Dodaj do ulubionych

** __ Dyplomacja Przemocy __ **

16.03.03, 20:13
....”Militarnej strategii nie da sie juz dluzej rozwazac jako nauki o
odnoszeniu militarnych zwyciestw. Aktualnie jest ona na rowni, jesli nie
bardziej, sztuka przymuszania, zastraszania i odstraszania. Militarna
strategia, czy podoba nam sie to czy nie, stala sie dyplomacja przemocy.”
..
....Pozwolilem sobie na przytoczenie powyzszej mysli Thomasa C. Schellinga,
jednego z najbardziej cenionych w swiecie “specjalistow od wojny i przemocy”.
Rzucil ja Autor w swej ksiazce pt. “Arms and Influence” (New Haven and
London – Yale University Press, 1966). Przyznam, ze lektura ta byla nie mniej
pasjonujacym doswiadczeniem niz poprzedzajaca je (o jakies 20 lat), takze
zapierajaca dech lektura “Ksiecia” (N. Machiavellego). Goraco polecam
wszystkim hobbystom, i nie tylko.
....Nadciagajaca inwazja Stanow na Irak nie pozostawia oczywiscie watpliwosci
co do przyczyn dla ktorych siegnalem po wlasnie te pozycje. No coz, od kilku
miesiecy jestesmy swiadkami uprawianej przez USA “dyplomacji przemocy”, ktora
sama w sobie jest niezwykle interesujaca sztuka. Znajomosc jej arkanow,
natomiast, pozwala na lepsze zrozumienie i poprawniejsza ocene znanych a
dramatycznych wydarzen. Oto, na poczatek, garsc cytatow z Schellinga.
..
1) Zwykle rozroznienie pomiedzy dyplomacja a sila nie lezy zaledwie w
uzywanych instrumentach, slowa lub kule, lecz w relacji pomiedzy
adwersarzami – w grze motywow i roli komunikacji, zrozumienia, compromisu i
samoograniczenia. Dyplomacja jest targiem w wyniku ktorego spodziewane sa
rezultaty ktore byc moze nie beda idealne, lecz niemniej, beda lepsze od
niektorych z alternatyw.
..
2) Istotnym uzupelnieniem tradycyjnych rol sil zbrojnych jest zdolnosc
zadawania obrazen – moc ranienia. Zadawanie bolu, w odroznieniu od
tradycyjnego zajmowania sila czy samo-obrony nie jest niezwiazane z
interesami innych. Jest mierzone w cierpieniu ktore moze spowodowac, oraz
motywacji ofiary by go nie doswiadczyc. (...) Zadawanie cierpienia, samo z
siebie, nie przynosi (implicite) korzysci; zadawanie cierpienia powoduje
jednak ze ludzie tak zachowuja sie by cierpienia uniknac. Jedynym celem,
chyba ze jest to zemsta badz sport, jest wplyniecie na czyjes zachowanie i
wymuszenie konkretnej decyzji czy postepowania. W celu wymuszania przemoc
(fizyczna) musi byc spodziewana. Jednoczesnie musi ona byc mozliwa do
unikniecia, poprzez dostosowanie sie.
..
3) Moc zadawania obrazen jest wiec moca przetargowa. Eksploatowanie tej mocy
jest dyplomacja – bezwzgledna i brutalna, ale jednak dyplomacja.
..
4) Brutalna sila odnosi sukces gdy jej uzyc, lecz moc ranienia przynosi
najlepsze efekty gdy trzymana jest w odwodzie.
..
5) Ofiara musi wiedziec czego sie od niej chce oraz, nie mniej precyzyjnie,
czego sie od niej nie chce. Bol i cierpienia musza sie jawic wespol z danym
zachowaniem oraz byc od niego uzaleznionymi. Przy tym nie same grozby sa tu
efektywne – grozby zadania cierpien i strat, w przypadku niepodporzadkowania
sie – lecz towarzyszace zapewnienie, mozliwe ze podane wprost, o mozliwosci
unikniecia cierpien, w przypadku uleglosci.
..
....O przyczynach spodziewanej inwazji amerykanskiej na Irak pisalem dosc
obszernie w watku pt. “Przyszedl Czas na Iracki Rezym”. Przypomne jedno
zdanie: ‘Ameryki nie stac jest na kolejny “11 wrzesnia”.’ To glownie dlatego
rzad USA zadeterminowany jest zaprowadzic porzadek na Bliskim Wschodzie, i
nie tylko tam (w Afganistanie i Pakistanie, zniknely juz armie trenowanych
tam terrorystow). Teraz przyszedl czas na Irak.
....Gdyby nie interesy Niemiec, Francji oraz Rosji, i zwiazana z nimi (znane)
opozycja do wojny, czyli de facto poparcie dla Husajna – konflikt bylby juz
zakonczony. Bez uciekania sie do wojny. Stanowisko wymienionych postawilo
jednak pod znakiem zapytania wiarygodnosc grozb amerykanskich pod adresem
Iraku. Bez poparcia wymienionych Irak zlozylby przed Amerykanami wszelka bron
ktora (hipotetycznie chocby) moglaby byc kwestionowana. Bez poparcia Francji,
Niemiec i Rosji, juz w styczniu Husajn bylby zmuszony do uleglosci. Czyli
aktualnie byloby po konflikcie. Niestety Francja, Niemcy, i Rosja daly
irackiemu rezymowi nadzieje na wywiniecie sie z tej dosc nieciekawej dla
niego sytuacji. Nadzieje ktorej Saddam Husajn nie mial prawa miec.
....Wymienione panstwa kieruja sie w konflikcie irackim wlasnymi interesami.
Chirac nie bylby az tak wytrawnym konserwatysta gdyby mial przejmowac sie
uzdrawianiem swiata i popierac interwencjonizm. Zajmujac znana postawe zyskal
sobie Chirac uznanie w oczach milionow muzulmanow, zyjacych we Francji.
Ostatnia jego wizyta w Algerii (bodaj dwa tygodnie temu) omal nie zakonczyla
sie ogloszeniem go bohaterem narodowym przez Algerczykow. Ci zaczeli nawet
kochac Francje, czyli mamy do czynienia ze skrajnie dramatycznym zwrotem w
stosunkach pomiedzy tymi dwoma panstwami i narodami. Dzialajac w interesie
narodowym Francji – pozyskujac liczaca sie mniejszosc oraz sympatie b.
waznego partnera handlowego - odniosl wiec Chirac zdecydowany sukces. Pytanie
tylko jak sukces Chiraca, i (jak na razie!) niewatpliwy punkt dla Francji,
rzutowal bedzie na rozwiazanie konfliktu irackiego. Wiele wskazuje bowiem, na
to, ze jednak bedzie wojna: zginie i odniesie obrazenia wielu ludzi, Irak
doswiadczy powaznych byc moze zniszczen. Wszystko dlatego, ze Francja oraz
pozostali widzieli (kazdy) czubek swojego nosa oraz wlasne pryncypia.
..
....Wyglada na to, ze “dyplomacja przemocy” dobiega juz konca. Zwazywszy, ze
Stany nie moga sobie pozwolic na rezygnacje z realizacji planow zaprowadzenia
porzadku w tamtym regionie (takze Iran rozwija swe zdolnosci nuklearne),
chocby z uwagi na straty na prestizu – wojne mamy niemal murowana.
....W przypadku konfliktu zbrojnego znow od Iraku zalezec bedzie zachowanie
Stanow: jesli bowiem ucieknie sie Irak do uzycia SCUDow z agentami
chemicznymi oraz biologicznymi wowczas Stany wybiora taktyke powodujaca
znacznie wiecej, oraz dotkliwszych, zniszczen - niz w innym przypadku. Takze
straty w ludziach beda odpowiednio wieksze. Pozostanie miec nadzieje, ze choc
w takim przypadku dowodztwo irackie nie bedzie mialo watpliwosci co do
wiarygodnosci odnosnych amerykanskich grozb. Bo ze takowe zostaly jasno i
precyzyjnie zakomunikowane – mozemy byc pewni.
....”Militarnej strategii nie da sie juz dluzej rozwazac jako nauki o
odnoszeniu militarnych zwyciestw. Aktualnie jest ona na rowni, jesli nie
bardziej, sztuka przymuszania, zastraszania i odstraszania. Militarna
strategia, czy podoba nam sie to czy nie, stala sie dyplomacja przemocy.”
..
K.P.

Obserwuj wątek
    • Gość: babariba krzysiu, o "zawieszonym" piszesz ciekawiej IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 16.03.03, 20:27
      krzys52 napisał:

      > ....?Militarnej strategii nie da sie juz dluzej rozwazac jako nauki o
      > odnoszeniu militarnych zwyciestw. Aktualnie jest ona na rowni, jesli nie
      > bardziej, sztuka przymuszania, zastraszania i odstraszania. Militarna
      > strategia, czy podoba nam sie to czy nie, stala sie dyplomacja przemocy.?
      > ..
      > ....Pozwolilem sobie na przytoczenie powyzszej mysli Thomasa C. Schellinga,
      > jednego z najbardziej cenionych w swiecie ?specjalistow od wojny i przemo
      > cy?.
      > Rzucil ja Autor w swej ksiazce pt. ?Arms and Influence? (New Haven
      > and
      > London ? Yale University Press, 1966). Przyznam, ze lektura ta byla nie m
      > niej
      > pasjonujacym doswiadczeniem niz poprzedzajaca je (o jakies 20 lat), takze
      > zapierajaca dech lektura ?Ksiecia? (N. Machiavellego). Goraco polec
      > am
      > wszystkim hobbystom, i nie tylko.
      > ....Nadciagajaca inwazja Stanow na Irak nie pozostawia oczywiscie watpliwosci
      > co do przyczyn dla ktorych siegnalem po wlasnie te pozycje. No coz, od kilku
      > miesiecy jestesmy swiadkami uprawianej przez USA ?dyplomacji przemocyR
      > 21;, ktora
      > sama w sobie jest niezwykle interesujaca sztuka. Znajomosc jej arkanow,
      > natomiast, pozwala na lepsze zrozumienie i poprawniejsza ocene znanych a
      > dramatycznych wydarzen. Oto, na poczatek, garsc cytatow z Schellinga.
      > ..
      > 1) Zwykle rozroznienie pomiedzy dyplomacja a sila nie lezy zaledwie w
      > uzywanych instrumentach, slowa lub kule, lecz w relacji pomiedzy
      > adwersarzami ? w grze motywow i roli komunikacji, zrozumienia, compromisu
      > i
      > samoograniczenia. Dyplomacja jest targiem w wyniku ktorego spodziewane sa
      > rezultaty ktore byc moze nie beda idealne, lecz niemniej, beda lepsze od
      > niektorych z alternatyw.
      > ..
      > 2) Istotnym uzupelnieniem tradycyjnych rol sil zbrojnych jest zdolnosc
      > zadawania obrazen ? moc ranienia. Zadawanie bolu, w odroznieniu od
      > tradycyjnego zajmowania sila czy samo-obrony nie jest niezwiazane z
      > interesami innych. Jest mierzone w cierpieniu ktore moze spowodowac, oraz
      > motywacji ofiary by go nie doswiadczyc. (...) Zadawanie cierpienia, samo z
      > siebie, nie przynosi (implicite) korzysci; zadawanie cierpienia powoduje
      > jednak ze ludzie tak zachowuja sie by cierpienia uniknac. Jedynym celem,
      > chyba ze jest to zemsta badz sport, jest wplyniecie na czyjes zachowanie i
      > wymuszenie konkretnej decyzji czy postepowania. W celu wymuszania przemoc
      > (fizyczna) musi byc spodziewana. Jednoczesnie musi ona byc mozliwa do
      > unikniecia, poprzez dostosowanie sie.
      > ..
      > 3) Moc zadawania obrazen jest wiec moca przetargowa. Eksploatowanie tej mocy
      > jest dyplomacja ? bezwzgledna i brutalna, ale jednak dyplomacja.
      > ..
      > 4) Brutalna sila odnosi sukces gdy jej uzyc, lecz moc ranienia przynosi
      > najlepsze efekty gdy trzymana jest w odwodzie.
      > ..
      > 5) Ofiara musi wiedziec czego sie od niej chce oraz, nie mniej precyzyjnie,
      > czego sie od niej nie chce. Bol i cierpienia musza sie jawic wespol z danym
      > zachowaniem oraz byc od niego uzaleznionymi. Przy tym nie same grozby sa tu
      > efektywne ? grozby zadania cierpien i strat, w przypadku niepodporzadkowa
      > nia
      > sie ? lecz towarzyszace zapewnienie, mozliwe ze podane wprost, o mozliwos
      > ci
      > unikniecia cierpien, w przypadku uleglosci.
      > ..
      > ....O przyczynach spodziewanej inwazji amerykanskiej na Irak pisalem dosc
      > obszernie w watku pt. ?Przyszedl Czas na Iracki Rezym?. Przypomne j
      > edno
      > zdanie: ?Ameryki nie stac jest na kolejny ?11 wrzesnia?.?
      > 7; To glownie dlatego
      > rzad USA zadeterminowany jest zaprowadzic porzadek na Bliskim Wschodzie, i
      > nie tylko tam (w Afganistanie i Pakistanie, zniknely juz armie trenowanych
      > tam terrorystow). Teraz przyszedl czas na Irak.
      > ....Gdyby nie interesy Niemiec, Francji oraz Rosji, i zwiazana z nimi (znane)
      > opozycja do wojny, czyli de facto poparcie dla Husajna ? konflikt bylby j
      > uz
      > zakonczony. Bez uciekania sie do wojny. Stanowisko wymienionych postawilo
      > jednak pod znakiem zapytania wiarygodnosc grozb amerykanskich pod adresem
      > Iraku. Bez poparcia wymienionych Irak zlozylby przed Amerykanami wszelka bron
      > ktora (hipotetycznie chocby) moglaby byc kwestionowana. Bez poparcia Francji,
      > Niemiec i Rosji, juz w styczniu Husajn bylby zmuszony do uleglosci. Czyli
      > aktualnie byloby po konflikcie. Niestety Francja, Niemcy, i Rosja daly
      > irackiemu rezymowi nadzieje na wywiniecie sie z tej dosc nieciekawej dla
      > niego sytuacji. Nadzieje ktorej Saddam Husajn nie mial prawa miec.
      > ....Wymienione panstwa kieruja sie w konflikcie irackim wlasnymi interesami.
      > Chirac nie bylby az tak wytrawnym konserwatysta gdyby mial przejmowac sie
      > uzdrawianiem swiata i popierac interwencjonizm. Zajmujac znana postawe zyskal
      > sobie Chirac uznanie w oczach milionow muzulmanow, zyjacych we Francji.
      > Ostatnia jego wizyta w Algerii (bodaj dwa tygodnie temu) omal nie zakonczyla
      > sie ogloszeniem go bohaterem narodowym przez Algerczykow. Ci zaczeli nawet
      > kochac Francje, czyli mamy do czynienia ze skrajnie dramatycznym zwrotem w
      > stosunkach pomiedzy tymi dwoma panstwami i narodami. Dzialajac w interesie
      > narodowym Francji ? pozyskujac liczaca sie mniejszosc oraz sympatie b.
      > waznego partnera handlowego - odniosl wiec Chirac zdecydowany sukces. Pytanie
      > tylko jak sukces Chiraca, i (jak na razie!) niewatpliwy punkt dla Francji,
      > rzutowal bedzie na rozwiazanie konfliktu irackiego. Wiele wskazuje bowiem, na
      > to, ze jednak bedzie wojna: zginie i odniesie obrazenia wielu ludzi, Irak
      > doswiadczy powaznych byc moze zniszczen. Wszystko dlatego, ze Francja oraz
      > pozostali widzieli (kazdy) czubek swojego nosa oraz wlasne pryncypia.
      > ..
      > ....Wyglada na to, ze ?dyplomacja przemocy? dobiega juz konca. Zwaz
      > ywszy, ze
      > Stany nie moga sobie pozwolic na rezygnacje z realizacji planow zaprowadzenia
      > porzadku w tamtym regionie (takze Iran rozwija swe zdolnosci nuklearne),
      > chocby z uwagi na straty na prestizu ? wojne mamy niemal murowana.
      > ....W przypadku konfliktu zbrojnego znow od Iraku zalezec bedzie zachowanie
      > Stanow: jesli bowiem ucieknie sie Irak do uzycia SCUDow z agentami
      > chemicznymi oraz biologicznymi wowczas Stany wybiora taktyke powodujaca
      > znacznie wiecej, oraz dotkliwszych, zniszczen - niz w innym przypadku. Takze
      > straty w ludziach beda odpowiednio wieksze. Pozostanie miec nadzieje, ze choc
      > w takim przypadku dowodztwo irackie nie bedzie mialo watpliwosci co do
      > wiarygodnosci odnosnych amerykanskich grozb. Bo ze takowe zostaly jasno i
      > precyzyjnie zakomunikowane ? mozemy byc pewni.
      > ....?Militarnej strategii nie da sie juz dluzej rozwazac jako nauki o
      > odnoszeniu militarnych zwyciestw. Aktualnie jest ona na rowni, jesli nie
      > bardziej, sztuka przymuszania, zastraszania i odstraszania. Militarna
      > strategia, czy podoba nam sie to czy nie, stala sie dyplomacja przemocy.?
      > ..
      > K.P.
      >
      • Gość: Krzys52 Bo To Jest Moj Najbardziej Ulubiony Watek :O)----< IP: *.proxy.aol.com 17.03.03, 01:18
        Dlatego pisze w nim ciekawiej surprised)
        ..
        A tak na marginesie, Babaribo...czy Ty przypadkiem nie byles widywany ostatnio
        wsrod pacyfistow? Przyznaj no mi sie tu zaraz smile)
        ..
        Pozdrwawiam
        K.P.
    • d_nutka Re: ** __ Dyplomacja Przemocy __ ** 16.03.03, 21:39
      Krzysztofie!
      To brutalne co napiszę, ale bywa że dobry wybór pozostaje tylko pomiędzy albo
      my albo oni.
      Też uważam, że postawa Francji, Niemiec i Rosji w konflikcie z Irackim
      polegająca na ochronie swoich interesów jest krótkowzroczna i osłabiła
      skuteczność USA zastosowania strategii militarnej przemocy, czyli te skutki z
      jakimi mamy do czynienia dzisiaj.
      A przecież ta strategia przyczyniła się już kilkakrotnie do zachowania naszej
      zachodniej cywilizacji.
      Nie twierdzę przy okazji, że jest wykluczone znaleźć w przyszłości
      skuteczniejsze i nie militarne strategie dyplomacji.
      Chcę wierzyć nawet, że będzie to możliwe.
      Ale póki co, to albo my , albo oni. Albo teraz albo może być potem za późno.
      Straszne?
      Pozostaje jeszcze inne wyjście.
      Wyrażenie wewnętrznej zgody, że to oni nas zrównają za jakiś czas ze sobą lub
      ziemią.
      Też straszne, a może nawet straszniejsze, przynajmniej dla mnie.
      D.
      • Gość: Krzys52 Re: ** __ Dyplomacja Przemocy __ ** IP: *.proxy.aol.com 17.03.03, 05:43
        d_nutka napisała:

        > Krzysztofie!
        > To brutalne co napiszę, ale bywa że dobry wybór pozostaje tylko pomiędzy albo
        > my albo oni.
        ..
        ::::
        K.) Obawiam sie Danusiu, ze w ostatecznym rozrachunku do tego wlasnie
        sprowadzaja sie najwazniejsze wybory.
        Te armie terrorystow szkolonych na Bliskim Wschodzie, Afganistanie, Afryce
        Pln., i gdzie tam jeszcze to w duzej mierze spuscizna "zimnej wojny". Arabowie
        szprycowani byli wtedy przez Sowietow (via Izrael) przeciwko Stanom. I nie
        mozna bylo nic im zrobic bo znajdowali sie pod protekcja takich krajow jak
        Libia, Iran czy Syria a te, z kolei, chronione byly przez komune. No i tak
        sobie roslo dranstwo, paslo sie i robilo coraz bardziej bezczelne. Przeciez
        jeszcze dwa lata temu to swiat wkrotce do nich mial nalezec a ten caly zgnily
        liberalizm zachodni mial byc starty z powierzchni Ziemi...
        ....11 wrzesnia byl sego rodzaju wyrwaniem zachodu ze snu - stal sie
        katalizatorem aktualnych wydarzen. Doszlo tez oczywiscie do wyboru pomiedzy
        nimi a nami. I jak myslisz, Danusiu - po czyjej stronie stanelismy(?)
        ..
        ::::
        > Też uważam, że postawa Francji, Niemiec i Rosji w konflikcie z Irackim
        > polegająca na ochronie swoich interesów jest krótkowzroczna i osłabiła
        > skuteczność USA zastosowania strategii militarnej przemocy, czyli te skutki z
        > jakimi mamy do czynienia dzisiaj.
        > A przecież ta strategia przyczyniła się już kilkakrotnie do zachowania naszej
        > zachodniej cywilizacji.
        > Nie twierdzę przy okazji, że jest wykluczone znaleźć w przyszłości
        > skuteczniejsze i nie militarne strategie dyplomacji.
        > Chcę wierzyć nawet, że będzie to możliwe.
        > Ale póki co, to albo my , albo oni. Albo teraz albo może być potem za późno.
        > Straszne?
        > Pozostaje jeszcze inne wyjście.
        > Wyrażenie wewnętrznej zgody, że to oni nas zrównają za jakiś czas ze sobą lub
        > ziemią.
        > Też straszne, a może nawet straszniejsze, przynajmniej dla mnie.
        > D.
        ..
        ::::
        K.) Widzisz, Danusiu, gdyby wchodzila w gre mozliwosc zezwolenia Husajnowi na
        posiadanie broni masowego razenia, to nie byloby zadnych problemow. Do
        posiadania tej broni trzeba jednakze dorosnac, a tamci arabowie sa jak dzieci z
        zapalkami w skladzie amunicji - to bardzo nieodpowiedzialni ludzie.
        Wykombinowali sobie otoz, ze bron masowego razenia jest kluczem do wszystkich
        drzwi. Wystarczy ja miec a juz wszyscy i wszedzie musza sie liczyc z
        posiadaczem. Bo jak nie, tooo...
        Na atak iracki Izrael nie pozostawilby kamienia na kamieniu z Bagdadu i kto wie
        co dalej. Zatem tym chlopcom nalezalo zapalki odebrac. Dobrowolnie oddac nie
        chcieli.
        Pozdrawiam
        K.
    • Gość: Krzys52 ** __ Przyszedl Czas Na Iracki Rezym __ ** IP: *.proxy.aol.com 17.03.03, 05:26
      (zalaczony tekst, ponizej, zamiescilem na tej liscie w styczniu a dyskusja w
      nim trwa; niemniej zdecydowalem, ze, przy okazji czytania “Dyplomacji
      Przemocy”, znacznie wygodniej bedzie miec go pod reka “Przyszedl Czas Na Iracki
      Rezym”.)
      ..
      ..
      .......Witam Wszystkich
      ....Bodaj w najblizszy wtorek, czyli pojutrze, prezydent USA, G.W. Bush,
      wyglosi do narodu doroczna prezydencka mowe trawe, znana takze jako “State of
      The Union”.
      W aktualnym oredziu nalezy spodziewac sie uzasadnienia dla amerykanskiej
      interwencji w Iraku, ktora bedzie miala miejsce wkrotce po przemowieniu.
      Niniejsze skromne wystapienie, natomiast, ma na celu umozliwienie zrozumienia –
      a z tym nie jest najlepiej nie tylko na tutejszych listach dyskusyjnych -
      podstaw odnosnej polityki amerykanskiej.
      ..
      ....Zatem w swej decyzji o interwencji w Iraku kieruje sie rzad amerykanski
      bezwzglednym wymogiem zapewnienia bezpieczenstwa narodowego, przy czym tak sie
      sklada, ze BN jest w tym przypadku zwiazane z zaprowadzeniem nowego porzadku na
      Bliskim Wschodzie. Czyli dodatkowo, wychodzi takze naprzeciw potrzebom
      bezpieczenstwa swiatowego. Okazuje sie, zatem, ze w amerykanskim interesie
      narodowym jest zapoczatkowanie wlasnej obecnosci w dotad bardzo niedostepnym i
      wrogo nastawionym regionie.
      ....Przebierajac miarke tolerancji organizacje terrorystyczne (oraz niektore
      bliskowschodnie rezymy) niechcacy otworzyly (dotad szczelnie zamknieta) furtke
      dla amerykanskiej interwencji na rzecz zniszczenia terroryzmu islamskiego,
      spacyfikowania regionu oraz zapewnienia nieskrepowanego handlu ropa naftowa. Co
      oznacza, ze dzialajac w interesie wlasnym realizuja Stany Zjednoczone interesy
      przynajmniej czesci spolecznosci miedzynarodowej (wlacznie z francuskimi i
      niemieckimi interesami, choc z powodow roznych, aktualnie, bardziej odpowiada
      wymienionym oficjalne zajmowanie znanego stanowiska). Przy tak zdefiniowanych
      celach, zatem, raczej nie nalezy spodziewac sie powrotu do domu zgromadzonej
      juz tam, dla potrzeb inwazji, 250 tysiecznej armii amerykanskiej. Rezygnacja z
      interwencji bylalby znacznie wiekszym bledem Busha juniora anizeli
      niedokonczenie Sadama 12 lat remu, przez tate G.W. Busha. A i chocby poniesione
      dotad koszty sa niemale.
      ....Bliskowschodni terroryzm islamski jest w duzej mierze pozostaloscia “zimnej
      wojny”. Po wypieciu sie Izraela na Sowietow panstwa arabskie bezustanie
      szprycowane byly, przez ZSRR, przeciwko Izraelowi, a lokalny terroryzm
      gloryfikowany. To glownie zimnowojenne zwirowania spowodowaly niemal
      czterdziestoletnia popularna odmowe uznania istnienia panstwa Izrael – w
      nadziei na wymazanie go z mapy swiata. Teraz przyszedl czas na wyeliminowanie
      zarowno istniejacych organizacji terrorystycznych (np. Hazbullah czy Hamas) jak
      i wymuszenie na zainteresowanych rzadach spodziewanego traktowania wspomnianych
      organizacji (finansowanie, zezwalanie na funkcjonowanie obozow treningowych,
      itp. – tolerowanie ich istnienia). Przy czym, bez ustanowienia obecnosci w
      regionie Stany Zjednoczone nie moglyby liczyc na bycie postrzeganymi jako
      wiarygodny egzekutor wlasnych grozb – jak to ma miejsce jeszcze teraz. W zamian
      slyszelibysmy ciagle pogrozki o “swietej wojnie” a organizacje terrorystyczne w
      dalszym ciagu cieszylyby sie (namacalnym) poparciem rzadow Syrii, Iranu, Iraku
      czy Arabii Saudyjskiej, mnozyly sie jak grzyby po deszczu i rosly w sile.
      Okazalo sie ponadto, ze tamtejszy wojowniczy ludek jest w stanie akceptowac
      jedynie to co akceptowac musi, czyli rozwiazania narzucone mu sila i bolesnie.
      ....Ropa naftowa jest zyciodajnym plynem dzisiejszych rozwinietych
      spoleczenstw, a wiec i Stany Zjednoczne nie moga pozwolic na zawierzenie
      swobodnego jej przeplywu Bogu, lasce losu, czy organizacjom terrorystycznym.
      Takze nie moga zezwolic na widzimi sie “producentow” ropy, czy tez realizacje
      globalnych ambicji lokalnych dyktatorow typu Sadam Hussein. Nie powinno zatem
      dziwic zainteresowanie USA ustanowieniem w Iraku wybieralnych rzadow cywilnych
      (jak w Turcji) ktore dochody ze swobodnego handlu ropa przeznacza na budowe
      powszechnego dobrobytu - w miejsce utrzymywania milionowej armii. Tak sie przy
      okazji sklada, ze z racji relatywnie wysokiego stopnia zsekularyzowania
      spoleczenstwo irackie postrzegane jest jako jedno z najlepiej przygotowanych do
      demokracji spoleczenstw regionu.
      ....Dotkliwa w skutkach Agresja Iraku na Izrael, z uzyciem broni masowego
      razenia (wedlug wszelkiego prawdopodobienstwa) spotkalaby sie z odpowiednia
      akcja odwetowa Izraela. Ten, w okreslonych okolicznosciach, musialby(!!!)
      odpowiedziec uzyciem broni nuklearnej i zrownac z ziemia Bagdad. Zachowanie sie
      swiata arabskiego w takim przypadku trudne jest do przewidzenia. Jak i inne
      negatywne konsekwencje. Nie sadze zatem, by swiat pozwolic sobie mogl na ryzyko
      eksperymentowania z dobra wola oraz pokojowego usposobienia Husseina. Nie
      sadze by stac bylo swiat na dalsze tolerowanie zrodla zagrozenia dla pokoju
      swiatowego. Rezym Husseina musi zakonczyc swe istnienie.
      ....Podsumowujac, nieuchronnie zblizajaca sie interwencja w Iraku uzasadniona
      jest nakazem realizacji szeroko rozumianego bezpieczenstwa narodowego.
      Obiektywnego wzrostu bezpieczenstwa nalezy sie spodziewac po fizycznym
      wyeliminowaniu islamskich organizacji terrorystycznych, zrodel ich poparcia
      oraz finansowania, zmiany nastawienia regionalnych rzadow w ewentualnych
      kwestiach dot. tolerowania egzystencji okreslonych organizacji na terenie
      zainteresowanych panstw. Ameryki nie stac jest na kolejny “11 wrzesnia”.
      ....Z bezpieczenstwem narodowym USA zwiazane jest takze swobodne funkcjonowanie
      swiatowego rynku ropy, a wiec zwlaszcza jej potencjalnie niezagrozony przeplyw
      na Bliskim Wschodzie (ubiegloroczne akcje terrorystyczne, wstrzasnely przy tym
      cala ekonomia amerykanska, a wiec odbily sie tez na gospodarkach wielu panstw).
      Spodziewana interwencja amerykanska w Iraku wynika takze z koniecznosci
      ustanowienia obecnosci USA w regionie – obok bezpieczenstwa wlasnego, takze w
      celu uzyskania gwarancji bezpieczenstwa swiatowego. Ma na celu wyeliminowanie
      zimnowojennych patologii oraz zaprowadzenie nowego porzadku w hermetycznym
      dotad dla Stanow a nieprzyjaznym regionie. W koncu, to terrorysci uczynili
      mozliwymi zarowno te interwencje jak i wkroczenie USA do regionu.
      To sa przyczyny metodycznej, i od miesiecy postepujacej, koncentracji
      amerykanskich wojsk u granic Iraku. Najwyzszy czas po temu .
      ..
      K.P.
    • Gość: abc Alez wlasnie o to chodzilo Francji! IP: *.rdu.bellsouth.net 17.03.03, 05:50
      Nie dac Stanom latwego,zwyciestwa, ktore wzmocniloby pozycje nie tylko
      militarna, polityczna, ale i MORALNA USA. Tak to, przynajmiej oslabili
      moralna pozycje Ameryki. Moze to sie przydac kiedys pozniej, w kalkulacjach
      francuskich. Wojna nie toczy sie wzdluz prezyzjnie oznaczonych granic :
      Zachod, Muzulmanie.Walka o wplywy, zwlaszcza na kontynencie afrykanskim, trwa.
      Rezultat: Zachod wyglada na podzielonego. Ale to kraje Trzeciego Swiata sa
      dzielone i manipulowane przez uzycie sily (USA), badz to przez oferowanie
      pozorow ochrony przed sila amerykanska (Francja). Powtorka z XIX wieku. A
      Rosja sie gapi i probuje znalezc kosc do gryzienia dla siebie. Stac ich na cos
      pod bokiem zaledwie.
      krzys52 napisał:

      ) ....”Militarnej strategii nie da sie juz dluzej rozwazac jako nauki o
      ) odnoszeniu militarnych zwyciestw. Aktualnie jest ona na rowni, jesli nie
      ) bardziej, sztuka przymuszania, zastraszania i odstraszania. Militarna
      ) strategia, czy podoba nam sie to czy nie, stala sie dyplomacja przemocy.”
      ) ..
      ) ....Pozwolilem sobie na przytoczenie powyzszej mysli Thomasa C. Schellinga,
      ) jednego z najbardziej cenionych w swiecie “specjalistow od wojny i przemo
      ) cy”.
      ) Rzucil ja Autor w swej ksiazce pt. “Arms and Influence” (New Haven
      ) and
      ) London – Yale University Press, 1966). Przyznam, ze lektura ta byla nie m
      ) niej
      ) pasjonujacym doswiadczeniem niz poprzedzajaca je (o jakies 20 lat), takze
      ) zapierajaca dech lektura “Ksiecia” (N. Machiavellego). Goraco polec
      ) am
      ) wszystkim hobbystom, i nie tylko.
      ) ....Nadciagajaca inwazja Stanow na Irak nie pozostawia oczywiscie
      watpliwosci
      ) co do przyczyn dla ktorych siegnalem po wlasnie te pozycje. No coz, od kilku
      ) miesiecy jestesmy swiadkami uprawianej przez USA “dyplomacji przemocyR
      ) 21;, ktora
      ) sama w sobie jest niezwykle interesujaca sztuka. Znajomosc jej arkanow,
      ) natomiast, pozwala na lepsze zrozumienie i poprawniejsza ocene znanych a
      ) dramatycznych wydarzen. Oto, na poczatek, garsc cytatow z Schellinga.
      ) ..
      ) 1) Zwykle rozroznienie pomiedzy dyplomacja a sila nie lezy zaledwie w
      ) uzywanych instrumentach, slowa lub kule, lecz w relacji pomiedzy
      ) adwersarzami – w grze motywow i roli komunikacji, zrozumienia, compromisu
      ) i
      ) samoograniczenia. Dyplomacja jest targiem w wyniku ktorego spodziewane sa
      ) rezultaty ktore byc moze nie beda idealne, lecz niemniej, beda lepsze od
      ) niektorych z alternatyw.
      ) ..
      ) 2) Istotnym uzupelnieniem tradycyjnych rol sil zbrojnych jest zdolnosc
      ) zadawania obrazen – moc ranienia. Zadawanie bolu, w odroznieniu od
      ) tradycyjnego zajmowania sila czy samo-obrony nie jest niezwiazane z
      ) interesami innych. Jest mierzone w cierpieniu ktore moze spowodowac, oraz
      ) motywacji ofiary by go nie doswiadczyc. (...) Zadawanie cierpienia, samo z
      ) siebie, nie przynosi (implicite) korzysci; zadawanie cierpienia powoduje
      ) jednak ze ludzie tak zachowuja sie by cierpienia uniknac. Jedynym celem,
      ) chyba ze jest to zemsta badz sport, jest wplyniecie na czyjes zachowanie i
      ) wymuszenie konkretnej decyzji czy postepowania. W celu wymuszania przemoc
      ) (fizyczna) musi byc spodziewana. Jednoczesnie musi ona byc mozliwa do
      ) unikniecia, poprzez dostosowanie sie.
      ) ..
      ) 3) Moc zadawania obrazen jest wiec moca przetargowa. Eksploatowanie tej mocy
      ) jest dyplomacja – bezwzgledna i brutalna, ale jednak dyplomacja.
      ) ..
      ) 4) Brutalna sila odnosi sukces gdy jej uzyc, lecz moc ranienia przynosi
      ) najlepsze efekty gdy trzymana jest w odwodzie.
      ) ..
      ) 5) Ofiara musi wiedziec czego sie od niej chce oraz, nie mniej precyzyjnie,
      ) czego sie od niej nie chce. Bol i cierpienia musza sie jawic wespol z danym
      ) zachowaniem oraz byc od niego uzaleznionymi. Przy tym nie same grozby sa tu
      ) efektywne – grozby zadania cierpien i strat, w przypadku niepodporzadkowa
      ) nia
      ) sie – lecz towarzyszace zapewnienie, mozliwe ze podane wprost, o mozliwos
      ) ci
      ) unikniecia cierpien, w przypadku uleglosci.
      ) ..
      ) ....O przyczynach spodziewanej inwazji amerykanskiej na Irak pisalem dosc
      ) obszernie w watku pt. “Przyszedl Czas na Iracki Rezym”. Przypomne j
      ) edno
      ) zdanie: ‘Ameryki nie stac jest na kolejny “11 wrzesnia”.̵
      ) 7; To glownie dlatego
      ) rzad USA zadeterminowany jest zaprowadzic porzadek na Bliskim Wschodzie, i
      ) nie tylko tam (w Afganistanie i Pakistanie, zniknely juz armie trenowanych
      ) tam terrorystow). Teraz przyszedl czas na Irak.
      ) ....Gdyby nie interesy Niemiec, Francji oraz Rosji, i zwiazana z nimi
      (znane)
      ) opozycja do wojny, czyli de facto poparcie dla Husajna – konflikt bylby j
      ) uz
      ) zakonczony. Bez uciekania sie do wojny. Stanowisko wymienionych postawilo
      ) jednak pod znakiem zapytania wiarygodnosc grozb amerykanskich pod adresem
      ) Iraku. Bez poparcia wymienionych Irak zlozylby przed Amerykanami wszelka
      bron
      ) ktora (hipotetycznie chocby) moglaby byc kwestionowana. Bez poparcia
      Francji,
      ) Niemiec i Rosji, juz w styczniu Husajn bylby zmuszony do uleglosci. Czyli
      ) aktualnie byloby po konflikcie. Niestety Francja, Niemcy, i Rosja daly
      ) irackiemu rezymowi nadzieje na wywiniecie sie z tej dosc nieciekawej dla
      ) niego sytuacji. Nadzieje ktorej Saddam Husajn nie mial prawa miec.
      ) ....Wymienione panstwa kieruja sie w konflikcie irackim wlasnymi interesami.
      ) Chirac nie bylby az tak wytrawnym konserwatysta gdyby mial przejmowac sie
      ) uzdrawianiem swiata i popierac interwencjonizm. Zajmujac znana postawe
      zyskal
      ) sobie Chirac uznanie w oczach milionow muzulmanow, zyjacych we Francji.
      ) Ostatnia jego wizyta w Algerii (bodaj dwa tygodnie temu) omal nie zakonczyla
      ) sie ogloszeniem go bohaterem narodowym przez Algerczykow. Ci zaczeli nawet
      ) kochac Francje, czyli mamy do czynienia ze skrajnie dramatycznym zwrotem w
      ) stosunkach pomiedzy tymi dwoma panstwami i narodami. Dzialajac w interesie
      ) narodowym Francji – pozyskujac liczaca sie mniejszosc oraz sympatie b.
      ) waznego partnera handlowego - odniosl wiec Chirac zdecydowany sukces.
      Pytanie
      ) tylko jak sukces Chiraca, i (jak na razie!) niewatpliwy punkt dla Francji,
      ) rzutowal bedzie na rozwiazanie konfliktu irackiego. Wiele wskazuje bowiem,
      na
      ) to, ze jednak bedzie wojna: zginie i odniesie obrazenia wielu ludzi, Irak
      ) doswiadczy powaznych byc moze zniszczen. Wszystko dlatego, ze Francja oraz
      ) pozostali widzieli (kazdy) czubek swojego nosa oraz wlasne pryncypia.
      ) ..
      ) ....Wyglada na to, ze “dyplomacja przemocy” dobiega juz konca. Zwaz
      ) ywszy, ze
      ) Stany nie moga sobie pozwolic na rezygnacje z realizacji planow
      zaprowadzenia
      ) porzadku w tamtym regionie (takze Iran rozwija swe zdolnosci nuklearne),
      ) chocby z uwagi na straty na prestizu – wojne mamy niemal murowana.
      ) ....W przypadku konfliktu zbrojnego znow od Iraku zalezec bedzie zachowanie
      ) Stanow: jesli bowiem ucieknie sie Irak do uzycia SCUDow z agentami
      ) chemicznymi oraz biologicznymi wowczas Stany wybiora taktyke powodujaca
      ) znacznie wiecej, oraz dotkliwszych, zniszczen - niz w innym przypadku. Takze
      ) straty w ludziach beda odpowiednio wieksze. Pozostanie miec nadzieje, ze
      choc
      ) w takim przypadku dowodztwo irackie nie bedzie mialo watpliwosci co do
      ) wiarygodnosci odnosnych amerykanskich grozb. Bo ze takowe zostaly jasno i
      ) precyzyjnie zakomunikowane – mozemy byc pewni.
      ) ....”Militarnej strategii nie da sie juz dluzej rozwazac jako nauki o
      ) odnoszeniu militarnych zwyciestw. Aktualnie jest ona na rowni, jesli nie
      ) bardziej, sztuka przymuszania, zastraszania i odstraszania. Militarna
      ) strategia, czy podoba nam sie to czy nie, stala sie dyplomacja przemocy.”
      ) ..
      ) K.P.
      )
      • Gość: Krzys52 Re: Alez wlasnie o to chodzilo Francji! IP: *.proxy.aol.com 17.03.03, 14:21
        Gość portalu: abc napisał(a):

        ) Nie dac Stanom latwego,zwyciestwa, ktore wzmocniloby pozycje nie tylko
        ) militarna, polityczna, ale i MORALNA USA. Tak to, przynajmiej oslabili
        ) moralna pozycje Ameryki. Moze to sie przydac kiedys pozniej, w kalkulacjach
        ) francuskich. Wojna nie toczy sie wzdluz prezyzjnie oznaczonych granic :
        ) Zachod, Muzulmanie.Walka o wplywy, zwlaszcza na kontynencie afrykanskim, trwa.
        ..
        :::::
        Czesc,
        oczywiscie,ze walka o wplywy, prestiz i relatywna moc ma tu takze swoje
        miejsce. Obawiam sie jednak ze tym razem to Francuzi nieco sobie
        przekalkulowali, i po zakonczonej wojnie zaczna dostawac po dupie.
        ..
        Pzdr.
        K.P.
        .
        .
        .
        .







        ) Rezultat: Zachod wyglada na podzielonego. Ale to kraje Trzeciego Swiata sa
        ) dzielone i manipulowane przez uzycie sily (USA), badz to przez oferowanie
        ) pozorow ochrony przed sila amerykanska (Francja). Powtorka z XIX wieku. A
        ) Rosja sie gapi i probuje znalezc kosc do gryzienia dla siebie. Stac ich na
        cos
        ) pod bokiem zaledwie.
        ) krzys52 napisał:
        )
        ) ) ....”Militarnej strategii nie da sie juz dluzej rozwazac jako nauki o
        ) ) odnoszeniu militarnych zwyciestw. Aktualnie jest ona na rowni, jesli nie
        ) ) bardziej, sztuka przymuszania, zastraszania i odstraszania. Militarna
        ) ) strategia, czy podoba nam sie to czy nie, stala sie dyplomacja przemocy.̶
        ) 1;
        ) ) ..
        ) ) ....Pozwolilem sobie na przytoczenie powyzszej mysli Thomasa C. Schellinga,
        ) ) jednego z najbardziej cenionych w swiecie “specjalistow od wojny i prze
        ) mo
        ) ) cy”.
        ) ) Rzucil ja Autor w swej ksiazce pt. “Arms and Influence” (New Hav
        ) en
        ) ) and
        ) ) London – Yale University Press, 1966). Przyznam, ze lektura ta byla nie
        ) m
        ) ) niej
        ) ) pasjonujacym doswiadczeniem niz poprzedzajaca je (o jakies 20 lat), takze
        ) ) zapierajaca dech lektura “Ksiecia” (N. Machiavellego). Goraco pol
        ) ec
        ) ) am
        ) ) wszystkim hobbystom, i nie tylko.
        ) ) ....Nadciagajaca inwazja Stanow na Irak nie pozostawia oczywiscie
        ) watpliwosci
        ) ) co do przyczyn dla ktorych siegnalem po wlasnie te pozycje. No coz, od
        kilku
        ) ) miesiecy jestesmy swiadkami uprawianej przez USA “dyplomacji przemocyR
        ) ) 21;, ktora
        ) ) sama w sobie jest niezwykle interesujaca sztuka. Znajomosc jej arkanow,
        ) ) natomiast, pozwala na lepsze zrozumienie i poprawniejsza ocene znanych a
        ) ) dramatycznych wydarzen. Oto, na poczatek, garsc cytatow z Schellinga.
        ) ) ..
        ) ) 1) Zwykle rozroznienie pomiedzy dyplomacja a sila nie lezy zaledwie w
        ) ) uzywanych instrumentach, slowa lub kule, lecz w relacji pomiedzy
        ) ) adwersarzami – w grze motywow i roli komunikacji, zrozumienia, compromi
        ) su
        ) ) i
        ) ) samoograniczenia. Dyplomacja jest targiem w wyniku ktorego spodziewane sa
        ) ) rezultaty ktore byc moze nie beda idealne, lecz niemniej, beda lepsze od
        ) ) niektorych z alternatyw.
        ) ) ..
        ) ) 2) Istotnym uzupelnieniem tradycyjnych rol sil zbrojnych jest zdolnosc
        ) ) zadawania obrazen – moc ranienia. Zadawanie bolu, w odroznieniu od
        ) ) tradycyjnego zajmowania sila czy samo-obrony nie jest niezwiazane z
        ) ) interesami innych. Jest mierzone w cierpieniu ktore moze spowodowac, oraz
        ) ) motywacji ofiary by go nie doswiadczyc. (...) Zadawanie cierpienia, samo z
        ) ) siebie, nie przynosi (implicite) korzysci; zadawanie cierpienia powoduje
        ) ) jednak ze ludzie tak zachowuja sie by cierpienia uniknac. Jedynym celem,
        ) ) chyba ze jest to zemsta badz sport, jest wplyniecie na czyjes zachowanie i
        ) ) wymuszenie konkretnej decyzji czy postepowania. W celu wymuszania przemoc
        ) ) (fizyczna) musi byc spodziewana. Jednoczesnie musi ona byc mozliwa do
        ) ) unikniecia, poprzez dostosowanie sie.
        ) ) ..
        ) ) 3) Moc zadawania obrazen jest wiec moca przetargowa. Eksploatowanie tej
        mocy
        ) ) jest dyplomacja – bezwzgledna i brutalna, ale jednak dyplomacja.
        ) ) ..
        ) ) 4) Brutalna sila odnosi sukces gdy jej uzyc, lecz moc ranienia przynosi
        ) ) najlepsze efekty gdy trzymana jest w odwodzie.
        ) ) ..
        ) ) 5) Ofiara musi wiedziec czego sie od niej chce oraz, nie mniej precyzyjnie,
        ) ) czego sie od niej nie chce. Bol i cierpienia musza sie jawic wespol z danym
        ) ) zachowaniem oraz byc od niego uzaleznionymi. Przy tym nie same grozby sa tu
        ) ) efektywne – grozby zadania cierpien i strat, w przypadku niepodporzadko
        ) wa
        ) ) nia
        ) ) sie – lecz towarzyszace zapewnienie, mozliwe ze podane wprost, o mozliw
        ) os
        ) ) ci
        ) ) unikniecia cierpien, w przypadku uleglosci.
        ) ) ..
        ) ) ....O przyczynach spodziewanej inwazji amerykanskiej na Irak pisalem dosc
        ) ) obszernie w watku pt. “Przyszedl Czas na Iracki Rezym”. Przypomne
        ) j
        ) ) edno
        ) ) zdanie: ‘Ameryki nie stac jest na kolejny “11 wrzesnia”.
        ) 21;
        ) ) 7; To glownie dlatego
        ) ) rzad USA zadeterminowany jest zaprowadzic porzadek na Bliskim Wschodzie, i
        ) ) nie tylko tam (w Afganistanie i Pakistanie, zniknely juz armie trenowanych
        ) ) tam terrorystow). Teraz przyszedl czas na Irak.
        ) ) ....Gdyby nie interesy Niemiec, Francji oraz Rosji, i zwiazana z nimi
        ) (znane)
        ) ) opozycja do wojny, czyli de facto poparcie dla Husajna – konflikt bylby
        ) j
        ) ) uz
        ) ) zakonczony. Bez uciekania sie do wojny. Stanowisko wymienionych postawilo
        ) ) jednak pod znakiem zapytania wiarygodnosc grozb amerykanskich pod adresem
        ) ) Iraku. Bez poparcia wymienionych Irak zlozylby przed Amerykanami wszelka
        ) bron
        ) ) ktora (hipotetycznie chocby) moglaby byc kwestionowana. Bez poparcia
        ) Francji,
        ) ) Niemiec i Rosji, juz w styczniu Husajn bylby zmuszony do uleglosci. Czyli
        ) ) aktualnie byloby po konflikcie. Niestety Francja, Niemcy, i Rosja daly
        ) ) irackiemu rezymowi nadzieje na wywiniecie sie z tej dosc nieciekawej dla
        ) ) niego sytuacji. Nadzieje ktorej Saddam Husajn nie mial prawa miec.
        ) ) ....Wymienione panstwa kieruja sie w konflikcie irackim wlasnymi
        interesami.
        ) ) Chirac nie bylby az tak wytrawnym konserwatysta gdyby mial przejmowac sie
        ) ) uzdrawianiem swiata i popierac interwencjonizm. Zajmujac znana postawe
        ) zyskal
        ) ) sobie Chirac uznanie w oczach milionow muzulmanow, zyjacych we Francji.
        ) ) Ostatnia jego wizyta w Algerii (bodaj dwa tygodnie temu) omal nie
        zakonczyla
        ) ) sie ogloszeniem go bohaterem narodowym przez Algerczykow. Ci zaczeli nawet
        ) ) kochac Francje, czyli mamy do czynienia ze skrajnie dramatycznym zwrotem w
        ) ) stosunkach pomiedzy tymi dwoma panstwami i narodami. Dzialajac w interesie
        ) ) narodowym Francji – pozyskujac liczaca sie mniejszosc oraz sympatie b.
        ) ) waznego partnera handlowego - odniosl wiec Chirac zdecydowany sukces.
        ) Pytanie
        ) ) tylko jak sukces Chiraca, i (jak na razie!) niewatpliwy punkt dla Francji,
        ) ) rzutowal bedzie na rozwiazanie konfliktu irackiego. Wiele wskazuje bowiem,
        ) na
        ) ) to, ze jednak bedzie wojna: zginie i odniesie obrazenia wielu ludzi, Irak
        ) ) doswiadczy powaznych byc moze zniszczen. Wszystko dlatego, ze Francja oraz
        ) ) pozostali widzieli (kazdy) czubek swojego nosa oraz wlasne pryncypia.
        ) ) ..
        ) ) ....Wyglada na to, ze “dyplomacja przemocy” dobiega juz konca. Zw
        ) az
        ) ) ywszy, ze
        ) ) Stany nie moga sobie pozwolic na rezygnacje z realizacji planow
        ) zaprowadzenia
        ) ) porzadku w tamtym regionie (takze Iran rozwija swe zdolnosci nuklearne),
        ) ) chocby z uwagi na straty na prestizu – wojne mamy niemal murowana.
        ) ) ....W przypadku konfliktu zbrojnego znow od Iraku zalezec bedzie zachowanie
        ) ) Stanow: jesli bowiem ucieknie sie Irak do uzycia SCUDow z agentami
        ) ) chemicznymi oraz biologicznymi wowczas Stany wybiora taktyke powodujaca
        ) ) znacznie wiecej, oraz dotkliwszych, zniszczen - niz w innym przypadku.
        Takze
        ) ) straty w ludziach beda odpowiednio wieksze. Pozostanie miec nadzieje, ze
        ) choc
        ) ) w takim przypadku dowodztwo irackie nie bedzie mi
        • Gość: Krzys52 PS..... Alez wlasnie o to chodzilo Francji! IP: *.proxy.aol.com 18.03.03, 04:55
          Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

          ) Gość portalu: abc napisał(a):
          )
          Nie dac Stanom latwego,zwyciestwa, ktore wzmocniloby pozycje nie tylko
          militarna, polityczna, ale i MORALNA USA. Tak to, przynajmiej oslabili
          moralna pozycje Ameryki. Moze to sie przydac kiedys pozniej, w kalkulacjach
          francuskich. Wojna nie toczy sie wzdluz prezyzjnie oznaczonych granic :
          Zachod, Muzulmanie.Walka o wplywy, zwlaszcza na kontynencie afrykanskim, trwa
          ) .
          ) ..
          :::::
          Czesc,
          oczywiscie,ze walka o wplywy, prestiz i relatywna moc ma tu takze swoje
          miejsce. Obawiam sie jednak ze tym razem to Francuzi nieco sobie
          przekalkulowali, i po zakonczonej wojnie zaczna dostawac po dupie.
          ..
          Pzdr.
          K.P.
          ..
          PS....Wiesz, Francja ma to do siebie, ze w jakiejkolwiek sytuacji zawsze!
          patrzy jakby swoja pieczen upiec. Wylacznie swoja. Przy nastepnej okazji masz
          nadzieje, ze bydlaki wyciagnely jakies wnioski z przeszlosci, ze idea
          kooperacji (czasem) dla wspolnego dobra trafila do nich choc troche, ze sie
          poprawili... a tu guzik - robia dokladnie to samo.
          ..
          Po II wojnie swiatowej Alianci powinni byli olac to chamstwo z deGaulem na
          czele a nie robic z nich czwartego do brydza. Przeciez oni nic nie zrobili
          przeciwko Hitlerowi - w dodatku po latach wspolpracy w charakterze
          marionetowego rzadu Vichy. A Stany z Anglia zrobily z tych chamow mocarstwo
          swiatowe...
          ..
          Teraz oczywiscie znow mieli Francuzi swoj odrebny interesik. A od dekady nie
          mogacy rozbroic sie Irak, czy ten caly swiatowy terroryzm...kto by sobie glowe
          zawracal. A juz napewno nie Francja. Bardzo paskudny numer wywineli ci super-
          arogaci, nie tylko Stanom, ale przede wszystkim wlasnie Irakowi. Bo to Irak
          poniesie najbolesniejsze konsekwencje nieodpowiedzialnosci Francji, Niemiec i
          Rosji.
          ..
          Pzdr.
          K.P.
          ) .
          ) .
          ) .
          ) .
          )
          )
          )
          )
          )
          )
          )
          ) ) Rezultat: Zachod wyglada na podzielonego. Ale to kraje Trzeciego Swiata sa
          ) ) dzielone i manipulowane przez uzycie sily (USA), badz to przez oferowanie
          ) ) pozorow ochrony przed sila amerykanska (Francja). Powtorka z XIX wieku. A
          ) ) Rosja sie gapi i probuje znalezc kosc do gryzienia dla siebie. Stac ich na
          ) cos
          ) ) pod bokiem zaledwie.
          ) ) krzys52 napisał:
          ) )
          ) ) ) ....”Militarnej strategii nie da sie juz dluzej rozwazac jako nauki o
          )
          ) ) ) odnoszeniu militarnych zwyciestw. Aktualnie jest ona na rowni, jesli nie
          ) ) ) bardziej, sztuka przymuszania, zastraszania i odstraszania. Militarna
          ) ) ) strategia, czy podoba nam sie to czy nie, stala sie dyplomacja przemocy.
          ) 22;
          ) ) 1;
          ) ) ) ..
          ) ) ) ....Pozwolilem sobie na przytoczenie powyzszej mysli Thomasa C.
          Schellinga,
          )
          ) ) ) jednego z najbardziej cenionych w swiecie “specjalistow od wojny i pr
          ) ze
          ) ) mo
          ) ) ) cy”.
          ) ) ) Rzucil ja Autor w swej ksiazce pt. “Arms and Influence” (New H
          ) av
          ) ) en
          ) ) ) and
          ) ) ) London – Yale University Press, 1966). Przyznam, ze lektura ta byla n
          ) ie
          ) ) m
          ) ) ) niej
          ) ) ) pasjonujacym doswiadczeniem niz poprzedzajaca je (o jakies 20 lat), takze
          ) ) ) zapierajaca dech lektura “Ksiecia” (N. Machiavellego). Goraco p
          ) ol
          ) ) ec
          ) ) ) am
          ) ) ) wszystkim hobbystom, i nie tylko.
          ) ) ) ....Nadciagajaca inwazja Stanow na Irak nie pozostawia oczywiscie
          ) ) watpliwosci
          ) ) ) co do przyczyn dla ktorych siegnalem po wlasnie te pozycje. No coz, od
          ) kilku
          ) ) ) miesiecy jestesmy swiadkami uprawianej przez USA “dyplomacji przemocy
          ) R
          ) ) ) 21;, ktora
          ) ) ) sama w sobie jest niezwykle interesujaca sztuka. Znajomosc jej arkanow,
          ) ) ) natomiast, pozwala na lepsze zrozumienie i poprawniejsza ocene znanych a
          ) ) ) dramatycznych wydarzen. Oto, na poczatek, garsc cytatow z Schellinga.
          ) ) ) ..
          ) ) ) 1) Zwykle rozroznienie pomiedzy dyplomacja a sila nie lezy zaledwie w
          ) ) ) uzywanych instrumentach, slowa lub kule, lecz w relacji pomiedzy
          ) ) ) adwersarzami – w grze motywow i roli komunikacji, zrozumienia, compro
          ) mi
          ) ) su
          ) ) ) i
          ) ) ) samoograniczenia. Dyplomacja jest targiem w wyniku ktorego spodziewane sa
          ) ) ) rezultaty ktore byc moze nie beda idealne, lecz niemniej, beda lepsze od
          ) ) ) niektorych z alternatyw.
          ) ) ) ..
          ) ) ) 2) Istotnym uzupelnieniem tradycyjnych rol sil zbrojnych jest zdolnosc
          ) ) ) zadawania obrazen – moc ranienia. Zadawanie bolu, w odroznieniu od
          ) ) ) tradycyjnego zajmowania sila czy samo-obrony nie jest niezwiazane z
          ) ) ) interesami innych. Jest mierzone w cierpieniu ktore moze spowodowac, oraz
          ) ) ) motywacji ofiary by go nie doswiadczyc. (...) Zadawanie cierpienia, samo
          z
          ) ) ) siebie, nie przynosi (implicite) korzysci; zadawanie cierpienia powoduje
          ) ) ) jednak ze ludzie tak zachowuja sie by cierpienia uniknac. Jedynym celem,
          ) ) ) chyba ze jest to zemsta badz sport, jest wplyniecie na czyjes zachowanie
          i
          ) ) ) wymuszenie konkretnej decyzji czy postepowania. W celu wymuszania
          przemoc
          ) ) ) (fizyczna) musi byc spodziewana. Jednoczesnie musi ona byc mozliwa do
          ) ) ) unikniecia, poprzez dostosowanie sie.
          ) ) ) ..
          ) ) ) 3) Moc zadawania obrazen jest wiec moca przetargowa. Eksploatowanie tej
          ) mocy
          ) ) ) jest dyplomacja – bezwzgledna i brutalna, ale jednak dyplomacja.
          ) ) ) ..
          ) ) ) 4) Brutalna sila odnosi sukces gdy jej uzyc, lecz moc ranienia przynosi
          ) ) ) najlepsze efekty gdy trzymana jest w odwodzie.
          ) ) ) ..
          ) ) ) 5) Ofiara musi wiedziec czego sie od niej chce oraz, nie mniej
          precyzyjnie,
          )
          ) ) ) czego sie od niej nie chce. Bol i cierpienia musza sie jawic wespol z
          danym
          )
          ) ) ) zachowaniem oraz byc od niego uzaleznionymi. Przy tym nie same grozby sa
          tu
          )
          ) ) ) efektywne – grozby zadania cierpien i strat, w przypadku niepodporzad
          ) ko
          ) ) wa
          ) ) ) nia
          ) ) ) sie – lecz towarzyszace zapewnienie, mozliwe ze podane wprost, o mozl
          ) iw
          ) ) os
          ) ) ) ci
          ) ) ) unikniecia cierpien, w przypadku uleglosci.
          ) ) ) ..
          ) ) ) ....O przyczynach spodziewanej inwazji amerykanskiej na Irak pisalem dosc
          ) ) ) obszernie w watku pt. “Przyszedl Czas na Iracki Rezym”. Przypom
          ) ne
          ) ) j
          ) ) ) edno
          ) ) ) zdanie: ‘Ameryki nie stac jest na kolejny “11 wrzesnia”.
          ) ) 21;
          ) ) ) 7; To glownie dlatego
          ) ) ) rzad USA zadeterminowany jest zaprowadzic porzadek na Bliskim Wschodzie,
          i
          ) ) ) nie tylko tam (w Afganistanie i Pakistanie, zniknely juz armie
          trenowanych
          ) ) ) tam terrorystow). Teraz przyszedl czas na Irak.
          ) ) ) ....Gdyby nie interesy Niemiec, Francji oraz Rosji, i zwiazana z nimi
          ) ) (znane)
          ) ) ) opozycja do wojny, czyli de facto poparcie dla Husajna – konflikt byl
          ) by
          ) ) j
          ) ) ) uz
          ) ) ) zakonczony. Bez uciekania sie do wojny. Stanowisko wymienionych postawilo
          ) ) ) jednak pod znakiem zapytania wiarygodnosc grozb amerykanskich pod adresem
          ) ) ) Iraku. Bez poparcia wymienionych Irak zlozylby przed Amerykanami wszelka
          ) ) bron
          ) ) ) ktora (hipotetycznie chocby) moglaby byc kwestionowana. Bez poparcia
          ) ) Francji,
          ) ) ) Niemiec i Rosji, juz w styczniu Husajn bylby zmuszony do uleglosci. Czyli
          ) ) ) aktualnie byloby po konflikcie. Niestety Francja, Niemcy, i Rosja daly
          ) ) ) irackiemu rezymowi nadzieje na wywiniecie sie z tej dosc nieciekawej dla
          ) ) ) niego sytuacji. Nadzieje ktorej Saddam Husajn nie mial prawa miec.
          ) ) ) ....Wymienione panstwa kieruja sie w konflikcie irackim wlasnymi
          ) interesami.
          ) ) ) Chirac nie bylby az tak wytrawnym konserwatysta gdyby mial przejmowac sie
          ) ) ) uzdrawianiem swiata i popierac interwencjonizm. Zajmujac znana postawe
          ) ) zyskal
          ) ) ) sobie Chirac uznanie w oczach milionow muzulmanow, zyjacych we Francji.
          ) ) ) Ostatnia jego wizyta w Algerii (bodaj dwa tygodnie temu) omal nie
          ) zakonczyla
          ) ) ) sie ogloszeniem go bohaterem narodowym przez Algerczykow. Ci zaczeli
          nawet
          ) ) ) kochac Francje, czyli mamy do czynienia ze skrajnie dramatycznym zwrotem
          w
          • d_nutka Re: PS..... Alez wlasnie o to chodzilo Francji! 18.03.03, 07:08
            Krzysiu

            No wreszcie ktoś powiedział coś prawdziwego o Francji!

            a nie tylko ochy i achy o och wkładze w nasza kulturę
            pozdrawiam
            d_nutka
            • Gość: Krzys52 PS..... Alez wlasnie o to chodzilo Francji! IP: *.proxy.aol.com 18.03.03, 21:09
              d_nutka napisała:

              > Krzysiu
              >
              No wreszcie ktoś powiedział coś prawdziwego o Francji!
              >
              a nie tylko ochy i achy o och wkładze w nasza kulturę
              pozdrawiam
              d_nutka
              ..
              ::::
              jakim wkladzie w nasza kulture, Danusiu. Przeciez to Polacy brali sami a nie
              Francuzi wkladali... Przy tym do branie na ogol malpowaniem po prostu bylo.
              Malpowaniem pozbawiaonym kulturowego uzasadnienia.
              ..
              Pozdrawiam
              K.
              • d_nutka Re: PS..... Alez wlasnie o to chodzilo Francji! 19.03.03, 07:51
                Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

                > d_nutka napisała:
                >
                > > Krzysiu
                > >
                > No wreszcie ktoś powiedział coś prawdziwego o Francji!
                > >
                > a nie tylko ochy i achy o ich wkładze w nasza kulturę
                > pozdrawiam
                > d_nutka
                > ..
                > ::::
                > jakim wkladzie w nasza kulture, Danusiu. Przeciez to Polacy brali sami a nie
                > Francuzi wkladali... Przy tym do branie na ogol malpowaniem po prostu bylo.
                > Malpowaniem pozbawiaonym kulturowego uzasadnienia.
                > ..
                > Pozdrawiam
                > K.


                Krzysiu

                z kulturą to jest podobno tak, że można sobie ją tylko przyswoić lub nie.
                i tyle przyswoić ile ma się wewnetrznej potrzeby przyswojenia
                a jak już coś się przyswoi to jest to już swoje
                czyż nie tak?
                nie wiem co z kultury francuskiej jest we mnie przyswojonego
                może tylko zburzenie Bastylii w której podobno było tylko czterech więźniów
                wtedy, a ile głów poleciało potem na gilotynie?
                może i jeszcze coś sobie przyswoiłam
                może "Hrabiego Monte Cristo"?
                jak on mówił?
                najważniejsza to finezja?
                a może jeszcze coś innego sobie przyswoiłam?

                ostatnio to, że Zirak stał się prawie bohaterem narodowym Algierczyków a ja
                pamiętam jeszcze tytuł książki "Algeria zrodzona w walce".
                to chyba jakiś komunistyczny intelektualista napisał.
                ciekawa jestem kto i co przyswoił sobie z francuskiej kultury w Polsce.

                pozdrawiam
                d_nutka

                Molier!-to jest to co na pewno lubię francuskiego
                • Gość: Krzys52 Re: PS..... Alez wlasnie o to chodzilo Francji! IP: *.proxy.aol.com 19.03.03, 15:47
                  d_nutka napisała:

                  Krzysiu

                  z kulturą to jest podobno tak, że można sobie ją tylko przyswoić lub nie.
                  i tyle przyswoić ile ma się wewnetrznej potrzeby przyswojenia
                  a jak już coś się przyswoi to jest to już swoje czyż nie tak?
                  nie wiem co z kultury francuskiej jest we mnie przyswojonego może tylko
                  zburzenie Bastylii w której podobno było tylko czterech więźniów wtedy, a ile
                  głów poleciało potem na gilotynie?
                  może i jeszcze coś sobie przyswoiłam może "Hrabiego Monte Cristo"? jak on mówił?
                  najważniejsza to finezja? a może jeszcze coś innego sobie przyswoiłam?
                  >
                  ostatnio to, że Zirak stał się prawie bohaterem narodowym Algierczyków a ja
                  pamiętam jeszcze tytuł książki "Algeria zrodzona w walce". to chyba jakiś
                  komunistyczny intelektualista napisał. ciekawa jestem kto i co przyswoił sobie
                  z francuskiej kultury w Polsce.
                  >
                  > pozdrawiam
                  > d_nutka
                  >
                  Molier!-to jest to co na pewno lubię francuskiego
                  ..
                  ..
                  ::::
                  Pozostawalaby jeszcze, Danusiu, "francuska choroba", oraz "francuska milosc".
                  Osobiscie dziekuje-nie chce, za pierwsza, a jesli o druga chodzi....chyba
                  slysze jakis bardzo odlegly dzwonek... surprised)
                  ..
                  I to by bylo chyba wszystko
                  ..
                  Pozdrawiam
                  K.
    • Gość: Krzys52 ** __ Podbitka Wojenna :O) __ ** IP: *.proxy.aol.com 20.03.03, 18:20
      ...........
    • Gość: Krzys52 ** __ Podbitka na Piatek __ ** IP: *.proxy.aol.com 21.03.03, 07:47
      .........
    • Gość: Henry Re: ** __ Dyplomacja Przemocy __ ** IP: *.telia.com 21.03.03, 08:24
      ...,polityka kanonierek.Prawo miedzynarodowe swistkiem papieru.
      Kto nastepny ?, Taiwan ?, "wyzwolony" przez kontynentalnych Chinczykow ??? .
      ________________________________________________________________________________
      • d_nutka Re: ** __ Dyplomacja Przemocy __ ** 21.03.03, 08:35
        Krzysiu

        lepiej jak trwa akcja nie podbijać bębenka wojennego

        tylu teraz "pacyfistów" i "pokojowych" emocjonuje się doniesieniami z frontu

        cała armia hipokrytów w odwodzie

        zwłaszcza w mediach i to chyba wszystkich

        pozdrawiam z goryczą zwycięstwa
        d_nutka
        • Gość: Ali G. Re: Sieg heil Dana! IP: *.krakow.pl 22.03.03, 18:27
        • Gość: Krzys52 Re: ** __ Dyplomacja Przemocy __ ** IP: *.proxy.aol.com 22.03.03, 19:15
          d_nutka napisała:

          > Krzysiu
          >
          lepiej jak trwa akcja nie podbijać bębenka wojennego tylu teraz "pacyfistów"
          i "pokojowych" emocjonuje się doniesieniami z frontu cała armia hipokrytów w
          odwodzie zwłaszcza w mediach i to chyba wszystkich
          >
          pozdrawiam z goryczą zwycięstwa
          > d_nutka
          ..
          ::::
          Danusiu, antywojennosc to nie jest nic niezdrowego. Zwlaszcza w przypadku ludzi
          mlodych, i kobiet wsrod nich. To jest OK. Zestarzeja sie i stana bardziej
          cyniczni. Na razie maja czas na demonstrowanie swej szczerej i spontanicznej
          naiwnosci, oraz wiary w bzdury ktore glosza. Na prezentacje tej rewii
          ignorancji z dobrego serca.
          ..
          Gdy natomiast idzie o tutejszych pokojowych awanturnikow to wiesz przeciez, ze
          na mnie to oni sobie dziaselka pokalecza surprised)
          ..
          Pozdrawiam
          K.
      • Gość: Krzys52 Re: ** __ Dyplomacja Przemocy __ ** IP: *.proxy.aol.com 22.03.03, 18:18
        Gość portalu: Henry napisał(a):

        > ...,polityka kanonierek.Prawo miedzynarodowe swistkiem papieru.
        > Kto nastepny ?, Taiwan ?, "wyzwolony" przez kontynentalnych Chinczykow ??? .
        >
        _______________________________________________________________________________
        Przyznam ze nie wiem kto nastepny. Kadafiego posadzil na dupie Reagan - dopiero
        slawetne bombardowanie przemowilo do bydlaka. Wczesniej olewal sobie wszystkich
        rowno a do sponsorowania terroryzmu nie przyznawal sie i juz. Po prostu smial
        sie w nos stawiajacym zarzury.
        ..
        W dyplomacji przemocy mowie o konkretnej presji wywieranej na wladze irackie.
        Presji ktora stawia delikwenta przed konkretnymi wyborami. Jak do tej pory
        Husajn dokonuje wylacznie zlych wyborow.
        ..
        K.P.
        ..
        PS....Powroce jeszcze do tego w innym watku.
        • Gość: Ali G. Re: czesc, judki, nacalowaliscie sie? to won! IP: *.krakow.pl 22.03.03, 18:29
    • Gość: Krzys52 ** __ Podbitka dla Kira__ ** IP: *.proxy.aol.com 24.03.03, 04:34
      .........
    • Gość: Krzys52 Podbitka dla Wojo!!!! IP: *.proxy.aol.com 27.03.03, 07:23
      ..........
      • rycho7 Dlaczego detergent Krzys52 sie pieni? Nie wiadomo. 28.03.03, 08:48
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=5051201&a=5065009
        Wiesz co Rysio......
        Autor: Gość: Krzys52 IP: *.proxy.aol.com
        Data: 25-03-2003 09:36 + dodaj do ulubionych wątków

        ....spierdalaj

        Jezeli ktos potrafi wyjasnic przyczyny pienienia sie detergentu Krzys53 to
        prosze o diagnoze.

        Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka