Dodaj do ulubionych

SLOWO DO PANA ADAMA MICHNIKA

IP: *.cm-upc.chello.se 20.03.03, 00:56
Szanowny Panie Adamie,

dysponuje informacja, ktorej niestety nie jestem obecnie w stanie udowodnic.
Podajac ja teraz do wiadomosci publicznej, nie moge niestety powolac sie na
zrodlo. Pan jako dziennikarz zapewne mnie zrozumie. Moze tez udzieli mi Pan
pomocy, w sytuacji, kiedy stanalem przed powaznym dylematem moralnym.

Przez kilka ostatnich tygodni zastanawialem sie i rozwazalem czy uczciwym i
moralnym - z mej strony - bedzie upublicznienie wiedzy, ktorej jestem w
posiadaniu. Wiedzy, ktorej jednak nie potrafie bezposrednio poprzec dowodami.
Takie nieudokumentowane informacje czesto - nie bez podstaw - nazywa sie
przeciez plotka, pomowieniem. Tlumaczyl by mnie - co prawda - fakt, iz jest
Pan osoba publiczna, a w zwiazku z tym inne do Pana stosuje sie normy. A
jednak wstrzymywalem sie z publicznym wystapieniem. Do dzis.

Czemu wlasnie teraz zdecydowalem sie przerwac milczenie?
Otoz dzisiaj wlasnie, czytajac sprawozdanie z wywiadu udzielonego przez Pana
stacji TVN, konstatujac, iz Pan Michnik, aby podniesc swa wiarygodnosc w
oczach widzow i czytelnikow manipuluje prawda, postanowilem definitywnie
podac do wiadomosci publicznej fakty, ktore zilustruja szerokiej publicznosci
mechanizm dzisiejszej Panskiej manipulacji i zadadza klam tezie o Panskiej
bezinteresownosci, ideowosci, nieprzekupnosci i materialnym
niezainteresowaniu finansowym powodzeniem koncernu Agora. Koncernu, ktorego -
jak Pan twierdzi - nie jest Pan wspolwlascicielem.

Stwierdzil Pan mianowicie dzis, ze zrzekl sie naleznego mu udzialu akcji
Agory. Uczynil Pan tak, aby moc zachowac dziennikarska niezaleznosc. Wartosc
akcji, z ktorych rzekomo Pan zrezygnowal wynosi 34 miliony dolarow
amerykanskich.

Panie Adamie, czy zechcialby Pan poinformowac szeroka publicznosc, co sie
stalo z akcjami, ktorych nie zechcial Pan przyjac ?

Czy obdarowal Pan nimi Kolegow, zrezygnowal z nich na rzecz np. Funduszu
Ochrony Wolnosci Prasy, albo Czerwonego Krzyza ?

Czy tez moze przekazal je Pan swemu synowi, ktory w ten sposob stal sie
balwanem dla wladz podatkowych i opinii publicznej, podstawionym jedynie po
to, aby Pan nie musial wlasnym nazwiskiem firmowac swojej wlasnosci ?

Ja rozumiem, ze publiczna wiara w krysztalowa czystosc Panskiego etosu i
charakteru zostala powaznie nadszarpnieta, gdy wyszlo na jaw, iz pija Pan
wodke nie tylko z osobami tak moralnie dwuznacznymi jak pp. Kiszczak i
Jaruzelski, ale rowniez z J.Urbanem. Uznal Pan naturalnie, iz musi cos
zrobic, aby wiare w te czystosc podreperowac.

A przeciez - mozna zawsze powiedziec - ze ludzie dobieraja sie towarzysko
poniewaz lubia sie, dobrze czuja sie razem, albo maja jakas wspolna
plaszczyzne, ktora ich laczy, np.wspolne interesy, zapatrywania, pochodzenie,
srodowisko, moze przeszlosc. I to bylo by jakies tlumaczenie Panskich (czesto
zupelnie niezrozumialych dla spoleczenstwa) zachowan.

Pan jednak uznal, iz nalezy wytoczyc innego rodzaju argumenty, ktore beda
pozytywnie oswietlac Panska postac. Gdyz, czemu innemu mialaby sluzyc barwna
opowiesc o rezygnacji z bajonskiego, nie tylko na warunki polskie - majatku ?

Wszyscy starzejemy sie Panie Adamie. Ogladamy sie wstecz. Przekroczywszy
piecdziesiatke robimy resume naszego zycia. I Pan pewnie mial takie chwile.
Przychodza najczesciej pozno w nocy, albo rano - na kacu.
Pan wszedlwszy w wiek dojrzaly osiagnal zdaje sie swoj cel. Uzyskal wreszcie
upragniona akceptacje formacji politycznej, z ktorej Pan wyszedl, do ktorej
Pan zawsze przynalezal.
Dzisiaj, dzieki Panskim dzialaniom ta formacja liczy sie z Panem i obdarza go
szacunkiem, wiecej - wreszcie traktuje go za swojego. Osiagnal wiec Pan to, o
co Pan cale swoje zycie walczyl. Nawet bedac (przed laty) dysydentem tej
formacji politycznej. (Dysydent to w koncu tylko odszczepieniec. To tylko
konar czerpiacy soki z tego samego wspolnego pnia).

Ech, przyznac trzeba Panie Adamie, swietnie odegral Pan swoja role. Celujaco.
I chyba do konca nie zdawal sobie Pan sprawy, jak bardzo zakolowal Pan w
glowach tym malo skomplikowanym Polakom. Naiwniacy uwierzyli nie tylko w
Panski chrzest i katolicyzm, ale i w Panski patriotyzm, w Panska szlachetnosc
i zmiane mlodzienczych, komunistycznych pogladow.
Teraz przechodzi Pan przez pasmo przejsciowych, nieistotnych porazek. Probuje
sie Pan ratowac. Tak wiec, nadlamana wiare i reputacje postanowil Pan
podgrzac opowiastka o rezygnacji z olbrzymiego majatku. Nie wiem, czy to
sluszna proba. Byc moze - przy wodce - ten szatanski pomysl (rujnujacy
Panskie interesy!) podsunal Panu sam cadyk Urban ? Przeciez tak czesto Pan do
niego pielgrzymuje.

Okazuje sie jednak (niestety) - ze pomysl chyba chybiony, calkiem bez sensu.
Po co bylo wytaczac tak ciezkie armaty ? Co zrobi Pan teraz, gdy Panska
wymyslona bajka - zdaje sie - tak samo nieprawdziwa jak i Panska
szlachetnosc, patriotyzm, katolicyzm itd.

Panie Adamie,
czy potrafi Pan rzeczowo i uczciwie powiedziec co stalo sie z naleznymi Panu
akcjami Agory ?

Podkreslam, ze nie uwazam, iz jest Pan wielbladem. Wiem natomiast, iz jest
Pan osoba publiczna, ktora podala dzis nieprawdziwe informacje. Dlatego
zadam, aby je Pan po prostu - w trosce o prawde bedaca filarem demokracji -
uwiarygodnil.


Euromir
Obserwuj wątek
    • zupagrzybowa SLOWO DO PANA ADAMA MICHNIKA 20.03.03, 01:08
      ales mu powiedzial...

      www.google.com/search?hl=en&ie=UTF-8&oe=UTF-8&q=MICHNIK+DO+NACZELNIKA%21%21%21&btnG=Google+Search
      • Gość: AdamM Drogi Panie Euromirze, IP: *.icpnet.pl 20.03.03, 01:16
        To jeden z najważniejszych od dawna glosów na tym forum. Jesli prawdą jest, ze
        Michnik, pozujący na bezinteresownego, walczacego o idealy dziennikarza,
        swtierdzający, ze dla zasady zrzeka się akcji, faktycznie przekazuje je synowi
        to Michnik (wedle słów Herberta) jest obrzydliwym manipulatorem. Oblesnym,
        wstrętnym kłamcą.

        A.
    • Gość: cato Re: SLOWO DO PANA ADAMA MICHNIKA IP: *.uhh.hawaii.edu 20.03.03, 02:36
      Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

      > Szanowny Panie Adamie,
      >
      > dysponuje informacja, ktorej niestety nie jestem obecnie w stanie udowodnic.
      > Podajac ja teraz do wiadomosci publicznej, nie moge niestety powolac sie na
      > zrodlo. Pan jako dziennikarz zapewne mnie zrozumie. Moze tez udzieli mi Pan
      > pomocy, w sytuacji, kiedy stanalem przed powaznym dylematem moralnym.
      >
      > Przez kilka ostatnich tygodni zastanawialem sie i rozwazalem czy uczciwym i
      > moralnym - z mej strony - bedzie upublicznienie wiedzy, ktorej jestem w
      > posiadaniu. Wiedzy, ktorej jednak nie potrafie bezposrednio poprzec dowodami.
      > Takie nieudokumentowane informacje czesto - nie bez podstaw - nazywa sie
      > przeciez plotka, pomowieniem. Tlumaczyl by mnie - co prawda - fakt, iz jest
      > Pan osoba publiczna, a w zwiazku z tym inne do Pana stosuje sie normy. A
      > jednak wstrzymywalem sie z publicznym wystapieniem. Do dzis.
      >
      > Czemu wlasnie teraz zdecydowalem sie przerwac milczenie?
      > Otoz dzisiaj wlasnie, czytajac sprawozdanie z wywiadu udzielonego przez Pana
      > stacji TVN, konstatujac, iz Pan Michnik, aby podniesc swa wiarygodnosc w
      > oczach widzow i czytelnikow manipuluje prawda, postanowilem definitywnie
      > podac do wiadomosci publicznej fakty, ktore zilustruja szerokiej publicznosci
      > mechanizm dzisiejszej Panskiej manipulacji i zadadza klam tezie o Panskiej
      > bezinteresownosci, ideowosci, nieprzekupnosci i materialnym
      > niezainteresowaniu finansowym powodzeniem koncernu Agora. Koncernu, ktorego -
      > jak Pan twierdzi - nie jest Pan wspolwlascicielem.
      >
      > Stwierdzil Pan mianowicie dzis, ze zrzekl sie naleznego mu udzialu akcji
      > Agory. Uczynil Pan tak, aby moc zachowac dziennikarska niezaleznosc. Wartosc
      > akcji, z ktorych rzekomo Pan zrezygnowal wynosi 34 miliony dolarow
      > amerykanskich.
      >
      > Panie Adamie, czy zechcialby Pan poinformowac szeroka publicznosc, co sie
      > stalo z akcjami, ktorych nie zechcial Pan przyjac ?
      >
      > Czy obdarowal Pan nimi Kolegow, zrezygnowal z nich na rzecz np. Funduszu
      > Ochrony Wolnosci Prasy, albo Czerwonego Krzyza ?
      >
      > Czy tez moze przekazal je Pan swemu synowi, ktory w ten sposob stal sie
      > balwanem dla wladz podatkowych i opinii publicznej, podstawionym jedynie po
      > to, aby Pan nie musial wlasnym nazwiskiem firmowac swojej wlasnosci ?
      >
      > Ja rozumiem, ze publiczna wiara w krysztalowa czystosc Panskiego etosu i
      > charakteru zostala powaznie nadszarpnieta, gdy wyszlo na jaw, iz pija Pan
      > wodke nie tylko z osobami tak moralnie dwuznacznymi jak pp. Kiszczak i
      > Jaruzelski, ale rowniez z J.Urbanem. Uznal Pan naturalnie, iz musi cos
      > zrobic, aby wiare w te czystosc podreperowac.
      >
      > A przeciez - mozna zawsze powiedziec - ze ludzie dobieraja sie towarzysko
      > poniewaz lubia sie, dobrze czuja sie razem, albo maja jakas wspolna
      > plaszczyzne, ktora ich laczy, np.wspolne interesy, zapatrywania, pochodzenie,
      > srodowisko, moze przeszlosc. I to bylo by jakies tlumaczenie Panskich (czesto
      > zupelnie niezrozumialych dla spoleczenstwa) zachowan.
      >
      > Pan jednak uznal, iz nalezy wytoczyc innego rodzaju argumenty, ktore beda
      > pozytywnie oswietlac Panska postac. Gdyz, czemu innemu mialaby sluzyc barwna
      > opowiesc o rezygnacji z bajonskiego, nie tylko na warunki polskie - majatku ?
      >
      > Wszyscy starzejemy sie Panie Adamie. Ogladamy sie wstecz. Przekroczywszy
      > piecdziesiatke robimy resume naszego zycia. I Pan pewnie mial takie chwile.
      > Przychodza najczesciej pozno w nocy, albo rano - na kacu.
      > Pan wszedlwszy w wiek dojrzaly osiagnal zdaje sie swoj cel. Uzyskal wreszcie
      > upragniona akceptacje formacji politycznej, z ktorej Pan wyszedl, do ktorej
      > Pan zawsze przynalezal.
      > Dzisiaj, dzieki Panskim dzialaniom ta formacja liczy sie z Panem i obdarza go
      > szacunkiem, wiecej - wreszcie traktuje go za swojego. Osiagnal wiec Pan to, o
      > co Pan cale swoje zycie walczyl. Nawet bedac (przed laty) dysydentem tej
      > formacji politycznej. (Dysydent to w koncu tylko odszczepieniec. To tylko
      > konar czerpiacy soki z tego samego wspolnego pnia).
      >
      > Ech, przyznac trzeba Panie Adamie, swietnie odegral Pan swoja role. Celujaco.
      > I chyba do konca nie zdawal sobie Pan sprawy, jak bardzo zakolowal Pan w
      > glowach tym malo skomplikowanym Polakom. Naiwniacy uwierzyli nie tylko w
      > Panski chrzest i katolicyzm, ale i w Panski patriotyzm, w Panska szlachetnosc
      > i zmiane mlodzienczych, komunistycznych pogladow.
      > Teraz przechodzi Pan przez pasmo przejsciowych, nieistotnych porazek. Probuje
      > sie Pan ratowac. Tak wiec, nadlamana wiare i reputacje postanowil Pan
      > podgrzac opowiastka o rezygnacji z olbrzymiego majatku. Nie wiem, czy to
      > sluszna proba. Byc moze - przy wodce - ten szatanski pomysl (rujnujacy
      > Panskie interesy!) podsunal Panu sam cadyk Urban ? Przeciez tak czesto Pan do
      > niego pielgrzymuje.
      >
      > Okazuje sie jednak (niestety) - ze pomysl chyba chybiony, calkiem bez sensu.
      > Po co bylo wytaczac tak ciezkie armaty ? Co zrobi Pan teraz, gdy Panska
      > wymyslona bajka - zdaje sie - tak samo nieprawdziwa jak i Panska
      > szlachetnosc, patriotyzm, katolicyzm itd.
      >
      > Panie Adamie,
      > czy potrafi Pan rzeczowo i uczciwie powiedziec co stalo sie z naleznymi Panu
      > akcjami Agory ?
      >
      > Podkreslam, ze nie uwazam, iz jest Pan wielbladem. Wiem natomiast, iz jest
      > Pan osoba publiczna, ktora podala dzis nieprawdziwe informacje. Dlatego
      > zadam, aby je Pan po prostu - w trosce o prawde bedaca filarem demokracji -
      > uwiarygodnil.
      >
      >
      > Euromir
    • Gość: pjuk Re: SLOWO DO PANA ADAMA MICHNIKA IP: *.keyhole-angel.dialup.pol.co.uk 20.03.03, 02:49
      Brawo Euromir !!! Ciekawe ze w tym temacie jak na razie nie odezwala nam sie
      jakze aktywna na tym forum agorowa Kataryna. Zatkalo ?
      • ethanol Re: SLOWO DO PANA ADAMA MICHNIKA 20.03.03, 03:12
        Swietny tekst panie euromirze
        i nawet nie taki bardzo dlugi smile
        • n0str0m0 nic nie rozumiem... 20.03.03, 06:36
          znaczy

          odpi... od jaruzelskiego - rozumiem
          bo wiadomo - prawdziwy polski antysocjalista
          to taki co polakow mordujacych "socjalistow" piersia wlasna broni

          znaczy

          wodke z urbanem rozumiem
          bo ludzie uczciwi odnajda sie wszedzie
          glownie
          przy szabasowych swiecach

          ale

          kase oddawac?

          kase ktora przyszla z zagranicy
          tak ladnie i prosto - za friko...
          kase na utworzenie prasy od rzadu komunistycznego niezaleznej...?

          (w zwiazku z czym - odpi... od generala ma sens - prawda?)

          (w zwiazku z czym wodeczka z najoblesniejszym komuchem komuszego rzadu... itd)

          no ale panie... tego...

          kase - i to komu, synowi?
          to prawie jak komu obcemu...

          nostromo
          • andrzejg Re: nic nie rozumiem... 20.03.03, 11:19
            n0str0m0 napisał:

            >
            > kase - i to komu, synowi?
            > to prawie jak komu obcemu...
            >
            > nostromo

            a wiesz ,że to prawda,
            ale lepiej temu prawie obcemu niż obcemu.

            A.
      • Gość: kataryna Re: SLOWO DO PANA ADAMA MICHNIKA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.03, 21:17
        Gość portalu: pjuk napisał(a):

        > Brawo Euromir !!! Ciekawe ze w tym temacie jak na razie nie odezwala nam sie
        > jakze aktywna na tym forum agorowa Kataryna. Zatkalo ?


        Nie zatkało, nie zatkało. Po prostu nie każdą bzdurę trzeba od razu komentować,
        nie uznałam wypowiedzi Euromira za wartą dyskusji, wcale jednak nie dlatego, że
        nie mam na jej temat zdania.

        Nie będę powtarzać tego co mówią tu inni na temat oceny anonimowego obrzucania
        gó..., przepraszam, błotem, Adama Michnika bo się obszernie na ten temat
        wypowiedział Krzyś52 i mogę się tylko pod tym podpisać. Przejdźmy więc do
        baranów.

        Czy Adam Michnik kłamie na temat zrzeczenia się swoich akcji?

        Nie mam wiedzy na temat akcji pana Michnika (chociaż, jak powszechnie wiadomo,
        płaci mi ciężkie pieniądze za udzielanie się na tym forum - proponuję
        rozważenie hipotezy czy to nie ja konsumuję pieniądze z akcji Michnika),
        pozwolę sobie jednak na dwie uwagi, moim zdaniem istotne dla oceny stopnia
        prawdopodobieństwa hipotezy Euromira.

        1. Czy nie sądzicie, że gdyby Michnik skłamał na temat swoich akcji to już
        byśmy o tym dawno wiedzieli? Jest w tym kraju sporo osób, które dałyby wiele za
        możliwość przyłapania Michnika na poważnym kłamstwie stawiającym pod dużym
        znakiem zapytania jego wiarygodność. Moim zdaniem brak jakichkolwiek informacji
        na ten temat też jest informacją.

        2. Czy zadawaliście sobie pytanie jak miałoby wyglądać przekazanie akcji za 34
        miliony dolarów synowi Michnika? Jak sobie wyobrażacie taką transakcję? Czy
        sądzicie, że przebiega ona bezszmerowo, przechodzi niezauważona? Nie wydaje się
        Wam, że taka transakcja musiałaby zostać przeprowadzona oficjalnie i zostałyby
        po niej sterty dokumentów zarówno w Agorze jak i na giełdzie, dokumentów do
        których bez problemu dotarliby ci, którzy tylko czyhają na potknięcie Michnika?

        Podumowując, nie daję wiary słowom Euromira bo musiałabym przyjąć, że:
        - można przekazać akcje za 34 miliony dolarów synowi bez pozostawienia
        jakichkolwiek śladów,
        - Adam Michnik jest strasznym kłamcą, manipuluje informacją i robi to zupełnie
        nie wiadomo dlaczego bo i bez zrzeczenia się akcji jest aż nadto powodów by go
        szanować za to co dla Polski zrobił,
        - Euromir jest bardzo wiarygodną osoba, na dodatek posiada informacje
        niedostępne żadnemu z poważnych dziennikarzy i polityków a to co napisał wynika
        wyłącznie z jego autentycznej troski o czystość sprawy,

        Niestety, na przyjęcie któregokolwiek z trzech powyższych założeń nie pozwala
        mi zdrowy rozsądek.

        Na koniec, o ile pamiętam temat akcji Michnika poruszał Żakowski w wywiadzie z
        Michnikiem dla "Przekroju", gdzie mówił Michnikowi, że jego zrzeczenie się
        akcji trochę go [Żakowskiego] zirytowało bo te akcje i tak przypadły innym
        pracownikom a Michnik mógł je przeznaczyć na jakiś szczytny cel.

        Pozdrawiam


        Kataryna



        • Gość: Krzys52 Brawa Dla Dziewczyny Kataryny.......:O) IP: *.proxy.aol.com 21.03.03, 00:05
          Gość portalu: kataryna napisał(a):
          .
          Podumowując, nie daję wiary słowom Euromira bo musiałabym przyjąć, że:
          - można przekazać akcje za 34 miliony dolarów synowi bez pozostawienia
          jakichkolwiek śladów,
          - Adam Michnik jest strasznym kłamcą, manipuluje informacją i robi to zupełnie
          nie wiadomo dlaczego bo i bez zrzeczenia się akcji jest aż nadto powodów by go
          szanować za to co dla Polski zrobił,
          - Euromir jest bardzo wiarygodną osoba, na dodatek posiada informacje
          niedostępne żadnemu z poważnych dziennikarzy i polityków a to co napisał wynika
          wyłącznie z jego autentycznej troski o czystość sprawy,
          >
          Niestety, na przyjęcie któregokolwiek z trzech powyższych założeń nie pozwala
          mi zdrowy rozsądek.
          >
          Na koniec, o ile pamiętam temat akcji Michnika poruszał Żakowski w wywiadzie z
          Michnikiem dla "Przekroju", gdzie mówił Michnikowi, że jego zrzeczenie się
          akcji trochę go [Żakowskiego] zirytowało bo te akcje i tak przypadły innym
          pracownikom a Michnik mógł je przeznaczyć na jakiś szczytny cel.
          >
          Pozdrawiam
          >
          >
          Kataryna
          >
          ..
          ::::
          Teraz moge powiedziec, ze troche Cie znam. Zatem przyjmij prosze wyrazy uznania.
          ..
          Nie wiem, moze nie masz czego zalowac ze nieczesto tu bywasz. Kupa debili - od
          lewa do prawa. Jest kilka osob z ktorymi mozna porozmawiac (przewazaja wsrod
          nich kobiety) ale reszta... szkoda gadac. Matoly.
          Ten Septyk tylko dlatego sie odezwal by sprowokowac mnie do zbluzgania go,
          przez co odstraszenia Ciebie. Widzi glizda (oraz nieuk), ze ewentualnie
          moglibysmy znalezc w sobie polemicznych partnerow, a on nalezy do usilujacych
          sekowac mnie. Od dawna.
          Z drugiej strony, zadajac sie ze mna narazilabys sie tamtym - a jest ich
          zdecydowanie wiecej (na ogol jestem sam), wiec moze lepiej bedzie dla Ciebie by
          nie wzieli Cie na zab.
          Tak czy owak sprawilas mi przyjemnosc swym postem, jak i tym ze po prostu
          jestes.
          ..
          Z powazaniem
          K.P.


          >
          • Gość: RECENZENT Re: Brawa Dla Dziewczyny Kataryny.......:O) IP: *.zgora.dialog.net.pl 22.03.03, 01:19
            O Dizys Krzysiu kalam się przed Tobą jako przeważająca częsc durnego
            społeczenstwa... Ty nie chciałeś bluzgać ale musiałeś jak pewien Prezydent,
            który nie chaciał nim być, ale musiał...

            Pozdrowienia z nizin społecznych: od lewa do prawa
        • Gość: EUROMIR ..................................DO PANI KATARYNY IP: *.cm-upc.chello.se 24.03.03, 13:20
          Szanowna Pani Kataryno,

          w swietle dwu, ponizej przytoczonych fragmentow Pani wypowiedzi, nie powinienem
          w ogole odpowiadac na Pani post.
          Czemu ?
          Otoz napisala Pani, iz :

          1)"(...)nie uznałam wypowiedzi Euromira za wartą dyskusji(...) "

          2)"(...)Nie będę powtarzać tego co mówią tu inni na temat oceny anonimowego
          obrzucania gó..., przepraszam, błotem, Adama Michnika bo się obszernie na ten
          temat wypowiedział Krzyś52 i mogę się tylko pod tym podpisać. Przejdźmy więc do
          baranów.(...)"

          Widze wiec, w tym co Pani pisze :

          a)Brak logiki - skoro wbrew ocenie (1) nawoluje mnie Pani jednak do rozmowy.

          b)Podpisuje sie Pani, - pod jak zwykle - obsceniczna wypowiedzia osoby
          niezrownowazonej i najprawdopodobniej - sadze tak na postawie osoby tej,
          dotychczasowej dzialalnosci - pozbawionej piatej (w glowie) klepki.
          Z persona ta - z zasady - nie rozmawiam na tematy powazne i wymagajace od niej
          wiekszego wysilku umyslowego.
          Pani zas wymaga ode mnie, abym - gdy Pani w pelni podpisuje sie pod Krzysia B52
          pogladami - z nia dyskutowal. Z nia - czyli z Krzysiem.

          Postanowilem jednak - w przypadku tym -jednak zrobic wyjatek, chociazem
          wyraznie opozniony - za co przepraszam. Powodem mej decyzji fakt, iz Pani mloda
          jest sikorka, a nade wszystko kobieta - a wiec istnieja jednak powody, aby
          zrobic wyjatek od ustalonej juz dawno temu reguly.

          Pyta Pani :

          "Czy nie sądzicie, że gdyby Michnik skłamał na temat swoich akcji to już
          byśmy o tym dawno wiedzieli? Jest w tym kraju sporo osób, które dałyby wiele za
          możliwość przyłapania Michnika na poważnym kłamstwie stawiającym pod dużym
          znakiem zapytania jego wiarygodność. Moim zdaniem brak jakichkolwiek informacji
          na ten temat też jest informacją."

          Powyzsze, retoryczne pytanie zdradza okrutnie - wlasciwa zapewne Pani wiekowi -
          naiwnosc. Zdradza rowniez brak doswiadczenia.
          Gdyby byla Pani nieco starsza, pamietalaby Pani - mysle - o wybuchlej w Polsce -
          juz pewien, co prawda, czas temu - aferze Rywina.

          Otoz w Polsce - biorac za przyklad to wydarzenie - bardzo wiele rzeczy
          niemozliwych, gdzie indziej - u nas calkiem jest prawdopodobnych.

          "Cala" Wawa, ba "cala" Polska (o ile identyfikuje sie z tzw. Towarzystwem)
          moze - jak w sprawie Rywina - znac fakty dotyczace najwiekszej afery III
          Rzeczpospolitej, propozycji, podsluchow, konfrontacji itd. Wiedze o tej
          kryminalnej aferze moga posiadac rowniez : Prezydent naszego panstwa, premier,
          minister sprawiedliwosci. A jednak przez dlugich szesc miesiecy sprawa bedzie
          pozostawac, z niewyjasnionych powodow, tajemnica dla szerokiej opinii
          publicznej. Nikt na nia nie zareaguje. Informacji zas o niej Towarzystwo
          wspolnie nie dopusci do mediow. Tak dlugo, poki naglosnienie afery nie stanie
          sie - tak jak to mialo miejsce - dla ktorejs koterii wygodne.

          Poprzez analogie twierdze, ze wcale prawdopodobnym jest, iz podobnie rzecz sie
          ma z manipulacja przeprowadzona obecnie przez "czwartego czlowieka w panstwie".
          Manipulacja bedaca tematem tytulowego w watku, mego postu.

          Druga, w kolejnosci, Pani watpliwosc :

          "Czy zadawaliście sobie pytanie jak miałoby wyglądać przekazanie akcji za 34
          miliony dolarów synowi Michnika? Jak sobie wyobrażacie taką transakcję? Czy
          sądzicie, że przebiega ona bezszmerowo, przechodzi niezauważona? Nie wydaje się
          Wam, że taka transakcja musiałaby zostać przeprowadzona oficjalnie i zostałyby
          po niej sterty dokumentów zarówno w Agorze jak i na giełdzie, dokumentów do
          których bez problemu dotarliby ci, którzy tylko czyhają na potknięcie Michnika?"

          - swiadczy glownie o nieznajomosci przez Pania polskich, gieldowych realiow.
          Nie wdajac sie w dlugie i zawile, techniczne szczegoly przeprowadzenia takiej
          operacji - oswiadczam, iz jest to - wbrew pozorom - calkiem mozliwe.

          Poniewaz ja sam - niezbyt dobrym jestem detektywem, proponuje Pani zajecie sie
          obywatelskim sledztwem w tej sprawie. Na poczatek - wzywam Pania do zdobycia
          listy wszystkich akcjonariuszy Agory. To pierwszy krok. Nastepne beda juz duzo
          latwiejsze...

          Tak jak i Pani uwazam, iz Pan A.Michnik "duzo dobrego" zrobil dla Polski. W
          przeciwienstwie do Pani natomiast uwazam, iz zaslugi te - dzis historyczne -
          nie moga byc powodem, abysmy - wiele juz lat po odzyskaniu niepodleglosci -
          traktowali go jako Zywy Pomnik, Symbol Narodowy (co bylo ok w latach walki)-
          niegodny do patrzenia na rece, niegodny publicznego rentgena, gdy pojawiaja sie
          dzis watpliwosci, co do czystosci jego intencji.

          Michnik - jak Pani, czy ja - jest tylko czlowiekiem. Z podstawowych zas zasad
          demokracji wiec wynika, iz tak samo jak innych ludzi nalezy go traktowac. Bez
          zadnej taryfy ulgowej. Gdyz w demokracji nie ma rowniejszych.

          Pozdrawiam :

          Euromir
    • lady_hawk tylko na jednym sie skupie 20.03.03, 06:47
      euromir napisal:

      Naiwniacy uwierzyli nie tylko w
      > Panski chrzest i
      katolicyzm, ...................................................................
      ..........................
      > wymyslona bajka - zdaje sie - tak samo nieprawdziwa jak i Panska
      > szlachetnosc, patriotyzm, katolicyzm itd.
      >

      Ocenianie religijnosci jest najgorszym rodzajem chamstwa.

      Continue Yevromirze! Just continue!
      • Gość: siedem Re: tylko na jednym skupie IP: 213.216.66.* 20.03.03, 08:01
        sępowa przytargała 34 kilo aluminiowych puszek po piwie

        AFP
        5040
        • Gość: lady_hawk Re: tylko na jednym skupie IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 20.03.03, 09:04
          Gość portalu: siedem napisał(a):

          > sępowa przytargała 34 kilo aluminiowych puszek po piwie
          >
          > AFP
          > 5040

          Nie. Euromirowi sie wypsnelo.
          Bezpieczniej dla naszego "arystokraty" jest, kiedy kopiuje cudze teksty.
          Szansa trafienia zera, ktory ma czelnosc cos podobnego napisac, jest
          praktycznie rowna zeru.


          • felicia A ja sie skupię na innym ... 20.03.03, 09:37
            Pan Euromir kolejny raz kopie po kostkach Adama Michnika. Chyba go coś nie
            lubismile))
            Już kiedyś zwracałam zadaje się uwagę, że działać anonimowi przeciw nazwisku
            nie jest elegancko. A także - nieskutecznie. Jak to powiedział Talleyrand?
            C'est plus qu-une crime, c'est une faute. (To gorzej niż zbrodnia, to błąd).
            Na świecie zawieruchasad(( a co też Pana rusza, panie Euromirze? Kto z kim pije,
            ile ma w portfelu, z kim się tym dzieli; do tego zauważam stałe powracanie do
            jakiś osobistych fobii, jaką niewątpliwie jest pana uraz do pana Michnika. Czy
            nie sądzi Pan, że dobór tematów coś o Panu mówi?
            • 7em Re: A ja sie skupię na innym ... 20.03.03, 09:54
              felicia napisała:

              > Pan Euromir kolejny raz kopie po kostkach Adama Michnika. Chyba go coś nie
              > lubismile))
              > Już kiedyś zwracałam zadaje się uwagę, że działać anonimowi przeciw nazwisku
              > nie jest elegancko. A także - nieskutecznie. Jak to powiedział Talleyrand?
              > C'est plus qu-une crime, c'est une faute. (To gorzej niż zbrodnia, to błąd).
              > Na świecie zawieruchasad(( a co też Pana rusza, panie Euromirze? Kto z kim
              pije,
              >
              > ile ma w portfelu, z kim się tym dzieli; do tego zauważam stałe powracanie do
              > jakiś osobistych fobii, jaką niewątpliwie jest pana uraz do pana Michnika.
              Czy
              > nie sądzi Pan, że dobór tematów coś o Panu mówi?


              felcia a swojemu chlopowi pozwoliłabys z kryminalistami wodkę pic? pozostawmy
              na boku ocene poszczegolnych jednostek. dla prawych ludzi błazen żydokomuny
              mychnyk jest kryminalista dla ciebie wieszczem. ja pytam czy pozwolilabys
              swojemu facetowi pic z ludzmi ktorych ty uwazasz za zbrodniarzy czy moze
              podyskutowalabys z nim o wazniejszych problemach np wojna w iraku, grzybica
              pochwy albo plaga muszki owocowki?

              5040
            • euromir ..............................SLOWO DO PANI FELICI 21.03.03, 01:43
              Droga Pani Felicio,

              faktem jest, iz wchodzac tu (dawno juz) na FA, zastanawialem sie nad celowoscia
              pisania tutaj, skoro zdania przeze mnie prezentowane - z zalozenia nie moimi
              sa, lecz anonima. Bezosobowe - gdy obowiazkiem jest posiadanie nicka (a wiec w
              konsekwencji opinie bez stojacych za nimi konkretnych postaci je
              wypowiadajacych - a wiec opinie w zaden sposob z autorem gloszacym je nie
              zwiazane, choc bedace wytworem konkretnego, gloszacego je umyslu!)

              Po dluzszym namysle doszedlem jednak do wniosku, iz przecie idea Forum nie bylo
              konstruowanie plaszczyzny pomagajacej ludziom zamierzajacym wyrabiac na Forum
              sobie nazwisko, ewentualnie tym, ktorzy chcieliby zrobic tu kariere. Celem
              nadrzednym natomiast (w zamysle Forum kreatora) byl zas zapewne bogobojny
              zamiar stworzenia anonimowym uczestnikom prowadzonych tu dyskusji, mozliwosci
              prezentowania roznorakich opinii, gdyz przecie to one i walka o nie, mialy tu
              byc najwazniejsze. A wiec wpierw chodzilo o opinie. Opinie w zaden sposob nie
              zwiazane z przedstawiajacymi je personami.

              Tedy zarzut Pani :

              "Już kiedyś zwracałam zadaje się uwagę, że działać anonimowi przeciw nazwisku
              nie jest elegancko. A także - nieskutecznie."

              - malo jest sensowny, rzucony bardziej w powietrze, anizeli przeciw mnie.
              (Jednosc formy z trescia najlepiej realizuje sie w bucie. Gdyz trescia buta
              jest noga i forma buta jest noga - droga Felicio.). /Zapozyczone z
              M.Brandysa "Listy do pani Z"/

              Zaskoczyla mnie Pani cytujac Talleyranda :

              "Jak to powiedział Talleyrand?
              C'est plus qu-une crime, c'est une faute. (To gorzej niż zbrodnia, to błąd).
              Na świecie zawieruchasad(( a co też Pana rusza, panie Euromirze? Kto z kim pije,
              ile ma w portfelu, z kim się tym dzieli; do tego zauważam stałe powracanie do
              jakiś osobistych fobii, jaką niewątpliwie jest pana uraz do pana Michnika".

              Gdyz nie wiem, czy aby dobor wybranego przez Pania cytatu stosowny ?

              Czy pytania, ktore mialyby w logicznej konsekwencji, mysl przez zapromowany
              (przez Pania) cytat uprawnic - rozsadne ?
              Czy tez zwiazek miedzy problemem, ktory poruszam, a Pani jego absurdalnym (w
              swietle mych powyzszych uwag) zakwestionowaniem - tak nikly, iz sensu
              pozbawiony ze szczetem ?

              Oto pytania, ktore stawiam przed Pania oczekujac oczywiscie na Jej wnikliwa
              postawionych kwestii analize. O ile oczywiscie bedzie Pani, nie tylko miala
              czas, ale i ochote, by krotka chwile na to (w sumie niezbyt wyczerpujace)
              zajecie poswiecic.

              Zamykajac swoj post postawila Pani retoryczne (rozumiem) pytanie :

              "Czy nie sądzi Pan, że dobór tematów coś o Panu mówi?"
              (Chodzi o dobor przeze mnie tematow).Pytanie oczywiscie w kontekscie cytaty
              prezentowanej w poprzedniej akapicie.{E})

              Pani Felicio,
              zaiste dziwna pretensja. Czy wpadlaby Pani na pomysl krytykowania badacza,
              dziennikarza, literata, grafomana, grafomona, pasjonata, historyka, filozofa,
              amatora, czy profesjonalisty filatelisty - za dobor tematow, ktorym sie
              poswieca ? Czy chcialaby Pani i od wymienionych osob tlumaczenia powodow
              zainteresowania ciekawiaca ich tematyka ? Czy uczynilaby im Pani wreszcie
              zarzut z tego faktu ? I czy odwazylaby sie Pani wyciagac (jak w moim przypadku)
              tak lekkomyslnie wnioski, z tak absurdalnego myslenia ?

              Gdybym chcial pojsc Pani tropem, stwierdzilbym zapewne (a przecie rownie
              bezpodstawnie), iz jest Pani osoba wystepujaca zawsze (zapewne z nawyku) w
              obronie A.Michnika, teologii relatywizmu, judaizmu jako niespecjalnie
              nacjonalistycznej idei narodowej, zaborczej i przestepczej (a jednak nie
              podlegajacej krytyce) polityki Izraela wobec Palestynczykow, politpoprawnosci
              bedacej internacjonalnym orezem syjonistow itp. A to wszystko - twierdzilbym
              uzurpatorsko - z powodow, ktore oczywiscie tylko ja znam najlepiej.

              Nie czynie tego jednak (jak Pani widzi), gdyz nie uznaje metody - ktora Pani do
              mnie stosuje - za uprawniona, racjonalna, moralna i uczciwa.

              Bardzo wiele dzis (zapewne Pani spostrzegla) mam do Pani pytan. Pytania zas
              moje wynikiem sa - smiem twierdzic - niestety umyslowego Pani niechlujstwa,
              irracjonalnego Pani pospiechu, jak i braku czasu na zastanowienie, gdy post
              swoj Pani nieskladnie konstruowala.

              No, ale coz : "Intellectus luminis sicci non est"


              Pozdrawiam :

              Euromir
              • Gość: Krzys52 Idz sie Powies, Klemens. Albo Utop sie, po prostu IP: *.proxy.aol.com 21.03.03, 02:35
                na wypadek gdyby, z jakichs powodow, nie odpowiadaly Ci tytulowe sugestie - idz
                do innego lekarza. Aktualny zwyczajnie Cie okrada.
                Widzisz, mozna byc tepym bydlakiem ale nie az takim jak Ty....Niech Ci oszust
                oddaje pieniadze.
                ..
                Zatroskany o Ciebie, jak zwykle
                ..
                K.P.
              • felicia Re: ..............................SLOWO DO PANA E 21.03.03, 09:41
                euromir napisał:

                Szanowny Panie Euromirze, bardzo dziękuję za Pańską obszerną wypowiedź na temat
                mojej wypowiedzi. Nie zdołam, choćby z braku czasu, odpowiedzieć na WSZYSTKIE
                zadane mi w niej pytania. Jak już wcześniej ustaliliśmy (a może raczej, jak sama
                wcześniej przyznałam) nie mogę podołać ładunkowi zawartych w nich treści
                intelektualnych. Kajam się więc, że sił umysłowych mi nie starcza i liczę na
                wyrozumiałość.

                > Droga Pani Felicio,

                Czy nie uważam Pan, że zwraca się do mnie zbyt familiarnie?

                > faktem jest, iz wchodzac tu (dawno juz) na FA, zastanawialem sie nad
                celowoscia
                >
                > pisania tutaj, skoro zdania przeze mnie prezentowane - z zalozenia nie moimi
                > sa, lecz anonima. Bezosobowe - gdy obowiazkiem jest posiadanie nicka (a wiec
                w
                > konsekwencji opinie bez stojacych za nimi konkretnych postaci je
                > wypowiadajacych - a wiec opinie w zaden sposob z autorem gloszacym je nie
                > zwiazane, choc bedace wytworem konkretnego, gloszacego je umyslu!)
                >
                > Po dluzszym namysle doszedlem jednak do wniosku, iz przecie idea Forum nie
                bylo
                >
                > konstruowanie plaszczyzny pomagajacej ludziom zamierzajacym wyrabiac na Forum
                > sobie nazwisko, ewentualnie tym, ktorzy chcieliby zrobic tu kariere. Celem
                > nadrzednym natomiast (w zamysle Forum kreatora) byl zas zapewne bogobojny
                > zamiar stworzenia anonimowym uczestnikom prowadzonych tu dyskusji, mozliwosci
                > prezentowania roznorakich opinii, gdyz przecie to one i walka o nie, mialy tu
                > byc najwazniejsze. A wiec wpierw chodzilo o opinie. Opinie w zaden sposob nie
                > zwiazane z przedstawiajacymi je personami.

                Co innego opinie, co innego pomówienia konkretnych osób. Oczywiście że idea
                Forum sprzyja temu, co nazwałam szarpaniem za nogawki ludzi opatorznych
                nazwiskiem, ale czy jest to eleganckie? Czy jest to honorowe? Panie Euromirze,
                a co można zrobić innego? Może napsiać list opatrzony własnym nazwiskiem. Że
                nie zamieszczą go w Gazecie Wyborczej? ręczę, że znajdzie Pan tytuł, gdzie go
                opublikują (chyba że bedą się obawiali sprawy sądowej z tytułu oszczerstwa).

                > Tedy zarzut Pani :
                >
                > "Już kiedyś zwracałam zadaje się uwagę, że działać anonimowi przeciw nazwisku
                > nie jest elegancko. A także - nieskutecznie."
                >
                > - malo jest sensowny, rzucony bardziej w powietrze, anizeli przeciw mnie.
                > (Jednosc formy z trescia najlepiej realizuje sie w bucie. Gdyz trescia buta
                > jest noga i forma buta jest noga - droga Felicio.). /Zapozyczone z
                > M.Brandysa "Listy do pani Z"/
                >
                > Zaskoczyla mnie Pani cytujac Talleyranda :
                >
                > "Jak to powiedział Talleyrand?
                > C'est plus qu-une crime, c'est une faute. (To gorzej niż zbrodnia, to błąd).

                Może konstrukcja przeze mnie zastosowana była zbyt prostacka, Panie Euromirze
                (czegóż się w końcu mogę po sobie spodziewać???), ale cytując T. zwracałam Panu
                uwagę na błąd działań podjętych przez Niego. Nie tylko szkaluje Pan człowieka
                (no dobrze, Michnika), czyniąc to anonimowo (wyżej podałam Panu pomysł jak
                mógłby Pan od tej anonimowości uciec), ale czyni to bardzoe nieskutecznie (a to
                właśnie błąd), gdyż ani opinia publiczna, ani sam przez Pana obwiniony nie ma
                szans na poznanie zarzutów.
                Acha, z grubsza wiem, co to treść, co to forma (czy pamięta Pan piękną kwestię
                z "Rejsu" o formalizmie? O formie pod którą można podkładać różne treści...?).
                Dziękuję szczerze za Brandysa, bardzo dawno go nie czytałam a na półkach moich
                nie stoi.

                > Na świecie zawieruchasad(( a co też Pana rusza, panie Euromirze? Kto z kim
                pije,
                > ile ma w portfelu, z kim się tym dzieli; do tego zauważam stałe powracanie do
                > jakiś osobistych fobii, jaką niewątpliwie jest pana uraz do pana Michnika".
                >
                > Gdyz nie wiem, czy aby dobor wybranego przez Pania cytatu stosowny ?
                >
                > Czy pytania, ktore mialyby w logicznej konsekwencji, mysl przez zapromowany
                > (przez Pania) cytat uprawnic - rozsadne ?
                > Czy tez zwiazek miedzy problemem, ktory poruszam, a Pani jego absurdalnym (w
                > swietle mych powyzszych uwag) zakwestionowaniem - tak nikly, iz sensu
                > pozbawiony ze szczetem ?
                >
                > Oto pytania, ktore stawiam przed Pania oczekujac oczywiscie na Jej wnikliwa
                > postawionych kwestii analize. O ile oczywiscie bedzie Pani, nie tylko miala
                > czas, ale i ochote, by krotka chwile na to (w sumie niezbyt wyczerpujace)
                > zajecie poswiecic.
                >
                > Zamykajac swoj post postawila Pani retoryczne (rozumiem) pytanie :
                >
                > "Czy nie sądzi Pan, że dobór tematów coś o Panu mówi?"
                > (Chodzi o dobor przeze mnie tematow).Pytanie oczywiscie w kontekscie cytaty
                > prezentowanej w poprzedniej akapicie.{E})
                >
                > Pani Felicio,
                > zaiste dziwna pretensja. Czy wpadlaby Pani na pomysl krytykowania badacza,
                > dziennikarza, literata, grafomana, grafomona, pasjonata, historyka, filozofa,
                > amatora, czy profesjonalisty filatelisty - za dobor tematow, ktorym sie
                > poswieca ? Czy chcialaby Pani i od wymienionych osob tlumaczenia powodow
                > zainteresowania ciekawiaca ich tematyka ? Czy uczynilaby im Pani wreszcie
                > zarzut z tego faktu ? I czy odwazylaby sie Pani wyciagac (jak w moim
                przypadku)
                >
                > tak lekkomyslnie wnioski, z tak absurdalnego myslenia ?

                Panie Euromirze, znów nie odczytał Pan tego, co własciwie napisałam, mając na
                uwadze Pańską konstrukcję. Pan uważa, że badając kto z kim pije wódkę i co robi
                z piniędzmi, dociera do prawdziwej natury człowieka. Ja stawiam tylko kwestię,
                co o Panu mówi dobór i ujęcie podejmowanych przez Pana, dość natrętnie,
                tematów, głównie związanych z Michnikiem.
                A na wyciąganie wniosków z abstrakcyjnego myślenia brakuje mi czasu. Chyba że
                swoje rozważania uważa Pan za abstrakcyjne. Istotnie, przyciągnęły moją uwagę,
                jak zwykle przyciąga ją kłamstwo, wypowiadane z rozmysłem lub w wyniku
                niewiedzy.

                > Gdybym chcial pojsc Pani tropem, stwierdzilbym zapewne (a przecie rownie
                > bezpodstawnie), iz jest Pani osoba wystepujaca zawsze (zapewne z nawyku) w
                > obronie A.Michnika, teologii relatywizmu, judaizmu jako niespecjalnie
                > nacjonalistycznej idei narodowej, zaborczej i przestepczej (a jednak nie
                > podlegajacej krytyce) polityki Izraela wobec Palestynczykow, politpoprawnosci
                > bedacej internacjonalnym orezem syjonistow itp. A to wszystko - twierdzilbym
                > uzurpatorsko - z powodow, ktore oczywiscie tylko ja znam najlepiej.

                Przypisuje mi Pan stanowczo za wiele ideowości pomieszanej zresztą w zabawny
                sposób (czy użycie słowa "zabawny" znów Pana urazi?) z bezmyślnoscią. Panie
                Euromirze, nie pdoejmuję się rozstrzygać, gdzie zaczyna się u mnie nawyk. a
                gdzie "politpoprawność..." itd.
                Jestem ciekawa jednego: CO TO ZA POWODY KTÓRE OCZYWIŚCIE PAN ZNA NAJLEPIEJ? Bo
                ja ich (chyba?) jednak nie znam.

                > Nie czynie tego jednak (jak Pani widzi), gdyz nie uznaje metody - ktora Pani
                do
                >
                > mnie stosuje - za uprawniona, racjonalna, moralna i uczciwa.
                >
                > Bardzo wiele dzis (zapewne Pani spostrzegla) mam do Pani pytan. Pytania zas
                > moje wynikiem sa - smiem twierdzic - niestety umyslowego Pani niechlujstwa,
                > irracjonalnego Pani pospiechu, jak i braku czasu na zastanowienie, gdy post
                > swoj Pani nieskladnie konstruowala.
                >
                > No, ale coz : "Intellectus luminis sicci non est"

                Umysłowo niechlujna (zwykle w szkole oceny z takim komentarzem dostawałam za
                stan zeszytu, chyba cierpiałam, nie wiedząc o tym, na jakąś postać dysgrafii;
                nie zdziwi Pana zatem, co przyznam, że tego określenia wyjątkowo nie lubię), z
                pośpiechem jak najbardziej racjonalnym
                Pozdrawiam mroźnie (Tylko pogoda, panie Euromirze! Pogoda!)
                Felicia
                PS. Zmiażdżył mnie Pan intelektualnie, ale cóż, moja natura, jak Villonowa, "u
                wszytkich pyta przebaczenia". U Pan też.
              • Gość: , Interesujace. IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 22.03.03, 07:04
                Intellectus humanus luminis sicci non est; sed recipit infusionem a voluntate
                et affectibus...


                Nie trzeba Taleyranda mieszac do spraw przyziemnych jak i powtarzac za
                Schopenhauerem mysli, ktore w oczywisty sposob nie tlumacza nam obecnego
                zaklamania osobistosci publicznych ani dzialan prasy. I mysli te raczej nijak
                maja sie do wypowiedzi anonimowego tlumu. Z natury rzeczy nierozumnego.
                A mysl dotyczy raczej Homo sapiens, nie?

                Pana wypowiedz jest ciekawa.

                I Pan to wie.
                Ale powoduje powstanie kolejnych pytan.
                Po kolei.
                34 miliony to duzo.
                Tyle, ze nalezy zapytac wedlug jakiej wyceny?
                Kiedy on przekazal akcje to jak byly wyceniane te papiery?
                Kto byl je gotow wtedy kupic?
                Wedlug mnie to ta cena 34 milionow $ jest idiotyczna.
                Skad mogl Michnik wtedy wiedziec ile to bedzie warte?

                I ostatecznie, czy je przekazal?
                Faktycznie sprawa ta ma wymiar jedynie moralny.
                Bo jak slusznie tutaj ktos twierdzi, fakt przekazywania akcji nic nie znaczy.
                Ich wartosc tez. Co to kogo obchodzi?

                Chyba, ze ktos manipuluje swoim image, kreuje jakas wirtualna tozsamosc,
                rownoczesnie majac w glebokim powazaniu prawde...

                Jak ma pan powody przypuszczac, ze tak sie stalo - jak Pan pisze, to dawaj Pan
                wiecej faktow. Co pisze na ten temat prospekt emisyjny Agory?
                Czy sa jakies szczegoly mogace sugerowac miejsce szukania takich informacji?
                Skoro jest Pan taki pewny swego to czemu nie uderzyc do mediow zajmujacych sie
                tematyka rynku kapitalowego?
                Czy uwaza Pan ze akcje warte 34 miliony latwo ukryc? He?

                Chociaz, zupelnie nie zdziwilbym sie gdyby to co pan sugeruje bylo prawda.
                Tylko kolejne pytania nasuwaja sie same:
                Kto to parkuje?
                Dlaczego dotad nie bylo informacji publicznej na ten temat?
                Nikt nic nie wie?
                A moze syn ma fundusz powierniczy na wyspach Bahama? Albo co?

                Czy takie zaowalowane sugestie nalezy czytac doslownie?
                Mysle, ze nie.

                Chcialbym aby Pan mial racje.
                Niedawne i obecne dzialania GW wzbudzaja moj gleboki sprzeciw i niezadowolenie.
                Ale rownoczesnie zachowajmy sceptycyzm.
                To moze byc nieprawda.

                OK?

                I niejako na koncu dodam, ze ten Michnik mogl miec zupelnie co innego na mysli.
                Mogl na przyklad nie chciec afiszowac sie bogactwem w przewidywaniu przyszlej
                wyceny tego pakietu. Mogl tez chciec pozostac niezagrozonym w swietle
                wzrastajacej przestepczosci i bezrobocia. Mogl tez po prostu chciec uniknac
                powszechnej nienawisci jaka wzbudzaja bogate osoby publiczne vide byly
                prezydent Warszawy. Mase przyczyn, mase wykretow.

                Musi Pan przyznac, ze odmowa przyjecia udzialow jest dzialaniem nietypowym,
                i tudziez nalezy spodziewac sie nietypowych przemyslen lub konspiracji.

                Zostawmy wiec motywy dzialania i skoncentrujmy sie na klamstwie jako takim.
                Jest klamstwo czy nie?
                Jak narazie nie ma powodow aby watpic w rzetelnosc dotychczasowych informacji.
                Ja raczej napisalbym taki post w mysl zasady: 'co kto wie?'
                Zamist zaslaniac sie tajemniczymi informacjami i niesprecyzowana wiedza,
                zapytalbym wprost: "Slyszalem ale nie wiem na pewno, czy ktos cos wie?"
                Bo nawet jezeli Pan wie na pewno - to jak Pan nie ma dowodow to - prosze
                wybaczyc - gowno Pan wie.
                • Gość: EUROMIR O GOWNIANEJ PRAWDZIE I ZASADZIE PIERWSZENSTWA IP: *.cm-upc.chello.se 22.03.03, 17:41
                  Szanowny Panie {,}

                  dziekuje za ciekawy list. Pelen jest mysli i uwag godnych analizy , rowniez
                  dyskusji. Oto powod, dla ktorego postanowilem uzyc - Panu odpowiadajac - rzadko
                  przeze mnie uzywanej formy - "odpowiedz cytujac".

                  Napisal Pan :

                  > Intellectus humanus luminis sicci non est; sed recipit infusionem a voluntate
                  > et affectibus...

                  > Nie trzeba Taleyranda mieszac do spraw przyziemnych jak i powtarzac za
                  > Schopenhauerem mysli, ktore w oczywisty sposob nie tlumacza nam obecnego
                  > zaklamania osobistosci publicznych ani dzialan prasy. I mysli te raczej nijak
                  > maja sie do wypowiedzi anonimowego tlumu. Z natury rzeczy nierozumnego.
                  > A mysl dotyczy raczej Homo sapiens, nie?

                  Razi mnie, co prawda, Panska pogardliwa dosc postawa, w stosunku
                  do "anonimowego tlumu " - skladajacego sie przecie rowniez z homo (czasami
                  jednak) sapiens. Rozumiem jednak, iz jest to w istocie rzeczy i tresci, jednak
                  podobna mojej, choc nie identyczna, ocena tego samego zjawiska, ktore ja (na
                  przykladzie postu Pani Felici), usilowalem oddac odwolujac sie do cytaty z
                  Bacona (Novum Organum), i ktory to fenomen (z Bacona pomoca) nazywam "malo
                  trzezwym spojrzeniem rozumu (ludzkiego)".

                  Slusznie (oczywiscie) zwraca Pan uwage na fakt wylonienia sie z przedstawionej
                  przeze mnie, acz nie udokumentowanej informacji, logicznego ciagu konsekwencji,
                  ktore:

                  "(...) powoduj(a) powstanie kolejnych pytan.
                  Po kolei.
                  34 miliony to duzo.
                  Tyle, ze nalezy zapytac wedlug jakiej wyceny?
                  Kiedy on przekazal akcje to jak byly wyceniane te papiery?
                  Kto byl je gotow wtedy kupic?
                  Wedlug mnie to ta cena 34 milionow $ jest idiotyczna.
                  Skad mogl Michnik wtedy wiedziec ile to bedzie warte?"

                  Proponuje, abysmy umowili sie (dla wygody w rozmowie), iz jest to suma
                  wystarczajaco duza, aby uznac ja za b.wysoka.
                  Sama cyfra pochodzi od A.Michnika, ktory wymienil ja w swej poblicznej,
                  telewizyjnej wypowiedzi. Wysokosc jej o tyle nieistotna, o ile waznym jest fakt
                  rzekomego zrzeczenia sie wielkiej (nawet szczegolowo niedoprecyzowanej),
                  (abstrakcyjnej?) kwoty, w celu wykreowania sobie (w zamian) korzystnego,
                  publicznego wizerunku.

                  Wreszcie stawia Pan nieistotne, tylko wowczas, gdy me informacje falszywe -
                  pytanie :

                  "I ostatecznie, czy je (akcje przyp.moj) przekazal?"

                  Bowiem, gdybym - opierajac sie na falszywych przeslankach pisal nieprawde, to
                  wowczas i spekulacje dotyczace wymiany pieniedzy na poprawe image bylyby bez
                  sensu. Wowczas nastepne Panskie pytanie :

                  "Faktycznie sprawa ta ma wymiar jedynie moralny."

                  - pozbawione byloby racji, jako wynikajace z falszywego zalozenia.

                  A jednak dyskusja, tu w watku, zasadza sie na hipotetycznym uznaniu, iz
                  sytuacja, ktora dyskutujemy i podane przeze mnie fakty rzeczywiscie mialy
                  miejsce. Dlatego, idac tropem tej mysli, najbardziej istotne w naszych
                  rozwazaniach musi byc jednak to ostatnie Panskie pytanie, gdyz centralne dla
                  naszych ocen. Powtarzam je wiec jeszcze raz :

                  "Faktycznie sprawa ta ma wymiar jedynie moralny."

                  Pisze Pan dalej :

                  "Jak ma pan powody przypuszczac, ze tak sie stalo - jak Pan pisze, to dawaj Pan
                  wiecej faktow. Co pisze na ten temat prospekt emisyjny Agory?

                  Marny ze mnie detektyw. Badan takich nie prowadzilem, rowniez dlatego, iz
                  przyjalem (czy tez zmuszony bylem przyjac) znana Panu teze o prawdziwosci
                  otrzymanych przeze mnie informacji.
                  Oczywiscie mozna mi w tym miejscu postawic zarzut o teotetycznym tylko, przeze
                  mnie, rozpatrywaniu domniemanej manipulacji. I bedzie to zarzut w najwyzszym
                  stopniu prawdziwy.
                  Tak, jak to widze obecnie, jedyna osoba, ktora moglaby zweryfikowac moje
                  przypuszczenia - jest A.Michnik. Oto powod, ktory spowodowal forme mego
                  wystapienia - list z prosba wlasnie do Pana Michnika, o odpowiedz na pytania,
                  ktore mnie interesuja. Wypowiedzialem sie w medium publicznym - FA, jedynym
                  mnie dostepnym. Jak na razie brak reakcji od Forum wlasciciela, a przeciez
                  posrednio, (w jakims stopniu) jest nim rowniez Pan Michnik.

                  Uwazam, iz skoro Michnik uznal za stosowne podac do publicznej wiadomosci
                  fakty, ktore mialyby swiadczyc o jego szlachetnosci, bezinteresownosci itd, to
                  powinien tez moc obronic podawane przez siebie informacje, poprzez ich
                  uscislenie i udowodnienie ich prawdziwosci. Zadanie udowodnienia przeze mnie
                  prawdziwosci prezentowanych informacji jest zasadne chyba w rownym stopniu, co
                  zadanie obligujace A.Michnika do udowodnienia prawdziwosci jego slow. Z tym, iz
                  kolejnosc wymogu dowodu, logicznie nakazuje pierszenstwo osobie, ktora cala
                  dyskusje sprowokowala.
                  Tylko wowczas, gdy Michnik nie pozostawi opinii publicznej (a przecie o jej
                  poparcie walczy) cienia watpliwosci, co do faktu nieprzyjecia oferowanych mu
                  akcji Agory, bedzie mozna uznac sprawe za zakonczona, a ja bede zmuszony
                  odszczekac lekkomyslnie postawione mu (teoretyczne dzis tylko) zarzuty.

                  W koncowej akapicie pisze Pan :

                  "Jak narazie nie ma powodow aby watpic w rzetelnosc dotychczasowych informacji.
                  Ja raczej napisalbym taki post w mysl zasady: 'co kto wie?'
                  Zamist zaslaniac sie tajemniczymi informacjami i niesprecyzowana wiedza,
                  zapytalbym wprost: "Slyszalem ale nie wiem na pewno, czy ktos cos wie?"
                  Bo nawet jezeli Pan wie na pewno - to jak Pan nie ma dowodow to - prosze
                  wybaczyc - gowno Pan wie."

                  Powtarzam, ze watpic w rzetelnosc informacji podanych przez Michnika kaze mi
                  moja (nieudokumentowana) wiedza.
                  Forma, w ktorej wyrazilem sie - byc moze niestosowna, w wypadku osoby
                  prywatnej. Uwazam jednak, iz dopuszczalna, wprost wskazana, w stosunku do osoby
                  publicznej, ktora bez watpienia jest Pan A.Michnik.
                  A skoro tak, to Panskie sformulowanie - chociaz celne :

                  " Bo nawet jezeli Pan wie na pewno - to jak Pan nie ma dowodow to - prosze
                  wybaczyc - gowno Pan wie."

                  - jest jednak calkiem nieuprawnione, w swietle przedstawionego powyzej
                  rozumowania.

                  Pozdrawiam Pana :

                  Euromir


              • Gość: Jureek Re:obowiązek anonimowości? IP: 212.185.202.* 24.03.03, 11:00
                euromir napisał:

                > Droga Pani Felicio,
                >
                > faktem jest, iz wchodzac tu (dawno juz) na FA, zastanawialem sie nad celowoscia
                >
                > pisania tutaj, skoro zdania przeze mnie prezentowane - z zalozenia nie moimi
                > sa, lecz anonima. Bezosobowe - gdy obowiazkiem jest posiadanie nicka (a wiec w
                > konsekwencji opinie bez stojacych za nimi konkretnych postaci je
                > wypowiadajacych - a wiec opinie w zaden sposob z autorem gloszacym je nie
                > zwiazane, choc bedace wytworem konkretnego, gloszacego je umyslu!)

                Chciałbym jedynie zauważyć, że obowiązek posiadania nicka nie zobowiązuje do anonimowości i nic nie stoi na przeszkodzie, żeby Pańskie nieudokumentowane zarzuty wobec osoby wymienionej z imienia i nazwiska również podpisać imieniem i nazwiskiem.
                Jerzy Ochman
          • Gość: AdamM Muszę się wtrącić - IP: *.icpnet.pl 20.03.03, 15:56
            nie wiem lady ile masz lat, ale zapalczywość z jaka piszesz wskazuje, ze albo
            niewiele albo slabo panujesz nad emocjami. No bo cóż Cię tak poruszylo w
            tekscie Euromira, który:
            1. Pyta Michnika czy to prawda, ze on tworzy z siebie postac bezinteresownego,
            niepotrzebującego pieniędzy dziennikarza i chce, aby go takim widziano, a
            faktycznie akcje, o ktore chodzi oddaje synowi??

            2. Pisze, ze "naiwniacy uwierzyli w ... chrzest i katolicyzm ... "[Michnika].

            Ad. 1 Przecież to sprawa kluczowa jest. Jesli Euromir się myli to wówczas
            faktycznie będzie mogl być uznany za osobę bezpodstawnie i podle szkalującą
            Michnika. Świadomie podjął to ryzyko. Sprawa akcji jest tak istotna, ze nie
            wstyd pytać. I doprawdy gdzieś mam Michnika pieniądze, ale nie akceptuję takich
            klamstw, ktore wedlug Euromira uprawia Michnik.

            Ad. 2 Tu sprawa bardziej zlozona jest i wskazuje albo a) na zwykla zlosliwośc
            Euromira albo b) na fakt, ze Michnik znowu klamie (ze ma chrzest a nie ma). Ale
            tu pojawia sie pytanie, czy on kiedykolwiek o tym mowil i czy jest sens taką
            sprawe podnosić. Jesli nigdy o tym nie mowił to Euromir nie powinien tej sprawy
            ruszać. Jesli mowił i skłamał to znowu mamy sprawe bardzo poważnego klamstwa
            Michnika. Wiele wskazuje, ze Adaś Michnik i jego obrońcy sa bardzo poruszeni i
            rozhisteryzowani a nie ma o co. Jesli Euromir pomawia to jest swinią - ot i co.
            Jesli mowi prawde to znaczy, że mamy do czynienia z wyjątkowo obrzydlym
            facetem, ktorym jest Michnik.

            PS Co Ty z tym chamstwem i zerem tak wyskakujesz ni stad ni zowąd. Zadnego
            chamswa w tekscie Euromira nie ma zaś w Twoim jest go niestety co nieco.

            A.
            • Gość: lady_hawk Re: Muszę się wtrącić - IP: *.visp.energis.pl 20.03.03, 19:55
              Wyrazanie sie z pogarda o czyjejs religijnosci jest ponizej jakiegokolwiek
              poziomu akceptowanego wsrod cywilizowanych i wyksztalconych ludzi.

              jestem sklonna wycofac sie z zera, jesli ustalimy, ze nie nalezy traktowac ww
              autora ani za cywilizowanego, ani wyksztalconego.

              widzisz, nawet ja jestem sklonna do zgody.

              a jezeli chodzi o pojecie chamstwa, to byc moze roznimy sie w rozumieniu jego.
    • Gość: Krzys52 SLOWO DO PANA EUROMIRA IP: *.proxy.aol.com 20.03.03, 07:04
      Szanowny Panie Euromirze,
      ..
      dysponuje informacja, ktorej niestety nie jestem obecnie w stanie udowodnic.
      Podajac ja teraz do wiadomosci publicznej, nie moge niestety powolac sie na
      zrodlo. Pan jako tropiciel zapewne mnie zrozumie. Moze tez udzieli mi Pan
      pomocy, w sytuacji, kiedy stanalem przed powaznym dylematem moralnym.
      ..
      Otoz, wedlug mojego zrodla Panska informacja o akcjach Agory, ponoc bedacych w
      posiadaniu Pana Michnika, wyszla od Panskiej pomocy domowej, czyli baby-
      sprzataczki.
      ..
      Panie Adamie,
      czy potrafi Pan rzeczowo i uczciwie powiedziec dlaczego przyjmuje Pan na wiare
      ploty rozsiewane przez ciemne kobiety, bedace na Jego uslugach?
      ..
      Podkreslam, ze nie uwazam, iz jest Pan wielbladem. Wiem natomiast, iz jest
      Pan osoba (powiedzmy ze w jakims tam sensie) publiczna, ktora podala dzis
      nieprawdziwe informacje. Dlatego zadam, aby je Pan po prostu - w trosce o
      prawde bedaca filarem demokracji - uwiarygodnil.
      ..
      ..
      K.P.
    • d_nutka Re: SLOWO DO PANA EUROMIRA 20.03.03, 07:06
      Nie Panie Euromir

      Nie jest jesteś już Panem Euromirem, nie dla mnie.

      Policz swoje sumienie i co po sobie zostawisz oprócz czegoś tam powszechnie
      uwazanego za jakiś majątek.

      Bolą nie swoje pieniądze?

      Boli nie swój sukces?

      Boli nie swoje znaczenie?

      Mały człowieczek jesteś Euromirze, a taki niby wielki nick a okazało się takie
      jedno małe euro
    • Gość: starzec Re: SLOWO DO PANA ADAMA MICHNIKA IP: *.gorowo-ilowieckie.sdi.tpnet.pl 20.03.03, 07:27
      Szanowny Panie Adamie,
      fajny film wczoraj widziałem w TVN24. Nijaki Pan Czarzasty wcielił się w rolę
      Bohuna i ratował Rzeczypospolitę. Ponadto ujawnił, iż w jego życiu Pani
      Jakubowska to Horpyna, a Pan Nikolski to wypisz wymaluj nijaki Chmielnicki.
      Pragnę zauważyć, iż zbieżność postaci może wynikać z przypadkowych skojarzeń
      pod wpływem b. znanego innego filmu. Pozdrawiam.
    • rycho7 udowodnij zes nie wielblad Euromirze 20.03.03, 07:51
      Wielbladowi tak chamsko smierdzi z pyska. Kupa mosci Panowie (i Panie) bronic
      swego. Wezwijcie oddzial dewiantow z Forum Swiat. Kogo jeszcze brakuje?
    • Gość: rzecznik Urbana Re: SLOWO DO PANA ADAMA MICHNIKA IP: *.telia.com 20.03.03, 09:29
      To nimożliwe,aby Michnik popijał wodeczke z Urbanem,Kiszczakiem,Piotrowskim-
      Misztalem,Jaruzelskim i synem Millera ,jak niktorzy sądzą.
      • gini Re: SLOWO DO PANA ADAMA MICHNIKA 20.03.03, 09:53
        Gość portalu: rzecznik Urbana napisał(a):

        > To nimożliwe,aby Michnik popijał wodeczke z Urbanem,Kiszczakiem,Piotrowskim-
        > Misztalem,Jaruzelskim i synem Millera ,jak niktorzy sądzą.



        A ciekawe co pili na grillu u Rapaczynskiej z Millerem, Wandzia twierdzila, ze
        nie miala kolacji ale chyba o suchym pysku gosci przez dwie godziny nie
        trzymala?
        • Gość: ebl Re: NIECH ZYJE PAN ADAM MICHNIK ! IP: *.196-200-80.adsl.skynet.be 20.03.03, 10:17
          Niech zyje pan Adam Michnik! Jest wspanialym czlowiekiem i dziennikarzem. Jego
          pieniacy sie ze zlosci i niskiej zawisci przeciwnicy niech nie zasmiecaja
          miejsca na forum najlepszej polskiej gazety. Niech sie wynosza do swoich
          nieczytanych i niekupowanych pisemek. Viva pan Adam Michnik! Viva Gazeta
          Wyborcza!
          • gini Re: Znowu wazelina 20.03.03, 10:21
            Gość portalu: ebl napisał(a):

            > Niech zyje pan Adam Michnik! Jest wspanialym czlowiekiem i dziennikarzem.
            Jego
            > pieniacy sie ze zlosci i niskiej zawisci przeciwnicy niech nie zasmiecaja
            > miejsca na forum najlepszej polskiej gazety. Niech sie wynosza do swoich
            > nieczytanych i niekupowanych pisemek. Viva pan Adam Michnik! Viva Gazeta
            > Wyborcza!



            O cholera skad sie w Belgii taki wazeliniarz wzial?Ja myslalam,ze tylko Doku mi
            wazelina monitor brudzi z Polski,a tu prosze prosze i w Belgii widac wazeliny
            w aptekach dostatek.
            • rycho7 ebl z Perlejewa stolicy Polski wedlug Belgow n/t 20.03.03, 11:44
            • Gość: lk.f Re: Znowu wazelina IP: *.nwn.pl / 192.168.10.* 20.03.03, 13:37
              gini napisała:

              > Gość portalu: ebl napisał(a):
              >
              > > Niech zyje pan Adam Michnik! Jest wspanialym czlowiekiem i dziennikarzem.
              > Jego
              > > pieniacy sie ze zlosci i niskiej zawisci przeciwnicy niech nie zasmiecaja
              > > miejsca na forum najlepszej polskiej gazety. Niech sie wynosza do swoich
              > > nieczytanych i niekupowanych pisemek. Viva pan Adam Michnik! Viva Gazeta
              > > Wyborcza!
              >
              >
              >
              > O cholera skad sie w Belgii taki wazeliniarz wzial?Ja myslalam,ze tylko Doku
              mi
              >
              > wazelina monitor brudzi z Polski,a tu prosze prosze i w Belgii widac
              wazeliny
              > w aptekach dostatek.

              Czy nie przeklinać kogoś, nie nienawidzić, ale chwalić to według Ciebie
              WAZELINA? Ot, CHRZEŚCIJAŃSKI sposób widzenia bliźniego.
        • Gość: samsob Re: SLOWO DO PANA ADAMA MICHNIKA IP: *.gorowo-ilowieckie.sdi.tpnet.pl 20.03.03, 12:11
          gini napisała:


          > A ciekawe co pili na grillu u Rapaczynskiej z Millerem, Wandzia twierdzila,
          ze
          >
          > nie miala kolacji ale chyba o suchym pysku gosci przez dwie godziny nie
          > trzymala?
          Czy aby nie są to pytania fanki rodziny "Kiepskich"?
          • gini Re: SLOWO DO PANA ADAMA MICHNIKA 20.03.03, 12:19
            Gość portalu: samsob napisał(a):

            > gini napisała:
            >
            >
            > > A ciekawe co pili na grillu u Rapaczynskiej z Millerem, Wandzia twierdzil
            > a,
            > ze
            > >
            > > nie miala kolacji ale chyba o suchym pysku gosci przez dwie godziny nie
            > > trzymala?
            > Czy aby nie są to pytania fanki rodziny "Kiepskich"?



            Nie ogladam kKiepskich , ale ciekawi mnie np.powiazania biznesowo polityczne w
            Polsce takie jak powiazania miedzy pania prezes Rapaczynska szefowa koncernu
            naczelnym redaktorem gazety wydawanej przez ten koncern A.Michnikiem, i
            Leszkiem Millerem szefem polskiego rzadu.
    • Gość: lk.f Re: SLOWO DO PANA ADAMA MICHNIKA IP: *.nwn.pl / 192.168.10.* 20.03.03, 13:19
      Szanowny Euromirze
      Czy to przypadkiem nie jest tak, że bardzo pragniesz także posiadać 34mln.$ i
      przemawia przez Ciebie szalona zawiść. I cóż z tego gdyby nawet pieniądze oddał
      synowi? Czy Ty Euromirze zrobiłbyś inaczej mogąc swoje pieniądze dać swojemu
      dziecku? Wśród tych tak zwanych chrześcijan uczucie zawiści jest bardzo
      rozpowszechnione. A najlepszym dowodem na chrześcijański brak przebaczenia jest
      to,że tak bardzo boli Cię to z kim pan Michnik pije (a może to żal, że Ciebie
      nie ma w tym towarzystwie).Myślę, że wszyscy znamy modlitwę "Ojcze nasz...".
      Jest tam taki fragment "...odpuść nam nasze winy..." i myślę,że wszyscy tzw.
      chrześcijanie skupieni są tylko na nim, natomiast "...jako i my odpuszczamy..."
      zupełnie nie biorą pod uwagę. Pan Adam Michnik jest dla mnie człowiekiem
      wielkim, bo mimo, że ma własne zdanie potrafi zwyczajnie obcować (a nawet bawić
      się) z ludźmi o innych poglądach. To może być niezrozumiałe tylko dla
      ludzi "małych" i dla "prawdziwych chrześcijan".

      • Gość: babariba jednej kwestii raczysz nie rozumieć IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 20.03.03, 16:33
        nikt nie pyta ani o wartość, ani o wielkość udziałów, które w Agorze mają p. Rapaczyński, czy p. Łuczywo. Jest to ich kasa i pewnie im się slusznie należy. Natomiast, jeśli ktoś - jak Michnik - rezygnacją z udziałów w Agorze, które mu się słusznie należały, a mogłyby być warte ok. 34 mln USD, buduje swój publiczny wizerunek - powinien PUBLICZNIE POWIEDZIEĆ, co się z takim majątkiem stało. Kolegom z Gazety podzielił to, czy jak?...
        **********************************************
        Gość portalu: lk.f napisał(a):

        > Szanowny Euromirze
        > Czy to przypadkiem nie jest tak, że bardzo pragniesz także posiadać 34mln.$ i
        > przemawia przez Ciebie szalona zawiść. I cóż z tego gdyby nawet pieniądze oddał
        >
        > synowi? Czy Ty Euromirze zrobiłbyś inaczej mogąc swoje pieniądze dać swojemu
        > dziecku? Wśród tych tak zwanych chrześcijan uczucie zawiści jest bardzo
        > rozpowszechnione. A najlepszym dowodem na chrześcijański brak przebaczenia jest
        >
        > to,że tak bardzo boli Cię to z kim pan Michnik pije (a może to żal, że Ciebie
        > nie ma w tym towarzystwie).Myślę, że wszyscy znamy modlitwę "Ojcze nasz...".
        > Jest tam taki fragment "...odpuść nam nasze winy..." i myślę,że wszyscy tzw.
        > chrześcijanie skupieni są tylko na nim, natomiast "...jako i my odpuszczamy..."
        >
        > zupełnie nie biorą pod uwagę. Pan Adam Michnik jest dla mnie człowiekiem
        > wielkim, bo mimo, że ma własne zdanie potrafi zwyczajnie obcować (a nawet bawić
        >
        > się) z ludźmi o innych poglądach. To może być niezrozumiałe tylko dla
        > ludzi "małych" i dla "prawdziwych chrześcijan".
        >
        • Gość: lolo Re: jednej kwestii raczysz nie rozumieć IP: *.uhh.hawaii.edu 20.03.03, 20:17
          Gość portalu: babariba napisał(a):

          > nikt nie pyta ani o wartość, ani o wielkość udziałów, które w Agorze mają p.
          Ra
          > paczyński, czy p. Łuczywo. Jest to ich kasa i pewnie im się slusznie należy.
          Na
          > tomiast, jeśli ktoś - jak Michnik - rezygnacją z udziałów w Agorze, które mu
          si
          > ę słusznie należały, a mogłyby być warte ok. 34 mln USD, buduje swój
          publiczny
          > wizerunek - powinien PUBLICZNIE POWIEDZIEĆ, co się z takim majątkiem stało.
          Kol
          > egom z Gazety podzielił to, czy jak?...
          > **********************************************
          > Gość portalu: lk.f napisał(a):
          >
          > > Szanowny Euromirze
          > > Czy to przypadkiem nie jest tak, że bardzo pragniesz także posiadać 34mln.
          > $ i
          > > przemawia przez Ciebie szalona zawiść. I cóż z tego gdyby nawet pieniądze
          > oddał
          > >
          > > synowi? Czy Ty Euromirze zrobiłbyś inaczej mogąc swoje pieniądze dać swoje
          > mu
          > > dziecku? Wśród tych tak zwanych chrześcijan uczucie zawiści jest bardzo
          > > rozpowszechnione. A najlepszym dowodem na chrześcijański brak przebaczenia
          > jest
          > >
          > > to,że tak bardzo boli Cię to z kim pan Michnik pije (a może to żal, że Cie
          > bie
          > > nie ma w tym towarzystwie).Myślę, że wszyscy znamy modlitwę "Ojcze nasz...
          > ".
          > > Jest tam taki fragment "...odpuść nam nasze winy..." i myślę,że wszyscy tz
          > w.
          > > chrześcijanie skupieni są tylko na nim, natomiast "...jako i my odpuszczam
          > y..."
          > >
          > > zupełnie nie biorą pod uwagę. Pan Adam Michnik jest dla mnie człowiekiem
          > > wielkim, bo mimo, że ma własne zdanie potrafi zwyczajnie obcować (a nawet
          > bawić
          > >
          > > się) z ludźmi o innych poglądach. To może być niezrozumiałe tylko dla
          > > ludzi "małych" i dla "prawdziwych chrześcijan".
          > >
    • Gość: babariba A JA TO BYM SIĘ CHCIAŁ DOWIEDZIEĆ, IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 20.03.03, 15:59
      gdzie są te 34 mln USD, których nie wziął Michnik.
      Nie mama zwyczaju zazdrościc komukolwiek jego pieniędzy, ani nawet śledzić za tym jak ktoś swoje pieniądze wydaje.
      I dlatego nikt nie pyta na przykład, co ze swoimi udziałami w Agorze zrobiła p. Łuczywo, p. Rapaczyński, czy ktokolwiek inny... Ich kasa, ich decyzje!!!
      Ale jeśli publiczna osoba, jak ADAM MICHNIK publicznie oświadcza, że NALEZNYCH MU akcji Agory nie wziął, to jest pytanie - gdzie się poziały 34 mln USD???
      - Kolegom to rozdał, czy może "zaparkował" na cudze nazwisko?
      Jest to pytanie bardzo ważne, bo w bardzo zasadniczy sposób o przesądza o dzisiejszej wiarygodności jednej bardzo ważnej w historii naszego kraju osoby.
      • Gość: Krzys52 Odpowiadam: Euromir to Oszczerca i Manipulant IP: *.proxy.aol.com 20.03.03, 18:10
        Gość portalu: babariba napisał(a):

        gdzie są te 34 mln USD, których nie wziął Michnik. Nie mama zwyczaju zazdrościc
        komukolwiek jego pieniędzy, ani nawet śledzić za tym jak ktoś swoje pieniądze
        wydaje.
        I dlatego nikt nie pyta na przykład, co ze swoimi udziałami w Agorze zrobiła p.
        Łuczywo, p. Rapaczyński, czy ktokolwiek inny... Ich kasa, ich decyzje!!!
        Ale jeśli publiczna osoba, jak ADAM MICHNIK publicznie oświadcza, że NALEZNYCH
        MU akcji Agory nie wziął, to jest pytanie - gdzie się poziały 34 mln USD???
        - Kolegom to rozdał, czy może "zaparkował" na cudze nazwisko?
        Jest to pytanie bardzo ważne, bo w bardzo zasadniczy sposób o przesądza o
        dzisiejszej wiarygodności jednej bardzo ważnej w historii naszego kraju osoby.
        ..
        ::::
        Babaribo,
        jesli, jak stwierdziles A.M. "publicznie oświadcza, że NALEZNYCH MU akcji Agory
        nie wziął" (w istocie powiedzial wiecej, gdyz stwierdzil, ze zrzekl sie byl
        prawa! do tych akcji, czyli ze tym bardziej nie mial z nimi nic do czynienia),
        to wszelkie pytania o los tych akcji nalezy kierowac do Rady Nadzorczej Agory,
        dysponenta owych akcji - nie do Michnika. Nie sadzisz?
        ..
        Oczywiscie jest jeszcze mozliwosc, ze Michnik sklamal wtedy (akcje po cichu
        wzial a jedynie chcial wygladac na swietego) i klamie nadal. Na taka
        okolicznosc (bo jest to wersja lansowana to przez Euromira) wypada powyzsze
        udowodnic a nie siegac po pomowienie czy, jak kto woli, szkalowanie - po ktore
        siegnal Euromir. Bo jak do tej pory to deklaracje Michnika o zrzeczeniu sie
        wszyscy znaja.
        Popatrz na ten cytowany fragment tekstu Euromira, Babaribo (powyzej zamiescilem
        post parafrazujacy roszczenia Euromira, ktory moim zdaniem jest palant i
        manipulant - nie od dzis zreszta).
        Oto on:
        .
        "Przez kilka ostatnich tygodni zastanawialem sie i rozwazalem czy uczciwym i
        moralnym - z mej strony - bedzie upublicznienie wiedzy, ktorej jestem w
        posiadaniu. Wiedzy, ktorej jednak nie potrafie bezposrednio poprzec dowodami.
        Takie nieudokumentowane informacje czesto - nie bez podstaw - nazywa sie
        przeciez plotka, pomowieniem. Tlumaczyl by mnie - co prawda - fakt, iz jest
        Pan osoba publiczna, a w zwiazku z tym inne do Pana stosuje sie normy"
        ..
        Przeciez Babaribo to jest normalna potwarz z ktorej Euromir zdaje sobie sprawe
        (sam pisze o tym) i stara sie tu wylgac (pierwsze trzy zdania). Bo nie ma
        znaczenia publiczna pozycja pomawianego (zdanie czwarte) w sytuacji kiedy jest
        on pomawiany, szkalowany, oczerniany, itp. - oskarzany bez podania wiarygodnych
        podstaw. "Wprawdzie moj zarzut wyglada jakby oparty byl na suficie oraz wyssany
        z palucha, a ja oczywiscie udowodnic nie moge ze tak nie jest, jednak
        podtrzymuje go w dalszym ciagu gdyz wydaje mi sie, ze panskim obowiazkiem
        (panie Michnik) jest jednak czyszczenie sie z kazdego gowna jakim pana
        obsmaruje."
        ..
        A spytales czy Euromirowi rzeczywiscie chodzi o jakas odpowiedz od Michnika -
        bo chyba jednak nie jest az takim becwalem by na to liczyc(?) Otoz Euromir
        zrobil juz to o co mu chodzilo - obsmarowal gownem Michnika (w oparciu
        o "informacje" od baby sprzataczki - patrz watek wyzej). Najciekawsze, ze takie
        podle mendy, jak Euromir, uchodza w Polsce za czcigodnych obywateli (przy
        okazji jest to czesciowa odpowiedz - dlaczego w Polsce jest jak jest?).
        Pzdr
        K.P.



        • Gość: babariba do Krzysia - ja nie odpowiadam za intencje IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 20.03.03, 21:15
          Euromira, ani za jego tekst, ani za zawarte w tekście sugestie, czy pomówienia. Jednak ciągle wydaje mi się, że wyraźnie i jednoznacznie powinna być wyjaśniona kwestia tych udziałów w AGORZE, których nie wziął (zrzekł się) Adam Michnik.
          I moje pożądanie wiedzy na ten temat nie wynika z zawiści (sam bym chciał "trafić" w totolotka), bo suma 34 mln USD jest dla mnie sumą tak abstrakcyjną i nieosiągalną, że równie dobrze mogło by to być 340 mln USD...
          Ale jeśli ktoś się ze swoją beziteresownością obnosi publicznie (a zrobił to ostatnio AM w wywiadzie dla TV24), to mam prawo zapytać, co się z takim majątkiem stało...
          Mnie usatysfakcjonuje każda opdpowiedź, bo nie czuję się powołany i uprawniony do rozliczania kogokolwiek.
          I jeśli usłyszę, że te akcje zostały w dyspozycji spółki AGORA, albo, że zostały rozdane innym udziałowcom uprzywilejowanym - będzie to dla mnie znaczyło tyle samo: ja nie będę miał wątpliwości i podejrzeń. Bo oba wymienione wyżej sposoby rozdysponowania tych udziałów z mojego punktu widzenia są równie dobre i tyle samo znaczą dla moich osobistych interesów.
          PZDR, b
          **********************************************
          Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

          > Gość portalu: babariba napisał(a):
          >
          > gdzie są te 34 mln USD, których nie wziął Michnik. Nie mama zwyczaju zazdrościc komukolwiek jego pieniędzy, ani nawet śledzić za tym jak ktoś swoje pieniądze wydaje.
          I dlatego nikt nie pyta na przykład, co ze swoimi udziałami w Agorze zrobiła p.
          Łuczywo, p. Rapaczyński, czy ktokolwiek inny... Ich kasa, ich decyzje!!!
          Ale jeśli publiczna osoba, jak ADAM MICHNIK publicznie oświadcza, że NALEZNYCH
          MU akcji Agory nie wziął, to jest pytanie - gdzie się poziały 34 mln USD???
          - Kolegom to rozdał, czy może "zaparkował" na cudze nazwisko?
          Jest to pytanie bardzo ważne, bo w bardzo zasadniczy sposób o przesądza o
          dzisiejszej wiarygodności jednej bardzo ważnej w historii naszego kraju osoby.
          > ..
          > ::::
          > Babaribo,
          > jesli, jak stwierdziles A.M. "publicznie oświadcza, że NALEZNYCH MU akcji Agory nie wziął" (w istocie powiedzial wiecej, gdyz stwierdzil, ze zrzekl sie byl prawa! do tych akcji, czyli ze tym bardziej nie mial z nimi nic do czynienia), to wszelkie pytania o los tych akcji nalezy kierowac do Rady Nadzorczej Agory, dysponenta owych akcji - nie do Michnika. Nie sadzisz?
          > ..
          > Oczywiscie jest jeszcze mozliwosc, ze Michnik sklamal wtedy (akcje po cichu
          wzial a jedynie chcial wygladac na swietego) i klamie nadal. Na taka
          okolicznosc (bo jest to wersja lansowana to przez Euromira) wypada powyzsze
          udowodnic a nie siegac po pomowienie czy, jak kto woli, szkalowanie - po ktore
          siegnal Euromir. Bo jak do tej pory to deklaracje Michnika o zrzeczeniu sie
          wszyscy znaja.
          Popatrz na ten cytowany fragment tekstu Euromira, Babaribo (powyzej zamiescilem
          post parafrazujacy roszczenia Euromira, ktory moim zdaniem jest palant i
          manipulant - nie od dzis zreszta).
          > Oto on:
          > .
          > "Przez kilka ostatnich tygodni zastanawialem sie i rozwazalem czy uczciwym i
          > moralnym - z mej strony - bedzie upublicznienie wiedzy, ktorej jestem w
          > posiadaniu. Wiedzy, ktorej jednak nie potrafie bezposrednio poprzec dowodami.
          > Takie nieudokumentowane informacje czesto - nie bez podstaw - nazywa sie
          > przeciez plotka, pomowieniem. Tlumaczyl by mnie - co prawda - fakt, iz jest
          > Pan osoba publiczna, a w zwiazku z tym inne do Pana stosuje sie normy"
          > ..
          > Przeciez Babaribo to jest normalna potwarz z ktorej Euromir zdaje sobie sprawe
          > (sam pisze o tym) i stara sie tu wylgac (pierwsze trzy zdania). Bo nie ma
          > znaczenia publiczna pozycja pomawianego (zdanie czwarte) w sytuacji kiedy jest
          > on pomawiany, szkalowany, oczerniany, itp. - oskarzany bez podania wiarygodnych
          >
          > podstaw. "Wprawdzie moj zarzut wyglada jakby oparty byl na suficie oraz wyssany
          >
          > z palucha, a ja oczywiscie udowodnic nie moge ze tak nie jest, jednak
          > podtrzymuje go w dalszym ciagu gdyz wydaje mi sie, ze panskim obowiazkiem
          > (panie Michnik) jest jednak czyszczenie sie z kazdego gowna jakim pana
          > obsmaruje."
          > ..
          > A spytales czy Euromirowi rzeczywiscie chodzi o jakas odpowiedz od Michnika -
          > bo chyba jednak nie jest az takim becwalem by na to liczyc(?) Otoz Euromir
          > zrobil juz to o co mu chodzilo - obsmarowal gownem Michnika (w oparciu
          > o "informacje" od baby sprzataczki - patrz watek wyzej). Najciekawsze, ze takie
          >
          > podle mendy, jak Euromir, uchodza w Polsce za czcigodnych obywateli (przy
          > okazji jest to czesciowa odpowiedz - dlaczego w Polsce jest jak jest?).
          > Pzdr
          > K.P.
          >
          >
          >
          • Gość: Krzys52 Re: do Krzysia - ja nie odpowiadam za intencje IP: *.proxy.aol.com 20.03.03, 22:23
            Gość portalu: babariba napisał(a):

            > Euromira, ani za jego tekst, ani za zawarte w tekście sugestie, czy
            pomówienia.
            > Jednak ciągle wydaje mi się, że wyraźnie i jednoznacznie powinna być
            wyjaśnion
            > a kwestia tych udziałów w AGORZE, których nie wziął (zrzekł się) Adam Michnik.
            > I moje pożądanie wiedzy na ten temat nie wynika z zawiści (sam bym
            chciał "traf
            > ić" w totolotka), bo suma 34 mln USD jest dla mnie sumą tak abstrakcyjną i
            nieo
            > siągalną, że równie dobrze mogło by to być 340 mln USD...
            > Ale jeśli ktoś się ze swoją beziteresownością obnosi publicznie (a zrobił to
            os
            > tatnio AM w wywiadzie dla TV24), to mam prawo zapytać, co się z takim
            majątkiem
            > stało...
            > Mnie usatysfakcjonuje każda opdpowiedź, bo nie czuję się powołany i
            uprawniony
            > do rozliczania kogokolwiek.
            > I jeśli usłyszę, że te akcje zostały w dyspozycji spółki AGORA, albo, że
            został
            > y rozdane innym udziałowcom uprzywilejowanym - będzie to dla mnie znaczyło
            tyle
            > samo: ja nie będę miał wątpliwości i podejrzeń. Bo oba wymienione wyżej
            sposob
            > y rozdysponowania tych udziałów z mojego punktu widzenia są równie dobre i
            tyle
            > samo znaczą dla moich osobistych interesów.
            > PZDR, b
            > **********************************************
            ..
            Zatem raz jeszcze, Babaribo. Tylko tym razem po odpowiedz zglos sie do mojego
            postu ponizej:

            • Euromir to Bardzo Wredna Swinia Gość: Krzys52, 20-03-2003 21:20
            ..
            Jesli o mnie idzie to nie mam zastrzezen do Twoich motywacji. Chcialbys
            wiedziec i to jest OK. W wymienionym poscie znajdzesz takze moja opinie pod tym
            katem.
            O ile jednak nie mam zastrzezen co do Twoich motywacji o tyle sa one bardzo
            powazne gdy o motywacje Euromira idzie. Bo moim zdaniem chodzilo mu wylacznie,
            o to, by (ktory to juz raz) obsmarowac Michnika gownem - w oparciu o, koronkowe
            wprawdzie przez co dla wielu niedostrzegalne, ale jednak - KLAMSTWO. I tym
            wlasnie zajmuje sie tu, na goscinnych wystepach.
            Pozdrawiam
            K.P.
            ..
            ..




            > Gość portalu: Krzys52 napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: babariba napisał(a):
            > >
            > > gdzie są te 34 mln USD, których nie wziął Michnik. Nie mama zwyczaju zazdr
            > ościc komukolwiek jego pieniędzy, ani nawet śledzić za tym jak ktoś swoje
            pieni
            > ądze wydaje.
            > I dlatego nikt nie pyta na przykład, co ze swoimi udziałami w Agorze zrobiła
            p.
            > Łuczywo, p. Rapaczyński, czy ktokolwiek inny... Ich kasa, ich decyzje!!!
            > Ale jeśli publiczna osoba, jak ADAM MICHNIK publicznie oświadcza, że
            NALEZNYCH
            > MU akcji Agory nie wziął, to jest pytanie - gdzie się poziały 34 mln USD???
            > - Kolegom to rozdał, czy może "zaparkował" na cudze nazwisko?
            > Jest to pytanie bardzo ważne, bo w bardzo zasadniczy sposób o przesądza o
            > dzisiejszej wiarygodności jednej bardzo ważnej w historii naszego kraju osoby.
            > > ..
            > > ::::
            > > Babaribo,
            > > jesli, jak stwierdziles A.M. "publicznie oświadcza, że NALEZNYCH MU akcji
            > Agory nie wziął" (w istocie powiedzial wiecej, gdyz stwierdzil, ze zrzekl sie
            b
            > yl prawa! do tych akcji, czyli ze tym bardziej nie mial z nimi nic do
            czynieni
            > a), to wszelkie pytania o los tych akcji nalezy kierowac do Rady Nadzorczej
            Ago
            > ry, dysponenta owych akcji - nie do Michnika. Nie sadzisz?
            > > ..
            > > Oczywiscie jest jeszcze mozliwosc, ze Michnik sklamal wtedy (akcje po cich
            > u
            > wzial a jedynie chcial wygladac na swietego) i klamie nadal. Na taka
            > okolicznosc (bo jest to wersja lansowana to przez Euromira) wypada powyzsze
            > udowodnic a nie siegac po pomowienie czy, jak kto woli, szkalowanie - po
            ktore
            > siegnal Euromir. Bo jak do tej pory to deklaracje Michnika o zrzeczeniu sie
            > wszyscy znaja.
            > Popatrz na ten cytowany fragment tekstu Euromira, Babaribo (powyzej
            zamiescilem
            > post parafrazujacy roszczenia Euromira, ktory moim zdaniem jest palant i
            > manipulant - nie od dzis zreszta).
            > > Oto on:
            > > .
            > > "Przez kilka ostatnich tygodni zastanawialem sie i rozwazalem czy uczciwym
            > i
            > > moralnym - z mej strony - bedzie upublicznienie wiedzy, ktorej jestem w
            > > posiadaniu. Wiedzy, ktorej jednak nie potrafie bezposrednio poprzec dowoda
            > mi.
            > > Takie nieudokumentowane informacje czesto - nie bez podstaw - nazywa sie
            > > przeciez plotka, pomowieniem. Tlumaczyl by mnie - co prawda - fakt, iz jes
            > t
            > > Pan osoba publiczna, a w zwiazku z tym inne do Pana stosuje sie normy"
            > > ..
            > > Przeciez Babaribo to jest normalna potwarz z ktorej Euromir zdaje sobie sp
            > rawe
            > > (sam pisze o tym) i stara sie tu wylgac (pierwsze trzy zdania). Bo nie ma
            > > znaczenia publiczna pozycja pomawianego (zdanie czwarte) w sytuacji kiedy
            > jest
            > > on pomawiany, szkalowany, oczerniany, itp. - oskarzany bez podania wiarygo
            > dnych
            > >
            > > podstaw. "Wprawdzie moj zarzut wyglada jakby oparty byl na suficie oraz wy
            > ssany
            > >
            > > z palucha, a ja oczywiscie udowodnic nie moge ze tak nie jest, jednak
            > > podtrzymuje go w dalszym ciagu gdyz wydaje mi sie, ze panskim obowiazkiem
            > > (panie Michnik) jest jednak czyszczenie sie z kazdego gowna jakim pana
            > > obsmaruje."
            > > ..
            > > A spytales czy Euromirowi rzeczywiscie chodzi o jakas odpowiedz od Michnik
            > a -
            > > bo chyba jednak nie jest az takim becwalem by na to liczyc(?) Otoz Euromir
            >
            > > zrobil juz to o co mu chodzilo - obsmarowal gownem Michnika (w oparciu
            > > o "informacje" od baby sprzataczki - patrz watek wyzej). Najciekawsze, ze
            > takie
            > >
            > > podle mendy, jak Euromir, uchodza w Polsce za czcigodnych obywateli (przy
            > > okazji jest to czesciowa odpowiedz - dlaczego w Polsce jest jak jest?).
            > > Pzdr
            > > K.P.
            > >
            > >
            > >
    • Gość: stargate Re: SLOWO DO PANA ADAMA MICHNIKA IP: *.stacje.agora.pl 20.03.03, 18:54
      Nie mówię dobry, boś kretyn.
      Jak rozumiem tu cie boli AM mógł miec kase a ty nie.
      Nie jest tajemnica co stało sie z tymi akcjami. Każdy z pracowników, który
      otrzymywał ileś tam akcjimógł się ich zrzec. Tak zrobił Adam. Tobie sie chce
      płakac, że na przykład nie dał ich tobie?
      Cóż więc sie z nimi stało? Zostały podzielone wśród wszystkich pracowników. Na
      jakich zasadach nie twój interes.
      I co wiesz juz co z nimi sie stało? W pale ci się nie mieści, że można tak
      zrobic z taką kupą pieniedzy? teraz rozumiesz, że AM jest wielki a ty jesteś
      tylko malutkim człowieczkiem, który zazdrości sukcesu innym.












      • Gość: AdamM Rozumiem, ze masz IP: *.icpnet.pl 20.03.03, 19:00
        niechęć do scislego przedstawiania sprawy, ale skoro tak wiele wiesz to pozwól,
        że powtorzę zadane przez Euromira pytanie, ktore dla mmnie jest bardzo istotne
        i to nie dlatego, jak się tobie wydaje, ze chodzi o zawiśc o pieniądze (co za
        bzdurasad(). Chodzi po prostu o to, czy Michnik klamie czy nie:

        1. Czy akcjee, ktorych zrzekl się Michnik zostaly przejete/zakupione/darowane
        (przez Michnika Adama), etc. synowi Adama Michnika? Proste pytanie prosta
        odpowiedź. Czy on przejął te akcje (ich częśc) czy nie?

        Pozdrawiam

        A.

        • Gość: Krzys52 Rozumiem, ze masz jakies problemy... IP: *.proxy.aol.com 20.03.03, 19:17
          Gość portalu: AdamM napisał(a):

          > niechęć do scislego przedstawiania sprawy, ale skoro tak wiele wiesz to
          pozwól,
          >
          > że powtorzę zadane przez Euromira pytanie, ktore dla mmnie jest bardzo
          istotne
          > i to nie dlatego, jak się tobie wydaje, ze chodzi o zawiśc o pieniądze (co za
          > bzdurasad(). Chodzi po prostu o to, czy Michnik klamie czy nie:
          >
          > 1. Czy akcjee, ktorych zrzekl się Michnik zostaly przejete/zakupione/darowane
          > (przez Michnika Adama), etc. synowi Adama Michnika? Proste pytanie prosta
          > odpowiedź. Czy on przejął te akcje (ich częśc) czy nie?
          >
          > Pozdrawiam
          >
          > A.
          >
          ...
          ::::
          .........ale, czy nie powiedzial Michnik publicznie i glosno, ze zrzekl sie byl
          prawa do tych akcji?
          ..
          W moich dwoch postach (powyzej) wykazalem dosc przejrzyscie, iz to co i tu
          uprawia Euromir jest zwyklym oszczerstwem, potwarza, paszkwilanctwem,
          skurwysynstwem i co tylko sobie zyczysz - jesli dolaczasz do Euromira.
          A w kwestii formalnej: dlaczego akurat synowi, a nie zonie, czy siostrzenicy
          zony, przekazac mial Michnik te akcje ktorych sie zrzekl a wiec nie mial z nimi
          nic do czynienia. Skad sie wzial ten syn w oszczerstwie Euromira?
          Gdy stawia sie taki konkretny zarzut jaki postawil Euromir to nalezy miec
          jakies konkrety na jego poparcie. Tymczasem jedno zero pisze oszczerstwa (by
          podbudowac self-image, bo "koresponduje" z Michnikiem ktorego rowno obsmarowuje
          gownem) a kilka innych zer podchwytuje te oszczerstwa, i utozsamia sie z nimi.
          Nie uwazasz?
          ..
          K.P.

          • Gość: AdamM Nie uważam, a IP: *.icpnet.pl 20.03.03, 19:23
            przede wszstkim nie rozumiem Twojego zacietrzewienia i zdenerowania w sprawie.
            Nie wiemy jakie to byly akcje i jaki obrót nimi byl mozliwy. Być może jedynie z
            wskazaniem osoby przejmującej (akcje imienne). Rozumiem, ze Euromir wie
            (podejrzewa), ze akcje o ktorych Michnik powiedzial że się zrzekł tak
            faktycznie przekazał synowi. No to jest tak jak taki pan z mafii, ktory
            twierdzi, ze nic nie ma bo wszystko jest na zone - willa, etc. On sam, nic nie
            ma. Jest czysty. W moim rozumieniu sporawa jest bardzo powazna i Euromir na
            pewno zdaje sobie sprawe z konsekwencji takiego oskarżenia i jest gotow je (tu
            na forum) ponieść. A sprawa jest do wyjasnienia. Więc pytania nalezy ponowic:

            Jakie to byly akcje i co konkretnie stalo się z nimi po ich zrzeczeniu się
            przez Michnika i czy zrzekl się na kogoś lub byly jakiekolwiek inne
            uwarunkowania ich przejęcia. Czyż nie proste pytania?

            A.



            • Gość: Krzys52 Re: Nie uważam, a IP: *.proxy.aol.com 20.03.03, 19:38
              Gość portalu: AdamM napisał(a):

              > przede wszstkim nie rozumiem Twojego zacietrzewienia i zdenerowania w
              sprawie. Nie wiemy jakie to byly akcje i jaki obrót nimi byl mozliwy. Być może
              jedynie z wskazaniem osoby przejmującej (akcje imienne). Rozumiem, ze Euromir
              wie (podejrzewa), ze akcje o ktorych Michnik powiedzial że się zrzekł tak
              faktycznie przekazał synowi. No to jest tak jak taki pan z mafii, ktory
              twierdzi, ze nic nie ma bo wszystko jest na zone - willa, etc. On sam, nic nie
              ma. Jest czysty.
              ..
              :::::
              Adamie,
              wydaje mi sie, ze najlepiej odpowiedzialem na kwestie stawiane wyzej w poscie
              do Babariby. Polecam bys zapoznal sie z nim i wzial pod uwage w swoich
              rozwazaniach.
              "Zacietrzewiam sie" dlatego, ze juz doprawdy nie wiem jak jeszcze mozna
              wyjasniac ze skurwysynstwo jest skurwysynstwo!!!
              ..
              Moze sprobuje jeszcze inaczej. Otoz masz do czynienia z wersja Michnika
              (powiedzial ze zrzekl sie tych akcji, czyli ich nie otrzymal) oraz z wersja
              Euromira ktory twierdzi cos zupelnie innego (Michnik wzial te akcje, zapisal na
              syna, a klamal ze nie wzial).
              W moim poscie "Do Pana Euromira" dokonalem parafrazy euromirowych usilowan - bo
              dla mnie to Euromir klamie. W drugim poscie, do Babariby, wyjasnilem, ze zarzut
              jak ten musi(!!!!) byc poparty konkretem gdyz inaczej jest perfidnym
              pomowieniem, potwarza, itp. (Euromir doskonale zdaje sobie z tego sprawe, a
              jednak struga glupa). Wyjasnilem takze iz Euromirowi chodzilo przede wszystkim
              o obsmarowanie Michnika a reszte wyssal sobie z palucha - jest smierdzacym
              klamca, oszczerca, i manipulantem.
              Czy doprawdy tak trudno zrozumiec jest roznice pomiedzy zarzutem a oszczerstwem?
              ..
              K.P.




              W moim rozumieniu sporawa jest bardzo powazna i Euromir na
              > pewno zdaje sobie sprawe z konsekwencji takiego oskarżenia i jest gotow je
              (tu
              > na forum) ponieść. A sprawa jest do wyjasnienia. Więc pytania nalezy ponowic:
              >
              > Jakie to byly akcje i co konkretnie stalo się z nimi po ich zrzeczeniu się
              > przez Michnika i czy zrzekl się na kogoś lub byly jakiekolwiek inne
              > uwarunkowania ich przejęcia. Czyż nie proste pytania?
              >
              > A.
              >
              >
              >
              • Gość: Krzys52 Popatrz Adamie na To Euromirowe Gowno... IP: *.proxy.aol.com 20.03.03, 19:47
                Przeciez kwestie dotyczace zarzucanego przekazania akcji synowi, wbrew
                deklaracjom o zrzekaniu sie, a wiec zupelnie niepotrzebnym klamstwom, mozna
                bylo naszkicowac w dwoch trzech zdaniach. Nawet z pominieciem ewentualnego
                wykazywania zasadnosci zarzutow (pomowien, plotek).
                Popatrz wiec jeszce raz na ten tekst i zauwaz jak starannie obsmarowuje Euromir
                Michnika - ze wszystkich mozliwych stron, od "Adama i Ewy", i na wszelkie
                mozliwe sposoby. Bo im wiecej gowna w uzyciu - tym wiecej sie przylepi.
                ..
                K.P.
                • Gość: AdamM Bo moim zdaniem on IP: *.icpnet.pl 20.03.03, 19:57
                  Michnika nienawidzi. A nienawiśc to jedno z bardziej ludzkich uczuć. I celowo
                  mu dokopuje. Ale mnie to malo interesuje. Mnie interesuje sprawa zasadnicza:
                  czy A. Michnik podjął działania, aby jego akcje staly sie własnością jego syna
                  i czy one stały sie jego syna własnością. Tylko tyle.

                  A.
                  • andrzejg Re: Bo moim zdaniem on 20.03.03, 20:15
                    Gość portalu: AdamM napisał(a):

                    > Michnika nienawidzi. A nienawiśc to jedno z bardziej ludzkich uczuć. I celowo
                    > mu dokopuje. Ale mnie to malo interesuje. Mnie interesuje sprawa zasadnicza:
                    > czy A. Michnik podjął działania, aby jego akcje staly sie własnością jego
                    syna
                    > i czy one stały sie jego syna własnością. Tylko tyle.
                    >
                    > A.


                    Jak się stały , to co z tego?

                    A.
                    • Gość: AdamM Tym razem moja cierpliwośc się IP: *.icpnet.pl 20.03.03, 20:34
                      skonczyla. Od dawna podejrzewałem cie o ociężałośc umyslową i wyjatkowa
                      niezdolnośc rozumienia otaczajacej cię rzeczywistości. Gówno mnie obchodza
                      pieniądze Michnika dopóki o nich nie mówi i nie czyni z siebie falszywego
                      bohatera. Malo tego, uważam, ze te pieniądze mu się w pelni należą i niech je
                      sobie ma. Wiec niech ma, ale jak chce miec to nie może mowic, że się ich
                      zrzeka. A jak się zrzeka to niech powie na kogo. Czy to do ciebie dociera
                      milosniku i przyjacielu forumowych pacyn i szumowin?

                      A.
                      • andrzejg Re: Tym razem moja cierpliwośc się 20.03.03, 21:43
                        Gość portalu: AdamM napisał(a):

                        > skonczyla. Od dawna podejrzewałem cie o ociężałośc umyslową i wyjatkowa
                        > niezdolnośc rozumienia otaczajacej cię rzeczywistości. Gówno mnie obchodza
                        > pieniądze Michnika dopóki o nich nie mówi i nie czyni z siebie falszywego
                        > bohatera. Malo tego, uważam, ze te pieniądze mu się w pelni należą i niech je
                        > sobie ma. Wiec niech ma, ale jak chce miec to nie może mowic, że się ich
                        > zrzeka. A jak się zrzeka to niech powie na kogo. Czy to do ciebie dociera
                        > milosniku i przyjacielu forumowych pacyn i szumowin?
                        >
                        > A.

                        Czekaj , czekaj.
                        Też chciałbym rozwiązać ten problem.
                        Uważasz ,że mu sie te pieniądze w pełni naleza.OK.
                        Tylko skąd wiesz ,że chce je mieć?
                        Może jest taki porąbany , że nie chce?

                        Wiesz co Adamie.Powiem Ci cos o sobie.
                        Kupiłem dzieciom mieszkania.I co?
                        Mam Ci sie tłumaczyć dlaczego?
                        One nie sa już moje.Zrzekłem sie ich.Gówno mnie obchodzą.

                        A.
                      • Gość: AndrzejG AdamieM - pomożesz mi? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.03.03, 10:00
                        Gość portalu: AdamM napisał(a):

                        > Czy to do ciebie dociera milosniku i przyjacielu forumowych pacyn i
                        > szumowin?
                        >
                        > A.

                        Napiszesz o kim tak myslisz?

                        A.
              • Gość: AdamM Nie możemy IP: *.icpnet.pl 20.03.03, 19:55
                ciągle bawić się w gry słowne. Nie masz chya watpliwości, ze jest różnica
                diametralna między tymi sytuacjami:

                1. Otrzymuję akcje warte 30 mln USD w Agorze. Stwierdzam, że zrzekamm się tych
                akcji, gdyż coś tam, coś tam.. Mam na tyle rozumu, aby pojąć ze taki gest dla
                wielu osób to niebwała wręcz manifestacja wierności zasadom i odrzucenie pokusy
                finansowej, ktorej źródłem jest wspólna walka "Solidarności". Staję się prawie
                bohaterem.

                2. Wszystko jak wyżej z tą różnica, ze faktycznie wskutek róznego rodzaju w
                pelni świadomych działań z mojej strony właścicielem tych akcji staje się mój
                jedyny syn. Czy taka postawa nie zasługuje na określenie "skurwysyństwo"?

                Oczywiscie ciągle pozostaje otwarte pytanie, czy tak bylo. Jesli tak nie bylo
                to oczywiscie podłym jest pomowienie dokonane przez Euromira. Ale ja jakoś tak
                dziwnie mam wrażenie, ze może być jak Euromir napisal (a raczej jak ja
                napisalem w punkcie 2).

                To bardzo trudna sprawa w każdym bądź razie.

                A.

                • Gość: ola Re: Nie możemy IP: *.uhh.hawaii.edu 20.03.03, 20:27
                  Gość portalu: AdamM napisał(a):

                  > ciągle bawić się w gry słowne. Nie masz chya watpliwości, ze jest różnica
                  > diametralna między tymi sytuacjami:
                  >
                  > 1. Otrzymuję akcje warte 30 mln USD w Agorze. Stwierdzam, że zrzekamm się
                  tych
                  > akcji, gdyż coś tam, coś tam.. Mam na tyle rozumu, aby pojąć ze taki gest dla
                  > wielu osób to niebwała wręcz manifestacja wierności zasadom i odrzucenie
                  pokusy
                  >
                  > finansowej, ktorej źródłem jest wspólna walka "Solidarności". Staję się
                  prawie
                  > bohaterem.
                  >
                  > 2. Wszystko jak wyżej z tą różnica, ze faktycznie wskutek róznego rodzaju w
                  > pelni świadomych działań z mojej strony właścicielem tych akcji staje się mój
                  > jedyny syn. Czy taka postawa nie zasługuje na określenie "skurwysyństwo"?
                  >
                  > Oczywiscie ciągle pozostaje otwarte pytanie, czy tak bylo. Jesli tak nie bylo
                  > to oczywiscie podłym jest pomowienie dokonane przez Euromira. Ale ja jakoś
                  tak
                  > dziwnie mam wrażenie, ze może być jak Euromir napisal (a raczej jak ja
                  > napisalem w punkcie 2).
                  >
                  > To bardzo trudna sprawa w każdym bądź razie.
                  >
                  > A.
                  >
                • Gość: Krzys52 Euromir to Bardzo Wredna Swinia IP: *.proxy.aol.com 20.03.03, 21:20
                  Gość portalu: AdamM napisał(a):

                  > ciągle bawić się w gry słowne. Nie masz chya watpliwości, ze jest różnica
                  > diametralna między tymi sytuacjami:
                  >
                  1. Otrzymuję akcje warte 30 mln USD w Agorze. Stwierdzam, że zrzekamm się tych
                  akcji, gdyż coś tam, coś tam.. Mam na tyle rozumu, aby pojąć ze taki gest dla
                  wielu osób to niebwała wręcz manifestacja wierności zasadom i odrzucenie pokusy
                  finansowej, ktorej źródłem jest wspólna walka "Solidarności". Staję się prawie
                  bohaterem.
                  >
                  2. Wszystko jak wyżej z tą różnica, ze faktycznie wskutek róznego rodzaju w
                  pelni świadomych działań z mojej strony właścicielem tych akcji staje się mój
                  jedyny syn. Czy taka postawa nie zasługuje na określenie "skurwysyństwo"?
                  >
                  Oczywiscie ciągle pozostaje otwarte pytanie, czy tak bylo. Jesli tak nie bylo
                  to oczywiscie podłym jest pomowienie dokonane przez Euromira. Ale ja jakoś tak
                  dziwnie mam wrażenie, ze może być jak Euromir napisal (a raczej jak ja
                  napisalem w punkcie 2).
                  >
                  To bardzo trudna sprawa w każdym bądź razie.
                  >
                  A.
                  ..
                  ::::
                  Adamie,
                  wydaje mi sie, ze dosc jasno ocenilem etyke tego (hipotetycznego) postepowania:
                  jesli klamal Michnik to nie potrzebujesz mi tlomaczyc, ze on jednak klamal i co
                  to oznacza. Oraz, ze jednak jest on w posiadaniu tych pieniedzy - tytularnie
                  nalezacych do syna. W takim przypadku doszlibysmy do ocen charakteru Michnika i
                  bylyby one zdecydowanie negatywne (choc "tylko" tyle, jako ze legalnie rzecz
                  biorac to mialby on prawo tak postatpic). Nie chce sie tu zastanawiac nad
                  sensownoscia takiego postepowania bo mozna powiedziec, ze roznie ludziom
                  odbija. Z drugiej strony Michnik jest zbyt madrym facetem by nie zdawac sobie
                  sprawy z tego “szydla co z worka” wczesniej czy pozniej wyjdzie (a on na wala).
                  Jest tu jednak pewien drobiazg wymagajacy wyjasnienia - owo "jesli",
                  mianowicie.
                  ....I tu doszlismy do Twoich dociekan o prawde o tych akcjach, do ktorych prawa
                  zrzekl sie byl Michnik. No wiec jego wersje juz znasz. Mozesz tez przyjac, ze
                  jesli skalmal to bedzie klamal dalej. Ale tez nie wolno Ci zapominac o tym, ze
                  mogl Michnik mowic prawde. Czy i jak on moze Ci udowodnic, ze mowil prawde? Czy
                  moze sie on wybronic przed takim pomowieniem? Czy gdy Agora potwierdzi
                  prawdziwosc deklaracji Michnika, to Euromir (powolujac sie na to samo
                  tajemnicze zrodlo) nie wymysli sobie kolejnego koronkowego oszczerstwa
                  o “raczkach wzajemnie sie myjacych”, czytaj - zydowskiej sitwie(?) W dodatku on
                  juz o tym pisal.
                  ..
                  Pozostaje jeszcze spolka Agora, ktora albo wyasygnowala te akcje dla Michnika
                  albo tez, z powodu michnikowego zrzeczenia sie, rozdzielila je w taki sposob
                  jaki uznala za stosowny, albo i nie rozdzielila. Tak czy owak od Agory tez
                  raczej niczego nie uslyszysz, bo Ci delikatnie powiedza (maja prawo) ze guzik
                  to Ciebie obchodzi. Ba, dla zasady tak Ci odpowiedza.
                  ....O wszystkim powyzszym, czyli o niemozliwosci (publicznego zwlaszcza)
                  wykazania stanu faktycznego, i uczciwosci Michnika, wie takze Euromir. Jak i o
                  tym, ze w zwiazku z tym moze sobie wymyslac jakie tylko podle paszkwile. On sam
                  jest wprawdzie zero, ale Michnik, w oczach czesci odbiorcow, i tak bedzie
                  oblepiony jakims euromirowym gownem. A o to przeciez mu chodzi.
                  ..
                  K.P.
                  ..
                  PS....Niniejszy post usiluje wyslac od godz. 20:05, Twojego czasu.

                  • Gość: AdamM No to teraz już jakoś bliżej jest IP: *.icpnet.pl 20.03.03, 21:32
                    zrozumienia sprawy. Jak napisalem w innym do Ciebie komentarzu nie wykluczam,
                    ze Euromir nie cierpi Michnika i obrzuca go gównem. Ale to ludzkie jest
                    zachowanie, choć naganne. W końcu ty też nie omieszkasz wykorzystać każdej
                    nadarzającej się okazji, aby obrzucic KK gównem. Walka sie toczy i wiele
                    chwytow jest stosowanych. Ja jednak przeciwstawiam się typowemu obrzucaniu
                    gównem - to jest podle postepowanie.

                    Ponieważ wiele spraw sobie wyjasnilismy i doszlo do wzglednie znaczącego
                    zrozumienia stanowisk proponuje na razie kwestii poruszonej przez Euromira dac
                    spokój. Zobaczymy co czas pokaże. A co napisal Euromir i tak każdy bedzie
                    pamietal.

                    A.

                    • Gość: Krzys52 Re: No to teraz już jakoś bliżej jest IP: *.proxy.aol.com 20.03.03, 21:53
                      z tym tylko, ze janie wymyslam historyjek na kk a opieram sie na doniesieniach
                      prasowych. Siegam takze po oceny, w ktorych, nie przecze, potrafie byc bardzo
                      nieprzyjemny. Niemniej - ja nie klamie!!!! Ja o kk od lat mowie to co i tak
                      jest powszechnie wiadome - tyle ze ja mowie to glosno i otwarcie. I to jest ta
                      subtelna roznca pomiedzy mna a Euromirem, ktorego probujesz tu wybielac poprzez
                      przyrownywanie do mnie.
                      ..
                      Dla uproszczenia: to nie ja obrzucam kk gownem - kk to jest gowno.
                      ..
                      K.P.
                      ..
                      ..


                      Gość portalu: AdamM napisał(a):

                      > zrozumienia sprawy. Jak napisalem w innym do Ciebie komentarzu nie wykluczam,
                      > ze Euromir nie cierpi Michnika i obrzuca go gównem. Ale to ludzkie jest
                      > zachowanie, choć naganne. W końcu ty też nie omieszkasz wykorzystać każdej
                      > nadarzającej się okazji, aby obrzucic KK gównem. Walka sie toczy i wiele
                      > chwytow jest stosowanych. Ja jednak przeciwstawiam się typowemu obrzucaniu
                      > gównem - to jest podle postepowanie.
                      >
                      > Ponieważ wiele spraw sobie wyjasnilismy i doszlo do wzglednie znaczącego
                      > zrozumienia stanowisk proponuje na razie kwestii poruszonej przez Euromira
                      dac
                      > spokój. Zobaczymy co czas pokaże. A co napisal Euromir i tak każdy bedzie
                      > pamietal.
                      >
                      > A.
                      >
                      • Gość: Krzys52 Dopisek - No to teraz już jakoś bliżej jest IP: *.proxy.aol.com 20.03.03, 23:33
                        Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

                        z tym tylko, ze janie wymyslam historyjek na kk a opieram sie na doniesieniach
                        prasowych. Siegam takze po oceny, w ktorych, nie przecze, potrafie byc bardzo
                        nieprzyjemny. Niemniej - ja nie klamie!!!! Ja o kk od lat mowie to co i tak
                        jest powszechnie wiadome - tyle ze ja mowie to glosno i otwarcie. I to jest ta
                        subtelna roznca pomiedzy mna a Euromirem, ktorego probujesz tu wybielac poprzez
                        przyrownywanie do mnie.
                        ..Dla uproszczenia: to nie ja obrzucam kk gownem - kk to jest gowno.
                        ..
                        [Dopisek]
                        ..
                        i nie tylko jest to gowno z racji okradania podatnika przy pomocy panstwa, z
                        racji pedofilstwa i innych zboczen, z racji zaklamania czy z tytulu
                        posiadania "autorytetow moralnych" na ktore nawet splunac nie warto. Ten kk
                        jest gownem z racji przynaleznosci do niego tlumow Euromirow, Septykow i
                        Nurniow - zasadniczej substanicji polskiego kk.
                        ..
                        ..
                        ..
                        K.P.
                        ..
                        > ..
                        >
                        >
                        > Gość portalu: AdamM napisał(a):
                        >
                        > > zrozumienia sprawy. Jak napisalem w innym do Ciebie komentarzu nie wyklucz
                        > am,
                        > > ze Euromir nie cierpi Michnika i obrzuca go gównem. Ale to ludzkie jest
                        > > zachowanie, choć naganne. W końcu ty też nie omieszkasz wykorzystać każdej
                        >
                        > > nadarzającej się okazji, aby obrzucic KK gównem. Walka sie toczy i wiele
                        > > chwytow jest stosowanych. Ja jednak przeciwstawiam się typowemu obrzucaniu
                        >
                        > > gównem - to jest podle postepowanie.
                        > >
                        > > Ponieważ wiele spraw sobie wyjasnilismy i doszlo do wzglednie znaczącego
                        > > zrozumienia stanowisk proponuje na razie kwestii poruszonej przez Euromira
                        >
                        > dac
                        > > spokój. Zobaczymy co czas pokaże. A co napisal Euromir i tak każdy bedzie
                        > > pamietal.
                        > >
                        > > A.
                        > >
    • Gość: mynia5 Re: SLOWO DO PANA ADAMA MICHNIKA IP: *.avamex.krakow.pl / 192.168.50.* 20.03.03, 19:13
      Pan Euromir zaczął pieknie o dpytania które go nurtowało , jednak nienawiść i
      brak tolerancji wzięło górę w miarę jak ekscytowało go swoje odkrycie. Zmieszał
      pytanie zasadnicze z pochodzeniem i ochrzczeniem AM. Nazwał cadykiem Urbana?No
      i z rozsądnego pytania wyszło szydło. Głupio i bardzo ciasno pan myśli Panie
      Euromir.Kasa zawsze wzbudza emocje a co dopiero taka kasa.Panu myśl o takich
      pieniądzach odebrała rozum a Michnik potrafił z niej zrezygnować. Boli Pana.
      Ale niech sie Pan nie martwi , ten ból szybko minie bo głupota krótko boli.
    • Gość: kataryna Jeszcze jedno - do Euromira IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.03, 21:40
      Euromirze,

      Jeśli masz jakiekolwiek rzeczowe podstawy swojej hipotezy proponuję sprzedać tę
      informację "Trybunie" - na pewno Ci dobrze zapłaci i będziesz mógł przez jakiś
      czas nie martwić się o pieniądze Michnika bo będziesz miał swoich pod
      dostatkiem. Mówię to całkiem serio. Jesli powoduje Tobą głęboka troska o
      prawdę, powinieneś zrobić wszystko aby ta prawda wyszła na jaw, nie trzymaj jej
      dla siebie i tych kilkunastu osób, którymi się nią w tym wątku podzieliłeś.
      Jeśli - jak mówią - czwarta osoba w państwie jest kłamcą i manipulatorem
      społeczeństwo powinno o tym wiedzieć.

      Jeśli jednak jedyną podstawą Twoich podejrzeń jest niechęć do Michnika i
      całkowity brak wiary w jego uczciwość daj sobie spokój z wywlekaniem tego na
      forum bo takimi rzucanymi na oślep pomówieniami wystawiasz sobie nienajlepsze
      świadectwo, nie chcesz chyba być traktowany jak niepoważny oszołom plecący trzy
      po trzy. Dobre imię Michnika od Twoich oszczerstw nie ucierpi, Twoje dobre imię
      owszem.

      No i jeszcze jedna rzecz, tak od ludzkiej strony. Postąpiłeś nieładnie
      stawiając poważny - moim skromnym zdaniem całkowicie bezpodstawny - zarzut
      człowiekowi, który nie może się bronić bo pewnie nawet tego nie przeczyta a jak
      przeczyta to przecież i tak nie będzie się wygłupiał dowodzeniem Ci na forum
      swojej niewinności. Na przyszłość prosiłabym dorzucić do pomówień garść lub
      tylko garstkę faktów bo bez nich co prawda dyskutować można ale dojść do
      sensownych wniosków jest o wiele trudniej.
      • Gość: babariba Kaśka znowu miała orgazm (wirtualny) IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 20.03.03, 21:52
        Gość portalu: kataryna napisał(a):
        (...)
        > No i jeszcze jedna rzecz, tak od ludzkiej strony. Postąpiłeś nieładnie stawiając poważny - moim skromnym zdaniem całkowicie bezpodstawny - zarzut człowiekowi, który nie może się bronić bo pewnie nawet tego nie przeczyta a jak
        > przeczyta to przecież i tak nie będzie się wygłupiał dowodzeniem Ci na forum swojej niewinności. Na przyszłość prosiłabym dorzucić do pomówień garść lub tylko garstkę faktów bo bez nich co prawda dyskutować można ale dojść do sensownych wniosków jest o wiele trudniej.
      • sceptyk Kataryno, nie psuj nam zabawy 20.03.03, 22:52
        My tu mamy juz od dawna wypracowana konwencje, zgodnie z ktora Pan Euromir
        pisze jakis dluzszy esej (przynajmniej 3 paragrafy, po jednym ekranie kazdy) na
        temat Zydow, po czym pojawia sie kilka nickow, zawsze tych samych, chwala Pana
        Euromira nadzwyczaj, bija brawo, Pan Euromir dziekuje kwiecistym stylem i na
        tym konczymy. Do nastepnego razu.

        Przeciez nie sadzisz chyba, ze ktos to traktuje na serio, czyta, a juz nie daj
        Bog chcialby sie logiki doszukac, faktow etc. (wylaczam tu Kretyna, no ale on
        na specjalnych papierach). Tu sie w co innego gra. Uszanuj kolko teatralne Pana
        Euromira. Kazdy ma prawo do zabawy i malych radosci w zyciu.
        • Gość: Krzys52 Zaczela ci sie szychra zafajdany Jezusku Chytrusku IP: *.proxy.aol.com 20.03.03, 23:08
          ...znaczy, koscielny zlodzieju, pedofilu i cenzorze(?)
          • sceptyk Kataryno, a moze Ty, skoro jestes w poblizu 21.03.03, 00:01
            orientujesz sie o co panu K.P. chodzi? Jego powyzszy post wydaje mi sie lekko
            niezborny. Moze sie wojna zdenerwowal? To przeciez powszechnie znany na forum
            dzentelman, pelen dobrych manier i spokoju w dyskusji. Etyczny, ponadto.
            Niespokojne czasy, jednakze...
            • Gość: Krzys52 Pedofilny i Zlodziejski Jezusku Septyku - Klecho IP: *.proxy.aol.com 21.03.03, 00:11
              ....WON z tego Forum, oslizgla glizdo
              • sceptyk Jak ja glizda, to 21.03.03, 00:14
                Ty p...

                A wlasciwie przepraszam Cie, Kretynie. Zagalopowalem sie chyba.
                • Gość: Krzys52 Idz zrob Labedzia i Szpagat. Nie przyssij sie ... IP: *.proxy.aol.com 21.03.03, 00:21
                  ...tylko do podlogi, bo znow kawalek parkietu oderwie sie razem z toba, zgnilku
                  zakonny.
                  ..
                  ..
                  sceptyk napisał:

                  Zagalopowalem sie chyba.
                  ..
                  ..
                  ::::
                  Niezle. Wyobrazilem to sobie - te galopujaca glizde. Hehehe
                  ..
                  i schodze z linii bo, jak widze, znow na mnie polujesz wszarzu.
        • Gość: kataryna Re: Kataryno, nie psuj nam zabawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.03, 23:41
          sceptyk napisał:

          > My tu mamy juz od dawna wypracowana konwencje, zgodnie z ktora Pan Euromir
          > pisze jakis dluzszy esej (przynajmniej 3 paragrafy, po jednym ekranie kazdy)
          na
          >
          > temat Zydow, po czym pojawia sie kilka nickow, zawsze tych samych, chwala
          Pana
          > Euromira nadzwyczaj, bija brawo, Pan Euromir dziekuje kwiecistym stylem i na
          > tym konczymy. Do nastepnego razu.
          >
          > Przeciez nie sadzisz chyba, ze ktos to traktuje na serio, czyta, a juz nie
          daj
          > Bog chcialby sie logiki doszukac, faktow etc. (wylaczam tu Kretyna, no ale on
          > na specjalnych papierach). Tu sie w co innego gra. Uszanuj kolko teatralne
          Pana
          >
          > Euromira. Kazdy ma prawo do zabawy i malych radosci w zyciu.


          A, to serdecznie przepraszam. Niejaki Pjuk mnie w poście piątym po imieniu
          wywołał do tablicy i dałam się sprowokować pisząc czego niestety efekt w poście
          dziewiątym. Nie wyczułam konwencji bo rzadko na Aktualnościach bywam.
          • Gość: babariba kocham cię Kasieńko IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 20.03.03, 23:45
            a składnię masz uroczą...
            I może za to cię kocham???
            *********************************************
            Gość portalu: kataryna napisał(a):

            > sceptyk napisał:
            (...)
            > A, to serdecznie przepraszam. Niejaki Pjuk mnie w poście piątym po imieniu
            wywołał do tablicy i dałam się sprowokować pisząc czego niestety efekt w poście
            > dziewiątym. Nie wyczułam konwencji bo rzadko na Aktualnościach bywam.
    • Gość: kataryna Babariba znowu ma fantazje na mój temat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.03, 21:58
      To się robi nudne.
      • Gość: babariba orgazmy ze mną nudne??? :))) IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 20.03.03, 22:20
        Gość portalu: kataryna napisał(a):

        > To się robi nudne.
        • Gość: kataryna Re: orgazmy ze mną nudne??? :))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.03, 22:26
          Gość portalu: babariba napisał(a):

          > Gość portalu: kataryna napisał(a):
          >
          > > To się robi nudne.

          Nie chcę być niegrzeczna ale obawiam się, że sam sobie musisz na to pytanie
          odpowiedzieć bo te orgazmy masz sam ze sobą.

          Tak przy okazji, Babaribo, nie wiem dlaczegoś się mnie tak uczepił, kolejny raz
          komentujesz moje wypowiedzi w ten sposób, zaczyna to mieć wszelkie cechy
          niezdrowej obsesji. Nie sprawdza się to ani jako sposób dyskusji ani nawet jako
          coś co w liceum nazywało się końskimi zalotami.
          • Gość: AdamM wtrącam się IP: *.icpnet.pl 20.03.03, 22:39
            Otóż kataryno - napisalem Ci super pochwalny i mily list, dotyczacy tego jak
            inteligentnei i ladnie piszesz. Ale nie wyslalo i zeżarło. Nie mam sily pisać
            jeszcze raz, bo ciężko chory jestem. Powiem Ci tylko, ze to, co babaribe w
            Tobie podnieca to pewnikiem jest ta inteligencja wlasnie.

            A.
            • Gość: kataryna Re: wtrącam się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.03, 22:48
              Gość portalu: AdamM napisał(a):

              > Otóż kataryno - napisalem Ci super pochwalny i mily list, dotyczacy tego jak
              > inteligentnei i ladnie piszesz. Ale nie wyslalo i zeżarło. Nie mam sily pisać
              > jeszcze raz, bo ciężko chory jestem. Powiem Ci tylko, ze to, co babaribe w
              > Tobie podnieca to pewnikiem jest ta inteligencja wlasnie.
              >
              > A.

              Szkoda, że zeżarło bo ostatnio niewiele miłych rzeczy na swój temat czytałam na
              forum, głównie bluzgi na które mi - jako damie - nie wypada nawet odpowiadać.
              Za miłe słowa dziękuję smile
              • Gość: Krzys52 Re: wtrącam się i ja IP: *.proxy.aol.com 20.03.03, 23:01
                Gość portalu: kataryna napisał(a):
                ..
                > Szkoda, że zeżarło bo ostatnio niewiele miłych rzeczy na swój temat czytałam
                na forum, głównie bluzgi na które mi - jako damie - nie wypada nawet odpowiadać.
                ..
                ::::
                Pewnie dlatego, ze ja nie napisalem jeszcze nic na Twoj temat smile
                Ale jak niby moglem skoro nawet nie znam Ciebie (?)
                ..
                Uklony
                K.P.

                • Gość: kataryna Re: wtrącam się i ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.03, 23:07
                  Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

                  > Gość portalu: kataryna napisał(a):
                  > ..
                  > > Szkoda, że zeżarło bo ostatnio niewiele miłych rzeczy na swój temat czytał
                  > am
                  > na forum, głównie bluzgi na które mi - jako damie - nie wypada nawet
                  odpowiadać
                  > .
                  > ..
                  > ::::
                  > Pewnie dlatego, ze ja nie napisalem jeszcze nic na Twoj temat smile
                  > Ale jak niby moglem skoro nawet nie znam Ciebie (?)
                  > ..
                  > Uklony
                  > K.P.


                  smile))
                  • Gość: Krzys52 Re: wtrącam się i ja IP: *.proxy.aol.com 20.03.03, 23:11
                    Gość portalu: kataryna napisał(a):

                    > Gość portalu: Krzys52 napisał(a):
                    >
                    > > Gość portalu: kataryna napisał(a):
                    > > ..
                    > > > Szkoda, że zeżarło bo ostatnio niewiele miłych rzeczy na swój temat c
                    > zytał
                    > > am
                    > > na forum, głównie bluzgi na które mi - jako damie - nie wypada nawet
                    > odpowiadać
                    > > .
                    > > ..
                    > > ::::
                    > > Pewnie dlatego, ze ja nie napisalem jeszcze nic na Twoj temat smile
                    > > Ale jak niby moglem skoro nawet nie znam Ciebie (?)
                    > > ..
                    > > Uklony
                    > > K.P.
                    >
                    >
                    > smile))
                    ..
                    ..
                    Choc ten IP wpadl mi juz dzis w oko.
                    ..
                    surprised)
          • Gość: Krzys52 Czy, "Podwalasz" sie do Kataryny, Babaribo? :O) IP: *.proxy.aol.com 20.03.03, 22:42
            Gość portalu: kataryna napisał(a):

            > Gość portalu: babariba napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: kataryna napisał(a):
            > >
            > > > To się robi nudne.
            >
            > Nie chcę być niegrzeczna ale obawiam się, że sam sobie musisz na to pytanie
            > odpowiedzieć bo te orgazmy masz sam ze sobą.
            >
            > Tak przy okazji, Babaribo, nie wiem dlaczegoś się mnie tak uczepił, kolejny
            raz komentujesz moje wypowiedzi w ten sposób, zaczyna to mieć wszelkie cechy
            niezdrowej obsesji. Nie sprawdza się to ani jako sposób dyskusji ani nawet jako
            coś co w liceum nazywało się końskimi zalotami.
            ..
            ..
            :::::::
            Tak dawno temu mowilo sie w Lodzi na, "pozniejsze" nieco, "konskie zaloty". W
            okresie przejsciowym uzywane bylo zarowno "podwalanie" jak i "konskie zaloty".
            No wiec teraz masz wybor surprised)
            ..
            surprised)
            Pzdr.
            K.P.
          • Gość: babariba zakochałem się Kasieńko IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 20.03.03, 22:49
            i zazdrosny jestem, że ciągle masz orgazmy na myśl o Michniku
            *********************************************
            Gość portalu: kataryna napisał(a):

            > Gość portalu: babariba napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: kataryna napisał(a):
            (...)
            > Tak przy okazji, Babaribo, nie wiem dlaczegoś się mnie tak uczepił, kolejny raz komentujesz moje wypowiedzi w ten sposób, zaczyna to mieć wszelkie cechy
            niezdrowej obsesji. Nie sprawdza się to ani jako sposób dyskusji ani nawet jako
            coś co w liceum nazywało się końskimi zalotami.
    • d_nutka ReZamiast mieć problem nic łatwiejszego jak 20.03.03, 22:17
      doprowadzić GW i Agorę do bankructwa i po pieniądzach

      przecież ta firma jest firmą medialną i wystarczy przejść do konkurencji
      • Gość: lolo Re: ReZamiast mieć problem nic łatwiejszego jak IP: 205.149.112.* 21.03.03, 02:54
        d_nutka napisała:

        > doprowadzić GW i Agorę do bankructwa i po pieniądzach
        >
        > przecież ta firma jest firmą medialną i wystarczy przejść do konkurencji


        A ja wole ciebie od kataryny...
    • alfalfa Re: jakie 20.03.03, 22:45
      zaskakujące przekonanie o wielkości etosu!? Przerost oczekiwań.
    • Gość: Ron Kołodko ! IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 20.03.03, 23:51
      Nie zajmujcie się bzdurami, dam 10000 PLN za zabicie tego GNOJA KOŁODKI !!!
      Wiem że to mało ale dzięki takim popaprańcom jak On nie stać mnie dać więcej !
      Proszę zabijcie Go zanim zrujnuje wszystkie małe firmy w Polsce.
    • Gość: Pacyfik Michnik & & #35 8211; inspiruje ANYPOLONIZM na swiecie IP: *.tnt7.det5.da.uu.net 21.03.03, 03:34
      Michnik najprawdopodobnie sfinasuje budowe tzw. "Centrum Dokumentacji
      Wypedzonych" we Wroclawiu.

      Michnik swoja "tworczoscia dziennikaras" i postawa WIELOKROTNIE udowodnil ze
      dazy unicestwienia Panstwa Polskiego i gardzi Polakami.

      Michnik jest fanatycznym spasorem i w calej rozciaglosci wspiera UROJONE
      ROSZCZENIA finasowe żydowskich siepaczy z Nowego Jorku i niemiecki ruch
      tzw. "niemieckiego zwiazku wypedzonych" pod przywodctwem rewizjonistki Eriki
      Stenbach, ktora razem z Michnikiem nie uznaja obecneych zachodnich granic
      Polski.

      www.markusmeckel.de/a_zentrum_pol.htm#10


      • Gość: student Re: Michnik & & & #35 35 8211; inspiruje ANYPOL IP: *.gorowo-ilowieckie.sdi.tpnet.pl 21.03.03, 07:12
        Gość portalu: Pacyfik napisał(a):

        > Michnik najprawdopodobnie sfinasuje budowe tzw. "Centrum Dokumentacji
        > Wypedzonych" we Wroclawiu.
        >
        > Michnik swoja "tworczoscia dziennikaras" i postawa WIELOKROTNIE udowodnil ze
        > dazy unicestwienia Panstwa Polskiego i gardzi Polakami.
        >
        > Michnik jest fanatycznym spasorem i w calej rozciaglosci wspiera UROJONE
        > ROSZCZENIA finasowe żydowskich siepaczy z Nowego Jorku i niemiecki ruch
        > tzw. "niemieckiego zwiazku wypedzonych" pod przywodctwem rewizjonistki Eriki
        > Stenbach, ktora razem z Michnikiem nie uznaja obecneych zachodnich granic
        > Polski.
        Przytoczony materiał jest dowodem, na pozytywny przejaw działalności Michnika.
        Działa w sposób jawny, co jest istotnym elementem umożliwiającym innym na
        prezentowanie własnego stanowiska. W wolnym i demokratycznym kraju nikt, w tym
        i Michnik nie może być dyskryminowany za posiadanie poglądów. Można karać za
        czyny zagrożone odpowiedzialnością karną. Proponuję z powyższego powodu przyjąć
        obowiązujący porządek prawny i podjąć merytoryczną dyskusję na temat spraw,
        które wywołują taki sprzeciw z Twojej strony. Pozdrawiam.
        • d_nutka Re: Do studenta 21.03.03, 07:30
          Czy to już jest twoja merytoryczna wypowiedź w spawie?
          Czy wstępna deklaracja postawy?

          pozdrawiam
          d_nutka

          ps.
          brak tu już od dawna merytorycznych dyskusji
          może młoda studencka głowa wniesie świeży powiew myślenia
          • Gość: student Re: Do studenta IP: *.gorowo-ilowieckie.sdi.tpnet.pl 21.03.03, 07:50
            d_nutka napisała:

            > Czy to już jest twoja merytoryczna wypowiedź w spawie?
            > Czy wstępna deklaracja postawy?
            Jest to postawa wyrobiona na bazie wieloletnich doświadczeń, jednak od niedawna
            na tych łamach (stąd student).

            > pozdrawiam
            > d_nutka
            >
            > ps.
            > brak tu już od dawna merytorycznych dyskusji
            > może młoda studencka głowa wniesie świeży powiew myślenia
            A propos "merytorycznej dyskusji" - zobaczymy, zobaczymy...
            Pozdrawiam.
            • rycho7 zobaczysz, zobaczysz 21.03.03, 08:04
              Gość portalu: student napisał(a):

              > zobaczymy, zobaczymy...

              Jakie sobie towarzystwo do dyskusji dobrales. Dowiesz sie od nich zes
              antysemita, kretyn, glupek, czerwony, itd. itp. Nie poznasz siebie samego.
              • gini Re: zobaczysz, zobaczysz 21.03.03, 08:06
                rycho7 napisał:

                > Gość portalu: student napisał(a):
                >
                > > zobaczymy, zobaczymy...
                >
                > Jakie sobie towarzystwo do dyskusji dobrales. Dowiesz sie od nich zes
                > antysemita, kretyn, glupek, czerwony, itd. itp. Nie poznasz siebie samego.



                On sie nie dowie Rychu bo on lubi Adasia .On jest ok.
                To tylko ja mam pecha , nie lubie Adasia znaczy sie,ze antysemitka jestem.
                • d_nutka Re: zobaczysz, zobaczysz studencie 21.03.03, 08:46
                  już zobaczyłeś

                  dwa posty zaraz po moim i twoim

                  to jest ich rozmowa merytoryczna
                  • Gość: EUROMIR NAJWAZNIEJSZE PYTANIA I ODPOWIEDZI IP: *.cm-upc.chello.se 21.03.03, 12:38
                    Szanowni Panstwo,

                    wobec wielkiej ilosci osob , ktore wypowiedzialy sie (w watku), w zwiazku z
                    moim postem o manipulanctwie A.Michnika, postanowilem odniesc sie zbiorczo, w
                    niniejszym liscie, do glownych stawianych mnie (przez czesc z Panstwa)
                    zarzutow.
                    Dzialanie moje nie tylko praktyczne, ale tez i usprawiedliwione faktem, iz
                    wiekszosc dyskutantow powtarza w istocie te same, lub podobne argumenty
                    sugerujace niezasadnosc opublikowania (wywolujacych tyle kontrowersji) faktow,
                    mysli i opinii zawartych w moim zamieszczonym na wstepie poscie. Wszystkim Wam,
                    kazdemu z osobna, nie dalbym tez rady odpowiedziec.

                    Coz wiec wywoluje najgwaltowniejsze reakcje wobec prezentowanych przeze mnie
                    tresci ?
                    Bez watpienia zasadnicza jest tu kwestia opublikowania przeze mnie informacji,
                    ktorej (z wielu powodow, rowniez ochrony zrodla) nie jestem w stanie czarno na
                    bialym udowodnic. Uznalem jednak, ponizej bronie tego pogladu, iz wobec faktu,
                    ze A.Michnik sam dosc dowolnie uzywa wspomnianego faktu w celu kreowania swego
                    wizerunku i dyskontuje jego wydzwiek polityczny i moralny na swoja korzysc, mam
                    obowiazek wszczac dyskusje, ktora byc moze, obali jego manipulanctwem jedynie
                    uprawnione szerzenie nieprawdy.

                    My dumni obywatele demokratycznej Polski badzmy, o ile jeszcze nie jestesmy,
                    swiadomi przyslugujacych nam legalnych praw zezwalajacych na badanie jawnosci
                    naszego zycia politycznego, badanie slow osob, w naszym spoleczenstwie
                    wystepujacych z pozycji niekwestionowanych autorytetow.

                    PRAWDZIWA CNOTA KRYTYK SIE NIE BOI

                    Istnieje przecie metoda dosc prosta i latwa na zbadanie zasadnosci uczynionego
                    przeze mnie A.Michnikowi zarzutu. Zastosowawszy ja, z duzym
                    prawdopodobienstwem, dojdziemy do wyjasnienia zarzutu prawdziwosci. Metoda, o
                    ktorej mowie to przeprowadzenie przez nas obywatelskiego "sledztwa ". Jego
                    podstawowym elementem jest zas jedynie zadanie pytania wprost Panu
                    A.Michnikowi. Pytania, przed ktorym nie ma on powodu sie uchylic. Pytania
                    pierwszorzednego dla wyjasnienia interesujacej nas kwestii :

                    - Co stalo sie z akcjami, ktorych Pan Michnik niechcial przyjac ? Kto je objal
                    i w jakiej wysokosci ?

                    Pan Michnik nie czyniac tajemnicy - ba! wprost rzecz naglasniajac - z faktu
                    nieprzyjecia 34 milionow dolarow, nie ma zapewne nic przeciw temu, aby udzielic
                    odpowiedzi na pytanie, w jaki sposob dokonalo sie owo zrzeczenie, na czyja
                    korzysc i w jakiej wysokosci.

                    Celem podania do publicznej wiadomosci informacji o nieprzyjeciu akcji byla -
                    co do tego nie widze zadnej dyskusji, zreszta Pan Adam sam to przyznaje - chec
                    Michnika uwiarygodnienia sie jako osoba nieposiadajaca zadnych interesow
                    ekonomicznych w koncernie Agora, a wiec osoba w najwyzszym stopniu niezalezna.
                    Tak chcialby byc widziany przez opinie publiczna. A opublikowanie informacji o
                    nieprzyjeciu akcji, ku stworzeniu takiego wlasnie wizerunku zmierza. Sadze
                    totez, iz nalezy wyjsc naprzeciw A.Michnika oczekiwaniom i zrobic wszystko,
                    aby - o ile prezentowane przezen informacje sa prawdziwe - nie pozostawic co do
                    tego faktu cienia, cienia nawet watpliwosci.

                    Tedy jasno widac, ze wyjasnienie sprawy lezy rowniez w najlepiej pojetym
                    interesie samego Adama Michnika.

                    Odpowiedz na powyzsze pytanie pozwoli nam ustalic, da podstawy do dyskusji, czy
                    moralnie akceptowalnym jest uzywanie przez A.Michnika nieprawdziwych faktow, w
                    celu stworzenia przezen nieprawdziwego, publicznego obrazu, swojej osoby.

                    JEDNA JASKOLKA WIOSNY NIE CZYNI

                    Tymczasem wbrew moim najsmielszym oczekiwaniom, tu w watku pojawil sie juz -
                    zapewne nieoficjalny - glos osoby zwiazanej z koncernem Agory. Post podpisany
                    jest nickiem, lecz zapewne zupelnie swiadomie opatrzony jest adresem, tak aby
                    nie bylo watpliwosci, czyje zawiera opinie. Glos ten stanowi nieoficjalne,
                    niepelne, nieuzasadnione w zaden sposob, ale jednak dementi podanej przeze mnie
                    informacji. Czy jest tylko przypadkiem, iz pojawil sie w naszej dyskusji ?

                    Przyjzyjmy mu sie blizej :

                    "• Re: SLOWO DO PANA ADAMA MICHNIKA adres: *.stacje.agora.pl
                    Gosc: stargate 20-03-2003 18:54 odpowiedz na list odpowiedz cytujac

                    Nie mówie dobry, bos kretyn.
                    Jak rozumiem tu cie boli AM mógl miec kase a ty nie.
                    Nie jest tajemnica co stalo sie z tymi akcjami. Kazdy z pracowników, który
                    otrzymywal iles tam akcjimógl sie ich zrzec. Tak zrobil Adam. Tobie sie chce
                    plakac, ze na przyklad nie dal ich tobie?
                    Cóz wiec sie z nimi stalo? Zostaly podzielone wsród wszystkich pracowników. Na
                    jakich zasadach nie twój interes.
                    I co wiesz juz co z nimi sie stalo? W pale ci sie nie miesci, ze mozna tak
                    zrobic z taka kupa pieniedzy? teraz rozumiesz, ze AM jest wielki a ty jestes
                    tylko malutkim czlowieczkiem, który zazdrosci sukcesu innym. "

                    Post powyzszy stanowi oczywiscie, przede wszystkim slabo zakonspirowana napasc
                    personalna na autora watku. Pytania i stwierdzenia w stylu :

                    " Jak rozumiem tu cie boli AM mógl miec kase a ty nie."
                    "Tobie sie chce plakac, ze na przyklad nie dal ich tobie?

                    - dosc wyraznie o realizacji tego celu swiadcza.

                    Niepokoi oczywiscie nie ton postu, ktory agresywnymi sformulowaniami chcialby
                    mnie i powodujace mna pobudki zdyskredytowac, ale zawarta wyraznie w liscie
                    niechec, do wydawaloby sie nic nie kosztujacego Michnika i Agore wyjasnienia
                    kulisow sprawy, ktora interesuje sie opinia publiczna.

                    Przeciez w kwestii, ktora jest przedmiotem naszego zainteresowania nie jest
                    istotne, czy Michnik mial prawo, czy nie do przyjecia akcji. Czy sie ich
                    zrzekl, czy tez nie. Wazne jest, iz twierdzi, ze sie ich pozbyl, gdyz chce byc
                    poza wszelkimi podejrzeniami, ktore moglyby zakwestionowac jego dziennikarska i
                    intelektualna niezaleznosc. Tak sie zbija polityczny kapital i buduje w ten
                    sposob publiczny swoj wizerunek.

                    Przyznacie przecie Panstwo - mam nadzieje, jak jeden maz - ze stwierdzenie, iz
                    fakty przecza twierdzeniom A.Michnika spowoduje, inne niekorzystne widzenie
                    przez spoleczenstwo postaci naszego bohatera.

                    Ludzie nie lubia, gdy sie ich oszukuje, gdy manipuluje sie prawda, w celu
                    stworzenia nierzeczywistego obrazu. Nie lubia, gdyz wiedza, iz wowczas ktos
                    dziala przeciwko ich spolecznym interesom.

                    Pozdrawiam Was Szanowni Panstwo :

                    Euromir
                    • d_nutka Re: NAJWAZNIEJSZE PYTANIA I ODPOWIEDZI 21.03.03, 12:52
                      ble, ble, ble

                      a kto się sprzeciwił deklaracjom podatkowym?

                      nie samoistne autorytety?

                      ble, ble, ble
                      • d_nutka Re: NAJWAZNIEJSZE PYTANIA I ODPOWIEDZI 21.03.03, 12:54
                        d_nutka napisała:

                        > ble, ble, ble
                        >
                        > a kto się sprzeciwił deklaracjom podatkowym?
                        >
                        > nie samoistne autorytety?
                        >
                        > ble, ble, ble


                        chyba miało być deklaracjom majątkowym czy jakoś tak
                        podobno złodziei się wystraszyli
                        swój swego?
                        • Gość: babariba kto się d-anuś sprzeciwiał opodatkowaniu IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 21.03.03, 13:11
                          UPRYWILEJOWANYCH udziałowców Agory.
                          I kto taki PRZYWILEJ od lewicowego rządu uzyskał?
              • Gość: student Re: zobaczysz, zobaczysz IP: *.gorowo-ilowieckie.sdi.tpnet.pl 21.03.03, 22:17
                rycho7 napisał:

                > Gość portalu: student napisał(a):
                >
                > > zobaczymy, zobaczymy...
                >
                > Jakie sobie towarzystwo do dyskusji dobrales. Dowiesz sie od nich zes
                > antysemita, kretyn, glupek, czerwony, itd. itp. Nie poznasz siebie samego.
                W sumie jestem zadowolony z towarzystwa i oczekuję spotkania przy okazji innego
                wątku.
                p.s.
                Pozdrawiam d-nutkę, do "zobaczenia" przy innym merytorycznym wątku.big_grin

      • Gość: olek Re: Michnik & & & #35 35 8211; inspiruje ANYPOL IP: *.proxy.aol.com 24.03.03, 07:18
        Gość portalu: Pacyfik napisał(a):

        > Michnik najprawdopodobnie sfinasuje budowe tzw. "Centrum Dokumentacji
        > Wypedzonych" we Wroclawiu.
        >
        > Michnik swoja "tworczoscia dziennikaras" i postawa WIELOKROTNIE udowodnil ze
        > dazy unicestwienia Panstwa Polskiego i gardzi Polakami.
        >
        > Michnik jest fanatycznym spasorem i w calej rozciaglosci wspiera UROJONE
        > ROSZCZENIA finasowe żydowskich siepaczy z Nowego Jorku i niemiecki ruch
        > tzw. "niemieckiego zwiazku wypedzonych" pod przywodctwem rewizjonistki Eriki
        > Stenbach, ktora razem z Michnikiem nie uznaja obecneych zachodnich granic
        > Polski.
        >
        > <a
        href="http://www.markusmeckel.de/a_zentrum_pol.htm#10"target="_blank">www.m
        > arkusmeckel.de/a_zentrum_pol.htm#10</a>
        >
        >
        >
    • Gość: lolek Re: SLOWO DO PANA ADAMA MICHNIKA IP: 205.149.112.* 22.03.03, 00:22
      Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

      > Szanowny Panie Adamie,
      >
      > dysponuje informacja, ktorej niestety nie jestem obecnie w stanie udowodnic.
      > Podajac ja teraz do wiadomosci publicznej, nie moge niestety powolac sie na
      > zrodlo. Pan jako dziennikarz zapewne mnie zrozumie. Moze tez udzieli mi Pan
      > pomocy, w sytuacji, kiedy stanalem przed powaznym dylematem moralnym.
      >
      > Przez kilka ostatnich tygodni zastanawialem sie i rozwazalem czy uczciwym i
      > moralnym - z mej strony - bedzie upublicznienie wiedzy, ktorej jestem w
      > posiadaniu. Wiedzy, ktorej jednak nie potrafie bezposrednio poprzec dowodami.
      > Takie nieudokumentowane informacje czesto - nie bez podstaw - nazywa sie
      > przeciez plotka, pomowieniem. Tlumaczyl by mnie - co prawda - fakt, iz jest
      > Pan osoba publiczna, a w zwiazku z tym inne do Pana stosuje sie normy. A
      > jednak wstrzymywalem sie z publicznym wystapieniem. Do dzis.
      >
      > Czemu wlasnie teraz zdecydowalem sie przerwac milczenie?
      > Otoz dzisiaj wlasnie, czytajac sprawozdanie z wywiadu udzielonego przez Pana
      > stacji TVN, konstatujac, iz Pan Michnik, aby podniesc swa wiarygodnosc w
      > oczach widzow i czytelnikow manipuluje prawda, postanowilem definitywnie
      > podac do wiadomosci publicznej fakty, ktore zilustruja szerokiej publicznosci
      > mechanizm dzisiejszej Panskiej manipulacji i zadadza klam tezie o Panskiej
      > bezinteresownosci, ideowosci, nieprzekupnosci i materialnym
      > niezainteresowaniu finansowym powodzeniem koncernu Agora. Koncernu, ktorego -
      > jak Pan twierdzi - nie jest Pan wspolwlascicielem.
      >
      > Stwierdzil Pan mianowicie dzis, ze zrzekl sie naleznego mu udzialu akcji
      > Agory. Uczynil Pan tak, aby moc zachowac dziennikarska niezaleznosc. Wartosc
      > akcji, z ktorych rzekomo Pan zrezygnowal wynosi 34 miliony dolarow
      > amerykanskich.
      >
      > Panie Adamie, czy zechcialby Pan poinformowac szeroka publicznosc, co sie
      > stalo z akcjami, ktorych nie zechcial Pan przyjac ?
      >
      > Czy obdarowal Pan nimi Kolegow, zrezygnowal z nich na rzecz np. Funduszu
      > Ochrony Wolnosci Prasy, albo Czerwonego Krzyza ?
      >
      > Czy tez moze przekazal je Pan swemu synowi, ktory w ten sposob stal sie
      > balwanem dla wladz podatkowych i opinii publicznej, podstawionym jedynie po
      > to, aby Pan nie musial wlasnym nazwiskiem firmowac swojej wlasnosci ?
      >
      > Ja rozumiem, ze publiczna wiara w krysztalowa czystosc Panskiego etosu i
      > charakteru zostala powaznie nadszarpnieta, gdy wyszlo na jaw, iz pija Pan
      > wodke nie tylko z osobami tak moralnie dwuznacznymi jak pp. Kiszczak i
      > Jaruzelski, ale rowniez z J.Urbanem. Uznal Pan naturalnie, iz musi cos
      > zrobic, aby wiare w te czystosc podreperowac.
      >
      > A przeciez - mozna zawsze powiedziec - ze ludzie dobieraja sie towarzysko
      > poniewaz lubia sie, dobrze czuja sie razem, albo maja jakas wspolna
      > plaszczyzne, ktora ich laczy, np.wspolne interesy, zapatrywania, pochodzenie,
      > srodowisko, moze przeszlosc. I to bylo by jakies tlumaczenie Panskich (czesto
      > zupelnie niezrozumialych dla spoleczenstwa) zachowan.
      >
      > Pan jednak uznal, iz nalezy wytoczyc innego rodzaju argumenty, ktore beda
      > pozytywnie oswietlac Panska postac. Gdyz, czemu innemu mialaby sluzyc barwna
      > opowiesc o rezygnacji z bajonskiego, nie tylko na warunki polskie - majatku ?
      >
      > Wszyscy starzejemy sie Panie Adamie. Ogladamy sie wstecz. Przekroczywszy
      > piecdziesiatke robimy resume naszego zycia. I Pan pewnie mial takie chwile.
      > Przychodza najczesciej pozno w nocy, albo rano - na kacu.
      > Pan wszedlwszy w wiek dojrzaly osiagnal zdaje sie swoj cel. Uzyskal wreszcie
      > upragniona akceptacje formacji politycznej, z ktorej Pan wyszedl, do ktorej
      > Pan zawsze przynalezal.
      > Dzisiaj, dzieki Panskim dzialaniom ta formacja liczy sie z Panem i obdarza go
      > szacunkiem, wiecej - wreszcie traktuje go za swojego. Osiagnal wiec Pan to, o
      > co Pan cale swoje zycie walczyl. Nawet bedac (przed laty) dysydentem tej
      > formacji politycznej. (Dysydent to w koncu tylko odszczepieniec. To tylko
      > konar czerpiacy soki z tego samego wspolnego pnia).
      >
      > Ech, przyznac trzeba Panie Adamie, swietnie odegral Pan swoja role. Celujaco.
      > I chyba do konca nie zdawal sobie Pan sprawy, jak bardzo zakolowal Pan w
      > glowach tym malo skomplikowanym Polakom. Naiwniacy uwierzyli nie tylko w
      > Panski chrzest i katolicyzm, ale i w Panski patriotyzm, w Panska szlachetnosc
      > i zmiane mlodzienczych, komunistycznych pogladow.
      > Teraz przechodzi Pan przez pasmo przejsciowych, nieistotnych porazek. Probuje
      > sie Pan ratowac. Tak wiec, nadlamana wiare i reputacje postanowil Pan
      > podgrzac opowiastka o rezygnacji z olbrzymiego majatku. Nie wiem, czy to
      > sluszna proba. Byc moze - przy wodce - ten szatanski pomysl (rujnujacy
      > Panskie interesy!) podsunal Panu sam cadyk Urban ? Przeciez tak czesto Pan do
      > niego pielgrzymuje.
      >
      > Okazuje sie jednak (niestety) - ze pomysl chyba chybiony, calkiem bez sensu.
      > Po co bylo wytaczac tak ciezkie armaty ? Co zrobi Pan teraz, gdy Panska
      > wymyslona bajka - zdaje sie - tak samo nieprawdziwa jak i Panska
      > szlachetnosc, patriotyzm, katolicyzm itd.
      >
      > Panie Adamie,
      > czy potrafi Pan rzeczowo i uczciwie powiedziec co stalo sie z naleznymi Panu
      > akcjami Agory ?
      >
      > Podkreslam, ze nie uwazam, iz jest Pan wielbladem. Wiem natomiast, iz jest
      > Pan osoba publiczna, ktora podala dzis nieprawdziwe informacje. Dlatego
      > zadam, aby je Pan po prostu - w trosce o prawde bedaca filarem demokracji -
      > uwiarygodnil.
      >
      >
      > Euromir
    • jerzy_lewski Do Euromira, Kataryny, Felicji, Krzysia52 i innych 22.03.03, 01:36
      Cóż za rozkoszny wątek! Jakiż popis patriotyzmu ze strony Euromira! Jakaż to
      przyjemność przyglądać się, jak Euromir demaskuje kolejny żydowski spisek!
      Racje Euromira są niepodważalne, ale na wszelki wypadek dodam to, co wiem ze
      źródła absolutnie pewnego, którego niestety nie mogę ujawnić. Otóż ta cała
      działalność opozycyjna Michnika to pic na wodę. Prawda jest taka, że Adaś tak
      zabałaganił swoje mieszkanie, że nie dało się tam już wytrzymać. Poszedł więc
      do Kiszczaka i zawarli układ. Kiszczak mu daje na jakiś czas schludną celę,
      dopóki się mieszkania nie wyremontuje. Za to Michnik wyciągnie go z kłopotów,
      na wypadek gdyby komunizm jednak upadł. Co było dalej, wszyscy wiemy.

      Swoją drogą, to postanowiłem Michnika naśladować. Ja się też zrzekam tych
      udziałów z Agory, i bardzo proszę, żeby to, czego się zrzekłem, zostało
      przelane na konto mojej rodziny, i żeby to było przynajmniej kilka milionów
      dolarów.

      Jest jednak coś, co mnie niepokoi. Co się stanie, gdy Euromira zabraknie? Kto
      uratuje Polskę? Wydaje się, że tylko Krzyś ma tu satysfakcjonującą odpowiedź -
      należy wszystko pozdejmować ze ściany. Zalety takiego rozwiązania są
      oczywiste, na przykład nic nam nie spadnie na głowę. I do tego unikniemy
      różnych pedofili w sutannach. Dlaczego? Powiem szczerze, że nie wiem, ale
      Krzyś wie i chętnie wam wyjaśni.

      Najbardziej oburzyły mnie wypowiedzi dwóch pań, Kataryny i Felicji,
      wspomaganych jeszcze przez rzeczonego Krzysia, które z nieprawdopodobnym
      cynizmem posługiwały się logiką i inteligencją, które kobietom nie przystoją.
      To jest absolutnie niedopuszczalne! Podejrzewam w tym jakiś spisek!

      Honoru rodzaju męskiego broni tylko niejaki Babariba, który wystrzeliwuje z
      siebie myśli z precyzją i prędkością karabinu maszynowego. Gdyby jeszcze ta
      jego armata nie mieściła się poniżej pasa...

      • Gość: Krzys52 Te, Zgrywus! Nie Badz Taki Smieszny :O) IP: *.proxy.aol.com 22.03.03, 02:14
        Ponadto gdzies Ty byl zanim rozwalcowalem (i tu ) Euromira. Czy razem z tymi
        wszystkimi ktorzy zachwycili sie jego wywodem?
        ..
        A nawiasem mowiac - rozbawiles mnie. Dziekuje. smile)
        ..
        Pzdr.
        K.P.
        ..
        PS....Gdy odejdzie Euromir to pozostana tu mniej szczwani i gorzej manipulujacy
        antysemici. Ci z ludu przasnego a poczciwego - szczerzy.
        • jerzy_lewski Czym się zajmowałem 22.03.03, 02:50
          Drogi Krzysiu,
          zorientowałem się już, że nie jesteś patriotą, bo nie doceniasz działalności
          patriotycznej Euromira, a nawet ją lekko zwalczasz. Ale, oczywiście, jak
          słusznie zauważyłeś, gdyby drogi Euromir zniknął z pola widzenia, to nic
          śmiesznego w tej dziedzinie mogłoby się już nie pojawić. Co widać choćby
          po "tolerancji dla antysemitów", gdzie się przez chwilię udzielałem na
          poważnie, z mizernym skutkiem (poza tym, że się czegoś o sobie dowiedziałem).
          Pozdrawiam
          • Gość: Krzys52 Re: Czym się zajmowałem IP: *.proxy.aol.com 22.03.03, 03:03
            jerzy_lewski napisał:

            > Drogi Krzysiu,
            > zorientowałem się już, że nie jesteś patriotą, bo nie doceniasz działalności
            > patriotycznej Euromira, a nawet ją lekko zwalczasz. Ale, oczywiście, jak
            > słusznie zauważyłeś, gdyby drogi Euromir zniknął z pola widzenia, to nic
            > śmiesznego w tej dziedzinie mogłoby się już nie pojawić. Co widać choćby
            > po "tolerancji dla antysemitów", gdzie się przez chwilię udzielałem na
            > poważnie, z mizernym skutkiem (poza tym, że się czegoś o sobie dowiedziałem).
            > Pozdrawiam
            ..
            ::::
            Drogi Jerzy,
            a moze nie powinienes probowac na powaznie podchodzic (takze) do "tolerancji
            dla antysemitow"(?) Czy nie jest to przypadkiem na przekor Twym predyspozycjom
            smieszka? Wiesz, najwieksze osiagniecia w polaczeniu z przyjemnoscia z samej
            pracy uzyskuje sie w zgodzie z wlasna natura.
            ..
            Pozdrawiam
            K.P.
            ..
            PS....Nie jestem az takim pesymista. Po zniknieciu Euromira swiat nadal bedzie
            sie krecil i co i rusz wykrecal nam smieszne numery - wyreczajac sie w tym
            smiesznymi ludzmi. Nawiasem mowiac, swiat jest bardziej smieszny niz na odwrot.
            Malo jest tylko takich ktorzy potrafia to widziec. surprised)
        • Gość: polishAM Re: Te, Zgrywus! Nie Badz Taki Smieszny :O) IP: *.tnt33.ewr3.da.uu.net 23.03.03, 02:04
          Antysemici, w odroznieniu od tych ktorzy maja jakiekolwiek watpliwosci co do
          prawdziwych intencji zydowskich oprawcow. Ci probuja doszukiwac sie jakis
          racjonalow ich postepowania. Ja nie mam tych watpliwosci.
      • Gość: EUROMIR DO PANA JERZEGO LEWSKIEGO IP: *.cm-upc.chello.se 22.03.03, 05:54
        Drogi Panie Jerzy,

        dziekuje za mile, doceniajace wyraznie ma dzialalnosc, tu na FA, slowa.
        Przyznaje, iz mile podbechtaly moja proznosc.
        Najbardziej zaciekawily mnie Panskie slowa dotyczace wykrycia przeze
        mnie "kolejnego zydowskiego spisku". Oswiadczam, ze z najwyzsza przyjemnoscia
        podpisalbym sie pod dzielem tak zboznym, ale Bog - jeszcze jak Pan widzi - nie
        dal.
        Chyba, ze pamiec moja szwankuje i okaze sie, iz ma Pan jakies informacje o
        moich demaskacjach - mnie jeszcze nie znane.
        Dzis pozostaje mi wiec tylko ludzic sie nadzieja, iz dzieki znajomosci z Panem,
        kto wie...moze w przyszlosci...dokonam rzeczy wielkich (?)

        A propos wspomnianej przez Pana mimochodem dzialalnosci opozycyjnej Michnika.
        Pisze Pan wyraznie o jakiejs zawartej miedzy Kiszczakiem a Michnikiem umowie.
        Ekscytujace ! Ciekaw jestem, czy nie ma Pan na mysli umowy zawartej (miedzy
        innymi) przez wlasnie tych Panow, w Magdalence ? Bede Panu b.wdzieczny, gdyby
        byl Pan tak dobry i przybilzyl mi nieco temat. Widze, iz zna go Pan calkiem
        niezle. Moze z pasjonujacymi szczegolami ? Moze byl Pan swiadkiem zdarzenia,
        albo jego wspoluczestnikiem ?

        Ja jestem jedynie obserwatorem konsekwencji zawartych wowczas umow. Tak dobrze
        odcisnely sie na dzisiejszej, polskiej scenie politycznej. Swietnie byloby
        poznac dokladniej umow tych geneze. Oczekuje, iz zechce mi Pan udzielic swej
        pomocy. Najbardziej ciekawi mnie rola, jaka gral wowczas "czwarty czlowiek w
        panstwie".

        Musze napisac tez do Pana o sprawie wyjatkowo dla mnie smutnej.
        Zaniepokoil mnie Pan bardzo dyskutujac wraz z Krzysiem B52 sytuacje Forum, gdy
        mnie tu juz nie bedzie, po moim - mniej, lub bardziej tragicznym zejsciu. Musze
        Panow uspokoic - nic takiego (na razie) nie planuje. Dyskusja wiec Wasza
        Panowie - w najwyzszym stopniu hipotetyczna.

        Natomiast plany moje (poki co) bogate. Otoz przygotowuje serie nowych odczytow.
        Ich tematyke zapewne nietrudno Pan odgadnie. Dotyczyc beda m.in. historii
        Oswiecenia.
        Oczywiscie nie tylko. Zakres moich zainteresowan duzo jest bogatszy. Mysle
        rowniez o kontynuacji tematyki talmudycznej, a glownie o popularyzacji faktow
        swiadczacych jak zgubna a jednoczesnie trwala role w historii Zydow gral Talmud
        i jakie wynikajaja stad implikacje, tak dla wspolczesnych Zydow w diasporze,
        jak i dla panstwa Izrael.
        Tematy ciekawe jak Pan widzi. Wymagaja ode mnie duzego nakladu czasu i pracy.
        Dlatego tez post moj pospiesznie bede konczyc.

        Pozdrawiam Pana :

        Euromir
        • jerzy_lewski Brawa dla Euromira 22.03.03, 23:32
          Drogi Panie Euromirze (słyszałem, że nie lubi się pan spoufalać),
          nie mam wątpliowości, że odkrywając przed nami prawdę o tych 34 milionach
          dolarów, których rzekomo Michnik nie wziął, odkrył pan przed nami żydowski
          spisek. Nie jest wszak żadną tajemnicą, że GW i Agora składa się z samych
          Żydów, a i syn Michnika też pewnie nie jest Afroamerykaninem. Co do innych
          spisków, to nawet jeśli pan jeszcze ich nie odkrył, to nie mam wątpliwości, że
          miały, mają i będą miały miejsce - niemożliwe przecież, żeby tak potężna i
          wpływowa w naszym kraju grupa nie bez przerwy nie spiskowała.

          Miałem oczywiście swojego człowieka w Magdalence. Twierdził, że Adaś z
          przyjemnością siadał koło Kiszczaka i kładł mu rękę na kolanie. Potem obaj
          udawali, że coś im spadło i znikali pod stołem. Mój człowiek nie mógł niestety
          zaglądać pod stół, bo wzbudziłoby to podejrzenia pozostałych uczestników tego,
          bądź co bądź okrągłego stołu.

          Co do ostatecznych ustaleń, to podobno Kiszczak z Michnikiem podpisali tak
          zwany "piąty protokół", w którym Michnik był, dla niepoznaki,
          nazywany "czwartym elementem". Umowa była prosta: PZPR, po odpowiedniej zmianie
          nazwy, dostanie posady prezydenta i premiera oraz większość w parlamencie,
          natomiast Michnik bierze prasę.

          Zagubiono gdzieś niestety szósty protokół, przyznający całą władzę w kościele
          ojcu Rydzykowi, i dlatego dochodzi teraz do rażącej dwuwładzy Glempa i Rydzyka,
          ze szkodą dla wizerunku naszego kraju za granicą.

          Z wielką radością przeczytałem o przygotowywanych przez pana wykładach o
          talmudzie i jego zgubnym wpływie na różne rzeczy. Jestem pewien, że się nie
          zawiodę.

          Pozdrawiam
          • euromir NIE MATURA, LECZ CHEC SZCZERA... 23.03.03, 01:36
            Szanowny Panie Jerzy Lewski,

            dobrzy zydowscy (i nie tylko), klasowi zurnalisci - oby byli dla Pana
            niedoscignionym wzorem - nie przeslizguja sie po temacie i jego watkach, tak
            jak Pan raczy to robic. Daja zas sluszny argumentom przeciwnika odpor.

            Oczywiscie humor i ironia pozadana sa bronia, glownie w polemice. Nie moga
            jednakze byc orezem, procz falszu jedynym.
            Czy zapomnial Pan, iz czyta nas tu, nasze wypowiedzi, tu w watku, calkiem
            pokazna (wbrew pozorom) grupa nieglupich ludzi ?
            Czy sadzi Pan zatem, iz tekstem pozbawionym ambicji propagowania czegos wiecej
            anizeli prostoty nieskomplikowanej, nad wyraz ubogim w tresci i jakakolwiek
            argumentacje, zdobedzie Pan poparcie dla swych racji, popularnosc, serce i
            uznanie czytelnikow ?

            Gdyby jednak sadzil Pan tak wlasnie (gdzies w glebi swego jestestwa) -
            oswiadczam podpierajac sie doswiadczeniem - myli sie Pan ze szczetem !

            Jeszcze wiekszym bledem, (ktory Pan w swej naiwnej nieswiadomosci, piszac post,
            na ktory niniejszy list jest odpowiedzia - popelnia) sa podjete przez Pana
            proby falsyfikacji mojej pierwotnej wypowiedzi. Wypowiedzi oponenta, ktorego
            wyraznie Pan - stosujac podle sztuczki - nie szanuje. W tym wypadku (mowie
            glosno, powoli i wyraznie, aby Pan zrozumial) - wypowiedzi mojej.
            Gdyz coz Pan z ta wypowiedzia wyrabia ?

            Otoz swiadomie, (czy tez z glupoty), przekreca Pan sens mojego przeslania
            piszac :

            "Nie mam wątpliowości, że odkrywając przed nami prawdę o tych 34 milionach
            dolarów, których rzekomo Michnik nie wziął, odkrył pan przed nami żydowski
            spisek."

            Przeciez jasnym jest (mam nadzieje, iz rowniez dla Pana), ze nie rozmawiamy
            o "34 milionach dolarow, ktorych rzekomo Michnik nie wzial", ale o 34 milionach
            dolarow, ktorych Michnik zrzekl sie (na korzysc syna) rzekomo powodowany rzadza
            zachowania dziennikarskiej i intelektualnej niezaleznosci.

            Trudno mi uwierzyc, iz nie widzi Pan roznicy w tych (co prawda na pierwszy rzut
            niewprawnego oka b.podobnych) twierdzeniach?

            A skoro tak, przyznam, ze (biorac pod uwage dzisiejsze doswiadczenie) watpie
            nie tylko w Panska dobra wole, ale i tez umyslowe Pana mozliwosci podjecia
            dysputy z przerastajacym Go intelektualnie i warsztatowo tematem.

            Imputowanie mnie, widzenia w machinacjach Michnika (wymieniam go przecie caly
            czas samotnie i /aby nie bylo nieporozumien/ z nazwiska) "zydowskiego spisku",
            nie tylko jest nieporozumieniem, ale w swietle przedstawionych przeze mnie
            dowodow Panskiej zlej woli - polemiczna, nieakceptowana przeze mnie
            nieuczciwoscia.

            Zapraszam zatem do podjecia ze mna dyspoty, wowczas, gdy Pan nieco dojrzeje i
            wydorosleje. Gdy bedzie Pan potrafil podjac temat, nie uciekajac sie do tanich,
            niedojrzalych, niegodnych uczciwego dyskutanta chwytow. Chwytow obliczonych na
            nieuwage czytelnikow, sztuczek falszujacych intencje polemisty, nie
            podejmujacych meritum zagadnienia, a obliczonych jedynie na wygranie tanich,
            blichtrem malowanych punktow.

            W/g mojej oceny, niestety dosc nedzna przeszedl Pan szkole prowokacji i hucpy.
            Prosze miec pretensje do niechlujnych nauczycieli.
            Zycze wiecej wysilku, przysiascia faldow i lepszych belfrow, gdyz rowniez
            porzadna hucpa wymaga, aby ja prowadzil fachman March-lewski, a nie amator
            Jerzy Lewski.

            Zegnam Pana :

            Euromir

            • kataryna.kataryna Szanowny Panie Euromirze 23.03.03, 02:00
              euromir napisał:

              > Szanowny Panie Jerzy Lewski,
              >
              > dobrzy zydowscy (i nie tylko), klasowi zurnalisci -
              oby byli dla Pana
              > niedoscignionym wzorem - nie przeslizguja sie po
              temacie i jego watkach, tak
              > jak Pan raczy to robic. Daja zas sluszny argumentom
              przeciwnika odpor.
              >
              > Oczywiscie humor i ironia pozadana sa bronia, glownie
              w polemice. Nie moga
              > jednakze byc orezem, procz falszu jedynym.
              > Czy zapomnial Pan, iz czyta nas tu, nasze wypowiedzi,
              tu w watku, calkiem
              > pokazna (wbrew pozorom) grupa nieglupich ludzi ?
              > Czy sadzi Pan zatem, iz tekstem pozbawionym ambicji
              propagowania czegos wiecej
              > anizeli prostoty nieskomplikowanej, nad wyraz ubogim
              w tresci i jakakolwiek
              > argumentacje, zdobedzie Pan poparcie dla swych racji,
              popularnosc, serce i
              > uznanie czytelnikow ?
              >
              > Gdyby jednak sadzil Pan tak wlasnie (gdzies w glebi
              swego jestestwa) -
              > oswiadczam podpierajac sie doswiadczeniem - myli sie
              Pan ze szczetem !
              >
              > Jeszcze wiekszym bledem, (ktory Pan w swej naiwnej
              nieswiadomosci, piszac post,
              >
              > na ktory niniejszy list jest odpowiedzia - popelnia)
              sa podjete przez Pana
              > proby falsyfikacji mojej pierwotnej wypowiedzi.
              Wypowiedzi oponenta, ktorego
              > wyraznie Pan - stosujac podle sztuczki - nie szanuje.
              W tym wypadku (mowie
              > glosno, powoli i wyraznie, aby Pan zrozumial) -
              wypowiedzi mojej.
              > Gdyz coz Pan z ta wypowiedzia wyrabia ?
              >
              > Otoz swiadomie, (czy tez z glupoty), przekreca Pan
              sens mojego przeslania
              > piszac :
              >
              > "Nie mam wątpliowości, że odkrywając przed nami
              prawdę o tych 34 milionach
              > dolarów, których rzekomo Michnik nie wziął, odkrył
              pan przed nami żydowski
              > spisek."
              >
              > Przeciez jasnym jest (mam nadzieje, iz rowniez dla
              Pana), ze nie rozmawiamy
              > o "34 milionach dolarow, ktorych rzekomo Michnik nie
              wzial", ale o 34 milionach
              >
              > dolarow, ktorych Michnik zrzekl sie (na korzysc syna)
              rzekomo powodowany rzadza
              >
              > zachowania dziennikarskiej i intelektualnej
              niezaleznosci.
              >
              > Trudno mi uwierzyc, iz nie widzi Pan roznicy w tych
              (co prawda na pierwszy rzut
              >
              > niewprawnego oka b.podobnych) twierdzeniach?
              >
              > A skoro tak, przyznam, ze (biorac pod uwage
              dzisiejsze doswiadczenie) watpie
              > nie tylko w Panska dobra wole, ale i tez umyslowe
              Pana mozliwosci podjecia
              > dysputy z przerastajacym Go intelektualnie i
              warsztatowo tematem.
              >
              > Imputowanie mnie, widzenia w machinacjach Michnika
              (wymieniam go przecie caly
              > czas samotnie i /aby nie bylo nieporozumien/ z
              nazwiska) "zydowskiego spisku",
              > nie tylko jest nieporozumieniem, ale w swietle
              przedstawionych przeze mnie
              > dowodow Panskiej zlej woli - polemiczna,
              nieakceptowana przeze mnie
              > nieuczciwoscia.
              >
              > Zapraszam zatem do podjecia ze mna dyspoty, wowczas,
              gdy Pan nieco dojrzeje i
              > wydorosleje. Gdy bedzie Pan potrafil podjac temat,
              nie uciekajac sie do tanich,
              >
              > niedojrzalych, niegodnych uczciwego dyskutanta
              chwytow. Chwytow obliczonych na
              > nieuwage czytelnikow, sztuczek falszujacych intencje
              polemisty, nie
              > podejmujacych meritum zagadnienia, a obliczonych
              jedynie na wygranie tanich,
              > blichtrem malowanych punktow.
              >
              > W/g mojej oceny, niestety dosc nedzna przeszedl Pan
              szkole prowokacji i hucpy.
              > Prosze miec pretensje do niechlujnych nauczycieli.
              > Zycze wiecej wysilku, przysiascia faldow i lepszych
              belfrow, gdyz rowniez
              > porzadna hucpa wymaga, aby ja prowadzil fachman
              March-lewski, a nie amator
              > Jerzy Lewski.
              >
              > Zegnam Pana :
              >
              > Euromir
              >

              Szanowny Panie Euromirze,

              Przepraszam, że się wtrącam w wielce interesującą
              korespondencję między Panami, daję sobie jednak do tego
              prawo, jako, że Pański wątek publicznym się stał a ja
              swego czasu się do Pańskiej wypowiedzi bardzo
              konkretnie odniosłam, niestety, moja próba polemiki z
              Panem niezupełnie się powiodła ze względu na zupełny
              brak reakcji z Pańskiej strony. Bez prób falsyfikowania
              Pańskiej pierwotnej wypowiedzi, w poczuciu własnego
              dobrego przygotowania warsztatowego, dojrzałości i
              możliwości umysłowych niezbędnych do podjęcia dysputy z
              Panem przedstawiłam swoje argumenty (chociaż w formie
              pytań retorycznych) za odrzuceniem Pańskiej tezy o
              przekazaniu akcji pana Michnika jego synowi. Niestety,
              moje słowa zawisły sobie w przestrzeni wirtualnej i
              wiszą tam do dziś, mimo, iż rada bym poznać Pański do
              nich stosunek. Widzę, że swoich oponentów traktuje Pan
              nad wyraz poważnie, liczę więc, że zwróci Pan uwagę
              także na moją opinię na temat akcji Michnika i zechce
              się Pan do niej odnieść, co nie powinno być trudne
              zważywszy, że moje wątpliwości dotyczą ledwie dwóch
              aspektów hipotetycznej transakcji.

              Pozdrawiam,

              kataryna
              • euromir SZANOWNA PANI KATARYNO 23.03.03, 02:48
                Szanowna Pani Kataryno,

                na karb wieku moge jedynie zwalic niedopatrzenie, demencje, moje godne lepszej
                sprawy balaganiarstwo i (umyslowe) niechlujstwo, ktore w spolce jadnakowoz
                spowodowaly , tak przykry, w konsekwencji dla Pani skutek - brak odpowiedzi na
                Jej post.

                Naturalnie, uczciwa odpowiedz - nalezy sie Pani - jak przyslowiowemu psu
                micha. (Lubie nasze staropolskie, jurne przyslowia. Mam nadzieje, iz nie wezmie
                mi Pani za zle tej mej ludycznej, zdrowej przecie, ku madrosciom narodu
                skierowanej sklonnosci.)

                Niestety post Panny przegapilem, choc Panna zapewne ladna i mloda. Ale w tym
                tlumie dzierlatek...niejeden sie zgubil. Ja tu marze teraz jedynie, aby poglady
                zachowac!

                Odpowiedzi na Pani post prosze wygladac jutro. Przysle spiesznym, albo
                poleconym.
                Teraz noc. Totez udaje sie na spoczynek.

                Zycze Pani dobrej nocy :

                Euromir

                PS
                Moje dotychczasowe milczenie - brak odpowiedzi, nie jest - prosze wierzyc - w
                zaden sposob rownoznaczne z lekcewazeniem.
            • jerzy_lewski Gdzieżbym śmiał 24.03.03, 01:32
              euromir napisał:

              > dobrzy zydowscy (i nie tylko), klasowi zurnalisci - oby byli dla Pana
              > niedoscignionym wzorem - nie przeslizguja sie po temacie i jego watkach, tak
              > jak Pan raczy to robic. Daja zas sluszny argumentom przeciwnika odpor.

              Rozumie pan doskonale, że nie śmiałem podjąć dyskusji merytorycznej z takim
              gigantem intelektu jak pan. Dlatego pozwoliłem sobie tylko na kilka żarcików.
              Sądziłem bowiem, że i pan chciał tylko zażartować sobie z innych forumowiczów,
              więc i moje będą na miejscu. Znając pana sławę jako wybitnego forumowego
              wykładowcy, wiedziałem, że nie posunął by się pan przecież do pomówienia,
              oszczerstwa czy kalumni. Również zwracanie się wprost do Michnika na naszym
              forum sprawiało wrażenie dobrego żartu.

              Gdyby jednak pisał pan to wszystko na poważnie, to z pewnością ma pan dowody
              na to wszystko, co pan nam tu oznajmił, dostatecznie dobre, żeby Michnik nie
              puścił pana przed sądem z torbami. W takiej sytuacji polecałbym rozwiązanie
              już tu przez innych proponowane - umieszczenie pana tekstu w Trybunie czy
              jakiejś innej zacnej gazecie.

              Nie mogę przecież dopuścić do siebie sugestii Krzysia, że wie pan to wszystko
              od swojej gosposi. Już bardziej bym uwierzył w znajomego hydraulika, który
              panu doradza, gdzie można bezpiecznie polać trochę wody.

              > Czy sadzi Pan zatem, iz tekstem pozbawionym ambicji propagowania czegos
              wiecej
              > anizeli prostoty nieskomplikowanej, nad wyraz ubogim w tresci i jakakolwiek
              > argumentacje, zdobedzie Pan poparcie dla swych racji, popularnosc, serce i
              > uznanie czytelnikow ?

              Biję się w piersi, rzeczywiście serca chyba żadnego w ten sposób nie zdobędę.
              Ale jeśli dodam do tego swój urok osobisty, to kto wie.

              > Otoz swiadomie, (czy tez z glupoty), przekreca Pan sens mojego przeslania
              > piszac :
              >
              > "Nie mam wątpliowości, że odkrywając przed nami prawdę o tych 34 milionach
              > dolarów, których rzekomo Michnik nie wziął, odkrył pan przed nami żydowski
              > spisek."

              > Przeciez jasnym jest (mam nadzieje, iz rowniez dla Pana), ze nie rozmawiamy
              > o "34 milionach dolarow, ktorych rzekomo Michnik nie wzial", ale o 34
              > milionach
              > dolarow, ktorych Michnik zrzekl sie (na korzysc syna) rzekomo powodowany
              > rzadza
              > zachowania dziennikarskiej i intelektualnej niezaleznosci.

              > Trudno mi uwierzyc, iz nie widzi Pan roznicy w tych (co prawda na pierwszy
              > rzut
              > niewprawnego oka b.podobnych) twierdzeniach?

              Pozwolę sobie sprostować zdanie wypowiedziane przez pana w tak kategoryczny
              sposób. Rzeczywiście, te dwa twierdzenia się różnią. Problem w tym, że nie
              tylko moje jest nieprawdziwe, pan również mija się z prawdą. Nie mówimy bowiem
              o 34 milionach dolarów, których Michnik zrzekł się na rzecz syna rzekomo
              powodowany i tym podobne ble, ble. Mówimy tak naprawdę o 34 milionach dolarów,
              o których pan twierdzi, że Michnik zrzekł się na rzecz syna itd. To naprawdę
              nie jest to samo. Czy jeżeli ja powiem, że pan ukradł 100 zł biednej emerytce,
              to czy dyskusja będzie tyczyła tych 100 zł, które pan jej ukradł, czy raczej
              mojej bezczelności? Ręczę, że umie pan sobie odpowiedzieć na tak postawione
              pytanie.

              > Imputowanie mnie, widzenia w machinacjach Michnika (wymieniam go przecie
              > caly
              > czas samotnie i /aby nie bylo nieporozumien/ z nazwiska) "zydowskiego
              > spisku",
              > nie tylko jest nieporozumieniem, ale w swietle przedstawionych przeze mnie
              > dowodow Panskiej zlej woli - polemiczna, nieakceptowana przeze mnie
              > nieuczciwoscia.

              Bardzo szanownego pana przepraszam. Jestem szczerze zasmucony tym, że to nie
              był jednak żydowski spisek. Ze względu na pana ogromną wiedzę i posiadanie
              źródeł, których pan nie może wyjawić, uznałem pana za najbardziej
              predystynowanego do zajęcia się tą plagą, jaką stały się ostatnio żydowskie
              spiski. Mam nadzieję, że jeszcze o panu w tym kontekście usłyszymy.

              Reszta pana wypowiedzi jest tak dla mnie druzgocąca, że skomentować jej
              spokojnie nie mogę. Dyskusję merytoryczną muszę więc zostawić "dzierlatkom",
              które mam nadzieję będą razem ze mną dorastać w czasie, gdy pan będzie
              pogłębiał swoją demencję.

              Serdecznie pozdrawiam
              • Gość: EUROMIR PODMINOWYWANIE AUTORYTETOW IP: *.cm-upc.chello.se 24.03.03, 14:05
                Szanowny Panie Jerzy Lewski,

                sprawil mi Pan niewatpliwa przyjemnosc swoim ostatnim postem. Jest ladnie
                napisany, a nawet stara sie Pan (czasami) merytorycznie podjac ze mna dyskusje.
                Za tak pozytywne podejscie, z nieklamana radoscia musze wyrazic Panu swoj
                szacunek.

                Czytajac Panskie listy, nie moge sie nadziwic - ale nie moge sie nadziwic
                rowniez Urbanowi, Michnikowi, Passentowi i innym - ze tak sprawne pioro, dobry
                jezyk, solidny warsztat (jak Panski) - tak niecnej oddaje uslugi formacji.

                Na tym tle, zdumiewajaco wyglada, wydlubana przeze mnie, nieswiadoma zapewne,
                bezkrytyczna i wskazujaca na (przypadkowa chyba) bezmyslnosc, Panska uwaga
                ilustrujaca - zbyt slepa jak na myslacego czlowieka - wiare w nieomylnosc,
                potege i specjalny status drogich Panu ideologicznie autorytetow.
                A widzi Pan - ja sadze - ze najzdrowiej dla naszych umyslow - te nieomylnosc,
                potege (?) , i specjalny status - permanentnie kwestionowac. Wychodzi to
                rowniez na dobre ukochanym przez nas autorytetom.
                (Widze, iz poczynil juz Pan pierwszy krok we wlasciwym kierunku, wdajac sie w
                dyskusje ze mna.)

                Tytulem ilustracji, tego co napisalem powyzej.

                Twierdzi Pan :

                "Również zwracanie się wprost do Michnika na naszym forum sprawiało wrażenie
                dobrego żartu."

                Panie Jerzy :

                - ja nie widze zadnej niestosownosci w pisaniu do Pana Michnika tu na Forum.
                Zreszta - nie pierwszy raz to robie. Forum - przypomina Pan sobie definicje ? -
                od tego wlasnie jest. Jest wiec medium (rownie dobrym) jak kazde inne. Na pewno
                publicznym. Mozna miec zastrzezenia co do jego nosnosci. Ale te sama pretensje
                podniesc mozna tez i w stosunku do GW - iz naklad zbyt jeszcze za maly.

                I w tym miejscu konczy sie niestety moja moznosc prowadzenia z Panem rzeczowej
                rozmowy.
                Czemu sie tak dzieje ?
                - Otoz z Panskiego postu nie potrafie juz wiecej zadnej (godnej dyskusji) mysli
                wyluskac.
                Panska propozycja rozmow moich z dzierlatkami ?
                - Prowadze takowa z Pania Kataryna.
                Uwagi o mojej demencji ?
                - Temat zbyt osobisty, abym dyskutowal go tu na FA.
                Panskie zlosliwosci i ironie?
                - Nie warte grzechu.


                Dlatego list moj tu koncze.

                Pozdrawiam :

                Euromir
    • Gość: Krzys52 Widze, ze Ciagle Jestes Oszolomiony, Euromirku IP: *.proxy.aol.com 22.03.03, 07:26
      ...ale nie przejmuj sie, po takim nalocie - kazdy by byl. Bo musisz wiedziec
      zarobiles dwie BLU-82 czyli "Daisy Cutters" oraz jedna MOAB. Wszystkie trzy w
      majtkach Ci wybuchly coby Kunce zadnej pociechy z Ciebie miec nie mogla.
      ..
      Tym razem naprawde mnie spieniles, bo chyba wiekszego swinstwa, niz to
      oszkalowanie Michnika, nie mogles mi wykrecic. Jakby malo bylo tego, ze
      wczesniej wywlokles mi z tad Kunce - cholera wie dokad. A ja tak do niej
      przywyklem... sad(
      ..
      Tak czy smak daje Ci czas na rachunek sumienia i przygotowanie sie do poprawy.
      Ludzki ze mnie (czasem) czlowiek. surprised)
      ..
      K.P.
      • Gość: olek Re: Widze, ze Ciagle Jestes Oszolomiony, Euromirk IP: *.uhh.hawaii.edu 24.03.03, 22:39
        Przeciez jasnym jest (mam nadzieje, iz rowniez dla Pana), ze nie rozmawiamy
        o "34 milionach dolarow, ktorych rzekomo Michnik nie wzial", ale
        o 34 milionach
        dolarow, ktorych Michnik zrzekl sie (na korzysc syna) rzekomo
        powodowany rzadza
        zachowania dziennikarskiej i intelektualnej niezaleznosci.

        • Gość: Krzys52 Re: Widze, ze Ciagle Jestes Oszolomiony, Euromirk IP: *.proxy.aol.com 24.03.03, 23:05
          Gość portalu: olek napisał(a):

          Przeciez jasnym jest (mam nadzieje, iz rowniez dla Pana), ze nie rozmawiamy
          o "34 milionach dolarow, ktorych rzekomo Michnik nie wzial", ale o 34 milionach
          dolarow, ktorych Michnik zrzekl sie (na korzysc syna) rzekomo powodowany rzadza
          zachowania dziennikarskiej i intelektualnej niezaleznosci.
          ..
          ::::
          Nie nie, Olku (a na ktorej wyspie mieszkasz, jesli nie masz nic przeciwkosmile my
          tu rozmawiamy wylacznie o euromirowym pomowieniu Michnika. Ewentualnie, bo
          mozna i tak to ujac, rozmawiamy o akcjach Agory (wartych ponoc 34 miliony)
          ktore - jak twierdzi Euromir, choc nie moze udowodnic a zrodlo informacji ma
          tajne - przekazal byl Michnik (a wiec jednak wzial) swemu synowi. Mowimy o
          akcjach o ktorych zrzeczeniu sie, zdaniem Euromira, Michnik klamal, jako ze
          (zdaniem Euromira) wcale sie ich nie zrzekl lecz wzial i przekazal synowi.
          ..
          Czy musze chyba udowadniac, ze opinia Euromira czy babki klozetowej z Hali
          Mirowskiej sa dla mnie, w tej materii, tak samo miarodajne?
          ..
          Akcje i te 34 miliony nie interesuja mnie absolutnie - nie moj business.
          Interesuje mnie jedynie euromirowe pomawianie Michnika (tak, tak bo to nie
          pierwszy raz) co rusz to o cos nowego.
          ..
          K.P.

          >
          • Gość: olek Re: Widze, ze Ciagle Jestes Oszolomiony, Euromirk IP: *.uhh.hawaii.edu 24.03.03, 23:22
            A kiedy zacznie interesowac Cie PRAWDA?
            • Gość: Krzys52 Re: Widze, ze Ciagle Jestes Oszolomiony, Euromirk IP: *.proxy.aol.com 24.03.03, 23:56
              Gość portalu: olek napisał(a):

              > A kiedy zacznie interesowac Cie PRAWDA?
              ..
              ::::
              Dlaczego zmieniasz temat, czy wiesz ze to moze byc Twoja ostatnia szansa na
              rozmowe ze mna?
              ..
              Jest Twoja Prawda, Moja Prawda i Gowno Prawda. Mnie interesuje poprawnosc i
              uczciwosc w stawianiu zarzutow. A ten zarzut w stosunku do Michnika wyssal
              sobie Euromir z palucha - sklamal w celu oszkalowania Adama M.
              ..
              Mieszkasz w Stanach wiec nie powinny Ci byc obce proste sciezki logicznego
              rozumowania oraz umiejetnosc analizy posiadanego materialu "dowodowego"
              (chociaz Pery Masona musisz ogladac przeciezsmile. Zatem powinienes tez wiedziec,
              ze swoja argumentacja moze sie Euromir podetrzec. Ona nie ma ZADNEJ wartosci.
              Nie powiem, byc moze Michnik zachachmencil z tymi milionami (i, jesli
              zachachmencil i klamal, to wowczas byla by to owa PRAWDA) tyle, ze Euromir nie
              jest Bogiem, Ty pewnie tez nie a ja to juz szkoda gadac - my musimy stapac po
              sciezkach zapewniajacych minimum wiarygodnosci. Nasze zarzuty musimy wspierac
              dowodami. A Euromir takowych nie posiada - Euromir klamie.
              ..
              Ja jestem wymagajacym polemista.
              K.P.

              • Gość: olek Re: Widze, ze Ciagle Jestes Oszolomiony, Euromirk IP: *.uhh.hawaii.edu 25.03.03, 00:16
                A ja wymagam UCZCIWOSCI...i myslalem,ze Euromirowi tez chodzilo o PRAWDE
                • Gość: Krzys52 Re: Widze, ze Ciagle Jestes Oszolomiony, Euromirk IP: *.proxy.aol.com 25.03.03, 02:32
                  Gość portalu: olek napisał(a):

                  > A ja wymagam UCZCIWOSCI...i myslalem,ze Euromirowi tez chodzilo o PRAWDE
                  ..
                  ::::
                  Jesli moze Cie to pocieszyc to nie jestes pierwszy ktory tak myslal o
                  Euromirze...
                  • Gość: olek Re: Widze, ze Ciagle Jestes Oszolomiony, Euromirk IP: 205.149.112.* 25.03.03, 20:44
                    DZIEKUJE
    • Gość: olek Re: SLOWO DO PANA ADAMA MICHNIKA IP: *.uhh.hawaii.edu 25.03.03, 02:19
      ???
      • Gość: olek Re: SLOWO DO PANA ADAMA MICHNIKA IP: *.uhh.hawaii.edu 27.03.03, 20:01
        ???
    • Gość: olek Re: SLOWO DO PANA ADAMA MICHNIKA IP: *.uhh.hawaii.edu 27.03.03, 23:54

      Długo się zastanawiałam czy Wam to powiedzieć ale chyba
      nadszedł czas, żebyście poznali smutną prawdę. Mam
      nadzieję, że będziecie mieć w sobie wystarczająco dużo
      siły i godności aby podnieść się, otrzepać i
      kontynuować swoją misję tropienia żydowskich spisków.

      Uprzejmie informuję Was, że jesteście nie tylko
      uważnymi kronikarzami panżydowskiego spisku ale też -
      przepraszam, to musi boleć - jego czynnymi
      uczestnikami. Swoją aktywnością na portalu Gazety
      Wyborczej napychacie - i tak już pełne od polskiej
      krwawicy - kieszenie żydowskich mocodawców Agory i
      Gazety, jak zapewne wiecie zarówno gazety i portale
      utrzymują się głównie z reklam a ich ilość zależy
      bezpośrednio od ilości czytelników, w przypadku portalu
      zaś od ilości wejść na jego strony. Od tego ile osób i
      jak często tu zagląda bezpośrednio zależy więc ile
      pieniędzy z reklam skapie na liczne konta właścicieli
      Agory, myślę, że Wasze wejścia tutaj sfinansowały już
      sporo wystawnych bankietów na których Agora i Gazeta
      goszczą swoich antypolskich mocodawców. Znając Waszą
      troskę o to co nasze, polskie, uznałam za stosowne
      ostrzeżenie Was przed pakowaniem się w sytuacje w
      których stajecie się nieświadomymi sojusznikami Agory i
      Gazety w walce o rząd dusz. Mnie już dawno kupili ale
      Was nie muszą. Nie dajcie się! Walczcie! Stawcie
      bohaterski opór pokusom płynącym z korzystania z
      żydowskiego portalu, nie pozwólcie im na sobie
      zarabiać.

      • kataryna.kataryna Re: SLOWO DO PANA ADAMA MICHNIKA 28.03.03, 20:33
        Gość portalu: olek napisał(a):

        >
        > Długo się zastanawiałam czy Wam to powiedzieć ale chyba
        > nadszedł czas, żebyście poznali smutną prawdę. Mam
        > nadzieję, że będziecie mieć w sobie wystarczająco dużo
        > siły i godności aby podnieść się, otrzepać i
        > kontynuować swoją misję tropienia żydowskich spisków.
        >
        > Uprzejmie informuję Was, że jesteście nie tylko
        > uważnymi kronikarzami panżydowskiego spisku ale też -
        > przepraszam, to musi boleć - jego czynnymi
        > uczestnikami. Swoją aktywnością na portalu Gazety
        > Wyborczej napychacie - i tak już pełne od polskiej
        > krwawicy - kieszenie żydowskich mocodawców Agory i
        > Gazety, jak zapewne wiecie zarówno gazety i portale
        > utrzymują się głównie z reklam a ich ilość zależy
        > bezpośrednio od ilości czytelników, w przypadku portalu
        > zaś od ilości wejść na jego strony. Od tego ile osób i
        > jak często tu zagląda bezpośrednio zależy więc ile
        > pieniędzy z reklam skapie na liczne konta właścicieli
        > Agory, myślę, że Wasze wejścia tutaj sfinansowały już
        > sporo wystawnych bankietów na których Agora i Gazeta
        > goszczą swoich antypolskich mocodawców. Znając Waszą
        > troskę o to co nasze, polskie, uznałam za stosowne
        > ostrzeżenie Was przed pakowaniem się w sytuacje w
        > których stajecie się nieświadomymi sojusznikami Agory i
        > Gazety w walce o rząd dusz. Mnie już dawno kupili ale
        > Was nie muszą. Nie dajcie się! Walczcie! Stawcie
        > bohaterski opór pokusom płynącym z korzystania z
        > żydowskiego portalu, nie pozwólcie im na sobie
        > zarabiać.
        >


        Drogi Olku. Nie mam pojęcia dlaczego sobie upodobałeś ten mało ciekawy tekst
        tak bardzo, że wszędzie go kopiujesz. Na wypadek gdyby uszło to Twojej uwadze,
        był on zamieszczony w jednym bardzo konkretnym wątku i jest adresowany do
        czterech bardzo konkretnych osób, które na temat Gazety, ze szczególnym
        uwzględnieniem jej żydostwa, zwykły wypowiadać się w sposób tak niedorzeczny,
        że sprowokowały mnie do takiej reakcji. Gdybyś miał jakiekolwiek wątpliwości,
        tekścik ten miał być w założeniu ironiczny, co najwyraźniej nie bardzo mi
        wyszło sądząc po Twoim poważnym potraktowaniu go. Wyrywanie go z
        kontekstu "rozmowy" w jakiej się pojawił jest - moim skromnym zdaniem - mocno
        bezsensowne, zwłaszcza, że sam tekst (sam chyba przyznasz) dość badziewny,
        chociaż Twoje przywiązanie do niego w zasadzie mogłabym traktować jako swego
        rodzaju pochlebstwo.

        Pozdrawiam
        • Gość: olek Re: SLOWO DO PANA ADAMA MICHNIKA IP: 205.149.112.* 29.03.03, 03:19
          Wlasnie o to mi chodzilo...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka