Gość: tomek
IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl
02.01.03, 21:18
Czy premier rządu powiadomiony o przestępstwie
tego rodzaju (płatna protekcja na olbrzymią
skalę i to w odniesieniu do najwyzszej władzy
- parlamentu) nie powinien
natychmiast skierować sprawy do ministra
sprawiedliwości - prokuratora generalnego ???
Przecież już w lipcu Miller miał kasetę
i zeznania skonfrontowanego Rywina
w obecności Michnika.
Przecież nie tylko płatna protekcja ale
co najmniej
oszustwo oraz zniesławienie wchodzą w grę.
Przecież mowa tu o szczególnej patologii korupcji,
na którą
zwraca uwagę m.in. EU i Bank Światowy (który
już wczesniej raortował iż ustawę można
w Polsce kupić).
Przez 5 m-cy Rywinowi włos z głowy nie spadł,
a obecnie baluje za granicą.
Dopiero teraz -po artykule- prokurator generalny
polecił wszcząć śledztwo, gdyż twierdzi że
Miller o niczym go nie poinformował.
Czy to dlatego, że Miller (podobnie jak Kwaśniewski)
jest na per ty z Rywinem (jak też z szefem TVP
Robertem Kwiatkowskim)?
To że Michnik nie zawiadomił prokuratory to inna
szklanka herbaty - Michnik jest redaktorem
prywatnej gazety, a premier jest PREMIEREM - jednym
z najwyższych urzędników w państwie, który
przysięgał na Konstytucje.
I pytanie zasadnicze - czy taki człowiek jak Miller
może po takim zachowaniu dalej być premierem ???