Gość: V.C.
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
20.04.03, 08:23
" Dwai bardzo bliscy sprzymierzeńcy Wolfowitza zajmą się [ w Iraku ]
iformacją i mediami . James Woolesley, dyrektor CIA w czasach prezydentury
Bill clintona, ma stanąć na czele Ministerstwa Informacji, a tworzeniem
telewizji i radia zajmie się były szef Głosu Ameryki Robert Reilly (...)
Wolfowitz, gen. Garne, Wooolesley i Reilly znani są z otwartych sympatii
wobec Izraela. generał Garner jest blisko związany z waszyngtońskim
Żydowskim Instytutem ds. Bezpieczeństwa Narodowego i podobnie jak Wolfowitz
oraz Woolesley aktywnie zabiega o jak najścislejsze powiazania między
Stanami zjednoczonymi i Izraelem. niektorzy obserwatorzy uważają,że nie
przypadkiem Wolfowitz, woolesley i gen. garner opowiadają się za przyzaniem
kluczowej roli w irackim rządzie tymczassowym Ahmedowi szalabiemu, ktory
kieruje emigracyjnym Irackim Kongresem Narodowym. szalabi bowiem deklaruje,
jeśli zostanie szefem rządu, to nowy Irak od razu nawiąze stosunki
dyplomatyczne z Izraelem i oficjalnie uzna prawo państwa żydowskiego do
istnienia.
Powiązania gen. Garnera z Izrealem powodują,że państwa arabskie już odnoszą
się do jego "administrowania" z nieukrywaną niechęcią. Oficjalna egipska
agencja prasowa MENA zauważyła w komentarzu,że "wzbudza to podejrzenia wśród
Arabów , iż prawdziwym motywem wojny nie było wcale wyzwolenie Iraku (...)"
źródło : Krzysztof Darewicz , "Rzeczpospolita" nr 89 , 15.04.2003
patrz także wątek "Iracka ropa dla Izraela"