Gość: jajacek
IP: *.kabel.telenet.be
25.10.01, 17:27
Czy Krzaklewski jest czlowiekiem posiadajacym choc sladowe ilosci honoru?
Wciagnol Solidarnosc w rozgrywki polityczne,skapromitowal sie sterowaniem rzadu
z "tylnego fotela".
Gdy rzad zaczol ponosic porazke ,za porazka poprostu uciekl.
Czy procz prawa kaduka i republiki kolesi Krzaklewski ma moralne prawo byc
nadal przewodniczacym Solidarnosci?
Czy nie wydaje sie wam ze Solidarnosc stacza sie do poziomu lokalnego folkloru?
Moim zdaniem powinien podac sie do dymisji bezwarunkowo !!