Dodaj do ulubionych

Cyklofrenia "Perly" i innych pacyn

IP: 62.233.159.* 16.03.03, 15:33
Jest nie do opisania, dzieki nim to forum zamiast hyde parku staje sie
szambem.
Obserwuj wątek
    • Gość: CCCP Re: Cyklofrenia 'Perly' i innych pacyn IP: *.acn.waw.pl 16.03.03, 15:39
      Gość portalu: ggg napisał(a):

      > Jest nie do opisania, dzieki nim to forum zamiast hyde parku staje sie
      > szambem.

      Ty, ggg, wtajemnicz mnie, i powiedz, które z ostatnich wpisów to Prły i jego sobowtórów?

      Z góry dziękuję,

      Ciekawy jak zawsze świata

      C
      • sceptyk Ja mysle, ze d_nutka to Perla /nt 16.03.03, 15:45
    • pollak Re: Cyklofrenia 'Perly' i innych pacyn 16.03.03, 15:44
      Gość portalu: ggg napisał(a):

      > Jest nie do opisania, dzieki nim to forum zamiast hyde parku staje sie
      > szambem.

      Perła tu cały czas straszy, a jak Wy, będziecie niegrzecznymi dziećmi to
      przyjdzie i Was zje.
      • sceptyk Ale zanim to zrobi 16.03.03, 15:47
        powinien oddac watek, ktory zabral Euromirowi. To w koncu bylo swinstwo, zeby
        watek zabierac.
        • pollak Re: Ale zanim to zrobi 16.03.03, 15:53
          sceptyk napisał:

          > powinien oddac watek, ktory zabral Euromirowi. To w koncu bylo swinstwo, zeby
          > watek zabierac.

          O ludzie... smile hihihihihi
        • Gość: CCCP Re: Ale zanim to zrobi IP: *.acn.waw.pl 16.03.03, 15:54
          sceptyk napisał:

          > powinien oddac watek, ktory zabral Euromirowi. To w koncu bylo swinstwo, zeby
          > watek zabierac.


          A kto to jest Euromir?

          Albo raczej: A który z Was udaje tego jakiegoś E.?
          • pollak Do CCCP 16.03.03, 16:03
            Gość portalu: CCCP napisał(a):

            > A kto to jest Euromir?
            >
            > Albo raczej: A który z Was udaje tego jakiegoś E.?

            Euromir to godny nick.

            A czy Ty jesteś tym CCCP co kiedyś uczestniczył na KRAJ w dyskusji z Edem
            odnośnie kard. Wyszyńskiego i Ateneum Kapłańskiego?
            • pollak Re: Do CCCP 16.03.03, 16:04
              pollak napisał:

              > A czy Ty jesteś tym CCCP co kiedyś uczestniczył na KRAJ w dyskusji z Edem
              > odnośnie kard. Wyszyńskiego i Ateneum Kapłańskiego?

              Były tam podane cytaty wyrwane z kontekstu, świadczące o tym że Ateneum
              Kapłańskie popierało Hitlera itd. (np. 'Hitler jest twórcą nowej,
              genialnej taktyki...')
            • Gość: CCCP Re: Do CCCP IP: *.acn.waw.pl 16.03.03, 16:06
              pollak napisał:

              > Gość portalu: CCCP napisał(a):
              >
              > > A kto to jest Euromir?
              > >
              > > Albo raczej: A który z Was udaje tego jakiegoś E.?
              >
              > Euromir to godny nick.
              >
              > A czy Ty jesteś tym CCCP co kiedyś uczestniczył na KRAJ w dyskusji z Edem
              > odnośnie kard. Wyszyńskiego i Ateneum Kapłańskiego?


              A który by inny?

              To jeszcze było w czasach, kiedy sądziłem, że rozsądne słowo moze mieć jakąś siłę przebicia.

              Od tego czasu ten Ed z Klewek powtórzył ten swój wątek ze 3 razy, ale już się nie wtrącałem.

              Pozdrawiam, Pollaku,

              C.

              • pollak Re: Do CCCP 16.03.03, 19:18
                Gość portalu: CCCP napisał(a):

                > A który by inny?
                >
                > To jeszcze było w czasach, kiedy sądziłem, że rozsądne słowo moze mieć jakąś si
                > łę przebicia.
                >
                > Od tego czasu ten Ed z Klewek powtórzył ten swój wątek ze 3 razy, ale już się n
                > ie wtrącałem.

                Zawsze lepszy niż Kagan. Nawet gdy cytuje 'racjonaliste' czy innych
                Jonaszowych Motyli. wink

                pzdr
          • sceptyk Wyjasniam CCCPowi 16.03.03, 16:17
            No, ktory z nas jest Euromirem (Panem, koniecznie Panem), tego Ci nie moge
            wyjawic. Za to latwo jest Go (przez duze G, koniecznie duze G) rozpoznac. Po
            postach, oczywiscie.

            Otoz posty te skladaja sie przewaznie z dwoch do trzech zdan. Gora z czterech.
            Ale nie mysl, ze w zwiazku z tym sa krotkie. Jedno zdanie panaeuromirowe
            zajmuje mniej wiecej 1 ekran. Powoduje to sporo nieporozumien i zadraznien,
            nawet. Zwlaszcza u leniwych. Taki Pulbek, na przyklad, bezczelnie zazadal, aby
            Euromir zaczyna swe posty od krotkiego 'executive summary', w ktorym by
            streszczal o co chodzi w dalszych ekranach tekstu. Ale o ile pamietam, Pan
            Euromir odrzucil te, bezczelne jak juz rzeklem, zadanie. I slusznie.

            Ale rozumiesz teraz zapewne bol Pana Euromira, jak juz nie tylko jeden post
            (no, wieloekranowy) stworzyl, ale i watek caly, a Perla wzial i mu normalnie go
            zabral! Jakby to bylo jakie jablko, albo co.
            • Gość: CCCP Re: Wyjasniam CCCPowi IP: *.acn.waw.pl 16.03.03, 16:41
              sceptyk napisał:

              > No, ktory z nas jest Euromirem (Panem, koniecznie Panem), tego Ci nie moge
              > wyjawic. Za to latwo jest Go (przez duze G, koniecznie duze G) rozpoznac. Po
              > postach, oczywiscie.
              >
              > Otoz posty te skladaja sie przewaznie z dwoch do trzech zdan. Gora z czterech.
              > Ale nie mysl, ze w zwiazku z tym sa krotkie. Jedno zdanie panaeuromirowe
              > zajmuje mniej wiecej 1 ekran. Powoduje to sporo nieporozumien i zadraznien,
              > nawet. Zwlaszcza u leniwych. Taki Pulbek, na przyklad, bezczelnie zazadal, aby
              > Euromir zaczyna swe posty od krotkiego 'executive summary', w ktorym by
              > streszczal o co chodzi w dalszych ekranach tekstu. Ale o ile pamietam, Pan
              > Euromir odrzucil te, bezczelne jak juz rzeklem, zadanie. I slusznie.
              >
              > Ale rozumiesz teraz zapewne bol Pana Euromira, jak juz nie tylko jeden post
              > (no, wieloekranowy) stworzyl, ale i watek caly, a Perla wzial i mu normalnie go
              >
              > zabral! Jakby to bylo jakie jablko, albo co.

              Pulbeka znam z jego twórczości i fascynującego meczu z vline.

              O reszcie mam więcej niż mgliste pojęcie; tak mi wygląda, że zamelinowali się gdzieś indziej.

              Teraz wypiłem sobie dużego drinka (Herbowa Gorzka z tonikiem i odrobiną soku lemonowego) i juz mi wszystko jedno --
          • Gość: EUROMIR ...........................perla oddaj moj Zegarek IP: *.cm-upc.chello.se 16.03.03, 17:11
            Szanowny Panie CCCP,

            Euromir to ja. Leopold, hrabia, prof. Postac oryginalna, niepodrabiana.

            Rozumiem, iz jest Pan zainteresowany mna w kontekscie kradziezy dokonywanych tu
            na FA.
            Totez tozsamosc ma powtornie potwierdzam i informuje :

            - Kilka tygodni temu stalem sie ofiara grasujacego po FA zlodziejaszka i
            sybryjskiego zakapiora o pesudonimie perla.(Mafia odesska, grupa nieformalna na
            uslugach Beni Krzyka /patrz I.Babel/.)

            Wiec perla najpierw ukradl mi Watek. Twierdzil, iz ten na nic mi sie nie
            przyda, a on bedzie potrafil go lepiej zagospodarowac. Taka sobie hultaj i
            szumowina dorobil ideologie do grabiezy.Zupelnie jak w tiurmie. I niech Pan -
            Panie CCCP - pomysli, te wirtualna kradziez odebralem jak w najwyzszym stopniu
            realna. Ja stary juz i doswiadczony czlowiek, przezylem fakt wirtualnego
            rabunku, tak jakby byl on czyms w najwyzszym stopniu realnym...

            A skoro tak - pytam - to czy nie swiadczy to o tym, iz nasze dzialania tu w
            internecie staja sie w jakis magiczny sposob rzeczywiste. Piszac w fantazji np.
            donos, nagle stwierdzamy, iz zrobilismy to calkowicie realnie. I nadziwic sie
            samymi przed soba faktem tym nie mozemy. Przyklad - dzialania niejakiej Pani
            Miriam - zakapiorki, slynnej w realu donosicielki. (Nieformalna grupa perly i
            Beni Krzyka). Pani ta wrobila lodzka, wyznaniowa gmine zydowska, w jak
            najbardziej realny skandal. Posluzyla sie jej autorytetem w dziele donosu na
            jednego z naszych tu na Forum Kolegow.
            Czy byla to tylko sila autosugestii, wczucia sie w role ? Nie wiem. I malo mnie
            to obchodzi.

            Fakt kradziezy watka przez perle zanotowalem w pamieci realnej.Dokladnie tak
            jak donos Miriam. Tak jak pozniejszy fakt kradziezy mego przez perle Zegarka.

            (- perla oddaj Zegarek Zlodzieju !)

            I musialem wzorem niejakiego Pana Sceptyka (Pan Go jeszcze zapewne nie zna)
            brac waleriane. Waleriane - jak kot jakis, albo Pan Sceptyk. Kompletna paranoja.
            Cale szczescie, iz ostatnio spotykam sie z coraz wieksza iloscia wyrazow
            solidarnosci z moja krzywda (vide - postawa Pana Sceptyka).

            Spodziewam sie - oswiadczam oficjalnie - iz perla zwroci mi pod wplywem
            perswazji opinii publicznej (mafia wbrew pozorom jest na nia b.czula) zarowno
            skradziony Watek, jak i moj ulubiony Zegarek.(Marki Rolex, co prawda ostryga -
            bez perly, pelne zloto /18k/, z brylantowym wiencem wokol cyferblatu. Zapiecie
            bransolety prezydenckie.)

            Poki co... Moje zycie uplywa nieublaganie, a w kieszeni perly cyka i odmierza
            precyzyjnie czas moj (skradziony) Zegarek. Watek niezagospodarowany, porzucony
            gdzies w krzakach przez niegramotnego niszczeje. Lobuz nie potrafil nawet
            docenic zagarnietej wlasnosci. Jakie to typowe dla czerwonych, bolszewickich
            rabusiow. Zupelnie jak w Panskiej (przybranej ?) bylej ojczyznie - Panie CCCP.

            Przeogromna Azja - tyle we mnie wywoluje wspomnien. Zwiazek Socjalistycznych
            Sowieckich Republik, ktorego juz nie ma. Tyle najrozniejszych skojarzen -
            najczesciej przykrych. I bolesna swiadomosc, ze przecie gdzies to CCCP
            wirtualnie, a jednak jeszcze istnieje - przechowal sie jako ojczyzna duchowa
            NKVD, perly, donosicielki Miriam...

            Pozdrawiam Pana :

            Perla


            • Gość: CCCP A czort Was pabieri IP: *.acn.waw.pl 16.03.03, 17:21
              Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

              > Szanowny Panie CCCP,
              >
              > Euromir to ja. Leopold, hrabia, prof. Postac oryginalna, niepodrabiana.
              >
              > Rozumiem, iz jest Pan zainteresowany mna w kontekscie kradziezy dokonywanych tu
              >
              > na FA.
              > Totez tozsamosc ma powtornie potwierdzam i informuje :
              >
              > - Kilka tygodni temu stalem sie ofiara grasujacego po FA zlodziejaszka i
              > sybryjskiego zakapiora o pesudonimie perla.(Mafia odesska, grupa nieformalna na
              >
              > uslugach Beni Krzyka /patrz I.Babel/.)
              >
              > Wiec perla najpierw ukradl mi Watek. Twierdzil, iz ten na nic mi sie nie
              > przyda, a on bedzie potrafil go lepiej zagospodarowac. Taka sobie hultaj i
              > szumowina dorobil ideologie do grabiezy.Zupelnie jak w tiurmie. I niech Pan -
              > Panie CCCP - pomysli, te wirtualna kradziez odebralem jak w najwyzszym stopniu
              > realna. Ja stary juz i doswiadczony czlowiek, przezylem fakt wirtualnego
              > rabunku, tak jakby byl on czyms w najwyzszym stopniu realnym...
              >
              > A skoro tak - pytam - to czy nie swiadczy to o tym, iz nasze dzialania tu w
              > internecie staja sie w jakis magiczny sposob rzeczywiste. Piszac w fantazji np.
              >
              > donos, nagle stwierdzamy, iz zrobilismy to calkowicie realnie. I nadziwic sie
              > samymi przed soba faktem tym nie mozemy. Przyklad - dzialania niejakiej Pani
              > Miriam - zakapiorki, slynnej w realu donosicielki. (Nieformalna grupa perly i
              > Beni Krzyka). Pani ta wrobila lodzka, wyznaniowa gmine zydowska, w jak
              > najbardziej realny skandal. Posluzyla sie jej autorytetem w dziele donosu na
              > jednego z naszych tu na Forum Kolegow.
              > Czy byla to tylko sila autosugestii, wczucia sie w role ? Nie wiem. I malo mnie
              >
              > to obchodzi.
              >
              > Fakt kradziezy watka przez perle zanotowalem w pamieci realnej.Dokladnie tak
              > jak donos Miriam. Tak jak pozniejszy fakt kradziezy mego przez perle Zegarka.
              >
              > (- perla oddaj Zegarek Zlodzieju !)
              >
              > I musialem wzorem niejakiego Pana Sceptyka (Pan Go jeszcze zapewne nie zna)
              > brac waleriane. Waleriane - jak kot jakis, albo Pan Sceptyk. Kompletna paranoja
              > .
              > Cale szczescie, iz ostatnio spotykam sie z coraz wieksza iloscia wyrazow
              > solidarnosci z moja krzywda (vide - postawa Pana Sceptyka).
              >
              > Spodziewam sie - oswiadczam oficjalnie - iz perla zwroci mi pod wplywem
              > perswazji opinii publicznej (mafia wbrew pozorom jest na nia b.czula) zarowno
              > skradziony Watek, jak i moj ulubiony Zegarek.(Marki Rolex, co prawda ostryga -
              > bez perly, pelne zloto /18k/, z brylantowym wiencem wokol cyferblatu. Zapiecie
              > bransolety prezydenckie.)
              >
              > Poki co... Moje zycie uplywa nieublaganie, a w kieszeni perly cyka i odmierza
              > precyzyjnie czas moj (skradziony) Zegarek. Watek niezagospodarowany, porzucony
              > gdzies w krzakach przez niegramotnego niszczeje. Lobuz nie potrafil nawet
              > docenic zagarnietej wlasnosci. Jakie to typowe dla czerwonych, bolszewickich
              > rabusiow. Zupelnie jak w Panskiej (przybranej ?) bylej ojczyznie - Panie CCCP.
              >
              > Przeogromna Azja - tyle we mnie wywoluje wspomnien. Zwiazek Socjalistycznych
              > Sowieckich Republik, ktorego juz nie ma. Tyle najrozniejszych skojarzen -
              > najczesciej przykrych. I bolesna swiadomosc, ze przecie gdzies to CCCP
              > wirtualnie, a jednak jeszcze istnieje - przechowal sie jako ojczyzna duchowa
              > NKVD, perly, donosicielki Miriam...
              >
              > Pozdrawiam Pana :
              >
              > Perla
              >
              >

              Już nic nie kapuję, jakaś perła jakaś Miriam jakieś zegarki. W sumie iluzja, maja, mgła. Precz siło nieczysta.

              To mi wszystko przypomina, jak to:

              "Ciężkie czasy - westchnął żołnierz radziecki ściągając
              zegar z wieży kościelnej".

              Idę sobie nalać następnego drinka, tym razem mocniejszego. Jak to mówią:

              "Biez wodki nie razbieriosz".

              Cep Cepa Cepem itd.
            • Gość: EUROMIR ERRATA IP: *.cm-upc.chello.se 16.03.03, 17:23
              Panie CCCP,

              naturalnie pozdrawiam Pana jako Euromir. Podpisalem sie jako perla, gdyz
              okazalo sie, iz ten zlodziej ukradl mi nie tylko Watek, Zegarek, ale rowniez
              moja wlasna Tozsamosc.
              Tak mna bandziuga zakrecil...

              Pzdr :

              Euromir
              • pollak Re: ERRATA 16.03.03, 19:14
                Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

                > Podpisalem sie jako perla, gdyz
                > okazalo sie, iz ten zlodziej ukradl mi nie tylko Watek, Zegarek, ale rowniez
                > moja wlasna Tozsamosc.
                > Tak mna bandziuga zakrecil...


                Dobre. Tak, dobre. Hm, a nawet bardzo dobre.

                pozdrawiam Ania
                • pollak Re: ERRATA 16.03.03, 19:15
                  pollak napisał:

                  > Gość portalu: EUROMIR napisał(a):
                  >
                  > > Podpisalem sie jako perla, gdyz
                  > > okazalo sie, iz ten zlodziej ukradl mi nie tylko Watek, Zegarek, ale rowni
                  > ez
                  > > moja wlasna Tozsamosc.
                  > > Tak mna bandziuga zakrecil...
                  >
                  >
                  > Dobre. Tak, dobre. Hm, a nawet bardzo dobre.
                  >
                  > pozdrawiam Ania

                  Przepraszam bardzo szanownych państwa, ale tak się zakręciłem w tym
                  wszystkim że podpisałem się jako Ania. Każdemu się może zdarzyć.

                  pozdrawiam, Kryształ
                  • pollak Re: ERRATA 16.03.03, 19:16
                    pollak napisał:

                    > Przepraszam bardzo szanownych państwa, ale tak się zakręciłem w tym
                    > wszystkim że podpisałem się jako Ania. Każdemu się może zdarzyć.
                    >
                    > pozdrawiam, Kryształ

                    Ale ze mnie gapa. Oczwiście miało być:
                    pozdrawiam, pollak
              • andrzejg Re: ERRATA 16.03.03, 19:22
                Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

                > Panie CCCP,
                >
                > naturalnie pozdrawiam Pana jako Euromir. Podpisalem sie jako perla, gdyz
                > okazalo sie, iz ten zlodziej ukradl mi nie tylko Watek, Zegarek, ale rowniez
                > moja wlasna Tozsamosc.
                > Tak mna bandziuga zakrecil...
                >
                > Pzdr :
                >
                > Euromir


                Szanowny Panie Euromirze

                O kradziezy wątku wiedziałem , ale o zegarku nic nie słyszałem.
                Wezmę to pod uwagę i na forum będe wchodził bez dokumentów i kosztowności.

                A.
            • sceptyk Wyjasniam znow. Tym razem Euromirowi 16.03.03, 20:22
              Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

              > Poki co... Moje zycie uplywa nieublaganie, a w kieszeni perly cyka i odmierza
              > precyzyjnie czas moj (skradziony) Zegarek.
              ----------------------------------------

              Gdy ostatnio widzialem sie z Perla, uslyszalem jakies podejrzane cykanie.
              Spytalem sie wprost, bez ogrodek (znamy sie na tyle, ze moglem to zrobic), 'co
              to tak cyka?'. Na to polozyl palec na ustach i powiedzial konspiranckim
              szeptem, 'Chodz, pokaze ci cos'. Poszlismy niedaleko, na przedmiescia Katowic.
              Wyjasniam, ze bylismy akurat z wizyta w pobliskich Gliwicach, u Pana Tuya, aby
              przekazac wyrazy podziekowania od biednych staruszek z gminy lodzkiej, nad
              ktorymi Pan Tuy sie uzalal na Forum.

              Szlismy kierujac sie coraz glosniejszym cykaniem. W koncu, na jednej z bocznych
              uliczek, przed skromna chatka, zobaczylem, nazwijmy to, 'samochod'. U nasady
              dyszla lezala brazowa paczka, w ksztalcie bomby, z ktorej dobiegalo przenikliwe
              wprost w tym miejscu cykanie. Kolega nic nie mowiac, wymownym ruchem wskazal na
              bombe. 'Moje to dzielo,' dodal, jakby od niechcenia. Na szczescie, przy bombie
              lezalo oficjalne wyjasnienie Adminow, wskazujace na stosunkowo niewielkie
              zagrozenie eksplozja. W tym momencie z chatki wyszla kobiecina, z girlanda
              cytatow na szyi. A za nia wypelznal, udomowiony zapewne, waz boaaa. Uznalismy,
              ze nic tu po nas i oddalilismy sie, niespiesznie.

              Wrocilismy nastepnie do Pana Tuya, gdzie poczestowano nas, upieczona przez
              rodzine tegoz, babom slaskom. Nawet niezla, mimo rozpoznawalnego smaku soli.
              Na moje zdziwione pytanie, Pan Tuy odpowiedzial, ze to lzy bab, ktore babe
              piekly. Dyskretnie nie dopytywalem sie dalej.

              Dyskrecji swej nie moglem jednak opanowac, gdy zobaczylem na przegubie Pana
              Tuya przedmiot, jako zywo odpowiadajacy opisowi przez Pana Euromira. Tym sie
              jedynie roznil, ze mial tylko jedna wskazowke, minutowa. Choc wlasciwie w
              opisie Pana Euromira zabraklo takich szczegolow Rolexa, ale z kontekstu
              wynikalo, ze mial ich wiecej. Skad masz to, Tuyu, zapytalem? Nieco zdziwiony,
              bo bylem pewien, ze wszelkie precjoza jakie posiadal, porozsylal juz po
              znajomych kobietach. 'Dostalem od Przyjaciol z Forum Clamot, jako rekompensate
              za szkody poniesione na Aktualnosciach i w Kulturze', odparl szczerze, patrzac
              mi prosto w oczy. Poniewaz prawdomownosc Pana Tuya jest wprost przyslowiowa na
              Forum, jak tez i krzywdy jego zaslugiwaly na rekompensate, moze nawet wieksza
              niz jednowskazowkowiec, przyjalem wyjasnienie za wiazace i nie ciagnalem dalej
              tego watku. Wyszlismy po chwili, wyrzucajac na schodach resztki baby, jakie
              dostalismy na droge.

              Dzisiejszy list Pana Euromira wprowadzil mnie jednak w stan lekkiej konfuzji.
              Jestem jednak sklonny dac raczej wiare wersji Pana Tuya. Mysle, ze Pana
              Euromira w blad wprowadzilo cykanie, ktore slusznie powiazal z Perla, ale
              nieslusznie sadzil, ze zrodlem owego cykania jest zegarek. Mysle zreszta, ze
              obaj Panowie wyjasnia te sprawe miedzy soba i przedstawia ostateczna wersje na
              Forum.

              I na zakonczenie, chcialbym przeslac Panu Euromirowi wyrazy wspolczucia (jakby
              kilka pozostalo nie wykorzystanych, to prosze przekazac je Tuyowi) z okazji
              strat jakie ostatnio poniosl. Chcialbym tez Go zapewnic, ze jak tylko znajde
              zabrany mu watek, to nie omieszkam natychmiast go przeslac pod znany mi adres
              (Clamot.pl).

              wyrazy uszanowania
              sc-k
              • andrzejg Re: Wyjasniam znow. Tym razem Euromirowi 16.03.03, 20:30
                sceptyk napisał:

                Chcialbym tez Go zapewnic, ze jak tylko znajde
                > zabrany mu watek, to nie omieszkam natychmiast go przeslac pod znany mi adres
                > (Clamot.pl).
                >

                Nie wysyłaj nigdzie , tylko przywróc na Aktualnościach.Szykowałem sie
                w tym wątku do ciekawej dyskusji , a Perła faktycznie go zawłaszczył
                i dlatego też rozumiem złość Euromira.

                A.
                • sceptyk Andrzeju, to umowmy sie, 16.03.03, 20:34
                  ze jak go znajde, to zrobie kopie, po czym oryginal odesle wlascicielowi
                  (spodziewam sie nagrody, drobnej), a drugi egzemplarz przywroce Aktualnosciom,
                  Ciebie czyniac kuratorem.
                  • andrzejg Re: Andrzeju, to umowmy sie, 16.03.03, 20:41
                    To nie o to chodzi.
                    Jak zakałdasz wątek , to chcesz coś przekazać innym ,chcesz o czyms
                    podyskutować.Tak samo zaglądający do tego wątku - chcą wymienić się myślą.

                    Jeżeli znajdzie się ktoś absorbujący uwagę założyciela i uczestników
                    uwagami i akcjami nie związanymi z tematem wątku , a mającymi na względzie
                    jego rozbicie , ogłaszając przy tym się jego włascicielem , to jak mam
                    to traktować , jak nie wirtualną kradzież?

                    Teraz możesz sobie kopiować i odsyłać , czy przywracać - to już nie to.
                    Nie powtórzysz tego samego składu osobowego jaki szykował się do dyskusji.


                    Andrzej
                  • Gość: ggg jestescie psychiczni IP: 62.233.159.* 16.03.03, 20:41
                    spadajcie do wariatkowa, jak Kaczanowa
                    • andrzejg Re: jestescie psychiczni 16.03.03, 20:48
                      Być może masz rację.Sam nie wiem dlaczego zaglądam na forum.
                      A Ty?Wiesz już?

                      A.
                      • d_nutka Re: jestesmy psychiczni 16.03.03, 20:58
                        andrzejg napisał:

                        > Być może masz rację.Sam nie wiem dlaczego zaglądam na forum.
                        > A Ty?Wiesz już?
                        >
                        > A.

                        ale za to jacy zabawni!
                        wesoły wątek na koniec weekendu.
                        tylko nie zrozumiałam jednego i mnie to nie ubawiło.
                        dlaczego sceptyk "przywiązał" mnie do perły?
                        to tak dla oprawy perły?
                        d_nutka bez perły
                    • pollak Re: jestescie psychiczni 16.03.03, 21:08
                      wiemy, wiemy.

                      > spadajcie do wariatkowa, jak Kaczanowa

                      Oj, bo przyjdzie Perła i podpieprzy Ci ten wątek.
                    • sceptyk A Ty jestes fizyczny 16.03.03, 21:49
                      Gość portalu: ggg napisał(a):

                      > spadajcie do wariatkowa, jak Kaczanowa
                      -----------------------------------------

                      a psychicznie guomb!
                      • gini Re: Do Sceptyka w sprawie sklerozy 16.03.03, 22:00
                        Sceptyku w jednym z watkow napisales ,ze nie wiesz gdzie lezy Belgia.Ze
                        zdumieniem wiec przeczytalam,ze Ty w Belgii byles, jak to sie stalo,ze
                        zapomniales gdzie lezy?
                        • sceptyk Re: Do Sceptyka w sprawie sklerozy 16.03.03, 22:07
                          To proste, Aniu. Bylem z zawiazanymi oczyma. A o wielkosci Manneken Pisa
                          jedynie mi opowiadali.

                          Wersja 2. Bylem, ale piwo belgijskie tak pyszne bylo, ze tzw. 'film' sie urwal.

                          Wersja 3. Doskonale wiem. Mieszkam nawet tam. I jestem Twoim mezem. A tu sie
                          jedynie drocze z Toba. Przypominam, ze kolacja dzis nie specjalnie sie udala.

                          Nie wiem tylko dlaczego nazywasz skleroza ktorakolwiek z tych wersji. Chyba
                          jestes dla mnie nieuprzejma. Nie rozumiem dlaczego.

                          pozdrawiam serdecznie
                          sc-k
                          • gini Re: Do Sceptyka w sprawie sklerozy 16.03.03, 22:23
                            sceptyk napisał:

                            > To proste, Aniu. Bylem z zawiazanymi oczyma. A o wielkosci Manneken Pisa
                            > jedynie mi opowiadali.
                            >
                            Sceptyku, Mannekenpis jest malutki co prawda ale jest sliczny.Nie lubie tylko
                            jak go ubieraja.
                            Poza tym sika czasami piwem.

                            > Wersja 2. Bylem, ale piwo belgijskie tak pyszne bylo, ze tzw. 'film' sie
                            urwal.
                            >
                            Calkiem prawdopodobne.



                            > Wersja 3. Doskonale wiem. Mieszkam nawet tam. I jestem Twoim mezem. A tu sie
                            > jedynie drocze z Toba. Przypominam, ze kolacja dzis nie specjalnie sie udala.
                            >
                            Ta wersja odpada.Pisales cos kiedys o czterech zonach, ja bym sie nie
                            zgodzila ,zazdrosna jestem strasznie, przegnala bym te trzy na cztery wiatry.
                            Kolacja byla wspaniala.


                            > Nie wiem tylko dlaczego nazywasz skleroza ktorakolwiek z tych wersji. Chyba
                            > jestes dla mnie nieuprzejma. Nie rozumiem dlaczego.
                            >
                            > pozdrawiam serdecznie
                            > sc-k


                            Ja nieuprzejma?Alez pytalam tylko, wersja z piwem belgijskim jest prawdopodobna.
                        • andrzejg Aniu 16.03.03, 22:10
                          Ostatnio w ramach promocji UE , pokazywali małżeństwo polsko-belgijskie,
                          gdzie żona była Polką , a mąz chyba Flamandem (na południu).
                          Czy to Twój?
                          Mówił swietnie po Polsku.

                          A.
                          • gini Re: Aniu 16.03.03, 22:17
                            andrzejg napisał:

                            > Ostatnio w ramach promocji UE , pokazywali małżeństwo polsko-belgijskie,
                            > gdzie żona była Polką , a mąz chyba Flamandem (na południu).
                            > Czy to Twój?
                            > Mówił swietnie po Polsku.
                            >
                            > A.

                            To nie moj, moj jest Walonem,po polsku mowi tylko troche,choc raz mu sie
                            zdarzylo odpowiedziec po polsku jak go budzilam.Maz lubi polska kuchnie, slucha
                            chetnie "Perfectu" i lubi sie czasami napic z Polakami.Troche go spolszczylam.
                            • gini Re:Pollak!! 16.03.03, 22:27
                              Lady wie ,ktory to rudobrody, ale jak sie juz dowiesz to nie zabijaj, nie chce
                              bys mial krew na rekach.Obuszkiem go mozesz potraktowac co by na drugi raz
                              wiedzial jak z damami sie obchodzic.
                              • pollak Re:Pollak!! 16.03.03, 22:40
                                gini napisała:

                                > Lady wie ,ktory to rudobrody, ale jak sie juz dowiesz to nie zabijaj, nie chce
                                > bys mial krew na rekach.Obuszkiem go mozesz potraktowac co by na drugi raz
                                > wiedzial jak z damami sie obchodzic.

                                Próbowałem przycisnąć LH ale to kobieta więc nie wypada mi użyć siły...
                                wink
                                • jenisiej Ja bym Ci powiedzial, ktory... 16.03.03, 22:50
                                  pollak napisał:

                                  > gini napisała:
                                  >
                                  > > Lady wie ,ktory to rudobrody, ale jak sie juz dowiesz to nie zabijaj, nie
                                  > chce
                                  > > bys mial krew na rekach.Obuszkiem go mozesz potraktowac co by na drugi raz
                                  >
                                  > > wiedzial jak z damami sie obchodzic.
                                  >
                                  > Próbowałem przycisnąć LH ale to kobieta więc nie wypada mi użyć siły...
                                  > wink
                                  • jenisiej Z nerwow za wczesnie enter nacisnalem 16.03.03, 22:52
                                    Ja bym Ci powiedzial, ktory - domyslam sie.
                                    Ale po co? Nie oszukujmy sie, Ty mnie chcesz ubic.
                                    • uriel1 Chłopaki- 16.03.03, 22:54
                                      potrzebujecie sekundanta? Chętnie służę...
                                      • jenisiej Uriel, nie badz taki cwany! 16.03.03, 23:02
                                        uriel1 napisał:

                                        > potrzebujecie sekundanta? Chętnie służę...

                                        My sie zaszlachtujemy tymi siekierami, a Ty opuscisz
                                        pobojowisko pocieszajac szlochajaca Zuzke?
                                        Nie ma glupich!
                                        • uriel1 Re: Uriel, nie badz taki cwany! 16.03.03, 23:12
                                          jenisiej napisała:

                                          > My sie zaszlachtujemy tymi siekierami, a Ty opuscisz
                                          > pobojowisko pocieszajac szlochajaca Zuzke?
                                          > Nie ma glupich!


                                          AKURAT!! Po pierwsze - mam doświadczenie jako technik weterynarz, więc
                                          fachowo /w miarę/ ocenię poziom szlachtowania. Po drugie - "szlochająca Zuzka" -
                                          chłe, chłe... Płacząca Anią? Ona jest niewiastą typu - "sama wam chłopy
                                          załatwię ostrzałkę, żeby was mniej bolało. Tępe siekiery to coś, co by Anię
                                          mogło rozgniewać. To taka perfekcjonistka... Prawda? A poza tym ja już noszę
                                          wstążke innej damy. Omotała mnie zaraza...:o)
                                          • gini Re: Uriel, nie badz taki cwany! 16.03.03, 23:27
                                            uriel1 napisał:

                                            > jenisiej napisała:
                                            >
                                            > > My sie zaszlachtujemy tymi siekierami, a Ty opuscisz
                                            > > pobojowisko pocieszajac szlochajaca Zuzke?
                                            > > Nie ma glupich!
                                            >
                                            >
                                            > AKURAT!! Po pierwsze - mam doświadczenie jako technik weterynarz, więc
                                            > fachowo /w miarę/ ocenię poziom szlachtowania. Po drugie - "szlochająca
                                            Zuzka"
                                            > -
                                            > chłe, chłe... Płacząca Anią? Ona jest niewiastą typu - "sama wam chłopy
                                            > załatwię ostrzałkę, żeby was mniej bolało. Tępe siekiery to coś, co by Anię
                                            > mogło rozgniewać. To taka perfekcjonistka... Prawda? A poza tym ja już noszę
                                            > wstążke innej damy. Omotała mnie zaraza...:o)

                                            Cos takiego, czy ja naprawde wydaje Ci sie kobieta z kamienia?Niezdolna do
                                            placzu,zimna ? Zdarza mi sie plakac, tyle, ze nie pokazuje, zaczerwienione oczy
                                            tlumacze zapaleniem spojowek.A tu na forumie to nawet nie musze niczego
                                            tlumaczyc, niektore posty czasami wesole pisalam przez lzy.
                                        • pollak Re: Uriel, nie badz taki cwany! 16.03.03, 23:22
                                          jenisiej napisała:

                                          > My sie zaszlachtujemy tymi siekierami, a Ty opuscisz
                                          > pobojowisko pocieszajac szlochajaca Zuzke?
                                          > Nie ma glupich!

                                          Sądzisz że następny? Ilu jeszcze? Weźmy te siekiery i pogadajmy z nim -
                                          szczerze, tak w razie jakby co.
                                    • pollak Hehehehe. Widzę że już Ci się paluchy z nerwów trzęsą 16.03.03, 23:03
                                      Boisz się że Zuzkę odbiję. Hahahaha!

                                      O ku**a, gdzie moja siekiera?!
                              • bykk Re:do Anngini 16.03.03, 22:57
                                Anngini, to Ty jesteś Walona! hehehe!
                                hej!
                                Sceptyku, teraz spać nie będę mógłsmile, bo jak tu spać śmiejąc się?smile
                                • jenisiej Hehe, byku, uwazaj! 16.03.03, 23:00
                                  bykk napisał:

                                  > Anngini, to Ty jesteś Walona! hehehe!
                                  > hej!
                                  > Sceptyku, teraz spać nie będę mógłsmile, bo jak tu spać śmiejąc się?smile

                                  Pollak moze to zle zrozumiec i Ty siekiera oberwieszwink

                                  hej!
                                  • pollak Spoko spoko 16.03.03, 23:05
                                    jenisiej napisała:

                                    > Pollak moze to zle zrozumiec i Ty siekiera oberwieszwink

                                    Bykk ma u mnie taryfę ulgową.
                                  • pollak Re: A pozatym 16.03.03, 23:08
                                    jenisiej napisała:

                                    > Pollak moze to zle zrozumiec i Ty siekiera oberwieszwink

                                    Skoro jest Walona to jest Walona. Jak ja mogę to inaczej zrozumieć? wink
                                • Gość: CCCP Re:do Anngini IP: *.acn.waw.pl 16.03.03, 23:02
                                  bykk napisał:

                                  > Anngini, to Ty jesteś Walona! hehehe!
                                  > hej!
                                  > Sceptyku, teraz spać nie będę mógłsmile, bo jak tu spać śmiejąc się?smile

                                  Walonka - takie zimówki są filcowe, ruskie.

                                  A slowo Vallon dało w Polsce parę nazwisk (od Wojny 30-letniej).

                                  Balon, Ballon, Ballaun (to ostatnie zdradza, że najpierw właściciele pobyli sobie w Czechach).

                                  Pozdrawiam Walonkę

                                  Zimowy

                                  C
                                  C
                                  C
                                  P
                                • andrzejg bykku! Walonka / nt 16.03.03, 23:11
                          • jenisiej Nie 16.03.03, 22:39
                            andrzejg napisał:

                            > Ostatnio w ramach promocji UE , pokazywali małżeństwo polsko-belgijskie,
                            > gdzie żona była Polką , a mąz chyba Flamandem (na południu).
                            > Czy to Twój?
                            > Mówił swietnie po Polsku.

                            Marc po polsku ani w zab. Mielismy wirtualny kontakt kiedys -
                            po francusku pisal. Cytuje (to nie do mnie bylo, ale w mojej przytomnosci):

                            Bonjour. j'ai récupéré ma connection,que je cède a ania toute la journée car
                            j'ai les moyens qu'elle ne fasse rien d'autre.Merci pour votre message et je
                            vous souhaite de trouver une femme aussi merveilleuse que la mienne. Marc.

                            Zuzia, pozdrow Marca!
                            Buzi dla Zuzismile

                            Nie moglbym tak pisac, gdyby Marc kumal polski. Juz mnie jeden tu
                            z siekiera ganiawink
                            • pollak Re: Nie 16.03.03, 22:42
                              jenisiej napisała:

                              > Nie moglbym tak pisac, gdyby Marc kumal polski. Juz mnie jeden tu
                              > z siekiera ganiawink

                              Ganiam gbura, który dziewice (w kazdym razie potencjalne) halabardą
                              zdziela i do fosy wrzuca!
                              • jenisiej To tylko pretekst 16.03.03, 22:48
                                pollak napisał:

                                > jenisiej napisała:
                                >
                                > > Nie moglbym tak pisac, gdyby Marc kumal polski. Juz mnie jeden tu
                                > > z siekiera ganiawink
                                >
                                > Ganiam gbura, który dziewice (w kazdym razie potencjalne) halabardą
                                > zdziela i do fosy wrzuca!

                                Wiem, ze chcesz mnie ubic i Zuzke zdobyc. Sam jestes Wiking!
                                A z tym dziewictwem przegiales - myslisz, ze Ja na taki tani
                                greps zlapiesz?

                                uciekam...
                          • jenisiej No, dobra, uciekam 16.03.03, 23:14
                            Bo jak mnie Pollak nie dopadnie, to zaraz moze sie
                            zjawic hrabia E. i nas wszystkich uprzejmie z watku
                            wyp...li.

                            narkiwink
                            • uriel1 Re: No, dobra, uciekam? 16.03.03, 23:16
                              A jak ten goły na środku stodoły zostanę??!!
                              Szalik biały wygrzebałem z szafy. Cylinder. Zegarek. Pudełko ozdobne,
                              wysciełane na siekiery - a TY WYCHODZISZ? A gdzie Twój honor?
                              • pollak Re: No, dobra, uciekam? 16.03.03, 23:25
                                uriel1 napisał:

                                > A jak ten goły na środku stodoły zostanę??!!
                                > Szalik biały wygrzebałem z szafy. Cylinder. Zegarek. Pudełko ozdobne,
                                > wysciełane na siekiery - a TY WYCHODZISZ? A gdzie Twój honor?

                                To co, idziemy na browara? wink Co tak będziesz tutaj, sam, siedział?
                                • uriel1 Re: No, dobra, uciekam? 16.03.03, 23:40
                                  pollak napisał:
                                  > To co, idziemy na browara? wink Co tak będziesz tutaj, sam, siedział?


                                  Idziemy. Kupą mości panowie. A siekiery zostawicie w szatni.
                            • gini Re: No, dobra, uciekam 16.03.03, 23:18
                              jenisiej napisała:

                              > Bo jak mnie Pollak nie dopadnie, to zaraz moze sie
                              > zjawic hrabia E. i nas wszystkich uprzejmie z watku
                              > wyp...li.
                              >
                              > narkiwink

                              Ty na Pollaka nie zwalaj.Helki sie boisz i tyle, wczoraj Cie pewnie obila
                              pantoflem,to i uciekasz.Jak tam sprawozdawczosc?
                              • uriel1 Czołem Mości dobrodziejko 16.03.03, 23:20
                                Fajnie mi w szaliczku?
                                • gini Re: Czołem Mości dobrodziejko 16.03.03, 23:29
                                  uriel1 napisał:

                                  > Fajnie mi w szaliczku?



                                  Wspaniale, i ten cylinder coz , wiem,ze to i tak nie dla mnie.
                                  • uriel1 Ojej, Aniu 16.03.03, 23:40
                                    Przecież to nie ja wymyśliłem tekst o facecie, który "jest z kamienia i tylko
                                    kropla drąży kamień. ... la la la ... "Jestem z kamienia - Twoja łza to pewny
                                    koniec. Błagam - nie płacz... cos tam la la la. Dalej nie pamiętam. Co Ty taka
                                    od razu - poważna. Nazwałem cie perfekcjonistką. Nieładnie?

                                    Przymilny Uriel1.
                              • bykk Re: do Jondrusia:) 16.03.03, 23:35
                                Jondruś, może i Walonka, ale Anngini jest kobitą Walona, nie?
                                Czyli po prostu jest podwójnie jakby Walona, hehehe!
                                hej!
                                • gini Re: do Jondrusia:) 16.03.03, 23:40
                                  bykk napisał:

                                  > Jondruś, może i Walonka, ale Anngini jest kobitą Walona, nie?
                                  > Czyli po prostu jest podwójnie jakby Walona, hehehe!
                                  > hej!



                                  Bykku wyjasnij mi jeszcze co u Ciebie znaczy "walona" ja taka jakas ciemna ,co
                                  to znaczy walona kobieta i przez kogo?
                            • pollak Re: Wymiękł, cienias /nt 16.03.03, 23:24
              • Gość: EUROMIR WYJASNIAM. TYM RAZEM PANU SCEPTYKOWI IP: *.cm-upc.chello.se 16.03.03, 22:32
                Szanowny Panie Sceptyku,

                przerazil mnie Pan swa (b.zajmujaca) opowiescia o wspolnej z perla,
                terrorystycznej (zapewne) wyprawie do Gliwic. Z opowiesci Panskiej nie wynika,
                co prawda, jaki z perla uzytek Pan z bomby opatrzonej moim zapalnikiem zrobil,
                ale wnosze, iz zamierzony.

                Pisze Pan :

                "(...) bylismy akurat z wizyta w pobliskich Gliwicach, u Pana Tuya, aby
                przekazac wyrazy podziekowania od biednych staruszek z gminy lodzkiej, nad
                ktorymi Pan Tuy sie uzalal na Forum."

                Prawdziwa bohema (do ktorej szanowny Pan w oczach mych przynalezy) swoj status
                podnosi nie poprzez froterowanie sie z byle kim, jakims np. klamca i mitomanem,
                czy tez prosta donosicielka urzedujaca na dworcu Wa-wa Glowna, lecz przez
                wstapienie na dostojne stanowisko, potwierdzajace przynaleznosc do elity.
                Z Panskich oszczednych i zazenowanych slow rozumiem, iz znalazl sie Pan
                szczesliwcze (od niedawna?) w zarzadzie lodzkiej, zydowskiej gminy
                wyznaniowej. Wnioskuje tak (nieco zazdroscia powodowany) skoro Pan wraz z perla
                w misji, na Slask, w delegacji zostales wyslany. Gratuluje. To duze wydarzenie.
                To przeciez duzo, duzo wiecej, anizeli z jakims zlodziejem wejsc w komitywe,
                albo np. prostego mitomana wziasc sobie za Kolege.

                Barwnie opisujac cala wyprawe powiada Pan :

                "Szlismy kierujac sie coraz glosniejszym cykaniem. W koncu, na jednej z bocznych
                uliczek, przed skromna chatka, zobaczylem, nazwijmy to, 'samochod'. U nasady
                dyszla lezala brazowa paczka, w ksztalcie bomby, z ktorej dobiegalo przenikliwe
                wprost w tym miejscu cykanie. Kolega nic nie mowiac, wymownym ruchem wskazal na
                bombe. 'Moje to dzielo,' dodal, jakby od niechcenia. Na szczescie, przy bombie
                lezalo oficjalne wyjasnienie Adminow, wskazujace na stosunkowo niewielkie
                zagrozenie eksplozja."

                Panie Sceptyku, przyznam, iz uplynelo dobrych kilka minut panicznego
                odretwienia, w ktore wpadlem po przeczytaniu cytowanego powyzej akapitu
                Panskiego postu. I przyznam, z poczatku nie dawalem wiary Panskiemu opisowi.
                Pozniej, gdy przywolalem sie juz do porzadku... (Bo jakze to nie dawac wiary
                Viceprezesowi lodzkiej Gminy ?) (Szczegolnie, gdy pisze, ze "bomba stanowila
                stosunkowo niewielkie zagrozenie eksplozja", a Pan - Sceptyku powoluje sie przy
                tym (przecie jako Viceprezes Gminy) na autorytet adminow GW !!!).

                A wiec dopiero (jak wyzej), gdy juz przywolalem sie (nieco) do porzadku,
                zrozumialem wreszcie kierujace Panem intencje. I dzis juz wszystko wiem. Panu
                zwykly zlodziej nie zaimponuje. Widze, ze Pan potrzebuje towarzystwa
                prawdziwego terrorysty, czlowieka ideowego czynu, aby na Panu zrobic wrazenie,
                aby artystyczna, wlasciwa tworczej bohemie adrenalina w mozgu zagrala!

                Opowiesc o Panskim pobycie, w okolicach Katowic ( w miare Panskiego pisania)
                coraz bardziej kolorowa. Rozwija Pan swietnie, ze swada i tempem oszalamiajace
                akszyn :

                "Wrocilismy nastepnie do Pana Tuya, gdzie poczestowano nas, upieczona przez
                rodzine tegoz, babom slaskom. Nawet niezla, mimo rozpoznawalnego smaku soli.
                Na moje zdziwione pytanie, Pan Tuy odpowiedzial, ze to lzy bab, ktore babe
                piekly. Dyskretnie nie dopytywalem sie dalej."

                Nie mnie wyrazac tu niewiare w Panskie slowa. Tym niemniej skonfrontowawszy
                zawarte w cytacie z Panskiego postu informacje, ze swiadectwem Pana Tyu i Jego
                rodziny, nie moge oprzec sie wrazeniu, ze Ktos z uczestnikow spotkania (poza
                rodzina Pana Tyu) wyraza sie b.niescisle.

                Dowiedzialem sie mianowicie, iz na obiad nie bylo "baby slaskiej" tylko kluchy
                slaskie, ze slone nie od babskich lez, a od placzu perly, ktorego w progi (choc
                glodnego) nie wpuszczono, glownie w obawie o niepewny los zegara z kukulka.
                Wstrzemiezliwie nie bede Pana prosil o wyjasnienia, skoro wiem juz, az zbyt
                dobrze jak sie rzeczy mialy.

                Dalszy ciag (najbardziej mnie zajmujacy) Panskiego postu :

                "Dyskrecji swej nie moglem jednak opanowac, gdy zobaczylem na przegubie Pana
                Tuya przedmiot, jako zywo odpowiadajacy opisowi przez Pana Euromira. Tym sie
                jedynie roznil, ze mial tylko jedna wskazowke, minutowa. Choc wlasciwie w
                opisie Pana Euromira zabraklo takich szczegolow Rolexa, ale z kontekstu
                wynikalo, ze mial ich wiecej. Skad masz to, Tuyu, zapytalem? Nieco zdziwiony,
                bo bylem pewien, ze wszelkie precjoza jakie posiadal, porozsylal juz po
                znajomych kobietach. 'Dostalem od Przyjaciol z Forum Clamot, jako rekompensate
                za szkody poniesione na Aktualnosciach i w Kulturze', odparl szczerze, patrzac
                mi prosto w oczy."

                Bardzo mnie cieszy, iz tak drobiazgowo opisal Pan scene spotkania z Panem Tyu.
                Widze, ze jakiekolwiek konfrontacje zbedne nam beda.
                W opisie Panskim (drobiazgowym) wszystko sie zgadza. I zegar ten co nalezy. I
                reka wlasciciela sluszna. I nawet szczegol dotyczacy wskazowki minutowej nie
                umknal czujnej Panskiej uwadze.
                Tak, to ten sam zegarek nareczny, ktory ja otrzymalem w prezencie od Pana Tyu.
                Nazajutrz po Panskim wyjezdzie, z powrotem, na posade do Lodzi.

                Poniewaz, juz wowczas, gdy perla ujrzal Rolexa pierwszy raz i ten wzbudzil jego
                nieopanowane niczym pozadanie (perla jak sroka), wiadomym bylo, iz posiadanie
                zegarka laczylo sie z wielkim niebezpieczenstwem - Pan Tyu wiec, w
                wielkopanskim gescie postanowil mnie nim obdarowac. Tak oto stalem sie
                wlascicielem wspanialego, markowego (choc zagrozonego kradzieza) zegara.

                A w dzien pozniej perla (wie Pan mam nadzieje, ze jestem z nim po imieniu) mnie
                go wreszcie ukradl.

                Drogi Panie Sceptyku, gdy tylko zobaczy Pan perle, tego hultaja, prosze
                upomniec sie :
                - o moj watek
                - o moj zegarek
                - a nawet kawalek tozsamosci, ktory mi przy okazji podprowadzil

                Pozostaje dozgonnie i awansem wdzieczny, za trud podjety w dziele poszukiwania
                moich klamotow. Pozostaje rowniez nad wyraz zyczliwy, gdy idzie o Panskie
                symbolizmu pelne proby literackie :

                Euromir


    • uriel1 Co was tak wymiotło? 17.03.03, 00:06
    • klinio Klinio! 17.03.03, 00:11
      hahahahahahahahahaha!!!!!!!!!
      • Gość: euromir ...hop... IP: *.cm-upc.chello.se 17.03.03, 20:33
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka