Gość: filantrop
IP: *.acn.pl / 10.72.4.*
10.03.03, 21:20
Dzisiejszy Kurier Telewizyjny podał informację o przyjeździe Karpowa na
partię szachów z jakimś (bez urazy) małolatem. Nie wątpię, że dobrym, chociaż
z nim nie grałem. Nie ma w tym właściwie nic nadzwyczajnego. No może poza
nagrodą - 20 tys. dolarów. Do czego zmierzam? Ano może by tak zaprosić Team
Mercedesa żeby w Polsce stanął do wyścigu o np. 1 mln dolarów z teamem
Syreny, albo Mika Tysona żeby stoczył walkę z jakimś juniorem z wagi koguciej
o 3 mln., czy drużynę NBA niech rozegra mecz z jakąś klasą okręgową o np. 5
mln (dolarów oczywiście), etc., etc.
Czemu nie? Stać nas na rozdawanie, a biedakom (vide Karpow) niwątpliwie parę
łatwych groszy się przyda. Szkoda tylko, że jak zawsze, bez szans, sensu i
nie swoim.