Dodaj do ulubionych

lubiłem knud rasmussen strasse....

14.01.07, 03:24
wyszliśmy...gdzieś w dali coś mruga....twój uśmiech , zawsze coś
przygotowywałaś na niespodziankę.. salut....my darling....
lubiłem knud rasmussen strasse....
wtedy jeszce paliłem zigarety..admirał też...i tak nocą , o paradoxie
nawiązałem kontakt...gadaliśmy o problemach świata....śmieszne...
podobał mi się w sportowym ubiorze...ja w szlafroku ...na korytarzu 10
pietrowego bloku...
zapytał, pan mówi dziwnym akcentem... czy pan z tyrolu ?..potwierdziłem ,
nabrał zaufania...


Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka