Dodaj do ulubionych

Ksiazka Majora W. Fydrycha o Pomarancz.Alternatywi

IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 31.10.01, 03:31
Nazywa sie "Zywoty Mezow Pomaranczowych". Absolutna bomba. Kto nie wie co to
byla Pomaranczowa Alternatywa", niech nie czyta dalej. Dla zainteresowanych
cytacik:

Przed komenda byl tlum. Wszyscy cos mowili. Okazalo sie, ze zostala zatrzymana
ekipa telewizji francuskiej.
- Ale mieli miny - ktos smial sie glosno - nie rozumieli dlaczego z okazji Dnia
Pokoju ludzie zostali aresztowani.
Dziennikarze francuscy wyszli ze zdziwionymi minami.
- Kiedy bedzie jeszcze jedna akcja?
- Pierwszego pazdziernika - odpowiedzial Major.
- Nie wiadomo, czy bedziemy w Polsce - odpowiedzieli dziennikarze.
- Bedziemy rozdawac papier toaletowy.
- Jak to, papier toaletowy??? - dziennikarzowi trudno bylo ukryc zdumienie.
- W Polsce sa niekiedy dlugie okresy, kiedy nie ma papieru toaletowego.
- Jesli nie ma, to co ludzie robia?
- Prosze Pana - rzekl Major - korzystaja z gazet.
- Albo uzywaja ten sam, tylko po wypraniu - zazartowal Grzesio Francuz.
- W kazdym razie wy walczycie o to, zeby byl papier toaletowy. Chcecie go
rozdawac. Ale jesli go nie ma - to skad wy macie papier?
- Mamy - dzieki dobrze skoordynowanemu podziemiu.
- A jesli ludzie juz beda mieli wystarczajaca ilosc papieru toaletowego, wtedy
nie bedziecie mieli nic do roboty.
- Nie, bedzie wiecej drazliwych obowiazkow.
- Jakie moga byc prawdziwe drazliwe obowiazki poza brakiem papieru toaletowego?
- Prosze Pana, nie ma podpasek higienicznych.
- Co?! - zapytal oslupialy dziennikarz - Brak podpasek higienicznych? Czy ja
dobrze zrozumialem?
- Tak, prosze Pana. - Podpasek higienicznych.
- Jak jest mozliwe zycie bez podpasek?
- Kobiety opanowaly sztuke powstrzymywania sie od okresu - rzekl Major.
- Nie, to niemozliwe.
Niech Pan zapyta towarzysza Piniora, zna go Pan.
- Tak.
- Ma Pan do niego zaufanie.
Dziennikarz francuski popatrzyl Majorowi gleboko w oczy.
- Tak, mam do niego zaufanie, ale czy moze Pan powiedziec, jak jest mozliwe,
zeby kobiety opanowaly cos takiego jak kontrola okresu.
- Prosze Pana, Polki sa silne.
- Tak - rzekl z namaszczeniem dziennikarz.
- One potrafia wiele - dodal Major - Ze wzgledow patriotycznych moga miec okres
lub nie miec okresu.
Dziennikarz byl zdezorientowany.
- Widzial pan fotografie, gdzie milicja gonila krasnoludki?
- Tak.
- Wczesniej nie chcial Pan wierzyc, ze cos takiego jest mozliwe.
- Tak, to prawda.
- A czy Pan wie, ze w sklepach tak naprawde nie ma czerwonego wina.
Pojawil sie drugi dziennikarz francuski. Na wiesc o braku czerwonego wina zywo
zareagowal:
- Nie, ja widzialem butelki z winem.
- To cos, co jest w butelce, robione jest z owocow, a nie winogron. Nazywa sie
to winem.
- Niesamowite! - rzekl Francuz.
Obserwuj wątek
    • Gość: Puchaty Re: Ksiazka Majora W. Fydrycha o Pomarancz.Alternatywi IP: *.polkomtel.com.pl 02.11.01, 18:28
      Jezu jak miło, że jeszcze ktoś pamięta!!!!
      pozdrawiam
    • Gość: Vist¸ __o Pomarancz.Alternatywie..__w_rocznicę_rewolucji IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 02.11.01, 19:42
      Gość portalu: Zsypek napisał(a):

      > Nazywa sie "Zywoty Mezow Pomaranczowych". Absolutna bomba.

      Jednym z nalepszych happeningów była rocznica "Rewolucji Październikowej" smile)))

      Kto nie wie o czym piszę...

      I tak sam do tego nie dojdzie smile)


      pzdr

      Vist¸___________________/
      Wrocławskie klimaty wink)
      • Gość: Egon Re: __o Pomarancz.Alternatywie..__w_rocznicę_rewolucji IP: *.proxy.aol.com 03.11.01, 03:45
        Gość portalu: Vist¸ napisał(a):

        > Gość portalu: Zsypek napisał(a):
        >
        > > Nazywa sie "Zywoty Mezow Pomaranczowych". Absolutna bomba.
        >
        > Jednym z nalepszych happeningów była rocznica "Rewolucji Październikowej" smile))
        > )
        >
        > Kto nie wie o czym piszę...
        >
        > I tak sam do tego nie dojdzie smile)
        >
        >
        > pzdr
        >
        > Vist¸___________________/
        > Wrocławskie klimaty wink)

        Vist,wsiadz na rower,popedaluj na myjke(samochodowa),tam gebe otworz,a zobaczysz
        sam,w jakim tempie,zabki trzy ostatnie ,a1,a2,a3,maszyna wymyje ci,lepiej,jak
        dentysta z Palestine,mowie ci vist,posluchaj mnie !!!
        • Gość: Vist¸ _Egon_____wstyd_Żydom_przynosisz._ IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 03.11.01, 12:58
          Gość portalu: Egon napisał(a):

          > > Vist¸___________________/
          > > Wrocławskie klimaty wink)
          >
          > Vist,wsiadz na rower,popedaluj na myjke(samochodowa),tam gebe otworz,a zobaczys
          > z
          > sam,w jakim tempie,zabki trzy ostatnie ,a1,a2,a3,maszyna wymyje ci,lepiej,jak
          > dentysta z Palestine,mowie ci vist,posluchaj mnie !!!

          ?
        • Gość: Arek Re: __o Pomarancz.Alternatywie..__w_rocznicę_rewolucji IP: *.abo.wanadoo.fr 04.11.01, 03:49
          Glupis Egon i do tego skurwysynska mloda masz pamiec
    • Gość: Zsypek Puchaty & Vist, dzieki za pozdro IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 03.11.01, 03:08
      A ksiazke warto przeczytac, ubawilem sie setnie.
      • Gość: Vist¸ Re: Puchaty & Vist, dzieki za pozdro..>Zsypek IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 03.11.01, 12:54
        Gość portalu: Zsypek napisał(a):

        > A ksiazke warto przeczytac, ubawilem sie setnie.


        Daj dane o książce i miejscu sprzedaży .



        pzdr

        Vist¸________________________/

        • Gość: Zsypek Re: Puchaty & Vist, dzieki za pozdro..>Vist IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 04.11.01, 03:09
          Ksiazke kupilem normalnie, w ksiegarni we Wroclawiu. To chyba dopiero poczatek
          sprzedazy, bo organizowane sa jakies imprezy promocyjne. Na prowincje, tzn.
          wszedzie poza Wroclawiem, ksiazka zapewne dotrze nieco pozniej. Pozdro, i bez
          urazy -smile
          • Gość: Vist¸ ..> Zsypek IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 04.11.01, 11:40
            Gość portalu: Zsypek napisał(a):
            > Ksiazke kupilem normalnie, w ksiegarni we Wroclawiu.

            Zsypku !

            Dane o ksiązce, to:
            - autor
            -tytuł
            -wydawnictwo
            -nakład
            -cena
            itp.

            > Na prowincje, tzn. wszedzie poza Wroclawiem, ksiazka zapewne dotrze nieco
            pozniej. Pozdro, i bez > urazy -smile

            prowincja smile / Ty brzydki Zsypku...(metropolitowalny)/

            smile)

            pzdr

            Vist¸___________________/

            • Gość: Zsypek Re: ..> Vist IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 04.11.01, 12:10
              Oops. Sumituje sie. Spisuje wszystko z okladki, oprocz "redakcja techniczna"
              i "okladke projektowal".

              Waldemar Major Fydrych 'Zywoty Mezow Pomaranczowych', copyright by
              Waldemar 'Major' Fydrych 2001, e-mail: Majorfydrych@poczta.onet.pl

              Wydawca: Pomaranczowa Alternatywa
              Adres korespondencyjny: 50-328 Wroclaw, ul. Wygodna 12/1
              www.pa.ska.pl

              Druk: Drukarnia 'Efekt' Warszawa, tel. (22) 618 57 07

              ISBN 83-916258-0-X

              Mam tez autograf Majora na tej stronie (ksiazka kupiona na spotkaniu
              promocyjnym), ale krasnoludkow rysowac tu nie bede.
              • Gość: Zsypek Re: ..> Vist 2 IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 04.11.01, 12:13
                Zapomnialem dodac, ze zaplacilem 20 zl, a informacji o nakladzie nie znalazlem.
              • Gość: Vist¸ ___ INFO__________________bibliograficzne___ IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 04.11.01, 22:06
                Gość portalu: Zsypek napisał(a):

                > Oops. Sumituje sie. Spisuje wszystko z okladki, oprocz "redakcja techniczna"
                > i "okladke projektowal".
                >
                > Waldemar Major Fydrych 'Zywoty Mezow Pomaranczowych', copyright by
                > Waldemar 'Major' Fydrych 2001, e-mail: Majorfydrych@poczta.onet.pl
                >
                > Wydawca: Pomaranczowa Alternatywa
                > Adres korespondencyjny: 50-328 Wroclaw, ul. Wygodna 12/1
                > www.pa.ska.pl
                >
                > Druk: Drukarnia 'Efekt' Warszawa, tel. (22) 618 57 07
                >
                > ISBN 83-916258-0-X
                >
                > Mam tez autograf Majora na tej stronie (ksiazka kupiona na spotkaniu
                > promocyjnym), ale krasnoludkow rysowac tu nie bede.



                smile)

                Vist¸____________________/
                • Gość: Vist¸ _strona_ www _ IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 04.11.01, 22:09





                  www.pa.ska.pl
    • Gość: Krzys52 I Fydrych rozczarowany. IP: *.proxy.aol.com 04.11.01, 03:45
      .......Czesc Zsypek
      ....Gdy bodaj dwa (trzy?) lata temu powrocil Fydrych do kraj dal wyraz swojemu
      wielkiemu rozczarowaniu klerykalna rzeczywistoscia w wywiadzie dla NIE. Zanim tam
      dotarl olano go wszedzie i dokumentnie - za malo byl entuzjastyczny dla
      Klechistanu, a politycznie zbyt nie poprawny.
      ....Czy w tej ksiazce pisze Fydrych takze cos na ten temat?
      .....Pzdr.
      ......K.P.

      • Gość: Janusz2 Re: Czarna rzeczywistość Krzysia IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.11.01, 04:21
        Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

        > ....Gdy bodaj dwa (trzy?) lata temu powrocil Fydrych do kraj dal wyraz swojemu
        > wielkiemu rozczarowaniu klerykalna rzeczywistoscia w wywiadzie dla NIE. (...) -
        > za malo byl entuzjastyczny dla Klechistanu, a politycznie zbyt nie poprawny.

        Pięćdziesiąty drugi Krzysiu,

        Czy raczyłes zauważyć, że drugą kadencję w Polsce sprawuje Prezydent wywodzący
        się z SLD (dawniej PZPR)?

        Czy nie umknęło Twojej uwadze, że w latach 1993-97 rzadziła Polską koalicja SLD-
        PSL, którą klerykalną na pewno nazwać nie można?

        Skad więc Twoje spiskowe obsesje (widoczne w tym i innych wątkach)w których
        Kościół Katolicki jawi się wszechpotężną organizacją która zawładnela Polską?

        Czy masonerii również obawiasz się w podobnym stopniu? A może spisek cyklistów?
        • Gość: Krzys52 Barania Glowa Janusza2 IP: *.proxy.aol.com 04.11.01, 06:06
          Gość portalu: Janusz2 napisał(a):

          > Gość portalu: Krzys52 napisał(a):
          >
          > > ....Gdy bodaj dwa (trzy?) lata temu powrocil Fydrych do kraj dal wyraz swo
          > jemu
          > > wielkiemu rozczarowaniu klerykalna rzeczywistoscia w wywiadzie dla NIE. (.
          > ..) -
          > > za malo byl entuzjastyczny dla Klechistanu, a politycznie zbyt nie poprawn
          > y.
          >
          > Pięćdziesiąty drugi Krzysiu,
          >
          > Czy raczyłes zauważyć, że drugą kadencję w Polsce sprawuje Prezydent wywodzący
          > się z SLD (dawniej PZPR)?
          >
          > Czy nie umknęło Twojej uwadze, że w latach 1993-97 rzadziła Polską koalicja SLD
          > -
          > PSL, którą klerykalną na pewno nazwać nie można?
          .............
          K.P. Dwa (trzy) lata temu rzadzila Polska koalicja AWS-UW, kretynku.
          Ponadto przytaczam fakt wywiadu Fydrycha dla NIE - nie wymyslam go sobie.
          Najwyrazniej nalezysz to tej czesci spoleczenstwa polskiego ktora, jesli juz cos
          czyta to i tak nie rozumie tego ("wlata i wylata"). Ale o to miej juz pretensje
          do swoich rodzicow, jako ze kretynizm bywa zwykle genetycznie uwarunkowany.
          ....W koncu, jesli zadalem konkretne pytanie o sama tresc ksiazki - a o to w
          zasadzie chodzilo w moim poscie - to nie zabieraj glosu jesli jej nie czytales,
          nieuku. Tyle to nawet kretyn wiedziec powinien. Czy twoj tata jest ksiedzem?
          ....Szkoda, ze to co napisalem i tak do ciebie nie dotrze - barania glowo.
          K.P.
          • Gość: Hiacynt do Krzysia o samorozwoju IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 04.11.01, 09:42
            Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

            > Gość portalu: Janusz2 napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: Krzys52 napisał(a):
            > >
            > > > ....Gdy bodaj dwa (trzy?) lata temu powrocil Fydrych do kraj dal wyra
            > z swo
            > > jemu
            > > > wielkiemu rozczarowaniu klerykalna rzeczywistoscia w wywiadzie dla NI
            > E. (.
            > > ..) -
            > > > za malo byl entuzjastyczny dla Klechistanu, a politycznie zbyt nie po
            > prawn
            > > y.
            > >
            > > Pięćdziesiąty drugi Krzysiu,
            > >
            > > Czy raczyłes zauważyć, że drugą kadencję w Polsce sprawuje Prezydent wywod
            > zący
            > > się z SLD (dawniej PZPR)?
            > >
            > > Czy nie umknęło Twojej uwadze, że w latach 1993-97 rzadziła Polską koalicj
            > a SLD
            > > -
            > > PSL, którą klerykalną na pewno nazwać nie można?
            > .............
            > K.P. Dwa (trzy) lata temu rzadzila Polska koalicja AWS-UW, kretynku.
            > Ponadto przytaczam fakt wywiadu Fydrycha dla NIE - nie wymyslam go sobie.
            > Najwyrazniej nalezysz to tej czesci spoleczenstwa polskiego ktora, jesli juz co
            > s
            > czyta to i tak nie rozumie tego ("wlata i wylata"). Ale o to miej juz pretensje
            >
            > do swoich rodzicow, jako ze kretynizm bywa zwykle genetycznie uwarunkowany.
            > ....W koncu, jesli zadalem konkretne pytanie o sama tresc ksiazki - a o to w
            > zasadzie chodzilo w moim poscie - to nie zabieraj glosu jesli jej nie czytales,
            >
            > nieuku. Tyle to nawet kretyn wiedziec powinien. Czy twoj tata jest ksiedzem?
            > ....Szkoda, ze to co napisalem i tak do ciebie nie dotrze - barania glowo.
            > K.P.


            Krzysiu!

            Wydawało mi się, że Twój nick od dawna się przewija na forum.
            Ty chyba jako jeden z nielicznych zatrzymałeś się w rozwoju.

            szkoda
          • Gość: Janusz2 Re: Krzysiu, odpowiedz IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.11.01, 20:01
            Gość portalu: Krzys52 napisał(a):
            > .............
            > K.P. Dwa (trzy) lata temu rzadzila Polska koalicja AWS-UW, kretynku.

            Jak widać Krzyś52 nie ma litości dla tych, którzy mają odmienne od niego zdanie.

            > Ponadto przytaczam fakt wywiadu Fydrycha dla NIE - nie wymyslam go sobie.
            > Najwyrazniej nalezysz to tej czesci spoleczenstwa polskiego ktora, jesli juz co
            > s
            > czyta to i tak nie rozumie tego ("wlata i wylata").

            No i błyskotliwie podsumował moje wątpliwości z poprzedniego maila.


            > Ale o to miej juz pretensje do swoich rodzicow, jako ze kretynizm bywa zwykle
            genetycznie uwarunkowany.

            Wyłazi z niego chamek, ale trudno, co zrobić... Zresztą on wcale nie stara się
            tego ukrywać. Taki styl, taka klasa (a raczej brak).

            > ....W koncu, jesli zadalem konkretne pytanie o sama tresc ksiazki - a o to w
            > zasadzie chodzilo w moim poscie - to nie zabieraj glosu jesli jej nie czytales,
            > nieuku.

            Ja także zadałem konkretne pytanie, uku(?) na które odpowiedzi nie uzyskałem. Ale
            za to ta soczystość wypowiedzi Krzysia52. To jest to. Zresztą po nim i tak
            odpowiedzi konkretnej się nie spodziewałem (ale próboawć trzeba).

            > Tyle to nawet kretyn wiedziec powinien. Czy twoj tata jest ksiedzem?

            Pytanie pozostawię bez odpowiedzi. Wyczuwam w nim złośliwość spowodowaną
            religijną obsesją Krzysia52.
            Drogi Krzysiu52, a takie zielone stworki z czułkami zdarza ci się już widywać?
            (próbuję ustalić jak dalece obsesje Krzysia są zaawansowane).

            > ....Szkoda, ze to co napisalem i tak do ciebie nie dotrze - barania glowo.
            > K.P.

            Krzysiu, trzeba cały czas mieć nadzieję. Trzymaj się chłoopie. Jutro też jest
            dzien.

            A tak przy okazji - to jak ten Kler w demokratycznym kraju (Sejm, Senat,
            Prezydent) osiagnął takie wpływy?
            Spisek? Knują coś razem z masonerią? Z międzynarodową radą mędrców spotykającą
            się w podziemiach Paryża?

            Przypomnę jeszcze raz:
            Prezydent - druga kadencja - wywodzi się z SLD. Może wetować ustawy.
            Sejm, Senat - w latach 1993-97 i obecnie - większość SLD i PSL.
            W latach 1997-2001 - skuteczna opozycja (po wecie Prezydenta blokująca uchwalenie
            ustaw, z którymi się nie zgadza)
            To jak ten Kler się u nas, według ciebie, tak panoszy?

            Spróbujesz odpowiedzieć mądralo, czy jedyne na co cię stać to obrażanie każdego,
            kto ma inne zdanie?
    • Gość: Arek Re: Ksiazka Majora W. Fydrycha o Pomarancz.Alternatywi IP: *.abo.wanadoo.fr 04.11.01, 03:56
      Ksiazki nie czytalem , dzieki za wspomnienie o Pomaranczowej , bo to byla
      checa na 102, zwlaszcza w odroznieniu od chlopcow z RSA(to nie jest negatyw!!)
      A propos Twego cytatu to chyba Frydrych zaciagnal go z jednego z numerow ODRY,
      a pozatem niestety poznalem kolesia w Paryzu jak wiersze i erotyki w kacie
      pisywal, troche to w kontekscie pomaranczowej mnie zdziwilo (oboz harcerski,
      ale mimo wszystko).
      Pozdrowienia.
    • Gość: Zsypek Cytat polityczny z Zywotow..' Majora IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 04.11.01, 11:58
      Ksiazka jest napisana cieplo, widac, ze jej autor generalnie lubi ludzi.
      Nasiaknieta lekka autoironia i dystansem do swiata. Atakow na katolicyzm i
      katolikow nie ma. Jesli chodzi o wymiar polityczny i stosunek do biezacej elity
      politycznej, najwyrazniej odnosi sie do tego pytania w (wstrzasajacym)
      rozdziale pt. 'Jozef Pinior':

      ....Wladza chciala poznac blizej Piniora. Pragnela zglebic przyczyne jego
      geniuszu. Pod jego mieszkaniem, w gabinecie dentystycznym, zainstalowany byl
      podsluch. Zamiast borowac zeby, w miejscu tym analizowano kazdy szmer
      dobiegajacy z jego mieszkania. Tropiono jego mysli. Jozef Pinior z powodu
      nieustannej inwigilacji, zamiast mowic - pisal swoje wypowiedzi na kartkach.
      Musial byc ostrozny. Jako czlonek ogolnopolskiej tajnej sieci zwiazkowej
      zajmowal sie obrona robotnikow. W polityke wkladal calego siebie. Swoja
      moralnosc. W polityke wkladal calego siebie. Swoja moralnosc. Bylo to sprzeczne
      z dzialalnoscia polityczna. Ludzie dzialajacy w polityce sa glownie
      uwrazliwieni na cierpienia wlasne, a wlasnie Pinior byl uwrazliwiony na cudze.
      Ta zasadnicza roznica miedzy nim a jego kolegami z czasem poglebila sie. Np.
      towarzysz Jozef broniac ludzi przed represjami wykorzystywal rozglosnie
      zagraniczne, natomiast czesc dzialaczy w radiu widziala mozliwosc wlasnej
      kariery i pielegnowania wlasnego wizerunku.

      Któregos dnia Pinior zainteresowal sie ruchem happeningowym. Bylo to w
      momencie glebokiego marazmu, w ktorym ani rzad, ani opozycja nie wierzyly w
      zmiane. [...] Jozef Pinior wciagnal sie w wir wydarzen. Spodobaly mu sie akcje,
      gdzie pokazywano absurd zycia w Polsce. We wrzesniu bylo duzo takich
      happeningow, ktore odbiegaly od dotychczasowych demonstracji. Rozdawano papier
      toaletowy, w tym czasie towar deficytowy. Na ulicy zgromadzily sie tlumy.
      Piniora aresztowano. [...] Kiedy pojawil sie w kasku na ulicy, Rada Ministrow
      mogla sie obawiac, ze przejmie wladze w opozycji, ze dojdzie do wywiezienia
      ekipy rzadowej na "Pomaranczowych Taczkach." [...] W przypadku
      kierownictwa "Solidarnosci" strach byl inny. Szefowie mogli sie obawiac, ze
      Pinior stworzy nowy ruch walczacy o upodmiotowienie robotnikow.

      [...] Kilka dni pozniej Jozef Pinior organizuje w Polsce partie
      polityczna, ktora miala w Polsce bronic ludzi biednych. Dzialalnosc ta staje
      sie niewygodna dla rzadzacych krajem, a takze niezreczna dla
      kierownictwa "Solidarnosci". Jest to paradksalne. Rzad i opozycja zawsze
      odwolywaly sie do ludu. W tym wypadku ktos trzeci moze byc niewygodny. [...]

      13 czerwca 1988 Pinior przemawial na Swidnickiej. Wladza byla elastyczna.
      Odczekala kilka tygodni. W tym czasie buntowaly sie kolejne fabryki. Pinior
      probowal wspolorganizowac kolejne strajki, wladza znalazla wreszcie pretetkst i
      ponownie osadzila go w wiezieniu. Ci, co rzadzili i ci, co w przyszlosci mieli
      rzadzic - mogli spokojnie organizowac wlasny wariant wydarzen. [...] Komunisci
      powoli zmieniali sie w demokratow, a dzialacze 'Solidarnosci' w legalnych
      politykow. Spoleczenstwo mialo miec mozliwosc wybierac wladze. Ow wybor mial
      byc w mniemaniu reformatorow upodmiotowieniem spoleczenstwa. [...] Jozef Pinior
      jednak nie mogl zabrac glosu, gdyz nadal siedzial w wiezieniu. [...]

      Na erenie dziejowej Polski pojawil sie okragly stol. Celem okraglego stolu bylo
      wyznaczenie nowej roli spoleczenstwu. Okroglym stolem nazywano cykl spotkan
      opozycji i wladzy. Takich ludzi jak Pinior nie zaproszono [...]

      Kolejne lata byly ciezkie dla Jozefa Piniora. Po 1989 roku w tej czesci Europy,
      na swiecie i w Polsce wytworzyl sie chaos. Znaczna czesc zasluzonych osob
      poszukiwala wyzwolenia w korupcji. Gromadzili dobra w sposob niezgodny z
      prawem. Zawlaszczane majetnosci mialy im dac komfort. Przez komfort materialny
      pragneli oni osiagnac spokoj. Tego typu dzialalnosc wymagala innego typu
      konspiracji niz dawniej. Pinior nie nadawal sie do takiej dzialalnosci. Stracil
      wielu znajomych, znalazl sie na marginesie zycia politycznego. Kolejne ekipy
      prywatyzowaly fabryki. Nie zawsze sprzedawano je po rozsadnych cenach. Do tego
      typu prac, jak prywatyzowanie, Pinior tez nie bardzo pasowal. W czasach tych
      ludzie prawi byli niepotrzebni. Stanowic mogli balast dla rzadzacych. Do tego
      zbyt dobra znajomosc prawa mogla byc w wielu miejscach pracy utrudnieniem.
      Jozef Pinior byl niepotrzebny rzadzacym. Niewygodny, nie mogl znalezc pracy. W
      koncu pomogl mu dawny wrog polityczny (komunista), ktory zaproponowal mu prace
      naukowo- dydaktyczna.[...] Tak wygladaja dzieje Jozefa Piniora, czlowieka
      prawego, ktory wbrew przestrogom Mistrzow Duchowych usilowal wniesc do polityki
      wielki wymiar moralny.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka