Dodaj do ulubionych

Nieskalanie czyste niebo mamy dzis w Burano - :)

IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 19.10.01, 16:06
„Gdy wszystko idzie źle
I nie masz dokąd pójść,
przyjaciół tłum rozproszył się...
Wydaje ci się, że
Tak pozostanie już,
Lecz okazuje się, że nie...
Bo oto...
Budzi się z nocy nowy dzień
Nieskalanie czyste niebo
Co było wczoraj odeszło w cień
Niepamięci niech się święci
Cud

Kloszard i wielki tuz,
Odważny i ten co się boi
Wszyscy równi wobec czasu i przestrzeni
Na moim podwórku blues, na zegarze wieczór
Nie, nie, nie czekaj tylko żyj!
To tylko chwila, może dwie,
Na nic lamenty utyskiwania
Co było wczoraj odeszło w cień
Niepamięci niech się święci
Cud”

A jakie nieba dzis nad wami, kochani?
Obserwuj wątek
    • Gość: Vi@tr ___ Ach piekne hiszpańskie dziewczeta OLE ! :) IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 19.10.01, 16:16
      Gość portalu: Carmina napisał(a):
      > Kloszard i wielki tuz,
      > Odważny i ten co się boi
      > Wszyscy równi wobec czasu i przestrzeni
      > Na moim podwórku blues, na zegarze wieczór
      > Nie, nie, nie czekaj tylko żyj!
      > To tylko chwila, może dwie,
      > Na nic lamenty utyskiwania
      > Co było wczoraj odeszło w cień
      > Niepamięci niech się święci
      > Cud”>> A jakie nieba dzis nad wami, kochani?


      Heeey ! O Rio !

      Wrócimy tu kiedyś...

      Gardłować że hej...

      Powracamy do Rio Grand ?


      smile))


      V.____________________[.]
      • tyu Z Viatrem do Rio Grand! 19.10.01, 18:13
        Gość portalu: Vi@tr napisał(a):


        > Heeey ! O Rio !
        >
        > Wrócimy tu kiedyś...
        >
        > Gardłować że hej...
        >
        > Powracamy do Rio Grand ?
        >
        >
        > smile))
        >
        >
        > V.____________________[.]


        Powraca Carmina! Pytanie tylko, czy do Rio Grand? I - z Viatrem, czy pod Viatr?
        Nieważne zresztą. Ważne, że znów jest nas o jedną (przez niektórych - tak już
        opłakiwaną) osobę więcej. Tak trzymać!

        P.S. Rozumiem Vietrze, że jako młodzian wobec Dam szarmancki, zacytowałeś
        właściwy fragment szanty. (O senioritach, co znają swój fach itp - sza!)

        • Gość: Vi@tr Re: Pod Vi@tr Rio Grand! IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 19.10.01, 20:43
          tyu napisał(a):

          > P.S. Rozumiem Vietrze, że jako młodzian wobec Dam szarmancki, zacytowałeś
          > właściwy fragment szanty. (O senioritach, co znają swój fach itp - sza!)


          Tyu !

          Gdzie Twój instynkt samozachowawczy ?

          Gdzie ?

          Toć jak przeczytaja Cię seniorty....
          Los Twój niepewny...
          Ale dla spokoju dodam:

          Nasz statek po morzu kursuje znów
          Hej o Rio !
          Ku ciepłym dziś wodom ostrzymy mu dziób...
          smile))
          Odpływamy już z Rio Grand...


          pzdr

          Viatr________________________________[bajdewind]


    • Gość: Hiacynt Re: Nieskalanie czyste niebo mamy dzis w Burano - :) IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 19.10.01, 16:24
      Gość portalu: Carmina napisał(a):

      > „Gdy wszystko idzie źle
      > I nie masz dokąd pójść,
      > przyjaciół tłum rozproszył się...
      > Wydaje ci się, że
      > Tak pozostanie już,
      > Lecz okazuje się, że nie...
      > Bo oto...
      > Budzi się z nocy nowy dzień
      > Nieskalanie czyste niebo
      > Co było wczoraj odeszło w cień
      > Niepamięci niech się święci
      > Cud
      >
      > Kloszard i wielki tuz,
      > Odważny i ten co się boi
      > Wszyscy równi wobec czasu i przestrzeni
      > Na moim podwórku blues, na zegarze wieczór
      > Nie, nie, nie czekaj tylko żyj!
      > To tylko chwila, może dwie,
      > Na nic lamenty utyskiwania
      > Co było wczoraj odeszło w cień
      > Niepamięci niech się święci
      > Cud”
      >
      > A jakie nieba dzis nad wami, kochani?


      Carmino!

      niebo w kotlinie
      bezchmurne
      i jak w podpisie

      Hiacynt Błękitnie Szczęśliwy
    • Gość: lesio Moje niebo (Artur Celiński) IP: *.*.*.* 19.10.01, 16:35
      moje niebo jest tu
      ręką je dotykasz
      słuchasz jego głosu
      rytmu mego życia

      moje niebo jest tu
      wpłyń na nie myślami
      zobacz to co ja
      własnymi oczami

      moje niebo jest tu
      kształtuj je słowami
      niech płyną jak chmury
      gnane uczuciami

      moje niebo to ty
      kimkolwiek jesteś
      aniołem...
      czy diabłem
      niebem jesteś mi

    • Gość: Mag Re: Nieskalanie czyste niebo mamy dzis w Burano - :))))) IP: 64.95.214.* 19.10.01, 16:56
      O moj Boze, oczom wlasnym nie wierze, tu Carmina, tam Hiacynt !!! Witajcie,
      szaro bez Was tu bylo. Juzem miala z Forum zrezygnowac i zamienic te godzinke
      wysilku umyslowego tutaj na wysilek fizyczny w sali gimnastycznej, ale chyba
      pozwole sobie zostac w fotelu przed ekranem. Dobrze, ze wrociliscie z tej
      swojej banicji. Przepraszam, ze moje przywitanie Was nie jest wierszem, ale
      coz... talentu nie dosc.
      Mag Prozaiczna
      • Gość: Hiacynt do Mag z okolic Austin IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 19.10.01, 17:05
        Gość portalu: Mag napisał(a):

        > O moj Boze, oczom wlasnym nie wierze, tu Carmina, tam Hiacynt !!! Witajcie,
        > szaro bez Was tu bylo. Juzem miala z Forum zrezygnowac i zamienic te godzinke
        > wysilku umyslowego tutaj na wysilek fizyczny w sali gimnastycznej, ale chyba
        > pozwole sobie zostac w fotelu przed ekranem. Dobrze, ze wrociliscie z tej
        > swojej banicji. Przepraszam, ze moje przywitanie Was nie jest wierszem, ale
        > coz... talentu nie dosc.
        > Mag Prozaiczna

        Droga Mag!

        Miło mi czytać Twe słowa, miałem w planie list do Ciebie o Tyrmandzie, tylko
        przeczekiwałem trochę, chciałem żeby się ułożyło, ale układanie czasami przegrywa
        ze zwykłymi uczuciami. I dobrze.
        Wiem doskonale, że nie jesteś z Austin, gdyż napisałaś, że w góry jedziesz
        półtorej godziny za Austin smile - nie muszę rozwijać smile
        O Tyrmandzie napiszę.
        Czy Ty też planujesz zostać Mag Przymiotnikową? Polecam.

        Serdeczności załączam

        Hiacynt Atlantycki

        • Gość: Mag Re: do Hiacynta Geograficznego IP: 64.95.214.* 19.10.01, 17:42
          Hiacyncie,
          O Tyrmandzie do mnie napisales w jakims padnietym watku, na ktora to tyrade
          odpowiedzialam w watku Boyowym. Niestety, bylo to juz po Twoim smutnym
          odejsciu. Jesli chcesz, to watek odnajde i moja odpowiedz "wypejstuje". OK,
          zdradze Ci w koncu moje wspolrzedne geograficzne, abys nie blakal sie po
          Teksasie - mieszkam w Houston, ktore jest miastem plaskim jak patelnia,
          rozciagnietym w nieskonczonosc i prawde mowiac bez charakteru. Znane jest z
          osrodka kierowania lotow kosmicznych NASA i pierwsze slowo wypowiedziane przez
          czlowieka na ksiezycu bylo Houston: "Houston, this is the Tranquility Base, the
          Eagle has landed". Czyz nie brzmi to poetycko ? Przymiotnikowosc bardzo mi sie
          podoba, to brzmi tak krolewsko, wiec bezczelnie sobie to zawlaszczylam.
          Mag Adjectived
      • Gość: Carmina Re: Nieskalanie czyste niebo mamy dzis w Burano - :))))) IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 19.10.01, 17:13
        Gość portalu: Mag napisał(a):

        > O moj Boze, oczom wlasnym nie wierze, tu Carmina, tam Hiacynt !!! Witajcie,
        > szaro bez Was tu bylo. Juzem miala z Forum zrezygnowac i zamienic te godzinke
        > wysilku umyslowego tutaj na wysilek fizyczny w sali gimnastycznej, ale chyba
        > pozwole sobie zostac w fotelu przed ekranem. Dobrze, ze wrociliscie z tej
        > swojej banicji. Przepraszam, ze moje przywitanie Was nie jest wierszem, ale
        > coz... talentu nie dosc.
        > Mag Prozaiczna

        Mag, ja tez jestem prozaiczna, okrutnie przyziemna ze mnie Carmina, lol. No i
        bardzo mi was brakowalo jak te powidla robilam, eh. Przynioslam po sloiczku dla
        kazdego, na jesienne smutki lekarstwo to najlepsze.
        Hiacyncie, błekitne mam dzis teczowki smocze.
        Lesio czuje orfficznego bluesa, fantastyczne. A viatr, jak to vist w uszach nad
        Rio Grande swist wink
        Pozdrawiam, a tekst inicjujący to Soyki Stanisława, jeden z tysiaca na mojej
        konsolecie. Bo to niezła płytka jest. smile)))
        • Gość: Mag Re: Powidla Carminy IP: 64.95.214.* 19.10.01, 17:50
          A ze czego to powidlo Carmino? Ze zlocistych renglod, ktore mienia sie w w
          syropie? Albo z brunatnych, slodkich fig ? Ja robie tylko jedno - z cranberries
          (czerwonych amerykanskich zurawin), ktore gotuje w cukrze z pomaranczami i
          zlotymi rodzynkami. Przygotowuje je zawsze na Swieto Dziekczynienia - nie jest
          to polskie swieto, ale czyz nie powinnismy dziekowac Stworcy, za to, ze
          jestesmy ?
          Mag Zurawinowa
          • Gość: Carmina Powidla i zurawiny nasze codzienne :) IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 19.10.01, 17:58
            Gość portalu: Mag napisał(a):

            > A ze czego to powidlo Carmino? Ze zlocistych renglod, ktore mienia sie w w
            > syropie? Albo z brunatnych, slodkich fig ? Ja robie tylko jedno - z cranberries
            >
            > (czerwonych amerykanskich zurawin), ktore gotuje w cukrze z pomaranczami i
            > zlotymi rodzynkami. Przygotowuje je zawsze na Swieto Dziekczynienia - nie jest
            > to polskie swieto, ale czyz nie powinnismy dziekowac Stworcy, za to, ze
            > jestesmy ?
            > Mag Zurawinowa

            W Burano powidla robi sie głównie ze śliwek węgierek. Bez dodatku cukru. Bardzo
            cierpliwie, podsmazajac tylko przez okolo 30 - 40 minut kilka razy dziennie,
            przez dni kilka. Stąd ich czasochlonność. Z zurawin do bialego miesa tez Burano
            slynie. Pozdro z zapachem owocow smazonych bezlitosnie. smile

            • Gość: Hiacynt Borówka czerwona IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 19.10.01, 18:04
              Gość portalu: Carmina napisał(a):

              > Gość portalu: Mag napisał(a):
              >
              > > A ze czego to powidlo Carmino? Ze zlocistych renglod, ktore mienia sie w w
              >
              > > syropie? Albo z brunatnych, slodkich fig ? Ja robie tylko jedno - z cranbe
              > rries
              > >
              > > (czerwonych amerykanskich zurawin), ktore gotuje w cukrze z pomaranczami i
              >
              > > zlotymi rodzynkami. Przygotowuje je zawsze na Swieto Dziekczynienia - nie
              > jest
              > > to polskie swieto, ale czyz nie powinnismy dziekowac Stworcy, za to, ze
              > > jestesmy ?
              > > Mag Zurawinowa
              >
              > W Burano powidla robi sie głównie ze śliwek węgierek. Bez dodatku cukru. Bardzo
              >
              > cierpliwie, podsmazajac tylko przez okolo 30 - 40 minut kilka razy dziennie,
              > przez dni kilka. Stąd ich czasochlonność. Z zurawin do bialego miesa tez Burano
              >
              > slynie. Pozdro z zapachem owocow smazonych bezlitosnie. smile
              >


              Do Mag i Carminy

              Borówka jest w Ciemnogrodzie za najszlachetniejszy dodatek do mięs uznawana.
              Żurawina tak, ale również borówka - oczywiście czerwona,
              na Podhalu na jagody mówią borówki, więc rozróżnienie.
              Indyk oraz czerwona borówka.

              Hiacynt Wrzosowy
              • Gość: Mag Re: Borówka czerwona i wrzosy IP: 64.95.214.* 19.10.01, 18:21
                Krakowiankam Ci ja, dana moja dana, wiec z nomenklatura borowkowo-jagodowa
                zawsze mialam klopoty. A wiec dla mnie jagody to wszystkie drobnopestkowe
                owoce, czarna jagoda to borowka, czerwona (przepraszam za wyrazenie, Hiacyncie)
                siostra borowki to brusznica, ale rosnie w suchych i slonecznych miejscach.
                Zurawina, to to co jest kwasne jak diabli i rosnie na bagnach. I to wlasnie
                jest odpowiednik amerykanskiej "cranberry" - jasno czwerwone, kwasne tak, ze az
                skreca i rosnie naturalnie w malych jeziorkach na Cape Cod, na poludnie od
                Bostonu, tam, gdzie pielgrzymi na statku Mayflower przybili do amerykanskiego
                wybrzeza. A wrzosy sa najpiekniejsze w Polsce, wlaszcza w Zakopanym, na laczce
                pod Gubalowka.
                Mag
                • tyu Mag: kolejna Krakowianka - to do Tete! A do Mag - o czym innym. 19.10.01, 18:39
                  Do Tete:
                  A jeszcze dziś rano - zupełnie gdzie indziej - wspominaliśmy Kraków stary... a
                  tu - taka niespdzianka! Krakowianka z Houston!

                  A do Mag:
                  A jeszcze przed chwilą stwierdziłem, też zupełnie gdzie indziej, że podobnie
                  myślimy o sprawach społecznych (w każdym razie - zupełnie inaczej, niż niejaki
                  P.C.)

                  Miło mi pozdrowić obie Panie.
                  • Gość: Mag Re: do Tyu IP: 64.95.214.* 19.10.01, 18:56
                    Odpowiedzialam - w tamtym watku.
                    • Gość: tyu Re: do Mag IP: 157.158.68.* 19.10.01, 19:21
                      ...i ja też!
                      wink))
            • Gość: misiatu Zapach owoców IP: 10.129.131.* / *.acn.pl 19.10.01, 18:05
              Słońce zachodzi,ale ekran komputera świeci się wesoło.Chyba na obiad niedzielny
              zrobię zwyczajne jabłka pieczone,też ładnie pachną.Pozdrawiam jesiennie.
              • Gość: Hiacynt Zapach owoców i jesieni do Misiatu IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 19.10.01, 18:11
                Gość portalu: misiatu napisał(a):

                > Słońce zachodzi,ale ekran komputera świeci się wesoło.Chyba na obiad niedzielny
                > zrobię zwyczajne jabłka pieczone,też ładnie pachną.Pozdrawiam jesiennie.

                Misiatu!

                Jesiennie od rana pozdrawiasz,
                jabłka pieczone przywodzisz
                a ziemniaki pieczone z ogniska zapachem

                pozdrawiam wykopkowo

                Hiacynt Wesoły
                • Gość: misiatu Re: Zapach owoców i jesieni do Hiacynta IP: 10.129.131.* / *.acn.pl 19.10.01, 18:18
                  Brakuje jednego wiersza w tej zwrotce?
                  • tyu Jeden wiersz - ktoś zamawiał? 19.10.01, 18:30
                    Gość portalu: misiatu napisał(a):

                    > Brakuje jednego wiersza w tej zwrotce?


                    No to już nie brakuje, a że marny - trudno.

                    Mag, choć krótko ją znam,
                    zrobi nam dziś wyjątkowe
                    powidła żurawinowe.
                    Carminowe, hiacyntowe,
                    tu misiowe, tam misiowe...

                    Cuda owe
                    Viatr przyniesie nam.

                    • Gość: Hiacynt Tyu - dziękuję IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 19.10.01, 19:03
                      tyu napisał(a):

                      > Gość portalu: misiatu napisał(a):
                      >
                      > > Brakuje jednego wiersza w tej zwrotce?
                      >
                      >
                      > No to już nie brakuje, a że marny - trudno.
                      >
                      > Mag, choć krótko ją znam,
                      > zrobi nam dziś wyjątkowe
                      > powidła żurawinowe.
                      > Carminowe, hiacyntowe,
                      > tu misiowe, tam misiowe...
                      >
                      > Cuda owe
                      > Viatr przyniesie nam.
                      >

                      Hiacynt Wdzięczny
                      • tyu Drobiazg, Hiacyncie! 23.10.01, 17:48
                        Ale i tak uważam, że Boy nie był kolaborantem. Niebawem myśl rozszerzę.
                        • Gość: Hiacynt Poświęcenie, bohaterstwo, patriotyzm___________Tyu IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 24.10.01, 08:17
                          tyu napisał(a):

                          > Ale i tak uważam, że Boy nie był kolaborantem. Niebawem myśl rozszerzę.


                          Drogi Tyu!

                          Jeżeli z tchórzy uczynimy bohaterów,
                          a Ty w swojej szlachetności, w kolaboracji będziesz
                          sie doszukiwać elementów patriotyzmu,
                          cóż poczniesz z prawdziwymi bohaterami i prawdziwymi patriotami?

                          Gdzie ich umieścisz?
                          Gdzie będzie miejsce na poświęcenie?

                          O to mi chodzi
                          ja nie atakuję Boya,
                          ja bronię Naszych bohaterów


                          pozdrawiam
                  • Gość: Hiacynt do Misiatu - brakuje przecinka IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 19.10.01, 19:01
                    Gość portalu: misiatu napisał(a):

                    > Brakuje jednego wiersza w tej zwrotce?

                    Brakuje przecinka, mam kłopoty z interpunkcją.
                    Ow rymów są Imć Borsuk, Stoik i Orange


                    Misiatu!

                    Jesiennie od rana pozdrawiasz,
                    jabłka pieczone przywodzisz
                    a, ziemniaki pieczone z ogniska zapachem



                    Hiacynt Prozaiczny
          • Gość: Vi@tr Re: Po widłach ma się dziury w plecach.... :-)) IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 19.10.01, 21:51
            Gość portalu: Mag napisał(a):

            > A ze czego to powidlo Carmino?

            Z czego jak z czego...

            Ale na czym ! Ty je smażysz Carmino smile)))) ?

            I czemu od razu sie za smażenie bierzesz smile)) ?

            Czyż piwo grzane z koglem-moglem na chandrę nie wpływa ?

            smile)


            V.________________[.]


            > Ze zlocistych renglod, ktore mienia sie w w syropie? Albo z brunatnych,
            > slodkich fig ? Ja robie tylko jedno - z cranberries
            > (czerwonych amerykanskich zurawin), ktore gotuje w cukrze z pomaranczami i
            > zlotymi rodzynkami. Przygotowuje je zawsze na Swieto Dziekczynienia - nie jest
            > to polskie swieto, ale czyz nie powinnismy dziekowac Stworcy, za to, ze
            > jestesmy ?
            > Mag Zurawinowa
            • Gość: Carmina do vista co dzioby lodziom ostrzy i na cieple akweny pedzi IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 20.10.01, 10:49
              Ciebie mecza dziwnie szczególy smazenia: wiec ci powiem: na teflonie, na
              teflonie. O tluszczu mozwy byc nie moze. I pachnie powidlowo, pieknie, yammy.
              Moglabym miec takie perfumy, a byle czego nie lubie. Perfumy z Konfitur
              Carminowych, ekstra. Jak otrzymam trwala nute, przesle ci. Pozdro.


              Gość portalu: Vi@tr napisał(a):

              > Gość portalu: Mag napisał(a):
              >
              > > A ze czego to powidlo Carmino?
              >
              > Z czego jak z czego...
              >
              > Ale na czym ! Ty je smażysz Carmino smile)))) ?
              >
              > I czemu od razu sie za smażenie bierzesz smile)) ?
              >
              > Czyż piwo grzane z koglem-moglem na chandrę nie wpływa ?
              >
              > smile)
              >
              >
              > V.________________[.]
              >
              >
              > > Ze zlocistych renglod, ktore mienia sie w w syropie? Albo z brunatnych,
              > > slodkich fig ? Ja robie tylko jedno - z cranberries
              > > (czerwonych amerykanskich zurawin), ktore gotuje w cukrze z pomaranczami i
              >
              > > zlotymi rodzynkami. Przygotowuje je zawsze na Swieto Dziekczynienia - nie
              > jest
              > > to polskie swieto, ale czyz nie powinnismy dziekowac Stworcy, za to, ze
              > > jestesmy ?
              > > Mag Zurawinowa

              • Gość: Vi@tr Re: do carminy bez tłuszczu (?) ;) IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 20.10.01, 20:24
                Gość portalu: Carmina napisał(a):
                > Ciebie mecza dziwnie szczególy smazenia: wiec ci powiem: na teflonie, na
                > teflonie. O tluszczu mozwy byc nie moze. I pachnie powidlowo, pieknie, yammy.
                > Moglabym miec takie perfumy, a byle czego nie lubie. Perfumy z Konfitur
                > Carminowych, ekstra. Jak otrzymam trwala nute, przesle ci. Pozdro.

                Mh... smile)
                Ładnie wybrnęłaś...

                Nuty zapachowe nie dla mnie dziś...

                smile

                Viatr_____________________________[anginny]
    • Gość: tete Carminowe niebo nade mną !!! IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 19.10.01, 18:27
      Cieszę się !!!

      Niebiańskie konfitury opisujecie. Sama poezja ...

      A ja prozaicznie. Smażyłam pigwy kiedyś. Albo to były pigwy nie nadające się
      albo zanadto zamyśliłam się podczas smażenia. Efekt : bladoróżowa substancja o
      przedziwnym acz mało zachęcającym zapachu. Podsumowanie : nigdy z pigwy.
      Za to z róży - owszem.
      Uważaj Miły Hiacyncie ! Smażono już płatki róży, fiołki ...

      pozdrawiam serdecznie smile)tete
      • tyu Re: Carminowe niebo - nade mną też!!! 19.10.01, 18:32
        Gość portalu: tete napisał(a):

        > Cieszę się !!!
        >
        > Niebiańskie konfitury opisujecie. Sama poezja ...
        >
        > A ja prozaicznie. Smażyłam pigwy kiedyś. Albo to były pigwy nie nadające się
        > albo zanadto zamyśliłam się podczas smażenia. Efekt : bladoróżowa substancja o
        > przedziwnym acz mało zachęcającym zapachu. Podsumowanie : nigdy z pigwy.
        > Za to z róży - owszem.
        > Uważaj Miły Hiacyncie ! Smażono już płatki róży, fiołki ...
        >
        > pozdrawiam serdecznie smile)tete


        A ja właśnie przed chwilą sugerowałem hiacynty... No, może nie TE...


        • Gość: Carmina Re: Carminowe niebo - nade mną też!!! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 19.10.01, 18:52
          Strzała tyu! Pozdrow niebo nad gliwickimi faunami. smile
          • tyu Faunowe niebo ! 19.10.01, 19:08
            Gość portalu: Carmina napisał(a):

            > Strzała tyu! Pozdrow niebo nad gliwickimi faunami. smile


            Z przyjemnością to zrobię! Ale co zrobić ze strzałą? Strzelał do faunów nie
            będę... prędzej w niebo.
            Tak nawiasem: nie wiem, czy wiesz, ale mamy nowy pomnik (przy wyjściu z Parku
            Chopina), choć fauny przed UM nadal chyba pozostaną numerem 1.


            • Gość: Carmina Re: Faunowe niebo ! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 19.10.01, 20:08
              Tak, tyu, ja czasem ogladam gliwickie niebo. Wiem o pomniku, wiem o ogrodzeniu
              ładnym parkanem w stylu Green Parku mojego ukochanego "Chopina" i pare innych
              rzeczy tez wiem. Wciaz kocham to miasto, ale juz czuje sie w nim nie-u-siebie.
              A strzala, zupelnie niesmiercionosna, moze w twoje serce czule wymierzona,
              ktoz to wie. Pozdro.
              • tyu Melduję posłusznie, że to znowu ja... 23.10.01, 17:46
                Gość portalu: Carmina napisał(a):

                > Tak, tyu, ja czasem ogladam gliwickie niebo. Wiem o pomniku, wiem o ogrodzeniu
                > ładnym parkanem w stylu Green Parku mojego ukochanego "Chopina" i pare innych
                > rzeczy tez wiem. Wciaz kocham to miasto, ale juz czuje sie w nim nie-u-siebie.
                > A strzala, zupelnie niesmiercionosna, moze w twoje serce czule wymierzona,
                > ktoz to wie. Pozdro.


                Minęło parę dni beze mnie - i tyle zmian! Miłe Panie zastaję podczas rozmowy,
                przy herbacie... no, no!
                A z Gliwicami to trochę odwrotnie, niż u mnie. Ja, po latach, JUŻ zaczynam tu
                czuć się u siebie. Ale w Sosnowcu - nadal też.
                Tylko nie strzelaj! Nawet czule! Nie wiem, czy wiesz, ale parę dni temu
                porozbrajaliśmy się nawzajem z Tete (nawet Stoik zauważył!) i teraz nawet strzała
                w zamyśle nie śmiercionośna... może być tą ostatnią. Chyba, że o to chodzi?

                Ale i tak pozdrawiam.
        • Gość: Mag Re: Carminowe niebo - nade mną też!!! IP: 64.95.214.* 19.10.01, 19:08
          tyu napisał(a):

          > Gość portalu: tete napisał(a):
          >
          > > Cieszę się !!!
          > >
          > > Niebiańskie konfitury opisujecie. Sama poezja ...
          > >
          > > A ja prozaicznie. Smażyłam pigwy kiedyś. Albo to były pigwy nie nadające s
          > ię
          > > albo zanadto zamyśliłam się podczas smażenia. Efekt : bladoróżowa substanc
          > ja o
          > > przedziwnym acz mało zachęcającym zapachu. Podsumowanie : nigdy z pigwy.
          > > Za to z róży - owszem.
          > > Uważaj Miły Hiacyncie ! Smażono już płatki róży, fiołki ...
          > >
          > > pozdrawiam serdecznie smile)tete
          >
          >
          > A ja właśnie przed chwilą sugerowałem hiacynty... No, może nie TE...
          >
          >
          Nie, ten Hiacynt do sloika sie nie nadaje. A powidla z platkow roz to poezja -
          moge je jesc lyzka. Tete, czy ogladalas meksykanski film "Like water for
          chocolate" ? Tam bohaterka filmu przyrzadza jako danie weselne (jest to zemsta na
          siostrze, ktora poslubia jej ukochanego) przepiorki w platkach roz i goscie
          weselni, ktorzy to jedza, wpadaja w amok milosci.
          Mag
          • Gość: Hiacynt do Mag o Drodze na Wierch IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 19.10.01, 19:44
            Gość portalu: Mag napisał(a):

            > tyu napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: tete napisał(a):
            > >
            > > > Cieszę się !!!
            > > >
            > > > Niebiańskie konfitury opisujecie. Sama poezja ...
            > > >
            > > > A ja prozaicznie. Smażyłam pigwy kiedyś. Albo to były pigwy nie nadaj
            > ące s
            > > ię
            > > > albo zanadto zamyśliłam się podczas smażenia. Efekt : bladoróżowa sub
            > stanc
            > > ja o
            > > > przedziwnym acz mało zachęcającym zapachu. Podsumowanie : nigdy z pig
            > wy.
            > > > Za to z róży - owszem.
            > > > Uważaj Miły Hiacyncie ! Smażono już płatki róży, fiołki ...
            > > >
            > > > pozdrawiam serdecznie smile)tete
            > >
            > >
            > > A ja właśnie przed chwilą sugerowałem hiacynty... No, może nie TE...
            > >
            > >
            > Nie, ten Hiacynt do sloika sie nie nadaje. A powidla z platkow roz to poezja -
            > moge je jesc lyzka. Tete, czy ogladalas meksykanski film "Like water for
            > chocolate" ? Tam bohaterka filmu przyrzadza jako danie weselne (jest to zemsta
            > na
            > siostrze, ktora poslubia jej ukochanego) przepiorki w platkach roz i goscie
            > weselni, ktorzy to jedza, wpadaja w amok milosci.
            > Mag

            Mag!

            Jeżeli wspominasz polany Gubałówki, to po drugiej stronie Kościeliskiej
            Droga na Wierch krótko się wije, tamże zmuszano mnie do zbierania płatków róż, a
            następnie ucierania ich z cukrem - byłem nader posłusznym chłopięciem.
            Żadnego smażenia - zbrodnia różana.

            Hiacynt Niedotarty




            Hiacynt
            • Gość: Mag Re: do Hiacynta Utartego a nie Smazonego IP: 64.95.214.* 19.10.01, 21:45
              Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

              > Jeżeli wspominasz polany Gubałówki, to po drugiej stronie Kościeliskiej
              > Droga na Wierch krótko się wije, tamże zmuszano mnie do zbierania płatków róż,
              > a
              > następnie ucierania ich z cukrem - byłem nader posłusznym chłopięciem.
              > Żadnego smażenia - zbrodnia różana.
              >
              > Hiacynt Niedotarty
              >
              >
              >
              >
              > Hiacynt

              Niech mnie bogini roz ma w swojej opiece, jesi cos wspomnialam o smazeniu platkow
              rozanych. Tylko ucierane recznie w makutrze, z cukrem, az do bolu.
              Mag z Makutry
              • Gość: Hiacynt do Mag Podhalańskiej IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 19.10.01, 22:26
                Gość portalu: Mag napisał(a):

                > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                >
                > > Jeżeli wspominasz polany Gubałówki, to po drugiej stronie Kościeliskiej
                > > Droga na Wierch krótko się wije, tamże zmuszano mnie do zbierania płatków
                > róż,
                > > a
                > > następnie ucierania ich z cukrem - byłem nader posłusznym chłopięciem.
                > > Żadnego smażenia - zbrodnia różana.
                > >
                > > Hiacynt Niedotarty
                > >
                > >
                > >
                > >
                > > Hiacynt
                > Niech mnie bogini roz ma w swojej opiece, jesi cos wspomnialam o smazeniu platk
                > ow
                > rozanych. Tylko ucierane recznie w makutrze, z cukrem, az do bolu.
                > Mag z Makutry


                Mag!

                korzenie Twoje na Podhalu
                mieszkasz w Texasie
                czy ja mogę mieć inne zdanie niz Ty?
                nie smile

                przepadłaś!


                Hiacynt Przekonujący
                • Gość: Mag Re: do Hiacynta Gorskiego IP: 64.95.214.* 19.10.01, 22:36
                  Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                  > korzenie Twoje na Podhalu
                  > mieszkasz w Texasie
                  > czy ja mogę mieć inne zdanie niz Ty?
                  > nie smile
                  >
                  > przepadłaś!
                  >
                  >
                  > Hiacynt Przekonujący

                  Jak napisalam wczesniej, krakowiankam ci ja, a na Podhale, to w wakacje i na
                  wypady sobotnio-niedzielne. Ale zadne wachanie roz, tylko plecak na plecy i w
                  gory. A co do pogladow, to jak wiesz, twardo stoje w srodku: "socially liberal,
                  fiscally conservative". Jest to haselko polnocnych republikanow i poludniowych
                  demokratow.
                  Mag Uparcie W Srodku
                  • Gość: Hiacynt do Mag IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 19.10.01, 22:55
                    Gość portalu: Mag napisał(a):

                    > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                    >
                    > > korzenie Twoje na Podhalu
                    > > mieszkasz w Texasie
                    > > czy ja mogę mieć inne zdanie niz Ty?
                    > > nie smile
                    > >
                    > > przepadłaś!
                    > >
                    > >
                    > > Hiacynt Przekonujący
                    >
                    > Jak napisalam wczesniej, krakowiankam ci ja, a na Podhale, to w wakacje i na
                    > wypady sobotnio-niedzielne. Ale zadne wachanie roz, tylko plecak na plecy i w
                    > gory. A co do pogladow, to jak wiesz, twardo stoje w srodku: "socially liberal,
                    >
                    > fiscally conservative". Jest to haselko polnocnych republikanow i poludniowych
                    > demokratow.
                    > Mag Uparcie W Srodku

                    Mag!

                    Podhale zaczyna się dla mnie od Krakowa, gdy przybywam z północy.
                    Mam sentyment nie mniejszy, niż dla Zakopanego.
                    Chętnie poznam Twój środek.
                    I napisze o Lolku Tyrmandzie.

                    Serdecznie pozdrawiam Pa

                    Hiacynt Skrajny




                    • Gość: Mag Re: do Hiacynta IP: 64.95.214.* 19.10.01, 23:10
                      Hiacyncie,
                      Zapewne nie bylo to Twoim zamiarem, ale zarumienilam sie. Na esej o Tyrmandzie
                      czekam, zycze milego weekendu, wroce tu w poniedzialek.
                      Blushing Mag
                      • Gość: Hiacynt Re: do Mag zarumieniony Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 19.10.01, 23:15
                        Gość portalu: Mag napisał(a):

                        > Hiacyncie,
                        > Zapewne nie bylo to Twoim zamiarem, ale zarumienilam sie. Na esej o Tyrmandzie
                        > czekam, zycze milego weekendu, wroce tu w poniedzialek.
                        > Blushing Mag

                        Mag!
                        Ty mnie też zarumieniałaś,
                        a miałaś mnie nie przypiekać
                        LOL - powtarzam Carminowo
                        Dobranoc

                        Hiacynt Śpiący
          • Gość: Vi@tr ___ Niebo - nade mną !!!______Amok__już__we__mnie ?_ IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 19.10.01, 21:18
            Gość portalu: Mag napisał(a):
            > Nie, ten Hiacynt do sloika sie nie nadaje. A powidla z platkow roz to poezja -
            > moge je jesc lyzka. Tete, czy ogladalas meksykanski film "Like water for
            > chocolate" ? Tam bohaterka filmu przyrzadza jako danie weselne (jest to zemsta
            > na siostrze, ktora poslubia jej ukochanego) przepiorki w platkach roz i goscie
            > weselni, ktorzy to jedza, wpadaja w amok milosci.
            > Mag

            Słodkie kuchareczki smile)


            V.___________[.]
            • Gość: Mag Re: Vi@tr w Amoku ? IP: 64.95.214.* 19.10.01, 22:16
              Vi@trze (Vietrze ?),
              Zanim wywieje Cie amok, to pozwol, ze zaserwuje Ci potrawe slodko-jesienna.
              Biore duzego kabaczka (ja kupuje tutaj taki, ktory nazywa sie Kolorowy Turban,
              bo wyglada jak zielono-zloty turban z czerwonym brzegiem), przekrawam go na pol
              i wyciagam z niego pestki. Polowki pieke w brytfannie przecieciem w gore, w
              piekarniku rozgrzanym do ok 170 st Celcjusza. Przyrzadzam sos z dwoch lyzek
              oliwy z oliwek, dwoch lyzek stopionego masla, dwoch lyzek miodu (trzeba miod
              lekko podgrzac), dodaje kilka kropel soku z cytryny, pieprz, szczypte tartych
              gozdzikow i tarty cynamon (pol malej lyzeczki). Mozna ddac kilka kropel dobrego
              wina. np. sherry lub slodkiego wermutu. Po pol godzinie wyciagam polowki
              kabaczka, polewam srodki sosem i pieke drugie pol godziny, co jakis czas
              polewajac miazsz kabaczka sosem, ale tak aby sos zostawal w wyzlobieniu. Podaje
              sie wprost z piekarnika, goracy. Hmmm, gdzie ta Quchnia...
              • Gość: Vi@tr Re: M@g w Amoku ? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 20.10.01, 20:34
                Gość portalu: Mag napisał(a):
                > Vi@trze (Vietrze ?),
                > Zanim wywieje Cie amok, to pozwol, ze zaserwuje Ci potrawe slodko-jesienna.
                > Biore duzego kabaczka (ja kupuje tutaj taki, ktory nazywa sie Kolorowy Turban,
                > bo wyglada jak zielono-zloty turban z czerwonym brzegiem), przekrawam go na pol
                > i wyciagam z niego pestki. Polowki pieke w brytfannie przecieciem w gore, w
                > piekarniku rozgrzanym do ok 170 st Celcjusza. Przyrzadzam sos z dwoch lyzek
                > oliwy z oliwek, dwoch lyzek stopionego masla, dwoch lyzek miodu (trzeba miod
                > lekko podgrzac), dodaje kilka kropel soku z cytryny, pieprz, szczypte tartych
                > gozdzikow i tarty cynamon (pol malej lyzeczki). Mozna ddac kilka kropel dobrego
                > wina. np. sherry lub slodkiego wermutu. Po pol godzinie wyciagam polowki
                > kabaczka, polewam srodki sosem i pieke drugie pol godziny, co jakis czas
                > polewajac miazsz kabaczka sosem, ale tak aby sos zostawal w wyzlobieniu. Podaje
                > sie wprost z piekarnika, goracy. Hmmm, gdzie ta Quchnia...


                Hey Mag smile

                Pięknie sobie Twą potrawę wyorbaziłem...
                Jednak dziś to raczej Coldrex jest pokarmem moim sad

                Z drugiej srony...
                Czy mnie jakiś lęk bierze ?

                Czy nim amok mi minie nie wpadnę w COŚ o podobnie chemicznej naturze ?

                Och Mag...

                Bezradny bywam wobec niektórych mikstur...
                Cóś mi ciężko potrafią namieszać w podwzgórzu...

                Czy też jesteś wiedźmą jak niektóre ?

                Brrr..... /leku mnie drwszczprzechodzi/

                pzdr

                Viatr______________________________[kropelkowy]
      • Gość: Carmina Chryzantemy i szarlotki - wiadomo do kogo lol :))))) IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 19.10.01, 18:58
        Jakze sie ciesze, ze znow do was mowie cos. Jakze sie ciesze, ze wciaż takie
        same jesteście, złociste. Pachnace. Pozdro zezłocone bez reszty. smile
        • Gość: Carmina Jednak niedomysle - Tete i misatu - to bylo do was - a tu cisza IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 20.10.01, 10:51
          Gość portalu: Carmina napisał(a):

          > Jakze sie ciesze, ze znow do was mowie cos. Jakze sie ciesze, ze wciaż takie
          > same jesteście, złociste. Pachnace. Pozdro zezłocone bez reszty. smile

          • Gość: misiatu Czytam,czytam IP: 10.129.131.* / *.acn.pl 20.10.01, 10:57
            Dzisiaj od rana wieszanie pierniczka torunskiego na scianie .Pachnie
            korzeniami.Sezon na pierniczki sie zaczynai moga byc tez nadziewane konfitura z
            rozy?Pzdr.
            P.s.Pisac chyba lepiej bez polskich liter ? To pytanie do Tete.Pzdr.
            • Gość: Carmina Re: Czytam,czytam IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 20.10.01, 11:28
              Gość portalu: misiatu napisał(a):

              > Dzisiaj od rana wieszanie pierniczka torunskiego na scianie .Pachnie
              > korzeniami.Sezon na pierniczki sie zaczynai moga byc tez nadziewane konfitura z
              >
              > rozy?Pzdr.
              > P.s.Pisac chyba lepiej bez polskich liter ? To pytanie do Tete.Pzdr.

              Misiu, czy to bardzo czasochlonne, to wieszanie? Aromatyczne z pewnoscia. Pozdro.

              • Gość: misiatu Sluchanie,sprzatanie................. IP: 10.129.131.* / *.acn.pl 20.10.01, 11:45
                Spoznilam sie na przemowienie marszalka Senatu Andrzeja Wielowiejskiego,ale to
                co slyszalam bylo ciekawe.Przedstawil obraz slabego panstwa,a takim jestesmy.
                Wieszanie pierniczka to problem przyklejenia odpowiedniego haczyka,ale udalo
                sie.Pzdr.
                • Gość: misiatu Poprawka IP: 10.129.131.* / *.acn.pl 20.10.01, 12:17
                  Marszalek-Senior , Andrzej Wielowieyski.Pzdr.
                  • Gość: Hiacynt Poprawka senacka _____do Misiatu politycznie IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 20.10.01, 14:00
                    Gość portalu: misiatu napisał(a):

                    > Marszalek-Senior , Andrzej Wielowieyski.Pzdr.

                    Droga Misiatu!

                    Andrzeja Wielowieyskiego pamiętam z działalności w KIK-u warszawskim.
                    Były różne KIK-i licencjonowane i mniej licencjonowane.
                    Pamiętam też, gdy głosem Marszałka Seniora połączone izby z Jaruzelskiego
                    zrobiły prezydenta III Rzeczpospolitej. Pamiętam.
                    Szczerze Ci powiem, że już przestałem słuchać. Fakty mnie interesują i czyny.
                    Słowa? Z którego wcielenia naszych polityków? Czy oni chcą służyć?
                    Życzę jak najlepiej nowemu sejmowi i nowemu rządowi, nie może być tak,
                    że im gorzej tym lepiej, gdyż ważne lata przed nami.
                    Ale wątpię.


                    Misia-tu brzmi Hia-cyntowo.
                    Pełne słońce też w Kłodzku.

                    Hia-cynt Dalekowschodni
    • Gość: Hiacynt Re: Nieskalanie czyste niebo mamy dzis w Burano - :) IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 20.10.01, 08:00
      Gość portalu: Carmina napisał(a):

      > „Gdy wszystko idzie źle
      > I nie masz dokąd pójść,
      > przyjaciół tłum rozproszył się...
      > Wydaje ci się, że
      > Tak pozostanie już,
      > Lecz okazuje się, że nie...
      > Bo oto...
      > Budzi się z nocy nowy dzień
      > Nieskalanie czyste niebo
      > Co było wczoraj odeszło w cień
      > Niepamięci niech się święci
      > Cud
      >
      > Kloszard i wielki tuz,
      > Odważny i ten co się boi
      > Wszyscy równi wobec czasu i przestrzeni
      > Na moim podwórku blues, na zegarze wieczór
      > Nie, nie, nie czekaj tylko żyj!
      > To tylko chwila, może dwie,
      > Na nic lamenty utyskiwania
      > Co było wczoraj odeszło w cień
      > Niepamięci niech się święci
      > Cud”
      >
      > A jakie nieba dzis nad wami, kochani?

      Carmino z Burano!

      Komunikat.

      Na zegarze rano
      niebo jesiennie zachmurzone,
      ale nieskalanie czyste

      wiatr strąca
      liściaste liście

      Hiacynt Jesienny
      • Gość: Carmina Re: Nieskalanie czyste niebo mamy dzis w Burano - :) IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 20.10.01, 11:01
        Hiacyncie Najzupelniej Normalny, szczesciem nie sloikowy ( bos sie nie nadal? a
        moze Mag HM Pzrymiotnikowa wzdrygnela sie przed twistem?) pieknie wierszysz
        jesiennym lisciem. W Burano jeszcze trwa rano i pieknie jest i lirycznie,
        najzupelniej nieoksymoronicznie. Slonko grzeje krzaczki i ptaszki. I smoki.




        Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

        > Gość portalu: Carmina napisał(a):
        >
        > > „Gdy wszystko idzie źle
        > > I nie masz dokąd pójść,
        > > przyjaciół tłum rozproszył się...
        > > Wydaje ci się, że
        > > Tak pozostanie już,
        > > Lecz okazuje się, że nie...
        > > Bo oto...
        > > Budzi się z nocy nowy dzień
        > > Nieskalanie czyste niebo
        > > Co było wczoraj odeszło w cień
        > > Niepamięci niech się święci
        > > Cud
        > >
        > > Kloszard i wielki tuz,
        > > Odważny i ten co się boi
        > > Wszyscy równi wobec czasu i przestrzeni
        > > Na moim podwórku blues, na zegarze wieczór
        > > Nie, nie, nie czekaj tylko żyj!
        > > To tylko chwila, może dwie,
        > > Na nic lamenty utyskiwania
        > > Co było wczoraj odeszło w cień
        > > Niepamięci niech się święci
        > > Cud”
        > >
        > > A jakie nieba dzis nad wami, kochani?
        >
        > Carmino z Burano!
        >
        > Komunikat.
        >
        > Na zegarze rano
        > niebo jesiennie zachmurzone,
        > ale nieskalanie czyste
        >
        > wiatr strąca
        > liściaste liście
        >
        > Hiacynt Jesienny

        • Gość: jerry Re: Nieskalanie czyste niebo mamy dzis w Burano - :) IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 20.10.01, 12:51
          A niebo nade mną błekitne jak góry smile
          Witaj Carmino Qucharko !!!
          Mistrzyni nastroju i konfiturowych słodkości.
          Prowadź poprzez wzburzone morza smaków i zapachów
          Z przyjaznum zuzuzuzazaza
          jerry
          • Gość: Carmina Re: Nieskalanie czyste niebo mamy dzis w Burano - :) IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 20.10.01, 12:59
            Gość portalu: jerry napisał(a):

            > A niebo nade mną błekitne jak góry smile
            > Witaj Carmino Qucharko !!!
            > Mistrzyni nastroju i konfiturowych słodkości.
            > Prowadź poprzez wzburzone morza smaków i zapachów
            > Z przyjaznum zuzuzuzazaza
            > jerry

            LOL, witaj Wielki Jerry, gdyby bal dalej trwal, moglabym powiedziec uzurpatorsko:
            Krolowa jest zachwycona. Ale, ze to zaledwie pub o nazwie "niebo" powiem
            zwyczajnie : Twoje niegasnace! O'le!

            • Gość: jerry Re: Nieskalanie czyste niebo mamy dzis w Burano - :) IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 20.10.01, 13:10
              > LOL, witaj Wielki Jerry, gdyby bal dalej trwal, moglabym powiedziec
              uzurpatorsko:
              > Krolowa jest zachwycona. Ale, ze to zaledwie pub o nazwie "niebo" powiem
              > zwyczajnie : Twoje niegasnace! O'le

              Całuję w związku z tym delikatnie w obolałe kolano Niebiańska Uzurpatorko
              i pozdrawiam do poniedziałku smile
              jerry

              • Gość: Carmina kolanko IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 20.10.01, 18:12
                Gość portalu: jerry napisał(a):

                > > LOL, witaj Wielki Jerry, gdyby bal dalej trwal, moglabym powiedziec
                > uzurpatorsko:
                > > Krolowa jest zachwycona. Ale, ze to zaledwie pub o nazwie "niebo" powiem
                > > zwyczajnie : Twoje niegasnace! O'le
                >
                > Całuję w związku z tym delikatnie w obolałe kolano Niebiańska Uzurpatorko
                > i pozdrawiam do poniedziałku smile
                > jerry

                O, co to to nie! Nie udawaj, ze nie pamietasz, kolanko bylo civica! Niezapomniany
                welwet. Pozdro z goraczką sobotniej nocy. Do poniedziałku.

                • Gość: jerry Re: kolanko IP: *.intrasoft.noc.bydgoszcz.pl 22.10.01, 13:07
                  > O, co to to nie! Nie udawaj, ze nie pamietasz, kolanko bylo civica!
                  Niezapomniany welwet. Pozdro z goraczką sobotniej nocy. Do poniedziałku.

                  Ależ Carmino. Nie uzurpuję sobie bynajmniej prawa do żadnych przywilejów.
                  Tym bardziej że to nie taki zwykły Civic a Vtec w końcu smile
                  Jakże bym smiał.
                  Pozdrawiam z bezpiecznego dystansu smile
                  jerry

                  • Gość: Carmina Prawa IP: *.unregistered.formus.pl 22.10.01, 13:27
                    Gość portalu: jerry napisał(a):

                    > Ależ Carmino. Nie uzurpuję sobie bynajmniej prawa do żadnych przywilejów.
                    > Tym bardziej że to nie taki zwykły Civic a Vtec w końcu smile
                    > Jakże bym smiał.
                    > Pozdrawiam z bezpiecznego dystansu smile
                    > jerry
                    >

                    Jerry, nie wiem jaki to bezpieczny dystans do civica masz, mysle ze musisz zdac
                    sie na wyczucie, lol. A jesli o uzurpacje chodzi, to caly urok w niej przeciez.
                    Pozdro poniedzielne wytracone.
        • Gość: Hiacynt do Carminy o widoku za oknem IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 20.10.01, 14:24
          Gość portalu: Carmina napisał(a):

          > Hiacyncie Najzupelniej Normalny, szczesciem nie sloikowy ( bos sie nie nadal? a
          >
          > moze Mag HM Pzrymiotnikowa wzdrygnela sie przed twistem?) pieknie wierszysz
          > jesiennym lisciem. W Burano jeszcze trwa rano i pieknie jest i lirycznie,
          > najzupelniej nieoksymoronicznie. Slonko grzeje krzaczki i ptaszki. I smoki.
          >

          Carmino Jarząbkowa!


          Słonko grzeje,
          jagody jarzębiny bezlistnej,
          czekają na swe jarząbki
          niebo słoneczne

          Hiacynt Jarzębinowy
          • Gość: Carmina do Hiacynta Mag-icznego IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 20.10.01, 15:43
            Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

            > Carmino Jarząbkowa!
            >
            >
            > Słonko grzeje,
            > jagody jarzębiny bezlistnej,
            > czekają na swe jarząbki
            > niebo słoneczne
            >
            > Hiacynt Jarzębinowy

            Byla kedys piosenka o jarzebinie. Pamietacie, z pewnoscia. Teskna. Jakas scieżka
            kręta, co pośrod gór się pnie...i chlopak oczywiscie, co gdzies tam czeka mnie.
            Magiczne klimaty ze starego sztychu. Ladne. Pozdro koralowe.

            • Gość: Hiacynt do Carminy na jagodach o kinie IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 20.10.01, 19:43
              Gość portalu: Carmina napisał(a):

              > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
              >
              > > Carmino Jarząbkowa!
              > >
              > >
              > > Słonko grzeje,
              > > jagody jarzębiny bezlistnej,
              > > czekają na swe jarząbki
              > > niebo słoneczne
              > >
              > > Hiacynt Jarzębinowy
              > Byla kedys piosenka o jarzebinie. Pamietacie, z pewnoscia. Teskna. Jakas scieżk
              > a
              > kręta, co pośrod gór się pnie...i chlopak oczywiscie, co gdzies tam czeka mnie.
              > Magiczne klimaty ze starego sztychu. Ladne. Pozdro koralowe.
              >

              Carmino Rozśpiewana!

              Jarzębina Czerwona kojarzyła mi się dotychczas z filmem, na który "ze szkołą" się
              chodziło w ramach umacniania przyjaźni. Oczywiście nie pamiętam treści, pewnie do
              kina nigdy nie dotarłem. Niebiańska rozmowa o żurawinach, jagodach i borówkach
              doprowadziła mnie do mojej jarzębiny czerwonej. Żebym jeszcze wiedział jak
              jarząbek wygląda?
              W Tatrach jest szczyt Jarząbczy, ale czy zamieszkują go jarząbki? smile

              Jarzębina Czerwona

              Hiacynt Magiczny
    • jacek#jw Do nieustająco będącej w przyjaźni do wszystkich Carminy. 20.10.01, 21:11
      Witaj / ostatnio zawsze spóźniony Jacek.
    • Gość: jolka Re: Nieskalanie czyste niebo mamy dzis w Burano - :) IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 20.10.01, 22:00
      Przyjaciółko żeglarzy !
      O Tobie każdy marzy
      Kiedy wina trochę więcej wypije
      Przyjaciółko żeglarzy
      Słodki uśmiech na twarzy
      Ta tawerna to bez Ciebie nie żyje

      (Michał Kowalczyk)

      Witaj powidlana Carmino !
      • Gość: Hiacynt Re: Nieskalanie czyste niebo mamy dzis w Burano - :) do Joli IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 21.10.01, 08:00
        Gość portalu: jolka napisał(a):

        > Przyjaciółko żeglarzy !
        > O Tobie każdy marzy
        > Kiedy wina trochę więcej wypije
        > Przyjaciółko żeglarzy
        > Słodki uśmiech na twarzy
        > Ta tawerna to bez Ciebie nie żyje
        >
        > (Michał Kowalczyk)
        >
        > Witaj powidlana Carmino !


        Droga Jolu.

        Byłem wtedy smutny. Wirtualnie wyczułas mój realny smutek,
        ile miesięcy minęło od Twojego pytania,na które dzisiaj odpowiadam?
        Jednak gdyby nie było smutku, skąd byśmy wiedzieli, że uśmiech uśmiechem jest.
        uśmiechem pozdrawiam

        Hiacynt Realny
        • Gość: jolka Re: Nieskalanie czyste niebo było kiedyś....- :) od Jolki do Hiacynta IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 21.10.01, 12:32
          Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
          > Droga Jolu.
          >
          > Byłem wtedy smutny. Wirtualnie wyczułas mój realny smutek,
          > ile miesięcy minęło od Twojego pytania,na które dzisiaj odpowiadam?
          > Jednak gdyby nie było smutku, skąd byśmy wiedzieli, że uśmiech uśmiechem jest.
          > uśmiechem pozdrawiam
          >
          > Hiacynt Realny

          Witaj Hiacyncie !
          Szczęśliwi się z czasem nie liczą to pytanie zadałam Ci nie lata lecz wieki temu;
          tak długo czekałam na Twoją odpowiedż. Ale nic to - dobrze że jest i Ty jesteś
          mniej smutny.

          Wbrew rozsądkowi

          Patrząc na to co się dzieje wkoło
          Mam takie dziwne chęci
          Na przykład - zaprzeczyć prawdzie
          że ziemia się kręci.

          Pozdrowienia dla podmiotu lirycznego.smile
          • Gość: Hiacynt do Jolki od Hiacynta o Pamięci i zdrowym rozsądku IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 21.10.01, 13:21
            Gość portalu: jolka napisał(a):

            > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
            > > Droga Jolu.
            > > Byłem wtedy smutny. Wirtualnie wyczułas mój realny smutek,
            > > ile miesięcy minęło od Twojego pytania,na które dzisiaj odpowiadam?
            > > Jednak gdyby nie było smutku, skąd byśmy wiedzieli, że uśmiech uśmiechem j
            > est.
            > > uśmiechem pozdrawiam
            > > Hiacynt Realny
            >
            > Witaj Hiacyncie !
            > Szczęśliwi się z czasem nie liczą to pytanie zadałam Ci nie lata lecz wieki tem
            > u;
            > tak długo czekałam na Twoją odpowiedż. Ale nic to - dobrze że jest i Ty jesteś
            > mniej smutny.

            > Wbrew rozsądkowi
            > Patrząc na to co się dzieje wkoło
            > Mam takie dziwne chęci
            > Na przykład - zaprzeczyć prawdzie
            > że ziemia się kręci.
            > Pozdrowienia dla podmiotu lirycznego.smile

            Jolu pamietająca!

            Dziękuję, że pamiętasz i czekałaś na odpowiedź.
            Twoje spostrzeżnie, było małym pytaniem retorycznym,
            więc zrozum proszę smile

            Piszesz, zaprzeczyć prawdzie, że Ziemia się kręci.
            Wbrew rozsądkowi, czy też wbrew powszechnej prawdzie,
            czasami powszechna prawda jest pospolitym złudzeniem.
            Nie lubię tłoku w myśleniu, można nazwać to przekorą.
            Kieruję się czasem instynktem, można go nazwać uczuciami.
            Zdrowy rozsądek - czymże on jest?
            Nie rozwijam tych myśli, gdyż Cię zanudzę.

            serdecznie Ciebie pozdrawiam
            pamiętam że na jeszcze jeden Twój list nie odpisałem,
            taki List wychowawczy smile


            Hiacynt Przekorny
            • Gość: jolka Re: do Jolki lekko speszonej : )do Hiacynta IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 21.10.01, 14:38
              > > Gość portalu: Hiacynt napisał(a)
              > Jolu pamietająca!
              >
              > Dziękuję, że pamiętasz i czekałaś na odpowiedź.
              > Twoje spostrzeżnie, było małym pytaniem retorycznym,
              > więc zrozum proszę smile

              Hiacyncie pamiętliwy !
              Cóż mi pozostało ? - nie mogłam Ci przecież ograniczać czasu na autorefleksję i
              kontemplację. Ale byłam zaniepokojona Twym tak długim milczeniem w przedmiotowej
              sprawie. smile
              >
              > Piszesz, zaprzeczyć prawdzie, że Ziemia się kręci.
              > Wbrew rozsądkowi, czy też wbrew powszechnej prawdzie,
              > czasami powszechna prawda jest pospolitym złudzeniem.
              > Nie lubię tłoku w myśleniu, można nazwać to przekorą.
              > Kieruję się czasem instynktem, można go nazwać uczuciami.
              > Zdrowy rozsądek - czymże on jest?
              > Nie rozwijam tych myśli, gdyż Cię zanudzę.

              Tak masz rację może juz najwyższy czas zrewidować dotychczasowe stereotypy; i
              ruszyć bryłę z posad świata; wszak wolności nie otrzymuje się lecz bierze się ją
              siłą. smile. Sorry za te ogórkowo- wekendowe skojarzenia.

              > serdecznie Ciebie pozdrawiam
              > pamiętam że na jeszcze jeden Twój list nie odpisałem,
              > taki List wychowawczy smile

              Ja hołduję zasadzie - czekajcie a będzie Wam odpisane - co już dziś się częściowo
              stało. smile.
              >
              > Hiacynt Przekorny

              Pozdrawiam przyjażnie.
              jolka prostolinijna.
              • Gość: Hiacynt do Joli o bryle światai i Ziemi IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 21.10.01, 16:36
                Gość portalu: jolka napisał(a):

                > > Piszesz, zaprzeczyć prawdzie, że Ziemia się kręci.
                > Tak masz rację może juz najwyższy czas zrewidować dotychczasowe stereotypy; i
                > ruszyć bryłę z posad świata;wszak wolności nie otrzymuje się lecz bierze się ją
                > siłą. smile. Sorry za te ogórkowo- wekendowe skojarzenia.

                > Pozdrawiam przyjażnie.
                > jolka prostolinijna.

                Jolu!

                Hiacynt Prostolinijny występuje od zarania.
                Jeżeli, nasze prostolinijności są równoległymi,
                to gdzież musimy je umieścić, by się skojarzyły?
                Pytam jak nh-a - nh-ę.
                Wszelkie rozmyślania ogórkowe są moimi ulubionymi
                Czy rozplączesz ten węzełek?

                pozdrawiam nieeuklidesowo
                nieskończenie serdecznie

                Hiacynt Południkowy
                • Gość: jolka Re: od Jolki o bryle światai i Ziemi - do Hiacynta IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 21.10.01, 17:35
                  Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                  > Jolu!
                  >
                  > Hiacynt Prostolinijny występuje od zarania.
                  > Jeżeli, nasze prostolinijności są równoległymi,
                  > to gdzież musimy je umieścić, by się skojarzyły?
                  > Pytam jak nh-a - nh-ę.
                  > Wszelkie rozmyślania ogórkowe są moimi ulubionymi
                  > Czy rozplączesz ten węzełek?
                  >
                  > pozdrawiam nieeuklidesowo
                  > nieskończenie serdecznie
                  >
                  > Hiacynt Południkowy

                  Otóż to te proste i równoległe to się chyba ani nie przecinają ani nie stykają -
                  to chyba jednak nie rozwiązywalne zagadnienie ale obiecuję solennie - pomyślę nad
                  tym zagadnieniem. smile
                  Bądż dobrej wiary i przy nadzieji.

                  Pozdrawia jolka chumanistka (od chumany).
                  • Gość: Hiacynt do Joli o nadziei i rozwiązaniu IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 21.10.01, 17:45
                    Gość portalu: jolka napisał(a):

                    > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                    > > Jolu!
                    > >
                    > > Hiacynt Prostolinijny występuje od zarania.
                    > > Jeżeli, nasze prostolinijności są równoległymi,
                    > > to gdzież musimy je umieścić, by się skojarzyły?
                    > > Pytam jak nh-a - nh-ę.
                    > > Wszelkie rozmyślania ogórkowe są moimi ulubionymi
                    > > Czy rozplączesz ten węzełek?
                    > >
                    > > pozdrawiam nieeuklidesowo
                    > > nieskończenie serdecznie
                    > >
                    > > Hiacynt Południkowy
                    >
                    > Otóż to te proste i równoległe to się chyba ani nie przecinają ani nie stykają
                    > -
                    > to chyba jednak nie rozwiązywalne zagadnienie ale obiecuję solennie - pomyślę n
                    > ad
                    > tym zagadnieniem. smile
                    > Bądż dobrej wiary i przy nadzieji.
                    >
                    > Pozdrawia jolka chumanistka (od chumany).

                    Jolu, przy nadziei zdarzyło się mi już raz być,
                    ale do rozwiązania nie doszło.

                    pozdrawiam niecierpliwie

                    Hiacynt Nieeuklidesowy Południkowy
          • viatr _____________________________________Dziwne__chęci. _ :-) 21.10.01, 13:32
            Gość portalu: jolka napisał(a):
            >
            > Wbrew rozsądkowi
            >
            > Patrząc na to co się dzieje wkoło
            > Mam takie dziwne chęci
            > Na przykład - zaprzeczyć prawdzie
            > że ziemia się kręci.
            >
            Jolu smile

            To tylko wszechświat kręci się wokół nas ruchem podwójnie złozonym.

            Te bajki o kręceniu się Ziemi wprowadzono z powodów poglądowych...
            Uczniowie mieliby trudności objeciem umysłem trudnej transformacji
            przestrzennej, stąd dla ułatwienia "troszkę" uproszczono smile

            Ale widzę, że nie dałaś się na to złapać.

            smile

            Viatr________________________[rotacji]
            • Gość: jolka Re: Ad__Dziwne__chęci. _ :-) do viatra IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 21.10.01, 14:49
              viatr napisał(a):

              > Gość portalu: jolka napisał(a):
              > >
              > > Wbrew rozsądkowi
              > >
              > > Patrząc na to co się dzieje wkoło
              > > Mam takie dziwne chęci
              > > Na przykład - zaprzeczyć prawdzie
              > > że ziemia się kręci.
              > >
              > Jolu smile
              >
              > To tylko wszechświat kręci się wokół nas ruchem podwójnie złozonym.

              A jednak. smile to tak jak z tym prądem składajacym się z elektronów ? i
              niecykliczności rozwoju socjalizmu - a ja tyle lat się o tym uczyłam; no ale
              plusem był trening szarych komórek. Oj viatrze czy te komórki istnieją i czy aby
              napewno są szare.
              Już teraz wiem, że nic nie wiem. smile

              > Te bajki o kręceniu się Ziemi wprowadzono z powodów poglądowych...
              > Uczniowie mieliby trudności objeciem umysłem trudnej transformacji
              > przestrzennej, stąd dla ułatwienia "troszkę" uproszczono smile
              >
              > Ale widzę, że nie dałaś się na to złapać.
              >
              > smile

              Tyle pięknych bajek juz słyszałam i wciąż słucham.smile

              Mam rozumieć, że ten zakręt ludzkości to też takie konwencjonalne uproszczenie ?
              Dzięki - ale mi ulżyło.
              > Viatr________________________[rotacji]

              Podrawiam
              jolka egocentryczna (wokół której wszechświat się kręci)
              • Gość: Vi@tr Ad__Dziwne__chęci. _ :-) IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 21.10.01, 15:00
                Gość portalu: jolka napisał(a):
                > Tyle pięknych bajek juz słyszałam i wciąż słucham.smile
                >Mam rozumieć, że ten zakręt ludzkości to też takie konwencjonalne uproszczenie ?
                > Dzięki - ale mi ulżyło.
                > jolka egocentryczna (wokół której wszechświat się kręci)

                Jolu !
                Jakimś międzywierszowym sposobem wprawiasz mnie w dobry humor...

                Jak to się robi ?

                smile

                Viatr__________________________[@]
                • Gość: jolka Re: Ad__Dziwne__chęci. _ :-) do Viatra IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 21.10.01, 17:29
                  Gość portalu: Vi@tr napisał(a):
                  > Jolu !
                  > Jakimś międzywierszowym sposobem wprawiasz mnie w dobry humor...
                  >
                  > Jak to się robi ?
                  >
                  > smile

                  Nie jesteś w tym względzie odosobniony;ale i vice versa.

                  > Viatr__________________________[@]

                  Pozdrawiam skromnie. smile
                  • Gość: Vi@tr _Dziwne__chęci. _ :-) IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 21.10.01, 22:29
                    Gość portalu: jolka napisał(a):

                    > Nie jesteś w tym względzie odosobniony;ale i vice versa.

                    > Pozdrawiam skromnie. smile


                    Mh... Jolu sad

                    Obawiam się, że już teraz za sprawą mego alter-ego /niejakiego Vista/
                    podpadłem Ci w wątku o Małachowskim...
                    No cóż... może się jescze podciągnę smile

                    crying

                    Viatr__________________________[przewrotny]
                    • Gość: jolka Re: _Dziwne__chęci. _ :-) Tylko i jedynie do Viatra IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 21.10.01, 23:45
                      Gość portalu: Vi@tr napisał(a):
                      > Mh... Jolu sad
                      >
                      > Obawiam się, że już teraz za sprawą mego alter-ego /niejakiego Vista/
                      > podpadłem Ci w wątku o Małachowskim...
                      > No cóż... może się jescze podciągnę smile
                      >
                      > crying
                      >
                      > Viatr__________________________[przewrotny]

                      Mam zamiar Ci się zwierzyć; otóż mam mieszane uczucia oprócz wyznanych wyżej
                      przez Ciebie grzechów właśnie przeczytałam nie tylko (ale też) Twoje posty
                      odnośnie pięknych dziewcząt i mało co nie umarłam ze śmiechu.
                      Twoja barwna relacja z przedmiotowego wystąpienia (której nie było dane mi
                      obejrzeć)bardzo Cię w moich oczętach dowartościowała.

                      Pozdrawiam rozbawiona. smile
                      • Gość: Vi@tr _Dziwne__chęci. _ :-) IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 21.10.01, 23:55
                        Gość portalu: jolka napisał(a):
                        > Mam zamiar Ci się zwierzyć; otóż mam mieszane uczucia oprócz wyznanych wyżej
                        > przez Ciebie grzechów właśnie przeczytałam nie tylko (ale też) Twoje posty
                        > odnośnie pięknych dziewcząt i mało co nie umarłam ze śmiechu.
                        > Twoja barwna relacja z przedmiotowego wystąpienia (której nie było dane mi
                        > obejrzeć)bardzo Cię w moich oczętach dowartościowała.> Pozdrawiam rozbawiona. smile


                        Mh...

                        Aljuzju ja paniał sad

                        pzdr

                        Viatr_________________[wartości]
    • Gość: Hiacynt __________NIEBO________________to Carminy & @LL IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 22.10.01, 08:16
      Gość portalu: Carmina napisał(a):

      > Bo oto...
      > Budzi się z nocy nowy dzień
      > Nieskalanie czyste niebo
      > Co było wczoraj odeszło w cień
      > Niepamięci niech się święci
      > Cud

      > A jakie nieba dzis nad wami, kochani?


      Carmino!

      Niebo? Jest.
      To musi wystarczyć.
      Stwierdzam brak biedronek.


      Hiacynt Obudzony
      • civic_vtec Re: __________NIEBO________________to Carminy & @LL 22.10.01, 09:03
        Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

        > Niebo? Jest.
        > To musi wystarczyć.
        > Stwierdzam brak biedronek.
        >
        > Hiacynt Obudzony

        A gdzie to niebo? W błękity wierzę dziś na słowo, bo widzę tylko jednolitą
        szarość w jednym, nieprzyjemnym odcieniu.

        Pozdrawiam znad kawy bez biedronek

        Vtec
        • Gość: Hiacynt Re: __________NIEBO___________biedronek IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 22.10.01, 09:38
          civic_vtec napisał(a):

          > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
          >
          > > Niebo? Jest.
          > > To musi wystarczyć.
          > > Stwierdzam brak biedronek.
          > >
          > > Hiacynt Obudzony
          >
          > A gdzie to niebo? W błękity wierzę dziś na słowo, bo widzę tylko jednolitą
          > szarość w jednym, nieprzyjemnym odcieniu.
          > Pozdrawiam znad kawy bez biedronek
          > Vtec

          Vtecu!

          Myślisz, że biedronki nie mają nic do roboty,
          i mają się pławić w Twojej kawie?
          Któż Ci błękity obiecywał, niebo nie wystarczy?

          Biedronki - między ziemią a niebem
          a Ty w filiżance byś je uwięził?

          pozdrawiam

          Hiacynt Entomolog


          • Gość: tete NIEBA biedronkom przychylić ! IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 22.10.01, 12:09
            Dzień dobry biedronkom (jeśli są), Hiacyntom Wieloprzymiotnikowym i smażonej
            anżelice w odrębności ...

            Biedronka to stworzenie szczególne. Dlatego nieprzyzwoite wydaje mi się
            sprofanowanie biedronkowej istotki przez Jeronimo Martins (bodajże) i
            eksploatowanie jej jako sklepu popularnego.

            Róża ucierana ... to obcinanie nożyczkami białych kawałków i ucieranie do
            obłędu. Ale smażone płatki owoców też były z uporem twierdzę. Bo skąd brały się
            kandyzowane fiołki ?

            Niebo dzisiaj szare - nic to jednak gdy Was czytam !

            pozdrawiam, smile)tete



            • Gość: Hiacynt Specjalnie dla Tete_____Każdy listek będzie osobno, IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 22.10.01, 12:31
              Gość portalu: tete napisał(a):

              > Dzień dobry biedronkom (jeśli są), Hiacyntom Wieloprzymiotnikowym i smażonej
              > anżelice w odrębności ...
              >
              > Biedronka to stworzenie szczególne. Dlatego nieprzyzwoite wydaje mi się
              > sprofanowanie biedronkowej istotki przez Jeronimo Martins (bodajże) i
              > eksploatowanie jej jako sklepu popularnego.
              > Róża ucierana ... to obcinanie nożyczkami białych kawałków i ucieranie do
              > obłędu. Ale smażone płatki owoców też były z uporem twierdzę. Bo skąd brały się
              > kandyzowane fiołki ?
              > Niebo dzisiaj szare - nic to jednak gdy Was czytam !
              >
              > pozdrawiam, smile)tete

              Dzień Dobry Tete.

              Biedronka to stworzenie szczególne, stworzone do wyższych celów.
              Cóż z tego, że niebo szare, jeżeli jest - nad nami.
              Specjalnie dla Ciebie za Ćwierczakiewiczową, podaję przepis na konfiturę z róży.
              Róże ucieraną, używało się w moim domu do pączków.
              W Kłodzku niebo podobnie jak Twoje nadmorskie,
              w odcieniach szarości i granatu, ale promyki docierają.

              serdecznie pozdrawiam

              Hiacynt Przepisowy


              Róża.

              Funt obranych liści z róż dużych, cukrowych, oczyścić nożyczkami
              z żółtego proszku i wrzucić w dużą, miskę z wodą twardą.
              źródlaną, do której wlać poprzednio dwie łyżeczki kwaśnych kropli,
              znanych pod tą nazwą, w aptekach, niech tak polezą, aż się woda zrobi
              czerwonego koloru. Zrobić syrop z 6-ciu najmniej funtów cukru.
              Gdy się cukier wyszumuje wycisnąć ręką, różę dobrze z wody i wrzucić
              w syrop, łyżką srebrną ciągle w rondlu- liście
              mieszając i rozcierając, aby się nie kawaliły,
              ale każdy oddzielnie smażył. Gdy róża nabiera
              przezroczystości, a syrop będzie dość gęsty, wlać
              znowu łyżeczkę kwaśnych kropli, lub wcisnąć
              3 soczyste cytryny przez muślin, wylać konfiturę na salaterkę
              i w oknie lub w przewiewnem miejscu mieszać czyli przelewać łyżką,
              aż przestygną, zupełnie. Każdy listek będzie osobno,
              a konfitura śliczna. Na dobrem wymieszaniu
              łyżką w chłodnem miejscu zależy piękność konfitury.

              • Gość: Carmina To nic, ze szaro-granatowe niebo, ale motyl spi na poddaszu IP: *.unregistered.formus.pl 22.10.01, 13:39
                To nic, to nic, to nic, to nic
                To myla sie znaczenia
              • Gość: tete W Ćwierczakiewiczowej IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 22.10.01, 13:57
                są przepisy jak oszaleć w kuchni (ale być może także - jak się z tego
                szaleństwa wydobyć). Tygodniowe celebrowanie łyżką srebrną - albo doprowadzi do
                szału albo będzie zbawienną terapią na szaleństwa inne. Czyż nie jest
                szaleństwem glazurowanie owocków porzeczki bez USZKADZANIA gałązki albo
                pokrywanie woskiem śliwek albo naklejanie "cyfr" na młode jabłka - by już
                dojrzałe zrywać z jaśniejszym monogramem ?
                Osobiście - najbardziej lubię fragment ze starej książki kucharskiej : "każ
                uwiercić kopę jaj (...)".

                Hiacyncie Kpiarski i Przepisowy zarazem, pozdrawiam serdecznie smile)tete migająca
                się od wiercenia
                • Gość: jerry Re: Do Tete migającej IP: *.intrasoft.noc.bydgoszcz.pl 22.10.01, 14:10
                  Witaj Tete smile)
                  Są tam również przepisy na posiłki niepomiernie skromniejsze
                  Nie wymagają dużo wysiłku i cierpliwości a i liczbę służby
                  mozna przy nich znacznie ograniczyć . Na przykład taki skromny
                  obiad na osiem osób. Wystarczy zaledwie wziąć pół wołu i już.
                  Prawda że proste ?
                  Pozdrowienia, jerry
                  • Gość: tete do Jerry'ego - prostota porażająca IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 22.10.01, 14:27
                    Z wołu (całego) z dodatkami - gotowano bulion. Dłuuugo bardzo aż robiła się
                    taka masa, którą po wystudzeniu krojono w tabliczki. Kostka bulionowa
                    dziewiętnastowieczna.
                    Podoba mi się także pomysł z wrzucaniem miedziaka do korniszonków. Ależ
                    utrzymywały kolor !!!
                    Ekstra są również "zwyczajne leguminy" np. tort hiszpański, "komputy" oraz
                    katorżnicze przepisy na konfiturę z orzechów włoskich lub sałaty (!).

                    Jerry, bez grupy krzepkich dziewczyn w kuchni - to nie mogło się udać !!!

                    pozdrawiam serdecznie, smile)tete


                    • Gość: jerry Re: do Jerry'ego - prostota porażająca IP: *.intrasoft.noc.bydgoszcz.pl 22.10.01, 14:37
                      Gość portalu: tete napisał(a):

                      > Jerry, bez grupy krzepkich dziewczyn w kuchni - to nie mogło się udać !!!
                      >
                      > pozdrawiam serdecznie, smile)tete

                      Może własnie dlatego wspominający dawne czasy (panowie) tak dużo miejsca
                      i tak wiele ciepłych słów poswięcają kuchni jako przybytkowi w domu
                      najważniejszemu, wokół którego koncentrowało się ich dzieciństwo i dorastanie.

                      Porażony Twą przenikliwością , jerry
                      • Gość: tete Ale mnie ugotowałeś ! IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 22.10.01, 15:16
                        Gość portalu: jerry napisał(a):


                        >
                        > Może własnie dlatego wspominający dawne czasy (panowie) tak dużo miejsca
                        > i tak wiele ciepłych słów poswięcają kuchni jako przybytkowi w domu
                        > najważniejszemu, wokół którego koncentrowało się ich dzieciństwo i dorastanie.
                        >
                        > Porażony Twą przenikliwością , jerry

                        Drogi Jerry, niejaki Zygmunt F. opisywał liczne traumy z powodu młodzieńczego
                        wgapiania się w łydki pokojówek ; czy miał na uwadze także dekolty (gorąco w
                        kuchni) tych "wiercących" dziewcząt ? W każdym razie panowie (w różnym wieku - ci
                        chodzący jednakże) wpadali tam - by pomyszkować wśród babskich chichów.
                        Było OK, prawda ?

                        ugotowana na amen, smile)tete
                        • Gość: jerry Re: Ale mnie ugotowałeś ! IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 22.10.01, 22:02
                          Gość portalu: tete napisał(a):

                          > Gość portalu: jerry napisał(a):
                          >
                          >
                          > >
                          > > Może własnie dlatego wspominający dawne czasy (panowie) tak dużo miejsca
                          > > i tak wiele ciepłych słów poswięcają kuchni jako przybytkowi w domu
                          > > najważniejszemu, wokół którego koncentrowało się ich dzieciństwo i dorasta
                          > nie.
                          > >
                          > > Porażony Twą przenikliwością , jerry
                          >
                          > Drogi Jerry, niejaki Zygmunt F. opisywał liczne traumy z powodu młodzieńczego
                          > wgapiania się w łydki pokojówek ; czy miał na uwadze także dekolty (gorąco w
                          > kuchni) tych "wiercących" dziewcząt ? W każdym razie panowie (w różnym wieku -
                          > ci
                          > chodzący jednakże) wpadali tam - by pomyszkować wśród babskich chichów.
                          > Było OK, prawda ?
                          >
                          > ugotowana na amen, smile)tete

                          Też się nad tym czasem zastanawiam . Czemu i komu to przeszkadzało ?
                          jerry, przedsennie rozmarzony
                • Gość: misiatu Malutkie dynie IP: 10.129.131.* / *.acn.pl 22.10.01, 14:21
                  Do ozdoby kuchni lub stolu fajne sa male suszone dynie pomaranczowe,zielone lub
                  w kropki.Ksztalty maja tez ciekawe.Obok leza kasztany i trzeba pomyslec o
                  hryzantemach zlocistych i spotkaniu z rodzina.Znowu szrlotka?Czy moze cos
                  innego.Ale nie mam pomyslu.Pozdrawiam z nadzieja.
                  • Gość: Hiacynt Do Misiatu o nadziei, ale i pewności oraz dobroci. IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 22.10.01, 14:57
                    Gość portalu: misiatu napisał(a):

                    > Do ozdoby kuchni lub stolu fajne sa male suszone dynie pomaranczowe,zielone lub
                    > w kropki.Ksztalty maja tez ciekawe.Obok leza kasztany i trzeba pomyslec o
                    > hryzantemach zlocistych i spotkaniu z rodzina.Znowu szrlotka?Czy moze cos
                    > innego.Ale nie mam pomyslu.Pozdrawiam z nadzieja.

                    Misiatu !

                    Pora roku mało piernikowa, ale za Ćwierczakiewoczową podsyłam
                    jeszcze jeden przepis. Chociaż, bym chętniej spróbował Twojej szarlotki.
                    Szarlotka, czy też piernik toruński.

                    pozdrawiam sercowo piernikowo

                    Hiacynt Niezawodny


                    Toruński piernik niezawodny.

                    Kwartę miodu czystego, zruinienić z łyżeczką.
                    od kawy suchej skórki pomarańczowej, łyżeczką goździków i dwoma łyżkami
                    stołowemi anyżu, wszystko ostudzone i przesiane.
                    Następnie zaparzyć tym miodem dwie kwarty mąki żytniej mocno ogrzanej
                    i przesianej. To wszystko dobrze wyrobić warząchwią aby nie było grudek mąki.
                    Wbić w gorące ciasto cztery całe jajka, wymieszać dobrze i zastudzić w zimnem
                    miejscu. Dodać potem łyżkę stołową, z górą potażu (używanego do ciast) z
                    kieliszkiem spirytusu i jednem żółtkiem wymieszać to ciasto raz jeszcze wyrobić
                    dobrze, (co mówiąc w nawiasie nie łatwo przychodzi, gdyż ciasto jest
                    twarde, elastyczne , dodać migdałów grubo krajanych, według gustu, wyrobić i
                    kłaść na cal grubo na blachę wywoskowaną. Jajkiem posmarować, ubrać całemi
                    migdałami, cykatą, i t. p., i piec w piecu tak gorącym jak na bułki około 45
                    minut. Większy piernik jak po kwarcie miodu, trochę dłużej mniejszy krodzej.
                    Piernik taki daje się długo zachować jest wilgotny, kruchy, na podobieństwo
                    dawnych toruńskich.

                    Piernik ten jest trudny w robieniu ale pewny i dobry.

                • Gość: Hiacynt do Tete płatkach IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 22.10.01, 15:06
                  Gość portalu: tete napisał(a):

                  > są przepisy jak oszaleć w kuchni (ale być może także - jak się z tego
                  > szaleństwa wydobyć). Tygodniowe celebrowanie łyżką srebrną - albo doprowadzi do
                  >
                  > szału albo będzie zbawienną terapią na szaleństwa inne. Czyż nie jest
                  > szaleństwem glazurowanie owocków porzeczki bez USZKADZANIA gałązki albo
                  > pokrywanie woskiem śliwek albo naklejanie "cyfr" na młode jabłka - by już
                  > dojrzałe zrywać z jaśniejszym monogramem ?
                  > Osobiście - najbardziej lubię fragment ze starej książki kucharskiej : "każ
                  > uwiercić kopę jaj (...)".
                  >
                  > Hiacyncie Kpiarski i Przepisowy zarazem, pozdrawiam serdecznie smile)tete migająca
                  >
                  > się od wiercenia

                  Miła Tete!

                  Pisałaś:
                  "Ale smażone płatki owoców też były z uporem twierdzę.
                  Bo skąd brały się kandyzowane fiołki ? "

                  Dlatego też, przytoczyłem przepis Ćwierczakiewiczowej.
                  Czyli nie Kpiarski, lecz jednak Hiacynt Przepisowy.
                  Jednakże, gdybym przejazdem był w Szczecinie,
                  to wpraszam się na listki róży.

                  płatki przesyłam smile

                  Hiacynt Różany
                  • Gość: tete Specjalne ptifurki dla Hiacynta IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 22.10.01, 15:26
                    Ciasteczko przekładane konfiturą z PŁATKÓW róży, ozdobione anżeliką i
                    kandyzowanym fiołkiem podane na krochmalonej mereżkowanej serwetce przez tete
                    udającą biedronkę z pięcioma kropkami.

                    pozdrawiam smile)tete

                    • Gość: misiatu Re: Specjalnie dla Hiacynta IP: 10.129.131.* / *.acn.pl 22.10.01, 16:00
                      Policzyłam kropki, nie zgadza sie ilość i co teraz będzie?Piernik za
                      trudny.Pozdrawiam skruszona.
                      • Gość: Hiacynt O liczeniu kropek i nie tylko do Misi-tu IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 22.10.01, 16:58
                        Gość portalu: misiatu napisał(a):

                        > Policzyłam kropki, nie zgadza sie ilość i co teraz będzie?Piernik za
                        > trudny.Pozdrawiam skruszona.


                        Droga Misiu!

                        Piernik trudny w robieniu, ale w zamian długotrwały.
                        Nie pamiętam, by ktoś w tak ujmująco skruszony sposób mnie pozdrawiał.
                        Gdybym wiedział jaka ilość kropek jest pożądana,
                        to bym je policzył dla Ciebie.
                        Rachunek by się zgadzał.

                        u mnie słońce, tak też serdecznie pozdrawiam
                        na mnie możesz liczyć nieodmiennie,
                        proszę jednak, byś mnie nauczyła odmiany swego nowego imienia.

                        Hiacynt Rachmistrz Zawołany







                        Hiacynt


                        • Gość: Tumisia Odmiana IP: 10.129.131.* / *.acn.pl 22.10.01, 22:07
                          M. Misia-tu
                          D. Tumisi
                          C. Tumisi
                          B. Tumisię
                          W. O!Tumisiu!
                          N. Tumisią
                          Ms. Tumisi
                          Pzdr.Dostanę kubek?
                          • Gość: Mag Re: Odmiana IP: 64.95.214.* 22.10.01, 22:19
                            Gość portalu: Tumisia napisał(a):

                            > M. Misia-tu
                            > D. Tumisi
                            > C. Tumisi
                            > B. Tumisię
                            > W. O!Tumisiu!
                            > N. Tumisią
                            > Ms. Tumisi
                            > Pzdr.Dostanę kubek?

                            Misiu, kubek czeka, powleczony skora kameleona, aby zmienial sie wraz ze zmiana
                            Twego imienia.
                            Mag
                            P.S. Zachwialas podstawa mojej znajomosci gramatyki jezyka polskiego. Odkad
                            wolacz nie jest na ostatnim miejscu ??? To znaczy na przedostatnim - jak dzis
                            pamietam recytowanie przypadkow na lekcji jezyka polskiego: mianownik,
                            dopelniacz, celownik, biernik, narzednik, miejscownik, wolacz, O. Nie burz mi
                            mego swiata, O Tumisiu.
                          • Gość: Hiacynt do Tumisi IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 22.10.01, 22:49
                            Gość portalu: Tumisia napisał(a):

                            > M. Misia-tu
                            > D. Tumisi
                            > C. Tumisi
                            > B. Tumisię
                            > W. O!Tumisiu!
                            > N. Tumisią
                            > Ms. Tumisi
                            > Pzdr.Dostanę kubek?

                            Tumisiu!

                            Jest to staropolskie imię,
                            a jeżeli nie jest, to od dzisiaj
                            do ksiąg ciemnogrodzkich wpisanym będzie
                            Kubek srebrny z miodem
                            pozwolisz?

                            Hiacynt Odmieniony
                            • Gość: Tumisia I jeszcze jeden znalazłam IP: 10.129.131.* / *.acn.pl 27.10.01, 13:08
                              Nic nie mam na swoje usprawiedliwienie,bo czytałam wcześniej ten list .Zdarza
                              mi się opuszczać przeczytane listy,jeśli akceptuję ich treść i nie mam nic do
                              dodania.Ale chyba niesłusznie ,jeśli mój nick był w tytule.Przepraszam.
                    • Gość: Hiacynt do Tete o zginięciu___ Specjalne ptifurki dla Hiacynta IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 22.10.01, 16:28
                      Gość portalu: tete napisał(a):

                      > Ciasteczko przekładane konfiturą z PŁATKÓW róży, ozdobione anżeliką i
                      > kandyzowanym fiołkiem podane na krochmalonej mereżkowanej serwetce przez tete
                      > udającą biedronkę z pięcioma kropkami.
                      >
                      > pozdrawiam smile)tete

                      Tete!

                      Umiesz trafiać do obrazowo do serca


                      Hiacynt Przepadnięty
            • Gość: Carmina Ogrzac biedronki cieplym oddechem.... IP: *.unregistered.formus.pl 22.10.01, 13:46
              ...nalezy. Nie pamietacie?
              Jolu, czytalam twoje niedzielne hiacyntowo - wietrzne posty. Skutecznie
              usidlilas panow, jak zwykle smile)) Czy angina nie przenosi sie z Viatrem?
              Teta, chryzantemko, jak zwykle serdecznie. Przytargaj ten czajnik poobijany,
              zalejemy gruzinska.
              • Gość: tete Boże krówki i czajnik IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 22.10.01, 14:12
                Ogrzać koniecznie biedronki. Należy im się.
                Czajnik już. Ulung też można zalać ?

                Z przyczepą marcinków zdyszana, smile)tete
              • Gość: Hiacynt Ogrzac biedronki cieplym oddechem....i policzyć kropki IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 22.10.01, 15:09
                Gość portalu: Carmina napisał(a):

                > ...nalezy. Nie pamietacie?
                > Jolu, czytalam twoje niedzielne hiacyntowo - wietrzne posty. Skutecznie
                > usidlilas panow, jak zwykle smile)) Czy angina nie przenosi sie z Viatrem?
                > Teta, chryzantemko, jak zwykle serdecznie. Przytargaj ten czajnik poobijany,
                > zalejemy gruzinska.


                Pozdrawiam wszystkie Biedronki


                Hiacynt Usidlony
                • Gość: Carmina Kubkow duzo, kazdy z innej parafii, kilka z napisami IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 22.10.01, 16:47
                  Moze byc ulung, yunan, gruzinska. Ale kilka lyzeczek Liptona tez sie znajdzie. I
                  tetley. I Earl Grey roznych nazw. I kubek jeden nostalgiczno - optymistyczny z
                  napisem: *Borsuk* tez przynioslam, a nuz wkrotce sie przyda. Tak. To jest moje
                  wishful thinking. A z nieba woda kapie. Ale slodka. I ciepla. Niezle.
                  • Gość: Hiacynt Kubkow duzo, kazdy z innej parafii, kilka z napisami IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 22.10.01, 17:08
                    Gość portalu: Carmina napisał(a):

                    > Moze byc ulung, yunan, gruzinska. Ale kilka lyzeczek Liptona tez sie znajdzie.
                    > I
                    > tetley. I Earl Grey roznych nazw. I kubek jeden nostalgiczno - optymistyczny z
                    > napisem: *Borsuk* tez przynioslam, a nuz wkrotce sie przyda. Tak. To jest moje
                    > wishful thinking. A z nieba woda kapie. Ale slodka. I ciepla. Niezle.

                    Carmino Miła!

                    Nostalgia nasza największa, wspólne nosi imię i oby ten kubek, jak najszybciej
                    został napełniony, może i pozostałe, pomału odnajdą właścicieli.

                    Hiacynt Wierny

                    • Gość: Hiacynt do Carminy o potrzebie istnienia IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 22.10.01, 17:17
                      Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                      > Gość portalu: Carmina napisał(a):
                      >
                      > > Moze byc ulung, yunan, gruzinska. Ale kilka lyzeczek Liptona tez sie znajd
                      > zie.
                      > > I
                      > > tetley. I Earl Grey roznych nazw. I kubek jeden nostalgiczno - optymistycz
                      > ny z
                      > > napisem: *Borsuk* tez przynioslam, a nuz wkrotce sie przyda. Tak. To jest
                      > moje
                      > > wishful thinking. A z nieba woda kapie. Ale slodka. I ciepla. Niezle.
                      >
                      > Carmino Miła!
                      >
                      > Nostalgia nasza największa, wspólne nosi imię i oby ten kubek, jak najszybciej
                      > został napełniony, może i pozostałe, pomału odnajdą właścicieli.
                      >
                      > Hiacynt Wierny
                      >

                      Carmino!

                      Kobiety jednak różnią się od mężczyzn, troszeczkę.
                      Jakiż mężczyzna, by pomyślał o tak prozaicznej sprawie, jak kubki.
                      Na szklanek myciu się nie znam, ale kubki umyję.

                      Hiacynt Herbaciany
                  • Gość: Miriam Re: Niebo nad Burano ************************************************ IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 22.10.01, 17:35
                    Gość portalu: Carmina napisał(a):

                    > Moze byc ulung, yunan, gruzinska. Ale kilka lyzeczek Liptona tez sie znajdzie.
                    > I
                    > tetley. I Earl Grey roznych nazw. I kubek jeden nostalgiczno - optymistyczny z
                    > napisem: *Borsuk* tez przynioslam, a nuz wkrotce sie przyda. Tak. To jest moje
                    > wishful thinking. A z nieba woda kapie. Ale slodka. I ciepla. Niezle.


                    Też tak sądzę. Nieźle. Bardzo się cieszę, Carmina. Ja cały czas - w tak
                    zwanych "obowiązkach". Przypomniał mi tytuł Twojego wątku, tytuł filmu Niebo nad
                    Berlinem Wendersa. Lubie ten film. Takie luźne skojarzenie, że tak powiem.
                    Herbata? Tak - Lipton, hmm, ale jaki? Powiedzmy, że... truskawkowy. Tak. Nie
                    jestem "smakoszem rasowym", moja Mama była z pewnością i patrzyła ze zdziwieniem
                    na to moje picie herbaty. "Jej" herbata - musiała byc mocna, bez cukru, co
                    najwyżej cisteczko drobne albo czekoladka. Liściasta oczywiscie, nie
                    jakis "papierek". Ale Wiesz, lubię taką chińską, mocną czarną z owocami.
                    A jak niebo nad Burano piekne, Hiacynt pachnie - herbata - co to człowiek może
                    jeszcze chcieć?
                    Pozdrawiam Was,
                    Miriam
                    • Gość: Hiacynt Niebo nad Burano -----i herbata gorąca IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 22.10.01, 18:28
                      Gość portalu: Miriam napisał(a):

                      > Gość portalu: Carmina napisał(a):
                      >
                      > > Moze byc ulung, yunan, gruzinska. Ale kilka lyzeczek Liptona tez sie znajd
                      > zie.
                      > > I
                      > > tetley. I Earl Grey roznych nazw. I kubek jeden nostalgiczno - optymistycz
                      > ny z
                      > > napisem: *Borsuk* tez przynioslam, a nuz wkrotce sie przyda. Tak. To jest
                      > moje
                      > > wishful thinking. A z nieba woda kapie. Ale slodka. I ciepla. Niezle.
                      >
                      >
                      > Też tak sądzę. Nieźle. Bardzo się cieszę, Carmina. Ja cały czas - w tak
                      > zwanych "obowiązkach". Przypomniał mi tytuł Twojego wątku, tytuł filmu Niebo na
                      > d
                      > Berlinem Wendersa. Lubie ten film. Takie luźne skojarzenie, że tak powiem.
                      > Herbata? Tak - Lipton, hmm, ale jaki? Powiedzmy, że... truskawkowy. Tak. Nie
                      > jestem "smakoszem rasowym", moja Mama była z pewnością i patrzyła ze zdziwienie
                      > m
                      > na to moje picie herbaty. "Jej" herbata - musiała byc mocna, bez cukru, co
                      > najwyżej cisteczko drobne albo czekoladka. Liściasta oczywiscie, nie
                      > jakis "papierek". Ale Wiesz, lubię taką chińską, mocną czarną z owocami.
                      > A jak niebo nad Burano piekne, Hiacynt pachnie - herbata - co to człowiek może
                      > jeszcze chcieć?
                      > Pozdrawiam Was,
                      > Miriam

                      Droga Miriam!

                      Mój dom był herbaciany.
                      Nie kawę, ale właśnie dobra herbatę się pijało.
                      Ja preferuję odmiany Dilmah.
                      Brakowało Ciebie. Cieszę się.

                      Hiacynt Celebrations



                    • Gość: carmina Kubek dla Miriam IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 22.10.01, 20:43
                      Gość portalu: Miriam napisał(a):



                      > Też tak sądzę. Nieźle. Bardzo się cieszę, Carmina. Ja cały czas - w tak
                      > zwanych "obowiązkach". Przypomniał mi tytuł Twojego wątku, tytuł filmu Niebo na
                      > d
                      > Berlinem Wendersa. Lubie ten film. Takie luźne skojarzenie, że tak powiem.
                      > Herbata? Tak - Lipton, hmm, ale jaki? Powiedzmy, że... truskawkowy. Tak. Nie
                      > jestem "smakoszem rasowym", moja Mama była z pewnością i patrzyła ze zdziwienie
                      > m
                      > na to moje picie herbaty. "Jej" herbata - musiała byc mocna, bez cukru, co
                      > najwyżej cisteczko drobne albo czekoladka. Liściasta oczywiscie, nie
                      > jakis "papierek". Ale Wiesz, lubię taką chińską, mocną czarną z owocami.
                      > A jak niebo nad Burano piekne, Hiacynt pachnie - herbata - co to człowiek może
                      > jeszcze chcieć?
                      > Pozdrawiam Was,
                      > Miriam

                      Czesc, Miriam, dobrze cie widziec. Prosze tu kubek w groszki chyba, nie wiem ,
                      kwiatki drobniuchne,ladny. Lipton truskawkowy pachnie, mam nadzieje, ze tak jak
                      lubisz.
                      Ciesze sie ze wpadlas. Pozdro



                      • tyu Czy i ja mogę poprosić? 23.10.01, 17:52
                        Gość portalu: carmina napisał(a):

                        > Czesc, Miriam, dobrze cie widziec. Prosze tu kubek w groszki chyba, nie wiem ,
                        > kwiatki drobniuchne,ladny. Lipton truskawkowy pachnie, mam nadzieje, ze tak jak
                        > lubisz.
                        > Ciesze sie ze wpadlas. Pozdro


                        Jeśli miłe Panie pozwolą - czy można się przysiąść?
                        A jeśli kubki są do wyboru - to ja poproszę ten w GROSZKI I RÓŻE.
                        Zawartość - dowolna.

                • Gość: Mag Re: A ile kropek ma Hiacynt ??? IP: 64.95.214.* 22.10.01, 19:23
                  Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                  > Pozdrawiam wszystkie Biedronki
                  >
                  >
                  > Hiacynt Usidlony

                  Drogi Hiacyncie !
                  Przepraszam, ze sie wtracam w te uczona dyskusje entomologiczna, ale polowa
                  populacji biedronek to samczyki i to calkiem macho, bo skad braly by sie male
                  biedronki ? Pozdrowienia dla wszystkich biedronkow.
                  Mag
                  P.S. Do zestawu herbat dorzucam Black Currant (Czarna Porzeczka) Twinningsa -
                  wspaniale owocowo-ziolowo pachnaca i smakujaca.
                  • Gość: Hiacynt do Mag: A ile kropek ma Hiacynt ??? - to ścisła tajemnica. IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 22.10.01, 21:04
                    Gość portalu: Mag napisał(a):

                    > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                    >
                    > > Pozdrawiam wszystkie Biedronki
                    > >
                    > >
                    > > Hiacynt Usidlony
                    >
                    > Drogi Hiacyncie !
                    > Przepraszam, ze sie wtracam w te uczona dyskusje entomologiczna, ale polowa
                    > populacji biedronek to samczyki i to calkiem macho, bo skad braly by sie male
                    > biedronki ? Pozdrowienia dla wszystkich biedronkow.
                    > Mag
                    > P.S. Do zestawu herbat dorzucam Black Currant (Czarna Porzeczka) Twinningsa -
                    > wspaniale owocowo-ziolowo pachnaca i smakujaca.

                    Droga Mag!

                    Brakuje mi biedronków i to bardzo.

                    Niegdyś Abe przywołała nieopatrznie mą anielską dobroć
                    i jakże musiałem się starać by jej słowom zadośćuczynić.
                    Dzisiaj karmionym ptifurkami, pojonym herbatą,
                    specjalnymi listami ma duszyczka osłabiana,
                    czy ja Hiacynt podołam?

                    Przyzywam biedronków.


                    Hiacynt Niebezpiecznie Przesłodzony
                    • Gość: Mag Re: do Hiacynta Osamotnionego IP: 64.95.214.* 22.10.01, 21:21
                      Oj Hiacyncie, przejrzalam Cie. Narzekasz na brak innych biedronkow oraz nadmiar
                      stymulacji, ale tak naprawde plawisz sie jak basza biedronek karmiony, pojony i
                      wachlowany przez panie biedronki.
                      Mag Przenikliwa
                      • Gość: Hiacynt do Mag o zdrowej konkurencji IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 22.10.01, 21:26
                        Gość portalu: Mag napisał(a):

                        > Oj Hiacyncie, przejrzalam Cie. Narzekasz na brak innych biedronkow oraz nadmiar
                        >
                        > stymulacji, ale tak naprawde plawisz sie jak basza biedronek karmiony, pojony i
                        >
                        > wachlowany przez panie biedronki.
                        > Mag Przenikliwa

                        Mag Przenikliwa!

                        Konkurentów mi potrzeba.
                        Na blędach i wypaczeniach skończę.
                        Na laurach spocznę.
                        Nie pozwól.

                        Hiacynt Przewidujący
                        • Gość: Mag Do Hiacynta Bezkonkurencyjnego IP: 64.95.214.* 22.10.01, 22:34
                          Hiacyncie, przecie sam wiesz,
                          Iz platki Twoje najpierwsze.
                          Biedronkow innych Ci nie trza,
                          nie rzucaj perel przed wieprze.

                          Mag Ry(u)mujaca
                          • Gość: Hiacynt Do nader łaskawej Mag IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 22.10.01, 22:45
                            Gość portalu: Mag napisał(a):

                            > Hiacyncie, przecie sam wiesz,
                            > Iz platki Twoje najpierwsze.
                            > Biedronkow innych Ci nie trza,
                            > nie rzucaj perel przed wieprze.
                            > Mag Ry(u)mujaca

                            Mag Ujmująca!

                            Już raz skromnie spuściwszy oczęta
                            wspominałem o swym stanie ciemnogrodzkim
                            ja tutaj inne mam zadanie
                            i nic nie jest tego zmienić w stanie

                            Sługa uniżony
                            Hiacynt Beprzymiotnikowy
                            śle za pozwoleniem moc
                        • miriamfirst Re: Po prostu________________do Hiacynta 22.10.01, 22:57
                          Biedronku Hiacyncie! Nie ośmielę się zapytać (ja), ile masz kropek - bo,jak
                          widzę, dotknęłabym tajemnic stanu. Wystarczy, że już Cię kiedyś "podskubałam" do
                          sałatki, ale to było niechcący - przysięgam! A wybaczającym Hiacyntem jesteś Ty.
                          (styl talmudyczny) No to ja - Bidula (dla towarzystwa) biorę sobie carminkowy
                          kubek w kwiatki i motylki i takie różne jeszcze, i nalewam herbatki, i lew na nas
                          skoczył i Staś mnie bronił i był dla mnie bardzo bardzo dobry tatusiu!!! A w
                          ogóle to my heart belongs to Daddy.
                          Jak Ty się wspaniale i z godnością "kokosisz" Hiacynciku, aj! (okrzyk
                          hiszpanskiej infantki, nie wiem, czy Małgorzaty, być może)
                          Mężny Hiacyncie - dolewam do mojej herbatki rumu - i w Wasze ręce!
                          Miriam Zagubiona czyli - Gdzie są kropki????
                          • miriamfirst Re: Piosenka na podniesienie wątku______Młynarski 22.10.01, 23:10
                            Piszę do Pana bo mi żal
                            Normalnie żal
                            śmieszna sprawa jakby nie było
                            więc, proszę Pana to był bal
                            szkolny bal
                            no i tam się to właśnie zdarzyło...

                            Piszę do Pana bo mi wstyd
                            Normalnie - wstyd
                            że poszedłem tam wtedy na podryw,
                            a dzis wiem dobrze,że już nikt
                            normalnie nikt
                            nie ma takich drugich oczu modrych
                            (jak ta mała z jedenastej a)

                            Strasznie mi głupio, strasznie mi źle
                            smieszna historia,nie?
                            Popadłem w jakis nerwowy stan
                            Co robić powiedz mi Pan???

                            Tak chciałbym ją za rękę wziąc
                            normalnie wziąć
                            i powiedzieć, krótko i czule,
                            że to poprostu był mój błąd
                            normalnie błąd
                            że przepraszam ją i w ogóle...

                            Wysłałem do niej pocztówkę dźwiękową
                            nagrałem tam własnym tekstem piosenkę
                            "przebacz mię Mała" - na nic
                            Bo w ogóle to Pan wie, dlaczego ja do Pana pisze?

                            Młynarski

                            ( a w ogóle to Miriam) smile
                          • Gość: Hiacynt Po prostu_____________do Miriam & @LL Biedronek IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 22.10.01, 23:44
                            miriamfirst napisał(a):

                            > Biedronku Hiacyncie! Nie ośmielę się zapytać (ja), ile masz kropek - bo,jak
                            > widzę, dotknęłabym tajemnic stanu. Wystarczy, że już Cię kiedyś "podskubałam" d
                            > o
                            > sałatki, ale to było niechcący - przysięgam! A wybaczającym Hiacyntem jesteś Ty
                            > .
                            > (styl talmudyczny) No to ja - Bidula (dla towarzystwa) biorę sobie carminkowy
                            > kubek w kwiatki i motylki i takie różne jeszcze, i nalewam herbatki, i lew na n
                            > as
                            > skoczył i Staś mnie bronił i był dla mnie bardzo bardzo dobry tatusiu!!! A w
                            > ogóle to my heart belongs to Daddy.
                            > Jak Ty się wspaniale i z godnością "kokosisz" Hiacynciku, aj! (okrzyk
                            > hiszpanskiej infantki, nie wiem, czy Małgorzaty, być może)
                            > Mężny Hiacyncie - dolewam do mojej herbatki rumu - i w Wasze ręce!
                            > Miriam Zagubiona czyli - Gdzie są kropki????


                            Biedronki!

                            Cóż mi pozostało?
                            mieć tylko biedronkowe sny


                            Hiacynt Wielo-okropek
              • Gość: jolka Re: O Carmino żeglarko ! IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 26.10.01, 00:33
                Gość portalu: Carmina napisał(a):

                >> Jolu, czytalam twoje niedzielne hiacyntowo - wietrzne posty. Skutecznie
                > usidlilas panow, jak zwykle smile)) Czy angina nie przenosi sie z Viatrem?

                Czekałam na choć jedno twoje słowo - az przegapiłam; brak możliwości wyszukiwania
                wedlug treści; czy wierszyk o żeglarce przeczytałaś. A co do Panów to ja tylko w
                Twoim zastępstwie próbowałam usidlać. O efektach cicho sza ...

                Pozdrawiam serdecznie.


    • Gość: Hiacynt _____BARANKI___NA ___NIEBIE IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 23.10.01, 13:43

      W Kłodzku słoneczny dzień.
      Jasnobłękitne niebo - baranki.
      Baranki są
      biedronek
      odczuwam brak.

      Hiacynt Podhalański
      • carmina Nad Burano chmury pieknej pogody.... 23.10.01, 16:05
        Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

        >
        > W Kłodzku słoneczny dzień.
        > Jasnobłękitne niebo - baranki.
        > Baranki są
        > biedronek
        > odczuwam brak.
        >
        > Hiacynt Podhalański

        Takie strzępiaste tiule, które jeszcze bardziej podkreślają nierealny wręcz
        błękit. Leciutki wiatr, ledwo - ledwo. Słonko zagląda do borsuczej nory, swieżo
        posprzątanej przez pania B. Pachnie swieżoscią umytych okien i firanka, cienka
        jak mgla, faluje miękko w półotwartym oknie. Pachnie szarlotka własnie wybrana z
        pieca. Niedlugo podwieczorek. Stół juz nakryty prostą zastawą, zapach kwiatów
        sączy się łagodnie z ogrodu...Wszystko jakby czekało na kogoś, jakby nie mogło
        sie pogodzić z brakiem niejasnym, lecz dojmującym. Czekanie...ou est tu?
        • Gość: tete Przechadzając się ... IP: *.matrixnet.pl 23.10.01, 16:16
          Ja nie mogę tam wejść ! To nie mnie oczekują ... a jest tak pięknie. Do bólu.
          Zaraz przyjdzie jakiś surrealista i wpakuje tam coś z innej bajki. Zburzy
          porządek. Zresztą ja też zburzyłam. PRZEPRASZAM ale chciałam Wam powiedzieć
          dzieńdobry nie hałasując zanadto.

          pozdrawiam serdecznie, wyjechana smile)tete
          • carmina Re: Przechadzając się ... 23.10.01, 16:49
            Gość portalu: tete napisał(a):

            > Ja nie mogę tam wejść ! To nie mnie oczekują ... a jest tak pięknie. Do bólu.
            > Zaraz przyjdzie jakiś surrealista i wpakuje tam coś z innej bajki. Zburzy
            > porządek. Zresztą ja też zburzyłam. PRZEPRASZAM ale chciałam Wam powiedzieć
            > dzieńdobry nie hałasując zanadto.
            >
            > pozdrawiam serdecznie, wyjechana smile)tete

            Chryzantemko, alez to tez dla ciebie. Czekam, życie to długie czekanie, ale nieba
            niebieskiego starczy dla wszyskich przyjacioł. Wchodz szybko....

            • Gość: tete Nie bój się listów ! IP: *.matrixnet.pl 23.10.01, 17:08
              Bezpieczne są - i czekają na przeczytanie, Liebechen ! Kostrowicki mi Apolinary
              chodzi po głowie ... też Tuwim ...

              pozdrawiam słono-gorzko, smile) tete

              • carmina Re: Nie bój się listów ! 23.10.01, 17:58
                Gość portalu: tete napisał(a):

                > Bezpieczne są - i czekają na przeczytanie, Liebechen ! Kostrowicki mi Apolinary
                >
                > chodzi po głowie ... też Tuwim ...
                >
                > pozdrawiam słono-gorzko, smile) tete

                Tetenko, wyrzut czuje. Pisze dorywczo, skrzynka zamknieta na cztery spusty do
                korrrespondencji dojscia broni licho, carrrrramba. Jakies drobne uroki odczynie,
                wtedy otworzy sie jak sezam. Pozdro - przejsciowo, pod potrzebe - nutellowe.
                >

    • max_bialystock a nie bo... 23.10.01, 17:17
      Gość portalu: Carmina napisał(a):


      > A jakie nieba dzis nad wami, kochani?

      gwiazd mrowie! wink (ciemno wszędzieee)
      • carmina Biegnij , co sil w nogach.... 23.10.01, 17:55
        max_bialystock napisał(a):

        ....szyyyyybko, do Burano zdazysz jeszcze na błekit.
        Kiedys niedoceniony, dzis pozdrawiam Bialystok absolutnie Carminowo,. smile))
        • tyu I ja biegnę , co sil w nogach.... 23.10.01, 18:03
          carmina napisał(a):

          > max_bialystock napisał(a):
          >
          > ....szyyyyybko, do Burano zdazysz jeszcze na błekit.
          > Kiedys niedoceniony, dzis pozdrawiam Bialystok absolutnie Carminowo,. smile))


          Znając w zarysach położenie Burano - mniemam, że z Gliwic bliżej doń, niż z
          Białego stoku. No to i ja biegnę - może i mnie powitają równie mile...
          A propos - czy można podziwiać burańskie błękity pijąc herbatę z kubka w groszki
          i róże?

          A mały Maksio - rośnie nam na schwał, zalogowany już nawet... i to z takim długim
          nickiem! Ho, ho! Mnie by się nie chciało tyle pisać. Tyu - i wystarczy.
          No to tyu!

          • Gość: Carmina szybko, biegnij, jeszcze zdazysz... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 23.10.01, 18:09
            tyu napisał(a):

            > carmina napisał(a):
            >
            > > max_bialystock napisał(a):
            > >
            > > ....szyyyyybko, do Burano zdazysz jeszcze na błekit.
            > > Kiedys niedoceniony, dzis pozdrawiam Bialystok absolutnie Carminowo,. smile))
            >
            >
            > Znając w zarysach położenie Burano - mniemam, że z Gliwic bliżej doń, niż z
            > Białego stoku. No to i ja biegnę - może i mnie powitają równie mile...
            > A propos - czy można podziwiać burańskie błękity pijąc herbatę z kubka w groszk
            > i
            > i róże?
            >
            > A mały Maksio - rośnie nam na schwał, zalogowany już nawet... i to z takim dług
            > im
            > nickiem! Ho, ho! Mnie by się nie chciało tyle pisać. Tyu - i wystarczy.
            > No to tyu!

            Tyu, wiiiitaj! Bardzo, bardzo sie ciesze, ze przybierzysz. Kubek twoj w ulubione
            groszki i roże juz czeka, z napisem *Strzała* rzecz jasna, lol. A co zrobiles w
            koncu z tą, z którą ostatnio nie za bardzo wiedziales co zrobic? Czujesz chyba,
            ze nie chce ci ona krzywdy nijakiej zrobic? To tylko maly łuk i mała strzała,
            Tyu. smile)))
            >

            • tyu Re: szybko, biegnij, jeszcze zdazysz... 23.10.01, 18:28
              Gość portalu: Carmina napisał(a):


              > Tyu, wiiitaj! Bardzo, bardzo sie ciesze, ze przybierzysz. Kubek twoj w ulubione
              > groszki i roże juz czeka, z napisem *Strzała* rzecz jasna, lol. A co zrobiles w
              > koncu z tą, z którą ostatnio nie za bardzo wiedziales co zrobic? Czujesz chyba,
              > ze nie chce ci ona krzywdy nijakiej zrobic? To tylko maly łuk i mała strzała,
              > Tyu. smile)))


              Dzięki za kubek! I - już wiem, co zrobię ze strzałą! Zważywszy na fakt:
              1. że obowiązuje mnie rozbrojenie (Tete chyba wciąz jest tu gdzieś w pobliżu),
              2. że strzała jest mała i w dobrej wierze wysłana
              - będę jej używał do mieszania herbaty! Oczywiście nie ostrzem...
              wink)))

          • Gość: jerry Re: I ja biegnę , co sil w nogach.... IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 23.10.01, 18:10
            I ja biegnę co sił i to dosłownie.
            Mam chwilkę i co zrobiłem ? Nałóg
            zwycięzył.Zajrzałem smile Lej więc Carmino
            herbaty a ja poczytam.
            jerry
            • carmina Re: I ja biegnę , co sil w nogach....Juz! 23.10.01, 18:13
              Gość portalu: jerry napisał(a):

              > I ja biegnę co sił i to dosłownie.
              > Mam chwilkę i co zrobiłem ? Nałóg
              > zwycięzył.Zajrzałem smile Lej więc Carmino
              > herbaty a ja poczytam.
              > jerry

              Jerry, sie robi. A ty czytaj. Szezlong czeka. Co postanowiles w sprawie naszego
              civica? A widział ty go moze , a?
              • Gość: jerry Re: I ja biegnę , co sil w nogach....Juz! IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 23.10.01, 18:22
                carmina napisał(a):
                Jerry, sie robi. A ty czytaj. Szezlong czeka. Co postanowiles w sprawie naszego
                civica? A widział ty go moze , a?

                Nie widział ,nie czytał, bo lotem koszącym się ostatnio wyłącznie porusza.
                Zwolnię kiedyś , kiedy? Na razie z Wami realną herbatkę popijam na wirtualnym
                szezlongu i juz podwozie wypuszczam bo startuję za chwilę.
                jerry
                • Gość: Carmina Jerry'ego lot koszacy IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 23.10.01, 18:36
                  Gość portalu: jerry napisał(a):

                  > Nie widział ,nie czytał, bo lotem koszącym się ostatnio wyłącznie porusza.
                  > Zwolnię kiedyś , kiedy? Na razie z Wami realną herbatkę popijam na wirtualnym
                  > szezlongu i juz podwozie wypuszczam bo startuję za chwilę.
                  > jerry

                  Niech ci szezlong w locie dobrze słuzy, a ja kawalek błekitu dla Ciebie
                  odkladam. No to papatki, o'pla!

          • max_bialystock "I ja biegnę.." tylko bez łokietków prosze! 23.10.01, 18:38
            tyu napisał(a):

            > carmina napisał(a):
            >
            > > max_bialystock napisał(a):
            > >
            > > ....szyyyyybko, do Burano zdazysz jeszcze na błekit.
            > > Kiedys niedoceniony, dzis pozdrawiam Bialystok absolutnie Carminowo,. smile))
            >
            >
            > Znając w zarysach położenie Burano - mniemam, że z Gliwic bliżej doń, niż z
            > Białego stoku. No to i ja biegnę - może i mnie powitają równie mile...
            > A propos - czy można podziwiać burańskie błękity pijąc herbatę z kubka w groszk
            > i
            > i róże?
            >
            > A mały Maksio - rośnie nam na schwał, zalogowany już nawet... i to z takim dług
            > im
            > nickiem! Ho, ho! Mnie by się nie chciało tyle pisać. Tyu - i wystarczy.
            > No to tyu!
            >

            wyrosłem? i ... niechciało sie pisac!!! ho ho! :>
        • Gość: Vi@tr Re: Pełznę... , co sil w nogach.... (?) IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 23.10.01, 18:47
          carmina napisał(a):

          > ....szyyyyybko, do Burano zdazysz jeszcze na błekit.
          > Kiedys niedoceniony, dzis pozdrawiam Bialystok absolutnie Carminowo,. smile))


          MMmmmm.... Carmino...

          Może i ja jakoś dopełznę...

          na wieczór ?

          Może jakiś rosołek dla zanemizowanego anginika ?


          ;-(

          Viatr________________________[rekowalescencji]
        • max_bialystock Re: Biegnij , co sil w nogach.... 23.10.01, 18:54
          carmina napisał(a):

          > max_bialystock napisał(a):
          >
          > ....szyyyyybko, do Burano zdazysz jeszcze na błekit.
          > Kiedys niedoceniony, dzis pozdrawiam Bialystok absolutnie Carminowo,. smile))

          szybko, obłęd, spontan wink


          ależ Carmelkowo! =:>
    • Gość: tete Zdążyłam ?? IP: *.kolobrzeg.leased-e.ids.pl 23.10.01, 19:49
      Kawałek blękitu pomiędzy domykanymi okiennicami ...

      Carminko - Twoje "papatki" kojarzą mi się z papataczami.Dużo mam słodkich
      skojarzeń dzisiaj. Też. Oprócz tych słono-gorzkich i zziębniętych.

      Tyu - czy mógłbyś mnie tak nie przeganiać pomiędzy wątkami...?

      pozdrawiam serdecznie, smile)tete
      • max_bialystock o Kołobrzeg! :] 23.10.01, 19:51
        Gość portalu: tete napisał(a):

        > Kawałek blękitu pomiędzy domykanymi okiennicami ...
        >
        > Carminko - Twoje "papatki" kojarzą mi się z papataczami.Dużo mam słodkich
        > skojarzeń dzisiaj. Też. Oprócz tych słono-gorzkich i zziębniętych.
        >
        > Tyu - czy mógłbyś mnie tak nie przeganiać pomiędzy wątkami...?
        >
        > pozdrawiam serdecznie, smile)tete

        zachód słońca itepe i tete wink
        • Gość: tete O Białystok :] IP: *.kolobrzeg.leased-e.ids.pl 23.10.01, 19:57
          Zachody już były - teraz będą schody i wschody ...

          Czy jest jeszcze coś do picia ? Nie musi być słodkie. Jest Max ze swoją
          zaskakującą powitalną czułą słodyczą...

          pozdrawiam bezgwiezdnie, smile)tete
          • Gość: Mag Re: Cos do picia - juz sie robi IP: 64.95.214.* 23.10.01, 20:04
            Gość portalu: tete napisał(a):

            > Zachody już były - teraz będą schody i wschody ...
            >
            > Czy jest jeszcze coś do picia ? Nie musi być słodkie. Jest Max ze swoją
            > zaskakującą powitalną czułą słodyczą...
            >
            > pozdrawiam bezgwiezdnie, smile)tete

            Czy w Kolobrzegu wystarczajaco zimno, aby grzanca wypic ? Do wyboru: czerwone
            wino lub miodek, oczywiscie garsc przypraw korzennych, a kto nie dba o
            cholesterol, to zoltko mozna dokrecic do tego.
            • witekjs Re: Cos do picia - juz sie robi 23.10.01, 20:08
              Pozdrawiam Carminę i Was, poetyczno- bajkowa Gromadko.Witek
              • Gość: tete Gromadnie pozdrawiam IP: *.kolobrzeg.leased-e.ids.pl 23.10.01, 20:19
                Cię Witku - choć nie wiem kto aktualnie z gromadki jest obecny.
                Ale jeśli pojawią się tu zaraz jakieś koboldy - to być może dlatego, że Mag
                jest trochę Mab.


                tete
                • Gość: Mag Re: Koboldy IP: 64.95.214.* 23.10.01, 20:34
                  Kochana Tete !
                  Obawiam sie, ze moja znajomosc jezyka polskiego zanika powoli (coz, lata poza
                  krajem) i zupelnie nie wiem, co to sa koboldy i dlaczego jestem mab (Mab?). Czy
                  mozesz przetlumaczyc? Przysiegam, ze sie nie obrazilam, kieruje mna czysta
                  ciekawosc, bo nie chce wyjsc na glupa.
                  Mag (Mab?) Zaintrygowana
                  • Gość: tete Re: Koboldy IP: *.kolobrzeg.leased-e.ids.pl 23.10.01, 20:45
                    Królowa Mab = Bajkowa Królowa Wróżek. Pani wszelkich czarodziejskich stworzeń.
                    Pewnie także koboldów, które są takimi bardziej złośliwymi krasnalami
                    skrzyżowanymi z trollami i jeszcze czymś. Znam z opisów. Na oczy nie widziałam
                    kobolda !!!

                    pozdrawiam serdecznie, smile)tete

                    • Gość: Mag Re: Koboldy IP: 64.95.214.* 23.10.01, 20:52
                      Gość portalu: tete napisał(a):

                      > Królowa Mab = Bajkowa Królowa Wróżek. Pani wszelkich czarodziejskich stworzeń.
                      > Pewnie także koboldów, które są takimi bardziej złośliwymi krasnalami
                      > skrzyżowanymi z trollami i jeszcze czymś. Znam z opisów. Na oczy nie widziałam
                      > kobolda !!!
                      >
                      > pozdrawiam serdecznie, smile)tete
                      >
                      Dzieki serdeczne, ja chyba czytalam inne bajki, bo Krolowej Mab nie pamietam. A
                      co do koboldow, to wierze, ze ich jest pelno na swiecie, tylko ukrywaja sie pod
                      ludzkimi postaciami.
                      • Gość: tete Przelotem o koboldach IP: *.kolobrzeg.leased-e.ids.pl 23.10.01, 21:00
                        Także na forum grasują ... i czasem prawie można je rozpoznać.

                        Amerykańskie lub brytyjskie dzieci pewnie znają Królową Mab z bajek. Muszę
                        znikać. Jeszcze raz serdecznie pozdrawiam, tete
            • Gość: tete Dzięki Mag ! IP: *.kolobrzeg.leased-e.ids.pl 23.10.01, 20:12
              Grzane jest bardzo odpowiednie - z dużą ilością korzeni - bez żółtka ...
              Parząca chmurka cynamonu, goździków, muszkatu ... i czyżby szczypta pieprzu ???

              pozdrawiam,smile)tete

              • Gość: Mag Re: Grzaniec IP: 64.95.214.* 23.10.01, 20:21
                Gość portalu: tete napisał(a):

                > Grzane jest bardzo odpowiednie - z dużą ilością korzeni - bez żółtka ...
                > Parząca chmurka cynamonu, goździków, muszkatu ... i czyżby szczypta pieprzu ??
                > ?
                >
                > pozdrawiam,smile)tete
                >

                Pieprz, hmm, nigdy nie probowalam, ale to moze interesujace. Moze raczej bialy
                niz czarny. Acha, koniecznie szczypta imbiru i kropla wanilii.
                • Gość: tete Re: Grzaniec IP: *.kolobrzeg.leased-e.ids.pl 23.10.01, 20:38
                  A ja z kolei wanilii nie dodawałam ! Pieprz jest ewentualny - tak jak w
                  pierniku.

                  Pewnie można jeszcze z grzanym winem poeksperymentować - np. Szczególny Zestaw
                  Korzeni dla Carminki (będzie tam dodatkowo niebiański kawałek lapis-lazuli - a
                  że się nie rozpuści w winie ? no to co), dla Hiacynta - Zestaw (z kawałkiem
                  sandałowca) będzie w sakwie podróżnej zaopatrzonej w liczne rzemienie, dla Tyu -
                  Zestaw będzie rymowany i uzupełniony czekoladową strzałą, dla Maxa - Zestaw
                  będzie kompozycją roślin nasion oraz kory - zebraną na białym (broń Boże
                  czarnym !)stoku góry domyślnej a dla Ciebie Mag - będzie Zestaw z niespodzianką
                  (no nie jakieś tam kupony, pokemony - najprawdziwsza niespodzianka ! ).
                  Niezręcznie mi tam nos wściubiać - to w końcu Twoja niespodzianka.

                  pozdrawiam serdecznie, smile)tete
                  • Gość: Mag Re: Niespodzianka IP: 64.95.214.* 23.10.01, 20:48
                    Otwieram moja niespodzienke i ... Nie, Tete, nie powinnas byla, to za duzo
                    klopotu, nigdy bym sie nie spodziewala. Tak mi milo, ze o tym pomyslalas.
                    Dzieki stokrotne, doprawdy nie wiem, jak Ci sie odwdzieczyc. Cmok, cmok.

                    Mag Zupelnie Zaskoczona
                    • Gość: tete Niespodziewane dyganie IP: *.kolobrzeg.leased-e.ids.pl 23.10.01, 20:55
                      Mag ! zaraz obydwie zaczniemy dygać, cmokać powietrze w okolicy, robić minki
                      itd.
                      I przyjdzie ktoś i wrzuci nam petardę.

                      Muszę już znikać.

                      pozdrawiam serdecznie smile)tete


              • max_bialystock Re: Dzięki Mag ! 23.10.01, 20:27
                Gość portalu: tete napisał(a):

                > Grzane jest bardzo odpowiednie - z dużą ilością korzeni - bez żółtka ...
                > Parząca chmurka cynamonu, goździków, muszkatu ... i czyżby szczypta pieprzu ??
                > ?

                specyficzne kotleciki! aleee... wink


                • Gość: tete do Maxa IP: *.kolobrzeg.leased-e.ids.pl 23.10.01, 20:50
                  max_bialystock napisał(a):

                  > specyficzne kotleciki! aleee... wink

                  Głód nie zawsze dobrym doradcą jest ! Żebyś chociaż stwierdził, że to niezły
                  pasztet. A tak to co ?

                  Nawet nie wiem czy tu jesteś teraz czy dalej się boczysz ?

                  pozdrawiam, smile)tete
                  >
                  >

                  • Gość: Mag Re: gdzie jest Max IP: 64.95.214.* 23.10.01, 21:03
                    Gość portalu: tete napisał(a):

                    > Nawet nie wiem czy tu jesteś teraz czy dalej się boczysz ?
                    >
                    > pozdrawiam, smile)tete
                    > >
                    > >
                    >

                    Maksio rzucil w eter fascynujace haselko pt. "Jak pedzic bimber" i pilnuje, jak
                    mu dwoch uczonych mezow alchemii, Doktor i Docent, kolumienke buduja. Kiedy sie
                    ocknie (z nadmiaru bimbru), to moze sie tutaj przytoczy.
                    • max_bialystock A Kind of Magic?:) 23.10.01, 21:09
                      Gość portalu: Mag napisał(a):

                      > Gość portalu: tete napisał(a):
                      >
                      > > Nawet nie wiem czy tu jesteś teraz czy dalej się boczysz ?
                      > >
                      > > pozdrawiam, smile)tete
                      > > >
                      > > >
                      > >
                      >
                      > Maksio rzucil w eter fascynujace haselko pt. "Jak pedzic bimber" i pilnuje, jak
                      >
                      > mu dwoch uczonych mezow alchemii, Doktor i Docent, kolumienke buduja. Kiedy sie
                      >
                      > ocknie (z nadmiaru bimbru), to moze sie tutaj przytoczy.

                      bimbru nie pije!smile czy kazdy "chemik" musi pic co wykombinuje pokątnie?wink
                      a benzyna droga e i zima idzie! wink
                      Rzuciłem oko na spory filozoficzne i jakis heretykow-chemików poznam! smile


                      PS. "przytoczy" - niedoczekanie TWOJE! smile)
                      • Gość: Mag Re: A Kind of Magic?:) IP: 64.95.214.* 23.10.01, 21:26
                        max_bialystock napisał(a):

                        > bimbru nie pije!smile czy kazdy "chemik" musi pic co wykombinuje pokątnie?wink
                        > a benzyna droga e i zima idzie! wink
                        > Rzuciłem oko na spory filozoficzne i jakis heretykow-chemików poznam! smile
                        >
                        >
                        > PS. "przytoczy" - niedoczekanie TWOJE! smile)

                        OK, nie wiem, jaki byl cel filozoficzny Twego pytania nt. bimbru, ale pod Twymi
                        auspicjami Doktor i Docent Alchemii wyglosili znakomite wyklady na rzeczony
                        temat, za co naleza Ci sie serdeczne podziekowania, a ludzkosci ta wiedza na
                        pewno sie przyda (sam piszesz, ze zima idzie).
                        Mag
                        P.S. A te elektrony w Twoim PC, to sie "tocza", "skacza" czy "drgaja".
                        • max_bialystock (: A Kind of Magic 23.10.01, 21:35
                          Gość portalu: Mag napisał(a):

                          > max_bialystock napisał(a):
                          >
                          > > bimbru nie pije!smile czy kazdy "chemik" musi pic co wykombinuje pokątnie?wink
                          > > a benzyna droga e i zima idzie! wink
                          > > Rzuciłem oko na spory filozoficzne i jakis heretykow-chemików poznam! smile
                          > >
                          > >
                          > > PS. "przytoczy" - niedoczekanie TWOJE! smile)
                          >
                          > OK, nie wiem, jaki byl cel filozoficzny Twego pytania nt. bimbru, ale pod Twymi
                          >
                          > auspicjami Doktor i Docent Alchemii wyglosili znakomite wyklady na rzeczony
                          > temat, za co naleza Ci sie serdeczne podziekowania, a ludzkosci ta wiedza na
                          > pewno sie przyda (sam piszesz, ze zima idzie).
                          > Mag
                          > P.S. A te elektrony w Twoim PC, to sie "tocza", "skacza" czy "drgaja".

                          cel filozoficzny? alez prosze bardzo: mój skromny plebejski anarchizm :] ( to
                          chyba jakis afilozof? )

                          chwilunia! przyturlam(?) sie do tego "elektrona" i sie szpytam Go ok? smile

                          te co skaczą i fruwają na nasz program zapraszają czy jakos tak... ( pije cole )
                          • Gość: Mag Re: A propos filozofii IP: 64.95.214.* 23.10.01, 21:45
                            max_bialystock napisał(a):

                            > cel filozoficzny? alez prosze bardzo: mój skromny plebejski anarchizm :] ( to
                            > chyba jakis afilozof? )
                            >
                            > chwilunia! przyturlam(?) sie do tego "elektrona" i sie szpytam Go ok? smile
                            >
                            > te co skaczą i fruwają na nasz program zapraszają czy jakos tak... ( pije cole
                            > )

                            A Goluma z "Wladcy Pierscieni" Tolkiena pamietasz ? Tez nie wiedzial, po co zyje,
                            a na koncu przyczynil sie do zaistnienia dobra w swiecie hobbitow. A czy my
                            wiemy, jakie beda skutki naszego istnienia, poza zwiekszona entropia oczywiscie.
                            Cheers, chocby szklaneczka Coca-coli.
                            • max_bialystock Re: A propos filozofii i religii 23.10.01, 21:54
                              Gość portalu: Mag napisał(a):

                              > A Goluma z "Wladcy Pierscieni" Tolkiena pamietasz ? Tez nie wiedzial, po co zyj
                              > e,
                              > a na koncu przyczynil sie do zaistnienia dobra w swiecie hobbitow. A czy my
                              > wiemy, jakie beda skutki naszego istnienia, poza zwiekszona entropia oczywiscie
                              > .
                              > Cheers, chocby szklaneczka Coca-coli.

                              Tolkien! a pamietam! smile Golum vide Judasz etc. ( ktos to musial zrobic... )
                              Dla mnie Tolkien to mistyk monarchii doskonałej ( być może to tylko fantasy - ale
                              jedyne jakie trawię kilka razy czytałem ale juz dosc dawno - a film kręcą!
                              trailer jest magiczny wink ciekawe jaki bedzie efekt koncowy )


                              PS. temat rzeka wink


                  • max_bialystock re... 23.10.01, 21:04
                    Gość portalu: tete napisał(a):

                    > max_bialystock napisał(a):
                    >
                    > > specyficzne kotleciki! aleee... wink
                    >
                    > Głód nie zawsze dobrym doradcą jest ! Żebyś chociaż stwierdził, że to niezły
                    > pasztet. A tak to co ?
                    >
                    > Nawet nie wiem czy tu jesteś teraz czy dalej się boczysz ?
                    >
                    > pozdrawiam, smile)tete

                    no wiesz sama tak jakos pikantnie ...
                    jestem tu teraz i ... smile))) ja juz tak mam! wink ( zagadać chciałem ino spokojnie! )
                    a boczku nie lubie smile)))


                    pozdrawiam
                    • max_bialystock Teeeteee 23.10.01, 21:42
                      max_bialystock napisał(a):

                      > Gość portalu: tete napisał(a):
                      >
                      > > max_bialystock napisał(a):
                      > >
                      > > > specyficzne kotleciki! aleee... wink
                      > >
                      > > Głód nie zawsze dobrym doradcą jest ! Żebyś chociaż stwierdził, że to niez
                      > ły
                      > > pasztet. A tak to co ?
                      > >
                      > > Nawet nie wiem czy tu jesteś teraz czy dalej się boczysz ?
                      > >
                      > > pozdrawiam, smile)tete
                      >
                      > no wiesz sama tak jakos pikantnie ...
                      > jestem tu teraz i ... smile))) ja juz tak mam! wink ( zagadać chciałem ino spokojnie
                      > ! )
                      > a boczku nie lubie smile)))
                      >
                      >
                      > pozdrawiam

                      czy dalej się boczysz ? wink
                      • Gość: Miriam Re: Dzień dobry... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 24.10.01, 11:46
                        Spokojny poranek z niebem wspaniałym.
                        Życzę wszystkim dobrego dnia.
                        Miriam
                        • Gość: Stoik Re: Dzień dobry... IP: 10.0.207.* / 212.191.188.* 24.10.01, 11:54
                          Witaj Miriam,
                          niepokoi się o Ciebie Mosze. Może powinnaś się do niego odezwać?

                          Pozdrowionka
                          • Gość: jerry Re: Dzień dobry... IP: *.intrasoft.noc.bydgoszcz.pl 24.10.01, 12:09
                            Dzień dobry smile
                            A Gospodyni gdzie ? Zimno i goraca mocna herbata
                            potrzebna jak błekitne czyste niebo nad Burano.
                            Sam się w zwiazku z tym obsłużę .
                            jerry
                            • Gość: Tumisia Re: Dzień dobry... IP: 10.129.131.* / *.acn.pl 24.10.01, 12:22
                              To i ja się sama obsłużę.Wczoraj mnie zasmucił Hiacynt.Gdzieś czytałam wiersz o
                              nienawiści, która triumfuje i zwycieża wszędzie.A Szymborska napisała
                              wiersz,który lubie pt.Miłość szczęśliwa.To miłość nikomu niepotrzebna,a nawet
                              przeszkadza i jest jej bardzo mało.A przyjażń , gdzie jej miejsce w dzisiejszym
                              świecie?Pzdr.
                              • Gość: jerry Re: Dzień dobry... do Zasmuconej IP: *.intrasoft.noc.bydgoszcz.pl 24.10.01, 12:53
                                Gość portalu: Tumisia napisał(a):

                                > To i ja się sama obsłużę.Wczoraj mnie zasmucił Hiacynt.Gdzieś czytałam wiersz o
                                >
                                > nienawiści, która triumfuje i zwycieża wszędzie.A Szymborska napisała
                                > wiersz,który lubie pt.Miłość szczęśliwa.To miłość nikomu niepotrzebna,a nawet
                                > przeszkadza i jest jej bardzo mało.A przyjażń , gdzie jej miejsce w dzisiejszym
                                >
                                > świecie?Pzdr.

                                No to ciepły wierszyk do goracej herbatki (Jonasza Kofty)

                                Co to jest miłość
                                Nie wiem
                                Ale to miłe
                                Że chcę go mieć
                                Dla siebie
                                Na nie wiem
                                Ile

                                Gdzie mieszka miłość
                                Nie wiem
                                Może w uśmiechu
                                Czasem ją słychać
                                W śpiewie
                                A czasem
                                W echu

                                Co to jest miłość
                                Powiedz
                                Albo nic nie mów
                                Ja chce cie miec
                                Przy sobie
                                I nie wiem
                                Czemu

                                Pozdrowienia, jerry
                                • Gość: Tumisia Ciepły wierszyk IP: 10.129.131.* / *.acn.pl 24.10.01, 13:12
                                  Też taka niepewna ta miłość.Pocieszona.
                              • Gość: Hiacynt do Tumisi o miłości i nienawiści IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 24.10.01, 13:45
                                Gość portalu: Tumisia napisał(a):

                                > To i ja się sama obsłużę.Wczoraj mnie zasmucił Hiacynt.Gdzieś czytałam wiersz o
                                > nienawiści, która triumfuje i zwycieża wszędzie.A Szymborska napisała
                                > wiersz,który lubie pt.Miłość szczęśliwa.To miłość nikomu niepotrzebna,a nawet
                                > przeszkadza i jest jej bardzo mało.A przyjażń , gdzie jej miejsce w dzisiejszym
                                > świecie?Pzdr.

                                Droga Tumisiu!

                                Nie rozumiem w jaki sposób Ciebie zasmuciłem? Jako posłaniec?
                                Wiersz Wisławy Szymborskiej "Nienawiść" został wydrukowany pod zdjęciem premiera
                                Jana Olszewskiego na pierwszej stronie Gazety Wyborczej, po pamiętnej nocy
                                czewcowej. Nie wiem czy za zgodą Wisławy Szymborskiej wiersz opublikowano, ale
                                nie słyszałem by protestowała. Motyw nienawiści często się pojawia się w jej
                                pisaniu, być może jest cieniem miłości. Filozofia Szymborskiej to jest filozofia
                                negacji, nie miłości. Za nią dostała Nobla.

                                serdecznie pozdrawiam

                                Hiacynt
                                • Gość: Tumisia O nienawiści IP: 10.129.131.* / *.acn.pl 24.10.01, 13:52
                                  Papież też mówi,że mamy cywilizację śmierci.Może właśnie nienawiść i śmierć
                                  zwycięża?Pzdr.
                                  • Gość: orange Ładnie tu. IP: *.sieradz.cvx.ppp.tpnet.pl 24.10.01, 14:51

                                    I ciepło. A niebo całe zimne.
                                  • Gość: Hiacynt Nieśmiertelność IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 24.10.01, 15:03
                                    Gość portalu: Tumisia napisał(a):

                                    > Papież też mówi,że mamy cywilizację śmierci.Może właśnie nienawiść i śmierć
                                    > zwycięża?Pzdr.

                                    U Szymborskiej nie ma opozycji: śmierć - nieśmiertelność.
                                    Ona interpretuje świat zastany, zgodnie z "duchem czasu".
                                    Dlatego Herbert, Miłosz, Leśmian ....

                                    pozdrawiam

                                    Hiacynt


                                    • Gość: Tumisia Ale ja nie IP: 10.129.131.* / *.acn.pl 24.10.01, 15:39
                                      Ale ja nie żywię się nienawiścią.To uczucie jest mi obce.Chyba nie zepsułam
                                      wątku Carminie?Pozdrawiam.
                                      • Gość: Carmina Tumisiaczek IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 24.10.01, 17:52
                                        Gość portalu: Tumisia napisał(a):

                                        > Ale ja nie żywię się nienawiścią.To uczucie jest mi obce.Chyba nie zepsułam
                                        > wątku Carminie?Pozdrawiam.

                                        Nigdy nie psujesz. Zawsze cos pozytywnego smile
                                    • Gość: Carmina Re: Nieśmiertelnośćc - żółty pażdziernik IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 24.10.01, 15:53
                                      Pzryjaciele, kochani, wierzacy i niewierzacy: all u need is blekit.
                                      Oprocz błekitnego nieba, nic mi dzisiaj nie potrzeba.
                                      Oprocz gory wysokiej
                                      Oprocz wody szerokiej
                                      Oprocz kwalka chleba
                                      Oprocz błekitu nieba

                                      Mamy go wciaz w duzej obfitosci w Burano, bierzcie garsciami, bo potem troche
                                      plowiej bedzie, bardziej blado, troche sennie, troche ciemniej. I wtedy, taki
                                      kawalek blekitu za pazuchą to jest skarb prawdziwy. Bedziecie mogli hodowac
                                      motyla na tym blekicie. Albo groszki i roze. Albo chmurki gnac leciutkim "pyk".
                                      Magicznie Tumisie doswietlac. Latawce na Vietrze targac. W kaciku barowym dla
                                      jerrego do herbatki ciut...Strzale umoczyc przed zamieszaniem czekolady, na
                                      zmeczone oczy nalozyc blekitny chłód kojacy, troche go chlapnac na morski widok
                                      przez okno nieszczelne. Tak. To naprawde wazna rzecz, taki prywatny kawalek
                                      blekitu na gorsze dni.


                                      • Gość: Mag Re: Nieśmiertelnik - żółty pażdziernik IP: 64.95.214.* 24.10.01, 16:19
                                        Kupilam sobie CD z Niemenem i zauwazylam zabawna rzecz: tak jak nie znosili go
                                        moi rodzice, tak nie znosza go moje dzieci.
                                        • Gość: Hiacynt Dziwny jest ten świat___Mag __Niemen IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 24.10.01, 21:28
                                          Gość portalu: Mag napisał(a):

                                          > Kupilam sobie CD z Niemenem i zauwazylam zabawna rzecz: tak jak nie znosili go
                                          > moi rodzice, tak nie znosza go moje dzieci.

                                          Droga Mag!

                                          Nie znoszenie Niemena przez sasiednie pokolenia,
                                          jest na szczęście odwrotnie proporcjonalne do znoszenie
                                          jego przez moje pokolenia.
                                          Dziwny jest ten świat
                                          Jednego serca
                                          Najdłuższa noc
                                          Tyle jest dróg
                                          Wspomnienie
                                          Coś, co kocham najwięcej - a za lasem, tam za rzeką rosną kwiaty, których już ...
                                          Wspomnienie ......kto Ty jesteś ta dziewczyna .....

                                          Zbyt częste słuchanie Niemena jest niebezpieczne.
                                          Tylko "Dziwny jest ten świat" mógłbym słuchać na okrągło.
                                          Właśnie to czynię.

                                          Hiacynt Dziwny
                                    • Gość: Stoik Hiacyncie Rozpaczliwy IP: 10.0.207.* / 212.191.188.* 24.10.01, 19:28
                                      Przepraszam Carminę za wtręt poetycko-niepoetycki.
                                      Naprawdę nie mogłem uwierzyć własnym oczom:
                                      Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                                      >Filozofia Szymborskiej to jest filozofia
                                      >negacji, nie miłości. Za nią dostała Nobla

                                      Czyżby chodziło Ci o to, że "tego nie robi się kotu"? Tu jest ta negacja? Czy
                                      czytałeś uzasadnienie Komitetu Noblowskiego? Było tam coś o negacji?

                                      > U Szymborskiej nie ma opozycji: śmierć - nieśmiertelność.
                                      > Ona interpretuje świat zastany, zgodnie z "duchem czasu".

                                      Chodzi o Stalina? Zdaje się, że umarł w 53-im.

                                      > Dlatego Herbert, Miłosz, Leśmian ....
                                      Co dlatego? Nie zrozumiałem.


                                      Pytanie intymne - czy naprawdę wierzysz w to, co napisałeś?

                                      Pozdrawiam
                                      • Gość: Hiacynt Bewonny Niebyt _____ Szymborska do Stoika IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 24.10.01, 20:54
                                        Gość portalu: Stoik napisał(a):

                                        > Przepraszam Carminę za wtręt poetycko-niepoetycki.
                                        > Naprawdę nie mogłem uwierzyć własnym oczom:
                                        > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                                        > >Filozofia Szymborskiej to jest filozofia
                                        > >negacji, nie miłości. Za nią dostała Nobla
                                        > Czyżby chodziło Ci o to, że "tego nie robi się kotu"? Tu jest ta negacja? Czy
                                        > czytałeś uzasadnienie Komitetu Noblowskiego? Było tam coś o negacji?
                                        >
                                        > > U Szymborskiej nie ma opozycji: śmierć - nieśmiertelność.
                                        > > Ona interpretuje świat zastany, zgodnie z "duchem czasu".
                                        >
                                        > Chodzi o Stalina? Zdaje się, że umarł w 53-im.
                                        >
                                        > > Dlatego Herbert, Miłosz, Leśmian ....
                                        > Co dlatego? Nie zrozumiałem.
                                        >
                                        > Pytanie intymne - czy naprawdę wierzysz w to, co napisałeś?

                                        Drogi Stoiku!

                                        Sądzę, że powinieneś znać moje pisanie.
                                        W skrócie. Poważnie podejdę do Twojego listu, chociaż wydaje się, że lekceważysz
                                        trochę mój list. Stalina przywołujesz, Komitet? Przecież wiesz doskonale, że
                                        nagroda literacka jest na poły polityczną. Jak jesteś oczytany w poezji
                                        Szymborskiej? Szymborska dekonstruuje osobę w poezji, znajduje się na drugiej
                                        stronie personalizmu. Zabiega, by ta osoba nie spotkała się z Bogiem, dlatego
                                        też, w jej poezji prawie nieobecne jest cierpienie.
                                        Dlatego też napisałem, że interpretuje świat zastany, zgodnie z "duchem czasu".
                                        Rzeczywiście utraciła wiarę w komunizm, ale to Ty myślisz o Stalinie, nie ja.

                                        zaczął Pan Bóg
                                        pomalutku
                                        dzień po dniu
                                        przeprowadzkę
                                        z dosłowności
                                        do przenośni

                                        nie tylko przenosi Boga do przenośni, ale w innym wierszu Bóg staje się
                                        kamieniem, który nie odpowiada..

                                        Pukam do drzwi kamienia
                                        - To ja, wpuść mnie.
                                        - NIe mam drzwi - mówi kamień.
                                        /Rozmowa z kamieniem/
                                        jakże inczej pisał o Kamyku Herbert, polecam.

                                        "Nad Styksem" pisze poetka
                                        "Duszyczko, tylko wątpiąc w zaświaty
                                        szersze masz perspektywy."

                                        Odczytujesz Stoiku to co ja?

                                        NEGACJA:

                                        schody do PUSTKI zbiegającej do ogrodu,
                                        miejsce NICZYJE w szeregu
                                        /Elegia podróżna/

                                        NIEOBECNOŚĆ przybrała wygląd horyzontu
                                        /Wiersz ku czci/

                                        NIEPRZYJAZD mój do Miasta N.
                                        odbył się punktualnie
                                        /Dworzec/

                                        To z niej się wydobywał
                                        na świat
                                        na NIEWIECZNOŚĆ
                                        /Urodzony/

                                        Ogród którego NIE BYŁO
                                        /Klasyk/

                                        Jak inni pochwycona na NIEUCZYNKU
                                        /Pomyłka/

                                        Wilgotnym nosem umiała rozróżnić
                                        zapach słoniny od BEZWONNEGO NIEBYTU
                                        /Eksperyment/

                                        Nic się nie zmieniło
                                        Ciało drży, jak drżało
                                        przed założeniem Rzymu i po założeniu,
                                        w dwudziestym wieku przed i po Chrystusie ...
                                        /Tortury/

                                        Oto filozofia negacji Szymborskiej.

                                        Pytasz się mnie Stoiku intymnie: "Pytanie intymne - czy naprawdę wierzysz w to,
                                        co napisałeś?"
                                        Odpowiadam, ja to wiem, a nie wierzę. A o latach stalinowskich Szymborskiej też
                                        wiem, i napewno znacznie więcej niż mógłbyś przypuszczać. I o latach
                                        póżniejszych, z partii wystąpiła w 1966 roku, ale z władzą zawsze było jej po
                                        drodze.
                                        Piszesz Stoiku: "Naprawdę nie mogłem uwierzyć własnym oczom Gość portalu:
                                        Hiacynt napisał"
                                        Już wierzysz, że to ja pisałem?

                                        pozdrawiam

                                        • Gość: Stoik Szymborska do Hiacynta IP: 10.0.207.* / 212.191.188.* 24.10.01, 21:31
                                          Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                                          > W skrócie. Poważnie podejdę do Twojego listu, chociaż wydaje się, że lekceważys
                                          > z trochę mój list.

                                          Nie lekceważę, on mnie przeraził.

                                          >Stalina przywołujesz, Komitet? Przecież wiesz doskonale, że
                                          > nagroda literacka jest na poły polityczną.

                                          Literacka nagroda Nobla bywała polityczna, natomiast jest przyznawana, co
                                          przyznaję z ubolewaniem, według pewnego klucza politycznej poprawności. W
                                          przypadku Szymborskiej trudno się doszukać jednego czy drugiego.

                                          >Jak jesteś oczytany w poezji
                                          > Szymborskiej? Szymborska dekonstruuje osobę w poezji, znajduje się na drugiej
                                          > stronie personalizmu. Zabiega, by ta osoba nie spotkała się z Bogiem, dlatego
                                          > też, w jej poezji prawie nieobecne jest cierpienie.

                                          Kompletnie się nie zgadzam, cierpienie jest w prawie każdym jej wierszu.

                                          > zaczął Pan Bóg
                                          > pomalutku
                                          > dzień po dniu
                                          > przeprowadzkę
                                          > z dosłowności
                                          > do przenośni
                                          >
                                          > nie tylko przenosi Boga do przenośni, ale w innym wierszu Bóg staje się
                                          > kamieniem, który nie odpowiada..
                                          >
                                          > Pukam do drzwi kamienia
                                          > - To ja, wpuść mnie.
                                          > - NIe mam drzwi - mówi kamień.
                                          > /Rozmowa z kamieniem/
                                          > jakże inczej pisał o Kamyku Herbert, polecam.



                                          >
                                          > "Nad Styksem" pisze poetka
                                          > "Duszyczko, tylko wątpiąc w zaświaty
                                          > szersze masz perspektywy."
                                          >
                                          > Odczytujesz Stoiku to co ja?
                                          >
                                          > NEGACJA:
                                          >
                                          > schody do PUSTKI zbiegającej do ogrodu,
                                          > miejsce NICZYJE w szeregu
                                          > /Elegia podróżna/
                                          >
                                          > NIEOBECNOŚĆ przybrała wygląd horyzontu
                                          > /Wiersz ku czci/
                                          >
                                          > NIEPRZYJAZD mój do Miasta N.
                                          > odbył się punktualnie
                                          > /Dworzec/
                                          >
                                          > To z niej się wydobywał
                                          > na świat
                                          > na NIEWIECZNOŚĆ
                                          > /Urodzony/
                                          >
                                          > Ogród którego NIE BYŁO
                                          > /Klasyk/
                                          >
                                          > Jak inni pochwycona na NIEUCZYNKU
                                          > /Pomyłka/
                                          >
                                          > Wilgotnym nosem umiała rozróżnić
                                          > zapach słoniny od BEZWONNEGO NIEBYTU
                                          > /Eksperyment/
                                          >
                                          > Nic się nie zmieniło
                                          > Ciało drży, jak drżało
                                          > przed założeniem Rzymu i po założeniu,
                                          > w dwudziestym wieku przed i po Chrystusie ...
                                          > /Tortury/
                                          >
                                          > Oto filozofia negacji Szymborskiej.

                                          Oczytujemy Szymborską zupełnie inaczej. Ona rzeczywiście dużo pisze o "nie"
                                          lub "braku", ale to nie negacja, tylko dystans, ironia, czasem sarkazm
                                          (to z "kamieniem" to lekka nadinterpretacja). Jej ból i cierpienie są powodowane
                                          właśnie przez te "marności", "braki" i "zaprzeczenia" i "zwątpienia". Nie chcę
                                          wdawać się w dyskusję na temat wyższości czy niższości Herberta nad Szymborską.
                                          On jest wspaniałym poetą, ona poetką. Ona jest mi bliższa, bo jest bliżej mnie i
                                          łatwiej mi się z nią utożsamić. On jest gdzieś w połowie drogi do nieba i pochyla
                                          się miłosiernie nad moimi słabostkami (nie on - człowiek, ale on - poeta).
                                          >
                                          > Pytasz się mnie Stoiku intymnie: "Pytanie intymne - czy naprawdę wierzysz w to,
                                          >
                                          > co napisałeś?"

                                          > Piszesz Stoiku: "Naprawdę nie mogłem uwierzyć własnym oczom Gość portalu:
                                          > Hiacynt napisał"
                                          > Już wierzysz, że to ja pisałem?

                                          Wierzę, choć trudno mi uwierzyć w Twój sposób interpretacji jej wierszy.

                                          > pozdrawiam
                                          >

                                          Jakoż i ja
                                          • Gość: Hiacynt Re: Szymborska do Stoika IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 24.10.01, 21:43
                                            Gość portalu: Stoik napisał(a):

                                            > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                                            >
                                            > > W skrócie. Poważnie podejdę do Twojego listu, chociaż wydaje się, że lekce
                                            > ważys
                                            > > z trochę mój list.
                                            >
                                            > Nie lekceważę, on mnie przeraził.

                                            Z przerażeniem Twoim nie potrafię dyskutować.
                                            Uważam, że każde swoje zdanie udokumentowałem.
                                            Nie dostrzegam symetrii.

                                            pozdrawiam
                                            • Gość: Stoik Szymborska do Hiacynta Sokole Oko IP: 10.0.207.* / 212.191.188.* 24.10.01, 22:23
                                              Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                                              > Uważam, że każde swoje zdanie udokumentowałem.
                                              > Nie dostrzegam symetrii.

                                              Bo jej nie ma.
                                              Nie powiedziałeś dlaczego Szymborska dostała Nobla za poezję negacji - czy
                                              przemawiały za tym jakieś względy polityczne?
                                              Mylisz język z metajęzykiem - pisanie o "nie" to nie jest negowanie. Chyba, że
                                              traktujesz frazę "poezja negacji" jako "poezja o negacji", chociaż i wtedy Twoja
                                              teza jest trudna do obrony.
                                              Jak wykażesz brak cierpienia w jej wierszach?
                                              Przeciwstawianie miłości - negacji jest chyba tylko figurą retoryczną, w żadnym
                                              słowniku antonimów czegoś takiego nie znajdziesz.

                                              Pozdrawiam
                                              • Gość: Hiacynt dp Stoika IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 24.10.01, 23:19
                                                Gość portalu: Stoik napisał(a):

                                                > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                                                >
                                                > > Uważam, że każde swoje zdanie udokumentowałem.
                                                > > Nie dostrzegam symetrii.
                                                >
                                                > Bo jej nie ma.
                                                > Nie powiedziałeś dlaczego Szymborska dostała Nobla za poezję negacji - czy
                                                > przemawiały za tym jakieś względy polityczne?
                                                > Mylisz język z metajęzykiem - pisanie o "nie" to nie jest negowanie. Chyba, że
                                                > traktujesz frazę "poezja negacji" jako "poezja o negacji", chociaż i wtedy Twoj
                                                > a teza jest trudna do obrony.
                                                > Jak wykażesz brak cierpienia w jej wierszach?
                                                > Przeciwstawianie miłości - negacji jest chyba tylko figurą retoryczną, w żadnym
                                                > słowniku antonimów czegoś takiego nie znajdziesz.


                                                Hiacynt Rozpaczliwy i przerażający do Stoika.

                                                Symetrii nie dostrzegam, gdyż nie posługujesz się faktami i cytatami,
                                                trudno to nazwać polemiką, jakaś jej dziecinna postać, być może.
                                        • Gość: Mag Re: Unbearable Lightness of Being - do Hiacynta IP: 64.95.214.* 24.10.01, 21:37
                                          Przepraszam Hiacyncie, ze wtracam sie do Twojej wymiany zdan ze Stoikiem, ale:
                                          1. Nie kazdy, kto pisze poezje, musi wierzyc w Boga;
                                          2. Nie tylko ten (ta), co ma pozytywne spotkanie z Bogiem, ma prawo o tym
                                          napisac; o negatywnym (NIESPOTKANIU w slowniku Szymborskiej) tez mozna, a nawet
                                          trzeba, bo to uczciwosc piszacego nakazuje;
                                          3. Nie tylko pisarze i poeci wyrazajacy filozofie akceptacji maja prawo do
                                          nagrody Nobla;
                                          4. Nie tylko nieuczciwi intelektualisci polscy zyli pod komuna, uczciwi tez i
                                          cale szczescie, bo i jak by wygladala reszta spoleczenstwa. A wszyscy musza
                                          jesc i miec miejsce do spania, a artysci jeszcze miejsce do tworzenia;
                                          5. Nie kazdy, kto sie nie zgadza z jakims systemem wartosci, musi od tego
                                          systemu sie oddalic, aby zachowac uczciwosc. Sa tacy, ktorzy nie potrafia zyc
                                          bez korzeni;
                                          6. Nie mozna oceniac czyjejs tworczosci na podstawie wyrwanych fragmentow;
                                          7. Nie jestem az tak negatywna, jak ten post moglby wskazywac, ale
                                          filozoficznie neguje Twoje uwagi o Szymborskiej.

                                          Hiacyncie, sorry, ale czepiasz sie osoby, bo jej nie lubisz.

                                          Mag Nie-negatywna
                                          • Gość: Hiacynt Re: Unbearable Lightness of Being - do Mag IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 24.10.01, 22:13
                                            Gość portalu: Mag napisał(a):

                                            > Przepraszam Hiacyncie, ze wtracam sie do Twojej wymiany zdan ze Stoikiem, ale:
                                            > 1. Nie kazdy, kto pisze poezje, musi wierzyc w Boga;

                                            Tak napisałem?

                                            > 2. Nie tylko ten (ta), co ma pozytywne spotkanie z Bogiem, ma prawo o tym
                                            > napisac; o negatywnym (NIESPOTKANIU w slowniku Szymborskiej) tez mozna, a nawet
                                            > trzeba, bo to uczciwosc piszacego nakazuje;

                                            Nie rozumiem zarzutu.

                                            > 3. Nie tylko pisarze i poeci wyrazajacy filozofie akceptacji maja prawo do
                                            > nagrody Nobla;

                                            Tak napisałem?

                                            > 4. Nie tylko nieuczciwi intelektualisci polscy zyli pod komuna, uczciwi tez i
                                            > cale szczescie, bo i jak by wygladala reszta spoleczenstwa. A wszyscy musza
                                            > jesc i miec miejsce do spania, a artysci jeszcze miejsce do tworzenia;

                                            NIe rozumiem jakiego mojego zdania to się tyczy.

                                            > 5. Nie kazdy, kto sie nie zgadza z jakims systemem wartosci, musi od tego
                                            > systemu sie oddalic, aby zachowac uczciwosc. Sa tacy, ktorzy nie potrafia zyc
                                            > bez korzeni;

                                            Nie wiem jaki ma system wartości Szymborska. Chętnie poznam.

                                            > 6. Nie mozna oceniac czyjejs tworczosci na podstawie wyrwanych fragmentow;

                                            Nie oceniałem twórczości. Uzasadniałem zdanie - że poezja Szymborskiej jest
                                            poezją negacji, czytałaś zarzut Stoika? Sądzisz, że mógłbym w dyskusji oceniać
                                            twórczość Szymborskiej?
                                            Piszesz, że cytuję wyrwane fragmenty. I z tego mi się czyni zarzut?
                                            To proszę o inne fragmenty, które obalą moje zdanie. Stoik tylko napisał, że w
                                            prawie każdym wierszu występuje cierpienie, tylko nic nie zacytował. Doprawdy
                                            dziwne.

                                            > 7. Nie jestem az tak negatywna, jak ten post moglby wskazywac, ale
                                            > filozoficznie neguje Twoje uwagi o Szymborskiej.

                                            Które moje uwagi neguje?

                                            > Hiacyncie, sorry, ale czepiasz sie osoby, bo jej nie lubisz.

                                            Szkoda, że tego nie uzasadniłaś.

                                            pozdrawiam

                                            • Gość: Stoik Do Mag IP: 10.0.207.* / 212.191.188.* 24.10.01, 22:37
                                              Kiedy przeczytam jakiś post od Mag
                                              To wraz mnie jasny trafia szlag
                                              Kurcze, ludziska
                                              W dołku mnie ściska
                                              Ja też to mogłem napisać wszak
                                              • Gość: Mag Re: Do Stoika IP: 64.95.214.* 24.10.01, 23:00
                                                Gość portalu: Stoik napisał(a):

                                                > Kiedy przeczytam jakiś post od Mag
                                                > To wraz mnie jasny trafia szlag
                                                > Kurcze, ludziska
                                                > W dołku mnie ściska
                                                > Ja też to mogłem napisać wszak

                                                Drogi Stoiku, wybacz Mag,
                                                Cierpienia nie chciala Ci sprawic.
                                                Bol w dolku lub trafia Cie szlag ?
                                                To sie da wszystko naprawic.

                                                Chwyc za szklanice,
                                                (Hiacyncie, Ty tez),
                                                Wypijmy za nasze i wasze.
                                                Obysmy zdrowi, Cheers, Kurdesz.
                                                Dobranoc
                                                Panowie, ja swiatlo juz gasze.
                                            • Gość: Mag Re: Unbearable Lightness of Being - do Hiacynta IP: 64.95.214.* 24.10.01, 22:40
                                              Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                                              Ad 1. Nie napisales - to byl moj wniosek wycigniety z tej i innych Twoich
                                              wypowiedzi o tworcach rozmaitych.

                                              Ad 2. To bylo o tym stukaniu w kamien - dla mnie proba opisania niemoznosci
                                              porozumienia sie z Bogiem.

                                              Ad 3. Nie napisales - spojrz Ad 1.

                                              Ad 4. To bylo o Twoim stwierdzeniu, ze Szymborska korzystala z dobroci systemu po
                                              66 roku; wszyscy, ktorzy zyli w Polsce w tym czasie musieli, bo inaczej umarli by
                                              z glodu.

                                              Ad 5. Zakladam, ze jesli w 66 roku dokonala sie zmiana w jej swiatopogladzie, to
                                              nie musiala od razu z tego powodu emigrowac, aby zachowac calkowita uczciwosc;
                                              niektorzy ludzie nie nadaja sie do emigracji.

                                              Ad 6. Nie oceniles tworczosci, ale zakwalifikowales ja do pewnej grupy
                                              filozoficznej. To tak, jakbys powiedzial, ze jej poezja jest biala, albo czarna,
                                              albo zielona. Rozni ludzie roznie widza.

                                              Ad 7. Ktore moje uwagi neguje? To ja mialam negowac te uwagi, ale brak polskich
                                              liter na moim PC-cie zmienia gramatyke. A wogole to mial byl dowcip panie
                                              sierzancie.

                                              > Szkoda, że tego nie uzasadniłaś.

                                              Sorry, lepiej nie potrafie, moja dziedzina to komputery, a nie literatura.

                                              > pozdrawiam

                                              Tez pozdrawiam

                                              Mag
                                              • Gość: Hiacynt Re: Unbearable Lightness of Being - do Mag IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 24.10.01, 22:54
                                                Gość portalu: Mag napisał(a):

                                                > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                                                >
                                                > Ad 1. Nie napisales - to byl moj wniosek wycigniety z tej i innych Twoich
                                                > wypowiedzi o tworcach rozmaitych.
                                                >
                                                > Ad 2. To bylo o tym stukaniu w kamien - dla mnie proba opisania niemoznosci
                                                > porozumienia sie z Bogiem.
                                                >
                                                > Ad 3. Nie napisales - spojrz Ad 1.
                                                >
                                                > Ad 4. To bylo o Twoim stwierdzeniu, ze Szymborska korzystala z dobroci systemu
                                                > po
                                                > 66 roku; wszyscy, ktorzy zyli w Polsce w tym czasie musieli, bo inaczej umarli
                                                > by
                                                > z glodu.
                                                >
                                                > Ad 5. Zakladam, ze jesli w 66 roku dokonala sie zmiana w jej swiatopogladzie, t
                                                > o
                                                > nie musiala od razu z tego powodu emigrowac, aby zachowac calkowita uczciwosc;
                                                > niektorzy ludzie nie nadaja sie do emigracji.
                                                >
                                                > Ad 6. Nie oceniles tworczosci, ale zakwalifikowales ja do pewnej grupy
                                                > filozoficznej. To tak, jakbys powiedzial, ze jej poezja jest biala, albo czarna
                                                > ,
                                                > albo zielona. Rozni ludzie roznie widza.
                                                >
                                                > Ad 7. Ktore moje uwagi neguje? To ja mialam negowac te uwagi, ale brak polskic
                                                > h
                                                > liter na moim PC-cie zmienia gramatyke. A wogole to mial byl dowcip panie
                                                > sierzancie.

                                                Niestety nie rozróżniłem dowcipów od nie dowcipów. Są tematy o których nie da się
                                                dyskutować na forum i nie dyskutuję. Stoikowi się wydawało, że ma okazję się
                                                właśnie czepić, wyjechał ze Stalinem i Komitetami. Tak to jest, jak ktoś porazki
                                                z jednych wątków próbuje przenosić do innych. Nie uznaję wycieczek osobistych w
                                                stosunku do forumowiczów poważnych dyskutantów. Jestem bardzo uważnym
                                                dyskutantem, ale z chciejstwami nie potrafie dyskutować.

                                                pozdrawiam
                                                • Gość: Mag Re: do Hiacynta IP: 64.95.214.* 24.10.01, 23:21
                                                  Hiacyncie, przyjmij moja wyciagnieta do zgody dlon; przez mysl by mi nie
                                                  przeszlo, aby Cie atakowac. Pozwolilam nie zgodzic sie z Twoja opinia o
                                                  Szymborskiej, ktorej poezje czytywalam w moich czasach przedemigracyjnych; w
                                                  porownaniu z innymi negujacymi "kwiatkami zla", to ona jest "biala lilija".
                                                  • Gość: Hiacynt Do Mag IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 25.10.01, 10:23
                                                    Gość portalu: Mag napisał(a):

                                                    > Hiacyncie, przyjmij moja wyciagnieta do zgody dlon; przez mysl by mi nie
                                                    > przeszlo, aby Cie atakowac. Pozwolilam nie zgodzic sie z Twoja opinia o
                                                    > Szymborskiej, ktorej poezje czytywalam w moich czasach przedemigracyjnych; w
                                                    > porownaniu z innymi negujacymi "kwiatkami zla", to ona jest "biala lilija".


                                                    Droga Mag!

                                                    Chciałem do Ciebie list napisać, do Mag Pustynnej
                                                    - jak pamiętasz noc na pustyni, to wiesz jaka byłaby tonacja listu.
                                                    I to ja muszę Ciebie przeprosić, i to z dwóch powodów.
                                                    Rano nie dojrzałem Twojego listu i nie odpowiedziałem od razu,
                                                    a ponadto to ja powinienem do Ciebie pierwszy list napisać.
                                                    Nie zdążyłem - przepraszam.
                                                    Jeżeli wieczorem "moim" się pojawisz, to "osobiście" znajdę właściwe słowa.

                                                    serdecznie pozdrawiam

                                                    Hiacynt Skruszony
                                  • Gość: Mag Re: O cywilizacji IP: 64.95.214.* 24.10.01, 16:13
                                    Gość portalu: Tumisia napisał(a):

                                    > Papież też mówi,że mamy cywilizację śmierci.Może właśnie nienawiść i śmierć
                                    > zwycięża?Pzdr.

                                    Dzien dobry wszystkim,
                                    Wspolczesna cywilizacja nie jest bardziej cywilizacja smierci niz poprzednie
                                    cywilizacje; ryzykowalabym nawet stwierdzenie, ze jest wiecej szacunku dla
                                    istnienia ludzkiego niz w dawnych czasach. Tyle tylko, ze wiemy wiecej na temat
                                    zla i dysproporcja miedzy nasza wiedza o tym a szacunkiem dla zycia poraza.
                                    • Gość: Hiacynt do Mag i Stoika obrońców Szymborskiej IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 24.10.01, 23:29
                                      > Papież też mówi,że mamy cywilizację śmierci.Może właśnie nienawiść i śmierć
                                      > zwycięża?Pzdr.

                                      U Szymborskiej nie ma opozycji: śmierć - nieśmiertelność.
                                      Ona interpretuje świat zastany, zgodnie z "duchem czasu".
                                      Dlatego Herbert, Miłosz, Leśmian ....

                                      Dokładnie tyle napisałem w odpowiedzi na słowa Tumisi.
                                      Te stwierdzenia obalcie, chętnie poczytam.
                                      Herbert, Miłosz, Leśmian tworzyli własny świat poezji,


                                      • Gość: Stoik Do Hiacynta Ciągle Rozpaczliwego IP: 10.0.207.* / 212.191.188.* 25.10.01, 00:22
                                        Hiacyncie, zaczynasz mnie rozczarowywać. Nie będę bronił Szymborskiej jako
                                        poetki, bo ona się świetnie broni sama. Jakich się domagasz faktów? Cytatów?
                                        Przecież sam je podałeś. Dla mnie ból jest już w wierszu o Bogu. Tu się nie ma o
                                        co kłócić, bo to, czy w jakimś wierszu jest cierpienie, czy nie, jest sprawą
                                        subiektywną (o ile autor sam nie napisze, że cierpi za miliony). Natomiast na
                                        żadne z konkretnych pytań, które postawiłem, takie jak to o Nobla, nie
                                        odpowiedziałeś.

                                        Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                                        > U Szymborskiej nie ma opozycji: śmierć - nieśmiertelność.
                                        > Ona interpretuje świat zastany, zgodnie z "duchem czasu".
                                        > Dlatego Herbert, Miłosz, Leśmian ....
                                        >
                                        > Dokładnie tyle napisałem w odpowiedzi na słowa Tumisi.
                                        > Te stwierdzenia obalcie, chętnie poczytam.
                                        > Herbert, Miłosz, Leśmian tworzyli własny świat poezji,
                                        >
                                        >

                                        Po pierwsze, co jest do obalania w równoważniku zdania? W rozwinięciu tego
                                        równoważnika też nie ma nic odkrywczego, bo każdy wybitny poeta tworzy swój
                                        własny świat. Stworzył go Boy, tworzy i Szymborska, co najłatwiej poznać po tym,
                                        że jej wiersze są nietrudne do rozpoznania. Natomiast co ma opozycja "śmierć -
                                        nieśmiertelność" do interpretacji czasu zastanego lub pisania "zgodnie z duchem
                                        czasu", dalibóg nie rozumiem.

                                        Uwaga ostatnia: jeśli nie masz czasu porządnie jakiegoś postu przeczytać i
                                        zastanowić się nad odpowiedzią, to nie zarzucaj oponentowi dziecinności, bo to go
                                        tylko rozsierdzi, a do dyskusji wniesie niewiele.

                                        Pozdrawiam Hiacynta Miejmy Nadzieję Myślącego
                                        • Gość: Hiacynt do Stoika o wydalonym niebie IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 25.10.01, 07:32
                                          Gość portalu: Stoik napisał(a):

                                          > Hiacyncie, zaczynasz mnie rozczarowywać. Nie będę bronił Szymborskiej jako
                                          > poetki, bo ona się świetnie broni sama. Jakich się domagasz faktów? Cytatów?
                                          > Przecież sam je podałeś. Dla mnie ból jest już w wierszu o Bogu. Tu się nie ma
                                          > o
                                          > co kłócić, bo to, czy w jakimś wierszu jest cierpienie, czy nie, jest sprawą
                                          > subiektywną (o ile autor sam nie napisze, że cierpi za miliony). Natomiast na
                                          > żadne z konkretnych pytań, które postawiłem, takie jak to o Nobla, nie
                                          > odpowiedziałeś.
                                          >
                                          > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                                          >
                                          > > U Szymborskiej nie ma opozycji: śmierć - nieśmiertelność.
                                          > > Ona interpretuje świat zastany, zgodnie z "duchem czasu".
                                          > > Dlatego Herbert, Miłosz, Leśmian ....
                                          > >
                                          > > Dokładnie tyle napisałem w odpowiedzi na słowa Tumisi.
                                          > > Te stwierdzenia obalcie, chętnie poczytam.
                                          > > Herbert, Miłosz, Leśmian tworzyli własny świat poezji,
                                          > >
                                          > >
                                          >
                                          > Po pierwsze, co jest do obalania w równoważniku zdania? W rozwinięciu tego
                                          > równoważnika też nie ma nic odkrywczego, bo każdy wybitny poeta tworzy swój
                                          > własny świat. Stworzył go Boy, tworzy i Szymborska, co najłatwiej poznać po tym
                                          > ,
                                          > że jej wiersze są nietrudne do rozpoznania. Natomiast co ma opozycja "śmierć -
                                          > nieśmiertelność" do interpretacji czasu zastanego lub pisania "zgodnie z duchem
                                          >
                                          > czasu", dalibóg nie rozumiem.
                                          >
                                          > Uwaga ostatnia: jeśli nie masz czasu porządnie jakiegoś postu przeczytać i
                                          > zastanowić się nad odpowiedzią, to nie zarzucaj oponentowi dziecinności, bo to
                                          > go
                                          > tylko rozsierdzi, a do dyskusji wniesie niewiele.
                                          >
                                          > Pozdrawiam Hiacynta Miejmy Nadzieję Myślącego

                                          Właśnie zauważyłem, że pojawiłeś się w tym wątku rozsierdzony.
                                          Oto te słowa do Ciebie z innego wątku które tak Ciebie dotknęły:

                                          "To co napisałeś nie może stanowic podstawy dyskusji.
                                          Michnik nie jest aż taki nudny.
                                          Nigdy by mi tego nie wybaczył smile"

                                          Nie jesteś przewrażliwiony?
                                          W tamtym wątku mogłeś odpowiedzieć, a nie czepiać się tutaj.
                                          Siebie określam przymiotnikowo, nigdy tych, z którymi poważnie dyskutuję.
                                          Uważnie przeczytaj swoje posty, zanim mi coś zarzucisz, to jest dwustronny
                                          argument. Wystarczająco uzasadniłem swoje zdanie, Ty zaś uciekłeś w grę słówek.
                                          Doskonale sobie w takiej grze daję radę, chyba niepotrzebnie poważnie
                                          potraktowałem Twoje pytania. Szymborska w wierszu "Niebo" pisze:

                                          "Zjadam niebo, wydalam niebo
                                          Jestem pułapką w pułapce"

                                          nie będę w tym wydalaniu nieba brał udziału
                                          cały ten wątek o tym świadczy

                                          smacznego







                                        • Gość: Hiacynt do Stoika o pustosłowiu IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 25.10.01, 07:41
                                          Gość portalu: Stoik napisał(a):

                                          > Hiacyncie, zaczynasz mnie rozczarowywać.

                                          Bedę musiał z Twym rozczarowaniem nauczyć się żyć.

                                          > Nie będę bronił Szymborskiej jako
                                          > poetki, bo ona się świetnie broni sama.

                                          Nigdzie nie atakuję Szymborskiej jako poetki. Przytocz jedno moje zdanie
                                          krytykujące ją jako poetkę. Filozofia jej mi nie odpowiada. I tyle.
                                          Zakazane?

                                          > Pozdrawiam Hiacynta Miejmy Nadzieję Myślącego

                                          Jakieś testy mam rozwiązać?

                                          Twój Hiacynt Rozpaczliwy



                                          • Gość: Stoik Do Hiacynta ostatni raz w tym wątku IP: 10.0.207.* / 212.191.188.* 25.10.01, 10:02
                                            Hiacyncie Nie Rozumiejący!
                                            Zarzucasz mi, że mnie Twój brak reakcji w innym wątku rozsierdził! To
                                            nieprawda, co zresztą tam wyjaśniłem. Rozsierdziło mnie to, że na argumenty w
                                            tym tu wątku odpowiadasz zarzutem dziecinności mojej argumentacji. Przyłożyłeś
                                            mojej miłości własnej, nie dając wiele w zamian. Teraz piszesz o "grach
                                            słownych", w których doskonale dajesz sobie radę. Być może, ale akurat w tym
                                            wątku tego nie zauważyłem. Gdybyś stwierdził, tak jak teraz, że filozofia
                                            Szymborskiej Ci nie odpowiada, to bym słowa nie powiedział, każdemu wolno. Ale
                                            sposób, w jaki to zrobiłeś, miał znamiona ataku i insynuacji - jeśli uważasz,
                                            że nie, to znaczy, że jestem przewrażliwiony. Nie chcę już zapaprywać tego
                                            wątku, bo nie po to został stworzony. W pełni doceniam Twoje prawo do
                                            nieodpowiadania lub odpowiadania zdawkowego, gdy temat za szeroki. Wystarczy,
                                            że to stwierdzisz (tak, jak w wątku o Michniku), i nie będę dalej drążył.

                                            Pozdrawiam już uspokojony, ale nie całkiem usatysfakcjonowany
                                            • Gość: Hiacynt Re: Do Hiacynta ostatni raz w tym wątku IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 25.10.01, 11:00
                                              Gość portalu: Stoik napisał(a):

                                              > Hiacyncie Nie Rozumiejący!
                                              > Zarzucasz mi, że mnie Twój brak reakcji w innym wątku rozsierdził! To
                                              > nieprawda, co zresztą tam wyjaśniłem. Rozsierdziło mnie to, że na argumenty w
                                              > tym tu wątku odpowiadasz zarzutem dziecinności mojej argumentacji. Przyłożyłeś
                                              > mojej miłości własnej, nie dając wiele w zamian. Teraz piszesz o "grach
                                              > słownych", w których doskonale dajesz sobie radę. Być może, ale akurat w tym
                                              > wątku tego nie zauważyłem. Gdybyś stwierdził, tak jak teraz, że filozofia
                                              > Szymborskiej Ci nie odpowiada, to bym słowa nie powiedział, każdemu wolno. Ale
                                              > sposób, w jaki to zrobiłeś, miał znamiona ataku i insynuacji - jeśli uważasz,
                                              > że nie, to znaczy, że jestem przewrażliwiony. Nie chcę już zapaprywać tego
                                              > wątku, bo nie po to został stworzony. W pełni doceniam Twoje prawo do
                                              > nieodpowiadania lub odpowiadania zdawkowego, gdy temat za szeroki. Wystarczy,
                                              > że to stwierdzisz (tak, jak w wątku o Michniku), i nie będę dalej drążył.
                                              >
                                              > Pozdrawiam już uspokojony, ale nie całkiem usatysfakcjonowany

                                              Drogi Stoiku!

                                              Krótko. Niezrozumienie i nieporozumienie.
                                              Uważam Szymborską za wielką poetkę.

                                              pozdrawiam
                        • tyu No to i ja: spóźnione dzień dobry wszystkim! 26.10.01, 19:01
                          Znów przez parę dni mnie nie było. Mój kubek w groszki i róże gdzieś się
                          zapodział, zresztą herbata na pewno już lodowata... Poszukam go, zrobię sobie
                          świeżej, a na razie posłucham, co mówią inni... nie przeszkadzajcie sobie!
                          • Gość: Mag Re: No to i ja: spóźnione dzień dobry wszystkim! IP: 64.95.214.* 26.10.01, 19:16
                            tyu napisał(a):

                            > Znów przez parę dni mnie nie było. Mój kubek w groszki i róże gdzieś się
                            > zapodział, zresztą herbata na pewno już lodowata... Poszukam go, zrobię sobie
                            > świeżej, a na razie posłucham, co mówią inni... nie przeszkadzajcie sobie!

                            Tyu !
                            Obawiam sie, ze nikogo tu nie ma. Tez zagladnelam, ale ludzi wywialo. Wczoraj
                            Carmina, wie-cma i mistrzyni voodoo, porwala nas do ogrodu dobra i zla, ale
                            wszyscy znikneli przed polnoca. Kubek Twoj znalazlam i umylam, wolisz herbate czy
                            kawe ?
                            Mag
                            • tyu Re: No to i ja: spóźnione dzień dobry... Mag! 27.10.01, 11:15
                              Gość portalu: Mag napisał(a):

                              > Tyu !
                              > Obawiam sie, ze nikogo tu nie ma. Tez zagladnelam, ale ludzi wywialo. Wczoraj
                              > Carmina, wie-cma i mistrzyni voodoo, porwala nas do ogrodu dobra i zla, ale
                              > wszyscy znikneli przed polnoca. Kubek Twoj znalazlam i umylam, wolisz herbate
                              > czy kawe ?
                              > Mag


                              Serdeczne dzięki za troskliwość! Może być herbata, jeśli jesteś tak uprzejma.
                              Wypiję ją na śniadanie.
    • Gość: Hiacynt Niebo w nocy __do Tumisi IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 24.10.01, 15:39
      Niebo w nocy

      Noc czarna, srebrna noc
      Świat nieskończony
      W czasie i przestrzeni
      Pośrodku Droga Mleczna
      Któż po niej przechodzi?
      To przechodzi ludzkie pojęcie

      /Staff/

      Biedronki są
      to i Niebo jest

      Hiacynt Wierzący
      • Gość: Mag Re: Niebo w nocy __do Hiacynta IP: 64.95.214.* 24.10.01, 16:17
        Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

        > Niebo w nocy
        >
        > Noc czarna, srebrna noc
        > Świat nieskończony
        > W czasie i przestrzeni
        > Pośrodku Droga Mleczna
        > Któż po niej przechodzi?
        > To przechodzi ludzkie pojęcie
        >
        > /Staff/
        >
        > Biedronki są
        > to i Niebo jest
        >
        > Hiacynt Wierzący

        Hiacyncie, czy spedziles kiedys noc na pustyni ? Bo noc na pustyni to jest noc
        nocy.
        • Gość: Hiacynt Re: Niebo w nocy __do Mag IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 24.10.01, 16:28
          Gość portalu: Mag napisał(a):

          > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
          >
          > > Niebo w nocy
          > >
          > > Noc czarna, srebrna noc
          > > Świat nieskończony
          > > W czasie i przestrzeni
          > > Pośrodku Droga Mleczna
          > > Któż po niej przechodzi?
          > > To przechodzi ludzkie pojęcie
          > >
          > > /Staff/
          > >
          > > Biedronki są
          > > to i Niebo jest
          > >
          > > Hiacynt Wierzący
          >
          > Hiacyncie, czy spedziles kiedys noc na pustyni ? Bo noc na pustyni to jest noc
          > nocy.

          Niestety nie. Ale spędziłem na brzegu morza oraz w dolinie.

          Jestem dzisiaj nie do użytku, tak wolno strona się otwiera, w mojej kotlinie.

          pozdrawiam

          Hiacynt Optymista

          • Gość: Mag Re: Noc na pustyni __do Hiacynta IP: 64.95.214.* 24.10.01, 17:04
            Zycze Ci Hiacyncie, abys kiedys przezyl tak noc. Bo niebo na pustyni jest
            wieksze niz gdziekolwiek indziej, bo gwiazd na pustyni jest wiecej niz
            gdziekolwiek indziej, bo cisza na pustyni jest glebsza niz gdziekolwiek
            indziej. A jesli jestes sam (no powiedzmy jest przy Tobie jakas bratnia,
            milczaca dusza), to masz poczucie, ze jestes sam na calutkiej ziemi.
            • civic_vtec Re: Noc na pustyni - nie tylko__do Mag i Hiacynta 24.10.01, 17:16
              Gość portalu: Mag napisał(a):

              > Zycze Ci Hiacyncie, abys kiedys przezyl tak noc. Bo niebo na pustyni jest
              > wieksze niz gdziekolwiek indziej, bo gwiazd na pustyni jest wiecej niz
              > gdziekolwiek indziej, bo cisza na pustyni jest glebsza niz gdziekolwiek
              > indziej. A jesli jestes sam (no powiedzmy jest przy Tobie jakas bratnia,
              > milczaca dusza), to masz poczucie, ze jestes sam na calutkiej ziemi.

              Takie wrazenia to niekoniecznie pustynia - choc tam pewnie latwo o taki nastroj.
              Cos podobnego przezylem kiedys w Beskidzie Wyspowym. Hala pod szczytem, las
              gdzies kilkadziesiat metrow w dol i wygwiezdzone sierpniowe niebo. Nie bylem sam
              na calutkiej ziemi - bo ziemi juz nie bylo. Bylismy tylko ja i przestrzen
              niezmierzona, kosmiczna.
              Strasznie to ckliwe i grafomanskie wink

              Pozdrawiam przywrocony do rzeczywistosci (troszeczke)

              Vtec

              • Gość: Mag Re: Vtec !!! IP: 64.95.214.* 24.10.01, 17:22
                Witam spowrotem w rzeczywistosci! A gdziez Cie to wiatry wywialy i silniki
                poniosly?
                • civic_vtec Re: Mag !!! 24.10.01, 17:30
                  Jestem znow na posterunku nadbaltyckim po krajowych wojazach i perypetiach.
                  Dziwnie jakos na forum - najglosniesni w bojach sprzed dwoch tygodni gdzies
                  przepadli... Watki nowe maja klimat obcy jakis...
                  Max balostocki teraz. Misia raz -tu raz Tu-.

                  Polapac sie w tym wszystkim trudno

                  Pozdrawiam - Vtec
                  • Gość: Mag Re: Po wojazach IP: 64.95.214.* 24.10.01, 17:37
                    Ach (tu westchnienie), trzeba sie przyzwyczaic, zmiany sa czescia zycia.
                    • civic_vtec Re: Zmiany po wojazach 24.10.01, 17:46
                      Gość portalu: Mag napisał(a):

                      > ... zmiany sa czescia zycia.

                      Tak, szczegolnie zmiany co 2 tygodnie planowane i dodatkowe nieplanowane.
                      Przyzwyczaic sie mozna.
                      Ide odreagowac ostatnie zmiany z ksiazka. Na przekor calemu swiatu - Pozegnanie z
                      bronia i Hemingway.
                      Do jutra!
                  • Gość: Carmina Vitaj Vitku IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 24.10.01, 17:48
                    civic_vtec napisał(a):

                    > Jestem znow na posterunku nadbaltyckim po krajowych wojazach i perypetiach.
                    > Dziwnie jakos na forum - najglosniesni w bojach sprzed dwoch tygodni gdzies
                    > przepadli... Watki nowe maja klimat obcy jakis...
                    > Max balostocki teraz. Misia raz -tu raz Tu-.
                    >
                    > Polapac sie w tym wszystkim trudno

                    Tak, tak. Wiec odpocznij chwilke w tym watku bluesowym. Mam nadzieje, ze klimat
                    tu swojski. I kubek czeka z herbata zielona. A moze tez blekitna. smile
                    >
                    > Pozdrawiam - Vtec

                    • civic_vtec Re: Vitaj Vitku 24.10.01, 17:58
                      Gość portalu: Carmina napisał(a):

                      > Tak, tak. Wiec odpocznij chwilke w tym watku bluesowym. Mam nadzieje, ze klimat
                      > tu swojski. I kubek czeka z herbata zielona. A moze tez blekitna. smile

                      Ta blekitna wyglada szczegolnie atrakcyjnie - ciekawe czy to kwestia dodatku
                      cieklego tlenu? I poprosze koniecznie bez biedronek - za kawe z biedronkami juz
                      po uszach oberwalem.

                      powracajacy (do siebie) Vtec

                      • Gość: Miriam Re: Dygression IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 24.10.01, 18:57
                        Siedzę obok Was, niebo gwaiździste ( w Burano) nade mną, prawo moralne we mnie,
                        oprócz tego cynamonowa herbata w niebieskim kubku co odbija srebrne punkty i
                        Chivas Regal także. A na to Starsi Panowie, co spiewają

                        Myślę nie raz i nie dwa, cóż po ciele jak jedwab
                        po twej talii jak dalii łodyga
                        cóz po kuchni twej świetnej i po duszy szlachetnej
                        gdy na jednym jedynym ci zbywa

                        odrobina mężczyzny na co dzień, jakże życia odmieni ci tło
                        z odrobina mężczyzny na co dzień, wszystko będzie inaczej ci szło

                        Może nawet cię nie brać na ręce gdyby na to nie miał sił
                        byle rano zaspiewał w łazience, lubił rosół
                        i tkliwy on był

                        Zanim spojrzysz na panów ty się wszakże zastanów
                        i od wzrostu po prostu zacznijże
                        nadmiar mięsa i kości czyż nie spłyca miłości
                        czy do chuci uczuć ci nie spłyci

                        Odrobina mężczyzny na codzień mały męski akcencik czy ton
                        odrobina mężczyzny na codzień od przesytu uchroni złych stron
                        Przenocujesz w niedużej go wnęce dniem zas w biurze on będzie tkwił
                        kilogramów pięćdziesiąt - nie więcej które strzepniesz, gdy znudzą, jak pył


                        Starsi Panowie, ale ja już mam Pana, który jest - niczego sobie - i nie da się
                        strzepnąć bo gramaturę ma i charakterek! Nie lubi rosołu ale jest tkliwy.
                        • Gość: Mag Re: Dygression IP: 64.95.214.* 24.10.01, 19:07
                          Gratulacje dla Miriam z powodu Pana i gratulacje dla Pana z powodu Miriam.
                          Mag
                          P.S. A tkliwi to oni sa wszyscy - jak sobie dobrze podjedza.
                          • civic_vtec Re: Dygression tkliwe 24.10.01, 19:34
                            Gość portalu: Mag napisał(a):


                            > A tkliwi to oni sa wszyscy - jak sobie dobrze podjedza.

                            Nie tylko wówczas - są jeszcze ócz błękity, zielenie, brązy, żółcie, czernie...
                            Eeeech... tylko tonąć - nawet na czczo!

                            • Gość: Mag Re: Digression tkliwe IP: 64.95.214.* 24.10.01, 19:48
                              civic_vtec napisał(a):

                              > Nie tylko wówczas - są jeszcze ócz błękity, zielenie, brązy, żółcie, czernie...
                              >
                              > Eeeech... tylko tonąć - nawet na czczo!
                              >

                              Mimo, iz w trzewiach moich burczy,
                              W oczat Twych slodkich tone zolci.

                              Baaardzo poetyckie !!!
                    • max_bialystock obcy jakis... :)) 24.10.01, 18:11
                      Gość portalu: Carmina napisał(a):

                      > civic_vtec napisał(a):
                      >
                      > > Jestem znow na posterunku nadbaltyckim po krajowych wojazach i perypetiach
                      > .
                      > > Dziwnie jakos na forum - najglosniesni w bojach sprzed dwoch tygodni gdzie
                      > s
                      > > przepadli... Watki nowe maja klimat obcy jakis...
                      > > Max balostocki teraz. Misia raz -tu raz Tu-.

                      Carminko! wink

                      To jaaa a! max_bialystock :> nieoglądałaś filmu "producenci"? smile))))
                      Oj Ti Tiiii! ten aktor to oczywisice jest odwrotnoscią mojej osoby ( chyba )
                      Ale spojrzenie takie jakies podobne! ;> ( ostrzegam! )

                      • Gość: Tumisia obcy klimat IP: 10.129.131.* / *.acn.pl 24.10.01, 20:38
                        Ja raz byłam -tu,a teraz Tu-,bo Hiacyntowi nie podobają się niektóre nicki
                        np.lenin,czy też Mieszko i chyba też te z numerkami.Ale dzięki temu mam dwa
                        kubki jeden srebrny, a drugi z kameleonem.Jeden do herbaty aromatycznej,a drugi
                        na ziółka na nerwy.Pzdr.
                        • Gość: Miriam Re: herbaciany klimat___________civic IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 24.10.01, 22:22
                          Wilku Morski!
                          Gdzie Ty bywałeś civicu, po jakich morzach pływałeś, napisz.
                          Na forum zaglądam - sporadycznie - bo "nie mam czasu" jak mawiał Ojciec Schulza.
                          Przynajmniej tak twierdził Schulz junior czyli Bruno.
                          Ale utrzymujemy koresponencję prywatną z mającymi na to ochotę.
                          Dzisiaj przypomniałam sobie zdanie z książeczki Milne'a Kubuś...
                          "Im bardziej Kubuś zaglądał do środka (pokoju) tym bardziej Prosiaczka tam nie
                          było". Chyba tak, kto pamięta?
                          Pozdrawiam Cię "stopy wody pod kilem!"

                          Miriam
                        • Gość: Hiacynt do Timisi o ziołach IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 25.10.01, 07:54
                          Gość portalu: Tumisia napisał(a):

                          > Ja raz byłam -tu,a teraz Tu-,bo Hiacyntowi nie podobają się niektóre nicki
                          > np.lenin,czy też Mieszko i chyba też te z numerkami.Ale dzięki temu mam dwa
                          > kubki jeden srebrny, a drugi z kameleonem.Jeden do herbaty aromatycznej,a drugi
                          > na ziółka na nerwy.Pzdr.

                          Tumisiu.

                          Jak mógłbym zwracać się do kogoś Leninie?
                          Mieszko mi sie podoba i to bardzo. Więc to nie ja.
                          Natomiast nie podobał mi się nick Budda, nigdy do niego nie pisałem no i do Mamy
                          dosyć trudno by mi było pisać Mamo, więc pisałem Ma, a czasmi Mo.
                          Ziółek nie pijam.
                          Jak ziółko mogłoby pić inne ziółka?

                          serdecznie Ciebie pozdrawiam

                          Hiacynt Zielarski
                          • Gość: Hiacynt Re: do Tumisi o ziołach___errata IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 25.10.01, 07:56
                            Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                            > Gość portalu: Tumisia napisał(a):
                            >
                            > > Ja raz byłam -tu,a teraz Tu-,bo Hiacyntowi nie podobają się niektóre nicki
                            >
                            > > np.lenin,czy też Mieszko i chyba też te z numerkami.Ale dzięki temu mam dw
                            > a
                            > > kubki jeden srebrny, a drugi z kameleonem.Jeden do herbaty aromatycznej,a
                            > drugi
                            > > na ziółka na nerwy.Pzdr.
                            >
                            > Tumisiu.
                            >
                            > Jak mógłbym zwracać się do kogoś Leninie?
                            > Mieszko mi sie podoba i to bardzo. Więc to nie ja.
                            > Natomiast nie podobał mi się nick Budda, nigdy do niego nie pisałem no i do Mam
                            > y
                            > dosyć trudno by mi było pisać Mamo, więc pisałem Ma, a czasmi Mo.
                            > Ziółek nie pijam.
                            > Jak ziółko mogłoby pić inne ziółka?
                            >
                            > serdecznie Ciebie pozdrawiam
                            >
                            > Hiacynt Zielarski


                            Tumisiu, wybacz ten błąd w Twoim nicku.
                            Pośpiech w pisaniu mnie nie tłumaczy.

                            Hiacynt
                            • farcaul Re: do Tumisi o ziołach___errata 26.10.01, 10:56
                            • Gość: Tumisia Znalazłam,czy ten? IP: 10.129.131.* / *.acn.pl 27.10.01, 12:46
                              Przepraszam,że nie odpowiedziałam.Wśród internautów panują takie zwyczaje,że
                              nicki pisze się często małą literą,a co do nazwy,to ja też lubię ładnie
                              brzmiące ,ale ciekawi mnie,jak ktoś wymyśla jakiś dziwny,dlaczego taki?Pzdr.
                              • Gość: Hiacynt Znalazłam,czy ten? _ten Też IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 27.10.01, 13:21
                                Gość portalu: Tumisia napisał(a):

                                > Przepraszam,że nie odpowiedziałam.Wśród internautów panują takie zwyczaje,że
                                > nicki pisze się często małą literą,a co do nazwy,to ja też lubię ładnie
                                > brzmiące ,ale ciekawi mnie,jak ktoś wymyśla jakiś dziwny,dlaczego taki?Pzdr.


                                Tumisiu!

                                Ja nie jestem internautą sad
                                Czy Hiacynt ładnie brzmi smile)

                                słoneczne pozdrowienia
                                pozostający przy nadziei
                                śle

                                Hiacynt Realny
                                • Gość: Tumisia Chrząszcz brzmi w trzcinie......... IP: 10.129.131.* / *.acn.pl 27.10.01, 14:14
                                  Przysiadłam na chwilę,a dobrze mi idzie i balkon w słońcu i ciepło.Hiacynt
                                  brzmi jak poeta.W każdym razie jak się skrzykniemy,to wykupimy cały nakład.Pzdr.
                                  • Gość: Hiacynt Re: Chrząszcz brzmi w trzcinie.........Tumisi IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 27.10.01, 14:25
                                    Gość portalu: Tumisia napisał(a):

                                    > Przysiadłam na chwilę,a dobrze mi idzie i balkon w słońcu i ciepło.Hiacynt
                                    > brzmi jak poeta.W każdym razie jak się skrzykniemy,to wykupimy cały nakład.Pzdr
                                    > .

                                    Tumisiu!

                                    Czy umiecie głośno krzyczeć?
                                    słońce w Kłodzku nieustannie
                                    niebo koloru nie zmienia

                                    Hiacynt Wyciszony
                                    • Gość: Tumisia Dlaczego? IP: 10.129.131.* / *.acn.pl 27.10.01, 14:32
                                      Dlaczego mamy krzyczeć?Pzdr.
                                      • Gość: Hiacynt Ależ Tumisiu IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 27.10.01, 14:41
                                        Gość portalu: Tumisia napisał(a):

                                        > Dlaczego mamy krzyczeć?Pzdr.

                                        Tumisiu!

                                        Przecież napisałaś:

                                        "W każdym razie jak się skrzykniemy,to wykupimy cały nakład"

                                        rozumiesz?

                                        Twój uśmiechnięty

                                        Hiacynt Niskonakładowy
                                        • Gość: Tumisia Z doskoku IP: 10.129.131.* / *.acn.pl 27.10.01, 14:54
                                          Wszystko przez to,ze piszę z doskoku.No to świetnie , nie będzie kłopotu.Pzdr.


                                          Tumisia ciemnoniebieska.
    • civic_vtec Czy dzisiaj bedzie dobry dzien? 25.10.01, 10:22
      Niebo pochmurne, termometr wskazuje temperature bliska punktowi zamarzania wody
      a ja lapie rownowage i zabieram sie do zbierania sil na rozpoczecie zaleglej
      korespondencji. Uda mi sie dzis? Kto jescze liczy na listy ode mnie?

      Pozdrowienia poranne (jeszcze)

      Vtec
      • Gość: tete Zimne niebo, szarość człapie ... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 25.10.01, 11:10
        To dobry dzień na herbatę z malinami w ogromnym kubku ... i pić szybko póki
        gorąca.

        Naczytałam się Hiacyntowo - Magowo -Tumisiowo - Stoikowych dyskusji o
        Szymborskiej i smutno mi się zrobiło. Dlaczego tak ? Szymborska bardzo jest mi
        bliska. Jest w niej (poezji) ból, z którym szarpiemy się choć ciągle uciekamy
        od myślenia o nim - bo boli. Szymborska. Opisanie bólu, niemożności,
        zwątpienia. Opisanie śmierci = nieobecności i bezradności ("tego nie robi się
        kotu"). Niekoturnowe, zwyczajne a dotyka właściwej struny - we mnie i pewnie w
        innych.A w innych nie. Po prostu. Czy ma sens taki spór ?
        Czy można kochać i Leśmiana i Szymborską ? A może nie ?
        Może np. Cummings, Achmatowa i Mandelsztam nie pasują do tego zestawu ...a
        także Tuwim, Pawlikowska ...
        Każdy ma swój osobisty park, w którym rosną drzewa wierszy. Dobrze jest móc
        przechadzać się po nim, usiąść pod wybranym drzewem, posłuchać co mówią liście,
        przytulić do pnia, schronić przed ulewą ... Czasem najbliższe jest drzewo
        Lipskiej i omijasz drzewo Miłosza ; innym razem biegniesz by dotknąć gałęzi
        Herberta a potem kołyszesz się w hamaku zawieszonym na drzewie Lilki.
        I nie ma znaczenia, które z nich dostało Nobla.
        Niech każdy ma swój park / las / ogród czy łąkę.

        pozdrawiam, smile)tete

        ps. Dawno dawno temu -(zanim Miłosz otrzymał nagrodę Nobla) czytając po raz
        enty wiersze Szymborskiej - pomyślałam : powinna dostać Nobla ... ale to
        niemożliwe, nierealne.
        • Gość: Hiacynt Re: Zimne niebo, szarość człapie ...do Tete IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 25.10.01, 12:05
          Gość portalu: tete napisał(a):

          > To dobry dzień na herbatę z malinami w ogromnym kubku ... i pić szybko póki
          > gorąca.
          >
          > Naczytałam się Hiacyntowo - Magowo -Tumisiowo - Stoikowych dyskusji o
          > Szymborskiej i smutno mi się zrobiło. Dlaczego tak ? Szymborska bardzo jest mi
          > bliska. Jest w niej (poezji) ból, z którym szarpiemy się choć ciągle uciekamy
          >
          > od myślenia o nim - bo boli. Szymborska. Opisanie bólu, niemożności,
          > zwątpienia. Opisanie śmierci = nieobecności i bezradności ("tego nie robi się
          > kotu"). Niekoturnowe, zwyczajne a dotyka właściwej struny - we mnie i pewnie w
          > innych.A w innych nie. Po prostu. Czy ma sens taki spór ?
          > Czy można kochać i Leśmiana i Szymborską ? A może nie ?
          > Może np. Cummings, Achmatowa i Mandelsztam nie pasują do tego zestawu ...a
          > także Tuwim, Pawlikowska ...
          > Każdy ma swój osobisty park, w którym rosną drzewa wierszy. Dobrze jest móc
          > przechadzać się po nim, usiąść pod wybranym drzewem, posłuchać co mówią liście,
          >
          > przytulić do pnia, schronić przed ulewą ... Czasem najbliższe jest drzewo
          > Lipskiej i omijasz drzewo Miłosza ; innym razem biegniesz by dotknąć gałęzi
          > Herberta a potem kołyszesz się w hamaku zawieszonym na drzewie Lilki.
          > I nie ma znaczenia, które z nich dostało Nobla.
          > Niech każdy ma swój park / las / ogród czy łąkę.
          >
          > pozdrawiam, smile)tete
          >
          > ps. Dawno dawno temu -(zanim Miłosz otrzymał nagrodę Nobla) czytając po raz
          > enty wiersze Szymborskiej - pomyślałam : powinna dostać Nobla ... ale to
          > niemożliwe, nierealne.

          Droga Tete!

          Dziękuję za to co napisałaś, podobnie myślę.
          Lubię Achmatową i Mandelsztama. Każdy z nas ma osobisty park,
          to było nieporozumienie. Czasami trudno siebie nawzajem zrozumieć.

          W moim parku wyrasta jedno olbrzymie drzewo, chyba dąb, Cogito jego imię.
          Ale wszystkie pozostałe drzewa mają również swoje korzenie, swój pień i swoje
          liście. Są bardzo potrzebne. Czasami chcesz się przytulić do drzewa, czasami pod
          nim schronić, niekiedy tylko czuć jego obecność.
          Czasami przesłanie jest potrzebne. Ja wysłuchuję wówczas Pana Cogito.

          pozdrawiam serdecznie Tete

          Hiacynt Zakorzeniony





        • Gość: jerry Re: Zimne niebo, szarość człapie ...Tete IP: *.intrasoft.noc.bydgoszcz.pl 25.10.01, 12:50
          Gość portalu: tete napisał(a):
          > Naczytałam się Hiacyntowo - Magowo -Tumisiowo - Stoikowych dyskusji o
          > Szymborskiej i smutno mi się zrobiło. Dlaczego tak ? Szymborska bardzo jest mi
          > bliska. Jest w niej (poezji) ból, z którym szarpiemy się choć ciągle uciekamy
          >
          > od myślenia o nim - bo boli. Szymborska. Opisanie bólu, niemożności,
          > zwątpienia. Opisanie śmierci = nieobecności i bezradności ("tego nie robi się
          > kotu"). Niekoturnowe, zwyczajne a dotyka właściwej struny - we mnie i pewnie w
          > innych.A w innych nie. Po prostu. Czy ma sens taki spór ?
          > Czy można kochać i Leśmiana i Szymborską ? A może nie ?
          > Może np. Cummings, Achmatowa i Mandelsztam nie pasują do tego zestawu ...a
          > także Tuwim, Pawlikowska ...
          > Każdy ma swój osobisty park, w którym rosną drzewa wierszy. Dobrze jest móc
          > przechadzać się po nim, usiąść pod wybranym drzewem, posłuchać co mówią liście,
          >
          > przytulić do pnia, schronić przed ulewą ... Czasem najbliższe jest drzewo
          > Lipskiej i omijasz drzewo Miłosza ; innym razem biegniesz by dotknąć gałęzi
          > Herberta a potem kołyszesz się w hamaku zawieszonym na drzewie Lilki.
          > I nie ma znaczenia, które z nich dostało Nobla.
          > Niech każdy ma swój park / las / ogród czy łąkę.
          >
          > pozdrawiam, smile)tete
          >
          > ps. Dawno dawno temu -(zanim Miłosz otrzymał nagrodę Nobla) czytając po raz
          > enty wiersze Szymborskiej - pomyślałam : powinna dostać Nobla ... ale to
          > niemożliwe, nierealne.

          Precz z Noblami smile
          Muzo Tete to ładne o parku . Niestety rzadko się zdarza by mógł rosnąć spokojnie.
          Zbiegają się ogrodnicy, bo trawa nieprzycięta i jakaś taka zbyt zielona.
          Pnie brunatne , a jesienne liście to już zupełnie niedobry mają kolor.Nie wiadomo
          kto krzewy w poprzednim okresie zasadził i jakie też miał intencje. Z jakich
          pobudek spiewają ptaki i czy nie za bardzo przypadkiem kraczą. Czemu wiewiórka
          taka czerona i w dodatku ma niewłasciwe owłosienie na twarzy. Drzewa
          nierówno rosną i korekta kręgosłupów potrzeba . A przecież najpiekniej wygladają
          stare ogrody gdzie kazde drzewo inne, a kazde dostojne i dużo nie pozmiatanych
          liści wokoło.A poezja cuż , jak u Verlaine,a

          Nade wszystko muzyki! Dla niej
          Przenoś wiersz nieparzysty nad inne,
          Roztopiony w powietrzu płynniej,
          Bez ciężarów, co wstrzymują zdanie.

          Wiąż wyrazy niedbale dobrane:
          Nic droższego od przymglonej piosenki,
          gdzie w upojeniu łączą dźwięki
          Z Wyrazistym Niezdecydowane.

          To piękne oczy za woalu zasłoną,
          To dzień od żaru południa drżący,
          To przez niebo stygnącej
          Gwiazdy w głębi błękitnej toną.

          Bo nade wszystko chcemy Odcienia,
          Odcienia, nie kolorów tęczy!
          Oh, tylko Odcień zaręczy
          Sen ze snem, z fletnią rogu brzmienia!

          Stroń od puenty zabójczej. Niech zgłuchnie
          Okrutny dowcip i śmiech pod piórem,
          Co każą płakać oczu lazurom,
          Odrzuć tę nędznych czosnków kuchnię!

          Złam retoryce kark, bez pardonu!
          I nie wahaj się, sam pełen żaru,
          Rym nauczyć mądrego umiaru;
          Dokąd poniósłby, nie poskromiony?

          O, któż zliczy Rymu złe narowy,
          Jaki Negr szalony, głuche dziecko
          Wynalazło ten lśniący zdradziecko,
          Brzmiący pusto klejnot groszowy?

          Muzyki wszędzie, muzyki zawsze!
          Niech z twojej duszy wiersz skrzydlaty
          Ulatuje w nieznanych dusz światy,
          W niebo innych miłości najdalsze.

          Niech go na pięknej przygody pióra
          Weźmie puszysty powiew poranku,
          Niosący wonie mięty i rumianku...
          A wszystko inne - to literatura.

          jakiś taki nieswój jesiennie
          jerry
          • Gość: tete do Hiacynta i Jerry'ego IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 25.10.01, 13:24
            Kojąco działacie niesłychanie ! Szarość odczłapała w niebyt.

            Błękit nieba - domyślny - z sympatią pochyla się nad Waszymi postami i może w
            swej łaskawości wyobłoczy się ?

            Tymczasem - gorące płyny (zimno) parują w naczyniach do wyboru.

            pozdrawiam, smile)tete
            • Gość: Hiacynt do Tete IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 25.10.01, 13:47
              Gość portalu: tete napisał(a):

              > Kojąco działacie niesłychanie ! Szarość odczłapała w niebyt.
              > Błękit nieba - domyślny - z sympatią pochyla się nad Waszymi postami i może w
              > swej łaskawości wyobłoczy się ?
              > Tymczasem - gorące płyny (zimno) parują w naczyniach do wyboru.
              > pozdrawiam, smile)tete

              Tete!

              To Ty kojąco-chłodzący masz wpływ na moją gorącą głowę.
              W swej łaskawości zawsze odczytuj moje pisanie,
              czasami przywołaj mnie do porządku, gdy zbytnio odpłynę
              z obłokiem. Już kiedyś pisałem w innej formie,
              gdyby nie szarość, to błękitu urody, byśmy nie docenili.
              Płyn wybierz za mnie, kawy nie pijam.

              Twój Hiacynt
              • Gość: tete H dla H (czyli herbata dla Hiacynta) IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 25.10.01, 14:06
                Hiacyncie - sterujący obłokami !
                Mocno zaparzona herbata i w charakterze dodatku : konfitura z borówek. Nie
                mieszać !
                Kiedyś - mocną herbatką z samowara "zapijano" okruchy cukru, można z konfiturą
                spróbować.

                Pijam kawę i herbatę. Dużo i w kubku.
                Denerwują mnie takie małe pypciowate filiżanki. Doceniam ich urodę ale pić z
                nich nie lubię.
                Któż chciałby wieczorną porą odrywać się od smacznej książki i lecieć po 4
                filiżankę herbaty ?

                pozdrawiam smile)tete
                • Gość: Hiacynt do Tete o Potędze Smaku IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 25.10.01, 14:36
                  Gość portalu: tete napisał(a):

                  > Hiacyncie - sterujący obłokami !
                  > Mocno zaparzona herbata i w charakterze dodatku : konfitura z borówek. Nie
                  > mieszać !
                  > Kiedyś - mocną herbatką z samowara "zapijano" okruchy cukru, można z konfiturą
                  > spróbować.
                  > Pijam kawę i herbatę. Dużo i w kubku.
                  > Denerwują mnie takie małe pypciowate filiżanki. Doceniam ich urodę ale pić z
                  > nich nie lubię.
                  > Któż chciałby wieczorną porą odrywać się od smacznej książki i lecieć po 4
                  > filiżankę herbaty ?
                  >
                  > pozdrawiam smile)tete

                  Tete Smakoszko!

                  Mnie Mola książkowego, bardzo zainteresowały,
                  Twoje Tete wieczorne lektury,
                  powiedz mi co czytasz, a poznam Ciebie

                  konfitury? chętnie pozdrawiam

                  Hiacynt Pożeracz
                  • Gość: tete Z wahaniem ... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 25.10.01, 16:05
                    Tak całkiem to się nie wyłożę, Hiacyncie (ze wszystkimi upodobaniami) !
                    Do poezji mam słabość (to wiesz), do bajek różnych (także już wiesz) a na
                    pozostałych półkach : byłbyś zdumiony jakiż tam panuje bałagan ! Klasycy obok
                    Sapkowskiego, Aftanazy Wielowielotomowy sąsiaduje z Tagore a niepozorne
                    "podziemne" różności przycupnęły przy ukochanych albumach, Tolkien koło Fowlesa
                    a Hłasko z Mrożkiem i Lemem wypychają z półki Plath itd. itd.
                    To tylko kawałek chaosu - do którego sięgam trafiając nieomylnie w to czego mi
                    potrzeba.
                    Są i nowo nabyte. Przeczytane. Poczekają na swój następny raz. Lub nie
                    doczekają i spoczną na b. wysokiej półce. Czy coś jest ulubione czy nie -
                    okazuje się dopiero po czasie.

                    pozdrawiam kichając (kurz !), smile)tete
                    • Gość: Hiacynt Z wahaniem ...skarga do Tete IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 25.10.01, 17:44
                      Gość portalu: tete napisał(a):

                      > Tak całkiem to się nie wyłożę, Hiacyncie (ze wszystkimi upodobaniami) !
                      > Do poezji mam słabość (to wiesz), do bajek różnych (także już wiesz) a na
                      > pozostałych półkach : byłbyś zdumiony jakiż tam panuje bałagan ! Klasycy obok
                      > Sapkowskiego, Aftanazy Wielowielotomowy sąsiaduje z Tagore a niepozorne
                      > "podziemne" różności przycupnęły przy ukochanych albumach, Tolkien koło Fowlesa
                      > a Hłasko z Mrożkiem i Lemem wypychają z półki Plath itd. itd.
                      > To tylko kawałek chaosu - do którego sięgam trafiając nieomylnie w to czego mi
                      > potrzeba.
                      > Są i nowo nabyte. Przeczytane. Poczekają na swój następny raz. Lub nie
                      > doczekają i spoczną na b. wysokiej półce. Czy coś jest ulubione czy nie -
                      > okazuje się dopiero po czasie.
                      > pozdrawiam kichając (kurz !), smile)tete

                      Tete!

                      Nie mam już czasu na beletrystykę sad - narzekam.
                      SF - kiedyś bardzo lubiłem. Strugaccy, Bułyczow, Lem, Zajdel, Dick i wielu
                      innych. Mrożka lubię, Hłasko zależy co, ale chyba się trochę zestarzał.
                      Teraz już mi trochę szkoda czasu. Poezja tak, jeden wiersz pomału czytany
                      wystarczy na długo. Poezja śpiewana.

                      Twoje nowe nabytki mnie bardzo interesują smile

                      pozdrawiam smile)

                      Hiacynt Narzekający - Oczytany w Tete
                      • Gość: tete Bibliotecznie ... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 26.10.01, 09:41
                        Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                        > Nie mam już czasu na beletrystykę sad - narzekam.
                        > SF - kiedyś bardzo lubiłem. Strugaccy, Bułyczow, Lem, Zajdel, Dick i wielu
                        > innych. Mrożka lubię, Hłasko zależy co, ale chyba się trochę zestarzał.
                        > Teraz już mi trochę szkoda czasu. Poezja tak, jeden wiersz pomału czytany
                        > wystarczy na długo. Poezja śpiewana.
                        >
                        Hiacyncie !

                        Przeczuwałam podsumowanie !!! Jeśli Aftanazy to dla Ciebie beletrystyka - to
                        jakie straszliwe tomy TY zgłębiasz ??? (chyba nie chcę wiedzieć - bo będę miała
                        stracha z odzywaniem się jakimkolwiek)
                        Z pewnością nie jestem MOLEM Twojej klasy (-ki ?). No może takim ćwierćmolkiem
                        jestem. Z typowym dla mnie bałaganem - dzieł wiekopomnych i czytadeł. I niech tak
                        zostanie, dobrze ?

                        pozdrawiam serdecznie smile)tete
                        • Gość: Hiacynt Re: Bibliotecznie ... IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 26.10.01, 10:42
                          Gość portalu: tete napisał(a):

                          > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                          >
                          > > Nie mam już czasu na beletrystykę sad - narzekam.
                          > > SF - kiedyś bardzo lubiłem. Strugaccy, Bułyczow, Lem, Zajdel, Dick i wielu
                          > > innych. Mrożka lubię, Hłasko zależy co, ale chyba się trochę zestarzał.
                          > > Teraz już mi trochę szkoda czasu. Poezja tak, jeden wiersz pomału czytany
                          > > wystarczy na długo. Poezja śpiewana.
                          > >
                          > Hiacyncie !
                          >
                          > Przeczuwałam podsumowanie !!! Jeśli Aftanazy to dla Ciebie beletrystyka - to
                          > jakie straszliwe tomy TY zgłębiasz ??? (chyba nie chcę wiedzieć - bo będę miała
                          > stracha z odzywaniem się jakimkolwiek)
                          > Z pewnością nie jestem MOLEM Twojej klasy (-ki ?). No może takim ćwierćmolkiem
                          > jestem. Z typowym dla mnie bałaganem - dzieł wiekopomnych i czytadeł. I niech t
                          > ak
                          > zostanie, dobrze ?
                          >
                          > pozdrawiam serdecznie smile)tete

                          Tete!

                          NIIEEEEEEEEEPRAWDA
                          Protestuję
                          O Aftanazym nie napisałem słowa
                          lektury Twoje były moimi
                          napisałem, że już nie mam na nie czasu
                          gdybym miał chętnie bym wracał

                          1000 uśmiechów bratnia duszo literacka

                          Twój Hiacynt

        • Gość: orange Mnie też zrobiło się cholernie smutno IP: *.sieradz.cvx.ppp.tpnet.pl 25.10.01, 14:44

          Nagrody powinny odbierać zdjęcia
          Subtelna młodość
          Delikatne rysy twarzy
          Piszą ładniejsze litery
          To ona?

          Musi wcześnie położyć się spać
          Nie dla niej bal
          Alkohol do rana
          Na sen tabletka
          I spać

          Stara wyszminkowana wiedźma
          Wspina się po schodach
          Odbiera posążek
          Zalany łzami
          Śmieszny posążek straconych miłości
          Kara za wspomnienia

          • Gość: orange Na smutki, zimne niebo... IP: *.sieradz.cvx.ppp.tpnet.pl 25.10.01, 14:55

            Malinowy sok.

            Bardzo Ją lubię.


            Proszę dla Was słodką, ciepłą czerwień malin w szklankach...
            smile
          • Gość: Carmina Utopmy smutki w oranzadzie IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 25.10.01, 15:56
            Gość portalu: orange napisał(a):

            >
            > Nagrody powinny odbierać zdjęcia
            > Subtelna młodość
            > Delikatne rysy twarzy
            > Piszą ładniejsze litery
            > To ona?
            >
            > Musi wcześnie położyć się spać
            > Nie dla niej bal
            > Alkohol do rana
            > Na sen tabletka
            > I spać
            >
            > Stara wyszminkowana wiedźma
            > Wspina się po schodach
            > Odbiera posążek
            > Zalany łzami
            > Śmieszny posążek straconych miłości
            > Kara za wspomnienia
            >

            Stare wie-ćmy nie muszą uzywac pomady
            Jesli naprawde sa wie-ćmami
            Mają kolory
            Wlasciwie od zawsze i na zawsze
            Feerie barw
            Widocznych prawie dla kazdego
            Cialo ma swoja pamiec i historię
            Mapa przezyc na twarzy
            Zastepuje odręcznie pisany zyciorys
            Ciepla bruzda przy ustach się błąka
            bo lekko zamglone spojrzenie
            widzi motyle minione, jak żywe
            Az trzeba uwazac na delikatny pył skrzydełek
            wszak dosyc go zebrala na opuszki
            przez cale długie zycie
            Niechcący pomalowała nim wlosy na srebro .
            I ciekawsze nieraz litery pisze teraz dopiero
            I jest tak jak ma być.
            Kiedys stalowka się odksztalcała
            z nadmiaru uczuc, zbyt mocna przyciskana
            Młode wino, w dużych ilosciach
            Ale kto to wytrzyma? Szszszs...to mija, to mineło.
            Harmonijnie.

            • jacek#jw Kiedy byłem małym chłopcem, hej! 25.10.01, 16:36
              Nie, nie wziął mnie ojciec, nie powiedział tak. Za to znalazłem się w miejscu,
              gdzie nikogo nie znałem, nie miałem przyjaciół, a nawet znajomych. Błąkałem się
              bez celu po okolicach, starając się jakoś wypełnić pustkę. Każdy nowy dzień był
              smutniejszy od poprzedniego, chociaż tyle ciekawych ludzi kręciło się po
              okolicy. Najpierw była ONA, inna niż wszyscy, inna tylko dlatego, że
              zainteresowała się mną. Później byli inni, coraz to nowi. Zabawy, gry radość.
              Smutek zawsze mija, prawdziwa przyjaźń rzadko, wspomnienia zawsze pozostają w
              nas.
            • Gość: orange Re: Utopmy smutki w oranzadzie IP: *.sieradz.cvx.ppp.tpnet.pl 25.10.01, 16:46

              Urodzone by się spalić
              Szybownicy częstszych dni
              Coraz szybciej zachód słońca
              Lot przemyśleń, tyle mil
              Kilometry zdarzeń
              Wąskie ścieżki
              Już płomienia bliskie
              Nasze, twoje, jej
              I wszystkie

              • Gość: Carmina Akord koncowy.... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 25.10.01, 17:19
                ...tadammmm!
                Nowego wątku nam potrzeba niezwlocznie. Bo tu gore!
                • Gość: Tumisia Re: Akord koncowy.... IP: 10.129.131.* / *.acn.pl 25.10.01, 17:25
                  Obudziłam się z zamyślenia,bo zabrzmiała muzyka.Ale o poezji Tete ładnie
                  dzisiaj napisała.Pzdr.
                  • Gość: Carmina Pieknie IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 25.10.01, 17:29
                    Gość portalu: Tumisia napisał(a):

                    > Obudziłam się z zamyślenia,bo zabrzmiała muzyka.Ale o poezji Tete ładnie
                    > dzisiaj napisała.Pzdr.

                    Jak w tytule. Jak tete.
                • Gość: Mag Re: Zanim zamkniecie watek.... IP: 64.95.214.* 25.10.01, 17:54
                  Gość portalu: Carmina napisał(a):

                  > ...tadammmm!
                  > Nowego wątku nam potrzeba niezwlocznie. Bo tu gore!

                  ...chcialabym wszystkim Wam podziekowac za chmurne niebo, chlodny wiatr, jesienne
                  ogrody o roznobarwnych lisciach, poetyczne smutki i kubki z goraca herbata.
                  Pewnie patrzac na Wasze chmurn, jesienny krajobraz trudno jest Wam wyobrazic
                  sobie, ze czasem mozna miec dosc blekitnego, bezchmurnego nieba ze sloncem jak
                  olbrzymia, rozpalona kula, wiecznie zielonych drzew i radosnej, pozytywnej
                  postawy do zycia wszystkich ludzi dookola. Dajcie mi troche chmur i smutku !!!
                  • Gość: Hiacynt Mag IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 25.10.01, 18:04
                    Gość portalu: Mag napisał(a):

                    > Gość portalu: Carmina napisał(a):
                    >
                    > > ...tadammmm!
                    > > Nowego wątku nam potrzeba niezwlocznie. Bo tu gore!
                    >
                    > ...chcialabym wszystkim Wam podziekowac za chmurne niebo, chlodny wiatr, jesien
                    > ne
                    > ogrody o roznobarwnych lisciach, poetyczne smutki i kubki z goraca herbata.
                    > Pewnie patrzac na Wasze chmurn, jesienny krajobraz trudno jest Wam wyobrazic
                    > sobie, ze czasem mozna miec dosc blekitnego, bezchmurnego nieba ze sloncem jak
                    > olbrzymia, rozpalona kula, wiecznie zielonych drzew i radosnej, pozytywnej
                    > postawy do zycia wszystkich ludzi dookola. Dajcie mi troche chmur i smutku !!!

                    Mag!

                    - czekałem na Ciebie - pisałem

                    Smutek jest potrzebny, rózne ma nazwy i twarze.
                    nie trzeba o niego prosić, on sam się zjawi nieproszony
                    masz rację, tak zwana pozytywna postawa
                    często jest nieludzka

                    pozdrawiam jednak optymistycznie

                    Hiacynt Bezchmurny
                    • Gość: Mag Re: Smutek - do Hiacynta IP: 64.95.214.* 25.10.01, 18:50
                      Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                      > - czekałem na Ciebie - pisałem
                      >
                      > Smutek jest potrzebny, rózne ma nazwy i twarze.
                      > nie trzeba o niego prosić, on sam się zjawi nieproszony
                      > masz rację, tak zwana pozytywna postawa
                      > często jest nieludzka
                      >
                      > pozdrawiam jednak optymistycznie
                      >
                      > Hiacynt Bezchmurny

                      Hiacyncie,

                      Kiedy smutek przychodzi tak normalnie, wraz ze zmiana lisci, swiatla, chmur, a
                      takze nastrojow innych ludzi, to jest jakis taki latwiejszy do zniesienia. Kiedy
                      swiat dookola jest radosny, sloneczny, pozytywny, to ten smutek jeszcze bardziej
                      poraza, odstaje od tla, kawalkow tego pucla nie da sie poskladac.

                      Sloneczne mimo wszystko pozdrowienia
                      Mag
                      • Gość: Hiacynt Re: Smutek - do Mag IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 25.10.01, 18:56
                        Gość portalu: Mag napisał(a):

                        > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                        >
                        > > - czekałem na Ciebie - pisałem
                        > >
                        > > Smutek jest potrzebny, rózne ma nazwy i twarze.
                        > > nie trzeba o niego prosić, on sam się zjawi nieproszony
                        > > masz rację, tak zwana pozytywna postawa
                        > > często jest nieludzka
                        > >
                        > > pozdrawiam jednak optymistycznie
                        > >
                        > > Hiacynt Bezchmurny
                        >
                        > Hiacyncie,
                        >
                        > Kiedy smutek przychodzi tak normalnie, wraz ze zmiana lisci, swiatla, chmur, a
                        > takze nastrojow innych ludzi, to jest jakis taki latwiejszy do zniesienia. Kied
                        > y
                        > swiat dookola jest radosny, sloneczny, pozytywny, to ten smutek jeszcze bardzie
                        > j
                        > poraza, odstaje od tla, kawalkow tego pucla nie da sie poskladac.
                        >
                        > Sloneczne mimo wszystko pozdrowienia
                        > Mag

                        Mag!

                        Myślałem, że chodzi Tobie o amerykańskie keep smiling, którego nie lubię.
                        Dlatego tak odpowiedziałem. Pozdrawiam smile

                        Hiacynt Naturalny
                        • Gość: Mag Re: O smutku - do Hiacynta IP: 64.95.214.* 25.10.01, 19:26
                          Tez o "keep smiling" mi chodzilo. Ale wiesz, po jakims czasie ten usmiech na
                          twarzy po prostu sobie tam jest, a dusza moze sie blakac. Tylko czasem roznica
                          jest nie do zniesienia.
                          • Gość: Hiacynt Re: O smutku - do Mag IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 25.10.01, 21:30
                            Gość portalu: Mag napisał(a):

                            > Tez o "keep smiling" mi chodzilo. Ale wiesz, po jakims czasie ten usmiech na
                            > twarzy po prostu sobie tam jest, a dusza moze sie blakac. Tylko czasem roznica
                            > jest nie do zniesienia.

                            Mag, oczywiście. Nie należy obnosić się ze smutkiem, ale mimo wszystko wolę
                            szczery smutek malujący się na twarzy, niż sztuczny uśmiech.
                            Może w wątku Carminy ogrodowym, w naturalny sposób "smutek" się pojawi.
                            Ten wątek długo się otwiera.

                            Hiacynt Przeniesiony
                  • Gość: Tumisia Re: Zanim zamkniecie watek.... IP: 10.129.131.* / *.acn.pl 25.10.01, 18:12
                    Mag,wystarczy jak poczytasz tytuły,ładnie się układają.Myślę o cywilizacji,ale
                    też chyba jest na zakręcie.To trudne.Pzdr.
        • witekjs Re: Zimne niebo, szarość człapie ...uśmiechnięta.. 25.10.01, 23:39
          Gość portalu: tete napisał(a):

          > To dobry dzień na herbatę z malinami w ogromnym kubku ... i pić szybko póki
          > gorąca.
          >
          > Naczytałam się Hiacyntowo - Magowo -Tumisiowo - Stoikowych dyskusji o
          > Szymborskiej i smutno mi się zrobiło. Dlaczego tak ? Szymborska bardzo jest mi
          > bliska. Jest w niej (poezji) ból, z którym szarpiemy się choć ciągle uciekamy
          >
          > od myślenia o nim - bo boli. Szymborska. Opisanie bólu, niemożności,
          > zwątpienia. Opisanie śmierci = nieobecności i bezradności ("tego nie robi się
          > kotu"). Niekoturnowe, zwyczajne a dotyka właściwej struny - we mnie i pewnie w
          > innych.A w innych nie. Po prostu. Czy ma sens taki spór ?
          > Czy można kochać i Leśmiana i Szymborską ? A może nie ?
          > Może np. Cummings, Achmatowa i Mandelsztam nie pasują do tego zestawu ...a
          > także Tuwim, Pawlikowska ...
          > Każdy ma swój osobisty park, w którym rosną drzewa wierszy. Dobrze jest móc
          > przechadzać się po nim, usiąść pod wybranym drzewem, posłuchać co mówią liście,
          >
          > przytulić do pnia, schronić przed ulewą ... Czasem najbliższe jest drzewo
          > Lipskiej i omijasz drzewo Miłosza ; innym razem biegniesz by dotknąć gałęzi
          > Herberta a potem kołyszesz się w hamaku zawieszonym na drzewie Lilki.
          > I nie ma znaczenia, które z nich dostało Nobla.
          > Niech każdy ma swój park / las / ogród czy łąkę.
          >
          > pozdrawiam, smile)tete
          >
          > ps. Dawno dawno temu -(zanim Miłosz otrzymał nagrodę Nobla) czytając po raz
          > enty wiersze Szymborskiej - pomyślałam : powinna dostać Nobla ... ale to
          > niemożliwe, nierealne.
          ______________________________________
          Droga Tete. Dziękuję Ci za ten list z "osobistego parku- sadu". Już myślałem, że
          jedynie ja mam taki, niezbyt często odwiedzany, nie pielęgnowany, głównie
          podziwiany przez okna i stale otwarty balkon pełen kwiatów, które wchodzą do
          pokoju, pachną i przez miesiące stwarzają atmosferę życia w ogrodzie. Nie znam
          nazw większości kwiatów,krzewów i drzew/ z wyjątkiem starej lipy,która już dawno
          wkroczyła na balon i do okien/. Właściwie wcale mi to nie przeszkadza.Czasami
          zachwycam się nimi, a najczęsciej jestem wśród nich i tylko czasem myślę o ich
          uroku.Szczególnie mocno, gdy wyjezdżam.Trudno jednak byłoby mi mówić o nich z
          pozycji dendrologii lub florystyki.Słysząc takie rozmowy czuję się raczej
          nieswojo i oczywiście nie mam nic do powiedzenia. Tym razem Ty mnie
          ośmieliłaś.Dziękuję również za powitanie.Dawno nie widzieliśmy się. Wątek już
          więdnie, nie wiem czy go odwidzisz. Pozdrawiam bardzo serdecznie. Witek

          • Gość: Hiacynt do Witka IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 26.10.01, 06:47
            witekjs napisał(a):

            > Gość portalu: tete napisał(a):
            >
            > > To dobry dzień na herbatę z malinami w ogromnym kubku ... i pić szybko pók
            > i
            > > gorąca.
            > >
            > > Naczytałam się Hiacyntowo - Magowo -Tumisiowo - Stoikowych dyskusji o
            > > Szymborskiej i smutno mi się zrobiło. Dlaczego tak ? Szymborska bardzo jes
            > t mi
            > > bliska. Jest w niej (poezji) ból, z którym szarpiemy się choć ciągle uci
            > ekamy
            > >
            > > od myślenia o nim - bo boli. Szymborska. Opisanie bólu, niemożności,
            > > zwątpienia. Opisanie śmierci = nieobecności i bezradności ("tego nie robi
            > się
            > > kotu"). Niekoturnowe, zwyczajne a dotyka właściwej struny - we mnie i pewn
            > ie w
            > > innych.A w innych nie. Po prostu. Czy ma sens taki spór ?
            > > Czy można kochać i Leśmiana i Szymborską ? A może nie ?
            > > Może np. Cummings, Achmatowa i Mandelsztam nie pasują do tego zestawu ...a
            >
            > > także Tuwim, Pawlikowska ...
            > > Każdy ma swój osobisty park, w którym rosną drzewa wierszy. Dobrze jest mó
            > c
            > > przechadzać się po nim, usiąść pod wybranym drzewem, posłuchać co mówią li
            > ście,
            > >
            > > przytulić do pnia, schronić przed ulewą ... Czasem najbliższe jest drzewo
            > > Lipskiej i omijasz drzewo Miłosza ; innym razem biegniesz by dotknąć gałęz
            > i
            > > Herberta a potem kołyszesz się w hamaku zawieszonym na drzewie Lilki.
            > > I nie ma znaczenia, które z nich dostało Nobla.
            > > Niech każdy ma swój park / las / ogród czy łąkę.
            > >
            > > pozdrawiam, smile)tete
            > >
            > > ps. Dawno dawno temu -(zanim Miłosz otrzymał nagrodę Nobla) czytając po ra
            > z
            > > enty wiersze Szymborskiej - pomyślałam : powinna dostać Nobla ... ale to
            > > niemożliwe, nierealne.
            > ______________________________________
            > Droga Tete. Dziękuję Ci za ten list z "osobistego parku- sadu". Już myślałem, ż
            > e
            > jedynie ja mam taki, niezbyt często odwiedzany, nie pielęgnowany, głównie
            > podziwiany przez okna i stale otwarty balkon pełen kwiatów, które wchodzą do
            > pokoju, pachną i przez miesiące stwarzają atmosferę życia w ogrodzie. Nie znam
            > nazw większości kwiatów,krzewów i drzew/ z wyjątkiem starej lipy,która już dawn
            > o
            > wkroczyła na balon i do okien/. Właściwie wcale mi to nie przeszkadza.Czasami
            > zachwycam się nimi, a najczęsciej jestem wśród nich i tylko czasem myślę o ich
            > uroku.Szczególnie mocno, gdy wyjezdżam.Trudno jednak byłoby mi mówić o nich z
            > pozycji dendrologii lub florystyki.Słysząc takie rozmowy czuję się raczej
            > nieswojo i oczywiście nie mam nic do powiedzenia. Tym razem Ty mnie
            > ośmieliłaś.Dziękuję również za powitanie.Dawno nie widzieliśmy się.


            > Wątek już
            > więdnie, nie wiem czy go odwidzisz. Pozdrawiam bardzo serdecznie. Witek
            >

            Witku!

            Czy drzewa więdną? Dęby przestają rosnąć i trwają.
            Ten wątek też liście wypuścił i jest.
            Serdecznie pozdrawiam

            Hiacynt
            • witekjs Re: do Hiacynta i Tete 26.10.01, 09:34
              Ciekawe, że oboje dostrzegliście w tym co napisałem jedynie słowo "więdnie".
              Nie życzę wątkowi "uwiądu", co jak gdyby podejrzewacie, życzliwie... odczytując
              moje intencje.
              Obok rozkwita nowy, będący jak sądzę jego kontynuacją i rozwinięciem.
              Pozdrawiam z zadumą i pewnym zakłopotaniem. Witek
              • Gość: Hiacynt do Witka IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 26.10.01, 10:30
                witekjs napisał(a):

                > Ciekawe, że oboje dostrzegliście w tym co napisałem jedynie słowo "więdnie".
                > Nie życzę wątkowi "uwiądu", co jak gdyby podejrzewacie, życzliwie... odczytując
                > moje intencje.
                > Obok rozkwita nowy, będący jak sądzę jego kontynuacją i rozwinięciem.
                > Pozdrawiam z zadumą i pewnym zakłopotaniem. Witek

                Witku!

                Wiesz jak staram się dbać o użycie właściwego słowa.
                Dlatego to słowo "było" dysonansem, wiem że nie zamierzonym.
                Dlatego optymistycznie do dębu nawiązałem.
                Niczego nie podejrzewałem, a wręcz Twoją życzliwość czułem,
                i ucieszyłem się, że na gałęzi Twój liść się pojawił.

                ponownie serdecznie pozdrawiam

                Hiacynt Liściasty
                • Gość: tete do Witka i Hiacynta IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 26.10.01, 10:43
                  Bończuczne moje okrzyki śniadaniowe - to nie było "na pohybel" w związku z
                  "więdnięciem". To raczej energiczny akcent w mglistym poranku. Z sympatią -
                  Witku smile)

                  Hiacyncie Liściasty Wieczniezielony !

                  pozdrawiam zazdrośnie, rdzaworuda tete
      • civic_vtec Re: Czy dzisiaj byl dzien dobry? 25.10.01, 21:23
        Wszak smutno sie zakonczyl...

        Zegnaj watku czytany i nie przeczytany...
    • Gość: tete Dzień dobry !!!! Śniadanie !!!! IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 26.10.01, 08:41
      Czy wątek zwiędnie czy nie - okaże się. Teraz siły Wam trzeba pokrzepić - by z
      milutkim ciepłem zastanowić się nad kolejnym dniem.

      Pulchne bułeczki, obwarzanki,
      rogale, bajgle, precle, grzanki,
      jajka na miękko, kakao z pianką,
      miód, dżem i kawa ze śmietanką,
      rzodkiewka, twaróg ze szczypiorkiem,
      przyozdobiony pomidorkiem,
      rybki też jakieś lub wędliny,
      herbata z - lub bez cytryny,
      masło, ser żółty, owoce, sok
      - śniadanie - orgia, trawienny szok !

      Podano do stołu !!!!

      W tle muzyczka nienapastliwa, za oknem mgiełka jesiennna, aromaty snują się
      łechcąc zaspane nozdrza, bułeczki chrupią ... Czy jeszcze komuś jest bardzo
      smutno ?

      pozdrawiam, smile)tete
      • Gość: Hiacynt Terte ____Cebularze!! IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 26.10.01, 09:34
        Gość portalu: tete napisał(a):

        > Czy wątek zwiędnie czy nie - okaże się. Teraz siły Wam trzeba pokrzepić - by z
        > milutkim ciepłem zastanowić się nad kolejnym dniem.
        >
        > Pulchne bułeczki, obwarzanki,
        > rogale, bajgle, precle, grzanki,
        > jajka na miękko, kakao z pianką,
        > miód, dżem i kawa ze śmietanką,
        > rzodkiewka, twaróg ze szczypiorkiem,
        > przyozdobiony pomidorkiem,
        > rybki też jakieś lub wędliny,
        > herbata z - lub bez cytryny,
        > masło, ser żółty, owoce, sok
        > - śniadanie - orgia, trawienny szok !
        >
        > Podano do stołu !!!!
        >
        > W tle muzyczka nienapastliwa, za oknem mgiełka jesiennna, aromaty snują się
        > łechcąc zaspane nozdrza, bułeczki chrupią ... Czy jeszcze komuś jest bardzo
        > smutno ?
        >
        > pozdrawiam, smile)tete

        W Lublinie je miałem,
        cebularze
        tutaj w Kłodzku
        prawie nie znane

        A ptifurki nie znajdziesz z anżeliką?

        Hiacynt Uśmiechnięty
        • Gość: tete Na życzenie ... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 26.10.01, 09:52
          Oczywiście !
          W Szczecinie także były (już kiedyś o tym pisałam) - nazywały się "cebulaki" -
          takie płaskie rumiane chrupiące - z cebulką i odrobiną pieprzu ...jeszcze
          ciepłe. Genialne !

          Oj Hiacyncie, chodzą Ci te cebularze po głowie !!! Może ważne jest nie tylko
          "co" ale także "kiedy", "gdzie" i "z kim" ???
          Czy "cebularze" - teraz - pachniałyby podobnie zniewalająco jak pachną we
          wspomnieniach ?

          pozdrawiam, smile)tete z próbnym koszykiem "cebularzy"
          • Gość: Carmina Re: Na życzenie ... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 26.10.01, 10:36
            Gość portalu: tete napisał(a):

            > Oczywiście !
            > W Szczecinie także były (już kiedyś o tym pisałam) - nazywały się "cebulaki" -
            > takie płaskie rumiane chrupiące - z cebulką i odrobiną pieprzu ...jeszcze
            > ciepłe. Genialne !
            >
            > Oj Hiacyncie, chodzą Ci te cebularze po głowie !!! Może ważne jest nie tylko
            > "co" ale także "kiedy", "gdzie" i "z kim" ???
            > Czy "cebularze" - teraz - pachniałyby podobnie zniewalająco jak pachną we
            > wspomnieniach ?
            >
            > pozdrawiam, smile)tete z próbnym koszykiem "cebularzy"

            tete, czy miedzy jednym a drugim kesem smakowitym mozesz zerknac na dziedziniec
            przed brama? umyslnego pchnęłam wczoraj, powinien dojechac już dawno, chyba że
            ugrzązł był w bagnistym ogrodzie, ale raczej niepodobna, nieeee, z pewnoscia juz
            dotarł. Sprawdz.
            • Gość: Hiacynt Na życzenie ...proszę o umyślnego Carmino IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 26.10.01, 10:51
              Gość portalu: Carmina napisał(a):

              > Gość portalu: tete napisał(a):
              >
              > > Oczywiście !
              > > W Szczecinie także były (już kiedyś o tym pisałam) - nazywały się "cebulak
              > i" -
              > > takie płaskie rumiane chrupiące - z cebulką i odrobiną pieprzu ...jeszcze
              > > ciepłe. Genialne !
              > >
              > > Oj Hiacyncie, chodzą Ci te cebularze po głowie !!! Może ważne jest nie tyl
              > ko
              > > "co" ale także "kiedy", "gdzie" i "z kim" ???
              > > Czy "cebularze" - teraz - pachniałyby podobnie zniewalająco jak pachną we
              > > wspomnieniach ?
              > >
              > > pozdrawiam, smile)tete z próbnym koszykiem "cebularzy"
              >
              > tete, czy miedzy jednym a drugim kesem smakowitym mozesz zerknac na dziedziniec
              >
              > przed brama? umyslnego pchnęłam wczoraj, powinien dojechac już dawno, chyba że
              > ugrzązł był w bagnistym ogrodzie, ale raczej niepodobna, nieeee, z pewnoscia ju
              > z
              > dotarł. Sprawdz.


              Carmino

              Jak w temacie.
              plizzzz

              Hiacynt Proszący
            • Gość: tete Carmince dzieńdobry ! IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 26.10.01, 10:53
              Chciałoby się schrupać - ale się nie chrupie i dlatego układa się wierszyki o
              chrupaniu !!!
              Przed bramę wylatuję co 5 minut i sprawdzam ale postawili chyba blokadę na
              drodze - bo nie mogę niczego zobaczyć. Nie ustanę w próbach ...

              pozdrawiam serdecznie, smile)tete
          • Gość: Hiacynt Tete _Jestśmy umówieni? IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 26.10.01, 10:48
            Gość portalu: tete napisał(a):

            > Oczywiście !
            > W Szczecinie także były (już kiedyś o tym pisałam) - nazywały się "cebulaki" -
            > takie płaskie rumiane chrupiące - z cebulką i odrobiną pieprzu ...jeszcze
            > ciepłe. Genialne !
            >
            > Oj Hiacyncie, chodzą Ci te cebularze po głowie !!! Może ważne jest nie tylko
            > "co" ale także "kiedy", "gdzie" i "z kim" ???
            > Czy "cebularze" - teraz - pachniałyby podobnie zniewalająco jak pachną we
            > wspomnieniach ?
            >
            > pozdrawiam, smile)tete z próbnym koszykiem "cebularzy"

            Ja będę Tobie czytał,
            a Ty masłem będziesz smarowała
            cebularze
            w Szczecinie

            Hiacynt Maślany
            • Gość: tete Z przyjemnością IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 26.10.01, 11:00
              Będę masełkiem te wspomnieniowe cebulaki traktować - słuchając ... i jeszcze
              przyznam się (jak ćwierćmolka - molowi), że kocham czytać przy jedzeniu !!! Od
              zawsze. Burczeli, krzyczeli i nie pomogło. Zostało.

              pozdrawiam serdecznie, smile)tete
              • Gość: jerry Dzień Dobry Wszystkim IP: *.intrasoft.noc.bydgoszcz.pl 26.10.01, 12:02
                Co dobrego , co złego ?
                Smuteczki nad rzeczką się wylęgły ?
                Sniadanko w ramach mleczka podano?
                Pozdrowienia , jerry
                • Gość: tete Dzień dobry Żeglarzu ! IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 26.10.01, 13:04
                  Bywasz rzadko - a tęsknimy !!! Oferta śniadaniowa była bardzo obfita -
                  niektórzy dali się zaprosić - mieli dodatkowe oczekiwania, które - jak to bywa
                  w wirtualu - pilnie spełniono.
                  Smuteczki przepływają z pluskiem - czasem wyławiane są i pieczołowicie osuszane
                  a czasem dostają wiosłem i toną w uśmiechach. Jesiennie jest - ale magicznie to
                  chyba jednak w Ogrodzie Carminy bardziej ...

                  pozdrawiam serdecznie, smile)tete
                  • Gość: jerry Re: Witaj Tete ! IP: *.intrasoft.noc.bydgoszcz.pl 26.10.01, 13:26
                    Gość portalu: tete napisał(a):

                    > Bywasz rzadko - a tęsknimy !!! Oferta śniadaniowa była bardzo obfita -
                    > niektórzy dali się zaprosić - mieli dodatkowe oczekiwania, które - jak to bywa
                    > w wirtualu - pilnie spełniono.
                    > Smuteczki przepływają z pluskiem - czasem wyławiane są i pieczołowicie osuszane
                    >
                    > a czasem dostają wiosłem i toną w uśmiechach. Jesiennie jest - ale magicznie to
                    >
                    > chyba jednak w Ogrodzie Carminy bardziej ...
                    >
                    > pozdrawiam serdecznie, smile)tete

                    Za rzadko, to prawda . Używając morskich porównań, to jak korek (od Whisky )
                    po falach spienionych mną rzuca smile . Port spokojny znaleźć muszę , to częściej
                    będę zaglądał . Staram się jednak przynajmniej poczytać co dobrego i ciekawego
                    pisujecie, pamięc maszyny zajmując. A już podwątek czytelniczy w wątku
                    zasadniczym radością mnie napawa niezmierną . Piszcie o zakurzonych ,
                    porozrywanych od wielokrotnego przeglądania ulubionych Tolkienach, Fowlesach,
                    Vonneguttach,Hellerach, Mailerach i co tam jeszcze komu do głowy przyjdzie.
                    Ja będę czytał smile
                    jerry
                    • Gość: tete do Jerry'ego IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 26.10.01, 14:17
                      Gość portalu: jerry napisał(a):

                      >
                      > Za rzadko, to prawda . Używając morskich porównań, to jak korek (od Whisky )
                      > po falach spienionych mną rzuca smile . Port spokojny znaleźć muszę , to częściej
                      > będę zaglądał . Staram się jednak przynajmniej poczytać co dobrego i ciekawego
                      > pisujecie, pamięc maszyny zajmując. A już podwątek czytelniczy w wątku
                      > zasadniczym radością mnie napawa niezmierną . Piszcie o zakurzonych ,
                      > porozrywanych od wielokrotnego przeglądania ulubionych Tolkienach, Fowlesach,
                      > Vonneguttach,Hellerach, Mailerach i co tam jeszcze komu do głowy przyjdzie.
                      > Ja będę czytał smile
                      > jerry

                      Niech Ci zatem towarzyszy niejaki Kilgore Trout i swym bardzo specyficznym
                      sposobem porozumiewania się - wniesie nieco ożywienia do monotonii morskich
                      podróży. Podkreśl także paragraf 22 cienką czerwoną linią - może nadzy i martwii
                      nie dowiedzą się, że coś się stało.A tak w ogóle to - niech Pana Bóg błogosławi
                      ... z tą całą rzeźnią i pianolami w świecie wg. Garpa.

                      Może namieszałam ale tylko trochę.
                      Kino także lubię. Ale przeżywam rozczarowanie za każdym razem gdy zdolny
                      scenarzysta zabiera się za jedną z moich ulubionych książek. Zawsze to samo. Nie
                      takie. Miałkie. Nieudane i już.
                      Może są wyjątki - ale bardzo nieliczne.

                      pozdrawiam serdecznie, smile)tete
                      • Gość: jerry Re: do Tete IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 27.10.01, 10:30
                        Gość portalu: tete napisał(a):
                        > Niech Ci zatem towarzyszy niejaki Kilgore Trout i swym bardzo specyficznym
                        > sposobem porozumiewania się - wniesie nieco ożywienia do monotonii morskich
                        > podróży. Podkreśl także paragraf 22 cienką czerwoną linią - może nadzy i martwi
                        > i nie dowiedzą się, że coś się stało.A tak w ogóle to - niech Pana Bóg
                        błogosławi
                        > ... z tą całą rzeźnią i pianolami w świecie wg. Garpa.
                        >
                        > Może namieszałam ale tylko trochę.
                        > Kino także lubię. Ale przeżywam rozczarowanie za każdym razem gdy zdolny
                        > scenarzysta zabiera się za jedną z moich ulubionych książek. Zawsze to samo.
                        Nie takie. Miałkie. Nieudane i już.
                        > Może są wyjątki - ale bardzo nieliczne.
                        > pozdrawiam serdecznie, smile)tete

                        Czytasz w myślach ? Czarodziejko Tete uważaj , jeszcze 200 lat temu spłonełabyś
                        na stosie, uprzednio spławiona dla zupełnej pewnoścismile
                        Zaniepokojony, jerry
              • Gość: Hiacynt Tete - o wspólnym czytaniu IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 26.10.01, 12:57
                Gość portalu: tete napisał(a):

                > Będę masełkiem te wspomnieniowe cebulaki traktować - słuchając ... i jeszcze
                > przyznam się (jak ćwierćmolka - molowi), że kocham czytać przy jedzeniu !!! Od
                > zawsze. Burczeli, krzyczeli i nie pomogło. Zostało.
                > pozdrawiam serdecznie, smile)tete


                Będę czytał przez ramię.
                W czasie czytania jestem bezbronny,
                udając że słyszę, potakuję.
                Zgadzam się na wszystko.

                Hiacynt Wykorzystywany


                Dlatego tak póżno odnajduję wspólnotę zalet naszch,
                którzy niektórzy za wady mają, gdyż do wątku trudno mi zajrzeć.
                • Gość: tete Jak dobrze to wiedzieć ! IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 26.10.01, 13:13
                  Hiacynt - bezbronny - godzący się na wszystko, potakujący w zamyśleniu,
                  rzucający "niewidzące spojrzenie" ... by w następnej sekundzie wrócić do
                  opasłego tomu.
                  Właśnie. Ten tom. Cóż będziesz czytał ? (chcę prawdy ale ... miej litość w
                  sercu i bądź wyrozumiały)

                  pozdrawiam serdecznie smile)tete
                  • Gość: Hiacynt tylko do Tete IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 26.10.01, 14:07
                    Gość portalu: tete napisał(a):

                    > Hiacynt - bezbronny - godzący się na wszystko, potakujący w zamyśleniu,
                    > rzucający "niewidzące spojrzenie" ... by w następnej sekundzie wrócić do
                    > opasłego tomu.
                    > Właśnie. Ten tom. Cóż będziesz czytał ? (chcę prawdy ale ... miej litość w
                    > sercu i bądź wyrozumiały)
                    >
                    > pozdrawiam serdecznie smile)tete
                    >

                    Tete!

                    Czytam wiele rzeczy na raz, podam Tobie autorów.
                    Oprócz pierwszego nazwiska kolejność przypadkowa:

                    Zbogniew Herbert
                    Gustaw Herling - Grudziński
                    Józef Mackiewicz
                    Stefan Kisielewski
                    Leopold Tyrmand
                    Sergiusz Piasecki
                    Adam Michnik
                    Waldemar Łysiak
                    Józef Maria Bocheński

                    i wiele rzeczy koniecznych i innych autorów, ale niektóre są zakazane, na
                    indeksie, nie mogę ujawniać.

                    • Gość: tete do Hiacynta IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 26.10.01, 14:34
                      Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                      >
                      > Tete!
                      >
                      > Czytam wiele rzeczy na raz, podam Tobie autorów.
                      > Oprócz pierwszego nazwiska kolejność przypadkowa:
                      >
                      > Zbogniew Herbert
                      > Gustaw Herling - Grudziński
                      > Józef Mackiewicz
                      > Stefan Kisielewski
                      > Leopold Tyrmand
                      > Sergiusz Piasecki
                      > Adam Michnik
                      > Waldemar Łysiak
                      > Józef Maria Bocheński
                      >
                      > i wiele rzeczy koniecznych i innych autorów, ale niektóre są zakazane, na
                      > indeksie, nie mogę ujawniać.
                      >
                      Istnieje indeks ? Zakazy ? Nie wolno czegoś czytać - czy nie wolno czegoś
                      publikować ? Może ja jestem z całkiej innej biblioteki ??? Wydawało mi się, że
                      czas książek udostępnianych tylko wybranym minął - a tu cóż się okazuje !
                      Czy masz na myśli jakieś stare księgi bez szans na wznowienie ? Potwornie mnie
                      zaciekawiłeś. Zdaje się, że celowo !
                      Będę się teraz męczyć z domysłami.

                      pozdrawiam, smile)tete


                      • Gość: Hiacynt Re: do Tete IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 27.10.01, 14:53
                        Gość portalu: tete napisał(a):

                        > Istnieje indeks ? Zakazy ? Nie wolno czegoś czytać - czy nie wolno czegoś
                        > publikować ? Może ja jestem z całkiej innej biblioteki ??? Wydawało mi się, że
                        > czas książek udostępnianych tylko wybranym minął - a tu cóż się okazuje !
                        > Czy masz na myśli jakieś stare księgi bez szans na wznowienie ? Potwornie mnie
                        > zaciekawiłeś. Zdaje się, że celowo !
                        > Będę się teraz męczyć z domysłami.
                        >
                        > pozdrawiam, smile)tete


                        Potwornie Zaciekawiona Tete!

                        Czy wiesz jak to powyższe zdanie brzmi?
                        przeze mnie będziesz się męczyć domysłami

                        nasze śniadanie cebularzowe będzie baaardzo długie
                        słonecznie męczący

                        Hiacynt Niedomyślny
                        • witekjs Re: do Tete i Hiacynta______________________Witek_ 27.10.01, 15:22
                          Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                          > Gość portalu: tete napisał(a):
                          >
                          > > Istnieje indeks ? Zakazy ? Nie wolno czegoś czytać - czy nie wolno czegoś
                          > > publikować ? Może ja jestem z całkiej innej biblioteki ??? Wydawało mi się
                          > , że
                          > > czas książek udostępnianych tylko wybranym minął - a tu cóż się okazuje !
                          > > Czy masz na myśli jakieś stare księgi bez szans na wznowienie ? Potwornie
                          > mnie
                          > > zaciekawiłeś. Zdaje się, że celowo !
                          > > Będę się teraz męczyć z domysłami.
                          > >
                          > > pozdrawiam, smile)tete
                          >
                          >
                          > Potwornie Zaciekawiona Tete!
                          >
                          > Czy wiesz jak to powyższe zdanie brzmi?
                          > przeze mnie będziesz się męczyć domysłami
                          >
                          > nasze śniadanie cebularzowe będzie baaardzo długie
                          > słonecznie męczący
                          >
                          > Hiacynt Niedomyślny
                          __________________--
                          Kiedyś wyczytałem, że "jesteśmy więżniami swojej biblioteki"/nie zapamiętałem kto
                          to powiedział-szukam/. Bardzo to prawdziwe, chociaż sami z lubością te wiezienia
                          budujemy.Pokaż mi swoje "więzienie", a powiem ci kim jesteś... Pobuszowałbym w
                          Waszych z dużą radością...
                          Pozdrawiam.Witek

                          • Gość: Carmina Borsuku, sciagnij rekawice IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 28.10.01, 16:03
                            I czestuj sie, stół wciaz nakryty, zapach podwieczorku jeszcze sie snuje ... A
                            ja watek wyławiałm z otmetow, LOL. Pozdro smile
                            • Gość: borsuk Borsuk w mitenkach - widzial to kto? IP: *.dip.t-dialin.net 28.10.01, 21:42
                              Przy tak pieknie nakrytym stole mozna tylko w rekawiczkach i to bialych do
                              fraka pasujacych. Rekawice scigam, mitenki zakladam. Serwetke bialo czarna pod
                              brode wiaze. Do futerka dobrze pasuje. Jako aperitiv Black anf white oczywiscie,
                              a mleczna cera i czarne oczy Carminy najwieksza przy stole ozdoba. Siedzi w
                              barokowym krzesle a za nia murzyn ( niepoprawny politycznie)z wahlarzem z
                              bialych pior.

                              Borsuk (ktoremu oczka z zachwtu zaczynaja zachodzic bielmem)


                              • Gość: Carmina Re: Borsuk w mitenkach - widzial to kto? - cudo! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 30.10.01, 09:50
                                Gość portalu: borsuk napisał(a):

                                > Przy tak pieknie nakrytym stole mozna tylko w rekawiczkach i to bialych do
                                > fraka pasujacych. Rekawice scigam, mitenki zakladam. Serwetke bialo czarna pod
                                > brode wiaze. Do futerka dobrze pasuje. Jako aperitiv Black anf white oczywiscie
                                > ,
                                > a mleczna cera i czarne oczy Carminy najwieksza przy stole ozdoba. Siedzi w
                                > barokowym krzesle a za nia murzyn ( niepoprawny politycznie)z wahlarzem z
                                > bialych pior.
                                >
                                > Borsuk (ktoremu oczka z zachwtu zaczynaja zachodzic bielmem)

                                Jest na swiecie duzo borsukow. Ale szczegolnie cenny jest gatunek z bielmem
                                zachwytu na oczach ( tzw maslanka, LOL) i mitenkach na lapach. Oczy moje
                                zupelnie jasnieja wtedy , gdy takiego kogos widze, staja sie bardo, bardzo
                                chmielne, EB raz! Ale pozniej, na mily Bog, pozniej!
    • Gość: tete Ciepły wiatr IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 30.10.01, 09:25
      To zaskakujące - czyżby ten atlantycki wiatr zamierzał rozpędzić szarość ? Może
      pojawi się kawałek nieskalanego błękitu z Burano ... Błękit - jako tło dla
      drzew, które powkładały dzisiaj złote, rude, czerwone i brunatne sweterki
      boucle oraz peleryny maskujące - jest pożądany.

      Czy ktoś tu zajrzy na śniadanie ? Dziś nie będzie szczegółowych opisów ale ...
      kawa/herbata czeka.

      pozdrawiam, smile)tete
      • Gość: Tumisia Re: Ciepły wiatr IP: 10.129.131.* 30.10.01, 09:38
        A u mnie pada.Od rana czytałam wątek Andrzeja pt.IMAGINE.....Pzdr.
      • Gość: Carmina Teteńko IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 30.10.01, 09:42
        Gość portalu: tete napisał(a):

        > To zaskakujące - czyżby ten atlantycki wiatr zamierzał rozpędzić szarość ? Może
        >
        > pojawi się kawałek nieskalanego błękitu z Burano ... Błękit - jako tło dla
        > drzew, które powkładały dzisiaj złote, rude, czerwone i brunatne sweterki
        > boucle oraz peleryny maskujące - jest pożądany.
        >
        > Czy ktoś tu zajrzy na śniadanie ? Dziś nie będzie szczegółowych opisów ale ...
        > kawa/herbata czeka.
        >
        > pozdrawiam, smile)tete
        >

        Nie sposob przejsc, przepędzic obojętnie obok witrynki kafejkowej, z twoją
        chryzantemową czupryną majaczacą pzry stoliczku śniadaniowym w głębi. Nawet bez
        croissantow, nawet bez kafci, wpaść tu musze, uścisnać, do swoich bladych
        przytulic twoje policzki wiatrem atlantyckim wyzłocone. Miłego dnia! smile))
        Usmiechow sto dwa.......

      • civic_vtec Re: Ciepły wiatr 30.10.01, 09:48
        Z drugiej strony slonej wody tez wieje poteznie - z polnocy w kierunku
        Szczecina. Czy cieply? Na pewno nie zimny, arktyczny.

        Wczoraj moglem podziwiac zestawienie barw Tete'owych - ogniste liscie na tle
        idealnie glebokiego blekitu. Sliczne...

        Dzis znow chmury cwaluja po niebie gubiac swa zawartosc na coraz bardziej
        jesienny swiat... KAWY!!!

        vtec
        • Gość: Carmina Re: Ciepły wiatr - vitek i Tumisia IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 30.10.01, 09:54
          civic_vtec napisał(a):

          > Z drugiej strony slonej wody tez wieje poteznie - z polnocy w kierunku
          > Szczecina. Czy cieply? Na pewno nie zimny, arktyczny.
          >
          > Wczoraj moglem podziwiac zestawienie barw Tete'owych - ogniste liscie na tle
          > idealnie glebokiego blekitu. Sliczne...
          >
          > Dzis znow chmury cwaluja po niebie gubiac swa zawartosc na coraz bardziej
          > jesienny swiat... KAWY!!!
          >
          > vtec

          Kawa pachnie, zatzrymajcie sie w pedzie, lepiej dzien zaczac dobrym , cieplym
          haustem goracego błekitu, z dwoma łyzeczkami.smile))

          • civic_vtec Re: Ciepły wiatr - vitek i Tumisia 30.10.01, 10:03
            Gość portalu: Carmina napisał(a):

            > Kawa pachnie, zatzrymajcie sie w pedzie, lepiej dzien zaczac dobrym , cieplym
            > haustem goracego błekitu, z dwoma łyzeczkami.smile))

            Poprosze hot blue doslodzony zajaczkiem slonecznym - oprocz Carminowych
            usmiechow smile

            vtec


        • civic_vtec P.S. Sloneczne promyki 30.10.01, 09:58
          Czytalem postu Tumisiowy i Carminowy gdy rozjasnilo sie za oknem. Wiatr
          wyrzezbil dziury w chmurzastej pierzynie i slonce rozswietlilo fasade budynku
          naprzeciwko mojego okna smile

          Dojdzie dzis do Was mile Panie takie sloneczne przeslanie?

          vtec
          • Gość: Tumisia Re: P.S. Sloneczne promyki IP: 10.129.131.* 30.10.01, 10:03
            Jasne.Pzdr.
          • Gość: Carmina Re: P.S. Sloneczne promyki IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 30.10.01, 10:07
            civic_vtec napisał(a):

            > Czytalem postu Tumisiowy i Carminowy gdy rozjasnilo sie za oknem. Wiatr
            > wyrzezbil dziury w chmurzastej pierzynie i slonce rozswietlilo fasade budynku
            > naprzeciwko mojego okna smile
            >
            > Dojdzie dzis do Was mile Panie takie sloneczne przeslanie?
            >
            > vtec

            O, juz tu jest - promyk...
            Dotyka mi nosa
            rudawynm ognikiem zatanczył we włosach
            LOL
            Pozdro

            • Gość: tete Wywoływanie słońca IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 30.10.01, 10:17
              No i kto zaprzeczy ? Słoneczne blaski, promyki i kosmyki - zostały po prostu
              wywołane. Słońce jeszcze długo by chrapało w poduszkę chmur - gdyby nie nasza
              aktywność. Łaskotanie piórkiem odniosło skutek.

              pozdrawiam, smile)tete
        • Gość: tete Są ślady błękitu ! IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 30.10.01, 10:00
          Słońce gramoli się po szarych schodkach ...
          To z pewnością jest wiatr z ciepłych stron. Północny przenika do szpiku kości i
          najcieplejszy płaszcz przed nim nie chroni. Ten wiatr jest inny.

          Kawa w uszatym kubku o rozmiarach saganka.

          pozdrawiam, smile)tete
    • Gość: Hiacynt ____SŁOŃCE____Złota jesień IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 30.10.01, 12:23
      Gość portalu: Carmina napisał(a):

      > „Gdy wszystko idzie źle
      > I nie masz dokąd pójść,
      > przyjaciół tłum rozproszył się...
      > Wydaje ci się, że
      > Tak pozostanie już,
      > Lecz okazuje się, że nie...
      > Bo oto...
      > Budzi się z nocy nowy dzień
      > Nieskalanie czyste niebo
      > Co było wczoraj odeszło w cień
      > Niepamięci niech się święci
      > Cud
      >
      > Kloszard i wielki tuz,
      > Odważny i ten co się boi
      > Wszyscy równi wobec czasu i przestrzeni
      > Na moim podwórku blues, na zegarze wieczór
      > Nie, nie, nie czekaj tylko żyj!
      > To tylko chwila, może dwie,
      > Na nic lamenty utyskiwania
      > Co było wczoraj odeszło w cień
      > Niepamięci niech się święci
      > Cud”
      >
      > A jakie nieba dzis nad wami, kochani?

      Nie mogę Waszych głosów przeczytać,
      zbyt wolno się otwiera wątek.

      Ale ......

      Ale .....

      Ale ......

      W Kłodzku

      Piękna polska złota jesień.

      Hiacynt Słoneczny
    • Gość: Hiacynt Niebo białobłękitnozłote nade mną. ____300 IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 30.10.01, 12:27
      Gość portalu: Carmina napisał(a):

      > „Gdy wszystko idzie źle
      > I nie masz dokąd pójść,
      > przyjaciół tłum rozproszył się...
      > Wydaje ci się, że
      > Tak pozostanie już,
      > Lecz okazuje się, że nie...
      > Bo oto...
      > Budzi się z nocy nowy dzień
      > Nieskalanie czyste niebo
      > Co było wczoraj odeszło w cień
      > Niepamięci niech się święci
      > Cud
      >
      > Kloszard i wielki tuz,
      > Odważny i ten co się boi
      > Wszyscy równi wobec czasu i przestrzeni
      > Na moim podwórku blues, na zegarze wieczór
      > Nie, nie, nie czekaj tylko żyj!
      > To tylko chwila, może dwie,
      > Na nic lamenty utyskiwania
      > Co było wczoraj odeszło w cień
      > Niepamięci niech się święci
      > Cud”
      >
      > A jakie nieba dzis nad wami, kochani?


      Niebo słoneczne białobłękitnozłote nade mną.


      Jesienne Pieniny podziwiania mego łakną.


      Hiacynt Pieniński
      • Gość: tete Wysokopienne marzenia IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 30.10.01, 12:38
        i niskopienne zachcianki. W Pieninach wszystko inaczej wygląda.
        U Ciebie Hiacyncie - złocistość - u mnie słońce zsiadło się w ponowną szarówkę.

        Dopiero dzisiaj odkryłam świętowanie w wątku Fortuna. Ale mi żal !

        Z dyganiem, smile)tete
        • Gość: Hiacynt ____Trzy Korony___Tete IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 30.10.01, 13:06
          Gość portalu: tete napisał(a):

          > i niskopienne zachcianki. W Pieninach wszystko inaczej wygląda.
          > U Ciebie Hiacyncie - złocistość - u mnie słońce zsiadło się w ponowną szarówkę
          > .
          > Dopiero dzisiaj odkryłam świętowanie w wątku Fortuna. Ale mi żal !
          >
          > Z dyganiem, smile)tete


          Droga Tete!

          Piszesz w Pieninach wszysko inaczej wygląda.
          Sromowce - wzdłuż Dunajca,
          by od stóp Trzech Koron
          jesień pienińską oglądać

          wątek Fortuny ledwo rozpoczęty
          do 300 listów wiele brakuje

          słonecznie Ciebie pozdrawiam
          do piątku Tete
          Ty dopiero w poniedziałek się pojawisz

          Hiacynt Oczekujący




          • Gość: tete do Hiacynta IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 31.10.01, 09:40
            Znacznie dłuższa będzie moja nieobecność. Będę tęsknić.


            pozdrawiam serdecznie, smile)tete

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka