Dodaj do ulubionych

W kulturze picia - piją. W kulturze bicia - biją.

07.02.07, 02:49
W Polsce piją i biją - o czym doskonale wszystkim wiadomo, choć to temat tabu.
No bo i po co o tym mówić...(?) Zwłaszcza na tym forum, o biciu nie mówi się -
po prostu się bije. surprised)) Jak to w przypadku tabu...

Zobacz, usłysz. powiedz

Aż 82 proc. z nas deklaruje gotowość do interwencji, gdyby dziecko w rodzinie
sąsiada było bite. Ale tylko 18 proc. uważa, że trzeba zareagować na karcenie
dziecka klapsem. I tylko 64 proc. uważa, że może ingerować, gdy dziecko jest
bite przez rodzica pasem.

Ten odsetek ma zwiększyć rozpoczęta właśnie kampania: "Zobacz - Usłysz -
Powiedz". - Być może jesteś jedyną osobą, która może pomóc dziecku. Inni mogą
bać się oskarżeń o wtrącanie się w cudze sprawy albo nie widzą, że dzieje się
coś złego - przekonuje dr Monika Sajkowska, szefowa fundacji Dzieci Niczyje.

• 7 grudnia: trzymiesięczny chłopczyk z urazami głowy trafił do szpitala w
Elblągu. Policja zatrzymała matkę - miała 2,5 promila alkoholu w wydychanym
powietrzu

• 29 grudnia: sąd w Piotrkowie Trybunalskim na 25 lat więzienia skazał matkę
4-letniego Oskara i jej konkubenta: miesiącami bili chłopca. Sekcja zwłok
chłopca wykazała ciężkie uszkodzenie nerek.

• 6 stycznia: policja w Łowiczu zatrzymała matkę podejrzaną o pobicie
3-letniego syna. Dziecko z sińcami na twarzy i ciele trafiło do szpitala.

(17 stycznia: matka pobiła 1,5-rocznego chłopca, który trafił do szpitala w
Tarnowskich Górach.



Jeśli wiesz, że dziecko jest bite, zadzwoń pod warszawski numer: 0 22 826 80
72 lub wyślij maila: bitedziecko@fdn.pl.

Więcej informacji www.zobacz-uslysz-powiedz.pl

ŹRÓDŁO:



Dominik Uhlig





www.gazetawyborcza.pl/1,75478,3898749.html

No nie wiem, mnie rodzice nie lali. Było to powodem zazdrości kolegów i
koleżanek, a i cichej niechęci zarazem, by nie powiedzieć nienawiści. Nie
można wyłamywać się z grupy.

Rodzice uważali jednak, że biciem najpewniej wychowuje się klamczuchów. Dzieci
zaczynają kłamać gdyż boją się bicia. Zdaniem moich rodziców kłamstwo jest
podstawą dalszych upadków moralnych. Od swoich rodziców wiedzieli, że ten kto
kłamie ten najprawdopodobniej kraść bedzie. Jak to wygląda w rzeczywistości?
No cóż, radze rozejrzeć się po realu, oraz po tym forum. Od razu widac kto był
bity, pardon, "wychowywany w karności". Ay roi się od ofiar ciemnoty swych
własnych rodziców.

W efekcie mamy na tym forum grupe terrorystów, którzy z racji niemożności
dania niektórym po tzw. ryju, sięgają po "przemoc inaczej": zorganizowane
zbiorowe flekowania, harassment, napastowanie, , nękanie, dokuczanie, itp. w
nadziei pozbycia się bądź złamania, opornego i postawienia na swoim. Inaczej
nie potrafią - tak ich nauczono. Ich rodziny - co najbardziej przykre w tym
wszystkim - to niestety rodziny patologiczne.
Tak tak, Najmilsi. Współczuje wam oczywiście, ale tylko troche surprised))
Obserwuj wątek
    • dachs Podpatrz - Podsluchaj - Donies 07.02.07, 08:37
      benek231 napisał:
      > Ten odsetek ma zwiększyć rozpoczęta właśnie kampania: "Zobacz - Usłysz -
      > Powiedz".

      Oto sytuacja, w ktorej nasz Krzys czuje sie jak ryba w wodzie.
      Nomen-omen: Uszatek.
    • pozarski Re: W kulturze picia - piją. W kulturze bicia - b 07.02.07, 11:26
      Plan 6 letni:Kobietom wiekszych,lepszych orgazmow!Dzieciombig_grinzien bez klapsa to
      jeszcze jeden krok ku lepszej,swietlanej przyszlosci.
    • xiazeluka Szczęśliwy żywot Kretyna52, socjologa-amatora 07.02.07, 11:35
      Rodzice go nie bili - pewnie ze strachu. Co innego te wstrętne pedofilno-
      złodziejskie klechy - kiedyś proboszcz przyłapał młodego Kretyna52 na
      rozkopywaniu i okradaniu grobów, więc - jako że pochodził z patologicznej
      rodziny - złoił Kretynowi52 tyłek. Od tego czasu Kretyn52 zadaje się wyłącznie
      z Murzynami.
      • benek231 Kretynie Nieszczesliwy. Takze ciebie umiejscowilem 07.02.07, 15:23
        w grupie dzieci bitych - naprawde boleje nad twym nieszcesliwym dziecinstwem, no
        ale coz ja moge poradzic na zacofanie twoich szanownych rodzicow. Wierze ze
        chcieli jak najlepiej tylko wyszlo zupelnie na opak. Rozum z dolnych czeci nie
        przewedrowal do gornych, z tej prostej przyczyny, ze go tam nigdy nie bylo
        (wbrew przeswiadczeniu twoich szanownych rodzicow). W efekcie tego katolickiego
        podejscia z miloscia wychowali cie na chama, gbura oraz glupka, no ale skad
        mogli wiedziec, ze tak im blado wypadniesz.
        Z Dachsem sprawy maja sie identycznie. Jego tez trzymali krotko - z uzyciem
        "dyscypliny". Obydwaj wygladalibyscie wspaniale w mundurach - wymusztrowani na cacy.
        I to by bylo na tyle, panie histeryk zawodowy. surprised))
        • pozarski Re: Kretynie Nieszczesliwy. Takze ciebie umiejsco 07.02.07, 15:55
          benek231 napisał:

          > w grupie dzieci bitych - naprawde boleje nad twym nieszcesliwym dziecinstwem,
          n
          > o
          > ale coz ja moge poradzic na zacofanie twoich szanownych rodzicow. Wierze ze
          > chcieli jak najlepiej tylko wyszlo zupelnie na opak. Rozum z dolnych czeci nie
          > przewedrowal do gornych, z tej prostej przyczyny, ze go tam nigdy nie bylo
          > (wbrew przeswiadczeniu twoich szanownych rodzicow). W efekcie tego
          katolickiego
          > podejscia z miloscia wychowali cie na chama, gbura oraz glupka, no ale skad
          > mogli wiedziec, ze tak im blado wypadniesz.
          > Z Dachsem sprawy maja sie identycznie. Jego tez trzymali krotko - z uzyciem
          > "dyscypliny". Obydwaj wygladalibyscie wspaniale w mundurach - wymusztrowani
          na
          > cacy.
          > I to by bylo na tyle, panie histeryk zawodowy. surprised))
          Beniuchna,przepisales swoj zyciorys,ale wciskasz go mnie.Za co?sie pytam.
        • xiazeluka Wygrzebałeś się już spod Murzyna? 07.02.07, 15:55
          Tak mi się wydawało, jako że smród się po internecie rozszedł.
          No, ale może opowiedz trochę o swojej młodości, Kretynie52: pierwsze
          odpowiedzialne zadania w pionierach, pierwsze donosy na kolegów, inicjacja
          seksualna w toalecie ze starszym kolegą, znęcanie się nad muszkami i żabami...
          Śmiało, Kretynie52, wyrzuć to wreszcie z siebie.
          • dachs A moze ten Murzyn jest dla niego dobry? 07.02.07, 16:27
            Nie bije go, piesci lagodnie i do snu utula. Czy my mozemy wiedziec, jak wielka
            potrzeba kompensacji Krzys rozladowuje na naszym przyjaznym forum?
            • pozarski Re: A moze ten Murzyn jest dla niego dobry? 07.02.07, 16:41
              dachs napisał:

              > Nie bije go, piesci lagodnie i do snu utula. Czy my mozemy wiedziec, jak
              wielka
              > potrzeba kompensacji Krzys rozladowuje na naszym przyjaznym forum?


              Cos mi sie zdaje,ze jest akurat odwrotnie.Kiedy murzynek dobry,Benia na forum
              nie uswiadczysz.
    • babariba-babariba młodemoje sprałem silnie dwa i pół... 07.02.07, 11:37
      ...roku temu. Tak waliłem go po mordzie, że mi potem przez tydzień ręka bolała.
      To se postanowiłem, że go więcej lać nie będę. Bo po co mnie ma ręka boleć
      • benek231 A ile lat mialo wtedy twoje male? 07.02.07, 15:30
        Mam nadzieje, ze nie bolala cie reka od sprania malego w wieku od lat 3 do 13... (?)
        • babariba-babariba małe miało lat 21 i wyższe było i silniejsze... 08.02.07, 09:32
          ...ode mnie, ale w mordę brało posłusznie, bo wiedziało, że mu się należy. Aż mi
          ręka rozbolała... A potem kaca moralnego miałem na dokładkę, bo walenie w mordę
          jest z pewnością rozładowaniem frustracji z powodu nieskuteczności stosowanych
          metod wychowawczych. A poza tym przez tydzień potem ręka poobijana boli. Żadnych
          natomiast skutków wychowawczych nie niesie za sobą.
          Przekonała się też o tym moja lepsza połowa, która mnie kiedyś kurczakiem
          mrożonym sprać usiłowała. Zżarliśmy go potem...
          Ale teraz nie kupuje moja lepsza kurczaka w całosci, żeby się na pokuszenie nie
          wodzić...
          Pzdr, G.
          • piq Re: małe miało lat 21 i wyższe było i silniejsze. 08.02.07, 20:26
            > Przekonała się też o tym moja lepsza połowa, która mnie kiedyś kurczakiem
            > mrożonym sprać usiłowała. Zżarliśmy go potem...

            Babariba, na Boga, chcecie teraz z małym zjeść twoją rękę???!!!
          • benek231 Re: małe miało lat 21 i wyższe było i silniejsze. 09.02.07, 03:08
            babariba-babariba napisała:

            A potem kaca moralnego miałem na dokładkę, bo walenie w mordę
            jest z pewnością rozładowaniem frustracji z powodu nieskuteczności stosowanych
            metod wychowawczych. A poza tym przez tydzień potem ręka poobijana boli. Żadnych
            natomiast skutków wychowawczych nie niesie za sobą.

            =====

            smile))) Obawiam sie Babaribo, ze w zasadzie dokonczyles za mnie. W zasadzie, gdyz
            mam jeszcze dosc istotne pytanko: czy wczesniej dawales czasem tzw. lanie
            Twojemu malemu - w celach wychowawczych?
    • hymen Owszem, Benek! 07.02.07, 12:09
      benek231 napisał:

      (..) nic nie napisał, zacytował jedynie.

      Opisywany problem dotyczy 0,6% dzieci i jest patologią. Stosunek społeczeństwa
      do patologii jest normalny i w niczym nie różni się od stosunku do patologii w
      innych krajach.
    • dachs Krzys55 ?????? 07.02.07, 16:53
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3901851.html?skad=rss
      • ewa8a Re: Krzys55 ?????? 07.02.07, 17:58
        Najbardziej niepokojące w tej informacji jest to :

        ,,Mężczyzna był kilkakrotnie notowany, a następnie skazywany za gwałty na
        kobietach.’’

        Kilkakrotne gwałty powinny skutkować karą tak wysoką, że po zsumowaniu mógłby
        wyjść na wolność w wieku ok. 100 lat. Jakim cudem ten zboczeniec wyszedł na
        wolność ???!
        • danus01 Re: Krzys55 ?????? 07.02.07, 18:07
          ewa8a napisała:

          > Kilkakrotne gwałty powinny skutkować karą tak wysoką, że po zsumowaniu mógłby
          > wyjść na wolność w wieku ok. 100 lat. Jakim cudem ten zboczeniec wyszedł na
          > wolność ???!
          >
          >
          >

          ciekawe kto tego zboczenca sadzil
          kobiety czy mezczyzni
          • ewa8a Re: Krzys55 ?????? 07.02.07, 18:11
            Myślę, że nie jest to kwestia płci sędziego ani nawet wysokości kary, tylko
            jej skrócenia.
            • danus01 Re: Krzys55 ?????? 07.02.07, 18:19
              ewa8a napisała:

              > Myślę, że nie jest to kwestia płci sędziego ani nawet wysokości kary, tylko
              > jej skrócenia.
              >
              >

              chyba nie jest ci Ewo nieznana opinia, ze jak kobieta jest gwalcona, to w jakis
              sposob sama jest sobie winna
              np znalazla sie nie w tym miejscu , nie w tym towarzystwie, nie o tej porze no
              i jeszcze prowokowala albo strojem swoim albo...itd.
              a ta niedawna tragedia z Ania?
              zaczyna sie od "konskich zalotow", ale przeciez zaczyna sie jeszcze wczesniej.
              od braku szacunku dla zony i matki
              a zboczenia?
              wielokrotne gwalty?
              chyba juz teraz ten 55latek nie wyjdzie na wolnosc
              lecz co Krzys ma do niego?
              dawny nr 55 w nicku?
              i to usprawiedliwia do wysmiewania i ponizania ludzkiej godnosci?
              • pozarski Re: Krzys55 ?????? 07.02.07, 18:22
                danus01 napisała:

                > lecz co Krzys ma do niego?
                > dawny nr 55 w nicku?
                > i to usprawiedliwia do wysmiewania i ponizania ludzkiej godnosci?
                Niestety Danusiu,rozmawiajac z Krzysiem,czlowiek niejako automatycznie zniza
                sie do poziomu jego dyskursu.
                • danus01 Re: Krzys55 ?????? 07.02.07, 18:27
                  pozarski napisał:

                  > Niestety Danusiu,rozmawiajac z Krzysiem,czlowiek niejako automatycznie zniza
                  > sie do poziomu jego dyskursu.
                  >

                  przepraszam bardzo Panie Pozarski, ale czy istnieje na forum przepis netykiety
                  zmuszajacy do dyskusji na nizszym poziomie jesli samemu sie tego nie chce?
                  • pozarski Re: Krzys55 ?????? 07.02.07, 18:44
                    danus01 napisała:

                    > pozarski napisał:
                    >
                    > > Niestety Danusiu,rozmawiajac z Krzysiem,czlowiek niejako automatycznie zn
                    > iza
                    > > sie do poziomu jego dyskursu.
                    > >
                    >
                    > przepraszam bardzo Panie Pozarski, ale czy istnieje na forum przepis
                    netykiety
                    > zmuszajacy do dyskusji na nizszym poziomie jesli samemu sie tego nie chce?
                    Pani Danusiu(aluzju ponial),oczywiscie nie ma takiego przepisu,ale ja tez juz z
                    Beniucha nie prowadze zadnych dyskusji,jedynie odpowiadam na jego niskie
                    zaczepki.Czasami spozniam sie nieco,niestety.
              • ewa8a Re: Krzys55 ?????? 07.02.07, 18:27
                danus01 napisała:

                > chyba nie jest ci Ewo nieznana opinia, ze jak kobieta jest gwalcona, to w
                jakis sposob sama jest sobie winna

                Tak, takie opinie padają z ust pospólstwa, tego najgorszej kategorii, ale nie
                słyszałam, by jakiś sędzia używał tego argumentu, choć nie wykluczam, że coś
                takiego mogło mieć miejsce w przeszłości. Nie wierzę też, by sędzia mężczyzna
                był bardziej pobłażliwy w stosunku do przestępcy niż sędzia kobieta.
                • danus01 Re: Krzys55 ?????? 07.02.07, 18:30
                  ewa8a napisała:

                  > Nie wierzę też, by sędzia mężczyzna
                  > był bardziej pobłażliwy w stosunku do przestępcy niż sędzia kobieta.
                  >
                  >
                  >

                  moze prawo jest zbyt lagodne?
                  wszak czesciej to jednak kobiety bywaja ofiarami gwaltow a nie odwrotnie
                • jaceq Re: Krzys55 ?????? 08.02.07, 23:24
                  ewa8a napisała:

                  > danus01 napisała:
                  >
                  > > chyba nie jest ci Ewo nieznana opinia, ze jak kobieta jest gwalcona, to w
                  >
                  > jakis sposob sama jest sobie winna
                  >
                  > Tak, takie opinie padają z ust pospólstwa, tego najgorszej kategorii, ale nie
                  > słyszałam, by jakiś sędzia używał tego argumentu, choć nie wykluczam, że coś
                  > takiego mogło mieć miejsce w przeszłości.

                  Za to stosowanie tego argumentu jest bardzo powszechne wśród adwokatury
                  broniącej gwałcicieli. Adwokat, którego obowiązkiem jest zrobić podobno wszystko
                  dla dobra swojego klienta, często staje się menelem, na którego widok można
                  tylko splunąć.

                  Co ciekawe, tego typu argumentacja jest wręcz obowiązkowa w przypadku gdy udział
                  w gwałcie sądzony ma udowodniony i stanowi swego rodzaju ostatnią próbę
                  wymuszenia na sądzie "okoliczności łagodzących".

                  Co naprawdę tragiczne, to że sądy bardzo często pozwalają adwokatom prowadzić
                  tego typu wywód (a ofiara przeżywa drugi gwałt, na sali sądowej i za
                  przyzwoleniem wysokiego sądu), a może i uwzględniają go w ferowaniu wyroków,
                  nawet w przypadkach "ze szczególnym okrucieństwem".

                  Byłbym zapomniał, że mam zamiar się wypowiedzieć także i merytorycznie.
              • dachs Podobno Krzysia 50-iles juz niema 07.02.07, 19:49
                wiec o kogo walczysz, o szlachetna Danutko?
                A na Benia Ryk juz sobie rade da?
              • wikul Re: Krzys55 ?????? 11.02.07, 22:01
                danus01 napisała:

                > chyba juz teraz ten 55latek nie wyjdzie na wolnosc
                > lecz co Krzys ma do niego?
                > dawny nr 55 w nicku?
                > i to usprawiedliwia do wysmiewania i ponizania ludzkiej godnosci?


                Szkoda że twoja wrażliwość jest taka selektywna. Nie przypominam sobie żeby
                "wysmiewanie i ponizanie ludzkiej godnosci" innych robiło na tobie jakieś
                wrażenie.
          • wikul Re: Krzys55 ?????? 11.02.07, 21:54
            danus01 napisała:

            > ewa8a napisała:
            >
            > > Kilkakrotne gwałty powinny skutkować karą tak wysoką, że po zsumowaniu mó
            > głby
            > > wyjść na wolność w wieku ok. 100 lat. Jakim cudem ten zboczeniec wyszedł
            > na
            > > wolność ???!
            > >
            >
            > ciekawe kto tego zboczenca sadzil
            > kobiety czy mezczyzni


            Boisz się że mogła by to być ta sama sędzia ?

            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3909332.html
        • sz0k Re: Krzys55 ?????? 07.02.07, 21:04
          > Jakim cudem ten zboczeniec wyszedł na
          > wolność ???!

          Bo żyjemy w kraju, w którym stworzone przez czerwonych Lewo bardziej dba o
          przestępców niż o poszkodowanych?
          • benek231 Musisz mniej pić Haszu. No i nie pal tego świństwa 11.02.07, 20:41
            Masz bardzo, ale to bardzo zamulony leb skoro nie dotarlo do Ciebie, ze to nie o
            Polsce jest mowa surprised))

            A moze ty po prostu komunikujesz... nazbyt czesto? wink
    • danus01 Re: W kulturze picia - piją. W kulturze bicia - b 07.02.07, 17:49
      chce zrozumiec, ale nie umiem
      no coz
      sa tematy do zrozumienia dla mnie niedostepne
      nie jestem facetem, moze dlatego
      ale zauwazylam pewna prawidlowosc
      ilekroc krzys(benek) rozpocznie jakis watek, to od razu zbiera sie cala sfora
      mocnych facetow i mu dowala
      co wam sie az tak w Krzysiu nie podoba?
      a moze Krzys to tzw ofiara do wykazania sie swoja wyzszoscia?
      na jego tle kazdy z was czuje sie inteligentniejszy a przez to i bardziej meski?
      • irmtraud Re: W kulturze picia - piją. W kulturze bicia - b 07.02.07, 18:00
        nie studiowałam tego wątku , ale krzys jezeli to ten z ubiegłych lat , to żaden
        samiec ni samica...dupek...
        a może sie myle....chromolę , moje primo voto to gilda ( czyt.dżilda)...
        ostatnio taki kacz-oficer mi się w kasynie dowalał, że go opierd'dolić
        musiałam ...ale wziął mnie...bo się ukłonił ,i rzekł : chciałbym panią
        przepier..stojący obok mnie młode oficery powiedzieli do niego , za to się w
        pysk dostaje...a on na to , o yes , ale com przepierd...tom przepierd...i tym
        mnie wziął ...
        szanuje was i kocham ,
        dżilda
      • pozarski Re: W kulturze picia - piją. W kulturze bicia - b 07.02.07, 18:05
        To jest pytanie z serii,co bylo najpierw:kura czy jajo?Krzys jest bardzo
        bezwzwgledny dla przeciwnikow swoich teorii i dlatego spotyka go to,co go
        spotyka.Taka jest moja teoria,ale Ty masz na pewno inna.
        • danus01 Re: W kulturze picia - piją. W kulturze bicia - b 07.02.07, 18:10
          pozarski napisał:

          > To jest pytanie z serii,co bylo najpierw:kura czy jajo?Krzys jest bardzo
          > bezwzwgledny dla przeciwnikow swoich teorii i dlatego spotyka go to,co go
          > spotyka.Taka jest moja teoria,ale Ty masz na pewno inna.

          znasz Krzysia tak dlugo jak ja?
          na czym opierasz swoje informacje, ze Krzys jest bezwzgledny dla przeciwnikow
          swoich teorii?
          znasz jego teorie?
          • dachs Re: W kulturze picia - piją. W kulturze bicia - b 07.02.07, 18:15
            danus01 napisała:

            > znasz Krzysia tak dlugo jak ja?
            > na czym opierasz swoje informacje, ze Krzys jest bezwzgledny dla przeciwnikow
            > swoich teorii?
            > znasz jego teorie?

            Nutka, nie rozsmieszaj mnie.
            Tak, jak by nie wystarczyly dwa, no trzy posty tego czubka, zeby bylo wiadomo z
            kim ma sie do czynienia. smile)
          • ewa8a Re: W kulturze picia - piją. W kulturze bicia - b 07.02.07, 18:16
            Danusiu, prawda jest taka, że Krzyś potrafi zrazić do siebie nawet ludzi mu
            życzliwych. W jednym swoim wątku postąpił w ten sposób z trzema takimi
            osobami, które nic mu nie zrobiły, ale wystarczyło, że nie zaśpiewały tak, jak
            on zagrał. Mimo wszystko nie jestem jego wrogiem.
            • jaceq Re: W kulturze picia - piją. W kulturze bicia - b 08.02.07, 20:17
              ewa8a napisała:

              > Krzyś potrafi zrazić do siebie nawet ludzi mu
              > życzliwych. W jednym swoim wątku postąpił w ten sposób z trzema takimi
              > osobami, które nic mu nie zrobiły, ale wystarczyło, że nie zaśpiewały tak,
              > jak on zagrał.

              Uważam zupełnie identycznie (jakże bym mógł inaczej, jeszcze byś mnie nie
              chciała widzieć na swoim pasku) i był okres, że sądziłem, że to jest taka
              Beniowa forumowa poza; "chcę być sam, żadnego spoufalania, nikt nie ma prawa
              mieć takich poglądów jak ja, a jak ktoś się uprze, to udowodnię mu, że ma jednak
              inne".

              No, ale się myliłem, tak, jak się myliłem kiedy uważałem, że Benio to jest
              szalenie dowcipny facet, kiedy zdemaskował, że Ty to Gini. Teraz widzę, że On
              tak na poważnie i przepraszam najmocniej, ja wiem, że tak nie wypada, że to
              niepoprawnie politycznie itd., ale nic na to nie poradzę: uważam powyższe za
              niebywale zabawne. Taki już widać jestem. Przeczytałem Beniowy post zatytułowany
              "---
              • jaceq Nie na pasku, tylko na smyczy. 08.02.07, 20:20
                Przepraszam.
                • danus01 Re: Nie na pasku, tylko na smyczy. 08.02.07, 20:29
                  jaceq napisał:

                  > Przepraszam.
                  >

                  a ja juz myslalam-po rewelacjach Krzysia- ze Eva to kobieta
                  • ewa8a Re: Nie na pasku, tylko na smyczy. 08.02.07, 21:41
                    To nawet moja płeć budzi wątpliwości ?
              • ewa8a Re: W kulturze picia - piją. W kulturze bicia - b 08.02.07, 21:38
                Ja też widzę, że to jest na serio. Przekonywać go nie będę, zastanawiam się
                tylko po co ja – Gini miałabym przez ponad 2 lata wypisywać treści zupełnie
                odmienne od ,,własnych’’ jako Ewa i doszłam do wniosku, że po to właśnie, by
                rozwalić wątek o orgazmie. Pomyśleć, że ponad dwa lata na to pracowałam, bo
                zaczęłam pisać na tym forum w grudniu 2004r. ! Udawałam, że nie lubię kleru,
                papieża, Pinocheta, Rydzyka, popieram eutanazję i aborcję, nie mam żadnych
                uprzedzeń do Żydów. Na dodatek musiałam się nieźle nagimnastykować, by w
                czasach, gdy pisywałam jako niezalogowana mieć w adresie IP pl na końcu,
                chociaż wiadomo, że mieszkam w Belgii.
                • cyborg.jr Re: W kulturze picia - piją. W kulturze bicia - b 08.02.07, 21:45
                  o qrwa , a ja mam na nerach belgijkę...damską kalibrowaną ..
                  walter przy niej to armata....
                • jaceq Re: W kulturze picia - piją. W kulturze bicia - b 08.02.07, 23:09
                  ewa8a napisała:
                  > chociaż wiadomo, że mieszkam w Belgii.

                  Tak, ale ja naprawdę nic na to nie poradzę (i strasznie Cię za to przepraszam),
                  że sytuacja, w której jesteś Gini bawi mnie do rozpuku.
          • pozarski Re: W kulturze picia - piją. W kulturze bicia - b 07.02.07, 18:19
            danus01 napisała:

            > pozarski napisał:
            >
            > > To jest pytanie z serii,co bylo najpierw:kura czy jajo?Krzys jest bardzo
            > > bezwzwgledny dla przeciwnikow swoich teorii i dlatego spotyka go to,co go
            >
            > > spotyka.Taka jest moja teoria,ale Ty masz na pewno inna.
            >
            > znasz Krzysia tak dlugo jak ja?
            > na czym opierasz swoje informacje, ze Krzys jest bezwzgledny dla przeciwnikow
            > swoich teorii?
            > znasz jego teorie?
            Znam,bo dyskutowalem z nim wielokrotnie.Nawet w sprawach wiary sie z nim
            zgadzalem i dlatego byl dla mnie bardzo mily.Dopiero,kiedy objechalem go z
            wstretne zachowanie w stosunku do Borsuka,skonczyla sie nasza przyjazn.Znam
            takie typy,ktore w zgodzie sa do rany przyloz,ale w niezgodzie,powiesza cie na
            najblizszym drzewie.
            • danus01 Re: W kulturze picia - piją. W kulturze bicia - b 07.02.07, 18:25
              pozarski napisał:

              >Dopiero,kiedy objechalem go z
              > wstretne zachowanie w stosunku do Borsuka,skonczyla sie nasza przyjazn.

              ales dal przyklad1
              Borsuk sobie z Krzysia pokpiwa juz od prapra dziejow Aqua i naprawde wsparcia
              nie potrzebuje

              Znam
              > takie typy,ktore w zgodzie sa do rany przyloz,ale w niezgodzie,powiesza cie
              na
              > najblizszym drzewie.
              >

              wypisz wymaluj co niektorzy politycy modlacy sie co tydzien w kosciele i nie
              tylko oni
              takich tu jest wiecej
              • pozarski Re: W kulturze picia - piją. W kulturze bicia - b 07.02.07, 18:48
                danus01 napisała:

                > pozarski napisał:
                >
                > >Dopiero,kiedy objechalem go z
                > > wstretne zachowanie w stosunku do Borsuka,skonczyla sie nasza przyjazn.
                >
                > ales dal przyklad1
                > Borsuk sobie z Krzysia pokpiwa juz od prapra dziejow Aqua i naprawde wsparcia
                > nie potrzebuje
                >
                Ja nie wspieralem Borsuka,tylko objezdzalem Benka za wstretne przytyki.Ich
                wzajemna antypatia/sympatia ani mnie grzeje,ani ziebi.Sprawa dotyczyla jakiegos
                nacjonalistycznego odlotu Beniuchy,a ja jestem na to alergiczny, niezaleznie od
                tego kto z kim dyskutuje.
                • danus01 Re: W kulturze picia - piją. W kulturze bicia - b 07.02.07, 18:53
                  pozarski napisał:

                  > Ja nie wspieralem Borsuka,tylko objezdzalem Benka za wstretne przytyki.Ich
                  > wzajemna antypatia/sympatia ani mnie grzeje,ani ziebi.Sprawa dotyczyla
                  jakiegos
                  >
                  > nacjonalistycznego odlotu Beniuchy,a ja jestem na to alergiczny, niezaleznie
                  od
                  >
                  > tego kto z kim dyskutuje.

                  "nacjonalistyczne odloty" w wykonaniu Benia to pryszcz w stosunku do bardziej
                  inteligentnych nacjonalistycznych odlotow innych nickow.
                  nawet ja-tak odwazna by sie zdawalo-boje sie te nicki wymienic z imienia
                  jak widac, nie tylko Hasz0 ma swojw "leki"
                  >
                  • pozarski Re: W kulturze picia - piją. W kulturze bicia - b 07.02.07, 19:02
                    danus01 napisała:

                    > pozarski napisał:
                    >
                    > > Ja nie wspieralem Borsuka,tylko objezdzalem Benka za wstretne przytyki.Ic
                    > h
                    > > wzajemna antypatia/sympatia ani mnie grzeje,ani ziebi.Sprawa dotyczyla
                    > jakiegos
                    > >
                    > > nacjonalistycznego odlotu Beniuchy,a ja jestem na to alergiczny, niezalez
                    > nie
                    > od
                    > >
                    > > tego kto z kim dyskutuje.
                    >
                    > "nacjonalistyczne odloty" w wykonaniu Benia to pryszcz w stosunku do bardziej
                    > inteligentnych nacjonalistycznych odlotow innych nickow.
                    > nawet ja-tak odwazna by sie zdawalo-boje sie te nicki wymienic z imienia
                    > jak widac, nie tylko Hasz0 ma swojw "leki"
                    > >
                    Ale,co to ma do rzeczy?Haszowi zwrocilem kilkakrotnie uwage,bo sam nie wiem
                    czemu,byl mi sympatyczny,a kiedy zauwazylem,ze jego stan sie
                    pogarsza,przestalem sie tym interesowac.W koncu nikt mi za to nie placi.
                    • danus01 Re: W kulturze picia - piją. W kulturze bicia - b 07.02.07, 19:13
                      pozarski napisał:

                      > Ale,co to ma do rzeczy?Haszowi zwrocilem kilkakrotnie uwage,bo sam nie wiem
                      > czemu,byl mi sympatyczny,a kiedy zauwazylem,ze jego stan sie
                      > pogarsza,przestalem sie tym interesowac.W koncu nikt mi za to nie placi.
                      >

                      mowilismy o "odlotach nacjonalistycznych", ktore z natury rzeczy sa wlasnie
                      swiadectwem pogarszania kondycji psychicznej nie tylko tych "z odlotami", ale
                      tez i tych, ktorzy nie sa obojetnymi widzami.
                      taaak, mnie tez nikt nie placi za to, ze nie stoje obojetnie, ale mam juz dosc
                      nadstawiania wlasnej glowy i rozdzierania wlasnych szat.
                      teraz sobie popatrze co inni skrywaja pod swymi szatkami
                      • dachs Re: W kulturze picia - piją. W kulturze bicia - b 07.02.07, 19:55
                        danus01 napisała:

                        > teraz sobie popatrze co inni skrywaja pod swymi szatkami

                        Obawiam sie ze w tym celu powinnas przejsc sie raczej wieczorem po parku.
                        Tam jest wieksza szansa niz tutaj. smile)
      • dachs Re: W kulturze picia - piją. W kulturze bicia - b 07.02.07, 18:12
        danus01 napisała:

        > ilekroc krzys(benek) rozpocznie jakis watek, to od razu zbiera sie cala sfora
        > mocnych facetow i mu dowala

        Nie nie za kazdym razem, ja mu np. co drugi watek odpuszczam, zeby mi starczyl
        na dluzej. smile)

        > a moze Krzys to tzw ofiara do wykazania sie swoja wyzszoscia?
        > na jego tle kazdy z was czuje sie inteligentniejszy a przez to i bardziej
        > meski

        To bylo by zbyt latwe, Danusiu, bo przy Krzysiu rzeczywiscie kazdy moze sie czuc
        inteligentnieszy. To chyba na tym polega, ze on sie tak uroczo gniewa. smile))
    • benek231 A ja i tak wybaczam wam, Najmilsi :O)) 07.02.07, 20:52
      Swoja droga to cos malo was tutaj - na palcach jednej reki mozna policzyc. Nic
      dziwnego, ze nawet nie zdazylem sie rozgrzac do zdemolowania was, troszeczke.
      Ogolnie wypadacie na moim tle wspaniale, a najlepiej niejaki szOk (rozwiniety
      prawie jak Nieustraszony Lowca Muchow smile. Jak do tej pory jedynie jeden
      przedstawiciel waszej grupy, przy czym nie byl to Babariba, wypowiedzial sie na
      temat. Niewiele wprawdzie wydukal ale zawsze lepsze to niz nic zgola.
      Na marginesie, czy to prawda, ze Krzys52 nazywal was po imieniu, tj. per
      retyni, przy czym kazdy czolowy Kretyn mial swoj numer? Ja nie bede. W zamian
      stosowal bede przemiennie "Najmilsi", "Mohery" i "Parafianie". Podobno to
      niezbyt ladnie nazywac ludzi kretynami nawet kiedy, jak wy, kretynami stworzyl
      ich wlasny bog.

      A ty luka nie wypominaj przypadkiem rodzicom wychowywania przez bicie. Tobie to
      juz nic nie pomoze a im zaszkodzic moze.

      • xiazeluka Kretyn52 cytuje Kretyna52 08.02.07, 09:16
        Skromnie rzecz opisując - Boy w pracy.
      • sz0k Jako, że dawno nikt ci czule nie szepnął do uszka 08.02.07, 23:39
        To pozwól, że ja to zrobię:

        Spie..j stąd Kretynie52.
    • benek231 ----- Do Gini ------:O)) 08.02.07, 05:22
      Re: W kulturze picia - piją. W kulturze bicia - b
      Autor: ewa8a ☺
      Data: 07.02.07, 18:16

      + dodaj do ulubionych wątków

      skasujcie post

      + odpowiedz cytując + odpowiedz
      Danusiu, prawda jest taka, że Krzyś potrafi zrazić do siebie nawet ludzi mu
      życzliwych. W jednym swoim wątku postąpił w ten sposób z trzema takimi
      osobami, które nic mu nie zrobiły, ale wystarczyło, że nie zaśpiewały tak, jak
      on zagrał. Mimo wszystko nie jestem jego wrogiem.

      ===
      Obawiam sie, ze zawsze bylismy wrogami Gini, i zawsze bedziemy. Na moje
      szczescie dosc wczesnie zorientowalem sie z kim mam nieprzyjemnosc (teraz tez
      wiem jakie kolejne wcielenie sobie przysposabiasz, i tez mi to nie przeszkadza smile.

      No prosze zniechecilem trzy zyczliwe mi osoby. One tylko weszly do watku z
      orgazmem w tytule by mi go rozjechac (ty sprowadzilas tam Pozarskiego a pozniej
      Jacqa) - z czystej zyczliwosci. Sama zaczelas rozjezdzanie mojego watku ale
      ponadto... sama slodycz. No no, ale mi obrodzilo tu zyczliwymi ludzmi...

      Ja za stary na takie numery jestem Kretynko. Pozarskiego obwachujacego mnie ze
      wszstkich stron i kombinujacego jakby mnie napoczac, namierzylem kilka dni
      wczesniej. Pozniejsze "finezyjne" podchody z udzialem Dachsa upewnily mnie ze
      jestescie z tej samej sitwy. O tym ze Jaceq chodzi na twojej smyczy i jedynie
      udawal lierala ostatnio - takze wiedzialem. Ja mam bardzo dobra pamiec, a moze
      jeszcze lepsza surprised))

      Pamietasz ostatni list, ktory ci wyslalem. Tak, tak, ten o Gini (nie pochwalisz
      sie nim przed przyjaciolmi?). No wiec doskonale wiedzialem co sie swieci i
      zdecydowalem o przyspieszeniu wydarzen. To dlatego dostalas te list glupolu. No
      i zaatakowalas - zgodnie z przewidywaniami.

      Ten twoj Pozarski to wyjatkowy glup. Takze. Czy to nie jest przypadkiem Dachs?
      Ostatnio razem na narty znikneli.

      Prosilem, bys trzymala sie z daleka. Niezbyt wierzylem w skutecznosc bo ty jak
      ten skorpion z bajki: po prostu musi! uzadlic, bo taka jego natura. Ty zywisz
      sie awantura to twoje forumowe zycie.

      No wiec uwazaj Gini bys znow nie oberwala ciegow.
      • ewa8a Re: ----- Do Benka ------:O)) 08.02.07, 08:55
        Ja Gini - idiotka i kretynka przekazuję Ci wyrazy najwyższego uznania za
        dokonanie tego epokowego odkrycia. Sądziłam, że nigdy nie znajdzie się taka
        bystra osoba, która mnie rozgryzie i publicznie zdemaskuje – chylę czoło z
        podziwu dla Twojej prznikliwości i inteligencji. No...ale mówi się trudno –
        prawda ujrzało światło dzienne, a argumentacja jest tak logiczna, że nie ma się
        już czego wypierać, mój chytry plan udawania kogoś diametralnie innego nie
        powiódł się.
        Wyobrażam sobie jak teraz musi być rozczarowana moja sitwa – chodzący na moim
        pasku Jaceq i ten obwąchujący Cię stale głup Pozarski (Dachs).
        • pozarski Re: ----- Do Benka ------:O)) 08.02.07, 09:43
          ewa8a napisała:

          > Ja Gini - idiotka i kretynka przekazuję Ci wyrazy najwyższego uznania za
          > dokonanie tego epokowego odkrycia. Sądziłam, że nigdy nie znajdzie się taka
          > bystra osoba, która mnie rozgryzie i publicznie zdemaskuje – chylę czoło
          > z
          > podziwu dla Twojej prznikliwości i inteligencji. No...ale mówi się trudno ̵
          > 1;
          > prawda ujrzało światło dzienne, a argumentacja jest tak logiczna, że nie ma
          się
          >
          > już czego wypierać, mój chytry plan udawania kogoś diametralnie innego nie
          > powiódł się.
          > Wyobrażam sobie jak teraz musi być rozczarowana moja sitwa – chodzący na
          > moim
          > pasku Jaceq i ten obwąchujący Cię stale głup Pozarski (Dachs).
          >
          Nareszcie.Kamien z serca.Wrecz przciwnie,nie rozczarowana a pocieszona
          faktem,ze podejrzenia co do stanu umyslu Beniuchny potwierdza sam sprawca
          zamieszania.Wszystko jasne.Nikt nie jest tym,za kogo sie podaje;tylko Beniek
          jest Beniek jest Beniekjestbeniekjestbeniek.
      • dachs Uszatku moj kochany 08.02.07, 10:37
        Jakaz mi radosc zrobiles ta wnikliwa analiza. Lata zyczliwego zainteresowania i
        starannej opieki oplacily sie. To co w Ciebie zainwestowalem, zwrociles mi tym
        jednym postem. Juz dawno sie tak nie smialem.
        Jak czytalem o Pozarskim obwachujacym Cie ze wszystkich stron i kombinujacym
        jakby Cie napoczac, o malo sie nie udlawilem cygarem. Pewnie bym sie do konca
        udlawil, gdyby Ewa w roli Gini byla bardziej przekonywujaca. Ale nie jest w to
        najmniejszym stopniu wina Ewy, poprostu musisz jeszcze troche nad tym
        popracowac. Ale calosc bardzo udana i w pelni usprawiedliwia Twoja kandydature
        to tytulu nowego Boya, o jaki walczysz na tym forum.

        Twoj oddany Ci, borsuk
        • danus01 Re: Dachsu moj kochany 08.02.07, 13:32
          dachs napisał:

          > Jakaz mi radosc zrobiles ta wnikliwa analiza.

          no popatrz Borsuku
          a pisales ciut wyzej, ze na ten pokaz "rozbierania szatek" powinnam udac sie
          nocna pora do parku smile))
          • dachs Re: Dachsu moj kochany 08.02.07, 13:50
            danus01 napisała:

            > a pisales ciut wyzej, ze na ten pokaz "rozbierania szatek" powinnam udac sie
            > nocna pora do parku smile))

            I mialem racje.
            Czy za kazda ironia musze dopisywac "wezykiem" ?
            • danus01 Re: Dachsu moj kochany 08.02.07, 14:00
              dachs napisał:

              > Czy za kazda ironia musze dopisywac "wezykiem" ?

              Oj, Borsuku
              nawet jakbys tych wezykow mi tu uwezykowal w poplataniu z poplataniem, to nawet
              taka naiwniaczka jak ja zauwazy w koncu, ze pyszczek jedenego wezyka trzyma
              ogonek innego
              ale mam ubaw smile))
              • dachs Re: Dachsu moj kochany 08.02.07, 15:23
                i bardzo dobrze smile
      • jaceq Re: ----- Do Gini ------:O)) 08.02.07, 21:02
        benek231 napisał:
        > One tylko weszly do watku z orgazmem w tytule by mi go rozjechac
        > (ty sprowadzilas tam Pozarskiego a pozniej Jacqa) - z czystej zyczliwosci.

        Ty Beniu to jednak coraz starszy jesteś. Wiesz, w sensie sklerozy.

        > Sama zaczelas rozjezdzanie mojego watku...

        Mnie tam nic takiej przyjemności przy forumowaniu nie sprawia, jak rozjeżdżone i
        całkiem rozjechane wątki. Sam uwielbiam rozjeżdżać i obserwować, co się dzieje.
        "Merytoryczność" to jedno z moich ulubionych słów tak, jak ulubionymi słowami
        tygrysów są zapewne "koźlątko" czy "jagniątko" a ulubionym słowem kaczkodanów
        jest "demokracja" no i ulubionym słowem Tuska są "miliony Polaków". Pamiętam,
        jak w Nowy Rok ubolewano tutaj, że tylko jeden wątek merytoryczny. Ludzie
        skacowani, niektórzy jeszcze piją, a tu - bach! Tylko jeden merytoryczny! To
        mnie tak osłabiło, że postanowiłem pić o jeden dzień dłużej, by potem ze
        zdwojoną energią rzucić się w otchłań merytoryczności.

        Aha, byłbym zapomniał. Oczywiście moje rozjeżdżanie nacechowane jest czystą
        życzliwością, jakże by inaczej.

        > O tym ze Jaceq chodzi na twojej smyczy

        Oczywiście. Chodzenie na czyjejś smyczy sprawia mi perwersyjną przyjemność.

        > i jedynie udawal lierala ostatnio

        Ja nie jestem żaden liberał, Beniu. Ja jestem libertyn i początkujący ludożerca.
        A przy tym kompletnie wyzbyty piérdolca pod tytułem "misja". Być może Ty, jako
        nawiedzony, nie potrafisz dopuścić do siebie takiej możliwości. Ja tu jestem
        wybitnie dla rozrywki, przy czym nie będę ukrywał, że sporą część tej rozrywki
        dostarczają mi nawiedzeni właśnie. Taki już jestem, jak ten skorpion. Kierunek
        nawiedzenia nie ma w zasadzie większego znaczenia. Dobrze, gdy nawiedzonych jest
        więcej, w miarę zdywersyfikowanych i o różnym stopniu znerwicowania, to wtedy
        jest o wiele weselej.

        > Ja mam bardzo dobra pamiec, a moze jeszcze lepsza surprised))

        O Twojej znakomitej, albo jeszcze lepszej, choć krótkiej pamięci - wyżej.
      • sz0k Boy52 wraca do dawnej formy :-))))) 08.02.07, 23:38
        Znaczy nad szmabonetem powiał znowu znany smród. Może zacząć robić się ciekawie smile)
    • piq w kulturze tycia - tyją, w kulturze trucia - trują 08.02.07, 20:43
      ... w kulturze snucia - snują, w kulturze żucia - żują, w kulturze wycia -
      wyją, w kulturze wicia - wiją, w kulturze szycia - szyją...

      ...a w kulturze bycia - oczywiście BYJĄ.

      Co nam brązowo na żółtym udowodnił pisiądwa raz-dwa-trzy. Jako
      najmilszy-parafianin jestem zdruzgotany jego przewagą umysłową nad orzęskiem.
      • benek231 Tak, ale nie wszystko jest tabu - o piciu mowic wo 13.02.07, 06:04
        wolno, choc np. Pozarski, i jego wnuczek Jaceq, powiedzieliby, ze prawdziwy
        mezczyzna o piciu takze nie mowi, tylko po prostu pije.

        No ale to sa jedynie osobiste preferencje wymienionych, bo generalnie o piciu
        mowi sie nawet po pijanemu (wspaniala wrecz byla konwersacja family guy'a Petera
        z jego irlandzkim ojcem, podczas zawodow w piciu - zlapala mnie smieszna kolka),
        a o biciu nawet po pijanemu nie zwyklo sie opowiadac (chyba, ze niziny spoleczne
        jak nasz Łowca Muchów).

        Powiedz nam zatem Piqu - a mowic mozesz bez obaw, ze wzgledu na anonimowosc
        zabezpieczajaca przed poczuciem wstydu czy zaambarasowania - czy w domu
        rodzinnym dostawales od rodzicow/opiekunow tzw. lanie, wciry, łomot, bęcki,
        bańki, lunty, grzanie, smarowanie, wpierdy, grzmoty. cięgi (.....) w nawiasie
        zostawilem miejsce na terminologie regionalna, bo nie wiem czy nie wolalbys
        czegos bardziej swojskiego (?)

        Albo tez, jesli niechcacy mialbym sprowokowac przywolanie wspomnien, ktore
        wolalbys skazac na niebyt, to ja bardzo ciebie przepraszam i juz nie zachecam do
        zwierzen, gdyz wolalbym abys nie zbluzgal mnie jak zwykle.
        Gdybys jednakze...


        PS...Ktos kiedys, bodaj w Opolu, wykonywal piosenke zawierajaca slowa: Lelum
        Polelum/ snuj się snuju, snuj/ bój sie bóju, bój/ wyj se wyju, wyj/ żyj se żyju,
        żyj/, no ale to bylo dosc dawno temu i niczego z tego nie pamietam. surprised))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka