Gość: Dzik
IP: *.pse.pl
05.02.03, 13:12
To normalne.
Są tacy którzy chcą to państwo reformować i umacniać,
oraz tacy którzy je psują dla własnych interesów.
Byli tacy w czasach sejmu czteroletniego.
Byli tacy w AWS, byli i są dużo gorsi w SLD/UP.
AWS, chwała Bogu, nie ma.
SLD/UP jest, aż za bardzo.
Co się ostatnio zmieniło to otwartość z jaką dziś
działają skorumpowani politycy i bizesmeni. Czują się
bezpiecznie pod parasolem rządzącej partii i układu
biznesowo-polityczno-medialnego.
Działają otwarcie, żeby nam wszystkim pokazać, że się
nie boją, że są silni. Możemy im skoczyć.
Nałęcz, Kalisz itd otwarcie manipulują pracami komisji,
która miała wyjaśnić jedną z najbardziej
spektakularnych afer III RP.
Aby wyjaśnić musiałaby jednak odsłonić część prawdy
o korupcji elit. A na to elity nie pozwolą.
Więc nic się nie wyjaśni.
Jak nie wyjaśniono afery FOZZ, alkohol, żelazo,
BIGBanku, PZU, Art-B itd itd itd.
Za większością z nich stali ludzie PZPR/SDRP/SLD.
Dziś baronowie, magnaci III RP.
W tym sejmie ustawa o konfiskacie mienia pochodzącego z
kradzieży nie przejdzie.
I walka z korpucją pozostanie mało znaczącym hasłem.
Jak słusznie napisał Robert Gniazdowski w weekendowej
Rzeczpospolitej nie chodzi o to by złapać króliczka ale
by go gonić. Aby zwalczyć korupcję trzeba zlikwidować
jej przyczynę a tą jest zbyt dużo państwa w gospodarce:
spółki SP, koncesje, uznaniowość itp
narzędzia sprawowania władzy.
'Władza' z tych narzędzi sama nie zrezygnuje.
'Władza' lubi centralizację.
Im tort większy tym więcej wiernych działaczy się
wyżywi.