Określeniem Stanów Zjednoczonych, jako "Imperium Rzymskie Nowej Ery", wydaje
się właściwe. Pytanie jakie należałoby zadać jest: Przez jaki czas będą
pełnić tę rolę , zanim nie pojawi się widmo rychłego upadku?
Przeciwnicy oraz wrogowie Stanów "grożą pięścią" za ich "imperializm" od
dekad. Robią to także teraz, szczególnie, gdy Waszyngton ogłosił
globalną "wojnę przeciw terroryzmowi" oraz hasło "zmiany reżimu".
Statut "Imperium", stał się żywą debatą w samych Stanach i nie tylko między
liberałami, ale z lewej oraz prawej strony.
Konserwatysta Charles Krauthammer twierdzi: "Faktem jest, że żadne państwo
nie było takim dominantem kulturalnym, ekonomicznym, technologicznym i
militarnym w historii świata od czasów Rzymskiego Imperium."
Więc czy Amerykanie są "nowymi Rzymianami?" Czy porównanie jest trafne?
Najbardziej oczywistym podobieństwem jest przytłaczająca siła militarna. Rzym
był superpotęgą w swoich czasach. Posiadał najlepiej wyszkoloną armię,
największy budźet oraz najlepszy sprzęt na świecie o jakim inni mogli tylko
pomarzyć. Nikt im nie dorównał. Stany Zjednoczone : budżet na obronę , będzie
wkrótce większy, niż wojsko zdołałoby wydać w przeciągu 9 stuleci!! To
pozwala im przenosić jednostki w każdy zakątek świata z "prędkością światła".
Nie mają także rywala w dziedzinie technologicznej.
Jest oczywiście różnica. Stany nie posiadają formalnych kolonii, jakie mieli
Rzymianie. Nie mają konsuli, aby rządzić w "dalekich krainach"
Jednak różnica, pomiędzy starożytnym Rzymem a współczesnym Waszyngtonem, może
być mniej znacząca na jaką wygląda. W końcu Ameryka dokonywała wiele podbojów
i kolonizacji. Dla niektórych historyków, odnalezienie Ameryki oraz jej 19
wieczne "pchnięcie" na zachód, było ni mniej, ni więcej jak ćwiczeniem w
budowaniu imperium , tak jak Rzym przejął kontrolę nad Morzem Śródziemnym.
Juliusz Cezar podbił Galów-przechwalając się , że zabił ich milion.
Amerykańscy pionierzy walczyli z Siuxami, Cherokee.
Autor książki pt. "The Rise and Fall of the Great Powers." Paul Kennedy
twierdzi: " Od czasu , gdy pierwsi osadnicy przybyli do Virginii z Angli, od
razu zaczęli przeć na zachód. To był imperialny naród a także podbijający
naród."
Stany Zjednoczone posiadają bazy wojskowe w przeszło 40 krajach , dając
im "globalne muskuły". Owe bazy, są dzisiejszą wersją imperialnych kolonii
sprzed wieków. Nie ma miejsce poza Ameryką , gdzie nie mogliby dosięgnąć ręką.
Tak więc USofA z garnizonami w każdym zakątku świata, przybliżają twierdzenie
dotyczące Rzymian.
Lekcją pierwszą Rzymian dla odniesienia imperialnego sukcesu , było zdanie
sobie sprawy, że silna armia to za mało. Reszta świata musiała wiedzieć co to
jest siła i bać się jej. Prowadzili technikę propagandy w swoich czasach

.
Koloeseum i Gladiatorzy- to pokazywało światu, jacy są twardzi. W
dzisiejszych czasach 24h wiadomości z operacji militarnej US
pokazujące "inteligentne bomby" bądź hollywoodzkie zdjęcia.To ta sama
propaganda. Obie mówią światu: To imperium jest za silne, aby można je było
pokonać.
Stany nauczyły się drugiej lekcji z Rzymu, zdając sobie sprawę w kwestii
technologii. Dla Rzymian, były to osławione drogi dające imperium możliwość
przenoszenia wojsk oraz zapasów w niesamowitym tempie. To dawało znakomity
przykład, jak siła imperium się rozpędzała. Innowacja w inżynierii, budowanie
dla potrzeb wojska to była reklama Rzymian.
Autostrady w US, internet będący super-autostradą dla wojska itd.
Rzymianie zdali sobie sprawę, że imperium musi prowadzić twardy imperializm
czyli wygrywanie wojen, podbijanie ziem oraz miękki imperializm

czyli
kulturowy oraz sztuczki polityczne , które mają na celu utrzymać władzę.
Co robią Stany? Oferują światu Coca-Colę, McDonalds'a , Disneya itd wszystko
płacone dolarem - pieniądz światowy.
cdn...