Dodaj do ulubionych

TW Marek Piwowski

04.03.07, 12:41
newsweek.redakcja.pl/artykuly/artykul.asp?Artykul=17969
Ladnie to sobie obmyslil z kolega-oficerem. Skoro niebawem i tak jego teczka
zostanie ujawniona, to lepiej samemu zameldowac o tym. Gadali sobie o
kobietach, pomyslec sobie...

Obserwuj wątek
    • lady.papeteria Re: TW Marek Piwowski 04.03.07, 13:01
      taras10 napisał:

      > newsweek.redakcja.pl/artykuly/artykul.asp?Artykul=17969
      > Ladnie to sobie obmyslil z kolega-oficerem. Skoro niebawem i tak jego teczka
      > zostanie ujawniona, to lepiej samemu zameldowac o tym. Gadali sobie o
      > kobietach, pomyslec sobie...


      Tera sie okazuje, ze oni to wszystko za chleb robili.
    • snajper55 Re: TW Marek Piwowski 04.03.07, 15:23
      taras10 napisał:

      > Ladnie to sobie obmyslil z kolega-oficerem. Skoro niebawem i tak jego teczka
      > zostanie ujawniona, to lepiej samemu zameldowac o tym. Gadali sobie o
      > kobietach, pomyslec sobie...

      Właśnie. Trzeba jeszcze raz Rejs nakręcić, aby agenta niezasłużonej sławy
      pozbawić. Może Gosiewski makręci ? Zawisza ? Oni sa niepokalani, więc na pewno
      dużo lepszy Rejs nakręcą.

      S.
      • oleg3 Re: TW Marek Piwowski 04.03.07, 15:35
        snajper55 napisał:
        > Właśnie. Trzeba jeszcze raz Rejs nakręcić, aby agenta niezasłużonej sławy
        > pozbawić.

        Nie da się smile Ale głupstwa pisać wolno każdemu. Snajperowi też.
    • jaceq O . . . K . U . R . W . A ! 04.03.07, 15:53
      Straszne! "Rejs" okazał się być inspirowany przez komunę! Teraz niecierpliwie
      czekamy: a co z "Misiem"?
      • pozarski Re: O . . . K . U . R . W . A ! 04.03.07, 16:00
        No i jak przyjemnie nam,ktorzysmy nie nakrecili nie tylko dobrego filmu,ale
        chocby i zlego,pocieszyc sie mysla,ze film musi byc jakims wrednym
        oszukanstwem,skoro jego autor komunikowal ze sluzbami.Jak na razie upieklo sie
        jedynie Herbertowi,no,ale to narodowa swietosc,wiec jego kontakty byly jedynie
        sluszne.
        • taras10 Re: O . . . K . U . R . W . A ! 04.03.07, 16:11
          pozarski napisał:
          >No i jak przyjemnie nam,ktorzysmy nie nakrecili nie tylko dobrego filmu,ale
          > chocby i zlego,pocieszyc sie mysla,ze film musi byc jakims wrednym
          > oszukanstwem,skoro jego autor komunikowal ze sluzbami.

          Wypisujesz bzdury. Co to ma wspolnego z filmem? Film jest dobry i zawsze nim
          pozostanie, niezaleznie od tego, ze jego autor okazal sie byc donosicielem.
          • ewa8a Re: O . . . K . U . R . W . A ! 04.03.07, 16:16
            Donosicielem ? To juz wiadomo na kogo donosił ?

            E. Pozarski
            • pozarski Re: O . . . K . U . R . W . A ! 04.03.07, 16:18
              ewa8a napisała:

              > Donosicielem ? To juz wiadomo na kogo donosił ?
              >
              > E. Pozarski
              >
              Balkon jak zwykle wie,zanim wie.To takie przedwiedzeniowe wiedzenie.Balkon po
              prostu jest jasnowidzem.
              • taras10 Re: O . . . K . U . R . W . A ! 04.03.07, 17:39
                pozarski napisał:

                > ewa8a napisała:
                >
                >Donosicielem ? To juz wiadomo na kogo donosił ?
                > E. Pozarski
                > Balkon jak zwykle wie,zanim wie.To takie przedwiedzeniowe wiedzenie.Balkon po
                > prostu jest jasnowidzem.

                Do ewy i pozarskiego (lub ewy pozarskiej, bo to na jedno wychodzi):

                Nie rznij glupa. Cytuje:
                "Reżyser kultowego "Rejsu" w rozmowie z "Newsweekiem" przyznaje się do
                współpracy z tajnymi służbami PRL".

                Spotykal sie z oficerem i - jak mowi przyjaciel oficer - konfabulowal. To
                znaczy, ze cos opowiadal. Pewien profesor z KUL-u opowiadal, ze Wielgus
                powiedzial oficerowi prowadzacemu, iz ten profesor (wowczas mlody ksiadz)
                dobrze gra w szachy. Siedzac na przesluchaniu w UB inny oficer zapytal tego
                ksiedza: - Zagramy w szachy? Ksiadz omalo nie upadl z krzesla. - Jesli to
                wiedza o mnie, to wiedza wszystko.
                Oto, ewa pozarska, przyklad na opowiadanie nawet niewinnych rzeczy ubekom.
                I jakie nastepstwa to moglo miec.
                Piwowski cos opowiadal, bo opowiadac musial. Co - dowiemy sie z jego teczki.
                Nawiazal wspolprace z bezpieka w celu otrzymania - jak sam pisze - paszportu.
                Juz sam ten fakt czyni z niego malego czlowieczka, ktory dal sie
                ubezwlasnowolnic ubecji za paszport. Chcesz bronic ten sposob postepowania -
                twoja sprawa.

                • pozarski Re: O . . . K . U . R . W . A ! 04.03.07, 17:42
                  taras10 napisal:
                  Pewien profesor z KUL-u opowiadal, ze Wielgus
                  > powiedzial oficerowi prowadzacemu, iz ten profesor (wowczas mlody ksiadz)
                  > dobrze gra w szachy. Siedzac na przesluchaniu w UB inny oficer zapytal tego
                  > ksiedza: - Zagramy w szachy? Ksiadz omalo nie upadl z krzesla. - Jesli to
                  > wiedza o mnie, to wiedza wszystko.

                  Malo brakowalo,a spadlbym z balkonu.No wlasnie takich argumentow sie po tobie
                  spodziewam.
                  • rycho7 uszczesliwil bys ludzkosc 04.03.07, 17:52
                    pozarski napisał:

                    > Malo brakowalo,a spadlbym z balkonu.

                    Najuczciwiej by bylo zeszmacic Mase i innych swiadkow "koronnych". Niech
                    kaczorki same od siebie zaczna "rewolucjonizowac moralnie".
                    • pozarski Od kiedy ludzkosc(ach to wielkoslowie!jakie to 04.03.07, 17:54
                      romantyczne!)sie nazywa Rycho7?
                      • rycho7 mnie to zwisa 04.03.07, 18:02
                        pozarski napisał:

                        > romantyczne!)sie nazywa Rycho7?

                        Ja jedynie leze Rejtanem dla dobra ludzkosci. Nie bedzie maca zasysala naszej
                        krwi. Wystarczy, ze Was Churchil zakontraktowal u Berii na delegacje do
                        Przywisla. A potem chlopaki z Pragi musialy sobie robic jaja z zydokomuny.
                        • pozarski Re: mnie to zwisa 04.03.07, 18:07
                          rycho7 napisał:

                          >
                          > Ja jedynie leze Rejtanem dla dobra ludzkosci.

                          Czyli moge miec nadzieje?

                          Po tych wydarzeniach(Rejtan) wyjechał na Litwę ,8 września 1780 roku popadł w
                          obłęd i popełnił samobójstwo.
                          • rycho7 Ty tak to moje lezenie na powaznie? 04.03.07, 18:38
                            pozarski napisał:

                            > Po tych wydarzeniach(Rejtan) wyjechał na Litwę ,8 września 1780 roku popadł w
                            > obłęd i popełnił samobójstwo.

                            Do 8 wrzesnia jeszcze Cie podrecze. Roku nie uscislam. Ty podales jedyny
                            wlasciwy.
                            • pozarski Ciebie tylko na powaznie Rejtanie7. 04.03.07, 18:41
                              rycho7 napisał:

                              > Do 8 wrzesnia jeszcze Cie podrecze. Roku nie uscislam. Ty podales jedyny
                              > wlasciwy.

                              Eee tam,takie dreczenie.Mowie ci,ze mnie bawisz.Ale nadziei nie trace.
                              • rycho7 nie wciskaj mnie do kaczej perspektywy 04.03.07, 18:49
                                pozarski napisał:

                                > Eee tam,takie dreczenie.

                                Na wiecej mnie nie stac. Lenistwo ueber Alles.
                                • pozarski Nie wciskaj mi,ze cie wciskam. 04.03.07, 18:51
                                  Sam sie wciskasz.
                                  • rycho7 empiria Rejtana 04.03.07, 18:53
                                    pozarski napisał:

                                    > Sam sie wciskasz.

                                    Musze jeszcze troche wypic aby uzyskac wlasciwy punkt widzenia Ciebie. Uwage
                                    przyjmuje z pokora. Ale nie bede pil na czas. Wole dla przyjemniosci.
                                    • pozarski Mam czas i nadzieje./nt 04.03.07, 18:55
                                      rycho7 napisał:

                                      > pozarski napisał:
                                      >
                                      > > Sam sie wciskasz.
                                      >
                                      > Musze jeszcze troche wypic aby uzyskac wlasciwy punkt widzenia Ciebie. Uwage
                                      > przyjmuje z pokora. Ale nie bede pil na czas. Wole dla przyjemniosci.
                  • taras10 Re: O . . . K . U . R . W . A ! 04.03.07, 18:23
                    pozarski napisał:

                    > Malo brakowalo,a spadlbym z balkonu.No wlasnie takich argumentow sie po tobie
                    > spodziewam.

                    A jakich argumentow mam tobie dostarczyc? Nie chcesz zrozumiec, ze wspolpraca -
                    nawet ta, gdzie TW klamal ubekom (jesli takie cos moglo miec miejsce) jest
                    hanba.
                    Nie interesuje mnie, dlaczego jestes przeciwnikiem lustracji. Dziwi mnie
                    jedynie twoja ignorancja w tak waznej sprawie.
                    I tyle.
                    • pozarski Re: O . . . K . U . R . W . A ! 04.03.07, 18:28
                      taras10 napisał:

                      > pozarski napisał:
                      >
                      > > Malo brakowalo,a spadlbym z balkonu.No wlasnie takich argumentow sie po t
                      > obie
                      > > spodziewam.
                      >
                      > A jakich argumentow mam tobie dostarczyc? Nie chcesz zrozumiec, ze
                      wspolpraca -
                      >
                      > nawet ta, gdzie TW klamal ubekom (jesli takie cos moglo miec miejsce) jest
                      > hanba.
                      > Nie interesuje mnie, dlaczego jestes przeciwnikiem lustracji. Dziwi mnie
                      > jedynie twoja ignorancja w tak waznej sprawie.
                      > I tyle.
                      To nie moja ignorancja,a raczej twoja bezwzglednosc.Nawet trudno cie nazwac
                      katem,bo kat to zawod faceta,ktory zabija po wyroku.Ty natomiast wydajesz
                      wyroki przed sadem jeszcze.I tak sie dzieje od poczatku twojego zaistnienia na
                      forum.Jedyna osoba,z ktora ci sie dobrze komunikowalo w tych sprawach,to byla
                      pejszns,ktora odznaczala sie dokladnie ta sama bezwzglednoscia,wiec pewnie ci
                      teraz smutno bez niej.Biedaku!
                      • taras10 Re: O . . . K . U . R . W . A ! 04.03.07, 19:00
                        pozarski napisał:

                        > To nie moja ignorancja,a raczej twoja bezwzglednosc.Nawet trudno cie nazwac
                        > katem,bo kat to zawod faceta,ktory zabija po wyroku.Ty natomiast wydajesz
                        > wyroki przed sadem jeszcze.

                        Wyrok na siebie wydal Piwowski, ktory przyznal sie do wspolpracy z UB.
                        Ja nie wydaje wyrokow, a jedynie komentuje fakt przyznania sie do tej
                        wspolpracy.
                    • rycho7 Nie chce zrozumiec i co mi zrobisz???????????????? 04.03.07, 18:35
                      taras10 napisał:

                      > Nie chcesz zrozumiec, ze wspolpraca - nawet ta, gdzie TW klamal ubekom
                      > (jesli takie cos moglo miec miejsce) jest hanba.

                      To jedynie Twoje urojenie ideolo. Dlaczego mam to chciec rozumiec?
                      • taras10 Re: Nie chce zrozumiec i co mi zrobisz??????????? 04.03.07, 19:07
                        rycho7 napisał:

                        > taras10 napisał:
                        >
                        > > Nie chcesz zrozumiec, ze wspolpraca - nawet ta, gdzie TW klamal ubekom
                        > > (jesli takie cos moglo miec miejsce) jest hanba.
                        >
                        > To jedynie Twoje urojenie ideolo. Dlaczego mam to chciec rozumiec?

                        Nie musisz rozumiec, skoro nie chcesz. Pomijajac fakt, ze pisalem do
                        pozarskiego.
                  • troche_inny Re: O . . . K . U . R . W . A ! 07.03.07, 14:14
                    pozarski napisał:
                    > Malo brakowalo,a spadlbym z balkonu.No wlasnie takich argumentow sie po tobie
                    > spodziewam.

                    Czemu mylisz taras z balkonem? uncertain
                • rycho7 odplacal Churchilowi pieknym za nadobne 04.03.07, 17:48
                  taras10 napisał:

                  > Chcesz bronic ten sposob postepowania - twoja sprawa.

                  To nie Piwowski zdradzil mnie w Jalcie. Ja bede bronil jego sposob
                  postepowania. Churchilem pogardzam.
                • jaceq Świetne! 04.03.07, 17:50
                  Taras, spaliłeś kawał. Opowiedziałeś puentę, a potem treść.



                  taras10 opowiedział:

                  > opowiadanie nawet niewinnych rzeczy ubekom.
                  > I jakie nastepstwa to moglo miec:

                  Uwaga.....:
                  > Ksiadz omalo nie upadl z krzesla.



                  Tak się opowiada kawały!
                  • taras10 Re: Świetne! 04.03.07, 18:26
                    jaceq napisał:

                    > Taras, spaliłeś kawał. Opowiedziałeś puentę, a potem treść.

                    Nie moglem spalic kawalu, bo go nie opowiadalem.
                    • jaceq Re: Świetne! 04.03.07, 18:29
                      Nie nie, oczywiście, że nie opowiadałeś, a skądże, a w życiu....
                      • pozarski Re: Świetne! 04.03.07, 18:48
                        jaceq napisał:

                        > Nie nie, oczywiście, że nie opowiadałeś, a skądże, a w życiu....
                        >
                        Balkon jest malo kumaty,ale za to wzniosly(jak to balkon).
                • ewa8a Re: O . . . K . U . R . W . A ! 04.03.07, 20:24
                  taras10 napisał:

                  >Piwowski cos opowiadal, bo opowiadac musial. Co - dowiemy sie z jego teczki.

                  A zatem jeszcze nie wiesz na kogo ,,donosił'' i ile były warte jego ,,donosy''.
                  Więc dlaczego juz bijesz pianę ?

                  E.Pozarski
                  • pozarski Re: O . . . K . U . R . W . A ! 04.03.07, 20:28
                    Nie tlko to,Ewo.Obaj goscie sie dobrze znali,wiec moze przyjaciel zrobil
                    rezyserowi przyjacielska przysluge i teczke po prostu zniszczyl,kiedy byl czas
                    niszczenia teczek?Tak wiec,moze teczki w ogole nie ma?
                    • danus01 Re: O . . . K . U . R . W . A ! 04.03.07, 20:31
                      pozarski napisał:

                      > Nie tlko to,Ewo.Obaj goscie sie dobrze znali,wiec moze przyjaciel zrobil
                      > rezyserowi przyjacielska przysluge i teczke po prostu zniszczyl,kiedy byl
                      czas
                      > niszczenia teczek?Tak wiec,moze teczki w ogole nie ma?


                      robia sobie konfabulacje do nastepnego scenariusza "a teraz k..a nasze teczki"
                    • ewa8a Re: O . . . K . U . R . W . A ! 04.03.07, 20:32
                      Taras twierdzi, że teczka jest i niebawem zostanie ujawniona.
                      • pozarski Re: O . . . K . U . R . W . A ! 04.03.07, 20:36
                        ewa8a napisała:

                        > Taras twierdzi, że teczka jest i niebawem zostanie ujawniona.
                        >
                        No,jak balkon tak twierdzi,to wie wiecej,niz tu pisze.
                        • ewa8a Re: O . . . K . U . R . W . A ! 04.03.07, 20:40
                          Coś tam zapewne było skoro Piwowski o tym mówi. W przeciwnym razie nie
                          wspominałby o współpracy, bo w kazdym kącie moze sie czaic jakiś taras, który
                          sprawę rozdmucha, a plotka dopisze dalszy scenariusz.
                          • pozarski Re: O . . . K . U . R . W . A ! 04.03.07, 21:03
                            ewa8a napisała:

                            > Coś tam zapewne było skoro Piwowski o tym mówi. W przeciwnym razie nie
                            > wspominałby o współpracy, bo w kazdym kącie moze sie czaic jakiś taras, który
                            > sprawę rozdmucha, a plotka dopisze dalszy scenariusz.
                            >
                            >
                            >
                            Mnie by interesowalo,czy inicjatywa wyszla z IPN,czy Piwowski z kumplem sami
                            sie zglosili do Newsweeka.Bo z notki w gazecie wynika,ze to rezyser z kolega
                            ofiaruja czytelnikom swoja historie(jutro).Mnie ta cala sprawa bardzo dziwi.
                            • ewa8a Re: O . . . K . U . R . W . A ! 04.03.07, 21:12
                              Wszystko możliwe, Piwowski to dowcipniś.
      • snajper55 Re: O . . . K . U . R . W . A ! 04.03.07, 19:35
        jaceq napisał:

        > Straszne! "Rejs" okazał się być inspirowany przez komunę! Teraz niecierpliwie
        > czekamy: a co z "Misiem"?

        Nie przez komunę, tylko przez służby wychowane przez Pawkę Morozowa i wykarmione
        piersią KGB.

        S.
        • jaceq Re: O . . . K . U . R . W . A ! 04.03.07, 19:40
          Uważam, Snajper, że czepiasz się tramwaju. A komuna to gdzie wtedy była, oprócz
          tego, że w Paryżu?
          wink)
    • rycho7 scenariusz IVRP tez zatwierdzil Kiszczak 04.03.07, 17:03
      taras10 napisał:

      > Ladnie to sobie obmyslil z kolega-oficerem.

      Ciekawe jak sie zakonczy ta farsa?
    • danus01 Re: TW Marek Piwowski 04.03.07, 19:51
      taras10 napisał:

      > <a href="newsweek.redakcja.pl/artykuly/artykul.asp?Artykul=17969"
      > Ladnie to sobie obmyslil z kolega-oficerem. Skoro niebawem i tak jego teczka
      > zostanie ujawniona, to lepiej samemu zameldowac o tym. Gadali sobie o
      > kobietach, pomyslec sobie...
      >

      no i jeszcze rozmawiali o konfabulacjach artystycznych Mareczka
      nie znam tych konfabulacji
      misia w rejsie nie ogladalam
      moze to kwestia smaku-takie modne ostatnio okreslenie
      z czego sie smiejecie?
      z siebie sie smiejecie?
      czy z tego kogos,kto siedzi rzad przed czy rzad za?
    • dachs Widzisz Tarasie 04.03.07, 20:11
      Żebyś nie wiem co robił, zawsze Piwowski pozostanie:
      1. Twórcą filmu, który najbardziej ośmieszył mentalność ludzi za komuny.
      2. Twórcą filmu, który choć jeszcze nie powstał, a ja już sie na niego cieszę.
      3. Inteligentnym człowiekiem, który mógł sobie pozwolić na grę z ubekami.

      Ty natomiast zawsze będziesz małym tarasem.
      • ewa8a Re: Widzisz Tarasie 04.03.07, 20:21
        dachs napisał:

        >Żebyś nie wiem co robił, zawsze Piwowski pozostanie:
        (-)
        3. Inteligentnym człowiekiem, który mógł sobie pozwolić na grę z ubekami.

        Ty natomiast zawsze będziesz małym tarasem.


        Świetnie to ująłeś Dachs. Podobnie próbowałam wytłumaczyć balkonowi na czym
        polegało ,,donosicielstwo’’ Grynberga, ale balkon pewnych spraw nigdy nie
        zrozumie.
      • taras10 Re: Widzisz Tarasie 04.03.07, 20:41
        dachs napisał:

        >Żebyś nie wiem co robił, zawsze Piwowski pozostanie:
        > 1.Twórcą filmu, który najbardziej ośmieszył mentalność ludzi za komuny.

        Jest cos w tym, co piszesz.

        > 2. Twórcą filmu, który choć jeszcze nie powstał, a ja już sie na niego cieszę.

        Rozumiem, bo Piwowski jest dobrym rezyserem.

        > 3. Inteligentnym człowiekiem, który mógł sobie pozwolić na grę z ubekami.

        Ci, ktorzy przezyli komune powiedza, ze nie wiesz, co piszesz. Czy ktos w PRL
        mogl sobie pozwolic na "gre z ubekami"???

        Jak na razie moge jedynie powiedziec, ze podpisanie aktu wspolpracy z UB - w
        zamian za paszport - jest czynem haniebnym.

        >Ty natomiast zawsze będziesz małym tarasem.

        Malym w znaczeniu wzrostu nie jestem - mam ponad 190 cm.
        Malym w innym znaczeniu tez nie jestem - rad jestem, ze i moja rodzina i moi
        przyjaciele moga to potwierdzic. A to dla mnie znaczy duzo wiecej, niz ocena
        wirtualnego uczestnika forum dyskusyjnego.

        • danus01 Re: Widzisz Tarasie 04.03.07, 20:53
          taras10 napisał:

          > Jak na razie moge jedynie powiedziec, ze podpisanie aktu wspolpracy z UB - w
          > zamian za paszport - jest czynem haniebnym.

          chyba z tym "czynem haniebnym" w osobie rezysera od komedii przesadziles
          coz on mogl takiego doniesc swojemu koledze 'z podworka' o swoim artystycznym
          otoczeniu? ze ten czy ow jest gejem a ta czy owa chetnie spedzi wspolne chwile
          za paszporcik?

        • dachs Re: Widzisz Tarasie 04.03.07, 21:57
          taras10 napisał:

          > Ci, ktorzy przezyli komune powiedza, ze nie wiesz, co piszesz. Czy ktos w PRL
          > mogl sobie pozwolic na "gre z ubekami"???

          W odróżnieniu od Ciebie przeżyłem komunę.

          > Jak na razie moge jedynie powiedziec, ze podpisanie aktu wspolpracy z UB - w
          > zamian za paszport - jest czynem haniebnym.

          Jeżeli komuna z tego nic nie miała, jest niczym innym jak wykiwaniem jej. Ale w
          pewnym sensie masz rację, Moralne to nie jest, podobnie jak jazda bez biletu.
          >
          > Malym w znaczeniu wzrostu nie jestem - mam ponad 190 cm.
          > Malym w innym znaczeniu tez nie jestem - rad jestem, ze i moja rodzina i moi
          > przyjaciele moga to potwierdzic. A to dla mnie znaczy duzo wiecej, niz ocena
          > wirtualnego uczestnika forum dyskusyjnego.

          To bardzo dobrze. Rodzina i przyjaciele są najważniejsi.
          • taras10 Re: Widzisz Tarasie 04.03.07, 22:01
            dachs napisał:

            >Jeżeli komuna z tego nic nie miała, jest niczym innym jak wykiwaniem jej. Ale w
            >pewnym sensie masz rację, Moralne to nie jest, podobnie jak jazda bez biletu.

            Wlasnie. Tak niemoralne, jak jazda bez biletu. A moze nawet troche bardziej
            niemoralne...
            • dachs Re: Widzisz Tarasie 04.03.07, 22:28
              taras10 napisał:

              > Wlasnie. Tak niemoralne, jak jazda bez biletu. A moze nawet troche bardziej
              > niemoralne...

              Wiec co proponujesz, Tarasie? Pociągnięcie Piwowskiego do odpowiedzialności za
              wyłudzenie paszportu od władz PRL, i uchylenie sie od przyjętych zobowiązań?
              To byłby nawet fajny numer. smile)
              • taras10 Re: Widzisz Tarasie 04.03.07, 22:39
                dachs napisał:

                >> Wiec co proponujesz, Tarasie? Pociągnięcie Piwowskiego do odpowiedzialności
                za
                > wyłudzenie paszportu od władz PRL, i uchylenie sie od przyjętych zobowiązań?
                > To byłby nawet fajny numer. smile)

                Jedyna kara, ktora zycze donosicielom i szpiclom, to opublikowanie informacji o
                ich dzialalnosci. To wszystko.
                • dachs Re: Widzisz Tarasie 04.03.07, 23:33
                  taras10 napisał:

                  > Jedyna kara, ktora zycze donosicielom i szpiclom, to opublikowanie informacji
                  > o ich dzialalnosci. To wszystko.

                  Jeżeli Piwowski doniósł na kogoś, to pewnie się tym dowiemy. Na razie wiemy
                  tylko to, co on sam powiedział i to, co nam dał w czasach, kiedy to nam było
                  bardzo potrzebne.
                  Więc odczekaj ze swoimi insynuacjami, aż się czegoś konkretnego dowiesz.
                  • taras10 Re: Widzisz Tarasie 05.03.07, 00:01
                    dachs napisał:

                    > Jeżeli Piwowski doniósł na kogoś, to pewnie się tym dowiemy. Na razie wiemy
                    > tylko to, co on sam powiedział i to, co nam dał w czasach, kiedy to nam było
                    > bardzo potrzebne.
                    > Więc odczekaj ze swoimi insynuacjami, aż się czegoś konkretnego dowiesz.

                    Dachsie, nie rozumiesz, o co mi chodzi. Wiec wytlumacze:
                    Marek Piwowski sam (z wlasnej woli) wyznal, ze wspolpracowal z UB. Podpisal
                    zobowiazanie o wspolpracy i przyjal kryptonim "Krost". Juz samo to (bez
                    donoszenia) jest aktem karygodnym. Jest duze przawdopodobienstwo, ze zrobil to
                    w obawie, ze niedlugo i tak zostanie ujawniony jako TW. Musisz zrozumiec jedna
                    rzecz: pchanie sie samemu w rece ubecji bylo ze strony Piwowskiego cynicznym
                    aktem. Nie wiem, co jest w jego teczce, ale pomysl tylko: przeciez jego teczka
                    mogli sie zainteresowac w tamtym czasie inni oficerowie bezpieki i odsunac jego
                    przyjaciela od sprawy. Piwowski musial wiedziec, ze taka ewentualnosc istniala;
                    sam przeciez piszesz, ze jest inteligentny. Jego przyjaciel-ubek wspomina,
                    ze "Piwowski unikal w 1980 roku angazowania sie w opozycje".
                    I to wlasnie jest cena za podpisanie aktu wspolpracy: Piwowski zostal
                    ubezwlasnowolniony.
                    I wszystko to zrobil dla otrzymania paszportu. Rozumiesz teraz, co nasz rezyser
                    zrobil? I ze nic w chwili obecnej nie moze go usprawiedliwic. Nie mowiac juz o
                    tym, co teczki moga odkryc.












                    • pozarski Re: Widzisz Tarasie 05.03.07, 00:21
                      Cos ci sie musialo z czyms pomylic.UB nie istnieje od 56/57 roku,wiec Piwowski
                      nie mogl sie do nich sam zglosic.Poza tym z tekstu wynika,ze pseudo dogadal z
                      kumplem z wywiadu.Cala ta historia jest conajmniej dziwna i ktos juz tu wpadl
                      na pomysl,ze sie pisze nowy scenariusz.Mysle,ze ci Dachs dobrze radzitongue_outoczekaj
                      z insynuacjami na dowody.
                      • taras10 Re: Widzisz Tarasie 05.03.07, 00:24
                        pozarski napisał:

                        > Cos ci sie musialo z czyms pomylic.UB nie istnieje od 56/57 roku,wiec
                        Piwowski
                        > nie mogl sie do nich sam zglosic.Poza tym z tekstu wynika,ze pseudo dogadal z
                        > kumplem z wywiadu.Cala ta historia jest conajmniej dziwna i ktos juz tu wpadl
                        > na pomysl,ze sie pisze nowy scenariusz.Mysle,ze ci Dachs dobrze
                        radzitongue_outoczekaj
                        > z insynuacjami na dowody.

                        Sorry, to byl kontrwywiad (jedna cholera, bez roznicy). Przed chwila na
                        stronie "Newsweeka" skrot artykulu, w ktorym okazuje sie to nie Piwowski sam
                        sie zglosil, a dziennikarka zadzwonila do niego i on sie przyznal.
                        newsweek.redakcja.pl/wydania/artykul.asp?Artykul=18024


                      • taras10 TW Piwowski 05.03.07, 00:37
                        I jeszcze troche dodatkowych informacji tu:

                        www.zyciewarszawy.com.pl/zw2/index.jsp?place=Lead04&news_cat_id=16&news_id=150516&layout=1&forum_id=26550&page=text
                        • taras10 TW Piwowski 05.03.07, 09:26
                          Marek Piwowski przyznal sie do wspolpracy ze sluzbami PRL-uu. "Nikomu nie
                          zrobilem krzywdy" - tak tlumacza sie prawie wszyscy, ktorych teczki zostaly
                          ujawnione. Mnie przerazil stosunek Janusza Glowackiego i Stanislawa Tyma do
                          calej tej sprawy. Oni nie widza w tym nic zlego, bo do lustracji maja "stosumek
                          wymiotny". Rozumiem, ze do dzikiej lustracji mozna miec tekie nastawienie, ale
                          akceptowac czlowieka, ktory podpisal akt wspolpracy ze sluzbami w zamian za
                          korzysc materialna?
                          Mam swoje zdanie na cala ta sprawe: Piwowski - jesli ma jeszcze troche honoru -
                          powinien wycofac sie z zycia publicznego, a Glowacki i Tym natychmiast sie
                          zamknac.
                          Jesli nie chca sie bardziej kompromitowac.
                          • dachs Re: TW Piwowski 05.03.07, 09:42
                            taras10 napisał:
                            >...a Glowacki i Tym natychmiast sie zamknac.

                            Myśl ta nie jest nowa. Zdarzało się w przeszłości, iż rzeczywiście Tym i
                            Głowacki przestawali mówić.
                            Wprawdzie nie "zamykali się" sami z siebie, ale ówczesne tarasy miały większe
                            możliwości.
                            • ada08 Borsuku 05.03.07, 11:20
                              dachs napisał:

                              >
                              > Myśl ta nie jest nowa. Zdarzało się w przeszłości, iż rzeczywiście Tym i
                              > Głowacki przestawali mówić.
                              > Wprawdzie nie "zamykali się" sami z siebie, ale ówczesne tarasy miały większe
                              > możliwości.

                              Kiedy Głowacki "przestawał mówić" z winy "ówczesnych tarasów"?
                              a.
                              • taras10 Re: Borsuku 05.03.07, 11:45
                                ada08 napisała:

                                > dachs napisał:

                                > > Myśl ta nie jest nowa. Zdarzało się w przeszłości, iż rzeczywiście Tym i
                                > > Głowacki przestawali mówić.
                                > > Wprawdzie nie "zamykali się" sami z siebie, ale ówczesne tarasy miały wię
                                > ksze
                                > > możliwości.

                                ada08 napisala:

                                > Kiedy Głowacki "przestawał mówić" z winy "ówczesnych tarasów"?
                                > a.

                                No wlasnie. A kiedy Tym dostawal zakaz pisania? Bo i w STS-ie i w "Dudku" i w
                                filmach nikt nie zamykal mu buzi.

                                BTW: przeczytalem ponizsze z niesmakiem; Piwowski brnie w idiotycznych
                                tlumaczeniach. Czy nie zdaje sobie sprawy z tego, ze sie osmiesza?

                                wiadomosci.onet.pl/1497264,11,item.html
                              • dachs Re: Borsuku 06.03.07, 09:31
                                ada08 napisała:

                                > Kiedy Głowacki "przestawał mówić" z winy "ówczesnych tarasów"?

                                Mam na mysli cenzure, ktora podobnie jak dzisiejsze tarasy, tez chetnie
                                doradzala ludziom co maja mowic, a co nie.
                                • ada08 Re: Borsuku 06.03.07, 11:53
                                  dachs napisał:

                                  >
                                  > Mam na mysli cenzure, ktora podobnie jak dzisiejsze tarasy, tez chetnie
                                  > doradzala ludziom co maja mowic, a co nie.
                                  >

                                  Myśl Twoją, Borsuku, pojęłam, ale podanie - w poprzednim poście - Głowackiego
                                  jako przykładu twórcy zakneblowanego przez cenzurę uwazam za niefortunne. Nawet
                                  sam Głowacki ewokując przeszłość nie uważa siebie za ofiarę cenzorskiego
                                  zamordyzmu.
                                  Owszem, cenzura potykała się z Głowackim, ale w dyscyplinie 'kopanie po
                                  kostkach', a nie w dyscyplinie 'morda w kubeł'.
                                  a.

                                  PS Właściwie to napisałam ten post głównie dlatego, że zapragnęłam użyć
                                  słowa 'ewokuje', którego chyba jeszcze nigdy w życiu nie użyłam; uznałam, że
                                  oto trafiła się okazja i rzuciłam się na nią skwapliwie.
                                  Uważam, że słowo 'ewokuje' jest bardzo wytworne.

                                  Pozdrawiam Cię, Borsuku wink
                                  a.
                                  • dachs Re: Borsuku 06.03.07, 21:53
                                    ada08 napisała:
                                    > Nawet sam Głowacki ewokując przeszłość nie uważa siebie za ofiarę cenzorskiego
                                    > zamordyzmu.

                                    Chyba dotknelas wlasnie samego sedna sprawy. Glowacki "nie uwaza sie za ofiare",
                                    mimo iz teksty mu zdejmowano , a ksiazke "Moc truchleje" zdazyl wydac w siedmiu
                                    innych krajach, zanim cenzura zdjela z niej lape w w Polsce.
                                    Za ofiare uwaza sie natomiast milosciwie nam panujacy Prezydent, ktory pisal w
                                    tym tym czasie prace doktorska, przywolujac autorytet Lenina, by latwiej zdobyc
                                    w PRL-u stopien naukowy.
                                    Obaj widzieli w jakim kraju zyja. Glowacki ten kraj wysmiewal, Kaczynski sie
                                    temu krajowi podlizywal.
                                    Glowacki nie ma najmniejszego powodu nienawidzic PRL - poruszal sie w tamtych
                                    regulach jak mogl najuczciwiej.
                                    A Kaczynski? czy nie odreagowuje on teraz wlasnej owczesnerj malosci?

                                    > PS Właściwie to napisałam ten post głównie dlatego, że zapragnęłam użyć
                                    > słowa 'ewokuje', którego chyba jeszcze nigdy w życiu nie użyłam; uznałam, że
                                    > oto trafiła się okazja i rzuciłam się na nią skwapliwie.
                                    > Uważam, że słowo 'ewokuje' jest bardzo wytworne.

                                    Uwazam, iz nie tylko slowo "ewokuje" jest wytworne, ale nie jest mi znany
                                    przypadek, kiedy byloby uzyte wlasciwiej i rownym wdziekiem. smile)

                                    Klaniam sie najpiekniej
                                    borsuk - zwierz ponury i nieufny

                                    smile)
                                • taras10 Re: Borsuku 06.03.07, 11:56
                                  dachs napisał:

                                  > ada08 napisała:
                                  >
                                  > Kiedy Głowacki "przestawał mówić" z winy "ówczesnych tarasów"?
                                  >
                                  > Mam na mysli cenzure, ktora podobnie jak dzisiejsze tarasy, tez chetnie
                                  > doradzala ludziom co maja mowic, a co nie.

                                  Wczoraj Janusz Glowacki (do ktorego zwrocila sie Monika Olejnik) nie chcial
                                  komentowac sprawy Piwowskiego.
                                  Czyzby czytal Tarasa? smile
                                  • pozarski Re: Borsuku 06.03.07, 12:02
                                    Nie chcial,bo widocznie uznal,ze wielu tarasow,gotowych pastwic sie nad cudzymi
                                    czynami,ale skwapliwie zapominajac o wlasnych, kreci sie po medialnym swiecie i
                                    on w tym cyrku nie chce brac udzialu.Jednym slowem,ze czytal Borsuka i
                                    proponuje poczekac z insynuacjami na czas po otworzeniu teczki.
                                    • hasz0 __Moda na nielustrowanie dopada nie tylko artystów 06.03.07, 12:22
                                      ale i dziennikarzy. Ewa Milewska daje przykład do naśladowania
                                      zapominając o syndromie wieloletniej "obiektywnej" krucjaty
                                      antylustracyjnej Maleszki.

                                      Można ośmieszać komunę ściśle z nią współpracując
                                      i nie ośmieszając sie przy tym wcale.

                                      A nawet można osmieszać krytyczny stosunek do takiego sposobu osmieszania
                                      komuny byle to było w zgodnej współpracy z tym samym starym, wypróbowanym
                                      przyjacielem - oficerem ub/sb, z którym się wspólnie osmieszało komunchów.

                                      Tylko - pytam się rozochocony tą kwadraturą osmieszania -
                                      - czy wypada poprzestać na tym poziomie
                                      i czy mogę osmieszyć skołowane osmieszanie?

                                      Zofia Kossak-Szczucka
                                      Dekalog Polaka

                                      "...Jam jest Polska, Ojczyzna twoja, ziemia Ojców, z ktorej wzrosłeś.
                                      Wszystko, czymś jest, po Bogu mnie zawdzięczasz.

                                      1. Nie będziesz miał ukochania ziemskiego nade mnie.
                                      2. Nie będziesz wzywał imienia Polski dla własnej chwały, kariery albo nagrody.
                                      3. Pamiętaj, abyś Polsce oddał bez wahania majątek, szczęście osobiste i życie.
                                      4. Czcij Polskę, Ojczyznę twoją, jak matkę rodzoną.
                                      5. Z wrogami Polski walcz wytrwale do ostatniego tchu, do ostatniej kropli krwi
                                      w żyłach twoich.
                                      6. Walcz z własnym wygodnictwem i tchórzostwem. Pamiętaj, że tchórz nie może
                                      być Polakiem.
                                      7. Bądź bez litości dla zdrajców imienia polskiego.
                                      8. Zawsze i wszędzie śmiało stwierdzaj, że jesteś Polakiem.
                                      9. Nie dopuść, by wątpiono w Polskę.
                                      10. Nie pozwól, by ubliżano Polsce, poniżając Jej wielkość i Jej zasługi, Jej
                                      dorobek i Majestat.

                                      Będziesz miłował Polskę pierwszą po Bogu miłością.
                                      Bedziesz Ją miłował więcej niż siebie samego".

                                      Zofia Kossak-Szczucka



                                      • taras10 Re: __Moda na nielustrowanie dopada nie tylko art 06.03.07, 12:33
                                        A oto, co napisal Igor Janke. I jego stanowisko do mnie przemawia.

                                        "Ewa Milewicz napisała na swoim blogu, że nie złoży oświadczenia lustracyjnego.
                                        Bardzo lubię i szanuję Ewę i wiem jaką ma piękną kartę opozycyjną. Co
                                        powiedziawszy oświadczam, że jej jest wypowiedź szkodliwa - pisze Igor Janke.
                                        Publicysta i szef Salonu24 uważa, że jeśli prawo coś nakazuje, to takie
                                        ostentacyjne mówienie: "nie będę przestrzegać prawa, bo mi się nie podoba" nie
                                        jest dobre. - Zwłaszcza, że - i tu zapewne z Ewą się różnimy – jestem ze stu
                                        powodów zwolennikiem lustracji, także lustracji dziennikarzy właśnie z powodów,
                                        które wyśmiewa Ewa. Wpływamy na opinię publiczną. Coraz bardziej. Dlatego
                                        sprawa powinna być jasna. Kolaborowanie było ciężkim grzechem. W przypadku
                                        dziennikarzy, podwójnie ciężkim. Dziennikarze powinni być lustrowani tak jak
                                        wiele innych grup zawodowych. Nie ma w tym żadnych fanaberii - pisze Igor Janke"
                                        • danus01 Re: __Moda na nielustrowanie dopada nie tylko art 06.03.07, 12:43
                                          taras10 napisał:

                                          > Kolaborowanie było ciężkim grzechem. W przypadku
                                          > dziennikarzy, podwójnie ciężkim. Dziennikarze powinni być lustrowani tak jak
                                          > wiele innych grup zawodowych. Nie ma w tym żadnych fanaberii - pisze Igor
                                          Janke
                                          > "


                                          czy wam juz calkiem odbilo?
                                          jakie kolaborowanie?
                                          z kim?
                                          z uznanym na calym swiecie PRLowskim rzadem polskim?
                                          nie trzeba bylo byc zapisanym jako TW w UB/SB zeby waaadza wiedziala co chciala
                                          wiedziec
                                          tu ploteczka,tam donosik...teraz to sami 'odwazni'sie wymadrzaja bo byli zbyt
                                          malo znaczacy dla sluzb wywiadowczych PRLku by tracic na nich czas i energie
                                          inteligentnych i przeszkolonych w tych sluzbach nie bylo az tak wielu by byle
                                          plotkami zawracali sobie glowe
                                          no i teraz 'odreagowuja' swoje pominiecie jako zasluge wlasnie
                                          • taras10 Re: __Moda na nielustrowanie dopada nie tylko art 06.03.07, 15:13
                                            danus01 napisała:

                                            > czy wam juz calkiem odbilo?
                                            > jakie kolaborowanie?
                                            > z kim?
                                            > z uznanym na calym swiecie PRLowskim rzadem polskim?
                                            > nie trzeba bylo byc zapisanym jako TW w UB/SB zeby waaadza wiedziala co
                                            chciala
                                            > wiedziec
                                            > tu ploteczka,tam donosik...teraz to sami 'odwazni'sie wymadrzaja bo byli zbyt
                                            > malo znaczacy dla sluzb wywiadowczych PRLku by tracic na nich czas i energie
                                            > inteligentnych i przeszkolonych w tych sluzbach nie bylo az tak wielu by byle
                                            > plotkami zawracali sobie glowe
                                            > no i teraz 'odreagowuja' swoje pominiecie jako zasluge wlasnie

                                            Zostawilem caly twoj cytat, aby mozna bylo przeczytac go w calosci.
                                            Ilez bzdur mozna w tak krotkim tekscie ponapisywac i ile ignorancji wykazac...
                                            • danus01 Re: __Moda na nielustrowanie dopada nie tylko art 06.03.07, 15:50
                                              taras10 napisał:

                                              > Zostawilem caly twoj cytat, aby mozna bylo przeczytac go w calosci.
                                              > Ilez bzdur mozna w tak krotkim tekscie ponapisywac i ile ignorancji wykazac...


                                              tez wyznajesz zasade,ze z bzdurami sie nie dyskutuje?
                                              z ignorantami tez?
                                              a ty oczywiscie Tarasie nie jestes ignorantem w sprawie teczek i lustracji
                                              moze podasz choc jeden przyklad na swoje udokumentowane nieignoranctwo
                                              • pozarski Re: __Moda na nielustrowanie dopada nie tylko art 06.03.07, 16:00
                                                Rzecz w tym,ze taras nie dyskutuje,tylko z wysokiego balkonu przedstawia prawdy
                                                glebokie i niepodwazalne.Jesli sie z tymi prawdami nie zgadzasz - jestes
                                                ignorantem. Nie ma na to lekarstwa.
                                      • danus01 Re: __Moda na nielustrowanie dopada nie tylko art 06.03.07, 12:33
                                        najbardziej mi sie spodobal ten nr.3
                                        dobry Polak to biedny Polak,bo wszystko,caly swoj majatek Polsce oddaje
                                        dobre smile
                                        czekam na ogloszenia zwrotow majatkow-Polsce oczywiscie
                                        to bedzie taka patriotyczna lista Hasza
                                    • taras10 Re: Borsuku 06.03.07, 12:23
                                      pozarski napisał:

                                      > Nie chcial,bo widocznie uznal,ze wielu tarasow,gotowych pastwic sie nad
                                      cudzymi
                                      czynami,ale skwapliwie zapominajac o wlasnych, kreci sie po medialnym swiecie i
                                      >
                                      > on w tym cyrku nie chce brac udzialu.Jednym slowem,ze czytal Borsuka i
                                      > proponuje poczekac z insynuacjami na czas po otworzeniu teczki.

                                      Mysle jednak, ze po przeczytaniu artykulu w "Newsweeku" (czy ktos z Was
                                      czytal?) pomyslal, ze nie powinien zabierac glosu. Artykul - to przerazajacy
                                      obraz dwoch blaznow, ktorzy wybrali fatalna taktyke swojej obrony.
                                      Nie chce mi sie cytowac wypowiedzi Piwowskiego (ktory twierdzi, ze do klubu
                                      aktorow SPATiF-u przychodzili ubecy i prosili sie u siedzacych aktorow: -
                                      Ludzie pomozcie! Dajcie jakies informacje, bo mnie z pracy wygonia. Postawcie
                                      wodke, bo strasznie malo zarabiam i nie mam z czego zyc! -
                                      Oficer Zakrzewski, kolega Piwowskiego opowiada takie bzdury, daje taki obraz
                                      tamtej rzeczywistosci, ze nawet najbardziej krzewki przeciwnik lustracji bedzie
                                      tarzal sie ze smiechu. Obaj panowie zapomnieli, ze artykul ten czytaja ludzie
                                      nie w Zanzibarze, a w Polsce. Ludzie, ktorzy pamietaja tamte czasy.
                                      Ponury to obraz.
                                      Wieczorem, w popularnym programie Moniki Olejnuk, Piwowski mial kolejna okazje
                                      do kompromitacji, powtarzajac bzdury z artykulu. Komentujacy jego slowa
                                      profesor - historyk nie kryl zenady i niedwuznacznie dal do wiadomosci widzom,
                                      ze Piwowski popelnil czyn haniebny. Monika Olejnik skwitowala na koniec, iz
                                      jest jej przykro za to, co Piwowski zrobil.
                                      Co zrobil do teraz, pozarski. Bo przeciez Piwowski potwierdzil, ze podpisal
                                      zobowiazanie o wspolpracy. Wzamian za paszport. I juz to jest czynem haniebnym,
                                      rozumiesz? Czy rzniesz glupa?
                                      A co teczki pokaza - to juz zupelnie inna historia.

                                      • danus01 Re: Borsuku 06.03.07, 12:55
                                        taras10 napisał:


                                        > Bo przeciez Piwowski potwierdzil, ze podpisal
                                        > zobowiazanie o wspolpracy. Wzamian za paszport. I juz to jest czynem
                                        haniebnym,

                                        oj,Tarasie
                                        a mialam cie za czleka inteligentnego
                                        nie odrozniasz czynu haniebnego od pragmatyzmu?
                                        przeciez w 80r prawie 3,5 mln Polakow przyznalo sie,ze byli czlonkami PZPR z
                                        powodow pragmatycznych
                                        bo chyba nie wierzysz,ze to masowe rzucanie legitymacji partyjnych to bylo
                                        nagle olsnienie-takie masowe
                                        a jak jeszcze do tych czlonkow doliczysz ich rodziny to ile ci wyjdzie?

                                        >
                                        > rozumiesz? Czy rzniesz glupa?
                                        > A co teczki pokaza - to juz zupelnie inna historia.
                                        >

                                        no i sam widzisz
                                        tu nie o rzetelna prawde i rozliczenia chodzi
                                  • dachs Re: Borsuku 06.03.07, 16:16
                                    taras10 napisał:

                                    > Wczoraj Janusz Glowacki (do ktorego zwrocila sie Monika Olejnik) nie chcial
                                    > komentowac sprawy Piwowskiego.
                                    > Czyzby czytal Tarasa? smile

                                    Kto go tam wie. Moze pisze tu jako Hasz? Przeciez wiadomo, ze to jajcarz.
                                    • szach0 ____________to dziwne... 06.03.07, 17:24
                                      Studiował historię na Uniwersytecie Warszawskim, potem przeniósł się na wydział
                                      aktorski Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej. Wyrzucony za zupełny brak
                                      zdolności i cynizm, wrócił na U.W. i ukończył wydział Filologii Polskiej. W
                                      czasie studiów pisał recenzje teatralne odgrywając się na profesorach którzy go
                                      wyrzucili. Kiedy się już na wszystkich odegrał, stracił motywację.

                                      www.januszglowacki.com/in_Polish/Biografia/biografia.htm
                                      • dachs Nie rob mnie w konia, Haszu. :) 06.03.07, 17:51
                                        Przeciez niemozliwe, zebys nie zauwazyl, ze to Glowacki sam pisal te biografie.
                                        Ale jezeli przysiegniesz, to z przykroscia bede musial uwierzyc.
                                        • szach0 Re: Nie rob mnie w konia, Haszu. :) 07.03.07, 10:01
                                          To oczywiste, ze zauważyłem.
                                          Na pierwszy rzut oka! Forma strony na to wskazuje.
                    • oleg3 Re: Widzisz Tarasie 05.03.07, 09:42
                      taras10 napisał:
                      > I wszystko to zrobil dla otrzymania paszportu

                      Zajrzałem do linkowanych przez Ciebie informacji ŻW.
                      Piwowski chciał wyjechać za granicę bez paszportu. 2 lata spedził w pudle. To
                      były lata 50-te. Co możemy wiedzieć o życiu w tamtych czasach. Nawet ja,
                      rocznik 1957. Wiem coś o czasach Gierka i późniejszych. To tyle o motywach
                      Piwowskiego. Jak twierdzi nie ukrywał swoich związków z SB i - o ile to prawda -
                      jest to poważna okoliczność łagodząca. Współpraca trwała podobno 2 lata. Jak
                      było być może dowiemy się jeszcze. Na razie nie widzę powodów by
                      dyskwalifikować Piwowskiego. Jego przypadek to -dla mnie- kamyczek do historii
                      PRL. I dobrze się stało, że ta karta z życia reżysera wyszła na jaw.
                      • hasz0 ________Pochwalam agentów którzy wygrali z UB i SB 05.03.07, 12:18
                        grając ze służbami dowcipnymi opowiastkami z życia znajomych i przyjaciół
                        za paszport, awans, talon, indywidulaną ścieżkę kariery,
                        darowanie kary, intratne propozycje i konieczne moż etrochę za małę
                        - zapomogi w złotych.

                        Tyle tylko, że wszyscy w jakiś przedziwny sposób tłumaczą się identycznie: -
                        "Przecież nikomu nie zrobiliśmy krzywdy!"

                        Naszymi zeznaniami nikomu karier nie złamaliśmy się w efekcie kilku
                        niewinnych zdań, żadnej krzywdy nikomu nie wyrządziliśmy!

                        Nikt nie stracił pracy ani możliwości zarobkowania w wyniku jednego malutkiego
                        donosiku, nie wyrządzilibyśmy przecież MY - TACY NIEWINNI nikomu krzywdy.
                        Nikogo nie wsadzono do wiezienia w wyniku "nikomu nie robiącego krzywdy
                        donosiku" żadna najmniejsza krzywdeczka nie została wyrządzona NIKOMU!
                        Najwyżej to był TYLKO JEDEN MALUTKI NIC NIE ZNACZACY, NIKOGO NIE KRZYWDZACY
                        DONOSIK!

                        To czysty przypadek, że Zygmunt Solorz jest własciecielem Polsatu
                        że publicystą "Polityki" Krzysztof Teodor Toeplitz, Irena Dziedzic, Wojciech
                        Giełżyński, Andrzej Nierychło "Pulsu Biznesu" prezes TVP po 1989 r. - Andrzej
                        Drawicz, a kierownikiem programowym Subotic...itp
                        • hasz0 _______ten Macierewicz to przecież oszołom... 05.03.07, 12:24
                          chory psychicznie człowiek.

                          Normalny, zdrowy człowiek zawsze zgodzi się na wspólpracę
                          ...dla żartu, gry z taką beznadziejnie durną słuzbą
                          - zobaczcie jaki ten Wieczorek od Zyty durny i nawny
                          albo dla poznania metod pracy służb jak Wołoszański....

                          jak mógłby nie póść na współpracę?

                          Co innego ksiądz Wielgus... chciał się dokształcać palant
                          chciał mieć paszport....zdrajca kłąmca i oszust...
                          • szach0 ___i dlatego i TYLKO dlatego Ewa Milewicz nie bedz 06.03.07, 10:32
                            ie sie lustrować.

                            Prosze nie wylewać znowu szamba na dziennikarzy!
                          • danus01 Re: _______ten Macierewicz to przecież oszołom... 06.03.07, 13:01
                            hasz0 napisał:

                            > chory psychicznie człowiek.
                            >

                            niezly donosik
                            • szach0 No sama powiedz jak można nie ufać, podejrzewać 06.03.07, 17:12
                              a co gorsza sprawdzać obcokrajowca - tylko dlatego, że nie wyznaje polskiego
                              systemu wartości?

                              www.rzeczpospolita.pl/dodatki/pierwsza_strona_070306/pierwsza_strona_a_1.html
                              Jesteście w Europie bardzo naiwni, daliście się nabrać oszustowi - twierdzą
                              kameruńscy dziennikarze, z którymi rozmawialiśmy o Simonie Molu. Według
                              nich "Polacy padli ofiarą swego systemu wartości, który każe wierzyć ludziom".
                              • dachs Re: No sama powiedz jak można nie ufać, podejrzew 06.03.07, 17:58

                                Z kazdym systemem wartosci mozna przesadzic. Takze z takim, który każe wierzyć
                                ludziom.
                                Lewactwo przejelo ten system wartosci z chrzescijanstwa i doprowadzilo go do
                                absurdu.
                                • rycho7 pod stienku 06.03.07, 19:00
                                  dachs napisał:

                                  > Lewactwo przejelo ten system wartosci z chrzescijanstwa i doprowadzilo go do
                                  > absurdu.

                                  Dawieriaj no prawieriaj. Ty Borsuku masz jakas swoja definicje lewactwa? Bo
                                  zrozumiec Cie nie moge.
                                  • dachs Re: pod stienku 06.03.07, 19:19
                                    rycho7 napisał:

                                    > Dawieriaj no prawieriaj. Ty Borsuku masz jakas swoja definicje lewactwa? Bo
                                    > zrozumiec Cie nie moge.
                                    Nie tylko mnie Rychu. Ale to nie nowina.
                                    A chodzi mi o to, ze lewak-nacjonalista (Hasz) zarzuca lewakom-internacjonalom
                                    latwowiernosc w obejsciu z elementem niepatriotycznym w postaci murzyna.
                                    Lewak nacjonalista wyszydza ich rzekoma wiare w czlowieka.
                                    Korzystam z nadarzajacej sie okazji, by przypomniec, iz wiara w czlowieka,
                                    zaufanie do niego, a nawet milosc blizniego, wywodza sie tradycji
                                    chrzescijanskiej i nie maja nic wspolnego z bezkrytycznym ideologicznym
                                    zaslepieniem, jakie lewactwo prezentuje wobec przedstawicieli tzw. ludow
                                    ucisnionych.
                                    To wlasnie ta postawa zjednala Europejczykom czuly przydomek "pozytecznych
                                    idiotow".
                                    • taras10 Re: pod stienku 06.03.07, 20:00
                                      I co to ma wspolnego z watkiem o Marku Piwowskim?
                                      Powiedzonko "dawieriaj, no prawieriaj" smieszylo mnie zawsze. Bo oczywiscie
                                      ten, kto kaze "prawieriat" - nie dawieriajet. Ani na grosz.
                                      Ale to zupelnie inna historia.
                                      • dachs Re: pod stienku 06.03.07, 20:05
                                        taras10 napisał:

                                        > I co to ma wspolnego z watkiem o Marku Piwowskim?

                                        Tez zauwazyles? smile
                                        Hasz, jak zwykle, zjechal z tematu, Rycho zainteresowal sie jeszcze innym
                                        aspektem, a ja - jako czlowiek uprzejmy - odpowiadam im obu.
                                        • taras10 Re: pod stienku 06.03.07, 20:14
                                          dachs napisał:

                                          > taras10 napisał:
                                          >
                                          > > I co to ma wspolnego z watkiem o Marku Piwowskim?
                                          >
                                          > Tez zauwazyles? smile
                                          > Hasz, jak zwykle, zjechal z tematu, Rycho zainteresowal sie jeszcze innym
                                          > aspektem, a ja - jako czlowiek uprzejmy - odpowiadam im obu.

                                          Mozemy watek o Piwowskim podtrzymywac: od 15 marca teczki sie otworza i posypia
                                          sie nowe nazwiska, i chyba nie byle jakie.
                                          Ciekawe czasy nadchodza.
                                          • danus01 Re: pod stienku 06.03.07, 20:19
                                            taras10 napisał:

                                            > Ciekawe czasy nadchodza.


                                            obys zyl w ciekawych czasach-ponoc jest to chinskie przeklenstwo a Chinczycy
                                            oprocz szachow wymyslili tez ponoc proch
                                          • stormy_weather Re: pod stienku facetów z instytutu .... 06.03.07, 20:23
                                            taaaak , masturbacyjny maraton ...
                                      • rycho7 ponizej Zera 06.03.07, 20:29
                                        taras10 napisał:

                                        > ten, kto kaze "prawieriat" - nie dawieriajet. Ani na grosz.

                                        Absolutnie nie masz racji. Teoretyzujesz. To haselko jest jedynie dla
                                        praktykow. Jak zaczniesz probowac to moze za dziesiec lat zrozumiesz.
                                        • taras10 Re: ponizej Zera 06.03.07, 21:42
                                          rycho7 napisał:

                                          > taras10 napisał:
                                          >
                                          > > ten, kto kaze "prawieriat" - nie dawieriajet. Ani na grosz.
                                          >
                                          > Absolutnie nie masz racji. Teoretyzujesz. To haselko jest jedynie dla
                                          > praktykow. Jak zaczniesz probowac to moze za dziesiec lat zrozumiesz.

                                          Ryszardzie, ta pagaworka jest rowniez dla pragmatykow nieuczciwa, a z
                                          psychologicznego punktu widzenia jest objawem falszu. Jesli chce ciebie
                                          sprawdzac, to niedowierzam tobie. Jesli tobie wierze, to nie musze sprawdzac.
                                          Czyzbym pisal cos niezrozumialego?






                                    • rycho7 Hanza 06.03.07, 20:25
                                      dachs napisał:

                                      > To wlasnie ta postawa zjednala Europejczykom czuly przydomek "pozytecznych
                                      > idiotow".

                                      Zaufanie (w obrebie mafi) jest niezbedne dla spolecznosci zajmujacych sie
                                      handlem. Oczywiscie nie potrzebuje tego Kali masajski ani polokatolski.

                                      Hanzeatyckie "zaufanie" moze wynikac z oplacalnosci oplacenia spokoju. Spytaj w
                                      Brukseli o negrow z Perlejewa.
                      • taras10 Re: Widzisz Tarasie 14.03.07, 21:04
                        oleg3 napisał:

                        > Zajrzałem do linkowanych przez Ciebie informacji ŻW.
                        > Piwowski chciał wyjechać za granicę bez paszportu. 2 lata spedził w pudle. To
                        > były lata 50-te. Co możemy wiedzieć o życiu w tamtych czasach. Nawet ja,
                        > rocznik 1957. Wiem coś o czasach Gierka i późniejszych. To tyle o motywach
                        > Piwowskiego. Jak twierdzi nie ukrywał swoich związków z SB i - o ile to
                        prawda
                        > jest to poważna okoliczność łagodząca. Współpraca trwała podobno 2 lata. Jak
                        > było być może dowiemy się jeszcze. Na razie nie widzę powodów by
                        > dyskwalifikować Piwowskiego.

                        Ponizsze z najnowszego numeru "Wprost". Pajac, o ktorego kompromitacji pisalem
                        wczesniej, przegral.

                        "Marek Piwowski był cennym i dobrze opłacanym agentem Służby Bezpieczeństwa
                        Marek Piwowski, reżyser m.in. „Rejsu", „Przepraszam, czy tu biją?"
                        i „Uprowadzenia Agaty", twierdzi, że współpracując z bezpieką, tylko sobie
                        żartował. Że oszukiwał bezpiekę, kpił z niej, a nawet próbował oficerom
                        zaszczepić swój kpiarski punkt widzenia na rzeczywistość. Dlatego nie uważa, że
                        robił coś złego. Wręcz przeciwnie. Zachowane dokumenty współpracy pokazują, że
                        Piwowski żartuje sobie z nas wszystkich. Nie zgadzają się ani daty, ani czas
                        współpracy, ani jej zakres, szkodliwość czy bezinteresowność. O tym, jak
                        naprawdę wyglądała współpraca Piwowskiego z bezpieką, napisał dla „Wprost"
                        znany i ceniony historyk młodego pokolenia, pracownik IPN dr Piotr Gontarczyk.

                        • jaceq Re: Widzisz Tarasie 14.03.07, 21:17
                          taras10 napisał:

                          > przegrał

                          Przepraszam, gdzie? W jakiej instancji, znaczy?

                          > znany i ceniony historyk

                          Przepraszam, przez kogo ceniony?
                  • manny_ramirez Szmalcownikow nikt jakos nie broni 06.03.07, 20:48
                    a esbeckich donosicieli tak wielu i to skadinad rozsadnych naprawde ludzi. Nie
                    rozumiem doprawdy.
                    • pozarski Re: Szmalcownikow nikt jakos nie broni 06.03.07, 21:08
                      Oczywiscie doniesienia TW na kolegow byly jednoznaczne z wyrokiem smierci,tak
                      jak dla Zydow w przypadku szmalcownikow.Dobre porownanie.
                      • manny_ramirez Re: Szmalcownikow nikt jakos nie broni 06.03.07, 21:22
                        Z perspektywy historycznej latwo o takie komentarze, ale czy wtedy donosiciel
                        mogl byc pewien ze jego informacje SB nie wykorzysta aby kogos unicestwic? Malo
                        bylo przypadkow ze ludzie znikali w PRLu?
                        • pozarski Re: Szmalcownikow nikt jakos nie broni 06.03.07, 21:27
                          Szmalcownik donosil tylko w ostatecznej sytuacji,kiedy ofiara nie chciala albo
                          nie mogla placic.Tak wiec szmalcownictwo bylo forma zarobkowej pracy.Etatowi
                          esbecy mogli usuwac ludzi,no,ale byli na etacie.TW czasami brali pieniadze,ale
                          nie od swoich ofiar.
                          • manny_ramirez Re: Szmalcownikow nikt jakos nie broni 06.03.07, 21:32
                            Proces byl identyczny: donoszono na ludzi aby ich zniszczyc.
                            • pozarski Re: Szmalcownikow nikt jakos nie broni 06.03.07, 21:40
                              manny_ramirez napisał:

                              > Proces byl identyczny: donoszono na ludzi aby ich zniszczyc.
                              Proces nie byl identyczny,a w czasie okupacji mozna bylo donosic(jest nawet o
                              tym ksiazka)nie bedac szmalcownikiem.Dlatego to porownanie nie jest adekwatne.
                              • manny_ramirez Re: Szmalcownikow nikt jakos nie broni 06.03.07, 21:45
                                Jest adekwatne. Szmalcownicy donosili wzamian za realne korzysci tak jak
                                ogromna wiekszosc donosicieli na SB.
                                • pozarski Re: Szmalcownikow nikt jakos nie broni 06.03.07, 21:56
                                  manny_ramirez napisał:

                                  > Jest adekwatne. Szmalcownicy donosili wzamian za realne korzysci tak jak
                                  > ogromna wiekszosc donosicieli na SB.
                                  >
                                  >
                                  Jakbys nie rozumial,co ci napisalem.Szmalcownicy donosili jedynie w
                                  ostatecznosci.To byl sposob na zarabianie pieniedzy,i to duzych pieniedzy.
                                  Donosiciele istnieli niezaleznie od szmalcownikow.TW donosil za paszport albo
                                  za jakies marne wynagrodzenie.Szmalcownik to byla inna kategoria.
                                  • manny_ramirez To Ty nie rozumiesz 06.03.07, 21:59
                                    pozarski napisał:

                                    Przyjmujesz ze szmalcownicy doskonale wiedzieli ze Niemcy zamorduja wydanego
                                    Zyda a donosiciel SB ze nic groznego nie stanie sie osobie na ktora sie
                                    donosilo.

                                    Tak nie bylo. Donoszacy brali odpowiedzialnosc za zycie tych na ktorych
                                    donosili.


                                    >
                                    >
                                    • pozarski Re: To Ty nie rozumiesz 06.03.07, 22:05
                                      manny_ramirez napisał:

                                      > pozarski napisał:
                                      >
                                      > Przyjmujesz ze szmalcownicy doskonale wiedzieli ze Niemcy zamorduja wydanego
                                      > Zyda a donosiciel SB ze nic groznego nie stanie sie osobie na ktora sie
                                      > donosilo.
                                      >
                                      > Tak nie bylo. Donoszacy brali odpowiedzialnosc za zycie tych na ktorych
                                      > donosili.
                                      >
                                      >
                                      > >
                                      > >
                                      >
                                      >
                                      Tobie sie zdaje,ze ja kwestionuje niemoralnosc donosicielstwa w prl.Tak nie
                                      jest.Kwestionuje dobor twojej metafory.Donosiciele donosili z roznych
                                      przyczyn.Herbert donosil dla paszportu(to jest zdaje sie ostatnio bardzo
                                      popularny powod),ktos inny mial inny powod,np praca w gazecie.Szmalcownicy
                                      znali swoje ofiary(poznawali je na ulicach,a sprawdzali w bramach)i zyli z
                                      nich. To sa bardzo konkretne sytuacje,ktore przekraczaja mozliwosci donosicieli
                                      w prl.No,ale ja juz koncze,bo tobie wyraznie sie to porownanie podoba.
                                      • manny_ramirez Tak podoba mi sie 06.03.07, 22:12
                                        Szmalcownik czerpal korzysci z donoszenia na Zydow, Ogromna wiekszosc
                                        donosicieli SB takze czerpala z tego korzysci.
                          • taras10 Re: Szmalcownikow nikt jakos nie broni 06.03.07, 21:35
                            pozarski napisał:

                            >TW czasami brali pieniadze,ale
                            >nie od swoich ofiar.

                            I za to jestesmy im dozgonnie wdzieczni. Choc czasami ofiary placily niezla
                            cene, nie tak-li?
                            • pozarski Re: Szmalcownikow nikt jakos nie broni 06.03.07, 21:38
                              Ty znow z balkonu.Nie jestes przypadkiem ksiedzem?
                              • taras10 Re: Szmalcownikow nikt jakos nie broni 06.03.07, 21:43
                                pozarski napisał:

                                > Ty znow z balkonu.Nie jestes przypadkiem ksiedzem?

                                Ja nie, ale ksiedzem jest moj brat.
                    • dachs Roznica miedzy szmalcownikiem a TW 06.03.07, 22:00
                      manny_ramirez napisał:

                      > a esbeckich donosicieli tak wielu i to skadinad rozsadnych naprawde ludzi. Nie
                      > rozumiem doprawdy.

                      jest taka, ze szmalcownikiem stawal sie ten, kto wskazal Zyda.
                      Donosicielem SB staje sie ten kogo wskaze Kaczynski. *)

                      *) Slowo "Kaczynski" jest tu swiadomie naduzyte jako symbol zbiorczy dla
                      wyznawcow podwojnego wodza.
                      • manny_ramirez Nie jestem Kaczynskim 06.03.07, 22:10
                        o czym dobrze wiesz, ale nie rozumiem dlaczego tylu ludzi opowiada sie za tym
                        aby chronic szpiclow.
                        • taras10 Re: Nie jestem Kaczynskim 06.03.07, 22:16
                          manny_ramirez napisał:

                          > o czym dobrze wiesz, ale nie rozumiem dlaczego tylu ludzi opowiada sie za tym
                          > aby chronic szpiclow.

                          To jest celne pytanie. A odpowiedz moze byc tylko jedna:
                          Skoro ludzie bronia donosicielstwo, skoro nie widza nic w tym zlego, to maja w
                          tej materii problem. A problemem moze byc dla przykladu obawa przed otworzeniem
                          wlasnej teczki lub teczki kogos bliskiego.
                          • danus01 Re: Nie jestem Kaczynskim 07.03.07, 08:49
                            taras10 napisał:

                            > A odpowiedz moze byc tylko jedna:
                            > Skoro ludzie bronia donosicielstwo

                            twoja jedyna odpowiedz jest na jedyne twoje zrozumienie slowa "donosicielstwo"
                            sam napisales wyzej,ze twoj brat jest ksiedzem i pewnie z tej przyczyny
                            zbieranie wszelkich informacji kojarzy ci sie jedynie z 'donosicielstwem'
                            znanym tobie
                            no bo przeciez do konfesjonalu ludzie przychodza dobrowolnie.
                          • dachs Re: Nie jestem Kaczynskim 07.03.07, 09:00
                            taras10 napisał:

                            > To jest celne pytanie. A odpowiedz moze byc tylko jedna:
                            > Skoro ludzie bronia donosicielstwo, skoro nie widza nic w tym zlego, to maja w
                            > tej materii problem. A problemem moze byc dla przykladu obawa przed
                            > otworzeniem wlasnej teczki lub teczki kogos bliskiego.

                            Moze byc, ale nie musi.
                            Problemem moze byc np. takze niechec przed naduzywaniem slow. Zwlaszcza wsrod
                            ludzi, ktorzy przezyli juz jedna nowomowe, bronia sie przed druga.
                            Donosiciel to ktos, kto donosi. Niewazny jest przy tym jego status formalny.
                            Donosic mozna takze bez podpisania dokumentu o wspolpracy. Takich donosicieli
                            tez bylo niemalo i nigdy im nie pluniesz w twarz, tarasie.
                            Natomiast nazywanie donosicielem faceta, ktory podpisal papierek, zeby sie UB od
                            niego odczepilo i na nikogo nie doniosl, ani nie mial takiego zamiaru, uwazam za
                            gruba przesade. Nie pochwalam tego, nazwe to tez watpliwe moralnie, ale do hanby
                            to takiemu jeszcze daleko.
                            Narazie o Piwowskim wiemy to, co wiemy. A o reszcie pogadamy, gdy pierwszy w
                            kolejce dopcha sie do jego teczki.
                            • szach0 Czyli naiwnie zrobiłem nie podpisując podszantażem 07.03.07, 10:13
                              > "jest taka, ze szmalcownikiem stawal sie ten, kto wskazal Zyda.
                              > Donosicielem SB staje sie ten kogo wskaze Kaczynski. *)

                              *) Slowo "Kaczynski" jest tu swiadomie naduzyte jako symbol zbiorczy dla
                              wyznawcow podwojnego wodza."

                              > Donosic mozna takze bez podpisania dokumentu o wspolpracy. Takich donosicieli
                              > tez bylo niemalo i nigdy im nie pluniesz w twarz, tarasie.
                              > Natomiast nazywanie donosicielem faceta, ktory podpisal papierek, zeby sie UB
                              > od niego odczepilo i na nikogo nie doniosl, ani nie mial takiego zamiaru,
                              > uwazam za gruba przesade. Nie pochwalam tego, nazwe to tez watpliwe moralnie,
                              > ale do hanby to takiemu jeszcze daleko.

                              • dachs Re: Czyli naiwnie zrobiłem nie podpisując podszan 07.03.07, 10:24
                                Wrecz przeciwnie. Roztropnie postapiles, nie pozostawiajac zadnych sladow. smile)
                                Nie czyny bowiem zdradzaja czlowieka, ale jego podpis.
                                smile)
                              • danus01 Re: Czyli naiwnie zrobiłem nie podpisując podszan 07.03.07, 10:27
                                oczywiscie haszu,ze naiwnie
                                czlek ZAWSZE uczciwy ZAWSZE jest naiwny
                                mysle nawet,ze czlek uczciwy jest bardziej naiwny niz altruista co to gotowy
                                jest poswiecic swoje dobro dla dobra innego czleka
                                altruista gdzies tam bardziej lub mniej swiadomie spodziewa sie nagrody za swoj
                                altruizm
                                a czlek naiwny?
                                jak mocno wierzacy to...czeka na nagrode w tzw.niebie od tzw.boga
                                ale jak czeka na nagrode to gdzie jego uczciwosc?
                                raczej handel wymienny odlozony z zaplata w czasie
                                czyzby zycie na kredyt?
                                boski kredyt?
                                to uczciwe?
                                a jesli nie uczciwe to gdzie jest ta naiwnosc?
                            • taras10 Re: Nie jestem Kaczynskim 07.03.07, 12:45
                              dachs napisał:

                              >Narazie o Piwowskim wiemy to, co wiemy. A o reszcie pogadamy, gdy pierwszy w
                              >kolejce dopcha sie do jego teczki.

                              Wlasnie. O Piwowskim wiemy to, co wiemy. A wiemy to, ze podpisal lojalke w
                              zamian za paszport. I wiemy rowniez, ze nie udzielal sie w opozycji w obawie
                              przed naciskiem bezpieki (ktora by go szantazowala). I to ostatnie jest w tym
                              wszystkim najwazniejsze! Bo gdyby wszyscy to robili, to nie byloby opozycji,
                              KOR-u i Solidarnosci. I bylibysmy nadal panstwem totalitarnym, ktorego jednym z
                              ogniw bylby podpis Marka Piwowskiego.
                              Kto broni postaw tych ludzi nie rozumie, jaka grozba taka "zartobliwa"
                              wspolpraca byla dla nas wszystkich, dla demokracji.
                              Historia sie powtarza. Za piecdziesiat (moze) lat wroci jakis tam system
                              totalitarny. I wtedy cala rzesza Piwowskich zamelduje sie do wspolpracy
                              ("zartobliwej", oczywiscie) w zamian za korzysci materialne.
                              Bo przeczytaja na Internecie , ze beda bronieni przez setki tysiecy osob i nic
                              im sie nie stanie.
                              I tu tylko o to chodzi. Nie wymierzam zadnek kary nikomu, bo nie mam do tego
                              prawa. Ale mam pelne prawo napietnowac takie postawy. I nie interesuje mnie to,
                              czy Piwowski donosil, czy nie. Nie interesuje mnie to, ile razy spotykal sie z
                              oficerami bezpieki.
                              Interesuje mnie tylko to, ze dal sie ubezwlasnowolnic.
                              • danus01 Re: Nie jestem Kaczynskim 07.03.07, 14:31
                                taras10 napisał:

                                > Interesuje mnie tylko to, ze dal sie ubezwlasnowolnic.


                                a nie wprost przeciwnie?
                                przeciez dostal paszport i mogl nie wrocic
                                jego strefa wolnosci sie powiekszyla wlasnie
                                za jaka cene wolnosci innych?
                                przekonamy sie niebawem
                    • danus01 Re: Szmalcownikow nikt jakos nie broni 07.03.07, 08:39
                      bo jakims cudem obronili sie 'sami'
                      poza wyjatkami oczywiscie
                      • hasz0 _____________cuś mie się widzi, że gdybym podpisał 07.03.07, 10:50
                        musiałbym głosować na PO.
                        • danus01 Re: _____________cuś mie się widzi, że gdybym pod 07.03.07, 11:07
                          hasz0 napisał:

                          > musiałbym głosować na PO.


                          niekoniecznie
                          mnie sie widzi,ze to by zalezalo od tego na kogo bys donosil
                          mnie ta gra teczkami nie rajcuje
                          ale jak ktos lubi od czasu do czasu poczuc smrod zgnilych kukulczych jaj
                          gusta wechowe i smakowe ludzie miewaja rozne
                          czy nie mozna bylo inaczej oczyscic sceny politycznej w Polsce?
                          zupelne oczyszczenie to utopia
                          gdzie gwarancja,ze na miejsce jednego zgnilego jaja(teczki) nie pojawia sie dwa
                          nastepne?
                          taka gwarancja mialy byc wybory demokratyczne
                          przekonalismy sie,ze i ta 'gwarancja'jest zludna
                          co pozostaje?

                          myslec 'do przodu' a sprzatanie za soba pozostawic tym,co sie na sprzataniu
                          znaja. tu tez nie ma gwarancji,ale...jest chociaz szansa czy ...nadzieja
                          chociazby,ze doczekamy sie myslacych i madrych politykow
                        • dachs cuś Ci się zle widzi 07.03.07, 12:37
                          hasz0 napisał:

                          > musiałbym głosować na PO.

                          PO bylo i jest jedyna partia, ktora konsenkwentnie, od poczatku domagala sie
                          otwarcia archiwow IPN i dostepu dla wszystkich obywateli do wszystkich teczek.
                          Nawet do tych, nad ktorymi Kaczory pracowaly prawie rok.
                          No dobrze, niech Ci bedzie... zwlaszcza do tych. smile)
                          • rycho7 Borsuk i Hasz nie lubia Masy 07.03.07, 19:58
                            dachs napisał:

                            > PO bylo i jest jedyna partia

                            Gdyby mnie Masa obciazal tez bym go nie lubil. Wasz widocznnie wszystko na
                            Waszym rozumie obciaza.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka