Dodaj do ulubionych

Piwnik w "Kropce" i potrzeba psychiatry

IP: *.qdnet.pl 15.11.01, 20:15
Oglądając w "Kropce nad i" rozmowę Moniki Olejnik z panią Piwnik odnosiłem
wrazenie, że trzeba dzwinić po psychiatrę. Czy p. Piwnik jest "psychiczna"?
Znalazła utopione w powodzi "oryginalne "dokumenty z procesu p. Labudy! Jak
mozna się spodziewać, przedstawiające w niekorzystnym swietle p. Labudę, a
korzystnym Kaucza. Czy na stanowisku ministra sprawiedliwosci i prokuratora
generalnego musi być osoba niezrównoważona psychicznie?
Obserwuj wątek
    • Gość: linka Re: Piwnik w IP: 212.160.238.* 15.11.01, 20:26
      zapytaj jajacka ! to "expert"
    • Gość: mram Re: Piwnik w IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.11.01, 20:28
      problemem nie jest co Piwnik mówi co robi.Problemem nie jest również za duży
      numer kapelusza, jakim stało się dla ambitnej panny stanowisko ministra.Pani
      minister dostała stanowisko nie po to by zrobiła coś konkretnego.Wiadomo że
      jest przewidywalna.Może naprawdę chodziło o to by nie robiła FOZZu.Napompowana
      przez media panna przy bliższym kontakcie pokazuje swoją twarz, bez wyrazu za
      to z opadającym na nos za dużym kapeluszem.Olejnik to nie bohaterka mojej
      powieści ale trzeba jej przyznać że taka jest dla wszystkich(wyborcze interview
      z Kwasem litościwe jej zapominam).
      • Gość: Cezary Re: Piwnik w IP: *.qdnet.pl 15.11.01, 20:40
        Gość portalu: mram napisał(a):

        > problemem nie jest co Piwnik mówi co robi.Problemem nie jest również za duży
        > numer kapelusza, jakim stało się dla ambitnej panny stanowisko ministra.Pani
        > minister dostała stanowisko nie po to by zrobiła coś konkretnego.Wiadomo że
        > jest przewidywalna.Może naprawdę chodziło o to by nie robiła FOZZu.Napompowana
        > przez media panna przy bliższym kontakcie pokazuje swoją twarz, bez wyrazu za
        > to z opadającym na nos za dużym kapeluszem.Olejnik to nie bohaterka mojej
        > powieści ale trzeba jej przyznać że taka jest dla wszystkich(wyborcze interview
        >
        > z Kwasem litościwe jej zapominam).

        Jeśli Piwnik jest jeszcze panną, to już wiele wyjaśnia.
        • Gość: mram Re: Piwnik w IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.11.01, 20:50
          moja wina, zaczepka nie na miejscu...Pani minister miała być alternatywa dla
          Kaczora który też zbyt medialny nie jest. To co wydaje mi się ważne to
          prawdziwa twarz naszej gwiazdy.Już chyba wypasiony ryj Kalisza(przepraszam
          znowu!) potrafiłby mówić ludzkim głosem, co nie znaczy że nie łgałby jak zwykle.
      • Gość: jajacek Re: Przystojniaczki :) IP: *.kabel.telenet.be 15.11.01, 20:45
        A co wy chcecie od Piwnik ?
        Jesli nie mozecie zarzucic jej przynaleznosci do SLD to czepiacie sie kapelusza
        i stanu cywilnego.
        Piwnik to praktyk i specjalista ,nie musiala znac przeszlosci Kaucza .
        A sami przeciwnicy tego indywidum przyznaja ,ze fachowiec z niego nie zly.
        • bykk Re:do Jajacka 15.11.01, 20:53
          Jajacku,czy Ty śpisz,czy też z nami w .....ja grasz?
          Proszę się obudzić!
          pozdrawiam Jajacka(chyba u Was jest ten szm czas co w Krakowie?)
        • witekjs Re: Fachowiec.....??? 15.11.01, 21:02
          Gość portalu: jajacek napisał(a):

          > A co wy chcecie od Piwnik ?
          > Jesli nie mozecie zarzucic jej przynaleznosci do SLD to czepiacie sie kapelusza
          >
          > i stanu cywilnego.
          > Piwnik to praktyk i specjalista ,nie musiala znac przeszlosci Kaucza .
          > A sami przeciwnicy tego indywidum przyznaja ,ze fachowiec z niego nie zly.
          ___________________
          W latach trzydziestych, w Moskwie działał również niezły fachowiec,prokurator,
          którego wspomina się do dzisiaj z drżeniem.Był synem znanego,polskiego farmaceuty
          z Baku.

        • Gość: sowa Re: Przystojniaczki :) IP: *.suwalki.sdi.tpnet.pl 16.11.01, 11:46
          Gość portalu: jajacek napisał(a):

          > A co wy chcecie od Piwnik ?
          > Jesli nie mozecie zarzucic jej przynaleznosci do SLD to czepiacie sie kapelusza
          >
          > i stanu cywilnego.
          > Piwnik to praktyk i specjalista ,nie musiala znac przeszlosci Kaucza .
          > A sami przeciwnicy tego indywidum przyznaja ,ze fachowiec z niego nie zly.

          Jak można powoływać człowieka na takie stanowisko i poznać jego przeszłości.
          Przecież nie powołała go do sprzatania gabinetu.
    • Gość: Indris Potrzeba myślenia IP: *.ibspan.waw.pl 15.11.01, 21:06
      Czy nikt się nie zastanowił, dlaczego Kaucz jest 'be' w pażdzierniku a
      był 'cacy' jeszcze w sierpniu (gdy Iwanicki powołał go na DOŻYWOTNIE stanowisko
      prokuratora krajowego)? I dlaczego p. Labudzie nie przeszkadzał jako prokurator
      przez 12 lat III RP ? Przypomnieć warto, że p. Labuda była posłanką już w
      Sejmie kontraktowym, kiedy to weryfikowano prokuratorów w tym Kaucza. I jakoś
      wtedy była cicho... Czy to znaczy, że prokurator krajowy jeszcze może być
      świnią, ale dopiero wiceminister już nie ?
      • Gość: mram Dobrze Indris... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.11.01, 21:20
        ...zastanawiałem się nad tym już dawno.Wygląda to troche na kłótnie w
        rodzinie.Wbrew temu co mi inputuje jajacek do tej samej rodziny należą i
        towarzysze z SLD(przynajmniej wiekszośc) i minister Iwanicki, ten sam który
        protegował posła Kolasińskiego do sejmu z list nieboszczki AWS, i Kaucz do
        wynajęcia, i pani Labuda.Jeśli dobrze rozumiem awanturę to prokurator który
        zachowywał sie podle w stosunku do Basi jest be..A jeśli naprzykszałby się w
        stanie w....no np. Macierewiczowi, Kaczyńskiemu być może po prostu wykonywał
        swoją pracę.Cieszę sie że myślisz...
      • Gość: Kaz Re: Potrzeba myślenia IP: *.klobuck.sdi.tpnet.pl 16.11.01, 11:59
        Mam te same wątpliwości i mam nadzieję, że skoro redaktorówna Olejnikowa
        poświęciła Kauczowi cały tydzień, to i znajdzie czas na wyjaśnienie tej sprawy
        do końca. Np. zwywiaduje p. Kaucza i p. Labudę. I objaśnią nam, co wynika z
        dokumentów, podobno znalezionych wczoraj(w garbie). A redaktór Olejnik powinna
        to uczynić, bo słyszałem, jak straszyła prokuratorem małe dzieci. Kiedyś też
        słyszałem, jak przepraszała P. Oleksego. Czy będzie powtórka?
    • Gość: Terek prezydent contra premier IP: *.pl 15.11.01, 22:24

      Wiem, że zmieszacie mnie z błotem, ale muszę wyjawić moje uczucia po oglądaniu
      programu.

      Jeśli mówić, o ile mówić, że ktoś był w czasie wywiadu psychiczny, to zapewne
      Olejnik, która wykazała nie chęć dojścia do prawdy, lecz nieustępliwą
      (powiedziałbym, wręcz chorobliwą, jeśli nie chamską) tendencję do sprowokowania
      konfliktu między Piwnik a Labudą przez niekontrolowaną wypowiedz pani minister.

      Piwnik, jako sędzia z zawodu, nie mogła wypaść w tym programie dobrze, gdyż
      cechowała ją daleko idąca wstrzemięźliwość w wypowiadaniu słów i ważenie ich.
      Taki jest zawód sędziego (osobną sprawą jest, czy trzeba było zachować, aż tak
      deleko idącą surowość wypowiedzi, jaką prezentowała pani minister).

      Dziwi mnie w tym konflikcie jedno: dlaczego pani Labuda dopiero teraz
      przypomniał sobie o swoich krzywdach od Kaucza?

      Czy nie chodzi tutaj o coś więcej niż przysłowiowa walka między "oprawcą"
      a "ofiarą"? A może jest to próba siły między panem prezydentem a panem
      premierem. Jeśli jednak tak jest i Kwaśniewski decyduje się na taki zakulisowy
      konflikt, to musi wiedzieć, że zdecydowanie ustępuje w inteligencji
      [powszechnie nie docenianej] premierowi Millerowi. Czas pokaże, jednak w
      przypadku ewentualnego konfliktu Kwaśniewski bez wątpienia wyjdzie na idiotę i
      da się zmasakrować tak, jak to już kilkakrotnie bywało.

      No, terez walcie we mnie!
      • Gość: mram Re: prezydent contra premier IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.11.01, 22:33
        że jak, niekontrolowana wypowiedź, wierzysz w takie rzeczy.Niekontrolowane
        wypowiedzi to specjalnośc takich ćwoków jak leper czy wałesa.No pewnie że sobie
        grają, tyle tylko że o cos ważniejszego niz głowa Kaucza? O co? Za mała rybka
        jestem aby wiedzieć.Czuje pewną bezradność, dlatego nie odpowiem Ci kto jest
        bardziej inteligetny...Off.
        • Gość: Terek Re: prezydent contra premier IP: *.pl 15.11.01, 23:13
          Mylisz dwie rzeczy:
      • Gość: mmikki Re: prezydent contra premier IP: *.chello.pl 15.11.01, 23:31
        Co do surowości wypowiedzi pani minister: sędzia Piwnik była jednocześnie
        rzecznikiem swojego sądu, tak więc powinna mieć doświadczenia w formułowaniu
        zrozumiałych, a jednocześnie bogatych w treści wypowiedzi. A jednak pytana
        przez dziennikarzy (tuż po nominacji) o losy sprawy FOZZ zacinała się i z
        nadąsana miną odwracała wzrok od kamery. Sądzę (a mam podstawy do takiego
        wniosku, że przed spotkaniem z Moniką Olejnik została "przetrenowana" przez
        fachowców premiera od mediów, być może więc mówiła tylko takie kwestie, które z
        nią przećwiczyli.
      • rzepka Re: prezydent contra premier 15.11.01, 23:36
        Rece mi opadywuja jak widze te Piwnik w telewizji. Moim zdaniem nie masz racji
        twierdac, ze piwnik (specjalnie z malej litery, bo to maly czlek), nie potrafi
        przyznac sie do bledu tylko kluczy i unika. A jaka satysfakcja na twarzy jak
        mowi ze ma wiadomosc ktora maja sdo tej pory najwazniejsze osoby w panstwie.
        Myslala chyba ze ja Monika ucaluje z radosci ze robi to w kropcenadi. A tu
        gowno za przeproszeniem i ostra jazda przez 15 minut,. Przyznam sie ze
        przelaczylem na koniec, bo te nienormalne wypowiedzi, bronienie do ostatniej
        kropli krwi tego chuja, - nie miesci mi sie to w glowie. PORAZKA!
        Jak tak mozna, nie powiedziec sory batory, i tyle. Miler sie dobrze zachowal,
        przynajmniej go zdymisajonowal.
        A taka z ciebie mogla byc fajna dziewczyna Lamia....
        see
        rzepka
        Ps sory za wyrazy, ale sie unioslem :0
        • Gość: Leon Re: prezydent contra premier IP: *.tarnow.sdi.tpnet.pl 16.11.01, 10:42
          Ty WIELKI CZŁOWIEKU, tak się nie unoś, bo spadniesz i stłuczesz sobie D...
          (oczywiście z dużej litery)
      • Gość: komodor Re: prezydent contra premier IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 16.11.01, 07:51
        Nie będę walił ponieważ moim zdaniem masz całkowicie rację.Zdumiewa mnie
        zaciekłość ataków na p.Piwnik. Podejrzewam, że komuś przeszkadza, że mamy w
        końcu normalnego ministra sprawiedliwości po całym ciągu prawicowych oszołomów
        uprawiajacych swoją politykę partyjną za państwowe pieniądze.Kaczor jest tego
        najlepszym przykładem.
        Kaucz jest dobrum prokuratorem - przyznają to wszyscy.Jeżeli oskarżał Labudę to
        robił to co do niego należy jako urzędnik państwowy.Czy ktoś się zastanawiał co
        by się działo gdyby każdy prokurator decydował jakie prawo jest słuszne a jakie
        nie?
        Jeżeli mamy określony przepis prawny to wszyscu obywatele są zobowiazani do
        jego przestrzegania bez względu na ich stosunek do danego przepisu.Mnie się
        wiele rzeczy nie podoba i co z tego?
        Labuda chciała obalić system i poniosła z tego tytułu okrślone konsekwencje -
        kiedyś więzienie dzisiaj ministerialny fotel.Więc o co chodzi?
        Monisia jest wredna i nie potrafi ukryć swoich preferencji.Wykorzystuje i
        nadużywa swoją pozycję zawodową.Przerywa swoim gościom i nie pozwala im
        odpowiadać na pytania.Jej jedynym celem jest zgnojenie rozmówcy.Dla mnie to
        jędza. Jeżeli taka sama jest w domu to współczuję rodzinie.
        • Gość: mmikki Re: prezydent contra premier IP: *.chello.pl 16.11.01, 11:37
          Czy Kaucz rzeczywiście jest dobrym prokuratorem?
          Nikt raczej nie kwestionuje jego biegłości zawodowej. Problemy sa natury
          moralnej:
          - Kaucz kłamie
          - Kaucz jest dyspozycyjny - wypełniał polecenia zwierzchników w sprawie
          procesów opozycjonistów.
          Jest wielu dobrych prokuratorów, nie dyspozycyjnych i nie kłamców. Czy
          normalność ma polega na tym, że na najwyższe funkcje powołuje sie biegłe w swej
          sztuce szmaty?
          • Gość: komodor Re: prezydent contra premier IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 16.11.01, 12:07
            Kłamstwo dyskwalifikuje każdego człowieka pod względem moralnym a prokuratora
            dodatkowo pod względem zawodowym. Tutaj całkowita zgoda.
            Natomiast uważam,że w zawód prokuratora jest wpisana zasada dyspozycyjności.
            Nie może tak być, że każdy prokurator będzie dysponował możliwością realizacji
            swoich wątpliwości natury moralnej. Nie za to mu płacą.I tylko o to mi chodzi.
        • Gość: Kraken Re: prezydent contra premier-Brawo "komodor" IP: *.ipt.aol.com 16.11.01, 19:12
          Gość portalu: komodor napisał(a):

          > Nie będę walił ponieważ moim zdaniem masz całkowicie rację.Zdumiewa mnie
          > zaciekłość ataków na p.Piwnik. Podejrzewam, że komuś przeszkadza, że mamy w
          > końcu normalnego ministra sprawiedliwości po całym ciągu prawicowych oszołomów
          > uprawiajacych swoją politykę partyjną za państwowe pieniądze.Kaczor jest tego
          > najlepszym przykładem.
          > Kaucz jest dobrum prokuratorem - przyznają to wszyscy.Jeżeli oskarżał Labudę to
          >
          > robił to co do niego należy jako urzędnik państwowy.Czy ktoś się zastanawiał co
          >
          > by się działo gdyby każdy prokurator decydował jakie prawo jest słuszne a jakie
          >
          > nie?
          > Jeżeli mamy określony przepis prawny to wszyscu obywatele są zobowiazani do
          > jego przestrzegania bez względu na ich stosunek do danego przepisu.Mnie się
          > wiele rzeczy nie podoba i co z tego?
          > Labuda chciała obalić system i poniosła z tego tytułu okrślone konsekwencje -
          > kiedyś więzienie dzisiaj ministerialny fotel.Więc o co chodzi?
          > Monisia jest wredna i nie potrafi ukryć swoich preferencji.Wykorzystuje i
          > nadużywa swoją pozycję zawodową.Przerywa swoim gościom i nie pozwala im
          > odpowiadać na pytania.Jej jedynym celem jest zgnojenie rozmówcy.Dla mnie to
          > jędza. Jeżeli taka sama jest w domu to współczuję rodzinie.

          DOSKONALY POST-ale zbierzesz za niego pomyje ze strony "prawdziwych i prawych
          (hehehe) Polakow"-do nich nie przemawiaja ZADNE argumenty-jedynm ich zarzutem
          jest fakt,ze Kaucz jako prokurator byl dyspozycyjny- LECZ TAKA POWINNA BYC CECHA
          KAZDEGO PROKURATORA(jak w jego tle wyglada prokuratorzyna umarzajacy postepowanie
          w sprawie ksiezego molestowania dzieci??)
          moim zdaniem "prawica" drzy ze strachu,ze moga wyjsc na jaw ich przekrety
          (szczegolnie dotyczy to "jedynych sprawiedliwych" Kaczysynow i ferajny.
          • Gość: mram pomyje 1 IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.11.01, 20:15
            ...Kraken, wyspij się i wróć.Długo dziś siedzę przed kompem, ale takich bredni
            nie widziałem.Zacznij myśleć, to nic że z początku głowa trochę rozboli.
        • slav_ Re: prezydent contra premier 17.11.01, 00:26
          Ten sposób rozumowania jest ryzykowny. Znaczy bowiem że wystarczy ustanowić
          jakieś prawo a następnie się na nie powoływać. Np uchwalić "przewodnią rolę
          partii" a następnie ludzi nie zgadzających się z nią wsadzać zgodnie z "prawem"
          do więzienia. Wsadzać będą oczywiście dobrzy fachowcy od stosowania tego prawa.
          Odbieranie prawa do moralnej oceny tych zachowań i możliwości potępienia (czy
          nawet ukarania) pozwala usprawiedliwić wszystko, nawet zbrodnię (nawiasem
          mówiąc obrona typu "my tylko wykonywaliśmy rozkazy" nie jest czymś oryginalnym).
          Nawet w demokracji gdy istnieje jawność i wielostronna kontrola stanowionego
          prawa (również przez media) są ustanawiane szkodliwe czy krzywdzące zapisy a w
          ustrojach totalitarnych ? Wierzysz w sprawiedliwość władzy poza kontrolą ?
          Ciarki mnie przechodzą gdy czytam z jaką lekkością piszesz że Labuda
          poniosła "określone konsekwencje". Była prześladowana, sądzona, więziona,
          odmawiano jej widzeń z bliskimi, czytania książek. Jakie przestępstwo
          popełniła ? Odważyła się mieć inny pogląd niż WŁADZA i chciała "obalić system".
          W ten sposób można starać się usprawiedliwiać wszystkich wielkich zbrodniarzy
          naszego świata. Oni przecież też mordowali tylko tych którzy w taki czy inny
          sposób chcieli "obalać systemy".
          Wiele rzeczy Ci się nie podoba. Ale możesz to głośno powiedzieć a nawet
          napisać, choćby w inernecie, a smutni panowie nie zpukają do twych drzwi.
          Trochę się jednak zmieniło. Pamiętasz czasy gdy na antenę satelitarną trzeba
          było mieć pozwolenie ? Nie przepadam za p. Labudą ale to trochę dzięki
          jaj "obalaniu systemu" a nie fachowcowi który ją oskarżał.
          Oskrżyła go nie o brak fachowości ale o podłość. A p. Kaucz pogrążył się nie
          brakiem umiejętności zawodowych tylko zwykłym kłamstwem. A ta cała reszta to
          tylko szum, bicew piany i załatwianie swoich interesów "przy okazji".
          • Gość: komodor Re: prezydent contra premier IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 17.11.01, 16:18
            Oczywiście,że moje rozumowanie jest ryzykowne ale czy może być inne? Ja
            twierdzę,że nie.
            Co się będzie działo jeżeli każdy z kilku tysięcy prokuratorów będzie oceniał
            według swoich kryteriów prawo i wedle tej oceny je stosował? Jeżeli
            prokuratorzy mieliby mieć takie uprawnienia to dlaczego nie urzędnicy, kierowcy
            (jako lewicowiec chciałbym ruchu lewostronnego), wreszcie wszyscy. W końcu po
            coś to państwo mamy.
            Labuda nie siedziała za swoje poglądy tylko za ich praktyczną realizację
            (jeżeli się nie mylę organizowała strajki w stanie wojennym)- a to chyba coś
            innego.
            Oczywiście, że wtedy nie było internetu a jakis dureń wprowadził zezwolenia na
            anteny satelitarne - tylko to było wtedy a odwoływanie się do innych czasów na
            podstawie terażniejszości nie jest żadnym miernikiem.
            Nie widzę nic złego w fakcie,że ludzie mają różne poglądy i różne oceny
            przeszłości i różne plany na przyszłość ale to ja wychowany w czasach jedynie
            słusznych poglądów domagam się dzisiaj prawa do głoszenia odmiennych.I gdyby
            się to dało załatwić bez wyzwisk i inwektyw w stosunku do przeciwników (w
            dyskusji) to życie byłoby piękne.
            Pozdrawiam
            • slav_ Re: prezydent contra premier 18.11.01, 09:29
              Nie można wybierć sobie niektórych elementów
              przeszłości a niektóre pomijać. "Zgoda" na anteny
              satelitarne nie byla "durnym zarządzeniem" tylko
              elementem kontroli ludzi i limitowania im dostępu do
              informacji.
              Elementem tej przeszłości jest i to i Labuda i Kaucz
              RAZEM. Nie żądał bym od prokuratora oceny istniejącego
              prawa ale stosowania go adekwatnego do rzeczywistych
              win. Jaka wg. Ciebie powinna być "kara" za strajk
              (jeśli już stosować prawo chroniące władzę). Według
              mnie, jeśli nie było ofiar w ludziach (z winy
              strajkujących, nie interwniujących!) jakaś niewielka
              grzywna i pouczenie że tak nie wolo robić. Prokurator
              który żąda w takim ptzypadku bezwęględnego pozbawienia
              wolności nie jest przedstawicielem aparatu prawa tylko
              aparatu REPRESJI. prokurator który żąda tego "na
              telefon" jest dowodem że tak na prawdę nie chodzi tu o
              żadne stosowanie prawa tylko o zemstę. I on tą zemstę,
              świadomie iz pelnym zaangażowaniem, realizuje. To źle o
              nim świdaczy.
              Określasz się jako "lewicowiec". Czy uwarzasz że tak
              samo można usprawiedliwiać prawicowe reżymy które
              mordowaly, mordują i prześladują ludzi uważając
              lewicowe poglądy za zbrodnię ? I "lewocowcy" ponoszą
              tylko "określone konsekwencje"? Bo ja nie. A to działa
              w obie strony. Żadna opcja nie jest wolna od pokusy
              utrzymania władzy za wszelkącenę. Mam prawo (i Ty,
              jeślichcesz z tego korzystać) do oceny moralnej
              postępowania ludzi w "tamtych czasach" i prawo do
              protestowania jeśli uważam że postępowali niegodziwie.
              Bez inwektyw i kolejnej zemsty. Nikt nie żąda wsadzenia
              Kaucza do więżienia ani nawet wyrzucenia go z pracy,
              (wtedy wyrzucali, wystarczył jeden telefon). Ale czy
              musial być prokuratorem generalnym ?
              I gdzie Ty widzisz "jedynie sluszne" poglądy ? Jedyny
              jaki ja widzę to "garnij pod siebie mamonę, kradnij ile
              się da, obstaw się politykami a nikt cię nie złapie.
              Pozdrawiam
        • Gość: gut Re: prezydent contra premier IP: 212.160.238.* 18.11.01, 20:58
          Gość portalu: komodor napisał(a):

          > Nie będę walił ponieważ moim zdaniem masz całkowicie rację.Zdumiewa mnie
          > zaciekłość ataków na p.Piwnik. Podejrzewam, że komuś przeszkadza, że mamy w
          > końcu normalnego ministra sprawiedliwości po całym ciągu prawicowych oszołomów
          > uprawiajacych swoją politykę partyjną za państwowe pieniądze.Kaczor jest tego
          > najlepszym przykładem.
          > Kaucz jest dobrum prokuratorem - przyznają to wszyscy.Jeżeli oskarżał Labudę to
          >
          > robił to co do niego należy jako urzędnik państwowy.Czy ktoś się zastanawiał co
          >
          > by się działo gdyby każdy prokurator decydował jakie prawo jest słuszne a jakie
          >
          > nie?
          > Jeżeli mamy określony przepis prawny to wszyscu obywatele są zobowiazani do
          > jego przestrzegania bez względu na ich stosunek do danego przepisu.Mnie się
          > wiele rzeczy nie podoba i co z tego?
          > Labuda chciała obalić system i poniosła z tego tytułu okrślone konsekwencje -
          > kiedyś więzienie dzisiaj ministerialny fotel.Więc o co chodzi?
          > Monisia jest wredna i nie potrafi ukryć swoich preferencji.Wykorzystuje i
          > nadużywa swoją pozycję zawodową.Przerywa swoim gościom i nie pozwala im
          > odpowiadać na pytania.Jej jedynym celem jest zgnojenie rozmówcy.Dla mnie to
          > jędza. Jeżeli taka sama jest w domu to współczuję rodzinie.
          =======================================================
          można ci tylko zaproponować psychiatre. Ale z ciebie "wyjątkowy polityk i znawca"

    • Gość: Kryska Piwnik a profesjonalizm. IP: *.pruszkow.sdi.tpnet.pl 15.11.01, 23:06
      Gość portalu: Cezary napisał(a):

      > Czy na stanowisku ministra sprawiedliwosci i prokuratora
      > generalnego musi być osoba niezrównoważona psychicznie?

      Przeciez Ona uwalniala wiekszosc bandytow i polskich gangsterow !!!
      Jaki profesjonalizm !!!
      Szukala czegokolwiek, aby dowiesc nieudolnosci policji i/lub oskarzycieli.
      Teraz tych "cymesow" wylapuje sie na nowo po calym swiecie.
      A szum medialny byl robiony celowo dla odwrocenia uwagi od
      osiagniec "profesjonalnych".

      A sprawa FOZZ to juz jest "w pysk" spoleczenstwu.

      Podobnie jak Samoobrona w sejmowej komisji ds praworzadnosci.

      Chociaz... anglicy twierdza, ze najlepszy gajowy to byly klusownik.

      • Gość: kanar Re: Piwnik a profesjonalizm. IP: *.dialinx.net 16.11.01, 04:12
        Gość portalu: Kryska napisał(a):

        > Gość portalu: Cezary napisał(a):
        >
        > > Czy na stanowisku ministra sprawiedliwosci i prokuratora
        > > generalnego musi być osoba niezrównoważona psychicznie?
        >
        > Przeciez Ona uwalniala wiekszosc bandytow i polskich gangsterow !!!
        > Jaki profesjonalizm !!!
        > Szukala czegokolwiek, aby dowiesc nieudolnosci policji i/lub oskarzycieli.
        > Teraz tych "cymesow" wylapuje sie na nowo po calym swiecie.
        > A szum medialny byl robiony celowo dla odwrocenia uwagi od
        > osiagniec "profesjonalnych".
        >
        > A sprawa FOZZ to juz jest "w pysk" spoleczenstwu.
        >
        > Podobnie jak Samoobrona w sejmowej komisji ds praworzadnosci.
        >
        > Chociaz... anglicy twierdza, ze najlepszy gajowy to byly klusownik.


        Kryska, nie darowalbym ci tej nocy, ale bylas niedysponowana.
        >

    • Gość: U Re: Piwnik w IP: 216.41.28.* 16.11.01, 05:09
      Gość portalu: Cezary napisał(a):

      > Oglądając w "Kropce nad i" rozmowę Moniki Olejnik z
      panią Piwnik odnosiłem
      > wrazenie, że trzeba dzwinić po psychiatrę. Czy p.
      Piwnik jest "psychiczna"?
      > Znalazła utopione w powodzi "oryginalne "dokumenty z
      procesu p. Labudy! Jak
      > mozna się spodziewać, przedstawiające w niekorzystnym
      swietle p. Labudę, a
      > korzystnym Kaucza. Czy na stanowisku ministra
      sprawiedliwosci i prokuratora
      > generalnego musi być osoba niezrównoważona
      psychicznie?

      Panowie,jest taki dowod wprost.ze Barburka,to zadna
      Temida z plonacym miecze i napewno ma w opasce na
      oczetach dwie male dziurki.Jesli do pracy wracaja
      UBowce,Supruniuki dostaja ordery a Kiszczak jest
      porzadnym czlowiekiem,to jakie szanse miala by
      Barburka,gdyby byla ta,za ktora ja do niedawna
      uwazano?Tylko swojaki maja dostep do koryta.Porzuccie
      wszelka nadzieje.Prawo w Polsce jest martwe.
    • Gość: lex Re: Piwnik w IP: 153.19.176.* 16.11.01, 14:20
      Lepiej niech będzie ministrem niż miała by być nadal sędzią, skoro już wyszło
      szydło z wora!!!
      • Gość: zoch skorumpowani sedziowie moga spac spokojnie IP: *.ny5030.east.verizon.net 16.11.01, 14:33
        • Gość: Zsypek Re: skorumpowani sedziowie moga spac spokojnie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.11.01, 14:53
          Nie tylko skorumpowani sedziowie moga spac spokojnie, ale i caly wymiar
          sprawiedliwosci moze spac spokojnie... Nawet nie z powodu pani Piwnik, a ze
          wzgledu na wstrzasajaca wiedze polskiego spoleczenstwa na temat prawa i systemu
          prawnego. Powiadaja tu niektorzy, ze "alez prokurator powinien byc
          dyspozycyjny, od tego jest". He, he... a znacie wyraz "niezawisly"? A wiecie,
          co znaczy wyraz "dyspozycyjny"?

          Poza tym jakos nikt nie raczyl zauwazyc, ze Pani Piwnik zalecila poszukiwanie
          zaginionych dokumentow na terenie Ministerstwa m.in. .... Kauczowi. He, he...
          Labudzie juz nie, bo ona ma prawo tylko zapoznac sie z tym, co Kaucz znalazl....
          • Gość: komodor Re: skorumpowani sedziowie moga spac spokojnie IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 16.11.01, 14:59
            Niezawisły ma być sąd!
    • Gość: doku A czego wy oczekujecie, naiwni!? IP: *.mofnet.gov.pl 16.11.01, 15:38
      Minister jest politykiem, a nie jakimś tam fachowcem. Tak jest na całym
      świecie. Demokracja to nie technokracja. SLD wygrało demokratyczne wybory, bo
      ludzie kochają teraz PZPR, a nie Solidarniość. SLD mianowało swoich ministrów i
      SLDowscy ministrowie biorą w obronę PZPR, zgodnie z oczekiwaniami społecznymi.
      Za 4 lata znów wzystko się odwróci i ludzie znów pokochają Solidarność a
      znienawidzą PZPR. I wszyscy będą mieszać z błotem czerwoną Piwniczkę, tak jak
      dzisiaj mieszają z błotem Czarna Matkę Senatu.I tak to będzie, dopóki Polacy
      nie nauczą się demokracji. Bo Polacy muszą zrozumieć, że demokracja polega na
      tym, aby głosować za swoimi, a nie zawsze przeciw władzy.
      • Gość: Zsypek Wydaje mi sie, ze w nocy widzialem... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.11.01, 20:34
        Wydaje mi sie, ze tej nocy, ok. godz. 3.00 widzialem na lamach Wyborczej
        artykul m.in. o prokuratorach z Gdanska, ktorzy organizowali poparcie dla
        Kaucza, rzekomo z inicjatywy Min. Sprawiedliwosci. Byly tam cytaty z rozmow
        dziennikarzy GW z tymi prokuratorami. A rano tego artykulu nie bylo. W wydaniu
        drukowanym tez nie. Czy ja mam zwidy, czy co?
        • Gość: Lisek Kaucz i prawo stanu wojennego IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.11.01, 21:30
          Komodor napisal:

          "Kaucz jest dobrum prokuratorem - przyznają to wszyscy.Jeżeli oskarżał Labudę
          to robił to co do niego należy jako urzędnik państwowy.Czy ktoś się zastanawiał
          co by się działo gdyby każdy prokurator decydował jakie prawo jest słuszne a
          jakie nie?
          Jeżeli mamy określony przepis prawny to wszyscu obywatele są zobowiazani do
          jego przestrzegania bez względu na ich stosunek do danego przepisu.Mnie się
          wiele rzeczy nie podoba i co z tego?
          Labuda chciała obalić system i poniosła z tego tytułu okrślone konsekwencje -
          kiedyś więzienie dzisiaj ministerialny fotel.Więc o co chodzi?

          Czy nie zauwazyles, ze system, ktory Labuda (i nie tylko ona) chciala obalic
          byl komunistyczna dyktatura? Czy stawiasz go na rowni z demokracja
          parlamentarna? Czy sadzisz, ze prawo, w obronie ktorego Kaucz oskarzal ludzi
          Solidarnosci bylo prawem sprawiedliwym? Jesli Twoja odpwiedz brzmi "tak", to
          zamien sobie w powyzszym cytacie "Kaucz" na "Andrej Wyszynski" albo "Stanislaw
          Zarakowski" albo..... i przeczytaj jeszcze raz. A potem jeszcze raz sie
          zastanow, co napisales. Bardzo Cie o to prosze.
          Pozdrawiam,
          Lisek
          • witekjs Re: Kaucz i prawo stanu wojennego 16.11.01, 22:27
            Gość portalu: Lisek napisał(a):

            > Komodor napisal:
            >
            > "Kaucz jest dobrum prokuratorem - przyznają to wszyscy.Jeżeli oskarżał Labudę
            > to robił to co do niego należy jako urzędnik państwowy.Czy ktoś się zastanawiał
            >
            > co by się działo gdyby każdy prokurator decydował jakie prawo jest słuszne a
            > jakie nie?
            > Jeżeli mamy określony przepis prawny to wszyscu obywatele są zobowiazani do
            > jego przestrzegania bez względu na ich stosunek do danego przepisu.Mnie się
            > wiele rzeczy nie podoba i co z tego?
            > Labuda chciała obalić system i poniosła z tego tytułu okrślone konsekwencje -
            > kiedyś więzienie dzisiaj ministerialny fotel.Więc o co chodzi?
            >
            > Czy nie zauwazyles, ze system, ktory Labuda (i nie tylko ona) chciala obalic
            > byl komunistyczna dyktatura? Czy stawiasz go na rowni z demokracja
            > parlamentarna? Czy sadzisz, ze prawo, w obronie ktorego Kaucz oskarzal ludzi
            > Solidarnosci bylo prawem sprawiedliwym? Jesli Twoja odpwiedz brzmi "tak", to
            > zamien sobie w powyzszym cytacie "Kaucz" na "Andrej Wyszynski" albo "Stanislaw
            > Zarakowski" albo..... i przeczytaj jeszcze raz. A potem jeszcze raz sie
            > zastanow, co napisales. Bardzo Cie o to prosze.
            > Pozdrawiam,
            > Lisek
            ______________
            Dziękuję Lisku,że przedstawiłeś to w tak klarowny sposób.Pisząc o "fachowcu...???"
            zbyt enigmatycznie, jak się okazało wspomniałem okrutnego i bezwzględnego
            Andrieja Wyszyńskiego, którego już w Polsce wiele osób nie pamięta?!Tak samo
            Zarakowskiego.
            O wszystkich innych tego pokroju chce się mówić -"profesjonaliści"!!!
            Pozdrawiam.Witek

            • Gość: greg Re: Do delegata domu wariatow na kraj Krakena IP: *.nwinfo.net 17.11.01, 07:19
              Zrozumiale ze popieracie dyspozycyjnosc
              delegacie Kraken.Wszyscy widza jak na zawolanie
              zaczynacie bredzic.
          • Gość: komodor Re: Kaucz i prawo stanu wojennego IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 17.11.01, 16:33
            System był jaki był - ani ja go nie wymyśliłem ani o niego nie prosiłem.Myślę
            tylko,że z tą komunistyczną dyktaturą to chyba przesada.Ja bym powiedział -
            nasz kochany, odwieczny, polski bałagan połączony z głupotą.Pomijam tutaj okres
            do roku 1956.
            Każdy z nas inaczej patrzy na rzeczywistość i każdy inaczej ocenia
            przeszłość.Nie mogę powiedzieć, że to co było to oaza szczęśliwości ale mogłem
            w nocy przejsć przez całe miasto i nikt na mnie nie napadł.Różne rzeczy wtedy
            mówiłem i robiłem ale miałem przy tym poczucie socjalnego
            bezpieczeństwa.Dzisiaj jak podpadnę to nawet w Pcimiu Najdolniejszym nie
            dostanę roboty.Nie odwołujmy się do Wyszyńskiego i Zarakowskiego - to nie są
            argumenty adekwatne do tej dyskusji.
            Wiele razy się zastanawiałem nad oceną okresu do 89 roku.Nie ukrywam - z każdym
            dniem jego zalety rosną.Ja już nawet zapomniałem, że musiałem stać całymi
            godzinami żeby przynieść do domu kawałek masła. Wydaje mi się,że krytyka PRL
            jest zbyt jednostronna, nie usiłująca nawet brać pod uwagę określonych
            pozytywów - a przecież takie też były.Czasami stwierdzam,że najbardziej
            radykalnymi oskarżycoelami są ludzie, którzy tamtych czasów wogóle nie
            pamiętają.A ich napastliwość w formie bolszewicka, w treści miałka.Chyba więcej
            dystansu, więcej spokoju i czasami pokory w stosunku do ludzi którzy musieli
            podejmować o wiele trudniejsze decyzje niż czy obalić pół litra czy rząd.
            pozdrawiam.
            • Gość: Cezary Re: Kaucz i prawo stanu wojennego IP: *.qdnet.pl 17.11.01, 22:49
              Gość portalu: komodor napisał(a):

              > System był jaki był - ani ja go nie wymyśliłem ani o niego nie prosiłem.Myślę
              > tylko,że z tą komunistyczną dyktaturą to chyba przesada.Ja bym powiedział -
              > nasz kochany, odwieczny, polski bałagan połączony z głupotą.Pomijam tutaj okres
              >
              > do roku 1956.
              > Każdy z nas inaczej patrzy na rzeczywistość i każdy inaczej ocenia
              > przeszłość.Nie mogę powiedzieć, że to co było to oaza szczęśliwości ale mogłem
              > w nocy przejsć przez całe miasto i nikt na mnie nie napadł.Różne rzeczy wtedy
              > mówiłem i robiłem ale miałem przy tym poczucie socjalnego
              > bezpieczeństwa.Dzisiaj jak podpadnę to nawet w Pcimiu Najdolniejszym nie
              > dostanę roboty.Nie odwołujmy się do Wyszyńskiego i Zarakowskiego - to nie są
              > argumenty adekwatne do tej dyskusji.
              > Wiele razy się zastanawiałem nad oceną okresu do 89 roku.Nie ukrywam - z każdym
              >
              > dniem jego zalety rosną.Ja już nawet zapomniałem, że musiałem stać całymi
              > godzinami żeby przynieść do domu kawałek masła. Wydaje mi się,że krytyka PRL
              > jest zbyt jednostronna, nie usiłująca nawet brać pod uwagę określonych
              > pozytywów - a przecież takie też były.Czasami stwierdzam,że najbardziej
              > radykalnymi oskarżycoelami są ludzie, którzy tamtych czasów wogóle nie
              > pamiętają.A ich napastliwość w formie bolszewicka, w treści miałka.Chyba więcej
              >
              > dystansu, więcej spokoju i czasami pokory w stosunku do ludzi którzy musieli
              > podejmować o wiele trudniejsze decyzje niż czy obalić pół litra czy rząd.
              > pozdrawiam.

              Pokory do kogo? Jaruzelskiego, Olszowskiego (jest w USA), Mesnera, Rakowskiego,
              Urbana? Pan chyba przesadza. "Już zapomniałem, że musiałem stać całymi godzinami,
              aby przynieść masło", i papier toaletowy i wiele innych rzeczy. I nie przeszkadza
              Panu, ze decuzje o najzywotniejszych sprawach Polski były podejmowane w Moskwie?
              To Panu też nie przeszkadza? Czy jest Pan patriotą polskim czy rosyjskim?
              • Gość: komodor Re: Kaucz i prawo stanu wojennego IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 18.11.01, 19:36
                a gdzie są podejmowane dzisiaj?
            • Gość: # Re: Kaucz i prawo stanu wojennego IP: *.wroclaw.tpnet.pl 17.11.01, 22:49
              Gość portalu: komodor napisał(a):

              >.Myślę
              > tylko,że z tą komunistyczną dyktaturą to chyba przesada.J.Czasami stwierdzam,że najbardziej
              > radykalnymi oskarżycoelami są ludzie, którzy tamtych czasów wogóle nie
              > pamiętają.A ich napastliwość w formie bolszewicka, w treści miałka.Chyba więcej
              > dystansu, więcej spokoju i czasami pokory w stosunku do ludzi którzy musieli
              > podejmować o wiele trudniejsze decyzje niż czy obalić pół litra czy rząd.
              > pozdrawiam.

              Widac wyraznie, ze nie znales osobiscie tych "ludzi którzy musieli
              podejmować o wiele trudniejsze decyzje".
              Gdybys znal paru - mysle o wydolnosci umyslowej i minimum morale -
              odpuscil bys sobie te bajdurzenia. Moze posluchaj nagran ich przemowien.

              O "odwrotka" - "bolszewik" dla antykomunistow nasuwa powazniejsze watpliwosci...
              • Gość: komodor Re: Kaucz i prawo stanu wojennego IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 18.11.01, 19:39
                Jak już napisałem poglądy można mieć różne.Czasami wydaje mi się, że niektórych
                na tym forum drażni to,że są ludzie którzy myślą inaczej.
                TAK:wypowiedzi i pomysły bardzo wielu liderów prawicy i Solidarności są
                bolszewickie w formie i leninowskie w treści.
                • Gość: Cezary Re: Kaucz i prawo stanu wojennego IP: *.qdnet.pl 18.11.01, 20:37
                  Gość portalu: komodor napisał(a):

                  > Jak już napisałem poglądy można mieć różne.Czasami wydaje mi się, że niektórych
                  >
                  > na tym forum drażni to,że są ludzie którzy myślą inaczej.
                  > TAK:wypowiedzi i pomysły bardzo wielu liderów prawicy i Solidarności są
                  > bolszewickie w formie i leninowskie w treści.

                  1. Decyzje dotyczące spraw Polski sa podejmowane w kraju przez tych, którzy
                  zostali wybrani w wolnych wyborach. Obecnie sa podejmowane przez byłych
                  towarzyszy z PZPR, którzy jednak obecnie maja mandat, aby decyzje podejmować.
                  2. Jak wyglądały "wolne wybory" za komuny? Czy Pan nie pamięta, czy udaje?
                  • Gość: komodor Re: Kaucz i prawo stanu wojennego IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 19.11.01, 07:25
                    Jasne,wszystko się zgadza, najlepszym dowodem na to są publikowane w prasie
                    xero pism ambasady USA.
                    Wybory były jakie były.Przynajmniej nie musiałem oglądac Leppera I mACIEREWICZA
                    W ROLI POSŁÓW.coś za coś.
                    Teraz dzięki wyborom jest zdezydowanie lepiej.Tyn 3 mil.bezrobotnych.
                    PS.dyskusja miała zdajsie być na inny temat.
            • Gość: ABACAB Re: Kaucz i prawo stanu wojennego IP: *.pekao.com.pl 19.11.01, 13:33
              Całkowicie się zgadzam. Panowie z solidarnościowej opozycji
              zapominają, że wdrożony przez nich system już zdążył wielu
              dopiec bardziej niż znienawidzona przez nich 'komuna'. Być
              może po 11 latach jest to już większość ... - vide wyniki
              wyborów. Myślicie Panowie, że ci wyborcy mają bardziej Kauczowi za złe
              czy Wałęsie ?
              • Gość: # Obracanie kota ogonem... IP: *.wroclaw.tpnet.pl 19.11.01, 14:43
                Gość portalu: ABACAB napisał(a):

                > Myślicie Panowie, że ci wyborcy mają bardziej Kauczowi za złe
                > czy Wałęsie ?

                Komodor czy ABACAB ?

                Kazdy kto ich poczyta, dowie sie, ze nie ma roznicy.
                - Tak jak Walesa i Kaucz - jeden i drugi dyspozycyjny.
                - Jeden wspomagal lewa noge i drugi wspomagal PZPR i potem SLD ( w 1992-3
                umarza inwigilacje prawicy).
                - Jeden i drugi rozbijal prawa noge. A nawet reke. Nie mowiac o PRAWIE.
                Jeden Falandyszem a drugi sluzalczoscia i brakiem kregow w "gumie".

                Komodor z ABACABem maja prawo miec inne zdanie.

                Maja prawo nie wiedziec ilu agentow, TW jest w Sejmie, rzadzie i u prezydenta.
                Maja prawo podziwiac nieetyczne prawo.

                Ale nie maja prawa miec racji - jednoczesnie z ich oponentami.
                Bo to wynika z praw logiki. Nie praw tworzonych przez niezlustrowanych
                komondorow i abracabow. Jeszcze logiczny #
              • Gość: Cezary Re: Kaucz i prawo stanu wojennego IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.11.01, 16:23
                Gość portalu: ABACAB napisał(a):

                > Całkowicie się zgadzam. Panowie z solidarnościowej opozycji
                > zapominają, że wdrożony przez nich system już zdążył wielu
                > dopiec bardziej niż znienawidzona przez nich 'komuna'. Być
                > może po 11 latach jest to już większość ... - vide wyniki
                > wyborów. Myślicie Panowie, że ci wyborcy mają bardziej Kauczowi za złe
                > czy Wałęsie ?

                Czytając wypowiedzi takie jak komodora czy ABACAB człowiek dochodzi do wniosku,
                ze wielką naiwnością była "gruba kreska" T. Mazowieckego. Gdy tylko wojska
                sowieckie zostały usunięte z Polski trzeba było, łamiąc wszelkie
                zobowiązania "okrągłostołowe" wyrzuciś ze wszystkich stanowisk byłych działaczy
                PZPR, najzagorzalszych zlikwidować fizycznie (czyli przeprowadzić krwawą
                rewolucję). A tak mamy to co mamy. Starych łajdaków cynicznie naśmiewajacych się
                ze społeczeństwa, które wpędziło w niedostatek przez 50 lat utopijnej,
                schizofrenicznej ekonomii socjalistycznej.
                • Gość: komodor Re: Kaucz i prawo stanu wojennego IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 20.11.01, 07:41
                  Brawo - przecież to jest czysta bolszewia.A nie mówiłem!Zapomniałeś tylko
                  jeszcze,że są potrzebne organy wykonawcze.Ktoś musi wykonywać tę
                  krwawą,odpowiedzialną robotę dla dobra partii,narodu i państwa.
                  Te organy miały swoją nazwę - najpierw to była czerezwyczajka.
                  Cezary, pieścisz moje serce jak nieboszczyk Dzierżyński.
                  Nasi wrócili?
                  • Gość: # Re: Kaucz i prawo stanu wojennego IP: *.wroclaw.tpnet.pl 20.11.01, 09:00
                    Nie ciesz sie tak Komodor bo Cezary sie "podlozyl".
                    Komunisci niestraszeni przez nikogo, bali sie w 1980, ze beda "wisiec jak liscie"
                    ( bylo do rymu) i wyludzali zwolnienia L4.
                    Jak to tchorze, ktorzy musza sie podpiac pod silna organizacje.

                    Ty wykorzystujac lapsus Cezarego pokazales kim jestes - bezwzglednym obronca komuchow
                    nie analizujacym ani czasu ani okolicznosci. Pewnie byles i jestes czerwony.

                    Do "likwidacji" przestepcow jest prawo i trybunal. Przeslanki byly i precedens tez.
                    Z hitlerowcami i Norymberga.
                    Tez to nazwiesz bolszewizmem ? Powinni usiasc przy okraglym stole i wypic brudzia ?

                    Jak Komodor z Niekomuchodorem ??? !!!
                    • Gość: komodor Re: Kaucz i prawo stanu wojennego IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 20.11.01, 12:49
                      Do #:
                      nie ma się z czego cieszyc.Przecież Cezary się nie podłożył- on TAK MYSLI!
                      Jeżeli myślisz, że L4 jest dla zwolenników Cezarego jakimś argumentem to się
                      mylisz.Historia pokazała jak przeciwników likwiduje prawica.Po upadku Komuny
                      Paryskiej pod mur szli wszyscy - kobiety i dzieci też.Nie przypominam sobie aby
                      pod adresem prawicy kiedykolwiek kierowano oskarżenia o łaskawość i tolerancje
                      wobec przeciwników.
                      Twoje oskarżenia pod moim adresem,że nie analizuję ani czasu ani okoliczności
                      są całkowicie błędne ponieważ to ty nie uwzględniasz żadnych czynników
                      relatywizujących i potępiasz wszystkich czerwonych w czambuł.
                      Nie jestem bezwzględnym obrońcą i dostrzegam wszystkie błędy.To ja jestem
                      zwolennikiem sądów a nie wymierzania "ludowej" sprawiedliwości na drzewach -
                      zamiast liści.
                      Byłem i jestem lewicowy.Nie jest dla mnie ujmą określenie "czerwony".Jeżeli ci
                      to pomogło to dobrze.
                      Podejrzewam,że z tobą mógłbym usiąść przy każdym stole i napić się dobrej
                      gorzałki- odmienność poglądów nie czyni cię w moich oczach wrogiem.Z
                      bolszewikami i hitlerowcami pić nie będę.
                      I tak długo jak nie nauczycie się tolerancji dla cudzych poglądów tak długo
                      lewica będzie rosła w siłę.Ale chyba nie to jest waszym zamiarem.
                      Pozdrawiam.
            • Gość: doku To zwyczajna nieprawda IP: *.mofnet.gov.pl 20.11.01, 10:49
              Gość portalu: komodor napisał(a):

              > mogłem w nocy przejsć przez całe miasto i nikt na mnie nie napadł.

              Może gdzieś na wsi tak było, ale nie w Warszawie. Ulice były sterroryzowane przez
              gitowców zwanych wcześniej gitludźmi. Teraz żebrak lub bum prosi o pieniądze,
              wtedy bandyci bezkarnie i skutecznie wymuszali, pieczołowicie hodowani w domach
              dziecka, poprawczakach i wiezieniach przez bolszewickich socjalizatorów. Całe
              szkoły były we władaniu band gitowców, tylko niektóre licea były wolne od tej
              plagi. Nie warto wspominać, że na ulicach stale legitymowali i z nudów
              przesłuchiwali ludzi jacyś cywilni funkcjonariusze (oczywiście nie czepiali się
              bandytów), którzy brali łapówki. Oczywicie teraz też są złodzieje i bandyci, jak
              wszędzie, ale stykamy się z nimi sporadycznie, podczas gdy w PRL ich terror był
              wszechobecny.
              • Gość: # dochodowe klamstwo i naga prawda dla ktorej gineli IP: *.wroclaw.tpnet.pl 20.11.01, 12:28

                Doku !
                Oczom nie wierze ! Podszyl sie kto pod Twoj nick ?
                Sa sprawy z "tamtych lat", ktore dobrze pamietasz.
                W kazdej klatce schodowej na zmiane "kapus" albo mundurowy.
                Tak bylo - nietykalni cinkciarze w kilku, kilkunastu blokujacy chodniki
                przechodniom pod bankami, dziwki z ciagle na nowo wymienianymi paszportami,
                caly swiat przestepczy za pan brat z milicja
                i caly aparat inwigilacji oraz terroru dla zniewolenia porzadnych obywateli.

                Dzis sa to czesto biznesmeni, polityc a nawet marszalkowie.
                Takze sedziowie torunscy, nie chcacy osadzic kolezensko od ponad roku
                szefa. O wyzszych stolkach ostatnio obsadzanych boje sie pisac
                wtrosce o dobrze pojete wlasne bezpieczenstwo.
                Senatorowie polscy, VIPy "niezbednych" organizacji "gospodarczych i agencji
                oraz fundacji dajacych mi lekcje w "zaprzyjaznionej" TVP etyki porazaja uczucia przyzwoitosci.

                Ale kilku podobnych Tobie jest przeciw lustracji i dekomunizacji.

                A Pan Lisek poluje na moje "klamstwa" jak w kurniku noca - na oslep- a nuz lapnie.
                Mam dla niego dwa nazwiska naczelnika wydz. sledczego w Lomzy Jankiela Stupnika
                oraz szefa UB w Lomzy Eliasza Trokenheima.
                W ramach wyimaginowanego zakladu.
                Torturowali oni i maltretowali przesluchiwanych, bili i katowali.
                Poparcie bredni Grossa jest haniebne w stosunku do ofiar polskich,
                niezaleznie od porazajacej tragedii niewinnych, zydowskich mieszkancow.

                Dlaczego nie ma "przeciekow" sledztwa, zaprzeczajacych glownym tezom
                oszczercy i klamcy - Grossa.
                Sa tylko klatwy syna szefa NKWD w Borne Sulinowo, mordercy oficerow
                wilenskiego oddzialu AK (m.in. mjr "Lupaszka"). Ale to od dawna nikogo nie
                obchodzi. Przykladanie obroncom Polakow - zas tak.
                • Gość: komodor Re: dochodowe klamstwo i naga prawda dla ktorej gineli IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 20.11.01, 16:10
                  Jestem szczerze rozczarowany.A gdzie cykliści?
                  Czy naprawdę nie można wyjść poza krąg bardzo starych,naiwnych, banałów?
                • Gość: doku Mój styl jest nie do podrobienia IP: *.mofnet.gov.pl 20.11.01, 16:37
                  Gość portalu: # napisał(a):

                  >
                  > Doku !
                  > Oczom nie wierze ! Podszyl sie kto pod Twoj nick ?

                  Dobrze wiesz, że nie

                  > Sa sprawy z "tamtych lat", ktore dobrze pamietasz.
                  > ...
                  > Ale kilku podobnych Tobie jest przeciw lustracji i dekomunizacji.
                  >

                  Dobrze pamiętam swoich kolegów z klasy - Żydków, których lubiłem, a których tacy
                  jak Ty wypędzili z Polski w 1968.

                  Co nazywasz dekomunizacją? Lustrację?! Dla mnie dekomunizacja, to drastyczna
                  obniżka wszystkich emerytur, za wyjątkiem tych najniższych. Za co mamy płacić tym
                  świniom, co budowały socjalizm i zniszczyły Polskę?

                  Dekomunizacja, to także zakaz pracy na kierowniczych stanowistach wszystkich
                  tych, co pracowali na stanowiskach kierowniczych przed rokiem 1990. Taki był
                  postulat Moczulskiego w pierwszej kampanii prezydenckiej - wszyscy socjalistyczni
                  głupcy go wyśmiali - i solidarnościowcy i postkomuniści.

                  Dekomunizacja, to zakaz pracy na samodzielnych stanowiskach specjalistycznych
                  wszystkich magistrów nauk humanistycznych, którzy dostali swoje dyplomy przed
                  rokiem 1990 i nie zrobili później żadnego uczciwego - przecież są to ludzie
                  ogłupiali i zdemoralizowani przez sowiecką propagandę.

                  Taką dekomunizację bym poparł, ale przecież cywilizowany człowiek jest demokratą,
                  dla wszystkich równe prawa, więc jak tu się przyznać do takich dekomunizacyjnych
                  ciągot? A co Ty chciałbyś zrobić w ramach dekomunizacji?

                  > Poparcie bredni Grossa jest haniebne w stosunku do ofiar polskich,

                  Ale ta antysemicka histeria wciaż mnie żenuje.
            • Gość: ABACAB Re: Kaucz i prawo stanu wojennego IP: *.pekao.com.pl 20.11.01, 17:29
              Słusznie. Panowie z opozycji prawicowej mieli juz trochę czasu aby
              sprawdzić w praktyce swoje pomysły. Niech się więc zastanowią
              dlaczego akurat teraz, po 11 latach od 1989 r. powstał Społeczny Komitet
              Budowy Pomnika Edwarda Gierka... smile Czyżby to z powszechnego entuzjazmu
              dla Lecha Wałęsy ?
              • Gość: Cezary Re: Kaucz i prawo stanu wojennego IP: *.qdnet.pl 20.11.01, 17:48
                Gość portalu: ABACAB napisał(a):

                > Słusznie. Panowie z opozycji prawicowej mieli juz trochę czasu aby
                > sprawdzić w praktyce swoje pomysły. Niech się więc zastanowią
                > dlaczego akurat teraz, po 11 latach od 1989 r. powstał Społeczny Komitet
                > Budowy Pomnika Edwarda Gierka... smile Czyżby to z powszechnego entuzjazmu
                > dla Lecha Wałęsy ?

                Ja Panu odpowiem. Z tesknoty za beztroskim życiem za pożyczone pieniądze, które
                nie oni musieli oddawać i nie zastanawiali się że to będą oddawać następne
                pokolenia, a nie budowniczowie tych pomników. A tymczasem sprawy potoczyły się
                tak szybko, ze trzeba teraz oddawać samemu. Pozatem z tęsknoty za swą młodością,
                za tym, że nikt nie wymagał od nikogo zbyt dużych kwalifikacji "do roboty" tylko
                siedzenia cicho i bycia dyspozycyjnym (czyli "kauczowością").
                • Gość: soso Re: Kaucz i prawo stanu wojennego IP: *.njl.dk 20.11.01, 18:57

                  Kaucz byl dyspozycyjny w zlym tego slowa znaczeniu. I wcale nie bylo tak, ze w
                  komunizmie mus to mus. Moj ojciec zostal kiedys dyrektorem i zaczeli go cisnac,
                  by koniecznie zapisal sie do partii. Powiedzial 'nie' i przezyl, takze nie
                  stracil stanowiska. Byc slugusem w walce z patriotami wlasnego narodu to jest
                  czysta sytuacja i oczywiscie naganna moralnie. Nie ma tlumaczenia. Ale ten
                  rodzaj smrodku nie jest obcy komunie i Millerki trawia go gladko. 'Kupiony
                  lepszy niz zaangazowany. Przynajmniej obliczalny bo usluzny.' To jest widok z
                  gory. Widok od strony pana Kaucza to 'zrobie wszystko dla kariery, nie ma dla
                  mnie problemow z sumieniem czy moralnoscia jezeli tylko moge sie wspiac
                  szczebelek wyzej.'

                  Panna Piwnik to inna para kaloszy. Dlaczego jest ministrem? Otoz nie z powodow
                  merytorycznych. Jest dobra flaga na maszcie, dobrze sie sprzedala jako towar
                  wyborczy, zeszla ze sprawy FOZZ, moze sie z kims przespala. To sa jakies tam
                  mozliwe watki ale nie znajomosc polityki, wymiaru sprawiedliwosci czy innych
                  zagadnien widzianych dobrze dopiero z gory. No i kregoslupa to Piwnikowna takze
                  nie ma bo w sprawie Kaucza po prostu sie zagubila. Dalsze motanie i proby
                  wybrniecia tylko ja pograzyly. Czar prysl jak banka mydlana.
                  Miller sie zachowal? Moze i tak ale co mogl innego zrobic? Nie mozna przeciez
                  zwalniac po tygodniu wspanialych, przyobiecanych naradowi najlepszych fachowcow
                  w rodzaju Piwnikowny, Lybackiej, misia Jaskierni, misia Oleksego czy misia od
                  obrony narodowej (tego kolegi misia Kwaska, ktorego nazwisko mi wlasnie
                  wylecialo z pamieci), ze nie wspomne o starych i wytartych misiach Cioskach,
                  Pastusiakach, Kaliszach i innych 'profesorach'.

                  Co za towarzycho, daje slowo!



                  ø
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka