Dodaj do ulubionych

"Spieszmy sie kochac ludzi tak szybko odchodza"

01.11.01, 18:11
Pojechalem dzisiej na groby polskich zlnirzy poleglych w Belgi .
Choc w ten sposob czulem sie jak w Polsce.
Dziesiatki mogil "sami swoi"
Im tez lzej na obcej ziemi jesli ktos z Polski o nich pamieta
Obserwuj wątek
    • civic_vtec Re: "Spieszmy sie..." 01.11.01, 19:47
      Jajacku, pozwolisz, ze przeniose Twoj post do innego watku? Tego o polskich
      cmentarzach. Otworzylem go dzis rano, znajduje ciagle nowe wpisy.
      Nie chce, zeby Twoja wizyta u polskich zolnierzy poleglych w Belgii przepadla
      wsrod innych watkow.

      pozdrawiam - vtec
      • Gość: jajacek Re: Civic_vetc :) IP: *.kabel.telenet.be 01.11.01, 21:54
        civic_vtec napisał(a):

        > Jajacku, pozwolisz, ze przeniose Twoj post do innego watku? Tego o polskich
        > cmentarzach. Otworzylem go dzis rano, znajduje ciagle nowe wpisy.
        > Nie chce, zeby Twoja wizyta u polskich zolnierzy poleglych w Belgii przepadla
        > wsrod innych watkow.
        >
        > pozdrawiam - vtec

        Nie wiem czy dotarla poczta ?
        Oczywiscie zgadzam sie
        • civic_vtec Re: jajacek 01.11.01, 22:02
          Gość portalu: jajacek napisał(a):

          > Nie wiem czy dotarla poczta ?

          Dotarla - dziekuje smile Przepraszam za brak odpowiedzi - termin odlegly to i
          porozumiec sie zdazymy. Napisze wkrotce.

          > Oczywiscie zgadzam sie

          Dziekuje po raz drugi, ale Twoj watek juz broni sie sam. Wspaniale!

          Pozdrawiam
          Vtec

    • garbatka Re: Spieszmy sie kochac ludzi tak szybko odchodza 01.11.01, 19:48
      Szlam dzisiaj na grob wujka. Pomyslalam ze moze spotkam ciocie, ktora zwykle
      przychodzila wczesniej. I nagle przypomnienie: juz nie spotkam. Zapalilam
      swieczke obojgu.
      • civic_vtec Re: Spieszmy sie kochac ludzi tak szybko odchodza 01.11.01, 19:51
        Przed chwila napisalem, ze zamierzam przeniesc list Jajacka do mojego watku.

        Juz nie trzeba. Dziekuje Garbatko!

        Vtec
    • garbatka Cmentarz w Narviku 01.11.01, 20:25
      Na dalekiej polnocy w Narviku jest cmentarz na ktorym sa groby zolnierzy
      roznych narodowosci, rowniez polskiej. Jak bylam tam w zeszlym roku to byly
      swieze kwiaty i polska choragiewka. Chyba rzadko bywaja tam Polacy. Miejscowi
      jednak pamietaja o tych co tam walczyli. Wiecej zolnierzy polskich jest
      pochowanych niedaleko od Narviku - w Hakvik.
    • garbatka Szybko i cicho odchodza wspaniali ludzie 01.11.01, 20:58
      Chcialabym przypomniec takiego jednego co odszedl w zeszlym roku. Goral,
      filozof, ksiadz. Jozef Tishner. O sobie mowil:
      "Wybrałem, aby być ciasnym i tępym filozofem Sarmatów. Staram się im wymyślać i
      dobrze im radzić. Na szczęście niezbyt mnie słuchają, więc i wina moja nie
      będzie zbyt wielka"
      I jeszcze dwa cytaty:
      1) Chłopi przi gorzołce medetowali, co by to miało być, to „nic”. Leon im
      pedzioł: „to jest pół litra na dwók”
      2) Cy słysoł świat, coby jako baba pedziała: „Wiem, ze nic nie wiem”? Przecie
      by jóm zycie sponiewierało. Babskość na tym polega, coby wiedzieć i wiedzieć,
      ze się wiy. Na przykłod cyje dziecko. Abo, cy mozno se wyobrazić, żeby jako
      Maryna z Hrubego pedziała: „Myśle, więc jestem?” A co? A jak śpi, to jej nima?
      Ale inkse prowdy już sóm babie blizse. Na tyn przykłod św. Augustyn: „Kochoj i
      rób, co fces”. Jasne, ze jak będzie kochoł, to będzie robiył, co ona fce. Takie
      uogólnienie moze być.
      Niestety juz nic wiecej nie napisze.
      • Gość: jajacek Re: Szybko i cicho odchodza wspaniali ludzie IP: *.kabel.telenet.be 01.11.01, 21:52
        Pamietajmy tez o tych ,ktorzy zyja wokol nas ,naszych
        sasiadach ,znajomych ,kolegach z pracy.
        Juz nigdy nie powiemy im dziendobry,nie wstapimy na piwo po pracy.........
        Pamiec o wielkich sama sie obroni bo zyc beda poprzez swoje dziela ,a ci wszscy
        bezimieni ktorzy zyli z nami warci sa w takim dniu chwili wspomienia.
        • witekjs Re: Szybko i cicho odchodza wspaniali ludzie 01.11.01, 22:33
          Gość portalu: jajacek napisał(a):

          > Pamietajmy tez o tych ,ktorzy zyja wokol nas ,naszych
          > sasiadach ,znajomych ,kolegach z pracy.
          > Juz nigdy nie powiemy im dziendobry,nie wstapimy na piwo po pracy.........
          > Pamiec o wielkich sama sie obroni bo zyc beda poprzez swoje dziela ,a ci wszscy
          >
          > bezimieni ktorzy zyli z nami warci sa w takim dniu chwili wspomienia.
          _______________________________________
          To o czym piszesz przypomina mi, jak dwukrotnie nie zdążyłem/nie ośmieliłem się/
          wysłać listów do autorów książek, którymi byłem oczarowany.Napisałem brudnopisy i
          stwierdziłem, że są tak banalne i dla Nich z pewnością mało ważne, że nie
          powinienem ich wysyłać.I już było za póżno. Stale tego żałuję, tym bardziej, że
          nie raz do tych książek wracałem i zawsze myślałem o tych listach.Te książki
          to:"Alchemia słowa" J.Parandowskiego i "Karafka La Fontaine'a" M.Wańkowicza. Co
          najgorsze dalej nie mam odwagi napisać do autorów, których książki mnie
          zachwyciły . Zdarzyło mi się to raz w życiu. Obecnie czytam dwie takie książki i
          myślę...
          Już teraz wiem, że dla pisarzy taki nieporadny głos zachwyconego czytelnika jest
          czymś miłym i powinniśmy zdążyć!Nie jest to jednak tak proste jak wysłanie postu.
          Ciekawe czy macie jakieś własne doświadczenie tego typu?
          Pozdrawiam. Witek
        • garbatka Re: Szybko i cicho odchodza wspaniali ludzie 01.11.01, 23:05
          Gość portalu: jajacek napisał(a):

          > Pamietajmy tez o tych ,ktorzy zyja wokol nas ,naszych
          > sasiadach ,znajomych ,kolegach z pracy.
          > Juz nigdy nie powiemy im dziendobry,nie wstapimy na piwo po pracy.........
          > Pamiec o wielkich sama sie obroni bo zyc beda poprzez swoje dziela ,a ci wszscy
          >
          > bezimieni ktorzy zyli z nami warci sa w takim dniu chwili wspomienia.

          Masz racje. Wciaz jestesmy zabiegani i nie mamy czasu dla najblizszych i
          znajomych, a potem zostaje zal, ze odlozylismy na pozniej rozmowe, ktora sie nie
          odbyla, powiedzielismy cos nie tak albo ze cos waznego nie zostalo powiedziane. I
          zostaje uczucie niedosytu. A potem tylko zostaje zapalic swieczke na grobie taty,
          ktorego wciaz brakuje mimo uplywu tylu lat, czy kolegi z pracy, wspanialego
          czlowieka, o ogromnej wiedzy i niesamowitej skromnosci, ktory tak nagle odszedl.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka