Dodaj do ulubionych

Gazeto, zlikwiduj archiwum lub zabanuj Hiacynta!

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.01.03, 13:45
Zaglądając tu od pewnego czasu zauważyłem, że serwer GW zatyka się w okresach
"wojen" prowadzonych przez duet Hiacynt-Carmina. Ci Państwo udają, że nie
wiedzą, gdzie się znaleźli. To jest ludowy festyn w Hyde Parku, a nie
kameralny wieczór przy świecach! Paniusia przechadza się i ma za złe: ktoś
kogoś potrącił, grube słowo lub głośny śmiech usłyszała, zapaszek nie taki.
Próbuje wszystkich strofować, niektórzy stają na baczność i "ruki pa szwam".
Bo Paniusia może Panu delikwenta paluszkiem pokazać, a Pan gruby notes
ochoczo otworzy i głośno wypomni: rok temu byłeś w stanie wskazującym!
I notatki uzupełni. Dziwi mnie, że tylu - wydawałoby się - dorosłych ludzi
ulega temu szantażowi. Za to rozumiem doskonale tych, którzy - jak wieść
gminna niesie - maski karnawałowe zakładają (rekwizyt bardzo odpowiedni
tutaj) i figlują w ludycznym nastroju. Państwo C&H potępiają ten proceder,
bo grozi utratą kontroli. A Pan sam dał się głupio złapać, kiedy zza maski
wulgarnymi słowy innych częstował. Ale głośno krzyczy: "łapać złodzieja!"
i peroruje, że np. inteligentne i niewinne żarty niejakiego "Bertoldiego"
są zbrodnią - wg. ICH kodeksu.

Jeśli komuś nie odpowiada publiczne forum, może sobie założyć prywatne,
postawić bramkarzy, zamknąć drzwi i okna i wpuszczać za zaproszeniami.
Skoro Państwo tego nie robią, to widocznie nie chodzi im o intymność
i "kulturalne" towarzystwo, a o wojnę właśnie - walkę o dominację,
ustalenie "pecking order", czy zemstę. W takim razie proszę nie jęczeć,
że ktoś podbił oko: w bokserskim ringu to śmieszne i żałosne. I proszę
nie ustawiać się jednocześnie w pozycji zawodnika i arbitra (samemu -
wbrew własnym regułom - bijąc poniżej pasa).

Jest jednak problem: nawet najbardziej uzależnieni uczestnicy forum nie
mają - jak widać - ani ochoty, ani czasu konkurować z p. Hiacyntem w ubeckim
procederze zakładania "teczek" i manipulowania nimi. Normalny człowiek
nie po to tu przychodzi. To daje temu Panu niezasłużony handicap w jego
pieniackich bojach. Możnaby temu zaradzić: ograniczyć archiwum np. do
100 ostatnich wątków. Poprawiłoby to wydajność serwera, a Pana H. zmusiło
do czystszej gry. Ewentualne odwołania do prywatnych zbiorów p. H. możnaby
olać - jako nieweryfikowalne.

Zgłaszam ten postulat pod dyskusję nie bez wątpliwości - sam tu wpadam
w celach rekreacyjnych, a forumowe wojny dostarczyły mi wiele rozrywki,
śmiałem się tym głośniej, im bardziej napuszeni i zacietrzewieni byli
walczący. Jak wiadomo, p. Hiacynta trudno przebić pod tym względem.
Ale nie chciałbym z tym facetem pracować, spotykać się u cioci na imieninach,
czy mieszkać przez płot - mając świadomość nieustannej inwigilacji. A ponadto
na codzień p. H. jest po prostu - excusez-moi le mot - upierdliwy.

Reasumując: nie bez wahań - rzucam hasło:

PRECZ Z ARCHIWUM!

Z pełnym przekonaniem natomiast:

NIECH ŻYJĄ PACYNKI!


Pozdrawiam wszystkich - szczególnie Panią Carminę, Pana Hiacynta
oraz pacynki - oprócz tych prostackich, jak np. "boaaa".

P.S. Banowania Hiacynta nie postuluję - chodziło o nośny tytuł.
Obserwuj wątek
    • p.acynka NIECH ZYJOM PACYNKI! :) 18.01.03, 13:57
      Ja, P.Acynka popieram apel, by P.Acynki zyly i rozwijaly sie na korzysc naszej
      forumowej spolecznosci smile
      Pozdro i na zdrowie! wink
      P.Acynka
      PS. W kwestii archiwow - niech sie w nich babrza ci, ktorym archiwalne miazmaty
      pomagaja na zdrowie (glownie psychiczne lol)
      • _sorciere Re:Panie obserwator 18.01.03, 15:15
        Komu przeszkadza archiwum?Kto zaklada teczki.Teczke zaklada kazdy sam na
        siebie.Prosze pamietac,ze nic tak nie brudzi jak atrament,mysle,ze dorosli
        ludzie jak juz pisza to powinni o tym pamietac.
        Niestety niektorzy zapominaja a pozniej zal do tego kto wyciaga z archiwum ich
        wlasny tekst.
        Nie trzeba wypisywac idiotyzmow a pozniej sie tego wstydzic,jak Hiacynt nie
        bedzie mial czego cytowac to i nie bedzie.Jasne to jak slonce.Proponuje sie
        wiec sprezyc i pisac tak by sie pozniej za to nie wstydzic.
        Co do pacynek.Nie pochwalam zadnych.Jak sie ma cos do kogos to nalezy mu to
        powiedziec wprost skontrowac argumentami a nie zza wegla.Poza tym to jest
        bardzo infantylne.
        Co do watkow wojennych,na poczatku mnie denerwowaly ale teraz daja mi duzo
        radosci,szczegolnie wtedy gdy za glowy biora sie dawni przyjaciele.Prosze sobie
        poczytac ten watek napewno pan nie pozaluje.
        Co do strofowania to juz przywyklam strofuje mnie kazdy za co sie da.A to,ze
        jestem za bardzo antyklerykalna a to znow,ze za malo,a to o to,ze mieszkam w
        Belgii.Raz mi sie wmawia,ze mam meza Zyda raz ,ze Araba,pisze sie raz,ze jestem
        agentem mossadu,drugi raz ,ze jestem agentem Watykanu itd.. itd..

        Na podstawie tego co o mnie pisza chce napisac swoja biografie obiecalam juz
        niektorym,ze sie podziele tantiemami,gdy skasuja archiwum bedzie to niemozliwe.
        • p.acynka Pani sosjerko 18.01.03, 15:27
          Zanim pani bedzie tu brylowac znajomoscia jezyka francuskiego - bardzo zreszta
          mierna wink - , radze nauczyc sie podstawowych zasad polskiej interpunkcji. Bez
          ich zastosowania, teksty pani sa BARDZO nuzace, nie tylko merytorycznie, ale
          tez formalnie.
          Przecinki w jezyku polskim istnieja w scisle okreslonym celu, tzn. by oddzielic
          pewne czesci zdania.
          Spacja po kropce i przecinku rowniez (o ile pani przydarzy sie uderzyc w ten
          klawisz wink, ulatwia zrozumienie tekstu pisanego.
          O akapitach nawet juz nie wspominam, bo to z pewnoscia za trudne dla pani slowo.
          Zycze sukcesow w trudnej walce ze slowem stukanym smile
          P.Acynka
          • _sorciere Re: Panie pacynko 18.01.03, 15:43
            Znajomoscia francuskiego nie bryluje,gdyz napisalam wyraznie,ze z pisaniem po
            francusku mam po problemy.Nie mam natomiast problemow z rozumieniem tekstu
            francuskiego czy tez z poslugiwaniem sie poprawnie jezykiem w mowie.

            Co do poslugiwania sie jezykiem polskim,czasu mam malo i czesto robie literowki
            czy tez zapominam o interpunkcji.Gdyby chcial pan jednak wytknac mi bledy
            merytoryczne to bede bardzo wdzieczna.Nie wiem czemu az taka reakcja na w sumie
            pokojowy post?
            Nie przeszkadzaja mi pacynki jako takie,czyli pisanie nawet pod kilkoma
            nickami,znam kilka takich osob i bardzo je lubie,z tym,ze nie lubie namolnych
            wulgarnych pacynek ,ktore czepiaja sie kogos jak rzep psiego ogona ,przy czym
            monotonnymi postami na jeden i ten sam temat zasmiecaja forum.
            Poza tym znam panska tozsamosc panie pacynko z tym,ze wcale pana jako pacynki
            nie traktuje,dopoki swoimi postami nikogo pan nie obraza.
            No i to by bylo na tyle panie pacynko niepacynko.
            • p.acynka Re: Panie pacynko 18.01.03, 15:51
              Pani Sosjerka napisala:
              "Poza tym znam panska tozsamosc panie pacynko "
              He he he smile)
              A ja pani osobiscie nie znam lol
              To moze pani przedstawi mi mnie? smile
              P.Acynka
              PS.Radze sie jednak nauczyc trudnej sztuki interpunkcji. Moze pani pomoc w
              znalezieniu pracy, ktora uwolnilaby pania od nalogowego przesiadywania na
              forum. I dalaby pewna niezaleznosc finansowa od belgijskiego malzonka wink
              Po prostu zyczliwa rada od P.Acynki
              • _sorciere Re: Panie pacynko 18.01.03, 15:57
                p.acynka napisał:

                > Pani Sosjerka napisala:
                > "Poza tym znam panska tozsamosc panie pacynko "
                > He he he smile)
                >
                Znam,znam.



                A ja pani osobiscie nie znam lol
                > To moze pani przedstawi mi mnie? smile
                >
                A po co?



                P.Acynka
                > PS.Radze sie jednak nauczyc trudnej sztuki interpunkcji. Moze pani pomoc w
                > znalezieniu pracy, ktora uwolnilaby pania od nalogowego przesiadywania na
                > forum. I dalaby pewna niezaleznosc finansowa od belgijskiego malzonka wink
                > Po prostu zyczliwa rada od P.Acynki


                Ale ja jestem niezalezna finansowo.A w zyciu juz sie napracowalam,w domu jest
                mi bardzo dobrze a forum bardzo lubie.Wiele osob chcialoby sie mnie pozbyc,nie
                wiem czemu ja taka niewygodna jestem.
                Nie wiem czemu nie lubie zyczliwych rad.Nigdy sie do nich nie stosuje.Taka juz
                uparta koza jestem panie pacynko.
                • p.acynka Re: Pani Sosjerko 18.01.03, 16:07
                  > Pani Sosjerka napisala:
                  > "Poza tym znam panska tozsamosc panie pacynko "
                  > He he he smile)
                  >
                  Znam,znam.
                  ___________
                  To bardzo prosze to przedstawic publicznie. Lubie byc osoba w centrum zdarzen wink
                  Nawet w forumowych grajdolkach smile


                  • _sorciere Re: Pani Sosjerko 18.01.03, 16:12
                    p.acynka napisał:

                    > > Pani Sosjerka napisala:
                    > > "Poza tym znam panska tozsamosc panie pacynko "
                    > > He he he smile)
                    > >
                    > Znam,znam.
                    > ___________
                    > To bardzo prosze to przedstawic publicznie. Lubie byc osoba w centrum
                    zdarzen ;
                    > )
                    > Nawet w forumowych grajdolkach smile
                    >
                    > Prosze sie wiec przedstawic samemu.
                    • p.acynka Re: Pani Sosjerko 18.01.03, 16:19
                      _sorciere napisała:

                      > p.acynka napisał:
                      >
                      > > > Pani Sosjerka napisala:
                      > > > "Poza tym znam panska tozsamosc panie pacynko "
                      > > > He he he smile)
                      > > >
                      > > Znam,znam.
                      > > ___________
                      > > To bardzo prosze to przedstawic publicznie. Lubie byc osoba w centrum
                      > zdarzen ;
                      > > )
                      > > Nawet w forumowych grajdolkach smile
                      > >
                      > > Prosze sie wiec przedstawic samemu.
                      ________
                      Coz, skoro pani mnie i tak zna, to tym bardziej prosze o introdukcje mojej
                      skromnej osoby w Wielkim Forumowym Swiecie wink
                      Jest tu wiele dam plci obojga, ktore sa warte mego poznania smile)
                      Z gory dziekuje smile
                      • _sorciere Re: Pani Sosjerko 18.01.03, 16:23
                        p.acynka napisał:

                        > _sorciere napisała:
                        >
                        > > p.acynka napisał:
                        > >
                        > > > > Pani Sosjerka napisala:
                        > > > > "Poza tym znam panska tozsamosc panie pacynko "
                        > > > > He he he smile)
                        > > > >
                        > > > Znam,znam.
                        > > > ___________
                        > > > To bardzo prosze to przedstawic publicznie. Lubie byc osoba w centrum
                        >
                        > > zdarzen ;
                        > > > )
                        > > > Nawet w forumowych grajdolkach smile
                        > > >
                        > > > Prosze sie wiec przedstawic samemu.
                        > ________
                        > Coz, skoro pani mnie i tak zna, to tym bardziej prosze o introdukcje mojej
                        > skromnej osoby w Wielkim Forumowym Swiecie wink
                        > Jest tu wiele dam plci obojga, ktore sa warte mego poznania smile)
                        > Z gory dziekuje smile
                        __________________

                        Na nic sie wsrod dam nie przydam.Ja nie jestem dama i damy forumowe mnie nie
                        cierpia.Moje wprowadzenie pana w swiat mogloby tylko panu zaszkodzic,a ja nie
                        lubie szkodzic ludziom.

                        • p.acynka Re: Pani Sosjerko 18.01.03, 16:36
                          _sorciere napisała:

                          > p.acynka napisał:
                          >
                          > > _sorciere napisała:
                          > >
                          > > > p.acynka napisał:
                          > > >
                          > > > > > Pani Sosjerka napisala:
                          > > > > > "Poza tym znam panska tozsamosc panie pacynko "
                          > > > > > He he he smile)
                          > > > > >
                          > > > > Znam,znam.
                          > > > > ___________
                          > > > > To bardzo prosze to przedstawic publicznie. Lubie byc osoba w ce
                          > ntrum
                          > >
                          > > > zdarzen ;
                          > > > > )
                          > > > > Nawet w forumowych grajdolkach smile
                          > > > >
                          > > > > Prosze sie wiec przedstawic samemu.
                          > > ________
                          > > Coz, skoro pani mnie i tak zna, to tym bardziej prosze o introdukcje mojej
                          >
                          > > skromnej osoby w Wielkim Forumowym Swiecie wink
                          > > Jest tu wiele dam plci obojga, ktore sa warte mego poznania smile)
                          > > Z gory dziekuje smile
                          > __________________
                          >
                          > Na nic sie wsrod dam nie przydam.Ja nie jestem dama i damy forumowe mnie nie
                          > cierpia.Moje wprowadzenie pana w swiat mogloby tylko panu zaszkodzic,a ja nie
                          > lubie szkodzic ludziom.
                          ___________
                          Coz..... moje P.Acynkowe serce krwawi z braku mozliwosci poznania Dam
                          Forumowych Plci Obojga sad
                          Mam nadzieje, ze one/oni tez przezyja ten okrutny cios sad
                          PS. Dziekuje swoja droga za samokrytyczne slowa, pani Sosjerko. Malo kto w
                          dzisiejszych czasach przyznaje sie publicznie do faktu nie-bycia Dama wink
                          O zrodla panskiej niezaleznosci finansowej nawet sie nie pytam, bo byloby to
                          malo eleganckie wink
                          • _sorciere Re: Pani Sosjerko 18.01.03, 17:17
                            p.acynka napisał:

                            > _sorciere napisała:
                            >
                            > > p.acynka napisał:
                            > >
                            > > > _sorciere napisała:
                            > > >
                            > > > > p.acynka napisał:
                            > > > >
                            > > > > > > Pani Sosjerka napisala:
                            > > > > > > "Poza tym znam panska tozsamosc panie pacynko "
                            > > > > > > He he he smile)
                            > > > > > >
                            > > > > > Znam,znam.
                            > > > > > ___________
                            > > > > > To bardzo prosze to przedstawic publicznie. Lubie byc osoba
                            > w ce
                            > > ntrum
                            > > >
                            > > > > zdarzen ;
                            > > > > > )
                            > > > > > Nawet w forumowych grajdolkach smile
                            > > > > >
                            > > > > > Prosze sie wiec przedstawic samemu.
                            > > > ________
                            > > > Coz, skoro pani mnie i tak zna, to tym bardziej prosze o introdukcje
                            > mojej
                            > >
                            > > > skromnej osoby w Wielkim Forumowym Swiecie wink
                            > > > Jest tu wiele dam plci obojga, ktore sa warte mego poznania smile)
                            > > > Z gory dziekuje smile
                            > > __________________
                            > >
                            > > Na nic sie wsrod dam nie przydam.Ja nie jestem dama i damy forumowe mnie n
                            > ie
                            > > cierpia.Moje wprowadzenie pana w swiat mogloby tylko panu zaszkodzic,a ja
                            > nie
                            > > lubie szkodzic ludziom.
                            > ___________
                            > Coz..... moje P.Acynkowe serce krwawi z braku mozliwosci poznania Dam
                            > Forumowych Plci Obojga sad
                            > Mam nadzieje, ze one/oni tez przezyja ten okrutny cios sad
                            > PS. Dziekuje swoja droga za samokrytyczne slowa, pani Sosjerko. Malo kto w
                            > dzisiejszych czasach przyznaje sie publicznie do faktu nie-bycia Dama wink
                            > O zrodla panskiej niezaleznosci finansowej nawet sie nie pytam, bo byloby to
                            > malo eleganckie wink
                            ____________________
                            To,ze przyznalam sie do nie bycia dama to wcale nie jest samokrytyka.
                            Dama kojarzy mi sie zwykle z pompatycznym napuszonym babsztylem,ubranym w mocno
                            zasznurowany gorset ,ktory nie pozwala oddychac.Do tego nastepny gorset ,ktory
                            kaze za wszelka cene ,nawet za cene wlasnej swobody przestrzegac konwenansow.
                            Nie chce gorsetow ,wole swoje dzinsy i wolnosc,ktora mi pozwala powiedziec co
                            chce i to co mysle.
                            No tak stara zasada gentelmani nie mowia o pieniadzach.Zawsze mialam pana za
                            gentelmana,drogi panie.
                            Mysle,ze zakonczymy na tym te wymiane uprzejmosci bo nie godzi sie gentelmanowi
                            zbyt dlugo przebywac w towarzystwie nie -damy.

                            Pozdrawiam nieustannie i prosze pomyslec czasem o parweniuszce forumowej gdy
                            bedzie pan pil dobre stare wino w pieknym krysztalowym kieliszku.

                            • p.acynka Re: Pani Sosjerko ponownie 18.01.03, 17:29
                              Pani Sosjerka wystukala w swojej (malo zreszta udanej) obronie:
                              "Pozdrawiam nieustannie i prosze pomyslec czasem o parweniuszce forumowej gdy
                              bedzie pan pil dobre stare wino w pieknym krysztalowym kieliszku."

                              Za pozdrowienia dziekuje, win w ogole nie pijam, wole piwo prosto z butelki.
                              A wirtualne parweniusze czy tuzy/damy forumowe w ogole malo mnie obchodza,
                              szczegolnie podczas milej czynnosci pochlaniania realnego piwa w realnym
                              towarzystwie wink
                              P.Acynka
                              PS. Dalej jednak radze popracowac nad stukana interpunkcja wink I nad angielska
                              ortografia takoz smile Zawsze moze sie przydac, chociazby przy zakupie kolejnych
                              jeans wink







                              • _sorciere Re: Pani Sosjerko ponownie 18.01.03, 17:36
                                p.acynka napisał:

                                > Pani Sosjerka wystukala w swojej (malo zreszta udanej) obronie:
                                > "Pozdrawiam nieustannie i prosze pomyslec czasem o parweniuszce forumowej gdy
                                > bedzie pan pil dobre stare wino w pieknym krysztalowym kieliszku."
                                >
                                > Za pozdrowienia dziekuje, win w ogole nie pijam, wole piwo prosto z butelki.
                                > A wirtualne parweniusze czy tuzy/damy forumowe w ogole malo mnie obchodza,
                                > szczegolnie podczas milej czynnosci pochlaniania realnego piwa w realnym
                                > towarzystwie wink
                                > P.Acynka
                                > PS. Dalej jednak radze popracowac nad stukana interpunkcja wink I nad angielska
                                > ortografia takoz smile Zawsze moze sie przydac, chociazby przy zakupie kolejnych
                                > jeans wink
                                >
                                > __________________________
                                >
                                > Po pierwsze to nie byla obrona .Po drugie prosze sie postarac atakowac posty
                                pod wzgledem merytorycznym a nie interpunkcyjnym,chyba,ze na to juz pana nie
                                stac.
                                A po trzecie zegnam.
                                >
                                >
                                >
    • Gość: Hiacynt pamietałem Twój list :)) IP: 195.205.252.* 18.01.03, 15:43

      znalezione w archwium

      Hiacynt, podsumowanie tu jest
      Autor: Gość: pacynka IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
      Data: 19-09-2002 02:12

      Zakopales sie w tych wirtualnych papierach, i przestales
      juz rozumiec, jakie mechanizmy swiatem rzadza. Sam sobie
      arbitrow w dziwny sposob wybierasz - slyszalem o wnioskach
      o wykluczenie sedziego z powodu zwiazku ze strona przeciwna,
      ale pierwszy raz widze, jak ktos sobie w ten sposob, jak Ty
      kreci bicz na samego siebie. Ciekawe, ile bedzie tych renskich?
      Scan ma gest podobno.

      Ale nie martw sie, Twoja robota nie musi pojsc na marne.
      Mozesz jeszcze napisac doktorat o cyklach menstruacyjnych
      Miriam - przeciez widzisz te hustaweczki nastrojow? Wnioski
      skonfrontuj z Perelka.

      Aha, gdybys sie, Sherlocku, nudzil, to podrzucam Ci trop -
      nie jestem pewien, czy nowy: Grodzisk Maz. jest o rzut
      beretem od Pruszkowa, i pewnie go pruszkowska centrala
      tepsy obsluguje.

      =====================================

      rozejrzyj się

      zdaje się, że mnie nie doceniłeś

      Hiacynt

      ps. nie piszesz jak przyjaciel wiadomej osoby, ciekawe dlaczego
      ostatnio tak mało cytuję,
      dzięki za wątek, miałem okazję sprawdzić pamięć
      może chcesz jakieś zadanie?
      • p.acynka Re: pamietałem Twój list :)) 18.01.03, 15:55
        Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

        >
        > znalezione w archwium
        >
        > Hiacynt, podsumowanie tu jest
        > Autor: Gość: pacynka IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
        > Data: 19-09-2002 02:12
        >
        > Zakopales sie w tych wirtualnych papierach, i przestales
        > juz rozumiec, jakie mechanizmy swiatem rzadza. Sam sobie
        > arbitrow w dziwny sposob wybierasz - slyszalem o wnioskach
        > o wykluczenie sedziego z powodu zwiazku ze strona przeciwna,
        > ale pierwszy raz widze, jak ktos sobie w ten sposob, jak Ty
        > kreci bicz na samego siebie. Ciekawe, ile bedzie tych renskich?
        > Scan ma gest podobno.
        >
        > Ale nie martw sie, Twoja robota nie musi pojsc na marne.
        > Mozesz jeszcze napisac doktorat o cyklach menstruacyjnych
        > Miriam - przeciez widzisz te hustaweczki nastrojow? Wnioski
        > skonfrontuj z Perelka.
        >
        > Aha, gdybys sie, Sherlocku, nudzil, to podrzucam Ci trop -
        > nie jestem pewien, czy nowy: Grodzisk Maz. jest o rzut
        > beretem od Pruszkowa, i pewnie go pruszkowska centrala
        > tepsy obsluguje.
        >
        > =====================================
        >
        > rozejrzyj się
        >
        > zdaje się, że mnie nie doceniłeś
        >
        > Hiacynt
        >
        > ps. nie piszesz jak przyjaciel wiadomej osoby, ciekawe dlaczego
        > ostatnio tak mało cytuję,
        > dzięki za wątek, miałem okazję sprawdzić pamięć
        > może chcesz jakieś zadanie?
        _________________
        He he he, Chwascie forumowy lol
        Te miazmaty archiwalne chyba cie zbyt zawirowaly, bo mylisz osoby, nawet te
        wirtualne lol
        A na polepszenie pamieci pomaga ponoc Ginko. Spytaj w aptece albo swego
        medyka wink
        • _sorciere Re:Do Hiacynta 18.01.03, 16:11
          Mialam sie w ogole nie wtracac,ale w koncu powiem co mi na sercu lezy.
          Dalej uwazam,ze watek Carminy byl niepotrzebny.Zamiast cokolwiek zalagodzic
          tylko rozjatrzyl.Czytam go troche i widze efekty.Oprocz starych wrogow przybylo
          Ci kilku nowych,zaczynacie sie klocic miedzy soba i jest to zalosne.
          Wszyscy Ci wyrzucaja,ze przekroczyles granice obrony koniecznej broniac
          Carminy,a ona stwierdzila,ze wlasciwie ta obrona jej nie byla potrzebna bo ona
          sie swietnie broni sama.
          Po co wiec kogos bronic?Niech sie kazdy broni sam.
          Co do cytatow,moze troche je ogranicz,wytracisz przeciwnikom bron z reki,bo
          glownie o to sie czepiaja.I na koniec w jednym z watkow apelowalam do Helgi
          byscie sie zaczeli wzajemnie unikac.Apeluje o to samo do Ciebie.Mysle,ze dobrze
          na tym wyjda wszyscy.I zakonczcie ten idiotyczny watek ,to sie rozwija w
          calkiem niedobrym kierunku.
          Pozdrawiam
          • pacynka.czyli.hiacynka Re:Do Hiacynta 18.01.03, 16:32
            A czy ty nie widziasz ze to jest czlowiek zupelnie bez zadnych zaintereoswan
            bez niczego konkretnego w osobistym zyciu do zrobienie ktory zyje prawie bez
            przerwy tylko na FORUM. On tym zyje i jak jest cicho to wysyla pacynke albo
            samo klutnie zaczyna. Tyle chyba rozumiesz.
            Zobacz tylko ile on postow pisze:

            Jako Hiacynt 2536:

            www2.gazeta.pl/szukaj/806956,31023,1253966.html
            A ile jako hiacynka czyli pacynka?

            Gdzie normalny czlowiek moze na to czas znalezc?
          • Gość: Hiacynt Aniu, dlaczego ty mnie broniłaś wielokrotnie? IP: 195.205.252.* 18.01.03, 16:34
            W ani jednym punkcie nie masz racji:


            _sorciere napisała:

            > Mialam sie w ogole nie wtracac,ale w koncu powiem co mi na sercu lezy.
            > Dalej uwazam,ze watek Carminy byl niepotrzebny.

            1. najważniejsze - znane nicki przestały pisać z pacynkami
            2. zakończyłem sprawy ze Scanem - borsuk drąży, oddaje mu borsuczą przysługę
            3. Pogodziłęm się ze Sceptykiem
            4. Okazuje się Aniu, że ci którzy chcą upiec swoją pieczeń, nagle znajdują się
            w ślepej uliczce. Ale bym musiał długo tłumaczyć.

            Jestem bardzo wdzięczny Carminie za ten wątek. My bronimy się wzajemnie od
            października 2001 roku. Bronimy, nie atakujemy.

            > Zamiast cokolwiek zalagodzic
            > tylko rozjatrzyl.Czytam go troche i widze efekty.Oprocz starych wrogow
            przybylo
            > Ci kilku nowych,zaczynacie sie klocic miedzy soba i jest to zalosne.

            Aniu
            możesz wymienić tych nowych moich wrogów?

            > Wszyscy Ci wyrzucaja,ze przekroczyles granice obrony koniecznej broniac

            wszyscy to znaczy kto? Abe i Borsuk?
            Aniu zbyt mało wiesz, by o tym pisać. Piszesz o swojej książce.
            Moja by licyła wiele tomów.

            > Carminy,a ona stwierdzila,ze wlasciwie ta obrona jej nie byla potrzebna bo
            > ona sie swietnie broni sama.

            Carmina napisała, że gdyby nie ja już dawno by została wycięta.
            Czy mam cytować ? smile))
            W pewnych sytuacjach kobieta nie może się bronić. Czy jeżeli ciebie jakiś
            zarzygany osobnik zaczepi na ulicy, bronisz się sama?

            > Po co wiec kogos bronic? Niech sie kazdy broni sam.

            Aniu

            to dlaczego ty mnie broniłaś wielokrotnie? smile)

            > Co do cytatow,moze troche je ogranicz,wytracisz przeciwnikom bron z reki,bo
            > glownie o to sie czepiaja.

            Aniu, wybacz ale ostatnio prawie w ogóle nie cytują.
            Czyżbyś ten drobny fakt przeoczyła? smile)
            Czy mam cytować, że w ogóle nie cytuję ??

            > I na koniec w jednym z watkow apelowalam do Helgi
            > byscie sie zaczeli wzajemnie unikac.Apeluje o to samo do Ciebie.

            Droga Aniu, jajk pisałem do Borsuika, od około 20 drudnia zeszłego roku nie
            napisałem do Helgi więcej listów niż 5 (słownie pięć).
            Ja z nią nie walczę. Natomiast, jeżeli zaatakuje kogoś bez powodu, jezeli
            posłuży się kimś innym, jeżeli zaatakuje kogoś kogo lubię to bvędę
            obserwował smile)
            Jeżeli ktoś zaatakuje Ciebie, to musisz mi wyraźnie powiedzieć, bym Tobie nie
            pomagał.

            > Mysle,ze dobrze na tym wyjda wszyscy.I zakonczcie ten idiotyczny watek ,to
            > sie rozwija w calkiem niedobrym kierunku.
            > Pozdrawiam

            Aniu

            Wojenne nicki jak widać muszą się posługiwać pacynkami. Ja nie przewiduję
            żadnych wojen. Ale jestem przygotowany smile)

            Słyszałas o mojej wojnie z Helgą? Ostatnio?

            pozdrawiam

            uśmiechnij się i bądź konsekwentna

            Hiacynt

            ps. jest jeden minus obecnej sytuacji, wolny czas zamiast poświęcić na wątek,
            tracę pisząc takie listy smile)
            Ten obserwator-pacynka chce mnie sprowokować do wystąpienia przeciw pewnej
            osobie. takie badanie smile)
            • _sorciere Re: Aniu, dlaczego ty mnie broniłaś wielokrotnie? 18.01.03, 16:58
              Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

              > W ani jednym punkcie nie masz racji:
              >
              >
              > _sorciere napisała:
              >
              > > Mialam sie w ogole nie wtracac,ale w koncu powiem co mi na sercu lezy.
              > > Dalej uwazam,ze watek Carminy byl niepotrzebny.
              >
              > 1. najważniejsze - znane nicki przestały pisać z pacynkami
              > 2. zakończyłem sprawy ze Scanem - borsuk drąży, oddaje mu borsuczą przysługę
              > 3. Pogodziłęm się ze Sceptykiem
              > 4. Okazuje się Aniu, że ci którzy chcą upiec swoją pieczeń, nagle znajdują
              się
              > w ślepej uliczce. Ale bym musiał długo tłumaczyć.
              >

              Skoro tak uwazasz i jestes tego pewien to Twoja sprawa.



              > Jestem bardzo wdzięczny Carminie za ten wątek. My bronimy się wzajemnie od
              > października 2001 roku. Bronimy, nie atakujemy.
              >
              Jak juz napisalam,nie wiem czy ta obrona jest potrzebna.



              > > Zamiast cokolwiek zalagodzic
              > > tylko rozjatrzyl.Czytam go troche i widze efekty.Oprocz starych wrogow
              > przybylo
              > > Ci kilku nowych,zaczynacie sie klocic miedzy soba i jest to zalosne.
              >
              > Aniu
              > możesz wymienić tych nowych moich wrogów?
              >
              Troche nowych pacynek ,a co dalej to sie okaze.



              > > Wszyscy Ci wyrzucaja,ze przekroczyles granice obrony koniecznej broniac
              >
              > wszyscy to znaczy kto? Abe i Borsuk?
              >
              Wlasciwie to wszyscy uwazaja,ze Carmina jest ok.tylko Ty jestes czarny
              charakter.Ja tak to odczytalam,ale Ty masz prawo do swojej interpretacji.



              Aniu zbyt mało wiesz, by o tym pisać. Piszesz o swojej książce.
              > Moja by licyła wiele tomów.
              >
              > > Carminy,a ona stwierdzila,ze wlasciwie ta obrona jej nie byla potrzebna bo
              >
              > > ona sie swietnie broni sama.
              >
              > Carmina napisała, że gdyby nie ja już dawno by została wycięta.
              >
              Z tym,ze napisala zdanie,ze swietnie potrafi bronic sie sama.Wiec jak to jest?
              Z tym wycinaniem to tez przesada,ze mna probowano wiele razy nawet na
              kraju.Czesto mi ktos w ten czy inny sposob pomagal czasami moi adwersarze,z
              tym,ze nie bylo z tego powodu jakichs wojen.




              Czy mam cytować ? smile))
              >

              Na temat cytatow cos Ci napisalam a to co pisala Carmina wiem bo czytam ten
              watek.Tylko,ze ja w przeciwienstwie do Ciebie nie mam wobec nikogo zadnych
              zobowiazan wiec mysle,ze moja ocena jest bardziej obiektywna.



              W pewnych sytuacjach kobieta nie może się bronić. Czy jeżeli ciebie jakiś
              > zarzygany osobnik zaczepi na ulicy, bronisz się sama?
              >
              Staram sie przechodzic na druga strone jak widze zarzyganego osobnika.A gdy juz
              sie nie daje to poniewaz nie jestem dama stac mnie na to by przywalic torba po
              glowie i poprawic butem .




              > > Po co wiec kogos bronic? Niech sie kazdy broni sam.
              >
              > Aniu
              >
              > to dlaczego ty mnie broniłaś wielokrotnie? smile)
              >
              Hiacynt ja Cie bronilam w watku przed konkretna osoba,konkretnym nickiem.Nie
              atakowalam wszystkich jak leci.Ja staram sie uzywac argumentow i staram sie
              lagodzic niz jatrzyc ,chociaz nie zawsze mi wychodzi.


              > > Co do cytatow,moze troche je ogranicz,wytracisz przeciwnikom bron z reki,b
              > o
              > > glownie o to sie czepiaja.
              >
              > Aniu, wybacz ale ostatnio prawie w ogóle nie cytują.
              > Czyżbyś ten drobny fakt przeoczyła? smile)
              > Czy mam cytować, że w ogóle nie cytuję ??
              >
              No nie ale w tym watku akurat zacytowales,chociaz ktos Cie atakowal wlasnie za
              cytaty.




              > > I na koniec w jednym z watkow apelowalam do Helgi
              > > byscie sie zaczeli wzajemnie unikac.Apeluje o to samo do Ciebie.
              >
              > Droga Aniu, jajk pisałem do Borsuika, od około 20 drudnia zeszłego roku nie
              > napisałem do Helgi więcej listów niż 5 (słownie pięć).
              > Ja z nią nie walczę. Natomiast, jeżeli zaatakuje kogoś bez powodu, jezeli
              > posłuży się kimś innym, jeżeli zaatakuje kogoś kogo lubię to bvędę
              > obserwował smile)
              > Jeżeli ktoś zaatakuje Ciebie, to musisz mi wyraźnie powiedzieć, bym Tobie
              nie
              > pomagał.
              >
              > > Mysle,ze dobrze na tym wyjda wszyscy.I zakonczcie ten idiotyczny watek ,t
              > o
              > > sie rozwija w calkiem niedobrym kierunku.
              > > Pozdrawiam
              >
              > Aniu
              >
              > Wojenne nicki jak widać muszą się posługiwać pacynkami. Ja nie przewiduję
              > żadnych wojen. Ale jestem przygotowany smile)
              >
              W takim razie wojujcie sami beze mnie ,ja sie do tego nie nadaje.



              > Słyszałas o mojej wojnie z Helgą? Ostatnio?
              >
              > pozdrawiam
              >
              > uśmiechnij się i bądź konsekwentna
              >
              > Hiacynt
              >
              > ps. jest jeden minus obecnej sytuacji, wolny czas zamiast poświęcić na wątek,
              > tracę pisząc takie listy smile)
              > Ten obserwator-pacynka chce mnie sprowokować do wystąpienia przeciw pewnej
              > osobie. takie badanie smile)


              Wiec rzuc w cholere jasna te wojny i pisz w watkach merytorycznych.Po co Ci to ?
              Pytam jakie korzysci to przynosi?Komu?

              A tak wracajac do Carminy.Czy ona nie moze pisac w normalnych watkach tak jak
              tyle normalnych ludzi?
              • nurni a musi? 18.01.03, 19:02
                _sorciere napisała:

                > A tak wracajac do Carminy.Czy ona nie moze pisac w normalnych watkach tak jak
                > tyle normalnych ludzi?
                • _sorciere Re: a musi? 19.01.03, 02:20
                  nurni napisał:

                  > _sorciere napisała:
                  >
                  > > A tak wracajac do Carminy.Czy ona nie moze pisac w normalnych watkach tak
                  > jak
                  > > tyle normalnych ludzi?


                  Wcale nie musi.W czym problem?Ty juz sie ustawiles po jednej stronie wiec
                  wyciagnij te zapalki i podpal ten stos.W koncu nic do stracenia -jakas
                  czarownica z Belgii dodatku niewierzaca.Prosze podpalzc stos.
                  Zycze milej zabawy i zegnam.Pewnie sie zapacynkuje tylko dlatego zeby miec
                  konfort swobody wypowiedzi.Zycze duzo sukcesow w watkach wojennych.
                  • nurni Rekontra bez atu______znaczy pozno jest :) 19.01.03, 05:20
                    _sorciere napisała:
                    a moje kwadratowe ze zdziwienia/zmeczenia oczy przeczytaly:

                    > Wcale nie musi.W czym problem?Ty juz sie ustawiles po jednej stronie wiec
                    > wyciagnij te zapalki i podpal ten stos.W koncu nic do stracenia -jakas
                    > czarownica z Belgii dodatku niewierzaca.Prosze podpalzc stos.

                    zdaje sie ze za dlugo gralem w karty
                    do tego zamiast do lozka przywedrowalem do komputera

                    Aniu
                    napisz to jeszcze raz
                    mam nadzieje ze Ty tez...bylas zmeczona smile

                    > Zycze milej zabawy i zegnam.Pewnie sie zapacynkuje tylko dlatego zeby miec
                    > konfort swobody wypowiedzi.Zycze duzo sukcesow w watkach wojennych.

                    jak rozumiem obie Panie niespecjalnie sie polubily
                    rezolutnym w takim razie jest dac drapaka

                    ale
                    cos Ci Aniu przedtem jeszcze powiem/napisze

                    Carminy pisanie znam juz prawie poltorej roku
                    wieksza polowa tego czasu to oziebly dystans
                    Carmina pisala o jakis muszkach kwiatkach i herbatkach
                    tak to wtedy odebralem
                    przeczytalem kilka jej postow i pomyslalem...
                    ...Carmina wie co pomyslalem smile

                    ta nieco mniejsza czesc tego okresu
                    to juz inny odbior inna bajka
                    /hm..napisalo mi sie 'bajka' smile /

                    nasze netowe kontakty obarczone sa sporym ryzykiem
                    nie znamy sie nie widzimy nic o sobie nie wiemy
                    jedyne co mamy to rzad znakow na monitorze
                    swietnie pisal kiedys o tym Witek

                    chcesz czy nie chcesz uwierz:

                    duzo czasu potrzeba na 'w miare' swobodne poslugiwanie sie
                    tym nieznanym nam wczesniej instrumentem komunikacji
                    na poznanie intencji piszacego jego nastawienia
                    smutku nastroju zlosci ciepla ironii czy serdecznosci

                    pewnosc siebie jest pozyteczna
                    byle pyndzel krzywdy nam nie zrobi
                    ale bywe ze i szkodzi nam samym
                    zamyka nas na innych ludzi
                    w tej ciagle slabo poznanej globalnej netowej wsi

                    uczymy sie zreszta caly czas...

                    mi
                    osobie srednio rozgarnietej
                    zajelo to wiele dlugich miesiecy

                    niewykluczone ze sie myle
                    ale pomyslalem sobie ze chcialabys ten czas
                    maksymalnie skrocic

                    masz spore szanse na sukces
                    bo zauwazylem ze argumentujesz nieraz kapitalnie
                    ale przy tym i ryzyko bledu czy zlego rozeznania
                    wzrasta wprost proporcjonalnie do pospiechu w sadach
                    /przebacz przydlugi wyklad/

                    ..............

                    bardzo Cie prosze bys odpowiedziala na jedno
                    b wazne dla mnie pytanie

                    otoz napisalas:
                    'Pewnie sie zapacynkuje tylko dlatego zeby miec konfort swobody wypowiedzi'

                    wiesz
                    przypadkowo mialem okolicznosc z wieloma pacynkami
                    z taka argumentacja tez sie nieraz spotkalem

                    zawsze pisze jako ja
                    wyjatki od reguly owszem bywaly
                    ale tylko w naszych forumowych wyglupach
                    nigdy by oszukac
                    warszawski adres + niezmienna maniera pisania bez śżźłńóć,.
                    nigdy by zmylic czy udawac

                    dlaczego sadzisz ze musisz zapacynkowac?
                    dlaczego twierdzisz ze brak Ci 'komfortu swobody wypowiedzi'?

                    dlatego ze ktos wytknal Ci blad ?
                    dlatego ze zobaczylas jak bardzo sie mylilas ?

                    czy nie idziesz aby na latwizne?

                    napisz
                    to dla mnie wazne
                    jestes osoba z zewnatrz spoza 'ukladow'

                    pozdrowienia z mazowsza
                    nurni

                    ps
                    nie licz tak na ten stos dla czarownic
                    potencjalna meczennico za....niewiare
                    na moja szczera nienawisc tak jak i na przyjazn
                    trzeba sobie zasluzyc

                    musisz sie bardziej postarac smile
                    zapalki nawet nie kupione
                    • Gość: Ania Re: Rekontra bez atu______znaczy pozno jest :) IP: *.upc.chello.be 19.01.03, 12:47
                      nurni napisał:

                      > _sorciere napisała:
                      > a moje kwadratowe ze zdziwienia/zmeczenia oczy przeczytaly:
                      >
                      > > Wcale nie musi.W czym problem?Ty juz sie ustawiles po jednej stronie wie
                      > c
                      > > wyciagnij te zapalki i podpal ten stos.W koncu nic do stracenia -jakas
                      > > czarownica z Belgii dodatku niewierzaca.Prosze podpalzc stos.
                      >
                      > zdaje sie ze za dlugo gralem w karty
                      > do tego zamiast do lozka przywedrowalem do komputera
                      >____________________
                      > Mam te sama wade uwielbiam grac w karty.
                      ___________________________________


                      Aniu
                      > napisz to jeszcze raz
                      > mam nadzieje ze Ty tez...bylas zmeczona smile
                      > _________________-

                      Nie tak zmeczona co wsciekla.

                      ______________________-
                      > > Zycze milej zabawy i zegnam.Pewnie sie zapacynkuje tylko dlatego zeby miec
                      >
                      > > konfort swobody wypowiedzi.Zycze duzo sukcesow w watkach wojennych.
                      >
                      > jak rozumiem obie Panie niespecjalnie sie polubily
                      > rezolutnym w takim razie jest dac drapaka
                      > ________________


                      Nie dam tak szybko drapaka bo mi sie miotelka zpsula.


                      > ale
                      > cos Ci Aniu przedtem jeszcze powiem/napisze
                      >___________________
                      > Carminy pisanie znam juz prawie poltorej roku
                      > wieksza polowa tego czasu to oziebly dystans
                      > Carmina pisala o jakis muszkach kwiatkach i herbatkach
                      > tak to wtedy odebralem
                      > przeczytalem kilka jej postow i pomyslalem...
                      > ...Carmina wie co pomyslalem smile
                      >
                      > ta nieco mniejsza czesc tego okresu
                      > to juz inny odbior inna bajka
                      > /hm..napisalo mi sie 'bajka' smile /
                      >
                      > nasze netowe kontakty obarczone sa sporym ryzykiem
                      > nie znamy sie nie widzimy nic o sobie nie wiemy
                      > jedyne co mamy to rzad znakow na monitorze
                      > swietnie pisal kiedys o tym Witek
                      >
                      > chcesz czy nie chcesz uwierz:
                      >
                      > duzo czasu potrzeba na 'w miare' swobodne poslugiwanie sie
                      > tym nieznanym nam wczesniej instrumentem komunikacji
                      > na poznanie intencji piszacego jego nastawienia
                      > smutku nastroju zlosci ciepla ironii czy serdecznosci
                      >_______________________

                      A tu sie zgodze calkowicie,ja ciagle padam ofiara samej siebie.Wierze,ze jak
                      ktos pisze ,ze jest biedny i slaby to znaczy,ze tak jest.
                      A pozniej jak mam wiecej czasu to analizuje teksty i mi wychodzi calkiem cos
                      innego.

                      _________________--
                      > pewnosc siebie jest pozyteczna
                      > byle pyndzel krzywdy nam nie zrobi
                      > ale bywe ze i szkodzi nam samym
                      > zamyka nas na innych ludzi
                      > w tej ciagle slabo poznanej globalnej netowej wsi
                      >
                      > uczymy sie zreszta caly czas...
                      > _____________________

                      A tu to jest gorzka prawda,z tym,ze pndzlami to ja sobie glowy nie
                      zawracam,gorzej gdy ktos komu ufasz okazuje sie kims calkiem innym.
                      > mi
                      > osobie srednio rozgarnietej
                      > zajelo to wiele dlugich miesiecy
                      >
                      > niewykluczone ze sie myle
                      > ale pomyslalem sobie ze chcialabys ten czas
                      > maksymalnie skrocic
                      > _______________

                      Nurni mam strasznie malo czasu,w brew pozorom dziekuje sama sobie za to,ze nie
                      napisalam paru postow,ktore mialam zamiar napisac,dziekuje wyszukiwarce za
                      to,ze nie dziala bo mialam zamiar przytoczyc czyjs post.
                      Z perspektywy lepiej widac,dzis wiem,ze wyszlo na dobr__________________
                      > masz spore szanse na sukces
                      >___________________

                      Jaki sukces o czym Ty w ogole mowisz?Co ja zyskam?


                      bo zauwazylem ze argumentujesz nieraz kapitalnie
                      >
                      I o to chodzi o argumenty,nie o walenie w kogos kogo sie nie lubi.



                      ale przy tym i ryzyko bledu czy zlego rozeznania
                      >

                      Nurni zaprzeczyles sam sobie.Moja argumentacja z czegos tam wynika,pokaz mi kto
                      podwazyl te argumentacje?Wiec skoro nie mozna to sie mnie atakuje za
                      interpunkcje.
                      Myle sie jak kazdy z tym,ze jak sie pomyle to stac mnie na slowo "przepraszam"
                      vide siodemka i nie tylko.
                      __________________________________

                      wzrasta wprost proporcjonalnie do pospiechu w sadach
                      > /przebacz przydlugi wyklad/
                      >
                      > Dopraszam sie o to samo...............
                      >
                      > bardzo Cie prosze bys odpowiedziala na jedno
                      > b wazne dla mnie pytanie
                      >
                      > otoz napisalas:
                      > 'Pewnie sie zapacynkuje tylko dlatego zeby miec konfort swobody wypowiedzi'
                      >
                      > wiesz
                      > przypadkowo mialem okolicznosc z wieloma pacynkami
                      > z taka argumentacja tez sie nieraz spotkalem
                      >
                      > zawsze pisze jako ja
                      > wyjatki od reguly owszem bywaly
                      > ale tylko w naszych forumowych wyglupach
                      > nigdy by oszukac
                      > warszawski adres + niezmienna maniera pisania bez śżźłńóć,.
                      > nigdy by zmylic czy udawac
                      >
                      > dlaczego sadzisz ze musisz zapacynkowac?
                      > dlaczego twierdzisz ze brak Ci 'komfortu swobody wypowiedzi'?
                      >
                      > dlatego ze ktos wytknal Ci blad ?
                      > dlatego ze zobaczylas jak bardzo sie mylilas ?
                      >
                      > czy nie idziesz aby na latwizne?
                      >
                      > napisz
                      > to dla mnie wazne
                      > jestes osoba z zewnatrz spoza 'ukladow'
                      >
                      > pozdrowienia z mazowsza
                      > nurni
                      >
                      > ps
                      > nie licz tak na ten stos dla czarownic
                      > potencjalna meczennico za....niewiare
                      > na moja szczera nienawisc tak jak i na przyjazn
                      > trzeba sobie zasluzyc
                      >
                      > musisz sie bardziej postarac smile
                      > zapalki nawet nie kupione





                      Nurniu ja juz raz probowalam sie zapacynkowac,i nic mi z tego nie wyszlo bo ja
                      jestem strasznie rozpoznawalna,moja pacyna to byla "gini,"poczytaj co pisala i
                      jak pisala ,co drugi post to bylo a to jest Ania z Belgii ,nie dalo sie...
                      ,kliknij sonie i sam zobaczysz...

                      Pozdrawiam serdecznie,ciesze sie ,ze wzgledu na te zapalki.
              • carmina Sosjerko6, czemu mnie nie zapytasz bezpośrednio? 18.01.03, 21:05
                _sorciere napisała:

                Piszesz nieraz jak dorosła, więc nie proś nikogo o pośrednictwo. Ja Ci
                odpowiem. Siama. smile))))

                " A tak wracajac do Carminy.Czy ona nie moze pisac w normalnych watkach tak
                jak tyle normalnych ludzi?"

                *********Znowu mam spełniac jakieś twoje "normy"? Co masz na myśli
                pisząc "normalni" ludzie? Jesteś niemożliwa z tym swoim byciem wyrocznią.
                Piszesz, że Hiacyntowi przybyło nowych wrogów w postaci pacynek. Ale one są i
                były i będą, prawda szósteczko? I dlatego należy chodzić z wędą smile))))


                >> Z tym,ze napisala zdanie,ze swietnie potrafi bronic sie sama.Wiec jak to
                jest?

                ************Ano tak jak piszę. Czytaj ze zrozumieniem, to nie takie znowu
                skomplikowane. Gdyby nie Hiacynt dawno by mnie tu nie było. Gdyby mnie tu nie
                było...no sosjerko, nio....nio tak - nie mogłabym się bronić sama. Proste?


                A teraz tez sobie pokomentuję, a co mnie tam ma na sercu leżeć, skoro tobie
                nie musi:

                > Wlasciwie to wszyscy uwazaja,ze Carmina jest ok.tylko Ty jestes czarny
                > charakter.Ja tak to odczytalam,ale Ty masz prawo do swojej interpretacji.

                ************Hiacyncie, czarrrrrrny jak noc lipcowa......skorzystaj ze swoich
                praw! Interpretuj sam! Póki Ci wolno!


                > Z tym wycinaniem to tez przesada,ze mna probowano wiele razy nawet na
                > kraju.Czesto mi ktos w ten czy inny sposob pomagal czasami moi adwersarze,z
                > tym,ze nie bylo z tego powodu jakichs wojen.

                ************Powstrzymaj się od tych głębokich refleksji, albowiem pojęcia nie
                masz, o czym piszesz, numerku jeden. A wciąż piszesz na te tematy. A
                gdzie "norma"?


                > Na temat cytatow cos Ci napisalam a to co pisala Carmina wiem bo czytam ten
                > watek.Tylko,ze ja w przeciwienstwie do Ciebie nie mam wobec nikogo zadnych
                > zobowiazan wiec mysle,ze moja ocena jest bardziej obiektywna.
                >
                ************************Ale sympatie i antypatie się ma, co sosjerko? Takie
                niczym nie uzasadnione animozyjki, co? No i wtedy obiektywność taka sobie,
                jakie to ludzkie LOL.


                > Staram sie przechodzic na druga strone jak widze zarzyganego osobnika.A gdy
                juz sie nie daje to poniewaz nie jestem dama stac mnie na to by przywalic
                torba po glowie i poprawic butem .

                *********"Super!Super!" Pisk widowni.Jednak....czy....Aby....nie....przekracza-
                to-granic-obrony-koniecznej? A temu głuptasińskiemu "facetowi", który chce Ci
                pomóc, powiedz w sposób zdradzający pełną kontrolę: pozwól, że załatwię to
                sama, no!

                > Hiacynt ja Cie bronilam w watku przed konkretna osoba,konkretnym nickiem.Nie
                > atakowalam wszystkich jak leci.Ja staram sie uzywac argumentow i staram sie
                > lagodzic niz jatrzyc ,chociaz nie zawsze mi wychodzi.
                >
                *****************No co prawda to prawda - nie zawsze.

                > > > Co do cytatow,moze troche je ogranicz,wytracisz przeciwnikom bron z r
                > eki,bo glownie o to sie czepiaja.
                *********************No więc pamietaj, Hiacyncie, nie denerwuj ludzi więcej mi
                tu cytatyma, no.

                > No nie ale w tym watku akurat zacytowales,chociaz ktos Cie atakowal wlasnie
                za cytaty.
                *********Jezu, Hiacyncie, to niewybaczalne....!

                > > > I na koniec w jednym z watkow apelowalam do Helgi
                > > > byscie sie zaczeli wzajemnie unikac.Apeluje o to samo do Ciebie.
                ************Piękny pomysł, nowatorski i w ogóle no też "super" .

                > > > Mysle,ze dobrze na tym wyjda wszyscy.I zakonczcie ten idiotyczny wat
                > ek ,to sie rozwija w calkiem niedobrym kierunku.
                ********W bardzo, bardzo dobrym.

                > W takim razie wojujcie sami beze mnie ,ja sie do tego nie nadaje.
                ********Trzymamy Cię za słowo. Jakże pasowałoby tu Twoje firmowe "spadaj", ale
                byłoby to zbyt łatwe, numerku.


                C
                • Gość: obserwator Witaj, Smoczku! Może herbatki? n/txt IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.01.03, 21:25
                • _sorciere Re: Spadaj !!!n/t 19.01.03, 01:59
    • Gość: obserwator O, cholera, ale szybko idzie! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.01.03, 17:29
      Bardzo Państwa przepraszam, ale nie spodziewałem się takiego ruchu w leniwe
      sobotnie popołudnie. Chyba - wg. tutejszej etykiety - winienem trochę się
      poczuwać do roli "gospodarza", przynajmniej na początku. No, ale muszę zjeść
      spóźniony nieco obiadek - ogórkowa i zrazy z kaszą - mniam. Potem przeczytam
      i coś skrobnę. Chwilowo bawcie się Państwo sami.

      Pozdrawiam wszystkich.
    • Gość: obserwator Tezy programowe... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.01.03, 19:56
      ...Zjazdu Założycielskiego PPPiPP
      (Polskiej Partii Pacynek i Przyjaciół Pacynek)

      1. Każdy nick jest pacynką.

      2. Prawa pacynek gwarantuje Konstytucja RP, ustawy szczegółowe
      (np. Ustawa o Ochronie Danych Osobowych) oraz Regulamin Forum.

      3. Każdy obywatel RP i każdy członek światowej społeczności
      Internetu ma prawo do dowolnej ilości pacynek na Forum tym.

      4. Nikt nie może być prześladowany z powodu posiadania bądź
      nieposiadania pacynek.

      5. Pacynka będąca członkiem PPPiPP jest zobowiązana do
      przestrzegania prawa oraz tzw. "norm współżycia społecznego"
      pod rygorem wykluczenia z PPPiPP. Szczegóły w afiszach.

      6. Członkowie PPPiPP czynnie popierają ruch pacynkarski,
      w szczególności broniąc zrzeszone i niezrzeszone pacynki przed
      atakami antypacynkarzy.

      7. Zamierzone bądź niezamierzone ujawnienie współpacynki nie
      pozbawia pacynki prawa do obrony przez PPPiPP.

      8. Pacynka podająca na Forum tym swoje dane osobowe pozbawia
      się prawa do obrony przez PPPiPP. Jeśli jest członkiem Partii,
      automatycznie zostaje z niej wykluczona.

      9. Członkowie PPPiPP mają prawo do prywatnych kontaktów między sobą,
      jednakże Partia nie może brać odpowiedzialności za konsekwencje
      takich zachowań.

      10. Ze względu na szczególne zasługi dla ruchu pacynkarskiego
      legitymację Honorowego Członka PPPiPP nr 1 otrzymuje tow. Hiacynt*.


      *tow. Hiacynt, znany pacynkarz i antypacynkarz, pomimo swych
      błędów walnie przyczynił się do rozwoju świadomości
      pacynkarskiej na Forum tym.


      Zapraszam do dyskusji przedzjazdowej wszystkich pacynkarzy
      i antypacynkarzy.
      • d_nutka Re: Tezy programowe... 18.01.03, 20:42
        gdybym była wiedziała wcześniej o takich zamiarach!
        mogłabym się "załapać" na legitymację z nr2, za zasługi ilościowe.
        doliczyłam się swoich chyba 11 szt pacynek.
        niestety jednak!
        w amoku chyba jakimś pacynki mi się pomieszały i nieopatrznie podałam swoje
        dane.
        dyskwalifikacja w przedbiegach.
        szkoda
        zakładam jednak stowarzyszenie
        to chyba mi wolno!
        stowarzyszenie popierające pacynkowców.
        zwłaszcza tych z numerami początkowymi.
        • Gość: P1 Tezy programowe... P3 i P2 IP: *.cm-upc.chello.se 19.01.03, 02:08
          ...Zjazdu Założycielskiego PPPiPP
          (Polskiej Partii Pacynek i Przyjaciół Pacynek)

          1. Każdy nick jest pacynką.

          2. Prawa pacynek gwarantuje Konstytucja RP, ustawy szczegółowe
          (np. Ustawa o Ochronie Danych Osobowych) oraz Regulamin Forum.

          3. Każdy obywatel RP i każdy członek światowej społeczności
          Internetu ma prawo do dowolnej ilości pacynek na Forum tym.

          4. Nikt nie może być prześladowany z powodu posiadania bądź
          nieposiadania pacynek.

          5. Pacynka będąca członkiem PPPiPP jest zobowiązana do
          przestrzegania prawa oraz tzw. "norm współżycia społecznego"
          pod rygorem wykluczenia z PPPiPP. Szczegóły w afiszach.

          6. Członkowie PPPiPP czynnie popierają ruch pacynkarski,
          w szczególności broniąc zrzeszone i niezrzeszone pacynki przed
          atakami antypacynkarzy.

          7. Zamierzone bądź niezamierzone ujawnienie współpacynki nie
          pozbawia pacynki prawa do obrony przez PPPiPP.

          8. Pacynka podająca na Forum tym swoje dane osobowe pozbawia
          się prawa do obrony przez PPPiPP. Jeśli jest członkiem Partii,
          automatycznie zostaje z niej wykluczona.

          9. Członkowie PPPiPP mają prawo do prywatnych kontaktów między sobą,
          jednakże Partia nie może brać odpowiedzialności za konsekwencje
          takich zachowań.

          10. Ze względu na szczególne zasługi dla ruchu pacynkarskiego
          legitymację Honorowego Członka PPPiPP nr 1 otrzymuje tow. Hiacynt*.


          *tow. Hiacynt, znany pacynkarz i antypacynkarz, pomimo swych
          błędów walnie przyczynił się do rozwoju świadomości
          pacynkarskiej na Forum tym.


          Zapraszam do dyskusji przedzjazdowej wszystkich pacynkarzy
          i antypacynkarzy.

          POPIERAM P3 i P2 !!!
        • Gość: obserwator Danka, gratulacje! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.01.03, 12:30
          d_nutka napisała:

          > gdybym była wiedziała wcześniej o takich zamiarach!
          > mogłabym się "załapać" na legitymację z nr2, za zasługi ilościowe.
          > doliczyłam się swoich chyba 11 szt pacynek.

          Serio? Piękny wynik! Nie łżesz aby? Muszę Ci wierzyć na słowo, bo
          ujawnienie się jest sprawą Twojej decyzji, a np. prośba do Hiacynta
          o przeprowadzenie śledztwa w sprawie chyba się kłóci z ideą
          pacynkowatości. Ale co będzie, jak za chwilę ktoś następny powie:
          "a ja mam 20"?

          Zastanawiam się też, czy nie jest za wcześnie na ujawnianie liczb
          czy konkretnych pacynek. Ruch pacynkarski dopiero wychodzi z
          podziemia, zanim się policzymy i zorganizujemy, upłynie trochę
          czasu. A wróg nie śpi!

          > niestety jednak!
          > w amoku chyba jakimś pacynki mi się pomieszały i nieopatrznie podałam swoje
          dane.
          > dyskwalifikacja w przedbiegach.
          > szkoda

          Ja myślę, że będziemy musieli odgrodzić przeszłość grubą kreską.
          W końcu prawie każdemu zdarzyło się złamać zasady naszego Ruchu.
          Nie znaczy to oczywiście, że np. pacynka w każdym poście
          ubliżająca innym (punkt 5.) będzie mogła wstąpić do Partii.
          Byłby to krok samobójczy - nasi przeciwnicy tylko na to czyhają,
          by nas zarzucić demagogicznymi oskarżeniami. Ale my sami zadbamy
          o czystość naszych szeregów!

          > szkoda
          > zakładam jednak stowarzyszenie
          > to chyba mi wolno!
          > stowarzyszenie popierające pacynkowców.
          > zwłaszcza tych z numerami początkowymi.

          Nie powinniśmy się rozdrabniać, jak, za przeproszeniem, polska prawica.
          W związku z tym, co wyżej, proponuję Ci wstąpienie do Partii
          na prawach członka zwyczajnego. Myślę, że z takimi zasługami
          obejmiesz wysokie stanowisko, i piękna kariera przed Tobą.
          Członkowie honorowi, jak sądzę, mogliby mieć jedynie głos doradczy
          i nie powinni obejmować stanowisk w organach. Hiacynt np.,
          jako aktywny antypacynkarz, przed uzyskaniem praw członka
          zwyczajnego winien złożyć obszerną samokrytykę.

          Co do numerów legitymacji: zdecyduje kolektyw, ale ja sądzę,
          że - z całym szacunkiem dla Twych osiągnięć - honorowe członkostwo
          z nr 2 i 3 powinni otrzymać Lady Hawk i Scan. Ich zasługi dla Idei
          są porównywalne z Hiacyntowymi, a byli pionierami pacynkarstwa
          jeszcze w okresie katakumbowym. Ze swej strony nie widzę też
          przeszkód, by im przyznać - o ile zechcą - członkostwo zwyczajne.
          Nie pamiętam, by się jakoś specjalnie przysłużyli antypacynkarzom,
          poza, być może, atakowaniem "boaaa". Ale to była raczej taktyka,
          wynikająca ze - zrozumiałej na tamtym etapie historycznym - niskiej
          świadomości pacynkarskiej Forum, a nie sprawa błędnego światopoglądu.

          Napisz, co sądzisz o moich propozycjach, może masz uwagi lub
          uzupełnienia do Tez Programowych?

          PACYNKI WSZYSTKICH KRAJÓW, ŁĄCZCIE SIĘ!

          PRECZ Z ZAPLUTYMI KARŁAMI ANTYPACYNKARSKIEJ REAKCJI!


          Z partyjnym pozdrowieniem -

          pacynka "obserwator"
          • d_nutka Re: Danka, gratulacje!___przedwczesne 19.01.03, 13:12
            pacynko obserwatorze
            wszystko prawie jest OK jak do tej pory tylko...że
            JA MAM ALERGIĘ NA SŁOWO PARTIA!

            a ty mi ją jeszcze bardziej wzmocniłeś przyznając kolejne numery.

            jak wyleczyć moją alergię na pewne słowa?


            wygodny nick ten obserwator
            powinieneś go już sobie "zaklepać" loginem
            • d_nutka Re: Danka i kłopoty 19.01.03, 13:26
              Obserwatorze
              Na członka zwyczajnego też się chyba nie nadaje.
              Teraz opowiastka z życia.

              Dawno,dawno temu,jako członekini zrzeszonej w pewnej organizacji technicznej z
              przewagą wielokrotną członków jednak, na pewnym zebraniu tegoż stowarzyszenia
              zabierając głos rozpoczęłam tak: ja jako członek....
              I nie mogłam już dokończyć swojej przemowy, taki był śmiech na sali.
              I pamiętali mi to bardzo długo.
              Na mój już tylko widok wszyscy reagowali śmiechem.
              Aż ta wyobraźnia!
              Może da się zmienić te skojarzenia?
              Chyba jednak nie.
              Jako kobieta to może i na członka się jeszcze nadaję,ale też byłby śmiech już.
              smile
              i co ze mną zrobisz obserwatorze?
              Alergia na słowo partia
              Członek wzbudza śmiech
              Co począć?
              • gini Obwieszczenie 19.01.03, 13:33
                A ja sobie popacunkuje, cos sie pomienszalo strasznie to chce obwiescic
                wszystkim,ze "spadaj" bylo do Carminy,wszystkich co wzieli to do siebie bardzo
                przepraszm,.
                Pacynka gini czyli Ania z Belgii z pozdrowieniami,macie jeszcze panstwo
                pozdrowwienia od sorciere czyli od sosjerki.
                Z tym,ze ci ,ktorzy pisza sosjerka maja problemy z odczytaniem osmioliterowego
                slowa ,skrocilam wiec na gini moze pojdzie wam lepiej?
                • carmina Juz Sosjera, a nie sosjerka :)))))) 19.01.03, 16:47
                  gini napisała:

                  > A ja sobie popacunkuje, cos sie pomienszalo strasznie to chce obwiescic
                  > wszystkim,ze "spadaj" bylo do Carminy,wszystkich co wzieli to do siebie
                  bardzo przepraszm,.

                  ******************Ależ popacunkuj sobie, nic to nowego i bynajmniej nie o gini
                  mi chodzi. "Wszyscy co" nie wiedzieli, że "spadaj" to jeden z czołowych
                  argumentów sosjery - teraz "coby" wiedzieli na pewno.

                  > Pacynka gini czyli Ania z Belgii z pozdrowieniami,macie jeszcze panstwo
                  > pozdrowwienia od sorciere czyli od sosjerki.

                  ********************Nie, teraz jestes sosjera. Soserka było żartobliwe i ze
                  szczyptą sympatii dla nowicjuszki. Teraz już zmieniłaś wylinkę i jesteś
                  normalna, duuuuuża sos-je-ra smile To już wyraźnie widać.

                  > Z tym,ze ci ,ktorzy pisza sosjerka maja problemy z odczytaniem
                  osmioliterowego > slowa ,skrocilam wiec na gini moze pojdzie wam lepiej?

                  *****************"Gini" tu nic nie zmienia, rozumu sosjerze jak widać to nie
                  dodaje.

                  I mam dla Ciebie propozycję jedyną stosowną w takich sytuacjach: nie przywołuj
                  mnie, a zastosuję względem Ciebie wzajemnie opcje ignore. Nie zawiedziesz się,
                  wykaż tylko szczyptę dobrej woli, żyj swoim samodzielnym bytem, bez ciągłego
                  przywoływania Carminy. I będzie dobrze, bo podobno nie lubisz waśni, a ja
                  jedynie odparowuję Twoje namolne zaczepki. Twoja decyzja.
                  • lady_hawk Jej buraczana wysokosc grozi majestatem! LOL! 19.01.03, 20:26
                    carmina napisała:

                    > gini napisała:
                    >
                    > > A ja sobie popacunkuje, cos sie pomienszalo strasznie to chce obwiescic
                    > > wszystkim,ze "spadaj" bylo do Carminy,wszystkich co wzieli to do siebie
                    > bardzo przepraszm,.
                    >
                    > ******************Ależ popacunkuj sobie, nic to nowego i bynajmniej nie o
                    gini
                    > mi chodzi. "Wszyscy co" nie wiedzieli, że "spadaj" to jeden z czołowych
                    > argumentów sosjery - teraz "coby" wiedzieli na pewno.
                    >
                    > > Pacynka gini czyli Ania z Belgii z pozdrowieniami,macie jeszcze panstwo
                    > > pozdrowwienia od sorciere czyli od sosjerki.
                    >
                    > ********************Nie, teraz jestes sosjera. Soserka było żartobliwe i ze
                    > szczyptą sympatii dla nowicjuszki. Teraz już zmieniłaś wylinkę i jesteś
                    > normalna, duuuuuża sos-je-ra smile To już wyraźnie widać.
                    >
                    > > Z tym,ze ci ,ktorzy pisza sosjerka maja problemy z odczytaniem
                    > osmioliterowego > slowa ,skrocilam wiec na gini moze pojdzie wam lepiej?
                    >
                    > *****************"Gini" tu nic nie zmienia, rozumu sosjerze jak widać to nie
                    > dodaje.
                    >
                    > I mam dla Ciebie propozycję jedyną stosowną w takich sytuacjach: nie
                    przywołuj
                    > mnie, a zastosuję względem Ciebie wzajemnie opcje ignore. Nie zawiedziesz
                    się,
                    > wykaż tylko szczyptę dobrej woli, żyj swoim samodzielnym bytem, bez ciągłego
                    > przywoływania Carminy. I będzie dobrze, bo podobno nie lubisz waśni, a ja
                    > jedynie odparowuję Twoje namolne zaczepki. Twoja decyzja.


                    Ach, dzieki ci o pani za wspanialomyslnosc wzgledem mnie (to ignore,
                    oczywiscie) i wybacz, ze to tak niedocenione zostalo! Pewnie juz dawno
                    zaszczuta bym byla, gdybys mi swoich lask szczedzila! LOL!
                    • Gość: Ania Re: Jej buraczana wysokosc grozi majestatem! LOL! IP: *.upc.chello.be 19.01.03, 20:36
                      lady_hawk napisała:

                      > ..
                      > >
                      > > ********************Nie, teraz jestes sosjera. Soserka było żartobliwe i z
                      > e
                      > > szczyptą sympatii dla nowicjuszki. Teraz już zmieniłaś wylinkę i jesteś
                      > > normalna, duuuuuża sos-je-ra smile To już wyraźnie widać.
                      > >
                      > > > Z tym,ze ci ,ktorzy pisza sosjerka maja problemy z odczytaniem
                      > > osmioliterowego > slowa ,skrocilam wiec na gini moze pojdzie wam lepiej
                      > ?
                      > >
                      > > *****************"Gini" tu nic nie zmienia, rozumu sosjerze jak widać to n
                      > ie
                      > > dodaje.
                      > >
                      > > I mam dla Ciebie propozycję jedyną stosowną w takich sytuacjach: nie
                      > przywołuj
                      > > mnie, a zastosuję względem Ciebie wzajemnie opcje ignore. Nie zawiedziesz
                      > się,
                      > > wykaż tylko szczyptę dobrej woli, żyj swoim samodzielnym bytem, bez ciągłe
                      > go
                      > > przywoływania Carminy. I będzie dobrze, bo podobno nie lubisz waśni, a ja
                      > > jedynie odparowuję Twoje namolne zaczepki. Twoja decyzja.
                      >
                      >
                      > Ach, dzieki ci o pani za wspanialomyslnosc wzgledem mnie (to ignore,
                      > oczywiscie) i wybacz, ze to tak niedocenione zostalo! Pewnie juz dawno
                      > zaszczuta bym byla, gdybys mi swoich lask szczedzila! LOL!


                      Lady a zobacz jak toto mi nicka pozmienialo.Najpierw na sosjerka a potem sosjer
                      chyba sie rozplacze.Juz sie rozplakalam.
                      Chlip,chlip,chlip.......
                      A tak sie strasznie wystraszylam,ze chyba juz nigdy nie wymienie tego
                      nicka,tego co sie zaczyna na C ,bo inaczej to bede miala problemy straszne.

                      Pacynko droga popraw przy okazji interpunkcje .
                      • lady_hawk Re: Jej buraczana wysokosc grozi majestatem! LOL! 19.01.03, 20:46
                        > Pacynko droga popraw przy okazji interpunkcje .

                        interpunkcja z internacjonalizmem mi sie kojarzy
                        to znaczy zle
                        jedno i drugie

                        L_h
                      • carmina Sosjero, mylisz się..... 19.01.03, 21:23
                        > Lady a zobacz jak toto mi nicka pozmienialo.Najpierw na sosjerka a potem
                        sosjer
                        >
                        > chyba sie rozplacze.Juz sie rozplakalam.
                        > Chlip,chlip,chlip.......
                        > A tak sie strasznie wystraszylam,ze chyba juz nigdy nie wymienie tego
                        > nicka,tego co sie zaczyna na C ,bo inaczej to bede miala problemy straszne.
                        >
                        > Pacynko droga popraw przy okazji interpunkcje .


                        ....jakby to ująć.... - podwójnie. Po pierwsze nie jestem prześladującą Cię
                        pacynką, po cóż miałabym zwalczać Cię skrycie, jeśli mogę jawnie? "Po drugie"
                        pozostawiam twojemu mysleniu.

                        A Ty niestety waśni pragniesz. Chyba?
          • lady_hawk Ach dziekuje, dziekuje... (uklony, oklaski) 19.01.03, 13:53
            Od lat szukam partii, do ktorej moglabym przystapic. Jak nic, przyszla pora na
            zapoznanie sie z polityka i waaaadza.

            Pragne nadmienic, ze JA nigdy nie odzegnywalam sie ani nie przepraszalam za
            bertoldiego, i bronilam go jak nika swego. Uwazam skromnie, ze na legitymacji,
            ktora z duma przyjmuje, nalezy mi sie gwiazdka zlota za ww postawe.

            Z partyjnym Czuj, czuj, czuwaj!
            L_h
            • gini Re: Ach dziekuje, dziekuje... (uklony, oklaski) 19.01.03, 13:57
              Lady chyba Ci przypacunkuje.Badz mila podbijaj troche watki o mnie.Jak sie
              solidaryzowac z pacynami to sie solidaryzowac.
              • lady_hawk Re: Ach dziekuje, dziekuje... (uklony, oklaski) 19.01.03, 14:04
                gini napisała:

                > Lady chyba Ci przypacunkuje.Badz mila podbijaj troche watki o mnie.Jak sie
                > solidaryzowac z pacynami to sie solidaryzowac.

                bede podbijac, tylko najpierw musze obiad z okenka wydac i zakupy zapomniane z
                przechowalni odebrac.

                CCC!
                L_h
                • gini Re: Ach dziekuje, dziekuje... (uklony, oklaski) 19.01.03, 14:18
                  lady_hawk napisała:

                  > gini napisała:
                  >
                  > > Lady chyba Ci przypacunkuje.Badz mila podbijaj troche watki o mnie.Jak sie
                  >
                  > > solidaryzowac z pacynami to sie solidaryzowac.
                  >
                  > bede podbijac, tylko najpierw musze obiad z okenka wydac i zakupy zapomniane
                  z
                  > przechowalni odebrac.
                  >
                  > CCC!
                  > L_h


                  Ty nic nie zrozumialas !!O mnie ma byc n ajpierw!!!
                  Zupa poczeka,jak wydasz pozniej to sie nic nie stanie!!
                  Wprost przeciwnie ,ludzie sie nie poparzom!!
      • d_nutka Re: Tezy programowe... podział w/g rodzaju 19.01.03, 18:19
        pacynki dzielę na:
        forumowo obojętne
        przyjazne ot tak sobie(czy takie istnieją?)
        przyjazne zaczepnie
        przyjazne podpuszczary
        zamieszacze ot tak sobie(czy takie istnieją)
        zamieszacze wojownicze
        mieszacze wrogie
        kopiące
        dokopujące
        dokopujące leżącego
        kłamliwe
        donosicielskie
        skłócające
        podkopujące
        zaciemniające czyli dymne
        sterujące
        mylące
        obronne
        samoobronne
        jednowątkowe
        wielowątkowe
        sympatyczne
        antypatyczne
        chamskie
        wulgarne
        indywidualne
        grupowe
        itd.
        i to ma być partia?
        chyba że partia pod wezwaniem "jak zniszczyć forum"
        lub jakieś inne podobne hasło.

        NIE CIERPIĘ PARTII
        partii pacynek też.

        a Hiacka i tak lubię nawet jak jest jakimś tam anty-
        widać ma powody
        • Gość: obserwator Do Danki IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.01.03, 00:46
          d_nutka napisała:

          > wszystko prawie jest OK jak do tej pory tylko...że
          > JA MAM ALERGIĘ NA SŁOWO PARTIA!

          No, trudno. Ale możesz liczyć na poparcie i ochronę swej pacynkarskiej
          działalności ze strony PPPiPP. Rozumiem, że jesteś sympatykiem?

          > a ty mi ją jeszcze bardziej wzmocniłeś przyznając kolejne numery.

          Czy chodzi Ci o konkretne osoby-nicki-pacynki?
          O tym niżej.

          > pacynki dzielę na:
          ...
          ...
          > i to ma być partia?
          > chyba że partia pod wezwaniem "jak zniszczyć forum"
          > lub jakieś inne podobne hasło.

          Naszą ideą jest Porozumienie Pacynek Ponad Podziałami.
          Nie interesuje nas stanowisko pacynki w konkretnym
          sporze. Partia nie będzie zajmować stanowiska w sprawach
          obojętnych dla idei pacynkarstwa. Moje, w tym wątku
          wyrażone opinie w innych sprawach są opiniami pacynki
          "obserwator", a nie Partii czy członka Partii. Wydaje
          mi się, że dobrze to rozumie Lady Hawk, akceptując
          legitymację nr 2, choć nr 1 proponuję przyznać Hiacyntowi,
          za którym - jak wiadomo - nie przepada.

          Oczywiście nie chcemy "niszczyć forum" - z tezy 5. chyba
          jasno wynika, że jesteśmy przeciwnikami czysto destrukcyjnej
          działalności. Chcemy po prostu bronić pacynki przed
          dyskryminacją, piętnować antypacynkarzy i szerzyć
          ideę pacynkarstwa na forum tym.

          > Dawno,dawno temu,jako członekini zrzeszonej w pewnej organizacji technicznej
          z
          > przewagą wielokrotną członków jednak, na pewnym zebraniu tegoż stowarzyszenia
          > zabierając głos rozpoczęłam tak: ja jako członek....
          > I nie mogłam już dokończyć swojej przemowy, taki był śmiech na sali.
          > I pamiętali mi to bardzo długo.
          > Na mój już tylko widok wszyscy reagowali śmiechem.
          > Aż ta wyobraźnia!
          > Może da się zmienić te skojarzenia?
          > Chyba jednak nie.
          > Jako kobieta to może i na członka się jeszcze nadaję,ale też byłby śmiech
          już. smile

          No, sorry, może "członek" to rzeczywiście seksistowskie określenie.
          To jak byłoby właściwie? "Członkini" dla mnie trochę niezgrabnie brzmi.
          Może ta... hmmm... tego..., no, wiesz? wink

          > a Hiacka i tak lubię nawet jak jest jakimś tam anty-
          > widać ma powody

          Ja go też za pewne rzeczy lubię, za inne nie. Ale w sprawie pacynkarstwa
          mógłby się wreszcie wyraźnie określić, bo to schizofreniczne trochę
          jest. A powody różne ma każdy - Hiacynt nie chce tego dostrzegać.

          > wygodny nick ten obserwator
          > powinieneś go już sobie "zaklepać" loginem

          Sprawdziłem - za późno.


          Z pacynkarskim pozdrowieniem -

          pacynka "obserwator"
    • Gość: obserwator Do gini IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.01.03, 02:04
      Aniu,

      Pisałem dłuższy list merytoryczny, ale real nie dał zbyt dużo czasu, a i tu
      dużo się dzieje, więc chwilowo tylko kawałek:

      > Komu przeszkadza archiwum?Kto zaklada teczki.Teczke zaklada kazdy sam na
      > siebie.Prosze pamietac,ze nic tak nie brudzi jak atrament,mysle,ze dorosli
      > ludzie jak juz pisza to powinni o tym pamietac.
      > Niestety niektorzy zapominaja a pozniej zal do tego kto wyciaga z archiwum
      ich
      > wlasny tekst.
      > Nie trzeba wypisywac idiotyzmow a pozniej sie tego wstydzic,jak Hiacynt nie
      > bedzie mial czego cytowac to i nie bedzie.Jasne to jak slonce.Proponuje sie
      > wiec sprezyc i pisac tak by sie pozniej za to nie wstydzic.

      Teoretycznie masz rację, ale:

      To forum, poza nielicznymi wątkami "merytorycznymi", bzdurami i czystym
      chamstwem bardziej przypomina towarzyskie pogaduchy, lub internetowy czat,
      niż np. tradycyjną korespondencję, czy polemiki prasowe. Ludzie reagują szybko,
      spontanicznie, czasem wpadną po kilku piwach, w złym humorze, czasem coś palną,
      pokłócą się, pogodzą. Ponadto nawet najbardziej ortodoksyjny wyznawca zasady
      "mój nick to ja" czuje się tu bardziej anonimowo niż np. w sklepie na rogu,
      a to osłabia samokontrolę. "Gadamy" jak dziad do obrazu (na monitorze),
      z małymi wyjątkami nie mając zielonego pojęcia, kim jest i jak naprawdę wygląda
      nasz rozmówca, nie odbieramy "mowy ciała" ani tonu głosu. To sprzyja
      nieporozumieniom.

      W realu nikt (poza służbami specjalnymi, na szczęście to nie dotyczy
      przeciętnego śmiertelnika) nie rejestruje takich rozmów, nie udostępnia
      nagrań osobom trzecim, które sięgną do nich za rok - dla swoich celów.
      Czas zaciera w pamięci szczegóły takich spotkań - i bardzo dobrze. Zostaje
      jakieś wspomnienie, ale na szczęście potrafimy zapomnieć, np. o co właściwie
      się pożarliśmy z mężem pewnej niedzieliwink


      Tu stawiam przecinek, wiesz, o czym (i o kim) chcę dalej napisać?


      A teraz sprawy bieżące:

      Widzę, że podpadłaś jakiejś pomywaczce z taniej garkuchni, i ciska
      w Ciebie zastawą. Chyba chce rozwalić przy okazji ten wątek, który zaczął
      ewoluować w niewygodnym dla Niej kierunkuwink. A wykidajło z jej knajpy usiłuje
      niezręcznie Ci tłumaczyć, że to Ona ma rację - chyba mu się podobasz, bo Cię
      jeszcze nie wziął pod obcasy. Chwilowo próbuje Cię zahipnotyzować i pouczać,
      a może w podtekście jest też zawoalowana groźba? Sięgnął do notatek, i szuka
      na Ciebie haka. Wiesz, jak to się zwykle kończy? Aniu, masz wybór:
      albo się ukorzysz i przeprosisz, albo przestaniecie się lubić z tym Panem.
      Chyba nie ma innej możliwości. Gdybyś się zdecydowała nie ulec ich presji,
      radzę Ci zachowywać zimną krew, żeby niepotrzebnie nie rosła Twoja teczka.

      Po tym, co napisałem, muszę szukać nowej pacynki - mam przechlapane na
      forum tymwink Ale jeszcze trochę się pobawię w obecnym wcieleniu.

      Na koniec: oczywiście piszesz po polsku jasno i precyzyjnie, chyba się
      nie przejmujesz tymi zaczepkami p.acynki? A "spadaj" - wiedziałem,
      do kogo było.

      Pozdrawiam -

      pacynka "obserwator"


      P.S. Mam nadzieję, że Mąż już przeprosił? wink

      • Gość: obserwator Do Carminy przeprosiny IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.01.03, 00:54
        Odwołuję "pomywaczkę" i przepraszam.

        Nie zmienia to jednak mojej opinii, że "nie godzi się tak
        grać, mimo wszystko". Zareagowałem na ciskanie naczyniami
        i "przezywanie się" w założonym przeze mnie wątku. Uważam
        to za nieeleganckie i infantylne. Może mam np. uraz
        wyniesiony z piaskownicy?

        Pozdrawiam i życzę sukcesów w "wojnach" -

        pacynka "obserwator"
    • Gość: obserwator Danka i Lady, jutro (tzn. dziś) odpiszę (n/txt) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.01.03, 02:07
    • Gość: obserwator Do tow. Lady Hawk IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.01.03, 00:51
      lady_hawk napisała:

      > Od lat szukam partii, do ktorej moglabym przystapic. Jak nic, przyszla pora
      na
      > zapoznanie sie z polityka i waaaadza.

      No, i klawo. Jestem przekonany, że pacynkarze są wiekszością na forum tym,
      tylko kryją się przed terrorem anty-p. Jak wyjdziemy z podziemia i
      zewrzemy szeregi, wadza będzie nasza.

      > Pragne nadmienic, ze JA nigdy nie odzegnywalam sie ani nie przepraszalam za
      > bertoldiego, i bronilam go jak nika swego. Uwazam skromnie, ze na
      legitymacji,
      > ktora z duma przyjmuje, nalezy mi sie gwiazdka zlota za ww postawe.

      Ponieważ czas jest niespokojny, wprowadzam chwilowo w Partii centalizm
      demokratyczny i mianuję się Gensekiem. Korzystając z przysługujących
      mi z tego tytułu uprawnień przyznaję Ci pięć gwiazdek:

      *****

      Niestety, sama musisz je pomalować na dowolny kolor.

      Piszesz do pacynki "gini":

      > interpunkcja z internacjonalizmem mi sie kojarzy
      > to znaczy zle
      > jedno i drugie

      Czy to znaczy, że nie akceptujesz hasła
      "Pacynki wszystkich krajów, łączcie się"?
      Możemy podyskutować - jestem otwarty na inne propozycje.

      Przeczytaj też, proszę, mój post do Danki.

      Z partyjnym pozdrowieniem -

      pacynka "obserwator"
    • Gość: obserwator to też do góry (n/t) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 31.01.03, 23:35
      • Gość: obserwator Wywolany do tablicy - podnosze (n/t) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.02.03, 22:23

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka