sikawa
04.02.03, 17:02
Od II wojny światowej minęło tyle lat.
Miałem nadzieję, że już nigdy nie usłyszę haseł o Niemcach jako ofiarach,
opowiadań o ich krzywdach, narzekań na utracone ziemie.
To wszystko słyszeli mój dziadek i ojciec przed 1939.
W ślad za tymi narzekaniami przyszła agresja, ludobójstwo, traktowanie innych
narodów jak podludzi.
Oficjalnie Niemcy tylko dążyli do sprawiedliwości i naprawienia swoich krzywd.
Teraz znów słyszę te same opowieści o Niemcach jako ofiarach, ten sam
relatywizm moralny, podobne narzekania.
W POLSKIEJ (!) telewizji naziści ze Stalingradu płaczą nad swoim losem. Nagle
nie ma holocaustu, bomabardowań Warszawy, Londynu, podbojów, gestapo.
Są tylko biedne ofiary.
Czy w ślad za tymi nowymi narzekaniami też przyjdzie agresja ?
PS : we wtorek ( 4 luty 2003 ) w PAŃSTWOWEJ niemieckiej telewizji ZDF będzie
pokazany film "Bombenkrieg" o "biednych" Niemcach, ofiarach II wojny
światowej.
Przecież to jest powrót goebbelsowskiej propagandy w najczystszej postaci,
totalne fałszowanie historii.
Niemcy są poddawani praniu mózgów i dosłownie wyrabia się w nich przekonanie
o
niemieckim cierpieniu i niewinności w czasie wojny.