Dodaj do ulubionych

Korea Północna straszy

10.10.06, 09:08
Wiele państw świata potępiło próbę nuklearną przeprowadzoną przez Koreę
Północną.

Prezydent Bush w krótkim przemówieniu zaapelował do Rady Bezpieczeństwa ONZ o
podjęcie natychmiastowych działań w odpowiedzi na ów "prowokacyjny akt".

Za informacją podaną przez komunistyczne państwo wstępnie przyjęto wiadomość
o "pomyślnym" przeprowadzeniu w poniedziałek rano przez Koreę Płn. podziemnej
próby nuklearnej, jako o fakcie pewnym.

Źródła południowokoreańskie podają, że rozmiar testowanego ładunku mógł
odpowiadać sile wybuchu 550 ton trotylu, czyli znacznie więcej niż bomby
atomowe zrzucone na Hiroszimę czy Nagasaki. Natomiast według szacunków
rosyjskich był to wybuch znacznie słabszy.

Innymi słowy, nadal nie wiadomo, czy komunistyczna Korea faktycznie dysponuje
bronią jądrową, czy tylko chce przekonać świat o tym, iż takową posiada.

We współczesnej rzeczywistości praktycznie na jedno wychodzi. Saddam Husajn
przez lata przekonywał świat, iż ma wielkie składy broni masowego rażenia, i
robił wszystko, aż do autodestrukcji, aby wszyscy w to uwierzyli; aby byli
przekonani, iż jest to państwo potężne, groźne i w takim razie - praktycznie
nietykalne.

Raczej należy wątpić w rzetelność północnokoreańskich doniesień
o "historycznej" próbie przeprowadzonej z zastosowaniem całkowicie rodzimych
technologii i wiedzy. Państwo wybitnie zacofane technologicznie, na skraju
nędzy, balansujące nieustannie na krawędzi głodu, nie wydaje się zdolne do
wyprodukowania broni wymagającej zaawansowanej technologii. Infrastruktura
przemysłowa państwa jest marna, testowane rakiety do ewentualnego
przenoszenia głowic jądrowych - archaiczne.

Poza tym rzeczywistość jest taka, iż państwa jak Iran, autentycznie pracujące
nad bronią jądrową, starają się dowodzić i zapewniać wszystkich wokół, że nie
mają takich intencji. Ci, którzy się tym chwalą, raczej blefują, aby móc
szantażować świat, co mogą zrobić tylko w warunkach zamkniętego, odrodzonego
kraju; takim był Irak Saddama Husajna, takim państwem jest Korea Północna.

Naturalnie nie należy lekceważyć stopnia zagrożenia. Rzecz nie tylko w
rozprzestrzenianiu się broni jądrowej, w tym, że kolejne państwo na świecie,
awanturnicze, zaliczone przez prezydenta Busha do "osi zła", wchodzi w
posiadanie śmiercionośnej broni, której skłonne jest użyć przeciwko
prosperującym sąsiadom. Problem dodatkowo w tym, iż jest ono skłonne do
podzielenia się tą bronią z innymi. Zaś chętnymi odbiorcami mogą być tylko
ugrupowania czy państwa o równie terrorystycznej mentalności, co przywódca
komunistycznej Korei.

Prezydent Bush wyklucza opcję militarną w sporze z Koreą Północną. Pragnie
opanowania problemu środkami pokojowymi, a ciężar działań winien spoczywać na
bezpośrednio zainteresowanych - Korei Południowej, Japonii i Chinach.

Quelle PDN-NY(CK)
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka