Dodaj do ulubionych

Do Helgi i Nurniego

09.02.03, 09:32
Helgo
Po raz pierwszy odkąd jestem na forum z tak wielką uwagą przeczytałam twoje
posty w otworzonym przez siebie wątku "Polegli na forumowym polu". Dały mi
dużo do myślenia.
Najpierw się postaram trochę wytłumaczyć.
Mam trochę niebanalny styl dochodzenia do prawdy.
Jak kiedyś już napisałam bardziej niż moja racja interesuje mnie prawda.
Większość ludzi jednak "zatrzymuje" się na udowadnianiu swoich racji a nie
szukaniu prawdy.
Dziś lepiej, niż nawet wczoraj, rozumiem pewne sprawy.
Ale żeby trudne i zawiłe sprawy lepiej rozumieć "wystawiam się na ciosy".
Tak było i tym razem.
Nie czuję się winna w żadnej forumowej wojnie, ale czuję się odpowiedzialna
za to, iż swoją postawą "robią się krwiste befsztyki". Z tym, że wcale ich
nie lubię.

Helgo!
Ingerując w sprawę donosu na Tyu dowiedziałam się przy okazji tego co
wolałabym NIGDY SIĘ NIE DOWIEDZIEĆ.
I niestety znowu moje pewne "przewrażliwienie" w pewnym określonym temacie
potwierdziło przykrą dla mnie prawdę.
Nie wiem jak było z odejściem Vista, ale wiem jak rozgrywała się sprawa z
odejsciem Tyu.
WYKORZYSTANO jego pewną "słabość" do kobiet.
Wykorzystano skutecznie by "rozegrać" inną kartę.
Tyu i jego rodzina za swoją "słabość' zapłacił wysoką cenę ,ale ja i moje
dzieci nie mniejszą jeśli NIE WIĘKSZĄ nawet.
Tyu i jego rodzina płaci za przewinę "słabosci"jednostkowej, ja i moje dzieci
płacimy globalnie. Płacimy wzrostem nastrojów antysemickich.
Nie było by tak, gdyby Miriam nie należała do Gminy.
Nie byłoby wtedy tego przełożenia na mnie.
A w tym przypadku takie przełożenie jest.
Za co Perła mnie znienawidził do tego stopnia, że aż użył określenia "paszła
won".
A za to, że śmiałam napisać o współzależności uczuć pomiędzy Polakiem a
Żydówką na tle naszego polskiego antysemityzmu.
Tamto wydarzyło się już dawno
Czas pokazał, że się nie myliłam.
Każdy pretekst jest dobry, by nakręcać spiralę wzajemnych pretensji.
Komu to ma służyć?
Kto przy okazji piecze własną pieczeń i nie mniej krwistą?

Nurni!
Pomyśl spokojnie po przeczytaniu tego co napisałam teraz.
Miriam zrobiła bardzo PODŁĄ rzecz, ale pamiętaj.
Tyu dał jej broń do ręki ulegając pewnej swojej "słabości".
Sam wiesz, nurni , że "słabości", takie czy , miewają wszyscy ludzie bez
względu na narodowość i pochodzenie.
Nie róbmy ze słabości natury ludzkiej problemu wojennego pomiędzy nacjami.

TAK SIĘ TEŻ NIE GODZI

Niech lepszy będzie mądrzejszy.
Ci mądrzejsi niech umieją powiedzieć STOP.
Tak dalej być nie może.
Na szczęście tu tylko wirtual jest, choć krzywdy ponieśliśmy realne
I ja też poniosłam krzywdę.
O swojej jednak tu już nie napiszę.
Wspomnę jedynie, że skutki takich wojen ponoszę już 52 lata.
Danka
Obserwuj wątek
    • Gość: AndrzejG mezalians rasowy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.02.03, 10:05
      d_nutka napisała:

      >
      > Nurni!
      > Pomyśl spokojnie po przeczytaniu tego co napisałam teraz.
      > Miriam zrobiła bardzo PODŁĄ rzecz, ale pamiętaj.
      > Tyu dał jej broń do ręki ulegając pewnej swojej "słabości".
      > Sam wiesz, nurni , że "słabości", takie czy , miewają wszyscy ludzie bez
      > względu na narodowość i pochodzenie.
      > Nie róbmy ze słabości natury ludzkiej problemu wojennego pomiędzy nacjami.
      >
      > TAK SIĘ TEŻ NIE GODZI
      >

      D_nutko

      Pisałaś ,że strywializowałem dziejące się rzeczy poprzez porównanie
      do kurki i dwóch kogutów.Sama o tym piszesz , o słabości Tyu do kobiet.
      Kolejną przyczyną jest bezmyślność Perły i Miriam, bo jakże mozna tak
      bawic się słowem , ukierunkowanym na zadanie bólu drugiej osobie.Wydawałoby się,
      że sprawa trywialna , przecież każda kobieta lubi być zauważana , ale nie
      w tym przypadku - tu zaistniał mezalians rasowy.Reakcje są , widzisz je.
      Wszystko jest zalezne od odczytywania intencji Miriam przy wysyłaniu faksa.
      Nie miała w domu?Mogła wysłac z poczty.Chciałbym wytłumaczyć jej podparcie
      się POTĘGĄ Gminy jako jej głupotę , jako niezdolność do przewidywania skutków
      swoich czynów, ale czy to jest tylko głupota?Nie wiem.Mozna to równie dobrze
      rozumieć w kontekście prowokacji , a ponieważ są ludzie , którzy najpierw widzą
      chęć prowokacji w czynach drugiego człowieka , to mamy co mamy.

      Andrzej
      • d_nutka Re: mezalians rasowy___do Andrzeja 09.02.03, 10:57
        Andrzeju
        Spokojny i rozważny post napisałeś.
        Teraz bardzo nam wszystkim potrzebna jest rozwaga.
        Czy TYLKO głupota Miriam i Perły dyktowana uczuciem zemsty?
        Czy może jednak prowokacja lub chęć wykorzystania głupoty jednych dla
        prowokacji innych.
        Myślę, że to drugie.
        Że jest teraz chęć wykorzystania słabości ludzkiej z jednej strony i głupoty
        ludzkiej z drugiej strony aby zrobić z tego prowokację.
        Tak podobno w historii naszych narodów dzieje się od dawna.
        Czy musi tak być?
        Czy ludzi rozważnych tak jak ty jest za mało?
        Może są inne przyczyny?

        pozdrawiam
        Danka

        Ps.
        Andrzeju, czy to jest twoje metrykalne imię?
        bo moje tak.
        Czasem podpisuję się nawet z pierwszą literą nazwiska
        • Gość: AndrzejG Re: mezalians rasowy___do Andrzeja IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.02.03, 11:04
          d_nutka napisała:

          >
          > Ps.
          > Andrzeju, czy to jest twoje metrykalne imię?
          > bo moje tak.
          > Czasem podpisuję się nawet z pierwszą literą nazwiska

          To jes moje imię i pierwsza litera nazwiska.

          A.
          • d_nutka Re: do Andrzeja 09.02.03, 12:10
            Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

            > d_nutka napisała:
            >
            > >
            > > Ps.
            > > Andrzeju, czy to jest twoje metrykalne imię?
            > > bo moje tak.
            > > Czasem podpisuję się nawet z pierwszą literą nazwiska
            >
            > To jes moje imię i pierwsza litera nazwiska.
            >
            > A.

            Andrzeju
            Kiedyś byłam nawet tak nierozsądna, a raczej nie znająca zasad logowania, że
            podałam swoje pełne dane z imienia i nazwiska oraz serwer z pracy.
            Mogę więc w każdej chwili spodziewać się donosu do mojego pracodawcy.
            Jest jednak pewne ale...
            Tym ale... jest wiedza ,pełnana. mojego pracodawcy o mnie.
            Donosiciel więc będzie trudził się na darmo.
            Danka J.
            • Gość: AndrzejG Re: do Andrzeja IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.02.03, 12:43
              d_nutka napisała:

              >
              > Andrzeju
              > Kiedyś byłam nawet tak nierozsądna, a raczej nie znająca zasad logowania, że
              > podałam swoje pełne dane z imienia i nazwiska oraz serwer z pracy.
              > Mogę więc w każdej chwili spodziewać się donosu do mojego pracodawcy.
              > Jest jednak pewne ale...
              > Tym ale... jest wiedza ,pełnana. mojego pracodawcy o mnie.
              > Donosiciel więc będzie trudził się na darmo.
              > Danka J.

              Jeśli chodzi o mnie , to to forum mogłoby byc całkowicie jawne,
              ot każdy podpisuje się swoim imieniem i nazwiskiem.Jednak cóz by to
              zmieniło w relacjach forumowiczów.Przecież te całe wojny są prowadzone
              pomiędzy ludźmi ,którzy się znają!Jakie zagrożenie niesie za sobą
              pisanie na forum?Jeżeli przychodzisz tylko podyskutować , to żadne.
              Może się trafić jakis uciązliwy debil , który wydzwaniałby do doomu
              nekając domowników , ale jestem pewien że by mu się w końcu znudziło.
              To zagrożenie jest , gdy robisz to w ukryciu przed domownikami , przed
              żona , czy mężem.U mnie tego nie ma.Wszyscy w domu wiedzą ,że zaglądam
              na forum , wiedzą jak się podpisuję i w kazdej chwili mogą dołączyć się
              do dyskusji - ale widocznie ich to nie bawi , nie zaciekawia.Czymże więcej
              może zagrozić drugi forumowicz , jak nie donosem do pracy , czy do domu?
              Poda na prokuraturę?Musi mieć za co.Jedyna mozliwośc , to zrobienie szumu
              medialnego , sensacji na miarę plotek z rubryk pism kobiecych.Wiesz?
              Niektórzy nawet marzą aby tam się znaleźć.Zobacz na naszych polityków ,
              którzy bardzo często robia koło siebie szum , czekają na rozprawy sądowe,
              aby tylko zaistnieć w pamięci wyborcy.O , ten o cos walczył , a pamięć
              ludzka taka ulotna ,jeśli chodzi o szczegóły.Plotki mają to do siebie,że rosną.
              Kazdy następny dodaje coś od siebie , swoje domysły , swój 'wspaniały'dowcip i
              tak idzie w świat.Mój znajomy mówił mi kiedyś - 'Andrzej' żebyś wiedział co o
              was gadają , to byś nie uwierzył.Lata mi to co o mnie gadają.
              Istotne jest to jaki jestem i co mam w domu , a tu mam poukładane.
              A i szefa sie nie boję.

              Andrzej



      • Gość: Abe Re: do Danutki i Andrzeja IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 09.02.03, 11:27
        Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

        > D_nutko
        >
        > Pisałaś ,że strywializowałem dziejące się rzeczy poprzez porównanie
        > do kurki i dwóch kogutów.Sama o tym piszesz , o słabości Tyu do kobiet.
        > Kolejną przyczyną jest bezmyślność Perły i Miriam, bo jakże mozna tak
        > bawic się słowem , ukierunkowanym na zadanie bólu drugiej osobie.Wydawałoby
        się
        > ,
        > że sprawa trywialna , przecież każda kobieta lubi być zauważana , ale nie
        > w tym przypadku - tu zaistniał mezalians rasowy.Reakcje są , widzisz je.
        > Wszystko jest zalezne od odczytywania intencji Miriam przy wysyłaniu faksa.
        > Nie miała w domu?Mogła wysłac z poczty.Chciałbym wytłumaczyć jej podparcie
        > się POTĘGĄ Gminy jako jej głupotę , jako niezdolność do przewidywania skutków
        > swoich czynów, ale czy to jest tylko głupota?Nie wiem.Mozna to równie dobrze
        > rozumieć w kontekście prowokacji , a ponieważ są ludzie , którzy najpierw
        widzą
        > chęć prowokacji w czynach drugiego człowieka , to mamy co mamy.
        >
        > Andrzej


        Mogę się niemal w całości podpisać pod postem Andrzeja, z małymi, choć
        istotnymi doprecyzowaniami:
        1. "Słabość" to jeszcze nie przestępstwo, chyba że Danutka stosuje daleko
        posunięty eufemizm, o co jej nie podejrzewam.
        2. Bawienie się słowem ukierunkowanym na zadanie bólu drugiej osobie to
        coś więcej niż bezmyślność.
        3. O Miriam z całą pewnością nie można powiedzieć, że jest głupia.
        Chyba, ze masz na myśli tzw "życiową głupotę".

        Mogę tylko powtórzyc to, co powiedziałam już wczoraj.
        Dalsze kontynuowanie tej dyskusji na forum przyniesie wiecej szkody niz pożytku.
        Abe

        • Gość: Janusz Do Abe IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 09.02.03, 11:38
          Miło mi będzie jesli pozwolisz, że pod Twoim listem sie podpiszę.
          Tyle sie teraz dzieje w polityce...
          Tematów nie zabraknie. Te, o których wspominasz - już się przejadły, choć (jak
          widzę) są osoby, które wprawdzie maja wiele przeciwko jakiejś tam pieczeni -
          nie maja jednak nic przeciwko...niech bedzie karp po żydowsku.

          Pozdrawiam

          janusz

          PS. Widziałem na "Komputerach" dobre rady od Scana dla Ciebie. Widziałeś?
          • Gość: Abe Re: Do Janusza IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 09.02.03, 12:14

            Witaj.
            Dziękuję, że znalazłeś wczoraj czas i ochotę na pomoc.
            Problemy z kontem nie minęły, ale napisałam w tej sprawie
            do Admina Onetu. Inne sprawy chyba udało się wyjaśnić.
            Jak się pojawia kilka podejrzanych rzeczy na raz, to można stracić głowę.
            Pomocna dłoń, choćby i nie fachowa, to najlepsze, co może Cię wtedy
            spotkać.
            Rady Scanowe widziałam. Ja jestem "widziAłam", nie "widziałEm" smile
            Pozdrawiam.
            Abe
            • Gość: Janusz Re: Do Janusza IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 09.02.03, 12:41
              Gość portalu: Abe napisał(a):

              >
              > Witaj.
              > Dziękuję, że znalazłeś wczoraj czas i ochotę na pomoc.
              > Problemy z kontem nie minęły, ale napisałam w tej sprawie
              > do Admina Onetu. Inne sprawy chyba udało się wyjaśnić.
              > Jak się pojawia kilka podejrzanych rzeczy na raz, to można stracić głowę.
              > Pomocna dłoń, choćby i nie fachowa, to najlepsze, co może Cię wtedy
              > spotkać.
              > Rady Scanowe widziałam. Ja jestem "widziAłam", nie "widziałEm" smile
              > Pozdrawiam.
              =============
              Wiem. Przepraszam - literówkasmile
              Pozdrawiam

              janusz
              > Abe
        • d_nutka Re: do Abe 09.02.03, 11:56
          Ty wiesz Abe jaką "słabość: Tyu miałam na myśli.
          Przecież ty ,Abe, też z Tyu korespondujesz.
          Danka

          pozdrawiam cię Abe przy okazji
          • Gość: Abe Re: do Danutki IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 09.02.03, 12:20
            d_nutka napisała:

            > Ty wiesz Abe jaką "słabość: Tyu miałam na myśli.
            > Przecież ty ,Abe, też z Tyu korespondujesz.
            > Danka
            >
            > pozdrawiam cię Abe przy okazji

            Danutko.
            Cieszy mnie, że moje "wiem" jest tożsame z Twoim w tej sprawie.
            Mimo korespondencji nie jestem z Tyu tak blisko jak Ty.
            Czy mogłabyś potwierdzić Tyu, że to ja wysłałam do niego wczoraj list
            z innego konta? Mam kłopoty ze skrzynką, której adres zna.

            Każda okazja do pozdrowienia Ciebie jest dobra.
            Abesmile
    • Gość: Perła na koniec IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 09.02.03, 11:57
      1. tyu popełnił fatalny błąd pisząc to co napisał, gdyż wcześniej dał prywatnie
      słowo, że kończy wszystkie dywagacje na temat Miriam.
      2. Nieubłagana postawa tyu wobec proszącej go telefonicznie kobiety,
      spowodowała niezbyt chyba przemyślaną do końca reakcję Miriam.
      3. gdy sie o tym dowiedziałem to byłem w kontakcie z tyu przez dwa dni.
      Myślałem, że da sie wszystko odkręcić. Ja mu doradzałem aby nie publikował tego
      i pozwolił na lepsze załatwienie sprawy. tyu mnie nie posłuchał.
      4. sępy się rzuciły na to i nastapił wzrost ciśnienia. Wolałem skierować go na
      forum niz gdzie indziej. i dlatego działy sie tu rzeczy takie jakie się działy.
      Danka, to dla ciebie odpowiedź jest na watek: Perła łże...
      5. pisanina nurniego do róznych instytucji jest śmieszna. A dlaczego, to nurni
      dowie się po fakcie.
      6. Danka moje słowa "poszła won", to tylko reakcja na twoje: "kurwa
      Miriam", "pies ci mordę lizał" Żydówki maja w poprzek" "przydupas" etc.
      Nie czyjesz się współwinna?
      7. Sprawa tyu-Miriam lezy tylko na płaszczyźnie emocji. Patrzenie na to przez
      pryzmat narodowosci bzdurą totalną jest.
      8. Rozwiązanie przyjete przez Miriam nie było najszczęśliwsze, ale z drugiej
      strony wiem, że czuła się bezsilna wobec działań tyu. Ni prośbą ni groźbą.
      9. rozdmuchiwanie sprawy medialnie zaszkodzi tylko i wyłącznie tyu. nie jest
      prawdą, że tyu co miał stracic to juz stracił. z tego co wiem tyu poradził
      sobie w firmie. Ale gdy zaczną nachodzic poważną instytucję naukową
      dziennikarze, to rzeczywiście jego szef może miec dość. A Gmina? Tam jest
      ciągły kipisz, przyjeżdżają politycy, z ambasad, telewizja, prasa. Normalka, że
      coś sie dzieje.
      10. Wyjeżdżam sobie na dłuższą wycieczkę a jak wróce to pewnie problemy
      rozwiązane zostaną. Czego życzę wszystkim.

      Perła
      • d_nutka Re: na koniec?__ może tylko jednej sprawy 09.02.03, 12:26
        Perła!
        Tak, czuję się współwinna względem ciebie.
        Ale nich nie będzie teraz tak, że wszystkie konsekwencje ma ponieść Miriam i ja.
        To były nie tylko emocje pomiędzy Tyu-Miriam-Perła.
        Poszczególne nicki były niszczone zanim JA weszłam na forum.
        I dziwne.
        Wszystkie te niewygodne nicki pośrednio lub bardziej bezpośrednio miały coś do
        powiedzenia na temat antysemityzmu lub raczej zarzucano im takowy.
        Vistowi za jakiś wierszyk a Carminie za ponoć semickie rysy twarzy jej synów.
        Tyu nie można było zarzucić antysemityzmu wprost, to urzyto czegoś innego.
        A teraz chcesz nakierować nurniego na antysemicką "rozrubę".
        Po co to czynicie?
        Czy te polityczno-międzynarodowe kontakty Gminy o których wspominasz mają znowu
        podgrzać atmosferę?
        Dlaczego pominąłeś mój wąaatek skierowany tylko do ciebie i Miriam?
        Niewygodny jest?
        Dla kogo?

        Danka
      • Gość: Abe Re: na koniec IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 09.02.03, 12:29

        Perła.
        Te punkty Twojego postu, to TWOJE WŁASNE interpretacje.
        Mozliwe są także inne.
        Chyba nie ma sensu dalej sobie wzajem udowadniać czyja optyka widzenia
        konfliktu jest słuszniejsza.
        Ważne w tym wszystkim jest jedno.
        Potrafisz pisać spokojnie i rzeczowo przedstawiać swoje racje.
        Na takie posty można nie mniej rzeczowo odpowiadać.
        Więc odpowiadam. Dla mnie to też koniec tej sprawy.
        Bezpiecznej podróży.
        Abe
      • Gość: Hiacynt Re: na koniec _____blefujesz Perła oraz ____do Abe IP: 195.205.252.* 09.02.03, 12:46
        Gość portalu: Perła napisał(a):


        > 10. Wyjeżdżam sobie na dłuższą wycieczkę a jak wróce to pewnie problemy
        > rozwiązane zostaną. Czego życzę wszystkim.

        Wczoraj nazwałeś jedno ze swoich kłamstw blefem.

        myślę, że masz zamilnąć Perła - taki otrzymałeś przekaz.

        Zawsze byłem autonomiczny i w sposób autonomiczny będę pisał listy,
        po to, by nie zatrzeć granicy między oprawcami a ofiarą.
        Napiszę kilka listów, nie wojennych, ale porzadkujących pewne rzeczy -
        zawsze możecie sprostować. Każdy może pzedstawić swój punkt widzenia.

        Hiacynt

        ps. cytaty pierwsze z brzegu, które przeczą słowom z waszych listów:

        27 czerwca 2002 - Miriam napisała do Tyu: "UZI CZUWA.SKOŃCZMY Z TYM, OK?"

        18-12-2002 10:34 "Chcę przeprosić Tyu. Wszystko, co napisano złego o Tobie -
        to nieprawda. Przepraszam za moje milczenie wtedy, kiedy te słowa pisano, że ja
        sama te słowa pisałam."


        Perła, czy jeszcze mnie nie znacie? Nie pozwolę na wasze kłamstwa.
        Nie pozwolę, byście z Miriam człowieka tak prawego jak Tyu, oczernili,
        i zeby na forum taki obraz Tyu jego pozostał.
        Wasze kłamstwa nie mogą pozostać bez odpowiedzi.

        Na koniec do Abe -

        Abe pisałaś, że będziesz bardziej hiacyntowa niż ja sam.
        Zajrzyj da wątku Tyu "Donos i Szantaż" proszę.
        Poczytaj jak ja widziałem sposób zakońćzenia tej sprawy
        - od samego początku, i jak ty ją widziałaś.

        trudno jest być bardziej hiacyntowym, niż ja.

        pozdrawiam Abe

        Hiacynt
        • Gość: Abe Re: do Hiacynta IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 09.02.03, 13:35
          Gość portalu: Hiacynt napisał(a):



          > trudno jest być bardziej hiacyntowym, niż ja.


          Oj trudno, Hiacyncie...
          Mea maxima culpa.
          Nie umiem ciągnąć sprawy w nieskończoność.
          Nie potrafię ścigać do końca dni swoich.
          Wciąż jestem pełna wiary, że ludzie potrafią się zmieniać.
          Na lepsze.
          Taką mnie znasz Hiacyncie.
          Zawsze taka byłam.
          Pozdrawiam jak zawsze.
          Abe


          • Gość: Hiacynt do Abe o Tyu trochę IP: 195.205.252.* 09.02.03, 13:55
            Gość portalu: Abe napisał(a):

            > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
            >
            >
            >
            > > trudno jest być bardziej hiacyntowym, niż ja.
            >
            >
            > Oj trudno, Hiacyncie...
            > Mea maxima culpa.
            > Nie umiem ciągnąć sprawy w nieskończoność.
            > Nie potrafię ścigać do końca dni swoich.
            > Wciąż jestem pełna wiary, że ludzie potrafią się zmieniać.
            > Na lepsze.
            > Taką mnie znasz Hiacyncie.
            > Zawsze taka byłam.
            > Pozdrawiam jak zawsze.
            > Abe
            >

            Abe

            wszyscy są zmęczeni, wszyscy jesteśmy zmęczeni,

            ale czy to jest ściganie kogoś? w nieskończoność? chyba nie
            ktoś napisał,
            nie można nikogo zmusić do skruchy
            ale o prawdę trzeba walczyć

            kiedyś, Twoja sytuacja była inna, ale jednak trochę podobna
            miałaś poczucie opuszczenia

            już więcej wiesz, ale nie wszystko,
            jakoś nie było okazji
            ja wiem, że Twoje przyjaciółki robiły co mogły,
            co ja robiłem to wiesz
            byli tacy co chceli kończyć, dla pozornego spokoju sumienia
            gdzie są dzisiaj?

            ja napiszę tylko kilka listów, by były w archiwum
            by były na twardych dyskach
            bo przecież nie zawsze będę, a kto tak pamięta jak ja
            a ja pamiętam, od Nocy poza miastem - Tyu
            i ja, z drugiej strony barykady, stanąłem przy nim

            nie wiem czy masz na twardym dysku wątek Tyu
            "Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu"

            warto do niego wracać

            druga strona idzie w zaparte

            a dzisiaj

            najwięcej krzyczą specjaliści forumowi od "łapaj złodzieja"
            celuje w tym Helga

            i krzyczą o pokoju, spokoju
            forumowi relatywiści, mistrzowie dialektyki forumowej

            pozdrawiam serdecznie

            Hiacynt
          • Gość: Abe Re: do Hiacynta IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 09.02.03, 14:23
            Wiesz Hiacyncie, chyba muszę jednak trochę szerzej.
            Prawdopodobnie nie natrafiłeś na inne moje wpisy.
            Nie sądzę, by tu na forum dało się jeszcze coś osiągnąć
            przez eskalację wrogiego do Miriam i Perły nastawienia.
            Ostatnie dni spowodowały, że chcąc czy też nie, większość bywalców forum
            musiała się zapoznać nie tylko ze sprawą donosu, ale także z okolicznościami
            jej towarzyszącymi. Paskudne posty do Tyu zostały wyciągnięte z archiwum,
            lub tez zostały do nich podane linki.
            Kto chciał, mógł sobie wyrobić pogląd na tę i inne sprawy.
            Tyu dał Ci carte blanche do prowadzenia konkretnej sprawy.
            Trudno tego nie uhonorować.
            Jednak to zobowiązuje i miej baczenie, by owa carte blanche nie zamieniła się
            w Twych rękach w carte a jouer.
            Dla mnie swoistego rodzaju cezurę stanowią dzisiejsze posty Danutki,
            która pozostaje z Tyu w stałym przyjacielskim kontakcie i do której
            on sam ma daleko większe zaufanie niż do kogokolwiek z nas.
            Wiem to NA PEWNO.
            Jako nuworysze otrzymaliśmy od netu mniej lub bardziej bolesne nauczki.
            W większości nauczyliśmy się oddzielać od siebie oba światy.
            Inni mieli okazję bezboleśnie nauczyć się tego na naszych błędach.
            Zostali ostrzeżeni.
            Czy skorzystają?....

            W wątku Perły "dla debili", czyli dla nas, zwróciłam się do Miriam z prośbą, by
            spróbowała naprawić REALNIE to, co REALNIE skopała.
            Nie wiem czy przeczytała, bo wątek powędrował na oślą ławkę.
            W moim odczuciu jest to jedyne możliwe zadośćuczynienie.
            Nie mam wpływu (jak większość z nas) na real Miriam.
            Nie mam nawet numeru jej telefonu, by zadzownić i powiedzieć: "ZRÓB TO".
            Moja prośba może być wyłącznie wirtualna.

            Nie wiem jak ta sprawa zakończy się realnie.
            Tu uwazam ją za zakończoną.
            Przynajmniej dla mnie.

            Hiacyncie.
            Zakończona nie oznacza zapomniana.
            Abe






            • Gość: Hiacynt króko do Abe IP: 195.205.252.* 09.02.03, 15:46
              Gość portalu: Abe napisał(a):


              > Nie sądzę, by tu na forum dało się jeszcze coś osiągnąć
              > przez eskalację wrogiego do Miriam i Perły nastawienia.

              ja dostrzegam doskonałe samopoczucie Miriam i Perły

              > Tyu dał Ci carte blanche do prowadzenia konkretnej sprawy.
              > Trudno tego nie uhonorować.

              Abe, już to dwukrotnie prostowałem.
              Nie mam żadnej carte blanche do prowadzenie sprawy. Tyu napisał:

              " Wróciłem jedynie po to, by bronić Hiacynta - człowieka, którego nękano
              m.in. pod pretekstem, że robi coś moim kosztem. Oświadczam więc, że DAJĘ
              HIACYNTOWI PRAWO pisać o mnie kiedy chce, ile chce i co chce. "

              > Jednak to zobowiązuje i miej baczenie, by owa carte blanche nie zamieniła się
              > w Twych rękach w carte a jouer.
              > Dla mnie swoistego rodzaju cezurę stanowią dzisiejsze posty Danutki,
              > która pozostaje z Tyu w stałym przyjacielskim kontakcie i do której
              > on sam ma daleko większe zaufanie niż do kogokolwiek z nas.
              > Wiem to NA PEWNO.

              Ja teraz nie pozostaję z Tyu wżadnym kontakcie, już pisałem.
              Nie rozumiem wzajemnie sprzeczynych postów Danutki.



              > W wątku Perły "dla debili", czyli dla nas, zwróciłam się do Miriam z prośbą,
              > by spróbowała naprawić REALNIE to, co REALNIE skopała.
              > Nie wiem czy przeczytała, bo wątek powędrował na oślą ławkę.
              > W moim odczuciu jest to jedyne możliwe zadośćuczynienie.

              Realnie i na forum również. Od dawna to piszę.


              > Nie wiem jak ta sprawa zakończy się realnie.
              > Tu uwazam ją za zakończoną.
              > Przynajmniej dla mnie.

              Jest archiwum i z listów archiwalnych wyłania się całkowicie odmienny obraz
              sprawy. Dzisiaj podałem Miriam link do wymiany listów.
              Już ta wymiana listów w trójkącie Perła -Mriam- Tyu powinna dać jej wiele
              do myslenia.


              > Hiacyncie.
              > Zakończona nie oznacza zapomniana.
              > Abe

              Hiacynt
              • Gość: snajper Listy Miriam do jej dręczyciela - Tyu. IP: *.acn.waw.pl 09.02.03, 16:16
                Miriam pisze (luty 2003):

                > Nie mogłam uwolnić się od pana tyu w żaden sposób - nie pozwalał mi na to.
                Prosiłam go o to od roku. Bardzo go prosiłam.<

                www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=4532404&a=4532676


                Oto jak Miriam próbowała się uwolnić od Tyu, jak go o to prosiła od roku:

                Miriam pisze (czerwiec 2002):
                > Zawsze ceniłam sobie Twoją dłoń podawaną mi na forum, w listach, i zawsze
                ceniłam to, na co zwracałeś mi moją uwagę. I "bliźniaki" sa schowane w sekretnym
                miejscu, no ale tu już się rozsentymentalniam...<

                www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=2238512&a=2262580

                Miriam pisze (czerwiec 2002):
                >To jest prośba, może ostatnia, może nie, nie tylko ode mnie to zależysmile< i
                >"może pożegnania nie czas jeszcze przekraczać progi?" może, może...<

                www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=2238512&a=2254947

                Miriam pisze (sierpień 2002):
                >Jesli da się nabrać na Twoje inteligentne i nie pozbawione "słodyczy" listy -
                to koniec. Już Ją dorwałes - wampirze? smile) Nie doceniałam Cię jednak w kwestii
                admiracji. smile)<

                www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=2677313&a=2696529

                Miriam pisze (wrzesień 2002):
                >Zwierzałam Ci się z czegoś, nie pamiętasz? I Z kogoś, nie pamiętasz?<

                www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=2977153&a=3015917

                Miriam pisze (grudzień 2002):
                >Dzięki za wszytko Tyu, a przede wszystkim za to "najważniejsze, a niewidoczne
                dla oczu". I także za Twoje słowa skierowane do mnie<

                www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=4062437&a=4067106


                Czy tak pisze ofiara molestowania do swego dręczyciela ? Czy tak kobieta
                uwalnia się od swego prześladowcy, czy może wręcz przeciwnie ?

                Snajper.

                • carmina Kto kogo nie chciał "odpuścić"? 09.02.03, 16:22
                  Gość portalu: snajper napisał(a):

                  > Miriam pisze (luty 2003):
                  >
                  > > Nie mogłam uwolnić się od pana tyu w żaden sposób - nie pozwalał mi na to.
                  >
                  > Prosiłam go o to od roku. Bardzo go prosiłam.<
                  >
                  > <a href="www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?
                  f=13&w=4532404&a=
                  > 4532676"target="_blank">www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?
                  f=13&w=45
                  > 32404&a=4532676</a>
                  >
                  >
                  > Oto jak Miriam próbowała się uwolnić od Tyu, jak go o to prosiła od roku:
                  >
                  > Miriam pisze (czerwiec 2002):
                  > > Zawsze ceniłam sobie Twoją dłoń podawaną mi na forum, w listach, i zawsze
                  > ceniłam to, na co zwracałeś mi moją uwagę. I "bliźniaki" sa schowane w
                  sekretny
                  > m
                  > miejscu, no ale tu już się rozsentymentalniam...<
                  >
                  > <a href="www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?
                  f=13&w=2238512&a=
                  > 2262580"target="_blank">www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?
                  f=13&w=22
                  > 38512&a=2262580</a>
                  >
                  > Miriam pisze (czerwiec 2002):
                  > >To jest prośba, może ostatnia, może nie, nie tylko ode mnie to zależysmile<
                  > i
                  > >"może pożegnania nie czas jeszcze przekraczać progi?" może, może...<
                  >
                  > <a href="www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?
                  f=13&w=2238512&a=
                  > 2254947"target="_blank">www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?
                  f=13&w=22
                  > 38512&a=2254947</a>
                  >
                  > Miriam pisze (sierpień 2002):
                  > >Jesli da się nabrać na Twoje inteligentne i nie pozbawione "słodyczy" listy
                  > -
                  > to koniec. Już Ją dorwałes - wampirze? smile) Nie doceniałam Cię jednak w
                  kwestii
                  > admiracji. smile)<
                  >
                  > <a href="www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?
                  f=13&w=2677313&a=
                  > 2696529"target="_blank">www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?
                  f=13&w=26
                  > 77313&a=2696529</a>
                  >
                  > Miriam pisze (wrzesień 2002):
                  > >Zwierzałam Ci się z czegoś, nie pamiętasz? I Z kogoś, nie pamiętasz?<
                  >
                  > <a href="www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?
                  f=13&w=2977153&a=
                  > 3015917"target="_blank">www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?
                  f=13&w=29
                  > 77153&a=3015917</a>
                  >
                  > Miriam pisze (grudzień 2002):
                  > >Dzięki za wszytko Tyu, a przede wszystkim za to "najważniejsze, a niewidocz
                  > ne
                  > dla oczu". I także za Twoje słowa skierowane do mnie<
                  >
                  > <a href="www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?
                  f=13&w=4062437&a=
                  > 4067106"target="_blank">www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?
                  f=13&w=40
                  > 62437&a=4067106</a>
                  >
                  >
                  > Czy tak pisze ofiara molestowania do swego dręczyciela ? Czy tak kobieta
                  > uwalnia się od swego prześladowcy, czy może wręcz przeciwnie ?
                  >
                  > Snajper.
                  >

                  Snajperze, to bardzo dobre pytanie.
                  Gdybym nie znała osób i sprawy, a tylko przeczytała przytoczone prze Ciebie
                  pisanie, powiedziałabym: ot, kokietka. Bardzo SPRAWNA kokietka.

                  I "wręcz przeciwnie" snajperze, a jakże. Nie jest to "kobieta, która się
                  uwalnia". To kobieta, która jak najbardziej chętnie podtrzymuje
                  pewną "subtelną" grę.
                  • Gość: lady_hawk pisane z wdziekiem. Carminie wdzieku brak IP: *.visp.energis.pl 09.02.03, 20:38
                    jak kazdej bigotce.
                    Snajperze, nie ma w tych listach, a przeczytalam je uwaznie, nic wiecej procz
                    nutki kokieterii. Moze niezbyt dojrzale, ale to wdziek tylko. Jesli pisze do
                    czlowieka, ktory wczesniej opisywal jej na przyklad swoje nieszczesliwe i
                    nieudane zycie (nic o tym nie wiem, ale nie dziwilabym sie, gdyby tak bylo) sa
                    tylko wyrazem sympatii i dodawania otuchy.

                    Kobiety okazuja cieplo i sympatie, bez podtekstow erotycznych, jesli maja
                    rozmowce za ostatnia ofiare losu. I nie po to, zeby drwic i pastwic sie, tylko
                    lubia sie "poopiekowac".

                    Pamietamy z historii (niestety) pojecie rycerskosci. O przepraszam Borsuku, Ty
                    jestes tutaj przykladem takiej wlasnie. Ale to niezwykla rzadkosc.

                    Nie wiesz Snajper, co zdarzylo sie bezposrednio przed tym faksem. Co dzieje
                    sie teraz swiadczy, ze nie jest godzien przyjazni kobiety.

                    Frakcja nazistowska tego forum ma uzywanie. Szkoda. Ale pozytek jest taki, ze
                    juz nikt nie bedzie watpil, kto jest kto.

                    Ujawniliscie po raz kolejny swoje fobie.
                    • Gość: snajper Re: pisane z wdziekiem. Carminie wdzieku brak IP: *.acn.waw.pl 09.02.03, 21:08
                      Gość portalu: lady_hawk napisał(a):

                      > jak kazdej bigotce.
                      > Snajperze, nie ma w tych listach, a przeczytalam je uwaznie, nic wiecej procz
                      > nutki kokieterii. Moze niezbyt dojrzale, ale to wdziek tylko. Jesli pisze do
                      > czlowieka, ktory wczesniej opisywal jej na przyklad swoje nieszczesliwe i
                      > nieudane zycie (nic o tym nie wiem, ale nie dziwilabym sie, gdyby tak bylo) sa
                      > tylko wyrazem sympatii i dodawania otuchy.
                      >
                      > Kobiety okazuja cieplo i sympatie, bez podtekstow erotycznych, jesli maja
                      > rozmowce za ostatnia ofiare losu. I nie po to, zeby drwic i pastwic sie, tylko
                      > lubia sie "poopiekowac".
                      >
                      > Pamietamy z historii (niestety) pojecie rycerskosci. O przepraszam Borsuku, Ty
                      > jestes tutaj przykladem takiej wlasnie. Ale to niezwykla rzadkosc.
                      >
                      > Nie wiesz Snajper, co zdarzylo sie bezposrednio przed tym faksem. Co dzieje
                      > sie teraz swiadczy, ze nie jest godzien przyjazni kobiety.
                      >
                      > Frakcja nazistowska tego forum ma uzywanie. Szkoda. Ale pozytek jest taki, ze
                      > juz nikt nie bedzie watpil, kto jest kto.
                      >
                      > Ujawniliscie po raz kolejny swoje fobie.

                      Witaj Lady. Piszesz, że >nie ma w tych listach, (...) nic wiecej procz nutki
                      kokieterii<. Masz rację, tylko że ja się starałem właśnie tę nutkę kokieterii
                      pokazać. Bo skoro Miriam pisze, że OD ROKU od Tyu uwolnić się nie mogła, a z
                      drugiej strony pisze do niego kokieteryjne posty, to jest to dla mnie
                      sprzeczne. Ponieważ jej kokieterię Ty także zauważasz, to znaczy, że tak bardzo
                      jej na uwolnieniu się od Tyu nie zależało. Kokieteria przyciąga, a nie odpycha.
                      Ta kokieteria w postach Miriam zadaje kłam stwierdzeniom o molestowaniu. Żadna
                      normalna kobieta nie bedzie kokieteryjna w stosunku do mężczyzny, który ją
                      molestuje.

                      Nie mogę za to zgodzić się z Twoim stwierdzeniem, że to, >Co dzieje sie teraz
                      swiadczy, ze nie jest godzien przyjazni kobiety.< Co o tym świadczy ?
                      Przeprosił i odszedł z Forum. Tak, jak wcześniej zapowiadal. A że powiedział
                      Danutce o faksach i całej tej obrzydliwej historii ? A dlaczego miałby ją w
                      tajemnicy trzymać ? Czyzbyś uważała, że źle ona świadczy o Miriam ? wink)

                      Pozdrawiam.
                      • Gość: lady_hawk Re: pisane z wdziekiem. Carminie wdzieku brak IP: 62.29.216.* 09.02.03, 22:26
                        >
                        > Witaj Lady. Piszesz, że >nie ma w tych listach, (...) nic wiecej procz nutki
                        >
                        > kokieterii<. Masz rację, tylko że ja się starałem właśnie tę nutkę kokieteri
                        > i
                        > pokazać.

                        Nutka kokieterii nie jest niczym zlym, ani o niczym nie swiadczy. Ona wyrasta
                        z serdecznosci, ktora te listy emanuja. Ale pisze je naprawde ciepla osoba. Do
                        kogos z kim prowadzila korespondencje.

                        Bo skoro Miriam pisze, że OD ROKU od Tyu uwolnić się nie mogła, a z
                        > drugiej strony pisze do niego kokieteryjne posty, to jest to dla mnie
                        > sprzeczne. Ponieważ jej kokieterię Ty także zauważasz, to znaczy, że tak
                        bardzo
                        >
                        > jej na uwolnieniu się od Tyu nie zależało. Kokieteria przyciąga, a nie
                        odpycha.
                        >
                        > Ta kokieteria w postach Miriam zadaje kłam stwierdzeniom o molestowaniu.

                        Nie. Nie masz racji. To jest forum. Ona jest po prostu dla niego mila.
                        Molestowanie realne jest czyms zupelnie innym. Moze bylo jej goscia zal i
                        probowala przekonac, ze jesli ograniczy sie do portalu ...

                        > normalna kobieta nie bedzie kokieteryjna w stosunku do mężczyzny, który ją
                        > molestuje.
                        >
                        > Nie mogę za to zgodzić się z Twoim stwierdzeniem, że to, >Co dzieje sie tera
                        > z
                        > swiadczy, ze nie jest godzien przyjazni kobiety.< Co o tym świadczy ?

                        Wszystko. To blotnisty "obronca" przed ktorym trzeba uciekac raczej.

                        > Przeprosił i odszedł z Forum. Tak, jak wcześniej zapowiadal. A że powiedział
                        > Danutce o faksach i całej tej obrzydliwej historii ? A dlaczego miałby ją w
                        > tajemnicy trzymać ? Czyzbyś uważała, że źle ona świadczy o Miriam ? wink)
                        >
                        > Pozdrawiam.

                        Przede wszystkim zle swiadczy o Tyu. Zapominasz, ze do mnie tez wyslal pare
                        listow. Takich, jakich nie pokazalby zonie. Ja jestem konserwatywna. A poza
                        tym pokazal sie jako plociuch. Czemu i teraz dal wyraz. To zalosna i wstretna
                        postac.
                        Miriam popelnila blad. Ale i mnie sie zdarzalo probowac "miekko" wyjsc ze
                        znajomosci. A tu trzeba po pysku i sio!
                        Napisalam niedawno (albo dawno) ze z wiekszosci facetow, ktorzy pusza sie na
                        pokaz, wychodzi paskudny kapciuch. Tak i tu sie stalo. Kapciuch i plociuch.
                        A Danka jako powierniczka? Ta Danka, co dywagowala, kto ma w poprzek?
                        Jesli ona jest rzeczniczka i powierniczka, to jemu brak klasy. Mr. Nic.
                        Tyle.
                    • d_nutka Re: pisane bez wdzięku 09.02.03, 21:10

                      L_H znowu jątrzy
                      "Snajperze, nie ma w tych listach, a przeczytalam je uwaznie, nic wiecej procz
                      nutki kokieterii. Moze niezbyt dojrzale, ale to wdziek tylko. Jesli pisze do
                      czlowieka, ktory wczesniej opisywal jej na przyklad swoje nieszczesliwe i
                      nieudane zycie (nic o tym nie wiem, ale nie dziwilabym sie, gdyby tak bylo) sa
                      tylko wyrazem sympatii i dodawania otuchy.

                      Kobiety okazuja cieplo i sympatie, bez podtekstow erotycznych, jesli maja
                      rozmowce za ostatnia ofiare losu. I nie po to, zeby drwic i pastwic sie, tylko
                      lubia sie "poopiekowac".
                      =================================


                      L-H
                      Wierna już tylko dla zasady i z poczucia wspólnoty losów kobiecych i nie tylko.
                      Teraz nawet twoja młodość cię nie tłumaczy.
                      Masz wystarczająco dużo lat, by odróżnic co prawdą jest a co nie jest.
                      I nakłamałaś.
                      Dlaczego publicznie sugerujesz, że Tyu miał rzekomo "nieszczęśliwe i nieudane
                      życie" i z tego powodu Miriam jako przyjaciółka "dodawała mu otuchy".
                      Ty znasz ich listy.
                      Znasz listy Miriam do Tyu?
                      Miriam pisała do Tyu bez "podtekstów erotycznych"?
                      Znasz te listy?
                      Ja nie znam z pisania i czytania korespondencji Tyu.
                      Znam z pisania moją korespondencję z Tyu.
                      Tyu nie TRZEBA BYŁO się opiekować.
                      On doskonale sam sobie dawał radę.
                      I przestań w obronie Miriam stosować kobiece podłostki wykręcania kota ogonem.
                      I powiem więcej.
                      Gdyby Tyu był gotowy zrobić to co zrobił Perła nie byłoby całej tej miłosno-
                      rasowej afery.
                      Gdyby było inaczej, to ten ozdobny drobiazg przechowywany w skrzynce na
                      narzędzia u Miriam i wydany do wyśmiania dla Perły świadczy jako dowód o
                      niewinności Tyu, że wysłał go pocztą a nie zabiegał o osobiste jego przekazanie.
                      Tym drobiazgiem był medalionik z e znakiem ich wspólnego znaku zodiaku.
                      Miał wyrażać wzajemną przyjaźń. A teraz?
                      Leży w skrzynce na narzędzia.
                      Po co wy się jeszcze bardziej upodlacie kobiety?
                      Nic nie pozostało w was wstydu?
                      Tego tak potrzebnego kobiecie, który chroni ją przed upadkiem moralnym?
                      Pozostaje mi jedynie wam współczuć.
                      Danka
                      Lekko zawstydzona tym co napisałaś o "pocieszaniu" Tyu przez Miriam.
                      Ale też niechcący dałaś dla Tyu alibi.
                      Gdyby to Tyu pocieszał Miriam, to pewnie zakończyłaby się ta przygoda jak z
                      pocieszycielem Perłą .
                      Danka
    • _helga Danutko 09.02.03, 17:30
      Ok, szczery post zasluguje na szczera odpowiedz.

      Nie znam Tyu z realu i nie mam pojecia jaki jest. Wiem tylko, ze od kiedy
      pamietam, napisal 1 (slownie: jeden) post antysemicki, za co zreszta od razu
      oberwal. O czym moze swiadczyc ten 1 post? O tym, ze jest antysemita, ktory raz
      w zdenerwowaniu powiedzial co mysli, ale rownie dobrze o tym, ze antysemita nie
      jest, a w zdenerwowaniu glupote napisal, co sie kazdemu przytrafic moze. Tyu
      nie wizytowal forum swiat zeby wyrazac wielka satysfakcje z kolejnych zamachow
      bombowych w Izraelu, nie liczyl trupow po tych zamachach, nie opowiadal
      dowcipow jak te, ktore ci w linkach zalaczylam, nie tancowal po nikim w
      glanach, itd. Ja go nie oskarzam o antysemityzm, a nawet wiecej, uwazam, ze
      takie zrownania krzywde mu robia, bo nie zasluzyl. Nawet gdyby rzeczywiscie byl
      antysemita, to licza sie nie mysli, a czyny. Myslec moze kazdy co chce. Ludzi
      rozlicza sie z czynow.

      W tej chwili przeczytalam jakis post ankikoch w innym watku - o "zydokomunie"
      ktora "wydaje dyrektywy". Tym sposobem i za pomoca tego rodzaju postow maluje
      sie nieprawdziwy obraz Tyu, jako bojownika i meczennika "Prawdziwych Polakow".
      To samo zrobilas (jak rozumiem teraz- niechcaco) zrownujac Tyu z Vistem. A
      tymczasem chodzi o sprawe prywatna miedzy 2 ludzi. Zydow ani jakiejkolwiek
      innej nacji prosze do tego nie mieszac. Tylko o to mi chodzi.

      PS. Jesli chodzi o te prywatne sprawy, to moim zdaniem najlepiej by bylo gdyby
      ktos z kims porozmawial poza forum. Osoby trzecie nic do tego nie maja.
      Powinnas juz chyba wyraznie widziec, ze to co sie dzieje, szkodzi Tyu jeszcze
      bardziej niz Miriam. Tak sobie mysle, skoro ty jestes przyjacielem Tyu, a Perla
      przyjacielem Miriam, to moze wy oboje ze soba porozmawiajcie? Na temat, jak to
      zakonczyc? Byc moze to jest nawet lepszy pomysl niz bezposrednie rozmowy miedzy
      Miriam a Tyu, bo oboje sa zdenerwowani. I nie informujcie nikogo co i jak, bo
      to niczyj biznes. Mozecie tylko w pewnym momencie powiedziec na forum, ze
      koniec. A plotkarze niech dociekaja jesli musza. Nic ich to nie powinno
      obchodzic.
      • d_nutka Re: Helgo 09.02.03, 19:53
        Helgo
        Mój szczery post a twój?
        Helko szczery człowiek niekoniecznie =głupi człowiek.
        Ja znam granice swojej szczerości, po przekroczeniu której widać co najmniej
        głupotę.
        Nagle Helga w roli mediatorki pomiędzy mną a Perłą ( my ci rozsadni)
        W sporze Miriam tyu (oni pod wpływem emocji).
        Tyle masz do powiedzenia Helgo?
        Dogadajcie się za kulisami i po sprawie?
        Ty naprawdę myślisz, że ja biorę udział w serialu brazylijsko-wenezuelskim czy
        innych np. plebania w Złotopolicach?
        Kompromitujesz mnie czy siebie?
        Danka
        • _helga Re: Helgo 10.02.03, 04:54

          OK. Rob co chcesz, Razem z nurnim oraz reszta antysemisckich bydlakow. Grunt to
          odezwy do forumowych antysemitow, nieprawdaz? Polowanie na Zydowki, gminy
          zydowskie i wszystkich Zydow jak leci. Za pomoza antysemitow, im bardziej
          radykalnych, tym lepiej. Tak, jak w swojej odezwie do forumowych antysemitow
          napisalas. Nie zycze powodzenia w tej dzialalnosci. Wrecz przeciwnie.

          PS. Jesli naprawde jestez Zydowka, to powinnas w trybie natychmiastowym udac
          sie do psychiatry. Jednak uwazam ze klamiesz. Nie masz nic wspolnego ani z
          Zydami, ani w ogole z ludzmi zdrowymi na umyslesad



          d_nutka napisała:

          > Helgo
          > Mój szczery post a twój?
          > Helko szczery człowiek niekoniecznie =głupi człowiek.
          > Ja znam granice swojej szczerości, po przekroczeniu której widać co najmniej
          > głupotę.
          > Nagle Helga w roli mediatorki pomiędzy mną a Perłą ( my ci rozsadni)
          > W sporze Miriam tyu (oni pod wpływem emocji).
          > Tyle masz do powiedzenia Helgo?
          > Dogadajcie się za kulisami i po sprawie?
          > Ty naprawdę myślisz, że ja biorę udział w serialu brazylijsko-wenezuelskim
          czy
          > innych np. plebania w Złotopolicach?
          > Kompromitujesz mnie czy siebie?
          > Danka
          • d_nutka Re: Helgo 10.02.03, 07:28
            _helga napisała:

            >
            > OK. Rob co chcesz, Razem z nurnim oraz reszta antysemisckich bydlakow. Grunt
            to
            >
            > odezwy do forumowych antysemitow, nieprawdaz? Polowanie na Zydowki, gminy
            > zydowskie i wszystkich Zydow jak leci. Za pomoza antysemitow, im bardziej
            > radykalnych, tym lepiej. Tak, jak w swojej odezwie do forumowych antysemitow
            > napisalas. Nie zycze powodzenia w tej dzialalnosci. Wrecz przeciwnie.
            >
            > PS. Jesli naprawde jestez Zydowka, to powinnas w trybie natychmiastowym udac
            > sie do psychiatry. Jednak uwazam ze klamiesz. Nie masz nic wspolnego ani z
            > Zydami, ani w ogole z ludzmi zdrowymi na umyslesad
            >
            >
            >
            > d_nutka napisała:
            >


            czy to wszystko co masz mi do powiedzenia Helgo?
            Nie prosiłam o rady więc honorarium nie będzie.
            Danka
        • _helga Re: Helgo 10.02.03, 04:58
          OK. Rob co chcesz. Grunt to odezwy do forumowych antysemitow, nieprawdaz?
          Polowanie na Zydowki, gminy zydowskie i wszystkich Zydow jak leci. Za pomoza
          antysemitow, im bardziej radykalnych, tym lepiej. Tak, jak w swojej odezwie do
          forumowych antysemitow napisalas. Nie zycze powodzenia w tej dzialalnosci.
          Wrecz przeciwnie.

          PS. Jesli naprawde jestez Zydowka, to powinnas w trybie natychmiastowym udac
          sie do psychiatry. Moze twoje czarne serduszko wylecza. Jednak uwazam ze
          klamiesz. Nie masz nic wspolnego ani z Zydami, ani w ogole z ludzmi zdrowymi na
          umyslesad



          d_nutka napisała:

          > Helgo
          > Mój szczery post a twój?
          > Helko szczery człowiek niekoniecznie =głupi człowiek.
          > Ja znam granice swojej szczerości, po przekroczeniu której widać co najmniej
          > głupotę.
          > Nagle Helga w roli mediatorki pomiędzy mną a Perłą ( my ci rozsadni)
          > W sporze Miriam tyu (oni pod wpływem emocji).
          > Tyle masz do powiedzenia Helgo?
          > Dogadajcie się za kulisami i po sprawie?
          > Ty naprawdę myślisz, że ja biorę udział w serialu brazylijsko-wenezuelskim
          czy
          > innych np. plebania w Złotopolicach?
          > Kompromitujesz mnie czy siebie?
          > Danka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka