indris
11.03.03, 09:21
Apel prezydenta o dymisje nie ma żadnej wartości prawnej. O wartości moralnej
apeli tego akurat prezydenta lepiej przez grzeczność nie mówić. Więc może
lepiej, żeby siedział cicho ? Bo na "wyrażenie rozczarowania" i "oczekiwania"
to każdy może sobie pogwizdać.
Realne kompetencje prezydenta wobec KRRiT polegają na możliwości odrzucenia
jej sprawozdania, które zresztą wpłynie niedługo. Może więc Kwas chce sobie
podnieść nieco popularność wyraźnie zagrożoną wskutek jego proamerykańskiego
lizusostwa ?