Gość: gizmo
IP: *.adsl.inetia.pl
18.09.11, 21:01
Co tygodniowy spacer na piwko pod pstrąga do Parku Skaryszewskiego skończył się 1) obejrzeniem drewnianego baru Pod pstrągiem w stanie rozkładu - ostał się szkielet i dach, a i to pewnie zniknie lada dzień. Działa tylko murowany budynek nad jeziorkiem. Ale najlepsze było 2) obejrzenie pomnika żołnierzy radzieckich zachlapanego czerwoną farbą. Awers ma gwiazdę zamalowaną na czerwono i jakiś es-flores na twarzy żołnierza, na rewersie olbrzymi napis "czerwona zaraza". Widocznie ekipa spod czterech śpiących wpierw była na Saskiej Kępie.