Dodaj do ulubionych

Polska wchodzi do UE - co dalej ?

IP: *.k.mcnet.pl 16.04.03, 14:14
Aż dziw, że taki wątek jeszcze nie powstał.
No dobrze, eurotomani, oświećcie mnie łaskawie: macie tę swoją Brukselę,
ocaleliście przed Białorusią, z dziką rozkoszą będziecie zaciskać pasa itd.
Jak będzie wyglądała Polska w Mumii?
Obserwuj wątek
    • Gość: magiczny Re: Polska wchodzi do UE - co dalej ? IP: *.echostar.pl 16.04.03, 14:46
      Rok 2010:
      Jak donosi agencja Reutera pomimo prób blokowania dróg przez członków
      Samoobrony doszło dziś do długo oczekiwanego otwarcia autostrady Berlin-Poznań-
      Warszawa. Rząd Janusza Korwina-Mikke zerwał z polityką uległości wobec
      protestujących rolników. Wg danych policji aresztowano ponad 200 osób
      próbujących wejść na autostradę. Prokuratura podaje iż wobec przywódcy
      blokujących Andrzeja Leppera zostanie wysunięty zarzut sprowadzenia
      powszechnego niebezpieczeństwa w ruchu drogowym.
      • karlin Re: Polska wchodzi do UE - co dalej ? 16.04.03, 14:55
        Gość portalu: magiczny napisał(a):

        > Rok 2010:
        > Jak donosi agencja Reutera pomimo prób blokowania dróg przez członków
        > Samoobrony doszło dziś do długo oczekiwanego otwarcia autostrady Berlin-
        Poznań-
        > Warszawa. Rząd Janusza Korwina-Mikke zerwał z polityką uległości wobec
        > protestujących rolników. Wg danych policji aresztowano ponad 200 osób
        > próbujących wejść na autostradę. Prokuratura podaje iż wobec przywódcy
        > blokujących Andrzeja Leppera zostanie wysunięty zarzut sprowadzenia
        > powszechnego niebezpieczeństwa w ruchu drogowym.
        --------------------------------------------------------

        Rok 2011:
        Jak donosi biuro Wysokiego Komisarza Unii ds. Czasowego Zarządu nad Terenami
        Byłej Polski - Andrzeja Leppera, proces byłego premiera byłej Polski JK Mikkego
        przed Trybunałem ds. Zbrodni Przeciwko Ludności Rolniczej odbędzie się w trybie
        przyspieszonym. Zgodnie z życzeniami organizacji rolników, będzie on
        transmitowany na żywo. Łamanie postanowień Konstytucji Europejskiej spotka się
        ze zdecydowaną reakcją zawsze i wszędzie.


        • oleg3 Rok 2008 16.04.03, 17:28
          czytanki.and.pl/2007.jpg

          --

          oleg
    • Gość: Robespierre Niszcza twoja teczke na policji, chociazby ! IP: *.proxy.aol.com 16.04.03, 14:58
      Tolerancja pałki
      Cieszycie się wolnością wyznawania innej religii niż niemiłosiernie w Polsce
      panującej? Tak? No to wiedzcie, że jesteście elementem kryminogennym i macie
      już założoną policyjną teczkę!...


      Domagam sie zalozenia teczek takze dla ateistow oraz oglaszania w prasie i w
      telewizji ich tresci przed wszelkiego rodzaju wyborami, jezeli maja czelnosc
      w nich kandydowac,powiadamiania pracodawcow w przypadku zlozenia podania o
      prace i w ogole zawsze kiedy trzeba. Niech wie bydlo w jakim ,kraju zyje !


    • balzer Re: Polska wchodzi do UE - co dalej ? 16.04.03, 17:12
      Szybki wzrost dochodu narodowego brutto i dochodu per capita.

      Rozwoj infrastruktury gospodarczej i transportowej.

      Możliwosc wolnego przepływu ludzi, kapitału, towarow i uslug.

      Wspolna waluta Euro ułatwiajaca handel zagraniczny.

      Itd, itp...
      • Gość: lampart Re: Polska wchodzi do UE - co dalej ? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 16.04.03, 17:23
        balzer napisał:

        > Szybki wzrost dochodu narodowego brutto i dochodu per capita.
        > Rozwoj infrastruktury gospodarczej i transportowej.
        > Możliwosc wolnego przepływu ludzi, kapitału, towarow i uslug.

        Tu sie zgadzam, ale wymieniles korzysci dla obecnych panstw Unii, niestety w
        Polsce szybko nie nastapi wymieniony przez Ciebie "wolny przepływ ludzi,
        kapitału, towarow i uslug" - zobacz:

        www.naszdziennik.pl/index.php?typ=po&dat=20030415&id=po01.txt
        • cheech Re: Polska wchodzi do UE - co dalej ? 16.04.03, 21:31
          Gość portalu: lampart napisał(a):

          - zobacz:

          > www.naszdziennik.pl/index.php?typ=po&dat=20030415&id=po01.txt

          Musisz cytować ten "Der Polnische Stuermer"?
          • Gość: lampart Re: Polska wchodzi do UE - co dalej ? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 17.04.03, 10:03
            cheech napisał:

            > Musisz cytować ten "Der Polnische Stuermer"?

            Gdyby ta informacje podala np Gazeta Wyborcza, cytowalbym Gazete Wyborcza.
            Niestety informacji o tym, ze traktat akcesyjny zawiera wiele niekorzystnych
            dla nas ustalen nie znajdziesz w wiekszosci polskich mediow.

            Kolejny przyklad z "Naszego Dziennika": według przyszłej konstytucji
            europejskiej opuszczenie UE może być nierealne.
            ( www.naszdziennik.pl/index.php?typ=sw&dat=20030414&id=sw01.txt )
            Podaj jakekolwiek inne zrodlo informcji mowiace o tym, ze po ewentualnym
            wejsciu do UE moga byc problemy z wyjsciem z Unii.
      • Gość: doku Brawo. Jeszcze chyba nikt tak jasno i prosto ... IP: *.mofnet.gov.pl 16.04.03, 17:24
        ... na tym forum nie wykazał tego. Nawet xiadzluka musiał zrozumieć.
        • Gość: Krzys52 Xiadzluka Niczego!!! nie Musi, kolego D. IP: *.proxy.aol.com 17.04.03, 05:58
          ...konkretniej - sarmacie to nawet nie wypada rozumiec. A Xiakretyn sarmatyczny
          przeciez jest.
          ..
          K.P.
          ..
          ::

          Gość portalu: doku napisał(a):

          > ... na tym forum nie wykazał tego. Nawet xiadzluka musiał zrozumieć.
          • Gość: luka Pedofilny złodzieju kretynie52: IP: *.k.mcnet.pl 17.04.03, 08:10
            Jeśli możesz wyświadczyć mi tę grzeczność - spierdalaj z mojego wątku.
            • Gość: Krzys52 Pomyliles Mnie ze Swym Proboszczem, Matole IP: *.proxy.aol.com 17.04.03, 14:11
              ...ach te wspomnienia, co?
              ..
              Czy klerykalni ateisci robia za ministrantow na Rezurekcje czy tez w Smigus
              Dyngus?
              O ile cie skleroza zawodzi...
              • Gość: luka Nie pomyliłem, zboczeńcu IP: *.k.mcnet.pl 17.04.03, 14:22
                Intruz portalu: Kretyn52 wysikał:

                > ...ach te wspomnienia, co?
                > ..
                > Czy klerykalni ateisci robia za ministrantow na Rezurekcje czy tez w Smigus
                > Dyngus?
                > O ile cie skleroza zawodzi...

                Twój pociąg do małych dzieci i cudzych portfeli jest powszechnie znany,
                podsiwiały pedałku.
                A teraz, skoro już żeśmy sobie przyjacielsko pogawędzili - spierdalaj!
                • Gość: Krzys52 No to z Twoim Tata, bluznierczy wodoglowiu :O) IP: *.proxy.aol.com 18.04.03, 00:27
                  ..........
                  • Gość: Bnadem Re: Utrafił w sedno i boli? IP: *.krakow.pl 18.04.03, 00:51
                  • Gość: luka Te, kretyn52, jak się żyje w jednym wymiarze? IP: *.k.mcnet.pl 18.04.03, 08:37
                    Intruz portalu Kretyn52 chwali się swoim wykresem EEG:

                    > ..........

                    Aż tak płaski wykres oznacza, że kretyn52 to istotnie tabula rasa.
                    • Gość: Krzys52 Znaczy Trafilem. To Byl Twoj Tatus :(( (wyrazy) IP: *.proxy.aol.com 18.04.03, 15:10
                      ........
      • Gość: mr_pope Re: Polska wchodzi do UE - co dalej ? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 16.04.03, 19:49
        balzer napisał:

        > Szybki wzrost dochodu narodowego brutto i dochodu per capita.
        >
        > Rozwoj infrastruktury gospodarczej i transportowej.
        >
        > Możliwosc wolnego przepływu ludzi, kapitału, towarow i uslug.
        >
        > Wspolna waluta Euro ułatwiajaca handel zagraniczny.
        >
        > Itd, itp...
        Ciekawy jestem skąd wiesz takie rzeczy, że akurat tak będzie? Czy dlatego, że
        wierzysz politykom, którzy przez 13 lat oszukiwali naród a teraz nagle przyszła
        im ochota mówić prawdę? Czy może dlatego, że tak wyglądają inne państwa
        europejskie, które przystąpiły do akcesji?
        Każdorazowo po rozszerzeniu w UE rosło bezrobocie, już teraz jest zaskakująco
        wysokie jak na twór idealny.Że niby jak ma wzrosnąć dochód skoro nie wiadomo
        czy znajdzie się praca?
        Rozwój infrastruktury? Na pewno nie prędki. Najpierw trzeba dostać unijne
        fundusze, a potem je wykorzystać, żeby móc mówić o rozwoju.
        Wspólną walutę będziemy mieć dopiero po spełnieniu wszystkich wymogów,a na to
        się na razie nie zanosi.
        Nawet cztery swobody, będące filarami, nie są jeszcze takie pewne, bo już teraz
        organy unijne doszukują się korzyści w jakże uczciwej i partnerskiej umowie...

      • Gość: luka A bez frazesów umiesz cokolwiek napisać? /nt IP: *.k.mcnet.pl 17.04.03, 08:09
        balzer napisał:

        > Itd, itp...
        • balzer To nie frazasy - to fakty (n/t) 17.04.03, 11:00
          • Gość: luka Dziękuję za kolejne argumenty na NIE /nt IP: *.k.mcnet.pl 17.04.03, 11:17
            • Gość: Balzer Coż, skoro wolisz Białorus... (n/t) IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 17.04.03, 14:16
              • Gość: luka Retoryka półgłówków IP: *.k.mcnet.pl 17.04.03, 14:24
                "Jeśli nie Mumia to Białoruś" - tak jakby poza państwami ZSRE na świecie była
                tylko Białoruś. Alternatywa w oczywisty sposób fałszywa - dlaczego nie
                krzyczycie "Jeśli nie Mumia to Szwajcaria"?
                • bykk Re: Retoryka półgłówków- właśnie! do Luki:) 17.04.03, 14:46
                  Witaj Luka.
                  Co się z tym kretynem52 tak rozgadałeś, co? Przecie on nawet obywatelstwa
                  polskiego się zrzekł! Już dwa lata temu było głośno na F.K. o tym.
                  Ostatnio u Urbana startował w konkursie na "stypendium", odpisali mu, że jest
                  za stary cap, niech da młodym szansę, hehehe. Sam się Patora tym "chwalił"!smile
                  pozdrawiam
                  hej!
                  Balzer i Bimi, czy Wy tak poważnie, czy tylko aby pieprzyć dla pieprzenia?smile)
                  Białoruś nie istniała, my istnieliśmy, dlatego teraz też damy sobie radę bez
                  Białorusi z przyległościami! Zapamiętajcie!
                  "do junii i tak nie wejdziemy"!
                  • Gość: Krzys52 A ciebie ktorzy pedofilni zakonnicy wychowywali ? IP: *.proxy.aol.com 18.04.03, 00:38
                    ...bo tego debila Luke to najpewniej kapucyni. Nic innego idiota nie robi tylko
                    trzepie i trzepie.
                    ..
                    Zeby chociaz rodzice nie maltretowali cie tak w dziecinstwie... A tak potrojnie
                    porabany jestes krakowski matole.
                    ..
                    Z nieobecnosci bluzgu w twoim poscie wnosze, ze u spowiedzi to ty juz byles.
                    Teraz pozostalo ci tylko zaliczenie polyku a od wtorku mozesz powrocic do swej
                    zwyklej rutyny. Nawet nie wyobrazasz sobie chamie, jeden z drugim, jacy zalosni
                    jestescie sad((
                    ..
                    K.P.
                    • Gość: Bnadem Re: Gzrech Onana to chyba u was był? IP: *.krakow.pl 18.04.03, 00:54
                      Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

                      > ...bo tego debila Luke to najpewniej kapucyni. Nic innego idiota nie robi
                      tylko
                      >
                      > trzepie i trzepie.
                      > ..
                      > Zeby chociaz rodzice nie maltretowali cie tak w dziecinstwie... A tak
                      potrojnie
                      >
                      > porabany jestes krakowski matole.
                      > ..
                      > Z nieobecnosci bluzgu w twoim poscie wnosze, ze u spowiedzi to ty juz byles.
                      > Teraz pozostalo ci tylko zaliczenie polyku a od wtorku mozesz powrocic do
                      swej
                      > zwyklej rutyny. Nawet nie wyobrazasz sobie chamie, jeden z drugim, jacy
                      zalosni
                      >
                      > jestescie sad((
                      > ..
                      > K.P.

                      Tak mi się wydaje... Poza tym, Krzysiu, drogie dziecko: Stany to nowa ziemia i
                      pełna wielkich możliwości - dlatego sądzę, że twoje zapiekłe akty zazdrości
                      wobec Krakowa są nie na miejscu. Uwierz w siebie - keep smiling!
                      • Gość: Krzys52 Grzechy, Czary Mary... O czym ty znowu.....siroto? IP: *.proxy.aol.com 18.04.03, 01:02
                        Sam Krakow uwielbiam i mam wielu znajomych, ale jak jakis wyjatkowy przyglup
                        sie trafi - z tych co to glup i dumny z tego - to niemal na sto procent bedzie
                        to Krakowiak sad(
                    • Gość: luka Re: A ciebie ktorzy pedofilni zakonnicy wychowywa IP: *.k.mcnet.pl 18.04.03, 08:44
                      Intruz portalu: Kretyn52 wypierdział:

                      > ...bo tego debila Luke to najpewniej kapucyni. Nic innego idiota nie robi
                      tylko trzepie i trzepie.

                      Trzepię różnych kretynów twojego gatunku - rozdeptane meduzy cretino
                      clericofobia. Jeżeli nie jesteś już ścigany w Polsce listem gończym za
                      pedofilne przestępstwa z powodu przedawnienia, to zapraszam do Warszawy - już
                      na Okęciu trzepnę cię w ten pryszczaty ryj lachociąga.

                      > Nawet nie wyobrazasz sobie chamie, jeden z drugim, jacy zalosni
                      > jestescie sad((

                      Biedaku, potrzebujesz pocieszenia? Nawet ten kulawy murzyn z sąsiedniego domu
                      cię wykorzystał i porzucił? A, to dlatego tak nie lubisz księży - też są czarni.
    • bimi Jak to co? 16.04.03, 17:39
      Dalej będziesz się już mógł wyprowadzić do normalnego kraju. smile

      I przyjeżdżać na weekendy do Polski, bo w kolejkach na granicy stać już nie
      trzeba będzie. Poza tym może UE zacznie dotować lotnictwo, to przeloty
      stanieją - będziesz sobie przylatywał do Warszawy na lancz.

      Będzie fajnie - zobaczysz smile
      Nie wszystko kręci się wokół pieniędzy.
      • Gość: mr_pope Re: Jak to co? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 16.04.03, 19:50
        bimi napisał:

        > Dalej będziesz się już mógł wyprowadzić do normalnego kraju. smile
        >
        > I przyjeżdżać na weekendy do Polski, bo w kolejkach na granicy stać już nie
        > trzeba będzie. Poza tym może UE zacznie dotować lotnictwo, to przeloty
        > stanieją - będziesz sobie przylatywał do Warszawy na lancz.
        >
        > Będzie fajnie - zobaczysz smile
        > Nie wszystko kręci się wokół pieniędzy.
        Jeśli nie wszystko się kręci, to po co wyjeżdżać? Przecież Polska to piękny
        kraj.
        • bimi Re: Jak to co? 17.04.03, 08:46
          Gość portalu: mr_pope napisał(a):

          > Jeśli nie wszystko się kręci, to po co wyjeżdżać? Przecież Polska to piękny
          > kraj.

          Nie żartuj. Wywieś sobie na ulicy plakat, że jesteś homoseksualistą i chcesz,
          żeby ludzie to zaakceptowali - zobaczysz jaki to piękny kraj. smile

          Albo poproś rząd, aby zastanowił się nad mozliwością nie robienia z ciebie
          kryminalisty. I zobacz nie tylko odpowiedź, ale i reakcję tzw. normalnych
          Polaków.
          hyperreal.info/drugs/go.to/art/2676
          • Gość: mr_pope Re: Jak to co? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 17.04.03, 19:51
            bimi napisał:

            > Nie żartuj. Wywieś sobie na ulicy plakat, że jesteś homoseksualistą i chcesz,
            > żeby ludzie to zaakceptowali - zobaczysz jaki to piękny kraj. smile
            >
            > Albo poproś rząd, aby zastanowił się nad mozliwością nie robienia z ciebie
            > kryminalisty. I zobacz nie tylko odpowiedź, ale i reakcję tzw. normalnych
            > Polaków.
            Ale przecież po wejściu do UE każdy homoseksualista będzie mógł się obnosić ze
            swoim zboczeniem. Więc po co wyjeżdżać?
            • bimi Re: Jak to co? 18.04.03, 11:07
              Gość portalu: mr_pope napisał(a):

              > Ale przecież po wejściu do UE każdy homoseksualista będzie mógł się obnosić ze
              > swoim zboczeniem. Więc po co wyjeżdżać?

              Nie jestem hoimoseksualistą.

              Naprawde myślisz, ze po wejściu do UE każdy będzie już mógł obnosić sie ze swym
              zboczeniem? Dlaczego? Ty się wyprowadzasz? smile

              wiadomosci.poprostu.pl/?id=1050613910&row=1016622622
              • Gość: mr_pope Re: Jak to co? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 18.04.03, 18:18
                bimi napisał:

                > Gość portalu: mr_pope napisał(a):
                >
                > > Ale przecież po wejściu do UE każdy homoseksualista będzie mógł się obnosi
                > ć ze
                > > swoim zboczeniem. Więc po co wyjeżdżać?
                >
                > Nie jestem hoimoseksualistą.
                Czy ja mówię, że jesteś? Czy tak to odbierasz negatywnie, że się od razu
                bronisz?



      • Gość: luka Re: Jak to co? IP: *.k.mcnet.pl 17.04.03, 08:14
        bimi napisał:

        > I przyjeżdżać na weekendy do Polski, bo w kolejkach na granicy stać już nie
        > trzeba będzie. Poza tym może UE zacznie dotować lotnictwo, to przeloty
        > stanieją - będziesz sobie przylatywał do Warszawy na lancz.

        Płacąc w osiedlowym sklepiku 10 PLN za kartonik 0,2 l mleka i 5 PLN za bochenek
        chleba?

        > Będzie fajnie - zobaczysz smile

        Nie ma to jak merytoryczne uzasadnienie Anszlusu. Niemal mnie przekonałeś do
        głosowania na TAK. Powiedz jeszcze tylko - czy stanieją również stanieją
        reaktory atomowe? Jeśli tak, to kupię sobie kilka do ogródka.
        • bimi Re: Jak to co? 17.04.03, 08:34
          Gość portalu: luka napisał(a):

          > bimi napisał:
          >
          > > I przyjeżdżać na weekendy do Polski, bo w kolejkach na granicy stać już nie
          > > trzeba będzie. Poza tym może UE zacznie dotować lotnictwo, to przeloty
          > > stanieją - będziesz sobie przylatywał do Warszawy na lancz.
          >
          > Płacąc w osiedlowym sklepiku 10 PLN za kartonik 0,2 l mleka i 5 PLN za
          > bochenek chleba?

          Dla kogoś kto zarabia 10000/mies to chyba niewiele? Poza tym zawsze możesz
          zrezygnować z mleka i chleba, a pozostać przy piwie i czipsach. smile
          Ewentualnie kupić sobie krowe i uprawiać zboże - zapłacą Ci za to nawet smile


          > > Będzie fajnie - zobaczysz smile
          >
          > Nie ma to jak merytoryczne uzasadnienie Anszlusu. Niemal mnie przekonałeś do
          > głosowania na TAK. Powiedz jeszcze tylko - czy stanieją również stanieją
          > reaktory atomowe? Jeśli tak, to kupię sobie kilka do ogródka.

          Staniają - za kilkadziesiąt lat będą tak samo dostępne jak dziś samoloty F-16.
          Ale nie na skutek wejścia Polski do UE. Raczej pomimo tego...

          Co Ci będę merytorycznie uzasadniał? Wiadomo, że cuda się nie wydarzą z naszą
          gospodarką czy czymkolwiek, tylko dlatego, że wejdziemy do Unii. Będzie z
          grubsza tak samo.
          Jedyne co się zmienie to brak garnic, a to, z mojego punktu widzenia, jest
          raczej fajne niż korzystne.
          • Gość: luka Re: Jak to co? IP: *.k.mcnet.pl 17.04.03, 08:54
            bimi napisał:

            > Dla kogoś kto zarabia 10000/mies to chyba niewiele?

            Tyle zarabiasz? To gratuluję. Ale ja piszę o zwykłych ludziach: robolach,
            emerytach, bezrobotnych.

            > Poza tym zawsze możesz
            > zrezygnować z mleka i chleba, a pozostać przy piwie i czipsach. smile

            Z przyjemnością, ale nie wszystkim taka dieta odpowiada.

            > Ewentualnie kupić sobie krowe i uprawiać zboże - zapłacą Ci za to nawet smile

            Akurat - trzeba wykazać się ukończonymi studiami kierunkowymi, opracować
            biznesplan, wypełnić kilka tysięcy świstków urzędowych itd. Kupuj sobie krowę i
            udawaj bauera, skoro cię na to stać. Cały czas piszę o zwykłych, przecietnie
            zarabiających ludziach. nie udawaj, e nie wiesz, iż podwyżki cen nie będa się
            wiązały z podwyzkami płac.

            > Staniają - za kilkadziesiąt lat będą tak samo dostępne jak dziś samoloty F-
            16.

            Nie będą - Mumia likwiduje program energetyki atomowej.

            > Co Ci będę merytorycznie uzasadniał? Wiadomo, że cuda się nie wydarzą z naszą
            > gospodarką czy czymkolwiek, tylko dlatego, że wejdziemy do Unii. Będzie z
            > grubsza tak samo.

            To na cholerę wchodzić?! O to się pytam!

            > Jedyne co się zmienie to brak garnic, a to, z mojego punktu widzenia, jest
            > raczej fajne niż korzystne.

            Bzdura! brak granic reguluje układ z Schengen, a nie z Maastricht! Nie trzeba
            dokonywać anszlusu, by sobie jeździć bez granic! Nawiasem pisząc - miliony
            Polaków o niczym innym nie marzą, jak jeździć na łikendy do Portugalii.
            jesteśmy tak bogaci, że wprost nie wiadomo gdzie tę kasę wydawać i dlatego
            tłumy rodaków będą przesiadywać nad piwem w odległych miastach Mumii.
            • bimi Re: Jak to co? 17.04.03, 09:29
              Gość portalu: luka napisał(a):

              > bimi napisał:
              >
              > > Dla kogoś kto zarabia 10000/mies to chyba niewiele?
              >
              > Tyle zarabiasz? To gratuluję. Ale ja piszę o zwykłych ludziach: robolach,
              > emerytach, bezrobotnych.

              Tyle zarabia przeciętny robol, z naszym wykształceniem w UE. Dlatego stać go na
              chleb za 5 zł. A dodatkowo tamtejszych rolników stać na wakacje co roku, bo
              mleko jest drogie i opłaca im się je produkować. Trochę to mało rynkowe
              rozwiązanie, ale przecież i tak chodzi o to, żeby każdemu było dobrze. A nie o
              to, żeby wszytko było jak najtańsze. W Norwegii np. jedno piwo kosztuje 50zl, a
              ludzie jakoś stamtąd nie uciekają. Podobno Norwegia ma najwyższy standard zycie
              w świecie.
              Czy nie o to chodzi?


              > > Ewentualnie kupić sobie krowe i uprawiać zboże - zapłacą Ci za to nawet smile
              >
              > Akurat - trzeba wykazać się ukończonymi studiami kierunkowymi, opracować
              > biznesplan,wypełnić kilka tysięcy świstków urzędowych itd. Kupuj sobie krowę i
              > udawaj bauera, skoro cię na to stać. Cały czas piszę o zwykłych, przecietnie
              > zarabiających ludziach. nie udawaj, e nie wiesz, iż podwyżki cen nie będa się
              > wiązały z podwyzkami płac.

              Otwarcie granic doprowadzi niechybnie do wyrównania się zarobków pomiędzy
              Polską a innymi krajami UE. Nawet zarobków roboli. Może nie nastąpi to w ciągu
              roku czy dwóch, ale i tak szybciej niż jak byśmy nie weszli do UE.


              > > Staniają - za kilkadziesiąt lat będą tak samo dostępne jak dziś samoloty F
              >
              > Nie będą - Mumia likwiduje program energetyki atomowej.

              To nic. Niedługo arabowie zaczną produkować swoją wersję. Dostarczą jak dobrze
              pójdzie, to ci prosto pod dom smile


              > > Co Ci będę merytorycznie uzasadniał? Wiadomo, że cuda się nie wydarzą z na
              > szą
              > > gospodarką czy czymkolwiek, tylko dlatego, że wejdziemy do Unii. Będzie z
              > > grubsza tak samo.
              >
              > To na cholerę wchodzić?! O to się pytam!

              Aby zlikwidować granice i podziały. I aby sprowadzic do naszego kraju troche
              cywlizizacji.


              > > Jedyne co się zmienie to brak garnic, a to, z mojego punktu widzenia, jest
              > > raczej fajne niż korzystne.
              >
              > Bzdura! brak granic reguluje układ z Schengen, a nie z Maastricht! Nie trzeba
              > dokonywać anszlusu, by sobie jeździć bez granic! Nawiasem pisząc - miliony
              > Polaków o niczym innym nie marzą, jak jeździć na łikendy do Portugalii.
              > jesteśmy tak bogaci, że wprost nie wiadomo gdzie tę kasę wydawać i dlatego
              > tłumy rodaków będą przesiadywać nad piwem w odległych miastach Mumii.

              Brak odprawy paszportowej na granicy to nie wszystko. Chodzi także o to, abyś
              mógł podjąć pracę albo zamieszkać w dowolnym innym kraju UE, bez zielonych
              kart, wiz na pracę czy innych odstraszających formalności.
              Do tego nie wystarczy byle papierek - każdy kraj chroni swoje rynki pracy przed
              obcymi. Dlatego jedynym sposobem na zadowolenie wszytkich wydaje sie być
              zamknięcie ich w jednym wielkim kraju, połączonym wspólnymi interesami.
              Jest to przecież bardzo podobne rozwiązanie jak w USA. A chyba nie radził byś
              żadnemu ze stanów wystąpienie z USA?
              • Gość: luka Re: Jak to co? IP: *.k.mcnet.pl 17.04.03, 10:03
                bimi napisał:

                > Tyle zarabia przeciętny robol, z naszym wykształceniem w UE. Dlatego stać go
                na chleb za 5 zł.

                Mowa jest o naszych robolach, a nie mumijnych! 2500 eurorubli to w takim
                Hitlerowie pensja średnia, a nie robotnicza. Ponad 4 mln bezrobotnych też tyle
                zarabia?
                Naszych obywateli z pewnością nie będzie stać na chleb za 5 PLN, ponieważ nasze
                średnie wynagrodzenie jest 6-krotnie mniejsze niż w Niemczech, a twierdzenie,
                że po Anszlusie coś w tym względzie się zmieni jest ordynarnym kłamstwem.

                > Czy nie o to chodzi?

                Nie o to. Chodzi o Polaków, a nie Norwegów - którzy zresztą w Mumii nie są.

                > Otwarcie granic doprowadzi niechybnie do wyrównania się zarobków pomiędzy
                > Polską a innymi krajami UE. Nawet zarobków roboli. Może nie nastąpi to w
                ciągu roku czy dwóch, ale i tak szybciej niż jak byśmy nie weszli do UE.

                Na jakiej podstawie tak twierdzisz? Będziesz importował piwo z Norwegii po 50
                PLN za sztukę?

                > Aby zlikwidować granice i podziały. I aby sprowadzic do naszego kraju troche
                > cywlizizacji.

                Frazesy, banały, ogólniki. Wiara w sprawczą moc biurokratycznych regulacji, a
                nie swobodnego handlu.

                > Brak odprawy paszportowej na granicy to nie wszystko. Chodzi także o to, abyś
                > mógł podjąć pracę albo zamieszkać w dowolnym innym kraju UE, bez zielonych
                > kart, wiz na pracę czy innych odstraszających formalności.

                Ostatnio okazało się, że nawet po Anszlusie po Europie będziesz musiał
                peregrynować z polskim paszportem, ponieważ rzekomo mumijne komputery nie są w
                stanie objąć ewidencją obywateli nowych państw. To samo dotyczy pracy i innych
                formalności.
                W każdym razie nie jest to argument, by poddawać się dykatowi Brukseli.

                > Do tego nie wystarczy byle papierek - każdy kraj chroni swoje rynki pracy
                przed
                > obcymi. Dlatego jedynym sposobem na zadowolenie wszytkich wydaje sie być
                > zamknięcie ich w jednym wielkim kraju, połączonym wspólnymi interesami.

                "Zamknięcie" - dzięki za szczerość. Jeśli ktoś miał wątpliwości, to tym
                sposobem powinny zostać one rozwiane - należy głosować w referendum NIE, by
                uniknąć wtrącenia do obozu koncentracyjnego.
                A chwilę wcześniej ten koleś bredził coś o wolnym przepływie ludzi...

                > Jest to przecież bardzo podobne rozwiązanie jak w USA. A chyba nie radził byś
                > żadnemu ze stanów wystąpienie z USA?

                USA to raj dla tysięcy ludzi na całym świecie - dlatego gnają tam tłumy, choć,
                w przeciwieństwie do państw Mumii, nikt tam nie daje za to forsy. Rozumiesz
                różnicę?
                • bimi Re: Jak to co? 17.04.03, 10:52
                  Gość portalu: luka napisał(a):

                  > Mowa jest o naszych robolach, a nie mumijnych! 2500 eurorubli to w takim
                  > Hitlerowie pensja średnia, a nie robotnicza. Ponad 4 mln bezrobotnych też tyle
                  > zarabia?

                  Nie. Ale mają większe zasiłki niż nasza lokalna "pensja średnia". Więc i tak
                  mają pod tym względem lepiej niż my...


                  > Naszych obywateli z pewnością nie będzie stać na chleb za 5 PLN,ponieważ nasze
                  > średnie wynagrodzenie jest 6-krotnie mniejsze niż w Niemczech, a twierdzenie,
                  > że po Anszlusie coś w tym względzie się zmieni jest ordynarnym kłamstwem.

                  Średnie wynagrodzenie się zrówna. A chleb nie będzie kosztował 5 złotych. Nie
                  przesadzaj!


                  > > Czy nie o to chodzi?
                  >
                  > Nie o to. Chodzi o Polaków, a nie Norwegów - którzy zresztą w Mumii nie są.

                  No nie są. Ale się przymierzają. Poza tym Szwecja np. już jest, a poziom życia
                  jest tam podobny jak w Norwegii.


                  > > Otwarcie granic doprowadzi niechybnie do wyrównania się zarobków pomiędzy
                  > > Polską a innymi krajami UE. Nawet zarobków roboli. Może nie nastąpi to w
                  > ciągu roku czy dwóch, ale i tak szybciej niż jak byśmy nie weszli do UE.
                  >
                  > Na jakiej podstawie tak twierdzisz? Będziesz importował piwo z Norwegii po 50
                  > PLN za sztukę?

                  Na takiej, że po cholerę ktoś miał by pracowc w polsce za 100, skoro może
                  wyprowadzic sie do Francji, Holandii czy Wielkiej Brytanii i zarabiać 1000?
                  Rynek pracy sam wymusi zrównanie się zarobków. Fakt jednak, że trochę to potrwa.


                  > > Aby zlikwidować granice i podziały. I aby sprowadzic do naszego kraju troc
                  > he
                  > > cywlizizacji.
                  >
                  > Frazesy, banały, ogólniki. Wiara w sprawczą moc biurokratycznych regulacji, a
                  > nie swobodnego handlu.

                  Swobodny handel nie musi od razu służyć niczemu dobremu. Jest takim samym
                  frazesem bez znaczenia, jak likwidacja granic.



                  > Ostatnio okazało się, że nawet po Anszlusie po Europie będziesz musiał
                  > peregrynować z polskim paszportem, ponieważ rzekomo mumijne komputery nie są w
                  > stanie objąć ewidencją obywateli nowych państw. To samo dotyczy pracy i innych
                  > formalności.

                  Na pewno na początku nie będzie to takie różwe. Ale myślę, że jeśli UE się nie
                  rozpadnie i minie jeszcze z 20 latek, to będziemy tak samo pełnoprawnym jej
                  członkiem jak Szwecja, Holandia czy Hiszpania.


                  > W każdym razie nie jest to argument, by poddawać się dykatowi Brukseli.

                  Osobiście, sto razy bardziej, wolę oddać się dyktatowi Brukseli, niż Warszawy.
                  Na tym własnie polega mój problem...


                  > > Do tego nie wystarczy byle papierek - każdy kraj chroni swoje rynki pracy
                  > przed
                  > > obcymi. Dlatego jedynym sposobem na zadowolenie wszytkich wydaje sie być
                  > > zamknięcie ich w jednym wielkim kraju, połączonym wspólnymi interesami.
                  >
                  > "Zamknięcie" - dzięki za szczerość. Jeśli ktoś miał wątpliwości, to tym
                  > sposobem powinny zostać one rozwiane - należy głosować w referendum NIE, by
                  > uniknąć wtrącenia do obozu koncentracyjnego.
                  > A chwilę wcześniej ten koleś bredził coś o wolnym przepływie ludzi...

                  Teraz też jesteś zamknięty w jednym kraju. Z tym, ze w 40 milionowym a nie w
                  kilkuset milionowym...


                  > USA to raj dla tysięcy ludzi na całym świecie - dlatego gnają tam tłumy, choć,
                  > w przeciwieństwie do państw Mumii, nikt tam nie daje za to forsy. Rozumiesz
                  > różnicę?

                  USA to też piekło dla tysięcy ludzi tam mieszkających. Liczba więźniów na 1000
                  mieszkańców przekracza wszelkie cywilizowane normy. To samo z liczbą egzekucji,
                  czy wyroków za posiadanie narkotyków...
                  Izrael np. to też raj dla tysięcy ludzi. Z tym, że głównie terrorystów i
                  złodzei. To, że jakiś kraj jest rajem dla pewnej grupy osób wcale jeszcze nie
                  znaczy, że ma byc wzorem do naśladowania dla innych.
                  • Gość: luka Re: Jak to co? IP: *.k.mcnet.pl 17.04.03, 11:08
                    bimi napisał:

                    > Nie. Ale mają większe zasiłki niż nasza lokalna "pensja średnia". Więc i tak
                    > mają pod tym względem lepiej niż my...

                    Do czasu. 4,2 mln bezrobotnych to osiągnięcie z grudnia, analitycy zakładają
                    wzrost o kolejne 180 tys.

                    > Średnie wynagrodzenie się zrówna. A chleb nie będzie kosztował 5 złotych. Nie
                    > przesadzaj!

                    Żarcie podrożeje - tego nawet szajka tow. Millera nie ukrywa! A stanieją
                    istotnie podróże lotnicze, ale one nie są jadalne.
                    Jak ma się zrównać to wynagrodzenie w perspektywie konieczności podnoszenia
                    podatków na składkę? Daj dowód, zamiast opowiadać bajeczki dla naiwnych dzieci.

                    > No nie są. Ale się przymierzają. Poza tym Szwecja np. już jest, a poziom
                    życia jest tam podobny jak w Norwegii.

                    I co z tego?

                    > Na takiej, że po cholerę ktoś miał by pracowc w polsce za 100, skoro może
                    > wyprowadzic sie do Francji, Holandii czy Wielkiej Brytanii i zarabiać 1000?

                    Może to zrobić i teraz. I nie wciskaj kitu, że byle Polaczek pojedzie sobie na
                    Zachód i dostanie ot tak pracę lepszą niż te, które oferowane są obecnie:
                    zbieranie winogron czy sprzątanie burdeli.

                    > Rynek pracy sam wymusi zrównanie się zarobków. Fakt jednak, że trochę to
                    potrwa.

                    Skoro stałeś się wolnorynkowcem, powinieneś agitować za NAFTĄ!

                    > Swobodny handel nie musi od razu służyć niczemu dobremu. Jest takim samym
                    > frazesem bez znaczenia, jak likwidacja granic.

                    Ale z tego frazesu eurotomani czynią argument, który, jak sam twierdzisz, jest
                    do dupy. A więc?

                    > Na pewno na początku nie będzie to takie różwe. Ale myślę, że jeśli UE się
                    nie
                    > rozpadnie i minie jeszcze z 20 latek, to będziemy tak samo pełnoprawnym jej
                    > członkiem jak Szwecja, Holandia czy Hiszpania.

                    Czyli znowu wishful thinking, a nie konkrety.

                    > Osobiście, sto razy bardziej, wolę oddać się dyktatowi Brukseli, niż Warszawy.
                    > Na tym własnie polega mój problem...

                    To żegnam. Wyprowadzaj się do Brukseli.

                    > Teraz też jesteś zamknięty w jednym kraju. Z tym, ze w 40 milionowym a nie w
                    > kilkuset milionowym...

                    Wcale nie jestem zamknięty. Mogę w każdej chwili sobie wyjechać. Ty natomiast
                    wprost napisałeś o budowie eurogułagu.

                    > USA to też piekło dla tysięcy ludzi tam mieszkających. Liczba więźniów na
                    1000 mieszkańców przekracza wszelkie cywilizowane normy.

                    Więzień jako desygnat mieszkańca USA - to groteskowe.

                    > To samo z liczbą egzekucji, czy wyroków za posiadanie narkotyków...

                    Słusznie! Dowód dobrej pracy policji i sądów.

                    > Izrael np. to też raj dla tysięcy ludzi. Z tym, że głównie terrorystów i
                    > złodzei. To, że jakiś kraj jest rajem dla pewnej grupy osób wcale jeszcze nie
                    > znaczy, że ma byc wzorem do naśladowania dla innych.

                    Do Izraela jakoś nikt nie ma ochoty emigrować.
                    • ksch Re: Do Luki i Bimi'ego 17.04.03, 11:36


                      > bimi napisał:
                      >
                      > > Nie. Ale mają większe zasiłki niż nasza lokalna "pensja średnia". Więc i t
                      > ak
                      > > mają pod tym względem lepiej niż my...

                      Wysokie zasiłki to raczej argument przeciw, spójrz co dzieje się z gospodarką w
                      Niemczech, Francję też to czeka. Socjal szybko przeżre nawet najlepszą
                      gospodarkę.

                      Gość portalu: luka napisał(a):
                      > Żarcie podrożeje - tego nawet szajka tow. Millera nie ukrywa! A stanieją
                      > istotnie podróże lotnicze, ale one nie są jadalne.

                      Luka nie tylko podróże lotnicze stanieją, był swego czasu zestaw produktów,
                      które prawdopodobnie zdrożeją i stanieją. Logiczne jest przecież, że zniesienia
                      cła obniży ceny np. Whisky czy francuskich serów. Każdy kij ma dwa końce.

                      > bimi napisał:
                      > > Na takiej, że po cholerę ktoś miał by pracowc w polsce za 100, skoro może
                      > > wyprowadzic sie do Francji, Holandii czy Wielkiej Brytanii i zarabiać 1000
                      > ?
                      >

                      Ale rozważuyłeś jaki to będzie miało wpływ na nasz rynek pracy, kto będzie
                      pracował na emerytury Polaków? Ukraińcy i Rosjanie? Dzięki postoje.

                      Gość portalu: luka napisał(a):
                      > Skoro stałeś się wolnorynkowcem, powinieneś agitować za NAFTĄ!
                      Gdyby NAFTA była tak blisko jak UE byłbym niewątpliwie za nią. Nie przekonałeś
                      mnie wczoraj, że odległośc w gospodarce nie ma znaczenia.

                      > bimi napisał:
                      > > Osobiście, sto razy bardziej, wolę oddać się dyktatowi Brukseli, niż Warsz
                      > awy.
                      > > Na tym własnie polega mój problem...

                      A gdyby rząd w Polsce zmianił się znacznie, mniej więcej tak jak pisał o tym
                      wczoraj Luka? Zmieniłbyś zdanie wówczas?
                      A co do kary śmierci W USA to moje zdanie może zilustrować ta, znana historia:
                      rozbitek wylądował na wyspie. Rozgląda się przerażony, nagle dostrzega
                      szubienicę. Krzyczy: "dzięki Bogu- cywilizacja!!"
                      ksch
                      • Gość: luka Re: Do kscha IP: *.k.mcnet.pl 17.04.03, 11:43
                        ksch napisał:

                        > Luka nie tylko podróże lotnicze stanieją, był swego czasu zestaw produktów,
                        > które prawdopodobnie zdrożeją i stanieją. Logiczne jest przecież, że
                        zniesienia
                        > cła obniży ceny np. Whisky czy francuskich serów. Każdy kij ma dwa końce.

                        Bilans tych kijów znajdziesz w tekście JCM Galby pt. "270 dni..." w wątku "The
                        Day After".

                        > Gdyby NAFTA była tak blisko jak UE byłbym niewątpliwie za nią. Nie
                        przekonałeś mnie wczoraj, że odległośc w gospodarce nie ma znaczenia.

                        Czyli nie dowierzasz własnym oczom, że Twój komputer jest zmajstrowany z
                        dalekowschodnich części? A próbowałeś już mięska z Nowej Zelandii? Zabawiałeś
                        się chińskimi gadżetami? Nie nosisz przypadkiem na sobie ubranka z tajlandzkich
                        szmat? Używasz Windowsa czy Euromachera? Do samochodu lejesz benzynę czy wodę z
                        Łaby? I tak dalej...
                        • ksch Re: Do kscha 17.04.03, 11:51
                          Gość portalu: luka napisał(a):


                          > Czyli nie dowierzasz własnym oczom, że Twój komputer jest zmajstrowany z
                          > dalekowschodnich części? A próbowałeś już mięska z Nowej Zelandii? Zabawiałeś
                          > się chińskimi gadżetami? Nie nosisz przypadkiem na sobie ubranka z
                          tajlandzkich
                          >
                          > szmat? Używasz Windowsa czy Euromachera? Do samochodu lejesz benzynę czy wodę
                          z
                          >
                          > Łaby? I tak dalej...
                          Ok, to dlaczego nasz eksport do krajów UE jest wielkości 75% a do stanów to
                          raptem 1mld. (tak bodajże podawał Eliot). Dlaczego większość krajów największe
                          inwestycje planuje u sąsiadów a nie na drugim końcu kuli ziemskiej? Chcesz
                          zwrotu w naszym handlu zagranicznym o 180' w strone rynków słabo rozpoznanych i
                          jako argument podajesz kazus czołgów wyeksportowanych do Malezji. Piszesz o
                          ciuchach z Tajlandii i gadżetach z Chin, problem w tym że tam są tak niskie
                          koszty pracy, że są w stanie zalewać produktami pół świata. U nas nie będą tak
                          niskie nawet po reformach, które postulujesz, a które ja z całego rozumu
                          popieram. Chcesz zrobić z nas wielkiego eksportera na rynki azjatyckie, tylko
                          że jest to jak strzelanie z nie nabitego pistoletu.
                          ksch
                          • ksch Re:do Luki na marginesie dyskusji 17.04.03, 12:09
                            Najbardziej cieszyłbym się gdyby UE wcale nie powstało. Nie podoba mi się ta
                            organizacja, jednak w przeciwieństwie do Ciebie mam wrażenie, że nie można
                            ignorować jej istnienia i stąd cały problem. Nie można pozwolić sobie na utratę
                            tamtejszego rynku ani inwestycji stamtąd płynących. Szkoda, że Monnet nie
                            został np. murarzem...smile)
                            ksch
                            • Gość: luka Re:do Luki na marginesie dyskusji IP: *.k.mcnet.pl 17.04.03, 12:35
                              ksch napisał:

                              > jednak w przeciwieństwie do Ciebie mam wrażenie, że nie można
                              > ignorować jej istnienia

                              Ależ ja nie ignoruję istnienia tego poronionego tworu! Skąd ten pomysł???
                              • ksch Re:do Luki na marginesie dyskusji 18.04.03, 18:57
                                Gość portalu: luka napisał(a):

                                > Ależ ja nie ignoruję istnienia tego poronionego tworu! Skąd ten pomysł???

                                Stąd, że bagatelizujesz negatywne aspekty spadku handlu z tymi krajami oraz ich
                                inwestycji. Dla mnie wygląda to tak: szkoda, że UE jest, skoro jednak już jest
                                to trzeba zastanowić się co mozna na niej zyskać i policzyć co można stracić.
                                Dla Ciebie, mam wrażenie, że jest tak: szkoda, że UE jest, ale co z tego że
                                jest, wchodząc tam poniesiemy same straty, udajmy że pozostając poza nią nic
                                się nie zmieni.
                                ksch
                          • Gość: luka Re: Do kscha IP: *.k.mcnet.pl 17.04.03, 12:21
                            ksch napisał:

                            > Ok, to dlaczego nasz eksport do krajów UE jest wielkości 75% a do stanów to
                            > raptem 1mld.

                            Przepraszam, jak można porównywać dwie różne wartości?
                            Po drugie - należy porównać strukturę towarową, a nie ekscytować się pustymi
                            liczbami: z tych 75% powiedzmy 74,9% stanowią ziemniaki, a z 1% do Stanów -
                            lasery. Chodzi mi o to, że o ile łatwiej sprzedać truskawki u sąsiada, to już
                            trudniej kupić tanio procesor. Jasne?

                            > Dlaczego większość krajów największe
                            > inwestycje planuje u sąsiadów a nie na drugim końcu kuli ziemskiej?

                            Szefowie General Motors to kompletni idioci, jak wszyscy Amerykanie nie znają
                            się na mapie - im się chyba wydawało, że Gliwice to takie miasto na południe od
                            Chicago, ponieważ i w jednym i w drugim grodzie pełno jest Polaków. Albo te
                            żółte mikrusy z Korei - Żerań to w ichniej gwarze zapewne "Wyspa o dwa rzuty
                            kołem z lanosa od Seulu". A ci z MacDonaldsa to są już w ogóle porąbani,
                            uważają bowiem, że terytorium USA zajmuje całą kulę ziemską.

                            > Chcesz
                            > zwrotu w naszym handlu zagranicznym o 180' w strone rynków słabo rozpoznanych
                            i jako argument podajesz kazus czołgów wyeksportowanych do Malezji.

                            Nonsens! Szukanie nowych rynków zbytu nie oznacza porzucania starych! Rozumiesz
                            znaczenie słowa "ekspansja"? Tak, Daleki wschód to doskonały rynek dla naszej
                            broni czy samolotów rolniczych.

                            > Piszesz o
                            > ciuchach z Tajlandii i gadżetach z Chin, problem w tym że tam są tak niskie
                            > koszty pracy, że są w stanie zalewać produktami pół świata. U nas nie będą
                            tak
                            > niskie nawet po reformach, które postulujesz, a które ja z całego rozumu
                            > popieram.

                            Przecież nie postuluję wysyłania na Daleki Wschód szmat czy zabawek! Udowadniam
                            Ci jedynie, że odległość w dzisiejszych czasach nie ma znaczenia.

                            > Chcesz zrobić z nas wielkiego eksportera na rynki azjatyckie, tylko
                            > że jest to jak strzelanie z nie nabitego pistoletu.

                            Dlaczego? Czołgi, sprzęt inżynieryjny, samoloty rolnicze, śmigłowce, sprzęt
                            medyczny, maszyny rolnicze - tym wszystkim handlujemy z krajami Azji. Co w tym
                            złego, możesz mi wreszcie łaskawie napisać?
                            • ksch Re: Do luki z opóźnieniem 18.04.03, 18:28
                              Gość portalu: luka napisał(a):


                              > Szefowie General Motors to kompletni idioci, jak wszyscy Amerykanie nie znają
                              > się na mapie - im się chyba wydawało, że Gliwice to takie miasto na południe
                              od
                              >
                              > Chicago, ponieważ i w jednym i w drugim grodzie pełno jest Polaków. Albo te
                              > żółte mikrusy z Korei - Żerań to w ichniej gwarze zapewne "Wyspa o dwa rzuty
                              > kołem z lanosa od Seulu". A ci z MacDonaldsa to są już w ogóle porąbani,
                              > uważają bowiem, że terytorium USA zajmuje całą kulę ziemską.
                              >
                              Oczywiście, masz rację ale przeceniasz gospodarczą siłę Polski. Niestety nie
                              dysponujemy tak silnymi firmami jak Amerykanie, czy Koreańczycy. Przecież
                              handlować z Malezją mają nasze firmy a nie państwo polskie. Oznacza to że
                              musielibyśmy umieć zachowywać się na nowym rynku. Tego nie da się zrobić od tak
                              sobie, co nie znaczy ze nie można próbować.


                              > Nonsens! Szukanie nowych rynków zbytu nie oznacza porzucania starych!
                              Rozumiesz
                              >
                              > znaczenie słowa "ekspansja"? Tak, Daleki wschód to doskonały rynek dla naszej
                              > broni czy samolotów rolniczych.
                              Mam wrażenie, że starasz się mnie obrazić, ale mnie nie jest tak łatwo
                              sprowokować. Rozumiem znaczenie słowa ekspansja, ale początkiem naszej dyskusji
                              była moja teza o teorii wypychania i ewentualnej związanej z nią utraty rynku
                              unijnego (w części). Dlatego zasadniczym polem naszego sporu, jest pytanie: czy
                              można odbić sobie ten brak na rynkach np. Dalekiego Wschodu czy nie.


                              > Czołgi, sprzęt inżynieryjny, samoloty rolnicze, śmigłowce, sprzęt
                              > medyczny, maszyny rolnicze - tym wszystkim handlujemy z krajami Azji. Co w
                              tym
                              > złego, możesz mi wreszcie łaskawie napisać?
                              Nic, ani razu nie napisałem, że jest coś w tym złego. Odpowiadasz na argumenty,
                              których nie postawiłem. Jak już napisałem wyżej- spór dotyczy czegoś innego.
                              ksch
                      • bimi Re: Do Luki i Bimi'ego 17.04.03, 12:53
                        ksch napisał:

                        > Wysokie zasiłki to raczej argument przeciw, spójrz co dzieje się z gospodarką
                        > w Niemczech, Francję też to czeka. Socjal szybko przeżre nawet najlepszą
                        > gospodarkę.

                        Nie wątpię, że z ekonomicznego punktu widzenia lepiej jest inwestować forsę w
                        wojny, niż w zasiłki. Ale nie każdy człowiek myśli portfelem - niektórzy
                        pomagają sobie własnym sumieniem.
                    • bimi Re: Jak to co? 17.04.03, 12:47
                      Gość portalu: luka napisał(a):

                      > bimi napisał:
                      >
                      > > Nie. Ale mają większe zasiłki niż nasza lokalna "pensja średnia". Więc i t
                      > ak
                      > > mają pod tym względem lepiej niż my...
                      >
                      > Do czasu. 4,2 mln bezrobotnych to osiągnięcie z grudnia, analitycy zakładają
                      > wzrost o kolejne 180 tys.

                      Na całym świecie rośnie bezrobocie. To, że wejdziemu do UE niczego w tej
                      kwestii nie pogorszy. Ani u nas, ani w UE.


                      > Żarcie podrożeje - tego nawet szajka tow. Millera nie ukrywa! A stanieją
                      > istotnie podróże lotnicze, ale one nie są jadalne.
                      > Jak ma się zrównać to wynagrodzenie w perspektywie konieczności podnoszenia
                      > podatków na składkę? Daj dowód, zamiast opowiadać bajeczki dla naiwnych dzieci

                      Chcesz dowodu na to, że woda przelewa się w dół, przez dziurę, gdy ma tylko
                      taką możliwość?
                      Wynagrodzenie zrówna się kosztem, spadku wynagrodzenia w krajach UE. Polacy
                      zaczną więcej zarabiać, a tym smamym nie trzeba będzie podnosić podatków.

                      Choć prawdę mówiąc, sam ledwo w to wierzę smile



                      > > No nie są. Ale się przymierzają. Poza tym Szwecja np. już jest, a poziom
                      > życia jest tam podobny jak w Norwegii.
                      >
                      > I co z tego?

                      To, że być czy nie być w UE (a tym samym płacąc np. po 5 zł za chleb) , wcale
                      nie rostrzyga o tym, czy w danym kraju zyje się gorzej - to po porstu ma
                      niewiele z tym wspólnego, bo chleb po 5 zł czy piwo po 50 również czemuś służą -
                      nie są bezsensownym wymysłem.


                      > > Na takiej, że po cholerę ktoś miał by pracowc w polsce za 100, skoro może
                      > > wyprowadzic sie do Francji, Holandii czy Wielkiej Brytanii i zarabiać 1000
                      > ?
                      >
                      > Może to zrobić i teraz. I nie wciskaj kitu, że byle Polaczek pojedzie sobie na
                      > Zachód i dostanie ot tak pracę lepszą niż te, które oferowane są obecnie:
                      > zbieranie winogron czy sprzątanie burdeli.

                      Częśc z nich pojedzie i dostanie. A sam ten fakt spowoduje, że w kraju trzeba
                      będzie zatrudnić na ich miejsce nowych - powiedzmy, że większych patałachów.
                      Moim zdaniem będzie się to wiązało z podwyżkami, bo patałach wczesniej nie
                      zarabiał nic, a teraz zarabia tyle, co wczesniej tamten, pracujący aktualnie na
                      zachodzie.


                      > > Rynek pracy sam wymusi zrównanie się zarobków. Fakt jednak, że trochę to
                      > potrwa.
                      >
                      > Skoro stałeś się wolnorynkowcem, powinieneś agitować za NAFTĄ!

                      smile Nie jestem wolnorynkowcem. Nie da się natomiast ukryć, że coś takiego
                      jak "rynek pracy" istnieje również w UE. I że podlega on tam takim samym prawom
                      podaży i popytu jak wszędzie.


                      > > Swobodny handel nie musi od razu służyć niczemu dobremu. Jest takim samym
                      > > frazesem bez znaczenia, jak likwidacja granic.
                      >
                      > Ale z tego frazesu eurotomani czynią argument, który, jak sam twierdzisz, jest
                      > do dupy. A więc?

                      Twierdzę jedynie, że skoro dla Ciebie likwidacja granic jest frazesem, takim
                      samym jak dla mnie swobodny handel, to nasze argumenty za/przeciw UE mogą ze
                      sobą śmiało konkurować w tej dyskusji.


                      > > Na pewno na początku nie będzie to takie różwe. Ale myślę, że jeśli UE się
                      >
                      > nie
                      > > rozpadnie i minie jeszcze z 20 latek, to będziemy tak samo pełnoprawnym je
                      > j
                      > > członkiem jak Szwecja, Holandia czy Hiszpania.
                      >
                      > Czyli znowu wishful thinking, a nie konkrety.

                      Życie to wishful thinking... smile
                      Gdyby ludzie wiedzieli co będzie w przyszłości to istnienie UE nie było by im
                      potrzebne.


                      > > Osobiście, sto razy bardziej, wolę oddać się dyktatowi Brukseli, niż Warsz
                      > awy.
                      > > Na tym własnie polega mój problem...
                      >
                      > To żegnam. Wyprowadzaj się do Brukseli.

                      smile Nie znam francuskiego.


                      > > Teraz też jesteś zamknięty w jednym kraju. Z tym, ze w 40 milionowym a nie
                      > w
                      > > kilkuset milionowym...
                      >
                      > Wcale nie jestem zamknięty. Mogę w każdej chwili sobie wyjechać. Ty natomiast
                      > wprost napisałeś o budowie eurogułagu.

                      Wiesz dobrze co miałem na myśli - jedno wielkie państwo, z kórego możesz
                      wyjechać tak samo, jak z Polski. A nawet łatwiej, bo np. do USA nie będziesz
                      potrzebował wizy. Przynajmniej dopóki Amerykanie nie zorientują się jaki to
                      błąd... smile


                      > > USA to też piekło dla tysięcy ludzi tam mieszkających. Liczba więźniów na
                      > 1000 mieszkańców przekracza wszelkie cywilizowane normy.
                      >
                      > Więzień jako desygnat mieszkańca USA - to groteskowe.

                      Więzień też obywatel. Wiem, ze Ty nie, ale ja uważam, iż więźniowie nie robią
                      się sami - to system ich tworzy.


                      > > To samo z liczbą egzekucji, czy wyroków za posiadanie narkotyków...
                      >
                      > Słusznie! Dowód dobrej pracy policji i sądów.

                      Jasne. Szczególnie w przypadku egzekucji na niewinnych...
                      Tam sądy skazują ludzi na KŚ tylko dlatego, ze ci się przyznają. Wtedy nawet
                      nie wnikają w to, czy ma to sens... smile

                      Sędziowie od siedmiu boleści! Albo nie znają natury czarnego człowieka zyjącego
                      z slumsie, albo wszytko im jedno że kogoś zajebią, skoro przyznał się do
                      morderstwa. Dziwne tylko, że od eutanazji bronią się rękami i nogami... smile

                      Panująca na każdym kroku, niewyobrażalna hipokryzja! To ma być wzór do
                      naśladowania dla Polski?


                      > > Izrael np. to też raj dla tysięcy ludzi. Z tym, że głównie terrorystów i
                      > > złodzei. To, że jakiś kraj jest rajem dla pewnej grupy osób wcale jeszcze
                      > > nie znaczy, że ma byc wzorem do naśladowania dla innych.
                      >
                      > Do Izraela jakoś nikt nie ma ochoty emigrować.

                      smile Do Izraela ciężko wjechac, a co dopiero wyemigrować.

                      Poza tym mylisz się - np. Bagsik znalazł tam swoją oazę spokoju. Wystarczy mieć
                      odpowiednie pochodzenie i pieniążki... smile
                      • Gość: luka Re: Jak to co? IP: *.k.mcnet.pl 17.04.03, 13:30
                        bimi napisał:

                        > Na całym świecie rośnie bezrobocie. To, że wejdziemu do UE niczego w tej
                        > kwestii nie pogorszy. Ani u nas, ani w UE.

                        Wcale nie na całym.
                        Owszem, pogorszy - wzrosna podatki na składkę, wzrośnie liczba bezrobotnych.

                        > Wynagrodzenie zrówna się kosztem, spadku wynagrodzenia w krajach UE. Polacy
                        > zaczną więcej zarabiać, a tym smamym nie trzeba będzie podnosić podatków.
                        > Choć prawdę mówiąc, sam ledwo w to wierzę smile

                        Nie ma to jak szczere wyznanie wiary dokonane przez ateistę.

                        > To, że być czy nie być w UE (a tym samym płacąc np. po 5 zł za chleb) , wcale
                        > nie rostrzyga o tym, czy w danym kraju zyje się gorzej - to po porstu ma
                        > niewiele z tym wspólnego, bo chleb po 5 zł czy piwo po 50 również czemuś
                        służą - nie są bezsensownym wymysłem.

                        Cały czas konkretnie pytam o Polskę, to Ty zbaczasz na skandynawskie manowce.

                        > Częśc z nich pojedzie i dostanie. A sam ten fakt spowoduje, że w kraju trzeba
                        > będzie zatrudnić na ich miejsce nowych - powiedzmy, że większych patałachów.

                        Najinteligentniejsi sami sobie poradzą. A kraj, w którym zostaną same
                        patałachy, z pewnością nie będzie bogaty.

                        > Moim zdaniem będzie się to wiązało z podwyżkami, bo patałach wczesniej nie
                        > zarabiał nic, a teraz zarabia tyle, co wczesniej tamten, pracujący aktualnie
                        na zachodzie.

                        Kto/co sfinansuje te podwyżki za nic? Na czym opierasz to przekonanie? Dlaczego
                        wzrośnie?

                        > Nie da się natomiast ukryć, że coś takiego
                        > jak "rynek pracy" istnieje również w UE. I że podlega on tam takim samym
                        prawom podaży i popytu jak wszędzie.

                        Rynek pracy jest obecnie sparaliżowany przez bezrobocie i socjał. A zachodnie
                        związki zawodowe nie będą dopuszczać do tego, by chętni do pracy polscy
                        łamistrajkowie ciągnęli ich płace w dół.

                        > Twierdzę jedynie, że skoro dla Ciebie likwidacja granic jest frazesem, takim
                        > samym jak dla mnie swobodny handel, to nasze argumenty za/przeciw UE mogą ze
                        > sobą śmiało konkurować w tej dyskusji.

                        Wybacz, ale likwidacja granic do dla eurotomanów realizacja kaprysu ("krótsze
                        kolejki"), a nie dochód, jak w przypadku wolnego handlu.

                        > Gdyby ludzie wiedzieli co będzie w przyszłości to istnienie UE nie było by im
                        > potrzebne.

                        To zagłosuj na NIE, bo niby co za różnica?

                        > smile Nie znam francuskiego.

                        O, to chyba i na arbajt nie masz tam co liczyć! Ależ atrakcja ten Anszlus!

                        > Więzień też obywatel. Wiem, ze Ty nie, ale ja uważam, iż więźniowie nie robią
                        > się sami - to system ich tworzy.

                        Więzień to taki gość, który dobrowolnie złamał prawo. On osobiście, a nie jakiś
                        niezidentyfikowany "system".

                        > Jasne. Szczególnie w przypadku egzekucji na niewinnych...

                        Oczywiście. W USA likwidują tylko niewinnych. Niewinnych morderców, gwałcicieli
                        itd. Gdyby w USA nie było KS, to nikt nikogo z pewnością by nie zamordował.

                        > Tam sądy skazują ludzi na KŚ tylko dlatego, ze ci się przyznają. Wtedy nawet
                        > nie wnikają w to, czy ma to sens... smile

                        Przyznanie się do winy nie jest dowodem, ignorancie. Ja też się mogę zaraz
                        przyznać do zabójstwa Papały.

                        > Panująca na każdym kroku, niewyobrażalna hipokryzja! To ma być wzór do
                        > naśladowania dla Polski?

                        Karanie za zbrodnie to hipokryzja?


                        > Poza tym mylisz się - np. Bagsik znalazł tam swoją oazę spokoju. Wystarczy
                        mieć odpowiednie pochodzenie i pieniążki... smile

                        Jude pomijam, ponieważ to zbyt oczywiste.
                        • bimi Re: Jak to co? 17.04.03, 14:49
                          Gość portalu: luka napisał(a):

                          > > Na całym świecie rośnie bezrobocie. To, że wejdziemu do UE niczego w tej
                          > > kwestii nie pogorszy. Ani u nas, ani w UE.
                          >
                          > Wcale nie na całym.

                          A gdzie się zmniejsza? W Chinach?


                          > Owszem, pogorszy - wzrosna podatki na składkę, wzrośnie liczba bezrobotnych.

                          Nie ma bezpośredniej zalożneści pomiędzy wzrostem podatków, a wzrostem
                          bezrobocia. Wszystko zalezy od tego, na co przeznacza się forsę ściągniętą z
                          podatków - jesli na inwestycje i tworzenie nowych miejsc pracy, to może być
                          nawet odwrotnie.


                          > > Wynagrodzenie zrówna się kosztem, spadku wynagrodzenia w krajach UE. Polac
                          > y
                          > > zaczną więcej zarabiać, a tym smamym nie trzeba będzie podnosić podatków.
                          > > Choć prawdę mówiąc, sam ledwo w to wierzę smile
                          >
                          > Nie ma to jak szczere wyznanie wiary dokonane przez ateistę.

                          smile No własnie - nie o wiarę przecież tu chodzi.


                          > > To, że być czy nie być w UE (a tym samym płacąc np. po 5 zł za chleb) , wc
                          > ale
                          > > nie rostrzyga o tym, czy w danym kraju zyje się gorzej - to po porstu ma
                          > > niewiele z tym wspólnego, bo chleb po 5 zł czy piwo po 50 również czemuś
                          > służą - nie są bezsensownym wymysłem.
                          >
                          > Cały czas konkretnie pytam o Polskę, to Ty zbaczasz na skandynawskie manowce.

                          W Polsce chleb nie będzie kosztował 5 zł. Rozumiem, że użyłeś takiego
                          wyolbrzymienia, aby wykazać bezsens wchodzenia do Unii? Ja więc chciałem Ci
                          podać na przykładzie dlaczego (symboliczny) wzrost ceny chleba wcale nie musi
                          się wiązać z żadną tragedią, a wręcz przeciwnie - sztuczne regulowanie cen
                          towarów wcale nie musi być takie złe, na jakie wygląda.
                          Choć oczywiście zawsze wiąże się to z ryzykiem, że się coś popsuje. Ale UE
                          jakoś się trzyma, więc chyba dużo nie napsuli.


                          > > Częśc z nich pojedzie i dostanie. A sam ten fakt spowoduje, że w kraju trz
                          > eba
                          > > będzie zatrudnić na ich miejsce nowych - powiedzmy, że większych patałachó
                          > w.
                          >
                          > Najinteligentniejsi sami sobie poradzą. A kraj, w którym zostaną same
                          > patałachy, z pewnością nie będzie bogaty.

                          Jeśli będzie miał wspólną kasę z tymi, do których nie-patałachy odeszły, to
                          mysle, że będzie lepiej niz teraz. Poza tym to się bardzo szybko zrówna -
                          Polska, jako kraj, nie zdąży nawet zauważyc tego, że odpłynęła z niej zdolna
                          siła robocza. Wręcz przeciwnie - na skutek tego, ze zmniejszy się bezrobocie,
                          może nawet na tym zarobić.
                          Bo patałachy bardzo często też są zdolni. Tylko nie chce im się robić za 600 zł
                          miesięcznie. Zresztą, komu by się chciało? smile


                          > > Moim zdaniem będzie się to wiązało z podwyżkami, bo patałach wczesniej nie
                          >
                          > > zarabiał nic, a teraz zarabia tyle, co wczesniej tamten, pracujący aktualn
                          > ie
                          > na zachodzie.
                          >
                          > Kto/co sfinansuje te podwyżki za nic? Na czym opierasz to przekonanie?
                          > Dlaczego wzrośnie?

                          Z punktu widzenia pracodawcy to nie będą podwyżki. Ale na skutek tego, ze
                          zmniejszy się liczba posad z niższymi pensjami (tudzież liczba zasiłków), w
                          konsekwencji średni dochód na Polaka może się powiększyć.


                          > > Nie da się natomiast ukryć, że coś takiego
                          > > jak "rynek pracy" istnieje również w UE. I że podlega on tam takim samym
                          > prawom podaży i popytu jak wszędzie.
                          >
                          > Rynek pracy jest obecnie sparaliżowany przez bezrobocie i socjał. A zachodnie
                          > związki zawodowe nie będą dopuszczać do tego, by chętni do pracy polscy
                          > łamistrajkowie ciągnęli ich płace w dół.

                          Może i nie będą dopuszczać, ale wszystkich nie powstrzymają. Poza tym Polacy
                          wcale nie muszą pracować w dużych firmach - mogą w małych, w których nikt o
                          związkach zawodowych nawet nie myśli. Myśli tylko o zdolnych, pracowitych i
                          mało wymagających pracownikach.


                          > > Twierdzę jedynie, że skoro dla Ciebie likwidacja granic jest frazesem, tak
                          > im
                          > > samym jak dla mnie swobodny handel, to nasze argumenty za/przeciw UE mogą
                          > ze
                          > > sobą śmiało konkurować w tej dyskusji.
                          >
                          > Wybacz, ale likwidacja granic do dla eurotomanów realizacja kaprysu ("krótsze
                          > kolejki"), a nie dochód, jak w przypadku wolnego handlu.

                          Nie wiem jak z tym dochodem, ale myslę, że gdyby wolny handel był taki super,
                          to wszyscy by na nim polegali i nie martwili się o gospodarkę. Tymczasem widac
                          wyraźnie, że praktycznie nie ma kraju, który nie miał by ceł, akcyz i czy
                          podatku VAT i który nie dostosowywał by na bieżąco swego prawa gospodarczego,
                          do aktualnej sytuacji polityczno-gospodarczej na świecie.


                          > > Gdyby ludzie wiedzieli co będzie w przyszłości to istnienie UE nie było by
                          > im
                          > > potrzebne.
                          >
                          > To zagłosuj na NIE, bo niby co za różnica?

                          Ale ja myślę, że bardziej prawdopodobnie jest, iż w przyszłości będe
                          potrzebował (tudzież wolał) aby Polska była w Unii. Dlatego nie zaglosuję na
                          NIE.


                          > > smile Nie znam francuskiego.
                          >
                          > O, to chyba i na arbajt nie masz tam co liczyć! Ależ atrakcja ten Anszlus!

                          I tak wolę Amsterdam - tam zatrudnią mnie z angielskim, jak zaliczę rozmówki
                          polsko-holederskie. A już pare wyrazów znam smile


                          > > Więzień też obywatel. Wiem, ze Ty nie, ale ja uważam, iż więźniowie nie ro
                          > bią
                          > > się sami - to system ich tworzy.
                          >
                          > Więzień to taki gość, który dobrowolnie złamał prawo. On osobiście, a nie
                          > jakiś niezidentyfikowany "system".

                          Dobrowolnie można rozumiec wielorako. Trudno powiedzieć, czy jak ktoś kradnie,
                          aby nie umrzeć z głodu, a nie ma pracy, to robi to dobrowolnie.


                          > > Jasne. Szczególnie w przypadku egzekucji na niewinnych...
                          >
                          > Oczywiście. W USA likwidują tylko niewinnych. Niewinnych morderców,gwałcicieli
                          > itd. Gdyby w USA nie było KS, to nikt nikogo z pewnością by nie zamordował.

                          Na pewno nie w majestacie prawa.


                          > > Tam sądy skazują ludzi na KŚ tylko dlatego, ze ci się przyznają. Wtedy naw
                          > et
                          > > nie wnikają w to, czy ma to sens... smile
                          >
                          > Przyznanie się do winy nie jest dowodem, ignorancie. Ja też się mogę zaraz
                          > przyznać do zabójstwa Papały.

                          Wiem że nie jest. I o to własnie chodzi. Dlaczego więc skazują ludzi, na
                          podstawie takiego przyznania, na śmierć?
                          Tzn. wiem, że jeszcze do niedawna tak robili - możliwe, że już zmądrzeli... smile


                          > > Panująca na każdym kroku, niewyobrażalna hipokryzja! To ma być wzór do
                          > > naśladowania dla Polski?
                          >
                          > Karanie za zbrodnie to hipokryzja?

                          Nie - hipokryzja to brnięcie w błędne koło zaostrzania kar, które z kolei
                          powoduje jedynie wzrost przestępczości. Hipokryzja to usmiercanie ludzi jedynie
                          za to, że przed sądem przyznali się do zabójstwa i zabraniane usmiercenia tych,
                          którzy mówią lekarzowi, że życzą sobie umrzeć.


                          > Jude pomijam, ponieważ to zbyt oczywiste.

                          Nie wiem już właściwie o co chodziło.
                          A Ty Luka jesteś bardziej za tym, żeby otwierać Polskie granice dla biednych
                          emigrantów, czy żeby raczej zamykać?
                          • Gość: luka Re: Jak to co? IP: *.k.mcnet.pl 17.04.03, 15:30
                            bimi napisał:

                            > A gdzie się zmniejsza? W Chinach?

                            W Wielkiej Brytanii - w styczniu spadło do poziomu najniższego od 28 lat. W USA
                            jest zmienne co miesiąc, między 5,7% a 6%.

                            > Nie ma bezpośredniej zalożneści pomiędzy wzrostem podatków, a wzrostem
                            > bezrobocia. Wszystko zalezy od tego, na co przeznacza się forsę ściągniętą z
                            > podatków - jesli na inwestycje i tworzenie nowych miejsc pracy, to może być
                            > nawet odwrotnie.

                            Nonsens. Z powyższego zdania wynika, że te miejsca pracy ma tworzyć państwo, a
                            to z definicji oznacza drożej i nieefektywniej.

                            > W Polsce chleb nie będzie kosztował 5 zł. Rozumiem, że użyłeś takiego
                            > wyolbrzymienia, aby wykazać bezsens wchodzenia do Unii? Ja więc chciałem Ci
                            > podać na przykładzie dlaczego (symboliczny) wzrost ceny chleba wcale nie musi
                            > się wiązać z żadną tragedią, a wręcz przeciwnie - sztuczne regulowanie cen
                            > towarów wcale nie musi być takie złe, na jakie wygląda.

                            To, że cena żywności zdrożeje, nie ukrywa nawet Juden Zeitung. A właśnie
                            wydatki na żywność pochłaniają najwięcej środków z budżetu przeciętnej polskiej
                            rodziny. Oznacza to, że ludzie biedniejsi będą musieli zrezygnować z innych
                            zakupów, a emeryci jeść gówno z solą. Jeżeli tego nie uważasz za tragedię, co
                            powiedz mi, co nią jest? Legitymowanie na granicy?

                            > Jeśli będzie miał wspólną kasę z tymi, do których nie-patałachy odeszły, to
                            > mysle, że będzie lepiej niz teraz.

                            Już ja widzę, jak żabojady i hitlerowcy szastają forsą, by spełnić nasze
                            zachcianki. Polityka Mumii idzie w przeciwnym kierunku - ustalają sobie właśnie
                            budżet do 2007 roku bez uwzglednienia naszych potrzeb jako fallusa ZSRE.

                            > Poza tym to się bardzo szybko zrówna -
                            > Polska, jako kraj, nie zdąży nawet zauważyc tego, że odpłynęła z niej zdolna
                            > siła robocza. Wręcz przeciwnie - na skutek tego, ze zmniejszy się bezrobocie,
                            > może nawet na tym zarobić.

                            Nie musisz opowiadać mi głodnych kawałków, sam potrafię lepiej zmyślać.

                            > Z punktu widzenia pracodawcy to nie będą podwyżki. Ale na skutek tego, ze
                            > zmniejszy się liczba posad z niższymi pensjami (tudzież liczba zasiłków), w
                            > konsekwencji średni dochód na Polaka może się powiększyć.

                            Rozumiem. Szambowoziarz awansuje na prezesa PKO BP, ponieważ Balcerowicz
                            znajdzie fuchę skarbnika na greckim statku wycieczkowym. A szambo się z podziwu
                            samo wywiezie.

                            > Może i nie będą dopuszczać, ale wszystkich nie powstrzymają.

                            No niby czym taki Polaczek im zagrozi?

                            > Poza tym Polacy
                            > wcale nie muszą pracować w dużych firmach - mogą w małych, w których nikt o
                            > związkach zawodowych nawet nie myśli. Myśli tylko o zdolnych, pracowitych i
                            > mało wymagających pracownikach.

                            Tak, szukają na zachodzie chętnych do mycia szaletów i sprzątania ulic. I jak
                            dobrze płacą! Sami milionerzy wracają po paru miesiącach...

                            > Nie wiem jak z tym dochodem, ale myslę, że gdyby wolny handel był taki super,
                            > to wszyscy by na nim polegali i nie martwili się o gospodarkę. Tymczasem
                            widac
                            > wyraźnie, że praktycznie nie ma kraju, który nie miał by ceł, akcyz i czy
                            > podatku VAT i który nie dostosowywał by na bieżąco swego prawa gospodarczego,
                            > do aktualnej sytuacji polityczno-gospodarczej na świecie.

                            Gdyby socjalizm był taki super, to już byśmy mieli komunizm. Gospodarką rządzi
                            polityka, a nie ekonomia, naiwniaku.

                            > Ale ja myślę, że bardziej prawdopodobnie jest, iż w przyszłości będe
                            > potrzebował (tudzież wolał) aby Polska była w Unii. Dlatego nie zaglosuję na
                            > NIE.

                            To zagłosuj na TAK w przyszłości, kiedy geszeft będzie opłacalny.

                            > I tak wolę Amsterdam - tam zatrudnią mnie z angielskim, jak zaliczę rozmówki
                            > polsko-holederskie. A już pare wyrazów znam smile

                            Tak, domyślam się:
                            - Po ile dzisiaj działka hery?
                            - Ile za numerek?
                            - Moja nie być homofob, tylko mieć hemoroid!

                            > Dobrowolnie można rozumiec wielorako. Trudno powiedzieć, czy jak ktoś
                            kradnie, aby nie umrzeć z głodu, a nie ma pracy, to robi to dobrowolnie.

                            Kradnie dobrowolnie. A pracę można na upartego zawsze znaleźć.

                            > Na pewno nie w majestacie prawa.

                            KS to znak, że ludzie traktowani są jak dorośli, a nie bezwolne roślinki.

                            > Wiem że nie jest. I o to własnie chodzi. Dlaczego więc skazują ludzi, na
                            > podstawie takiego przyznania, na śmierć?
                            > Tzn. wiem, że jeszcze do niedawna tak robili - możliwe, że już zmądrzeli... smile

                            Gdzie tak robili? W ZSRS lat 50.?

                            > Nie - hipokryzja to brnięcie w błędne koło zaostrzania kar, które z kolei
                            > powoduje jedynie wzrost przestępczości.

                            Zaostrzanie kar nie przekłada się na wzrost przestępczości, ale wzrost
                            zatrzymanych. Uczciwemu obywatelowi jest obojętne, czy za kradzież jest tydzień
                            aresztu czy obcięcie ręki - on po prostu nie kradnie.

                            > Hipokryzja to usmiercanie ludzi jedynie
                            > za to, że przed sądem przyznali się do zabójstwa

                            Podaj dowody na poparcie tych bajeczek.

                            > i zabraniane usmiercenia tych,
                            > którzy mówią lekarzowi, że życzą sobie umrzeć.

                            A niech sobie umierają, ale na własny rachunek. Lekarz jest od ratowania życia,
                            a nie odbierania.

                            > A Ty Luka jesteś bardziej za tym, żeby otwierać Polskie granice dla biednych
                            > emigrantów, czy żeby raczej zamykać?

                            Otwierać, ale bez żadnych przywilejów socjalnych.
                            • bimi Re: Jak to co? 17.04.03, 16:38
                              Gość portalu: luka napisał(a):

                              > W Wielkiej Brytanii - w styczniu spadło do poziomu najniższego od 28 lat.

                              Przecież Wielka Brytanie jest w UE. A UE jest be. smile


                              > W USA jest zmienne co miesiąc, między 5,7% a 6%.

                              Jeszcze niedawno było 4% smile


                              > Nonsens. Z powyższego zdania wynika, że te miejsca pracy ma tworzyć państwo, a
                              > to z definicji oznacza drożej i nieefektywniej.

                              Używam innego słownika.


                              > To, że cena żywności zdrożeje, nie ukrywa nawet Juden Zeitung. A właśnie
                              > wydatki na żywność pochłaniają najwięcej środków z budżetu przeciętnej polskie
                              > rodziny. Oznacza to, że ludzie biedniejsi będą musieli zrezygnować z innych
                              > zakupów, a emeryci jeść gówno z solą. Jeżeli tego nie uważasz za tragedię, co
                              > powiedz mi, co nią jest? Legitymowanie na granicy?

                              Myslę, że nie będzie aż tak źle. Forsa z droższej żywności pójdzie na dopłaty
                              dla rolników i pomoc dla głodujących emerytów - będzie przynajmniej tak dobrze,
                              jak teraz.
                              W końcu jaką cześć swoich dochodów przeznacza przeciętny Polak na żywnośc, a
                              jaką np. na czynsz, wodę, wódę, telefon, czy na tacę?


                              > Już ja widzę, jak żabojady i hitlerowcy szastają forsą, by spełnić nasze
                              > zachcianki. Polityka Mumii idzie w przeciwnym kierunku - ustalają sobie
                              > właśnie budżet do 2007 roku bez uwzglednienia naszych potrzeb jako fallusa
                              > ZSRE.

                              Oni będą szastać forsą by spełniac swoje zachcianki - a my na tym skorzystamy.


                              > Nie musisz opowiadać mi głodnych kawałków, sam potrafię lepiej zmyślać.

                              smile Ale na naprawę tak uważam. Myślę, ze odpływ wyksztalconych ludzi na zachód,
                              przy jednoczesnym wejściu Polski do UE, to nie jest nic strasznego - i tak jest
                              nas tu za dużo.


                              > > Z punktu widzenia pracodawcy to nie będą podwyżki. Ale na skutek tego, ze
                              > > zmniejszy się liczba posad z niższymi pensjami (tudzież liczba zasiłków),
                              > w
                              > > konsekwencji średni dochód na Polaka może się powiększyć.
                              >
                              > Rozumiem. Szambowoziarz awansuje na prezesa PKO BP, ponieważ Balcerowicz
                              > znajdzie fuchę skarbnika na greckim statku wycieczkowym. A szambo się z
                              > podziwu samo wywiezie.

                              No cóż. Zważywszy na to, co zrobił z majątkiem narodowym Balcerowicz, kto wie,
                              czy nie było by to z korzyścią dla nas wszystkich. Może niech teraz
                              sprywatyzuje Włochy na naszą korzyść - zrobimy zrzutę i wykupimy najlepiej
                              prosperujące włoskie firmy. Tylko czy Włosi się zgodzą? smile


                              > > Może i nie będą dopuszczać, ale wszystkich nie powstrzymają.
                              >
                              > No niby czym taki Polaczek im zagrozi?

                              Tym, że ich zignoruje i dogada się bezpośrednio ze swoim pracodawcą.


                              > Tak, szukają na zachodzie chętnych do mycia szaletów i sprzątania ulic. I jak
                              > dobrze płacą! Sami milionerzy wracają po paru miesiącach...

                              W Polsce też nie szukają. Ale zawsze jest lepiej mieć do wyboru kilkuset
                              milionowy, niż kilkudziesięcio milionowy rynek pracy. Nawet jesli na obu "nie
                              szukają"...


                              > Gdyby socjalizm był taki super, to już byśmy mieli komunizm. Gospodarką rządzi
                              > polityka, a nie ekonomia, naiwniaku.

                              Nie twierdzę, że socjalizm jest taki super. A już na pewno nie twierdzę tego o
                              komuniźmie praktykowanym do tej pory przez co niektórych. Poza tym nie wiem czy
                              wiesz, ale istnieje zasadnicza różniaca pomiędzy jednym a drugim. Socjalizm to
                              rzeczywistość - komunizm to utopia.
                              Na razie... smile

                              Twierdzę tylko, ze wejście Polski do Unii to fajna sprawa. I wszelkie obawy są
                              chyba wyolbrzymiane. Choć nie ukrywam, że w większości jest dużo racji.


                              > To zagłosuj na TAK w przyszłości, kiedy geszeft będzie opłacalny.

                              Dla mnie teraz jest już opłacalny. Chodziło mi raczje o to, czy w przyszłości
                              nie zamieni sie w nieopłacalny. Ale nie sądzę...


                              > Tak, domyślam się:
                              > - Po ile dzisiaj działka hery?
                              > - Ile za numerek?
                              > - Moja nie być homofob, tylko mieć hemoroid!

                              W Polsce jest to samo. Różnica jest taka, że tam się o tym mówi, a tutaj za to
                              karze.


                              > > Dobrowolnie można rozumiec wielorako. Trudno powiedzieć, czy jak ktoś
                              > kradnie, aby nie umrzeć z głodu, a nie ma pracy, to robi to dobrowolnie.
                              >
                              > Kradnie dobrowolnie. A pracę można na upartego zawsze znaleźć.

                              Nie zawsze. Naprawdę. Szczególnie w zimie.


                              > > Wiem że nie jest. I o to własnie chodzi. Dlaczego więc skazują ludzi, na
                              > > podstawie takiego przyznania, na śmierć?
                              > > Tzn. wiem, że jeszcze do niedawna tak robili - możliwe, że już zmądrzeli..
                              >
                              > Gdzie tak robili? W ZSRS lat 50.?

                              W USA - widziałem program. Na Planete, bodajże. Jakiś czas temu - jak jeszcze
                              miałem Planete. Skazywali kolesi tylko na podstawie ich przyznania się.
                              Oczywiscie mówili tylko o tych przypadkach, w których potem okazywało się, że
                              jednak morderstwo popełnił kto inny...
                              Więc sam pomyśl o ilu nie powiedzieli.


                              > > Nie - hipokryzja to brnięcie w błędne koło zaostrzania kar, które z kolei
                              > > powoduje jedynie wzrost przestępczości.
                              >
                              > Zaostrzanie kar nie przekłada się na wzrost przestępczości, ale wzrost
                              > zatrzymanych. Uczciwemu obywatelowi jest obojętne, czy za kradzież jest
                              > tydzień aresztu czy obcięcie ręki - on po prostu nie kradnie.

                              Czy ktoś, kto kradnie przez machlojki podatkowe jest dla Ciebie uczciwym
                              obywatelem?


                              > > Hipokryzja to usmiercanie ludzi jedynie
                              > > za to, że przed sądem przyznali się do zabójstwa
                              >
                              > Podaj dowody na poparcie tych bajeczek.

                              Nie podam. Niech Ci będzie, że kłamię. Ale na serio widziałem ten film...


                              > > i zabraniane usmiercenia tych,
                              > > którzy mówią lekarzowi, że życzą sobie umrzeć.
                              >
                              > A niech sobie umierają, ale na własny rachunek. Lekarz jest od ratowania
                              > życia, a nie odbierania.

                              To może by powołać nowy zawód - eutanazysta? Oczywiście stanowisko w pełni
                              komercyjne - płacisz im powiedzmy 10 kafli, oni załatwiają Ci wszystkie
                              formalności i wykonują Twoją ostatnią prośbę.
                              W zasadzie niczym by się to nie różniło od przyznania się przed Amerykańskim
                              sądem do morderstwa. Poza tym, że sędziego opłaca rząd, a za tego płacił bys
                              sobie sam.
                              • Gość: luka Re: Jak to co? IP: *.k.mcnet.pl 17.04.03, 16:59
                                bimi napisał:

                                > Przecież Wielka Brytanie jest w UE. A UE jest be. smile

                                Ale poza strefą euro i europakietem socjalnym.

                                > Jeszcze niedawno było 4% smile

                                A u nas 12%. Teraz jest ok. 20%. Co Ty porównujesz?

                                > Używam innego słownika.

                                Wiem.
                                "Wielki Słownik Nowomowy dla Prostaków" w jednym tomie, Wydawnictwo "System
                                precz", Czereśniakowo 2003.

                                > Myslę, że nie będzie aż tak źle. Forsa z droższej żywności pójdzie na dopłaty
                                > dla rolników i pomoc dla głodujących emerytów - będzie przynajmniej tak
                                dobrze, jak teraz.

                                Jaka forsa? Ludzie będą kupować mniej!

                                > W końcu jaką cześć swoich dochodów przeznacza przeciętny Polak na żywnośc, a
                                > jaką np. na czynsz, wodę, wódę, telefon, czy na tacę?

                                W ubogich rodzinach wydatki na żywność pochłaniają 90% dochodów.

                                > Oni będą szastać forsą by spełniac swoje zachcianki - a my na tym skorzystamy.

                                Trudno o lepszy dowód naiwności.

                                > smile Ale na naprawę tak uważam. Myślę, ze odpływ wyksztalconych ludzi na
                                zachód,
                                > przy jednoczesnym wejściu Polski do UE, to nie jest nic strasznego - i tak
                                jest nas tu za dużo.

                                Za dużo? Towarzyszowi obiło się o uszy, że ludność Polski w zastraszający
                                sposób się starzeje?

                                > Tym, że ich zignoruje i dogada się bezpośrednio ze swoim pracodawcą.

                                W łamanym dialekcie polsko-europejsko-mimicznym? "Ja ljubju mesje, silwuple,
                                arbajt wery łont giw mi, gospodin Francuz", tak?

                                > W Polsce też nie szukają. Ale zawsze jest lepiej mieć do wyboru kilkuset
                                > milionowy, niż kilkudziesięcio milionowy rynek pracy. Nawet jesli na obu "nie
                                > szukają"...

                                Dla kogo lepiej?

                                > Poza tym nie wiem czy
                                > wiesz, ale istnieje zasadnicza różniaca pomiędzy jednym a drugim. Socjalizm
                                to rzeczywistość - komunizm to utopia.
                                > Na razie... smile

                                Różnica jest taka, że w jednym obrabują i zamordują, a w drugim tylko obrabują.

                                > Dla mnie teraz jest już opłacalny.

                                Bo będziesz miał okazję zweryfikować praktycznie swoje narkomańskie odloty?

                                > W Polsce jest to samo. Różnica jest taka, że tam się o tym mówi, a tutaj za
                                to karze.

                                Za co karze? Za nieoddawanie się pedałom?

                                > Nie zawsze. Naprawdę. Szczególnie w zimie.

                                Można. W Warszawie jakieś krasnoludki sprzedają prasę na rogach ruchliwych
                                ulic, na przykład.

                                > W USA - widziałem program. Na Planete, bodajże. Jakiś czas temu - jak jeszcze
                                > miałem Planete. Skazywali kolesi tylko na podstawie ich przyznania się.

                                Planete to wyjątkowe gówno, telewizyjna wersja typowej dla żabojadów
                                antyamerykańskiej fobii. Jakież oni brednie wygadywali o wojnie w Wietnamie czy
                                sprawie Rosenbergów...!

                                > Czy ktoś, kto kradnie przez machlojki podatkowe jest dla Ciebie uczciwym
                                > obywatelem?

                                Mówisz o tow. Kołodce? Nie, to nie jest uczciwy obywatel. To jebany złodziej.

                                > Nie podam. Niech Ci będzie, że kłamię. Ale na serio widziałem ten film...

                                Puszczali przez kratę w izbie wytrzeźwień?

                                > To może by powołać nowy zawód - eutanazysta? Oczywiście stanowisko w pełni
                                > komercyjne - płacisz im powiedzmy 10 kafli, oni załatwiają Ci wszystkie
                                > formalności i wykonują Twoją ostatnią prośbę.

                                Zapłać bezrobotnemu 1/10 tego i nie zawracaj głowy.
                                • bimi Re: Jak to co? 17.04.03, 22:07
                                  Gość portalu: luka napisał(a):

                                  > bimi napisał:
                                  >
                                  > > Przecież Wielka Brytanie jest w UE. A UE jest be. smile
                                  >
                                  > Ale poza strefą euro i europakietem socjalnym.

                                  Myślisz, że to tylko od tego?
                                  Obawiam się, ze Brytyjczycy by się z Tobą nie zgodzili.


                                  > > Jeszcze niedawno było 4% smile
                                  >
                                  > A u nas 12%. Teraz jest ok. 20%. Co Ty porównujesz?

                                  Nic nie porównuję. Piszę tylko, że spadek z 6.0% do 5.ileś jest śmieszny, kiedy
                                  się wie, że zanim kapitalista Bush został prezydentem wynosiło ono 4.0%


                                  > > Używam innego słownika.
                                  >
                                  > Wiem.
                                  > "Wielki Słownik Nowomowy dla Prostaków" w jednym tomie, Wydawnictwo "System
                                  > precz", Czereśniakowo 2003.

                                  Możliwe. W kazdym bądź razie jego definicje i tak są bliższe prawdzie niż w tym
                                  Twoim.


                                  > > Myslę, że nie będzie aż tak źle. Forsa z droższej żywności pójdzie na dopł
                                  > aty
                                  > > dla rolników i pomoc dla głodujących emerytów - będzie przynajmniej tak
                                  > dobrze, jak teraz.
                                  >
                                  > Jaka forsa? Ludzie będą kupować mniej!

                                  Będą jeść mniej chleba? Nie sądzę.


                                  > > W końcu jaką cześć swoich dochodów przeznacza przeciętny Polak na żywnośc,
                                  > a
                                  > > jaką np. na czynsz, wodę, wódę, telefon, czy na tacę?
                                  >
                                  > W ubogich rodzinach wydatki na żywność pochłaniają 90% dochodów.

                                  OK. Ale nie wydatki na chleb. Nie kazda żywność podrożeje.


                                  > > Oni będą szastać forsą by spełniac swoje zachcianki - a my na tym skorzyst
                                  > amy.
                                  >
                                  > Trudno o lepszy dowód naiwności.

                                  Trudno o lepszy dowód pesymistycznego myślenia. Uważasz, że zaistnienie
                                  sytuacji w której UE pomagając rozwijać się nam czyni dobrze także sobie, jest
                                  wyłącznie wymysłem naiwności? No cóż... To sobie uważaj.
                                  Ja myślę, że całe to poszerzenie się na tym opiera. Ty myslisz, że im sie tak
                                  bardzo to rozszerzenie opłaca? Moim zdaniem im się ono nie opłaca duzo bardziej
                                  niz nam.


                                  > Za dużo? Towarzyszowi obiło się o uszy, że ludność Polski w zastraszający
                                  > sposób się starzeje?

                                  To tym bardziej - będzie duzo emerytur do płacenia. Po co jeszcze wybulać na
                                  zasiłki?


                                  > > Tym, że ich zignoruje i dogada się bezpośrednio ze swoim pracodawcą.
                                  >
                                  > W łamanym dialekcie polsko-europejsko-mimicznym? "Ja ljubju mesje, silwuple,
                                  > arbajt wery łont giw mi, gospodin Francuz", tak?

                                  Zapewniem Cię, że jakoś sobie poradzi. Jeśli chcesz to, jak dla mnie, mozesz
                                  spróbować nawet tak. Z tym, ze nie wróżę Ci wtedy sukcesu.


                                  > > W Polsce też nie szukają. Ale zawsze jest lepiej mieć do wyboru kilkuset
                                  > > milionowy, niż kilkudziesięcio milionowy rynek pracy. Nawet jesli na obu "
                                  > nie
                                  > > szukają"...
                                  >
                                  > Dla kogo lepiej?

                                  Dla mnie. Dla Ciebie nie?


                                  > Różnica jest taka, że w jednym obrabują i zamordują, a w drugim tylko obrabują

                                  smile Wszędzie mordują. I wszędzie kradną. Socjalizm ani komunizm nie są wyjątkami.


                                  > > Dla mnie teraz jest już opłacalny.
                                  >
                                  > Bo będziesz miał okazję zweryfikować praktycznie swoje narkomańskie odloty?

                                  To akurat nie - nie wyobrazam sobie głębszych etapów weryfikacji. W tej
                                  dziedzinie chyba osiągnąłem już maksimum. smile

                                  Choc nie przeczę, że jak będzie mniej kontroli na granicy to pewnie i gandzia u
                                  nas stanieje... smile
                                  No właśnie - choćby i to! smile
                                  Pieprzę chleb! I tak jem więcej pizzy niż chleba smile


                                  > > W Polsce jest to samo. Różnica jest taka, że tam się o tym mówi, a tutaj z
                                  > a
                                  > to karze.
                                  >
                                  > Za co karze? Za nieoddawanie się pedałom?

                                  Nie. Za prostytucję i ćpanie. Z tym, ze to nic nie pomaga, a jedynie stwarza
                                  niezłe patologie.


                                  > Można. W Warszawie jakieś krasnoludki sprzedają prasę na rogach ruchliwych
                                  > ulic, na przykład.

                                  Zapewniem Cię, że są osoby, których nie wzięto by na takiego krasnoludka.


                                  > > W USA - widziałem program. Na Planete, bodajże. Jakiś czas temu - jak jesz
                                  > cze
                                  > > miałem Planete. Skazywali kolesi tylko na podstawie ich przyznania się.
                                  >
                                  > Planete to wyjątkowe gówno, telewizyjna wersja typowej dla żabojadów
                                  > antyamerykańskiej fobii. Jakież oni brednie wygadywali o wojnie w Wietnamie
                                  > czy sprawie Rosenbergów...!

                                  Większe brednie niż Amerykanie wygadują? Znaczy się żydzi...

                                  Żeby nasza telewizja puszczała takie filmy jak tam, to najpierw musieli byśmy
                                  chyba zrobic jakąś rewolucję i oswobodzić nasze wolne media od Rywinów,
                                  Kwiatkowskich, Kwaśniewskich i Michników.

                                  Moim zdaniem starają się być bardziej rzetelni i obiektywni niż jakakolwiek
                                  inna telewizja, którą znam. Krytycznie o historii polityki Francji również się
                                  wypowiadają. W przeciwieństwie do swoich amerykańskich konkurentów...



                                  > > Czy ktoś, kto kradnie przez machlojki podatkowe jest dla Ciebie uczciwym
                                  > > obywatelem?
                                  >
                                  > Mówisz o tow. Kołodce? Nie, to nie jest uczciwy obywatel. To jebany złodziej.

                                  Nie. Mówię o Tobie smile


                                  > > Nie podam. Niech Ci będzie, że kłamię. Ale na serio widziałem ten film...
                                  >
                                  > Puszczali przez kratę w izbie wytrzeźwień?

                                  Luka, moze i jestem po drugim piwie, ale powiem Ci, że zajebiście lubię jak mi
                                  wrzucasz. Potrafisz być w tym naprawdę zabawny.
                                  Wiem - jestem zboczony. smile


                                  > > To może by powołać nowy zawód - eutanazysta? Oczywiście stanowisko w pełni
                                  > > komercyjne - płacisz im powiedzmy 10 kafli, oni załatwiają Ci wszystkie
                                  > > formalności i wykonują Twoją ostatnią prośbę.
                                  >
                                  > Zapłać bezrobotnemu 1/10 tego i nie zawracaj głowy.

                                  smile Niby dobry sposób - sam bym go poparł. Problem jednak w tym, z on może wtedy
                                  odpowiadać za morderstwo. Ba jak niby wyjasni się moje zniknięcie?
                                  A jak sam zauważyłeś, przecież moja śmierć była by z pożytkiem dla wszystkich.
                                  I sam bym jej chciał. A bezrobotny mógł by zarobić...
                                  • Gość: luka Re: Jak to co? IP: *.k.mcnet.pl 18.04.03, 09:07
                                    bimi napisał:

                                    > Myślisz, że to tylko od tego?

                                    Przede wszystkim.

                                    > Obawiam się, ze Brytyjczycy by się z Tobą nie zgodzili.

                                    A ja, że inni z Tobą.
                                    Ależ argumenta.

                                    > Nic nie porównuję. Piszę tylko, że spadek z 6.0% do 5.ileś jest śmieszny,
                                    kiedy
                                    > się wie, że zanim kapitalista Bush został prezydentem wynosiło ono 4.0%

                                    Sam napisałeś, że na całym świecie wzrosło, zatem Bush nie ma nic do rzeczy.
                                    jednak w USA wzrosło o góra 2%, a w Europie trzy razy tyle.

                                    > Możliwe. W kazdym bądź razie jego definicje i tak są bliższe prawdzie niż w
                                    tym Twoim.

                                    Państwowe Wydawnictwa Naukowe to istotnie siedziba filologicznych szarlatanów,
                                    którzy mówią do bimiego niezrozumiałym dla niego językiem polskim.

                                    > Będą jeść mniej chleba? Nie sądzę.

                                    Chleba może i nie, ale przecież nie z pieczywa składa się codzienne menu nawet
                                    biednych ludzi.

                                    > OK. Ale nie wydatki na chleb. Nie kazda żywność podrożeje.

                                    Podstawowa żywność - chleb, nabiał, mięso, owoce - zdrożeją. Kawioru nikt
                                    masowo nie wpierdala, zatem obnizka jego cen i tak nic biednym nie da.

                                    > Trudno o lepszy dowód pesymistycznego myślenia. Uważasz, że zaistnienie
                                    > sytuacji w której UE pomagając rozwijać się nam czyni dobrze także sobie,
                                    jest wyłącznie wymysłem naiwności? No cóż... To sobie uważaj.

                                    "Pomagają" nam dla własnego interesu - to oczywiste. Od kiedy to zmieniłeś
                                    zdanie i uważasz, że USA napadły na Irak tylko po to, by "pomóc" biednym
                                    mieszkańcom tego kraju?

                                    > Moim zdaniem im się ono nie opłaca duzo bardziej niz nam.

                                    Jeżeli im się nie opłaca, to dlaczego mieliby błagać nas o wstąpienie?

                                    > To tym bardziej - będzie duzo emerytur do płacenia. Po co jeszcze wybulać na
                                    > zasiłki?

                                    Dlatego, że w tym socjalistycznym kraju na emerytury idzie forsa zarobiona
                                    przez ludzi pracujących.

                                    > Zapewniem Cię, że jakoś sobie poradzi. Jeśli chcesz to, jak dla mnie, mozesz
                                    > spróbować nawet tak. Z tym, ze nie wróżę Ci wtedy sukcesu.

                                    Oczywiście. Przygłupi Kazek z mazowieckiej wsi dogada się mniej więcej co ma
                                    robić, ale już nie zdoła zrozumieć, że jest kantowany na potęgę.

                                    > Dla mnie. Dla Ciebie nie?

                                    Nie. Mnie już nie stać na dokładanie do szaleństw eurosocjalistów.

                                    > smile Wszędzie mordują. I wszędzie kradną. Socjalizm ani komunizm nie są
                                    wyjątkami.

                                    Są - żaden inny system rządów w historii nie uśmiercił ponad 100 mln ludzi w
                                    ciągu zaledwie 70 lat.

                                    > Pieprzę chleb! I tak jem więcej pizzy niż chleba smile

                                    Powiedz to babciom-emerytkom.

                                    > Nie. Za prostytucję i ćpanie. Z tym, ze to nic nie pomaga, a jedynie stwarza
                                    > niezłe patologie.

                                    W Polsce nie ma kar za prostytucję, tylko za stręczycielstwo. Dziwki nawet
                                    podatków nie płacą, tak mają dobrze. Zatem nie opowiadaj fałszów.
                                    Co do narkotyków to istotnie skandalem jest zakaz ich nie tylko spożywania, ale
                                    i posiadania - totalitaryzm czystej wody.

                                    > Zapewniem Cię, że są osoby, których nie wzięto by na takiego krasnoludka.

                                    A to dlaczego? Kwalifikacji taki nie musi mieć, umiejętności wybitnych także,
                                    robota jest prosta tak, że bardziej już nie może... Kto niby nie podołałby
                                    takiej pracy?

                                    > Większe brednie niż Amerykanie wygadują? Znaczy się żydzi...

                                    Większe. Porządniejszym kanałem jest Diskowery.

                                    > Moim zdaniem starają się być bardziej rzetelni i obiektywni niż jakakolwiek
                                    > inna telewizja, którą znam. Krytycznie o historii polityki Francji również
                                    się wypowiadają. W przeciwieństwie do swoich amerykańskich konkurentów...

                                    Obiektywizm w wydaniu Planete polega na bezczelnych łgarstwach, podlanych
                                    antyamerykańskim sosem - w jednym z filmów o Wietnamie nachwalić się nie mogli
                                    Giapa i krytykowali jankeskie lotnictwo za zbombardowanie jakiegoś mostu, przez
                                    co ludność cywilna nie mogła transportować broni na południe. Oczywiście to, że
                                    szlak Ho Szi Mina leżał na terytorium Laosu, żabojadom nie przeszkadzało.
                                    Natomiast jeden wypad wojsk południowokoreąńskich za granicę Laosu wzbudził
                                    histeryczną krytykę. Poza tym bezczelnie udawali głupich w sprawie masowego
                                    mordu w Hue - zupełnie jak za komuny w sprawie Katynia.

                                    > Nie. Mówię o Tobie smile

                                    Ja się bronię przed tow. Kołodką, do czego mam prawo.

                                    > smile Niby dobry sposób - sam bym go poparł. Problem jednak w tym, z on może
                                    wtedy
                                    > odpowiadać za morderstwo. Ba jak niby wyjasni się moje zniknięcie?

                                    Nijak. Ktoś Cię zamordował. Sprawa do umorzenia. Obca osoba spoza kręgu
                                    znajomych, jedna wizyta wieczorem, ślad się urywa.
                                    • bimi Re: Jak to co? 18.04.03, 10:45
                                      Gość portalu: luka napisał(a):

                                      > Sam napisałeś, że na całym świecie wzrosło, zatem Bush nie ma nic do rzeczy.
                                      > jednak w USA wzrosło o góra 2%, a w Europie trzy razy tyle.

                                      Z 4% do 6% to dla Ciebie "o góra 2%"? smile Nie bądź zabawny - to przecież wzrost
                                      liczby bezrobotnych o 50%. 50% więcej ludzi na utrzymaniu tych pracujących.



                                      > > Możliwe. W kazdym bądź razie jego definicje i tak są bliższe prawdzie niż
                                      > w
                                      > tym Twoim.
                                      >
                                      > Państwowe Wydawnictwa Naukowe to istotnie siedziba filologicznych
                                      szarlatanów,
                                      > którzy mówią do bimiego niezrozumiałym dla niego językiem polskim.

                                      Nie wiedziałem, że wydawnictwo, o którym piszesz wydało jakiś słownik gdzie
                                      jest napisane, że państwo oznacza drożej i nieefektywniej. Możesz podać
                                      nazwę? "Słownik Dowcipów Utopistów Wolnorynkowych, autorstwa J.K Mikke"?


                                      > > Będą jeść mniej chleba? Nie sądzę.
                                      >
                                      > Chleba może i nie, ale przecież nie z pieczywa składa się codzienne menu nawet
                                      > biednych ludzi.

                                      No nie. Ale przecież ryby chyba nie podrożeją? To samo banany. Wiele produktów
                                      żywnościowych staniaje przecież. Jak ktos uzna, że nie opłca mu sie kupować
                                      chleba, to się przerzuci na ryż. Myślę, że tak czy owak nie będzie głodował
                                      bardziej, niż teraz.


                                      > > OK. Ale nie wydatki na chleb. Nie kazda żywność podrożeje.
                                      >
                                      > Podstawowa żywność - chleb, nabiał, mięso, owoce - zdrożeją. Kawioru nikt
                                      > masowo nie wpierdala, zatem obnizka jego cen i tak nic biednym nie da.

                                      Przesadzasz - nawet jesli podrożeje, to tylko ta podstawowa, a i to mniej niż
                                      sugerujesz.


                                      > > Trudno o lepszy dowód pesymistycznego myślenia. Uważasz, że zaistnienie
                                      > > sytuacji w której UE pomagając rozwijać się nam czyni dobrze także sobie,
                                      > jest wyłącznie wymysłem naiwności? No cóż... To sobie uważaj.
                                      >
                                      > "Pomagają" nam dla własnego interesu - to oczywiste. Od kiedy to zmieniłeś
                                      > zdanie i uważasz, że USA napadły na Irak tylko po to, by "pomóc" biednym
                                      > mieszkańcom tego kraju?

                                      Istnieje podstawowoa różnica pomiędzy pasożytowaniem a symbiozą. Amerykanie
                                      pasozytują na Iraku; my mamy żyć z innymi krajami UE w symbiozie. Jak będziemy
                                      chcieli, to zawsze będziemy mogli z UE wystąpić. Albo nawet nie wystąpować,
                                      tylko olać sprawę, pozamykać granice, itp. I co nam ktoś zrobi?
                                      Zapewniem Cię, że Irak wolał by wstąpić do UE, niż zostać wyzwolony przez USA.


                                      > > Moim zdaniem im się ono nie opłaca duzo bardziej niz nam.
                                      >
                                      > Jeżeli im się nie opłaca, to dlaczego mieliby błagać nas o wstąpienie?

                                      Wcale nas przecież nie błagają. Kto nas niby błaga? Może Francja? smile
                                      Po prostu zwykła dyplomacja - oni udają, że błagają nas, a my, że błagamy
                                      ich. smile


                                      > Dlatego, że w tym socjalistycznym kraju na emerytury idzie forsa zarobiona
                                      > przez ludzi pracujących.

                                      No niestety. Cóż począć? Myślę, że nie-wejście do UE niczego tu nie zmieni.


                                      > > Zapewniem Cię, że jakoś sobie poradzi. Jeśli chcesz to, jak dla mnie, moze
                                      > sz
                                      > > spróbować nawet tak. Z tym, ze nie wróżę Ci wtedy sukcesu.
                                      >
                                      > Oczywiście. Przygłupi Kazek z mazowieckiej wsi dogada się mniej więcej co ma
                                      > robić, ale już nie zdoła zrozumieć, że jest kantowany na potęgę.

                                      Myślisz, że w Polsce nie jest kantowany?
                                      To jest jego wybór: chce byc dziwką, to nią zostaje. Chce być kantowany, ale za
                                      to zarabiać trzy razy tle co w Polsce to się daje. Przecież to jego sprawa.
                                      Równie dobrze mógł by pracować nie-kantowany przebrany za misia w
                                      supermarkecie. Z tym, że wtedy zarabiał by dużo mniej...



                                      > > smile Wszędzie mordują. I wszędzie kradną. Socjalizm ani komunizm nie są
                                      > wyjątkami.
                                      >
                                      > Są - żaden inny system rządów w historii nie uśmiercił ponad 100 mln ludzi w
                                      > ciągu zaledwie 70 lat.

                                      To nie znaczy, że w przyszłości nie uśmierci. Bronie są coraz doskonalsze, a i
                                      ludzi coraz więcej...


                                      > > Pieprzę chleb! I tak jem więcej pizzy niż chleba smile
                                      >
                                      > Powiedz to babciom-emerytkom.

                                      Myślę, że babcie-emerytki są pod tym względem bardziej spokojne niż Ty. No,
                                      chyba, że właśnie słuchały Radia Maryja, które zdążyło już im wpoic wszytkie
                                      niezbędne obawy wiążące sie z wejściem do UE.


                                      > > Zapewniem Cię, że są osoby, których nie wzięto by na takiego krasnoludka.
                                      >
                                      > A to dlaczego? Kwalifikacji taki nie musi mieć, umiejętności wybitnych także,
                                      > robota jest prosta tak, że bardziej już nie może... Kto niby nie podołałby
                                      > takiej pracy?

                                      Żulik jakiś na przykład - taki co rów wykopać czy betionarke wypróżnic potrafi
                                      nienajgorzej, ale na karasnala to predyspozycje ma niewielkie. Chyba, że miał
                                      by odstraszać dzieci od picia alkoholu... smile


                                      > > Większe brednie niż Amerykanie wygadują? Znaczy się żydzi...
                                      >
                                      > Większe. Porządniejszym kanałem jest Diskowery.

                                      Nie sądzę. smile


                                      > > Moim zdaniem starają się być bardziej rzetelni i obiektywni niż jakakolwie
                                      > k
                                      > > inna telewizja, którą znam. Krytycznie o historii polityki Francji również
                                      >
                                      > się wypowiadają. W przeciwieństwie do swoich amerykańskich konkurentów...
                                      >
                                      > Obiektywizm w wydaniu Planete polega na bezczelnych łgarstwach, podlanych
                                      > antyamerykańskim sosem - w jednym z filmów o Wietnamie nachwalić się nie mogli
                                      > Giapa i krytykowali jankeskie lotnictwo za zbombardowanie jakiegoś mostu, prze
                                      > co ludność cywilna nie mogła transportować broni na południe. Oczywiście to, ż
                                      > szlak Ho Szi Mina leżał na terytorium Laosu, żabojadom nie przeszkadzało.
                                      > Natomiast jeden wypad wojsk południowokoreąńskich za granicę Laosu wzbudził
                                      > histeryczną krytykę. Poza tym bezczelnie udawali głupich w sprawie masowego
                                      > mordu w Hue - zupełnie jak za komuny w sprawie Katynia.

                                      Nie oglądałem tego filmu więc nie wiem. Nie mniej jednak swoje zdanie na temat
                                      Planete podtrzymuję - najlepszy program z filmami dokumentalnymi dostepny w
                                      Polsce.


                                      > > Nie. Mówię o Tobie smile
                                      >
                                      > Ja się bronię przed tow. Kołodką, do czego mam prawo.

                                      Każdy przestępca może się tak tłumaczyć. Dlaczego uważasz, ze Twoje
                                      wytłumaczenie jest wystarczające? Kradzież to kradzież - jeśli chcesz zamykać
                                      kogoś za to, że ukradł ci radio z samochodu o wartości 500 zł, to równie dobrze
                                      mozesz domagać się zamknięcie siebie, za wyłudzenie 500zł od państwa (a tym
                                      samym wszystkich pozostałych Polaków), w postaci zwrotu podatku.

                                      I prawdę mówiąc, jeśli chcesz być konsekwentny to chyba powinienieś się tego
                                      domagać - prawo jest prawem; nie można przestrzegac tylko tych zakazów, które
                                      samemu uzna się za słuszne. Bo wówczas Twoje uproszczenie, którym się szczycisz
                                      ("Więzień to taki gość, który dobrowolnie złamał prawo"), przestaje mieć sens i
                                      zaczyna być jedynie pobożnym życzeniem, nie rozumiejącego swego miejsca w
                                      świecie, obłąkanego umysłu.
                                      Bo przecież sam kradniesz dobrowolnie...



                                      > > smile Niby dobry sposób - sam bym go poparł. Problem jednak w tym, z on może
                                      > wtedy
                                      > > odpowiadać za morderstwo. Ba jak niby wyjasni się moje zniknięcie?
                                      >
                                      > Nijak. Ktoś Cię zamordował. Sprawa do umorzenia. Obca osoba spoza kręgu
                                      > znajomych, jedna wizyta wieczorem, ślad się urywa.

                                      Ja bym jednak wolał, żeby to nie było morderstwo. A nuż ktoś by go jednak
                                      złapał.
                                      A taka egzekucja to przecież nie morderstwo. Tylko spełnienie woli
                                      przestępcy... smile
                                      • xiazeluka Re: Jak to co? 18.04.03, 11:26
                                        bimi napisał:

                                        > Z 4% do 6% to dla Ciebie "o góra 2%"? smile Nie bądź zabawny - to przecież
                                        wzrost
                                        > liczby bezrobotnych o 50%. 50% więcej ludzi na utrzymaniu tych pracujących.

                                        W porównaniu z krajami Mumii czy Polską - to niewiele. Tym bardziej, że w USA
                                        wartość ta waha się w obie strony, a w Europie jedynie rośnie.

                                        > Nie wiedziałem, że wydawnictwo, o którym piszesz wydało jakiś słownik gdzie
                                        > jest napisane, że państwo oznacza drożej i nieefektywniej. Możesz podać
                                        > nazwę? "Słownik Dowcipów Utopistów Wolnorynkowych, autorstwa J.K Mikke"?

                                        To wie każde stworzenie człekokształtne, które potrafi odrobinę rozumować -
                                        koszt obsługi przez państwo byle czego podrożony jest przez biurokrację.

                                        > No nie. Ale przecież ryby chyba nie podrożeją? To samo banany. Wiele
                                        produktów żywnościowych staniaje przecież.

                                        Co stanieje? A banany podrożeją właśnie.

                                        > Jak ktos uzna, że nie opłca mu sie kupować
                                        > chleba, to się przerzuci na ryż. Myślę, że tak czy owak nie będzie głodował
                                        > bardziej, niż teraz.

                                        Kanapka z ryżu, bardzo śmieszne.

                                        > Przesadzasz - nawet jesli podrożeje, to tylko ta podstawowa, a i to mniej niż
                                        > sugerujesz.

                                        No właśnie podstawowa! Ta, którą spożywają najbiedniejsi, głupolu!

                                        > Istnieje podstawowoa różnica pomiędzy pasożytowaniem a symbiozą. Amerykanie
                                        > pasozytują na Iraku; my mamy żyć z innymi krajami UE w symbiozie. Jak
                                        będziemy chcieli, to zawsze będziemy mogli z UE wystąpić.

                                        Nie będziemy mogli. W projekcie konstutucji tego poronionego bekarta traktatu z
                                        Maastricht ma być zapis, że wystąpić bedzie wolno w przypadku zgody 2/3
                                        pozostałych państw.

                                        > Zapewniem Cię, że Irak wolał by wstąpić do UE, niż zostać wyzwolony przez USA.

                                        A to skąd wiesz? Odbierasz włosami transmisje na ultrakrótkich prosto z
                                        irackich kafejek?

                                        > Wcale nas przecież nie błagają. Kto nas niby błaga? Może Francja? smile
                                        > Po prostu zwykła dyplomacja - oni udają, że błagają nas, a my, że błagamy
                                        > ich. smile

                                        Czyli zapis traktatu akcesyjnego, te parę tysięcy stron, to po prostu
                                        dyplomatyczne karesy, nic nie znaczące naprawe?

                                        > Myślisz, że w Polsce nie jest kantowany?

                                        Nie - przyjmniej kuma co drugie słowo, ma znajomych, którzy pomogą, ma wybór.

                                        > Równie dobrze mógł by pracować nie-kantowany przebrany za misia w
                                        > supermarkecie. Z tym, że wtedy zarabiał by dużo mniej...

                                        Tutaj przynajmniej zrozumie, czego się od niego wymaga.

                                        > To nie znaczy, że w przyszłości nie uśmierci. Bronie są coraz doskonalsze, a
                                        i ludzi coraz więcej...

                                        Im doskonalsza broń, tym mniej ofiar.

                                        > Myślę, że babcie-emerytki są pod tym względem bardziej spokojne niż Ty.

                                        Widziałeś kiedyś babcię w aptece, która nie mogła się zdecydować, czy zapłacić
                                        4,5 PLN za lek czy pójść do sklepu kupić coś do jedzenia? Pewnie nie, babcie do
                                        pizzerni raczej nie zagladają.

                                        > Żulik jakiś na przykład - taki co rów wykopać czy betionarke wypróżnic
                                        potrafi
                                        > nienajgorzej, ale na karasnala to predyspozycje ma niewielkie. Chyba, że miał
                                        > by odstraszać dzieci od picia alkoholu... smile

                                        A cóż to za filozofia podać przez okno samochodu gazetę i odebrać 3 PLN???

                                        > Nie sądzę. smile

                                        Ty tylko sądzisz, myślisz, uważasz, domyślasz się i przypuszczasz, ale tak
                                        naprawdę to nic nie wiesz.

                                        > Nie mniej jednak swoje zdanie na temat
                                        > Planete podtrzymuję - najlepszy program z filmami dokumentalnymi dostepny w
                                        > Polsce.

                                        Najlepsze jest Diskowery - mniej kłamią.

                                        > Każdy przestępca może się tak tłumaczyć. Dlaczego uważasz, ze Twoje
                                        > wytłumaczenie jest wystarczające? Kradzież to kradzież - jeśli chcesz zamykać
                                        > kogoś za to, że ukradł ci radio z samochodu o wartości 500 zł, to równie
                                        dobrze
                                        > mozesz domagać się zamknięcie siebie, za wyłudzenie 500zł od państwa (a tym
                                        > samym wszystkich pozostałych Polaków), w postaci zwrotu podatku.

                                        Korzystam z dużej ulgi, więc mam prawo do zwrotu.
                                        Co miesiąc oglądam na pasku ogromne odliczenia na zdrowie, chorobę, wypadek,
                                        rentę, emeryturę i Lenin wie co - czego nigdy nie wykorzystam w minimalnym
                                        stopniu. To jest właśnie bezczelne złodziejstwo. Do tego dodajmy ciągle rosnące
                                        podatki, akcyzy, opłaty, winiety, wyłudzanie kasy za posiadanie telewizora itd.
                                        Pensja Polaka obciążona jest w 83% tego typu kosztami - co oznacza, że państwo
                                        traktuje nas jak niewolników. Dlatego próby ocalania swych uczciwie zarobionych
                                        pieniędzy są moralnie słuszne. Podatnik jako taki nie ma mozliwości
                                        wytargowania od Molocha jakichś ustępstw, ponieważ nie ma Ogólnopolskiego
                                        Związku Zawodowego Pracujących. Pozostaje mu tylko kantowanie na własne
                                        potrzeby. Jak bezrobotny bez zasiłku znajdzie fuchę, zarobi 200 PLN i nie
                                        poinformuje o tym fakcie tow. Kołodki, który zaraz by go obrabował z połowy
                                        tych dwóch stów, to ja nie mam pretensji do tego bezrobotnego.

                                        > I prawdę mówiąc, jeśli chcesz być konsekwentny to chyba powinienieś się tego
                                        > domagać - prawo jest prawem; nie można przestrzegac tylko tych zakazów, które
                                        > samemu uzna się za słuszne. Bo wówczas Twoje uproszczenie, którym się
                                        szczycisz
                                        > ("Więzień to taki gość, który dobrowolnie złamał prawo"), przestaje mieć sens
                                        i
                                        > zaczyna być jedynie pobożnym życzeniem, nie rozumiejącego swego miejsca w
                                        > świecie, obłąkanego umysłu.

                                        Prawo skarbowe nie jest kodeksem opartym na etyce, na wartościach
                                        ogólnoludzkich. Służy jedynie pozbawianiu ludzi pieniędzy w sposób stanowczo
                                        zbyt dolegliwy. W dodatku nie jest przestrzegane powszechnie - złodziejstwo
                                        naszych elyt politycznych jest powszechnie znane. Skoro polityk z pierwszych
                                        stron gazet lata sobie rządowym samolotem na wakacje, to dlaczego Kowalski ma
                                        nie schować zarobionych na korepetycjach pięciu dych do kieszeni? Z
                                        niemoralnego prawa rodzą się patologie.

                                        > Ja bym jednak wolał, żeby to nie było morderstwo. A nuż ktoś by go jednak
                                        > złapał.

                                        Zabicie Ciebie to zabójstwo niezależnie od metody przeprowadzenia. Poza tym -
                                        jak się nie ryzykuje, to się nie je.

                                        > A taka egzekucja to przecież nie morderstwo. Tylko spełnienie woli
                                        > przestępcy... smile

                                        Jesteś przestępcą? Już wykręcam 997, podaj mi tylko swój adres i nazwisko.
                                        • bimi Re: Jak to co? 18.04.03, 13:17
                                          xiazeluka napisał:

                                          > W porównaniu z krajami Mumii czy Polską - to niewiele. Tym bardziej, że w USA
                                          > wartość ta waha się w obie strony, a w Europie jedynie rośnie.

                                          Zależy w jakim okresie czasu na to patrzeć. Podobno w któryms miesiącu w Polsce
                                          bezrobocie też spadło o 0.1% smile


                                          > To wie każde stworzenie człekokształtne, które potrafi odrobinę rozumować -
                                          > koszt obsługi przez państwo byle czego podrożony jest przez biurokrację.

                                          Ale zyski zostają dla państwa, czyli wszytkich obywateli. A nie idą całe dla
                                          kolesia, który za ich pierwszą cześć kupi telewizje, za drugą fabryjkę broni, a
                                          za trzecią rozpęta wojnę, aby jeszcze bardziej się nachapać...


                                          > > No nie. Ale przecież ryby chyba nie podrożeją? To samo banany. Wiele
                                          > produktów żywnościowych staniaje przecież.
                                          >
                                          > Co stanieje? A banany podrożeją właśnie.

                                          Trochę strzelam. smile Na pewno coś stanieje - słyszałem w telwizji, ale jakoś nie
                                          utkwiły mi w pamięci konkretne towary...



                                          > Kanapka z ryżu, bardzo śmieszne.

                                          Do kanapki potrzebny jest chleb. Powiedzmy, że ryż z kurczakiem i pędami
                                          bambusza... smile


                                          > No właśnie podstawowa! Ta, którą spożywają najbiedniejsi, głupolu!

                                          Najbiedniejsi doskonale potrafią się przestawić na inną podstawową.


                                          > Nie będziemy mogli. W projekcie konstutucji tego poronionego bekarta traktatu
                                          > z Maastricht ma być zapis, że wystąpić bedzie wolno w przypadku zgody 2/3
                                          > pozostałych państw.

                                          Jak przestaniemy płacić składkę, to sami nas wyjebią. Nie takie umowy się już
                                          zrywało. Tak, że jak by co, to moge poradzić... smile


                                          > > Zapewniem Cię, że Irak wolał by wstąpić do UE, niż zostać wyzwolony przez
                                          > USA.
                                          >
                                          > A to skąd wiesz? Odbierasz włosami transmisje na ultrakrótkich prosto z
                                          > irackich kafejek?

                                          Wiem - wbrew temu, jak się ich przedstawia, Irakijczycy są bardzo podobni do
                                          Polaków.


                                          > > Wcale nas przecież nie błagają. Kto nas niby błaga? Może Francja? smile
                                          > > Po prostu zwykła dyplomacja - oni udają, że błagają nas, a my, że błagamy
                                          > > ich. smile
                                          >
                                          > Czyli zapis traktatu akcesyjnego, te parę tysięcy stron, to po prostu
                                          > dyplomatyczne karesy, nic nie znaczące naprawe?

                                          Nie - to niezbędne formalności.


                                          > > Myślisz, że w Polsce nie jest kantowany?
                                          >
                                          > Nie - przyjmniej kuma co drugie słowo, ma znajomych, którzy pomogą, ma wybór.

                                          Spoko - więc niech nie wyjeżdża. Ja znam wiele osób, którzy chetnie oderwali by
                                          się od swoich znajomych, kumania i całego tego polskiego syfu. I powiem ci, że
                                          nawet nie wszyscy zrobili by to jedynie dla kasy, czy pracy samej w sobie.


                                          > > Równie dobrze mógł by pracować nie-kantowany przebrany za misia w
                                          > > supermarkecie. Z tym, że wtedy zarabiał by dużo mniej...
                                          >
                                          > Tutaj przynajmniej zrozumie, czego się od niego wymaga.

                                          Luka. Co masz przeciwko temu, żeby taki koleś pojechał sobie tam i robił na co
                                          ma ochotę? Przeiciez Tobie i tak to nie grozi. Uważasz, ze uniemozliwić mu
                                          wyjazd na zachód do byle jakiej pracy, to dla niego taka wielka przysługa? Czy
                                          może Polsce ma to pomóc?


                                          > Im doskonalsza broń, tym mniej ofiar.

                                          smile To chyba mamy coraz mniej doskonałą...



                                          > > Myślę, że babcie-emerytki są pod tym względem bardziej spokojne niż Ty.
                                          >
                                          > Widziałeś kiedyś babcię w aptece, która nie mogła się zdecydować, czy zapłacić
                                          > 4,5 PLN za lek czy pójść do sklepu kupić coś do jedzenia? Pewnie nie, babcie
                                          > do pizzerni raczej nie zagladają.

                                          Babcie bywają niezdecydowane smile
                                          Cza było jej dołożyc, jak żeś taki troskliwy - ja bym tak zrobił.


                                          > > Żulik jakiś na przykład - taki co rów wykopać czy betionarke wypróżnic
                                          > potrafi
                                          > > nienajgorzej, ale na karasnala to predyspozycje ma niewielkie. Chyba, że m
                                          > iał
                                          > > by odstraszać dzieci od picia alkoholu... smile
                                          >
                                          > A cóż to za filozofia podać przez okno samochodu gazetę i odebrać 3 PLN???

                                          3zł za gazetę? smile Kupujesz gazety w ten sposób? Ale za samo dostarczenie, czy
                                          razem z jej ceną???

                                          Jest to produkowanie pracy, której nikt nie potrzebuje - równie dobrze możesz
                                          sobie sam kupić tą gazetę w kiosku i dać kolesiowi 3 zł za nic. Taka "praca" do
                                          niczego nie prowadzi - jest równoważna z opodatkowaniem Ciebie na rzecz
                                          kolesia, który zamist biegać bez sensu z gazetą, biega co miesiąc do Urzędu
                                          Pracy po swój zasiłek.


                                          > > Nie sądzę. smile
                                          >
                                          > Ty tylko sądzisz, myślisz, uważasz, domyślasz się i przypuszczasz, ale tak
                                          > naprawdę to nic nie wiesz.

                                          Nie - wiem ze Ty też na swój sposób praktykujesz takie rzeczy. Niemniej jednak
                                          uważam za stosowne stwierdzenie, że sądzę inaczej niż Ty.


                                          > > Nie mniej jednak swoje zdanie na temat
                                          > > Planete podtrzymuję - najlepszy program z filmami dokumentalnymi dostepny
                                          > w
                                          > > Polsce.
                                          >
                                          > Najlepsze jest Diskowery - mniej kłamią.

                                          Ale nie mówią praktycznie o niczym, o czym ja nie wiedział bym wczesniej. Tzn.
                                          poza sprawami naukowymi. Ale ich merytoryczna wartość jest tam i tak starsznie
                                          słaba - taka, aby przeciętny Amerykanin był w stanie to zakumać.


                                          > Pensja Polaka obciążona jest w 83% tego typu kosztami - co oznacza, że państwo
                                          > traktuje nas jak niewolników.Dlatego próby ocalania swych uczciwie zarobionych
                                          > pieniędzy są moralnie słuszne. Podatnik jako taki nie ma mozliwości
                                          > wytargowania od Molocha jakichś ustępstw, ponieważ nie ma Ogólnopolskiego
                                          > Związku Zawodowego Pracujących. Pozostaje mu tylko kantowanie na własne
                                          > potrzeby. Jak bezrobotny bez zasiłku znajdzie fuchę, zarobi 200 PLN i nie
                                          > poinformuje o tym fakcie tow. Kołodki, który zaraz by go obrabował z połowy
                                          > tych dwóch stów, to ja nie mam pretensji do tego bezrobotnego.

                                          Równie dobrze może tłumaczyć się złodziej: ja jestem biedny a oni bogaci - nie
                                          mam szans nic od nich wytargować. A więc jeśli ukradnę im radio, to oni
                                          przecież starcą niewiele, ja coś zyskam. I sprawiedliwości, choć trochę stanie
                                          się zadość.
                                          Jeśli sam dzielisz na "siebie" - człowieka bez możliwości obrony, oraz "ich" -
                                          państwo, to dlaczego ktoś inny nie może też sobie tak podzielić?
                                          Ja - biedny człowiek zmuszony żyć z odzyskiwania tego co mi się należy, oraz
                                          oni - Państwo z dobrego domu, u których jeszcze niedawno (jak mieli dwa
                                          samochody mniej) pracowałem. Nawet byli ze mnie zadowoleni - byłem bardzo
                                          produktywny. Ale później musieli zredukować koszty pracy, bo zyski się
                                          zmniejszały. Więc teraz oni mają pięc samochodów, a ja nie mam co jeść. No to
                                          kradnę, bo mam do tego moralne prawo. W końcu właściwie, to oni kiedys okradali
                                          mnie...


                                          > Prawo skarbowe nie jest kodeksem opartym na etyce, na wartościach
                                          > ogólnoludzkich. Służy jedynie pozbawianiu ludzi pieniędzy w sposób stanowczo
                                          > zbyt dolegliwy. W dodatku nie jest przestrzegane powszechnie - złodziejstwo
                                          > naszych elyt politycznych jest powszechnie znane. Skoro polityk z pierwszych
                                          > stron gazet lata sobie rządowym samolotem na wakacje, to dlaczego Kowalski ma
                                          > nie schować zarobionych na korepetycjach pięciu dych do kieszeni? Z
                                          > niemoralnego prawa rodzą się patologie.

                                          Rozumiem, że całe nieporozumienie wynika z tego, ze nie wiedziałem, iz w Twoim
                                          słowniku prawo skarbowe sie nie liczy.... smile
                                          Jakie prawo jeszcze się nie liczy? Prawo Mola? smile

                                          Kradzież to kradzież - część pensji, która jest podatkiem nie nalezy do Ciebie,
                                          lecz do wszystkich Polaków. Jeśli sobie ją przywłaszczasz, to jak to nazwać?
                                          Samosądnym zadośćuczynieniem? smile
                                          • Gość: luka Re: Jak to co? IP: *.k.mcnet.pl 18.04.03, 13:58
                                            bimi napisał:

                                            > Zależy w jakim okresie czasu na to patrzeć. Podobno w któryms miesiącu w
                                            Polsce bezrobocie też spadło o 0.1% smile

                                            Najlepiej analogicznym. 20% u nas, 6% w USA.

                                            > Ale zyski zostają dla państwa, czyli wszytkich obywateli.

                                            Wcale nie wszystkich. Opłacane są z tych kwot różnego pokroju darmozjady typu
                                            dokumenda, co jest wyrzucaniem forsy w błoto.

                                            > A nie idą całe dla
                                            > kolesia, który za ich pierwszą cześć kupi telewizje, za drugą fabryjkę broni,
                                            a za trzecią rozpęta wojnę, aby jeszcze bardziej się nachapać...

                                            A za czwartą sfinansuje dla Ciebie psychiatrę.

                                            > Trochę strzelam. smile Na pewno coś stanieje - słyszałem w telwizji, ale jakoś
                                            nie utkwiły mi w pamięci konkretne towary...

                                            Zdrożeje żywność, stanieją maszyny reaktory atomowe, których i tak nie kupujemy.

                                            > Do kanapki potrzebny jest chleb.

                                            No właśnie!

                                            > Najbiedniejsi doskonale potrafią się przestawić na inną podstawową.

                                            Nie ma "innej" podstawowej, jak sama nazwa wskazuje. Co może zastąpić chleb?

                                            > Jak przestaniemy płacić składkę, to sami nas wyjebią.

                                            Akurat. Za łatwo by było.

                                            > Wiem - wbrew temu, jak się ich przedstawia, Irakijczycy są bardzo podobni do
                                            > Polaków.

                                            Tak, kolorem skóry, wyznaniem, obyczajami itd. Jak zwykle masz rację.

                                            > Nie - to niezbędne formalności.

                                            Czyli jednak nie była to dyplomatyczna zabawa?

                                            > Spoko - więc niech nie wyjeżdża. Ja znam wiele osób, którzy chetnie oderwali
                                            by
                                            > się od swoich znajomych, kumania i całego tego polskiego syfu.

                                            A kto ich zatrzymuje? Wolna droga!

                                            > Co masz przeciwko temu, żeby taki koleś pojechał sobie tam i robił na co
                                            > ma ochotę?

                                            Nic. Gdzie napisałem, że coś mam?

                                            > smile To chyba mamy coraz mniej doskonałą...

                                            Najazd na Irak był stosunkowo mało krwawy.

                                            > Cza było jej dołożyc, jak żeś taki troskliwy - ja bym tak zrobił.

                                            Nie mogę dołożyć wszystkim babciom.

                                            > Jest to produkowanie pracy, której nikt nie potrzebuje - równie dobrze możesz
                                            > sobie sam kupić tą gazetę w kiosku i dać kolesiowi 3 zł za nic.

                                            Krasnale sterczą na wszystkich większych skrzyzowaniach w Warszawie i to od
                                            dłuższego czasu, co oznacza, że jest na ich usługę zapotrzebowania. Wolę kupić
                                            od takiego gazetę nie ruszając dupy z samochodu, niż drałować specjalnie do
                                            kiosku.

                                            > Taka "praca" do
                                            > niczego nie prowadzi - jest równoważna z opodatkowaniem Ciebie na rzecz
                                            > kolesia, który zamist biegać bez sensu z gazetą, biega co miesiąc do Urzędu
                                            > Pracy po swój zasiłek.

                                            Co to znaczy "nie prowadzi"? Lepiej żeby okradał przechodniów w parku?

                                            > Nie - wiem ze Ty też na swój sposób praktykujesz takie rzeczy. Niemniej
                                            jednak uważam za stosowne stwierdzenie, że sądzę inaczej niż Ty.

                                            Sądzisz inaczej niż ja, ale na podstawie swych gandziarskich wizji, a nie
                                            faktów. To jak tam, kto spiłował w końcu to WTC? UFO, Busz czy Żydki?

                                            > Ale nie mówią praktycznie o niczym, o czym ja nie wiedział bym wczesniej.

                                            To bardzo smiałe twierdzenie, ponieważ Ty w ogóle niewiele wiesz. Nigdy nie
                                            powołujesz się na informacje chociażby z Planete, ale z wnętrza swojej czaszki.

                                            > Równie dobrze może tłumaczyć się złodziej: ja jestem biedny a oni bogaci -
                                            nie mam szans nic od nich wytargować.

                                            Nie każdy jest bogaty, ale każdy może pracować, tyle że nie każdy dużo zarobi -
                                            co jest oczywiste i naturalne.

                                            > I sprawiedliwości, choć trochę stanie się zadość.

                                            Jakiej znowu sprawiedliwości? Idąc tym tropem powinieneś się domagać, by każdy
                                            był tego samego wzrostu - i wtedy byłoby sprawiedliwie, a tak w kosza z
                                            Małgorzatą Dydek sobie nie pograsz.

                                            > Jeśli sam dzielisz na "siebie" - człowieka bez możliwości obrony, oraz "ich" -
                                            > państwo, to dlaczego ktoś inny nie może też sobie tak podzielić?

                                            Ponieważ ja - obywatel, podatnik - mam niewielkie szanse w walce z Molochem bez
                                            twarzy i nazwiska.

                                            > Ja - biedny człowiek zmuszony żyć z odzyskiwania tego co mi się należy, oraz
                                            > oni - Państwo z dobrego domu, u których jeszcze niedawno (jak mieli dwa
                                            > samochody mniej) pracowałem. Nawet byli ze mnie zadowoleni - byłem bardzo
                                            > produktywny. Ale później musieli zredukować koszty pracy, bo zyski się
                                            > zmniejszały. Więc teraz oni mają pięc samochodów, a ja nie mam co jeść. No to
                                            > kradnę, bo mam do tego moralne prawo. W końcu właściwie, to oni kiedys
                                            okradali mnie...

                                            Okradali Cię? To jazda z donosem do prokuratora. Z jakiego to będzie paragrafu?
                                            Artykuł 32456 Kodeksu Karnego dla Pierdolnietych:
                                            "1. Kto płaci swemu pracownikowi pensję i opłaca jego wymagane prawem składki,
                                            zobowiązany jest do płacenia mu coraz więcej do końca jego życia.
                                            2. Kto narusza zasady punktu 1 podlega karze grzywny, ograniczenia wolności do
                                            lat 450 lub eutanazji."

                                            > Rozumiem, że całe nieporozumienie wynika z tego, ze nie wiedziałem, iz w
                                            Twoim słowniku prawo skarbowe sie nie liczy.... smile

                                            Prawo skarbowe to przepisy administracyjne, nie związane z etycznymi podstawami
                                            innych kodeksów. To coś w rodzaju kodeksu drogowego czy regulaminu MPT.

                                            > Kradzież to kradzież - część pensji, która jest podatkiem nie nalezy do
                                            Ciebie, lecz do wszystkich Polaków.

                                            To, co zarobię, należy do mnie, a nie do kogokolwiek innego. jeżeli twierdzisz
                                            inaczej, to oddawaj mi natychmiast ze swojej pensji moją część.

                                            > Jeśli sobie ją przywłaszczasz, to jak to nazwać?

                                            Sprawiedliwością.
                                            • bimi Re: Jak to co? 18.04.03, 14:54
                                              Gość portalu: luka napisał(a):

                                              > > Ale zyski zostają dla państwa, czyli wszytkich obywateli.
                                              >
                                              > Wcale nie wszystkich. Opłacane są z tych kwot różnego pokroju darmozjady typu
                                              > dokumenda, co jest wyrzucaniem forsy w błoto.

                                              Urzędnicy sa niezbędni. Ich ilośc oczywiście powinna byc dostosowana do
                                              potrzeba a nie do liczby krewnych jakiegoś ministra. Ale cóż począć? Zdaje się,
                                              że tak było jest i będzie. We wszystkich krajach.


                                              > > A nie idą całe dla
                                              > > kolesia, który za ich pierwszą cześć kupi telewizje, za drugą fabryjkę broni
                                              > a za trzecią rozpęta wojnę, aby jeszcze bardziej się nachapać...
                                              >
                                              > A za czwartą sfinansuje dla Ciebie psychiatrę.

                                              Pierdolę go razem z jego psychiatrą.


                                              > > Trochę strzelam. smile Na pewno coś stanieje - słyszałem w telwizji, ale jako
                                              > ś
                                              > nie utkwiły mi w pamięci konkretne towary...
                                              >
                                              > Zdrożeje żywność, stanieją maszyny reaktory atomowe, których i tak nie
                                              > kupujemy.

                                              No dobra - zdrożeje. Ale i tak nie na tyle, żeby komus od razu z tego pododu
                                              zaczęło specjalnie brakować na jedzenie. Tzn. o ile do tej pory mu nie
                                              brakowało. Bo jak teraz komus barkuje to wiesz, z pustego i Salomon...


                                              > > Najbiedniejsi doskonale potrafią się przestawić na inną podstawową.
                                              >
                                              > Nie ma "innej" podstawowej, jak sama nazwa wskazuje. Co może zastąpić chleb?

                                              Ziemniaki oczywiście - frytki np. polecam. Albo ryż czy kasza. Jest wiele
                                              innych produktów, które można uznać za podstawowe.

                                              Nie Luka - kilogram ziemniaków nie zacznie kosztować 5 zł. Bo jeśli tak, to ja
                                              przestawiam się na ich produkcję! Nie chcę żadnych dopłat - będę sprzedawał
                                              kaftofle bez dotacji, jesli maja tyle kosztować... smile


                                              > > Jak przestaniemy płacić składkę, to sami nas wyjebią.
                                              >
                                              > Akurat. Za łatwo by było.

                                              smile


                                              > Tak, kolorem skóry, wyznaniem, obyczajami itd. Jak zwykle masz rację.

                                              Kolorem skóry trochę też. Chodziło mi jednak o sposób myślenia - dla mnie
                                              równie dobrze mógł byś byc mieszkającym w Polsce Irakijczykiem. Myślisz, że nie
                                              ma Irakijczyków ateistów?


                                              > > Nie - to niezbędne formalności.
                                              >
                                              > Czyli jednak nie była to dyplomatyczna zabawa?

                                              No to już nie. Ale nie było to też przecież błaganie.


                                              > > smile To chyba mamy coraz mniej doskonałą...
                                              >
                                              > Najazd na Irak był stosunkowo mało krwawy.

                                              Bo druga strona nie stawiała większego oporu. Broń miała tu jeszcze ogromny
                                              zapas, który nie został wykorzystany.


                                              > > Cza było jej dołożyc, jak żeś taki troskliwy - ja bym tak zrobił.
                                              >
                                              > Nie mogę dołożyć wszystkim babciom.

                                              Wprowadzając kapitalizm też im nie pomożesz. Jak babcia będzie misiała wydać 1
                                              zł na chleb, ale za to 25 zł na lekarstwo (bo nie będzie dotowane), to też jej
                                              nie pomożesz.


                                              > > Jest to produkowanie pracy, której nikt nie potrzebuje - równie dobrze moż
                                              > esz
                                              > > sobie sam kupić tą gazetę w kiosku i dać kolesiowi 3 zł za nic.
                                              >
                                              > Krasnale sterczą na wszystkich większych skrzyzowaniach w Warszawie i to od
                                              > dłuższego czasu, co oznacza, że jest na ich usługę zapotrzebowania. Wolę kupić
                                              > od takiego gazetę nie ruszając dupy z samochodu, niż drałować specjalnie do
                                              > kiosku.

                                              OK - ale ja np. sobie nie zyczę, aby mi kolesie z gazetami zaglądali przez
                                              szybkę i jeszcze bezczelnie wciskali jakąż żydowską prasę.
                                              Liczba gazet, które można sprzedać, w ten sposób, w ciągu jednego dnia jest
                                              ograniczona - ten sektor gospodarki jest już chyba całkowicie zagospodarowany smile


                                              > Co to znaczy "nie prowadzi"? Lepiej żeby okradał przechodniów w parku?

                                              No nie. Ale lepiej żebyś zapłacił mu za coś, co się komuś przyda - to spowoduje
                                              duzo lepsze wykorzystanie Twoich pieniędzy. I w konsekwencji przyniesie większe
                                              korzyści dla gospodarki.


                                              > > Nie - wiem ze Ty też na swój sposób praktykujesz takie rzeczy. Niemniej
                                              > jednak uważam za stosowne stwierdzenie, że sądzę inaczej niż Ty.
                                              >
                                              > Sądzisz inaczej niż ja, ale na podstawie swych gandziarskich wizji, a nie
                                              > faktów. To jak tam, kto spiłował w końcu to WTC? UFO, Busz czy Żydki?

                                              A chcesz o tym pogadać? No, kto Twoim zdaniem?


                                              > > Ale nie mówią praktycznie o niczym, o czym ja nie wiedział bym wczesniej.
                                              >
                                              > To bardzo smiałe twierdzenie, ponieważ Ty w ogóle niewiele wiesz. Nigdy nie
                                              > powołujesz się na informacje chociażby z Planete, ale z wnętrza swojej czaszki

                                              Z mojego punktu widzenia, wnętrze mojej czaszki jest bardziej obiektywne niz
                                              Planete.


                                              > Nie każdy jest bogaty, ale każdy może pracować, tyle że nie każdy dużo
                                              > zarobi - co jest oczywiste i naturalne.

                                              Skoro tak, to płacenie podatków też jest oczywiste i naturalne.



                                              > > I sprawiedliwości, choć trochę stanie się zadość.
                                              >
                                              > Jakiej znowu sprawiedliwości? Idąc tym tropem powinieneś się domagać, by każdy
                                              > był tego samego wzrostu - i wtedy byłoby sprawiedliwie, a tak w kosza z
                                              > Małgorzatą Dydek sobie nie pograsz.

                                              Nie będę więc szedł tym tropem. Ty za to zejdź z tropu jakoby obciążenia
                                              fiskalna, które nakłada na Ciebie państwo były okradaniem Ciebie, co z kolei
                                              wiąże się z tym, że możesz sie do nich nie dostosowywać, a równoczesnie nie
                                              stawać się przestępcą...
                                              Bo trochę to naciągane. Nie sądzisz?


                                              > Ponieważ ja - obywatel, podatnik - mam niewielkie szanse w walce z Molochem
                                              > bez twarzy i nazwiska.

                                              Ciekawy termin. smile
                                              Czy hipermarket to tez Moloch bez twarzy i nazwiska?



                                              > Okradali Cię?To jazda z donosem do prokuratora. Z jakiego to będzie paragrafu?
                                              >
                                              > Artykuł 32456 Kodeksu Karnego dla Pierdolnietych:
                                              > "1. Kto płaci swemu pracownikowi pensję i opłaca jego wymagane prawem składki,
                                              > zobowiązany jest do płacenia mu coraz więcej do końca jego życia.
                                              > 2. Kto narusza zasady punktu 1 podlega karze grzywny, ograniczenia wolności do
                                              > lat 450 lub eutanazji."

                                              A ciebie okradli? To jazda z donosem do prokuratora - powiedz mu, że państo Cię
                                              okrada, co miesiąc, z części Twoich dochodów. Zacytuj mu stosowny paragraf...


                                              > > Rozumiem, że całe nieporozumienie wynika z tego, ze nie wiedziałem, iz w
                                              > Twoim słowniku prawo skarbowe sie nie liczy.... smile
                                              >
                                              > Prawo skarbowe to przepisy administracyjne,nie związane z etycznymi podstawami
                                              > innych kodeksów. To coś w rodzaju kodeksu drogowego czy regulaminu MPT.

                                              Gadanie! Prawo to prawo - nie mozna go dzielić na etyczne i nieetyczne. Twoim
                                              zdaniem np. produkowanie fałszywych pieniędzy nie jest nieetyczne? I nie
                                              powinno się za to zamykać?


                                              > > Kradzież to kradzież - część pensji, która jest podatkiem nie nalezy do
                                              > Ciebie, lecz do wszystkich Polaków.
                                              >
                                              > To, co zarobię, należy do mnie, a nie do kogokolwiek innego. jeżeli twierdzisz
                                              > inaczej, to oddawaj mi natychmiast ze swojej pensji moją część.

                                              Zarabiasz tylko częśc tego - resztę zarabia państwo. To coś, jak płacenie za
                                              to, że możesz sobie połowić ryby na prywatym stawie. Chyba nie uważasz, że
                                              własciciel stawu każąc Ci zapłacić po 1zł za każdą złowioną rybę okrada Cię tym
                                              samym?


                                              > > Jeśli sobie ją przywłaszczasz, to jak to nazwać?
                                              >
                                              > Sprawiedliwością.

                                              Sam więc widzisz, że sprawiedliwośc to pojęcie względne - coś, co dla jednego
                                              jest kradzieżą, dla innego może być tylko egzekwowaniem sprawiedliwości.
                                              Dlatego właśnie uważam, że to system produkuje przestępców - jeśli by
                                              odpowiednio uszczelnic nasz system to, przy rónoczesnym zaostrzaniu kar za
                                              przestępstwa i Ty trafił byś do pudła.

                                              Kręcisz bicz sam na siebie. Komu przydaje się zaostrzanie kar? Myślisz, że
                                              zwykłym obywatelom? Akurat! smile Najwięksi złodzieje, czyli politycy i tak dalej
                                              będą bezkarni. Bo ich się po prostu nie sądzi.
                                              • Gość: mr_pope Re: Jak to co? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 18.04.03, 18:59
                                                bimi napisał:


                                                > Urzędnicy sa niezbędni. Ich ilośc oczywiście powinna byc dostosowana do
                                                > potrzeba a nie do liczby krewnych jakiegoś ministra. Ale cóż począć? Zdaje się
                                                > że tak było jest i będzie. We wszystkich krajach.
                                                Urzędnicy niezbędni? Czy urzędnicy przyczyniają się do wzrostu gospodarczego?
                                                Czy urzędnicy rozwijają infrastrukturę? Czy urzędnicy...Nie, w żadnym państwie
                                                urzędnik tego nie robi. Do czego jest więc niezbędny?



                                                > No dobra - zdrożeje. Ale i tak nie na tyle, żeby komus od razu z tego pododu
                                                > zaczęło specjalnie brakować na jedzenie. Tzn. o ile do tej pory mu nie
                                                > brakowało. Bo jak teraz komus brakuje to wiesz, z pustego i Salomon...
                                                Czyli wszystko będzie w porządku, o ile wciąż będzie mógł sobie kupić? A
                                                przecież stracone w wyniku skoku cen pieniądze konsument mógłby wydać na co
                                                innego, albo po prostu zaoszczędzić na starość. Ech...socjalizm z Ciebie
                                                wyłaziuncertain


                                                > Ziemniaki oczywiście - frytki np. polecam. Albo ryż czy kasza. Jest wiele
                                                > innych produktów, które można uznać za podstawowe.
                                                > Nie Luka - kilogram ziemniaków nie zacznie kosztować 5 zł. Bo jeśli tak, to ja
                                                > przestawiam się na ich produkcję! Nie chcę żadnych dopłat - będę sprzedawał
                                                > kaftofle bez dotacji, jesli maja tyle kosztować... smile
                                                Z tym pierwszym zgadzam się absolutnie. To ziemniaki są podstawowym dobrem
                                                spożywczym, nie chleb (który wymaga dodatkowego nakładu pracy).
                                                To drugie...No cóż, jeśli Ty się zabierzesz za ziemniaki, zabierze się za to
                                                tysiące innych osób. Ceny spadną, a część osób z ziemniaczanych lordów obarczy
                                                kogoś winą za spadek cen i zacznie domagać się dopłat...Tak jak to u nas z
                                                wieprzowiną było.

                                                > > > Jak przestaniemy płacić składkę, to sami nas wyjebią.
                                                Nie wiem czy z UE można kogoś wyrzucić. Żeby wyjść samemu trzeba uzyskać zgodę
                                                wszystkich państw członkowskich. W przypadku niepłacenia składki zawsze się
                                                znajdzie "życzliwy", który da Polsce jeszcze jedną szansę i zostaniemy. Gdyby
                                                UE nie zależało na obecności Polski w jej strukturach w ogóle by z nami nie
                                                podejmowała rozmów. Tak łatwo się nas nie będzie chciała pozbyć.

                                                > Wprowadzając kapitalizm też im nie pomożesz. Jak babcia będzie misiała wydać
                                                > 1 zł na chleb, ale za to 25 zł na lekarstwo (bo nie będzie dotowane), to też
                                                > jej nie pomożesz.
                                                Przede wszystkim kto powiedział, że lekarstwa będą droższe? Po drugie, dlaczego
                                                babci nie byłoby stać na to lekarstwo po 25 złotych?


                                                > > Nie każdy jest bogaty, ale każdy może pracować, tyle że nie każdy dużo
                                                > > zarobi - co jest oczywiste i naturalne.

                                                > Skoro tak, to płacenie podatków też jest oczywiste i naturalne.
                                                Wymuszanie i płacenie haraczy też jest całkowicie oczywiste i naturalne?


                                                > > Jakiej znowu sprawiedliwości? Idąc tym tropem powinieneś się domagać, by k
                                                > ażdy
                                                > > był tego samego wzrostu - i wtedy byłoby sprawiedliwie, a tak w kosza z
                                                > > Małgorzatą Dydek sobie nie pograsz.
                                                >
                                                > Nie będę więc szedł tym tropem. Ty za to zejdź z tropu jakoby obciążenia
                                                > fiskalna, które nakłada na Ciebie państwo były okradaniem Ciebie, co z kolei
                                                > wiąże się z tym, że możesz sie do nich nie dostosowywać, a równoczesnie nie
                                                > stawać się przestępcą...
                                                > Bo trochę to naciągane. Nie sądzisz?
                                                No cóż, nakładanie podatków mieści się w kodeksie karnym w artykułach o
                                                kradzieży. Bo czym to się różni od "normalnego" zaboru mienia? Tylko tym, że
                                                teoretycznie możesz coś otrzymać w zamian. Podkreślam: możesz.


                                                > A ciebie okradli? To jazda z donosem do prokuratora - powiedz mu, że państwo
                                                > Cię okrada, co miesiąc, z części Twoich dochodów. Zacytuj mu stosowny
                                                > paragraf...
                                                Cały Twój problem polega na wierze w prawo pozytywne. Kradzieżą jest więc dla
                                                Ciebie tylko to co ustawodawca nazwie kradzieżą (czy innym przestępstwem).
                                                Normalne jest, że złodziej ukrywa swój preceder i nie nazywa go po imieniu.
                                                (jak Robin Hood, na przykład). Co nie zmienia faktu, że działalność państwa
                                                przypomina mafię.

                                                > Gadanie! Prawo to prawo - nie mozna go dzielić na etyczne i nieetyczne. Twoim
                                                > zdaniem np. produkowanie fałszywych pieniędzy nie jest nieetyczne? I nie
                                                > powinno się za to zamykać?
                                                Oczywiście, że można prawo dzielić na etyczne i nieetyczne. Gdy prawo odbiera
                                                Ci jakieś wolności, jest nieetyczne. Znów przejawiasz naiwną wiarę w
                                                racjonalność ustawodawcy...
                                                Produkowanie fałszywych pieniędzy nie jest nieetyczne. I nie powinno się za to
                                                zamykać. Co Ty na to?

                                                > Zarabiasz tylko częśc tego - resztę zarabia państwo. To coś, jak płacenie za
                                                > to, że możesz sobie połowić ryby na prywatym stawie. Chyba nie uważasz, że
                                                > własciciel stawu każąc Ci zapłacić po 1zł za każdą złowioną rybę okrada Cię
                                                > tym samym?
                                                Dobry żart bimi, naprawdę mnie rozbawiłeśsmile))) Nie wierzę bowiem, że jesteś tak
                                                głupi by nie widzieć różnicy między właścicielem stawu, a państwem. Na pewno
                                                dostrzegasz, że nie płacisz części swojego dochodu właścicielowi, a pewną
                                                określoną stawkę, na którą możesz się zgodzić, albo nie? Na pewno dostrzegasz,
                                                że masz wybór czy w ogóle chcesz iść nad staw, albo nie? No i przede wszystkim
                                                na pewno dostrzegasz, że skoro jest właścicielem, to znaczy, że posiada prawo
                                                do użytkowania tym stawem, więc także ma prawo do pobierania opłat za ryby? No
                                                pewnie, że widzisz. Nikt nie może być aż tak głupi/


                                                > > > Jeśli sobie ją przywłaszczasz, to jak to nazwać?
                                                > >
                                                > > Sprawiedliwością.
                                                >
                                                > Sam więc widzisz, że sprawiedliwośc to pojęcie względne - coś, co dla jednego
                                                > jest kradzieżą, dla innego może być tylko egzekwowaniem sprawiedliwości.
                                                > Dlatego właśnie uważam, że to system produkuje przestępców - jeśli by
                                                > odpowiednio uszczelnic nasz system to, przy rónoczesnym zaostrzaniu kar za
                                                > przestępstwa i Ty trafił byś do pudła.
                                                To nie system robi przestępców, tylko tacy ludzie jak Ty, bimi. Sprawiedliwość--
                                                pojęcie względne...Naprawdę nie rozumiem czy Ty dowcipy opowiadasz, czy
                                                rzeczywiście masz tak czerwony mózg?
                                                Jeśli chcesz znać przyczyby mojego ataku na Ciebie daj znać. Wyjaśnię.


                                                > Kręcisz bicz sam na siebie. Komu przydaje się zaostrzanie kar? Myślisz, że
                                                > zwykłym obywatelom? Akurat! smile Najwięksi złodzieje, czyli politycy i tak
                                                dalej
                                                > będą bezkarni. Bo ich się po prostu nie sądzi.
                                                Bo to demokracja. A w demokracji tak jest zawsze. Tym bardziej gdy wyborcy
                                                nigdy nie dostrzegają własnych błędów.
    • andrzejg no nic 16.04.03, 17:49
      będę zapieprzał jak zapieprzam do tej pory

      A.
    • oleg3 Gra trwa 16.04.03, 18:03

      JAN SZOMBURG

      W czym nam Unia pomaga

      Wchodząc do Unii - co oczywiste - musimy przyjąć reguły gry obowiązujące w tym
      ugrupowaniu, musimy więc importować jej tzw. dorobek prawny (acquis
      communautaire). Część rozwiązań prawnoregulacyjnych Unii przyjmowaliśmy już w
      latach dziewięćdziesiątych w ramach umowy stowarzyszeniowej i przygotowań do
      członkostwa. Przyszłość projektu europejskiego to pogłębianie integracji, co
      leży - generalnie biorąc - w naszym interesie. Trzeba się więc liczyć z tym, że
      zakres importu wspólnej polityki będzie się w naturalny sposób zwiększał.
      Korzystną okolicznością jest to, że z chwilą uzyskania członkostwa otworzy się
      przed nami możliwość wpływania na tę politykę.

      Nikt jednak nie dokonał bilansu dotychczasowego wpływu Unii na naszą politykę
      publiczną i system regulacyjny gospodarki. Z pewnością nie jest to wpływ
      jedynie korzystny. Jednak nie można nie dostrzec zasadniczych profitów, które z
      tego płynęły i płyną. Przede wszystkim jest to wkład w modernizację -
      przynajmniej formalną - naszego systemu społeczno- -gospodarczego w kierunku
      współczesnych standardów międzynarodowych.

      Przykładem mogą być takie posunięcia, jak: wyodrębnianie niezależnego nadzoru
      nad rynkami, które tego wymagają (na przykład energetyki, telekomunikacji),
      wzmocnienie prawa prokonsumpcyjnego i antymonopolowego czy uporządkowanie
      dotychczas całkowicie chaotycznej, nieucywilizowanej i niezgodnej z interesem
      publicznym pomocy państwa. Z procesem tym wiąże się ogromny transfer know-how i
      rozwiązań instytucjonalnych, bez których mielibyśmy znacznie bardziej ułomny i
      mniej dojrzały typ gospodarki rynkowej. Ten rodzaj wpływu Unii to nic innego
      tylko pomoc w pokonywaniu bariery kompetencji naszego państwa, o której była
      mowa wyżej. Jest jednak jeszcze drugi równie ważny jego sens.

      Pozwala on bowiem na pokonywanie również bariery swoistej bezbronności naszego
      państwa wobec skoncentrowanych interesów partykularnych. Brak "stanowczości"
      wynikającej z niedojrzałości wewnętrznego mechanizmu demokratycznego jest
      kompensowany wpływem czynnika zewnętrznego (Unii), który wymusza
      niezbędną "twardość" państwa. Wejście w zażyłość z Unią pozwala więc zarówno na
      ogólne podniesienie poziomu, jak i zracjonalizowanie polityki publicznej w
      naszym kraju.

      A czego nie zrobi

      Wszystko to nie podważa potrzeby, a nawet konieczności zdefiniowania naszej
      polityki - tam, gdzie mamy wolną rękę (a dotyczy to także sposobu wdrażania
      dyrektyw unijnych). Musimy bowiem pamiętać, że my - podobnie jak i inne kraje
      postkomunistyczne - jesteśmy na innym etapie rozwoju niż kraje Unii, a poza
      tym - i to jest nawet ważniejsze - mamy ciągle bardzo specyficzne uwarunkowania
      wynikające z niedawnej komunistycznej przeszłości i z niedokończonej
      transformacji.

      Wystarczy stwierdzić, że ciągle jeszcze znaczne połacie naszej gospodarki tak
      naprawdę nie działają w systemie rynkowym. Błędem jest więc myślenie w
      kategoriach powielania drogi Hiszpanii czy Portugalii. Przede wszystkim kraje
      te nie odczuwały skutków zerwania ciągłości funkcjonowania w gospodarce
      rynkowej. Zachowały trzon własności narodowej, nie podlegały tak głębokiemu
      procesowi przejęć przez inwestorów zagranicznych i w efekcie
      swoistej "filializacji" gospodarki, zachowały ciągłość instytucjonalną i
      mentalną związaną z gospodarką rynkową. O znaczeniu specyfiki
      postkomunistycznej dużo mówi pozjednoczeniowa historia wschodnich Niemiec,
      która dotychczas jest raczej porażką niż sukcesem.

      Jeśli my sami - jako państwo - mamy kłopoty ze zrozumieniem naszej gospodarki,
      to tym bardziej musi je mieć Unia. Instytucje unijne mają swój własny język i
      kod definiowania polityki społeczno-gospodarczej, który wprawdzie podlega
      ewolucji, ale generalnie odpowiada innemu etapowi rozwoju. My musimy patrzeć na
      naszą, konkretną rzeczywistość społeczno-gospodarczą i z diagnozy tej
      rzeczywistości wyprowadzać wnioski dla polityki - zarówno tej na szczeblu
      naszego państwa, jak i na szczeblu Unii.

      I tak na przykład Unia ma prawo myśleć kategoriami spółek matek, które
      zainwestowały w Polsce, my musimy myśleć kategoriami spółek córek, które
      zostały przejęte lub założone przez strategicznych inwestorów unijnych, oraz
      rodzimych małych i średnich przedsiębiorstw. Unia ma prawo myśleć o produkcji
      najwyższych technologii i wyścigu z USA (inwestując na przykład w ogromnie
      kosztowny program "Galileo"), naszym problemem jest raczej zdolność do
      absorpcji technologii.

      Unia ma obfitość nagromadzonego kapitału i wysoką produktywność, może zatem
      sobie pozwolić na technologie kapitałochłonne oraz wysokie podatki. My, mając
      tak drastyczny problem bezrobocia i obfitość pracy, powinniśmy akceptować
      technologie pracochłonne i obniżać podatki w celu przyciągania kapitału.
      Przykłady takich różnic można mnożyć. Zdolność do definiowania własnych
      interesów i własnej polityki nie oznacza, że powinniśmy odżegnywać się od
      wspólnych europejskich wyzwań i od procesu pogłębiania integracji. Wręcz
      przeciwnie, powinniśmy w tej sferze być aktywni i kreatywni. Nasze uczestnictwo
      w procesie budowania zintegrowanej Europy powinno mieć jednak charakter
      świadomy, pozwalający promować taką jego sekwencję, warunki i tempo, by było to
      dźwignią, a nie hamulcem naszego rozwoju.


      Autor jest prezesem Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową

      cały art.

      arch.rp.pl/a/rz/2003/02/20030220/200302200079.html?k=on;t=2002031720030416
    • Gość: ripost Mumicznie, luka, mumicznie ! IP: *.ipt.aol.com 16.04.03, 19:57
      Jezeli nie wezmie sie do dziela i bedzie jak dotad czekac na cud boski, ktory
      nastepuje tylko w biblijnych bajkach.
    • Gość: AdamM Otóz to drogi luka, IP: *.icpnet.pl 16.04.03, 21:34
      dobrze, ze spytałeś. Rzecz w tym, że...... nic szczegolnego dalej i o to
      wlasnie chodzi. Nie trzeba będzie się samemu o wszystko martwić. W kupie
      raźniej i bezpieczniej. I ja wcale nie zartuje - choć brzmi to glupawo, te
      wlasnie argumenty ZA uważam za bardzo istotne.

      A.
      • Gość: mono-lith co dalej ? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 16.04.03, 22:59
        Co dalej ?
        rok 2007 - bezrobocie sięga 23,5 % , blokady co 30 km , nikt już nawet nie
        potrafi dokładnie określić po co akurat w danym miejscu blokuje się drogę...
        2009 - Niemcy wzmacniają kontrole na polsko-niemieckiej granicy, 2010 -
        szacuje się iż na zachodzie Europy pracuje ponad 700 tys. polskich
        sprzątaczek,a drugie tyle mężczyzn zamiata ulice... 2011 - pada koleny rekord
        bankructw polskich firm, szczególnie ciężka sytuacja panuje w sektorze małych
        przedsiębiorstw..., Euro ciągle w Polsce nie ma (nie spełniamy kryteriów),
        przestępczość bije również kolejny rekord ...
      • cheech Re: Otóż to... 16.04.03, 23:14
        Gość portalu: AdamM napisał(a):

        > i o to wlasnie chodzi. Nie trzeba będzie się samemu o wszystko martwić. W
        > kupie raźniej i bezpieczniej.

        To jest własnie sposób myślenia białoruskiego kołchoźnika

        > I ja wcale nie zartuje - choć brzmi to glupawo...

        Oj, i to jak bardzo głupawo!

        > te wlasnie argumenty ZA uważam za bardzo istotne.

        A... tego już nie rozumiem - głupawe, ale istotne...?


    • Gość: Krzys52 Kup sobie Szklana Kule, Skretyniala Luko :)) IP: *.proxy.aol.com 17.04.03, 02:24
      ....
    • Gość: U Re: Polska wchodzi do UE - co dalej ? IP: *.214.70.92.Dial1.Boston1.Level3.net 17.04.03, 05:32
      Co dalej? Mysle,ze powinno zaczac sie powstanie
      narodowe.Ostatnia szansa.
    • Gość: Blong to proste IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 17.04.03, 06:08
      jedni korzystaja z jednej polowy danych i twierdza ze bedzie super
      drudzy korzystaja z drugiej polowy i twierdza ze bedzie makabrycznie
      obydwie strony korzystaja tylko z tych informacji ktore im pasuja do ideologii
      a prawda czyli rzeczywisty stan bedzie gdzies posrodku
    • d_nutka Re: Polska wchodzi do UE - co dalej ? 17.04.03, 06:59
      Gość portalu: luka napisał(a):

      > Aż dziw, że taki wątek jeszcze nie powstał.
      > No dobrze, eurotomani, oświećcie mnie łaskawie: macie tę swoją Brukselę,


      wątek taki jako osobny nie powstał, ale dokładnie pod takim tytułem toczyła się
      dyskusja wewnątrz innego wątku

      • d_nutka Re: Polska wchodzi do UE - co dalej ? 17.04.03, 07:20
        Przepraszam

        pomyliłam się

        d_nutka
        • d_nutka Re: Polska wchodzi do UE - co dalej ? 17.04.03, 07:39
          pospamuje sobie jeszcze

          co dalej?

          wczoraj, po podpisaniu traktatu w Atena nie mówili nic innego tylko "jak to
          dobrze będzie dalej"
    • Gość: luka Czy eurotomani potrafią przewidywać dalej, IP: *.k.mcnet.pl 17.04.03, 08:20
      • Gość: luka ...niż w perspektywie trzech tygodni? IP: *.k.mcnet.pl 17.04.03, 08:21
        • Gość: AndrzejG to już lepiej niż prognoza pogody/nt IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.04.03, 08:54
          • d_nutka Re: to już lepiej wróżyć z fusów... 17.04.03, 09:20
            przynajmniej wcześniej była przyjemność wypicia kawy
            • d_nutka Re: to już lepiej budować zamki na piasku... 17.04.03, 09:22
              dla plebsu, bo co niektórzy duzi chłopcy mają już prawdziwe
              • Gość: AndrzejG Re: to już lepiej budować zamki na piasku... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.04.03, 10:00
                d_nutka napisała:

                > dla plebsu, bo co niektórzy duzi chłopcy mają już prawdziwe

                kiedy Ty wyrośniesz z tej komunistycznej ideologii 'równych żołądków'?

                A.
                • d_nutka Re: to już lepiej budować zamki na piasku... 17.04.03, 11:13
                  Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

                  > d_nutka napisała:
                  >
                  > > dla plebsu, bo co niektórzy duzi chłopcy mają już prawdziwe
                  >
                  > kiedy Ty wyrośniesz z tej komunistycznej ideologii 'równych żołądków'?
                  >
                  > A.

                  Andrzeju
                  'równe żąłądki' to nie jest ideologia komunistyczna tylko BIOLOGIA czyli innymi
                  słowy NATURA

                  i nie próbuj mi 'zamieszać' w głowie

                  ja opieram się na ideologii naszego 'przywódcy' duchowego

                  czy muszę pisać KTO TO JEST?

                  jeżeli sejm RP przed wstąpieniem do UE uchwala ustawę o wartościach
                  chrześcijańskich to bądźmy KONSEKWENTNI

                  a nie jak po komunistycznemu-po uważaniu

                  co nam pasuje to uchwalamy, a co nie pasuje to won!

                  zrozumiał?

                  pokpiwam sobie z tej przyjętej do realizacji ideologii 90% wyznawców
                  PRAWDZIWYCH POLAKÓW

                  tyle mojej satysfakcji

                  a do rządzenia i tak się nie nadaję, tyle mego w tym rządzeniu ile sobie tu
                  pogadam

                  pozdrawiam przedświątecznie z kurzym żąłądkiem, bo rozum już kurzy mam
                  (tak tu mówią niektórzy z apetytem pasibrzucha)
                  d_nutka
                  • alfalfa Re: to już lepiej budować zamki na piasku... 17.04.03, 17:29
                    smile)) a może nie tylko KONSEKWENTNI ale i RÓWNI? hahaha smile)) dobry kawałsmile)
                    Równość!!!



                    smile)))))))
        • alfalfa Re: niestety Luka, 17.04.03, 17:26
          pewnie nie potrafią tak jak Ty przewidywac przyszłości. Cóż, to zarezerwowane
          dla e-sceptykówsmile))

          Powiedz Luka, w 89 pewnie też już przewidywałeś z przerażeniem upadek PGRów?
          smile
          • Gość: luka Re: niestety Luka - stety IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 17.04.03, 18:20
            alfalfa napisał:

            > pewnie nie potrafią tak jak Ty przewidywac przyszłości. Cóż, to zarezerwowane
            > dla e-sceptykówsmile))

            Ten "argument" działa w obie strony, wiesz?

            > Powiedz Luka, w 89 pewnie też już przewidywałeś z przerażeniem upadek PGRów?

            Znacznie wczesniej. Przecież to oczywiste, że taki absurd wcześniej czy później
            by się rozleciał. To logika, a nie futurologia.
    • Gość: lampart kolejne pytania do eurozwolennikow IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 17.04.03, 10:28
      Co bedzie, gdy po wejsciu do UE, nie spelnia sie oczekiwania i przewidywania
      eurozwolennikow? I wiecej, co zrobicie eurozwolennicy, gdy spelnia sie wlasnie
      przewidywania europrzeciwnikow, np: panstwo bankrutuje - z powodu
      nieodpowiedzialnej polityki fiskalnej polskie zadluzenie wzrasta do
      niespotykanego poziomu i niemoznosci zaplacenia zbyt wysokiej skladki do UE,
      polskie firmy i gospodarstwa masowo upadaja oraz lawinowo wzarasta bezrobocie,
      kolejne sankcje sa nakladane na Polske przez UE (z powodu, do wyboru:
      niespelnienie jakis warunkow, premierem zostaje niepoprawny unijnie JKM, ..
      itp), zmienia sie unijne prawo zupelnie niepasujace do naszych warunkow na
      wyjatkowo niekorzystne dla nas, Unia sie rozpada lub wychodza z niej jakies
      panstwa np Francja - co w wtym przypadku na jedno wychodzi (o ile wyjscie z UE
      bedzie w ogole mozliwe), zachodnie ziemie zgodnie z unijnym prawem
      zostaja "odzyskiwane" przez poprzednich niemieckich wlascicieli itp.

      Oczywiscie mozna tu dopisac jeszcze wiele innych negatywnych skutow integracji
      z UE, ktore sa bardzo prawdopodobne i oczywiscie nie musza zajsc, ale nie mozna
      ich zajscia wykluczyc. Co wtedy zrobicie zwolennicy wejscia do UE, gdy spelni
      sie scenariusz wydarzen podany przez eurosceptykow?
      • Gość: jacek#jw Wyjdą na ulicę i będą protestować / NT IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.04.03, 10:33
    • Gość: doku Poprawi sie nasze środowisko i zdrowie IP: *.mofnet.gov.pl 17.04.03, 10:34
      Gość portalu: luka napisał(a):

      > Jak będzie wyglądała Polska w Mumii?

      Będzie czysta i przejrzysta
      • Gość: luka Re: Poprawi sie nasze środowisko i zdrowie IP: *.k.mcnet.pl 17.04.03, 10:36
        Gość portalu: doku napisał(a):

        > Będzie czysta i przejrzysta

        Wywalą z roboty darmozjadów twojego pokroju, złodziejska pijawko?
    • Gość: euroentuzjastka Polska nie wchodzi do UE i co dalej ? IP: *.k.mcnet.pl 17.04.03, 13:13
      Proponuje odwrocic pytanie. Co bedzie jak przez tych
      oszolomow Leppera i LPR Polska nie wejdzie do Unii, a
      pozostale panstwa sasiedzkie, Litwa, Czechy, Slowacja
      wejda. Jak poradzi sobie nasza gospodarka, gdy
      europejskie rynki zbytu sie od nas odwroca, nasze zboze i
      truskawki obloza clami, a inwestycje wyprowadza z Polski,
      bo latwiej bedzie otworzyc im firme u sasiada. Oczywiscie
      mozemy sie otworzyc na Ukraine i Bialorus, niestety sa
      tam juz Niemcy, Francja i pare innych, no i jeszcze czyms
      i za cos nam musza placic. No i slynna NAFTA, tylko co
      ona bedzie chciala od nas kupic?
    • Gość: jacek#jw Re: Polska wchodzi do UE - co dalej ? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.04.03, 14:40
      Nie pochłonie nas Białoruś.
      Nie będzie nami rządzić LPR.
      Będziemy mogli pozamiatać ulice.
      Nie będziemy mieli granic.
      Było jeszcze parę argumentów, ale tak bełkotliwych, że nie mogłem zrozumieć o
      co chodzi.

      Na podstawie wypowiedzi zamieszczonych na FA
      Jacek
      • andrzejg no tak 17.04.03, 15:34
        Gość portalu: jacek#jw napisał(a):

        > Było jeszcze parę argumentów, ale tak bełkotliwych, że nie mogłem zrozumieć o
        > co chodzi.
        >
        > Na podstawie wypowiedzi zamieszczonych na FA
        > Jacek



        to po naszych rozmowach.
        Mimo wszystko miło słyszeć ,że docierało, a zrozumienie to już osobna kwestia.

        A.
        • Gość: jacek#jw Re: no tak IP: *.toya.net.pl 17.04.03, 21:28
          andrzejg napisał:

          > Gość portalu: jacek#jw napisał(a):
          >
          > > Było jeszcze parę argumentów, ale tak bełkotliwych, że nie mogłem zrozumie
          > ć o
          > > co chodzi.
          > >
          > > Na podstawie wypowiedzi zamieszczonych na FA
          > > Jacek
          >
          >
          >
          > to po naszych rozmowach.
          > Mimo wszystko miło słyszeć ,że docierało, a zrozumienie to już osobna kwestia.

          Przepraszam Andrzeju, ale nie bierz tego tak bardzo do serca. Wypowiedzi były
          wybrane pod odpowiednim kątem smile i były to te najczęściej powtarzające się.

          Pozdr / Jacek
          • andrzejg no tak 18.04.03, 10:55
            Gość portalu: jacek#jw napisał(a):

            >
            > Przepraszam Andrzeju, ale nie bierz tego tak bardzo do serca. Wypowiedzi były
            > wybrane pod odpowiednim kątem smile i były to te najczęściej powtarzające się.
            >
            > Pozdr / Jacek

            Wesołych Świąt.
            Następne w przededniu naszego wejścia do UE będą jeszcze weselsze,
            a im dalej tym więcej będzie rozczarowanych,a głównie wśród tych
            co słyszą tylko ,że unia da.

            A.

    • Gość: Dosia Re: Polska wchodzi do UE - co dalej ? IP: 195.217.253.* 17.04.03, 17:49
      Gość portalu: luka napisał(a):

      > Aż dziw, że taki wątek jeszcze nie powstał.
      > No dobrze, eurotomani, oświećcie mnie łaskawie: macie tę swoją Brukselę,
      > ocaleliście przed Białorusią, z dziką rozkoszą będziecie zaciskać pasa itd.
      > Jak będzie wyglądała Polska w Mumii?



      Ja wiem co bede miala. Nareszcie wyjade na studia do Londynu! Dla non-residents
      to wydatek 10 tys. funtow rocznie. Dla EU residents to 3 razy mniej. Dodatkowo
      bede mogla legalnie na te studia zapracowac.

      Regards,
      Dosia
    • Gość: Krzys52 Niesamowite! Xiakretyn Zdebilnial jeszcze bardziej IP: *.proxy.aol.com 18.04.03, 00:45
      ...bijac tym samym wszystkie mozliwe rekordy glupoty, a swoich wlasnych to
      przynajmniej ze szesc. surprised)
      ..
      K.P.
      • Gość: Bnadem Re: Niesamowite! Xiakretyn Zdebilnial jeszcze bar IP: *.krakow.pl 18.04.03, 00:58
        Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

        > ...bijac tym samym wszystkie mozliwe rekordy glupoty, a swoich wlasnych to
        > przynajmniej ze szesc. surprised)
        > ..
        > K.P.


        Kapitaliki to użyteczna forma, jednakże cywilizowane społeczeństwa zazwyczaj
        używają ich do zaakcentowania nazw własnych oraz początku zdania.
        Unikaj przesadnych dawek testosteronu - zwłaszcza nieekwiwalentnych...
        "May your nuts be with you!"
        • Gość: Krzys52 Re: Niesamowite! Xiakretyn Zdebilnial jeszcze bar IP: *.proxy.aol.com 18.04.03, 06:24
          Gość portalu: Bnadem napisał(a):


          > Unikaj przesadnych dawek testosteronu - zwłaszcza nieekwiwalentnych.....
          ..
          ::::
          czy moglbys objasnic owe nieekwiwalentne(!) dawki testosteronu, ktore w dodatku
          mialyby byc przesadne?
          Czy otwarto w Krakowie jakas nowa szkole dla oryginalow krakowskich?


      • Gość: luka Panie kretynie52: IP: *.k.mcnet.pl 18.04.03, 09:15
        Intruz portalu: Kretyn52 puścił bąka:

        > ...bijac tym samym wszystkie mozliwe rekordy glupoty, a swoich wlasnych to
        > przynajmniej ze szesc. surprised)

        ...co to ja chciałem Panu powiedzieć? Acha, już mi się przypomniało:
        Spierdalaj z forum!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka