Dodaj do ulubionych

O zaufaniu ... głównie do Scana

IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 06.02.03, 05:38

Zarzuciłeś mi niedawno, ze to ja pierwsza zawiodłam Twoje zaufanie.
Na czym budujemy swą ufność w dugiego człowieka?
Na czym Ty ją budujesz?
Czy kilka miłych słów i gestów stanowi powód wystarczający?
Czy można się bez reszty oprzeć wyłącznie na tym, że czujemy do tej drugiej
osoby niewytłumaczalną sympatię?
Czy to ma wystarczyć?
Co jest ważniejsze? Nasze irracjonalne, choć być może trafne, projekcje?
Czy raczej odwołanie się do logiki wydarzeń?

Ostatnio miało miejsce na forum pewne, dla wielu bulwersujące, wydarzenie.
Masz zamiar udawać, że nie zauważyłeś?
Jak długo?
Czy teraz rozumiesz Wojtku?
Abe

Obserwuj wątek
    • Gość: Krzys52 Scan, Czekamy na Samokrytyke oraz Odciecie Sie IP: *.proxy.aol.com 06.02.03, 05:46
      Tym razem nie wymigasz sie pojsciem na ryby. Ta mila osobka wycisnie Cie jak
      cytryne. A tylko dlatego, ze swego czasu opiles sie i zapomniales o swej roli
      jako mediatora. Wodka moze czasem byc zgubna.
      Gdybys wtedy ustawil Perle, to sprawy mialyby zgola inny obrot.
      A tak - tlomacz sie i odcinaj. surprised)
      ..
      Pzdr.
      K.P.
      • Gość: Abe Re: W kwestii formalnej do pana K IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 06.02.03, 06:15

        Nie jestem dla pana osóbką, a już tym bardziej proszę nie liczyć, że
        kiedykolwiek będę miła.
        Jeśli nie ma pan nic konkretnego do powiedzenia w tej czy innej kwestii,
        proszę się raczej powstrzymac od zabawnych, pańskim zdaniem, komentarzy.
        To tylko prośba, ale mam nadzieję, że może zostać spełniona.
        Od pewnego czasu mieliśmy dobry zwyczaj omijania się nawzajem
        i była to bardzo trafna decyzja.
        • Gość: Krzys52 W kwestii towarzyskiej do Abe IP: *.proxy.aol.com 06.02.03, 07:01
          ....W kolejnym swoim poscie, ponizej, piszesz: "tytułowy post skierowałam do
          Scana", co niezbyt wiernie odmalowuje rzeczywistosc, albowiem swoj otwierajacy
          post adresujesz "g l o w n i e do Scana" co oznacza, z nie jest to post
          adresowany "w y l a c z n i e do Scana". Czy czujesz te roznice, Serdenko?
          ....Oczywiscie, jest to ponadto publiczne F. gdzie kazdy wlazi tam gdzie mu
          odpowiada - jak w, za przeproszeniem, publicznym domu. Wprawdzie moze tu i
          owdzie uslyszec cos niemilego, ale jak tylko nie zapomnialo sie jezyka w gebie
          to i odszczeknac sie mozna.
          ....Zatem doskonale wiem, ze i na tym F., a moze zwlaszcza na tym F., az roi
          sie od osob niemilych po ktorych raczej nie mozna oczekiwac czegokolwiek
          milego. My juz mielismy nieprzyjemnosc, kiedy to juz w pierwszym kontakcie
          dalas sie poznac z jak najgorszej strony, wiec tym bardziej twoja opryskliwosc
          i jedzowatosc nie moze byc dla mnie nowina. Nie liczylem przy tym, daje slowo,
          ze kiedykolwiek potrafisz byc mila. Zdecydowanie - NIE. Taka juz masz nature
          oraz posture i nic nie poradzisz na wlasny charakterek. Ale ja juz nie takie
          jedzule widywalem, wiec specjalnie nie przejmuje sie twoim przypadkiem.
          ....Ta "mila osobka" rzeczywiscie zartem byla ale nie az tak zlosliwym jak
          zapewne przypuszczalas. Absolutnie nie byla proba zanizenia twoich
          walorow; "mila osobke" otrzymalas w ramach mego entuzjazmu do swiata i ludzi -
          na wyrost.
          ....Ponadto zwracalem sie do Scana i to jemu mialem cos konkretnego do
          powiedzenia - nie tobie. Ze swej strony, jednak, staralem sie ciebie omijac.
          Wierz mi. Dla twojego bezpieczenstwa, albowiem wiem od dawna, ze jestes
          niemiluch a znajac siebie, gwarantuje, ze potrafie byc niemily dla niemiluchow.
          Czasem bardzo niemily. I bez ogladania sie na "dobre obyczaje". A ja pogodnej
          natury jestem.
          ..
          K.P.
          ..
          PS....Scan, Ty lepiej na te jedze uwazaj, chlopie. To jedna z tych co maja
          opanowane wszystkie chwyty za pysk. Znaczy sie fertyczna babka. surprised)
          ..
          ..


          Gość portalu: Abe napisał(a):

          >
          > Nie jestem dla pana osóbką, a już tym bardziej proszę nie liczyć, że
          > kiedykolwiek będę miła.
          > Jeśli nie ma pan nic konkretnego do powiedzenia w tej czy innej kwestii,
          > proszę się raczej powstrzymac od zabawnych, pańskim zdaniem, komentarzy.
          > To tylko prośba, ale mam nadzieję, że może zostać spełniona.
          > Od pewnego czasu mieliśmy dobry zwyczaj omijania się nawzajem
          > i była to bardzo trafna decyzja.
          • Gość: Abe Re: W kwestii ogólnej do K, po raz ostatni IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 06.02.03, 10:31

            Nie musisz przywoływać tu swojego entuzjazmu dla świata i ludzi.
            Jest powszechnie znany.
            Nasz pierwszy - nieprzyjemny, jak sam piszesz - kontakt, sam sprowokowałeś,
            wycierajac sobie gębę człowiekiem, o którym nic nie wiesz.
            To żałosna przywara, ale tak już masz w stosunku do wszystkich pogodny
            człowieczku. Niewiele rozumiesz, za to projektujesz, projektujesz....
            Dla ułatwienia podpowiem, że nie byłam w harcerstwie ani tez PZPR.
            Jestem zdecydowaną ateistką, ale mam wielki szacunek dla symboli religijnych
            i odczuć ludzi wierzących.
            Masz więc szerokie pole do popisu i duży wybór - jak nie z tej, to z drugiej
            strony.
            Ode mnie na pożegnanie - wzruszenie ramion.
            Jako bystry obserwator widzisz jak na dłoni całą moją złośliwość.
            Z pewnością docenisz więc i tę pobłażliwość.
            • Gość: Krzys52 Rzeczywiscie. Lepiej Zamilcz, Intrygantko Abe IP: *.proxy.aol.com 06.02.03, 17:37
              Wystapilas tu bardzo ostroznie, ale niemniej w roli RAJFURY wystapilas. Twoja
              intryga bardzo snuta jest cienka nicia ale snulas ja jednak na rzecz bandy
              Hiacka, a przeciw Miriam. Moze i subtelna jestes dla innych ale dla mojego oka
              i tak poruszasz sie z w dziekiem hipka.
              Najpierw probowalas zlapac mnie (udajac bliskosc przez wpis pod moim jajcarskim
              postem do Perly) a pozniej usilowalas wydusic ze Scana zajecie wlasciwej strony
              (wczesniej pracowalas nad nim w watku "Tyu 3").
              To dlatego tak sie wscieklas na moj post do Scana (juz w tytule) mowiacy o
              samokrytyce i odcinaniu sie. Dokladnie te same cele realizowal Nuren, Tete,
              Borsuk, Siedem, Karp, Ania, Danutka... - zakrzykiwali potencjalnych rozsadnych
              i tworzyli atmosfere przymusu do przylaczenia sie. Pomnazali klamstwo. Z
              perfidia godna tzw. "towarzyszy radzieckich", z okresu stalinowskiego. Trafilem
              cie wiec prosto w to obwisle dupsko. I, na twoje szczescie, zmusilem do
              refleksji. Prawie udalo ci sie. W konsekwencji zapuscilas konce w wode i
              wzielas na przeczekanie (znalazl sie ktos kto jednak nie peknie a moze wszystko
              popsuc). Jak kilku innych "przyjaciol" - czy to Hiacka, czy tez Miriam. Stara
              metoda - lepiej milczec a "wlasciwego wyboru" dokonac pozniej.
              Ja widzisz takie szuje rozpoznaje zanim zdaza otworzyc swe perfidne geby. I
              brzydze sie nimi. Czemu daje i teraz wyraz.
              ..
              K.P.
              ..
              PS....Oczywiscie nie przejmuj sie tym co powyzej. Otoczona jestes przeciez
              przyjaciolmi a wkrotce wasze grono powiekszy sie o reprezentantow drugiej
              strony tej obrzydliwej intrygi. Buzi, buzi...
              • Gość: Krzys52 pow. Rzeczywiscie. Lepiej Zamilcz, Intrygantko Abe IP: *.proxy.aol.com 06.02.03, 18:08
                Wystapilas tu bardzo ostroznie, ale niemniej w roli RAJFURY wystapilas. Twoja
                intryga bardzo snuta jest cienka nicia ale snulas ja jednak na rzecz bandy
                Hiacka, a przeciw Miriam. Moze i subtelna jestes dla innych ale dla mojego oka
                i tak poruszasz sie z w dziekiem hipka.
                Najpierw probowalas zlapac mnie (udajac bliskosc przez wpis pod moim jajcarskim
                postem do Perly) a pozniej usilowalas wydusic ze Scana zajecie wlasciwej strony
                (wczesniej pracowalas nad nim w watku "Tyu 3").
                To dlatego tak sie wscieklas na moj post do Scana (juz w tytule) mowiacy o
                samokrytyce i odcinaniu sie. Dokladnie te same cele realizowal Nuren, Tete,
                Borsuk, Siedem, Karp, Ania, Danutka... - zakrzykiwali potencjalnych rozsadnych
                i tworzyli atmosfere przymusu do przylaczenia sie. Pomnazali klamstwo. Z
                perfidia godna tzw. "towarzyszy radzieckich", z okresu stalinowskiego. Trafilem
                cie wiec prosto w to obwisle dupsko. I, na twoje szczescie, zmusilem do
                refleksji. Prawie udalo ci sie. W konsekwencji zapuscilas konce w wode i
                wzielas na przeczekanie (znalazl sie ktos kto jednak nie peknie a moze wszystko
                popsuc). Jak kilku innych "przyjaciol" - czy to Hiacka, czy tez Miriam. Stara
                metoda - lepiej milczec a "wlasciwego wyboru" dokonac pozniej.
                Ja widzisz takie szuje rozpoznaje zanim zdaza otworzyc swe perfidne geby. I
                brzydze sie nimi. Czemu daje i teraz wyraz.
                ..
                K.P.
                ..
                PS....Oczywiscie nie przejmuj sie tym co powyzej. Otoczona jestes przeciez
                przyjaciolmi a wkrotce wasze grono powiekszy sie o reprezentantow drugiej
                strony tej obrzydliwej intrygi. Buzi, buzi...




                • Gość: Krzys52 pow. Rzeczywiscie. Lepiej Zamilcz, Intrygantk IP: *.proxy.aol.com 07.02.03, 02:38
                  Wystapilas tu bardzo ostroznie, ale niemniej w roli RAJFURY wystapilas. Twoja
                  intryga bardzo snuta jest cienka nicia ale snulas ja jednak na rzecz bandy
                  Hiacka, a przeciw Miriam. Moze i subtelna jestes dla innych ale dla mojego oka
                  i tak poruszasz sie z w dziekiem hipka.
                  Najpierw probowalas zlapac mnie (udajac bliskosc przez wpis pod moim jajcarskim
                  postem do Perly) a pozniej usilowalas wydusic ze Scana zajecie wlasciwej strony
                  (wczesniej pracowalas nad nim w watku "Tyu 3").
                  To dlatego tak sie wscieklas na moj post do Scana (juz w tytule) mowiacy o
                  samokrytyce i odcinaniu sie. Dokladnie te same cele realizowal Nuren, Tete,
                  Borsuk, Siedem, Karp, Ania, Danutka... - zakrzykiwali potencjalnych rozsadnych
                  i tworzyli atmosfere przymusu do przylaczenia sie. Pomnazali klamstwo. Z
                  perfidia godna tzw. "towarzyszy radzieckich", z okresu stalinowskiego. Trafilem
                  cie wiec prosto w to obwisle dupsko. I, na twoje szczescie, zmusilem do
                  refleksji. Prawie udalo ci sie. W konsekwencji zapuscilas konce w wode i
                  wzielas na przeczekanie (znalazl sie ktos kto jednak nie peknie a moze wszystko
                  popsuc). Jak kilku innych "przyjaciol" - czy to Hiacka, czy tez Miriam. Stara
                  metoda - lepiej milczec a "wlasciwego wyboru" dokonac pozniej.
                  Ja widzisz takie szuje rozpoznaje zanim zdaza otworzyc swe perfidne geby. I
                  brzydze sie nimi. Czemu daje i teraz wyraz.
                  ..
                  K.P.
                  ..
                  PS....Oczywiscie nie przejmuj sie tym co powyzej. Otoczona jestes przeciez
                  przyjaciolmi a wkrotce wasze grono powiekszy sie o reprezentantow drugiej
                  strony tej obrzydliwej intrygi. Buzi, buzi...

                  • Gość: Krzys52 pow. Rzeczywiscie. Lepiej Zamilcz, Intrygantko IP: *.proxy.aol.com 07.02.03, 14:19
                    Wystapilas tu bardzo ostroznie, ale niemniej w roli RAJFURY wystapilas. Twoja
                    intryga bardzo snuta jest cienka nicia ale snulas ja jednak na rzecz bandy
                    Hiacka, a przeciw Miriam. Moze i subtelna jestes dla innych ale dla mojego oka
                    i tak poruszasz sie z w dziekiem hipka.
                    Najpierw probowalas zlapac mnie (udajac bliskosc przez wpis pod moim jajcarskim
                    postem do Perly) a pozniej usilowalas wydusic ze Scana zajecie wlasciwej strony
                    (wczesniej pracowalas nad nim w watku "Tyu 3").
                    To dlatego tak sie wscieklas na moj post do Scana (juz w tytule) mowiacy o
                    samokrytyce i odcinaniu sie. Dokladnie te same cele realizowal Nuren, Tete,
                    Borsuk, Siedem, Karp, Ania, Danutka... - zakrzykiwali potencjalnych rozsadnych
                    i tworzyli atmosfere przymusu do przylaczenia sie. Pomnazali klamstwo. Z
                    perfidia godna tzw. "towarzyszy radzieckich", z okresu stalinowskiego. Trafilem
                    cie wiec prosto w to obwisle dupsko. I, na twoje szczescie, zmusilem do
                    refleksji. Prawie udalo ci sie. W konsekwencji zapuscilas konce w wode i
                    wzielas na przeczekanie (znalazl sie ktos kto jednak nie peknie a moze wszystko
                    popsuc). Jak kilku innych "przyjaciol" - czy to Hiacka, czy tez Miriam. Stara
                    metoda - lepiej milczec a "wlasciwego wyboru" dokonac pozniej.
                    Ja widzisz takie szuje rozpoznaje zanim zdaza otworzyc swe perfidne geby. I
                    brzydze sie nimi. Czemu daje i teraz wyraz.
                    ..
                    K.P.
                    ..
                    PS....Oczywiscie nie przejmuj sie tym co powyzej. Otoczona jestes przeciez
                    przyjaciolmi a wkrotce wasze grono powiekszy sie o reprezentantow drugiej
                    strony tej obrzydliwej intrygi. Buzi, buzi...





              • Gość: Krzys52 pow. Rzeczywiscie. Lepiej Zamilcz, Intrygantko Abe IP: *.proxy.aol.com 06.02.03, 18:12
                Wystapilas tu bardzo ostroznie, ale niemniej w roli RAJFURY wystapilas. Twoja
                intryga bardzo snuta jest cienka nicia ale snulas ja jednak na rzecz bandy
                Hiacka, a przeciw Miriam. Moze i subtelna jestes dla innych ale dla mojego oka
                i tak poruszasz sie z w dziekiem hipka.
                Najpierw probowalas zlapac mnie (udajac bliskosc przez wpis pod moim jajcarskim
                postem do Perly) a pozniej usilowalas wydusic ze Scana zajecie wlasciwej strony
                (wczesniej pracowalas nad nim w watku "Tyu 3").
                To dlatego tak sie wscieklas na moj post do Scana (juz w tytule) mowiacy o
                samokrytyce i odcinaniu sie. Dokladnie te same cele realizowal Nuren, Tete,
                Borsuk, Siedem, Karp, Ania, Danutka... - zakrzykiwali potencjalnych rozsadnych
                i tworzyli atmosfere przymusu do przylaczenia sie. Pomnazali klamstwo. Z
                perfidia godna tzw. "towarzyszy radzieckich", z okresu stalinowskiego. Trafilem
                cie wiec prosto w to obwisle dupsko. I, na twoje szczescie, zmusilem do
                refleksji. Prawie udalo ci sie. W konsekwencji zapuscilas konce w wode i
                wzielas na przeczekanie (znalazl sie ktos kto jednak nie peknie a moze wszystko
                popsuc). Jak kilku innych "przyjaciol" - czy to Hiacka, czy tez Miriam. Stara
                metoda - lepiej milczec a "wlasciwego wyboru" dokonac pozniej.
                Ja widzisz takie szuje rozpoznaje zanim zdaza otworzyc swe perfidne geby. I
                brzydze sie nimi. Czemu daje i teraz wyraz.
                ..
                K.P.
                ..
                PS....Oczywiscie nie przejmuj sie tym co powyzej. Otoczona jestes przeciez
                przyjaciolmi a wkrotce wasze grono powiekszy sie o reprezentantow drugiej
                strony tej obrzydliwej intrygi. Buzi, buzi...




              • Gość: Krzys52 Re: Rzeczywiscie. Lepiej Zamilcz, Intrygantko Abe IP: *.proxy.aol.com 06.02.03, 19:03
                Wystapilas tu bardzo ostroznie, ale niemniej w roli RAJFURY wystapilas. Twoja
                intryga bardzo snuta jest cienka nicia ale snulas ja jednak na rzecz bandy
                Hiacka, a przeciw Miriam. Moze i subtelna jestes dla innych ale dla mojego oka
                i tak poruszasz sie z w dziekiem hipka.
                Najpierw probowalas zlapac mnie (udajac bliskosc przez wpis pod moim jajcarskim
                postem do Perly) a pozniej usilowalas wydusic ze Scana zajecie wlasciwej strony
                (wczesniej pracowalas nad nim w watku "Tyu 3").
                To dlatego tak sie wscieklas na moj post do Scana (juz w tytule) mowiacy o
                samokrytyce i odcinaniu sie. Dokladnie te same cele realizowal Nuren, Tete,
                Borsuk, Siedem, Karp, Ania, Danutka... - zakrzykiwali potencjalnych rozsadnych
                i tworzyli atmosfere przymusu do przylaczenia sie. Pomnazali klamstwo. Z
                perfidia godna tzw. "towarzyszy radzieckich", z okresu stalinowskiego. Trafilem
                cie wiec prosto w to obwisle dupsko. I, na twoje szczescie, zmusilem do
                refleksji. Prawie udalo ci sie. W konsekwencji zapuscilas konce w wode i
                wzielas na przeczekanie (znalazl sie ktos kto jednak nie peknie a moze wszystko
                popsuc). Jak kilku innych "przyjaciol" - czy to Hiacka, czy tez Miriam. Stara
                metoda - lepiej milczec a "wlasciwego wyboru" dokonac pozniej.
                Ja widzisz takie szuje rozpoznaje zanim zdaza otworzyc swe perfidne geby. I
                brzydze sie nimi. Czemu daje i teraz wyraz.
                ..
                K.P.
                ..
                PS....Oczywiscie nie przejmuj sie tym co powyzej. Otoczona jestes przeciez
                przyjaciolmi a wkrotce wasze grono powiekszy sie o reprezentantow drugiej
                strony tej obrzydliwej intrygi. Buzi, buzi...




                • Gość: borsuk Abe, troche Cie odciaze IP: *.dip.t-dialin.net 06.02.03, 19:29
                  Krzys52 napisal:
                  "...Oczywiscie nie przejmuj sie tym co powyzej. Otoczona jestes przeciez
                  przyjaciolmi a wkrotce wasze grono powiekszy sie o reprezentantow drugiej
                  strony tej obrzydliwej intrygi. "

                  No Krzysiu, moze az tak zle nie bedzie, zeby sie ta druga strona przylaczyla.
                  Ale nawet jakby, to na Ciebie mozna liczyc, prawda?
                  Pozostaniesz dalej naszym wrogiem?
                  Noo?
                  Dziekuje Ci

                  borsuk

                  P.S.
                  Za te cieple slowa oczekuje naturalnie jakiejs rekompensaty od Ciebie.
                  Np. 10 postow z Twoimi najpiejkniejszymi bluzgami.
                  No co? stoi?
                  • Gość: Krzys52 Spadaj Folksdojczu - Wredna Mordo IP: *.proxy.aol.com 06.02.03, 19:39
                    ......
                    • Gość: borsuk 1 IP: *.dip.t-dialin.net 06.02.03, 20:28
              • Gość: Krzys52 pow. Rzeczywiscie. Lepiej Zamilcz, Intrygantko Abe IP: *.proxy.aol.com 06.02.03, 23:48

                Wystapilas tu bardzo ostroznie, ale niemniej w roli RAJFURY wystapilas. Twoja
                intryga bardzo snuta jest cienka nicia ale snulas ja jednak na rzecz bandy
                Hiacka, a przeciw Miriam. Moze i subtelna jestes dla innych ale dla mojego oka
                i tak poruszasz sie z w dziekiem hipka.
                Najpierw probowalas zlapac mnie (udajac bliskosc przez wpis pod moim jajcarskim
                postem do Perly) a pozniej usilowalas wydusic ze Scana zajecie wlasciwej strony
                (wczesniej pracowalas nad nim w watku "Tyu 3").
                To dlatego tak sie wscieklas na moj post do Scana (juz w tytule) mowiacy o
                samokrytyce i odcinaniu sie. Dokladnie te same cele realizowal Nuren, Tete,
                Borsuk, Siedem, Karp, Ania, Danutka... - zakrzykiwali potencjalnych rozsadnych
                i tworzyli atmosfere przymusu do przylaczenia sie. Pomnazali klamstwo. Z
                perfidia godna tzw. "towarzyszy radzieckich", z okresu stalinowskiego. Trafilem
                cie wiec prosto w to obwisle dupsko. I, na twoje szczescie, zmusilem do
                refleksji. Prawie udalo ci sie. W konsekwencji zapuscilas konce w wode i
                wzielas na przeczekanie (znalazl sie ktos kto jednak nie peknie a moze wszystko
                popsuc). Jak kilku innych "przyjaciol" - czy to Hiacka, czy tez Miriam. Stara
                metoda - lepiej milczec a "wlasciwego wyboru" dokonac pozniej.
                Ja widzisz takie szuje rozpoznaje zanim zdaza otworzyc swe perfidne geby. I
                brzydze sie nimi. Czemu daje i teraz wyraz.
                ..
                K.P.
                ..
                PS....Oczywiscie nie przejmuj sie tym co powyzej. Otoczona jestes przeciez
                przyjaciolmi a wkrotce wasze grono powiekszy sie o reprezentantow drugiej
                strony tej obrzydliwej intrygi. Buzi, buzi...




                • Gość: Hiacynt a dlaczego nie funkcjonariuszy K52 IP: 195.205.252.* 06.02.03, 23:57
                  Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

                  >
                  > Wystapilas tu bardzo ostroznie, ale niemniej w roli RAJFURY wystapilas. Twoja
                  > intryga bardzo snuta jest cienka nicia ale snulas ja jednak na rzecz bandy
                  > Hiacka, a przeciw Miriam.

                  a dlaczego ma nie wystąpić jako przyjaciółka Tyu, przeciw donosicielce?
                  większość osób, doskonale zna kłamstwa wielopiętrowe Perły i Miriam.

                  Przy okazji, jeżeli spotkasz swojego kumpla Jurerczka, napisz mu, że nigdy nie
                  napisałem do ciebie per Krzs coś tam, tylko zawsze piszę K52 - by tego pieknego
                  imienia nie brukać

                  Hiacynt
                  • Gość: Krzys52 Widze, Rodzice Kupili ci Kiedys Gre "Maly UBOL"? IP: *.proxy.aol.com 07.02.03, 00:06
                    oraz zarekawki?
                    brzydze sie toba, Hiacek, spierdalaj.

                    i....obys nie mial przyjaciol. I przyjaciolek.
                    • Gość: Hiacynt zarezerwowane K52 IP: 195.205.252.* 07.02.03, 00:12
                      Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

                      > oraz zarekawki?
                      > brzydze sie toba, Hiacek, spierdalaj.
                      >
                      > i....obys nie mial przyjaciol. I przyjaciolek.


                      pamietasz jak ci udowodnilem datami, że pierwszy ciebie nazwałem gnidą?

                      pamietasz jak pierewsz ciebie nazwałem, starym, ładnym słowem wszarz?

                      ubola też dawno dla ciebie zarezerwowałem funkcjonariuszu IV departamentu z
                      rakowieckiej

                      musisz wymyśleć coś oinnego

                      Hiacynt


                      ps. brzydkich słów nie używam, ale spioerdalaj też jest zarezerwoane
                      wyłącznie dla ciebie. Ty to masz pecha.
    • Gość: Abe Re: O zaufaniu ... do Forumowiczów IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 06.02.03, 06:05

      Tytułowy post skierowałam do Scana.
      Ci, którzy są tu od dawna, doskonale wiedzą dlaczego.
      Innym ta wiedza nie jest do niczego potrzebna.
      Mam jednak pytania do wszystkich.
      Czy jedyną szansą na funkcjonowanie w virtuum jest zamiana w cyborga?
      Czy musimy tu się poruszać jak na polu minowym?
      Jakie granice zaufania do drugiego człowieka wyznacza nam przestrzeń netowa?
      Czy zasady poruszania się w świecie wirtualnym określa wyłącznie netykieta,
      a więc w gruncie rzeczy prosty zbiór ogólnych przepisów, przypominający
      raczej instrukcję posługiwania się przy stole odpowiednimi sztućcami i
      nakryciami, czy też obowiązują tu także uniwersalne zasady etyczne?
      Czy można się jakoś bronić przed osobnikami, dla których najcenniejszym
      atrybutem internetowego medium jest jego anonimowość?
      A może o to właśnie chodzi - absolutna bezkarność i brak odpowiedzialności za
      własne słowa? Bezpieczny ściek dla własnych frustracji i nareszcie możliwość
      odegrania się na kimkolwiek?
      Mówi się tu ciągle o "słabszych", o tych, których trzeba bronić właśnie z uwagi
      na ich "słabość". Błąd. Prawda jest taka, że odchodzący, to Ci, którym starcza
      siły by bronić własnej hierarchii ważności. Nie zabiegają o wymuszoną sympatię,
      która musiałaby być okupiona rezygnacją z własnych przekonań.
      Dlatego nie o kolejne nicki musimy walczyć, ale o uszanowanie ich systemu
      wartości, który i nam jest bliski.
      Abe

      • Gość: AndrzejG Nie walczcie o nic , a ni o nikogo IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.02.03, 06:45
        Gość portalu: Abe napisał(a):

        > Dlatego nie o kolejne nicki musimy walczyć, ale o uszanowanie ich systemu
        > wartości, który i nam jest bliski.
        > Abe
        >


        Po prostu rozmawiajcie i nic więcej.

        A.
        • Gość: Krzys52 Ona Musi Byc Matka Polka, Andrzeju IP: *.proxy.aol.com 06.02.03, 07:24
          Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

          > Gość portalu: Abe napisał(a):
          >
          > > Dlatego nie o kolejne nicki musimy walczyć, ale o uszanowanie ich systemu
          > > wartości, który i nam jest bliski.
          > > Abe
          > >
          >
          >
          > Po prostu rozmawiajcie i nic więcej.
          ..
          :::::
          Matka polka wyrosla w kulturze akademii pierwszomajowych, a pozniej koscielnego
          ubogacania. Pewnie i w harcerstwie byla sad(
          ..
          K.P.
          ..
          PS....A te aktualne kwiatuszki z hiackowego towarzystwa jakos nie stac jest na
          odrobine dobrej woli (choc pobozne to wszystko bardzo i ponoc empatujace) by
          sprobowac zrozumiec te Miriam. Ona, otoz, siedzi w tej swojej spolecznosci, w
          ktorej wszyscy sie znaja. W ktorej nie sposob jest schronic sie przed znajomymi
          takze na listach internetowych. I raptem wiazana jest serio przez osoby uznane
          za wiarygodne, z niejakim Perla, jako jego kochanka. Opisujacy te zwiazki Tyu
          doskonale musial zdawac sobie sprawe z powyzszego.
          ....Gdyby wszystkie konsekwencje padajacych tu pomowien dotyczyc mialy
          wirtualu, to przekonany jestem, ze Miriam nie zareagowalaby faxem. Walkowaliby
          dalej. Tu jednak nasza zabawa zeszla na jej jak najbardziej prywatne zycie i
          najprawdopodobniej zostala odebrana powaznie w jej srodowisku. No to powiedz
          sam, Andrzeju, czy powinna byla Miriam pozostac przy wirtualnych argumentach na
          rzecz ochrony WLASNEGO REALNEGO ZYCIA przed REALNYMI ATAKAMI? Totez nie na
          miejscu jest oskarzanie jej iz uciekla sie do metod jedynie skutecznych, chocby
          potencjalnie.
          A te delikatne i empatujace rozyczki gotowe byly zaklamac sie po uszy i udawac
          ze nie wiedza o co chodzi.
          ..
          ..
          >
          > A.
          • Gość: Ania Re:Do Krzysztofa IP: *.upc.chello.be 06.02.03, 09:42
            Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

            >.> PS....A te aktualne kwiatuszki z hiackowego towarzystwa jakos nie stac jest
            na
            > odrobine dobrej woli (choc pobozne to wszystko bardzo i ponoc empatujace) by
            > sprobowac zrozumiec te Miriam. Ona, otoz, siedzi w tej swojej spolecznosci, w
            > ktorej wszyscy sie znaja. W ktorej nie sposob jest schronic sie przed
            znajomymi
            >
            > takze na listach internetowych. I raptem wiazana jest serio przez osoby
            uznane
            > za wiarygodne, z niejakim Perla, jako jego kochanka. Opisujacy te zwiazki Tyu
            > doskonale musial zdawac sobie sprawe z powyzszego.
            >
            Czy stac Cie na odrobine obiektywizmu?Czy ta pani piszac do
            Perly "kochanie",chwalac sie ,ze byla i u niego i przygotowala jakies tam
            brzoskwinie ,oznajmiajac,ze niedlugo przyjedzie,piszac na tych listach
            internetowaych kochanie itd...nie liczyla sie z tym,ze ktos to moze przeczytac?
            Tym bardziej,ze wczesniej ujawnila ,ze nalezy do gminy lodzkiej itd..
            To tlumaczenie odpada.



            ....Gdyby wszystkie konsekwencje padajacych tu pomowien dotyczyc mialy
            > wirtualu, to przekonany jestem, ze Miriam nie zareagowalaby faxem.
            Walkowaliby
            > dalej.

            Krzysztof,zauwaz,ze Tyu napisal list wieczorem,zaraz potem napisala list,w
            ktorym otwarcie napisala,ze Tyu poniesie konsekwencje a rano fax byl juz na
            biurku dyrektora Tyu.



            Tu jednak nasza zabawa zeszla na jej jak najbardziej prywatne zycie i
            > najprawdopodobniej zostala odebrana powaznie w jej srodowisku. No to powiedz
            > sam, Andrzeju, czy powinna byla Miriam pozostac przy wirtualnych argumentach
            na
            >
            > rzecz ochrony WLASNEGO REALNEGO ZYCIA przed REALNYMI ATAKAMI?

            Krzysztof,to ona mieszala swoje zycie prywatne tu na forum do kazdego watku
            nikt jej nie pytal o stosunki z Perla ,sami pisali o tym bez skrepowania.


            Totez nie na
            > miejscu jest oskarzanie jej iz uciekla sie do metod jedynie skutecznych,
            chocby
            >
            > potencjalnie.
            >
            Zastanow sie dlaczego Ty sam pisales do Perly,wez swoja kobiete ze soba?
            Dlaczego nie protestowali?Tyle kublow pomyj na nia wylales i co?Nie bylo
            swietego oburzenia?


            A te delikatne i empatujace rozyczki gotowe byly zaklamac sie po uszy i udawac
            > ze nie wiedza o co chodzi.
            > ..
            > ..
            > >
            > > A.


            Krzysztof!
            Co bys zrobil gdybys to Ty byl obiektem donosu?A moze tak Kagan?Wiesz sa watki
            Kagana ,bardzo wulgarne na moj temat,wyobraz sobie,ze to ja wysylam fax na
            uniwersytet w Australii gdzie pracuje Kagan i pisze,ze pan Lech Keller wasz
            pracownik obrazil mnie w ten i ten sposob.W dodatku fax ten wysylam z
            jakiejkolwiek parafii?
            Co bys wtedy pisal?Usprawiedliwil bys mnie tak jak te pania z Lodzi?
            Twoj adres tez ktos podal,gdyby ktos usilowal ciagac Ciebie za to,ze kogos tam
            obrazasz?
            Krzysztof przemysl to sobie,jak zaakceptujesz donos Miriam jutro ktos inny
            zniszczy zycie Tobie i ciekawe jakie stanowisko zajmiesz wtedy?
            • Gość: Krzys52 Re:Do Krzysztofa - Takze do Andrzeja. IP: *.proxy.aol.com 06.02.03, 10:07
              Gość portalu: Ania napisał(a):


              >
              >
              > Krzysztof!
              > Co bys zrobil gdybys to Ty byl obiektem donosu?A moze tak Kagan?Wiesz sa
              watki
              > Kagana ,bardzo wulgarne na moj temat,wyobraz sobie,ze to ja wysylam fax na
              > uniwersytet w Australii gdzie pracuje Kagan i pisze,ze pan Lech Keller wasz
              > pracownik obrazil mnie w ten i ten sposob.W dodatku fax ten wysylam z
              > jakiejkolwiek parafii?
              > Co bys wtedy pisal?Usprawiedliwil bys mnie tak jak te pania z Lodzi?
              > Twoj adres tez ktos podal,gdyby ktos usilowal ciagac Ciebie za to,ze kogos
              tam
              > obrazasz?
              > Krzysztof przemysl to sobie,jak zaakceptujesz donos Miriam jutro ktos inny
              > zniszczy zycie Tobie i ciekawe jakie stanowisko zajmiesz wtedy?
              ..
              :::::::
              Jak sie stanie os takiego to ja odpowiednio zareaguje, i mozliwie wtedy
              bedziemy mogli dywagowac. Aktualnie zastanawialibysmy sie co by bylo gdyby. Ja
              nadal uwazam, ze przed realnymi konsekwencjami wirtualnych awantur miala Miriam
              prawo bronic sie metodami realnymi. Gdy bede chcial sie odegrac na tym gnojku
              co poobsmarowywal mnie przed sasiadami to sie odegram realnie - nie wirtualnie.
              ..
              Do Andrzeja,
              Musisz wkalkulowac w to Andrzeju zapiekle wzajemne niecheci Tyu i Miriam. Moje
              kubly pomyj obliczone byly na rozmiekczenie Perly. Przeciez tego nie ukrywalem.
              Miedzy mna a Miriam nie bylo wczesniejszego sporu czy konfliktu. My po prostu
              nie znalismy sie, przy czym na forach jest bardzo duzo ludzi oblewajacych sie
              pomyjami i nikogo to nie obraza. Moje pomyje nie mogly tak draznic jak pomyje
              Tyu. Bez wzgledu na to jakie brudne byly ktore.
              ..
              K.P.
              • Gość: Ania Re:Do Krzysztofa - IP: *.upc.chello.be 06.02.03, 10:21
                Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

                > Gość portalu: Ania napisał(a):
                >
                >
                > >
                > >
                > > Krzysztof!
                > > Co bys zrobil gdybys to Ty byl obiektem donosu?A moze tak Kagan?Wiesz sa
                > watki
                > > Kagana ,bardzo wulgarne na moj temat,wyobraz sobie,ze to ja wysylam fax na
                >
                > > uniwersytet w Australii gdzie pracuje Kagan i pisze,ze pan Lech Keller was
                > z
                > > pracownik obrazil mnie w ten i ten sposob.W dodatku fax ten wysylam z
                > > jakiejkolwiek parafii?
                > > Co bys wtedy pisal?Usprawiedliwil bys mnie tak jak te pania z Lodzi?
                > > Twoj adres tez ktos podal,gdyby ktos usilowal ciagac Ciebie za to,ze kogos
                >
                > tam
                > > obrazasz?
                > > Krzysztof przemysl to sobie,jak zaakceptujesz donos Miriam jutro ktos inny
                >
                > > zniszczy zycie Tobie i ciekawe jakie stanowisko zajmiesz wtedy?
                > ..
                > :::::::
                > Jak sie stanie os takiego to ja odpowiednio zareaguje, i mozliwie wtedy
                > bedziemy mogli dywagowac. Aktualnie zastanawialibysmy sie co by bylo gdyby.
                Ja
                > nadal uwazam, ze przed realnymi konsekwencjami wirtualnych awantur miala
                Miriam
                >
                > prawo bronic sie metodami realnymi. Gdy bede chcial sie odegrac na tym gnojku
                > co poobsmarowywal mnie przed sasiadami to sie odegram realnie - nie
                wirtualnie.
                >

                Krzysztof ,czyli podpisujesz sie pod tym,ze ja napisze donos na Kagana?Sa w
                archiwum stare listy Kagana,moge sie nimi posluzyc,czy za to co pisal, Kagan w
                wirtualu zgadzasz sie bym zniszczyla mu zycie realne?
                Czyli jak dobrze zrozumialam akceptujesz fakt ,zeby porachunki wirtualne
                zalatwiac w realu i metoda donosicielstwa jest dobra jak kazda inna?
                Bo przeciez skoro sie znaja z realu to wystarczyloby dac Tyu w twarz,bynajmniej
                ja bym tak zrobila ,donosicielstwem i niszczeniem czlowieka sie brzydze.

                Ale co bys powiedzial na to gdybym zaczela te sprawe rozglaszac po wszystkich
                forach?Na forum swiat pisze ktos z Lodzi?Moze tak zacytuje mu pare listow
                Miriam do Perly i spytam co on o nich mysli?Wszystko zostanie w wirtualu.
                Taki list np.

                • Re: he, he adres: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl
                Gość: Miriam 20-07-2002 23:03 odpowiedz na list
                odpowiedz cytując

                Perłasmile)) ich potrzaskałosmile)) zupełniesmile))
                Chciałam, znasz moją delikatność, zaproponować im
                metaforyczno-historyczny
                baiser Lamourette, ale czy Adrien Lamourette byłby z
                tego zadowolony?
                Smiem wątpić. O Adrianie Leverkuhnie - nie wspomnę, he,
                he.
                Kochanie, w ogóle nic sobie nie rób z tych
                wrzasków "nikczemnej maści" i bez
                formy. Treści oczywiście takoż.
                Zapaliłam naszą lampę piękności niezwykłej, mieni się
                światłem, rzuca refleksy
                w przestrzeń, iryzuje, błyszczy szlachetnie i chyba
                wie, że jest piękna.
                Zjedz brzoskwinkę, tę, którą dla Ciebie przyrządziłam,
                w koniaku i lukrze.
                A może już spałaszowaliście wszyscy?!
                Jak przyjadę, zrobię znowu. No i cymes, prawda?
                Smakował? to nie to, co rosołek
                jednak. Ucałuj wszystkich ode mnie

                - w koronkach, z koncertem brandemburskim w tle

                Miriam

                Co bedziesz wtedy o mnie pisal?
    • Gość: Hiacynt ______Abe hiacyntowa____i____odwracanie głowy IP: 195.205.252.* 06.02.03, 07:20

      Abe napisała:

      Tyu.
      Ty wiesz, że jestem bez reszty po Twojej stronie.
      Ciebie nie muszę upewniać, ale chcę by także inni o tym wiedzieli.
      Po raz pierwszy nie mam cienia wątpliwości jak należy ocenić całe zdarzenie.
      Po raz pierwszy też będę bardziej "hiacyntowa" niż sam Hiacynt.
      To nie jest sprawa, którą może zakończyć wyjaśnienie Miriam.
      Dobrze pamiętam czasy i ludzi, którym działalność donosicielska osób pokroju
      Miriam zniszczyła życie. Nie tłumaczy jej ani młodość, ani głupota.
      Podłość, to cecha charakteru, z której się nie wyrasta.
      Abe

      ==========================================

      piszesz również:

      "Mówi się tu ciągle o "słabszych", o tych, których trzeba bronić właśnie z
      uwagi na ich "słabość". Błąd. Prawda jest taka, że odchodzący, to Ci, którym
      starczasiły by bronić własnej hierarchii ważności. Nie zabiegają o wymuszoną
      sympatię,która musiałaby być okupiona rezygnacją z własnych przekonań."


      Abe

      bardzo mnie cieszą Twoje słowa. Cieszę się, ze będziesz bardziej hiacyntowa
      niż ja sam. To ja zawsze byłem ten "najgorszy", który nie wiadomo czego jeszcze
      chce. Wszyscy już się ściskali, całowali, tylko ja psułem dobrą atmosferę
      pisząc o OFIARACH. W tym o Tobie i Carminie.

      Gdy Miriam w listopadzie 2001 przepraszała po "kubłach pomyj" wylanych na
      Carminę, po tym, gdy Perła insynuował, jakoby Carmina pisała do niego privy,
      gdy już wszyscy z borsukiem privowcem na czele chcieli się już ściskać,
      tylko ja pisałem:

      "O dobro forum chodzi i o te przyjaźnie które się zawiązały.(...)
      Jeżeli Abe wróci na forum, jeżeli załatwicie w swoim kręgu sprawy,
      ja zawsze rękę wyciągnątą przyjmę. Będą pewne warunki.
      Nie można tak od razu udawać, że się nic nie stało. Nie można lekko rozmawiać.

      Mnie było łatwo, bo walczyłem o innych nie o siebie. Ale ofiary są."
      -------------------------------------

      Abe, cały wątek - jest jeszcze w archiwum.

      www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=607566&a=607566
      i o dziwo jest drugi wątek z tamtego okresu w archiwum.
      Założył go Orange pisząc do mnie, że zaczynam przeginać:

      "Ponieważ prywatnych listów nie uznajesz, zmuszony jestem przekazać myśl w
      jedynej możliwej teraz postaci.) Zaczynasz trochę przeginać."

      wówczas cytowałem Twoje słowa:

      "Scanie, Stoiku, Tyu, Orange - przykro mi, że zwątpiliście."

      i napisałaś w kilku miejscach miło do mnie, więc dodałem:
      "Te słowa Abe mnie zobowiązują."

      bo przecież wiesz, że ja byłem w Twoich przyjaźniach forumowych na szarym
      końcu, musiałem jakieś "umocowanie", jakiś "mandat" dla siebie znaleźć.

      proszę przejrzyj ten krótki wątek, ja byłem zawsze ten co nie wiadomo czego
      "jeszcze" chce:

      www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=611746&a=611746
      Abe, cieszę się, że bedziesz hiacyntowa. Wczoraj pisałem o zadośćuczynieniu,
      o liście koniecznym. Cieszę się, że bedziesz bardziej hiacyntowa niż ja sam,
      chodzi o przyszłość forum, o elementarne zasady.
      Carmina ma zostać zniszczona - takie padło hasło Miriam i od półtora roku ten
      scenariusz był realizowany. Wiele osób odwracało głowę, nie chciało się
      mieszać, nie chcialo się narażać na bezpardonowe ataki.
      Jakże to wygodne odwrócić głowę, udawać że się niczego nie widzi.
      A potem po kilku dniach pojawić się na forum, jakby nigdy nic.
      Ja jestem do tego przyzwyczajony, wiem kto miał odwagę, a kto przechodził
      na drugą stronę ulicy.

      Tyu należy do tych nicków, który był przy atakowanych, przy kopanych,
      przy słabszych.
      Dziwię się, że nie ma Liska, Stoika, Witka.

      Być może nie wiedzą co się dzieje, ale bardzo wątpię.

      pozdrawiam Abe bardziej hiacyntową ode mnie, nieugiętą
      będę tuż za Tobą, o pół kroku, ale zawsze - wiesz to

      Hiacynt
      • d_nutka Re: ______Abe hiacyntowa____i____odwracanie głowy 06.02.03, 07:43
        Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

        > Dziwię się, że nie ma Liska, Stoika, Witka.
        >
        > Być może nie wiedzą co się dzieje, ale bardzo wątpię.
        >

        Lisek jest i czyta
        wpisał się w mojim prowokacyjnym wątku, bym nie mieszała "dwóch niezależnych
        spraw".

        a ja mieszam bo one są wymieszane od początku
        od zaistnienia Miriam na forum
        od powiązań przywatnych Miriam, Perły,Scana,Liska borsuka
        donos Miriam z podparciem się gminy żydowskiej jest tego dowodem a nie moim
        wymysłem.
        Danka
        • Gość: Krzys52 To Miriam Podpierala sie Gmina w Tym Faxie?! IP: *.proxy.aol.com 06.02.03, 07:56
          d_nutka napisała:
          >
          > a ja mieszam bo one są wymieszane od początku
          > od zaistnienia Miriam na forum
          > od powiązań przywatnych Miriam, Perły,Scana,Liska borsuka
          > donos Miriam z podparciem się gminy żydowskiej jest tego dowodem a nie moim
          > wymysłem.
          > Danka
          ..
          ::::
          Czy moglabys Danusiu zacytowac odnosny fragment wypowiedzi Tyu, w ktorym
          stwierdza on, ze Miriam podparla swoj fax powaga Gminy Zydowskiej, badz tez
          Gmina odegrala tu jakakolwiek role?
          ..
          Wyglada na to, ze przegapilem.
          ..
          K.P.
          • d_nutka Re: To Miriam Podpierala sie Gmina w Tym Faxie?! 06.02.03, 08:05
            Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

            > d_nutka napisała:
            > >
            > > a ja mieszam bo one są wymieszane od początku
            > > od zaistnienia Miriam na forum
            > > od powiązań przywatnych Miriam, Perły,Scana,Liska borsuka
            > > donos Miriam z podparciem się gminy żydowskiej jest tego dowodem a nie moi
            > m
            > > wymysłem.
            > > Danka
            > ..
            > ::::
            > Czy moglabys Danusiu zacytowac odnosny fragment wypowiedzi Tyu, w ktorym
            > stwierdza on, ze Miriam podparla swoj fax powaga Gminy Zydowskiej, badz tez
            > Gmina odegrala tu jakakolwiek role?
            > ..
            > Wyglada na to, ze przegapilem.
            > ..
            > K.P.


            jak przeoczyłeś to uzupełniam

            Do szefa Tyu przyszedł oficjalny fax z gminy żydowskiej w Łodzi
            insynuujący, że działalnosć Tyu na forum uwłacza godnosci osobistej członkini
            tej gminy i narusza jakies tam zasady współistnienia dwóch narodów.
            były dwa faksy
            drugi potwierdzał prawdziwość pierwszego faksu jako oficjalnego stanowiska gminy
            Danka
            • Gość: Krzys52 Czy Strescilas mi Fragment Ktory Tu Przytoczylem? IP: *.proxy.aol.com 06.02.03, 08:16


              Oto Twoje streszczenie Danusiu:
              ::::
              >
              > jak przeoczyłeś to uzupełniam
              >
              Do szefa Tyu przyszedł oficjalny fax z gminy żydowskiej w Łodzi insynuujący, że
              działalnosć Tyu na forum uwłacza godnosci osobistej członkini tej gminy i
              narusza jakies tam zasady współistnienia dwóch narodów. były dwa faksy
              drugi potwierdzał prawdziwość pierwszego faksu jako oficjalnego stanowiska gminy
              > Danka
              ..
              Domyslam sie, ze ponizej przytoczylem ten fragment wypowiedzi Tyu mowiacy o tym
              pierwszym faxie. Jakos nie moge znalezc informacji o drugim.
              Oto pierwsze info:


              Po czym się zaczęło.
              O 9.30 zostałem poproszony do gabinetu Dyrektora firmy. Dyrektor dostał faks.
              Miał "wpłynąć na mnie" abym zaprzestał działalności na Forum, na którym
              "prowadzę uwłaczające godności, w pojęciu ogólnym, publiczne dywagacje na
              temat życia prywatnego" Miriam i "działalnością tą hańbię również placówkę,
              której jestem pracownikiem." Plus powołanie się na Kodeks Karny, z tytułu
              którego takie działania są ścigane.
              ..
              Jak widzisz nie ma tu mowy gminie zydowskiej. Czy moglabys dopomoc mi w
              znalezieniu drugiego info? Dzieki.
              ..
              K.P.


              • d_nutka Re: Czy Strescilas mi Fragment Ktory Tu Przytoczy 06.02.03, 08:26
                Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

                > ..
                > Jak widzisz nie ma tu mowy gminie zydowskiej. Czy moglabys dopomoc mi w
                > znalezieniu drugiego info? Dzieki.
                > ..
                > K.P.
                >
                >

                były dwa faksy
                drugi na zapytanie czy przewodniczący gminy wie o tym, że zostały użyte
                oficjalne strony gminy z pełnymi jej danymi.
                i drugi faks nie tylko to potwierdził, ale rozszerzył o tłumaczenia talmudyczne
                obrazy za użycie publicznie słowa "kochanek".
                jest więc w ten donos wciągnięta Gmina Żydowska w Łodzi
                Jak już sprawy zaszły tak daleko to powiem też, że rabin czy działacz gminy
                żydowskiej był(jest) mężem Miriam
                Danka
                • Gość: Krzys52 Re: Czy Strescilas mi Fragment Ktory Tu Przytoczy IP: *.proxy.aol.com 06.02.03, 08:34
                  d_nutka napisała:

                  > Gość portalu: Krzys52 napisał(a):
                  >
                  > > ..
                  > > Jak widzisz nie ma tu mowy gminie zydowskiej. Czy moglabys dopomoc mi w
                  > > znalezieniu drugiego info? Dzieki.
                  > > ..
                  > > K.P.
                  > >
                  > >
                  >
                  > były dwa faksy
                  > drugi na zapytanie czy przewodniczący gminy wie o tym, że zostały użyte
                  > oficjalne strony gminy z pełnymi jej danymi.
                  > i drugi faks nie tylko to potwierdził, ale rozszerzył o tłumaczenia
                  talmudyczne
                  >
                  > obrazy za użycie publicznie słowa "kochanek".
                  > jest więc w ten donos wciągnięta Gmina Żydowska w Łodzi
                  > Jak już sprawy zaszły tak daleko to powiem też, że rabin czy działacz gminy
                  > żydowskiej był(jest) mężem Miriam
                  > Danka
                  ..
                  :::::
                  Danusiu, ale ja nie prosilem Ciebie, bys opowiedziala mi po raz drugi, lecz
                  zacytowala odnosny fragment wypowiedzi Tyu. Bo jak sadze, jedynie w ktorejs ze
                  swych (dwoch) wypowiedzi, mogl Tyu o tym wspominac. I wyobraz sobie, ja te
                  ypowiedzi sprawdzilem a stwierdzen o gminie zydowskiej jak nie bylo tak nie ma.
                  Obawiam sie otoz, ze opowiadasz mi tutaj o jednej z konfabulacji Nurnia, a nie
                  o doniesieniu Tyu o drugim faxie z zydowskiej gminy.
                  ..
                  Widzisz, na tego Nurnia trzeba bardzo uwazas. To jest oszust, manipulant i
                  klamca. W watkach, natomiast, stosuje metody Hiacka polegajace na kompletnym
                  ignorowaniu wypowiedzi obnazajacych jego klamstwa.
                  Jesli jednak nadal twierdzisz, ze byly dwa faxy to zacytuj odnosne wypowiedzi
                  Tyu. Bo ja mysle, ze zostalas skolowana.
                  ..
                  K.P.


                  • d_nutka Re: Czy Strescilas mi Fragment Ktory Tu Przytoczy 06.02.03, 08:59
                    Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

                    > d_nutka napisała:
                    >
                    > > Gość portalu: Krzys52 napisał(a):
                    > >
                    > > > ..
                    > > > Jak widzisz nie ma tu mowy gminie zydowskiej. Czy moglabys dopomoc mi
                    > w
                    > > > znalezieniu drugiego info? Dzieki.
                    > > > ..
                    > > > K.P.
                    > > >
                    > > >
                    > >
                    > > były dwa faksy
                    > > drugi na zapytanie czy przewodniczący gminy wie o tym, że zostały użyte
                    > > oficjalne strony gminy z pełnymi jej danymi.
                    > > i drugi faks nie tylko to potwierdził, ale rozszerzył o tłumaczenia
                    > talmudyczne
                    > >
                    > > obrazy za użycie publicznie słowa "kochanek".
                    > > jest więc w ten donos wciągnięta Gmina Żydowska w Łodzi
                    > > Jak już sprawy zaszły tak daleko to powiem też, że rabin czy działacz gmi
                    > ny
                    > > żydowskiej był(jest) mężem Miriam
                    > > Danka
                    > ..
                    > :::::
                    > Danusiu, ale ja nie prosilem Ciebie, bys opowiedziala mi po raz drugi, lecz
                    > zacytowala odnosny fragment wypowiedzi Tyu. Bo jak sadze, jedynie w ktorejs
                    ze
                    > swych (dwoch) wypowiedzi, mogl Tyu o tym wspominac. I wyobraz sobie, ja te
                    > ypowiedzi sprawdzilem a stwierdzen o gminie zydowskiej jak nie bylo tak nie
                    ma.
                    >
                    > Obawiam sie otoz, ze opowiadasz mi tutaj o jednej z konfabulacji Nurnia, a
                    nie
                    > o doniesieniu Tyu o drugim faxie z zydowskiej gminy.
                    > ..
                    > Widzisz, na tego Nurnia trzeba bardzo uwazas. To jest oszust, manipulant i
                    > klamca. W watkach, natomiast, stosuje metody Hiacka polegajace na kompletnym
                    > ignorowaniu wypowiedzi obnazajacych jego klamstwa.
                    > Jesli jednak nadal twierdzisz, ze byly dwa faxy to zacytuj odnosne wypowiedzi
                    > Tyu. Bo ja mysle, ze zostalas skolowana.
                    > ..
                    > K.P.
                    >
                    >
                    • Gość: Krzys52 Re: Czy Strescilas mi Fragment Ktory Tu Przytoczy IP: *.proxy.aol.com 06.02.03, 09:25
                      d_nutka napisała:

                      > Gość portalu: Krzys52 napisał(a):
                      >
                      > > d_nutka napisała:
                      > >
                      > > > Gość portalu: Krzys52 napisał(a):
                      > > >
                      > > > > ..
                      > > > > Jak widzisz nie ma tu mowy gminie zydowskiej. Czy moglabys dopom
                      > oc mi
                      > > w
                      > > > > znalezieniu drugiego info? Dzieki.
                      > > > > ..
                      > > > > K.P.
                      > > > >
                      > > > >
                      > > >
                      były dwa faksy drugi na zapytanie czy przewodniczący gminy wie o tym, że
                      zostały użyte oficjalne strony gminy z pełnymi jej danymi. i drugi faks nie
                      tylko to potwierdził, ale rozszerzył o tłumaczenia talmudyczne obrazy za użycie
                      publicznie słowa "kochanek". jest więc w ten donos wciągnięta Gmina Żydowska w
                      Łodzi Jak już sprawy zaszły tak daleko to powiem też, że rabin czy działacz
                      gminy żydowskiej był(jest) mężem Miriam
                      Danka
                      ..
                      ::::
                      Danusiu, w dalszym ciagu opowiadasz mi tu historie o ktorych Tyu nie wspomina
                      ani slowem. Wspomina natomiast Nuren, ktory te i inne historie wymyslil. No
                      wiec mozesz mi przedstawic odnosny fragment wypowiedzi Tyu, czy tez nie mozesz?
                      Czy to tak trudno odpowiedziec na proste pytanie?
                      To co ponizej pozostaje oczywiscie w mocy.
                      > > ..
                      > > :::::
                      > > Danusiu, ale ja nie prosilem Ciebie, bys opowiedziala mi po raz drugi, lec
                      > z
                      > > zacytowala odnosny fragment wypowiedzi Tyu. Bo jak sadze, jedynie w ktorej
                      > s
                      > ze
                      > > swych (dwoch) wypowiedzi, mogl Tyu o tym wspominac. I wyobraz sobie, ja te
                      >
                      > > ypowiedzi sprawdzilem a stwierdzen o gminie zydowskiej jak nie bylo tak ni
                      > e
                      > ma.
                      > >
                      > > Obawiam sie otoz, ze opowiadasz mi tutaj o jednej z konfabulacji Nurnia, a
                      >
                      > nie
                      > > o doniesieniu Tyu o drugim faxie z zydowskiej gminy.
                      > > ..
                      > > Widzisz, na tego Nurnia trzeba bardzo uwazas. To jest oszust, manipulant i
                      >
                      > > klamca. W watkach, natomiast, stosuje metody Hiacka polegajace na kompletn
                      > ym
                      > > ignorowaniu wypowiedzi obnazajacych jego klamstwa.
                      > > Jesli jednak nadal twierdzisz, ze byly dwa faxy to zacytuj odnosne wypowie
                      > dzi
                      > > Tyu. Bo ja mysle, ze zostalas skolowana.
                      > > ..
                      > > K.P.
                      > >
                      > >
                      • d_nutka Re: Krzyś52 załatwia własne sprawy 06.02.03, 09:36
                        Krzysiu
                        zauważyłam, chyba nie po niewczasie jednak, że tu przy okazji tej okropnej
                        sprawy chcesz upiec własną pieczeń i własne porachunki ze swoimi forumowymi
                        adwersarzami, do których zaliczasz i nurniego.
                        Krzysiu, odłóż swoją prywatę na inne, lepsze czasy.
                        czy nadejdą te inne lesze czasy zależy też od tego jak sobie poradzimy z
                        niegodziwymi postępkami niektórych osób tu i teraz.
                        więcej o mojej wiedzy na temat konfliktu napiszę do ciebie jak odłożysz swoją
                        prywatę na bok.

                        teraz jest czas zdejmowania tego g... z forum, bez wzgledu na to kto to g...
                        zrobił.

                        Danka

                        • Gość: Krzys52 Tego nie powinnas byla sie dopuscic. Absolutnie. IP: *.proxy.aol.com 06.02.03, 09:40
                          ..........
                  • Gość: Hiacynt K52 IP: 195.205.252.* 06.02.03, 09:28
                    Gość portalu: Krzys52 napisał(a):


                    > Widzisz, na tego Nurnia trzeba bardzo uwazas. To jest oszust, manipulant i
                    > klamca. W watkach, natomiast, stosuje metody Hiacka polegajace na kompletnym
                    > ignorowaniu wypowiedzi obnazajacych jego klamstwa.


                    cy możesz K52 przytoczyć taką moją wypowiedź? którą zignorowałem , a która
                    świadczy o obnażeniu mojego kłamstwa?
                    Tylko nie tę, że napisałerm iż obrażasz kobiety - bo to już wałkowaliśmy.
                    Jesteś prostak i cham, jeżeli chodzi o pisanie do kobiet. Jasne?

                    Hiacynt
                    • Gość: Krzys52 Re: K52 IP: *.proxy.aol.com 06.02.03, 09:49
                      Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                      > Gość portalu: Krzys52 napisał(a):
                      >
                      >
                      Widzisz, na tego Nurnia trzeba bardzo uwazac. To jest oszust, manipulant i
                      klamca. W watkach, natomiast, stosuje metody Hiacka polegajace na kompletnym
                      ignorowaniu wypowiedzi obnazajacych jego klamstwa.
                      >
                      >
                      > cy możesz K52 przytoczyć taką moją wypowiedź?

                      Mowilem o stosowaniu przez Nurnia Twoich metod ignorowania (ale) obnazania
                      nurniowych klamstw. Nie Twoich. Tak to powinno wygladac a wiec przepraszam za
                      nieprecyzyjnosc oryginalnej wypowiedzi.
                      ..
                      Zalozylem osobny watek "Sprawa do Hiacka". Czy moglbys mi pomoc wyjasnic
                      postawiony problem?
                      ..
                      K.P.
                      ..
                      ..
      • lady_hawk ____Abe hiacyntowa?__Gorzej. Zetempowka Abe. 06.02.03, 10:44
        >
        > Abe napisała:
        >
        > Tyu.
        > Ty wiesz, że jestem bez reszty po Twojej stronie.
        > Ciebie nie muszę upewniać, ale chcę by także inni o tym wiedzieli.
        > Po raz pierwszy nie mam cienia wątpliwości jak należy ocenić całe zdarzenie.
        > Po raz pierwszy też będę bardziej "hiacyntowa" niż sam Hiacynt.
        > To nie jest sprawa, którą może zakończyć wyjaśnienie Miriam.
        > Dobrze pamiętam czasy i ludzi, którym działalność donosicielska osób pokroju
        > Miriam zniszczyła życie. Nie tłumaczy jej ani młodość, ani głupota.
        > Podłość, to cecha charakteru, z której się nie wyrasta.
        > Abe
        >
        >

        Napisalam, ze z naszego spotkania wynioslam bardzo zle wrazenie o Tobie.
        Napisalam tez dlaczego. Mialam nadzieje, ze nie bede musiala do tego wracac.
        Znowu Twoja plociucharska natura, drobnomieszczanskie aroganctwo wychodzi jak
        sloma z butow.
        Drugi raz to robisz Abe.
        Wtedy nawet nie bronilas sie, przed rzuconym przez Hiacynta oskarzeniem, ze to
        Ty, jako jenisej obrazalas, dopiero co spotkanych ludzi.
        Teraz znowu znalazlas temat.
        Tete tez zatriumfowala.
        Czy wy nie macie swojego zycia? Swoich spraw, znajomych, swoich radosci? Czy
        moze to,co obok, jest takie przykre, ze potrzebujecie ucieczki w ploty i
        znajdujecie satysfakcje w grzebaniu w cudzych zyciorysach? A moze Ty Abe,
        tylko to lubisz. Jak zasolanie karpia na smierc. Tak na marginesie - smakowal,
        prawda.

        Piszesz, ze wyjasnienie Miriam sprawy nie zalatwi.
        Ujawniasz nowe szczegoly, poznane zdaje sie na privach. Czyzbys miala
        swiadomosc, ze jakby co, do doktor da zaswiadczenie, ze niepoczytalna jestes?

        Nalezysz do ludzi, przed ktorymi trzeba sie chronic, bo brak im taktu i jak to
        sie okresla, naruszaja dobra osobiste bliznich. Na deser i na danie glowne.

        bez pozdrowien.
        • Gość: Hiacynt hawk i borsuk IP: 195.205.252.* 06.02.03, 10:55
          lady_hawk napisała:


          > Wtedy nawet nie bronilas sie, przed rzuconym przez Hiacynta oskarzeniem, ze
          to Ty, jako jenisej obrazalas, dopiero co spotkanych ludzi.


          już ci Snajper tłumaczył, że łżesz hawku

          mam nadzieję, że borsuk to kłamstwo sprostuje

          Hiacynt
          • lady_hawk oszczerco hiacyncie, ty lzesz. jak pies. 06.02.03, 11:04
            Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

            > lady_hawk napisała:
            >
            >
            > > Wtedy nawet nie bronilas sie, przed rzuconym przez Hiacynta oskarzeniem, z
            > e
            > to Ty, jako jenisej obrazalas, dopiero co spotkanych ludzi.
            >
            >
            > już ci Snajper tłumaczył, że łżesz hawku
            >
            > mam nadzieję, że borsuk to kłamstwo sprostuje
            >
            > Hiacynt

            ja z wami na privach sie nie namawialam. o jeniseju z Poznania przeczytalam na
            forum. I nigdy mi nie odpowiedziales, skad taka wiedze zdobyles, ze to Poznan
            byl. Rozpowszechniles te informacje wlsnie ty.
            • Gość: Abe Re: Trochę spokoju kobieto IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 06.02.03, 11:12
              lady_hawk napisała:

              >
              > ja z wami na privach sie nie namawialam. o jeniseju z Poznania przeczytalam
              na
              > forum. I nigdy mi nie odpowiedziales, skad taka wiedze zdobyles, ze to Poznan
              > byl. Rozpowszechniles te informacje wlsnie ty.

              Miał ją od Borsuka, a Borsuk od Scana.
              Przestań drążyć coś, co zostało dawno wyjaśnione przez najbardziej
              zainteresowanych.
              Przy okazji, choć to nie najlepsza pora, dziękuję za kilka Twoich postów
              z tamtego okresu, do których dotarłam dopiero niedawno.

              • Gość: Abe Re: Gwoli ścisłości IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 06.02.03, 11:17

                Gwoli ścisłości - Scan z Borsukiem wspólnie doszli do wniosku,
                że jestem jenisejem.
                Po prostu nadinterpretowali fakty.
                Być może rzeczywiście mogłam wtedy temu zaradzić.
                Daj już spokój.
          • Gość: borsuk Swiadectwo dla Hiacynta IP: 217.7.62.* 06.02.03, 11:07
            Naturalnie, ze sprostuje.
            W koncu juz na paru watkach Abe wyjasniala, ze Ty ja broniles, i na paru
            watkach ja Abe przepraszalem za posadzenia, ktorych ja sie dopuscilem.
            Nawet slepy by to zauwazyl.
            A sokole oczy hawka tez tego nie przeoczyly.
            Tylko taka juz jest natura tego ptaka, ze to co widzi i czyta nie ma
            najmniejszego wplywu na to, co pisze.
            Raz uksztaltowane sympatie i antypatie sa odporne na jakiekowiek argumenty.
            Przy okazji mam do Ciebie prosbe, zebys powstrzymal sie od laczenia nickow
            l_h i mojego tak jak to tu zrobiles.
            Moze ja Cie i bolesnie atakowalem, ale nie obrazalem Cie.

            pozdrawiam

            borsuk
            • Gość: Hiacynt dziękuję borsuku n/t IP: 195.205.252.* 06.02.03, 11:31
              • lady_hawk Re: dziękuję borsuku n/t 06.02.03, 11:36
                ty Hiacynt to upowszechniles. Od ciebie sie dowiedzialam. To jeszcze bardziej
                ciebie obciaza, ze cudze przemyslenia opublikowales jako wlasne.
                Pasowalo?
              • Gość: borsuk Re: dziękuję borsuku n/t IP: 217.7.62.* 06.02.03, 12:17
                Nie ma za co.
                Prawde mam taka sama dla wrogow i przyjaciol.
            • lady_hawk Borsuczku! Rozpacz moja ogromna :((( 06.02.03, 12:50
              > Przy okazji mam do Ciebie prosbe, zebys powstrzymal sie od laczenia nickow
              > l_h i mojego tak jak to tu zrobiles.

              czy az tak masz mi "zazłe", ze milosc Lady_hawk do Borsuka wirtualna tylko
              nazwalam?
              • Gość: borsuk Re: Borsuczku! Rozpacz moja ogromna :((( IP: 217.7.62.* 06.02.03, 13:36
                Nie skad, to mnie nawet bardzo cieszy.
                I tak nie mam akurat zadnej wolnej bruzdy.
                • Gość: snajper Re: Borsuczku! Rozpacz moja ogromna :((( IP: *.acn.waw.pl 06.02.03, 14:32
                  Gość portalu: borsuk napisał(a):

                  > Nie skad, to mnie nawet bardzo cieszy.
                  > I tak nie mam akurat zadnej wolnej bruzdy.

                  Wolnej ??? Borsuku !!! Wszystkie masz ZAJĘTE ????? wink))))))
                  • Gość: lady_hawk Re: Borsuczku! Rozpacz moja ogromna :((( IP: webcacheP* / *.visp.energis.pl 06.02.03, 14:56
                    Gość portalu: snajper napisał(a):

                    > Gość portalu: borsuk napisał(a):
                    >
                    > > Nie skad, to mnie nawet bardzo cieszy.
                    > > I tak nie mam akurat zadnej wolnej bruzdy.
                    >
                    > Wolnej ??? Borsuku !!! Wszystkie masz ZAJĘTE ????? wink))))))

                    ale, czyz nie mam racji, ze to MACHO, ze HO HO!
        • Gość: Abe Re: Do L_H IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 06.02.03, 11:05
          lady_hawk napisała:



          > Drugi raz to robisz Abe.

          Co robię?

          > Wtedy nawet nie bronilas sie, przed rzuconym przez Hiacynta oskarzeniem, ze
          to
          > Ty, jako jenisej obrazalas, dopiero co spotkanych ludzi.

          To ma być zarzut? Że się nie broniłam?
          Wiesz, że nie byłam jenisejem.
          Teraz więc moją winą ma być, że zaniechałam obrony?


          > Teraz znowu znalazlas temat.
          > Tete tez zatriumfowala.
          > Czy wy nie macie swojego zycia? Swoich spraw, znajomych, swoich radosci? Czy
          > moze to,co obok, jest takie przykre, ze potrzebujecie ucieczki w ploty i
          > znajdujecie satysfakcje w grzebaniu w cudzych zyciorysach?

          Jakie cudze życiorysy? O czym ty piszesz L_H?

          A moze Ty Abe,
          > tylko to lubisz. Jak zasolanie karpia na smierc. Tak na marginesie -
          smakowal,
          > prawda.

          Wiesz, że nie jadłam. Powinnaś pamiętać trochę więcej z tej opowiesci skoro juz
          ją przywołujesz.

          >
          > Piszesz, ze wyjasnienie Miriam sprawy nie zalatwi.
          > Ujawniasz nowe szczegoly, poznane zdaje sie na privach.

          Jakie szczegóły ujawniam? O co Ci w ogóle chodzi?
          Piszę o ludziach i czasach, których nie możesz pamietać z racji wieku.
          Policz do dziesięciu i jeszcze raz przeczytaj mój post.


          Czyzbys miala
          > swiadomosc, ze jakby co, do doktor da zaswiadczenie, ze niepoczytalna jestes?
          > Nalezysz do ludzi, przed ktorymi trzeba sie chronic, bo brak im taktu i jak
          to
          > sie okresla, naruszaja dobra osobiste bliznich. Na deser i na danie glowne.
          >
          > bez pozdrowien.


          Lady bredzisz w złości.

    • Gość: Scan Re: O zaufaniu ... Abe IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.02.03, 10:29
      Tak, zarzuciłem – podtrzymuję ( z mego oglądu sprawy w
      tamtym czasie).
      Szkoda, że o logice wydarzeń nie napisałaś do mnie
      otwartym tekstem wówczas, kiedy wiele rzeczy można było
      jeszcze naprawić . Zaręczam Ci z ręku na sercu, że nic
      takiego nie widziałem, nie zwróciłbym (wówczas) nawet
      uwagi na coś takiego. Po odebraniu Twego tekstu,
      położyłem go na karb „labilności”, odkładając
      odpowiedz „ad calendas graecas” z nadzieją ,że to coś
      chwilowego – co przejdzie. Przypominam, że żadnej logiki
      zdarzeń nie widziałem... Przypominam Ci również Abe,
      starą babcię miast nas w domu i zarezerwowany hotel. Dla
      mnie TO była wówczas logika zdarzeń. Znając teraz
      wszystko – szkoda, że poniewczasie – przepraszam Cię, że
      dałem się nabrać na tę grę. Komuś, kto zapewne zrobił to
      dla głupiej zabawy - udało się.

      Teraz o budowaniu – tak, na tej niewytłumaczalnej
      sympatii, popartej rozmowami, poznaniem się, na iskrze
      Bożej ja się opieram bez reszty. Mam bliskie związki z
      romantyzmem.
      --------------

      Co do wydarzeń - dla mnie to donos. Możliwe też, że i
      krzyk rozpaczy przed kimś, kto namolny jest. ( Nie
      traktuj tego jako świeczkę Bogu i ogarek diabłu – zbyt
      wiele wiem, bym mógł napisać „czarne i białe”wink Tak czy
      inaczej - są inne formy załatwienia sprawy.... Tak jak i
      cała ta zabawa Ich Troje przed forumową gawiedzią,
      która z ustami pełnymi dobrych rad uczestniczy w tej
      imprezie, raz po raz dokładając batem. Nie dla mnie taki
      sport – to żenujące. Tak samo jak mini-donosem w
      forumowej skali jest latanie po wspólnych kolegach
      z tekstem z innego wątku i podtykanie go pod nos
      z rozpaczliwym tekstem „ a popatrz, co on tu napisał,
      jaki to zły człowiek”.

      Pytałaś czy uważam Tyu za frustrata – nie. Uważam go za
      faceta, który lepiej wypada na Forum niż w realu,
      uważam go za faceta, który w realnych rozmowach
      niepotrzebnie wciąż przeżywa realnie wirtual -
      podczas gdy jako rozmówca mam to realnie głęboko gdzieś.
      Ponadto widziałem go tylko raz i wymieniłem ze 30
      maili. Ponadto uważam, że nie potrzebuje adwokatów, a
      adwokatki w szczególności. W ogólności uważam to, co tu
      się dzieje – za przykład hipokryzji i zakłamania,
      hołdowania tanim gustom. Big Brother.
      Piszesz, że uchylam się od odpowiedzi. Nie. Ale nie chcę
      tu być.
      Pozdrawiam Cię, Abe.
      W.

      • Gość: Abe Re: O zaufaniu ... Scan IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 06.02.03, 10:43
        Gość portalu: Scan napisał(a):

        Przypominam Ci również Abe,
        > starą babcię miast nas w domu i zarezerwowany hotel. Dla
        > mnie TO była wówczas logika zdarzeń.

        Przyznaję, że tego fragmentu nie rozumiem.
        O jaką babcię, jaki dom i jaki hotel chodzi?????
        To jakaś przenośnia???
        • Gość: Scan Re: O zaufaniu ... Abe IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.02.03, 10:46
          Kilka dni po Zjeżdzie w rozm.telef. powiedziałaś mi, że
          jechaliście do nas z duszą na ramieniu - bo tu mogłaby
          mieszkac zamiast nas jakas stara baba. Dlatego mieliście
          na wszelki wypadek zarezerwowany hotel w Wwie.
          Sacn
          • lady_hawk Scan 06.02.03, 10:49
            Bardzo ladnie odpowiedziales. Ja nie umiem nie miec ostrego spojrzenia i ostro
            odcinac sie od intryganckiego plotkarstwa.
            L_h
          • Gość: Abe Re: O zaufaniu ... Scan IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 06.02.03, 10:52

            Rzeczywiście. Pamiętam.
            Scanie. Dziękuję za Twój post.
            On mi wiele wyjaśnia.
            Naprawdę dziękuję.
            Abe
      • lisekrudy O wojnach forumowych... do Scana 06.02.03, 11:20

        Scanie Drogi,

        W innym watku Hiacynt zarzucil mi, ze nie angazuje sie w wojnach forumowych po
        tej czy innej stronie. Wkrotce potem w Twoim poscie przeczytalem slowa, ktore
        wedlug mnie bardzo trafnie charakteryzuja te wojny i niezle oddaja to, co sam
        na ten temat mysle:

        <cytat ze Scana:> "zabawa [...] przed forumową gawiedzią, która z ustami
        pełnymi dobrych rad uczestniczy w tej imprezie, raz po raz dokładając batem.
        Nie dla mnie taki sport – to żenujące".

        Dodam do tego jeszcze, ze przykro mi patrzec na konflikty ludzi, ktorych
        polubilem wirtualnie, a niektorych poznalem realnie. Z cieplymi uczuciami
        wspominam Zjazd - to bylo niezwykle i niezapomniane. Bardzo Ci za to dziekuje.

        Serdecznie pozdrawiam,
        Lisek
        • Gość: Hiacynt LISKU _____CZY TY UMIESZ CZYTAĆ?????? IP: 195.205.252.* 06.02.03, 11:29
          lisekrudy napisał:

          >
          > Scanie Drogi,
          >
          > W innym watku Hiacynt zarzucil mi, ze nie angazuje sie w wojnach forumowych
          > po tej czy innej stronie.

          To jest dla mnie niepojęte. Czy wy umiecie czytać?

          Gdzie pisałem, że masz się ANGAŻOWAĆ?

          Napisałem - piszę z głowy, że czasmi nie można odwracać głowy, że czasmi trzeba
          zająć stanowisko, trzeba dać świadectwo prawdzie.

          GDZIE JA PISZĘ O ANGAŻOWANIU

          wytłumacz mi Lisku, przecież każdy czytając twoje słowa,
          odniesie MYLNE WYOBRAŻENIE

          nie zdajesz sobie z tego sprawy? na forum mamy tylko słowo,


          tytuł prowokujący, abyś odpoiwiedział

          może gdzie indziej napisałeś, robię trzy rzeczy na raz

          Hiacynt

          • lisekrudy Re: LISKU _____CZY TY UMIESZ CZYTAĆ?????? 06.02.03, 11:34
            Hiacyncie,

            W tamtym poscie wywolujesz mnie do tablicy i wzywasz do zabrania glosu. A
            czymze by to bylo innym, niz angazowaniem sie w spor?

            Powtorze moja prosbe - nie pouczaj mnie. Howgh!

            Pozdrowienia,
            Lisek


            • Gość: borsuk LISKU _____ TY UMIESZ CZYTAĆ!!!!!!! IP: 217.7.62.* 06.02.03, 11:59
              i pisac.

              Pozdrawiam Cie serdecznie. I nie zajmuj stanowiska, bo jak juz wszyscy tu
              padniemy, ktos bedzie musial napisac nasza historie.

              smile))))

              borsuk
              • lisekrudy Re: LISKU _____ TY UMIESZ CZYTAĆ!!!!!!! 06.02.03, 12:11

                Witaj Borsuku!

                Nam to juz szczegolnie lepiej sie nie wychylac, bo Ciebie na czapke, a mnie na
                kolnierz przerobic moga.

                Sciskam wszystkie Twoje lapy,
                Lisek

                • Gość: borsuk Re: LISKU _____ TY UMIESZ CZYTAĆ!!!!!!! IP: 217.7.62.* 06.02.03, 12:14
                  Ja juz jestem wychylony, mnie juz wszystko jedno.

                  sciskam

                  borsuk
              • Gość: snajper IPF ? IP: *.acn.waw.pl 06.02.03, 14:45
                Gość portalu: borsuk napisał(a):

                > i pisac.
                >
                > Pozdrawiam Cie serdecznie. I nie zajmuj stanowiska, bo jak juz wszyscy tu
                > padniemy, ktos bedzie musial napisac nasza historie.
                >
                > smile))))
                >
                > borsuk

                Tworząc Instytut Pamięci Forumowej ? wink))

                Snajper.
                • lisekrudy Re: IPF ? 06.02.03, 14:49
                  Gość portalu: snajper napisał(a):

                  >
                  > Tworząc Instytut Pamięci Forumowej ? wink))
                  >
                  > Snajper.

                  O, przepraszam. W teczkach to sie Hiacynt specjalizuje wink)
                  L.
                  • Gość: Hiacynt o manipulacji Liska IP: 195.205.252.* 06.02.03, 16:59
                    lisekrudy napisał:

                    > Gość portalu: snajper napisał(a):
                    >
                    > >
                    > > Tworząc Instytut Pamięci Forumowej ? wink))
                    > >
                    > > Snajper.
                    >
                    > O, przepraszam. W teczkach to sie Hiacynt specjalizuje wink)
                    > L.


                    Lisku

                    czy nie zauwązyłeś, że Scan ma cytaty na każdą okazję?

                    ze Scan ma teczkę na każdego?

                    czy ty jestes ten bezstronny

                    Hiacynt

                    • Gość: Lisek Hiacynt, nie przesadzaj IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.02.03, 20:13

                      Hiacyncie Drogi,

                      Wytoczyles ciezkie dziala (slowo "manipulacja"). Czyzbys nie zauwazyl "buzki" z
                      przymruzenem oka na koncu mojego postu? Jesli ten blahy zarcik Cie urazil, to
                      oczywiscie przepraszam. Ale to przeciez Ty przede wszystkim jestes znany z
                      zameczania cytatami czytelnikow forum (dobrze, bede mowil za siebie: w kazdym
                      razie mnie to meczy).

                      Co do drugiego watku naszej dzisiejszej kontrowersji, nie zamierzam toczyc z
                      toba sporu semantycznego (spor czy wojna; zaangazowanie czy przerwanie
                      milczenia). To rzecz poboczna i jesli uwazasz, ze wyrazilem sie niescisle -
                      prosze bardzo, zgadzam sie na korekte. Istota tego, co mialem Ci do powiedzenia
                      tkwi w slowach: "nie pouczaj mnie". I tylko tyle. Cenie Cie jako dyskutatna i
                      chociaz sie realnie nie znamy, przypuszczam, ze jestes sympatycznym gosciem,
                      ale Twojej mentorskiej maniery nie lubie.

                      Pozdrawiam Cie,
                      Lisek
                      • Gość: Hiacynt Drogi Lisku IP: 195.205.252.* 06.02.03, 23:53
                        Gość portalu: Lisek napisał(a):

                        >
                        > Hiacyncie Drogi,
                        >
                        > Wytoczyles ciezkie dziala (slowo "manipulacja"). Czyzbys nie zauwazyl "buzki"
                        z
                        > przymruzenem oka na koncu mojego postu? Jesli ten blahy zarcik Cie urazil, to
                        > oczywiscie przepraszam. Ale to przeciez Ty przede wszystkim jestes znany z
                        > zameczania cytatami czytelnikow forum (dobrze, bede mowil za siebie: w kazdym
                        > razie mnie to meczy).
                        >
                        > Co do drugiego watku naszej dzisiejszej kontrowersji, nie zamierzam toczyc z
                        > toba sporu semantycznego (spor czy wojna; zaangazowanie czy przerwanie
                        > milczenia). To rzecz poboczna i jesli uwazasz, ze wyrazilem sie niescisle -
                        > prosze bardzo, zgadzam sie na korekte. Istota tego, co mialem Ci do
                        powiedzenia
                        >
                        > tkwi w slowach: "nie pouczaj mnie". I tylko tyle. Cenie Cie jako dyskutatna i
                        > chociaz sie realnie nie znamy, przypuszczam, ze jestes sympatycznym gosciem,
                        > ale Twojej mentorskiej maniery nie lubie.
                        >
                        > Pozdrawiam Cie,
                        > Lisek

                        właśnie gdzieś tam napisałem list w podobnym tonie smile)

                        jeżeli chodzi o ścisłość, wiesz, że czytają to inni, i nie docierają do źródeł
                        ja ostatnio zaufałem Prorokowi, zacytowałem zdanie z "Oni" Torańskiej, bez
                        sprawdzenia, i Felicia zrobiła ze mnei drugiego Bermana.
                        Pewnioe czytałeś.

                        pozdrawiam Ciebie Lisku, żałuję że omijasz moje wątki smile

                        Hiacynt

                        ps. uźki nie zauważyułem, wszystkie lkisty pisze w locie,
                        czsmi nie mam czasu poprawiać literówek, chyba muszę zmienić klawiaturę


            • Gość: Hiacynt spór czy wojna __________LLIISSKKUUUUUUUUUUUUUUUUU IP: 195.205.252.* 06.02.03, 12:28
              lisekrudy napisał:

              > Hiacyncie,
              >
              > W tamtym poscie wywolujesz mnie do tablicy i wzywasz do zabrania glosu. A
              > czymze by to bylo innym, niz angazowaniem sie w spor?


              Napisałeś:

              "W innym watku Hiacynt zarzucil mi, ze nie angazuje sie w wojnach forumowych
              po tej czy innej stronie. "


              >
              > Powtorze moja prosbe - nie pouczaj mnie. Howgh!
              >
              > Pozdrowienia,
              > Lisek

              nie zapomanaj o CZYTELNIKACH


              nie zarzucałem Tobier nieangażowania się w wojnach

              prawdę mówiąc, nie zarzucałem Tobie nieangażowenia się w sporach

              ANGAŻOWANIE TO TWOJE SŁOWO

              napisałem o MILCZENIU

              pozdrawiam

              Hiacynt


              przecież mnie znasz Lisku, nieoprawdaż?
              a od pouczania to mam Stoika, uwielbiam jego pouczać





              wybacz Stoiku, urabiają mi tutaj opinię ponuraka,
              naweet nie wiedzą kiedy się śmieję smile)


              pozdrawiam

              Lisku i za Twoim pośrednictwqem Stoika

              HIacynt
    • d_nutka Re: O zaufaniu ... głównie do Scana 06.02.03, 12:19
      Scanie
      mam dla ciebie dużo szacunku i zachowane w pamieci miłe spotkanie.
      mam też jednak tak wredny charakter,że pewne sprawy są dla mnie wazniejsze
      te pewne sprawy to ZASADY etyczno-moralne w których już nie kieruję się
      osobistymi sympatiami czy animozjami

      Tyu nie jest i nigdy nie był moim guru jak kiedyś dla ciebie, i nie musiałam
      zrzucać go z piedestału

      Tyu ma wady, ale nie tak jak sie powszechnie o wadach zwykło mówić, że każdy je
      ma.

      Tyu PEWNYCH wad nie ma i za to go niezwykle cenię i lubię.

      Ty Scanie, w moim odczuciu, masz PEWNE zalety.wad twoich nie zdążyłam poznać.

      teraz sprawa rozbija się o to między innymi ile i jakie wady są dopuszczalne w
      pewnej społeczności.

      obecnie w tych "rozgrywkach główny nacisk ,dla mnie, stawiam na wady i zalety,
      które pozwalaja współistnieć w celu zdrowej, przyjemnej, rozwijajacej dyskusji
      na forum.

      WADY niektórych osób uniemożliwiają prowadzenie cywilizacyjno-kulturowych
      rozmów juz od bardzo dawna.

      TO FAKTY

      a ty Scanie, Lisek i borsuk chcecie zachować dziewictwo bezstronności w
      sytuacji w której dziewictwa żeście dawno się wyzbyli.

      i o to mam ja i inni do was żal.

      Danka
      • Gość: Scan Re: O zaufaniu ... głównie do Scana IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.02.03, 13:05
        Wybacz, Danusiu. Rok niedługo minie, kiedy siedzieliśmy
        przy jednym stole. Byłaś przy rozmowach, obserwowałaś je
        i wzajemną szczerość ludzi, będących pod wpływem
        alkoholu - boś Ty (i Tyu) bodaj przy kilku piwach
        została . Przez prawie rok nie zdobyłaś się napisać
        nawet tak dyplomatycznie jak Tyu - po 7 miesiącach
        milczenia. Więcej - półsłówkami aprobowaliście działania
        forumowego szaleńca. Ale moja rezerwa " sprawie" nie
        jest jakąś symetrią Waszego działania;
        Napisałem już cenię Tyu na Forum - kudy mi do niego,
        wolę go bardziej tu niż w realu. Wiele krzywdy mi
        zrobili Miriam z Perłę - wierzę w szczerość ich
        przeprosin względem mnie. Gdybym tego nie zakładał u
        ludzi - to tylko do klatki albo pętla na szyję...
        O moich forumowych ( i realnych) wadach wylano już tu
        morze klawiatury, wszyscy je znają, mam nadzieję, że
        większość ma to w dużym poważaniu. O wadach innych nie
        będę rozmawiał. Przynajmniej od pewnego czasu.
        Scan
        P.S.
        O forumowym guru pisałem prywatnie do Tyu. Czyżbyś miała
        naszą korespondencję?
        • Gość: snajper Re: O guru... głównie do Scana IP: *.acn.waw.pl 06.02.03, 16:51
          Gość portalu: Scan napisał(a):

          > P.S.
          > O forumowym guru pisałem prywatnie do Tyu. Czyżbyś miała
          > naszą korespondencję?

          O Tyu, jako guru D_nutki pisał Bykk:

          www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=4475517&a=4478529

          Pozdrawiam.
      • lisekrudy Re: O zaufaniu ... głównie do Scana 06.02.03, 14:19
        d_nutka napisała:

        > a ty Scanie, Lisek i borsuk chcecie zachować dziewictwo bezstronności w
        > sytuacji w której dziewictwa żeście dawno się wyzbyli.
        >
        > i o to mam ja i inni do was żal.
        >

        D_nutko,

        Zejdz ze mnie, prosze. I podobnie jak Hiacynt - nie pouczaj mnie, prosze.

        Pozdrawiam,
        Lisek
        • Gość: Ania Re: O obiektywizmie do Liska IP: *.upc.chello.be 06.02.03, 14:28
          lisekrudy napisał:

          > d_nutka napisała:
          >
          > > a ty Scanie, Lisek i borsuk chcecie zachować dziewictwo bezstronności w
          > > sytuacji w której dziewictwa żeście dawno się wyzbyli.
          > >
          > > i o to mam ja i inni do was żal.
          > >
          >
          > D_nutko,
          >
          > Zejdz ze mnie, prosze. I podobnie jak Hiacynt - nie pouczaj mnie, prosze.
          >
          > Pozdrawiam,
          > Lisek


          Ja widze,ze Scan juz znalazl winnego,wszystkiemu jest winien forumowy szaleniec
          Hiacynt,no i oczyywiscie zapomnial dodac ,ze ta perfidna baba z Belgii.
          Lisku czy Wam zalezy na jakimkolwiek porozumieniu?
          Ja juz pytalam sie Miriam czy chce zostawic w nas obraz kobiety,zydowskiej
          msciwej,zdolnej zniszczyc czlowieka ,za wydumane przewinienia i oskarzac ,ze
          sam sobie winien?
          Czy to,ze wszyscy bronicie podlego postepku i jeszcze zwalacie przy tym wine na
          innych znaczy,ze to jakas cecha narodowa?Jak ja mam traktowac wypowiedzi
          Scana,Twoje no i Lady?Bronic swojego za wszelka cene?
          A to co pisze Danutka to tylko wyjatek potwierdzajacy regule?
          • lisekrudy Re: O obiektywizmie do Liska 06.02.03, 14:44
            Gość portalu: Ania napisał(a):

            > Lisku czy Wam zalezy na jakimkolwiek porozumieniu?

            Aniu, możesz do mnie pisać bez pluralis. Ja jestem pojedynczy, samoswój Lisek.
            Wbrew temu, co piszesz poniżej, ja nie jestem "wszyscy".

            > Czy to,ze wszyscy bronicie podlego postepku i jeszcze zwalacie przy tym wine
            > na innych znaczy,ze to jakas cecha narodowa? Jak ja mam traktowac wypowiedzi
            > Scana,Twoje no i Lady?Bronic swojego za wszelka cene?

            Aniu, co ty bredzisz? Gdzie ja sie w ogole wypowiadalem a temat meritum
            ostatniego sporu? Gdzie czegokolwiek bronilem lub atakowalem w kontekscie tej
            sprawy?

            Przeczytaj uważnie to, co Scan napisal, a ja zacytowalem. Wlasnie sie wpisalas
            w grono tych, ktory udzielaja dobrych rad.

            Pragne tylko, zeby nikt - rowniez Ty - nie pouczal mnie, co mam robic. Prosze
            wiec grzecznie: odczep sie.

            Pozdrowienia,
            Lisek
          • miriamfirst_ słówko do Ani 06.02.03, 15:10
            Gość portalu: Ania napisał(a):

            Ja juz pytalam sie Miriam czy chce zostawic w nas obraz kobiety,zydowskiej
            msciwej,zdolnej zniszczyc czlowieka ,za wydumane przewinienia i oskarzac ,ze
            sam sobie winien?

            Aniu, ja się bronię przed ABSOLUTNYM zapanowaniem tyu, przed tymi jego
            chęciami - w moim życiu. Wizerunek "kobiety żydowskiej"?
            Poczciwa jidisze mame. Żeby taką wyprowadzić z równowagi, i doprowadzić do
            tego, aby interweniowała, NAPRAWDĘ TRZEBA SIĘ POSTARAĆ - MIESIĄCAMI!!!
            "Wydumane przewinienia" o wielu nie wiesz. Nie można o nich napisać, bo
            zostałyby wciągniętę w sprawę Bogu Ducha winne - osoby trzecie, z rodzin! które
            de facto - już są wciągnięte w realu, oszczędźmy im netu.
      • Gość: borsuk Re: O zaufaniu ... głównie do Scana IP: 217.7.62.* 06.02.03, 14:36
        > a ty Scanie, Lisek i borsuk chcecie zachować dziewictwo bezstronności w
        > sytuacji w której dziewictwa żeście dawno się wyzbyli.
        > i o to mam ja i inni do was żal.

        d_nutko,
        widze, ze juz troche ochlonelas, wiec moge liczyc na to, ze zrozumiesz co Ci
        chce przekazac.
        Przejelas blad Hiacynta, polegajacy na tym, ze w niewinnym spotkaniu widzi
        spisek.
        Fakt, ze Lisek byl na tym spotkaniu, nie upowaznia Ciebie ani Hiacynta do
        wymagania od niego zabierania glosu w obecnym sporze.

        Lisek nie bral udzialu w zadnych wojnach nie dlatego, ze brak mu odwagi,
        (wykazal jej wystarczajaco duzo w sporach o Jedwabne), ale dlatego, ze sensu w
        nich nie widzi.
        To jest moja opinia na temat Liska, na wypadek gdyby Hiacynt pytal, czy Lisek
        upowaznil mnie do tego, odpowiadam: nie nie upowaznil, ale moja opinie na temat
        Liska wolno mi wyglosic.

        Nie mam zupelnie ochoty zachowywac dziewictwa. Bardzo nie lubie dziewic.
        Zwlaszcza z odzysku.
        Tak sie zlozylo, ze akurat znowu probowalem przestac pisac.
        I mimo, ze w obrazliwy sposob laczylas mojego nicka w nikiem Perly, Miriam i
        l_h nie chcialem dac sie sprowokowac. Musialbym w takim wypadku takze Tobie
        bardzo mocno odpisac.
        Dopiero nurni wywabil mnie madrym postem.
        Temu, co wyrabiala Miriam et consortes na forum, sprzeciwialem sie
        niejednokrotnie. Mam nadzieje, ze zal nie odebral Ci pamieci.
        Co do sporow Tyu z Perla, to ryzykujac oplucie ze wszystkich stron,
        przypominam, ze zawsze uwazalem to za spor na rykowisku, do ktorego nie wolno
        mi sie mieszac.
        Co innego jest to co zrobila teraz Miriam.
        Jest to ostatnie swinstwo. I bardzo dobrze, ze tyle osob sie teraz w to
        zaangazowalo.
        Podzielam Wasze oburzenie, tylko Waszego zdziwienia nie podzielam
        Jako pierwszy, pare miesiecy temu, zwrocilem uwage na niedwuznaczne pogrozki
        jakie Miriym posylala w strone tyu, jako pierwszy bilem na alarm, ale wtedy
        jakos nikt mnie nie poparl.
        Bo juz nie bylem mile widziany przez niektorych.
        Oburzasz sie, ze Miriam wykorzystuje autorytet gminy i "usprawiedliwia"
        antysemityzm.
        Bo tak chyba moge zrozumiec slowa Twojego syna.
        "NIE DZIWIĘ SIĘ WIEC DLACZEGO POLACY NIE MOGĄ UPORAĆ SIĘ Z WŁASNYM
        ANTYSEMITYZMEM"

        A gdzie bylas, jak pisalem o kreowaniu przez Miriam i l_h antysemitow na
        dorazne potrzeby?
        Hiacynt to zeszta tez przeoczyl, a to w poscie do niego bylo.
        Jeden jedyny nurni to zauwazyl.
        Bo on sie nie bal tego, ze bylem niemile widziany przez innych.
        (To za to wlasnie, nurni, jestem Ci tak wdzieczny.)

        Rozumiem Twoje rozgoryczenie i wscieklosc. Ale moze by do tego nie doszlo,
        gdybysmy sie wiecej zajmowali szkodliwymi zjawiskami na forum, zanim dotkna
        kogos personalnie.

        I teraz tak zupelnie hipotetycznie.
        Miriam zapewnia, ze tyu tez takie donosy wysylal.
        Linia obrony idiotyczna, bo donos jest donosem i niczym sie nie da
        usprawiedliwic.
        A pozatem, nie wierze jej, jestem przekonany, ze klamie. Jestem bardzo gleboko
        o tym przekonany, ze klamie. Na 99,99% klamie
        Ale w stu procentach nie wiem.
        d_nutko, wez teraz gleboki oddech, przywitaj sie z logika i matematyka i
        zastanow sie uczciwie, czy Twoj stosunek do donosow, wplynalby na Twoj stosunek
        do Tyu, gdyby Miriam, przypadkiem, mowila tu prawde?

        pozdrawiam Cie d_nutko

        borsuk

        • Gość: Perła o procentach do borsuka jest IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 06.02.03, 15:59
          to dobrze, że zostawiasz to 0,01%. Warto!

          Scan napisał do Danki:
          "O forumowym guru pisałem prywatnie do Tyu. Czyżbyś miała naszą korespondencję?"

          cały tyu właśnie.

          Perła
          • Gość: snajper Re: o procentach do borsuka jest IP: *.acn.waw.pl 06.02.03, 16:50
            Gość portalu: Perła napisał(a):

            > Scan napisał do Danki:
            > "O forumowym guru pisałem prywatnie do Tyu. Czyżbyś miała naszą koresponden
            > cję?"
            >
            > cały tyu właśnie.

            O Tyu, jako guru D_nutki pisał Bykk:

            www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=4475517&a=4478529

            Scan się pyta, Perła z pytania tworzy sobie amunicję do podłych oskarżeń.

            Cały Perła właśnie.

            Snajper
            • bykk Re: do Snajpera! 06.02.03, 17:08
              Witam Snajper!
              Czy Ty jesteś z "oczkiem" na bakier?
              Czy Ty wiesz co piszesz?
              Gdzie ja pisałem,że "guru" ktosik jest dla mnie?
              Podupcyło Cię? Pisałem wyraźnie "gdybym", czy Ty myślisz trochę?
              Chcesz wbić klina?
              Kłamiesz towarzyszu! To normalne, tak Was towarzysze uczyli!
              No i co tw.Snajper? Takie życie, trudno, da Bóg, że Was się rozliczy!
              Takie życie!
              pozdrawiam mimo!

              • Gość: snajper Re: do Bykka !!! IP: *.acn.waw.pl 06.02.03, 18:02
                bykk napisał:

                > Witam Snajper!
                > Czy Ty jesteś z "oczkiem" na bakier?
                > Czy Ty wiesz co piszesz?
                > Gdzie ja pisałem,że "guru" ktosik jest dla mnie?
                > Podupcyło Cię? Pisałem wyraźnie "gdybym", czy Ty myślisz trochę?
                > Chcesz wbić klina?
                > Kłamiesz towarzyszu! To normalne, tak Was towarzysze uczyli!
                > No i co tw.Snajper? Takie życie, trudno, da Bóg, że Was się rozliczy!
                > Takie życie!
                > pozdrawiam mimo!

                Bykku, ja Cię rozliczę już teraz. Kup sobie okulary i czytaj dokładniej a
                dopiero potem się przypieprzaj. Napisałem, że napisałeś iż Tyu był guru
                D_nutki, a nie Twoim. Cytat:

                >O Tyu, jako guru D_nutki pisał Bykk<.

                Coś szybko kłamstwo zarzucasz, od czeronych wymyślając. Któż Ciebie tego
                uczył ? Pewnie czarni. Wiesz, co masz zrobić ?

                Snajper.
                • nurni nie wie to caly bykk ......do Snajpera 06.02.03, 18:14
                  dzis jest wazny dzien
                  oby starczylo nam cierpliwosci

                  pozdrawiam
                  nurni
        • lisekrudy Re: O zaufaniu ... głównie do Scana 06.02.03, 16:15
          Gość portalu: borsuk napisał(a):

          > To jest moja opinia na temat Liska, na wypadek gdyby Hiacynt pytal, czy Lisek
          > upowaznil mnie do tego, odpowiadam: nie nie upowaznil, ale moja opinie na
          > temat Liska wolno mi wyglosic.

          Drogi Borsuku,

          Z zainteresowaniem przeczytalem Twoja opinie o mnie. Mysle, ze trafnie ujales
          to, o co mi chodzi. Dziekuje.

          Pozdrawiam,
          Lisek
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka