Dodaj do ulubionych

Skąd się to w takich Wielgusach bierze?

06.01.07, 16:33
Długo dręczyło mnie pytanie, co legło u podstawy wpierw współpracy z Bezpieką
a teraz pójścia w zaparte wielebnego Wielgusa a przedtem wielu innych
Paetzów, Czajkowskich, Malińskich etc.etc. Odkąd przeczytałem, iż prawie 70
procent polskiej hierarchi urodziło się w biedniackich, wielodzietnych
rodzinach chłopsko-fornalskich, sprawa jest jasna - genetyczny i
wielopokoleniowy głód każe im żrec, pysznic się, mieszkac w pałacach i
opływac w dostatki, za nic mając pogardzany i wiecznie straszony przez nich
nadwiślański lud boży.
Obserwuj wątek
    • ewa8a Re: Skąd się to w takich Wielgusach bierze? 06.01.07, 17:32
      lewed napisał:

      > Długo dręczyło mnie pytanie, co legło u podstawy wpierw współpracy z Bezpieką
      a teraz pójścia w zaparte wielebnego Wielgusa a przedtem wielu innych
      Paetzów, Czajkowskich, Malińskich etc.etc.


      Na pierwszą część pytania odpowiedział kiedyś Dziwisz tymi słowy :

      ,,Księża, którzy współpracowali z SB to ofiary systemu. To ludzie, którzy nie
      mieli dość siły by oprzeć się działaniom bezpieki"

      A zatem sprawa prosta – zawinił system.

      Poza tym sam Wielgus nie współpracował tylko, jak sam twierdzi ,,uwikłał
      się’’. Podobnie jak Bill Clinton nie miał seksualnych kontaktow z Moniką
      Lewinsky tylko uwikłał się w ,, nieprawidlowe ‘’stosunki, który zaowocowały na
      sukience Moniki ,,plamą substancji białkowej’’.
      A tak a’propos nazwisk, które wymieniłeś – to Paetz oprócz tego, że interesował
      się czynnie młodymi klerykami, to jeszcze na dodatek donosił ?
      • lewed Re: Skąd się to w takich Wielgusach bierze? 06.01.07, 18:01
        Paetz przywołany został w kontekście kłamania, wypierania się i chamskiej buty,
        gdyż już po ujawnieniu częsci tego "nieobyczajnego" skandalu - piszę części,
        ponieważ całośc została schowana pod czarne kiecki - z tupetem przynależnym tej
        rasie, pokazywał się na różnego rodzaju oficjalnych uroczystosciach, co zresztą
        czyni do tej pory...
        PS. przeczytałem Wielgusowe oświadczenie - wyrasta nam nowy męczennik
        szykanowany, skrzyczany i torturowany psychicznie przez bezpiekę. A więc drodzy
        barankowie, szykujmy w kalendarzu miejsce na czczenie św.Wielgusa!
        • ewa8a Re: Skąd się to w takich Wielgusach bierze? 06.01.07, 18:24
          Ha, ha, tez czytałam - męczennictwo rzeczywiście Najbardziej zabawne jest
          tłumaczenie, że musiał wyjeżdżać zagranicę , aby prowadzić ,,wartosciowe
          badania naukowe’’. Te sukienkowe bufony nigdy nie zmądrzeją ! Kiedy skladał to
          oswiadczenie jeszcze nie wiedział, że z materiałów, które są w posiadaniu IPN
          wynika, iż jego działalność mogła wyrządzić szkodę innym osobom z jego
          otoczenia.
    • oleg3 Chłop żywemu nie przepuści 06.01.07, 18:38
      twierdzi lewend.

      Całe zło tego świata pochodzi od chłopów, a zwłaszcza od chłopskich synów co to
      w głowach im się poprzewracało, bo zostali biskupami.

      Teroria, zacna i owszem, nie ma nic wspólnego z obskurantyzmem i zacofaniem. To
      ostatni krzyk antyklerykalnej mody.


      Oleg
      • benek231 Ale nie przeszkadza ci donosiciel, klamca, oszust 06.01.07, 18:43
        swinia... bo to twoj brat w Chytrusie przeciez.

        Ponadto wspolpracowal tylko dlatego, ze mu placili. Tak jak innym jego kolegom.
        • lewed Re: Ale nie przeszkadza ci donosiciel, klamca, os 06.01.07, 18:57
          A może ten "oleg" to z tej samej wsi co nasz nowy męczennik. Pewenie i Lepper i
          Łyżwiński, to też kumple z za płota. Oj Polska cała nam
          schamiała...łoj...łoj...łoj!
        • oleg3 Nie Ty będziesz mnie sądził 06.01.07, 18:58
          w dodatku na podstawie fałszywych (celowo sfałszowanych? przesłanek.

          Oleg
          • lewed Re: Nie Ty będziesz mnie sądził 06.01.07, 19:03
            oleg3 napisał:

            > w dodatku na podstawie fałszywych (celowo sfałszowanych? przesłanek.
            >
            > Oleg
            Polec swą duszę św.Wielgusowi a Bramy Niebios staną Ci otworem!
      • lewed Re: Chłop żywemu nie przepuści 06.01.07, 18:54
        Tawariszcz Oleg, ty nie ponjał, Ty nie wiesz jak to jest, kiedy się całe
        stulecia głodowało, jak w fornalskiej izbie jest paręnaście gęb do wyżywienia!
        Ażeby żrec, trzeba kwity miec a kwity były do kupienia w bezpiecji, bo kto ma
        księdza w rodzinie, ten z głodu nie zginie. Jutro cała wiocha się zwala na
        ingres, by dziękowac swojakowi za poświęcenie - oto dowód świętości i
        męczeństwa św.Wielgusa. Nu, tiepier ponjał?
        • oleg3 Spieprzaj dziadu n/t 06.01.07, 18:56

          • lewed Re: Spieprzaj dziadu n/t 06.01.07, 18:58
            Wyrwij z płota kołek i przywal - Wielgus cie rozgrzeszy, bo on i ty z jednej
            wsi.
      • ewa8a Re: Chłop żywemu nie przepuści 06.01.07, 18:55
        oleg3 napisał:
        > Całe zło tego świata pochodzi od chłopów, a zwłaszcza od chłopskich synów co
        to w głowach im się poprzewracało, bo zostali biskupami.

        No, z tym całym to nieco przesadziłeś, ale faktem jest, że kler wywodzi się w
        dużej mierze z nizin społecznych, bo dla mało uzdolnionego chłopskiego syna z
        przerostem ambicji jedynym sposobem na wyrwanie się ze swojego środowiska było
        seminarium lub kariera partyjna.
        • oleg3 Re: Chłop żywemu nie przepuści 06.01.07, 19:06
          ewa8a napisała:
          > kler wywodzi się w
          > dużej mierze z nizin społecznych,
          Z chłopów. Ma to różne przyczyny, ale jest faktem, z którym nie zamierzam
          polemizowac. Określenie chłopów jako "nizin społecznych" to niczm
          nieuzasadniona pogarda. O ile sobie przypominam to należysz do "obozu postępu"?


          > bo dla mało uzdolnionego chłopskiego syna
          Wiele rzeczy można zarzucać Wielgusowi, ale uznanie go za "mało uzdolnionego"
          to więcej niż groteska.

          Oleg
          • benek231 Re: Chłop żywemu nie przepuści 06.01.07, 19:10
            oleg3 napisał:
            > bo dla mało uzdolnionego chłopskiego syna
            Wiele rzeczy można zarzucać Wielgusowi, ale uznanie go za "mało uzdolnionego"
            to więcej niż groteska.

            ===
            A tu jak najbardziej zgadzam sie z Toba. On byl nawet bardzo uzdolniony - to dlatego zwerbowany
            zostal na donosiciela.
          • lewed Re: Chłop żywemu nie przepuści 06.01.07, 19:13
            Tu Ci przytaknę... wiele toto ma uzdolnień, a już mistrzem jest w kamuflażu i
            kłamstwie. A poza tym głup, bo jak mu zacynkowali, że teczek nie ma, to szedł w
            zaparte, a nie pomyślało, że to XX wiek i jest jeszcze takie coś pod nazwą
            mikrofilm...
            i tu dopiero pękł. Dla mnie to karierowiczowska szuja!!!
          • ewa8a Re: Chłop żywemu nie przepuści 06.01.07, 19:14
            Nie było w moim określeniu żadnej pogardy,tylko stwierdzenie faktu. Gdybym
            użyła słów ,,z najbiedniejszych warstw społecznych’’ nie byłaby to prawda, bo
            inteligencja powojenna była czasami znacznie biedniejsza niż chłopi.

            > Wiele rzeczy można zarzucać Wielgusowi, ale uznanie go za "mało uzdolnionego"
            to więcej niż groteska.

            A czy ja napisałam coś na temat uzdolnień Wielgusa ?
            • oleg3 Re: Chłop żywemu nie przepuści 06.01.07, 19:19
              ewa8a napisała:
              > A czy ja napisałam coś na temat uzdolnień Wielgusa ?

              Napisałaś, że motywem kariery duchownej były "małe uzdolnienia". W wątku o
              Wielgusie. Nawet jeżeli Wielgusa zostawimy na boku, to generalna teza jest
              fałszywa. Motywem mógł być brak środków na świecką edukację, nie brak zdolności.

              Oleg
              • ewa8a Re: Chłop żywemu nie przepuści 06.01.07, 19:29
                oleg3 napisał:

                > Napisałaś, że motywem kariery duchownej były "małe uzdolnienia

                Pisałam ogólnie o klerze. Na temat uzdolnień Wielgusa niewiele wiem, więc się
                nie wypowiadam, ale właśnie dotarłam do jego życiorysu. Jest dość typowy :

                ,,Urodził się 23 kwietnia 1939 r. w Wierzchowiskach, w powiecie Janów Lubelski.
                Pochodzi z rodziny rolniczej jako jedno z sześciorga dzieci.’’.

                > Nawet jeżeli Wielgusa zostawimy na boku, to generalna teza jest
                fałszywa.

                Co w tym fałszywego ? Chyba się zgodzisz, że nie trzeba było mieć szczególnych
                uzdolnień, by trafić do seminarium czy zrobić karierę partyjną i odmienić swoje
                życie.

                .> Motywem mógł być brak środków na świecką edukację

                A kto tuż po wojnie miał środki na edukację ?
                • oleg3 Re: Chłop żywemu nie przepuści 06.01.07, 19:37
                  ewa8a napisała:
                  > A kto tuż po wojnie miał środki na edukację ?

                  Mogła byś się zdecydować: czy kandydaci do seminarium pochodzili z "nizin
                  społecznych" co implikuje istnienie zróżnicowanej struktury społecznej czy
                  wszyscy byli biedni co oznacza, ze zróżnicowania (przynajmniej majątkowego) nie
                  było.

                  > Chyba się zgodzisz, że nie trzeba było mieć szczególnych
                  > uzdolnień, by trafić do seminarium czy zrobić karierę partyjną i odmienić
                  > swoje życie.

                  Obawiam się, że nie rozumiesz podstawowej rzeczy. By wstąpić do seminarium
                  trzeba mieć MATURĘ. By zostać oficerem UB nie trzeba było mieć nawet ukończonej
                  szkoły powszechnej.

                  Oleg
                  • lewed Re: Chłop żywcowi nie przepuści 06.01.07, 19:46
                    oleg3 napisał:

                    By wstąpić do seminarium
                    > trzeba mieć MATURĘ. By zostać oficerem UB nie trzeba było mieć nawet
                    ukończonej
                    >
                    > szkoły powszechnej.
                    >
                    > Oleg
                    No i hooj wielgi i bąbelki z tego... na jedno wyszło: kończą za świnie!
                  • ewa8a Re: Chłop żywemu nie przepuści 06.01.07, 19:48



                    A możesz mi wyjasnić, czy studia po wojnie były w Polsce płatne ? Jak sądzisz,
                    czy pierwszy z brzegu głąb mógł studiować medycynę czy matematykę ? A czy mógł
                    studiować teologię ? Nie widzisz żadnej różnicy w podanych przeze mnie
                    przykładowo kierunkach ? Żebyś znów nie łapał mnie za słówka – wyjaśnię, że
                    słowo ,,głąb’’ nie odnosi się konkretnie do Wielgusa.

                    • oleg3 Re: Chłop żywemu nie przepuści 06.01.07, 20:02
                      < Jak sądzisz, czy pierwszy z brzegu głąb mógł studiować medycynę czy
                      > matematykę ? A czy mógł
                      > studiować teologię ? Nie widzisz żadnej różnicy w podanych przeze mnie
                      > przykładowo kierunkach ?

                      Rozumiem, że uważasz, iż teologię może studiować "pierwszy z brzegu głąb".
                      Doprawdy nie wiem dlaczego akurat wyróżniasz teologię, a nie gender studies.
                      Prawdopodobnie umknęło Twojej uwadze, że teologia to studia uniwersyteckie. Nie
                      każdy ksiądz studiował teologię. Księdza przygotowuje seminarium prowadzone
                      przez diecezję, nie uniwersytet.

                      Oleg
                      • ewa8a Re: Chłop żywemu nie przepuści 06.01.07, 20:10
                        Nie uwazam teologii za naukę i napiszę wprost – tak, może ją studiować pierwszy
                        z brzegu głąb, a fakt, że jest ona na uniwersytetach jest po prostu karygodny.
                        • oleg3 Re: Chłop żywemu nie przepuści 06.01.07, 20:14
                          I to wyznanie kończy dyskusję.
                          ewa8a napisała:
                          > Nie uwazam teologii za naukę i napiszę wprost – tak, może ją studiować pi
                          > erwszy z brzegu głąb,

                          Gratuluję arogancji.
                          Wielkie i największe umysły Zachodu zajmowały się teologią. Ale skąd Ty o tym
                          możesz wiedzieć.

                          Oleg
                          • ewa8a Re: Chłop żywemu nie przepuści 06.01.07, 20:22
                            oleg3 napisał:

                            > Wielkie i największe umysły Zachodu zajmowały się teologią. Ale skąd Ty o tym
                            możesz wiedzieć.


                            A zatem jeśli Wielki Umysł Zachodu raczy się czymś ,,zająć’’, oznacza to ni
                            mniej nie więcej, że to ,,coś’’ jest nauką ? A skąd Ty o tym możesz wiedzieć ?
                            • oleg3 Re: Chłop żywemu nie przepuści 06.01.07, 20:42
                              > A zatem jeśli Wielki Umysł Zachodu raczy się czymś ,,zająć’’, ozna
                              > cza to ni mniej nie więcej, że to ,,coś’’ jest nauką ? A skąd Ty o tym
                              > możesz wiedzieć ?

                              Uwaga o Twojej arogancji i IGNORANCJI nie dotyczyła kwestii czy teologia jest
                              nauką, tylko byle GŁĄBA.

                              Jest tyle koncepcji nauki, że za naukę bezspornie można uważać tylko logikę,
                              matematykę i fizykę. To, że według konwencji jakaś dziedzina wymagająca
                              ABSTRAKCYJNEGO myślenia nie jest nauką, nie oznacza, iż zajmują się nią byle
                              głąby.


                              Oleg
                              • ewa8a Re: Chłop żywemu nie przepuści 06.01.07, 20:50
                                To co napisałam o głąbach z pełną świadomością podtrzymuję, bez wzgledu na to,
                                jakimi epitetami jeszcze mnie obdarzysz.

                                > Jest tyle koncepcji nauki, że za naukę bezspornie można uważać tylko logikę,
                                matematykę i fizykę.

                                Przyznam, że nie znam teorii, która by tak zawężała to pojęcie, natomiast
                                zgodzę się, że prekursorką wszelkiej nauki jest filozofia.
                                Teologia to ,,nauka’’ o istnieniu Boga, uzasadniająca dogmaty wiary. Nauka
                                zasadza się na rozumie. W tej dziedzinie nie ma nic do badania, bo opiera się
                                na aksjomatach, a zatem może i jest jakąś dziedziną myśli, ale nie nauki.
                                Dziedziną nauki może być religioznawstwo.
                                • oleg3 Re: Chłop żywemu nie przepuści 06.01.07, 21:01
                                  Rozsądek jest to rzecz ze wszystkich na świecie najlepiej rozdzielona, każdy
                                  bowiem sądzi, że jest w nią tak dobrze zaopatrzony, iż nawet ci, których we
                                  wszystkim innym najtrudniej jest zadowolić, nie zwykli pragnąć go więcej niż
                                  posiadają.

                                  Żegnam Cię cytatem z pewnego "głąba".

                                  Oleg
                                  • ewa8a Re: Chłop żywemu nie przepuści 06.01.07, 21:06
                                    Kartezjusz nie jest tym filozofem, którego szczególnie cenię.
                                    Także żegnam.
        • lewed Re: Chłop żywemu nie przepuści 06.01.07, 19:08
          Czymże taki Wielgus różni się w swym zakłamaniu od tych Łyżwińsich? Tym, że
          mniej dziwek miał? Wątpię, bo w tych kwitach też o tym jest! Może go tym
          przyhaczyli?
          • benek231 Biskup to swieta postac wiec uwazaj Lewed bo podpa 06.01.07, 19:14
            podpadniesz parafianom i nie beda z Toba rozmawiac. O ich biskupach mozna mowic jedynie w przyjety
            przez nich wszystkich sposob. W tym przypadku w wielkiej bolesci i smutku nalezy pochylic zie nad
            grzesznikiem - jak pan Gosiewski. ;P
            • lewed Biskup to swięta polska krowa a częściej byk 06.01.07, 19:25
              ...odkąd mnie jeden taki w seminarium przeleciał, to miałem (dosłownie) i mam
              ich w .....!
              • benek231 Re: Biskup to swięta polska krowa a częściej byk 06.01.07, 19:44
                lewed napisał:

                > ...odkąd mnie jeden taki w seminarium przeleciał, to miałem (dosłownie) i mam
                > ich w .....!

                ===
                Aj, aj taka przykrosc!! aj aj. Przeciez ty wlasnie wybiles najleszy argumet z rak parafian ze nienawidzisz
                kosciola bo napewno przelecial cie ksiadz w mlodosci. Czy mozna nienawidziec kosciol majac go
                jednoczesnie w dup ie?
                • lewed Re: Biskup to swięta polska krowa a częściej byk 06.01.07, 19:47
                  Pogadaj z moimi hemoroidami - masz zaproszenie.
                  • benek231 Re: Biskup to swięta polska krowa a częściej byk 06.01.07, 20:37
                    lewed napisał:

                    > Pogadaj z moimi hemoroidami - masz zaproszenie.

                    ==
                    smile))) Wlasnie o hemroidach pomyslalem w momencie wysylania tamtego postu - gdy juz kliknalem
                    'Wyslij'

                    A jednak mozna surprised))
    • benek231 A nie lepiej Oleg, bys przyczail sie w czasie kryz 06.01.07, 21:17
      kryzysu - jak to w zwyczaju maja twoi koledzy?

      Za dwa trzy dni temat zniknie z pierwszych stron gazet i wtedy bedziesz mogl smialo nie przyjmowac do
      wiadomosci ze cokolwiek z Wielgusem mialo kiedykolwiek miejsce. Bierz przyklad ze swych madrzejszych
      braci w wierze, Oleg. smile
    • wyksztalciuch55 foto 06.01.07, 21:20
      oto z jakiego najprawdopodobniej jednoizbowego domku pochodzi Wielgus. dzisiaj
      pan na pałacu biskupim.

      fakty.interia.pl/galerie/kraj/arcybiskup-wielgus/zdjecie,362499,12

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka