11.03.07, 23:43
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3979719.html?skad=rss

""Grucha" wyszedł z więzienia pod koniec ubiegłego roku. Jest znany policji
m.in. z oszustw i rozbojów. Według nieoficjalnych informacji ze źródeł
zbliżonych do śledztwa jest uzależniony od narkotyków."

Przyznasz, że lansowana przez Ciebie taktyka resocjalizacji społecznie
niedostosowanych po raz kolejny dała ciała. Przy tym nie jest znany ani jeden
przypadek, w którym odniosłaby ona jakiś sukces. A może, jeśli "Gruchę" wezmą
żywcem, po prostu go powieśmy? Albo zastrzelmy, wszystko jedno. Jak widzisz,
życzę śmierci Twojemu bliźniemu Grusze, człowiekowi po seksualnych przejściach
w miejscu odosobnienia. Ciekaw jestem, co Ty na to?
Obserwuj wątek
    • dachs jacqu 12.03.07, 00:02
      Krótko mówiąc nieboszczyk powiedział do Gruchy "tycw..u".
      Nie musiałoby dojść do tej tragedii, gdyby Grucha mógł w więzieniu zawrzeć
      legalny związek z kolegami w celi. smile
      • owca_czarna Re: jacqu 12.03.07, 00:06
        dachs napisał:

        > ......... do Gruchy "tycw..u".


        Dachsie smile)) tylko nie mów tak, bo i Ciebie namierzy smile))))))))) Jaki jesteś
        nierozważny

        owca_czarna
      • jaceq Borsuku 12.03.07, 00:07
        Pytanie tylko: z iloma? Wesele mogłoby być dość huczne jak na możliwości Systemu
        Penitencjarnego.
        • dachs Durny automat, czy durniejszy admin? 12.03.07, 00:12
          Cwela mi wykropkowali.sad
          Chronią Was przed złym wpływem dachsa.
          A sami to dla milionów ludzi w Polsce nie maja względów. smile
          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3978256.html
          • jaceq Re: Durny automat, czy durniejszy admin? 12.03.07, 00:13
            >Cw..a mi wykropkowali.sad

            Śmy się domyślili.
          • owca_czarna Re: Durny automat, czy durniejszy admin? 12.03.07, 00:20
            dachs napisał:

            >Cw..a mi wykropkowali.sad
            > Chronią Was przed złym wpływem dachsa.
            > A sami to dla milionów ludzi w Polsce nie maja względów. smile
            > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3978256.html

            "Stołeczni policjanci dostali rozkaz zatrzymania zdesperowanego zabójcy, za
            wszelką cenę."

            Tzn. żywy lub martwy - tak ja to rozumiem. To może lepiej niech już sam sobie w
            łeb strzeli, jak ten snajper w Szczecinie, bo przyjdzie nam go jeszcze żywić.

            I rzeczywiście trzeba by sie zastanowić czy resocjalizacja sie sprawdziła.
            Zarówno jeden jak i drugi (snajper) to byli pensjonariusze ...

            owca_czarna
          • dachs Test na automat 12.03.07, 00:28
            Jak pisze "Wprost" motywem zbrodni popełnianych przez 25-letniego gangstera jest
            zemsta za zniewagę. Dwa tygodnie temu w jednym z wołomińskich pubów gangster J.
            miał nazwać Gruszczyńskiego cw..em", co stanowi najgorszą obelgę w więziennym
            półświatku.
            • dachs Test sie udał :) 12.03.07, 00:30
              Gazeta się sama cenzuruje smile
        • pozarski Krzysiu, 13.03.07, 21:07
          w ogole cie nie poznaje!Nigdy nie zartowales w tem temacie,ktory,sadzac po
          dowcipnych reprymandach udzielanych ci przez Dachsa, zywotnie cie interesuje.Co
          sie stalo?
          • jaceq Pozarski, 13.03.07, 21:52
            to oczywiście nie jest temat do żartów, tylko ważna sprawa, najmilsi. Przy
            okazji: doszło do mnie, że ta cała prokurateria dopiero wczoraj wydała nakaz
            aresztowania, będący podstawą do listu gończego. Tempo zawrotne. Ale co sie
            dziwic, chcieli zaoszczedzić roboty policji, zajętej czymś innym:

            serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34397,3982950.html
            Donos na panią nauczycielkę najpewniej złozył jakiś sukienkowy, więc mus było
            zareagować i na bandytów nie starczyło środków.
            • pozarski Krzysiu, 13.03.07, 22:45
              co ty mruczysz?O co ci chodzi?To sa najpowazniesze sprawy!Czlowieka latwo
              oskarzyc,a potem wlecze sie za nim takie cos i nie ma spokoju pod
              oliwkami.Bardzo mi sie to nie podoba!Myslalem,ze twoja argumentacja bedzie
              lepsza,ale co tu duzo gadac,sklamales mnie.
    • palnick Jacku, 12.03.07, 00:50
      jaceq napisał:

      > ""Grucha" wyszedł z więzienia pod koniec ubiegłego roku. Jest znany policji
      > m.in. z oszustw i rozbojów. Według nieoficjalnych informacji ze źródeł
      > zbliżonych do śledztwa jest uzależniony od narkotyków."

      ------

      Czy dałbyś mu za ten spis czapę?

      ------
      >
      > Przyznasz, że lansowana przez Ciebie taktyka resocjalizacji społecznie
      > niedostosowanych po raz kolejny dała ciała. Przy tym nie jest znany ani jeden
      > przypadek, w którym odniosłaby ona jakiś sukces. A może, jeśli "Gruchę" wezmą
      > żywcem, po prostu go powieśmy? Albo zastrzelmy, wszystko jedno. Jak widzisz,
      > życzę śmierci Twojemu bliźniemu Grusze, człowiekowi po seksualnych przejściach
      > w miejscu odosobnienia. Ciekaw jestem, co Ty na to?
      >
      -----

      To jest też Twój bliźni. Mam sporo zastrzeżeń do resocjalizacji stosowanej u
      nas wobec bandziorów, bo ona polega właściwie tylko na odosobnieniu.
      Jestem zdecydowanym przeciwnikiem kary śmierci ale uważam orzekanie kary
      bezwzględnego dożywocia z obowiązkiem pracy za dobrą alternatywę.
      Ta kara powinna również zagrażać recydywistom za niżej wyceniane przestępstwa.
      Sumowanie wyroków, jak w USA byłoby dobrym rozwiązaniem.
      Nie jestem naiwny i wiem, że niektórzy bliźni się nie zmienią. Próbować jednak
      trzeba.
      • jaceq Re: Jacku, 13.03.07, 00:33
        > Czy dałbyś mu za ten spis czapę?

        Za spis? Nie. Nawet nie za pierwsze zabójstwo, to "omyłkowe". Za to drugie. Z
        premedytacją. Na oczach żony i dziecka. I nie w czapę. Powiesiłbym.
        Spis służy czemu innemu. Pokazaniu, że delikwent wyczerpał swoją szansę. Zrzekł
        się praw, jakie przysługują ludziom, i nikt go do tego nie zmuszał.

        > To jest też Twój bliźni.

        Był. Nie chciał dłużej być.

        > Mam sporo zastrzeżeń do resocjalizacji stosowanej u
        > nas wobec bandziorów, bo ona polega właściwie tylko na odosobnieniu.

        Trudno by nie odbywała się w odosobnieniu. A na czym, Twoim zdaniem miałaby
        polegać? Na dostarczeniu resocjalizowanym kraty łyskacza, krechy koki i paru
        panienek?

        > Jestem zdecydowanym przeciwnikiem kary śmierci

        Ja natomiast zdecydowanie wolałbym mieć pewność, że pewnych osobników nigdy nie
        spotkam, idąc np. ulicą. Obojętnie: zwolnionych warunkowo z dożywocia [sic!], na
        przepustce czy na tzw. gigancie. Oczywiście wolałbym, żeby ta pewność była dla
        mnie mniej kosztowna jako podatnika. Akurat tak się składa, że rozwiązania
        tańsze są zarazem pewniejsze.

        > ale uważam orzekanie kary
        > bezwzględnego dożywocia z obowiązkiem pracy za dobrą alternatywę.

        Nie przejdzie. Jak wyegzekwujesz ten obowiązek pracy? Czym delikwenta
        nastraszysz? Że nie zje kolacji? Wiesz co Ci na to powie?

        > Ta kara powinna również zagrażać recydywistom za niżej wyceniane przestępstwa.
        > Sumowanie wyroków, jak w USA byłoby dobrym rozwiązaniem.

        Tak, jakkolwiek by to groteskowo nie brzmiało. 180 lat więzienia z możliwością
        warunkowego zwolnienia po odbyciu 2/3 kary. Tak, to mi się podoba.
        Niestety, trynd jest, jaki jest. W Rzeszy Niemieckiej wypuszcza się jeszcze nie
        tak zupełnie spróchniałego babiszona z RAFu, przy czym istnieje pewność, że
        babiszon nie jest zresocjalizowany w najmniejszym nawet stopniu. W Hiszpanii
        wypuszcza się z pierdla Kubę Rozpruwacza z ETA, bo schudł, bidoczek. W mojej
        miejscowości pewien przedsiębiorca transportowy, któremu już dawno odebrali
        prawo jazdy za podwójny gaz, zatrudnił kierowcę z prawkiem "B", młodego
        chłopaczka, do prowadzenia TIRa. Chłopaczek ten, wyjeżdżając z podporządkowanej
        celem skrętu w prawo, obejrzał się w lewo, czy nic nie jedzie. Nic nie jechało,
        więc skręcił. Nie obejrzał się w prawo ani przed siebie, więc pociągnął pod
        kołami rowerzystę, mojego znajomego. Rozwłóczył go na przestrzeni 150 m, zanim
        się zorientował. W zeszłym tygodniu zapadł wyrok (nieprawomocny): 2 lata i 6
        m-cy w zawieszeniu za nieumyślne spowodowanie ze skutkiem śmiertelnym dla
        chłopaczka. Przedsiębiorca miał mieć zarzut, ale ostatecznie w sądzie go nie
        usłyszał i dalej jest przedsiębiorcą. Nie to, żebym go zaraz chciał wieszać, ale
        lekka przesada. Sprawa łożenia przez niego godziwej sumy do końca życia na
        utrzymanie wdowy i 2 dzieci mojego znajomego jest w Polsce raczej beznadziejna.

        > Nie jestem naiwny i wiem, że niektórzy bliźni się nie zmienią. Próbować jednak
        > trzeba.

        Powstaje pytanie o koszt owych prób, a zwłaszcza - kto go ma ponosić. Może
        słusznym by było, by sędzia, który decyduje się, bym m.in. ja ów koszt ponosił -
        wpłacił jakąś kaucję, dał zakładników ze swojej rodziny, dał w zastaw dom. Jak
        eksperyment się nie powiedzie - będzie mógł z czystym sumieniem powiedzieć, że
        to on go poniósł.

        Dzięki za odpowiedź.
    • peerelski Re: Palnicku 13.03.07, 09:18
      statystycy powinni wreszcie naukowo ustalic relacje pomiedzy: "gej-mezczyzna"
      VS sklonnosc do zbrodniczych zachowan; gej-mezczyzna, to ten "active", w
      odroznieniu od tego gej-kobieta, ktory nas rozsmiesza, glownie za sprawka
      merdiow
      • rycho7 gdzie sa konfitury? 13.03.07, 19:55
        peerelski napisała:

        > statystycy powinni wreszcie naukowo ustalic relacje pomiedzy: "gej-mezczyzna"
        > VS sklonnosc do zbrodniczych zachowan; gej-mezczyzna, to ten "active", w
        > odroznieniu od tego gej-kobieta, ktory nas rozsmiesza, glownie za sprawka
        > merdiow

        Wykazujesz zastraszajacy brak wiedzy seksuologicznej. Ale nie uwazam, ze musisz
        wiedziec. Nie musze urazac Twoich "uczuc ...".
        • peerelski Re: gdzie sa konfitury? 14.03.07, 10:27
          rychu, rozumiem...skupiasz sie zbytnio na wlasnym rysiu ~(=
    • rycho7 kompleks tesciowej 13.03.07, 19:50
      jaceq napisał:

      > Przyznasz, że lansowana przez Ciebie taktyka resocjalizacji społecznie
      > niedostosowanych po raz kolejny dała ciała.

      To jest typowa reakcja zaliczana do psychiatrycznego "kompleksu tesciowej".
      Liczy sie statystyka a nie pojedyncze przypadki. W naukach spolecznych
      odchylenie 2% jest norma. Ty masz argumentacje z tych 2% dewiacji. Ja wole
      placic podatki na pozostale 98% procent. Kto umie liczyc?
      • jaceq Re: kompleks tesciowej 13.03.07, 21:56
        rycho7 napisał:
        > Ja wole placic podatki

        To płać (i możesz przy okazji zapłacić je też i za mnie). A jak Ci się uda
        któregoś swoimi podatkami zresocjalizować, to nie omieszkaj mnie o tym
        powiadomić, bo to się będzie kwalifikowało na Nobla (a co najmniej na Leninowską
        Pokojową), a mam tam znajomości.
    • wikul Re: Palnicku, 13.03.07, 22:02
      Chyba jeszcze nie doszedł do siebie po wyroku TK. Tyle głupot wypisywał na ten
      temat a tu klops. Będzie musiał zmieszać z błotem TK.
      • jaceq Re: Palnicku, 13.03.07, 22:09
        Mnie się oczywiście Trybunał podobał. Ale chyba jeszcze lepszy był Kaczor
        [prezes], który stwierdził niepoczytalność ("nie wie, co podpisuje") swojej
        bratowej.

        Palnick dzisiaj chyba pije na umór.
        wink)
      • palnick Trupa Klownów (TK) 14.03.07, 01:16
        wikul napisał:

        > Chyba jeszcze nie doszedł do siebie po wyroku TK. Tyle głupot wypisywał na
        ten temat a tu klops. Będzie musiał zmieszać z błotem TK.

        -----
        Polskiej Konstytucji zagrażaT rybunał Konstytucyjny
        Tak twierdzi Ryszard Bugaj.

        Za ŻW:
        Niedawno Trybunał Konstytucyjny ogłosił decyzję w sprawie komisji śledczej
        badającej banki. Nigdy nie podobało mi się powołanie tej komisji, jednak nie
        potrafię oprzeć się wrażeniu – zresztą nie po raz pierwszy – że Trybunał wziął
        na siebie rolę superparlamentu.

        Gdy słuchałem orzeczenia Trybunału, przypomniała mi się rozmowa sprzed kilku
        lat, jaką odbyłem z ambasadorem Iranu. Wyjaśniał mi on procedurę uchwalania
        ustaw w jego kraju. Okazało się, że na końcu tej procedury jest odpowiednia
        rada duchownych, która decyduje, czy jakieś rozstrzygnięcie jest dopuszczalne.
        Polski Trybunał Konstytucyjny nie jest radą duchownych, ale kolejny raz
        dokonuje rozstrzygnięcia, które wydaje się zupełnie niezależne od
        obowiązującej konstytucji.

        www.zw.com.pl/zw2/index.jspplace=Lead04&&news_cat_id=351&news_id=102430&layout=5
        &forum_id=7693&page=text

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka