Dodaj do ulubionych

Jak to jest z teczkami SB? Sa falszywki czy nie?

03.08.06, 08:24
Pamietam jak wiele osob mowilo ze w aktach SB jest sama prawda bo po co SB
miala by sama siebie oszukiwac? Tymczasem podobno teczka premiera jest
sfalszowana - bo jest tam jego lojalka ktora podobno jest falszywa. Teraz
podobnie z Zyta ktora zostala zarejestrowana choc o tym nie wiedziala.

Czy moze byc tak ze takich zarejestrowanych bez wiedzy jak ZYta sa w Polsce
tysiace? Byl by niezly numer gdyby ujawnili archiwum a tam okazuje sie ze
Patience byla agentem. Albo okazalo by sie ze pół Polski bez swojej wiedzy
donosilo.
Obserwuj wątek
    • hasz0 A jak to jest z Tobą Wojtek? 03.08.06, 08:54
      > Pamietam jak wiele osob mowilo ze w aktach SB jest sama prawda bo po co SB
      > miala by sama siebie oszukiwac?

      Źle pamietasz!
      Dokumenty są prawdziwe a nie treść w dokumentach. Tak to było!
      Dokument wyprodukowany po 1989 dla skompromitowania polityka
      popierajacego lustrację takim przecież nie jest. I mozna bez większego trudu
      go zwryfikować.

      Teczka Gilowskiej przecież była prawdziwa. Brak lojalki też.
      Więc o czym Ty mówisz?
      • pozarski Re: A jak to jest z Tobą Wojtek? 03.08.06, 09:40
        A moglo i tak byc, ze SB w ogole nie bylo.
      • wojtek_blankietowy Re: A jak to jest z Tobą Wojtek? 03.08.06, 10:55
        hasz0 napisał:
        > Źle pamietasz!
        > Dokumenty są prawdziwe a nie treść w dokumentach. Tak to było!

        Istnieje prawdziwy dokument wskazujacy ze Zyta byla agentem. Dokument jest
        prawdziwy a nie falszywy. Sytuacja jest taka ze jak by ujawniono teczke
        gilowskiej bez procesu wszyscy uwazali by ja za agentke. dzieki procesowi ma
        szanse sie oczyscic. To jak to jest do cholery prawda jest w tych teczkach czy
        nie?


        > Dokument wyprodukowany po 1989 dla skompromitowania polityka
        > popierajacego lustrację takim przecież nie jest. I mozna bez większego trudu
        > go zwryfikować.

        skad wiesz ze to jest falszywy dokument a nie prawdziwy? widziales go badales?
        tak kazdy sie broni. kazdy klamca lustracyjny mowil ze jego dokumenty
        sfalszowano dlaczego mam wierzyc tylko kaczynskiemu a nie reszcie. ja nie
        wierze nikomu kto ma lojalke SB. ja jej nie mam.


        > Teczka Gilowskiej przecież była prawdziwa. Brak lojalki też.
        > Więc o czym Ty mówisz?

        o czym mowie? ze sa dokumenty wskazujace ze zarowno Zyta jak i premier byli
        agentami SB. to sa dokumenty. przeciw tym dokumenta sa tylko slowa.


        Jak jest ze mna? Gdy upadal PRL w 1989 r mialem 10 lat. Nie ma mozeliwosci bym
        ial teczke. Nie moglem byc agentem. NIe mam takiej pewnosci co do Ciebie haszu
        • hasz0 Re: A jak to jest z Tobą Wojtek? 03.08.06, 11:42
          No nie ma smile!
          Premier Olszewski dziś właśnie w radiu mówił o tym, że nieprzeprowadzona
          lustracja w 1992 przez tych, którzy z autopsji znali tamte realia
          wróci czkawką a młodsze pokolenie nie znajace esbeckich metod łamania ludzi
          będzie o wiele bardziej bezwzględne dla lustrowanych.

          Jestes na tę tezę przekonujacą ilustracją.

          Czternascie lat temu Sejm nakazał Macierewiczwi przekazanie parlamentowi
          TYLKO informacji o donosicielach piastujacych najwyższe stanowiska i wielu z
          tych posłow, którzy dziś optują za ujawnieniem wszystkich teczek (osób
          pokrzywdzonych, poharatanych przez SB, bezrobotnych itd. ze szczegółami
          z ich zycia prywatnego sprzed dziesiątek lat mogacych złamać ich i tak
          przegrane zycie)

          WTEDY doprowadzili do nocnego puczu wspólnie z komuchami i obalenia legalnego
          rządu fałszywymi oskarżeniami o...pucz z uzyciem wojska - Jednostek
          Nadwiślańskich.
          Dochodzenie prowadzone przez puczystów nie potwierdziło nawet wprowadzenia
          tam stanu podwyższonej gotowości. I nic się im nie dzieje a Tusk
          jeden z głownych uczestników uchodzi dziś za jedynego zbawiciela Wermach...
          co ja piszę... Polski i dobrej opinii o rzadzących w Polsce u Niemców.





          • hasz0 Tu masz Wojtek blankiet... 03.08.06, 12:01
            www.glos.com.pl/Archiwum_nowe/Rok%202006/027/RadekSikorski.html
          • wojtek_blankietowy Re: A jak to jest z Tobą Wojtek? 03.08.06, 12:21
            hasz0 napisał:
            > No nie ma smile!
            > Premier Olszewski dziś właśnie w radiu mówił o tym, że nieprzeprowadzona
            > lustracja w 1992 przez tych, którzy z autopsji znali tamte realia
            > wróci czkawką a młodsze pokolenie nie znajace esbeckich metod łamania ludzi
            > będzie o wiele bardziej bezwzględne dla lustrowanych.
            > Jestes na tę tezę przekonujacą ilustracją.
            > Czternascie lat temu Sejm nakazał Macierewiczwi przekazanie parlamentowi
            > TYLKO informacji o donosicielach piastujacych najwyższe stanowiska i wielu z
            > tych posłow, którzy dziś optują za ujawnieniem wszystkich teczek (osób
            > pokrzywdzonych, poharatanych przez SB, bezrobotnych itd. ze szczegółami
            > z ich zycia prywatnego sprzed dziesiątek lat mogacych złamać ich i tak
            > przegrane zycie)
            > WTEDY doprowadzili do nocnego puczu wspólnie z komuchami i obalenia legalnego
            > rządu fałszywymi oskarżeniami o...pucz z uzyciem wojska - Jednostek
            > Nadwiślańskich.
            > Dochodzenie prowadzone przez puczystów nie potwierdziło nawet wprowadzenia
            > tam stanu podwyższonej gotowości. I nic się im nie dzieje a Tusk
            > jeden z głownych uczestników uchodzi dziś za jedynego zbawiciela Wermach...
            > co ja piszę... Polski i dobrej opinii o rzadzących w Polsce u Niemców.


            Haszu
            powiem CI szczerze mnie lustracja mało interesuje, dla mnie PRL to histroria
            taka sama jak okupacja czy czasy rzymskie. po prostu ich nie pamietam i nie
            znam. Moze dlatego podchodze inaczej.
            Wyczulony po prostu jetsem na wszelkie nierownosci niepsrawiedliwosci. Dlaczego
            jak premier ma lojalke to wszscy uznaja ze jest sfalszowana a jak maja inni to
            jest prawdziwa? Jak to jest z aktami SB tyle ludzi twierdzilo ze sa one
            prawdziwe w tym sensie ze informacje tam zawarte to prawda bo SB byla dokladnie
            weryfikowana i kontrolowana i nie moze by klamstw. Tymczasem przypadek Zyty.
            Albo w tych aktach sa rowniez klamstwa albo ZYta klamie. CO jest prawda?
            Dziwi mnie ze tylu opozycjonistow sypalo. Zawsze mowilem ze bezpiecznej prawnie
            odsunac od polityki wszystkich ktorzy mieli wiecej niz 18 lat w 1989 r. wtedy
            zostali by ludzie ktorzy fizycznie z racji wieku nie mogli byc agentami.
            • hasz0 ___________Przypadek Zyty czy przepadek Zyty 03.08.06, 14:21
              Albo w tych aktach sa rowniez klamstwa albo ZYta klamie. CO jest prawda?
              Dziwi mnie ze tylu opozycjonistow sypalo. Zawsze mowilem ze bezpiecznej prawnie
              odsunac od polityki wszystkich ktorzy mieli wiecej niz 18 lat w 1989 r. wtedy
              zostali by ludzie ktorzy fizycznie z racji wieku nie mogli byc agentami.

              HASZCZ########:
              Mnie nie dziwi. Bo to nie opozycjoniści sypali
              a udający opozycjonistów donosiciele liczący na awans...

              Nie masz doświadczenia osobistego takich rozmów z oficerem SB, w którym głowną
              przynetą byłą "pomoc" w karierze i "ułatwienia" w wyjazdach za granicę.
              Na wyjezdżajacych specjalistów zaś były "haki" specjalnie montowane przy pomocy
              lewusów upatrujacych swej szansy w podeptaniu lepszych.

              Polskie piekło nie wzięło się z nikad...to ta negatywna selekcja kadr
              awansuja zdolni do swiństw.

              Nie widzisz tego syndromu tu na Aquanecie? Ta "bezinteresowna"
              nienawiść, ublizanie i oczernianie zamiast argumentów?

              Takie mamy "elity" i takie efekty!

              Oficer SB przełożony prowadzącego w nieudolny, głupi i niewiarygodny,
              przewrotny i naiwny sposób sposób broni pani Zyty Gilowskiej.
              Przez co sprawa nie wygląda już na spisek przeciwko niewinnej kobiecie.

              Oficer prowadzacy Wieczorek ryzykowałby rozmowę z szefem tajnej instytucji o
              fikcyjnej rejestracji wiedząc, że są nawzajem sprawdzani?
              Jesli juz tak go "ruszyło sumienie" (jak tam się z takim sumieniem znalazł)
              to czy ryzykowałby rejetrację achronną jako agenta najwyższej kategorii TW
              tajnym współpracownikiem. Gdy jak sam zeznał jego szef ochrona była TAKA SAMA
              dla nizszych kategorii "zabezpieczenia" czy "kontaktu operacyjnego. Uzyskanie
              zgody przełożonych na zakwalifikowanie agenta do tej kategorii musiało w
              normalnym trybie mieć bardzo poważne podstawy. Taki agent musiał być naprawdę
              być wiarygodny dla służb i później był sprawdzany. Stąd ten zapis "sprawdzone
              źródło", czyli jej relacje były nie tylko sprawdzone w tym sensie, że
              faktycznie prawdziwe, ale również sprawdzane przez innych agentów w tym samym
              środowisku. Szef każdorazowo mógł kazać poszerzyć dostarczoną informację
              przez TW - meldował do W-wy i musiał się liczyć z rozkazem dodatkowego polecenia
              wyjazdu lub przyjazdu z centrali oficera w celu kontroli źródła osobowego
              lub rozmowy!!! Mając mozliwość rejestracji rezerwowej, na przyszłość
              bez konieczności uruchamiania agenta i kazdorazowego przychodzenia i weryfikacji
              informacji u Szefa z powiadomieniem centrali w Warszawie i ryzyka nowych
              instrukcji dla TW "Beata"?
              Ten funkcjonariusz przyznał, że miał przynajmniej dwie agentki "TW Beata". Być
              może były to osoby z tego samego środowiska, które wzajemnie siebie sprawdzały.
              To był system zabezpieczeń przed "fikcyjnym agentem".
              Przełożony oficera zaakceptował ustępstwo polegające na wymogu podpisania
              współpracy. Ten brak elementu współpracy nie broni pani Gilowskiej, ponieważ
              zdarzają się agenci, którzy chcieli współpracować "bez kwitka". I jeżeli
              rzeczywiście byli to agenci bardzo użyteczni, sprawdzeni, szczerze podający
              informacje, których oczekiwała SB, to wówczas SB się zgadzała. Ta nieformalność
              jeszcze bardziej obciąża panią Gilowską, ponieważ dotyczy zarejestrowania na
              najwyższym szczeblu agentury, czyli "tajnego współpracownika". Z tego, co ten
              funkcjonariusz mówi, a co sąd trafnie wykazał, ona mogła być zarejestrowana
              jako "kontakt operacyjny" czy "źródło", bez wprowadzania tej najwyższej
              kategorii. To nie znajduje żadnego wytłumaczenia w zeznaniach
              funkcjonariusza. Z reguły oficerowie kłamią w zeznaniach ale na szczęście tylko
              prawda jest niesprzeczna. Czy Ty byś wybrał najbardziej ryzykowną formę
              rejestracji jako TW zdając sobie sprawę, że będziesz z każdą notatką operacyjną
              musiał iść do szefa a szef będzie wypytywał o szcegóły nając swiadomość
              zwrotnego nowego polecenia z Centrali w Warszawie gdy wystarczy zarejestrowanie
              jako przyszłościowo przydatny kontakt do zwerbowania?




              • Re: Faktycznie! Wyszkowski to najgorsza
              nonno1 03.08.06, 09:23 + odpowiedz


              rekomendacja.
              Przecież według niego Wałęsa to czołowy TW, czyli to SB rękami swych agentów
              obalała PRL.



              • Re: Faktycznie! Wyszkowski to najgorsza
              9111951u 03.08.06, 10:18 + odpowiedz


              o kolega przekonay ,ze PRL obalono.



              • Re: Faktycznie! Wyszkowski to najgorsza
              kura56 03.08.06, 10:21 + odpowiedz


              Wyszkowski trochę ma racji. Natomiast ja nie dałabym sobie głowy uciąć czy to
              nie jest właśnie tak zaplanowane, ze by Wyszkowski i inni pomyśleli, ze on jej
              broni. Przecież to stary UB-ek jest a wczoraj się plątał w zeznaniach jak jakaś
              niedojda. Owszem w bezpiece nie pracowały orly, ale za to byli dobrze
              wytresowani. Pan Wieczorek nie jest dla mnie wiarygodny. Tak samo nie jest dla
              mnie wirygodna lustracja w wersji kompromisu AWS z UW. To wszystko jakaś
              parodia.Celowa.



              • Dlaczego Wyszkowski jeszcze nie pełni
              joella.r 03.08.06, 09:29 + odpowiedz


              jakiejś ważnej funkcji w państwie?
              ten to by był prezesem IPN pełną gębą!



              • Zdaje się, że nie dość sterowny...
              logo.vlad 03.08.06, 10:00 + odpowiedz


              ...niezależnie od wszystkiego innego, co można o nim powiedzieć. Jeszcze
              dobrałby się - nie daj kaczor - do kupra komuś z głównych budowniczych
              Nowej Wspaniałej RP i klops...



              • Re: Zdaje się, że nie dość sterowny...
              adax4 03.08.06, 11:05 + odpowiedz


              Zgadzam się z Wyszkowskim, że zeznania sbeka brzmią nieprawdopodobnie. Może
              się okazać , że niezależnie od wyroku sądu lustracyjnego Zyta i formalnego
              oczyszczenia z zarzutów to niesmak i atmosfera nieufnośći zostanie.
              • rycho7 Hasz pisze prawde 03.08.06, 18:47
                hasz0 napisał:

                > gdy wystarczy zarejestrowanie
                > jako przyszłościowo przydatny kontakt do zwerbowania?

                Dokumenty nie byly falszowane lecz informacje w nich zapisywane nie musialy byc
                prawda. Dokumenty mialy zawierac dostarczone informacje. Do weryfikacji
                informacji sluzyly odrebne procedury. Oceniano odrebnie wiele parametrow zrodla
                i wiele parametrow danego konkretnego przekazu. To jest procedura stosowana
                przez wszystkie sluzby takze CIA i FBI. Oczywiscie w IV RP takich procedur nie
                potrzeba bo SWOJACY sa z definicji doskonali (nadbogowie, w III Rzeszy byli
                jedynie nadludzie).

                Dokumenty mialy zawierac informacje. Co nie oznacza, ze informacje musialy byc
                zgodnie z prawda zwiazane z faktycznym zrodlem, ktore je dostarcza. Sluzby sa
                nastawione na to, ze moga byc w ich strukturach "krety". Totez intencjonalne
                oddzielanie informacji od zrodla jest jednym ze sposobow chronienia zrodla.
                Ogladalem ostatnio jakis film USAnski, w ktorym szef sluzb dopuscil do
                wysadzenia budynku wraz z pracownikami aby chronic zrodlo, chodzilo o nastepny
                powazniejszy zamach.

                Hasz osobiscie byl agentem wplywu SB. Nie musial byc tego swiadomy. On znal
                swoje miejsce w szeregu i robil wszysko co najlepsze dla ... No wlasnie,
                przeciez nie bylo wolnej Polski, wiec Hasz celowo robil dobrze polskojezycznemu
                fragmentowi Sowietow. Byl tak cenny (sam sie chwali), ze kierowali nim
                bezposrednio angielskojezyczni oficerowie GRU z rezydentury w PRLu.

                Poniewaz Hasz zaraz sie spyta kim ja bylem/jestem, to od razu wyjasniam. Ja
                jestem popem (prawoslawnym "ksiedzem")) szkolonym w KGB i od dziesiatkow lat
                finansowanym przez KGB. Osobiscie pomagalem w zalatwianiu instalowania
                nadajnikow na Uralu dla naszych polskich ekspozytur z Torunia.
                • rycho7 piaskownica Radusia 03.08.06, 18:51
                  Hasz zamieszczajac link do placzow Radusia kolejny raz pokazuje jak jest i byl
                  oderwany od realiow. Kazda osoba na swieczniku powinna byc "ochraniana"
                  kontrwywiadowczo. Trzeba byc po prostu mezczyzna jak sie chce czlowieczek
                  zabawiac w wojsko.
                • hasz0 __________________________Jestem swiadomym agentem 04.08.06, 09:14
                  po szkoleniu specjalnym (agenta ubezpieczeniowego)

                  Rychu7 napisała:

                  Hasz osobiscie byl agentem wplywu SB. Nie musial byc tego swiadomy. On znal
                  swoje miejsce w szeregu i robil wszysko co najlepsze dla ... No wlasnie,
                  przeciez nie bylo wolnej Polski, wiec Hasz celowo robil dobrze polskojezycznemu
                  fragmentowi Sowietow. Byl tak cenny (sam sie chwali), ze kierowali nim
                  bezposrednio angielskojezyczni oficerowie GRU z rezydentury w PRLu.

    • jaceq Re: Jak to jest z teczkami SB? Sa falszywki czy n 03.08.06, 18:39
      wojtek_blankietowy napisał:

      > Pamietam jak wiele osob mowilo ze w aktach SB jest sama prawda bo po co SB
      > miala by sama siebie oszukiwac?

      Nie wydaje mi się, żeby w SB pracowali jacyś nadludzie, tytani nonkonformizmu,
      bogowie uczciwości. Przypuszczam, że raczej taka prl-owska średnia, gdzie ludzie
      kradli, oszukiwali socjalistyczne państwo ile wlazło, albo i jeszcze gorzej. A
      firma była taka, że trzeba było się wykazać przed przełożonymi. No to esbek się
      "wykazywał". Bardzo wątpię, że tylko ten jeden Wieczorek, którego nieszczęściem
      było się ożenić z koleżanką przyszłej minister finansów.
      Przyznać muszę, że mnie to bawi jak wszyscy diabli i jak sobie pomyślę, co sobie
      jeszcze obejrzę w tej materii...
      • hasz0 sami się oceniają jako "intelektualnie...za słabi" 04.08.06, 09:05
        do pozyskania pyskatej kobiety z doktoratem dość nieostrożnej
        w kontaktach ze znajomym oficerem SB na publicznym procesie
        transmitowanym w TV.

        Wyrok sądu oczywiście będzie uniewinniający!
        A cele będą osoągniete!
        Pozostanie wrażenie, że cos było na rzeczy z Gilowską np.
        będąc pewna, ze po znajmości z mężem koleżanki załatwiła sobie
        "brak podpisanej lojalki" może zawsze wykazać że nie była świadomym agentem
        ...to chodzenie z Rokitą do Kieresa też się przysłużyło.

        A sąd wykaże opinii, że teczki były fikcyjne, kontrole agentów
        i funkcjonariuszy tajnych słuzb nieudolne a sami funkcjonariusze
        to drobni, niewydarzeni kretacze...tak jak chcą sbecy by ich tak oceniano.
        Lustracja powinna być przeprowadzona wtedy gdy powstał rząd Mazowieckiego. albo
        po doswiadczeniach innych za rządów Olszewskiego.
        Zaplombować archiwa, wpuścuić nie Michnika a komisję, utworzyć urząd i dawno
        sprawa byłaby załatwiona.
        Transformacja przyniosłaby efekty społeczeństwu a nie starej nomenklaturze
        wyprzedającej majatek za bezcen dla zysku. Ktoś powinien policzyć straty jakie
        ponieśliśny z tego powodu. Teczki osób publicznych powinny być jawne - oprócz
        spraw obyczajowych, z zaznaczeniem że takie były i zostały usunięte.
        A ci którzy byli przeciw lustracji i czynnie ja blokowali (dziś są za pełnym
        otwarciem archiwów wszystkich osób szantażowanych przez SB - jakiez to
        squ..yństwo wobec bezkarności szantazystów!) powinni być ukarani na równi z
        funkcjonariuszami dopuszczajacymi się przestepstw i sznatazów.
        Nie byłoby szkalowania takiego jakie robi sobie do dziś niejeden forumowicz.
        Wiadomo juz z jakiego powodu...
        • hasz0 _____________________________Rych u znów mam rację? 04.08.06, 09:47
          sami ofiecerowie SB na publicznym procesie, transmitowanym w TV oceniają się
          jako "intelektualnie...za słabi do pozyskania dość nieostrożnej
          w kontaktach ze znajomym oficerem SB i pyskatej kobiety z doktoratem.

          Wyrok sądu oczywiście będzie uniewinniający!
          Ale cele będą osiągniete!

          Bo pozostanie wrażenie, że cos było na rzeczy z Gilowską np.
          to, że załatwiła sobie po znajomości z mężem koleżanki
          "brak podpisanej lojalki" więc była pewna, iż może zawsze wykazać brak
          świadomości bycia agentem.
          ...to chodzenie z Rokitą do Kieresa też się przysłużyło.

          A sąd wykaże opinii, że teczki były fikcyjne, kontrole agentów
          i funkcjonariuszy tajnych słuzb nieudolne a sami funkcjonariusze
          to drobni, niewydarzeni kretacze...tak jak chcą esbecy by ich oceniano.
          Lustracja powinna być przeprowadzona wtedy, gdy powstał rząd Mazowieckiego albo
          po doswiadczeniach innych państw, ostatecznie za rządów Olszewskiego.
          Zaplombować archiwa, wpuścić nie Michnika a komisję, utworzyć urząd i dawno
          sprawa byłaby załatwiona.
          Transformacja przyniosłaby efekty społeczeństwu a nie starej nomenklaturze,
          wyprzedającej majatek za bezcen dla zysku. Ktoś powinien policzyć straty jakie
          ponieśliśny z tego powodu. Teczki osób publicznych powinny być jawne - oprócz
          spraw obyczajowych, z zaznaczeniem że takie były i zostały usunięte.
          A ci którzy byli przeciw lustracji i czynnie ja blokowali (dziś są za pełnym
          otwarciem archiwów wszystkich osób szantażowanych przez SB - jakież to
          squ..yństwo wobec bezkarności szantazystów!) powinni być ukarani na równi z
          funkcjonariuszami dopuszczajacymi się przestepstw i sznatażów.
          Nie byłoby szkalowania, takiego jakie robi sobie do dziś niejeden forumowicz.
          Wiadomo juz z jakiego powodu...

          Uważasz, ze Zyta powinna była nie żądać listy agentów w Min Finie?
          • hasz0 __ _____________________Wojtuś czy nie mam racji? 04.08.06, 09:57
            Wojtek blankietowy napisał:

            Dziwi mnie ze tylu opozycjonistow sypalo. Zawsze mowilem ze bezpiecznej prawnie
            odsunac od polityki wszystkich ktorzy mieli wiecej niz 18 lat w 1989 r. wtedy
            zostali by ludzie ktorzy fizycznie z racji wieku nie mogli byc agentami.

            HASZCZ########:

            Mnie nie dziwi. Bo to nie opozycjoniści sypali
            a udający opozycjonistów donosiciele liczący na awans...

            Nie masz doświadczenia osobistego takich rozmów z oficerem SB, w którym głowną
            przynetą byłą "pomoc" w karierze i "ułatwienia" w wyjazdach za granicę.
            Na wyjezdżajacych specjalistów zaś były "haki" specjalnie montowane przy pomocy
            lewusów upatrujacych swej szansy w podeptaniu lepszych.

            Polskie piekło nie wzięło się z nikad...to ta negatywna selekcja kadr
            awansuja zdolni do swiństw.

            Nie widzisz tego syndromu tu na Aquanecie? Ta "bezinteresowna"
            nienawiść, ublizanie i oczernianie zamiast argumentów?

            P.S.
            "odsunac od polityki wszystkich ktorzy mieli wiecej niz 18 lat w 1989 r. wtedy
            zostali by ludzie ktorzy fizycznie z racji wieku nie mogli byc agentami.

            HASZFC#######:
            Dopiero eSBecy by się cieszyli!
            A dlaczego na poczatku lat 90-ych stawiano na szefów 20-latków z "kilkoma
            językami" studiami praktyką i "doswiadczeniem" (zarabiali po 7-10.000 zł gdy
            starzy)
            a teraz młodzież musi wyjeżdżać z braku pracy i perspektyw?
            po 2000)
            • hasz0 Apbrallu czemuz nie podbijasz tego watku?/n 04.08.06, 11:17
              • hasz0 Nuuu Pozarski tu Cię ni ma? Heheh 04.08.06, 11:55
                juz mnie wylogowują
                • pozarski Re: Nuuu Pozarski tu Cię ni ma? Heheh 04.08.06, 17:55
                  Chollllera, zaczynam cie lubic! Tu jestem!
                  • hasz0 Bo i ja Cię lubię! Jak każdego kto ma inne zdanie! 04.08.06, 18:07
            • rycho7 No wlasnie, dlaczego Haszu? 04.08.06, 12:11
              hasz0 napisał:

              > A dlaczego na poczatku lat 90-ych stawiano na szefów 20-latków

              Swoja maniera cos byc moze sugerujesz piszac powyzsze "pytanio=kwestie".
              Chetnie uslysze od Ciebie odpowiedz, dlaczego, kto i za ile. Aczkolwiek
              wiem ,ze jak zwykle nie odpowiesz. Przeciez wiadomo, ze odpowiedz jest
              rytualna - bruzdzi "uklad", czerwoni, komuchy (te z liberalow PO).
              • andrzejg Re: No wlasnie, dlaczego Haszu? 04.08.06, 18:54
                rycho7 napisał:

                > hasz0 napisał:
                >
                > > A dlaczego na poczatku lat 90-ych stawiano na szefów 20-latków
                >
                > Swoja maniera cos byc moze sugerujesz piszac powyzsze "pytanio=kwestie".

                Nie odpowie Ci.
                On nawet nie zrozumie powodu , dla którego stosuję podobne metody,
                a to takie proste.Młody jest chętniejszy i nie jest skażony komuną
                ze wszystkimi jej naleciałosciami.

                A.











          • rycho7 Rych u znów mam ????????????????????????????????? ? 04.08.06, 12:21
            hasz0 napisał:

            > Ale cele będą osiągniete!

            Negujesz cele Jareczka? I ja mam Cie rozumiec? Nie, nie rozumiem.

            > Bo pozostanie wrażenie, że cos było na rzeczy z Gilowską

            Cos bez watpienia bylo. Daje sie zauwazyc, ze nie powiesila sie w protescie
            przeciwko PRL. A to juz bardzo zle o niej swiadczy.

            > to, że załatwiła sobie po znajomości z mężem koleżanki
            > "brak podpisanej lojalki"

            Przeoczylem ta kosmiczna bzdure. Wyczuwam jednak w tym Twoje autorstwo.
            Poprez "kosmicznosc".

            > to drobni, niewydarzeni kretacze...tak jak chcą esbecy by ich oceniano.

            Rzniecie glupa. Twoja metoda Haszu.

            > Lustracja powinna być przeprowadzona wtedy, gdy powstał rząd Mazowieckiego

            Tworzysz historie alternatywna. Uchwalicie pisdielczo cofanie czasu?

            > Transformacja przyniosłaby efekty społeczeństwu a nie starej nomenklaturze

            Gdybanie. To lubisz nabardziej. Real Cie najbardziej razi. Za malo w nim
            haszystowskiego chciejstwa.

            > powinni być ukarani na równi z funkcjonariuszami

            Za co? Wskazesz konkretne artykuy kodeksu karnego? Czy stworzyta je pod osoby?

            > dopuszczajacymi się przestepstw i sznatażów.

            Juz wrociles od prokuratora z potwierdzeniem donosow. Czy ja zwykle jedynie
            plujesz?

            > Wiadomo juz z jakiego powodu...

            Z jakiego? Wiesz ale nie powiesz?

            > Uważasz, ze Zyta powinna była nie żądać listy agentów w Min Finie?

            Za PRLu? Jak nadawala o wycieczkach do Niemiec?
            • hasz0 Rzniecie glupa. Twoja metoda Rychu! - nie moja! 04.08.06, 12:55
              Napisałem jasno odpowiadając wprost na sugestie Wojtusia.
              Mącisz tylko bezradnie. Cus mało inwektyw...
              Jak zwykle gdy Ci wytknę motywy i pobudki tej reakcji psa Pawłowa
              • rycho7 Re: Rzniecie glupa. Twoja metoda Rychu! - nie moj 04.08.06, 16:52
                hasz0 napisał:

                > Napisałem jasno

                Nie watpie, ze Ci sie tak wydaje. Jak zwykle.

                > Cus mało inwektyw...

                To przeciez nie szkodzi. Mozesz tradycyjnie pomawiac. Przez urlop oduczyles sie
                swoich metod?

                > Jak zwykle gdy Ci wytknę motywy i pobudki tej reakcji psa Pawłowa

                O czym tu piszesz? Cos mi wytkales? Przeoczylem?

                Jakie ja mam motywy obojetnosci wobec sprawy Zyty? Moze opiszesz. To moze ja
                sie dowiem jakie mam motywy. Zazwyczaj sadze, ze olewanie wynika z pelnego
                pecherza. W lecie nalezy duzo pic. W zwiazku z ociepleniem klimatu z Polski
                zrobia jeden wielki PiSuar.
                • hasz0 _________________Ależ ja mam do Ciebie cierpliwość 04.08.06, 18:06
                  hasz0 napisał:
                  > Ale cele będą osiągniete!
                  R7 Negujesz cele Jareczka? I ja mam Cie rozumiec? Nie, nie rozumiem.
                  #: Wymieniłem je więc nie kręć. Bo sam je cytujesz:
                  1)
                  > Bo pozostanie wrażenie, że cos było na rzeczy z Gilowską
                  Cos bez watpienia bylo. Daje sie zauwazyc, ze nie powiesila sie w protescie
                  przeciwko PRL. A to juz bardzo zle o niej swiadczy.
                  #:
                  No więc jednak widzisz różnicę mdz mężem jej koleżanki Wieczorkiem a siostrą
                  Wieczorka i mężem Zyty? System istniał dzieki oportunistom
                  Dlaczego więc kpisz z nonkonformistów?

                  > to, że załatwiła sobie po znajomości z mężem koleżanki
                  > "brak podpisanej lojalki"

                  Przeoczylem ta kosmiczna bzdure. Wyczuwam jednak w tym Twoje autorstwo.
                  Poprez "kosmicznosc".

                  #: Przecież sąd wałkował ten wątek do znudzenia jakby pierwszy raz miał do
                  czynienia z procedurami, świadkiem esbekiem i lustracją. To chodzenie do szefa
                  po zgodę na rejestrację bez lojalki...Jeden kłamie więc powinien być ukarany
                  za składanie fałszywych zeznań!

                  > to drobni, niewydarzeni kretacze...tak jak chcą esbecy by ich oceniano.

                  Rzniecie glupa. Twoja metoda Haszu.

                  #: O nie! Tutaj to Ty znów kosmicznie rżniesz głupa! W dodatku zwracając się
                  do mnie wyjatkowo na "wy" - każdy kto widział i słyszał oficerów a ma minimalne
                  pojęcie o sprawdzaniu wiarygodności w służbach specjalnych sam Cię oceni

                  > Lustracja powinna być przeprowadzona wtedy, gdy powstał rząd Mazowieckiego

                  Tworzysz historie alternatywna. Uchwalicie pisdielczo cofanie czasu?
                  #:
                  Ujawniasz tylko emocje! Ja piszę nie historię a niezbędną konieczność
                  której dziś już NIKT nie neguje! N________I________K_________T oprócz Ciebie!

                  > Transformacja przyniosłaby efekty społeczeństwu a nie starej nomenklaturze

                  Gdybanie. To lubisz nabardziej. Real Cie najbardziej razi. Za malo w nim
                  haszystowskiego chciejstwa.
                  #:
                  jw.

                  > powinni być ukarani na równi z funkcjonariuszami

                  Za co? Wskazesz konkretne artykuy kodeksu karnego? Czy stworzyta je pod osoby?
                  #:
                  A "wy nie tworzyta" dla bezkarności tych osób?

                  > dopuszczajacymi się przestepstw i sznatażów.

                  Juz wrociles od prokuratora z potwierdzeniem donosow. Czy ja zwykle jedynie
                  plujesz?
                  #:
                  Plucie to czynność fizjologiczna i pluję ale tylko w swojej łazience
                  a nie tak jak Ty na F. gdy bronisz zwyrodnialców, którzy spalili dowody
                  swych niegodziwości.
                  > Wiadomo juz z jakiego powodu...

                  Z jakiego? Wiesz ale nie powiesz?
                  #:
                  Ty zwykle piszesz, że trzeba Ci płacić za wiedzę...
                  > Uważasz, ze Zyta powinna była nie żądać listy agentów w Min Finie?

                  Za PRLu? Jak nadawala o wycieczkach do Niemiec?
                  #:
                  Zażądała! Stąd teczka schowana przez Kieresa w zbiorach utajnionych
                  została uzyta do szantazu. Znów rzniesz kosmicznego głupa?

                  Pozdrawiam Rycho7
                  #: mnie?
                  • jaceq Re: _________________Ależ ja mam do Ciebie cierpl 04.08.06, 22:29
                    hasz0 napisał:
                    > Dlaczego więc kpisz z nonkonformistów?

                    Po prostu są oni dość zabawni.
          • jaceq Re: _____________________________Rych u znów mam 04.08.06, 22:27
            hasz0 napisał:
            > Uważasz, ze Zyta powinna była nie żądać listy agentów w Min Finie?

            Wiesz co Haszu? Pisz może na drugi raz nieco mniej, za to bardziej z sensem.
            Chcesz koniecznie dowieść tezy, że przedszkolaki współpracowali z SB?
            Przypadek Zyty to jest akurat nawet gołym okiem widoczny przykład dość amatorsko
            przeprowadzonej intrygi politycznej, ot tak na poziomie mniej więcej tej klasy
            polityka, co Gosiewski gdy miał dobry dzień (broń Boże nie chcę przez to
            powiedzieć, że miał on coś z tym wspólnego). Co ten facet od RIPa chce w sądzie
            osiągnąć? Jakież zadaje pytania świadkom-ubekom, by dowieść tezy "oskarżenia"?
            Śmiech na sali i puste krzesła, facet z wiedzą (podobno) IPNową a tu okazuje
            się, że wiedza sędzi jest większa, nie mówiąc już o mojej, głównie internetowej?

            W tym momencie pozbycie się "statusu pokrzywdzonego" (choć niektóre być może
            wymagają weryfikacji), biura RIP i Sądu Lustracyjnego wygląda mi na samobója.
        • jaceq Re: sami się oceniają jako "intelektualnie...za s 04.08.06, 22:07
          hasz0 napisał:

          > do pozyskania pyskatej kobiety z doktoratem dość nieostrożnej

          Haszu, mnie nie za specjalnie interesuje, co miał do powiedzenia ex-kapitan
          Wieczorek i jego koledzy. Jak przypuszczałem, będą się plątać w zeznaniach i
          wzajemnie obciążać. Swoje stanowisko opieram na swojej obserwacji prlu, a jak
          już napisałem - nie sądzę, żeby esbecja była do tego stopnia ideowa jak (nie
          przymierzając) np. Ikonowicz czy Sobecka. Przypuszczam, że nasycenie tej
          instytucji cwaniaczkami, karierowiczami itp. nie odbiegało za bardzo od
          prlowskiej średniej. Podejrzewam, że o ile lustracja będzie wykonywana wg
          pornografów tej dyscypliny sportowej, to niebawem okaże się, że byli i tacy
          esbecy, którzy podpis swojej ofiary podrabiali na oświadczeniu o współpracy. To
          akurat będzie może można udowodnić za pomocą jakiegoś grafologa, nawet pomimo
          tego, że ta wersja ustawy ma zrobić (proszę się nie śmiać) "zbrodnię
          komunistyczną" z operacji fałszowania dokumentów (oczywiście tylko jeśli
          fałszującym była esbecja). Czyli - dość typowy przykład preferowanego przez
          kaczyzm, niestety ale jednak działania prawa wstecz. Co ciekawe, ten akurat
          paragraf czy tam artykuł, to jest własnoręcznie ukręcony bicz boży na jego
          twórców, ponieważ esbecy, jeśli dotąd ich zeznania mogli wnieść do sprawy, tak
          teraz będą "cover their asses" by nie wyjść na zbrodniarzy.
          Zresztą, na pogląd, że wszystkie akta ubeckie (oprócz rzecz jasna Kaczyńskich)
          są wiarygodne, można odpowiedzieć krótko: gdyby ubecja była taka, jak chcą
          głosiciele tego poglądu, to dziś po pierwsze, ale nie moglibyśmy sobie o tym
          nawet pogadać, NATO i UE nie chciałyby nas znać, Kiszczak właśnie dopiero co by
          zrezygnował z trzeciej kadencji prezydentury, a szefem tajnej prawicowej
          opozycji byłby Marek Borowski, bo Kaczory i Satelici siedzieliby w pierdlu (może
          z wyjątkiem Leppera, który może byłby ministrem spraw wewnętrznych w rządzie
          potomka Albina Siwaka. Ale na szczęście esbecja nieco zlekceważyła sobie
          obowiązki, co wyraźnie ma jej za złe Czwarta Rzeczpospolita. Będzie tego s-f.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka