Gość: +++Ignorant
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
29.05.03, 03:17
Plany polskiej strefy stabilizacyjnej
Polska strefa stabilizacyjna w Iraku ma się rozciągać od granicy z Arabią
Saudyjską do granicy z Iranem.
Polski kontyngent będzie liczył ponad 2 tys. żołnierzy, cała dywizja do 7,5
tysiąca - podało w środę Ministerstwo Obrony Narodowej.
Dowództwo i sztab wielonarodowej dywizji zostaną utworzone z wykorzystaniem
dowództwa i sztabu 12. Szczecińskiej Dywizji Zmechanizowanej. Dywizja ma
liczyć 6,5-7,5 tys. ludzi, MON nie podaje, kto ma wejść w skład dywizji,
czekając, aż po deklaracjach wojskowych nastąpią decyzje polityków.
Dotychczas deklarację wysłania około 1700 żołnierzy złożyła Ukraina,
Bułgaria jest gotowa wysłać prawie 500 ludzi; zaangażowanie w budowę dywizji
zadeklarowało także Fidżi.
Pierwsza grupa zostanie przerzucona w lipcu, a pod koniec sierpnia polski
kontyngent ma być gotowy do działania. Przewidywane koszty wysłania
kontyngentu sięgną 135 mln zł.
"Chcemy w Iraku wspierać przywrócenie bezpieczeństwa i ładu publicznego,
likwidować zagrożenia terrorystyczne, utrzymywać integralność terytorialną,
udzielać wsparcia akcjom humanitarnym. Chcemy wspierać i pomagać, chcemy
tworzyć warunki, aby Irak sam mógł się rozwijać, budować swoje władze,
rozwiązywać swoje problemy" - oświadczył minister obrony Jerzy Szmajdziński.
"Podstawą prawną budowania sił stabilizacyjnych jest rezolucja numer 1483
Rady Bezpieczeństwa ONZ z 22 maja. Korzystamy również z dostępu do zasobów
Sojuszu Północnoatlantyckiego, co ma znaczenie polityczne" - podkreślił
minister.
"Nie spodziewamy się zagrożeń militarnych, nie funkcjonują jednostki byłej
armii irackiej, jedynego zagrożenia spodziewamy się ze strony uzbrojonych
grup kryminalnych, terrorystycznych, z takimi, zakładamy, będziemy mieć do
czynienia" - powiedział kandydat na dowódcę dywizji gen. dyw. Andrzej
Tyszkiewicz. Nazwał Irak krajem "niezmiernie wymagającym" ze względu na
klimat, konieczność filtrowania wody nawet do celów gospodarczych i ze
względu na społeczeństwo złożone z różnych narodów, wyznających różne
religie.
Liga Arabska zażądała w środę od Polski, która od lipca będzie zarządzać
strefą w Iraku, "zapewnienia tam porządku i bezpieczeństwa" oraz pomocy w
szybkim utworzeniu rządu irackiego. Polski wiceminister spraw zagranicznych
Bogusław Zaleski rozmawiał w Kairze z zastępcą sekretarza generalnego Ligi
Arabskiej Ahmedem Ben Hillim. Ben Hilli podkreślał konieczność "zachowania
jedności Iraku i poszanowania tradycji tego kraju".
Rząd czeski zgodził się na udział 400 żołnierzy w siłach stabilizacyjnych w
Iraku. Na czeski kontyngent złoży się personel działającego już szpitala
wojskowego w Basrze na południu Iraku, 50 żandarmów wojskowych i 15
specjalistów od współpracy wojska z ludnością cywilną. Decyzję w sprawie
udziału w siłach stabilizacyjnych w Iraku rozpatrzy wkrótce czeski parlament.
Prezydent Rumunii Ion Iliescu zwrócił się do parlamentu o zgodę na
skierowanie 678 rumuńskich żołnierzy do sił pokojowych w Iraku. Zgodę
parlamentu obserwatorzy uważają za pewną. Kontyngent rumuński ma działać w
południowym Iraku pod zwierzchnim dowództwem brytyjskim. Jeszcze przed
wybuchem wojny z Irakiem w marcu Rumunia oddała do dyspozycji koalicji 278-
osobowy pododdział wojsk chemicznych.
Węgierskie radio poinformowało, że Węgry włączą swój 300-osobowy wojskowy
pododdział zaopatrzeniowy w skład dowodzonej przez Polaków dywizji sił
pokojowych w Iraku.
Za wysłaniem opowiedzieli się przedstawiciele wszystkich czterech partii,
reprezentowanych w węgierskim parlamencie. Deputowani mają formalnie
zatwierdzić tę decyzję w najbliższy poniedziałek.
Wysłanie węgierskich żołnierzy do Iraku planuje się na początek sierpnia.
Niemiecki arcybiskup Paul Josef Cordes, któremu papież Jan Paweł II
powierzył koordynowanie pomocy humanitarnej Kościoła katolickiego dla Iraku,
udał się do Bagdadu. Zadaniem watykańskiego dostojnika będzie "osobista
weryfikacja potrzeb i warunków działania Kościoła katolickiego na
zniszczonym przez wojnę terytorium". Papieski wysłannik opracuje
również, "wespół z biskupami irackimi oraz katolickimi organizacjami
pozarządowymi, racjonalny i skoordynowany plan pomocy, odpowiednio do
pilnych potrzeb sanitarnych i żywnościowych, a także z myślą o odbudowie"
kraju.