balzer
16.06.03, 14:11
Podatek liniowy wyniósłby 28,7 proc.przy założeniu, że ta zmiana systemu
fiskalnego nie uszczupliła przychodów budżetu.
- Ministerstwo Finansów na stronie internetowej wyliczyło, że kwota wolna od
podatku w wysokości 600 zł miesięcznie, bez składki ZUS, wymagałaby
wprowadzenia stawki 28,7 proc. podatku liniowego, by zmiany były neutralne
dla budżetu.
Natomiast dla kwoty wolnej w wysokości 1.000 zł miesięcznie, bez ZUS, by
zneutralizować niższe wpływy do budżetu, stawka musiałaby wynosić 37,6 proc.
"Gdyby dochód wolny od podatku był na poziomie 1.000 zł miesięcznie i 12.000
zł rocznie, co oznacza dochód brutto (po powiększeniu o składkę na ZUS) 1.230
zł miesięcznie, to dla zachowania neutralnych skutków dla sektora finansów
publicznych niezbędne byłoby wprowadzenie stawki 37,6 proc. dla dochodów
powyżej 1.000 zł miesięcznie (po ZUS)" - podał resort finansów.
Dodatkowo obliczenia resortu pokazują, że stawka podatku liniowego w
wysokości 18 proc. uszczupliłaby budżet państwa o 10 mld zł.
Podatnik zarabiający 1.250 zł miesięcznie zyskałby 30,1 zł na opodatkowaniu
swoich dochodów stawką 18 proc., zaś mający dochody w wysokości 15.000 zł -
prawie 2.060 zł.
Premier Leszek Miller powiedział w ubiegłym tygodniu, że rząd rozważy
możliwość wprowadzenia jednolitej stawki podatku od dochodów.