Dodaj do ulubionych

PODEJDŹCIE DO PŁOTA JAKO JA PODSZEDŁEM!!

22.02.04, 11:30
MOŻE COŚ SIĘ WYJASNI!

Dlaczego się idiotycznie spieramy w rzeczach ważnych dla człowieka? Bo
dobrze nie rozumiemy jeden drugiego. A dlaczego się tak dzieje ? Mamy różne
światopoglądy powie Marynat, boś durny bęcwał powie Abi, boś ksiądz powie
Rolo, boś komuch krzykną inni. Boście durni ryczy homosovieticus. Kto ma i
czy ma rację? Spróbujmy to rozsupłać.

Zastanówmy się najpierw czym światopogląd jest a następnie czym on nie jest,
by w ten sposób wyczerpująco go opisać.
Światopogląd to welt-anschauung. Słowo „ schau ” oznacza z jednej strony ”
wizje” – ukłony dla agnostyka za jego „humanistyczne wizje” – a z drugiej
oznacza coś emocjonalnego, uczuciowego – ukłony dla Palnika, przekonanego, że
jego światopogląd jest czysto racjonalny.
Dlatego światopogląd ma dwie strony; ma stronę uczuciową, emocjonalną, jest
pewnym afektywnym ustosunkowaniem się do rzeczywistości i ma stronę umysłową,
jest pewnym poglądem, zespołem zdań.
Tak więc możemy powiedzieć i mówimy , że istnieją pewne rzeczywistości ,
które nazywamy „światopoglądami” .Istnieją np. światopogląd nazistowski,
światopogląd marksistowsko – leninowski, światopogląd chrześcijański itp. W
każdym z nich są postawy uczuciowe ale i poglądy tzn. zespoły zdań.
Najczęściej na pierwszym miejscu znajdują się właśnie te zespoły zdań czyli
twierdzenia., że swiat jest taki a taki, a wtórnie dopiero mamy do czynienia
ze strona emocjonalną.

Przyjmijmy taką definicje światopoglądu;

„Jest to zespół poglądów na podstawowe zagadnienia świata i życia ludzkiego
wraz z uczuciową postawą zajętą w stosunku do nich przez człowieka”

Staje się teraz jasne, dlaczego w sprawie np. płk. Kuklińskiego nie mogłem
dojść do uzgodnienia stanowisk z Marynatem lub Abim.

Teraz o cechach, z których wymienię trzy, odnoszące się do treści
światopoglądu :

- po pierwsze; KAŻDY SWIATOPOGLAD JEST ZESPOŁEM ZDAŃ PORZĄDKUJACYCH
CAŁOŚĆ MYŚLI CZŁOWIEKA.

Porządkuje to co człowiek wie, co przeżył, w co wierzy. Filozofia nie jest
światopoglądem, bo jest analizą a nie syntezą, jak myślą jeszcze moi formowi
adwersarze.

- po drugie; KAŻDY ŚWIATOPOGLĄD ZAWIERA NORMY MORALNE, PRZYKAZANIA, NAKAZY W
FORMIE; BĘDZIESZ CZYNIŁ TO ANIE BĘDZIESZ CZYNIŁ CZEGOS INNEGO np.jezeli
ktoś jest chrześcijaninem to ma kochać bliźniego natomiast gdy ktoś był
komunistą to miał kochać CCCP.

- po trzecie; KAŻDY SWIATOPOGLAD ZAWIERA ODPOWIEDZI NA TZW. ZAGADNIENIA
EGZYSTENCJALNE TZN. ZAGADNIENIA ZWIAZANE Z SENSEM ŻYCIA , ŻE SMIERCIĄ,
CIERPIENIEM, MIŁOŚCIĄ.

Pod względem formy jedna rzecz jest oczywista- każdy światopogląd jest sprawą
wiary,( Palnicku słyszysz?, agnostyku rozumiesz? ) nie NAUKI, BOWIEM JEST
NIEDOWODLIWY.
Druga cecha formalna to pewność; wątpiącego światopoglądu nigdy nie było.
Światopogląd jest zawsze bezwzględny. To jest cecha logiczna światopoglądu,
bo ze stanowiska swego światopoglądu wszystkie inne sprawy człowiek ocenia.

Czym światopogląd nie jest. Istnieją poglądy, które specyfikacjami
światopoglądu. Dodają coś własnego, co nie przysługuje światopoglądom. Są co
najmniej dwa typy takich poglądów: RELIGIA I IDEOLOGIA.
Wniosek: każda religia jest światopoglądem i każda ideologia jest
światopoglądem .

Nie każdy jednak światopogląd jest religią i nie każdy jest
ideologią .Dlaczego tak jest?
Ponieważ każda religia zawiera coś zupełnie specyficznego , mianowicie ,
odnoszenie się do świętości czyli ma charakter sakralny. Sakralność nie
należy do światopoglądy jako takiego.
Można mieć pogląd na świat, a nie być człowiekiem wierzącym, religijnym jak
np. nasz „ fałszywy „ agnostyk , fałszywy bo zwalczający religie. 
Z religią ma się sprawa jak z jarzyną, każdy wie co to jest a definicji podać
nie sposób, jeden Palnick potrafił.
Podobnie jest z ideologią, która zawiera zawsze pewien światopogląd, ale poza
tym pewne wytłumaczenie historii, np. u komunistów , jak się ludzkość
rozwijała, jak doszło do obecnego stanu itd.
Ponadto kazda ideologia zawiera plan jak poprawić świat co jest obce
światopoglądowi, jako takiemu.
Religia nie zawiera tych dwu cech ideologii. Dzisiaj istnieje wielka groźba
dla religii Ppróbuje się zrobić z niej ideologię.
Otóż religia bywa ideologią i to nie jest dla niej komplement.
Galileusz , bardzo wierzący człowiek powiedział kiedyś , że Pismo Święte uczy
nas jak dostać się do nieba a nie jak niebo się obraca. :)

Istnieją też dziedziny które nie są światopoglądem. Do nich należy nauka.W
nauce przyjmuje się tylko twierdzenia sprawdzalne. Patronem naukowców jest
św. Tomasz Apostoł, który powiedział , że jeśli nie zobaczy to nie uwierzy.
Twierdzenia sprawdzalne to są takie, które potrafi ktoś inny zrozumieć. Są to
tzw. twierdzenia intersubiektywne. Światopogląd jest niedowodliwy. Stad
naukowy światopogląd nie istnieje. To jest sprzeczność jak np. „żelazne
drzewo”, lub „kwadratowe koło”.

Inna dziedzina dużo trudniejsza to zabobon. Ideologie są dzisiaj mniej
rozpowszechnione niż zabobony. Na trzech dorosłych Amerykanów, jeden płaci
za horoskopy.

Co to jest zabobon?
Definicja jest niezmiernie trudna .chyba ,że ktoś uzna ,że zabobonem jest to
wszystko co jest z jego światopoglądem sprzeczne.
Różnica między światopoglądem a zabobonem polega na tym, że światopogląd
zawiera syntezę a zabobon jest zawsze fragmentaryczny.

Na takich podstawach wyłożonych w wykładach ś.p. profesora M.I.
Bocheńskiego, homosovieticus stara się opierać swoje nudne i durne wywody 

Obserwuj wątek
    • rolotomasi Mądrej głowie dość dwie słowie - a takiemu ? 22.02.04, 11:39
      Ile razy dziennie mam powtarzać ?! Lud cię utrzymuje za posługę zakonną, więc>>

      "o.HomoCośtamie vel Maryjanie zejdź z forum i wracaj do klasztoru i modlenia :(
      dość psucia i mieszania innym w sercach i głowach :( "
      • Gość: hen-ryk Wstaliście rano i znowu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.04, 12:35
        w pierwszym ruchu trafiliście na siebie.
        Mam życzliwą radę do H-S: pod swoimi słowami zamieszczaj wybrane repliki Rolo-
        T, lub ich zbiór. Zaoszczędzisz mu cennego czasu i w efekcie przeczytamy więcej
        doskonałych Jego tekstów.
        Pozdrawiam

        PS Dzisiaj niedziela - H-S tutaj? O tej porze? Przed sumą? (z Michnika) Czyżby
        grypa? Zdrowia!
        Hen-ryk, tym razem zza lasu słychać
        • homosovieticus Re: Wstaliście rano i znowu wam durno w głowie 22.02.04, 13:43
          Gość portalu: hen-ryk napisał(a):

          > w pierwszym ruchu trafiliście na siebie.
          > Mam życzliwą radę do H-S: pod swoimi słowami zamieszczaj wybrane repliki Rolo-
          > T, lub ich zbiór. Zaoszczędzisz mu cennego czasu i w efekcie przeczytamy
          więcej
          >
          > doskonałych Jego tekstów.

          będę o tym pamiętał jeśli znowu zdobędę sie na jakieś poza filozoficzne swoje
          credo.

          > Pozdrawiam
          >
          > PS Dzisiaj niedziela - H-S tutaj? O tej porze? Przed sumą? (z Michnika)

          mogę przed sumą i po sumie. :))

          Czyżby
          > grypa?

          Nie, to wina wczorajszej rozmowy z Palnickiem.Postanowiłem wujaśnić jak staram
          sie rozumować.i jako homocostam i jako vel Marian, jak publicznie głosi nasz
          filozof-wieszcz, Rolotomasi Niezłomny.

          Zdrowia!

          Dziękuję. Zdrowia pogody ducha i kasy nigdy nie za dużo!


          > Hen-ryk, tym razem zza lasu słychać, aż nad Bałtyk dobiega i wystrasza
          plażowiczów.
          dzieki za głos1
          :)
      • homosovieticus Re: Mądrej głowie dość dwie słowie- prawda to!! 22.02.04, 14:04
        rolotomasi napisał:

        > Ile razy dziennie mam powtarzać ?! Lud cię utrzymuje za posługę zakonną,
        więc&#
        > 62>
        >
        > "o.HomoCośtamie vel Maryjanie zejdź z forum i wracaj do klasztoru i modlenia :
        (
        > dość psucia i mieszania innym w sercach i głowach :( "

        Kazdy dźwiga cięzar na swoją miarę.Ale Ty Rolotomasi , chyba przesadziłeś?
        :))
      • homosovieticus Re: sapienti sat 23.02.04, 02:29
        rolotomasi napisał:

        > Ile razy dziennie mam powtarzać ?! Lud cię utrzymuje za posługę zakonną,
        więc&#
        > 62>
        >
        > "o.HomoCośtamie vel Maryjanie zejdź z forum i wracaj do klasztoru i modlenia :
        (
        > dość psucia i mieszania innym w sercach i głowach :( "

        "ptaka po perli, vika po srsti, cloveka po reci poznas"
    • pastoris Re: PODEJDŹCIE DO PŁOTA JAKO JA PODSZEDŁEM!! 22.02.04, 12:29
      Nie dotrzymam Ci pola - więksi harcownicy tu, jak mniemam, staną - ale
      uszczypnąć mogę.
      Sameś, waćpan, przywołał słowa Galileusza "Pismo Święte uczy nas jak dostać się
      do nieba a nie jak niebo się obraca." Jeśli tak mówi święta księga, dlaczego
      Kościół tak często wypowiada się "o obrotach nieba" ?
      I mam tu na myśli nie tylko mędrców dawniej umęczonych lub zastraszonych i
      odwołujących "herezje" (vide: Copernicus), ale i dzień dzisiejszy.
      • homosovieticus Re: PODEJDŹCIE DO PŁOTA JAKO JA PODSZEDŁEM!! 22.02.04, 14:01
        pastoris napisał:

        > Nie dotrzymam Ci pola - więksi harcownicy tu, jak mniemam, staną - ale
        > uszczypnąć mogę.

        wiecej wiary we własne siły!

        > Sameś, waćpan, przywołał słowa Galileusza "Pismo Święte uczy nas jak dostać
        się
        >
        > do nieba a nie jak niebo się obraca." Jeśli tak mówi święta księga, dlaczego
        > Kościół tak często wypowiada się "o obrotach nieba" ?


        Zaprawdę powiadam Ci ,że tego nie wiem.Prawdopodobnie niektórzy to robią z
        niewiedzy!
        religia nie powinna zawierać elementów ideologii.

        > I mam tu na myśli nie tylko mędrców dawniej umęczonych lub zastraszonych i
        > odwołujących "herezje" (vide: Copernicus), ale i dzień dzisiejszy.

        Wiem o czym myslisz .Człowiek w życiu postepuje głównie pod wpływem
        emocji.Emocjonalnie wytycza sobie cele życiowe a potem niektórzy używaja rozumu
        żeby je realizować.Niektórzy bo nie wszyscy.roztropnymi nazywamy ich.
        Sam nie należę do wielce roztropnych.Zauwazyłeś to zapewne.
        pzdr
    • Gość: jan odejdż Marianie od płota i weż się za robotę IP: *.multicon.pl 22.02.04, 12:46
      Marianie/Homovaticanusie !
      Weż się za uczciwą i cieżką pracę. Po przyjściu do domu po takiej całodziennej
      wytęzonej pracy będziesz czuł że uczciwie zarobiłeś na chleb dla siebie i swojej
      rodziny.
      A teraz wałkoniu jeden jesz darmowy chleb , wycierasz prawie całą dobę habit
      przy kompie , politykujesz i "podchodzisz do płota".

      Wikt i opierunek , kompy i nety macie darmo i tak się jako Tajniaki , Mariany ,
      Masony itp wałkonicie ,darmozjady jedne.

      • homosovieticus Re: podejdź Janie do płota i weź się za robotę 22.02.04, 13:55
        Gość portalu: jan napisał(a):

        > Marianie/Homovaticanusie !
        > Weż się za uczciwą i cieżką pracę.

        Krasnoludki tego nie napisały.była to cięzka praca.Wiem że tylko pracę fizyczną
        uważasz - po Marksie i Leninie za godną człowieka .Masz racje.Czytajać Ciebie
        Janie taką prace wykonuję.
        :))
        Po przyjściu do domu po takiej całodziennej
        > wytęzonej pracy będziesz czuł że uczciwie zarobiłeś na chleb dla siebie i
        swoje
        > j
        > rodziny.

        "Nie samym chlebem człowiek żyje"

        > A teraz wałkoniu jeden jesz darmowy chleb , wycierasz prawie całą dobę habit
        > przy kompie , politykujesz i "podchodzisz do płota".

        Przy kompie siadam z gołą .Oszczedzam habit.Politykuję, podchodzę do płota, bom
        żyw.

        >
        > Wikt i opierunek , kompy i nety macie darmo i tak się jako Tajniaki ,
        Mariany ,
        > Masony itp wałkonicie ,darmozjady jedne.

        "Wybacz im Janie bo nie wiedzą co czynią"!!

        pzdr.
        Ps
        Nie wiem czy wiesz ,że twoje imię pochodzi z hebrajskiego ( Johanan) i
        znaczy "Jahwe jest kosztowny"
        Zupełnie serio, i tym tłumaczyć można twoja troskę o owoce pracy ludzkiej!
        >
      • tajniak000 Re: odejdż Marianie od płota i weż się za robotę 22.02.04, 15:00
        napisałeś

        Wikt i opierunek , kompy i nety macie darmo i tak się jako Tajniaki , Mariany ,
        > Masony itp wałkonicie ,darmozjady jedne.
        >

        dziekuje za uznanie i poszanowanie!!!
        a, tobie życze jednego - żebyś nigdy niemusiał tak charowć jak ja kiedyś
        charowałem.

        pzdrowienia i życzenia powrotu rozumku do głowy życzy

        tajniak000

        • Gość: hen-ryk Re: odejdż Marianie od płota i weż się za robotę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.04, 15:58
          • homosovieticus Re: spójrz przez szparę 23.02.04, 03:10
            Mam robotę przy płocie.Przez szpary patrzę na zwierzyniec.
            sam spójrz!
            widzisz jak bawią się wesoło?
        • Gość: Rzadko charujący Re: weż się za robotę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.04, 16:28
          Normalnie tego nie robie, ale...
          Drogi Tajniaku ponumerowany!
          Albo faktycznie zbyt ciężko harowałeś, albo nie tam gdzie trzeba, czyli w szkole
          Pozdrawiam
          Rzadko charujący
          • tajniak000 Re: weż się za robotę 22.02.04, 16:52
            Gość portalu: Rzadko charujący napisał(a):

            > Normalnie tego nie robie, ale...
            > Drogi Tajniaku ponumerowany!
            > Albo faktycznie zbyt ciężko harowałeś, albo nie tam gdzie trzeba, czyli w
            szkol
            > e
            > Pozdrawiam
            > Rzadko charujący

            Normalnie tego nie robie, ale ...

            dziękuje ci , drogi gościu za obrone języka polskiego, który w mym wykonaniu
            jest niezwykle okaleczany . Dziekuje również za to, że zrobiłes to specjalnie
            dla mnie .

            pzdr

            tajniak000

            ps:jak jeszcze coś wychwycisz to daj znać, i dziekuje za to że już zawsze bede
            wiedział jak sie pisze "harować" .
            • rolotomasi Coś dla filozofów niedzielnych;I nie tylko-polecam 22.02.04, 18:02
              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=10039
              • homosovieticus Re: Coś dla rzemieśników wszelakich 23.02.04, 02:14
                rolotomasi napisał:

                > forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=10039

                Filozof drogi rolo to człowiek poszukujacy wiedzy.
                Zupełnie odwrotnie u kowali.Oni wierzą ,że maja wiedzę.Prawda to częsciowa
                tylko, bo mają wiedze wyłącznie o kowalstwie.
          • homosovieticus Re: weż się za robotę rzadko charujacy 23.02.04, 02:17
            Gość portalu: Rzadko charujący napisał(a):

            > Normalnie tego nie robie, ale...
            > Drogi Tajniaku ponumerowany!
            > Albo faktycznie zbyt ciężko harowałeś, albo nie tam gdzie trzeba, czyli w
            szkol
            > e
            > Pozdrawiam
            > Rzadko charujący
            A jeśli tajniak uganiał się za chartami to niby jak ma pisać?
          • homosovieticus Re: oleju w głowie brakuje i klepek 23.02.04, 03:13
            Gość portalu: Rzadko charujący napisał(a):

            > Normalnie tego nie robie, ale...
            > Drogi Tajniaku ponumerowany!
            > Albo faktycznie zbyt ciężko harowałeś, albo nie tam gdzie trzeba, czyli w
            szkol
            > e
            > Pozdrawiam
            > Rzadko charujący

            podziwiam!
            i kocham "ortografy" bo muszę, bo mnie nie chcą opuscić ,podobnie jak głupota!
            • tajniak000 Re: oleju w głowie brakuje i klepek 23.02.04, 21:50
              homosovieticusie, tak pięknie używasz metafor, jestem pełen podziwu, może czas
              na poeje?

              pzdr

              tajniak000
    • stefan4 Re: PODEJDŹCIE DO PŁOTA JAKO JA PODSZEDŁEM!! 22.02.04, 18:23
      homosovieticus:
      > MOŻE COŚ SIĘ WYJASNI!

      Bardzo fajne rozróżnienie światopoglądu, religii, ideologii, nauki. Mnie się co
      nieco wyjaśniło. Dzięki, Homosovietice!

      - Stefan
      • homosovieticus Re: PODEJDŹCIE DO PŁOTA JAKO JA PODSZEDŁEM!! 23.02.04, 02:09
        stefan4 napisał:

        > homosovieticus:
        > > MOŻE COŚ SIĘ WYJASNI!
        >
        > Bardzo fajne rozróżnienie światopoglądu, religii, ideologii, nauki. Mnie się
        c
        > o
        > nieco wyjaśniło. Dzięki, Homosovietice!
        >
        > - Stefan

        Miło mi ,że swiatła wiecej!
        Marian
    • Gość: Palnick Maryjanie samo podejście DO PŁOTA to za mało ! ;) IP: 194.17.229.* 22.02.04, 18:27
      Oto zadanie, które proponuję Ci rozwiązać, zamiast po próżnicy stać przy tym
      twoim płocie i mleć ozorem :)

      Ksiądz Maryjan dokupił do posiadanej trzody dorodną kozę. Jako wrażliwy i
      opiekuńczy gospodarz, postanowił zbudować dla niej wygodną, kwadratową zagrodę.
      Pamiętał jeszcze ze szkoły podstawowej, że kwadrat to taka figura geometryczna,
      w której obie przekątne są sobie równe i wzajemnie prostopadłe. Zabrał się więc
      za budowę ogrodzenia w następujący sposób: znalazł najpierw gdzieś w szopie
      sznurek. Przeciął ten sznurek na pół, rozciągnął obie połówki sznurka tak, by
      przecinały się dokładnie pod kątem prostym, po czym w punktach wyznaczonych
      przez cztery końcówki tych połówek powbijał paliki i zaczął grodzić. Między
      pierwszym a drugim palikiem zużył dokładnie 35 metrów bieżących siatki. Między
      palikiem drugim i trzecim wyszło mu idealnie 34 metry. Trochę się zdziwił ale
      grodził dalej. Na kolejny bok grodzonego pola wypadło mu natomiast co do
      milimetra 37 metrów siatki. Podrapał się zafrasowany po głowie, mruknął pod
      nosem: „ coś ten kwadrat dziwnie mało kwadratowy ?!”
      Po czym podszedł do płota, oparł się bezradnie i zastygł próbując cokolwiek
      zrozumieć ;)))

      Pytanie brzmi: Jaka była (z dokładnością do milimetra) długość sznurka?

      Życzę Maryjanie powodzenia w zmaganiu się z tym zadaniem. Podanie prawidłowego
      rozwiązania pomoże Ci przekonać licznych wątpiących w to czy możesz pamiętać
      jeszcze jakiś inny etap edukacji, poza szkołą podstawową ;) Oraz tych, którzy
      zarzucają ci nieróbstwo!

      Proszę są o przedstawienie pełnego rozwiązania (krok po kroku) wraz z liczbowym
      wynikiem w postaci zapisu: np. 123,432 metrów lub 78901 milimetrów.

      Pozdr.
      P.
      • homosovieticus Re: rozwiazanie banalnie łatwe i proste 22.02.04, 18:42
        Gość portalu: Palnick napisał(a):

        > Oto zadanie, które proponuję Ci rozwiązać, zamiast po próżnicy stać przy tym
        > twoim płocie i mleć ozorem :)
        >
        > Ksiądz Maryjan dokupił do posiadanej trzody dorodną kozę. Jako wrażliwy i
        > opiekuńczy gospodarz, postanowił zbudować dla niej wygodną, kwadratową
        zagrodę.
        >
        > Pamiętał jeszcze ze szkoły podstawowej, że kwadrat to taka figura
        geometryczna,
        >
        > w której obie przekątne są sobie równe i wzajemnie prostopadłe. Zabrał się
        więc
        >
        > za budowę ogrodzenia w następujący sposób: znalazł najpierw gdzieś w szopie
        > sznurek. Przeciął ten sznurek na pół, rozciągnął obie połówki sznurka tak, by
        > przecinały się dokładnie pod kątem prostym, po czym w punktach wyznaczonych
        > przez cztery końcówki tych połówek powbijał paliki i zaczął grodzić. Między
        > pierwszym a drugim palikiem zużył dokładnie 35 metrów bieżących siatki.
        Między
        >
        > palikiem drugim i trzecim wyszło mu idealnie 34 metry. Trochę się zdziwił ale
        > grodził dalej. Na kolejny bok grodzonego pola wypadło mu natomiast co do
        > milimetra 37 metrów siatki. Podrapał się zafrasowany po głowie, mruknął pod
        > nosem: „ coś ten kwadrat dziwnie mało kwadratowy ?!”
        > Po czym podszedł do płota, oparł się bezradnie i zastygł próbując cokolwiek
        > zrozumieć ;)))
        >
        > Pytanie brzmi: Jaka była (z dokładnością do milimetra) długość sznurka?
        >
        > Życzę Maryjanie powodzenia w zmaganiu się z tym zadaniem. Podanie
        prawidłowego
        > rozwiązania pomoże Ci przekonać licznych wątpiących w to czy możesz pamiętać
        > jeszcze jakiś inny etap edukacji, poza szkołą podstawową ;) Oraz tych, którzy
        > zarzucają ci nieróbstwo!
        >
        > Proszę są o przedstawienie pełnego rozwiązania (krok po kroku) wraz z
        liczbowym
        >
        > wynikiem w postaci zapisu: np. 123,432 metrów lub 78901 milimetrów.
        >
        > Pozdr.
        > P.

        długość sznurka wyrażona w milimetrach wskazuje ,że Maryjan jest głupcem i
        niepotrzebnie powypisywal tyle wyrazów, których znaczenie Palnick ma w ...małym
        palcu.Od urodzenia oczywista.
      • homosovieticus Re: Palnicku dwója z geometrii i po Rodziców !! 23.02.04, 02:34
        Gość portalu: Palnick napisał(a):

        > Oto zadanie, które proponuję Ci rozwiązać, zamiast po próżnicy stać przy tym
        > twoim płocie i mleć ozorem :)
        >
        > Ksiądz Maryjan dokupił do posiadanej trzody dorodną kozę. Jako wrażliwy i
        > opiekuńczy gospodarz, postanowił zbudować dla niej wygodną, kwadratową
        zagrodę.
        >
        > Pamiętał jeszcze ze szkoły podstawowej, że kwadrat to taka figura
        geometryczna,
        >
        > w której obie przekątne są sobie równe i wzajemnie prostopadłe. Zabrał się
        więc
        >
        > za budowę ogrodzenia w następujący sposób: znalazł najpierw gdzieś w szopie
        > sznurek. Przeciął ten sznurek na pół, rozciągnął obie połówki sznurka tak, by
        > przecinały się dokładnie pod kątem prostym, po czym w punktach wyznaczonych
        > przez cztery końcówki tych połówek powbijał paliki i zaczął grodzić. Między
        > pierwszym a drugim palikiem zużył dokładnie 35 metrów bieżących siatki.
        Między
        >
        > palikiem drugim i trzecim wyszło mu idealnie 34 metry. Trochę się zdziwił ale
        > grodził dalej. Na kolejny bok grodzonego pola wypadło mu natomiast co do
        > milimetra 37 metrów siatki. Podrapał się zafrasowany po głowie, mruknął pod
        > nosem: „ coś ten kwadrat dziwnie mało kwadratowy ?!”
        > Po czym podszedł do płota, oparł się bezradnie i zastygł próbując cokolwiek
        > zrozumieć ;)))
        >
        > Pytanie brzmi: Jaka była (z dokładnością do milimetra) długość sznurka?
        >
        > Życzę Maryjanie powodzenia w zmaganiu się z tym zadaniem. Podanie
        prawidłowego
        > rozwiązania pomoże Ci przekonać licznych wątpiących w to czy możesz pamiętać
        > jeszcze jakiś inny etap edukacji, poza szkołą podstawową ;) Oraz tych, którzy
        > zarzucają ci nieróbstwo!
        >
        > Proszę są o przedstawienie pełnego rozwiązania (krok po kroku) wraz z
        liczbowym
        >
        > wynikiem w postaci zapisu: np. 123,432 metrów lub 78901 milimetrów.
        >
        > Pozdr.
        > P.
        czuję się obrazony tą zagadką !
        Palnicku-nieuku - ateisto :))
        • Gość: Palnick Re: Palnicku dwója z geometrii i po Rodziców !! IP: 194.17.229.* 23.02.04, 09:30
          homosovieticus napisał:

          > czuję się obrazony tą zagadką !
          > Palnicku-nieuku - ateisto :))
          ------------------
          Księże Maryjanie,

          Nie sądziłem, że katolika zdolne jest obrazić zadanie matematyczne! I jak tu z
          Tobą wieść jakikolwiek spór? Ty jesteś chyba permanentnie obrażony !
          Jeżeli nie jesteś w stanie poradzić sobie z tą zagadką, poproś kogoś
          mądrzejszego - może ministranta, który wie co to....cholera o mały włos
          zacząłbym Ci podpowiadać! ;).
          Pozdr.
          P.

          • homosovieticus Re: Palnicku dwója z geometrii i po Rodziców !! 23.02.04, 11:09
            Gość portalu: Palnick napisał(a):

            > homosovieticus napisał:
            >
            > > czuję się obrazony tą zagadką !
            > > Palnicku-nieuku - ateisto :))
            > ------------------
            > Księże Maryjanie,
            >
            > Nie sądziłem, że katolika zdolne jest obrazić zadanie matematyczne! I jak tu
            z
            > Tobą wieść jakikolwiek spór? Ty jesteś chyba permanentnie obrażony !
            > Jeżeli nie jesteś w stanie poradzić sobie z tą zagadką, poproś kogoś
            > mądrzejszego - może ministranta, który wie co to....cholera o mały włos
            > zacząłbym Ci podpowiadać! ;).
            > Pozdr.
            > P.
            >
            Palnicku1 nieuku jeden!

            Ministrant gówno wiedział.
            Postanowilismy z nową Przeoryszą ( ale laseczka !) przekazać zadanie drogą
            słuzbową - poprzez kurię - do Watykanu.
            Geometria transcedentalna nie była przedmiotem obowiazkowym w Najwyższym
            Seminarium Nauk Wszelakich do którego uczęszczałem w młodosci.
            Badź cierpliwym, rozwiazanie nadejdzie razem ze sznurkiem, którym Ci lanie
            spuszczę, za probę - na szczeście nie udaną - osmieszenia bezpłatnego
            forumowego filozofa.
      • colas.breugnon fajne zadanie, reb Panicku 15.04.04, 10:07
        Mnie wychodzi tak:

        długość sznurka = 2*a+2*sqrt(a*a-69),

        gdzie a jest rozwiązaniem równania:

        a*a + a*sqrt(a*a-69) - a*sqrt(1225-a*a) - sqrt(a*a-69)*sqrt(1225-a*a) + 650 = 0

        ja tego nie umiem rozwiązać liczbowo, ale są od tego jakieś solvery
        algebraiczne, których adresów nie znam, ale chyba pełno ich w sieci.
    • _agnostyk Nasza dyskusja to batalia swiatopogladow 23.02.04, 17:24
      Twoja analiza pojecia "swiatopoglad" jest bardzo wybiorcza ale hej, kto jest
      bez tej wady. Uzywasz wygodnych dla siebie przeciwstawien jak: " np.jezeli
      ktoś jest chrześcijaninem to ma kochać bliźniego natomiast gdy ktoś był
      komunistą to miał kochać CCCP." Nigdy nie bylem komunista ale kiedys bylem
      katolikiem wiec nie naciagaj z ta "miloscia blizniego" bo taka teza jest rownie
      prawdziwa jak slogan o "milosci do wszystkich ludzi pracy". Ja tak na prawde
      nie wiem kogo ma kochac chrzescijanin, czy tego sadyste Jehowe, czy jego (?)
      syna Jezusa, czy niektorych "bliznich", ktorzy nie zasluzyli sobie na spalenie
      na stosie. Oczywiscie nie wpomniales Swiatopogladu Humanistycznego bo z nim
      ciezko jest walczyc.
      Twierdzisz, ze " Filozofia nie jest światopoglądem, bo jest analizą a nie
      syntezą, jak myślą jeszcze moi formowi adwersarze." Alez bez analizy trudno
      znalesc synteze chyba ze opiera sie na "prawdach objawionych". Dlatego
      twierdze, ze filozofia jest czescia swiatopogladu.
      I dalej twierdzisz: " Istnieją też dziedziny które nie są światopoglądem. Do
      nich należy nauka.W
      nauce przyjmuje się tylko twierdzenia sprawdzalne. Patronem naukowców jest św.
      Tomasz Apostoł, który powiedział , że jeśli nie zobaczy to nie uwierzy.
      Twierdzenia sprawdzalne to są takie, które potrafi ktoś inny zrozumieć. Są to
      tzw. twierdzenia intersubiektywne. Światopogląd jest niedowodliwy. Stad naukowy
      światopogląd nie istnieje."
      Wlasnie dlatego za Konstantyna spalono ewangelie Tomasza bo inspirowala ludzi
      do myslenia. Ale tak jak z filozofia popelniasz podobny blad. Nauka nie jest
      sama w sobie swiatopogladem ale niektore swiatopoglady bazuja na naukowych
      odkryciach a niektore nie. Nauka I swiatopogla nie wykluczaja sie nawzajem.
      Cytujesz Galileusza: " Pismo Święte uczy
      nas jak dostać się do nieba a nie jak niebo się obraca. :)", gdzie uzywa on
      slowa "uczy" czy wiec religia jest "nauka"?
      Ale dosc tej semantyki. Uwazam, ze religia jest forma swiatopogladu choc
      wypruta z filozoficznych I naukowych pierwiastkow. Inna forma religii jest
      nazim czy komunizm gdyz tak jak chrzescijanstwo opiera sie na "prawdach
      objawionych". W tych przypadkach myslenie zastepuje teror moralny lub fizyczny.
      Nasze dyskusje to batalia swiatopogladow. Nic wiecej nic mniej.

      • rolotomasi Palnick,Co Ty znowu kombinujesz ? tu,ze sznurkiem 23.02.04, 19:36
        Katolickiego o.zakonnika homocosia nie trzeba dodatkowo ośmieszać,on sam robi
        to od pół roku i nie ma sobie w tym równego.
        Ten, zaś co ze sznurkiem ogrodzenie wytyczał i kiepsko nu szło, niejaki Marian
        z Wielkiej Wsi Gdyńskiej, nie uważał na geometrii, gdy rysowano koło, z
        wrysowanymi weń trójkątami, a najdłuższym bokiem opartymi o średnicę, po prostu.
        Znałby odpowiedź bez liczenia prawie
        • niedowiarek Re: Palnick,Co Ty znowu kombinujesz ? tu,ze sznur 24.02.04, 04:13
          rolotomasi napisał:

          > Katolickiego o.zakonnika homocosia nie trzeba dodatkowo ośmieszać,on sam robi
          > to od pół roku i nie ma sobie w tym równego.
          > Ten, zaś co ze sznurkiem ogrodzenie wytyczał i kiepsko nu szło, niejaki
          Marian
          > z Wielkiej Wsi Gdyńskiej, nie uważał na geometrii, gdy rysowano koło, z
          > wrysowanymi weń trójkątami, a najdłuższym bokiem opartymi o średnicę, po
          prostu
          > .
          > Znałby odpowiedź bez liczenia prawie
          Mozna sie spytac ile wody zmiesci sie w sicie. To pytanie do wodolejca.
          • rolotomasi Re: Palnick,Co Ty znowu kombinujesz ? tu,ze sznur 24.02.04, 18:31
            Można też dorzucić inną maksymę katolicką : ‘ W nocy wszystkie barany są Czarne”
            <<to z'Listów do Koryntu, Cór, ma się rozumieć. Pisał ksiądz,żyjący w celibacie
            ma się rozumieć.
            PZDR
            • homosovieticus ReRolo ,Co Ty znowu kombinujesz ? to nie dla Cię 01.03.04, 18:40
              rolotomasi napisał:

              > Można też dorzucić inną maksymę katolicką : ‘ W nocy wszystkie barany są
              > Czarne”
              > <<to z'Listów do Koryntu, Cór, ma się rozumieć. Pisał ksiądz,żyjący w cel
              > ibacie
              > ma się rozumieć.
              > PZDR
              Oba posty Twoje swiadcza niestety żeś na lekcjach geometrii dłubał w nosie i
              teraz jak Jaśkowi ostał Ci sie tylko sznur w rękach a w głowie pustka i
              jarmarczne wiersze.
              :((
              • rolotomasi Re: ReRolo ,Co Ty znowu kombinujesz ? to nie dla 01.03.04, 21:48
                Ze mną jak z dzieckiem>> chcesz i masz >>

                Baranie
                ^^^
                Gdy rozumu nie stanie
                To Prze .ryczy >> „ Baranie ! ”
                A Ja >> Goń się ćwoku
                Co zgryz masz w oku.
                hłe hłe

                <<niedzielny filozof,co prostej geometrii uczyć się nie chciał,bo za mundry beł?
                • homosovieticus Re: Rolo to było na planimetrii ośle jeden! :)) 02.03.04, 22:04
                  rolotomasi napisał:

                  > Ze mną jak z dzieckiem>> chcesz i masz >>
                  >
                  > Baranie
                  > ^^^
                  > Gdy rozumu nie stanie
                  > To Prze .ryczy >> „ Baranie ! ”
                  > A Ja >> Goń się ćwoku
                  > Co zgryz masz w oku.
                  > hłe hłe
                  >
                  > <<niedzielny filozof,co prostej geometrii uczyć się nie chciał,bo za mund
                  > ry beł?
                  Zadanie Palnicka nie da sie przedstawić na płaszczyżnie a kwadrat jest figura
                  geometryczna a sciśle mowić planimetryczną .
                  Przestań dłubać w uchu i weź się za poezję Rolo.
      • homosovieticus Re: Nasza dyskusja to mówienie do obrazu 24.02.04, 17:25
        _agnostyk napisał:

        > Twoja analiza pojecia "swiatopoglad" jest bardzo wybiorcza ale hej, kto jest
        > bez tej wady. Uzywasz wygodnych dla siebie przeciwstawien jak: " np.jezeli
        > ktoś jest chrześcijaninem to ma kochać bliźniego natomiast gdy ktoś był
        > komunistą to miał kochać CCCP." Nigdy nie bylem komunista ale kiedys bylem
        > katolikiem wiec nie naciagaj z ta "miloscia blizniego" bo taka teza jest
        rownie
        >
        > prawdziwa jak slogan o "milosci do wszystkich ludzi pracy". Ja tak na prawde
        > nie wiem kogo ma kochac chrzescijanin, czy tego sadyste Jehowe, czy jego (?)
        > syna Jezusa, czy niektorych "bliznich", ktorzy nie zasluzyli sobie na
        spalenie
        > na stosie. Oczywiscie nie wpomniales Swiatopogladu Humanistycznego bo z nim
        > ciezko jest walczyc.

        Humanizm przez wspólczesną filozofię analityczną uznany został za ZABOBON.
        Pisałem o tem niedawno ispecjalnie dla Ciebie moge wywód powtórzyć.
        CHCESZ?



        > Twierdzisz, ze " Filozofia nie jest światopoglądem, bo jest analizą a nie
        > syntezą, jak myślą jeszcze moi formowi adwersarze."Alez bez analizy trudno
        > znalesc synteze chyba ze opiera sie na "prawdach objawionych". Dlatego
        > twierdze, ze filozofia jest czescia swiatopogladu.
        FILOZOFIA NA CAŁYM ŚWIECIE JEST UWAZANA ZA NAUKĘ, JESLI TY JA UWAZASZ ZA
        SWIATOPOGLĄD NIE DEFINIUJĄĆ PRZED TEM OBU ZNACZEŃ TOŚ DUPA A NIE FILOZOF I
        AGNOSTYK:)
        ŻADEN SWIATOPOGLĄD NIE JEST FILOZOFIĄ
        ZADNA RELIGIA NIE JEST FILOZOFIĄ.
        CO TY WYGADUJESZ AGNOSTYKU?
        WEŻ JAKIŚ SŁOWNIK WYRAZEN FILOZOFICZNYCH BO OKROPNIE WSZYSTKO MIESZASZ.
        CHĘTNIE WTEDY Z TOBĄ POROZMAWIAM

        > I dalej twierdzisz: " Istnieją też dziedziny które nie są światopoglądem. Do
        > nich należy nauka.W
        > nauce przyjmuje się tylko twierdzenia sprawdzalne. Patronem naukowców jest
        św.
        > Tomasz Apostoł, który powiedział , że jeśli nie zobaczy to nie uwierzy.
        > Twierdzenia sprawdzalne to są takie, które potrafi ktoś inny zrozumieć. Są to
        > tzw. twierdzenia intersubiektywne. Światopogląd jest niedowodliwy. Stad
        naukowy
        >
        > światopogląd nie istnieje."
        > Wlasnie dlatego za Konstantyna spalono ewangelie Tomasza bo inspirowala ludzi
        > do myslenia. Ale tak jak z filozofia popelniasz podobny blad. Nauka nie jest
        > sama w sobie swiatopogladem ale niektore swiatopoglady bazuja na naukowych
        > odkryciach a niektore nie. Nauka I swiatopogla nie wykluczaja sie nawzajem.
        > Cytujesz Galileusza: " Pismo Święte uczy
        > nas jak dostać się do nieba a nie jak niebo się obraca. :)", gdzie uzywa on
        > slowa "uczy" czy wiec religia jest "nauka"?
        > Ale dosc tej semantyki. Uwazam, ze religia jest forma swiatopogladu choc
        > wypruta z filozoficznych I naukowych pierwiastkow. Inna forma religii jest
        > nazim czy komunizm gdyz tak jak chrzescijanstwo opiera sie na "prawdach
        > objawionych". W tych przypadkach myslenie zastepuje teror moralny lub
        fizyczny.
        >
        > Nasze dyskusje to batalia swiatopogladow. Nic wiecej nic mniej.
        A TO CO ZNOWU? JAKA BATALIA? .SWIATOPOGLĄDY POD WPŁYWEM ARGUMENTACJI
        RACJONALNEJ I DOWODLIWEJ NALEZY ZMIENIAĆ.EMOCJONALNY STOSUNEK DO NICH TO
        UTRUDNIA. NIE MA JEDNAK RÓŻY BEZ KOLCÓW.
        >
        • _agnostyk Nasza dyskusja to gadanie do szklanego okna 24.02.04, 18:30
          Pytales sie mnie o definicje "religianta". Dalem ci ja ale teraz moge ja
          jeszcze uzupelnic. Oprocz wiary w "prawdy objawione" religiant wszelkiej masci
          traktuja argumenty oponentow jak przezroczyste szklo. Pokazales przed chwila
          przyklad takiego nastawienia:
          > > Twierdzisz, ze " Filozofia nie jest światopoglądem, bo jest analizą a nie
          > > syntezą, jak myślą jeszcze moi formowi adwersarze."Alez bez analizy trudno
          >
          > > znalesc synteze chyba ze opiera sie na "prawdach objawionych". Dlatego
          > > twierdze, ze filozofia jest czescia swiatopogladu.
          > FILOZOFIA NA CAŁYM ŚWIECIE JEST UWAZANA ZA NAUKĘ, JESLI TY JA UWAZASZ ZA
          > SWIATOPOGLĄD NIE DEFINIUJĄĆ PRZED TEM OBU ZNACZEŃ TOŚ DUPA A NIE FILOZOF I
          > AGNOSTYK:)
          > ŻADEN SWIATOPOGLĄD NIE JEST FILOZOFIĄ
          > ZADNA RELIGIA NIE JEST FILOZOFIĄ.
          > CO TY WYGADUJESZ AGNOSTYKU?
          Gdybys przeczytal uwaznie to bys wiedzial: cytuje -"> > Twierdzisz, ze "
          Filozofia nie jest światopoglądem, bo jest analizą a nie
          > > syntezą, jak myślą jeszcze moi formowi adwersarze."Alez bez analizy trudno
          > > znalesc synteze chyba ze opiera sie na "prawdach objawionych". Dlatego
          > > twierdze, ze filozofia jest czescia swiatopogladu.
          > FILOZOFIA NA CAŁYM ŚWIECIE JEST UWAZANA ZA NAUKĘ, JESLI TY JA UWAZASZ ZA
          > SWIATOPOGLĄD NIE DEFINIUJĄĆ PRZED TEM OBU ZNACZEŃ TOŚ DUPA A NIE FILOZOF I
          > AGNOSTYK:)
          > ŻADEN SWIATOPOGLĄD NIE JEST FILOZOFIĄ
          > ZADNA RELIGIA NIE JEST FILOZOFIĄ.
          > CO TY WYGADUJESZ AGNOSTYKU?
          Gdybys czytal uwaznie to bys wiedzial - cytuje: "twierdze, ze filozofia jest
          czescia swiatopogladu" GDZIE TU PISZE, ZE FILOZOFIA JEST SWIATOPOGLADEM. CZY
          WIE ROZUMIESZ ROZNICY MIEDZY TYM, ZE FILOZOFIA JEST CZESCIA SWIATOPOGLADU
          A "JEST SWIATOPOGLADEM"? Jak mozna zaprzeczac, ze filozofia nie wplywa na
          ludzki swiatopoglad? Sam cytujesz Galileusza sugerujacego, ze biblia "uczy"
          czyli wedlug CIEBIE jest "nauka". Widac, ze ten plot odgradza cie od zdrowego
          rozsadku.
          • homosovieticus Re: Z naszej rozmowy robisz spektakl plotkarski 24.02.04, 19:40
            _agnostyk napisał:

            > Pytales sie mnie o definicje "religianta". Dalem ci ja ale teraz moge ja
            > jeszcze uzupelnic.

            TO NIE PRAWDA NIE PODAŁEŚ.JA JEJ PRZYNAJMNIEJ NIE ZAUWAZYŁEM. MOZESZ TO
            SPRAWDZIĆ.
            POTEM DOPIERO OMÓWIMY RESZTĘ TWOICH UWAG.
            lubię jasność i jednoznaczność sądów.



            Oprocz wiary w "prawdy objawione" religiant wszelkiej masci
            > traktuja argumenty oponentow jak przezroczyste szklo. Pokazales przed chwila
            > przyklad takiego nastawienia:
            > > > Twierdzisz, ze " Filozofia nie jest światopoglądem, bo jest analizą a
            > nie
            > > > syntezą, jak myślą jeszcze moi formowi adwersarze."Alez bez analizy t
            > rudno
            > >
            > > > znalesc synteze chyba ze opiera sie na "prawdach objawionych". Dlateg
            > o
            > > > twierdze, ze filozofia jest czescia swiatopogladu.
            > > FILOZOFIA NA CAŁYM ŚWIECIE JEST UWAZANA ZA NAUKĘ, JESLI TY JA UWAZASZ ZA
            > > SWIATOPOGLĄD NIE DEFINIUJĄĆ PRZED TEM OBU ZNACZEŃ TOŚ DUPA A NIE FILOZOF I
            >
            > > AGNOSTYK:)
            > > ŻADEN SWIATOPOGLĄD NIE JEST FILOZOFIĄ
            > > ZADNA RELIGIA NIE JEST FILOZOFIĄ.
            > > CO TY WYGADUJESZ AGNOSTYKU?
            > Gdybys przeczytal uwaznie to bys wiedzial: cytuje -"> > Twierdzisz, ze "
            > Filozofia nie jest światopoglądem, bo jest analizą a nie
            > > > syntezą, jak myślą jeszcze moi formowi adwersarze."Alez bez analizy t
            > rudno
            > > > znalesc synteze chyba ze opiera sie na "prawdach objawionych". Dlateg
            > o
            > > > twierdze, ze filozofia jest czescia swiatopogladu.
            > > FILOZOFIA NA CAŁYM ŚWIECIE JEST UWAZANA ZA NAUKĘ, JESLI TY JA UWAZASZ ZA
            > > SWIATOPOGLĄD NIE DEFINIUJĄĆ PRZED TEM OBU ZNACZEŃ TOŚ DUPA A NIE FILOZOF I
            >
            > > AGNOSTYK:)
            > > ŻADEN SWIATOPOGLĄD NIE JEST FILOZOFIĄ
            > > ZADNA RELIGIA NIE JEST FILOZOFIĄ.
            > > CO TY WYGADUJESZ AGNOSTYKU?
            > Gdybys czytal uwaznie to bys wiedzial - cytuje: "twierdze, ze filozofia jest
            > czescia swiatopogladu" GDZIE TU PISZE, ZE FILOZOFIA JEST SWIATOPOGLADEM. CZY
            > WIE ROZUMIESZ ROZNICY MIEDZY TYM, ZE FILOZOFIA JEST CZESCIA SWIATOPOGLADU
            > A "JEST SWIATOPOGLADEM"? Jak mozna zaprzeczac, ze filozofia nie wplywa na
            > ludzki swiatopoglad? Sam cytujesz Galileusza sugerujacego, ze biblia "uczy"
            > czyli wedlug CIEBIE jest "nauka". Widac, ze ten plot odgradza cie od zdrowego
            > rozsadku.
            • Gość: As PODEJDŹCIE DO PŁOTA JAKO I JA PODSZEDŁEM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.04, 23:08
              A nie mógłbyś tam zostać? Na stałe?
              • homosovieticus Re: PODEJDŹCIE DO PŁOTA JAKO I JA PODSZEDŁEM 24.02.04, 23:14
                Gość portalu: As napisał(a):

                > A nie mógłbyś tam zostać? Na stałe?

                Przecie stoje Asie z podrobionej talii kart!
                :))
                • w_v_w Re: PODEJDŹCIE DO PŁOTA JAKO I JA PODSZEDŁEM 24.02.04, 23:23
                  zdaje sie,że obaj jesteście z "podrobionej talii kart"
                  :)
                  wawerka
                  • homosovieticus Re: PODEJDŹCIE DO PŁOTA JAKO I JA PODSZEDŁEM 24.02.04, 23:28
                    w_v_w napisał:

                    > zdaje sie,że obaj jesteście z "podrobionej talii kart"
                    > :)
                    > wawerka

                    poker, bridż, canasta , kierki, tysiac, czy oczko?
                    rozdawaj!
                    • w_v_w Re: PODEJDŹCIE DO PŁOTA JAKO I JA PODSZEDŁEM 25.02.04, 18:15
                      nie wiziąłes pod uwage gry w "trzy karty"
                      "oczko" puszczam do Ciebie!
                      :)
                      Wawerka
                      • homosovieticus Re: PODEJDŹCIE DO PŁOTA JAKO I JA PODSZEDŁEM 26.02.04, 10:09
                        w_v_w napisał:

                        > nie wiziąłes pod uwage gry w "trzy karty"
                        > "oczko" puszczam do Ciebie!
                        > :)
                        > Wawerka

                        "Oko za oko" czyli oczko do wawerki!
                        • w_v_w Re: PODEJDŹCIE DO PŁOTA JAKO I JA PODSZEDŁEM 26.02.04, 10:31
                          ...i na "oczkach" poprzestanmy...
                          "zębami nie bedziemy sie mieniac"
                          :)
                          Wawerka
                          • homosovieticus Re: PODEJDŹCIE DO PŁOTA JAKO I JA PODSZEDŁEM 26.02.04, 10:37
                            w_v_w napisał:

                            > ...i na "oczkach" poprzestanmy...
                            > "zębami nie bedziemy sie mieniac"
                            > :)
                            > Wawerka



                            Nawet gdybym chciał to bym nie mógł, bo jestem bezzębnym starcem :))
                            • w_v_w Re: PODEJDŹCIE DO PŁOTA JAKO I JA PODSZEDŁEM 27.02.04, 06:40
                              To juz wszystko jasne:
                              "im mniej zebów, tym wieksza swoboda języka"
                              pozdrawiam
                              Wawerka
                              • Gość: Homosovieticus Re: PODEJDŹCIE DO PŁOTA JAKO I JA PODSZEDŁEM IP: *.gdynia.mm.pl 27.02.04, 08:54
                                w_v_w napisał:

                                > To juz wszystko jasne:
                                > "im mniej zebów, tym wieksza swoboda języka"
                                > pozdrawiam
                                > Wawerka

                                Ale w gruncie rzeczy chodzi o to,"żeby jezyk giętki mógł wypowiedzieć ,co
                                POMYŚLI głowa".
                                • w_v_w Re: PODEJDŹCIE DO PŁOTA JAKO I JA PODSZEDŁEM 27.02.04, 09:06
                                  własciwie moge sie z Toba zgodzic,
                                  pod warunkiem jednak co pomyśli głowa...
                                  logika przede wszystkim:
                                  "Kto pije śpi, kto śpi nie grzeszy,
                                  kto nie grzeszy, jest świety,
                                  więc: kto pije jest świety"
                                  :)
                                  wawerka
                                  • Gość: Homosovieticus Re: PODEJDŹCIE DO PŁOTA JAKO I JA PODSZEDŁEM IP: *.gdynia.mm.pl 27.02.04, 09:35
                                    w_v_w napisał:

                                    > własciwie moge sie z Toba zgodzic,
                                    > pod warunkiem jednak co pomyśli głowa...
                                    > logika przede wszystkim:
                                    > "Kto pije śpi, kto śpi nie grzeszy,
                                    > kto nie grzeszy, jest świety,
                                    > więc: kto pije jest świety"
                                    > :)
                                    > wawerka
                                    Kto pije nie śpi- to zdanie jest prawdziwe,tak zakładam, bo przypuszczam, że
                                    nie można pić czegokolwiek śpiąć.
                                    Kto śpi nie grzeszy- to zdanie jest prawdziwe, bo grzech wg katechizmu KK
                                    wymaga "dobrowolnosci"
                                    Kto nie grzeszy jest świętym - "Kto z was jest bez winy niech pierwszy rzuci
                                    kamieniem" I rozeszli się. Nie ma ludzi bezgrzesznych.Zdanie nie prawdziwe tzn.
                                    nie zgodne z katechizmem KK
                                    Kto pije jest świetym - wniosek fałszywy z przynajmniej dwóch powodów.

                                    Zgadnij z jakich?

                                    • w_v_w Re: PODEJDŹCIE DO PŁOTA JAKO I JA PODSZEDŁEM 27.02.04, 13:15
                                      to znaczy ,że tylko w 50% nieprawdziwy,
                                      to znaczy równiez,że 50% prawdziwy,
                                      tak jak ze szklanka ,która jest albo do połowy pełna,
                                      albo do polowy pusta!!!
                                      wszystko zalezy od punktu widzenia:)
                                      Wawerka
                                      • homosovieticus Re: Niewiele tak niewiele brakowało.. 28.02.04, 18:59
                                        w_v_w napisał:

                                        > to znaczy ,że tylko w 50% nieprawdziwy,
                                        > to znaczy równiez,że 50% prawdziwy,
                                        > tak jak ze szklanka ,która jest albo do połowy pełna,
                                        > albo do polowy pusta!!!
                                        > wszystko zalezy od punktu widzenia:)
                                        > Wawerka
                                        Wybacz ale bardzo niewiele zrozumiałas .
                                        Może innym razem będzie lepiej.:))
    • Gość: zadziora Re: PODEJDŹCIE DO PŁOTA JAKO JA PODSZEDŁEM!! IP: *.gazeta.pl / 192.30.226.* 25.02.04, 17:24
      Twoja definicja zabobonow jest dziurawa jak ten Twoj plot. Piszesz "> Co to jest zabobon?
      > Definicja jest niezmiernie trudna .chyba ,że ktoś uzna ,że zabobonem jest to
      > wszystko co jest z jego światopoglądem sprzeczne.
      > Różnica między światopoglądem a zabobonem polega na tym, że światopogląd
      > zawiera syntezę a zabobon jest zawsze fragmentaryczny.
      >
      Wiec daj mi przyklad zabobonu, ktory by pasowal do twojej definicji. Czy chrzescijanstwo uwazasz za zabobon a jezeli nie to dlaczego?
      • Gość: As Re: PODEJDŹCIE DO PŁOTA JAKO JA PODSZEDŁEM!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.04, 17:44
        O Boże, zadziora, jak możesz? Ty o zupie a on o du...żym nieporozumieniu,
        powiedzmy. Ty konkrety a on bzdety! Jak możesz, jesteś bez serca. Przeciez
        widzisz - kmiotek z prowincji, podszywający się dodatkowo pod osobę duchowną co
        ma mu zapewnić specjalną ochronę, chrzaniący takie głupstwa, że głowa boli (
        popatrz wątki o Kuklińskim, to groza!), prostacki i minoderyjny... A Ty mu
        zadajesz takie pytania!
        Naprawdę, mialem dobrą propozycję - niech zostanie pod tym płotem, to
        odpowiednie dla niego miejsce!
        • homosovieticus Re: Asie przyjdz ze starszym bratem Azorem 26.02.04, 10:07
          Gość portalu: As napisał(a):

          > O Boże, zadziora, jak możesz? Ty o zupie a on o du...żym nieporozumieniu,
          > powiedzmy. Ty konkrety a on bzdety! Jak możesz, jesteś bez serca. Przeciez
          > widzisz - kmiotek z prowincji, podszywający się dodatkowo pod osobę duchowną
          co
          >
          > ma mu zapewnić specjalną ochronę, chrzaniący takie głupstwa, że głowa boli (
          > popatrz wątki o Kuklińskim, to groza!), prostacki i minoderyjny... A Ty mu
          > zadajesz takie pytania!
          > Naprawdę, mialem dobrą propozycję - niech zostanie pod tym płotem, to
          > odpowiednie dla niego miejsce!

          masz rację Asie z elementarza Falińskiego :))
          z prowincji ludzie - kmiotki, sa prostatcy i minoderyjni w przeciwieństwie do
          wyrafinowanych intelektualistów, zamieszkujacych wielkie skupiska ogłupionych i
          oszalałych z pośpiechu ludzi.Powagę i roztropnosć wyrażają Asy z posród nich
          zabierajac głos na publicznym forum o zagadnieniach zupełnie dla siebie nie
          znanych.
          Asie Ty żeś z W-wy?
          Po "Batorym" ?
          A może "dochtorat nówkie" posiadasz, jak wielu podobnie myślacych i piszacych.
      • homosovieticus Re: Zadziorze zza płotu wirtualnego odpowiadam 26.02.04, 09:43
        Dzieki za uwagę.
        Poprawiam sie i szerzej o "zabobonie"
        Nie masz racji :( jednak twierdząc, że definicja zabobonu jest "dziurawa,jak
        mój płot" ponieważ:
        - po pierwsze nie podałem jej - liczać na znajomosć słowa powszechnie
        używanego.Podałem tylko jej najwazniejszą - z punktu widzenia filozofii -
        cechę jaka jest fragmentaryczność.Chciałem w ten sposób podkreslić
        najistotniejszą róznicę pomiędzy światopoglądem a zabobonem.
        - po drugie nie posiadasz żadnej wiedzy o "płocie" do którego podszedłem a
        tylko dowolne wyobrażenie. :(

        A teraz postaram sie spełnić Twoja prosbę Zadzioro

        Pisząc - mówiąc "zabobon" nie byłem pewnym, czy słowo zostało wybrane
        trafnie-może byłoby poprawniej mówić o przesądach z nawet o błędach.Bo
        wyrażenie "zabobon" ma jakby posmak czegoś magicznego; nazywa się
        przecież "zabobonnym" człowieka, który jest przekonany, że może coś uzyskać
        przez wypowiadanie tajemniczych słów, albo przez kłucie igłą lalki woskowej.
        Chodzi przy tym o coś praktycznego, jest to zatem rodzaj jakiejś absurdalnej
        techniki.W dziedzinie "mniemań" teoretycznych, aspekty ptaktyczne nie wystepują
        i słowo "zabobon" ma za zadanie podkreślić mocniej, niechętny stosunek do
        głupstw.
        Co by nie pisać, definiuję za J.M. Bocheńskim, zabobon w sposób nastepujacy:
        wierzenie,przekonanie, które jest w wysokim stopniu fałszywe a mimo to uważane
        za na pewno prawdziwe.
        Tak np.astrologia jest zabobonem, bo jest oczywiscie skrajnie fałszywa a pomimo
        to jest uważana za zbiór pewników.
        Można odróżnić dwa rodzaje zabobonów.Wzdledne i bezwzgledne.Zabobonem wzglednym
        jest wierzenie sprzeczne z wyznawanym przez nas światopogladem.Tak np.religia
        grecko-rzymska była zabobonem dla chrześcijań a cgrzescijaństwo zabobonem dla
        ludzi oswiecenia.
        Zabobonem bezwzględnym natomiast jest twierdzenie oczywiście nieprawdziwe, to
        jest badż bezsensowne, badż sprzeczne z faktami,prawami logiki wzglednie z
        przyjetymi zasadami wnioskowania.
        Istnieje zabobon dotyczacy samego zabobonu.Polega on mianowicie na pomieszaniu
        obu rodzajow zabobonów i uważaniu za zabonon bezwzględny "wierzenie", które
        jest tylko zabobonem wzglednym.
        Jaskrawym przykładem takiego zabobonu było wierzenie przedstawicieli
        oswiecenia,że religie są zabobonami.
        Religie są istotnie sprzeczne ze swiatopogladem oświecenia i jako takie są z
        jego stanowiska zabobonami( np.tanowisko naszego Agnostyka forumowego) ale
        ZABOBONAMI WZGLĘDNYMI.
        Nie są natomiast ZABOBONAMI BEZWZGLĘDNYMI, bo NIE SĄ SPRZECZNE ANI Z FAKTAMI
        NAUKOWO SPRAWDZALNYMI( autentyczna religia nie dotyczy faktów naukowo
        sprawdzalnych) , ANI Z PRAWAMI LOGIKI.
        Gdy więc ci z pośród przedstawiciele oświecenia, którzy twierdzili, że
        religie są zabobonami bezwzglednymi nie zdajac sobie z tego sprawy, padali sami
        ofiarą zabobonu o zabobonie.
        Czy udało mi sie cos wyjasnic?
        pzdr
        • stefan4 Re: Zadziorze zza płotu wirtualnego odpowiadam 26.02.04, 22:46
          homosovieticus:
          > Podałem tylko jej najwazniejszą - z punktu widzenia filozofii - cechę jaka
          > jest fragmentaryczność.Chciałem w ten sposób podkreslić najistotniejszą
          > róznicę pomiędzy światopoglądem a zabobonem.
          [...]
          > Tak np.astrologia jest zabobonem, bo jest oczywiscie skrajnie fałszywa a
          > pomimo to jest uważana za zbiór pewników.

          Ale nie jest fragmentaryczna, przynajmiej dla niektórych jej wyznawców. W
          dodatku t.zw. ,,ezoteryka'' obejmująca astrologię jest zdecydowanie wielkim
          systemem światopoglądowym.

          homosovieticus:
          > Zabobonem wzglednym jest wierzenie sprzeczne z wyznawanym przez nas
          > światopogladem.Tak np.religia grecko-rzymska była zabobonem dla chrześcijań a
          > cgrzescijaństwo zabobonem dla ludzi oswiecenia.

          Zaraz, a gdzie tu fragmentaryczność? Podałeś przykłady całych światopoglądów
          odrzucanych przez wyznawców nowszych światopoglądów. Rozumiem, że dla
          przedstawiciela Oświecenia może być zabobonem jakiś mały fragment
          chrześcijaństwa, na przykład wierzenie w moc modlitwy. Ale całe chrześcijaństwo
          jest chyba za duże na pojedynczy zabobon, nie?

          Zgodnie z podaną przez Ciebie istotną cechą zabobonu, mogą istnieć całe wielkie
          światopoglądy nie będące zabobonami, ale składające się z samych zabobonów.
          Zwykle zresztą będą jeszcze oprócz zabobonów zawierać truizmy wypowiadane z
          wielkim namaszczeniem.

          Czy dobrze zrozumiałem?

          - Stefan
          • homosovieticus Re: Stefanowi 4 odpowiadam jak umiem najlepiej 27.02.04, 01:31
            stefan4 napisał:

            > homosovieticus:
            > > Podałem tylko jej najwazniejszą - z punktu widzenia filozofii - cechę jaka
            > > jest fragmentaryczność.Chciałem w ten sposób podkreslić najistotniejszą
            > > róznicę pomiędzy światopoglądem a zabobonem.
            > [...]
            > > Tak np.astrologia jest zabobonem, bo jest oczywiscie skrajnie fałszywa a
            > > pomimo to jest uważana za zbiór pewników.
            >
            > Ale nie jest fragmentaryczna, przynajmiej dla niektórych jej wyznawców. W
            > dodatku t.zw. ,,ezoteryka'' obejmująca astrologię jest zdecydowanie wielkim
            > systemem światopoglądowym.

            Trochę „mojej wiedzy o astrologii” i o tym czemu uważam ją za zabobon,
            zgodnie z jego definicją i cechą główną –fragmentarycznością.
            Astrologia jest systemem, opartym na założeniu, że wzajemne położenie Słońca,
            Księżyca i planet w chwili urodzenia człowieka rozstrzyga o jego losie, że
            znając je, można przepowiedzieć los człowieczy.
            Astrologia jest jednym z najbardziej rozpowszechnionych zabobonów. W Paryżu
            istnieje ”Wyższa Szkoła Astrologiczna, która wydaje rozprawy, traktaty i
            podręczniki , a także nadaje tytuły „naukowe”.
            Pikantnym przejawem zamieszania pojęć w tej dziedzinie jest fakt, że w szkole
            tej wykładał –a może i wykłada do dzisiaj – pewien zakonnik katolicki
            podpisujący się jako taki.
            Że astrologia jest zabobonem wynika z trzech racji:
            - po pierwsze dlatego, że wszyscy uczeni kompetentni w tej dziedzinie- a wiec
            astronomowie, astrofizycy i psychologowie- stanowczo odrzucają tę dziedzinę
            jako zabobon .Jest więc z naukowego punktu widzenia fałszywą a odwołuje się do
            wiedzy naukowej.
            - po drugie z tego ,że twierdzenia astrologów są zupełnie gołosłowne:
            przytaczane „dowody” gwałcą elementarne zasady metodologii naukowej, w
            szczególności statystyki.
            - po trzecie wiadomo ,że ludzie urodzeni w tej samej chwili i w tej samej
            miejscowości , którzy według astrologii powinni mieć taki sam los mają w
            rzeczywistości nieraz losy najzupełniej odmienne.

            Astrologia nie odpowiada na pytania egzystencjalne, moralne i dotyczące świata
            jako całości i dlatego jest fragmentaryczna w stosunku do światopoglądu , który
            na te pytania odpowiada.
            Już lepiej?

            > homosovieticus:
            > > Zabobonem wzglednym jest wierzenie sprzeczne z wyznawanym przez nas
            > > światopogladem.Tak np.religia grecko-rzymska była zabobonem dla chrześcija
            > ń a
            > > cgrzescijaństwo zabobonem dla ludzi oswiecenia.
            >
            > Zaraz, a gdzie tu fragmentaryczność?

            Religie nie są światopogladami ale je zawieraja i w tym znaczeniu dla
            wyznawców jednej religii wyznawcy innej wyznają zabobon, który nazwałem
            wzglednym.
            Ludzie oświecenia odrzucali wszelkie religię bo zawierały światopoglady
            religijne, gdzie najwyższym autorytetem jest BÓG, ponieważ
            miały być teraz zastąpione przecież autorytetem "ROZUMU".Istotna dla
            oswiecenia jest wiara w konieczny postęp ludzkości ku "światłu" i wszelkiemu
            dobru a to wszystkodzieki wszystkowyjasniającej nauce.

            >Podałeś przykłady całych światopoglądów
            > odrzucanych przez wyznawców nowszych światopoglądów. Rozumiem, że dla
            > przedstawiciela Oświecenia może być zabobonem jakiś mały fragment
            > chrześcijaństwa, na przykład wierzenie w moc modlitwy. Ale całe chrześcijaństw
            > o
            > jest chyba za duże na pojedynczy zabobon, nie?

            Nie. Jest tak jak wyżej napisałem.
            >
            > Zgodnie z podaną przez Ciebie istotną cechą zabobonu, mogą istnieć całe
            wielkie
            > światopoglądy nie będące zabobonami, ale składające się z samych zabobonów.

            jeżeli potrafisz zbudować taki światopogląd,który będzie się składał z samych
            zabobonów to natychmiast go odzrucisz, jesli jestes normalnie myślacym
            człowiekiem, tzn takim, ktory swiadomie nie uznaje głupstw, błędow ,
            zabobonow ,za prawdę.

            > Zwykle zresztą będą jeszcze oprócz zabobonów zawierać truizmy wypowiadane z
            > wielkim namaszczeniem.

            truizmy najchetniej sa przyjmowane przez szerokie kregi spoleczeństwa.dlatego
            politycy i spece od fabrykowania ideologii tak czesto się nimi posługują
            np.marksizm, socjalizm, pozytywizm itd.
            >
            > Czy dobrze zrozumiałem?
            >
            > - Stefan
            Stefanie 4 -ty
            Może wyrażam się nie zbyt jasno?.Jestem raczej mówiacym niż piszacym.Pisanie
            mnie męczy -muszę uważać na "ortografy" - a mówiac mniej.
            :))
            pzdr
            • stefan4 Re: Stefanowi 4 odpowiadam jak umiem najlepiej 27.02.04, 19:23
              homosovieticus:
              > Astrologia jest systemem, opartym na założeniu, że
              [...]
              > mają w rzeczywistości nieraz losy najzupełniej odmienne.

              Ten cały fragment napisałeś niepotrzebnie. Nie dyskutujemy teraz, czy
              astrologowie mówią prawdę. Ja osobiście sądę, że bredzą, ale to jest nie na
              temat. Chodziło mi tylko o to, żebyś określił, co rozumiesz przez
              ,,fragmentaryczność''.

              Dopiero w dalszej części wypowiedzi zająłeś się tą fragmentarycznością i do tego
              mam pytania.

              homosovieticus:
              > Astrologia nie odpowiada na pytania egzystencjalne, moralne i dotyczące świata
              > jako całości i dlatego jest fragmentaryczna w stosunku do światopoglądu ,
              > który na te pytania odpowiada.
              [...]
              > Religie nie są światopogladami ale je zawieraja

              Skoro już sam światopogląd odpowiada na pytania egzystencjalne, moralne i
              dotyczące świata jako całości, to cóż jeszcze ponadto zawiera religia? Skoro
              światopogląd jest podzbiorem religii i sam już zawiera te wszystkie wszystkości,
              a Ty stawiasz nacisk na to, że to nie jest to samo, to wyjaśnij, co JESZCZE jest
              w religii.

              homosovieticus:
              > Pisanie mnie męczy -muszę uważać na "ortografy"

              Mam gdzieś ortografię.

              - Stefan
              • homosovieticus Re: Stefanowi 4 odpowiadam jak umiem najlepiej 28.02.04, 07:35
                stefan4 napisał:

                > homosovieticus:
                > > Astrologia jest systemem, opartym na założeniu, że
                > [...]
                > > mają w rzeczywistości nieraz losy najzupełniej odmienne.
                >
                > Ten cały fragment napisałeś niepotrzebnie. Nie dyskutujemy teraz, czy
                > astrologowie mówią prawdę. Ja osobiście sądę, że bredzą, ale to jest nie na
                > temat. Chodziło mi tylko o to, żebyś określił, co rozumiesz przez
                > ,,fragmentaryczność''.
                >
                > Dopiero w dalszej części wypowiedzi zająłeś się tą fragmentarycznością i do
                teg
                > o
                > mam pytania.
                >
                > homosovieticus:
                > > Astrologia nie odpowiada na pytania egzystencjalne, moralne i dotyczące św
                > iata
                > > jako całości i dlatego jest fragmentaryczna w stosunku do światopoglądu ,
                > > który na te pytania odpowiada.
                > [...]
                > > Religie nie są światopogladami ale je zawieraja
                >
                > Skoro już sam światopogląd odpowiada na pytania egzystencjalne, moralne i
                > dotyczące świata jako całości, to cóż jeszcze ponadto zawiera religia? Skoro
                > światopogląd jest podzbiorem religii i sam już zawiera te wszystkie
                wszystkości
                > ,
                > a Ty stawiasz nacisk na to, że to nie jest to samo, to wyjaśnij, co JESZCZE
                jes
                > t
                > w religii.
                >
                > homosovieticus:
                > > Pisanie mnie męczy -muszę uważać na "ortografy"
                >
                > Mam gdzieś ortografię.
                >
                > - Stefan
                Podam dokładniej jak rozumiem wyrażenie "światopogląd" a Ty już sam Stefanie 4 -
                ty, z łatwoscia zobaczysz czego nie zawiera, a co zawierają religię.Za
                rozwlekłosć przepraszam,jesteś wyjatkowo "kumaty" ale post ten czytac mogą i
                inni.
                Wyrażeniu "swiatopogląd" ze wzgledów logicznych- mówiłem o "światopoglądzie
                chrześcijańskim" a także o "światopogladzie Oswiecenia" zobowiazany jestem
                przypisać nastepujace cechy:
                1-sza - światopogląd nie jest naukowo, racjonalnie uzasadniony.O przyjeciu go
                przez człowieka decyduje poza aktem woli pewne uzasadnienie tak np. w
                katolicyzmie tzw. preambuła fidei, spór o nią w konstytucji UE jest sporem
                swiatopogladowym.
                2-ga - światopoglad zawiera twierdzenia ,że jest bezwzglednie prawdziwym i
                jedynym swiatopogladem, który tę cechę posiada.( uwidoczniło sie to w
                argumentacji np.Marynata w rozmowie o Kuklinskim a dotyczyło zagadnień etyki.)
                3- cia - zawiera SYNTETYCZNY obraz rzeczywistosci
                4-ta - zawiera takze wartosciowania, zwłaszcza moralne (co należy, a co nie
                należy robić)
                5 - ta - w światopogladzie znajdujemy zazwyczaj odpowiedź na tzw.
                egzystencjalne pytania, np. dotyczace sensu życia. cierpienia, śmierci itp.


                Tyle dla Stefana do czytania :))

                A teraz to o co chodziło:
                Religia ( mowimy o poważnych, religiach posiadajacych "słowo objawione" w
                postaci tzw. "Ksiąg Świetych")zawiera jeszcze zbior zdań o relacjach miedzy
                człowiekiem a Bogiem, krótko mówiać SACRUM. Można powiedzieć że ten element
                sakralny wzbogaca swiatopoglad czyniac z niego religie.Dlatego mówiłem, że
                religia zawiera swiatopogląd.
                • stefan4 Re: Stefanowi 4 odpowiadam jak umiem najlepiej 28.02.04, 15:33
                  Dzięki.

                  - Stefan
                  • homosovieticus Re: Stefanowi 4 odpowiadam jak umiem najlepiej 28.02.04, 15:37
                    stefan4 napisał:

                    > Dzięki.
                    >
                    > - Stefan

                    dzieki za dzieki.
                    Marian
        • Gość: zadziora Odpowiedz nie satysfakcjonujaca IP: *.gazeta.pl / 192.30.226.* 27.02.04, 01:11
          homosovieticus napisał:
          Nie są natomiast ZABOBONAMI BEZWZGLĘDNYMI, bo NIE SĄ SPRZECZNE ANI Z FAKTAMI
          NAUKOWO SPRAWDZALNYMI( autentyczna religia nie dotyczy faktów naukowo
          sprawdzalnych) , ANI Z PRAWAMI LOGIKI.
          Gdy więc ci z pośród przedstawiciele oświecenia, którzy twierdzili, że
          religie są zabobonami bezwzglednymi nie zdajac sobie z tego sprawy, padali sami
          ofiarą zabobonu o zabobonie.
          Czy udało mi sie cos wyjasnic?
          Zadziora: nie wyjasniles dlaczego chrzescijanstwo nie podlega twojej defincji
          zabobonu. Dlaczego prawa logiki maja sie nie stosowac do religi? Cez logiki
          mozna przeciez wierzyc we wszystko a to nie ma sensu.
          • Gość: adan Re: Odpowiedz nie satysfakcjonujaca IP: *.proxy.aol.com 27.02.04, 01:19
            Tepy jestes okrutnie, nazywajac sposob myslenia czy filozofie zabobonem.
            Powiedz, ze dostajesz wysypki gdy slyszysz o religiach ale ich nie profanuj.
            Smarkaty jestes, ot tyle.
            • homosovieticus Re: Odpowiedz dla adana 27.02.04, 19:25
              Gość portalu: adan napisał(a):

              > Tepy jestes okrutnie, nazywajac sposob myslenia czy filozofie zabobonem.
              > Powiedz, ze dostajesz wysypki gdy slyszysz o religiach ale ich nie profanuj.
              > Smarkaty jestes, ot tyle.

              Jesli to do mnie, to może masz rację a jesli do zadziory to jej nie masz, bo on
              pyta, a kto pyta ten nie błądzi, a kto nie bładzi ten ma rację.:))
              pzdr
          • homosovieticus Re: Odpowiedz dla Zadziory 27.02.04, 19:22
            Gość portalu: zadziora napisał(a):

            > homosovieticus napisał:
            > Nie są natomiast ZABOBONAMI BEZWZGLĘDNYMI, bo NIE SĄ SPRZECZNE ANI Z FAKTAMI
            > NAUKOWO SPRAWDZALNYMI( autentyczna religia nie dotyczy faktów naukowo
            > sprawdzalnych) , ANI Z PRAWAMI LOGIKI.
            > Gdy więc ci z pośród przedstawiciele oświecenia, którzy twierdzili, że
            > religie są zabobonami bezwzglednymi nie zdajac sobie z tego sprawy, padali
            sami
            >
            > ofiarą zabobonu o zabobonie.
            > Czy udało mi sie cos wyjasnic?
            > Zadziora: nie wyjasniles dlaczego chrzescijanstwo nie podlega twojej defincji
            > zabobonu.

            Zabobony dzielimy na wzgledne i bezwzględne.Bezwzgledne to takie, które są
            OCZYWISCIE NIE PRAWDZIWE tzn. BEZSENSOWNE lub SPRZECZNE Z FAKTAMI,BADZ Z
            PRAWAMI LOGIKI LUB WRESZCIE NIEZGODNE Z PRZYJETYMI ZASADAMI WNIOSKOWANIA.
            WYNIKA Z POWYŻSZEGO, ŻE CHRZEŚCIJAŃSTWO - I INNE POWAŻNE RELIGIE TAKŻE - NIE
            MOGĄ BYĆ ZABOBONAMI BEZWZGLEDNYMI.MOGĄ CO NAJWYZEJ BYC ZABOBONAMI WZGLEDNYMI
            DLA LUDZI O SWIATOPOGLADACH NIE RELIGIJNYCH.Dlatego dla ludzi- przedstawicieli
            oswiecenia z ich punktu widzenia wszystkie religie były zabobonami jako
            sprzeczne ze swiatopoglądem oswieceniowym.
            Dlaczego prawa logiki maja sie nie stosowac do religi? Cez logiki
            > mozna przeciez wierzyc we wszystko a to nie ma sensu.

            Logikę stosują wszystkie poważne religie np. do teologii czyli wiedzy o Bogu
            czerpanej a logicznie wyrażanej ze Swietych Ksiąg, we wszystkich wielkich
            religiach monoteistycznych.
            POCZYTAJ DZIEŁA AKWINANTY NAJLEPIEJ SŁYNNĄ "SUMMĘ TEOLOGICZNĄ"( św. Tomasza Z
            Akwinu) a z PEWNOSCIĄ ZMIENISZ ZDANIE.
            Troszke jaśniej?
            pzdr
            • Gość: zadziora Re: Odpowiedz dla Zadziory IP: *.tpl.toronto.on.ca / 192.30.226.* 27.02.04, 23:23
              homosovieticus napisał:
              > Zabobony dzielimy na wzgledne i bezwzględne.Bezwzgledne to takie, które są
              > OCZYWISCIE NIE PRAWDZIWE tzn. BEZSENSOWNE lub SPRZECZNE Z FAKTAMI,BADZ Z
              > PRAWAMI LOGIKI LUB WRESZCIE NIEZGODNE Z PRZYJETYMI ZASADAMI WNIOSKOWANIA.
              > WYNIKA Z POWYŻSZEGO, ŻE CHRZEŚCIJAŃSTWO - I INNE POWAŻNE RELIGIE TAKŻE - NIE
              > MOGĄ BYĆ ZABOBONAMI BEZWZGLEDNYMI.MOGĄ CO NAJWYZEJ BYC ZABOBONAMI WZGLEDNYMI
              > DLA LUDZI O SWIATOPOGLADACH NIE RELIGIJNYCH.Dlatego dla ludzi- przedstawicieli
              >
              > oswiecenia z ich punktu widzenia wszystkie religie były zabobonami jako
              > sprzeczne ze swiatopoglądem oswieceniowym.
              > Dlaczego prawa logiki maja sie nie stosowac do religi? Bez logiki
              > > mozna przeciez wierzyc we wszystko a to nie ma sensu.
              >
              > Logikę stosują wszystkie poważne religie np. do teologii czyli wiedzy o Bogu
              > czerpanej a logicznie wyrażanej ze Swietych Ksiąg, we wszystkich wielkich
              > religiach monoteistycznych.
              > POCZYTAJ DZIEŁA AKWINANTY NAJLEPIEJ SŁYNNĄ "SUMMĘ TEOLOGICZNĄ"( św. Tomasza Z
              > Akwinu) a z PEWNOSCIĄ ZMIENISZ ZDANIE.
              > Troszke jaśniej?
              > pzdr
              Zadziora: Chcialbym uslyszec co rty uwazasz a nie Tomasz z Akwinu. Mam klopot jak prosty ternin jak zabobon dostaje wieloznaczne przyimki jak WZGLEDNY czy
              BEZWZGLEDY. Po prostu czuje przekret. Wytlumacz mi co to znaczy " > Logikę stosują wszystkie poważne religie np. do teologii czyli wiedzy o Bogu czerpanej a
              logicznie wyrażanej ze Swietych Ksiąg, we wszystkich wielkich religiach monoteistycznych." Jak mozna czerpac "logicznie" ze Swietych Ksiąg, kiedy te Ksiegi
              zaprzeczaja wszelkiej logice?
              • homosovieticus Re: Odpowiedz dla Zadziory 28.02.04, 11:40
                Gość portalu: zadziora napisał(a):

                > homosovieticus napisał:
                > > Zabobony dzielimy na wzgledne i bezwzględne.Bezwzgledne to takie,
                > które są
                > > OCZYWISCIE NIE PRAWDZIWE tzn. BEZSENSOWNE lub SPRZECZNE Z FAKTAMI,
                > BADZ Z
                > > PRAWAMI LOGIKI LUB WRESZCIE NIEZGODNE Z PRZYJETYMI ZASADAMI WNIOSK
                > OWANIA.
                > > WYNIKA Z POWYŻSZEGO, ŻE CHRZEŚCIJAŃSTWO - I INNE POWAŻNE RELIGIE T
                > AKŻE - NIE
                > > MOGĄ BYĆ ZABOBONAMI BEZWZGLEDNYMI.MOGĄ CO NAJWYZEJ BYC ZABOBONAMI
                > WZGLEDNYMI
                > > DLA LUDZI O SWIATOPOGLADACH NIE RELIGIJNYCH.Dlatego dla ludzi- prz
                > edstawicieli
                > >
                > > oswiecenia z ich punktu widzenia wszystkie religie były zabobonami
                > jako
                > > sprzeczne ze swiatopoglądem oswieceniowym.
                > > Dlaczego prawa logiki maja sie nie stosowac do religi? Bez logiki
                > > > mozna przeciez wierzyc we wszystko a to nie ma sensu.
                > >
                > > Logikę stosują wszystkie poważne religie np. do teologii czyli wie
                > dzy o Bogu
                > > czerpanej a logicznie wyrażanej ze Swietych Ksiąg, we wszystkich w
                > ielkich
                > > religiach monoteistycznych.
                > > POCZYTAJ DZIEŁA AKWINANTY NAJLEPIEJ SŁYNNĄ "SUMMĘ TEOLOGICZNĄ"( św
                > . Tomasza Z
                > > Akwinu) a z PEWNOSCIĄ ZMIENISZ ZDANIE.
                > > Troszke jaśniej?
                > > pzdr
                > Zadziora: Chcialbym uslyszec co rty uwazasz a nie Tomasz z Akwinu. Mam
                klopot
                > jak prosty ternin jak zabobon dostaje wieloznaczne przyimki jak WZGLEDNY czy
                > BEZWZGLEDY.

                Analogicznie do wyrażenia błąd.Błedy wzgledne i bez wzgledne .Zapomniało sie z
                ogólniaka? ZABOBON TO INACZEJ BŁĄD,ZŁE ROZUMIENIE .FAŁSZYWE.ITD. KUMASZ?

                Po prostu czuje przekret.

                pO CHOLERĘ MAM ROBIĆ TAKIE PRZEKRETY? MÓWIĘ BO WIEM - A RACZEJ TAK UWAŻAM - OT
                WSZYSTKO
                Wytlumacz mi co to znaczy " > Logikę s
                > tosują wszystkie poważne religie np. do teologii czyli wiedzy o Bogu
                czerpanej
                > a
                > logicznie wyrażanej ze Swietych Ksiąg, we wszystkich wielkich religiach
                monote
                > istycznych."
                WSZYSTKIE MAJĄ KOMENTARZE PISANE CZYLI WYWIEDZIONE LOGICZNIE Z OBJAWIEŃ.


                Jak mozna czerpac "logicznie" ze Swietych Ksiąg, kiedy te Ksiegi
                > zaprzeczaja wszelkiej logice?
                kSIEGI TO SŁOWO OD BOGA I LUDZIE UŻYWAJĄC LOGIKI STARAJĄ SIE TO SŁOWO ZROZUMIEC
                ŻEBY MÓC WEDŁUG BOZYCH ZALECEŃ ŻYĆ
                KUMASZ?
                Może uważniej i w wiekszym skupieniu starj sie czytać.pojedyńcze słowa sa tu
                bardzo wazne i trzeba się nad nimi zastanowić.
                pzdr
                • Gość: Zadziora Re: Odpowiedz dla Zadziory IP: *.gazeta.pl / 192.30.226.* 28.02.04, 17:07
                  Jak mozna czerpac "logicznie" ze Swietych Ksiąg, kiedy te Ksiegi
                  > zaprzeczaja wszelkiej logice?
                  homosovieticus napisał: kSIEGI TO SŁOWO OD BOGA I LUDZIE UŻYWAJĄC LOGIKI
                  STARAJĄ SIE TO SŁOWO ZROZUMIEC
                  ŻEBY MÓC WEDŁUG BOZYCH ZALECEŃ ŻYĆ
                  KUMASZ?
                  Może uważniej i w wiekszym skupieniu starj sie czytać.pojedyńcze słowa sa tu
                  bardzo wazne i trzeba się nad nimi zastanowić.
                  pzdr
                  Zadziora: A co zrobic jak jedno SŁOWO OD BOGA mowi jedno a drugie SŁOWO OD BOGA
                  mowi zupelnie co innego. A wogole ktore z tych "slow" sa SŁOWAMI OD BOGA ?
                  Oczywiscie odpowiesz, ze to kwestia wiary ale wyjasnij mi dlaczego Papiez
                  ucalowal w Damaszku Koran, kiedy to "SŁOWO OD BOGA" kaze rznac chrzescijan?
                  • homosovieticus Re: Odpowiedz dla Zadziory 28.02.04, 17:49
                    Gość portalu: Zadziora napisał(a):

                    > Jak mozna czerpac "logicznie" ze Swietych Ksiąg, kiedy te Ksiegi
                    > > zaprzeczaja wszelkiej logice?
                    > homosovieticus napisał: kSIEGI TO SŁOWO OD BOGA I LUDZIE UŻYWAJĄC LOGIKI
                    > STARAJĄ SIE TO SŁOWO ZROZUMIEC
                    > ŻEBY MÓC WEDŁUG BOZYCH ZALECEŃ ŻYĆ
                    > KUMASZ?
                    > Może uważniej i w wiekszym skupieniu starj sie czytać.pojedyńcze słowa sa tu
                    > bardzo wazne i trzeba się nad nimi zastanowić.
                    > pzdr
                    > Zadziora: A co zrobic jak jedno SŁOWO OD BOGA mowi jedno a drugie SŁOWO OD
                    BOGA
                    >
                    > mowi zupelnie co innego. A wogole ktore z tych "slow" sa SŁOWAMI OD BOGA ?
                    > Oczywiscie odpowiesz, ze to kwestia wiary ale wyjasnij mi dlaczego Papiez
                    > ucalowal w Damaszku Koran, kiedy to "SŁOWO OD BOGA" kaze rznac chrzescijan?

                    W Koranie nie ma słowa na temat rżnieci chrzescijan.
                    Czytałes Koran?
                    Ucałował bo obie religie wyznaja tego samego Boga.
                  • stefan4 Re: Odpowiedz dla Zadziory 28.02.04, 19:25
                    Zadziora:
                    > wyjasnij mi dlaczego Papiez ucalowal w Damaszku Koran, kiedy to "SŁOWO OD
                    > BOGA" kaze rznac chrzescijan?

                    Ten fenomen akurat łatwo wyjaśnić: po prostu to o nakazie rżnięcia to jest
                    kompletna bujda.

                    Muzułmanie uparcie nie chcą uznać ani żydów ani chrześcijan za pogan. Nazywają
                    siebie i ich ,,ludźmi księgi'' i uważają za kategorię wyższą. W tradycji
                    polskiej muzułmanie są czystej wody poganami (albo ,,pohańcami''
    • Gość: * Re: PODEJDŹCIE DO PŁOTA JAKO JA PODSZEDŁEM!! IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 03.03.04, 12:04
      polityka.onet.pl/galeria.asp?PGNUM=22&M=ML
      • homosovieticus Re: PODEJDŹCIE DO PŁOTA JAKO JA PODSZEDŁEM!! 04.03.04, 13:27
        Gość portalu: * napisał(a):

        > polityka.onet.pl/galeria.asp?PGNUM=22&M=ML

        www.akacje5.pl/filez/flash/motylek.swf
      • homosovieticus Czekam pod płotem na pytania marynata 15.04.04, 08:21
        Chiałeś żebym został pod płotem to i zostałem.Zdrzemnołem sie ale łabedzi śpiew-
        krzyk "złodziei zbudziłmnie.słyszałem,ze nadchodza barbarzyńcy ze strasznym
        swym wodzem , legendarnym juz Lepperem.O co chodzi Ci, mój drogi rycerzu-
        humanisto?
        ;))
    • Gość: homoś Marynatowi obrońcy etosu rycerskiego IP: *.gdynia.mm.pl 03.03.04, 12:55
      mleczko.onet.pl/big_pic.html?N=7&KAT=107
    • Gość: homo Klaryso rozmowa przy płocie nie jest hańbą dla dam IP: *.gdynia.mm.pl 15.04.04, 11:40
      "Lotniści więcej umysłu życzę." Ja zaś "chępienia" mniej się stylem proszę.

      Przecież zostałeś poproszony: "I fajnie by było...." Ja się do tej prośby
      dopisuję. Powiedz nam wreszcie, jakie pożytki odniosą sami barbarzyńcy z tego,
      że zaufają Lepperowi i Tobie.

      Zacznę od końca.Przyczyny zaufania "barbarzynców" do Leppera wynikają z tego ,
      że mówi on rzeczy których podważyć nie sposób (truizmy) - wszyscy na "górze"
      już rządzili a nam "barbarzyńcom" coraz gorzej się żyje. Niech
      dzięki "chołotokracji" ( po gr.demokracji ), wódz nasz, bo z
      nas "barbarzyńców" on jest i dobrze wiemy, że na łapy patrzeć mu trzeba ,
      porządzi w Kraju, bo tylko On jeszcze rzadów nie sprawował, a chce i głośno o
      tym mówi.Jak w Ameryce.To pierwszy powód. A drugi wynika z naturalnej
      potrzeby homosapiensa ufania drugiemu osobnikowi tego samego gatunku.Osobnicy z
      elyt, posieli ideologię (marcee ofiarą), której sprostać nie potrafimy. A
      dodatkowo jeszcze, dzięki zdobytej kasie, uważają siebie za nadgatunek, a nas
      za nieudaczników zasługujacych co najwyzej na pogardę i rychłą śmierć.Jak
      widzisz, oba powody sa nieracjonalne, podobnie jak zasiana ideoogia.
      ps
      Zrób mi przyjemność a sobie spraw pożytek i zajrzyj raz jeszcze do "Nie-Boskiej
      komedii".
      Czyż Lepper to nie Pankracy?
      Tylko bezkrwawy.
    • leszek.sopot Umiesz dodawać? 2 + 2 = ? 15.04.04, 12:05
      Tylko na chwilę bo nie mam czasu. I nie zabrdzo wiem pod co sie podczepiam bo
      nie czytałem powyższych postów.

      Fajnie cię podsumował Donald, twierdząc, że ci co potrafią dodać ile jest 2+2
      powinni głosowac na PO. Rozumiem, że tych co nie będą głosować na PO zaliczył
      do oszołomstwa - no to jak się czujesz oszołomie?:)
      Zdradził też ciekawą rzecz, że PO nie ma gotowego programu bo Polsce programy
      nie są potrzebne - dał przykład SLD, który miał program naprawy służby zdrowia,
      który skończył się kompletną plajtą.
      Przyjemnej lektury:))

      serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,2022057.html?as=1&ias=3
      • homosovieticus Złdzieje muszą umieć liczyć bo łupy dzielić trzeba 15.04.04, 13:35
        leszek.sopot napisał:

        > Tylko na chwilę bo nie mam czasu. I nie zabrdzo wiem pod co sie podczepiam bo
        > nie czytałem powyższych postów.
        >
        > Fajnie cię podsumował Donald, twierdząc, że ci co potrafią dodać ile jest 2+2
        > powinni głosowac na PO. Rozumiem, że tych co nie będą głosować na PO zaliczył
        > do oszołomstwa - no to jak się czujesz oszołomie?:)
        > Zdradził też ciekawą rzecz, że PO nie ma gotowego programu bo Polsce programy
        > nie są potrzebne - dał przykład SLD, który miał program naprawy służby
        zdrowia,
        >
        > który skończył się kompletną plajtą.
        > Przyjemnej lektury:))
        >
        > serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,2022057.html?as=1&ias=3
        Donald nie działa na mnie, ani jak przysłowiowa czerwona płachta na byka,ani
        jak Osama Bin Laden na Buscha.
        Złodzieje liczyć powinni umieć bo łupy dzielić muszą pomiedzy siebie.
    • homosovieticus Dolloway i Marynacie mam strzępy odpowiedzi 15.04.04, 13:37
      "Lotniści więcej umysłu życzę." Ja zaś "chępienia" mniej się stylem proszę.

      Przecież zostałeś poproszony: "I fajnie by było...." Ja się do tej prośby
      dopisuję. Powiedz nam wreszcie, jakie pożytki odniosą sami barbarzyńcy z tego,
      że zaufają Lepperowi i Tobie.

      Zacznę od końca.Przyczyny zaufania "barbarzynców" do Leppera wynikają z tego ,
      że mówi on rzeczy których podważyć nie sposób (truizmy) - wszyscy na "górze"
      już rządzili a nam "barbarzyńcom" coraz gorzej się żyje. Niech
      dzięki "chołotokracji" ( po gr.demokracji ), wódz nasz, bo z
      nas "barbarzyńców" on jest i dobrze wiemy, że na łapy patrzeć mu trzeba ,
      porządzi w Kraju, bo tylko On jeszcze rzadów nie sprawował, a chce i głośno o
      tym mówi.Jak w Ameryce.To pierwszy powód. A drugi wynika z naturalnej
      potrzeby homosapiensa ufania drugiemu osobnikowi tego samego gatunku.Osobnicy z
      elyt, posieli ideologię (marcee ofiarą), której sprostać nie potrafimy. A
      dodatkowo jeszcze, dzięki zdobytej kasie, uważają siebie za nadgatunek, a nas
      za nieudaczników zasługujacych co najwyzej na pogardę i rychłą śmierć.Jak
      widzisz, oba powody sa nieracjonalne, podobnie jak zasiana ideoogia.
      ps
      Zrób mi przyjemność a sobie spraw pożytek i zajrzyj raz jeszcze do "Nie-Boskiej
      komedii".
      Czyż Lepper to nie Pankracy?
      Tylko bezkrwawy.
      • basia.basia Re: Dolloway i Marynacie mam strzępy odpowiedzi 15.04.04, 14:39
        > Powiedz nam wreszcie, jakie pożytki odniosą sami barbarzyńcy z tego,
        > że zaufają Lepperowi i Tobie.

        Na to pytanie dałeś wykrętną odpowiedź:)
        Mówisz o tym czym Lepper uwiódł niektórych.
        My chcemy wiedzieć, co barbarzyńcom i Tobie
        z tego uwiedzenia przyjdzie. Czekam:)
        • homosovieticus Re: Dolloway i Marynacie mam strzępy odpowiedzi 15.04.04, 16:09
          basia.basia napisała:

          > > Powiedz nam wreszcie, jakie pożytki odniosą sami barbarzyńcy z tego,
          > > że zaufają Lepperowi i Tobie.
          >
          > Na to pytanie dałeś wykrętną odpowiedź:)
          > Mówisz o tym czym Lepper uwiódł niektórych.
          > My chcemy wiedzieć, co barbarzyńcom i Tobie
          > z tego uwiedzenia przyjdzie. Czekam:)
          Barbarzyńcy myślą, że poprawi się los ich, bo pozwoli się im utrzymać przy
          życiu, dzięki prostym pracom - myślę podobnie - a "złodzieje" już też tak
          zaczynają mówić.Ideologia,że bogaci mogą sie obejśc bez biednych i
          najbiedniejszych jest dowodem nieznajomosci Gaussa.Taki brak wiedzy dawniej
          powodował ruchy rewolucyjne.Wynik.Morze krwi i cierpień.Mamy demokrację i
          trzeba ten instrument dla własnego dobra uszanować.
          Jeśli chodzi o mój prywatny los, to jest on prawie dokładnie taki, na jaki
          zapracowałem.
          Nie narzekam na innych.Żyję i kocham życie.A Was polubiłem.
          :))
          • rolotomasi o.Osioł ma strzępy pamięci 15.04.04, 19:26
            "Nie narzekam na innych.Żyję i kocham życie.A Was polubiłem.
            :)) "
            ??
            Ileż w tym Szczerej Obłudy , gdzieś już chyba widzianej, wielokrotnie, zresztą.
            Jak długo jeszcze to potrwa?
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=10743966&a=10759958
    • Gość: homo O "okrągłym stole" mówi Michalkiewicz posłuchajcie IP: *.gdynia.mm.pl 19.04.04, 09:55
      www.radiomaryja.pl/dzwieki/2004/04/2004.04.07.f.m3u
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka