Dodaj do ulubionych

Świnie z RPP

IP: *.ibspan.waw.pl 31.10.01, 09:43
Sześcioro członkow Rady Polityki Pieniężnej złożyło pozew w Sądzie Pracy o
325 538 zł 50 gr. dla każdego. Ma to być 'wyrównanie' zarobków za 3 lata pracy
w Radzie.
Wynagrodzenie miesięczne członków RPP wynosi 25 218 zł miesięcznie.
Najkrótszy komentarz: ŚWINIE.
Obserwuj wątek
    • bykk Re: do Indrisa 31.10.01, 10:03
      Indris,nie obrażaj świń!smile))
      Świnia to się nażre i leży przy korycie,a nie myśli,że wczoraj dali jej za mało!
      Nie wiem czy,to co mówi się o RPP dzisiaj jest prawdą.
      Nie słyszałem wypowiedzi ludzi RPP,ale jeśli to prawda o tych pieniądzach,
      jest to jedno wielkie s.......stwo!!!
      pozdrawiam Cię
    • Gość: karol Re: Świnie z RPP IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 31.10.01, 10:15
      o kase to oni umieją liczyć ! SWOJĄ ! Niech se zarabiają i po 1 mln zł ale
      niech robią coś naprawdę dobrego, średnio nakarmiona małpa w zoo mogła by za
      nich odwalać robotę .......
    • Gość: Pulbek Ktorzy? IP: *.daimi.au.dk 31.10.01, 10:16
      Pytam bo znam jednego i uwazam go za bardzo uczciwego
      czlowieka, calkowicie wyzutego z jakiejkolwiek
      pazernosci.
      • konop Re: Ktorzy? 31.10.01, 10:35
        Pan Grabowski udaje że miał wybór między pracą vice-prezesa LG petroBanku a
        RPP. Niestety, Koreańczycy wywalili go zanim jeszcze poszedł do RPP na co żalił
        się na łamach miesięcznika Bank. Jego epistoły w różnych gazetach (także w GW)
        skutecznie usypiają ludzi. Z kolei inny mistrzu z RPP - Wójtowicz ciągle
        ujawnia swoje "prognozy" na różne tematy - czyli dane które ma wcześniej niż
        inni. A pamiętacie afere z przeciekiem z posiedzenia RPP? - Wójtowicz mówił
        później że nie jest hydraulikiem i nic go to nie obchodzi...
      • Gość: Indris Re: Ktorzy? IP: *.ibspan.waw.pl 31.10.01, 10:38
        W/g tekstu w dzisiejszej "GW" są to: B. Grabowski, W. Ziółkowska, C. Józefiak,
        D. Rosati, J. Pruski, G. Wójtowicz.
        Osobiście bardzo przykro zaskoczyła mnie obecność w tym gronie Wiesławy
        Ziółkowskiej. Widocznie "honores mutant mores" - o ile nie ma tu pomyłki.
        NIE przłączyli się do pozwu: Marek Dąbrowski, Janusz Krzyżewski i Wojciech
        Łączkowski.
        • Gość: Pulbek Re: Ktorzy? IP: *.daimi.au.dk 31.10.01, 16:14
          Gość portalu: Indris napisał(a):

          > W/g tekstu w dzisiejszej "GW" są to: B. Grabowski, W.
          > Ziółkowska, C. Józefiak, D. Rosati, J. Pruski, G.
          > Wójtowicz.

          Uff... Wiec mam jeszcze jeden argument za tym ze
          Dabrowski to porzadny czlowiek.
        • Gość: Janusz2 Re: W. Ziółkowska, D.Rosati IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 31.10.01, 23:25
          Gość portalu: Indris napisał(a):

          > W/g tekstu w dzisiejszej "GW" są to: B. Grabowski, W. Ziółkowska, C. Józefiak,
          > D. Rosati, J. Pruski, G. Wójtowicz.
          > Osobiście bardzo przykro zaskoczyła mnie obecność w tym gronie Wiesławy
          > Ziółkowskiej. Widocznie "honores mutant mores" - o ile nie ma tu pomyłki.

          Indris,
          dorosły jesteś.
          Zrzuć wreszcie te klapki z oczu i dojrzyj, że działacze lewicowi, tak chętnie
          deklarujący pomoc potrzebujacym z CUDZYCH pieniedzy, to najczęściej pazerni
          karierowicze, którzy widzą, że w naszej rzeczywistości jest to bardzo dobra
          metoda na nachapanie się.
          Jeżeli chodzi o lewicową działaczkę p. Ziółkowską, to OCZYWIŚCIE nie ma tu żadnej
          pomyłki.

          Pozdrawiam, życząc CI bohaterskiego stawienia czoła faktom.
        • Gość: Kraken Re: Ktorzy?-do Indris IP: *.ipt.aol.com 02.11.01, 17:40
          Gość portalu: Indris napisał(a):

          > W/g tekstu w dzisiejszej "GW" są to: B. Grabowski, W. Ziółkowska, C. Józefiak,
          > D. Rosati, J. Pruski, G. Wójtowicz.
          > Osobiście bardzo przykro zaskoczyła mnie obecność w tym gronie Wiesławy
          > Ziółkowskiej. Widocznie "honores mutant mores" - o ile nie ma tu pomyłki.
          > NIE przłączyli się do pozwu: Marek Dąbrowski, Janusz Krzyżewski i Wojciech
          > Łączkowski.

          Dlaczego niby zaskoczyla cie obecnosc szemranej Ziolkowskiej???Widocznie NIC o
          tej kurwie nie wiesz-tak sie smiesznie sklada,ze w Polsce mieszkalem w Luboniu
          k/Poznania-gdzie ta menda byla bodajze dyr,ek,Zakladow
          Ziemniaczanych,jej "dzialalnosc" wpedzila firme w powazne klopoty finansowe-
          zdazyla spierdolic do sejmu "kontraktowego"z namaszczenia PZPR-tak,tak-ta swinia
          byla aktywistka tej partii-wiem cos o tym gdyz startowala z mego okregu
          wyborczego-wspolnie z niejakim Wojciechem Kornowskim(tak sie smiesznie sklada,ze
          ten ostatni byl moim szefem jako prezes Wielobr,S-pni Pracy"Miriada"-tez
          dobry "przekretas")-poniewaz zona pracowala wowczas w Urzedzie Miejskim
          przyniosla wiadomosc,ze jest tajna dyrektywa Komitetu Wojewodzkiego,ze poslem ma
          zostac wlasnie Ziolkowska(jako bardziej zaufana)-do tego wszytkiego poznaniacy
          dali sie nabrac na to samo nazwisko(nosil je prof.Ziolkowski-zupenie z ta kurwa
          nie spokrewniony)-TO CALA TEJEMNICA SKOKU TEJ BABY DO SEJMU!!!!
          Czy nadal dziwi cie obecnosc tej kurwy w pozwie???
          PRZEPRASZAM ROWNIEZ WSZYSTKIE PORZADNE KURWY,ZE ZASTOSOWALEM TEN RZECZOWNIK
          WLASNY W STOSUNKU(bynajmniej nie plciowym) DO TEGO BABSZTYLA
          • Gość: Indris Ziółkowska a Sejm IP: *.ibspan.waw.pl 02.11.01, 18:37
            Rzeczywiście NIC nie wiedziałem o p. Ziółkowskiej w 1989. Ale do Sejmu w 1993
            weszła z UP i chyba żaden Komitet nie miał tam nic do powiedzenia. Czy
            poznaniacy dali się nabrać dwa razy z rzędu ? Moje wiadomości o niej pochodziły
            dopiero z obserwacji jej zachowania się w Sejmie 1993 - 1997.
            • Gość: Kraken Re: Ziółkowska a Sejm IP: *.ipt.aol.com 02.11.01, 20:20
              Gość portalu: Indris napisał(a):

              > Rzeczywiście NIC nie wiedziałem o p. Ziółkowskiej w 1989. Ale do Sejmu w 1993
              > weszła z UP i chyba żaden Komitet nie miał tam nic do powiedzenia. Czy
              > poznaniacy dali się nabrać dwa razy z rzędu ? Moje wiadomości o niej pochodziły
              >
              > dopiero z obserwacji jej zachowania się w Sejmie 1993 - 1997.

              No wlasnie-jak kazda prostytutka polityczna zmienila "alfonsa"-swoja droga z
              tamtych wystapien pamietam jej jaskrawo marchewkowa fryzure-to ja najbardziej
              wyroznialo w tamtym okresie
    • kubik1 Re: Świnie z RPP 31.10.01, 10:36
      Z jednej strony nalezy zrozumiec, ze specjalisci musza zarabiac "odpowiednio
      dobrze". Czlokowie Rady wypowiadaja sie, ze to nie jest duzo, bo jako
      wiceprezes prywatnego banku zarabia sie wiecej. Mysle jednak, ze praca, gdzie
      nie ponosi sie odpowiedzialnosci za swoje czyny /nie laczyc tego jednak za
      odpowiedzialnosc za obecna sytuacje gospodarcza/, a przeciez tak jest w RPP,
      nie moze byc wysoko oplacana. Co innego jest praca w prywatnej firmie, gdzie
      ponosi sie odpowiedzialnosc za swoje czyny, a co innego praca w radzie. Decyzje
      sa podejmowane kolektywnie i nie ma takiego czegos jak odpowiedzialnosc
      indywidualne, w przeciwienstwie do stanowisk zajmowanych w prywatnych firmach
      (powinienem dopisac jeszcze w panstwowach,ale tutaj mam znow watpliwosci).
      Dodatkowo stanowisko w prywatnej firmie latwo mozna stracic, natomiast w Radzie
      praktycznie dopiero po 5 latach. Nikt przeciez nie zmieni teraz konstytucji.

      Zalozmy jednak, ze w Radzie zasiadaja sami eksperci. Czy potrzeba ich az
      9!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

      Ninijeszym proponuje ograniczenie liczby czlonkow do 3+Prezes.Po jednym:
      Sejm,Senat,Prezydent+ prezez wybierany przez Zgromadzenie Narodowe.

      Jakub
      • Gość: Graf Re: Świnie z RPP IP: *.amrest.com.pl 31.10.01, 16:29
        Zgadzam się, że być może jest ich zbyt wielu, ale niech frustraci nie mieszają
        istoty problemów. A problemy są dwa:
        1. Wysokość zarobków - być może fachowcy powinni być opłacani wysoko i nie
        powinno to nikogo oburzać; 26 czy 30 tys. to wartości relatywne. Może moralnie
        nieuzasadnione w obecnej sytuacji, ale to osobny problem.
        2. Prawo do traktowania pracobiorcy zgodnie z umową o pracę. Dlaczego ktoś się
        oburza, że poszli do sądu, skoro każdy normalny człowiek powinien zrobić to
        samo. Mają taki a nie inny zapis w umowie o pracę (ustawa o RPP) i domagają się
        jego realizacji. Dlaczego ktoś się o to oburza?

        Szanuję bardzo Monikę Olejnik, ale kiedy słyszę ją teraz w "zetce" jak
        wyprowadzona z równowagi, nie może zrozumieć istoty problemu i oskarża
        Grabowskiego, że za dużo zarabia, to mam wrażenie, że ze swoimi populistycznymi
        hasłami powinna stanąc do konkursu na rzecznika Samoobrony
        • Gość: Kamil Dlaczego to oburza? IP: 213.158.197.* 31.10.01, 17:29
          Ponieważ prawo nie jest jedyną miarą oceny postępowania. Jest jeszcze
          PRZYZWOITOŚĆ. Czasem bezwzględne dochodzenie swoich praw jest godne potępienia.
          Innaczej wygląda sytuacja żądania eksmisji kiedy moje jedyne mieszkanie zajmuje
          jakiś pijak, a innaczej kiedy mam kilkadziesiąt mieszkań i żeby zwiększyć zysk
          ze 100 000 do 101 000 miesięcznie wyrzucam kobietę samotnie wychowującą dzieci.

          Dochodzenie dużych dodatków do ogromnych pensji wskazuje na brak wrażliwości w
          sytuacji kiedy duże bezrobocie sprawia, że coraz więcej osób klepie biedę.

          Oczywiście nie każdy ma wrażliwość na otaczającą biedę. Apeluję więc do
          instynktu samozachowawczego... Póki dzban wodę nosi póki mu się ucho nie urwie.
          W trakcie rewolucji francuskiej arystokraci mieli prawo do swoich pałaców?
          Niewątpliwie mieli. I co, pomogło im to coś?
          • Gość: motek Re: Dlaczego to oburza? IP: *.BrockU.CA 31.10.01, 23:06
            Gość portalu: Kamil napisał(a):

            > Ponieważ prawo nie jest jedyną miarą oceny postępowania. Jest jeszcze
            > PRZYZWOITOŚĆ. Czasem bezwzględne dochodzenie swoich praw jest godne potępienia.
            Czyli Przyzwoitosc jest wazniejsza niz Prawo?

        • Gość: mar Re: Świnie z RPP IP: *.tpnet.pl 02.11.01, 22:06
          Monika Olejnik ma rację. P. Grabowski za dużo zarabia. Żyje na garnuszku
          państwa a nie z zysku prosperującej dobrze firmy (z resztą niektorzy zarzucają
          że RPP przyczyniła się do obecnej stagnacji gospodarczej). Garnuszek jest pusty
          więc trzeba wręczyć mu mniejszą łyżeczkę. Nie traktowałbym p. Grabowskiego jak
          zwykłego robotnika. Zarówno możliwości jego zarobkowania (vide wysokość) jak i
          możliwość dochodzenia swoich praw w sądzie na pewno nie są porównywalne, choć
          byśmy nie wiem jak powtarzali zaklęcie że żyjemy w państwie prawa bo tak po
          prostu nie jest.
    • Gość: Indris Świnia z RPP na czacie "GW" ? IP: *.ibspan.waw.pl 31.10.01, 16:23
      W poniedziałek "GW" organizuje czat z Dariuszem Rosatim, jednym ze sk...ów,
      którzy domagają się jeszcze 325 tys. zł. po 3 latach zarabiania po 25000
      zł/mies. Jest okazja powiedzenia mu, co o tym myślicie. Warto skorzystać -
      jeżeli będzie miał tupet się zjawić (dla radia wypowiadać się nie chciał).

      • Gość: Ryszard Re: Świnia z RPP na czacie IP: *.abo.wanadoo.fr 31.10.01, 16:42
        To naprawde bezczelnosc ze strony tych bonzow. ja bym chcial jednak wiedziec
        czy praca w RPP jest to pelen etat czy tylko uczestnictwo w posiedzeniach?
        jesli to drugie to jak czesto, po ile godzin? Argument ustawowy , ze powinni
        miec oni place jak vicek w nbp jest smieszny. Wice szef banku kieruje biezaca
        robota kilku dzialow, za cos odpowiada. Uczestnik rpp co robi? Zbiera sie i
        dyskutuje? ile razy w tygodniu? Co robi przez reszte czasu? Czyta i analizuje?
        To niech sobie wezmie wyklady z finansow za 2 tys zlotych i przekazuje wiedze.
        Powinno byc ich max. 5 osob ( 4 nie bo musi byc nieparzyscie - glosowania)
        pozdro. R.
        • Gość: Alberto I slusznie im sie nalezy IP: *.uc.nombres.ttd.es 31.10.01, 17:40
          Gość portalu: Ryszard napisał(a):

          > To naprawde bezczelnosc ze strony tych bonzow. ja bym chcial jednak wiedziec
          > czy praca w RPP jest to pelen etat czy tylko uczestnictwo w posiedzeniach?
          > jesli to drugie to jak czesto, po ile godzin? Argument ustawowy , ze powinni
          > miec oni place jak vicek w nbp jest smieszny. Wice szef banku kieruje biezaca
          > robota kilku dzialow, za cos odpowiada. Uczestnik rpp co robi? Zbiera sie i
          > dyskutuje? ile razy w tygodniu? Co robi przez reszte czasu? Czyta i analizuje?
          > To niech sobie wezmie wyklady z finansow za 2 tys zlotych i przekazuje wiedze.
          > Powinno byc ich max. 5 osob ( 4 nie bo musi byc nieparzyscie - glosowania)
          > pozdro. R.

          Przez 3 lata pracowali w pocie czola by Polske wyciagnac z biedy
          cel osiagneli tak wiec im sie nalezy. To co zrobili w porownaniu
          z tym co reklamuja to grosze.
          Poswiecili wiele godzin tak ze zamiast isc z dzieckiem na spacer lub podlac
          kwiatki na dzialeczce to musieli ciezko pracowac by te Polske z biedy
          wyciagac. Przedstawic ich do odznaczenia
          • Gość: Indris Nowy talent kabaretowy ? IP: *.ibspan.waw.pl 31.10.01, 18:09
            Alberto napisał (o RPP):
            "Przez 3 lata pracowali w pocie czola by Polske wyciagnac z biedy cel osiagneli
            (..)"
            Mamy nowy talent pur-nonsensu. Raduj sie Polsko, Mrożek ma sukcesora !
            • Gość: karol3 Re: Nowy talent kabaretowy ? IP: 212.160.238.* 31.10.01, 20:45
              Gość portalu: Indris napisał(a):

              > Alberto napisał (o RPP):
              > "Przez 3 lata pracowali w pocie czola by Polske wyciagnac z biedy cel osiagneli
              >
              > (..)"
              > Mamy nowy talent pur-nonsensu. Raduj sie Polsko, Mrożek ma sukcesora !
              =================================================

              A ja zaspiewam sobie piosenkę z legionów.... niechaj Polska zna, jakich
              s...synów ma........

    • Gość: niunia Re: Świnie z RPP IP: *.opole.dialup.inetia.pl 31.10.01, 23:24
      czysby chodzilo o siwnie z Rady Panstwa Polskiego pod przewodnictwem towarzysza
      profesora Jablonskiego
    • Gość: jolka Re: Do Indrisa fachowca od przyrównywania ludzi IP: 213.76.59.* 31.10.01, 23:25
      - członków RPP do zwierząt !

      Zgodnie z zapisem w ustawie zasadniczej - Polska jest Państwem Prawa.
      Członkowie RPP powinni otrzymywać wynagrodzenie zgodnie z obowiązującymi
      przepisami, sprawę tę ma rozstrzygnąć niezawisły Sąd.
      Moim, zdaniem członkowie RPP dobrze zrobili składając pozwy w Sądzie teraz a
      nie dopiero po zakończeniu kadencji.
      Pozdrawiam.
      • Gość: Indris "Kretynizm prawniczy" IP: *.ibspan.waw.pl 02.11.01, 16:05
        Prawo powinno być zgodne z poczuciem sprawiedliwości - inaczej długo się nie
        ostoi. Tu zresztą NIE MA zgodnych opinii co do tego, jakie wynagrodzenie
        członkom RPP rzeczywiście przysługiwało (patrz dzisiejsza "GW"). W takiej
        sytuacji pozew składa człowiek, który uważa, że jest pokrzywdzony. Otóż, żeby
        uważać się za pokrzywdzonego w Polsce przy zarobkach 25000 zł/mies. - trzeba
        mieć naprawdę dużo tupetu, albo specyficzną mentalność nazywaną
        właśnie "kretynizmem prawniczym".
        • Gość: jolka Re: Do bolszewika Indrisa IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 02.11.01, 16:36
          Indris rzekł :
          > Prawo powinno być zgodne z poczuciem sprawiedliwości - inaczej długo się nie
          > ostoi. Tu zresztą NIE MA zgodnych opinii co do tego, jakie wynagrodzenie
          > członkom RPP rzeczywiście przysługiwało (patrz dzisiejsza "GW"). W takiej
          > sytuacji pozew składa człowiek, który uważa, że jest pokrzywdzony. Otóż, żeby
          > uważać się za pokrzywdzonego w Polsce przy zarobkach 25000 zł/mies. - trzeba
          > mieć naprawdę dużo tupetu, albo specyficzną mentalność nazywaną
          > właśnie "kretynizmem prawniczym".

          Skoro zasady ustalania wynagrodzeń RPP nie są jednoznaczne - to należy uzyskać
          autorytatywną interpretację niezawisłego Sądu (wyrok); Twoje poczucie
          sprawiedliwości (czy nie sprawiedliwości) nie musi być reprezentatywne dla
          społeczeństwa, to nadal tylko twoje zdanie.

          Twoja nagonka przeciw "prawu do Sądu" RPP jest żenująca zwłaszcza w kontekście
          IP, z którego stukasz, tym bardziej że napewno nie wiadomo, jakie byłoby
          rozstrzygnięcie Sądu.

          Sądzę, żeCi Tobie podobni jak np. Min.Belka - mówiąc o niefortunności pozwu;
          miał
          na myśli fakt, że i jego mogą dotyczyć proporcjonalne cięcia a "sumienie"
          polskiego parlamentu Pan Vce Marszałek A.Lepper - przy rozpatrywaniu wniosku
          Unii
          Pracy dot. RPP od razu rozszerzy wniosek o obniżenie diet poselskich itd.

          Snajper - bardzo dobre określenie ten bolszewizm - dlaczego ma być tylko w
          odniesieniu do RPP - jestem za obcięciem po równo.(%).smile))))))).Kto pod kim
          dołki..

          Pozdr.

          • Gość: Indris Od 'bolszewika' Indrisa do Jolki IP: *.ibspan.waw.pl 02.11.01, 17:30
            Jeżeli pogląd, że jeżeli dużo zarabiam, to nie mam prawa (MORALNEGO !) czuć się
            poszkodowanym jest bolszewizmem, to JESTEM bolszewikiem. Ale definicji
            bolszewizmu jest wiele, więc proszę mnie NIE utożsamiać z takimi cechami
            bolszewizmu jak cenzura, walka z religią, monopartyjność, gułagi, masowy terror
            itp.
            Prawa do sądu NIE odmawiam nikomu, ale uważam, że KORZYSTANIE z tego prawa w
            tym przypadku jest NIEPRZYZWOITE. Dlatego określiłem szóstkę z RPP jako ŚWINIE
            (co NIE jest kategorią prawną),a nie jako PRZESTĘPCÓW.
    • Gość: X Re: Świnie z RPP IP: *.dial.teleton.pl 01.11.01, 16:42
      Po prostu kurestwo
    • Gość: ABACAB Re: Świnie z RPP ? - no nie, to jest kapitalizm. IP: *.pekao.com.pl 02.11.01, 17:10
      Panowie, nie rozumiem oburzenia. Przy takich okazjach zawsze powtarzam:
      'Pierwszy raz mogłeś wybrać, wybrałeś "Solidarność"' .... czyli
      kapitalizm.
      Reklamacji po odejściu od urny wyborczej nie uwzględnia się.
      • Gość: Indris Co wybierałem ? IP: *.ibspan.waw.pl 02.11.01, 17:27
        ABACAB pisze: 'Pierwszy raz mogłeś wybrać, wybrałeś "Solidarność"' .... czyli
        kapitalizm

        Informuję, że 'pierwszy raz wybierając', czyli w 1989 wybierałem "S" a NIE
        kapitalizm, a przede wszystkim odejście od tego co w PRL było obrzydliwe:
        cenzura, system monopartyjny,konstytucyjna zależność od obcego państwa. TAKIEGO
        kapitalizmu NIE wybierałem. Okrągły Stół postawił mnie (i wielu innych) w
        sytuacji wyboru między dżumą a cholerą.
        • Gość: Zsypek Re: Co wybierałem ? Tak trzymac, Indris! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.11.01, 10:56
          Gość portalu: Indris napisał(a):

          > ABACAB pisze: 'Pierwszy raz mogłeś wybrać, wybrałeś "Solidarność"' .... czyli
          > kapitalizm
          >
          > Informuję, że 'pierwszy raz wybierając', czyli w 1989 wybierałem "S" a NIE
          > kapitalizm, a przede wszystkim odejście od tego co w PRL było obrzydliwe:
          > cenzura, system monopartyjny,konstytucyjna zależność od obcego państwa. TAKIEGO
          >
          > kapitalizmu NIE wybierałem. Okrągły Stół postawił mnie (i wielu innych) w
          > sytuacji wyboru między dżumą a cholerą.

    • Gość: jolka Re: Ponownie do neobolszewika Indrisa IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 02.11.01, 21:41
      "Niech prawo zawsze prawo znaczy a sprawiedliwość – sprawiedliwość."
      Już chociażby z tego powiedzenia wynika, że są to odrębne pojęcia.
      Indrisie !
      Nie przekonuje mnie zaprezentowany przez Ciebie dowód na reprezentatywność
      głoszonych przez Ciebie opinii w sprawie RPP, większość na F. i media.
      Z twojej wypowiedzi wynika, że nie za bardzo orientujesz się w gradacji
      (hierarchii) norm takich jak prawo, moralność i obyczaje.

      Gdyby przyjąć twój punkt widzenia to po przeprowadzeniu dyskusji na F. i
      ukazaniu się zgodnych opinii w mediach np. na temat, że emeryci za dużo
      zarabiają z jakichś tam powodów; ZUS od jutra zacząłby im naliczać mniejsze
      świadczenia ; a ewentualne pozwy sądowe zostałyby uznane przez Ciebie i
      pozostałych za :
      - s.... stwo ( sorry to cytat Indrisa z 31 X 2001 16 19);
      - degrengolada;
      - nieprzyzwoitość;
      - świństwo;
      - niesprawiedliwość.

      Byłoby to niezgodne z zasadami :
      - Państwa Prawa;
      - Praw słusznie nabytych;
      - Prawa do Sądu i in.

      Prezentowany przez Ciebie pogląd, że ktoś kto „dużo” zarabia nie powinien
      korzystać z ochrony stanowiącej istotę trzech wyżej wym. zasad świadczy o
      hołdowaniu przez Ciebie zasadom pozaprawnego egalitaryzmu charakteryzującego
      zarówno bolszewików jak i komunistów.
      Przypominam, że cechą społeczeństwa egalitarnego było zrównanie ludzi między
      sobą pod względem m.in. warunków życiowych .
      W przedmiotowej sprawie jak wynika z twoich postów o argumentacji UP; chodzi o
      zrównanie zasad wynagradzania Prezydenta i członków Rządu oraz RPP i Zarządu
      NBP;w tym kontekście mówienie o nieprzyzwoitości jest co najmniej wątpliwe
      ( nie dotyczy ta sprawa zwykłych i biednych ludzi).

      Dlatego podtrzymuję określenie Cię bolszewikiem a ściślej neobolszewikiem
      ekonomicznym; jest to oczywiście ocena personalna ale Twoja skłonność do
      przyrównywania ludzi z tyt. Prof. do zwierząt w celu ich obrażenia jest co
      najmniej naganna i uważam, ze upoważnia mnie do tego.

      Pozdr.
      • Gość: mar Re: Ponownie do neobolszewika Indrisa IP: *.tpnet.pl 02.11.01, 21:55
        Jolka ! Chcesz im płacić te wyrównania ? (bo dostaną je z Twojej kieszeni !) Bo
        ja nie mam ochoty i nikt się mnie nie pytał o zdnie gdy ustalano ich pobory
        które są płacone z mojej kieszeni. To ich wynagrodzenie jest absolutnie umowne
        i niewymierne, osobiście uważam że 25000 miesięcznie to też za dużo.
        • Gość: jolka Re: Do neobolszewika Mar IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 02.11.01, 22:16
          Gość portalu: mar napisał(a):

          > Jolka ! Chcesz im płacić te wyrównania ? (bo dostaną je z Twojej kieszeni !)
          Bo ja nie mam ochoty i nikt się mnie nie pytał o zdnie gdy ustalano ich pobory
          > które są płacone z mojej kieszeni. To ich wynagrodzenie jest absolutnie umowne
          > i niewymierne, osobiście uważam że 25000 miesięcznie to też za dużo.

          Mar !
          Jeśli pytasz to Ci się zwierzę, że ja np. nie chciałabym płacić na pensje
          (uposażenia) Leszka Millera i Aleksandra Kwaśniewskiego i patrz mnie też nikt o
          to nie pyta.

          Zrozum te pieniądze jako przyznane RPP powinny być w budżecie jako nie
          wykorzystane; (zaplanowany deficyt) mi chodzi nie tylko o zasady ale także
          zaprzestania przez lewicę stosowania precedensowych rozwiązań - nie widzisz
          niebezpieczeństwa dla nas wszystkich - jeśli lewica ZNOWU zacznie olewać przepisy
          prawne.
          Przelicz sobie ile na Ciebie przypadnie jeśli będziesz np. 1/10mln podatnikiem -
          grosze ; a szkody bezprawności jakie Ci grożą.
          Starczyło na finansowanie partii z budżetu ca. 100 mln zł (jak nie więcej).
          Dlaczego dajesz się sugerować - dlaczego np. nie kwestionujesz wyn. Vice Prezesów
          NBP tylko wyrównania. A ponadto - nie wiadomo jeszcze jaki wyrok zapadnie -
          chodzi przecież o wątpliwości interpretacyjne.

          Pozdr.
          • Gość: mar Re: Do neobolszewika Mar IP: *.tpnet.pl 05.11.01, 21:47
            Droga Jolu !
            Ależ ja kwestionuję również wysokość ich i nie tylko ich wynagrodzeń (patrz
            również mój post wyżej). Mój niesmak i niepokój budzi pazerność ludzi
            dobierających się do publicznych pieniędzy ktorych (pieniędzy) podobno nie jest
            za wiele. Zawsze gdy różne grupy zawodowe (ostatnio np pielęgniarki) chcą
            podwyżek (żałosnych) swoich równie żałosnych pensji słyszą - nie ma pieniędzy w
            kasie państwa, a poza tym wasza wydajność pracy jest niska więc nie możecie
            więcej zarabiać, nie możecie porównywać swoich zarobków z "zachodnimi" bo
            Polska to kraj na dorobku. A czym mierzyć "wydajność" naszych polityków i (za
            przeproszeniem) członków różnych "ciał doradczych" ? Ilością bubli prawnych i
            gospodarczych którymi nas raczą ?
            Zawsze śmieszą mnie groźby że jak nie będziemy im tyle płacić to odejdą do
            prywatnego biznesu i ho ho tyle zarobią. Zaryzykujmy ! Niech nasze orły zasilą
            prywatny biznes co zapewne spowoduje jego błyskawiczny rozwój czyli nowe
            miejsca pracy, dochody dla budżetu, zmiejszenie bezrobocia itp itp. Obawiam się
            jednak że potrafią oni "zarabiać" już tylko na styku polityki i biznesu
            korzystając ze znajomości, układów, rączka - rączkę, tu korzystna decyzja
            administracyjna tam tania działeczka w dobrym punkcie, intratny kontrakt dla
            firmy żony itp itp. Najlepiej jednak czerpać z pieniędzy publicznych bo
            są "niczyje"i nikt nie będzie krzyczał bo na niego wypada parę groszy. Poza tym
            kto ma krzyczeć ? To nie są pieniądze nikogo konkretnego więc tylko brać.
            Lewica nie potrzebuje żadnych pretekstów żebu "olewać" przepisy prawa jeśli to
            dla niej wygodne, tak samo z resztą jak prawica. Przecież nikt nigdy nie
            popełnił przestępstwa. Zawsze działał "na krawędzi prawa" ,
            postępował "moralnie nagannie ale nie stanowiło to przestępstwa" ile razy to
            słyszałaś ?
            Oczywiście finansowanie partii z budżetu to granda a argumenty że powstrzyma to
            korupcję są obłudne - przykład Kohla w tak praworządnym kraju jak Niemcy
            wskazuje że będzie to tylko dodatkowe, łatwe źródło pieniędzy a ironia polega
            na tym że AWS załtwiał sobie forsę z zgarnął ją LSD. Śmiał bym się ale to
            niestety moje (i Twoje) pieniądze. I nie nazywa mnie ani bolszewikiem ani
            neobolszewikiem lub wytłumacz co to znaczy w Twoich ustach. Mam się czuć
            obrażony ?
      • Gość: Indris świnia a bolszewizm i kruczkarstwo IP: *.ibspan.waw.pl 05.11.01, 14:21
        Określenia 'świnia' używał m. in. Tt Cat-Mackiewicz, którego NIKT nie nazywał
        bolszewikiem i było oczywiste, że nie jest to porównanie do gatunku
        zwierzęcego. Metafory 'zwierzęce'są ponad podziałami. Tytuły naukowe czy inne
        nie mają tu nic do rzeczy.
        Przypominam jeszcze raz, że zaprezentowałem ocenę MORALNĄ pozwu szóstki z RPP,
        a nie PRAWNĄ.
        Dodatkowe informacje o sprawie potwierdzają tezę, że motywem wniosku była
        najzwyklejsza PAZERNOŚC a nie poczucie prawa. 'Parszywa szóstka' uważała np, że
        do ich wynagrodzeń powinny się wliczać NAGRODY przyznawane wiceprezesom NBP.
        Ale samo pojęcie nagrody zawiera w sobie to, że: a) można ją przyznać lub nie i
        b) przyznanie jest zależne od oceny dokonanej przez jakiegoś zwierzchnika.
        Otóż RPP z definicji nie ma zwierzchnika a członkowie RPP już na samym początku
        swojej działalności nie zgodzili się na uznanie ich za pracowników a więc i na
        oceny.
        Takie manipulowanie prawem (oczywiście na swoją korzyść) Feliks Koneczny (też
        nie bolszewik, bo aktualne guru części prawicy) nazywał kruczkarstwem albo
        paragrafiarstwem.
        • Gość: tomek Re: świnie IP: *.handlowy.com.pl 05.11.01, 15:52
          Wystarczy spojrzec na sprawe z innej strony. dlaczego Państwo z RPP nie
          odpowiadajac za nic maja zarabiac dwa lub trzy razy wiecej niz minister
          finansow. Rowniez inny argument o zarobkach w bankach komercyjnych nie ma
          zadnego sensu. Idac tym tropem natychmiast wszystkie pielegniarki nauczyciele
          itp powini występować z roszczeniami ze powinni zarabiac tyle ile w szkolach
          prywatnych lub prywatnych klinikach.
          Zaprasza szanownyh członków RPP którzy sa tak pewni swoich kompetencji
          merytotycznych do poszukania pracy na rynku jezeli to co maja ich nie
          satysfakcjonuje- mala strata jezeli odejda
      • Gość: Kamil Re: Ponownie do neobolszewika Indrisa IP: 213.158.197.* 07.11.01, 18:29
        > Gdyby przyjąć twój punkt widzenia to po przeprowadzeniu dyskusji na F. i
        > ukazaniu się zgodnych opinii w mediach np. na temat, że emeryci za dużo
        > zarabiają z jakichś tam powodów; ZUS od jutra zacząłby im naliczać mniejsze
        > świadczenia ; a ewentualne pozwy sądowe zostałyby uznane przez Ciebie i
        > pozostałych za :
        > - s.... stwo ( sorry to cytat Indrisa z 31 X 2001 16 19);

        Wyobraźmy sobie taką sytuację (celowo przerysowaną, aby uwypuklić istotę
        moralnego wyboru): wszyscy emeryci dostają, zgodnie z prawem, emerytury w
        wysokości 5000. Bezrobocie wynosi 50%. Służba zdrowia i policja w zasadzie już
        nie istnieją. Co miesiąc kilka tysięcy ludzi umiera z głodu. Ktoś wymyśla plan,
        że po obniżeniu (po złamaniu prawa) emerytur do 4000 można by zmniejszyć
        bezrobocie i znacznie ograniczyć głód. Emeryci oczywiście mogą, w zgodzie z
        prawem, walczyć o swoje emerytury, ale w tej sytuacji byłoby to chyba jednak
        nieprzyzwoite.

        > Prezentowany przez Ciebie pogląd, że ktoś kto „dużo” zarabia nie po
        > winien korzystać z ochrony stanowiącej istotę trzech wyżej wym. zasad
        świadczy
        > o hołdowaniu przez Ciebie zasadom pozaprawnego egalitaryzmu
        charakteryzującego
        > zarówno bolszewików jak i komunistów.

        To jest demagogia.
        1. Nie oznacza to wcale, że ktoś kto dużo zarabia nie powinien korzystać z
        ochrony. Powinien jedynie zastanowić się, czy w niektórych wypadkach
        egzekwowanie swoich praw jest przyzwoite. I tyle. Przytaczałem już przykład
        właściciela kamienic. Jeśli eksmituje kogoś normalnie zarabiającego, kto nie
        płaci czynszu, sytuacja wygląda trochę innaczej, niż gdy robi to w stosunku do
        samotnej matki z dziećmi, a dodatkowo, gdyby tego nie zrobił, zarabiałby
        zamiast 100 000 o 1000 mniej miesięcznie.

        2. Co do hierarchii wartości - etyka jest ważniejsza niż prawo, co nie oznacza,
        że ktoś kto zachowuje się nieetycznie musi ponieść konsekwencje prawne. Jeśli
        prawo pozwala oskarżonemu kłamać przed sądem, to czy znaczy, że kłamstwo jest w
        porządku pod względem etyki?, jeśli nowy szef może zgodnie z prawem wyrzucić
        podwładnego Murzyna tylko dlatego, że nie podobają mu się czarni - to nie można
        już nazwać tego nieprzyzwoitym, bo cię zwyzywają od bolszewików ?! Przecież
        szef korzystał ze swojego świętego prawa swobodnego kształtowania polityki
        kadrowej i wtrącanie się w to charakteryzowało totalitarne systemy
        komunistyczne.

        3. Egalitaryzm charakteryzuje też chrześcijaństwo. Wiele jest odniesień w Nowym
        Testamencie o rozdawaniu swojego majątku biednym. Pytanie - czy chrześcijaństwo
        jest bardziej komunistyczne, czy bardziej bolszewickie Twoim zdaniem?

        > Z twojej wypowiedzi wynika, że nie za bardzo orientujesz się w gradacji
        > (hierarchii) norm takich jak prawo, moralność i obyczaje.

        "Nie bardzo się orientujesz" - czytaj - masz inne zdanie niż moje, jedynie
        słuszne. Osobiste ataki w dyskusji są bardzo złym obyczajem. W zasadzie można
        by powiedzieć, trawestując Twoje poglądy nt. egalitaryzmu, że jest to obyczajem
        bolszewickim i faszystowskim, wszak to w bolszewicką i hitlerowską propagandę
        charakteryzowały tego typu ataki. Ale nie będę przecież wygadywał takich głupot.
    • Gość: jolka Re: Do MAR a IP: 213.76.59.* 07.11.01, 00:31
      Witaj Mar !
      Odnośnie Twojej oceny sytuacji w obszarach finansowanych publicznym „groszem”
      zgadzam się w 100%. Niestety stało się już prawidłowością , że władza (czytaj
      dostęp do finansów publicznych ) deprawuje ludzi bez względu na rasę, płeć ,
      pochodzenie, światopogląd itd. To tyle o ogólnym zarysie patologii
      występujących w życiu publicznym.

      Po niemrawej ale pełnej wzajemnych oskarżeń o złodziejstwo klasy politycznej -
      kampanii wyborczej
      Nastąpiło utrwalenie tego nawyku.
      Wczoraj w TV A. Lepper stwierdził, że posłowie nie oddadzą kasy do budżetu (
      nie zmniejszą sobie diet) bo tam ją ukradną. Nie chciał podobno powiedzieć, kto
      to zrobi : )

      Natomiast co do RPP to ja uważam, że ta rozpętana nagonka :
      Po pierwsze – osłabi autorytet RPP;
      Po drugie - ograniczy istotnie niezależność RPP (kto będzie niezależny pod
      rygorem – pręgierzem obniżenia wynagrodzeń (!)? ;
      Po trzecie - argument zmniejszenia wynagrodzeń RPP do poziomu wyn. Prez. nie
      przekonuje mnie. Czł. RPP to profesjonaliści posiadają tytuły i stopnie naukowe
      a Pan Prez. jakie ma wykształc.;
      Po czwarte - jak zareagują nasi zewnętrzni wierzyciele ; czy nie zaniepokoi
      ich sytuacja obniżenia rangi ( autorytetu) NBP i RPP:
      Po piąte - prof. D.Rosati twierdzi, że wyn. RPP nie są fin z budżetu
      obliczyłam, że jeśli te ewentualne wyrównania obciążą mnie pośrednio jako 1/
      10 mln podatnika to wyniesie mnie to 20 gr. brutto za 3 lata (część kwoty
      wróci od razu do budżetu w formie PDOF – zakładam faktyczną stopę na 30%)
      czyli 14 gr. ;
      Po szóste - uzasadnianie obniżenia wynagrodzenia RPP jako karę za
      skierowanie pozwu do Sądu uznaję jako niecywilizowane i niespotykane oraz
      krótkowzroczne.

      Nazwałam Cię neobolszewikiem, z uwagi na popieranie przez Ciebie obniżenia wyn.
      RPP w tej określonej sytuacji i zdania nie zmieniam póki co : ).

      Pozdrawiam serdecznie. j.

      • Gość: Indris Autorytet, niezależność, nieodpowiedzialność IP: *.ibspan.waw.pl 07.11.01, 10:47
        Jolka napisała:
        "Po pierwsze – osłabi autorytet RPP;
        Po drugie - ograniczy istotnie niezależność RPP (kto będzie niezależny pod
        rygorem – pręgierzem obniżenia wynagrodzeń (!)? "

        Otóż autorytet jest czymś, czego nie da się narzucić. Sama informacja o pozwie
        szóstki z RPP wpłynęła na autorytet całej Rady w sposób, którego żadna kampania
        nie zmieniłaby.
        Obniżenie wynagrodzeń będzie jednorazowe i ustalone przez ustawę. Nijak sie to
        nie ma do prawnego usytuowania RPP i jej kompetencji.
        Prawne usytuowanie RPP TEŻ powino być przedyskutowane, bo jest legislacyjnym
        dziwolągiem. Jest to bowiem instytucja publiczna obdarzona sporą władzą a
        wyjęta spod jakiejkolwiek odpowiedzialności za wyniki swoich działań.
        Niezależność to nie to samo, co nieodpowiedzialność. Przypominam usytuowanie
        Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji: jest ona niezalezna (nikt nie może jej
        wydawać poleceń), ale nie nieodpowiedzialna. Ma obowiązek składania dorocznych
        sprawozdań i może być odwołana ale niezbyt łatwo. Podobny mechanizm mógłby być
        zastosowany również do RPP. Władza bez odpowiedzialności jest po prostu błędem
        organizacyjnym.
      • Gość: mar Re: Do MAR a IP: *.tpnet.pl 08.11.01, 17:50
        Droga Jolu !
        Twoja godna podziwu obrona zasad nie spotyka się niestety ze zrozumieniem (inne
        posty). Bronisz bowiem zasad w świecie (polityce) w której żadne zasady nie
        obowiązują a politycy z miedzianymi czołami dzisiaj mówią zupełnie co innego
        niż wczoraj i nawet sią nie zjąkną. I potrafią nieźle urządzić się działając w
        sposob "nie będący przestępstwem".
        Oczywiście że sprawa RPP przybrała postać nagonki. Ale sami są sobie winni. Po
        prostu (wybacz porównanie) bąk puszczony przez nich w salonie był zbyt głośny i
        rozszedł się zbyt szeroko. Trudno nie rozumieć oburzenia ludzi którzy w tym
        samym kraju z trudem wiążą koniec z końcem. Nie mam wątpliwości oczywiści że
        część tego oburzenia to oburzenie fałszywe i wołanie na zasadzie "łapaj
        złodzieja". w końcu jest to okazja do wspaniałego tematu zastępczego pod
        przykrywką którego przepchnie się niezauważenie parę spraw i załatwi paru
        wrogów.
        Nie traktuję ewentualnego obniżenia pensji RPP jako zemsty i kary. Dla czego
        uważasz że można było ustalić wynagrodzenie powiedzmy X mocą ustawy a nie można
        ustalić, rownież mocą ustawy wynagrodzenia Y, mniejszego i sprowadzić zarobki z
        orbity ? Dla czego nie mogą zarabiać tyle co Prezydent ? A może tyle co
        Premier ? Może tyle co poseł ? Która kwota jest lepsza i zapewnia większą
        niezależność ? Która już nie zapewnia niezależności ?Czemu ta co prezes NBP?
        Może powinni pracować społecznie (wtedy nikt im niczego nie odbierze) - Rosati
        tego nie wykluczył.
        Motywacją obniżenia pensji nie może być zemsta tylko zdrowy rozsądek. Uważam że
        to wynagrodzenie jest (w tak biednym kraju) absurdalnie wysokie i nie wydaje
        mi się żeby Rada był bardziej niezależna za 50000 niż za 20000 bo niezależność
        wynika z charakteru a nie kwoty za którą ją kupimy (każdą sumę można przebić).
        Jedyne podwyżki zarobków jakie gładko "przechodziły" zgodnym głosowaniem na
        oczach biedniejącego i tracącego pracę społeczeństwa to zarobki polityków i
        administracji różnego stopnia. O zwykłej nieuczciwości i przekrętach nie ma co
        nawet mówić. Dla tego nagłośnienie pozwu RPP w dodatku na tle czekających nas
        podwyżek obciążeń podatkowych itp wywołało tak gwałtowną reakcję.
        Wracając do nieszczęsnego neobolszewizmu. Jeśli uważasz że chęć zmniejszenia
        (zgodnego z prawem) obciążenia astronomicznymi zarobkami składającego się z
        naszych podatków budżetu nie nazywa się zdrowym rozsądkiem tylko
        neobolszewizmem to trudno, w tej definicji pewno się zmieszczę...
        • Gość: jolka Re:ponownie do MAR a IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 12.11.01, 00:18
          Witaj Mar ponownie !!
          Co do imputowanego mi braku zrozumienia to informuję Cię uprzejmie, iż ze
          zdziwieniem znalazłam może nie zrozumienie : ) ale potwierdzenie
          ( utwierdzenie) w art. autorstwa M. Rybińskiego w Rzepie pt. „Ile powinni
          zarabiać członkowie RPP” z 7 XI 2001 r. i to mi w zupełności wystarczy.

          Nie zgadzam się z prezentowanym przez Ciebie poglądem, że czł. RPP są sami
          sobie winni; nie oni ustalają sobie wynagrodzenia; za racjonalne uznałabym
          kwestionowanie wynagrodzeń Vice Prezesów NBP – gubimy gdzieś po drodze
          zależności przyczynowo-skutkowe.

          Obniżenie uposażeń czł. RPP – projekt przepisu (tzw. Ustawy kominowej)
          przygotowała UP – vide posty Indrisa, z uzasadnieniem, iż kielich goryczy ...
          itd. To co to jest ? Nie zemsta, nie kara, nie odwet, nie neobolszewizm ? –jak
          to nazwać.
          Pan Premier i Min.Kaczmarek w TV już kilkakrotnie obwieszczali, że płace Rządu
          zostały „zamrożone” a okazuje się, że dopiero pracuje się nad projektem
          przepisu.

          Zgadzam się w większości z przedstawionymi przez Ciebie poglądami, ale
          obniżenie zarobków RPP w atmosferze skandalu niczego nie poprawi tym, którzy
          oczekują na realizację obietnic przedwyborczych rządzącego obecnie obozu.
          Wydaje mi się, że aby odnieść się w miarę obiektywnie do sprawy RPP trzeba na
          chwilę zapomnieć o wysokości żądanych kwot.

          Indris podał, że czł. RPP żądają 325 tys. zł; natomiast czł Rady PP w wydanym
          oświadczeniu przytoczyli kwotę 295 tys. zł.

          Ze zdziwieniem przeczytałam, w Rzepie z 9 XI art. J. Jankowiaka z bardzo
          znamiennym podtytułem „Na co rządowi więcej podatków niż wynikałoby to z
          limitowania przyszłorocznych wydatków ?”
          I otóż okazuje się, że w atmosferze nagonki na RPP i b. Premiera (za renty) ;
          prawdopodobne jest, że Rząd zamierza podnieść limit wydatków w przypadku
          uzyskania wyższych dochodów - brak słów.

          Pozdrawiam.



    • Gość: jolka Re: Do Kamila prawoznawcy :))))))))))))))))))))))) IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 08.11.01, 00:52
      Drogi Kamilu !
      Kontynuując nasze gdybania proponuję wyobraź sobie; to chyba nie trudne;, że :

      Członkowie RPP otrzymywali przez poprzednie trzy lata uposażenia w wysokości
      przysługujących ( z premiami i nagrodami) Vice Prezesom NBP a wtedy łatwiej
      będzie Ci się odnieść do problemu.
      No i co teraz ? Pozostawiam to Twojej wyobraźni.

      Przykład właściciela kamienicy do mnie nie przemawia. Twierdzisz, że nie
      odbierasz czł. RPP prawa do Sądu a jedynie uważasz, że powinni się zastanowić.
      No i zastanowili się i skierowali sprawę do Sądu, no i co dalej ?

      Hierarchia norm - nie mam zamiaru udzielać Ci korepetycji w tym zakresie ; z
      wrodzonej grzeczności odeślę Cię do jakiegokolwiek podręcznika, skryptu z
      podstaw prawa – tam na pierwszych stronach poczytasz sobie na ten temat.
      Jeśli jesteś leniwy to poczytaj w dzisiejszej Rzeczpospolitej M. Rybiński w
      art. pt. ”Ile powinni zarabiać członkowie RPP” wspomina m.in. o nadrzędności
      prawa.
      Chrześcijaństwo a egalitaryzm wybacz, że nie podejmuję tego tematu ale to tylko
      z tej przyczyny, iż nie jestem religioznawcą ale myślę, że błądzisz z uwagi
      na niedostrzeganie niuansu w postaci przymus a dobrowolność.

      Także w odniesieniu do Ciebie Drogi Kamilu ponawiam stwierdzenie, że nie bardzo
      się orientujesz w gradacji (hierarchii) norm – przyznasz chyba że to bardzo
      kurtuazyjne i delikatne sformułowanie wobec ignorancji z wstępnych zasad
      prawoznawstwa.

      Nie uważam aby był to atak personalny jest to nadal dyskusja na temat
      przedmiotu rozważań (meritum), który jest Tobie i Indrisowi obcy.

      Bywaj zdrów.
      • Gość: Vi@tr´ _> Jolka IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 08.11.01, 01:00
        Gość portalu: jolka napisał(a):

        > Także w odniesieniu do Ciebie Drogi Kamilu ponawiam stwierdzenie, że nie bardzo
        > się orientujesz w gradacji (hierarchii) norm – przyznasz chyba że to
        > bardzo kurtuazyjne i delikatne sformułowanie wobec ignorancji z wstępnych
        > zasad prawoznawstwa.> Bywaj zdrów.

        Cześć Jolu smile)

        Tak ładnie powiedziane, że aż przypomniałaś mi o poszukiwaniach
        prawnika do wątu Violi...
        Spróbujesz ?

        smile)

        pzdr

        Vi@tr´___________________[o]
        • Gość: jolka Re: ____Jolka ______do _____Vi@tra :))))))))))) IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 08.11.01, 02:01
          Gość portalu: Vi@tr´ napisał(a):
          >
          > Cześć Jolu smile)
          >
          > Tak ładnie powiedziane, że aż przypomniałaś mi o poszukiwaniach
          > prawnika do wątu Violi...
          > Spróbujesz ?
          >
          > smile)
          >
          > pzdr
          >
          > Vi@tr´___________________[o]

          Dobry Wieczór !
          Dziękuję za uznanie; co do oferty nie mam wolnych mocy przerobowych a więc muszę
          z przykrością odmówić.

          Podziwiałam Twoją aktywność w tamt. wątku.smile))))).Myślałam, że już wyjechaliście
          z Violettką.

          Pozdr.

          jolka____________________(u)
          • Gość: Hiacynt do _____Jolki :))))))))))) IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 08.11.01, 13:24
            Gość portalu: jolka napisał(a):

            > Podziwiałam Twoją aktywność w tamt. wątku.smile))))).Myślałam, że już wyjechaliści
            > e z Violettką.


            Jolu!

            Nie wiedziałaś, że Viatr jest aktywistą? smile

            pozdrowinia specjalne

            czytałaś o moim ulubieńcu eksministrze sprawiedliwym?
            kumpel kauczukowy - coś takiego smile

            Hiacynt Małozaskoczony
            • Gość: jolka Re: do _____Hiacynta :))))))))))) IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 12.11.01, 00:36
              Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

              > Gość portalu: jolka napisał(a):
              >
              > > Podziwiałam Twoją aktywność w tamt. wątku.smile))))).Myślałam, że już wyjecha
              > liście z Violettką.

              > Jolu!
              >
              > Nie wiedziałaś, że Viatr jest aktywistą? smile

              Nie o tym, że jest działaczem dowiaduję się od Ciebie; ale wiem napewno, że jest
              patriotą.(!).
              > pozdrowienia specjalne

              > czytałaś o moim ulubieńcu eksministrze sprawiedliwym?

              ????
              > kumpel kauczukowy - coś takiego smile

              Podaj namiary.
              >
              > Hiacynt Małozaskoczony

              jolka niezorientowana.
              • Gość: Hiacynt do Jolki o literkach IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 12.11.01, 14:07
                Gość portalu: jolka napisał(a):

                > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: jolka napisał(a):
                > >
                > > > Podziwiałam Twoją aktywność w tamt. wątku.smile))))).Myślałam, że już wy
                > jecha
                > > liście z Violettką.
                >
                > > Jolu!
                > >
                > > Nie wiedziałaś, że Viatr jest aktywistą? smile
                >
                > Nie o tym, że jest działaczem dowiaduję się od Ciebie; ale wiem napewno, że je
                > st
                > patriotą.(!).
                > > pozdrowienia specjalne
                >
                > > czytałaś o moim ulubieńcu eksministrze sprawiedliwym?
                >
                > ????
                > > kumpel kauczukowy - coś takiego smile
                >
                > Podaj namiary.
                > >
                > > Hiacynt Małozaskoczony
                >
                > jolka niezorientowana.

                Jolu!

                Nielubiany Pan I. gdy nastał po moim panu K. wchłonął do M.S. panią P. oraz
                drugiego pana K. Gdy z kolei nastał Pan uśmiechnięty M. z Pani P. zrobił minę, a
                ona z Pana drugiego K zrobiła proka. Czyli. Wzmiankowany pan I. był obcym
                elementem. Kto jego rekomendował? Jakim sposobem znalazł się w naszej ekipie?
                Ja go krytykowłąme, a Ty go broniłaś? Pamiętasz?

                sedecznie pozdrawiam
                za te żarty literkowe przepraszam
                ale to jest nasza wewnętrzna rozmowa smile)
                nader tajemnicza

                Hiacynt Krzyżówkowy
                • Gość: jolka Re: O awanturze o dwie Basie ... do acynta IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 12.11.01, 22:20
                  Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                  > Jolu!
                  >
                  > Nielubiany Pan I. gdy nastał po moim panu K. wchłonął do M.S. panią P. oraz
                  > drugiego pana K. Gdy z kolei nastał Pan uśmiechnięty M. z Pani P. zrobił minę,
                  > a ona z Pana drugiego K zrobiła proka. Czyli. Wzmiankowany pan I. był obcym
                  > elementem. Kto jego rekomendował? Jakim sposobem znalazł się w naszej ekipie?
                  > Ja go krytykowłem, a Ty go broniłaś? Pamiętasz?
                  >
                  Nie lubię się powtarzać I wg mnie w porzo. , P - w porzo, K - minęło 20 lat ja
                  jestem za wybaczeniem i daniem szansy oraz patrzeniem na ... ręce;jeśli W.F.
                  wybaczył to druga Basia też powinna się zmitygować ; dla mnie Ona jest mało
                  wyrazista
                  > za te żarty literkowe przepraszam
                  > ale to jest nasza wewnętrzna rozmowa smile)
                  > nader tajemnicza
                  >
                  > Hiacynt Krzyżówkowy

                  • Gość: Hiacynt do Joli o porzo IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 12.11.01, 22:36
                    Gość portalu: jolka napisał(a):

                    > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                    > > Jolu!
                    > >
                    > > Nielubiany Pan I. gdy nastał po moim panu K. wchłonął do M.S. panią P. ora
                    > z
                    > > drugiego pana K. Gdy z kolei nastał Pan uśmiechnięty M. z Pani P. zrobił m
                    > inę,
                    > > a ona z Pana drugiego K zrobiła proka. Czyli. Wzmiankowany pan I. był obcy
                    > m
                    > > elementem. Kto jego rekomendował? Jakim sposobem znalazł się w naszej ekip
                    > ie?
                    > > Ja go krytykowłem, a Ty go broniłaś? Pamiętasz?
                    > >
                    > Nie lubię się powtarzać I wg mnie w porzo. , P - w porzo, K - minęło 20 lat ja
                    > jestem za wybaczeniem i daniem szansy oraz patrzeniem na ... ręce;jeśli W.F.
                    > wybaczył to druga Basia też powinna się zmitygować ; dla mnie Ona jest mało
                    > wyrazista
                    > > za te żarty literkowe przepraszam
                    > > ale to jest nasza wewnętrzna rozmowa smile)
                    > > nader tajemnicza
                    > >
                    > > Hiacynt Krzyżówkowy
                    >

                    Jolu!

                    Nie rób mi tego.
                    W przebaczył w swoim imieniu
                    ale to nie może skutkować
                    dla nas wszystkich
                    mieszanie porządków
                    Jolu nie rób mi tego
                    zapamiętam i porzo wypomnę

                    serdecznie pozdrawiam

                    Hiacynt Zapamiętany
                    • Gość: jolka Re: do Hiacynta wypominków się nie obawiam ... IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 12.11.01, 23:02
                      > > Gość portalu: Hiacynt napisał: >
                      >
                      > Jolu!
                      >
                      > Nie rób mi tego.

                      Już Ci zrobiłam smile) tylko co ?

                      > W przebaczył w swoim imieniu ale to nie może skutkować dla nas wszystkich
                      > mieszanie porządków.

                      K też p r z e p r o s i ł. Na co liczyłeś Hiacyncie, trzeba szanować wyroki
                      demokracji choć my inaczej byśmy wybrali. SB-ecy wracają do UOP-u, Prez. serwuje
                      społeczeństwu ulegającemu pauperyzacji ustawy o stanie wojny ... itd., Min.Fin.
                      zawyża wpływy, miałeś złudzenia ?. Co do K. - niech ma szansę; zdając sobie
                      sprawę z krótkiego horyzontu czasowego obecnego Rządu - 4 lata (wahadełko już
                      działa)nie będzie ryzykował.
                      Hiacyncie - to my zawsze byliśmy bardziej wspaniałomyślni i niech tak
                      zostanie.

                      > Jolu nie rób mi tego
                      > zapamiętam i w porzo wypomnę.

                      A ja liczę, że nie będzie podstaw może to naiwne a nawet infantylne ale piękne.

                      Pozdrawiam wspaniałomyślnie.j.

                      • Gość: Hiacynt Re: do Joli o błądzeniu IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 13.11.01, 21:25
                        Gość portalu: jolka napisał(a):

                        > > > Gość portalu: Hiacynt napisał: >
                        > >
                        > > Jolu!
                        > >
                        > > Nie rób mi tego.
                        >
                        > Już Ci zrobiłam smile) tylko co ?
                        >
                        > > W przebaczył w swoim imieniu ale to nie może skutkować dla nas wszystkich
                        > > mieszanie porządków.
                        >
                        > K też p r z e p r o s i ł. Na co liczyłeś Hiacyncie, trzeba szanować wyroki
                        > demokracji choć my inaczej byśmy wybrali. SB-ecy wracają do UOP-u, Prez. serwuj
                        > e
                        > społeczeństwu ulegającemu pauperyzacji ustawy o stanie wojny ... itd., Min.Fin.
                        >
                        > zawyża wpływy, miałeś złudzenia ?. Co do K. - niech ma szansę; zdając sobie
                        > sprawę z krótkiego horyzontu czasowego obecnego Rządu - 4 lata (wahadełko już
                        > działa)nie będzie ryzykował.
                        > Hiacyncie - to my zawsze byliśmy bardziej wspaniałomyślni i niech tak
                        > zostanie.
                        >
                        > > Jolu nie rób mi tego
                        > > zapamiętam i w porzo wypomnę.
                        >
                        > A ja liczę, że nie będzie podstaw może to naiwne a nawet infantylne ale piękne.
                        >
                        >
                        > Pozdrawiam wspaniałomyślnie.j.
                        >

                        Jolu!
                        Nie wiem dlaczego wapniałomyślną być musisz dla mnie, człowieka małej wiary smile
                        Iwanicki, Kaucz, Piwnik - jedna ekipa.
                        Stanowisko przerosło nową panią minister. Wyglądało na to, że ma pełnić rolę
                        bezpartyjnygo fachowca. Niestety.

                        pozdrawiam Ciebie Jolu

                        ale wypominki będą smile

                        • Gość: jolka Re: Do Hiacynta o przedwczesności ...:)) IP: 213.76.59.* 13.11.01, 22:39
                          Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                          > Jolu!
                          > Nie wiem dlaczego wapniałomyślną być musisz dla mnie, człowieka małej wiary smile
                          > Iwanicki, Kaucz, Piwnik - jedna ekipa.
                          > Stanowisko przerosło nową panią minister. Wyglądało na to, że ma pełnić rolę
                          > bezpartyjnygo fachowca. Niestety.

                          Chiacyncie smile jesteś zbyt niecierpliwy nie śpiesz się tak z ocenami; bo ktoś może
                          Ci zarzucić tendencyjność i uprzedzenia. Ja widzę kandydatów na słabszych i nie
                          tylko Min.

                          Nie pytam Cię o dowody na potwierdzenie Twoich ocen.
                          >
                          > ale wypominki będą smile

                          Wolałabym aby nie było no ale cóż. smile

                          Pozdrawiam.

                          • Gość: Hiacynt do Joli IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 13.11.01, 22:57
                            Gość portalu: jolka napisał(a):

                            > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                            > > Jolu!
                            > > Nie wiem dlaczego wapniałomyślną być musisz dla mnie, człowieka małej wiar
                            > y smile
                            > > Iwanicki, Kaucz, Piwnik - jedna ekipa.
                            > > Stanowisko przerosło nową panią minister. Wyglądało na to, że ma pełnić ro
                            > lę
                            > > bezpartyjnygo fachowca. Niestety.
                            >
                            > Chiacyncie smile jesteś zbyt niecierpliwy nie śpiesz się tak z ocenami; bo ktoś mo
                            > że
                            > Ci zarzucić tendencyjność i uprzedzenia. Ja widzę kandydatów na słabszych i nie
                            >
                            > tylko Min.
                            >
                            > Nie pytam Cię o dowody na potwierdzenie Twoich ocen.
                            > >
                            > > ale wypominki będą smile
                            >
                            > Wolałabym aby nie było no ale cóż. smile
                            >
                            > Pozdrawiam.
                            >

                            Jolu!
                            To nie jest tendencyjność i uprzedzenia. To życiorysy wzmiankowanych.
                            Oni już swoje egzaminy życiowe oblali.

                            w innym wątku może rozszerzę spostrzeżenia i spróbuję Ciebie przekonać

                            pozdrawiam dobrej nocy życząc
    • Gość: jolka Re: Do Indrisa ad vocem IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 08.11.01, 01:53
      Drogi Indrisie !
      Mamy różne rodzaje autorytetów : formalne, osobiste. Masz tendencję do
      wyrażania swoich osobistych subiektywnych poglądów jako prawd objawianych lub
      poglądów społeczeństwa.

      Twoje twierdzenia o nieodpowiedzialności RPP są dla mnie niezrozumiałe - nie
      przywołujesz jak zawsze żadnych dowodów na poparcie swoich ocen.
      Zwłaszcza w kontekście przepisu art. 12 ustawy o NBP ( z 29.08.1997), który
      ustala że:
      Rada Polityki Pieniężnej :
      -ustala założenia polityki pieniężnej - przekazując je do wiadomości Sejmu;
      -składa Sejmowi sprawozdanie z wykonania założeń polityki pieniężnej ;
      -zatwierdza plan finansowy NBP oraz sprawozdanie z działalności NBP;
      -przyjmuje roczne sprawozdanie finansowe NBP;
      -ustala zasady operacji otwartego rynku;
      -ocenia działalność Zarządu NBP w zakresie realizacji założeń polityki
      pieniężnej i uchwala zasady rachunkowości NBP.
      Za które z tych zadań RPP nie ponosi odpowiedzialności ? Nie rozumiem twoich
      wywodów.

      Z uporem godnym lepszej sprawy zarzucasz czł. RPP brak przyzwoitości w związku
      z dążeniem przez Nich do sądowego wyjaśnienia sprawy; jaka powinna być
      podstawa obliczania ich wynagrodzeń. Zrozumiałabym gdybyś określił mianem
      nieprzyzwoitego przepis regulujący poziom wynagrodzeń RPP.

      Odnośnie nagród to już od bardzo dawna jest utrwalona w orzecznictwie (SN)
      zasada, że Sąd bada jaki charakter ma dany składnik wynagrodzenia traktując
      sprawę nazewnictwa jako drugorzędną a rozpatrując czy był on uznaniowy czy też
      wynikał z regulaminu.

      Zamiast zastanawiać się kto powinien zarabiać mniej; Nasi posłowie powinni
      podjąć działania abyśmy wszyscy zarabiali więcej ( za M. Rybińskim z Rzepy ),
      a nie oglądać sobie krawaty.

      Pozdr.






      • Gość: Indris Do Joli ad vocem IP: *.ibspan.waw.pl 08.11.01, 15:04
        Droga Jolu,
        Swoje poglądy wyrażam zawsze jako swoje (albo cytuję źródło).
        "Odpowiedzialność" w moim rozumieniu oznacza możliwość oceny i sankcji. I w tym
        znaczeniu twierdzę, że RPP nie odpowiada za nic, bo nikt nie może nałożyć na
        nią żadnej sankcji (np. odwołać).
        Dygresja: słowo 'autorytet' jest jednym z najbardziej wieloznacznie rozumianych.
        Bardzo często używa się go jako synonim słowa 'szacunek' i w tym znaczeniu
        oczywiście nie można go nakazać.
        Ale jest INNA definicja autorytetu sformułowana przez J.M.
        Bocheńskiego.Niestety jest mało znana a szkoda. Autorytetem jest ktoś, czyje
        zdanie się uznaje tylko ze względu na jego osobę (a nie na argumenty): np.
        lekarz dla nie-lekarza, albo postępuje wg jego wskazań też tylko ze względu na
        jego osobę, np. szef w pracy. Ten ostatni rodzaj autorytetu da się narzucić.
        Oba rodzaje autorytetu odnoszą się wg Bocheńskiego tylko do określonej
        dziedziny. I nie muszą mieć nic wspólnego z szacunkiem. Ten drugi rodzaj
        autorytetu w dziedzinie określonej ustawami i Konstytucją RPP póki co zachowuje.
        Pozdr.
        • Gość: Vist¸ __ Do_ Joli_ ad_ vocem. IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 08.11.01, 15:16


          Jolu !

          Wszystko co piszesz, to prawda.

          Jednak wypada wspomnieć o porażającej głupocie członków RPP
          którzy wystąpili z pozwem...

          Niezręczność, egoizm, brak pojęcia o skutkach własnych decyzji...
          [Szczególnie skutkach społecznych !]

          Czy w sprawach merytorycznych też ???

          " Szaleństwo nie wyklucza głupoty "


          pzdr

          Vist¸____________________/
          P.S.
          Dzieki za "re" Viatrowi smile)
        • Gość: jolka Re:do Indrisa o autorytetach i odpowiedzialności IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 11.11.01, 23:16
          Droga Jolu,
          Swoje poglądy wyrażam zawsze jako swoje (albo cytuję źródło).
          "Odpowiedzialność" w moim rozumieniu oznacza możliwość oceny i sankcji. I w tym
          znaczeniu twierdzę, że RPP nie odpowiada za nic, bo nikt nie może nałożyć na
          nią żadnej sankcji (np. odwołać).

          Indrisie !
          ****Co do odpowiedzialności „w rozumieniu Indrisa” to jest ona co najmniej
          niezrozumiała.
          Wg J.Zieleniewskiego :
          „Stosunek sprawstwa pociąga za sobą „obiektywną” odpowiedzialność sprawcy za
          rezultat działania. Każdy jest z istoty rzeczy odpowiedzialny za rezultaty
          swych działań, które były jego obowiązkiem.”
          Przy czym „Sprawcą danego zdarzenia jest ten, czyj impuls dowolny jest
          przyczyną tego zdarzenia” (Kotarbiński T.).
          Co do możliwości oceny to przecież RPP składa sprawozdanie Sejmowi tak jak
          przywoływana przez Ciebie KRRiTv.

          Co do sankcji to jeśli pod jej pojęciem uważa się karę, jaka spotyka lub
          powinna spotkać sprawcę „dzieła” ocenianego negatywnie, lub jego własne
          niezadowolenie z wyniku działania,to należy uznać iż istnieje
          prawdopodobieństwo wystąpienia jednego lub nawet obu powyższych przypadków
          jednocześnie.

          Ciekawi mnie Indrisie jak określisz projekt UP zmniejszenia wyn. Czł. RPP czy
          jest to sankcja, zemsta a może kara ?
          Co sądzisz o ustalaniu diet i in. świadczeń poselskich przez Sejm – w
          kontekście powiedzenia, że nikt nie powinien być sędzią we własnej sprawie, czy
          orientujesz się jak to się odbywa w innych parlamentach ?

          I big_grinygresja: słowo 'autorytet' jest jednym z najbardziej wieloznacznie
          rozumianych.
          Bardzo często używa się go jako synonim słowa 'szacunek' i w tym znaczeniu
          oczywiście nie można go nakazać.
          Ale jest INNA definicja autorytetu sformułowana przez J.M.
          Bocheńskiego. Niestety jest mało znana a szkoda. Autorytetem jest ktoś, czyje
          zdanie się uznaje tylko ze względu na jego osobę (a nie na argumenty): np.
          lekarz dla nie-lekarza, albo postępuje wg jego wskazań też tylko ze względu na
          jego osobę, np. szef w pracy. Ten ostatni rodzaj autorytetu da się narzucić.
          Oba rodzaje autorytetu odnoszą się wg Bocheńskiego tylko do określonej
          dziedziny. I nie muszą mieć nic wspólnego z szacunkiem. Ten drugi rodzaj
          autorytetu w dziedzinie określonej ustawami i Konstytucją RPP póki co zachowuje.

          **** W zależności od przyjętych kryteriów podziału można wyróżnić kilka
          rodzajów a.:
          osobisty, rzeczywisty, formalny, nieformalny, naukowy, zawodowy itd.
          Mówimy również o a. władzy, urzędu, instytucji, funkcji, stanowiska itp.

          Ja pisząc o utracie (narażeniu na szwank) autorytetu RPP miałam na myśli
          autorytet zewnętrzny, który uzyskuje się na podstawie formalnych insygniów
          władzy takich jak np. ceremonie wprowadzania na urząd, publiczne oznaki rangi,
          tytuły i nazwy urzędów, wysokość p o b o r ó w .

          Jeżeli posłowie wypowiadają się lekceważąco o czł. RPP ; w związku z
          korzystaniem przez nich z konstytucyjnie zagwarantowanego prawa do Sądu; i
          uznają, że tym samym sami się proszą o obniżenie wyn. (?) to prowadzi to do
          obniżenia rangi (autorytetu) RPP – inna rzecz, że dla bardziej świadomych
          obywateli te zachowania posłów świadczą o braku kultury prawnej.

          Pozdrawiam.
          • jacek#jw Re:Na marginesie. 12.11.01, 00:38
            1 Pozew został złożony i powinien być rozpatrzony.
            2 Nowa propozycja plac wg UP jest bezsensowna. Jeżeli już to zlikwodować RPP.
            3 Po co właściwie powołano RPP? Czy bez niej Min Fin nie dał by sobie rady? Czy
            naprawdę jest ona niezależna? to chyba mit?
          • Gość: Indris O autorytetach i odpowiedzialności IP: *.ibspan.waw.pl 12.11.01, 12:37
            Co do autorytetów: przyznaję się, że pojęcie 'autorytetu zewnętrznego' jebyło
            mi nieznane a jest całkowicie obce. Uzależnienie szacunku, wiedzy lub posłuchu
            od zewnętrznych oznak lub uposażenia uważam za szczyt irracjonalizmu (mówiąc
            najdelikatniej).
            Co do odpowiedzialności: RPP składa sprawozdanie ale NIC z tego nie wynika.
            Różnica w porównaniu z KRRiTV polega na tym, że ta ostatnia może być odwołana
            przy równoczesnym odrzuceniu jej sprawozdania przez Sejm, Senat i prezydenta.
            Co do propozycji UP - myślę, że pozew szóstki z RPP mógł ją przyspieszyć, ale
            uważam, że niezależnie od okoliczności taka propozycja powinna być złożona.
            Same pobory RPP (w tym prezesa NBP) uważam za nieprzyzwoicie wysokie.
            Co do sposobu ustalania wynagrodzeń posłów przez samych posłów - to metoda nie
            podoba mi się, ale narazie nie widzę lepszej. Ale widzę w przyszłości - może
            bliższej niż nam się dzisiaj wydaje. Raczej prędzej niż później techniki
            internetowe staną się tak powszechne i tanie, (jak dzisiaj telewizja) że
            możliwe będzie szybkie i tanie przeprowadzenie referendum. A wtedy dochody
            parlamentarzystów będą mogły być zatwierdzane przez referendum (podobnie jak
            dochody samorządowców).
            • Gość: # Re: O autorytetach i odpowiedzialności IP: *.wroclaw.tpnet.pl 13.11.01, 17:47
              Gość portalu: Indris napisał(a):

              >...... Uzależnienie szacunku, wiedzy lub posłuchu
              > od zewnętrznych oznak lub uposażenia uważam za szczyt irracjonalizmu (mówiąc
              > najdelikatniej).

              A nie klanial bys mi sie w pas gdybym zarabial 26. 500 - 32.000
              ( nie bede sie klocil o drobnostki ) + 400 % "premii", ktora ujawnil Lepper
              w Forum TVP pokazujac "czarno na bialym" ile naprawde zarabiaja
              czlonowie RPP.

              Wychodzi zawsze powyzej 100.000 zl - na Zachodzie moga sie neptki uczyc zarabiania.
              Caly Sejm po ciezkich bojach ujawnil "podstawowe" zarobki a Lepper cale.
              W panstwie klamstwa prawdą atakuje Lepper !
              Jolki wywody zachowam sobie jako wzorce "falandyzacji" przewyzszajace mistrza.
              Skad takie wzorce ?
              Co do skrotow literowych - I(wanicki) (za)F(rasyniukowal) P(iewnikiem) L(abude)
              K(alczem) ani K(ieres) nie pomogl.
              Takie ich zas....e PRAWO.
              Ja tez im wybaczam.
              Jaki narod takie elity - przyznaje racje wszystkim oponentom !!!!!
              #
              • Gość: Indris Odpowiadam Hashowi IP: *.ibspan.waw.pl 13.11.01, 19:26
                "#" pisze: "A nie klanial bys mi sie w pas gdybym zarabial 26. 500 - 32.000 "
                NIE. Być może nie kłaniałbym się w ogóle. A jeżeli, to bez względu na zarobki.
              • Gość: jolka Re: Tylko do Tadzia o falandyzacji ??? IP: 213.76.59.* 13.11.01, 22:24
                Gość portalu: # napisał(a):

                >Jolki wywody zachowam sobie jako wzorce "falandyzacji" przewyzszajace mistrza
                >
                Tadziu !
                Jesteś moim pierwszym tak wiernym czytelnikiem i archiwistą.sad((
                A tak poważnie to mógłbyś powiedzieć o co Ci konkretnie chodzi ? , bo ja naprawdę
                nie wiem.
                Jeśli chciałeś mnie obrazić to Ci się nie udało - dla mnie to byłby komplement
                gdybym "falandyzowała". Forum nie oglądałam, A.Lepper nie jest dla mnie
                autorytetem; opieram się na danych Indrisa o wys.zarobków czł. RPP.

                > Co do skrotow literowych - I(wanicki) (za)F(rasyniukowal) P(iewnikiem) L(a
                > bude)K(alczem) ani K(ieres) nie pomogl.
                > Takie ich zas....e PRAWO.
                > Ja tez im wybaczam.
                > Jaki narod takie elity - przyznaje racje wszystkim oponentom !!!!!

                Trochę przesadzasz ani naród Ci się nie podoba ani elity ani jolka tylko Ty i
                Lepper - to za mało.

                Pozdrawiam zdziwiona.j
                • Gość: # Re: Tylko do Tadzia o falandyzacji ??? IP: *.wroclaw.tpnet.pl 14.11.01, 11:08
                  Przepraszam Cie Jolu, cos mi odbilo. Jestem za
                  "dura lex sed lex". Mam jednak nadzieje, ze nie wygraja
                  z powodow zasadnych. I zaczna sie wreszcie interesowac skutkami
                  akademickih eksperymentow zbijania inflacji, skutkiem czego DM kupiona w 1995
                  jest drozsza od kupionej w 2001. To paranoja - czyzby gospodarka polska
                  kilkaset % przescignela niemiecka ? Policz sama !!!

                  Obrazanie sie na narod to tylko nieudolna metofara.
                  Czy mozna byc zazdrosnym o statystyczna zone ?
                  No i co za roznica kto ujawnia prawde ? Nie bylo dementi.

                  Piszesz ze, wg przepisu art. 12 ustawy o NBP ( z 29.08.1997), który
                  ustala że:
                  Rada Polityki Pieniężnej :
                  -ustala założenia polityki pieniężnej - przekazując je do wiadomości Sejmu;
                  -składa Sejmowi sprawozdanie z wykonania założeń polityki pieniężnej ;
                  -zatwierdza plan finansowy NBP oraz sprawozdanie z działalności NBP;
                  -przyjmuje roczne sprawozdanie finansowe NBP;
                  -ustala zasady operacji otwartego rynku;
                  -ocenia działalność Zarządu NBP w zakresie realizacji założeń polityki
                  pieniężnej i uchwala zasady rachunkowości NBP.
                  Za które z tych zadań RPP nie ponosi odpowiedzialności ?

                  Jak dotad za zadne - ani za "zlodowacenie" gospodarki, ani za swiatowe rekordy stop
                  % -wych, ani za zbyt wysokie rezerwy gwarancyjne pokrywajace "zle" kredyty,
                  ani za 4,1 % inflancji zamiast planowanych 7% . I trwa to lata !!!!!!!!
                  A "lodu" do garnka sami sobie jakos nie chca wkladac. Wrecz przeciwnie.

                  Indrisowi nisko sie klaniam. A karzaca raczke Jolki caluje z zazenowaniem.
                  • Gość: jolka Re: Tylko do Tadzia nie tylko o falandyzacji :))) IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 15.11.01, 05:08
                    Gość portalu: # napisał(a):

                    > Przepraszam Cie Jolu, cos mi odbilo. Jestem za "dura lex sed lex". Mam jednak
                    nadzieje, ze nie wygrają z powodow zasadnych. I zaczna sie wreszcie interesowac
                    skutkami akademickih eksperymentow zbijania inflacji, skutkiem czego DM kupiona w
                    1995 jest drozsza od kupionej w 2001. To paranoja - czyzby gospodarka polska
                    > kilkaset % przescignela niemiecka ? Policz sama !!!

                    Co do DM zgadzam się, też straciłam na kursie.(rok 96 - 1,80 zł/DM i rok 2001 -
                    1,80 zł/dm).
                    Istota problemu to taka moim zdaniem, żeby nie dociążyć zbytnio Min.Fin. z SLD
                    zagadnieniami, którymi zajmuje się RPP.
                    Sam widzisz na przykładzie Pana Prok. Kaucza ; że nasz nowy Pan Premier to
                    taka "gapa kochana" - zapatrzył się na Basię P. i nawet nie próbował zlecić
                    sprawdzenia odpowiednim służbom rozbieżności pomiędzy wypowiedziami Min. z
                    Kancelarii Prez.(!) i co dać mu jeszcze zadania RPP - to zupełnie zginie. smile)).

                    RPP jest teraz bardziej potrzebna aniżeli w poprzedniej czterolatce; już 1 X 2001
                    Pan Pol z UP informował o zamiarze obniżenia autonomii RPP.

                    > Obrazanie sie na narod to tylko nieudolna metofara.
                    > Czy mozna byc zazdrosnym o statystyczna zone ?
                    > No i co za roznica kto ujawnia prawde ? Nie bylo dementi.

                    Co do prawdy - to ja w końcu nie wiem jaka ona jest, wspomniałeś o 400% premii.
                    Pan L.Balcerowicz oświadczył, że w roku 2001 nie pobierał premii i jego płace
                    kształtowały się na poziomie ca 34 tys.zł /m-c ;wobec tego nie wierzę, że
                    wypłacał czł. RPP po 100 tys. zł/m-c jak twierdzisz Ty i Lepper.

                    Co do osoby ujawniającej "prawdę"; to sama słyszałam jak w TV A.Lepper mówił, że
                    posłowie nie pozwolą na zmiejszenie sobie diet ponieważ, jeśli te pieniądze wrócą
                    do budżetu zostaną stamtąd ukradzione - oczywiście nie chciał powiedzieć przez
                    kogo. Nie sądzisz, że właściwe organa powinny sprawę tego stwierdzenia Vice
                    Marszałka Sejmu zbadać; a tu cisza - nie traktuje się poważnie tej "prawdy" ?

                    > Piszesz ze, wg przepisu art. 12 ustawy o NBP ( z 29.08.1997), który
                    > ustala że:
                    > Rada Polityki Pieniężnej :
                    > -ustala założenia polityki pieniężnej - przekazując je do wiadomości Sejmu;
                    > -składa Sejmowi sprawozdanie z wykonania założeń polityki pieniężnej ;
                    > -zatwierdza plan finansowy NBP oraz sprawozdanie z działalności NBP;
                    > -przyjmuje roczne sprawozdanie finansowe NBP;
                    > -ustala zasady operacji otwartego rynku;
                    > -ocenia działalność Zarządu NBP w zakresie realizacji założeń polityki
                    > pieniężnej i uchwala zasady rachunkowości NBP.
                    > Za które z tych zadań RPP nie ponosi odpowiedzialności ?
                    >
                    > Jak dotad za zadne - ani za "zlodowacenie" gospodarki, ani za swiatowe rekordy
                    > stop % -wych, ani za zbyt wysokie rezerwy gwarancyjne pokrywajace "zle" kredyty,
                    > ani za 4,1 % inflancji zamiast planowanych 7% . I trwa to lata !!!!!!!!
                    > A "lodu" do garnka sami sobie jakos nie chca wkladac. Wrecz przeciwnie.

                    I co jakie propozycje wobec tego ?
                    Teraz to mają dobrze ci co kończyli chłodnictwo : schładzanie gospodarki i
                    zamrażanie płac Rządu, kto się w tym rozezna; ja przeszukałam akty promulgacyjne
                    od 23 IX i nigdzie nic nie ma a Pan Premier i Min. Kaczmarek mówią jak o faktach
                    dokonanych.
                    >Indrisowi nisko sie klaniam. A karzaca raczke Jolki caluje z zazenowaniem.

                    A ja bez skrępowania podnoszę wysoko drugą rączkę; żebyś nie musiał się zbytnio
                    schylać pożeraczu serc niewieścich. smile)))
                    Wiesz dlaczego ?
                    Hominem non odi, sed eius vitia - obiecałeś i co ?
                    jolka, jolka pamięta ....
                    Tak na Ciebie liczyłam Tadziu.
                    Pozdr.
            • Gość: jolka Re: O autorytetach i odpowiedzialności ponownie IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 18.11.01, 20:34
              Gość portalu: Indris napisał(a):

              > Co do autorytetów: przyznaję się, że pojęcie 'autorytetu zewnętrznego' jebyło
              > mi nieznane a jest całkowicie obce. Uzależnienie szacunku, wiedzy lub posłuchu
              > od zewnętrznych oznak lub uposażenia uważam za szczyt irracjonalizmu (mówiąc
              > najdelikatniej).

              Informuję, iż tematykę opisano w dziele zbiorowym : "Industry and Society", NY
              1946 r.; jak widać twój irracjonalizm jest osamotniony.

              > Co do odpowiedzialności: RPP składa sprawozdanie ale NIC z tego nie wynika.
              > Różnica w porównaniu z KRRiTV polega na tym, że ta ostatnia może być odwołana
              > przy równoczesnym odrzuceniu jej sprawozdania przez Sejm, Senat i prezydenta.

              Jest to ten sam problem co z immunitetem poselskim, z tym, że mi akurat nic nie
              wiadomo o niewłaściwych zachowaniach czł. RPP. Te zagadnienia powinny być
              uregulowane systemowo.

              > Co do propozycji UP - myślę, że pozew szóstki z RPP mógł ją przyspieszyć, ale
              > uważam, że niezależnie od okoliczności taka propozycja powinna być złożona.
              > Same pobory RPP (w tym prezesa NBP) uważam za nieprzyzwoicie wysokie.

              Już w X Pan Pol zapowiadał zmniejszenie autonomii RPP; chodziło tylko o pretekst.
              Co do wysokości poborów to ponieważ we wniosku RPP była mowa o wyrównaniu
              dochodów członków RPP z m.in. Premierem Rządu zainteresowały mnie informacje na
              ten temat (Onet za Super Expresem) czy przypadkiem nie trzeba będzie im
              podwyższyć i co się okazało :
              Wynagrodzenie - 17 433 zł
              Dieta poselska - 2 245 zł
              Utrzym.Biura Poselskiego 9 320 zł
              Razem 28 998 zł plus mieszkanie służbowe, wikt, opierunek, fundusz
              reprezentacyjny. - bez komentarza.

              > Co do sposobu ustalania wynagrodzeń posłów przez samych posłów - to metoda nie
              > podoba mi się, ale narazie nie widzę lepszej. Ale widzę w przyszłości - może
              > bliższej niż nam się dzisiaj wydaje. Raczej prędzej niż później techniki
              > internetowe staną się tak powszechne i tanie, (jak dzisiaj telewizja) że
              > możliwe będzie szybkie i tanie przeprowadzenie referendum. A wtedy dochody
              > parlamentarzystów będą mogły być zatwierdzane przez referendum (podobnie jak
              > dochody samorządowców).

              Daj Boże.

              Pozdr.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka