Dodaj do ulubionych

Do frakcji wojennych na forum

IP: *.icpnet.pl 25.02.03, 10:20
Ponieważ nie wszyscy są wystarczająca obeznani z genezą stanu obecnego forum
mam bardzo gorącą prośbę o linki, ktore możnaby uznać za początek wzajemnych
niechęci a nastepnie wojny forumowej. Nie kieruje mna niezdrowa ciekawośc -
szczerze mowiac jest mi smutno, gdy na to patrze, gdyż czytalem niektore
watki kwietne i byly interesujace, a jednoczesnie wiem, ze Perla to bystry
facet, a podobno zaszczuwany byl. Miriam i Carmina też chba zaczynaly tu
pisac z potrzeby ducha i rozumu. Wiec jak to sie stalo ze do tego doszlo. Być
moze ktoś cos celowo zaczął psuć? Nic to - na razie moja wiedza nie dośc
pelna jest. Prosilbym też o przyklad reprezentatywnego wg. Was watku
kwietnego. Ale najwazniejsze sa te, gdzie zaczyna się rodzić negatywny
stosunek jednych do drugich. Być moze one pozwola zrozumieć co robić, aby do
takich sytuacji nie dochodzilo. Z gory dziekuje za pomoc.

Forum wars consultant
AdamM, PhD

Obserwuj wątek
    • d_nutka Re: Do frakcji wojennych na forum 25.02.03, 10:30
      Adamie
      początki wojny na forum to jeszcze przed moją tu bytnością
      ale jak naprawdę chciałbyś dociec początku to jest on poza forum własnie
      myśmy tu już przyszli z naszymi uprzedzeniami
      jawnymi i ukrytymi
      forum stało sie pybliczną pralnią naszych dotąd skrywanych brudów
    • Gość: Perła proszę: link jest IP: 212.160.135.* 25.02.03, 10:35
      Tak naprawdę wojny zaczęły sie od tego wątku. Ten "on i ona" to oczywiście
      Miriam i ja. Carmina była krótko na forum, i zaatakowała nas bez pardonu,
      chamsko, pospolicie i brutalnie. Tylko niezrównoważonej osobie taka myśl mogła
      do głowy przyjść. Zauważ na ekspresję zagrożenia jaką stworzyła na wątku tym.
      To ona zaczęła pisac o grupach na forum i do Admina latać na skargi. A że
      rozsiewała tzw. sexapil wokoło to i podochoceni chłopcy i podwikarze forumowi
      murem za nia stanęli. To Carmina wprowadziła drugie forum: priv. W tym czasie
      zaczęto na privie uzgadniać co na forum pisać. To obłęd był ze strony
      kwietnych. Wojna musiała wybuchnąć.
      A tu ten wątek jest:

      www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=356991&a=356991
      • ms.helga O? Latanie do Admina? 25.02.03, 10:52
        Czyli jesli dobrze zrozumialam, ten slawetny donos nika carmina na fof to nie
        byl pierwszy?

        Pozdrawiam.
        • Gość: Perła Donosy Carminy IP: 212.160.135.* 25.02.03, 10:57
          ms.helga napisała:

          > Czyli jesli dobrze zrozumialam, ten slawetny donos nika carmina na fof to nie
          > byl pierwszy?
          >
          > Pozdrawiam.


          Tak naprawdę Carmina rozpoczęła karierę forumową od podłych oskarżeń i donosów.
          I na tym samym skończyła karierę tą.

          Perła
          • Gość: Ania Re: Donosy Carminy IP: 213.46.162.* 25.02.03, 11:15
            Gość portalu: Perła napisał(a):

            > ms.helga napisała:
            >
            > > Czyli jesli dobrze zrozumialam, ten slawetny donos nika carmina na fof to
            > nie
            > > byl pierwszy?
            > >
            > > Pozdrawiam.
            >
            >
            > Tak naprawdę Carmina rozpoczęła karierę forumową od podłych oskarżeń i
            donosów.
            >
            > I na tym samym skończyła karierę tą.
            >
            > Perła


            Z tym,ze w podlosci i donosicielstwie przebila ja prezesowa.
            Kto przestal pisac z winy Carminy?Na kogo Carmina doniosla?Na redakcje do
            redakcji?
            Czy wy normalni jestescie?
            • kiepski006 Re: Donosy Carminy 25.02.03, 11:32
              Gość portalu: Ania napisał(a):

              > Gość portalu: Perła napisał(a):
              >
              > > ms.helga napisała:
              > >
              > > > Czyli jesli dobrze zrozumialam, ten slawetny donos nika carmina na fo
              > f to
              > > nie
              > > > byl pierwszy?
              > > >
              > > > Pozdrawiam.
              > >
              > >
              > > Tak naprawdę Carmina rozpoczęła karierę forumową od podłych oskarżeń i
              > donosów.
              > >
              > > I na tym samym skończyła karierę tą.
              > >
              > > Perła
              >
              >
              > Z tym,ze w podlosci i donosicielstwie przebila ja prezesowa.
              > Kto przestal pisac z winy Carminy?Na kogo Carmina doniosla?Na redakcje do
              > redakcji?
              > Czy wy normalni jestescie?
              *********************
              Idz babo pilnowac swoich schabowych z kapustka dla twojego ciezko pracujacego
              meza (lub kogokolwiek). Moga ci sie przypalic i malzonek (lub ktokolwiek) za
              podlaczenie do internetu nie bedzie ci placil.
              I walnij sie przy okazji w leb swoja zeliwna patelnia, bo durnoty znowu
              wypisujesz. Tylko pralki nie wal, bo bedziesz musiala recznie prac gatki swego
              meza (lub kogokolwiek)
          • ms.helga Hehehe! Tam jest post vista o serwerze! 25.02.03, 11:17
            TO JE TO, PANIE DZIEJASZKU. KAMYCZEK, KTOREGO MI BRAKOWALO. WYRAZY WDZIECZNOSCI
            ZALACZAM DRUKOWANYMI LITERAMI. I NIE TYLKO JA, HEHEEEE!!!!!!!




            ___ WYRZUCENIE ________a_________Prywatne__forum wink _____
            vist 07-10-2001 21:34 odpowiedz na list odpowiedz cytując

            Cześć Wam smile

            W przypadku wyrzucenia większej liczby osób, mogę udostępnić swój serwer
            www i tam można założyć prywatne forum smile)

            Wystarczy dobry aplet i kawałek webmastera smile

            A nawet w przybadku nie wyrzucenia.... też.

            Nie mówiąc już o liście dyskusyjnej wink

            pzdr

            Vist_____________________________/
        • Gość: Ania Re:Helga walnij sie w czolo tylko mocno IP: 213.46.162.* 25.02.03, 11:11
          ms.helga napisała:

          > Czyli jesli dobrze zrozumialam, ten slawetny donos nika carmina na fof to nie
          > byl pierwszy?
          >
          > Pozdrawiam.


          Co ty nazywasz donosem?Czy chec wyjasnienia tego,dlaczego kogos zabanowano?
          Policz sobie sama swoje watki na FOF ,czy to,ze tam piszesz to znaczy ze
          donosisz?
          Czy chca by wam oddano watek to tez donosilas?I na kogo?
          A najgorszy szczyt obludy to,ze usprawiedliwiacie donos prezesowej w realu a z
          innych,ktorzy tylko chca wyjasnic cos robicie donosicieli
          .
          To juz perfidia jest.
          • ms.helga Aniu, poczytaj zanim jakies glupoty napiszesz 25.02.03, 11:32
            ... bo wychodzisz na idiotke. W zalaczonym linku nik Carmina twierdzi ze Witek
            zostal zabanowany przez Miriam, a jak sie okazuje ze to nieprawda, to zamiast
            przeprosic lub chocby sie wycofac - pisze oswiadczenie, ze - przyjmuje
            przeprosiny! Surrealizm. Czyli to nie pierwsza napasc w tym stylu na Miriam.
      • Gość: AdamM Perla, IP: *.icpnet.pl 25.02.03, 11:06
        a dlaczego ona w ogole zaczela w tych kategoriach (takich troche spiskowych)
        myslec? On, ona, stoja za tym, etc. No bo jak przegladam czasami archiwum to
        tam nic takiego nie ma co by jednoznacznie dawalo podstawy do takiego myslenia
        (ale oczywiscie ogrom tego jest, a ja wiem malo). Czy to tak moglo być, ze
        wlasnie na privach powstawaly koncepcje, ktore potem byly przenoszone na forum
        i z racji braku zwiazku miedzy tym co bylo dotychczas na forum (bo ich - tych
        koncepcji - zyciem byl priv) byly takie jakieś nieprzystające?

        A.
        • Gość: Perła Re: Perla, IP: 212.160.135.* 25.02.03, 11:25
          Gość portalu: AdamM napisał(a):

          > a dlaczego ona w ogole zaczela w tych kategoriach (takich troche spiskowych)
          > myslec? On, ona, stoja za tym, etc. No bo jak przegladam czasami archiwum to
          > tam nic takiego nie ma co by jednoznacznie dawalo podstawy do takiego
          myslenia
          > (ale oczywiscie ogrom tego jest, a ja wiem malo). Czy to tak moglo być, ze
          > wlasnie na privach powstawaly koncepcje, ktore potem byly przenoszone na
          forum
          > i z racji braku zwiazku miedzy tym co bylo dotychczas na forum (bo ich - tych
          > koncepcji - zyciem byl priv) byly takie jakieś nieprzystające?
          >
          > A.


          Myślę, że to wynika z jej osobowości. Ona chciał miec grupę, a grupę najłatwiej
          stworzyć na zasadzie "oblężonej twierdzy". Ja i Miriam byliśmy forumowymi
          przyjaciółmi, co powszechnie znane było. Ponieważ podchodziliśmy do ludzi ufnie
          zostało to wykorzystane. Wróg Carminie potrzebny był. To i stworzyła absurdalny
          wątek z oskarżeniami, a każdy nabrał wody w usta i czekał. Przyznam się, że dla
          mnie to dość przykre było, bo gdyby Hiacynta i Carminę oskarżono o banowanie,
          wyśmiałbym to. A tu tchórzliwe milczenie było, i wtedy zobaczyłem forum we
          właściwym świetle, kim kto naprawdę jest i na kogo można liczyć. I potem to
          samo tchórzliwe towarzystwo wzajemnej adarocji kwietne wątki pisało sobie. No
          to ja zahartowany już, postanowiłem sprawdzić czy rzeczywiście tacy zgrani są.
          Rozpirzyłem im kilka wątków w pojedynkę. A oni zamiast walczyc bo ich cała
          chmra była, to płakali, że ten Perła to taki zły jest, i wątki im rozpirzył.
          Zobaczyłem wtedy na czym ich przyjaźń naprawdę trzyma się. Na posiadaniu wroga
          wspólnego. I dlatego przetrwali tak długo bo im pozwoliłem swoim wrogiem być.
          a jeżeli chodzi o priv, to to juz śmieszne było nawet. Wchodzili na forum i
          pisali do siebie, że priv właśnie napisali, i tam wszystko jest, a tu nie mogą
          bo Perła...

          Perła
          • Gość: Janusz Mam wrażenie, ze....... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 25.02.03, 11:40
            wojny biorą sie z poczucia wyalienowania. Mysle, ze i Perła i AdamM to odczucie
            mają i znają. Ja przyznam, ze również czegoś takiego doznałem.
            Potem to już tylko kwestia temperamentu.
            Pozdrawiam

            Janusz
            • bykk Re: do Adaśka 25.02.03, 11:48
              Adaśko, cosik mi się zdaje, że będzie wesołosmile)?
              Jak wyzdrowieję, to zapraszam na golonko i zmrożonąsmile), bo Eliot mnie
              wykończy!
              Wszystkiego się dowiesz od początku, krok po kroczku, hehehe!
              Jeszcze chwil i może ten wątek być jedną wielką linkowniąsmile)!
              Niech no tylko archiwista wpadnie.
              pozdrawiam
              hej!
              Ps. do Helgi.
              Mssmile, co Ty tłumaczysz i komu? W dupie była, gówno widziała, a obrończyni
              wielka się robi. Szkoda rozgrzebywać stare sprawy.
              hej!
              • ms.helga Re: do Adaśka 25.02.03, 11:55
                bykk napisał:

                > Adaśko, cosik mi się zdaje, że będzie wesołosmile)?
                > Jak wyzdrowieję, to zapraszam na golonko i zmrożonąsmile), bo Eliot mnie
                > wykończy!
                > Wszystkiego się dowiesz od początku, krok po kroczku, hehehe!
                > Jeszcze chwil i może ten wątek być jedną wielką linkowniąsmile)!
                > Niech no tylko archiwista wpadnie.
                > pozdrawiam
                > hej!
                > Ps. do Helgi.
                > Mssmile, co Ty tłumaczysz i komu? W dupie była, gówno widziała, a obrończyni
                > wielka się robi. Szkoda rozgrzebywać stare sprawy.
                > hej!


                Masz racje! Szkoda czasu. Ale sie zmartwilam, ze chory jestes. Grype zlapales?

            • Gość: AndrzejG Re: Mam wrażenie, ze....... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.02.03, 13:32
              Czułeś się wyobcowany?
              Czy w związku z tym szykowałeś się do wojny?

              Pozdr.
              A.
              • Gość: Janusz Re: Mam wrażenie, ze....... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 25.02.03, 13:43
                Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

                > Czułeś się wyobcowany?
                > Czy w związku z tym szykowałeś się do wojny?
                >
                > Pozdr.
                > A.

                ===================
                Nie Andrzeju. Znsz mnie i wiesz, że to nie leży w moim charakterze, ale nie
                wszyscy jak nmiemam sa tacy spolegliwi i jesli maja poczucue krzywdy to się
                odgryzają. Ja pare razy kiepsko sie czułem na "sprywatyzowanych" watkach i w
                sumie przestałem tam zaglądać. Potem "prywaciarze" poszli na wojnę i zabawa sie
                skończyła. Ile to juz na tym Forum? bedzie chyba z dwa lata.

                Pozdrawiam

                janusz
                • Gość: AndrzejG Re: Mam wrażenie, ze....... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.02.03, 13:50
                  Po części rozumiem wojowników wojen forumowych.Wplątanie realu w wirtual
                  tworzy mieszankę czasami nie do wytrzymania i emocje biorą górę.
                  Ja zrobiłem inaczej.Wirtual wykorzystałem do sprawdzenia intencji
                  Agory w realu.Wiesz co.Chyba byłem przewrażliwiony, a pomogły mi w tym
                  dyskusje tu na forum.

                  Pozdr.
                  A.
                  • Gość: AndrzejG jeszcze o firmach IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.02.03, 13:57
                    Przyślij mi oferty firm o których rozmawialiśmy.Syn kończy studia i wchodzi na
                    całego do biznesu i chcę ,czy tez nie , będziemy musieli rozwijać się
                    i wchodzić szerzej na rynek i wypada aby macierzysty zakład błyszczał.

                    A.

                    P.S.
                    Piszę tu , bo pewnie poczty nie oglądasz.
        • sceptyk O wojnach jeszcze troche - do AdamMa 25.02.03, 14:55
          Perla wspomnial juz o tym syndromie 'oblezonej twierdzy'. Tak to bylo. Kwietni
          badz to wymyslili, badz wpadli na to przypadkiem, ze jak sie podnosi glosny
          szum, typu 'bija nas, niewinnych', to zawsze jacys obroncy sie znajda.
          Zorientowawszy sie, ze tego typu soc-technika dziala, eksploatowali ja
          nastepnie do granic absurdu. W drugim etapie wojen, kiedy ja juz
          uczestniczylem, to niemal kazdy list kwietnych mial w sobie slowa skargi na
          zagrozenie (konsekwentnym, brutalnym i bezlitosnym) wycinaniem, zaszczuwaniem,
          molestowaniem etc. Wszystkie te zagrozenia w swiecie wirtualnym, oczywiscie.
          Gdzie przycisniecie odpowiedniego guzika w kopmputerze (badz w przypadkach
          zagrozenia ekstremalnego wyciagniecie wtyczki z gniazdka) wszelkie
          niebezpieczenstwa usuwalo raz na zawsze.

          Kwietni dorobili sie nawet wlasnej ekipy, zdyscyplinowanej, z odpowiednimi
          funkcjami. Glownym hersztem byla, tak sie wydaje, Carmina, ktora w swych
          tekstach mieszala na przemian trwozna placzliwosc z rzadko spotykana
          agresywnoscia. Udalo jej sie zmusic Hiacynta do niespotykanej wprost
          lojalnosci, co w polaczeniu z unikalna wrecz upierdliwoscia tego ostatniego,
          stworzylo b. grozny duet na Forum. Hiacynt wyrobil w sobie umiejetnosci
          sledcze, zarzucajac forum - nie czytanymi juz nawet potem - cytatami. Glownie
          wygladalo to tak, ze otwierales post Hiacynta, a tam byly dwie strony cytatow
          (nested, czyli jeden w drugim), a na koncu 1 linijka od Hiacynta - "i jak
          widzisz, palancie, to ja mam racje'.

          Tuy byl ich ideologiem. Gladki i wygadany, zalewal nas 'teoriami'. Zas Borsuk
          przyjal role specjalisty w grupie od Public Relations. Stonowany, rzeczowy i
          zarazem, na pierwszy rzut oka, szlachetny, swietnie sie nadawal do tej roli.
          Plus paru jeszcze pomniejszych zolnierzykow. I zolnierek.

          Glownym postulatem kwietnych bylo to, aby sobie mogli zakladac watki na Forum,
          do ktorych nikt inny nie mialby prawa wstepu. Zwlaszcza, jesli chcialby
          tematyke lub kogokolwiek z tej grupy skrytykowac. Tlumaczyli, ze maja do tego
          prawo i tak im sie po prostu nalezy. Watki, inspirowane przez Carmine, mialy
          przewaznie charakter grafomanski; ot takie jakies dyrdymaly pseudo-poetyckie o
          muszkach, pszczolkach, ksiezycu przeswiecajacym miedzy konarami debu itp. W
          godzine moge napisac 5 stron takiego tekstu.

          Co ten postulat byl faktycznie wart, przekonac sie mogli wszyscy, gdy kwietni
          przeniesli sie na Kulture i tam zalozyli, kompromitujac sie, pare kompletnie
          nieudanych watkow o sniegu w kotlinie Klodzkiej czy zachodach slonca nad nia.
          Po czym, ziewnawszy, wrocili do wojny.

          Wsrod tej grupy jedynie chyba sympatyczna Abe (z Poznania) dostrzegla po czasie
          smiesznosc zachowania kwietnych i wycofala sie z podstawowej tezy o zagrozeniu,
          stanowiacej racje ich bytu i, wydaje sie, wystepuje teraz z pozycji
          indywidualnej. Borsuk rowniez sie sklocil ze scislym szefostwem kwietnych i
          zdezerterowal, a to z chwila gdy Hiacynt, walczacy z pacynkami jak ranny lew,
          sam sie okazal pacynka. Wciaz go jednak do nich ciagnie.

          Pod koniec II wojny, do kwietnych dolaczyl Euromir i, ostatnimi czasy, Nurni.
          Dolaczyli nie w tym sensie, aby bazgrolili po kwietnemu (Euromir ma na to inna
          tematyke), ale wspieraja na slepo Hiacynta i Carmine w ich, wyczerpujacej sie
          juz powoli, agresji.

          Z drugiej zas strony plotu, obok Perly, glownym celem atakow ekipy Carmino-
          Hiacyntowej (niektorzy twierdza, ze to jedna i ta sama osoba) byla Miriam
          (ktora nie pozostawala dluzna swym adwersarzom), oraz Bykk i ja (w zadnych
          wojnach zesmy z Bykkiem nie uczestniczyli, a ataki hiacyntowe zostaly wywolane
          jedynie proba zakwestionowania jego metod nagonki na Perle). Jesienia zeszlego
          roku dolaczyla do nas Helga, co stanowilo i mile urozmaicenie i powazne
          odciazenie.

          Aaa, moznaby jeszcze pisac
          sc-k
          • bykk Re: do Sceptyka:) 25.02.03, 17:51
            Witam.
            Sceptyku, "alechś" mnie wyrolowałsmile)!
            Liczyłem, że Adaśko da się namówić na golonko z dodatkami, a Ty mu prawie
            wyjaśniłeś? Nic to, jest jeszcze wiele do opowiadania, nie tylko F., hehehe!
            pozdrawiam
            hej!
    • Gość: Albertine Drogi AdamieM. Nie jestem co prawda frakcja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.03, 11:57
      Ale co Ci przeszkadza w wojnach forumowych? Ze wszechmiar pozytywne to zjawisko
      bo mozna sie wyzyc, odznaczyc bohatersko, lub dac totalnej dupy w zamecie
      bitewnym, oraz krzyczec "Przebog oszczedzcie choc kobiety i dzieci".

      Wojowanie cywilizowana to rozrywka, ma swoje cele, zasady i korzysci daje
      niemale. A bez tego, buzi dupci i ciuciu muciu, no wiesz, nuda.
      • ms.helga Re: Drogi AdamieM. Nie jestem co prawda frakcja. 25.02.03, 12:02
        Gość portalu: Albertine napisał(a):

        > Ale co Ci przeszkadza w wojnach forumowych? Ze wszechmiar pozytywne to
        zjawisko
        >
        > bo mozna sie wyzyc, odznaczyc bohatersko, lub dac totalnej dupy w zamecie
        > bitewnym, oraz krzyczec "Przebog oszczedzcie choc kobiety i dzieci".
        >
        > Wojowanie cywilizowana to rozrywka, ma swoje cele, zasady i korzysci daje
        > niemale. A bez tego, buzi dupci i ciuciu muciu, no wiesz, nuda.

        Zgodzilabym sie z toba generalnie, Albertine, ale pod pewnym warunkiem. Zeby
        oddzielac witrtual od realu. Problem sie zaczyna wtedy, gdy ktos zacznie
        wykorzystywac informacje o swoim "internetowym" wrogu do przesladowania go w
        realu. Albo gdy wlamuje sie na komputer, wysyla trojany itd.

        Internet musi byc miejscem otwartym dla wszystkich, takze szczerych i otwartych
        ludzi, ktorzy nie maja specjalnych umiejetnosci w komputerowych War Games.
        • Gość: Janusz Re: Drogi AdamieM. Nie jestem co prawda frakcja. IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 25.02.03, 12:10
          ms.helga napisała:

          > Gość portalu: Albertine napisał(a):
          >
          > > Ale co Ci przeszkadza w wojnach forumowych? Ze wszechmiar pozytywne to
          > zjawisko
          > >
          > > bo mozna sie wyzyc, odznaczyc bohatersko, lub dac totalnej dupy w zamecie
          > > bitewnym, oraz krzyczec "Przebog oszczedzcie choc kobiety i dzieci".
          > >
          > > Wojowanie cywilizowana to rozrywka, ma swoje cele, zasady i korzysci daje
          > > niemale. A bez tego, buzi dupci i ciuciu muciu, no wiesz, nuda.
          >
          > Zgodzilabym sie z toba generalnie, Albertine, ale pod pewnym warunkiem. Zeby
          > oddzielac witrtual od realu. Problem sie zaczyna wtedy, gdy ktos zacznie
          > wykorzystywac informacje o swoim "internetowym" wrogu do przesladowania go w
          > realu. Albo gdy wlamuje sie na komputer, wysyla trojany itd.
          >
          > Internet musi byc miejscem otwartym dla wszystkich, takze szczerych i
          otwartych
          >
          > ludzi, ktorzy nie maja specjalnych umiejetnosci w komputerowych War Games.


          ================
          Świete słowa Helgo

          Pozdrawiam

          janusz
        • Gość: Albertine Tak droga Helgo, internet musi byc takim miejscem. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.03, 12:35
          Dla ludzi przyjacielskich, otwartych i w bojach niezaprawionych. Taki tez
          powinien byc caly swiat. Ale jaki jest to kazdy widzi. Nawet trojan, czyli
          trojanski kon, majacy niestety w tradycji wojennej swoje miejsce, tak jak
          poufnych informacji wykorzystywanie. I co? Ano jajco, a Twoj glos staje sie
          niestety glosem golego wolajacego na puszczy lub tez z wiatrakami wojowaniem.

          • Gość: AndrzejG Re: Tak droga Helgo, internet musi byc takim miej IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.02.03, 13:40
            te wojny forumowe to też świetna okazja do poobserwowania zachowań ludzi w
            sytuacjach gdy im wszystko wolno (przynajmniej słownie).
            Niestety nie mam na tyle czasu , aby się wgłębiać (może jednak na szczęście?),
            ale myślę ,że na podstawie forum możnaby napisać pracę magisterską z
            psychologii.

            A.
          • ms.helga Re: Tak droga Helgo, internet musi byc takim miej 25.02.03, 14:21
            Gość portalu: Albertine napisał(a):

            > Dla ludzi przyjacielskich, otwartych i w bojach niezaprawionych. Taki tez
            > powinien byc caly swiat. Ale jaki jest to kazdy widzi. Nawet trojan, czyli
            > trojanski kon, majacy niestety w tradycji wojennej swoje miejsce, tak jak
            > poufnych informacji wykorzystywanie. I co? Ano jajco, a Twoj glos staje sie
            > niestety glosem golego wolajacego na puszczy lub tez z wiatrakami wojowaniem.
            >

            I znowu sie ewentyualnie bym zgodzila, ze w tradycji wojennej wiele rzeczy ma
            miejsce, tylko ze ani real, ani wirtual nie sa teatrem wojny i nie powinny byc
            zawlaszczane przez psychopatow, ktorym sie tak wydaje (przez zawlaszczanie
            rozumiem narzucanie regul gry pozostalym uzytkownikom). Na przyklad w ciagu
            tylko ostatnich dni przez portal przemknela bardzo sympatyczna postac, Sabine.
            Ktos z wojennych watkow zaczal ja bombardowac mailami podszywajac sie pod
            rozmaitych forumowiczow, a Sabine nie umie czytac naglowkow, wiec myslala, ze
            to ci forumowicze zapychaja jej skrzynke kilkudziesiecioma mailami dziennie.
            Przypuszczam ze ktos jej to zrobil, bo myslal, ze sie Sabine rozwscieczy i
            rzuci do gardel nadawcom. A w rezultacie Sabine na portalu nie ma, dala sobie
            spokoj. Na drodze eliminacji powoli zostaja na forum ci, ktorzy sobie w w
            bardzo ostrych grach potrafia poradzic, samobojcy oraz lobuzy. A tak nie musi
            byc, no nie?
            • Gość: lady_hawk Dla mnie to cenne doswiadczenie. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 25.02.03, 18:06
              Po pierwsze nauczylam sie nie przejmowac napasciami. Ja bardzo nie lubie
              krytyki i besztania. Wiele razy w zyciu zwyczajnie stracilam, wycofujac sie i
              oddajac pole osobnikom zdolnym do agresywnego zachowania.

              Zobaczylam siebie w roznych sytuacjach i okazalo sie, ze tez umiem smile))))
              przylozyc. Patrze teraz rozniez inaczej na rozmaite realne sytuacje, gdzie te
              agresje pokrywa oglada.

              A najcenniejsze jest dla mnie poznanie w realu wielu forumowych postaci.
              Korzystajac z okazji

              POZDRAWIAM WSZYSTKICH SERDECZNIE!!!

              Moral dla mnie jest taki:
              Kazdy ma w sobie malego chlopca, czy dziewczynke. Tytuly, stanowiska itepe
              tylko nas obciazaja. Wcale nie tesknimy za splendorem. Raczej za awanturka smile))
              • Gość: AndrzejG Re: Dla mnie to cenne doswiadczenie. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.02.03, 18:14
                Gość portalu: lady_hawk napisał(a):

                >
                > Moral dla mnie jest taki:
                > Kazdy ma w sobie malego chlopca, czy dziewczynke. Tytuly, stanowiska itepe
                > tylko nas obciazaja. Wcale nie tesknimy za splendorem. Raczej za
                awanturka smile))

                Ile czasu Ci zajęło dojście do takich wniosków?
                Przecież to takie oczywiste.

                A.
                • Gość: lady_hawk Re: Dla mnie to cenne doswiadczenie. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 25.02.03, 18:22
                  Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

                  > Gość portalu: lady_hawk napisał(a):
                  >
                  > >
                  > > Moral dla mnie jest taki:
                  > > Kazdy ma w sobie malego chlopca, czy dziewczynke. Tytuly, stanowiska itepe
                  >
                  > > tylko nas obciazaja. Wcale nie tesknimy za splendorem. Raczej za
                  > awanturka smile))
                  >
                  > Ile czasu Ci zajęło dojście do takich wniosków?
                  > Przecież to takie oczywiste.
                  >
                  > A.

                  Moze i oczywiste, ale o tym sie zapomina. Inaczej nie zdobywalibysmy
                  wszystkich "medali" i "sprawnosci", o ktore zabiegamy na codzien.

                  Nie zapomne swojego przekonania, przed realnym spotkaniem, ze jade zobaczyc
                  sie z nastolatkami i bede dla nich starsze pokolenie smile
                  L_h
                  • Gość: AndrzejG Re: Dla mnie to cenne doswiadczenie. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.02.03, 18:29
                    Gość portalu: lady_hawk napisał(a):

                    >
                    > Nie zapomne swojego przekonania, przed realnym spotkaniem, ze jade zobaczyc
                    > sie z nastolatkami i bede dla nich starsze pokolenie smile
                    > L_h

                    Starsze pokolenie to sprawa względna.To wszystko zalezy od samopoczucia.
                    Wiadomo ,że w środowisku nastolatków człowiek czterdziestoletni musi zachować
                    pewien fason,ale w środowisku czterdziestolatków....

                    A.
                  • Gość: EUROMIR DLA MNIE TO BARDZO CENNE DOSWIADCZENIE IP: *.cm-upc.chello.se 25.02.03, 19:42
                    BEDE NIE BEDE ALBO BEDE - A POLSKIEGO SIE JESZCZE NIE NAUCZYLAM (a po co mi tam
                    jakies jezyki)

                    ... a coz to lada (po polsku?) napisala ...

                    (...) jade zobaczyc sie z nastolatkami i bede dla nich starsze pokolenie smile"

                    ...lodzka deklinacja ?

                    Euromir






    • Gość: Krzys52 ** - Do Adama - z Innej Beczki _ ** IP: *.proxy.aol.com 25.02.03, 14:24
      w moim watku o Chiracowym besztaniu (aktualnie druga strona listy) poprosilem
      Cie o kilka wyjasnien/opinii. Czy moglbys...(?)
      ..
      K.P.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka