak - tak jak i ty. Tyle że ja chcę je zmienić w kierunku liberalnej gospodarki
                                            wolnorynkowej, a ty - w kierunku centralnie sterowanej i planowej gospodarki
                                            socjalistycznej. W tym zdaniu mieszczą się wszystkie nasze dotychczasowe
                                            wypowiedzi.

                                            > Za to ty, jak każdy widzi, masz ogromne smile [to o rozumieniu gospodarki -
                                            przyp. masaker]

                                            Tak, zgadza się. Nie uważam się za super speca od ekonomii, bo są lepsi ode
                                            mnie, ale od ciebie dzieli mnie intelektualna przepaść (na moją korzyść, gdybyś
                                            nie zrozumiał).

                                            > Czy potrafisz też zaszczekać w innym języku?

                                            Oj, bimyntelygęt się zdenerwował... Powiedz o tym mamusi, ona cię przytuli,
                                            pogłaszcze, pocieszy - dla niej jesteś najwspanialszym chłopcem na świecie.

                                            > Czyżby to było życzenie smierci? smile Ładnie to tak?

                                            Nie, to porada. Ale wybór należy do ciebie.
                                            • bimi Re: bimi, ty chyba sobie jaja robisz... 20.12.02, 12:58
                                              masaker napisał:

                                              > > Nie - zapewnim cię że nie. Po prostu nie chce mi się komentować pieśni
                                              > > pochwalnych, jakiegoś fanatyka na temat USA.
                                              >
                                              > Mnie też nie. To po co cała rozmowa? Ja ci przedstawiłem przykład,który okazał
                                              > się niewygodny dla ciebie, bo nie pasuje do twoich kretyńskich teorii, na co
                                              > zareagowałeś kiepskim pseudo-żartem. Cóż, ludzie twoje pokroju właśnie tak się
                                              > zachowują.

                                              Jak ja ci przedstawiałem przykłady na to, że w USA jest socjalizm, to ty je
                                              ignorowałeś. Teraz wylatujesz z poetyckich uniesień na temat dobrobytu tego
                                              kraju i na koniec gadasz, że to był dla mnie "niewygodny przykład".
                                              Otóż zapewniem cię, że to nie był żaden niewygodny przykład: jeśli chcesz znac
                                              moje zdanie, to była to raczej tzw. żenada.


                                              > > O co więc ty walczysz? Czyż nie o zmianę prawa?
                                              >
                                              > Tak -tak jak i ty. Tyle że ja chcę je zmienić w kierunku liberalnej gospodarki
                                              > wolnorynkowej, a ty - w kierunku centralnie sterowanej i planowej gospodarki
                                              > socjalistycznej. W tym zdaniu mieszczą się wszystkie nasze dotychczasowe
                                              > wypowiedzi.

                                              Co Ty nie powiesz? I za czym jeszcze jestem?
                                              Rozumiem, że to jak pisałem, iż Polski system był do dupy m.in. przez to, że
                                              mieł centralne sterowanie, dla ciebie oznacza, że jestem za centralnym
                                              sterowaniem? To ciekawe...


                                              > > Za to ty, jak każdy widzi, masz ogromne smile [to o rozumieniu gospodarki -
                                              > przyp. masaker]
                                              >
                                              > Tak, zgadza się. Nie uważam się za super speca od ekonomii, bo są lepsi ode
                                              > mnie, ale od ciebie dzieli mnie intelektualna przepaść (na moją korzyść, >
                                              > gdybyś nie zrozumiał).

                                              Rozumiem, rozumiem.


                                              > > Czy potrafisz też zaszczekać w innym języku?
                                              >
                                              > Oj, bimyntelygęt się zdenerwował... Powiedz o tym mamusi, ona cię przytuli,
                                              > pogłaszcze, pocieszy - dla niej jesteś najwspanialszym chłopcem na świecie.

                                              smile Tak samo jak ty dla swojej.


                                              > > Czyżby to było życzenie smierci? smile Ładnie to tak?
                                              >
                                              > Nie, to porada. Ale wybór należy do ciebie.

                                              Wybieram życie.
                                              • masaker Re: bimi, ty chyba sobie jaja robisz... 20.12.02, 13:35
                                                bimi napisał:

                                                > Jak ja ci przedstawiałem przykłady na to, że w USA jest socjalizm, to ty je
                                                > ignorowałeś. Teraz wylatujesz z poetyckich uniesień na temat dobrobytu tego
                                                > kraju i na koniec gadasz, że to był dla mnie "niewygodny przykład".
                                                > Otóż zapewniem cię, że to nie był żaden niewygodny przykład: jeśli chcesz
                                                > znac moje zdanie, to była to raczej tzw. żenada.

                                                Wiesz, dlaczego jesteś debilem? Bo kiedy chwalisz socjalizm, to o tych
                                                państwach, które wprowadziły go w życie (PRL, ZSRR, Korea Płn., Kuba itd.)
                                                piszesz, że to nie był prawdziwy socjalizm, a państwa, które z socjalizmem nie
                                                mają nic wspólnego, nazywasz socjalistycznymi. To najlepiej świadczy o twojej
                                                inteligencji (fickyjnie zakładam, że jakiś śladowy iloraz inteligencji jednak
                                                posiadasz).

                                                > Co Ty nie powiesz? I za czym jeszcze jestem?
                                                > Rozumiem, że to jak pisałem, iż Polski system był do dupy m.in. przez to, że
                                                > mieł centralne sterowanie, dla ciebie oznacza, że jestem za centralnym
                                                > sterowaniem? To ciekawe...

                                                To za czym jesteś? Za trzecią drogą, tak? I gdzie ona prowadzi - do szpitala
                                                psychiatrycznego?

                                                > > > Czy potrafisz też zaszczekać w innym języku?
                                                > >
                                                > > Oj, bimyntelygęt się zdenerwował... Powiedz o tym mamusi, ona cię przytuli
                                                > > pogłaszcze, pocieszy - dla niej jesteś najwspanialszym chłopcem na świecie.
                                                >
                                                > smile Tak samo jak ty dla swojej.

                                                Tyle że ja nie jestem upośledzony intelektualnie.

                                                > > > Czyżby to było życzenie smierci? smile Ładnie to tak?
                                                > >
                                                > > Nie, to porada. Ale wybór należy do ciebie.
                                                >
                                                > Wybieram życie.

                                                Szkoda, trzeba będzie jakoś żyć z tobą na jednej planecie. A nie planujesz
                                                wyjazdu na stałe - np. do Korei Płn.? Już ci to proponowałem, ale jakoś
                                                niechętnie podjąłeś temat. Pojedź tam - zobaczysz, jak działa socjalizm.
                                                • bimi Re: bimi, ty chyba sobie jaja robisz... 20.12.02, 15:02
                                                  masaker napisał:

                                                  > Wiesz, dlaczego jesteś debilem? Bo kiedy chwalisz socjalizm, to o tych
                                                  > państwach, które wprowadziły go w życie (PRL, ZSRR, Korea Płn., Kuba itd.)
                                                  > piszesz, że to nie był prawdziwy socjalizm, a państwa, które z socjalizmem nie
                                                  > mają nic wspólnego, nazywasz socjalistycznymi. To najlepiej świadczy o twojej
                                                  > inteligencji (fickyjnie zakładam, że jakiś śladowy iloraz inteligencji jednak
                                                  > posiadasz).

                                                  A w którym poscie napisałem, że PRL, ZSRR, Korea Płn., Kuba itd. to nie
                                                  był "prawdziwy socjalizm"?
                                                  Myślę, że wszędzie tam był - zauważ jednak, że każdy z nich był (jest) na swój
                                                  sposób inny. Znaczy się mogą być też jeszcze inne odmiany socjalizmu. Zresztą,
                                                  można to nawet inaczej nazwać, jeśli tak bardzo razi cię słowo "socjalizm"


                                                  > > Co Ty nie powiesz? I za czym jeszcze jestem?
                                                  > > Rozumiem, że to jak pisałem, iż Polski system był do dupy m.in. przez to,
                                                  > że
                                                  > > mieł centralne sterowanie, dla ciebie oznacza, że jestem za centralnym
                                                  > > sterowaniem? To ciekawe...
                                                  >
                                                  > To za czym jesteś? Za trzecią drogą, tak? I gdzie ona prowadzi - do szpitala
                                                  > psychiatrycznego?

                                                  Trzecią? Czyli jakie są dwie pozostałe? Socjalizm amerykański i socjalizm
                                                  koreański? Czy może, po prostu, kapitalizm i komunizm? Bo jeśli te pierwsze, to
                                                  jestem przeciwko obu. A jeśli te drugie, to oba sa utopijne.
                                                  Tak czy owak, faktycznie muszę być za trzecią drogą. Nawet nieźle żeś to sobie
                                                  wykombinował... smile


                                                  > Tyle że ja nie jestem upośledzony intelektualnie.

                                                  Faktycznie - zapomniałem o tym. smile


                                                  > Szkoda, trzeba będzie jakoś żyć z tobą na jednej planecie. A nie planujesz
                                                  > wyjazdu na stałe - np. do Korei Płn.? Już ci to proponowałem, ale jakoś
                                                  > niechętnie podjąłeś temat. Pojedź tam - zobaczysz, jak działa socjalizm.

                                                  Wolę zostać tutaj i zobaczyć jak działa socjalizm.
                                                  • masaker Re: bimi, ty chyba sobie jaja robisz... 20.12.02, 15:48
                                                    bimi napisał:

                                                    > A w którym poscie napisałem, że PRL, ZSRR, Korea Płn., Kuba itd. to nie
                                                    > był "prawdziwy socjalizm"?

                                                    W każdym, kiedy cię tylko o to pytałem. Podawałem ci przykład PRL jako efekt
                                                    socjalizmu, a przeczytałem twoją wypowiedź, że to nie był prawdziwy socjalizm,
                                                    bo go brak wolności wypaczył i zwiódł z dobrej drogi.
                                                    Ale rozumiem, że w głębi ducha miałeś na myśli to, że w PRL-u był socjalizm.
                                                    Więc możesz sobie wyobrazić, jak twój ukochany system działa w rzeczywistości.

                                                    > Myślę, że wszędzie tam był - zauważ jednak, że każdy z nich był (jest) na
                                                    > swój sposób inny. Znaczy się mogą być też jeszcze inne odmiany socjalizmu.
                                                    > Zresztą, można to nawet inaczej nazwać, jeśli tak bardzo razi cię
                                                    > słowo "socjalizm"

                                                    Hmm, tak. To jak z tobą - można cię nazwać na tyle sposobów: matoł, debil,
                                                    idiota, troglodyta itp., co nie zmienia faktu, że to nadal ty - geniusz myśli
                                                    socjalistycznej, towarzysz Bimi.
                                                    Podobnie z socjalizmem - możemy unikać tego słowa używając np.
                                                    określenia "złodziejstwo".

                                                    > Trzecią? Czyli jakie są dwie pozostałe? Socjalizm amerykański i socjalizm
                                                    > koreański? Czy może, po prostu, kapitalizm i komunizm? Bo jeśli te pierwsze,
                                                    > to jestem przeciwko obu. A jeśli te drugie, to oba sa utopijne.
                                                    > Tak czy owak, faktycznie muszę być za trzecią drogą. Nawet nieźle żeś to
                                                    > sobie wykombinował... smile

                                                    Co automatycznie prowadzi nas do pytania: dokąd ta droga prowadzi, tow. Bimi?
                                                    Chyba do nikąd, bo nawet psychiatria jest bezsilna wobec twoich pomysłów.

                                                    > > Tyle że ja nie jestem upośledzony intelektualnie.
                                                    >
                                                    > Faktycznie - zapomniałem o tym. smile

                                                    Nie tylko o tym.

                                                    > Wolę zostać tutaj i zobaczyć jak działa socjalizm.

                                                    Ale on już działał - od 1944r. do 1989r. Wystarczy znać trochę historię. No
                                                    tak - o tym było w szkole, której zaniedbałeś. Kup sobie jakiś podręcznik w
                                                    rodzaju "Historia Polski po II wojnie światowej" - znajdziesz tam interesujące
                                                    treści.
                                                  • bimi Re: bimi, ty chyba sobie jaja robisz... 20.12.02, 16:28
                                                    masaker napisał:

                                                    > W każdym, kiedy cię tylko o to pytałem. Podawałem ci przykład PRL jako efekt
                                                    > socjalizmu, a przeczytałem twoją wypowiedź, że to nie był prawdziwy socjalizm,
                                                    > bo go brak wolności wypaczył i zwiódł z dobrej drogi.
                                                    > Ale rozumiem, że w głębi ducha miałeś na myśli to, że w PRL-u był socjalizm.
                                                    > Więc możesz sobie wyobrazić, jak twój ukochany system działa w rzeczywistości.

                                                    Dlaczego nie mówisz w ogóle o Francji 2002? Pamiętasz, wspominałem ci cos o
                                                    tym...


                                                    > > Myślę, że wszędzie tam był - zauważ jednak, że każdy z nich był (jest) na
                                                    > > swój sposób inny. Znaczy się mogą być też jeszcze inne odmiany socjalizmu.
                                                    > > Zresztą, można to nawet inaczej nazwać, jeśli tak bardzo razi cię
                                                    > > słowo "socjalizm"
                                                    >
                                                    > Hmm, tak. To jak z tobą - można cię nazwać na tyle sposobów: matoł, debil,
                                                    > idiota, troglodyta itp., co nie zmienia faktu, że to nadal ty - geniusz myśli
                                                    > socjalistycznej, towarzysz Bimi.
                                                    > Podobnie z socjalizmem - możemy unikać tego słowa używając np.
                                                    > określenia "złodziejstwo".

                                                    Boże, ileż ty sobie nerwów zszargasz biedaku przez tą rozmowę ze mną. Jesteś
                                                    pewnien, że chcesz ją kontynuować? A zresztą - dziś zaczynam urlop, więc jakby
                                                    co, to do stycznia masz luz. smile
                                                    A propos: Wesołych Świąt, głąbie kapusciany! Niech ci Św. Mikołaj przyniesie
                                                    troszkę rozumu, a Nowy Rok oświetli pustkę w twej głowie. Żebyś mógł zobaczyć
                                                    jak jest wielka...


                                                    > Co automatycznie prowadzi nas do pytania: dokąd ta droga prowadzi, tow. Bimi?
                                                    > Chyba do nikąd, bo nawet psychiatria jest bezsilna wobec twoich pomysłów.

                                                    Powiedziałem ci na początku: do socjalistycznej sielany, w której nikt nie
                                                    umiera z głodu, braku leków czy kasy na lekarza i każdy pracuje dlatego, że
                                                    chce, a nie dlatego że musi.


                                                    > > Wolę zostać tutaj i zobaczyć jak działa socjalizm.
                                                    >
                                                    > Ale on już działał - od 1944r. do 1989r. Wystarczy znać trochę historię. No
                                                    > tak - o tym było w szkole, której zaniedbałeś. Kup sobie jakiś podręcznik w
                                                    > rodzaju "Historia Polski po II wojnie światowej" - znajdziesz tam interesujące
                                                    > treści.

                                                    Tylko do 1989? Czyli teraz to już jest kapitalizm?
                                                  • masaker Re: bimi, ty chyba sobie jaja robisz... 20.12.02, 16:46
                                                    bimi napisał:

                                                    > Dlaczego nie mówisz w ogóle o Francji 2002? Pamiętasz, wspominałem ci cos o
                                                    > tym...

                                                    Gówno wspominałeś, tłuku. Napisałeś pół zdania, z którego nic nie wynika. Ale
                                                    proszę, masz teraz szansę - produkuj się.

                                                    > Boże, ileż ty sobie nerwów zszargasz biedaku przez tą rozmowę ze mną.

                                                    ???

                                                    > Jesteś pewnien, że chcesz ją kontynuować? A zresztą - dziś zaczynam urlop,
                                                    > więc jakby co, to do stycznia masz luz. smile

                                                    Wykorzystaj ten czas na lekturę instrukcji odkurzacza, bo to jedyne, co jesteś
                                                    w stanie zrozumieć.

                                                    > A propos: Wesołych Świąt, głąbie kapusciany! Niech ci Św. Mikołaj przyniesie
                                                    > troszkę rozumu, a Nowy Rok oświetli pustkę w twej głowie. Żebyś mógł zobaczyć
                                                    > jak jest wielka...

                                                    Sram na twoje życzenia. Lepiej życz swoim rodzicom, aby zaczęli używać
                                                    prezerwatyw. Już jedno nieszczęście sprowadzili na ten świat.

                                                    > Powiedziałem ci na początku: do socjalistycznej sielany, w której nikt nie
                                                    > umiera z głodu, braku leków czy kasy na lekarza i każdy pracuje dlatego, że
                                                    > chce, a nie dlatego że musi.

                                                    Tobie naprawdę usunięto sporą część mózgu. Matka sprzedała go, żebyście mieli
                                                    za co żyć?

                                                    > Tylko do 1989? Czyli teraz to już jest kapitalizm?

                                                    Połowiczny, niestety, i od paru lat dryfujący w stronę socjalizmu. Ale do
                                                    1989r. panował w Polsce właśnie twój ukochany socjalizm. Poczytaj sobie w
                                                    święta jakąś książkę historyczną, może wraz z pierwszą gwiazdką pojawi się w
                                                    twojej głowie rozum...
                                  • masaker Re: bimi, ty chyba sobie jaja robisz... 20.12.02, 11:31
                                    bimi napisał:

                                    > To może powiesz co można bo jeszcze ulepszyć? Bo zdaje się, że nie ustrój
                                    > społeczny - kapitalizm, wymyślony kilkaset lat temu jest doskonały i jesli by
                                    > w nim coś zmieniać, to można co najwyżej popsuć.
                                    > No więc co byś ulepszył?

                                    Kapitalizmu nie wymyślono kilkaset lat temu. Po pierwsze kilkaset lat temu
                                    powstały zaczątku nowożytnych (nie nowoczesnych!) teorii, np. merkantylizmu.
                                    Trudno też mówić o "wymyśleniu" idei kapitalizmu, bo powstał on na skutek
                                    zgromadzenia kapitału (stąd nazwa), do którego doszło w wyniku postępu
                                    techniczno-przemysłowego. Kapitalizm wywodzi się stąd, że część ludzi bogatych
                                    zainwestowała swój kapitał w działalność gospodarczą. I zgadzam się w 100%, że
                                    kapitalizm XIX-wieczny, bez systemu ubezpieczeń społecznych i zdrowotnych, to
                                    był koszmar. Na szczęście (i tu należy oddać hołd ideom socjalistycznym) w
                                    obecnym kształcie gospodarka wolnorynkowa (modelowym przykładem są USA)
                                    funkcjonuje w oparciu o liberalizm działalności gospodarczej i ustawowe systemy
                                    zabezpieczeń społecznych. Tłumaczę biminteligentowi: system ubezp.społ. to nie
                                    jest to samo co opieka społeczna lub prawo pracy.

                                    Obecnie w Polsce konieczne jest: deregulacja gospodarki (czyli pozostawienie
                                    działalności firm wolnemu rynkowi i konkurencji oraz obniżenie obu podatków
                                    dochodowych), skończenie z interwencjonizmem państwowym (stocznia pada? niech
                                    pada - było się lepiej zarządzać), dokończenie prywatyzacji wszystkich gałęzi
                                    gospodarki.
                                    • bimi Re: bimi, ty chyba sobie jaja robisz... 20.12.02, 11:38
                                      masaker napisał:

                                      > > No więc co byś ulepszył?
                                      >
                                      > Kapitalizmu nie wymyślono kilkaset lat temu. Po pierwsze kilkaset lat temu
                                      > powstały zaczątku nowożytnych (nie nowoczesnych!) teorii, np. merkantylizmu.
                                      > Trudno też mówić o "wymyśleniu" idei kapitalizmu, bo powstał on na skutek
                                      > zgromadzenia kapitału (stąd nazwa), do którego doszło w wyniku postępu
                                      > techniczno-przemysłowego. Kapitalizm wywodzi się stąd, że część ludzi bogatych
                                      > zainwestowała swój kapitał w działalność gospodarczą. I zgadzam się w 100%, że
                                      > kapitalizm XIX-wieczny, bez systemu ubezpieczeń społecznych i zdrowotnych, to
                                      > był koszmar. Na szczęście (i tu należy oddać hołd ideom socjalistycznym) w
                                      > obecnym kształcie gospodarka wolnorynkowa (modelowym przykładem są USA)
                                      > funkcjonuje w oparciu o liberalizm działalności gospodarczej iustawowe systemy
                                      > zabezpieczeń społecznych. Tłumaczę biminteligentowi: system ubezp.społ. to nie
                                      > jest to samo co opieka społeczna lub prawo pracy.

                                      Spoko - dzięki za wyjasnienia, jak również za głęboką analizę genezy
                                      kapitalizmu.
                                      Ale po co ty mi to właściwie mówisz? Chcesz udowodnić, że faktycznie jesteś
                                      magistrem? Naprawdę nie trzeba - ja ci wierzę.


                                      > Obecnie w Polsce konieczne jest: deregulacja gospodarki (czyli pozostawienie
                                      > działalności firm wolnemu rynkowi i konkurencji oraz obniżenie obu podatków
                                      > dochodowych), skończenie z interwencjonizmem państwowym (stocznia pada? niech
                                      > pada - było się lepiej zarządzać), dokończenie prywatyzacji wszystkich gałęzi
                                      > gospodarki.

                                      No dobra. To już wiemy - wtedy będziemy mieli już kapitalizm.
                                      Ale mi chodziło, w moim pytaniu, bardziej o to, co potem?
                                      • masaker Re: bimi, ty chyba sobie jaja robisz... 20.12.02, 12:40
                                        bimi napisał:

                                        > Spoko - dzięki za wyjasnienia, jak również za głęboką analizę genezy
                                        > kapitalizmu.
                                        > Ale po co ty mi to właściwie mówisz? Chcesz udowodnić, że faktycznie jesteś
                                        > magistrem? Naprawdę nie trzeba - ja ci wierzę.

                                        Piszę ci to dlatego, że było to jedną z niewyjaśnionych zagadek twojego życia.
                                        Potraktuj naszą dyskusję jako okazję, aby się czegoś nauczyć - przyda ci się.

                                        > No dobra. To już wiemy - wtedy będziemy mieli już kapitalizm.
                                        > Ale mi chodziło, w moim pytaniu, bardziej o to, co potem?

                                        Po czym? Po liberalizacji? Będzie zdecydowanie większa dynamika gospodarki i
                                        lepsze życie. A czego więcej byś chciał?
                                        • bimi Re: bimi, ty chyba sobie jaja robisz... 20.12.02, 14:11
                                          masaker napisał:

                                          > Piszę ci to dlatego, że było to jedną z niewyjaśnionych zagadek twojego życia.
                                          > Potraktuj naszą dyskusję jako okazję, aby się czegoś nauczyć - przyda ci się.

                                          Każdą rozmowę na tym forum traktuję również, po części w ten sposób. Ale dzięki
                                          za przypomnienie.
                                          Co do pochodzenia kapitalizmu, to mało mnie ono, prawdę mówiąc inetresuje -
                                          wystarczy mi wiedzieć, że kapitalizm to syf.


                                          > > No dobra. To już wiemy - wtedy będziemy mieli już kapitalizm.
                                          > > Ale mi chodziło, w moim pytaniu, bardziej o to, co potem?
                                          >
                                          > Po czym? Po liberalizacji? Będzie zdecydowanie większa dynamika gospodarki i
                                          > lepsze życie. A czego więcej byś chciał?

                                          No nie wiem... rozwoju różnych innych rzeczy... smile Własnie pytam się ciebie
                                          jakie masz koncepcje na ulepszenia, poza tymi, które wymyślono już wieki temu?
                                          • masaker Re: bimi, ty chyba sobie jaja robisz... 20.12.02, 14:40
                                            bimi napisał:

                                            > Każdą rozmowę na tym forum traktuję również, po części w ten sposób. Ale
                                            > dzięki za przypomnienie.

                                            No tak, bo szkoła była za trudna.

                                            > Co do pochodzenia kapitalizmu, to mało mnie ono, prawdę mówiąc inetresuje -
                                            > wystarczy mi wiedzieć, że kapitalizm to syf.

                                            Przeczytaj to zdanie na głos - sam nie uwierzysz, że jakiś idiota mógł coś
                                            takiego wymyślić.
                                            Wiesz, co jest twoim problemem? PRL-owska mentalność połączona z
                                            niedojrzałością umysłową i emocjonalną. Kiedy czytam twoje wypowiedzi, takie
                                            jak powyższa, widzę ciebie jako szesnastoletniego chłopaczka z biednej,
                                            dziesięcioosobowej rodziny, który męczy się z ukończeniem podstawówki i który
                                            już wie, że nie ma szans pójść nawet do gimnazjum.

                                            Jakieś trzy-cztery lata temu w "GW" był artykuł o fabryce traktorów w Ursusie.
                                            Artykuł dotyczył jednak nie stanu finansowego fabryki, ale czegoś, co można by
                                            określić jako stosunki społeczno-pracownicze pomiędzy zatrudnionymi tam ludźmi.
                                            Opisywana była gazetka wydawana przez związek zawodowy działający w fabryce. W
                                            tej gazetce były piękne obrazki typu "grubas z cygarem w mordzie i w cylindrze
                                            na łbie siedzi okrakiem na kuli ziemskiej; na cylindrze był napis - MFW lub
                                            USA". Oprócz obrazków były też przemyślenia prozą pana Wrzodaka i innych
                                            tytanów intelektu. Wśród wielu rozmieszczonych w gazetce haseł było i
                                            takie: "Kapitaliści to też komuniści". Kiedy cię poznałem, bimi, od razu
                                            zrozumiałem, kto był autorem tej głębokiej myśli.
                                            Gdyby ktoś miał dostęp do archiwum "GW", to niech sobie poszuka tego artykułu.
                                            Niestety, nie pamiętam tytułu ani nazwiska autora, ale warto się wysilić - to
                                            była prawdziwa perełka.

                                            > No nie wiem... rozwoju różnych innych rzeczy... [to o oczekiwaniach - przyp.
                                            masaker]

                                            To sobie dywan rozwiń, pajacu.

                                            > smile Własnie pytam się ciebie jakie masz koncepcje na ulepszenia, poza tymi,
                                            > które wymyślono już wieki temu?

                                            Cały czas trąbię o tym, co trzeba zrobić - przeczytaj poprzednie posty (w
                                            części dot. obniżenia podatków, rezygnacji z interwencjonizmu państwa itp.).
                                            Wysil łeb i postaraj się zrozumieć, o czym pisałem.
                                      • Gość: gosc Re: bimi, ty chyba sobie jaja "robisz"... IP: 217.153.25.* 20.12.02, 13:19
                                        eee bimi, czy to meskie i zenskie,
                                        jakie by nie bylo widac 100% resztek rozumu,
                                        i jak jeden z przedmowcow zauwazyl,
                                        mocno chwali sie "twoje rozumie",
                                        jakas szkolna pogaduszka, w ciepelku z pania profesorik od kensika.
                                        Zejdz blazie z forum, albo poczytaj, posluchaj starszych,
                                        albo lepiej wejdz do forum dziecko.pl,
                                        tam troche o karmieniu piersia... cos w sam raz dla tak zmurszalych jak
                                        waszmosc.
                                        Zaaaaaaaaaaaaaaaaaaadaaaaaaaaaaarmoooooo,
                                        zaluz firme, zaplac ludziom, pojdz pocaluj w dupe pieciu uzednikow od roznych
                                        podatkow, wez kredyt na podatek,
                                        Az brak slow jak takie cos wchodzi na i DYSKUTUJEEEE.
                                        Affeee
                                        • bimi Re: bimi, ty chyba sobie jaja 'robisz'... 20.12.02, 14:15
                                          masaker może sprawdzisz temu panu ortografię?
                                          Zdaje się, że on przynajmniej tak zagubiony jak ja...


                                          Gość portalu: gosc napisał(a):

                                          > eee bimi, czy to meskie i zenskie,
                                          > jakie by nie bylo widac 100% resztek rozumu,
                                          > i jak jeden z przedmowcow zauwazyl,
                                          > mocno chwali sie "twoje rozumie",
                                          > jakas szkolna pogaduszka, w ciepelku z pania profesorik od kensika.
                                          > Zejdz blazie z forum, albo poczytaj, posluchaj starszych,
                                          > albo lepiej wejdz do forum dziecko.pl,
                                          > tam troche o karmieniu piersia... cos w sam raz dla tak zmurszalych jak
                                          > waszmosc.
                                          > Zaaaaaaaaaaaaaaaaaaadaaaaaaaaaaarmoooooo,
                                          > zaluz firme, zaplac ludziom, pojdz pocaluj w dupe pieciu uzednikow od roznych
                                          > podatkow, wez kredyt na podatek,
                                          > Az brak slow jak takie cos wchodzi na i DYSKUTUJEEEE.
                                          > Affeee

                                          • masaker Re: bimi, ty chyba sobie jaja 'robisz'... 20.12.02, 14:47
                                            bimi napisał:

                                            > masaker może sprawdzisz temu panu ortografię?

                                            Nie ty jesteś osobą, która będzie mi mówić, co mam robić. Musiałbyś jeszcze sie
                                            wiele nauczyć (np. samodzielnego zakładania skarpetek), żeby móc pomarzyć o
                                            ewentualnej możliwości rozmowy ze mną jak równy z równym. Choć wątpię, abyś
                                            kiedykolwiek dostąpił tego zaszczytu.

                                            > Zdaje się, że on przynajmniej tak zagubiony jak ja...

                                            Nie pochlebiaj sobie - to grzech.
                                            • bimi Re: bimi, ty chyba sobie jaja 'robisz'... 20.12.02, 15:04
                                              masaker napisał:

                                              > bimi napisał:
                                              >
                                              > > masaker może sprawdzisz temu panu ortografię?
                                              >
                                              > Nie ty jesteś osobą,która będzie mi mówić, co mam robić. Musiałbyś jeszcze sie
                                              > wiele nauczyć (np. samodzielnego zakładania skarpetek), żeby móc pomarzyć o
                                              > ewentualnej możliwości rozmowy ze mną jak równy z równym. Choć wątpię, abyś
                                              > kiedykolwiek dostąpił tego zaszczytu.

                                              No dobra, już dobra. Nie checsz to nie sprawdzaj, ale mi sprawdzałeś. Jeśli
                                              robiłes to z troski (bo z jakiegoż by innego powodu?), to koledze powinieneś
                                              pomóc tym bardziej!


                                              > > Zdaje się, że on przynajmniej tak zagubiony jak ja...
                                              >
                                              > Nie pochlebiaj sobie - to grzech.

                                              Ale przyznasz, że robi więcej błędów?
                                              • masaker Re: bimi, ty chyba sobie jaja 'robisz'... 20.12.02, 15:54
                                                bimi napisał:

                                                > No dobra, już dobra. Nie checsz to nie sprawdzaj, ale mi sprawdzałeś. Jeśli
                                                > robiłes to z troski (bo z jakiegoż by innego powodu?), to koledze powinieneś
                                                > pomóc tym bardziej!

                                                Słuchaj - ja naprawdę nie jestem spokrewniony z Matką Teresą z Kalkuty i nie
                                                zajmuję się darmową pomocą. Tobie wytykałem błędy, bo jesteś żałosną kreaturą o
                                                zanikającej inteligencji - robiłem to dla przyjemności dokuczenia ci. Bo
                                                przyznasz, że twoje braki są dla ciebie bolesnym tematem.

                                                > Ale przyznasz, że robi więcej błędów?

                                                On po prostu nie stosuje polskich znaków diakrytycznych. Jeżeli robi tak, bo
                                                pisze z kraju, którego zestaw czcionek nie zawiera takich znaków, to jest
                                                usprawiedliwiony. Jeżeli nie, to jego błąd.

                                                Bimi, gdybyś ty popełniał tylko błędy orotgraficzne, to byłoby świetnie, ale
                                                twoim podstawowym błędem jest twój kod DNA i struktura mózgu.
                                                • bimi Re: bimi, ty chyba sobie jaja 'robisz'... 20.12.02, 16:35
                                                  masaker napisał:

                                                  > Słuchaj - ja naprawdę nie jestem spokrewniony z Matką Teresą z Kalkuty i nie
                                                  > zajmuję się darmową pomocą. Tobie wytykałem błędy, bo jesteś żałosną kreaturą
                                                  > o zanikającej inteligencji - robiłem to dla przyjemności dokuczenia ci. Bo
                                                  > przyznasz, że twoje braki są dla ciebie bolesnym tematem.

                                                  Nie są na tyle wielkie, abym miał kompleksy na ich punkcie. Nie - nie są
                                                  bolesne nic, a nic. ALe pewnie mi nie wierzysz - pewnie myślsz, ze polewam się
                                                  atraz wrzątkiem, chlastam biczem i wmawiam sobie, że to za to, iż jestem taką
                                                  tępotą ortograficzną...
                                                  No cóż - nie mi oceniać twoje fantazje... smile

                                                  Czy ten pan, co stawał po twojej stronie to też jest "żałosną kreaturą
                                                  zanikającej inteligencji"? Bo robi zdaje się więcej błędów ode mnie...


                                                  > > Ale przyznasz, że robi więcej błędów?
                                                  >
                                                  > On po prostu nie stosuje polskich znaków diakrytycznych. Jeżeli robi tak, bo
                                                  > pisze z kraju, którego zestaw czcionek nie zawiera takich znaków, to jest
                                                  > usprawiedliwiony. Jeżeli nie, to jego błąd.

                                                  Naprawdę nie widzisz tam żadnego błędu ortograficznego?
                                                  Skup się stary, bo szwankujesz! smile
                                                  Poza tym ta forma wypowiedzi! Myślisz, że kolo ma maturę? smile


                                                  > Bimi, gdybyś ty popełniał tylko błędy orotgraficzne, to byłoby świetnie, ale
                                                  > twoim podstawowym błędem jest twój kod DNA i struktura mózgu.

                                                  A co z tymi znowu nie tak? Znasz sie na tym?
                                                  • masaker Re: bimi, ty chyba sobie jaja 'robisz'... 20.12.02, 17:01
                                                    bimi napisał:

                                                    > Nie są na tyle wielkie, abym miał kompleksy na ich punkcie.

                                                    Ale masz. Choć przyznaję, że powody twoich kompleksów gówno mnie obchodzą.

                                                    > ALe pewnie mi nie wierzysz - pewnie myślsz, ze polewam się
                                                    > atraz wrzątkiem, chlastam biczem i wmawiam sobie, że to za to, iż jestem taką
                                                    > tępotą ortograficzną...

                                                    Nie wiem, co teraz robisz. Dla mnie to możesz sobie nawet wlewać wrzątek do
                                                    dupy. O tym, że jesteś nieprzeciętnym matołem, świadczysz ty sam swoimi
                                                    wypowiedziami.

                                                    > No cóż - nie mi oceniać twoje fantazje... smile

                                                    Zwłaszcza że ich nie znasz.

                                                    > Czy ten pan, co stawał po twojej stronie to też jest "żałosną kreaturą
                                                    > zanikającej inteligencji"? Bo robi zdaje się więcej błędów ode mnie...

                                                    Już ci to tłumaczyłem - musisz wysilić się trochę i spróbować zrozumieć. Wróć
                                                    do mojego poprzedniego postu.

                                                    > Naprawdę nie widzisz tam żadnego błędu ortograficznego?

                                                    A myślisz, że chce mi się szukać? Sam sobie szukaj, jeśli nie masz nic innego
                                                    do roboty.

                                                    > Skup się stary, bo szwankujesz! smile

                                                    Stary? Kto tak mówi? Twój ojciec do swoich kumpli spod budki z piwem? Nie
                                                    jestem żadnym twoim kolesiem ani palantem twojego pokroju, żebyś mi tu
                                                    wyjeżdżał z takimi prostackimi formami. Zaraz pewnie powiesz, że u ciebie, na
                                                    osiedlu, wszyscy tak mówią. Współczuję.

                                                    > Poza tym ta forma wypowiedzi! Myślisz, że kolo ma maturę? smile

                                                    A co mnie to obchodzi? Dla mnie to gość może nawet nie mieć skończonej
                                                    podstawówki. Pamiętasz, jak ci pisałem, dlaczego cię uważam za odmóżdżonego
                                                    troglodytę?

                                                    > A co z tymi znowu nie tak? Znasz sie na tym?

                                                    Wystarczy przeczytać kilka twoich wypowiedzi, aby mieć pewność, że głupota i ty
                                                    to syjamskie bliźnięta. Czy teraz już zrozumiałeś?
                          • hazet_95 Bimiego geneza kryzysu w Argentynie... :-))) 19.12.02, 18:02
                            bimi napisał:

                            > No nie wiem... ja słyszałem, że poleciała głównie
                            > przez to, że starała sie utrzymac sztywny kurs swojej
                            > waluty wobec dolara.

                            Czy ktos ma jakikolwiek argument za szkolnictwem
                            powszechnym? Bo Bimi jest argumentem za prywatyzacją
                            szkolnictwa...
                            • bimi Aleś się napisał 20.12.02, 10:16
                              hazet_95 napisał:

                              > bimi napisał:
                              >
                              > > No nie wiem... ja słyszałem, że poleciała głównie
                              > > przez to, że starała sie utrzymac sztywny kurs swojej
                              > > waluty wobec dolara.
                              >
                              > Czy ktos ma jakikolwiek argument za szkolnictwem
                              > powszechnym? Bo Bimi jest argumentem za prywatyzacją
                              > szkolnictwa...

                              Z czym się nie zgadzasz? Z tym, ze utrzymywanie sztywnego kursu argentyńskiej
                              waluty do dolara spowodowało, że Argentyńczycy starcili swoje oszczędności?
                              Czy może z tym, że ja o tym słyszałem? A może nie zgadzasz się ze wszystkim co
                              napisałem, a do tego fragmentu najłatwiej było się przypieprzyć?
                              Tak czy owak, czekam na wyjasnienia.
                            • Gość: B2C Re: Bimiego geneza kryzysu w Argentynie... :-))) IP: 213.134.132.* 20.12.02, 11:03
                              hazet_95 napisał:

                              > Czy ktos ma jakikolwiek argument za szkolnictwem
                              > powszechnym? Bo Bimi jest argumentem za prywatyzacją
                              > szkolnictwa...

                              Chyba raczej za eutanazją, albo aborcją prewencyjną...
                  • Gość: B2C Re: Krótko i na temat: socjalizm a kapitalizm!!! IP: 213.134.132.* 18.12.02, 13:53
                    bimi napisał:
                    > Skoro podajesz pzrykłady, to może mi powiesz dlaczgo nie ma dziś już żadnego,
                    w
                    >
                    > pełni kapitalistycznego kraju? Za to bez wątpienia są takie, czysto
                    > socjalistyczne - tzn. takie wyłącznie z własnością państwową.
                    > Zbiorowy obłęd?

                    Odpowiedź w tym wątku, w liście: 17-12-2002 19:47
                    Plus jeszcze jedna myśl pod rozwagę: za czasów Kopernika większość była
                    przekonana, że to Słońce krąży wokół Ziemi. Zbiorowy obłęd? Nie: zwykła
                    ignorancja.


                    > Skoro kapitalism jest taki super, to chyba powinien przetrwać? A wygląda na
                    to,
                    >
                    > że raczej umiera.

                    Ma się z każdym rokiem coraz lepiej.


                    > Zresztą w Polsce widać to najlepiej: nawet po obaleniu
                    > komunizmiu ludzie, pomimo tego, że nienawidzieli socjalizmu nie zaczeli
                    > głosować na URP. Nie zaczęli bo doskonale wiedzą, że tacy jak ci z UPR to
                    mieli
                    >
                    > u nas swoje 5 minut 200 lat temu.

                    Nie wiem czy pamietasz, ale 200 lat temu (lub trochę później) Polska była pod
                    rozbiorami, nie miała swoich władz ustawodawczych, a dzięki kapitalizmowi w
                    drugiej połowie XIX wieku pojawił się pozytywizm (na który nota bene
                    niewiedzieć czemu się powołujesz).

                    > Nie popisali się - gdyby nie tacy jak doktor
                    > Judym, to zwykli ludzie (tacy jak np. ja) mieli by wtedy totalnie
                    > przechlapane. smile

                    Doktor judym nie pobierał z państwowej kasy mizernej renty po to by brać
                    łapówki od swoich klientów. Zadasady doktora Judyma (choć była to postać
                    fikcyjna) były jak najbardziej kapitalistyczne. On sam umawiał się z klientem
                    na odpłatność (jego usługi nie były darmowe) i nie wisiały nad nim przepisy
                    ministerstwa zdrowia.
                    • bimi Re: Krótko i na temat: socjalizm a kapitalizm!!! 18.12.02, 14:29
                      Gość portalu: B2C napisał(a):

                      > > Zbiorowy obłęd?
                      >
                      > Odpowiedź w tym wątku, w liście: 17-12-2002 19:47
                      > Plus jeszcze jedna myśl pod rozwagę: za czasów Kopernika większość była
                      > przekonana, że to Słońce krąży wokół Ziemi. Zbiorowy obłęd? Nie: zwykła
                      > ignorancja.

                      Owszem. Ale odkąd ludzie przekonali się, że jest na odwrót, to już nie tak
                      łatwo ich przekonać do czegos odwrotnego. Prawda? Sytuacja analogiczna do
                      kapitalizmu: tu też jeszcze mamy niedobitki, które myślą, że kapitalizm to
                      sprawiedliwość - ale kiedy i oni wymrą (bo pzrekonac ich już nie da rady), a
                      ich dzieci (dzięki powszechnemu szkolnictwu) okażą się mądrzejsze od swoich
                      starych, to wówczas nic już nie odwróci jedynej słusznej prawdy: socjalizm jest
                      systemem, króry jest o wiele bardziej sparwiedliwy.
                      Choć o dużo mniej efektywny w nabijaniu PKB - jedyne więc, co tzreba zrobić, to
                      spowodować, aby kraje przestały walczyń "na PKB" i zajęły się socjalistyczną
                      sielaną; kazdy robi tyle ile chce (za co ma wypłatę), a jak nie robi (bo mu się
                      np. nie chce) to i tak dostaje minimu socjalne. Bo konkurencja nikomu tak
                      naprawdę nie jest do szczęścia potrzebna. Tak samo jak bogacze...


                      > Ma się z każdym rokiem coraz lepiej.

                      Hehe smile
                      To chyba żyjemy w dwóch różnych światach.


                      > Nie wiem czy pamietasz, ale 200 lat temu (lub trochę później) Polska była pod
                      > rozbiorami, nie miała swoich władz ustawodawczych, a dzięki kapitalizmowi w
                      > drugiej połowie XIX wieku pojawił się pozytywizm (na który nota bene
                      > niewiedzieć czemu się powołujesz).


                      smile To tak jak byś napisał, że pacyfiści pojawili się dzięki wojnom.


                      > > Nie popisali się - gdyby nie tacy jak doktor
                      > > Judym, to zwykli ludzie (tacy jak np. ja) mieli by wtedy totalnie
                      > > przechlapane. smile
                      >
                      > Doktor judym nie pobierał z państwowej kasy mizernej renty po to by brać
                      > łapówki od swoich klientów. Zadasady doktora Judyma (choć była to postać
                      > fikcyjna) były jak najbardziej kapitalistyczne. On sam umawiał się z klientem
                      > na odpłatność (jego usługi nie były darmowe) i nie wisiały nad nim przepisy
                      > ministerstwa zdrowia.

                      Ale tamten system nie skłaniał go do bycia dobroczynnym: tak więc był zły, bo
                      ci lekarze, co byli skurwysynami mieli lepiej, od tych, co pomagali innym za
                      darmo. Typowe dla kapitalizmu.
                      • Gość: B2C Re: Krótko i na temat: socjalizm a kapitalizm!!! IP: 213.134.132.* 18.12.02, 14:56
                        bimi napisał:

                        > Owszem. Ale odkąd ludzie przekonali się, że jest na odwrót, to już nie tak
                        > łatwo ich przekonać do czegos odwrotnego. Prawda?

                        Nie prawda. Ludzie często wierzą w co im wygodnie: w astrologię, numerologię,
                        plamy na słońcu etc. i nie ma to często nic wspólnego z logiką, dowodami czy
                        rzeczywistością.
                        Przypomnę także, że demokracja także już była: Ateńska, potem szlachecka, a po
                        nich nastąpiła monarchia i absolutyzm. Zatem ludzkość dość często zmienia
                        zdanie.

                        > Sytuacja analogiczna do
                        > kapitalizmu: tu też jeszcze mamy niedobitki, które myślą, że kapitalizm to
                        > sprawiedliwość - ale kiedy i oni wymrą (bo pzrekonac ich już nie da rady), a
                        > ich dzieci (dzięki powszechnemu szkolnictwu) okażą się mądrzejsze od swoich
                        > starych, to wówczas nic już nie odwróci jedynej słusznej prawdy: socjalizm
                        jest
                        >
                        > systemem, króry jest o wiele bardziej sparwiedliwy.

                        Nie widzę sprawiedliwości w okradaniu wszystkich by dać coś wybranym pobierając
                        przy tym wysoką prowizję. Zwykle nazywa się to złodziejstwem, tyle, że ono tak
                        już spowszedniało, że kieszonkowiec wypuszczany jest na wolność jeżeli ukradł
                        50 złotych ze względu na "niską szkodliwość społeczną".


                        > Choć o dużo mniej efektywny w nabijaniu PKB - jedyne więc, co tzreba zrobić,
                        to
                        >
                        > spowodować, aby kraje przestały walczyń "na PKB" i zajęły się socjalistyczną
                        > sielaną; kazdy robi tyle ile chce (za co ma wypłatę), a jak nie robi (bo mu
                        się np. nie chce) to i tak dostaje minimu socjalne.

                        Chyba żartujesz (???).
                        Z roku na rok liczba tych co "im się nie chce" rośnie. Porządny człowiek też
                        się czasem zastanawia, czy mu się chce utrzymywać oprócz siebie i rodziny
                        dodatkowo jednego wałkonia. A co się stanie, jak już wszystkim przestanie się
                        chcieć?

                        > Bo konkurencja nikomu tak
                        > naprawdę nie jest do szczęścia potrzebna. Tak samo jak bogacze...

                        Bogacze istnieli wszędzie (nawet w komuniźmie ten co miał dwie kufajki był
                        bogatszy od tego co miał jedną) i zawsze będą istnieć, nie ma takiej
                        urawniłowki, która by zabiła w ludziach ambicję.


                        > > Nie wiem czy pamietasz, ale 200 lat temu (lub trochę później) Polska była
                        > pod
                        > > rozbiorami, nie miała swoich władz ustawodawczych, a dzięki kapitalizmowi
                        > w
                        > > drugiej połowie XIX wieku pojawił się pozytywizm (na który nota bene
                        > > niewiedzieć czemu się powołujesz).
                        >
                        >
                        > smile To tak jak byś napisał, że pacyfiści pojawili się dzięki wojnom.

                        smile)) A czy istnienie pacyfistów w świecie bez wojen ma sens? Pas... ta
                        dyskusja nie ma sensu.
                        • bimi Re: Krótko i na temat: socjalizm a kapitalizm!!! 18.12.02, 15:18
                          Gość portalu: B2C napisał(a):

                          > Nie prawda. Ludzie często wierzą w co im wygodnie: w astrologię, numerologię,
                          > plamy na słońcu etc. i nie ma to często nic wspólnego z logiką, dowodami czy
                          > rzeczywistością.
                          > Przypomnę także, że demokracja także już była: Ateńska, potem szlachecka, a po
                          > nich nastąpiła monarchia i absolutyzm. Zatem ludzkość dość często zmienia
                          > zdanie.

                          To nie ludzkość zmieniała zdanie, tylko ówczesnie rządzący. Obie demokracje
                          zostały po prostu podbite, przez najeźdźców którzy ustanowili potem swój
                          system - wcale nie rozwiązały się same, bo ktoś stwierdził, że się nie
                          sprawdzają. Prawda?


                          > Nie widzę sprawiedliwości w okradaniu wszystkich by dać coś wybranym
                          > pobierając
                          > przy tym wysoką prowizję. Zwykle nazywa się to złodziejstwem, tyle, że ono tak
                          > już spowszedniało, że kieszonkowiec wypuszczany jest na wolność jeżeli ukradł
                          > 50 złotych ze względu na "niską szkodliwość społeczną".

                          Mam inne spojrzenie nie okradanie, ale pozwolisz, że nie bede się znów w to
                          wgłębiał. Poza tym jaką "prowizję"? Kto pobiera tą prowizję? Czy nie ci, którzy
                          również sa "okradani"? To nie była by prowizja, ale zapłata za to, że są
                          urzędnikami - jak będziesz chciał w takim systemie popobierać sobie prowizję,
                          to po prostu idziesz i mówisz, że rezygnujesz ze swojego zasiłku, bo chcesz
                          poparwcowac trochę w urzędzie.
                          Nie wiem gdzie ty tu widzisz okradanie? Przeciez nikt ci nie będzie zabiarał
                          marchewki, bo ją sobie wyhodowałeś na własnej działce. Albo domu, bo go sobie
                          wybudowałes za kasę, którą zarobiłeś w urzędzie.


                          > > Choć o dużo mniej efektywny w nabijaniu PKB - jedyne więc, co tzreba zrobi
                          > ć,
                          > to
                          > >
                          > > spowodować, aby kraje przestały walczyń "na PKB" i zajęły się socjalistycz
                          > ną
                          > > sielaną; kazdy robi tyle ile chce (za co ma wypłatę), a jak nie robi (bo m
                          > u
                          > się np. nie chce) to i tak dostaje minimu socjalne.
                          >
                          > Chyba żartujesz (???).
                          > Z roku na rok liczba tych co "im się nie chce" rośnie. Porządny człowiek też
                          > się czasem zastanawia, czy mu się chce utrzymywać oprócz siebie i rodziny
                          > dodatkowo jednego wałkonia. A co się stanie, jak już wszystkim przestanie się
                          > chcieć?

                          Nie ma takiej możliwości. Ty byś nie parcował jak byś miał do wybory np.
                          podjęcie parcy (w której nie będziesz wykorzystywany jak kasjerka w
                          supermarkecie, bo po prostu nie będziesz się dawał) za 2 kafle/mies, albo życie
                          na zasiłu za 500/mies?
                          Bo ja bym poszedł do roboty. Nawet z nudów. Poza tym i tak nie ma parcy dla
                          wszytkich, więc nawet dobrze, że niektórzy nie chcieli by pracować. Nie mówiąc
                          już o tym, że z tego samego względu niektórzy i tak by nie mogli.
                          Mi by taki systemik pasował. I zapewniem cię, ze podjął bym w nim parce, gdyby
                          się tylko taka dla mnie znalazła.


                          > > Bo konkurencja nikomu tak
                          > > naprawdę nie jest do szczęścia potrzebna. Tak samo jak bogacze...
                          >
                          > Bogacze istnieli wszędzie (nawet w komuniźmie ten co miał dwie kufajki był
                          > bogatszy od tego co miał jedną) i zawsze będą istnieć, nie ma takiej
                          > urawniłowki, która by zabiła w ludziach ambicję.

                          Nie ma nic bardziej godnego pożałownia niż ambitny dorobkiewicz.
                          To, że ktoś jest ambitny to bardzo pozytywna cecha. Jednak wiązanie ambicji z
                          pogonią za szmalem jest chyba przejawem przeprania umysłu przez kapitalistyczne
                          ulotki.


                          > > smile To tak jak byś napisał, że pacyfiści pojawili się dzięki wojnom.
                          >
                          > smile)) A czy istnienie pacyfistów w świecie bez wojen ma sens?

                          No nie.
                          Czyli: dziękuję tym, co rozpętują wojny, za to moje istnienie ma sens!!!! wink)
                          A z drugiej strony: oby was wszytkich, cholerni zbrodniarze piekło pochłonęło i
                          żeby na swiecie pozostali tylko tacy jak ja!! smile


                          > Pas... ta dyskusja nie ma sensu.

                          To ja mówię kiedy pas. smile
                          • Gość: piotrq bimi????????!!!!!!!!!!! IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 18.12.02, 18:51
                            Ty tak naprawdę czy tylko sobie jaja robisz? Jeżeli robisz sobie jaja, to
                            bardzo zgrabnie, bo się nie mogę zorientować.

                            bimi napisał:

                            >Nie ma nic bardziej godnego pożałownia niż ambitny dorobkiewicz.
                            >To, że ktoś jest ambitny to bardzo pozytywna cecha. Jednak wiązanie ambicji z
                            >pogonią za szmalem jest chyba przejawem przeprania umysłu przez
                            >kapitalistyczne ulotki.

                            Nie ma nic bardziej godnego pożałowania niż lewicowy intelektualista. To, że
                            ktoś jest lewicowy, to już nie jest pozytywna cecha. Jednak wiązanie
                            intelektualizmu z mrzonkami i bzdurami jest chyba przejawem zabicia umysłu
                            przez pacyfistyczne ziny.

                            >A z drugiej strony: oby was wszytkich, cholerni zbrodniarze piekło pochłonęło
                            > i żeby na swiecie pozostali tylko tacy jak ja!! smile

                            TO ja chcę, żeby mnie piekło pochłonęło smile
                            • bimi Re: bimi????????!!!!!!!!!!! 19.12.02, 09:44
                              Gość portalu: piotrq napisał(a):

                              > Ty tak naprawdę czy tylko sobie jaja robisz? Jeżeli robisz sobie jaja, to
                              > bardzo zgrabnie, bo się nie mogę zorientować.

                              Nie - piszę poważnie. A powód twej dezorientacji jest prawdopodobnie taki, że
                              nigdy nie sądziłes iż kapitalizm to coś gorszego niż socjalizm - teraz ja ci to
                              wykazuję, widzisz, że raczej mam rację i nie wiesz co o tym myśleć...


                              > bimi napisał:
                              >
                              > >Nie ma nic bardziej godnego pożałownia niż ambitny dorobkiewicz.
                              > >To, że ktoś jest ambitny to bardzo pozytywna cecha. Jednak wiązanie ambicji
                              > z
                              > >pogonią za szmalem jest chyba przejawem przeprania umysłu przez
                              > >kapitalistyczne ulotki.
                              >
                              > Nie ma nic bardziej godnego pożałowania niż lewicowy intelektualista. To, że
                              > ktoś jest lewicowy, to już nie jest pozytywna cecha. Jednak wiązanie
                              > intelektualizmu z mrzonkami i bzdurami jest chyba przejawem zabicia umysłu
                              > przez pacyfistyczne ziny.

                              Zapytam raz jeszcze? Co nazywasz mrzonką? Bo dla mnie kapitalistyczna sielana
                              to mrzonka: nie ma takiej możliwości, zeby w jakims kraju panował kapitalizm i
                              pewne grupy społeczne nie były skazane na nędzę! Nie ma, nie było i nie
                              będzie!!!

                              Co do tego, co jest bardziej godne pożałowania. Każdy ma swój własny system
                              wartości: jeden uważa, że jak dużo zarobi, to Bog go za to wynagrodzi; drugi,
                              że Bóg nie istnieje, więc czas o nim zapomnieć i zacząć samemu naprawiać ten
                              świat.
                              Dlatego dla mnie najbardziej godnym pożalowania jest ktoś taki jak ty, a dla
                              ciebie - ktoś taki jak ja. Nic nie można na to poradzic - tolarancja to
                              wszystko, co nam pozostało.
                              Niemniej jednak, tak jak już napisałem: kapitaliści to jednostki na wymarciu.
                              Człowiek od zawsze był istotą społeczną. Społeczną, ale co ważniejsze
                              inteligentną, czyli taką, która zdaje sobie sprawę z tego, kto, komu, po co i
                              dlaczego? Wszelkie próby wykorzystywania pewnych grup przez inne grupy muszą
                              się skończyć rewolucją - to, moim zdaniem nieunikniony proces.
                              Jedyne co jest niepewne, to czy stanie się to na skutek pokojowych przemian,
                              czy też może po krwawej rzezi, którą wykorzystają kolejni dyktatorzy, aby
                              zaminić demokrację w swój prywatny komunizm.


                              > >A z drugiej strony: oby was wszytkich, cholerni zbrodniarze piekło
                              > > pochłonęło i żeby na swiecie pozostali tylko tacy jak ja!! smile
                              >
                              > TO ja chcę, żeby mnie piekło pochłonęło smile

                              Jesli piekło istnieje, to zapewnim cię, że tak prawdopodobnie będzie.
                              • masaker a propos piekła 19.12.02, 10:04
                                Bimi, gdybym miał żyć w świecie, którym rządzą tacy niedouczeni
                                ćwierćinteligenci jak ty, to stokroć bardziej wolałbym żyć w piekle, bo nie ma
                                gorszego piekła niż zawartość twojej mózgoczaszki.

                                PS. Tak swoją drogą - twoje życzenia śmierci kierowane pod adresem twoich
                                oponentów najlepiej świadczą o tym, że socjalizm to ustrój zbrodniczy.
                                • bimi Re: a propos piekła 19.12.02, 10:24
                                  masaker napisał:

                                  > Bimi, gdybym miał żyć w świecie, którym rządzą tacy niedouczeni
                                  > ćwierćinteligenci jak ty, to stokroć bardziej wolałbym żyć w piekle, bo nie ma
                                  > gorszego piekła niż zawartość twojej mózgoczaszki.

                                  Czy obelg to wszystko, na ci cie w tej chwili stać?
                                  No cóż - osobiście myślę, że bardziej po męsku było by się po prostu się nie
                                  odzywać. Ale oczywiście każdy ma parwo błaźnić się tak, jak tylko sobie
                                  wymarzy. Żyjemy w wolnym kraju. smile


                                  > PS. Tak swoją drogą - twoje życzenia śmierci kierowane pod adresem twoich
                                  > oponentów najlepiej świadczą o tym, że socjalizm to ustrój zbrodniczy.

                                  Jakie "życzenie śmierci"? smile

                                  p.s.
                                  To socjalizm miał być dla głópków, tak? Hmmm....
                                • bimi Re: a propos piekła 19.12.02, 10:24
                                  masaker napisał:

                                  > Bimi, gdybym miał żyć w świecie, którym rządzą tacy niedouczeni
                                  > ćwierćinteligenci jak ty, to stokroć bardziej wolałbym żyć w piekle, bo nie ma
                                  > gorszego piekła niż zawartość twojej mózgoczaszki.

                                  Czy obelg to wszystko, na ci cie w tej chwili stać?
                                  No cóż - osobiście myślę, że bardziej po męsku było by się po prostu się nie
                                  odzywać. Ale oczywiście każdy ma parwo błaźnić się tak, jak tylko sobie
                                  wymarzy. Żyjemy w wolnym kraju. smile


                                  > PS. Tak swoją drogą - twoje życzenia śmierci kierowane pod adresem twoich
                                  > oponentów najlepiej świadczą o tym, że socjalizm to ustrój zbrodniczy.

                                  Jakie "życzenie śmierci"? smile

                                  p.s.
                                  To socjalizm miał być dla głupków, tak? Hmmm....
                                  • masaker Re: a propos piekła 19.12.02, 10:32
                                    bimi napisał:

                                    > Czy obelg to wszystko, na ci cie w tej chwili stać?
                                    > No cóż - osobiście myślę, że bardziej po męsku było by się po prostu się nie
                                    > odzywać. Ale oczywiście każdy ma parwo błaźnić się tak, jak tylko sobie
                                    > wymarzy. Żyjemy w wolnym kraju. smile

                                    Och, przepraszam pana tytana intelektu! Zawartość pańskiego łba jest tak
                                    imponująca, że olśniła mnie swoim blaskiem i dlatego poważyłem się na tak
                                    niewybaczalną zniewagę nie dostrzegając, że to blask wiedzy, a nie najczystszej
                                    głupoty. Och, geniuszu, twój mózg powinno się umieścić w Sevre pod Paryżem.

                                    Ale odpowiedz na mój post, wykaż się swoim tęgim umysłem.

                                    www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=3994128&a=4015389
                                    > > PS. Tak swoją drogą - twoje życzenia śmierci kierowane pod adresem twoich
                                    > > oponentów najlepiej świadczą o tym, że socjalizm to ustrój zbrodniczy.
                                    >
                                    > Jakie "życzenie śmierci"? smile
                                    >
                                    > p.s.
                                    > To socjalizm miał być dla głupków, tak? Hmmm....

                                    Życzyłeś nam, o ile pamiętam, aby nas piekło pochłonęło, a znawcy mówią, że
                                    śmierć jest warunkiem sina qua non piekielnego pochłonięcia.
                                    • bimi Re: a propos piekła 19.12.02, 10:56
                                      masaker napisał:

                                      > Ale odpowiedz na mój post, wykaż się swoim tęgim umysłem.

                                      Właśnie to zrobiłem.


                                      > Życzyłeś nam, o ile pamiętam, aby nas piekło pochłonęło, a znawcy mówią, że
                                      > śmierć jest warunkiem sina qua non piekielnego pochłonięcia.

                                      To chyba nie pamiętasz. Życzyłem tego (w żartach) zbrodniarzom, którzy wywołują
                                      wojny. Faktycznie, jesli to wy, to wam.

                                      Poza tym zwracam uwagę na subtelną różnicę pwomiędzy byciem pochłoniętym przez
                                      piekło (wcale nie napisałem, że przed naturalną śmiercią), a zwykłym
                                      uśmierceniem.

                                      A zresztą, niech ci będzie: chciał bym, żebyś miał wypadek - żeby np. spadł na
                                      ciebie meteoryt! smile
                                      • masaker Re: a propos piekła 19.12.02, 11:24
                                        bimi napisał:

                                        > To chyba nie pamiętasz. Życzyłem tego (w żartach) zbrodniarzom, którzy
                                        > wywołują wojny. Faktycznie, jesli to wy, to wam.

                                        Wiem, że to było w żartach, ale wybacz - moim zdaniem nie popisujesz się
                                        mądrością, lecz raczej głupotą, więc z dużą ostrożnością traktuję twoje żarty.
                                        Rozumiesz - jak cię widzą, tak cię piszą...


                                        > Poza tym zwracam uwagę na subtelną różnicę pwomiędzy byciem pochłoniętym
                                        > przez piekło (wcale nie napisałem, że przed naturalną śmiercią), a zwykłym
                                        > uśmierceniem.

                                        A kto napisał o pochłonięciu "przed naturalną śmiercią"?
                                        • bimi Re: a propos piekła 19.12.02, 11:31
                                          masaker napisał:

                                          > bimi napisał:
                                          >
                                          > > To chyba nie pamiętasz. Życzyłem tego (w żartach) zbrodniarzom, którzy
                                          > > wywołują wojny. Faktycznie, jesli to wy, to wam.
                                          >
                                          > Wiem, że to było w żartach, ale wybacz - moim zdaniem nie popisujesz się
                                          > mądrością, lecz raczej głupotą, więc z dużą ostrożnością traktuję twoje żarty.
                                          > Rozumiesz - jak cię widzą, tak cię piszą...

                                          Rozumiem i wybaczam.


                                          > > Poza tym zwracam uwagę na subtelną różnicę pwomiędzy byciem pochłoniętym
                                          > > przez piekło (wcale nie napisałem, że przed naturalną śmiercią), a zwykłym
                                          > > uśmierceniem.
                                          >
                                          > A kto napisał o pochłonięciu "przed naturalną śmiercią"?

                                          No własnie nikt. Więc czemu mi zarzucałeś, że życzyłem wam śmierci? W jakim
                                          sensie niby to robiłem? Czy jak bym napisał, że życzę ci abys poszedł do nieba,
                                          to też znaczyło by to, że życzę ci smierci?
                                          • masaker Re: a propos piekła 19.12.02, 12:06
                                            bimi napisał:

                                            > Rozumiem i wybaczam.

                                            Dzięki. Serce - w przeciwieństwie do rozumu - masz wielkie.

                                            > No własnie nikt. Więc czemu mi zarzucałeś, że życzyłem wam śmierci? W jakim
                                            > sensie niby to robiłem? Czy jak bym napisał, że życzę ci abys poszedł do
                                            > nieba, to też znaczyło by to, że życzę ci smierci?

                                            Czy można pójść (jak to się kolokwialnie mówi) do nieba albo do piekła nie
                                            umierając? Ty naprawdę nie używasz mózgu - jesteś chyba najbardziej zacofanym
                                            intelektualnie człowieczkiem, z jakim zdarzyło mi się dyskutować na tym forum.
                                            Pies mojego sąsiada jest mądrzejszy od ciebie.
                                            • bimi Re: a propos piekła 19.12.02, 12:33
                                              masaker napisał:

                                              > > No własnie nikt. Więc czemu mi zarzucałeś, że życzyłem wam śmierci? W jakim
                                              > > sensie niby to robiłem? Czy jak bym napisał, że życzę ci abys poszedł do
                                              > > nieba, to też znaczyło by to, że życzę ci smierci?
                                              >
                                              > Czy można pójść (jak to się kolokwialnie mówi) do nieba albo do piekła nie
                                              > umierając? Ty naprawdę nie używasz mózgu - jesteś chyba najbardziej zacofanym
                                              > intelektualnie człowieczkiem, z jakim zdarzyło mi się dyskutować na tym forum.
                                              > Pies mojego sąsiada jest mądrzejszy od ciebie.

                                              Jasne stary! Niech ci będzie: życzę ci śmierci jak nikomu innemu!
                                              • masaker Re: a propos piekła 19.12.02, 13:43
                                                bimi napisał:

                                                > Jasne stary! Niech ci będzie: życzę ci śmierci jak nikomu innemu!

                                                O, kurcze! I za co mi tak źle życzysz?
                                                • bimi Re: a propos piekła 19.12.02, 13:50
                                                  masaker napisał:

                                                  > bimi napisał:
                                                  >
                                                  > > Jasne stary! Niech ci będzie: życzę ci śmierci jak nikomu innemu!
                                                  >
                                                  > O, kurcze! I za co mi tak źle życzysz?

                                                  Za to, że jesteś tak potwornie głupi.
                                                  • masaker Re: a propos piekła 19.12.02, 14:51
                                                    bimi napisał:

                                                    > Za to, że jesteś tak potwornie głupi.

                                                    Czy przypadkiem nie napisałeś powyższych słów patrząc w lustro? Tam bowiem
                                                    możesz dostrzec wspaniały okaz skrajnego odmóżdżenia. Przyjrzyj się uważnie -
                                                    twarz, którą widzisz w lustrze, to twarz idioty.
    • Gość: piotrq Re: normals+ grazynka IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 18.12.02, 18:39
      Jesteście wielcy! Dziękuję - dawno się tak nie uśmiałęm! I co za fascynujące
      połaczenie żelaznej logiki z praktyką społeczną!!! Bomba!

      pozdrawiam
      • Gość: Realista Spoleczna Gospodarka Rynkowa IP: *.vline.pl / 172.16.1.* / *.vline.pl 18.12.02, 18:52
        Dla sympatykow Kapitalizmu-liberalizmu-gospodarczego to Socjalizm
        jest.......Dla Komunistow juz Kapitalizm......Dla Socjalistow i Chadekow
        normalna gospodarka a la
        UE,Kanada......

        Liberalizm ( wolny rynek ) i skrajny-Socjalizm ( komunizm ) sie nie sprawdzily
        w
        praktyce......

        Czytajcie Keynesa i Bernszteina i przestancie pierdolic utopijnym zargonem
        komucho-liberalnym.
        • marekrz Re: Spoleczna Gospodarka Rynkowa 18.12.02, 18:58
          Gość portalu: Realista napisał(a):


          > Czytajcie Keynesa i Bernszteina i przestancie pierdolic utopijnym zargonem
          > komucho-liberalnym.

          Nie wiem jak Bernsztein, ale Keynes się nie sprawdził. Jego teorie nie
          działają. Gdyby działały mielibyśmy teraz w Polsce conajmniej 10% wzrost
          gospodarki rocznie, a tak to mamy g.... i wielomiliardowe długi.
        • Gość: piotrq chadek i socyalista w jednym worze? IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 18.12.02, 19:21
          Może i słusznie...
    • Gość: Tumisia Ten się śmieje,kto się śmieje ostatni. IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 19.12.02, 10:45
      Jest już trzecia droga i nazywa się globalizm.Globalizm narodził się w
      sposób naturalny i rozwija się .Unia Europejska nadała temu ramy
      instytucjonalne.Polska, wstępując do Unii Europejskiej załapuje się na nową
      drogę,to tylko szansa na razie.O skutkach pogadamy za jakis czas.
      • Gość: Normals Re: Ten się śmieje,kto się śmieje ostatni. IP: 195.94.207.* 19.12.02, 11:38
        Gość portalu: Tumisia napisał(a):

        > Jest już trzecia droga i nazywa się globalizm.Globalizm narodził się w
        > sposób naturalny i rozwija się .Unia Europejska nadała temu ramy
        > instytucjonalne.Polska, wstępując do Unii Europejskiej załapuje się na nową
        > drogę,to tylko szansa na razie.O skutkach pogadamy za jakis czas.

        Pomyliły ci si wątki.
    • Gość: cyklon B socjalizm i kapitalizm to tylko teorie... IP: *.visp.energis.pl 20.12.02, 12:44
      normals_i_grarzynka napisała:

      > ------------------------------------------------------------------------------
      > Ponieważ obserwuję zalew narzekań na socjalizm, jaki niewątpliwie w pewnym
      > stopniu (zbyt małym jak dla mnie) panuje w naszym kraju, postanowiłem zabrać
      > głos i wyjaśnić dlaczego socjalizm jest lepszy od kapitalizmu.
      >
      >
      > Socjalizm: Ograniczają w mniejszym bądź większym stopniu Twoje prawa.
      > Decydują za ciebie. Dlaczego? Bo uważa się ludzi za idiotów - rządzący wiedzą
      > lepiej, co dla obywatela dobre.
      >
      >
      > Kapitalizm: nie ograniczają obywatela prawie, że w ogóle. Ograniczają
      > decydowanie za Ciebie, bo mają zaufanie do ludzi.
      >
      >
      > Czyli Socjalizm traktuje ludzi jak idiotów.
      >
      > Kapitalizm traktuje ludzi jak jednostki myślące i rozsądne.
      >
      >
      >
      > Rozejrzyjmy się wkoło. Czy większość ludzi to idioci, czy ludzię mądrzy?
      >
      > Niestety większość to kretyni, dlatego uważam, że socjalizm jest lepszy.
      > Lepiej odpowiada realiom.
      > Kapitalizm to mrzonka. Ładna teoretyczna konstrukcja. Nie przydatna.

      w rzeczywistośći ani jeden z tych systemów nie istniał i nie istnieje.
      a większość ludzi jest ofiarami propagandy.
      • masaker Re: socjalizm i kapitalizm to tylko teorie... 20.12.02, 13:41
        Gość portalu: cyklon B napisał(a):

        > w rzeczywistośći ani jeden z tych systemów nie istniał i nie istnieje.
        > a większość ludzi jest ofiarami propagandy.

        Hmm, a próbowałeś podjąć leczenie?
        • Gość: cyklon B Re: socjalizm i kapitalizm to tylko teorie... IP: *.visp.energis.pl 20.12.02, 15:23
          masaker napisał:

          > Gość portalu: cyklon B napisał(a):
          >
          > > w rzeczywistośći ani jeden z tych systemów nie istniał i nie istnieje.
          > > a większość ludzi jest ofiarami propagandy.
          >
          > Hmm, a próbowałeś podjąć leczenie?
          może to ci da cos do myślenia biedaku :

          /.../ Kiedy dwa najwieksze na świecie systemy propagandowe uzgodnia wspólną
          doktryne, wszystko jedno jak niedorzeczną, niełatwo jest wówczas sie wyrwac z
          jej objęć. uderzającym przykładem powyższego jest złudzenie, iż zimna wojna była
          zmaganiem sie socjalizmu z kapitalizmem. Rosja od 1917r. była bardziej nawet
          odległa od socjalizmu niz Stany Zjednoczone i ich sojusznicy od kapitalizmu ;
          znów jednak oba głowne systemy propagandowe były żywotnie zainteresowane tym,
          by twierdzić co innego : Zachód po to, by zniesławic socjalizm przez
          skojarzenie go z tyranią leninizmu, z ZSRR po to, by zyskac takie poważanie,
          jakie niosło za soba utożsamienie sie z ideałami socjalizmu - ideałami o
          potężnej sile i zasiegu/.../

          /.../Przynajmniej od czasu wydania w latach pięćdziesiatych pracy Alexandra
          Gerschenkrona, historycy ekonomii powszechnie zgadzaja sie z tezą, że "pózny
          rozwój gospodarczy" w sposób decydujący zależy od polityki interwencyjnej
          państwa. Zarówno Japonia jak i położone na jej obrzeżach tzw. nowo
          uprzemysłowione państwa [NICs - Newly Industrialized Countries] uważane są dziś
          za klasyczne przykłady świadczące o słuszności tej tezy. W obszernej pracy
          naukowej 24 wybitnych japońskich ekonomistów dokonało oceny decyzji
          administracyjnej, którą po zakończeniu II wojny światowej podjeło japońskie
          Ministerstwo Przemysłu i Handlu Międzynarodowego. Ministerstwo zalecało by nie
          zwracać uwagi na obowiazujące wówczas i powszechnie uznane teorie ekonomiczne i
          oddać w ręce państwa "dominująca role w kształtowaniu polityki przemysłowej",
          tak by stworzyć, "system, który w ogólnych zarysach przypomina zorganizowaną
          biurokracje przemysłową państw socjalistycznych". Każdy sektor przemysłu ma
          swój odpowiednik w zespole urzędników państwowych, którzy działaja w "bliskiej
          wspólpracy" ze stowarzyszeniem przemysłowym. Zdecydowany protekcjonizm, liczne
          subwencje i zwolnienia podatkowe, ścisły nadzór finansowy orasz długi szereg
          podobnych mechanizmów pozwolił przezwycięzyć niedobory rynkowe, które mogłyby
          zagrozić rozwojowi gospodarczemu Japonii/.../ w swych konkluzjach japońscy
          ekonomiści dochodza do wniosku, że właśnie dzieki tym radykalnym odstępstwom
          od obowiązujących zasad ekonomicznych stworzono zręby cudu gospodarczego
          Japonii.Zachodni eksperci nie zaprzeczaja temu. Chalmers Johnson zauważa, że
          Japonie można by określić mianem "jedynego dobrze działajacego państwa
          komunistycznego' /.../ To samo dotyczy także nowo uprzemysłowionych państw
          leżących nieopodal Japonii i znajdujących sie w strefie jej wpływów/.../

          za : Noam Chomsky "Rok 501. Podbój Trwa." Wydawnictwo NAukowe PWN Warszawa-
          Poznań 1999
          • masaker Re: socjalizm i kapitalizm to tylko teorie... 20.12.02, 15:57
            Myślisz, że chce mi się czytać jakieś intelektualne rzygowiny?
            Jesteś typem człowieczka, którego jedynym sposobem argumentacji jest używanie
            kombinacji klawiszy ctrl+c i ctrl+v. A może napisałbyś coś od siebie? Za dużo
            wymagam?
            • Gość: cyklon B Re: socjalizm i kapitalizm to tylko teorie... IP: *.visp.energis.pl 20.12.02, 16:30
              masaker napisał:

              > Myślisz, że chce mi się czytać jakieś intelektualne rzygowiny?
              > Jesteś typem człowieczka, którego jedynym sposobem argumentacji jest używanie
              > kombinacji klawiszy ctrl+c i ctrl+v. A może napisałbyś coś od siebie? Za dużo
              > wymagam?

              niestety ale z takimi prymitywami jak ty rozmawiam tylko za pomocą ctrl+c i
              ctrl+v. wymgasz za dużo : chamów należy ignorować.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka