Dodaj do ulubionych

Czy Angole, Hiszpanie i Amerykance

IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 24.04.03, 18:24
juz sie rozliczyly z ludobojstwa dokonanego na Indianach ?
tak caly czas innym wyjasniaja jak fuj jest przesladowac innych, zmuszaja
niektorych do placenia odszkodowan czy zwrotu mienia /pod grozba sankcji/ ale
czy zalatwili juz swoje kilkasetletnie grzechy /a w wypadku USA to przeciez
niewiele ponad sto lat tylko/
Obserwuj wątek
    • miss_mag Re: Czy Angole, Hiszpanie i Amerykance 24.04.03, 19:12
      Zapomniales o Francuzach.
      • Gość: Blong Re: Czy Angole, Hiszpanie i Amerykance IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 24.04.03, 19:16
        pamietam o nich /choc wlasnie idianie najczesciej w roznych walkach byli z
        francuzami a nie przeciwko oraz polityka francji w stosunku do pierwotnych
        obywatel ameryki byla jakas taka przyjazniejsza wink/, ale ta trojka niedawno
        wystapila w obronie mordowanej ludnosci pewnego kraju i ma jakies nierozliczone
        grzechy z przeszlosci
        • miss_mag Re: Czy Angole, Hiszpanie i Amerykance 24.04.03, 19:28
          Gość portalu: Blong napisał(a):

          > pamietam o nich /choc wlasnie idianie najczesciej w roznych walkach byli z
          > francuzami a nie przeciwko oraz polityka francji w stosunku do pierwotnych
          > obywatel ameryki byla jakas taka przyjazniejsza wink/
          Zwlaszcza podczas francusko-indianskich wojen w XVIII wieku na terenie obecnej
          Kanady.
          > ale ta trojka niedawno
          > wystapila w obronie mordowanej ludnosci pewnego kraju i ma jakies
          > nierozliczone grzechy z przeszlosci
          Nie ma takiego ludu na ziemi, ktory by nie mial i wiekszosc jest
          nierozliczona. Nawet szczepy Indian znad Amazonki wyrzynaly sie nawzajem.
          • Gość: BLong Re: Czy Angole, Hiszpanie i Amerykance IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 24.04.03, 19:40
            miss_mag napisała:

            > Zwlaszcza podczas francusko-indianskich wojen w XVIII wieku na terenie
            obecnej
            > Kanady.

            pisalem ze o nich pamietam, ale przyznaj ze ich grzechy byly ciut
            mniejsze /choc jest to zwiazane i z tym ze tam byli krocej wink/

            > Nie ma takiego ludu na ziemi, ktory by nie mial i wiekszosc jest
            > nierozliczona. Nawet szczepy Indian znad Amazonki wyrzynaly sie nawzajem.

            owszem, ale wiekszosc narodow tez nie stawia sie w pozycji super moralistow a
            najwiekszy moralista z tej trojki inne narody zmusza do rozliczen ze swojej
            przeszlosci
            • miss_mag Re: Czy Angole, Hiszpanie i Amerykance 24.04.03, 19:52
              Gość portalu: BLong napisał(a):


              > pisalem ze o nich pamietam, ale przyznaj ze ich grzechy byly ciut
              > mniejsze /choc jest to zwiazane i z tym ze tam byli krocej wink/
              Francuzi jakos dziwnie serca nie mieli do kontynentu amerykanskiego i nie
              starali sie tam za wszelka cene zostac. Choc ich obecnosc na wyspach
              Karaibskich juz nie byla taka "pokojowa". Ale po co dyskutowac o zamierzchlej
              przeszlosci. Algieria byla stosunkowo niedawno.

              > owszem, ale wiekszosc narodow tez nie stawia sie w pozycji super moralistow
              > a najwiekszy moralista z tej trojki inne narody zmusza do rozliczen ze
              > swojej przeszlosci
              A myslisz, ze skad Political Correctness sie wziela? Wlasnie z proby
              rozliczenia sie z wlasna przeszloscia. A Saddam to co - niewinne dziecie?
              • Gość: Blong Re: Czy Angole, Hiszpanie i Amerykance IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 24.04.03, 19:59
                miss_mag napisała:

                > Francuzi jakos dziwnie serca nie mieli do kontynentu amerykanskiego i nie
                > starali sie tam za wszelka cene zostac. Choc ich obecnosc na wyspach
                > Karaibskich juz nie byla taka "pokojowa". Ale po co dyskutowac o
                zamierzchlej
                > przeszlosci. Algieria byla stosunkowo niedawno.

                Hmm w algierii nie wyrzneli prawie calej ludnosci w odroznieniu od pewnego
                supermoralistycznego narodu smile

                > A myslisz, ze skad Political Correctness sie wziela? Wlasnie z proby
                > rozliczenia sie z wlasna przeszloscia.

                hmm nie widze jakos zwrotu zrabowanych indianskich terytoriow i pomnikow
                holocaustu indian wink

                > A Saddam to co - niewinne dziecie?

                nie, bydle i byly amerykanski kumpel, a masz jakies watpliwosci co do tego

                • miss_mag Re: Czy Angole, Hiszpanie i Amerykance 24.04.03, 20:10
                  Gość portalu: Blong napisał(a):

                  > Hmm w algierii nie wyrzneli prawie calej ludnosci w odroznieniu od pewnego
                  > supermoralistycznego narodu smile
                  Nie rozumiem, kto kogo gdzie w calosci wyrznal?

                  > hmm nie widze jakos zwrotu zrabowanych indianskich terytoriow i pomnikow
                  > holocaustu indian wink
                  Wybacz, ale Indianie mieszkaja na poteznych polaciach ziemi, na ktorych prawa
                  stanowe i czesc federalnych nie obowiazuja. W szczegolnosci, policja poza-
                  rezerwatowa nie ma tam prawa wjazdu. Czesc szczepow indianskich wydaje wlasne
                  paszporty, np. "Five Nations". W ostatnich latach wygrali wiele spraw
                  sadowych o zwrot ziem i artefatkow muzealnych. Nie wiesz, o czym mowisz.
                  Sorry, ale moich 8 arow ziemi im nie oddam.

                  > > A Saddam to co - niewinne dziecie?
                  >
                  > nie, bydle i byly amerykanski kumpel, a masz jakies watpliwosci co do tego
                  Byly rosyjski i francuski tez. Facet gral na wszystkie strony.
                  • Gość: Blong Re: Czy Angole, Hiszpanie i Amerykance IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 24.04.03, 20:14
                    miss_mag napisała:

                    > Nie rozumiem, kto kogo gdzie w calosci wyrznal?

                    prawie wyrznal napisalem smile

                    > Wybacz, ale Indianie mieszkaja na poteznych polaciach ziemi, na ktorych prawa
                    > stanowe i czesc federalnych nie obowiazuja. W szczegolnosci, policja poza-
                    > rezerwatowa nie ma tam prawa wjazdu. Czesc szczepow indianskich wydaje
                    wlasne
                    > paszporty, np. "Five Nations". W ostatnich latach wygrali wiele spraw
                    > sadowych o zwrot ziem i artefatkow muzealnych. Nie wiesz, o czym mowisz.
                    > Sorry, ale moich 8 arow ziemi im nie oddam.

                    twoich ? zrabowanych wczesniej smile

                    > Byly rosyjski i francuski tez. Facet gral na wszystkie strony.

                    owszem, ale supermoralisci sie z nim kumplowali tez o czym jakby dzis sie
                    zapominalo
                    • miss_mag Re: Czy Angole, Hiszpanie i Amerykance 24.04.03, 21:24
                      Gość portalu: Blong napisał(a):

                      > twoich ? zrabowanych wczesniej smile
                      >
                      A Ty jestes pewien na 100%, ze Twoje lokum (zakladam, ze nie jestes bezdomny)
                      lub posesja pod Twoim lokum, nie zostaly nikomu w przeszlosci bezprawnie
                      zabrane?
                      • Gość: Blong Re: Czy Angole, Hiszpanie i Amerykance IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 24.04.03, 21:26
                        nie jestem ale ty jestes pewna
                        • miss_mag Re: Czy Angole, Hiszpanie i Amerykance 24.04.03, 21:46
                          Gość portalu: Blong napisał(a):

                          > nie jestem ale ty jestes pewna
                          Otoz nie jestem smile Indianie nigdy nie stworzyli systemu posiadania
                          nieruchomosci. Sprzedajac swoje "posiadlosci" kolonistom za przyslowiowe
                          paciorki mysleli, ze robia kolonistow w konia, bo nie wyobrazali sobie, ze
                          ktos naprawde moze im zabronic wstepu na te tereny. To tak, jakbys Ty
                          sprzedal powietrze nad swoja glowa, bo myslisz, ze nikt Ci go nie odbierze.
                          A poza tym moje skromne ary sa w takim miejscu, ze z punktu widzenia
                          ekonomicznego Indian to byly kompletne nieuzytki.
                          • Gość: Blong Re: Czy Angole, Hiszpanie i Amerykance IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 24.04.03, 22:10
                            miss_mag napisała:

                            > Otoz nie jestem smile Indianie nigdy nie stworzyli systemu posiadania
                            > nieruchomosci. Sprzedajac swoje "posiadlosci" kolonistom za przyslowiowe
                            > paciorki mysleli, ze robia kolonistow w konia, bo nie wyobrazali sobie, ze
                            > ktos naprawde moze im zabronic wstepu na te tereny. To tak, jakbys Ty
                            > sprzedal powietrze nad swoja glowa, bo myslisz, ze nikt Ci go nie odbierze.
                            > A poza tym moje skromne ary sa w takim miejscu, ze z punktu widzenia
                            > ekonomicznego Indian to byly kompletne nieuzytki.

                            Owszem, ale problem byl w tym, ze kiedy taki Indianin probowal sie pozniej
                            szwendac po "sprzedanym" terytorium /i nie zawsze go sprzedawali, czesto ich po
                            prostu wypedzano/ to go czesto zarznieto albo wypedzano
                            a co do tych nieuzytkow to czesto dla indian cos bylo nieuzytkiem ale naprz.
                            swietym miejscem
                            • miss_mag Re: Czy Angole, Hiszpanie i Amerykance 24.04.03, 23:42
                              Gość portalu: Blong napisał(a):

                              > Owszem, ale problem byl w tym, ze kiedy taki Indianin probowal sie pozniej
                              > szwendac po "sprzedanym" terytorium /i nie zawsze go sprzedawali, czesto ich
                              > po prostu wypedzano/ to go czesto zarznieto albo wypedzano
                              To prawda (no widzisz, ze czasem sie zgadzamy)

                              > a co do tych nieuzytkow to czesto dla indian cos bylo nieuzytkiem ale naprz.
                              > swietym miejscem
                              Co do mojego, to akurat nie. Tutaj to tylko grzechotniki i skorpiony urzeduja
                              od wiekow. A swiete miejsca Indian sa dalej swiete i proponuje, abys kiedys
                              przyjechal do Ameryki i docenil te swietosc. O ile Cie Indianie do owych
                              miejsc wpuszcza; dla nich "wsio rawno" czy ktos jest Amerykanin czy nie. Jak
                              jest bialy, to jest obcy i koniec.
                              • Gość: Blong Re: Czy Angole, Hiszpanie i Amerykance IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 25.04.03, 02:20
                                a owszem zgadzac sie mozemy czesto ale chyba nie jest obowiazkowe miec takie
                                same poglady smile

                                miss_mag napisała:

                                > Co do mojego, to akurat nie. Tutaj to tylko grzechotniki i skorpiony
                                urzeduja
                                > od wiekow. A swiete miejsca Indian sa dalej swiete i proponuje, abys kiedys
                                > przyjechal do Ameryki i docenil te swietosc. O ile Cie Indianie do owych
                                > miejsc wpuszcza; dla nich "wsio rawno" czy ktos jest Amerykanin czy nie. Jak
                                > jest bialy, to jest obcy i koniec.

                                Wierze smile
                                te swiete miejsca mi sie przypomnialy naprz. z powodu wojny z
                                siuxami /znaleziono zloto w ich swietych gorach, ktore rzad obiecal niezajmowac
                                i natychmiast w ramach "obrony" poszukiwaczy zlota obietnice zlamal/
    • watto Re: Czy Angole, Hiszpanie i Amerykance 24.04.03, 19:16
      Ta nowa koalicja osi zła jest nieprzypadkowa.
      Kolonializm odbija sie czkawką.

      • Gość: V.C. Re: Czy Angole, Hiszpanie i Amerykance IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.03, 19:58
        " Z początkiem wieku XVIII, wieku Oswiecenia, rząd stanu Massachusetts płacił
        za każdy indiański skalp dwanaście funtów . w roku 1722 cenę tę podniesiono do
        stu funtów . w roku 1745 cztery stany Nowej Anglii ustaliły prawnie wysokość
        wynagrodzenia za dostarczane skalpy, sankcjonująć w ten sposób łowy
        na "dzikich" niczym na dzikie zwierzęta. (...)

        " Indian, których wówczas spotkała śmierć, nikt nie policzył. wiemy jednak,że
        mordowano ich masowo i z premedytacją, nieraz nawet stosująć miłosierne i
        chrzescijanskie metody. Podrzucano im na przykład zakażoną ospą bieliznę i
        pościel, likwidując w ten sposób bez uzycia siły. "
        • Gość: Blong bron biologiczna przeciwko indianom IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 24.04.03, 20:01
          Gość portalu: V.C. napisał(a):

          > " Indian, których wówczas spotkała śmierć, nikt nie policzył. wiemy
          jednak,że
          > mordowano ich masowo i z premedytacją, nieraz nawet stosująć miłosierne i
          > chrzescijanskie metody. Podrzucano im na przykład zakażoną ospą bieliznę i
          > pościel, likwidując w ten sposób bez uzycia siły. "

          to prawie tak samo jak Saddam smile
        • canuk Re: Czy Angole, Hiszpanie i Amerykance 24.04.03, 20:03
          Gość portalu: V.C. napisał(a):

          > " Z początkiem wieku XVIII, wieku Oswiecenia, rząd
          stanu Massachusetts płacił
          > za każdy indiański skalp dwanaście funtów . w roku 1722
          cenę tę podniesiono do
          > stu funtów . w roku 1745 cztery stany Nowej Anglii
          ustaliły prawnie wysokość
          > wynagrodzenia za dostarczane skalpy, sankcjonująć w ten
          sposób łowy
          > na "dzikich" niczym na dzikie zwierzęta. (...)
          >
          > " Indian, których wówczas spotkała śmierć, nikt nie
          policzył. wiemy jednak,że
          > mordowano ich masowo i z premedytacją, nieraz nawet
          stosująć miłosierne i
          > chrzescijanskie metody. Podrzucano im na przykład
          zakażoną ospą bieliznę i
          > pościel, likwidując w ten sposób bez uzycia siły. "

          Vitam,
          Czy mozemy sie teraz zajac soba - a mianowicie my nie
          bylismy wcale lepsi w nawracaniu innowiercow na wschodzie .
          Ognie i mieczem panowie szlachta - ogniem i mieczem


          Pozdr, Canuck
          • Gość: luka Re: Czy Angole, Hiszpanie i Amerykance IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.04.03, 20:05
            canuk napisał:

            > Czy mozemy sie teraz zajac soba - a mianowicie my nie
            > bylismy wcale lepsi w nawracaniu innowiercow na wschodzie .
            > Ognie i mieczem panowie szlachta - ogniem i mieczem

            A kogóż to nawracaliśmy przemocą na wschodzie???
            • canuk Re: Czy Angole, Hiszpanie i Amerykance 24.04.03, 21:08
              Gość portalu: luka napisał(a):

              > canuk napisał:
              >
              > > Czy mozemy sie teraz zajac soba - a mianowicie my nie
              > > bylismy wcale lepsi w nawracaniu innowiercow na
              wschodzie .
              > > Ognie i mieczem panowie szlachta - ogniem i mieczem
              >
              > A kogóż to nawracaliśmy przemocą na wschodzie???

              Innowierców (np Tatarów). Daliśmy schrononko krzyżaczkom.

              Ja bym na Twoim miejscu wrócił do szkoły podstawowej - i
              toooo szybko.
              • Gość: Popiel Re: Czy Angole, Hiszpanie i Amerykance IP: *.ipt.aol.com 25.04.03, 03:25

                > > A kogóż to nawracaliśmy przemocą na wschodzie???
                >
                > Innowierców (np Tatarów). Daliśmy schrononko krzyżaczkom.
                >
                > Ja bym na Twoim miejscu wrócił do szkoły podstawowej - i
                > toooo szybko.


                Ten powrót do szkoły by sie przydał.
                Uraczyłes nas pierwszą wiadomoscią na temat nawracania (i to siłą) Tatarów.
                Kogo innego nawracano w Polsce? Buddystów?
                • canuk Re: Czy Angole, Hiszpanie i Amerykance 25.04.03, 03:38
                  Gość portalu: Popiel napisał(a):

                  >
                  > > > A kogóż to nawracaliśmy przemocą na wschodzie???
                  > >
                  > > Innowierców (np Tatarów). Daliśmy schrononko krzyżaczkom.
                  > >
                  > > Ja bym na Twoim miejscu wrócił do szkoły podstawowej - i
                  > > toooo szybko.
                  >
                  >
                  > Ten powrót do szkoły by sie przydał.
                  > Uraczyłes nas pierwszą wiadomoscią na temat nawracania
                  (i to siłą) Tatarów.
                  > Kogo innego nawracano w Polsce? Buddystów?


                  Popielów - I im to na zdrowie niewyszło.
                • canuk Re: Czy Angole, Hiszpanie i Amerykance 25.04.03, 03:41
                  Gość portalu: Popiel napisał(a):

                  >
                  > > > A kogóż to nawracaliśmy przemocą na wschodzie???
                  > >
                  > > Innowierców (np Tatarów). Daliśmy schrononko krzyżaczkom.
                  > >
                  > > Ja bym na Twoim miejscu wrócił do szkoły podstawowej - i
                  > > toooo szybko.
                  >
                  >
                  > Ten powrót do szkoły by sie przydał.
                  > Uraczyłes nas pierwszą wiadomoscią na temat nawracania
                  (i to siłą) Tatarów.
                  > Kogo innego nawracano w Polsce? Buddystów?


                  A tak poza wszystkim skąd u ciebie się wzieło to
                  nawracanie w Polsce - ja tego nie napisałem - krętaczu.
                  Napisałem na wschodzie. Ty też wróć do szkoły na lekcje
                  czytania.
                  • Gość: Popiel Re: Czy Angole, Hiszpanie i Amerykance IP: *.ipt.aol.com 25.04.03, 04:03
                    canuk napisał:

                    > Gość portalu: Popiel napisał(a):
                    >
                    > >
                    > > > > A kogóż to nawracaliśmy przemocą na wschodzie???
                    > > >
                    > > > Innowierców (np Tatarów). Daliśmy schrononko krzyżaczkom.
                    > > >
                    > > > Ja bym na Twoim miejscu wrócił do szkoły podstawowej - i
                    > > > toooo szybko.
                    > >
                    > >
                    > > Ten powrót do szkoły by sie przydał.
                    > > Uraczyłes nas pierwszą wiadomoscią na temat nawracania
                    > (i to siłą) Tatarów.
                    > > Kogo innego nawracano w Polsce? Buddystów?
                    >
                    >
                    > A tak poza wszystkim skąd u ciebie się wzieło to
                    > nawracanie w Polsce - ja tego nie napisałem - krętaczu.
                    > Napisałem na wschodzie. Ty też wróć do szkoły na lekcje
                    > czytania.

                    U góry cytujesz siebie i jeszcze jesteś w stanie kłamać?
                    Z takimi ludzmi sie nie rozmawia.
                    • canuk Re: Czy Angole, Hiszpanie i Amerykance 25.04.03, 04:17
                      Gość portalu: Popiel napisał(a):

                      > canuk napisał:
                      >
                      > > Gość portalu: Popiel napisał(a):
                      > >
                      > > >
                      > > > > > A kogóż to nawracaliśmy przemocą na wschodzie???
                      > > > >
                      > > > > Innowierców (np Tatarów). Daliśmy schrononko
                      krzyżaczkom.
                      > > > >
                      > > > > Ja bym na Twoim miejscu wrócił do szkoły
                      podstawowej - i
                      > > > > toooo szybko.
                      > > >
                      > > >
                      > > > Ten powrót do szkoły by sie przydał.
                      > > > Uraczyłes nas pierwszą wiadomoscią na temat nawracania
                      > > (i to siłą) Tatarów.
                      > > > Kogo innego nawracano w Polsce? Buddystów?
                      > >
                      > >
                      > > A tak poza wszystkim skąd u ciebie się wzieło to
                      > > nawracanie w Polsce - ja tego nie napisałem - krętaczu.
                      > > Napisałem na wschodzie. Ty też wróć do szkoły na lekcje
                      > > czytania.
                      >
                      > U góry cytujesz siebie i jeszcze jesteś w stanie kłamać?
                      > Z takimi ludzmi sie nie rozmawia.

                      To po cholerę komentujesz - nie rozmawiaj - wink))
              • Gość: luka Re: Czy Angole, Hiszpanie i Amerykance IP: *.k.mcnet.pl 25.04.03, 08:23
                canuk napisał:

                > Innowierców (np Tatarów). Daliśmy schrononko krzyżaczkom.

                Poproszę o konkrety: fakty, daty, miejsca, okoliczności tego siłowego
                nawracania Tatarów przez Polaków, panie profesorze. I łaskawe wyjaśnienie, co
                to za "krzyżaczkom" dawaliśmy schronienie - również gdzie, kiedy i jak.

                > Ja bym na Twoim miejscu wrócił do szkoły podstawowej - i
                > toooo szybko.

                Acha, i prosiłbym o powstrzymanie się o bezczelnych łgarstw, którymi uraczył
                pan, panie profesorze, kol. Popiela.
    • imperatore Re: Czy Niemcy, Ruskie, Austriacy 24.04.03, 20:28
      Gość portalu: Blong napisał(a):

      > juz sie rozliczyly z ludobojstwa dokonanego na Indianach ?
      > tak caly czas innym wyjasniaja jak fuj jest przesladowac innych, zmuszaja
      > niektorych do placenia odszkodowan czy zwrotu mienia /pod grozba sankcji/ ale
      > czy zalatwili juz swoje kilkasetletnie grzechy /a w wypadku USA to przeciez
      > niewiele ponad sto lat tylko/

      rozliczyli się z ludobójstwa w Polsce?
      • Gość: Blong a u was murzynow bija /nt IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 24.04.03, 20:31
        • imperatore Re: Blong obrońca uciśnionych? 24.04.03, 20:33
          Blong co ty taki obrońca uciśnionych? Rozliczyły się Szwaby z Ruskami za mord
          na Polakach???
          • Gość: Blong pisze ze u was afroamerykaninow bija /nt IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 24.04.03, 20:40
            • imperatore Re: Blongu pszczółko ja w Polsce mieszkam/nt 24.04.03, 20:41

              • Gość: Blong ale z pewnoscia marzysz o amerykanskim raju /nt IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 24.04.03, 20:47
                • imperatore Re: Z pewnością marzę o polskim raju 24.04.03, 20:51
                  Żeby była silnym państwem, o wysokim poziomie życie, o silnej nowoczesnej
                  armii, o silnej gospodarce itd. Żyję w Polsce i nie obchodzą mnie inne kraje.
                  Chcę, aby Polska znowu stanęła silnie na dwóch nogach.
                  • Gość: Blong Re: Z pewnością marzę o polskim raju IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 24.04.03, 20:56
                    i z pewnoscia stanie na silnych nogach wspierajac bombardowanie innych krajow
                    • imperatore Re: Z pewnością marzę o polskim raju 24.04.03, 21:02
                      Gość portalu: Blong napisał(a):

                      > i z pewnoscia stanie na silnych nogach wspierajac bombardowanie innych krajow

                      Pisz dalej te swoje morały. I nie pisz co ja sądzę, ponieważ za każdym razem
                      twoje poglądy na mój temat są nie trafne. To się tyczy: że marzę o Ameryce i o
                      tym, iż wspieram bombardowanie innych krajów przez Stany. Nie mieszaj spraw
                      polityki wraz z moralnością, bo takiego czegoś po prostu nie ma.
                      • Gość: Blong Re: Z pewnością marzę o polskim raju IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 24.04.03, 21:05
                        ty jestes politykiem ze musisz oceniac rzeczy bez wzgledu na moralnosc ?
                        kazdy polityk twoim zdaniem je tak ocenia ?
                        • imperatore Re: Z pewnością marzę o polskim raju 24.04.03, 21:07
                          Gość portalu: Blong napisał(a):

                          > ty jestes politykiem ze musisz oceniac rzeczy bez wzgledu na moralnosc ?
                          > kazdy polityk twoim zdaniem je tak ocenia ?

                          Zgaduj-zgadula...
                          • Gość: Blong Re: Z pewnością marzę o polskim raju IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 24.04.03, 21:11
                            nie wiesz ?
            • miss_mag Re: Stare gazety czytasz /nt 24.04.03, 21:26
        • canuk Re: a u was murzynow bija /nt 24.04.03, 21:48
          To u was biją - u nas nie biją.

          smile
          • miss_mag Re: a u was murzynow bija /nt 24.04.03, 21:51
            canuk napisał:

            > To u was biją - u nas nie biją.
            >
            > smile
            You got that right smile))
      • Gość: V.C. Re: Czy Niemcy, Ruskie, Austriacy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.03, 20:51
        imperatore napisał:


        > rozliczyli się z ludobójstwa w Polsce?


        Austriackie ludobójstwa ?
        • canuk Re: Czy Niemcy, Ruskie, Austriacy 24.04.03, 21:51
          Gość portalu: V.C. napisał(a):

          > imperatore napisał:
          >
          >
          > > rozliczyli się z ludobójstwa w Polsce?
          >
          >
          > Austriackie ludobójstwa ?
          Może Austriackich SS-manów - podobno byli najgorsi.

          Pozdr, Canuck
    • Gość: jacek#jw Blong, a czy Twoi przodkowie rozliczyli się już IP: *.toya.net.pl 24.04.03, 20:38
      z gwałtów, kradzieży i rozbojów na sąsiadach?

      Pozdr / Jacek
      • Gość: Blong u ciebie tez ich bija ? /nt IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 24.04.03, 20:41
        • Gość: jacek#jw Pytałem o przodków, IP: *.toya.net.pl 24.04.03, 20:42
          A co, Twoi nie bili?
          • Gość: Blong a bog wie ;) /nt IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 24.04.03, 20:46
          • Gość: V.C. A co z Panamą' 89 ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.03, 20:48
            Z rozliczeniem za bezprawną inwazję na Panamę w ramach operacji "Just Cause" ,
            potępionej przez ONZ ?

            Przez całe lata 90. odnajdowano w Panamie masowe groby .
            • Gość: Blong to bylo przeciez cool IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 24.04.03, 20:50
              nie wiesz ze co ameryka robi to jest sluszne ?
              jak naprzyklad popieranie polpota
              • sothis666 podobnie jak... 24.04.03, 21:34
                Gość portalu: Blong napisał(a):

                > nie wiesz ze co ameryka robi to jest sluszne ?
                > jak naprzyklad popieranie polpota

                ... poparcie dla kolegi pinocheta
                ... i inwazja na Grenade.
    • sceptyk Lewactwo znow sie zbiera i zaczyna piane bic 24.04.03, 22:02
      Zamiast opowiadac, Blongu, pierdoly o Indianach, wez kup sobie gruba ksiazke o
      historii swiata i podlicz ile kto komu jest winien za ostatnie 5,000 lat.
      Zacznij od czasow najnowszych, cofajac sie. A wiec najpierw wylicz mi ile to
      Sowieci winni sa Polsce za zbrodnie komunizmu i zapasc cywilizacyjna harodu
      polskiego. A potem kontynuuj wyliczenia. Nie zapominajac o Innuitach (Eskimosi)
      i, koniecznie, ale to koniecznie, Aborygenach w Australii. No, do roboty. Moze
      nawet slawe jaka uzyskasz. A tak, to tylko miano przymulonego lewaka utrwalasz.

      Wez do pomocy VC. On tez pewno bedzie chetny do podliczenia ile Sowieci Tatarom
      sa winni. No, jazda chlopaki!
      • Gość: Blong a nazimilitarysci IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 24.04.03, 22:17
        maja problem ze zrozumieniem prostego pytania i wola przesuwac dyskusje na
        temat grzechow innych
        • imperatore Re: a nazimilitarysci 24.04.03, 22:20
          Gość portalu: Blong napisał(a):

          > maja problem ze zrozumieniem prostego pytania i wola przesuwac dyskusje na
          > temat grzechow innych

          O jakich Ty nazimilitarystach mówisz?
          • Gość: Blong Re: a nazimilitarysci IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 24.04.03, 22:22
            o tych co o bitych murzynach gledza
            • miss_mag Re: do Blonga 25.04.03, 00:02
              Gość portalu: Blong napisał(a):

              > o tych co o bitych murzynach gledza

              O tych Murzynach to sam zaczales.
              • imperatore Re: do Blonga 25.04.03, 00:14
                miss_mag napisała:

                > Gość portalu: Blong napisał(a):
                >
                > > o tych co o bitych murzynach gledza
                >
                > O tych Murzynach to sam zaczales.

                Heh ja już nie wiem o jakich nazimilitarystach mówi(prawdopodobnie USA), a co
                do ciemnoskórych smile fakt Blong pierwszy o tym wspomniał wątki:

                1."a u was murzynow bija/nt"
                2."pisze ze u was afroamerykaninow bija /nt"
              • Gość: Blong Re: do Blonga IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 25.04.03, 02:18
                "a u was murzynow bija"
                to jest takie powiedzenie dla tych co jako odpowiedz na jakis zarzut mowia ale
                wy czy oni jestescie-sa gorsi i wywodzi sie z czasow tzw. komuny
                to tak dla wyjasnienia smile
      • Gość: piotrq Re: Lewactwo znow sie zbiera i zaczyna piane bic IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 24.04.03, 22:19
        ...jeszcze bym poprosił o rozliczenie francuzów, niemców i zwłaszcza belgów za
        to, co robili w swoich koloniach. Proszę też o rozliczenie Kuby za trupy w
        czasie bratniej interwencji w Afryce. Chińczyków. Mongołów z uwzględnieniem
        Czyngis-chana oraz Hunów z uwzględnieniem Attyli. Madziarów jak najbardziej za
        Pannonię. Itd.
        Ależ to lewactwo żłosne.
        • Gość: Blong Re: Lewactwo znow sie zbiera i zaczyna piane bic IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 24.04.03, 22:25
          wiesz to proste, jesli ktos sie bawi w sumienie innych narodow i wyjasnia co
          jest fuj a co cool to powinien miec sam czyste rece zgadzasz sie ?

          p.s.
          nie bronie ani ruskich, ani zabojadow czy szwabow bo tez maja na sumieniu wiele
          • Gość: jacek#jw A jak trwoga to do Boga. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.04.03, 09:05
            Zaczniesz w końcu rozliczać swoich przodków, tych od kołchozów, kibuców czy
            innych bolszewizmów?
            • Gość: Blong Re: A jak trwoga to do Boga. IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 25.04.03, 16:21
              z tego co slyszalem to ci od kolchozow i gulagow to byli twoi przodkowie nie moi
              • Gość: jacek#jw Moi przodkowie IP: *.toya.net.pl 27.04.03, 20:22
                byli od Prusów, Siedmiogrodzian, Czechów, Krzyżaków, Ukraińców i innych
                sąsiadów. Spacyfikowali parę ruchów chłopskich, wywołali nie raz rokosz, ale
                bolszewizm był importowany. Skoro nie chcesz się przyznać do wspólnych przodków
                wniosek jest oczywisty smile

                Pozdr / Jacek
          • Gość: piotrq fałszywe założenia IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 25.04.03, 17:02
            Gość portalu: Blong napisał(a):

            > wiesz to proste, jesli ktos sie bawi w sumienie innych narodow i wyjasnia co
            > jest fuj a co cool to powinien miec sam czyste rece zgadzasz sie ?

            To działałoby w każdą stronę i doprowadziłoby do absurdu. Francja-rosja-niemcy
            też w takim razie nie mają prawa mówić Amerykanom, Anglikom czy Hiszpanom co
            dobre, a co złe. I żaden jak sądzę naród na świecie.
            Poza tym zgodnie z twoim stanowiskiem to jest tak, jakbyś odmawiał synowi
            hitlerowca, porządnemu człowiekowi, prawa do dokonywania ocen moralnych tylko
            dlatego, że tatuś był be. Albo potomkowi masowego mordercy bizonów prawa do
            wypowiadania się w kwestiach ochrony zwierząt.
            To idiotyczne zgadzasz sie ?
            • Gość: Blong Re: fałszywe założenia IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 25.04.03, 17:20
              Gość portalu: piotrq napisał(a):

              > To działałoby w każdą stronę i doprowadziłoby do absurdu. Francja-rosja-
              niemcy
              > też w takim razie nie mają prawa mówić Amerykanom, Anglikom czy Hiszpanom co
              > dobre, a co złe. I żaden jak sądzę naród na świecie.
              > Poza tym zgodnie z twoim stanowiskiem to jest tak, jakbyś odmawiał synowi
              > hitlerowca, porządnemu człowiekowi, prawa do dokonywania ocen moralnych tylko
              > dlatego, że tatuś był be. Albo potomkowi masowego mordercy bizonów prawa do
              > wypowiadania się w kwestiach ochrony zwierząt.
              > To idiotyczne zgadzasz sie ?

              ale wlasnie do odpowiedzialnosci za grzechy przodkow czy kogos innego czesto
              nas USA zmuszaja - przypomnij sobie naciski na zwrot pozydowskiego mienia, z
              ktorym przeciez dzisiejsza generacja nie ma nic wspolnego. Nie mowie, ze jakos
              ta kwestie nie trzeba rozwiazac, ale jesli nas naciskaja zlodzieje indianskiej
              ziemi, ktorzy tego problemu tez jakos nie widza to uwazam to za ciut dziwne.
              • Gość: piotrq Re: fałszywe założenia IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 25.04.03, 17:33
                Gość portalu: Blong napisał(a):

                > ale wlasnie do odpowiedzialnosci za grzechy przodkow czy kogos innego czesto
                > nas USA zmuszaja - przypomnij sobie naciski na zwrot pozydowskiego mienia, z
                > ktorym przeciez dzisiejsza generacja nie ma nic wspolnego. Nie mowie, ze
                jakos
                > ta kwestie nie trzeba rozwiazac, ale jesli nas naciskaja zlodzieje
                indianskiej
                > ziemi, ktorzy tego problemu tez jakos nie widza to uwazam to za ciut dziwne.


                Dziecko drogie,
                rozpatrujemy tu kwestię prawa do ocen moralnych.
                Kwestie majątkowe to zupełnie coś innego. jeżeli coś do kogoś prawnie należy,
                to należy i koniec. To elementarna zasada.

                Co do indiańskiej ziemi: nie znam sprawy, jednak twoje że się tak wyrażę
                rozumowanie prowadzi do wniosku, że USA powinny się zlikwidować, wszyscy biali,
                czarni, żółci i inni nieIndianie wypieprzać, a kontynent natychmiast oddać
                potomkom Indian. Wszystkie inne kraje obojga Ameryk powinny zrobić to samo. A
                przy okazji: co z Metysami i innymi mieszańcami?

                I znów huknąłeś kulą w płot. Ta kula to prawdopodobnie głowa, a płot to mur.
                • Gość: Blong Re: fałszywe założenia IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 25.04.03, 17:48
                  Gość portalu: piotrq napisał(a):

                  > Dziecko drogie,
                  > rozpatrujemy tu kwestię prawa do ocen moralnych.
                  > Kwestie majątkowe to zupełnie coś innego. jeżeli coś do kogoś prawnie należy,
                  > to należy i koniec. To elementarna zasada.
                  >
                  > Co do indiańskiej ziemi: nie znam sprawy, jednak twoje że się tak wyrażę
                  > rozumowanie prowadzi do wniosku, że USA powinny się zlikwidować, wszyscy
                  biali,
                  >
                  > czarni, żółci i inni nieIndianie wypieprzać, a kontynent natychmiast oddać
                  > potomkom Indian. Wszystkie inne kraje obojga Ameryk powinny zrobić to samo. A
                  > przy okazji: co z Metysami i innymi mieszańcami?
                  >
                  > I znów huknąłeś kulą w płot. Ta kula to prawdopodobnie głowa, a płot to mur.

                  Synku,
                  jesli nie zauwazyles to wlasnie sprawa ziemi Indian to sprawa majatkowa
                  A jesli posiadasz elementarna wiedze historyczna to wiesz ze nie jest to
                  kwestia kilkuset lat, ale miedzy 100-150 w sporej czesci przypadkow. Masz moze
                  jakies uzasadnienie czemu obowiazkowe jest rozwiazywanie spraw mniej wiecej 60
                  lat starych ale tych 100-150 juz nie ? To jest ta prawicowa rownosc ?
                  Jakos tez nie zauwazylem zebym nawolywal do wypedzenia dzisiejszych obywateli
                  ale zwracam uwage na to ze zaden z tych narodow wyraznie sie nie odcial od
                  swojej polityki w przeszlosci i nie zalatwil spraw majatkowych. To juz jakis
                  zwyczaj prawicowcow dopisywania innym jakichs nieistniejacych wypowiedzi czy
                  sympatii.
                  • Gość: piotrq Re: fałszywe założenia IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 25.04.03, 18:25
                    Gość portalu: Blong napisał(a):

                    > Synku,
                    > jesli nie zauwazyles to wlasnie sprawa ziemi Indian to sprawa majatkowa

                    To jest kwestia co najmniej dyskusyjna. Zabór ziemi indiańskiej dokonał się
                    najczęściej albo na drodze transakcji, albo wojny. Jeżeli przyjmiemy, że
                    Indianie nie byli obywatelami amerykańskimi, tylko przedstawicielami jakichś
                    narodów, które przegrały polityczne zawody, to cały świat do tej pory
                    kształtował się dokładnie w ten sposób. Zwrot ziemi Indianom ma podstawę
                    prawną, jeżeli bezprawną decyzją administracyjną zostali jej pozbawieni.

                    > A jesli posiadasz elementarna wiedze historyczna to wiesz ze nie jest to
                    > kwestia kilkuset lat, ale miedzy 100-150 w sporej czesci przypadkow.

                    W dyskusji nie używa się słowa "sporo", bo ono nic nie znaczy. Moja wiedza
                    historyczna nie jest elementarna, ponieważ wiem, że proces podboju lub
                    przewłaszczania ziem indiańskich w A. półn. był ciągły i trwał ponad 250 lat,
                    datując nie od wyprawy pewnego bristolskiego genueńczyka (a któż to był myszko
                    kto i kiedy?) tylko umownie od lądowania w Wirginii (kiedyż to było myszko
                    kiedy?).

                    > Masz moze
                    > jakies uzasadnienie czemu obowiazkowe jest rozwiazywanie spraw mniej wiecej
                    60 lat starych

                    Ty najwidoczniej udajesz Anglosasa, żeby skompromitować anglojęzyczne nacje.


                    > ale tych 100-150 juz nie ?

                    Jest różnica między świętym prawem własności a procesami historycznymi. Jak
                    teraz powinna wyglądać Polska? Tak jak za Chrobrego czy za księstwa
                    warszawskiego, a może za czasów potopu szwedzkiego? No bo jak chcesz tak
                    analizować tę kwestię, to do tego się to sprowadza.

                    > To jest ta prawicowa rownosc ?

                    Jakbyś się trochę bardziej orientował, to najpierw byś określił o jaką równość
                    ci chodzi, a dopiero potem zadawał idiotyczne pytania.

                    > Jakos tez nie zauwazylem zebym nawolywal do wypedzenia dzisiejszych obywateli

                    Twoje rozumowanie implicite do tego prowadzi

                    > ale zwracam uwage na to ze zaden z tych narodow wyraznie sie nie odcial od
                    > swojej polityki w przeszlosci i nie zalatwil spraw majatkowych.

                    I znowu bijesz pianę nie zdając sobie sprawy, o czym bredzisz. Wskaż podstawy
                    prawne. No i Polacy pewnie powinni przeprosić niemców z ziem zachodnich i oddać
                    im te ziemie oraz wypłacić odszkodowania. Ciebie chyba, nie, na pewno, pogięło.

                    > To juz jakis
                    > zwyczaj prawicowcow dopisywania innym jakichs nieistniejacych wypowiedzi czy
                    > sympatii.

                    Wskazałem do czego prowadzi twoje bredzenie zastosowane w praktyce, nie pisałem
                    że coś takiego stwierdziłeś, nie mogłeś zresztą, bo do przewidywania
                    praktycznych skutków swoich pomysłów trzeba mieć trochę oleju w głowie, a nie
                    stertę sieczki.


                    Wiesz co, nie chce mi się z tobą gadać.
                    • Gość: Blong Re: fałszywe założenia IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 25.04.03, 18:52
                      Gość portalu: piotrq napisał(a):

                      > To jest kwestia co najmniej dyskusyjna. Zabór ziemi indiańskiej dokonał się
                      > najczęściej albo na drodze transakcji, albo wojny. Jeżeli przyjmiemy, że
                      > Indianie nie byli obywatelami amerykańskimi, tylko przedstawicielami jakichś
                      > narodów, które przegrały polityczne zawody, to cały świat do tej pory
                      > kształtował się dokładnie w ten sposób. Zwrot ziemi Indianom ma podstawę
                      > prawną, jeżeli bezprawną decyzją administracyjną zostali jej pozbawieni.

                      jesli znasz sprawe to wiesz ze czesto dochodzilo do zakupu tej ziemi w "zlej
                      wierze" kiedy przekonano jednego wodza by podpisal sprzedaz kiedy reszta sie
                      nie zgadzala, albo jak naprz. w sprawie wojn z siouxami doszlo do wyznaczenia
                      terytorium, podpisania umow a pozniej jak na tych ziemiach znaleziono zloto to
                      do naruszenia tych umow

                      > W dyskusji nie używa się słowa "sporo", bo ono nic nie znaczy. Moja wiedza
                      > historyczna nie jest elementarna, ponieważ wiem, że proces podboju lub
                      > przewłaszczania ziem indiańskich w A. półn. był ciągły i trwał ponad 250 lat,
                      > datując nie od wyprawy pewnego bristolskiego genueńczyka (a któż to był
                      myszko
                      > kto i kiedy?) tylko umownie od lądowania w Wirginii (kiedyż to było myszko
                      > kiedy?).

                      Kolonie amerykanskie zajmowaly niewielka czesc dzisiejszych stanow glowna
                      ekspansja rozpoczela sie po powstaniu USA.

                      > Ty najwidoczniej udajesz Anglosasa, żeby skompromitować anglojęzyczne nacje.
                      > Jest różnica między świętym prawem własności a procesami historycznymi. Jak
                      > teraz powinna wyglądać Polska? Tak jak za Chrobrego czy za księstwa
                      > warszawskiego, a może za czasów potopu szwedzkiego? No bo jak chcesz tak
                      > analizować tę kwestię, to do tego się to sprowadza.

                      do lamania umow dochodzilo i w latach 70 dziewietnastego wieku, rozumiem ze dla
                      ciebie to porownywalne z czasami Chrobrego

                      > Jakbyś się trochę bardziej orientował, to najpierw byś określił o jaką
                      równość
                      > ci chodzi, a dopiero potem zadawał idiotyczne pytania.

                      a naprzyklad rownosc wobec prawa, my je lamac to cool i proces historyczny oni
                      je lamac to sprawa majatkowa

                      > Twoje rozumowanie implicite do tego prowadzi

                      Moze tylko w Twoim umysle.

                      > I znowu bijesz pianę nie zdając sobie sprawy, o czym bredzisz. Wskaż podstawy
                      > prawne. No i Polacy pewnie powinni przeprosić niemców z ziem zachodnich i
                      oddać
                      > im te ziemie oraz wypłacić odszkodowania. Ciebie chyba, nie, na pewno,
                      pogięło.

                      nie zauwazasz, ze w stanach dochodzilo w ciagu calego dziewietnastego wieku do
                      systematycznego lamania wczesniej podpisanych umow o ostatecznej granicy miedzy
                      USA i szczepami Indian ?

                      > Wskazałem do czego prowadzi twoje bredzenie zastosowane w praktyce, nie
                      pisałem
                      > że coś takiego stwierdziłeś, nie mogłeś zresztą, bo do przewidywania
                      > praktycznych skutków swoich pomysłów trzeba mieć trochę oleju w głowie, a nie
                      > stertę sieczki.

                      Trzeba miec najpierw troche wiedzy na temat, ktora jak na poczatku napisales
                      raczej nie masz ale bredzisz - twoje slowa "Co do indiańskiej ziemi: nie znam
                      sprawy, jednak twoje że się tak wyrażę rozumowanie prowadzi do wniosku"

                      > Wiesz co, nie chce mi się z tobą gadać.

                      Na to ze nie znasz sprawy, gadasz calkiem sporo
                      • Gość: piotrq wiesz dlaczego nie chce mi się... IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 25.04.03, 19:00
                        ...z tobą gadać? Bo nie rozumiesz tekstu pisanego, logiki i ciągu dyskursu i na
                        dodatek uważasz, że to jest w porządku. Najwyraźniej nic nie zrozumiałeś z tego
                        co napisałem. No tak, bo to jest chyba dla dorosłych, którzy łapią ciąg myślowy
                        bez tłumaczenia krok po kroku jak jakiemuś półgłowkowi. Jeżeli ty wymagasz
                        tłumaczenia krok po kroku, a na to wskazuje to co napisałeś, to nie mam na to
                        czasu ani ochoty.

                        bez odbioru
                        • Gość: Blong jesli zaczynasz sie wypowiadac na jakis temat IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 25.04.03, 19:09
                          slowami "nie znam sprawy" udajac specjaliste i porownojac "nieznana sprawe" z
                          czyms, to ciut dziwne, jak tu pozniej prowadzic rzetelna dyskusje
                      • miss_mag Re: fałszywe założenia - do Blonga 25.04.03, 19:47
                        Gość portalu: Blong napisał(a):

                        > jesli znasz sprawe to wiesz ze czesto dochodzilo do zakupu tej ziemi w "zlej
                        > wierze" kiedy przekonano jednego wodza by podpisal sprzedaz kiedy reszta sie
                        > nie zgadzala, albo jak naprz. w sprawie wojn z siouxami doszlo do
                        wyznaczenia
                        > terytorium, podpisania umow a pozniej jak na tych ziemiach znaleziono zloto
                        to
                        > do naruszenia tych umow
                        Blongu, bijesz piane i to coraz ciensza. Probowalam Ci wyzej wytlumaczyc,
                        ze "zla wiara" byla po obu stronach, bo Indianie nie znajac europejskiego
                        systemu wlasnosci ziemi mysleli, ze oszukaja osadnikow przez uzyskanie dobr za
                        cos, co bedzie dalej ich domena zycia. Dla osadnikow bylo to dziwne, ze ktos
                        sprzedal im wlasnosc i dalej probuje jej uzywac. Byly przymusowe wysiedlenia,
                        np. Szyrokezow z dolin Appallachow do Oklahomy. Ale wrocili, najpierw
                        nielegalnie, a potem legalnie. Wbij sobie dwa fakty do glowy:
                        1. Jest totalnym bezsensem uzywac wspolczesnych kryteriow postepowania,
                        rowniez w kwestiach politycznych, do spraw zaszlych zanim owe kryteria zostaly
                        wyksztalcone. Te kryteria powstaly dopiero w XX wieku, dzieki takim globalnym
                        zjawiskom jakie obie wojny swiatowe, upadek mocarstw, komunizm, itp. To jest
                        tak, jak powiedziec, ze Twoja mamusia Cie zaniedbala, bo urodziles sie majac
                        tylko 50 cm.
                        2. We wspolczesnej Ameryce jest wiecej Indian niz kiedy Kolumb wyladowal na
                        Hispanioli. I ich skargi wynikajace z zaszlosci sa zalatwiane w sadach,
                        czesciej na ich korzysc niz niekorzysc.
                        P.S. A moje 8 arow oddam Indianom tylko wtedy, kiedy Bialorus i Litwa zwroca
                        mi majatek nalezacy do mojego pra-pra-dziadka, a ktory to majatek zabral mu
                        car za udzial w powstaniu styczniowym. Deal ?
                        • Gość: Blong Re: fałszywe założenia - do Blonga IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 25.04.03, 20:11
                          oo witam, odsiecz wink

                          miss_mag napisała:

                          > Blongu, bijesz piane i to coraz ciensza. Probowalam Ci wyzej wytlumaczyc,
                          > ze "zla wiara" byla po obu stronach, bo Indianie nie znajac europejskiego
                          > systemu wlasnosci ziemi mysleli, ze oszukaja osadnikow przez uzyskanie dobr
                          za
                          > cos, co bedzie dalej ich domena zycia. Dla osadnikow bylo to dziwne, ze ktos
                          > sprzedal im wlasnosc i dalej probuje jej uzywac. Byly przymusowe
                          wysiedlenia,
                          > np. Szyrokezow z dolin Appallachow do Oklahomy. Ale wrocili, najpierw
                          > nielegalnie, a potem legalnie.

                          tak rzeczywiscie w dobrej wierze sprzedawano za pare dolarow, koce, whisky i
                          koraliki i pozniej sie dziwiono ze ktos ma pretensje
                          przypominam znow ze czesto dokonywano transakcji z jednym przedstawicielem
                          szczepu /czesto przekupionym czy nawet upitym/, ale wymagano pozniej
                          dostosowani sie przez wszystkich
                          Sugerujesz jakby Amerykanie zachowywali sie ciagle uczciwie w stosunku do tych
                          biednych idndian a ci ciagle mieli o cos glupawe pretensje.
                          Zreszta podalem wyzej przyklad z Black Hills gdzie USA sie zobowiazalo szanowac
                          nowe "ostateczne" granice z siouxami, ale jak w nich znaleziono zloto to
                          natychmiast cala umowa sie stala bezuzytecznym kawalkiem papieru - i
                          przypadkow "ostatecznej" umowy z indianami bylo bardzo wiele.


                          > Wbij sobie dwa fakty do glowy:
                          > 1. Jest totalnym bezsensem uzywac wspolczesnych kryteriow postepowania,
                          > rowniez w kwestiach politycznych, do spraw zaszlych zanim owe kryteria
                          zostaly
                          > wyksztalcone. Te kryteria powstaly dopiero w XX wieku, dzieki takim globalnym
                          > zjawiskom jakie obie wojny swiatowe, upadek mocarstw, komunizm, itp. To jest
                          > tak, jak powiedziec, ze Twoja mamusia Cie zaniedbala, bo urodziles sie majac
                          > tylko 50 cm.

                          gdyby tak bylo to nikt by nie mial naprz. pretensji do Turkow za wyrzniecie
                          Armenow - a to bylo przed doswiadczeniami z obu wojen swiatowych, komunizmu itp.

                          > 2. We wspolczesnej Ameryce jest wiecej Indian niz kiedy Kolumb wyladowal na
                          > Hispanioli. I ich skargi wynikajace z zaszlosci sa zalatwiane w sadach,
                          > czesciej na ich korzysc niz niekorzysc.

                          Owszem w Europie jest nas tez teraz kilkanascie razy wiecej niz w czasach
                          Kolumba smile))

                          > P.S. A moje 8 arow oddam Indianom tylko wtedy, kiedy Bialorus i Litwa zwroca
                          > mi majatek nalezacy do mojego pra-pra-dziadka, a ktory to majatek zabral mu
                          > car za udzial w powstaniu styczniowym. Deal ?

                          wiesz w Polsce juz oddawano kosciolowi w latach 90 jakis klasztor czy
                          szpital /juz dokladnie nie pamietam smile/ co mu zabrano bodajze za cara smile
                          • canuk do Blonga 25.04.03, 21:20
                            Blong - czy możesz mi powiedzieć gdzie jest miejsce
                            Twojego stałego pobytu?

                            Przeczytałem z uwagą całą dyskusję pomiędzy piotrem i
                            Tobą i myślę, że piotr dużo więcej racji. Ty nie za
                            bardzo znasz historię ameryki północnej.

                            Canuck
                            • Gość: Blong od Blonga IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 26.04.03, 00:22
                              przeczytalem sobie jeszcze raz wypowiedzi piotrqa i jakos nie widze tam tej
                              wielkiej wiedzy o historii ameryki polnocnej /jesli za "wiedze" nie uwazasz
                              pytanie kto odkryl ameryke i kiedy sie pojawili Ojcowie Zalozyciele/ wink
                              • Gość: Blong Re: od Blonga IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 26.04.03, 00:28
                                tzn. mayflower smile
                              • miss_mag Re: do Blonga 26.04.03, 00:49
                                Gość portalu: Blong napisał(a):

                                > przeczytalem sobie jeszcze raz wypowiedzi piotrqa i jakos nie widze tam tej
                                > wielkiej wiedzy o historii ameryki polnocnej /jesli za "wiedze" nie uwazasz
                                > pytanie kto odkryl ameryke i kiedy sie pojawili Ojcowie Zalozyciele/ wink

                                Wiesz, to jest bardzo skomplikowane.
                                Pierwsi byli oczywiscie przodkowie Native Americans czyli Indianie, ktorzy
                                przywedrowali przez ciesnine Beringa, gdy ustapily lodowce. Potem ponad
                                tysiac lat temu Wikingowie, ktorze przyplyneli do wybrzezy Nowofunlandii i tam
                                zalozyli osade, ktora, jednakowoz, znikla po pewnym czasie. Potem jest pewna
                                pustka i tu sa podejrzenia, ze Chinczycy mogli sie pojawic na przelomie XIV i
                                XV wieku (przed Kolumbem). Sa rowniez dowody, ze rybacy z portu w Bristol
                                plywali na lowiska w okolice wybrzezy Kanady. Potem oczywiscie Kolumb (Wloch,
                                a nie Hiszpan, dla scislosci), ale wyladowal na Karaibach, a nie na
                                kontynencie. Pozniej kolejne hiszpanskie wyprawy, juz na kontynent (oba,
                                poludniowy i polnocny) i kolonizacja. Pozniej Francuzi i wyprawy w glab
                                kontynentu wzdluz rzeki Missippi. Na poczatku XVII wieku Mayflower (1621),
                                ktory wyladowal na Cape Cod, choc celowali w okolice dzisiejszego stanu
                                Virginia. Mayflower, to byli Anglicy, ktorzy aby uniknac przesladowan
                                religijnych, wyemigrowali pokolenie wczesniej do Holandii i przestalo im sie
                                tam podobac, bo bylo zbyt tolerancyjnie. No, a potem, to juz Holendrzy (kupno
                                Manhattanu), w XVIII wieku potmkowie Husytow wygnani wczesniej z Moraw do
                                Niemiec, Niemcy, Skandynawowie, Polacy, Zydzi, no i cala reszta swiata. Tak a
                                propos walki o polacie Teksasu z miejscowymi szczepami Indian, to byli glownie
                                osadnicy niemieccy.
                                • Gość: Blong Re: do Blonga IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 26.04.03, 01:33
                                  alez to ja wiem, to piotrqu sie pytal smile
                                  z dwoma wyjatkami
                                  masz wiecej jakichs informacji na temat chinczykow i tych rybakow ? bylbym
                                  wdzieczny bo o nich slysze po raz pierwszy - nawet link starczy smile.
                                  • miss_mag Re: do Blonga 26.04.03, 02:54
                                    Postaram wyszukac linki, ale na razie z glowy. W jakiejs korespondaencji
                                    Kolumba, kiedy montowal pierwszal wyprawe i szukal map, wspomina on o mapie,
                                    ktora byla malo znana w Europie, a ktora zostala narysowna przez wlasciciela
                                    szutra rybackiego z Bristolu o imieniu John. Ow John mial sie ponoc wypuszczac
                                    az do wybrzezy Kanady po rybe zwana cod czy tez whitefish. Jesli chodzi o
                                    Chinczykow, to jest to sprawa dawna i nie. Dawna, bo mapa, ktorej w koncu
                                    uzyl Kolumb zostala stworzona w pol XIV w. przez pewnego generala, bodaj
                                    portugalskiego, ktory na odmiane powolywal sie na zrodla chinskie. Niedawna,
                                    bo kilka tygodni temu wyszla ksiazka, napisana przez jakiegos Anglika, ktory
                                    sladow Chinczykow w obu Amerykach poszukal w jezyku, genetyce, znaleziskach
                                    archeologicznych, itp...
                                    • Gość: Blong Re: do Blonga IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 26.04.03, 18:03
                                      z tymi chinczykami to wyglada ciekawie choc pewne zwiazki /slady jezyka itp./
                                      moga byc zpowodowane tym ze indianie ponoc przyszli z azji
                                  • Gość: piotrq ja cię o nic nie pytałem. IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 26.04.03, 18:09
                                    ty powinieneś się pytać, bo jesteś wyraźnie niedoinformowany. Pytaj zwłaszcza
                                    miss_mag, bo to niewiasta mądra i na dodatek ma do ciebie cierpliwość.

                                    Co do Chińczyków: mogli się na kontynencie pojawić dość wcześnie, gdyż w
                                    źródłach zapisano liczną wyprawę arystokratycznych młodzieńców i dziewcząt w
                                    poszukiwaniu mitycznej wyspy morwowego drzewa już w I w. n.e. Było to o tyle
                                    dziwne i ryzykowne, że wówczas Chinczycy bali się morza i żeglowali tylko przy
                                    brzegu. Ale cesarz kazał, poruszony rozważaniami mędrców, lub powodowany chęcią
                                    osłabienia chińskich rodów arystokratycznych. Przypuszczalne ślady chińskie
                                    mogą występować w charakterystycznych elementach dekoracyjnych zwłaszcza w
                                    Ameryce środkowej (np. oblicze-maska apotropaiczna tao-tie, wizerunki stworzeń,
                                    naczynia i ich zdobienie, zwłaszcza ting - kociołki rytualne trój- lub
                                    czteronożne). Na temat ich wpływów na technikę wczesnych cywilizacji
                                    indiańskich - nie słyszałem o dowodach.
                                • Gość: piotrq zwyczajowo przyjmuje się... IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 26.04.03, 17:46
                                  ... że Ameryka Pólnocna została odkryta dla Europy przez kupca-żeglarza z
                                  Bristolu Johna Cabota, z pochodzenia Genueńczyka (wielu ich wtedy mieszkało w
                                  tym mieście) - angielskie nazwisko miał i włoskie Giovanni Caboto. Było to wg
                                  źródeł w 1497 roku na statku Matthew. Wylądował, objął w posiadanie, rok
                                  później wypłynął z ekspedycją 5 statków, ale zaginął. Wylądował, jak się
                                  podejrzewa, w Maine, na wybrzeżu Labradoru lub w Nowej Funlandi. Nikt się tego
                                  już dziś nie dowie. Na swe wyprawy miał przywilej króla Henryka VII.
                                  • Gość: Blong korekta mala IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 26.04.03, 18:00
                                    uwaza sie ze pierwsi byli Wikingowie /normanowie/ kolo roku 1000
                                    • Gość: piotrq Re: korekta mala: PRZED r. 1000 IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 26.04.03, 18:11
                                      • Gość: piotrq wysłało się za szybko - dokładnie w 985 r. IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 26.04.03, 18:16
                                        Bjarni Herjulfson dopłynął do Nowej Funlandii i wylądował na wybrzeżu Labradoru.
                                      • canuk Re: korekta mala: PRZED r. 1000 26.04.03, 18:36
                                        Mała korekta to nie Labrador to Nowa Funlandia -
                                        wschodnia część.:

                                        L'Anse Aux Meadows
                                        (51.67 N 55.50 W)

                                        The park has the first historic traces of a European
                                        presence in the Americas, the ruins of a Norse settlement
                                        from the 11th century, with wooden and earth houses
                                        similar to those found in Norway. According to the Sagas,
                                        in 985-6 Bjarni Herjolfsson was blown off course from his
                                        trip to Greenland and spotted Newfoundland. In 995-996,
                                        Lief Eriksson went looking for this land and described
                                        Vinland. Thorfinn Karlsefin and Thovald Eriksson led an
                                        expedition to find Vinland and established a village for
                                        3 years in what is now L'Anse Aux Meadows. While there
                                        the first child born to Europeans on the North American
                                        continent was born: Snorri Thorbrandsson.

                                        A Norwegian team in 1960, led by Helge and Anne Stine
                                        Ingstad discovered the site while searching for Vinland,
                                        the first Viking settlement in North America. Helge met a
                                        local fisherman, George Decker, who showed him what
                                        locals thought was an aboriginal camp. Excavation of the
                                        site later discovered the Viking settlement. During the
                                        1920s, Newfoundland author W.A.Munn in his book "the
                                        Wineland Voyages" first suggested the L'Anse aux Meadows
                                        area might be the site of the Norse Saga's Vinland.
                                        • Gość: piotrq winlandia IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 27.04.03, 15:04
                                          Osada w L'Anse aux Meadows jest późniejsza, została śladem po wyprawie
                                          Karlsefniego i Thorvalda Eirikssona z lat 1004-1007. W jej czasie szukali
                                          Winlandii odkrytej przez Leifa Eirikssona w 995 roku (płynął śladem Bjarniego i
                                          na jego statku, dotarł do Nowej Funlandii, ale 250 mil dalej na południe od
                                          L'Anse aux Meadows. Prawdopodobnie było to w okolicach Tickle Cove na płw.
                                          Avalon). W L'Anse aux Meadows winogron nie ma i nie było.

                                          W trakcie wyprawy 1004 r. (4 statki z Islandii i Grenlandii) koloniści
                                          mordowali się między sobą i walczyli z tubylcami (Indianami i Eskimosami), w
                                          okolicach L'Anse aux Meadows zimowali. Thorvald zginął w walce z tubylcami.

                                          Ciekawe jest, że są przekazy, jakoby Indianie lub Eskimosi wcześniej odkryli
                                          Europę niż Europejczycy Amerykę), jako że zachowały się zapiski, iż widziano
                                          łodzie z ludźmi, których identyfikuje się obecnie jako Indian Beothuków lub
                                          Eskimosów zwanych Dorsetami - u wybrzeży Irlandii!

                                          Bjarni natomiast dopłynął w 985 r. do Nowej Funlandii i kierował się mniej
                                          więcej na północ, chcąc dopłynąc do Grenlandii, gdzie mieszkał jego ojciec
                                          Herjolf. Jego trasa to: płw. Avalon-przyl. św. Franciszka-zat. Niepokalanego
                                          Poczęcia-wyspa Baccalieu-przez zat. św. Trójcy do przyl. Bonavista-na północ do
                                          przyl. Freels - wyspa Fogo -Labrador w okolicy Okrągłych Wzgórz - Spotted
                                          Islands - przez zat. Wielkiej Wody do wysp Indiańskich (opodal płw. Holton) -
                                          przez zat. Nain - płw. Kaumajet w płn. cz. Labradoru - Gray Strait, Button
                                          Islands i stąd osiągnąwszy szerokość Grenlandii na wschód przez Morze
                                          Labradorskie do Grenlandii.
                                          Kawał drogi! Był przez stulecia jedynym Europejczykiem, który widział cały ten
                                          szmat lądu, choć źródła twierdzą, że nie wylądował nawet na chwilę, bo był
                                          raczej spokojnym kupcem niż normańskim awanturnikiem.

                                          Jeszcze w 1025 r. kupiec Gudhleif znalazł islandczyka Bjoerna Asbrandssona
                                          gdzieś na wybrzeżu Ameryki Północnej, obu zagnały tam niepomyślne wiatry, ok.
                                          1060 r. misjonarz irlandzki lub saksoński imieniem Jon płynie z zamiarem
                                          odnalezienia i chrystianizacji Winlandii i zostaje tam zamordowany przez
                                          krajowców, podobnie biskup grenlandzki Eryk w 1121 r. (słuch o nim zaginął i w
                                          1124 r. mianowano nowego biskupa.)
    • Gość: Krzys52 Czy Hiszpanie to przypadkiem nie Hiszpy, Blongu? IP: *.proxy.aol.com 26.04.03, 04:03
      ....Hiszpy lepiej wspolbrzmia z Angolami i Amerykancami. A takze maja sie
      lepiej wsrod Pepikow, Kacapow, Szkopow, Zabojadow, Makaroniarzy...
      Nie sadzisz?
      ..
      K.P.
      ..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka