hasz0
16.05.07, 12:18
Bogdan Pęk przed sejmową komisją śledczą ds banków</title>
<link>http://www.polskieradio.pl/iar/news.aspx?iID=2873384</link>
<description>
Przed sejmową komisję śledczą do spraw banków stawił się eurodeputowany
Bogdan Pęk, były szef sejmowej komisji do spraw prywatyzacji i komisji skarbu
państwa. <br> Oświadczył, że podczas przekształceń własnościowych w sektorze
bankowym doszło do ograbienia w biały dzień skarbu państwa. <br> Jego zdaniem
nie ulega wątpliwości, że banki sprzedano za około 10 % ich realnej wartości.
Według Pęka potęga ludzi, którym zależy na ukryciu tego zjawiska jest wielka,
są oni wspierani przez media i dlatego nikt nie został do tej pory ukarany.
<br> Bogdan Pęk wezwał członków sejmowej komisji śledczej do spraw banków do
dokładnego wyjaśnienia procesu prywatyzacji Banku Śląskiego. Powiedział, że
szczególnie istotne jest ustalenie listy akcjonariuszy, którzy otrzymali
prawo zakupu większej liczby akcji tego banku. <br> Przypomniał, że NIK
oceniła, iż podczas prywatyzacji Banku Śląskiego znacznie zaniżono wartość
banku. Zakwestionował też prawdziwość prospektu emisyjnego, a w związku z tym
legalność wszystkich pozostałych działań prywatyzacyjnych. Oskarżył
ówczesnego wicepremiera Marka Borowskiego i kilka innych osób o arbitralne
ustalenie ceny prywatyzowanego banku. Zdaniem Bogdana Pęka odpowiedzialność
za nieprawidłowości przy prywatyzacji Banku Śląskiego ponoszą także byli
ministrowie i wiceministrowie finansów Jerzy Osiatyński i Stefan Kawalec oraz
zarząd Banku Śląskiego z prezesem Marianem Rajczykiem. <br> Bogdan Pęk
powiedział, że stał się celem nagonki mającej go skompromitować. Według
niego, powodem tego były jego działania dążące do wyjaśnienia szczegółów
prywatyzacji Banku Śląskiego. Eurodeputowany oskarżył Marka Borowskiego o
organizowanie tej nagonki, która zakończyła się usunięciem go ze stanowiska
szefa sejmowej komisji. <br> Pęk powiedział ponadto, że on i jego rodzina
otrzymywała telefony z pogróżkami, a w Krakowie doszło do próby napadu na
niego, napastnicy odstąpili, gdy zagroził im bronią. Nie powiedział jednak,
kto miałby być inspiratorem. <br> Komisja ponownie wezwie dziś także na
przesłuchanie Hannę Gronkiewicz-Waltz. Była prezes Narodowego Banku Polskiego
odmówiła już raz stawienia się przed komisją, powołując się na orzeczenie
Trybunału Konstytucyjnego. Adam Hofman poinformował, że komisja ma cztery
ekspertyzy, z których wynika, że Hanna Gronkiewicz-Waltz nie może odmówić
składania zeznań. Komisja ma dziś wyznaczyć prezydent Warszawy nowy termin
przesłuchania.